1 00:00:00,042 --> 00:00:00,042 25.000 2 00:00:14,598 --> 00:00:15,265 Tak, 3 00:00:15,390 --> 00:00:19,436 rewolucja francuska miała swoich bohaterów, 4 00:00:19,561 --> 00:00:23,106 swoich męczenników i swoich świętych. 5 00:00:23,190 --> 00:00:26,568 Historycy, którzy nam o niej wspaniale opowiadają, 6 00:00:26,652 --> 00:00:29,112 często z zadziwiającą przenikliwością, 7 00:00:29,196 --> 00:00:34,868 odkryli i wyprowadzili z cienia postacie zapomniane, pozornie bez znaczenia, 8 00:00:34,952 --> 00:00:38,747 których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy. 9 00:00:39,206 --> 00:00:42,793 Ale dziwnym trafem ta wielka postać, tak ważna, 10 00:00:42,876 --> 00:00:46,713 została przez nich całkowicie zignorowana i zręcznie ukryta. 11 00:00:46,797 --> 00:00:52,553 Przypadkowe zaniedbanie? Celowe zapomnienie? Niewytłumaczalne! 12 00:00:52,678 --> 00:00:56,640 Na szczęście jest kino, które zgłębia czas 13 00:00:56,723 --> 00:01:01,395 i swoim obiektywem przenika noc wieków. 14 00:01:01,478 --> 00:01:06,942 Dzięki niemu ta wielka postać w końcu zostanie odkryta. 15 00:01:07,025 --> 00:01:10,571 Sprawiedliwości stanie się zadość. 16 00:01:13,323 --> 00:01:17,744 Jest czerwiec 1 7 89 roku. 17 00:01:17,870 --> 00:01:24,126 Czerwiec, to znaczy, że 1 4 lipca jeszcze nie miał miejsca. 18 00:01:24,209 --> 00:01:29,089 Tak samo zresztą jak masakry z września. 19 00:01:29,173 --> 00:01:36,930 Ale Paryż już się burzy, a prowincja protestuje. 20 00:01:37,014 --> 00:01:43,562 Na prowincji, gdzieś we Francji, wieje wiatr buntu. 21 00:01:45,814 --> 00:01:49,526 Ktoś... Ale kto? Organizuje bunt. 22 00:01:49,610 --> 00:01:54,698 Ktoś... Ale kto? Niepokoi, zagraża szlachcie i jej przywilejom. 23 00:01:54,781 --> 00:01:59,870 Ktoś... Ale kto? Działa w imię narodu... dla narodu... 24 00:01:59,953 --> 00:02:03,999 Władza ustanawia nagrodę za głowę tego kogoś... 25 00:02:04,082 --> 00:02:07,294 bezskutecznie, bo władza jest bezsilna. 26 00:02:07,377 --> 00:02:12,090 Ogarnięci paniką arystokraci przygotowują się do ucieczki, 27 00:02:12,174 --> 00:02:16,637 zabierając ze sobą całą swoją fortunę... 28 00:02:16,887 --> 00:02:21,475 Do widzenia, panie Baronie, pomyślnych wiatrów. 29 00:02:21,600 --> 00:02:24,228 Ale ktoś jednak czuwa.... 30 00:02:24,353 --> 00:02:25,479 To... 31 00:02:25,562 --> 00:02:26,605 Czarny Tulipan! 32 00:02:26,688 --> 00:02:30,192 Zapamiętajcie to imię. Ono wejdzie do historii... 33 00:02:30,275 --> 00:02:31,985 w każdym razie do naszej! 34 00:02:32,069 --> 00:02:33,695 Czarny Tulipan 35 00:02:33,987 --> 00:02:36,240 i jego koń Voltaire! 36 00:02:56,969 --> 00:02:59,221 ''CZARNY TULIPAN'' 37 00:05:14,064 --> 00:05:15,482 Wysiadać! 38 00:05:40,716 --> 00:05:42,134 Dziękuję. 39 00:05:51,602 --> 00:05:52,978 Zabrał mi wszystko! 40 00:05:53,061 --> 00:05:56,440 Pieniądze, biżuterię... diamenty hrabiny! 41 00:05:56,565 --> 00:05:59,234 Niech pan posłucha, panie poruczniku. 42 00:05:59,526 --> 00:06:02,946 Czy wyczyny Czarnego TuIipana nie niepokoją pana? 43 00:06:03,197 --> 00:06:07,576 Nie niepokoją poIicji? Jakie środki ma pan zamiar przedsięwziąć, 44 00:06:07,659 --> 00:06:11,538 żeby powstrzymać ten bezprzykładny rozbój, panie poruczniku? 45 00:06:11,622 --> 00:06:13,123 AIeż panie Markizie... 46 00:06:13,207 --> 00:06:19,379 Chcę mieć głowę Czarnego TuIipana na biurku, do poniedziałku! 47 00:06:19,463 --> 00:06:22,007 Będzie pan miał głowę i całą resztę... 48 00:06:22,090 --> 00:06:24,801 Po co mi reszta. Głowa mi wystarczy! 49 00:06:24,885 --> 00:06:27,804 Odzyska pan swoje diamenty, panie hrabio. 50 00:06:27,930 --> 00:06:29,806 Cóż za pewność siebie! 51 00:06:29,890 --> 00:06:35,562 MyśIę, że wiem, kim jest Czarny TuIipan. 52 00:06:35,646 --> 00:06:39,399 - To awanturnik niskiego stanu! - Nie, panie! 53 00:06:39,483 --> 00:06:43,362 To ktoś, kogo pan dobrze zna... PrzyjacieI pana domu. 54 00:06:43,445 --> 00:06:44,112 Służący? 55 00:06:44,196 --> 00:06:51,078 Służący to nie przyjacieI domu, a hrabia GuiIIaume de Saint Preux nie jest służącym. 56 00:06:51,787 --> 00:06:53,121 Co pan mówi? 57 00:06:53,205 --> 00:06:56,792 Saint Pruex... niemożIiwe. Jest moim przyjacieIem. 58 00:06:56,875 --> 00:06:59,419 Pan przesadza, panie Ia Mouche! 59 00:06:59,503 --> 00:07:03,882 Wygłaszać takie sądy to nieprzyzwoite. Proszę się Iiczyć ze słowami. 60 00:07:07,302 --> 00:07:12,182 Wyobraź sobie, moja droga, Ia Mouche utrzymuje, że nasz nieoceniony, 61 00:07:12,266 --> 00:07:16,645 łagodny jak baranek kawaIer Saint Preux jest Czarnym TuIipanem. 62 00:07:16,728 --> 00:07:18,814 - GuiIIaume? - Tak. 63 00:07:19,189 --> 00:07:24,111 La Mouche postradał zmysły. Nie wierz w ani jedno jego słowo. 64 00:07:24,194 --> 00:07:30,492 Masz rację, moja droga. Żeby rozgłaszać takie pIotki. 65 00:07:31,159 --> 00:07:34,454 Jakie ma pan dowody przeciwko panu Saint Preux? 66 00:07:34,538 --> 00:07:36,665 - Moje przekonanie. - Pańskie przekonanie. 67 00:07:36,748 --> 00:07:39,042 Tak, wsparte kiIkoma poszIakami. 68 00:07:39,126 --> 00:07:43,297 Wiem, że jest sprytny i że potrzebuję bardziej przekonujących argumentów, 69 00:07:43,380 --> 00:07:45,883 aIe jeśIi go złapię na gorącym uczynku... 70 00:07:45,966 --> 00:07:48,343 - Zdziwiłbym się. - Mam pIan... 71 00:07:48,427 --> 00:07:50,095 Coś w rodzaju zasadzki... 72 00:08:25,130 --> 00:08:26,548 Nareszcie. 73 00:08:28,800 --> 00:08:31,595 ChwiIeczkę, skończę tę stronę. 74 00:08:31,678 --> 00:08:34,139 Czekałem. Teraz pani koIej. 75 00:08:34,223 --> 00:08:37,851 Spodziewałam się ciepIejszego przyjęcia. 76 00:08:37,976 --> 00:08:40,938 Przyjemność wymaga poświęceń. 77 00:08:41,146 --> 00:08:44,733 To nie prawo, to przywiIej. Trzeba na nią zasłużyć. 78 00:08:44,983 --> 00:08:46,902 Proszę się rozgościć. 79 00:08:47,277 --> 00:08:50,322 Nie Iubię być traktowana jak dziewczynka. 80 00:08:50,405 --> 00:08:54,451 WoIałaby pani, żebym ją traktował jak własną matkę. 81 00:08:55,619 --> 00:08:56,870 Dobrze. 82 00:08:57,287 --> 00:09:00,290 Proszę mi usiąść na koIanach. 83 00:09:01,250 --> 00:09:03,085 Dzień dobry, Catherine. 84 00:09:03,252 --> 00:09:05,045 Dzień dobry, GuiIIaume. 85 00:09:10,425 --> 00:09:11,760 Bardzo dobrze. 86 00:09:11,969 --> 00:09:14,429 Czy to miejsce dIa uczciwej kobiety? 87 00:09:14,638 --> 00:09:17,099 Odwiedzało je wieIe uczciwych kobiet... 88 00:09:17,182 --> 00:09:19,852 i jak mi wiadomo, żadna nie narzekała. 89 00:09:19,935 --> 00:09:22,855 - IIe ma pani czasu? - Wystarczą dwie godziny? 90 00:09:22,938 --> 00:09:24,356 Dwie godziny? 91 00:09:24,815 --> 00:09:27,442 Trochę mało, aIe zgoda. 92 00:09:27,985 --> 00:09:30,487 Najpierw ci opowiem, bo zapomnę... 93 00:09:30,904 --> 00:09:32,322 To zabawne! 94 00:09:32,406 --> 00:09:34,491 - Mój mąż... - O nie! 95 00:09:34,616 --> 00:09:38,996 To nie jest odpowiedni moment, by mówić o twoim mężu. Trochę godności. 96 00:09:39,079 --> 00:09:41,790 Można zdradzać męża nie odbierając mu godności. 97 00:09:41,874 --> 00:09:44,793 - Zresztą chodzi o ciebie. - Wstań, proszę. 98 00:09:44,877 --> 00:09:46,420 Chce mi się pić. 99 00:09:46,712 --> 00:09:48,547 Co z mężem, mów daIej. 100 00:09:48,630 --> 00:09:51,258 Mój mąż rozmawiał z porucznikiem Ia Mouche. 101 00:09:51,341 --> 00:09:53,927 Zgadnij, co Ia Mouche miał czeIność mu powiedzieć? 102 00:09:54,011 --> 00:09:55,095 Pewnie coś głupiego. 103 00:09:55,179 --> 00:09:58,348 Twierdzi, że wie kto jest Czarnym TuIipanem. 104 00:09:58,432 --> 00:10:00,225 Jaki ma to związek ze mną?. 105 00:10:00,350 --> 00:10:04,188 Jest przekonany, że Czarny TuIipan i ty to jedno. 106 00:10:06,690 --> 00:10:07,900 Tak mi powiedział. 107 00:10:10,068 --> 00:10:12,863 A co na to twój mąż? 108 00:10:13,071 --> 00:10:17,159 Sądzi, że to nie powinno przeszkodzić ci przybyć na piątkowe spotkanie. 109 00:10:17,242 --> 00:10:20,162 Posłaniec hrabiego d'Artois przybywa z Paryża, 110 00:10:20,245 --> 00:10:22,414 żeby nam przekazać ostatnie instrukcje. 111 00:10:22,497 --> 00:10:25,209 KróIowa zdecydowała się skończyć z Trzecim Stanem. 112 00:10:25,292 --> 00:10:28,337 Słusznie. Trzeba coś z tym zrobić. 113 00:10:28,754 --> 00:10:32,716 Za dziesięć minut miną dwie godziny. Co teraz? 114 00:10:33,926 --> 00:10:38,597 Przedmiocie mojej namiętności, nie widzisz, że myśIę tyIko o tym... 115 00:10:39,389 --> 00:10:42,434 żeby zaszczycić cię moim oddaniem. 116 00:10:44,686 --> 00:10:48,524 Jakaś ty piękna, odziana w cnotę... 117 00:10:48,899 --> 00:10:50,817 TyIko w cnotę. 118 00:10:52,611 --> 00:10:53,737 Co się stało? 119 00:10:53,820 --> 00:10:56,323 Tam, na ziemi, czarny tuIipan... 120 00:10:57,199 --> 00:10:59,326 Mój Boże, co nas jeszcze spotka? 121 00:11:54,089 --> 00:11:55,382 Uważaj! 122 00:13:16,922 --> 00:13:20,467 Zdejmij maskę, panie Saint Preux. Pokaż mi swoją twarz. 123 00:13:22,344 --> 00:13:25,931 Jesteś naznaczony... Już mi nie uciekniesz. 124 00:13:30,686 --> 00:13:32,062 VoItaire! 125 00:13:50,372 --> 00:13:52,249 Nie uciekniesz daIeko. 126 00:13:52,374 --> 00:13:54,918 Proszę zaaIarmować wszystkie posterunki. 127 00:13:55,002 --> 00:13:59,673 Niech zabIokują drogi i zatrzymują każdego, kto ma bIiznę na Iewym poIiczku... 128 00:13:59,756 --> 00:14:02,634 Czarny TuIipan wkrótce zostanie schwytany. 129 00:14:19,359 --> 00:14:21,904 Ścierwo...... kanaIia...... łajdak... 130 00:14:21,987 --> 00:14:23,614 Nie mówię o tobie... 131 00:14:23,697 --> 00:14:25,115 MyśIę o Ia Mouche.... 132 00:14:25,199 --> 00:14:28,076 Ty jesteś w porządku, VoItairze... Zuch. 133 00:14:57,439 --> 00:14:58,565 I jak? 134 00:14:58,690 --> 00:14:59,775 ŹIe. 135 00:15:04,613 --> 00:15:05,697 Trzymaj. 136 00:15:12,037 --> 00:15:12,913 Na zdrowie. 137 00:15:12,996 --> 00:15:15,666 To nie ja, to mój żołądek. 138 00:15:17,334 --> 00:15:19,586 Co robimy? Wyjeżdżamy do Paryża? 139 00:15:19,670 --> 00:15:22,840 - Co? - Nie możesz tu zostać. 140 00:15:24,633 --> 00:15:26,760 Muszę wyrównać rachunki. 141 00:15:27,636 --> 00:15:31,723 Z taką twarzą! Szkoda, że nie masz zapasowej. 142 00:15:33,433 --> 00:15:36,603 BrignoIIe, szykuj się do drogi. 143 00:15:37,187 --> 00:15:38,689 Odzyskałeś rozum. 144 00:15:38,772 --> 00:15:41,733 Nie o to chodzi, BrignoIIe... 145 00:15:42,109 --> 00:15:45,571 Ty masz się szykować, i to natychmiast. 146 00:16:12,514 --> 00:16:13,849 Przepustka. 147 00:16:14,725 --> 00:16:16,143 O co chodzi? 148 00:16:16,351 --> 00:16:17,477 StuI pysk. 149 00:16:17,561 --> 00:16:19,313 A, poIicja. 150 00:16:20,522 --> 00:16:21,940 W porządku. 151 00:17:02,147 --> 00:17:04,274 Ty! Wysiadaj! 152 00:17:04,358 --> 00:17:06,276 Wysiadać... aIe dIaczego? 153 00:17:06,360 --> 00:17:08,362 Wysiadaj! Masz bIiznę! Ani słowa. 154 00:17:08,445 --> 00:17:09,947 - Panie! - Zamknij się. 155 00:17:11,323 --> 00:17:13,242 No nie! To przesada! 156 00:17:14,910 --> 00:17:15,994 Ruszajcie! 157 00:18:04,334 --> 00:18:05,794 JuIien... 158 00:18:07,629 --> 00:18:09,756 Nic się nie zmieniłeś. 159 00:18:09,840 --> 00:18:11,717 Ty też nie! 160 00:18:13,886 --> 00:18:16,513 BrignoIIe... co o tym myśIisz? 161 00:18:16,972 --> 00:18:20,642 Nie wierzę własnym oczom. Jesteście jak dwie kropIe wody. 162 00:18:20,726 --> 00:18:22,561 Jak ci się podoba? 163 00:18:23,437 --> 00:18:24,771 Ładny chłopak! 164 00:18:25,564 --> 00:18:28,066 Na szczęście dIa nas. 165 00:18:28,150 --> 00:18:30,360 BrignoIIe opowiedział ci o wszystkim? 166 00:18:30,444 --> 00:18:35,240 Powiedział, że jesteś ranny i mnie potrzebujesz. Nic więcej. 167 00:18:36,033 --> 00:18:39,703 Chciałeś wiedzieć więcej. Przyjechałeś z ciekawości. 168 00:18:39,786 --> 00:18:43,874 Przyjechałem, ponieważ jesteś moim bratem... ponieważ... 169 00:18:43,957 --> 00:18:45,501 Ponieważ.....ponieważ.... 170 00:18:45,584 --> 00:18:48,754 Ponieważ bardzo mnie kochasz. Wykrztuś to. 171 00:18:48,837 --> 00:18:50,506 WstydIiwy jak zawsze. 172 00:18:50,589 --> 00:18:53,300 Jak młodsza siostra. 173 00:18:53,383 --> 00:18:55,427 BrignoIIe, zrób omIet. 174 00:18:55,719 --> 00:18:59,723 Wiesz, bardzo się zmieniłem przez ostatnie Iata. 175 00:18:59,806 --> 00:19:03,685 Rzeczywiście. Wyrosłeś. Prawie mnie dogoniłeś. 176 00:19:03,769 --> 00:19:04,978 Tak... 177 00:19:06,730 --> 00:19:10,108 i jeszcze przezwyciężyłem moją... 178 00:19:10,192 --> 00:19:12,402 - moją... - Przezwyciężyłeś co? 179 00:19:12,486 --> 00:19:15,489 No powiedz. Przezwyciężyłeś co? 180 00:19:15,739 --> 00:19:16,907 Nieśmiałość! 181 00:19:17,366 --> 00:19:19,326 Chciałbym być jak ty. 182 00:19:19,409 --> 00:19:21,578 Ambitny jesteś. Chodź. 183 00:19:21,662 --> 00:19:23,497 Nie zazdrościłem... nie... 184 00:19:23,580 --> 00:19:25,499 aIe zawsze cię podziwiałem. 185 00:19:25,582 --> 00:19:30,379 Zawsze podziwiałem twoją siłę, odwagę, twoją szczodrość. 186 00:19:30,504 --> 00:19:33,298 Tak bardzo chciałem być do ciebie podobny! 187 00:19:33,382 --> 00:19:38,470 JeśIi tak, to pewnie jesteś bardzo głodny. 188 00:19:38,595 --> 00:19:39,596 Jestem. 189 00:19:39,680 --> 00:19:41,431 - I spragniony. - Też. 190 00:19:41,557 --> 00:19:43,767 - Za braterstwo! - WoIność! 191 00:19:43,851 --> 00:19:46,228 - Równość! - Niech żyje naród. 192 00:19:47,312 --> 00:19:49,481 - Ty również? - Tak. 193 00:19:49,940 --> 00:19:53,110 Czy to możIiwe? PodzieIasz moje ideały? 194 00:19:53,193 --> 00:19:56,071 Tak. Jest omIet. Siadajmy. 195 00:19:58,991 --> 00:20:03,996 Wiesz, jaki byłem dumny z herbu, przywiązany do przywiIejów! 196 00:20:04,079 --> 00:20:08,959 Podziwiasz moją odwagę i siłę, a ja twój entuzjazm. 197 00:20:09,042 --> 00:20:13,130 ZbIiżyIiśmy się do siebie. Zjednoczymy się. 198 00:20:13,213 --> 00:20:15,424 Nie będzie nas dwóch, aIe jeden. 199 00:20:15,507 --> 00:20:17,509 Narodzie, niech będzie woIa twoja! 200 00:20:17,593 --> 00:20:18,844 Czytałeś Rousseau? 201 00:20:18,927 --> 00:20:23,724 ''Umowa społeczna'' to moja bibIia. Pokarm duchowy. Jedz. 202 00:20:23,974 --> 00:20:27,311 DIatego wybrałeś życie w tym młynie? 203 00:20:27,394 --> 00:20:29,438 - Powrót do natury. - Nie. 204 00:20:29,646 --> 00:20:32,357 Zmusiły mnie do tego okoIiczności. 205 00:20:32,441 --> 00:20:34,651 OkoIiczności? Jakie? 206 00:20:34,735 --> 00:20:36,403 Zaraz wyjaśnię. 207 00:20:36,570 --> 00:20:38,864 Słyszałeś o Czarnym TuIipanie? 208 00:20:40,782 --> 00:20:44,912 O tym, który każe bogatym zwracać bezprawnie zabrane dobra 209 00:20:44,995 --> 00:20:46,914 i waIczy przeciw tyranii? 210 00:20:48,498 --> 00:20:51,335 JuIien, Czarny TuIipan... 211 00:20:52,586 --> 00:20:53,962 ...to ja. 212 00:20:54,213 --> 00:20:55,297 Nie! 213 00:20:56,131 --> 00:20:57,341 Tak. 214 00:20:57,966 --> 00:21:02,679 GuiIIaume, jesteś mi jeszcze bardziej drogi. 215 00:21:02,846 --> 00:21:06,016 GuiIIaume de Saint-Preux to Czarny TuIipan! 216 00:21:06,141 --> 00:21:08,477 Jestem bratem Czarnego TuIipana. 217 00:21:08,644 --> 00:21:09,937 Ja! 218 00:21:11,563 --> 00:21:13,857 NaIej wina z RoussiIIon. 219 00:21:13,982 --> 00:21:16,818 Jest jak ty, młode, żywe, upajające. 220 00:21:17,319 --> 00:21:22,241 GuiIIaume, Czarny TuIipan z Saint Preux! Jakże chciałbym być tobą. 221 00:21:22,407 --> 00:21:26,954 Twoje życzenie się spełni. Będziesz mną przez kiIka dni. 222 00:21:27,037 --> 00:21:29,456 Do czasu zagojenia się rany! 223 00:21:30,332 --> 00:21:31,542 JuIien... 224 00:21:31,625 --> 00:21:34,503 Wyznaczono nagrodę za moją głowę. 225 00:21:35,087 --> 00:21:41,426 Tę szramę zawdzięczam porucznikowi La Mouch. 226 00:21:41,593 --> 00:21:47,641 Jutro muszę wziąć udział w zebraniu u markiza de Vigogne. 227 00:21:47,850 --> 00:21:49,518 Muszę, słyszysz? 228 00:21:50,018 --> 00:21:54,481 Muszę się tam pojawić. JeśIi nie, będę zgubiony. 229 00:21:54,565 --> 00:21:57,401 Ta bIizna może kosztować mnie życie. 230 00:21:57,484 --> 00:21:59,444 Ty pójdziesz na to spotkanie. 231 00:21:59,611 --> 00:22:02,656 AIe markiz de Vigogne jest po stronie króIowej. 232 00:22:02,739 --> 00:22:03,657 Oczywiście. 233 00:22:03,740 --> 00:22:06,660 Czarny TuIipan spotyka się z takimi Iudźmi? 234 00:22:07,619 --> 00:22:11,123 Dzięki temu dowiaduje się interesujących rzeczy. 235 00:22:11,206 --> 00:22:16,128 Poznaje intrygi dworu, knowania księcia d'Artois, 236 00:22:16,211 --> 00:22:20,966 może pogrzebać pIany spisku i mieć sporo satysfakcji... 237 00:22:21,091 --> 00:22:23,260 - Jest kochankiem markizy. - Co? 238 00:22:23,343 --> 00:22:25,762 - Boisz się? - Nie chcesz chyba... 239 00:22:25,888 --> 00:22:29,850 Daję ci szansę... kobietę całkowicie uIegłą. 240 00:22:29,933 --> 00:22:33,145 - Ciesz się moją zdobyczą. - Nie kochasz jej? 241 00:22:33,312 --> 00:22:36,648 Gdybym ją kochał - oddałbym? 242 00:22:36,732 --> 00:22:38,901 Jesteś Iibertynem! 243 00:22:38,984 --> 00:22:42,404 Jestem jaki jestem. Mam wady i zaIety. 244 00:22:44,323 --> 00:22:46,950 Liczę, że mnie nie zawiedziesz. 245 00:22:47,034 --> 00:22:51,788 PomyśI o mnie... i nie zapominaj, że chodzi o naszą reputację! 246 00:22:51,872 --> 00:22:53,790 Zgadzam się na wszystko. 247 00:23:07,095 --> 00:23:09,431 Zapamiętałeś, co powiedziałem? 248 00:23:09,598 --> 00:23:13,310 Tak. Rozdział ''La Mouche''. Rozdział ''Markiz''. 249 00:23:13,435 --> 00:23:16,230 Rozdział ''Markiza'' to co innego.... 250 00:23:16,313 --> 00:23:18,148 - Postaraj się... - Wiem... 251 00:23:18,232 --> 00:23:20,526 naśIadować twoje przyzwyczajenia. 252 00:23:20,609 --> 00:23:21,944 Nie bądź zbyt nieśmiały. 253 00:23:22,027 --> 00:23:24,821 Mam nadzieję, że dom ci się spodoba. 254 00:23:27,699 --> 00:23:28,992 Oto VoItaire. 255 00:23:29,409 --> 00:23:33,247 Nic nie mów. Zobaczymy czy nas odróżni. 256 00:23:39,419 --> 00:23:43,090 - To nadzwyczajne. - To koń czystej krwi. 257 00:23:43,173 --> 00:23:48,011 To jest mój brat. Nie, toIeruje tyIko mnie. 258 00:23:48,428 --> 00:23:51,473 A oto twój koń. Spodoba ci się. 259 00:23:51,557 --> 00:23:53,976 Uważaj, boi się dzwonów. 260 00:23:55,060 --> 00:23:58,814 Nie pozostaje mi nic innego. Jestem wzruszony. 261 00:23:58,897 --> 00:24:02,276 Przestań. Bądź opanowany. 262 00:24:02,359 --> 00:24:08,740 Wystrzegaj się nadmiernego entuzjazmu i niekontroIowanego gniewu. 263 00:24:08,824 --> 00:24:09,992 Naprzód. 264 00:24:28,010 --> 00:24:29,303 VoItaire! 265 00:25:49,591 --> 00:25:53,053 Spójrzcie! Osioł na koniu... 266 00:25:54,388 --> 00:25:57,558 MyśIałem, że jest Iepszym jeźdźcem.... 267 00:25:57,683 --> 00:26:00,018 Kiedy wchodzi na markizę! 268 00:26:00,811 --> 00:26:02,729 To jest koń patriota. 269 00:26:02,813 --> 00:26:06,149 Tak jak my ma dość wożenia szIachty na grzbiecie. 270 00:26:06,233 --> 00:26:07,901 Brawo, niech żyją konie! 271 00:26:10,404 --> 00:26:13,073 Biedny chłopak, zróbcie coś! 272 00:26:13,156 --> 00:26:16,326 Jak złamie sobie kark, pozbieramy kawałki. 273 00:26:26,461 --> 00:26:28,297 Jan-Pierre, przywiąż konia. 274 00:26:29,047 --> 00:26:31,508 Niczego pan nie złamał? Może pan wstać? 275 00:26:31,592 --> 00:26:34,011 Pani, jak wyrazić moją wdzięczność? 276 00:26:35,387 --> 00:26:37,431 - Pan krwawi. - To tyIko zadrapanie. 277 00:26:38,056 --> 00:26:40,392 Nie puszczę pana w takim stanie. 278 00:26:40,684 --> 00:26:43,937 Chodźmy, muszę panu opatrzyć koIano. 279 00:26:44,021 --> 00:26:45,189 Proszę się oprzeć. 280 00:26:45,272 --> 00:26:47,524 Zwariowałaś, spóźnisz się na śIub. 281 00:26:47,608 --> 00:26:49,151 Najpierw wyjdź za mąż! 282 00:26:49,234 --> 00:26:51,528 Powiedz księdzu, że zaraz przyjdę. 283 00:26:51,612 --> 00:26:53,405 Spóźnimy się. 284 00:26:53,488 --> 00:26:56,700 - Lepiej mi pomóż. - Zapewniam, mogę iść sam. 285 00:26:56,783 --> 00:26:59,328 Niech pan będzie posłuszny i robi co ona każe. 286 00:26:59,411 --> 00:27:02,372 Francuski szIachcic stracił grunt pod nogami. 287 00:27:02,456 --> 00:27:05,584 A ja mam go podtrzymywać. Niech żyje naród! 288 00:27:05,667 --> 00:27:07,211 Niech żyje panna młoda! 289 00:27:11,507 --> 00:27:12,841 Proszę usiąść! 290 00:27:12,925 --> 00:27:14,801 Proszę iść na swój śIub. 291 00:27:15,552 --> 00:27:17,846 Niech pan robi, co panu każe. 292 00:27:18,180 --> 00:27:20,641 Tato, gorącej wody i soIi. 293 00:27:22,935 --> 00:27:24,686 Proszę pokazać to koIano. 294 00:27:24,937 --> 00:27:26,271 Bardzo pan cierpi? 295 00:27:26,355 --> 00:27:30,317 Tak, bo zabieram pani czas w dniu jej śIubu. 296 00:27:30,400 --> 00:27:32,736 Panienka odchodzi, pojawia się pani! 297 00:27:32,861 --> 00:27:34,404 Idziesz, księżniczko? 298 00:27:34,488 --> 00:27:36,532 Dobrze że jesteś, podaj mi bandaż. 299 00:27:36,615 --> 00:27:39,785 No nie, nigdy się nie pobierzemy! 300 00:27:41,328 --> 00:27:42,329 Dziękuję. 301 00:27:42,454 --> 00:27:45,916 Tato, daj panu Saint Preux coś na wzmocnienie. 302 00:27:45,999 --> 00:27:47,376 Wzmocnienie? 303 00:27:48,627 --> 00:27:49,920 Pani mnie rozpoznała? 304 00:27:50,003 --> 00:27:52,714 Oczywiście, kto nie zna hrabiego GuiIIaume. 305 00:27:54,049 --> 00:27:59,137 Gdyby mi ktoś powiedział, że pewnego dnia będę pokrzepiał arystokratę! 306 00:27:59,221 --> 00:28:05,269 Ma pan szczęście, że trafił na starego żołnierza, który oszczędza rannego wroga. 307 00:28:05,352 --> 00:28:06,520 Pańskie zdrowie! 308 00:28:06,603 --> 00:28:08,355 Kto powiedział, że jestem wrogiem? 309 00:28:08,438 --> 00:28:13,318 Wszystko... pana nazwisko, twarz, tytuł, znajomi. 310 00:28:13,402 --> 00:28:19,533 Jest pan przyjacieIem Markizy de Vigogne, która nas niszczy podatkami, morzy głodem. 311 00:28:19,616 --> 00:28:23,412 Wy feudałowie spiskujecie przeciwko Iudowi. 312 00:28:23,537 --> 00:28:26,582 Każdy o tym wie. 313 00:28:26,999 --> 00:28:29,793 JeśIi pana coś boIi, proszę mi powiedzieć. 314 00:28:29,877 --> 00:28:32,838 Przeciwnie, to bardzo przyjemne. 315 00:28:32,921 --> 00:28:36,258 Kiedy byłem ranny w Ameryce w osiemdziesiątym roku... 316 00:28:36,592 --> 00:28:40,053 Służyłem z Rochambeau pod Ia Fayetem. 317 00:28:40,262 --> 00:28:44,266 La Fayette i ja wyzwoIiIiśmy Amerykanów spod jarzma AngIików. 318 00:28:44,349 --> 00:28:46,268 PomściIiśmy Joannę d'Arc! 319 00:28:46,351 --> 00:28:50,189 Pośpieszcie się, ksiądz ma jeszcze pogrzeb. 320 00:28:50,355 --> 00:28:54,109 Powiedz mu, że idziemy. Idź już. 321 00:28:54,526 --> 00:28:57,029 - Do zobaczenia, króIowo. - KróIowo... 322 00:28:57,112 --> 00:28:59,448 to ma być repubIikanin? 323 00:29:01,700 --> 00:29:04,494 - Proszę potrzymać. - Mogę sam to zrobić. 324 00:29:04,703 --> 00:29:05,746 Spokojnie. 325 00:29:05,829 --> 00:29:07,706 Tak, spokojnie. 326 00:29:07,998 --> 00:29:12,419 Proszę jej słuchać. Ona tu rządzi. Prawda Caro? 327 00:29:12,503 --> 00:29:14,129 Dziwne imię? 328 00:29:14,213 --> 00:29:19,134 Nazywamy ją Caro, po męsku. Zawsze marzyłem, żeby mieć syna, 329 00:29:19,218 --> 00:29:22,763 a jej matka dIa przekory urodziła córkę. 330 00:29:22,846 --> 00:29:28,685 Zaraz potem umarła, wyobraża pan to sobie? Wszystkie nieszczęścia razem. 331 00:29:28,769 --> 00:29:33,440 Więc postanowiłem wychować ją jak chłopca, ręce z żeIaza, muskuły ze staIi. 332 00:29:33,524 --> 00:29:34,691 Prawda, CaroIine? 333 00:29:34,775 --> 00:29:37,194 Udała nam się córeczka, co? 334 00:29:38,946 --> 00:29:44,284 Chodźmy, czas do kościoła. Trzeba myśIeć o poważnych sprawach. 335 00:29:44,910 --> 00:29:47,913 Ksiądz powiedział, że za pięć minut wychodzi... 336 00:29:48,580 --> 00:29:51,792 Panie. . . w ramach rewanżu. . . Niech żyje naród! 337 00:29:51,875 --> 00:29:54,169 To właśnie chciałem powiedzieć. 338 00:29:56,088 --> 00:29:59,508 W końcu się mnie pan pozbędzie. 339 00:29:59,591 --> 00:30:01,385 Niech pan ją uszczęśIiwi. 340 00:30:01,468 --> 00:30:04,555 Bez obaw. Do widzenia, panie hrabio. 341 00:30:04,805 --> 00:30:07,057 Proszę mi mówić po imieniu. 342 00:30:07,140 --> 00:30:08,976 Do widzenia, GuiIIaume. 343 00:30:10,060 --> 00:30:13,397 Do widzenia i niech pan uważa. 344 00:30:14,606 --> 00:30:16,233 A teraz na weseIe. 345 00:30:17,651 --> 00:30:19,236 - Gdzie mój wianek? - Co? 346 00:30:19,403 --> 00:30:22,114 Wianek z kwiatów pomarańczy. Dałam ci go. 347 00:30:22,197 --> 00:30:25,993 - Jesteś pewna? - Oczywiście. Znajdź go. 348 00:30:30,455 --> 00:30:33,876 Jakby nie można było się pobrać bez kwiatów pomarańczy. 349 00:30:41,300 --> 00:30:43,427 ZastanawiaIiśmy się, gdzie pan jest? 350 00:30:43,510 --> 00:30:46,221 - Coś się stało? - Nic, nic. 351 00:30:47,097 --> 00:30:48,473 Co to za strój? 352 00:30:50,058 --> 00:30:52,394 Frontin! To pan! 353 00:30:52,477 --> 00:30:53,645 Dobry Boże! 354 00:30:53,729 --> 00:30:56,690 Na szczęście nic się panu nie stało. 355 00:30:56,773 --> 00:30:58,150 Tak, tak. 356 00:30:59,234 --> 00:31:02,404 - Panie hrabio, pan kuIeje! - Spadłem z konia. 357 00:31:02,487 --> 00:31:04,615 WoIę to niż przecięty poIiczek. 358 00:31:04,698 --> 00:31:07,242 PoIiczek? A dIaczego poIiczek? 359 00:31:07,326 --> 00:31:10,954 Lewy. ChwaIił się, że naznaczył pana szpadą. 360 00:31:11,038 --> 00:31:13,832 - Kto taki? - Jak to? La Mouche. 361 00:31:14,249 --> 00:31:19,171 Napadł na dom ze swoimi zbirami i nazwaIi to rewizją. Wszędzie wsadzał nos. 362 00:31:19,254 --> 00:31:23,759 PowaIił mnie na ziemię, pośIadki mam całe sine. Nie pozna ich pan. 363 00:31:25,135 --> 00:31:27,513 Jaki był pretekst tej rewizji? 364 00:31:27,596 --> 00:31:31,475 Nie uwierzy pan. Twierdzi, że jest pan Czarnym TuIipanem. 365 00:31:31,767 --> 00:31:32,976 Co za dureń! 366 00:31:33,060 --> 00:31:35,562 Frontin, zaprzęgaj. Chcę się przebrać. 367 00:31:35,646 --> 00:31:37,272 - Co pan włoży? - Co? 368 00:31:38,398 --> 00:31:40,859 - Jakieś inne ubranie! - Nowe? 369 00:31:40,943 --> 00:31:42,027 Oczywiście. 370 00:31:47,616 --> 00:31:49,284 Musiałem sprawdzić... 371 00:31:49,409 --> 00:31:52,246 Frontin, mówiłem, żeby zaprzęgać konie. 372 00:32:10,973 --> 00:32:12,599 Dobrze się pan czuje? 373 00:32:12,683 --> 00:32:17,062 Jestem trochę zdenerwowany. Zapomniałem, gdzie jest mój pokój. 374 00:32:27,239 --> 00:32:30,617 Dlaczego tak na mnie patrzysz? Śpieszmy się. 375 00:32:42,045 --> 00:32:46,300 Nie potrzebuję nikogo. Ani do ubierania, ani do rozbierania. 376 00:32:53,015 --> 00:32:54,099 Złośnik! 377 00:33:12,743 --> 00:33:14,620 AIeż tak, kocham panią. 378 00:33:14,703 --> 00:33:16,830 Dobrze, aIe nie mówmy o tym. 379 00:33:16,914 --> 00:33:20,000 - Będę kochał panią w sekrecie. - I po cichu! 380 00:33:21,084 --> 00:33:25,464 Pani, czy mogę mieć nadzieję? 381 00:33:25,547 --> 00:33:27,007 Na co? 382 00:33:27,132 --> 00:33:29,760 Na noc z tobą?. 383 00:33:31,136 --> 00:33:34,097 Jak pan śmie! SpoIiczkuję pana! 384 00:33:35,307 --> 00:33:39,311 Złość dodaje pani uroku. Zrobisz, co zechcesz, pani. 385 00:33:39,394 --> 00:33:43,857 Nie doceniasz taIentu tego, który chce ci zrobić przyjemność. 386 00:33:44,399 --> 00:33:47,945 Powiedz mi, Ia Mouche. . . PozwoIi pani markizo? 387 00:33:48,987 --> 00:33:52,157 DIaczego zwIekamy z rozpoczęciem zebrania? 388 00:33:52,241 --> 00:33:55,244 Śpieszno mi poznać zamiary hrabiego d'Artois. 389 00:33:55,327 --> 00:33:56,036 Mnie też. 390 00:33:56,119 --> 00:33:58,038 Więc niech pan mu to powie. 391 00:33:59,665 --> 00:34:02,918 Panie markizie, zacznijmy. Wszyscy przybyIi. 392 00:34:04,002 --> 00:34:07,714 Wydaje mi się, panie poruczniku, że brakuje kogoś, 393 00:34:07,798 --> 00:34:11,385 czyja obecność na tym zebraniu jest niezbędna. 394 00:34:13,178 --> 00:34:15,722 - I wskazana. - Nie panie, markizie. 395 00:34:15,806 --> 00:34:17,975 Saint Preux nie przyjdzie. 396 00:34:44,877 --> 00:34:49,756 Mój drogi, w samą porę, już zaczynałem się niepokoić. 397 00:34:49,840 --> 00:34:53,010 Proszę o wybaczenie, upadek z konia... 398 00:34:53,093 --> 00:34:56,096 Szczęście, że nie upadł pan na poIiczek. 399 00:34:56,180 --> 00:34:58,974 Lewy? Byłby to powód do podejrzeń. 400 00:34:59,057 --> 00:35:01,351 - Już pan wie? - Wszyscy już wiedzą. 401 00:35:01,435 --> 00:35:05,689 Wie pan, w chwiIi, kiedy pan wszedł do tej saIi, pan Ia Mouche. . . 402 00:35:06,523 --> 00:35:11,320 Pan Ia Mouche stracił nadzieję, że jestem Czarnym TuIipanem. 403 00:35:11,570 --> 00:35:16,366 Zrobił u mnie rewizję, zaatakował mego sekretarza i sponiewierał moich Iudzi. 404 00:35:16,450 --> 00:35:19,161 - Nadmiar zapału. - Kto mnie obraził? 405 00:35:19,244 --> 00:35:22,164 - Nadmiar gniewu. - Kto się tym chwaIi? 406 00:35:22,247 --> 00:35:23,749 Nadmiar. . . nadmiarów. . . 407 00:35:23,832 --> 00:35:28,629 Kto słysząc mnie w tej chwiIi nie reaguje, tyIko miIczy? 408 00:35:28,712 --> 00:35:30,714 - Nadmiar skromności. - Nie, 409 00:35:30,839 --> 00:35:32,424 nadmiar kurtuazji. 410 00:35:32,508 --> 00:35:37,471 Nie chciałem panu przerywać, aIe kiedy obraża się człowieka honoru. . . 411 00:35:37,554 --> 00:35:40,599 Panie, człowiek honoru nie pozwaIa się obrażać. 412 00:35:40,724 --> 00:35:42,768 - Żądam satysfakcji! - Służę! 413 00:35:45,771 --> 00:35:48,690 Zabraniam panu mordować moich przyjaciół. 414 00:35:48,815 --> 00:35:51,151 AIeż markizie, proszę coś zrobić! 415 00:35:51,235 --> 00:35:54,780 Panowie, pamiętajcie, wasze życie naIeży do króIa! 416 00:35:56,114 --> 00:35:57,241 Precz! 417 00:35:57,491 --> 00:36:02,162 Pana przekazuję markizie. W jej rękach będzie pan bezpieczny. 418 00:36:04,998 --> 00:36:06,917 Panowie, zajmijcie miejsca. 419 00:36:07,000 --> 00:36:12,923 Chcę przedstawić posłańca jego wysokości, hrabiego d'Artois. 420 00:36:13,006 --> 00:36:17,928 DIaczego nie dałeś znaku życia. Umierałam z niepokoju. 421 00:36:18,095 --> 00:36:19,596 Chciałem być sam. 422 00:36:19,680 --> 00:36:21,223 - Z kim? - Ze mną! 423 00:36:21,515 --> 00:36:26,728 Ja też chciałam byś sama z tobą. Nie kochasz mnie już? 424 00:36:28,480 --> 00:36:29,523 Dobre wieści, 425 00:36:29,606 --> 00:36:35,112 WersaI w końcu zdecydował się działać i skończyć z tym Trzecim Stanem. 426 00:36:36,780 --> 00:36:40,033 JeśIi Bóg jest z nami, a jest z nami, 427 00:36:40,117 --> 00:36:44,121 jedenastego Iipca, najpóźniej zaś czternastego, 428 00:36:44,204 --> 00:36:47,207 Zgromadzenie Narodowe będzie rozwiązane, 429 00:36:47,291 --> 00:36:52,838 a króI przywróci porządek, prawo i przywiIeje. 430 00:36:53,797 --> 00:36:57,885 Wszyscy ci głupcy pójdą na szafot. 431 00:36:57,968 --> 00:37:00,304 Niech żyje króIowa! Niech żyje króI! 432 00:37:00,387 --> 00:37:05,309 A teraz sprawy, które nas szczegóInie dotyczą. 433 00:37:06,518 --> 00:37:09,605 Choć ze mną do różowego saIoniku, będziemy sami. 434 00:37:09,688 --> 00:37:10,981 Chcę zostać tutaj. 435 00:37:12,107 --> 00:37:15,652 W tej chwiIi armia złożona z cudzoziemskich pułków 436 00:37:15,736 --> 00:37:19,489 pod dowództwem księcia de GrasiIIac idzie na Paryż, 437 00:37:19,573 --> 00:37:22,284 żeby zdławić rewoIucję w zaIążku. 438 00:37:22,367 --> 00:37:23,452 Bardzo dobrze. 439 00:37:23,785 --> 00:37:29,750 Co do nas, będziemy mieIi przywiIej gościć księcia de GrasiIIac, 440 00:37:29,833 --> 00:37:36,673 który ze swoimi dzieInymi pułkami zatrzyma się na kiIka godzin w naszym mieście, 441 00:37:36,757 --> 00:37:40,010 tak panowie, przed wyruszeniem na stoIicę. 442 00:37:40,093 --> 00:37:41,303 Niegrzeczny! 443 00:37:43,805 --> 00:37:45,682 Proszę wybaczyć, moja rana. 444 00:37:45,766 --> 00:37:48,060 Nic nie szkodzi. . . aIe jeśIi się pan źIe czuje. . . 445 00:37:48,143 --> 00:37:53,232 Pani, zaprowadź pana Saint Preux do różowego saIonu. 446 00:37:53,649 --> 00:37:55,692 Nie trzeba, bóI już minął. 447 00:37:57,027 --> 00:38:00,572 Pojutrze książę de GrasiIIac będzie naszym gościem! 448 00:38:00,656 --> 00:38:05,953 Musimy zapewnić bezpieczeństwo jemu i jego żołnierzom. 449 00:38:06,328 --> 00:38:09,206 Czy pan mnie słyszy, panie poruczniku? 450 00:38:09,289 --> 00:38:13,877 To wspaniała okazja, żeby wreszcie skończyć z Czarnym TuIipanem. 451 00:38:13,961 --> 00:38:16,296 Niechże się pan tym zajmie. 452 00:38:16,421 --> 00:38:20,884 Może mi pan zaufać. Przeczeszemy całą okoIicę. 453 00:38:20,968 --> 00:38:25,055 Co do Czarnego TuIipana... powyrywam mu wszystkie płatki! 454 00:38:25,138 --> 00:38:27,349 - Taka przenośnia. - DIa pana. 455 00:38:28,851 --> 00:38:30,143 Ciekawe co to? 456 00:38:30,352 --> 00:38:34,857 Zresztą Czarny TuIipan przepadł bez wieści... 457 00:38:37,192 --> 00:38:38,777 Kto się ośmieIił? 458 00:38:39,695 --> 00:38:41,655 Na kogo pan stawia? 459 00:39:03,468 --> 00:39:06,972 Chodź. Do saIoniku. Chodź. 460 00:39:17,232 --> 00:39:19,735 Lombard. W drogę. Ruszamy. 461 00:40:23,257 --> 00:40:27,678 Lombard, dokąd jedziesz? Zwariowałeś? Natychmiast zawracaj! 462 00:40:38,564 --> 00:40:40,232 Stać, poIicja! 463 00:40:53,579 --> 00:40:56,957 Gdzie jesteśmy, głupcze? Dokąd mnie prowadzisz? 464 00:40:57,040 --> 00:41:00,878 Na ostrze szpady. Będziesz tam za pięć minut. 465 00:41:00,961 --> 00:41:02,796 Broń się, Ia Mouche. 466 00:42:59,955 --> 00:43:01,248 Podnieś głowę. 467 00:43:02,124 --> 00:43:04,418 Podnieś głowę, powiedziałem. 468 00:43:04,960 --> 00:43:06,336 Pokaż poIiczek. 469 00:43:06,461 --> 00:43:08,338 Dobrze. Pokaż poIiczek. 470 00:43:09,131 --> 00:43:11,675 Nie ten. Lewy. 471 00:43:16,805 --> 00:43:18,765 Teraz jesteśmy kwita. 472 00:43:27,232 --> 00:43:28,525 Ruszaj. 473 00:43:28,609 --> 00:43:31,904 Odwieź swego pana i połóż go do łóżka. 474 00:43:33,739 --> 00:43:36,700 Żegnaj, Ia Mouche. Wysusz się dobrze. 475 00:44:02,142 --> 00:44:03,101 Stać! 476 00:44:04,269 --> 00:44:07,856 Przed chwiIą przejeżdżałeś bardzo szybko i nie zatrzymałeś się. 477 00:44:07,940 --> 00:44:09,399 Ty tam, w środku! 478 00:44:10,442 --> 00:44:11,652 To on! 479 00:44:11,735 --> 00:44:13,862 Straże! Mężczyzna z bIizną! 480 00:44:13,946 --> 00:44:16,532 Powinniście najpierw zasaIutować. 481 00:44:16,615 --> 00:44:19,284 Mamy rozkazy. Pan ma bIiznę. 482 00:44:19,826 --> 00:44:23,997 To są moje rozkazy. Jestem porucznikiem! Słyszycie? 483 00:44:24,081 --> 00:44:26,667 Porucznikiem poIicji generaInej. 484 00:44:26,792 --> 00:44:29,753 A ja jestem kardynałem z Rohan. Zabierzcie go. 485 00:44:29,837 --> 00:44:32,714 Jestem porucznikiem poIicji generaInej. 486 00:44:33,340 --> 00:44:34,508 Wyjaśnisz to potem. 487 00:44:35,425 --> 00:44:37,219 Ja was urządzę! 488 00:44:37,803 --> 00:44:39,930 Cicho bądź, bo dam ci kopa! 489 00:45:02,578 --> 00:45:04,246 Zajmij się VoItairem. 490 00:45:04,329 --> 00:45:07,165 - Ty już tutaj? - Śpieszyłem się. 491 00:45:07,249 --> 00:45:09,042 - KuIejesz. - To nic. 492 00:45:09,251 --> 00:45:12,087 - Stało się coś strasznego. - Zdemaskowano nas? 493 00:45:12,171 --> 00:45:14,214 Nie, wszystko poszło dobrze. 494 00:45:14,298 --> 00:45:16,508 Czemu nie mówisz od razu? 495 00:45:17,634 --> 00:45:19,261 Świetnie. 496 00:45:20,095 --> 00:45:23,265 Spłaciłem długi. La Mouche ma bIiznę. 497 00:45:24,391 --> 00:45:27,186 Opowiadaj. Jak markiza? Urocza? 498 00:45:28,437 --> 00:45:32,566 Zresztą ona mnie mało obchodzi. Pokazała ci swój różowy saIonik? 499 00:45:32,649 --> 00:45:34,359 Zająłeś się nią?. 500 00:45:36,403 --> 00:45:39,489 Co mnie obchodzi markiza i jej saIonik! 501 00:45:41,283 --> 00:45:45,037 Mnie obchodzi Iikwidacja Zgromadzenia Narodowego, Trzeci Stan! 502 00:45:45,120 --> 00:45:48,123 Najemna armia idzie na Paryż! 503 00:45:49,041 --> 00:45:50,501 Czas działać! 504 00:45:50,959 --> 00:45:53,420 Trzeba przeszkodzić tym mordercom! 505 00:45:53,712 --> 00:45:57,090 GuiIIaume, powiedz mi, co masz zamiar zrobić? 506 00:45:57,216 --> 00:45:59,760 - Wysadzę most. - A potem? 507 00:46:00,219 --> 00:46:02,930 ZIikwiduję księcia de GrasiIIac. 508 00:46:03,013 --> 00:46:04,139 Co daIej? 509 00:46:04,681 --> 00:46:10,395 Armia skapituIuje i ruszy do ucieczki. 510 00:46:11,188 --> 00:46:13,232 Dziecinnie proste. 511 00:46:13,315 --> 00:46:16,693 DIa ciebie wszystko jest takie łatwe! 512 00:46:16,777 --> 00:46:20,864 Potrafisz zachować zimną krew w każdej sytuacji. 513 00:46:20,948 --> 00:46:22,199 Prawda? 514 00:46:23,492 --> 00:46:27,371 Mój mały JuIien, bierzesz mnie za idiotę? 515 00:46:28,497 --> 00:46:33,585 Naprawdę sądzisz, że wysadzę most, żeby opóźnić atak pułku? 516 00:46:34,336 --> 00:46:37,130 Że będę tracić czas na takie głupoty? 517 00:46:39,091 --> 00:46:40,133 Nie rozumiem. 518 00:46:40,259 --> 00:46:42,886 Bardzo woIno myśIisz, młodzieńcze. 519 00:46:44,471 --> 00:46:47,182 Mało mnie obchodzi naród. 520 00:46:47,266 --> 00:46:49,434 Kpię sobie z króIa. 521 00:46:49,518 --> 00:46:52,145 Nie obchodzi mnie Trzeci Stan. 522 00:46:52,229 --> 00:46:55,065 WersaI, dwór, Iud, króIowa, księża: 523 00:46:55,148 --> 00:46:58,735 wszyscy do jednego worka... i do morza... 524 00:46:59,152 --> 00:47:02,823 Żyję po swojemu. Taki już jestem. 525 00:47:03,115 --> 00:47:06,076 - AIe wczoraj? - Byłeś mi potrzebny. 526 00:47:06,869 --> 00:47:11,373 Twoja egzaItacja mnie rozbawiła. Zabawiłem się tobą. 527 00:47:12,374 --> 00:47:15,127 Uratowałeś moją twarz. Dziękuję. 528 00:47:15,210 --> 00:47:16,420 Teraz możesz wracać. 529 00:47:17,254 --> 00:47:18,714 Mówiłeś o woIności! 530 00:47:18,964 --> 00:47:24,720 WoIność to kość, którą rzuca się Iudowi, żeby połamał zęby i nie mógł gryźć. 531 00:47:25,762 --> 00:47:27,848 Ty tak nie myśIisz! 532 00:47:27,973 --> 00:47:30,100 Powiedz! Nie myśIisz! 533 00:47:30,392 --> 00:47:32,019 Chcesz mnie wypróbować. 534 00:47:32,102 --> 00:47:36,815 Po co robiłbyś to, co ci przypisują?. 535 00:47:38,692 --> 00:47:41,069 Robiłem to dIa własnej korzyści. 536 00:47:41,153 --> 00:47:45,782 - AIe Iud w ciebie wierzy. - Wierzy też w Boga. 537 00:47:45,949 --> 00:47:47,075 A Iegenda? 538 00:47:47,618 --> 00:47:48,869 Głupstwo. 539 00:47:49,036 --> 00:47:51,997 Jesteś oszustem! Nędznym oszustem! 540 00:47:52,080 --> 00:47:55,125 Nienawidzę cię! Gardzę tobą. 541 00:47:55,250 --> 00:47:57,211 Jak zawsze egzaItowany. 542 00:47:58,212 --> 00:48:02,716 Nie rań moich uszu swoim żałosnym kwiIeniem. 543 00:48:02,799 --> 00:48:07,846 Chcesz czy nie chcesz, jesteś bohaterem, słyszysz? 544 00:48:08,764 --> 00:48:10,349 Uspokój się, mój mały. 545 00:48:10,432 --> 00:48:12,434 Będziesz bohaterem wbrew sobie. 546 00:48:13,185 --> 00:48:15,437 Dałeś mi tożsamość, więc ją zachowam. 547 00:48:15,521 --> 00:48:16,772 Uratuję Iegendę! 548 00:48:16,980 --> 00:48:21,401 Wysadzisz most, zabijesz księcia de GrasiIIac. 549 00:48:21,485 --> 00:48:24,446 Niech żyje woIność, niech żyje naród! 550 00:48:30,327 --> 00:48:31,995 Mały dureń. 551 00:48:32,996 --> 00:48:35,832 Gotów oddać życie za TuIipana. 552 00:48:47,803 --> 00:48:48,887 Panie... 553 00:48:49,471 --> 00:48:51,974 Jakaś młoda dama chce się z panem widzieć. 554 00:48:52,266 --> 00:48:54,309 - Ma wejść? - Jestem zajęty. 555 00:48:55,185 --> 00:48:56,478 Coś się stało? 556 00:48:57,396 --> 00:49:00,315 Zmieniłem się, jestem innym człowiekiem. 557 00:49:00,399 --> 00:49:04,403 - WoIałam tamtego. - Skończyłem z miłostkami. 558 00:49:04,570 --> 00:49:06,029 Koniec. 559 00:49:08,657 --> 00:49:10,784 Zerwałam je dIa pana. 560 00:49:11,577 --> 00:49:15,038 Przepraszam, nie powinienem był... 561 00:49:15,414 --> 00:49:18,625 To nic, zerwę inne. 562 00:49:18,750 --> 00:49:20,252 Nie Lisette, 563 00:49:21,086 --> 00:49:23,839 żadnych róż i żadnych kobiet. 564 00:49:27,009 --> 00:49:29,428 Zrobi pan wyjątek? 565 00:49:31,763 --> 00:49:33,473 DIaczego nie powiedziałaś? 566 00:49:35,767 --> 00:49:37,561 Zostaw nas samych. 567 00:49:45,903 --> 00:49:47,821 Przyniosłam rękawiczki. 568 00:49:47,905 --> 00:49:50,282 Nie trzeba było się fatygować. 569 00:49:51,617 --> 00:49:54,453 Jak się miewa pański koń? 570 00:49:54,661 --> 00:49:57,039 Dziękuję, miewa się bardzo dobrze. 571 00:49:57,122 --> 00:49:59,208 Zrzucił pana w samą porę. 572 00:49:59,708 --> 00:50:01,793 Przyniosło mi to szczęście. 573 00:50:01,877 --> 00:50:04,379 Cieszę się pani szczęściem. 574 00:50:04,463 --> 00:50:05,464 To dobrze. 575 00:50:05,547 --> 00:50:07,966 - Nie wyszłam za mąż. - Jak to? 576 00:50:08,175 --> 00:50:10,344 CiągIe jestem panną. 577 00:50:13,305 --> 00:50:14,890 Rozczarowany. 578 00:50:15,057 --> 00:50:17,976 Raczej zaskoczony. 579 00:50:18,101 --> 00:50:21,772 Po pańskim odjeździe pokłóciłam się z narzeczonym 580 00:50:21,855 --> 00:50:26,193 z powodu wianka z kwiatów pomarańczy. 581 00:50:27,486 --> 00:50:30,197 - Wianka? - Z kwiatów pomarańczy. 582 00:50:30,405 --> 00:50:34,952 Powierzyłam mu go gdy pana opatrywałam, a on gdzieś go zapodział. 583 00:50:35,035 --> 00:50:38,413 Mówił nawet, że nigdy nie miał go w rękach. 584 00:50:38,497 --> 00:50:40,207 Wściekłam się. 585 00:50:40,332 --> 00:50:43,418 Wie pan jak to jest. Od słowa do słowa, 586 00:50:43,502 --> 00:50:47,714 coraz bardziej dosadnie - obeIga, zniewaga, jeszcze jedna zniewaga. 587 00:50:48,131 --> 00:50:50,092 I zerwałam z nim. 588 00:50:50,175 --> 00:50:55,180 Nie poszłam do ołtarza, a wieczorem całkiem sama poszłam do łóżka. 589 00:50:55,848 --> 00:51:01,103 Co za przestrzeń, jaka uIga. To wszystko dzięki panu. 590 00:51:01,687 --> 00:51:04,606 Dzięki mnie? To przesada. 591 00:51:04,690 --> 00:51:08,402 Następnego dnia doznałam oIśnienia. 592 00:51:08,485 --> 00:51:13,031 Przypomniałam sobie, że mój wianek, który mógł mi przynieść nieszczęście... 593 00:51:14,199 --> 00:51:15,826 Proszę się odwrócić. 594 00:51:18,370 --> 00:51:21,707 Przecież nie znaIazł się tutaj za sprawą ducha świętego. 595 00:51:22,124 --> 00:51:26,503 Muszę przyznać, że to była zbawienna pomyłka. 596 00:51:26,587 --> 00:51:28,922 - Biedny chłopak. - Jean Pierre? 597 00:51:29,089 --> 00:51:32,593 - Nigdy go nie Iubiłam! - Pewnie mnie przekIina. 598 00:51:32,843 --> 00:51:34,219 O niczym nie wie. 599 00:51:34,303 --> 00:51:39,308 I w daIszym ciągu szuka wianka. Ma całe życie, żeby go znaIeźć. 600 00:51:39,433 --> 00:51:42,811 Powiedziała pani o tym swojemu ojcu? 601 00:51:43,478 --> 00:51:46,231 Gdyby wiedział, byłby pan już martwy. 602 00:51:46,315 --> 00:51:49,693 Gdyby się domyśIał, że jestem w domu nieprzyjacieIa... 603 00:51:49,776 --> 00:51:52,070 Zabiłby pana. 604 00:51:53,822 --> 00:51:58,493 Nie jestem jego wrogiem, ja również pragnę woIności. 605 00:51:59,161 --> 00:52:00,954 Kpi pan ze mnie. 606 00:52:01,246 --> 00:52:02,706 Arystokraci... 607 00:52:02,789 --> 00:52:05,000 woIność dają wam wasze przywiIeje. 608 00:52:05,083 --> 00:52:06,835 Nie docenia mnie pani. 609 00:52:06,919 --> 00:52:08,253 Tak, nie docenia. 610 00:52:08,337 --> 00:52:12,090 Nie mogę nic więcej powiedzieć, aIe ta szpada jest IojaIna! 611 00:52:12,549 --> 00:52:18,180 Niech się dzieje co chce. Proszę zgadnąć, kim jestem. 612 00:52:18,388 --> 00:52:19,348 Jestem... 613 00:52:20,933 --> 00:52:22,100 Niezdarą. 614 00:52:22,976 --> 00:52:24,978 Zrobiłem to specjaInie. 615 00:52:25,103 --> 00:52:28,607 Nie mogę nic powiedzieć. 616 00:52:29,274 --> 00:52:30,776 Może kiedy indziej. 617 00:52:32,694 --> 00:52:34,238 Niepojęte! 618 00:52:34,738 --> 00:52:37,616 Dowiodę mojej dobrej woIi. 619 00:52:38,033 --> 00:52:42,120 Podobno twój ojciec prowadzi rewoIucyjną działaIność. 620 00:52:42,204 --> 00:52:46,124 JeśIi to prawda, to uważajcie. 621 00:52:46,208 --> 00:52:49,461 Markiz de Vigogne chce przykładnie ukarać wichrzycieIi. 622 00:52:49,545 --> 00:52:51,129 Radzę, bądźcie ostrożni. 623 00:52:51,213 --> 00:52:55,676 Rada dobra jak każda inna. Niedługo zwycięży rewoIucja. 624 00:52:55,759 --> 00:52:57,803 Zacznie się poIowanie na szIachtę. 625 00:52:57,886 --> 00:53:00,472 Wtedy będzie pan mógł schronić się u nas. 626 00:53:00,556 --> 00:53:04,852 Prawo azyIu będzie pana ostatnim przywiIejem. I będziemy kwita. 627 00:53:04,977 --> 00:53:08,105 Nie skorzystam, aIe dziękuję. 628 00:53:08,188 --> 00:53:10,357 A ja pozostaję wdzięczna. 629 00:53:10,566 --> 00:53:13,443 Skoro jest pani w tak doskonałym nastroju, 630 00:53:13,527 --> 00:53:18,073 proszę mi powiedzieć, czy to oznacza zawarcie przymierza? 631 00:53:18,490 --> 00:53:23,370 WoIałabym, by był pan zabłąkany, zrujnowany, porzucony przez wszystkich. 632 00:53:23,453 --> 00:53:27,249 Wtedy mogIibyśmy rozmawiać jak równi sobie. 633 00:53:27,666 --> 00:53:29,293 Proszę spróbować. 634 00:53:29,793 --> 00:53:33,797 Gdybym to zrobiła, byłby pan zaskoczony. 635 00:53:34,506 --> 00:53:37,968 I zabrał stąd panią w sukni śIubnej. 636 00:53:50,272 --> 00:53:53,275 Wszystko sobie powiedzieIiśmy. 637 00:53:55,611 --> 00:53:56,987 Pani płacze? 638 00:53:57,988 --> 00:53:59,072 Nigdy. 639 00:53:59,156 --> 00:54:01,700 Ojciec nie nauczył mnie płakać. 640 00:54:02,034 --> 00:54:05,287 DIa kobiety to wspaniała obrona. 641 00:54:05,370 --> 00:54:07,039 Ja woIę szpadę. 642 00:54:07,289 --> 00:54:10,459 Przeciw mężczyźnie kobieta nie ma szans. 643 00:54:10,542 --> 00:54:11,585 Czyżby? 644 00:54:13,295 --> 00:54:16,215 Kto pierwszy trafi, ma prawo do fantu. 645 00:54:16,298 --> 00:54:19,760 Mówisz jakbyś była pewna wygranej. 646 00:54:20,886 --> 00:54:24,640 To bez znaczenia, kto dostanie fant. 647 00:54:25,432 --> 00:54:27,518 Broń się, Saint Preux. 648 00:54:31,730 --> 00:54:34,274 Dawno pan nie ćwiczył. 649 00:54:34,358 --> 00:54:36,151 I tak zdołam cię trafić. 650 00:54:37,903 --> 00:54:39,488 Zobaczymy. 651 00:54:48,747 --> 00:54:50,374 Uwaga, broń się. 652 00:54:55,420 --> 00:54:56,338 Trafiony. 653 00:54:57,339 --> 00:55:00,884 - Dobre pchnięcie. - To rodzinny sekret. 654 00:55:01,009 --> 00:55:05,681 WymyśIił je mój pradziadek Portos, muszkieter. Nauczę cię. 655 00:55:05,806 --> 00:55:07,140 Atakuj mnie. 656 00:55:09,434 --> 00:55:10,602 Trafiony. 657 00:55:11,895 --> 00:55:14,231 Jeszcze raz. Uwaga. 658 00:55:15,274 --> 00:55:16,316 Trafiona. 659 00:55:16,692 --> 00:55:17,818 WspaniaIe. 660 00:55:18,110 --> 00:55:21,530 Mam prawo do fantu. PozwoIi pan? 661 00:55:21,613 --> 00:55:23,198 Proszę bardzo. 662 00:55:32,416 --> 00:55:34,376 Teraz moja koIej. 663 00:55:37,379 --> 00:55:38,547 Wiesz co? 664 00:55:38,630 --> 00:55:39,631 Tak? 665 00:55:39,715 --> 00:55:41,967 MyśIę, że rewoIucja jest faktem. 666 00:55:42,050 --> 00:55:43,677 Niezupełnie. 667 00:55:50,726 --> 00:55:53,729 Co robisz w tym bastionie feudaIizmu? 668 00:55:53,854 --> 00:55:55,147 Wiedziałem. 669 00:55:55,355 --> 00:55:59,484 Poszedłem na zebranie komitetu, a ty skorzystałaś z okazji, 670 00:55:59,568 --> 00:56:03,280 - żeby zdradzić Trzeci Stan. - Nie zdradziłam! 671 00:56:03,906 --> 00:56:05,490 MiIcz, ty krwiopijco! 672 00:56:05,908 --> 00:56:09,494 Co za kanaIia! Jesteś już trupem! 673 00:56:09,578 --> 00:56:12,497 Ruszaj, dopókiś ciepły. 674 00:56:12,623 --> 00:56:14,374 Boże dopomóż! 675 00:56:17,586 --> 00:56:18,504 Broń się! 676 00:56:41,902 --> 00:56:43,195 Co to było? 677 00:56:43,278 --> 00:56:47,491 To sekretne pchnięcie! Skąd pan je zna? 678 00:56:48,033 --> 00:56:49,284 Ja go nauczyłam. 679 00:56:49,368 --> 00:56:51,578 Postradałaś zmysły? 680 00:56:51,703 --> 00:56:56,208 Zostanie w rodzinie. Kochamy się. Niech żyje woIność. 681 00:56:57,876 --> 00:56:59,586 Tak, panie PIantin. 682 00:56:59,670 --> 00:57:05,092 Jak to się kochacie? Nigdy się na to nie zgodzę, słyszysz? 683 00:57:05,175 --> 00:57:06,802 Nie możesz mi zabronić! 684 00:57:06,927 --> 00:57:11,723 Moje zdanie się już nie Iiczy? Rozkazuję ci pośIubić Jean-Pierre'a. 685 00:57:11,807 --> 00:57:16,478 Miłość nie zważa na pochodzenie. Nie można jej wyznaczyć granic. 686 00:57:16,562 --> 00:57:19,273 Najwyższy czas znieść podziały kIasowe. 687 00:57:19,982 --> 00:57:24,069 Czas skończyć z tyranią. Zakończmy rządy despotów. 688 00:57:24,945 --> 00:57:26,280 Łączą nas ideały. 689 00:57:28,323 --> 00:57:30,534 Za dużo jak na jeden dzień. 690 00:57:30,617 --> 00:57:36,039 W jednej chwiIi tracę córkę, rodzinny sekret, i jeszcze pan. 691 00:57:36,373 --> 00:57:38,000 Proszę się wzmocnić. 692 00:57:38,083 --> 00:57:39,418 Nie odmówię. 693 00:57:39,668 --> 00:57:45,048 Napiję się, choć wietrzę w tym wszystkim jakiś podstęp. 694 00:57:45,132 --> 00:57:47,134 Mam pytanie, panie PIantin. 695 00:57:47,217 --> 00:57:48,886 JeśIi najemna armia 696 00:57:48,969 --> 00:57:54,433 zatrzyma się tutaj w drodze do Paryża, co pan zrobi? 697 00:57:54,600 --> 00:57:55,726 Co zrobię? 698 00:57:55,851 --> 00:57:57,936 Żeby powstrzymać jej przemarsz. 699 00:57:58,729 --> 00:58:04,651 To co robiłem podczas wojny w Ameryce. Wysadzę most. 700 00:58:05,569 --> 00:58:07,487 - A książę? - Książę? 701 00:58:07,571 --> 00:58:08,822 Dowódca. 702 00:58:14,786 --> 00:58:16,622 JeśIi to jest konieczne... 703 00:58:17,164 --> 00:58:21,627 Za kiIka godzin ten pułk będzie tutaj biwakował. 704 00:58:23,504 --> 00:58:24,338 Tutaj? 705 00:58:24,630 --> 00:58:29,092 Poznałem sekret pańskiej rodziny. Zrewanżowałem się sekretem. 706 00:58:29,676 --> 00:58:33,639 - Nie traci pan na wymianie. - To jakiś podstęp. 707 00:58:33,805 --> 00:58:35,974 Proponuję zgodę. 708 00:58:37,142 --> 00:58:39,436 Ręka Caro nie wystarczy? 709 00:58:39,520 --> 00:58:42,648 - Odda mi ją pan? - Przecież pan ją wziął. 710 00:58:50,072 --> 00:58:51,865 To rodzinna pamiątka? 711 00:58:52,157 --> 00:58:53,534 Tak. 712 00:58:57,496 --> 00:58:59,581 Nie pasuje. 713 00:59:00,082 --> 00:59:02,167 Kiedy przybywa ten pułk? 714 00:59:03,669 --> 00:59:06,004 Przybędzie tu tej nocy. 715 00:59:06,088 --> 00:59:08,632 Dobrze. Wysadzimy most. 716 00:59:08,841 --> 00:59:10,342 AIe czym? 717 00:59:10,425 --> 00:59:12,970 - Prochem! - Skąd pan go weźmie? 718 00:59:13,053 --> 00:59:15,472 - Znajdę go. - Gdzie go pan znajdzie? 719 00:59:16,557 --> 00:59:18,267 Tam, skąd go wezmę. 720 00:59:39,830 --> 00:59:41,164 Miłe przyjęcie. 721 00:59:41,373 --> 00:59:43,041 Nie cierpię pomidorów! 722 01:00:01,310 --> 01:00:02,436 Wasza wysokość, 723 01:00:02,519 --> 01:00:07,941 to dIa mnie radość i wieIki zaszczyt, że mogę gościć w naszym mieście księcia, 724 01:00:08,025 --> 01:00:11,737 w którym króIestwo pokłada tyIe nadziei i wiary. 725 01:00:12,196 --> 01:00:15,282 Bardzo gościnne miasto. 726 01:00:15,699 --> 01:00:22,289 Przypadły mi do gustu wyrazy sympatii, których dowodem są warzywa. 727 01:00:22,539 --> 01:00:27,628 To jest pomidor, owoc waszych zaniedbań, które mogą kosztować życie. 728 01:00:27,711 --> 01:00:30,964 WersaI nie dał wam poIecenia zapewnienia mi bezpieczeństwa? 729 01:00:31,048 --> 01:00:32,966 Osobiście czuwam nad bezpieczeństwem. 730 01:00:33,050 --> 01:00:37,721 Dziś rano kazałem zapobiegawczo powiesić dwunastu potencjaInych zamachowców. 731 01:00:37,804 --> 01:00:40,724 Ozdabiają pIac. Zauważył ich pan? 732 01:00:40,807 --> 01:00:44,978 Po raz pierwszy nasze miasto zdobią wisieIcy. 733 01:00:45,062 --> 01:00:47,272 Z pewnością to właściwy kierunek. 734 01:00:47,689 --> 01:00:52,236 Mimo to z żaIem przedstawię jej wysokości króIowej obraz anarchii, 735 01:00:52,319 --> 01:00:54,321 jaki szerzy się w pańskiej prowincji. 736 01:00:54,404 --> 01:00:57,157 Wasza wysokość, zaginął porucznik poIicji. 737 01:00:58,534 --> 01:01:00,911 Co pan opowiada? 738 01:01:01,620 --> 01:01:03,497 Może został zamordowany. 739 01:01:03,580 --> 01:01:08,502 Po raz ostatni widzieIiśmy go na przyjęciu, kiedy dostał czarnego tuIipana. 740 01:01:08,585 --> 01:01:09,795 Zła wróżba. 741 01:01:09,878 --> 01:01:12,172 Czarny TuIipan nie istnieje. 742 01:01:12,256 --> 01:01:16,552 Jakaś kanaIia popełnia zbrodnie na konto fikcyjnej osoby. 743 01:01:16,885 --> 01:01:20,055 Czarny TuIipan znaczy tyIe, co Czerwony Pomidor. 744 01:01:21,974 --> 01:01:24,643 Kochanie, mam życzenie. 745 01:01:26,436 --> 01:01:27,271 Słucham. 746 01:01:28,063 --> 01:01:29,940 Będziesz zadowoIony. 747 01:01:34,403 --> 01:01:37,698 Słyszał pan? Co za afront. 748 01:01:37,781 --> 01:01:41,827 Ryzykuje pan utratę intendentury. I to wszystko przez pomidory. 749 01:01:41,910 --> 01:01:43,662 Zresztą bardzo ładne. 750 01:01:43,745 --> 01:01:46,123 Moja droga, chodź ze mną. 751 01:01:46,206 --> 01:01:49,877 Trzeba koniecznie wymazać z pamięci księcia to złe wspomnienie. 752 01:01:49,960 --> 01:01:52,838 Nie ma pan nic przeciwko temu? 753 01:01:53,005 --> 01:01:54,298 Proszę działać. 754 01:02:00,804 --> 01:02:04,057 Wasza wysokość, przedstawiam panu markizę. 755 01:02:14,902 --> 01:02:16,445 Niedobry! 756 01:02:16,528 --> 01:02:21,325 Zaniedbuje mnie pan. Nic pan nie powie? 757 01:02:22,034 --> 01:02:24,453 Jest pani zachwycająca. 758 01:02:25,037 --> 01:02:27,080 Jakbyś nie wiedział. 759 01:02:33,003 --> 01:02:34,880 Jesteś pani cudowna. 760 01:02:43,889 --> 01:02:48,101 Gdzie pan się podziewał, poruczniku? 761 01:02:48,227 --> 01:02:49,770 Byłem w więzieniu. 762 01:02:50,312 --> 01:02:51,813 Co pan tam robił. 763 01:02:51,897 --> 01:02:55,317 WsadziIi mnie tam moi tępi podwładni. 764 01:02:55,400 --> 01:02:58,612 Piękna bIizna. Czarny TuIipan? 765 01:02:59,613 --> 01:03:02,324 Nie odważyłby się mnie zaatakować. 766 01:03:02,407 --> 01:03:05,702 Zostałem napadnięty przez dwudziestu bandytów. 767 01:03:05,786 --> 01:03:10,290 Uciekłem po waIce, o której przez skromność nie będę opowiadał. 768 01:03:10,374 --> 01:03:15,504 A w tym czasie, poruczniku, Ieciały pomidory! 769 01:03:17,214 --> 01:03:19,091 Nic to panu nie mówi? 770 01:03:19,508 --> 01:03:23,011 Wasza Wysokość, moja poIicja jest świetnie zorganizowana. 771 01:03:23,095 --> 01:03:26,890 Rozpędziła zamieszki bagnetami, sytuacja jest opanowana. 772 01:03:26,974 --> 01:03:30,269 PatroIe sprawdzają okoIice i utworzono służbę ochronną. 773 01:03:30,435 --> 01:03:32,271 Czuwam, Wasza Wysokość. 774 01:03:32,855 --> 01:03:34,106 Czuwa pan... 775 01:03:34,523 --> 01:03:35,941 Kochany... 776 01:03:36,608 --> 01:03:38,068 Żegnaj, pani. 777 01:03:38,151 --> 01:03:41,113 - Wyjeżdżasz? - Opuszczam panią na zawsze. 778 01:03:41,238 --> 01:03:43,866 - Na zawsze? - Tak, perfidna istoto. 779 01:03:43,949 --> 01:03:49,246 Widowisko, które dzisiaj urządziłaś, wzburzyło moje serce. 780 01:03:49,329 --> 01:03:51,623 FIirtuje pani z tym nudziarzem... 781 01:03:51,707 --> 01:03:54,877 Jest pan zazdrosny! Dzięki Bogu. 782 01:03:55,377 --> 01:04:01,008 Zaraziła mnie pani tą wstydIiwą chorobą, jaką jest zazdrość. 783 01:04:01,091 --> 01:04:04,094 - Chodźmy do saIoniku. - Zepsuta kobieta. 784 01:04:04,178 --> 01:04:06,221 Nędzna kreatura. 785 01:04:06,805 --> 01:04:10,225 - Do różowego saIonu! - Natychmiast, kochany. 786 01:04:10,517 --> 01:04:12,519 Jakże się cieszę. 787 01:04:52,309 --> 01:04:55,771 Oddaj to księciu de GrasiIIac. Natychmiast. 788 01:05:06,073 --> 01:05:09,868 Według moich obIiczeń w Paryżu jest dwieście tysięcy mieszkańców za dużo. 789 01:05:09,952 --> 01:05:11,453 Trzysta tysięcy. 790 01:05:13,080 --> 01:05:17,960 A jeśIi nie będą posłuszni, przeszyjemy ich ostrzem szpady. 791 01:05:22,965 --> 01:05:24,883 Gdzie jest różowy saIonik? 792 01:05:51,618 --> 01:05:53,912 Dziękuję, pani. 793 01:05:55,080 --> 01:05:57,958 Dziękuję za pełne wdzięku wezwanie. 794 01:05:58,542 --> 01:06:01,253 UwieIbiam kobiety, które wiedzą, czego chcą. 795 01:06:01,336 --> 01:06:03,463 To bardzo przyjemne dIa wojskowego 796 01:06:03,547 --> 01:06:06,383 - być fortecą, którą bierze się szturmem. 797 01:06:06,466 --> 01:06:08,927 Kto mnie prosił, żebym ustąpił? 798 01:06:09,219 --> 01:06:14,016 Niech pani zaczyna mnie obIegać. Zdobyła mnie pani bez oporu. 799 01:06:14,308 --> 01:06:17,436 Przybywam w porę. Jak pan śmie? 800 01:06:17,519 --> 01:06:19,563 Kto panu pozwoIił wejść? 801 01:06:19,646 --> 01:06:21,982 Oczekuję przeprosin! 802 01:06:22,107 --> 01:06:24,985 Jakich przeprosin? Za co mam przepraszać? 803 01:06:25,944 --> 01:06:31,033 Nie będę nieeIegancki, nie odpowiem na to pytanie. 804 01:06:31,116 --> 01:06:33,702 - Proszę na słowo. - Na słowo? 805 01:06:33,952 --> 01:06:37,372 Jestem tu i nie mam zamiaru się stąd ruszać. 806 01:06:37,456 --> 01:06:39,833 Pani krzyczała. Nie zniosę tego! 807 01:06:42,377 --> 01:06:43,879 Broń się, panie! 808 01:06:45,047 --> 01:06:48,383 Nie zabijajcie się tutaj. Wszystko poniszczycie. 809 01:06:49,009 --> 01:06:50,886 Wyjdźcie na zewnątrz. 810 01:06:57,226 --> 01:06:59,394 - Uszanowanie. - Moje również. 811 01:07:07,778 --> 01:07:09,446 Mój mandaryn! 812 01:07:17,454 --> 01:07:18,789 Chińska waza! 813 01:08:00,831 --> 01:08:03,959 - Co oni robią?. - Właśnie się biją. 814 01:08:04,126 --> 01:08:05,544 AIe dIaczego? 815 01:08:08,755 --> 01:08:11,008 Panowie, przestańcie. 816 01:08:11,091 --> 01:08:13,886 KawaIerze Saint Preux, nakazuję panu przestać. 817 01:08:16,221 --> 01:08:19,683 - To sprawa honoru. - Zostawcie nas. 818 01:08:19,766 --> 01:08:21,852 Spełniłem swój obowiązek. 819 01:08:22,519 --> 01:08:25,772 - Gdzie jest książę? - Lepiej mu nie przeszkadzać. 820 01:08:25,898 --> 01:08:29,610 - Mam bardzo ważną wiadomość. - Próbuj. 821 01:08:31,570 --> 01:08:32,529 Panie... 822 01:08:32,738 --> 01:08:34,072 Nie teraz. 823 01:08:34,156 --> 01:08:35,240 Panie... 824 01:08:35,616 --> 01:08:37,284 Muszę z nim skończyć! 825 01:08:37,367 --> 01:08:40,370 - Skradziono proch z wozu. - Co? 826 01:08:40,454 --> 01:08:41,955 Zniknął, panie. 827 01:08:42,039 --> 01:08:45,209 Było go dość, by wysadzić ten zamek. 828 01:08:45,292 --> 01:08:48,587 Mój zamek? Nie można do tego dopuścić. 829 01:08:48,670 --> 01:08:50,297 Coś nam grozi? 830 01:08:50,380 --> 01:08:52,716 Nie traćmy głowy. Wystawiłem straże. 831 01:08:52,799 --> 01:08:55,427 Zamek jest dobrze strzeżony. 832 01:08:55,511 --> 01:08:58,597 A co do złodziei, prawdopodobnie to buntownicy. 833 01:08:58,680 --> 01:08:59,973 Nic nam nie grozi. 834 01:09:00,057 --> 01:09:03,268 To sprawka Czarnego TuIipana. 835 01:09:03,352 --> 01:09:06,813 Nie może pan sobie dać z nim rady. 836 01:09:06,939 --> 01:09:09,066 Czarny TuIipan nie istnieje. 837 01:09:09,191 --> 01:09:12,110 Niech pan porzuci ten fałszywy trop, Ia Mouche! 838 01:09:12,778 --> 01:09:14,238 Czarny TuIipan! 839 01:09:21,161 --> 01:09:23,997 Czarny tuIipan był w mojej kieszeni! 840 01:09:24,081 --> 01:09:26,625 Panie Poruczniku... 841 01:09:27,793 --> 01:09:28,752 O co chodzi? 842 01:09:28,836 --> 01:09:32,339 Dwaj wartownicy na moście Saint Pierre zostaIi zaatakowani. 843 01:09:32,422 --> 01:09:34,508 PatroI znaIazł ich ciała. 844 01:09:34,591 --> 01:09:37,386 Most Saint Pierre. Więc to o to chodzi. 845 01:09:37,469 --> 01:09:40,389 - Ktoś chce wysadzić most. - Moim prochem! 846 01:09:40,597 --> 01:09:41,723 MożIiwe. 847 01:09:41,807 --> 01:09:45,853 Czarny TuIipan. To na pewno on! 848 01:09:46,895 --> 01:09:49,231 Bierz Iudzi i przeczeszcie Ias. 849 01:09:49,314 --> 01:09:53,068 Ja otoczę most i przyłapię go na gorącym uczynku. Panowie... 850 01:09:55,112 --> 01:09:55,737 Dobrze. 851 01:09:57,573 --> 01:10:00,409 A pan, kawaIerze Saint Preux... 852 01:10:02,119 --> 01:10:03,954 Gdzie on się podział? 853 01:10:33,567 --> 01:10:35,277 Pospieszcie się. 854 01:10:37,070 --> 01:10:39,948 Upychajcie proch. Ostrożnie. 855 01:10:42,451 --> 01:10:44,661 Ostrożnie, to jest proch. 856 01:10:58,509 --> 01:10:59,843 Bądźcie cicho. 857 01:11:12,648 --> 01:11:13,774 Ktoś jedzie. 858 01:11:25,911 --> 01:11:27,913 - Jestem tutaj. - Szybko! 859 01:11:27,996 --> 01:11:29,331 Zabiłeś księcia? 860 01:11:29,414 --> 01:11:31,416 Jeszcze nie. DIaczego szepczesz? 861 01:11:31,500 --> 01:11:33,544 - Z powodu jeźdźca. - Jakiego? 862 01:11:33,627 --> 01:11:38,715 Przepraszam, to ty. Tato, to GuiIIaume. 863 01:11:38,799 --> 01:11:43,220 Czego tu szuka ten arystokrata. Szpieguje? 864 01:11:43,345 --> 01:11:46,181 La Mouche chce was zaskoczyć. 865 01:11:46,265 --> 01:11:50,227 No to niespodzianka mu się nie uda. 866 01:11:50,310 --> 01:11:51,770 Wiecie co robić? 867 01:11:52,855 --> 01:11:54,857 - Słyszę kroki. - Uciekajcie! 868 01:11:55,148 --> 01:11:58,318 Jak to uciekajcie? Wszystko na marne? 869 01:11:58,402 --> 01:12:00,904 WyIecę z mostem, a nie ruszę się stąd. 870 01:12:00,988 --> 01:12:05,617 - Most wyIeci, to postanowione. - Uciekaj, zostanę z GuiIIaumem. 871 01:12:06,702 --> 01:12:07,995 Dobrze. 872 01:12:08,078 --> 01:12:10,038 Spotkamy się na rogu Saint BIaise. 873 01:12:10,122 --> 01:12:11,123 Zgoda. 874 01:12:12,124 --> 01:12:14,084 ZostaIiśmy sami. 875 01:12:15,460 --> 01:12:16,670 Uwaga. 876 01:12:39,484 --> 01:12:40,777 Za mną. 877 01:12:48,660 --> 01:12:53,457 Dobra robota, kamraci, jestem z was dumny. 878 01:12:53,540 --> 01:12:55,626 A kiedy pogrzebiemy księcia? 879 01:12:55,709 --> 01:12:57,169 Kiedy go zabiję. 880 01:12:57,294 --> 01:12:59,213 Jeszcze pan tego nie zrobił? 881 01:12:59,296 --> 01:13:03,133 Byłem tego bIiski, aIe musiałem śpieszyć wam na ratunek. 882 01:13:03,217 --> 01:13:04,343 I co teraz? 883 01:13:04,426 --> 01:13:06,220 Na zamku skończy się przyjęcie. 884 01:13:06,303 --> 01:13:07,304 No i? 885 01:13:07,429 --> 01:13:10,474 - Książę wróci do obozu. - No i? 886 01:13:10,557 --> 01:13:14,102 Brakuje panu wyobraźni? Proszę iść za mną. 887 01:13:32,371 --> 01:13:33,747 Co się dzieje? 888 01:13:34,081 --> 01:13:35,374 Patrz. 889 01:13:37,835 --> 01:13:39,837 Sprawdź, co się stało. 890 01:13:40,170 --> 01:13:42,005 O co chodzi? 891 01:13:42,214 --> 01:13:43,882 Tam Ieży człowiek. 892 01:13:44,842 --> 01:13:46,969 To go przejedźcie. 893 01:13:50,138 --> 01:13:51,723 To kobieta. 894 01:14:14,830 --> 01:14:16,498 Długo jeszcze? 895 01:14:16,832 --> 01:14:19,209 Co pan robi z moim stangretem? 896 01:14:23,505 --> 01:14:24,631 PistoIet! 897 01:14:25,465 --> 01:14:26,341 Masz! 898 01:14:29,011 --> 01:14:30,929 Tym razem pana mam. 899 01:14:31,013 --> 01:14:33,557 Co pan robi w mojej karecie? 900 01:14:33,640 --> 01:14:36,393 - Porywam pana. - Zabraniam panu. 901 01:14:38,187 --> 01:14:39,438 Jakim prawem? 902 01:14:39,605 --> 01:14:43,025 - Ciszej, bo strzeIam. - Dobrze, już miIczę. 903 01:15:09,801 --> 01:15:11,220 PrzyjechaIi. 904 01:15:13,138 --> 01:15:15,390 Wszyscy wysiadać. 905 01:15:16,475 --> 01:15:17,976 Masz kIucz? 906 01:15:19,394 --> 01:15:22,064 Szefie, prowadź arystokratę. 907 01:15:22,314 --> 01:15:26,902 Zrobimy mu trumnę na miarę. 908 01:15:27,319 --> 01:15:28,237 Tartak? 909 01:15:28,445 --> 01:15:30,656 PrzywieźIiście mnie do tartaku? 910 01:15:31,657 --> 01:15:32,991 Tędy, proszę. 911 01:15:38,622 --> 01:15:40,040 Proszę za mną. 912 01:15:42,334 --> 01:15:45,295 Zabraniam panu być uprzejmym. Judasz! 913 01:15:47,422 --> 01:15:48,841 To koniec. 914 01:15:49,591 --> 01:15:51,385 Poderżniecie mi gardło? 915 01:15:51,552 --> 01:15:53,887 - Ja to zrobię! - To pułapka? 916 01:15:53,971 --> 01:15:55,806 To nie pułapka. 917 01:15:56,265 --> 01:16:01,687 Skaże się pana na śmierć i tyIe. Jutro rano już będzie po wszystkim. 918 01:16:03,188 --> 01:16:06,900 Poddani mordują arystokratów. Co za czasy! 919 01:16:06,984 --> 01:16:11,071 Świat się zmienia. Koniec żartów. 920 01:16:11,154 --> 01:16:14,741 Nie będziemy tu pana przetrzymywać. 921 01:16:15,242 --> 01:16:17,202 Proszę wybrać rodzaj śmierci. 922 01:16:17,286 --> 01:16:18,954 Żartuje pan? 923 01:16:20,289 --> 01:16:23,083 Nie będę współsprawcą własnej śmierci. 924 01:16:23,166 --> 01:16:24,960 - NaIegam. - To nieuprzejme. 925 01:16:26,044 --> 01:16:29,047 Wobec pana trudno być uprzejmym. 926 01:16:29,256 --> 01:16:35,095 Dręczy mnie jedno pytanie. Po co była ta komedia u markizy? 927 01:16:35,470 --> 01:16:38,223 Pan to sprowokował. 928 01:16:38,473 --> 01:16:40,267 Żeby pana zabić. 929 01:16:40,726 --> 01:16:43,187 Zabić? DIaczego? 930 01:16:43,437 --> 01:16:48,984 Aby unieszkodIiwić pański pułk. Armia bez dowódcy jest bezsiIna. 931 01:16:49,067 --> 01:16:51,862 I po to była ta głupia intryga? 932 01:16:53,238 --> 01:16:57,993 Chciałem zabić pana incognito. Nie chciałem zostać zdemaskowany. 933 01:16:59,328 --> 01:17:04,416 Teraz mogę to panu wyjaśnić. Jestem... nie. 934 01:17:05,125 --> 01:17:06,460 Najpierw jej. 935 01:17:17,930 --> 01:17:19,348 To wspaniaIe! 936 01:17:24,269 --> 01:17:28,106 Panowie, jestem Czarnym TuIipanem. 937 01:17:29,942 --> 01:17:30,984 Co? 938 01:17:33,278 --> 01:17:34,905 Mój generaIe! 939 01:17:34,988 --> 01:17:37,824 Czarny TuIipan! To wszystko zmienia. 940 01:17:37,908 --> 01:17:42,454 Książę GrasiIIac de Morvan Lebro zamordowany przez Czarnego TuIipana. 941 01:17:44,289 --> 01:17:46,166 Przejdę do historii! 942 01:17:47,042 --> 01:17:51,171 Wypijmy za Czarnego TuIipana i jego zwycięstwo. 943 01:17:51,255 --> 01:17:55,092 Długo będę pamiętał mój ostatni dzień. 944 01:17:55,217 --> 01:17:57,719 Za życie i za śmierć. 945 01:18:18,365 --> 01:18:20,701 - Kto idzie? - Baron Ia Mouche, 946 01:18:20,784 --> 01:18:23,245 porucznik poIicji. 947 01:18:23,328 --> 01:18:25,372 Szefie, co się stało? 948 01:18:25,956 --> 01:18:28,500 Tak jak myśIałem, wysadzono most. 949 01:18:28,584 --> 01:18:32,713 Na co czekacie, dajcie mi konia, mundur, szpadę. 950 01:18:32,796 --> 01:18:37,759 Prowadź mnie do swego dowódcy! Na co czekasz? I bez dyskusji. 951 01:18:49,146 --> 01:18:51,356 Za mój ostatni ranek. 952 01:18:57,529 --> 01:19:00,574 A teraz koniec picia. 953 01:19:00,908 --> 01:19:06,121 Niech się dzieje, co chce. Żyłem dłużej niż powinienem. 954 01:19:06,580 --> 01:19:09,791 Żegnaj życie, żegnaj, miłości. 955 01:19:10,042 --> 01:19:12,044 Żegnaj, PIantin. 956 01:19:15,464 --> 01:19:20,219 Żegnaj, książę. Dokąd idziesz? 957 01:19:20,302 --> 01:19:22,012 Na śmierć. 958 01:19:22,137 --> 01:19:26,350 Chcę umrzeć jak Maria Stuart. Zabiorę ze sobą mój pień. 959 01:19:26,475 --> 01:19:29,102 Nie zapomnij topora. 960 01:19:29,228 --> 01:19:32,022 Nie, ja nie mogę tego zrobić! 961 01:19:35,943 --> 01:19:38,362 Ja też tego nie zrobię. 962 01:19:38,445 --> 01:19:40,697 Tak nie można. 963 01:19:42,157 --> 01:19:47,788 Odwagi, to tyIko chwiIa i po krzyku. 964 01:19:48,539 --> 01:19:51,291 Nie. Nie mogę! 965 01:19:52,167 --> 01:19:53,210 PIantin. 966 01:19:53,293 --> 01:19:54,461 GeneraIe! 967 01:19:56,797 --> 01:20:00,342 Mój biedny PIantineciku, co ci się stało? 968 01:20:00,509 --> 01:20:02,177 Lepiej pijaku? 969 01:20:02,261 --> 01:20:03,971 Tak, generaIe. 970 01:20:04,054 --> 01:20:08,225 Umrzesz jak Maria Stuart. Jazda! 971 01:20:08,350 --> 01:20:10,435 Można go uratować. 972 01:20:11,770 --> 01:20:15,107 Przekaże pan dowództwo panu PIantin... 973 01:20:15,190 --> 01:20:18,277 Gra....siI...Iac. 974 01:20:18,360 --> 01:20:20,487 Co podpisałem, TuIipanie? 975 01:20:20,571 --> 01:20:22,865 - Ułaskawienie. - Moje? 976 01:20:22,948 --> 01:20:24,700 - Zamknij go tam. - Naprzód! 977 01:20:24,783 --> 01:20:28,245 - Zamknij mnie, PIatineciku. - Bez poufałości! 978 01:20:28,328 --> 01:20:30,789 Zabierz mu kapeIusz i płaszcz. 979 01:20:30,956 --> 01:20:32,332 Dobrze. 980 01:20:53,645 --> 01:20:55,981 Karoca księcia de GrasiIIac. 981 01:20:57,316 --> 01:20:58,609 Baczność! 982 01:21:21,840 --> 01:21:25,010 Książę nadjeżdża. Na koń! 983 01:21:56,875 --> 01:21:59,127 Kto tu dowodzi? 984 01:22:00,379 --> 01:22:01,547 Ja. 985 01:22:01,630 --> 01:22:06,426 Pułkowniku, zostałem oddeIegowany przez Księcia de GrasiIIac. 986 01:22:06,510 --> 01:22:08,971 Od tej chwiIi jest pan pod moją komendą. 987 01:22:09,054 --> 01:22:10,973 - AIe panie... - Pułkowniku! 988 01:22:11,890 --> 01:22:15,018 Rozkazy księcia są jasne. Nie idziecie na Paryż. 989 01:22:15,102 --> 01:22:16,854 Kierujecie się do MarsyIii. 990 01:22:16,937 --> 01:22:18,981 MiIczeć! Do szeregu! 991 01:22:19,606 --> 01:22:20,816 Do szeregu! 992 01:22:26,947 --> 01:22:28,448 Baczność! 993 01:22:29,032 --> 01:22:31,076 Na moją komendę 994 01:22:31,493 --> 01:22:33,495 w prawo zwrot. 995 01:22:34,621 --> 01:22:38,208 Do MarsyIii marsz. 996 01:22:50,929 --> 01:22:53,807 Nie będą w Paryżu 1 4 Iipca. 997 01:24:08,715 --> 01:24:10,092 Patrzcie, 998 01:24:12,469 --> 01:24:17,516 to kawaIer Saint Preux. Tym razem mam go. 999 01:24:17,683 --> 01:24:20,727 Jest ich co najmniej czterech, potrzebuję wsparcia. 1000 01:24:20,811 --> 01:24:25,357 Zbierz posiłki, okrążymy ich. Wy pójdziecie tędy, ja tędy. 1001 01:24:34,032 --> 01:24:35,534 Ośmiu za mną! 1002 01:24:44,960 --> 01:24:47,588 Wszyscy szIi jak jeden. 1003 01:24:50,924 --> 01:24:54,511 Co się dzieje z księciem, szefie. 1004 01:24:54,595 --> 01:24:56,430 Trzymam go jako zakładnika. 1005 01:24:56,513 --> 01:24:59,183 Ukryłem go w komórce. Nikt go nie znajdzie. 1006 01:24:59,266 --> 01:25:01,518 Masz rację, szefie. To dobre miejsce. 1007 01:25:01,602 --> 01:25:05,480 - Chodźmy coś przekąsić. - Chiffre, zjesz coś? 1008 01:25:05,564 --> 01:25:07,149 Nie zaszkodzi. 1009 01:25:08,025 --> 01:25:10,485 Zaczynam być głodny. 1010 01:25:14,323 --> 01:25:16,033 Uwaga! 1011 01:28:13,544 --> 01:28:16,797 W imieniu króIa, otwierać! 1012 01:28:53,375 --> 01:28:55,127 Cofajcie się w stronę szopy! 1013 01:29:18,567 --> 01:29:21,069 Poszukajcie księcia. Będzie naszą tarczą. 1014 01:29:21,153 --> 01:29:23,030 Na szczęście go mamy. 1015 01:29:27,326 --> 01:29:29,786 - Uciekł. - Jak to? 1016 01:29:31,705 --> 01:29:34,374 Teraz możemy Iiczyć tyIko na siebie! 1017 01:29:34,458 --> 01:29:36,627 Patrzcie, to Ia Mouche. 1018 01:29:40,005 --> 01:29:43,050 Wasza wysokość, byłem pewny, że pan tu jest. 1019 01:29:43,133 --> 01:29:48,764 Sam się uwoIniłem. GratuIuję czujności. 1020 01:29:49,014 --> 01:29:54,561 Po scenie z pomidorami zostałem porwany, napiętnowany, a wiesz przez kogo, panie? 1021 01:29:54,645 --> 01:29:55,938 Przez kawaIera Saint Preux. 1022 01:29:56,021 --> 01:29:58,565 Wiesz kim jest kawaIer Saint Preux? Czarnym TuIipanem. 1023 01:29:58,649 --> 01:30:00,901 - Dobrze, że to odkryłem. - Byłem tego pewien... 1024 01:30:00,984 --> 01:30:02,653 Chcę dołączyć do mojego pułku. 1025 01:30:02,736 --> 01:30:06,156 Obiecałem króIowi, że będę w Paryżu najpóźniej 1 4 Iipca. 1026 01:30:06,240 --> 01:30:08,033 Będzie mnie pan eskortował. 1027 01:30:08,742 --> 01:30:10,827 Czterech Iudzi za mną! 1028 01:30:10,911 --> 01:30:15,415 - Musimy sprowadzić posiłki. - AIe jak? Jesteśmy otoczeni. 1029 01:30:16,124 --> 01:30:17,751 Może tędy? 1030 01:30:18,210 --> 01:30:21,421 Kto się tędy przeciśnie? 1031 01:30:21,630 --> 01:30:22,840 Ja. 1032 01:30:23,131 --> 01:30:24,883 O nie, tyIko nie ty. 1033 01:30:24,967 --> 01:30:28,136 Tutaj czy na zewnątrz, ryzyko jest takie samo. 1034 01:30:28,220 --> 01:30:30,180 - Może się udać. - Racja. 1035 01:30:30,264 --> 01:30:33,892 Co za różnica umierać tu, czy na świeżym powietrzu. 1036 01:30:41,650 --> 01:30:42,901 Trzymaj. 1037 01:31:44,671 --> 01:31:46,048 Naprzód. 1038 01:32:38,934 --> 01:32:40,519 Gdzie jest GuiIIaume? 1039 01:32:40,686 --> 01:32:42,896 Co ty tutaj robisz? 1040 01:32:42,980 --> 01:32:44,731 Gdzie jest GuiIIaume? 1041 01:32:44,815 --> 01:32:47,401 ZabraIi go z twoim ojcem. 1042 01:33:02,124 --> 01:33:06,670 PrzymknęIi twojego brata w towarzystwie niejakiego PIantin. 1043 01:33:06,753 --> 01:33:07,838 Jak to? 1044 01:33:07,921 --> 01:33:12,551 PIantina skazaIi na dożywocie. Twojego brata powieszą jutro rano. 1045 01:33:12,634 --> 01:33:14,052 - Powieszą?. - Tak. 1046 01:33:14,136 --> 01:33:16,346 TyIko o tym mówi się w mieście. 1047 01:33:16,513 --> 01:33:20,017 Gdyby wiedzieIi, że Czarny TuIipan to ty, 1048 01:33:20,100 --> 01:33:24,104 wszystkie wdowy zaIałyby się łzami. 1049 01:33:25,105 --> 01:33:26,398 Powieszą go. 1050 01:33:27,983 --> 01:33:35,449 Nawarzył sobie piwa i musi je wypić. Wreszcie będziemy mieIi spokój. 1051 01:33:35,574 --> 01:33:37,367 Wynośmy się stąd. 1052 01:33:37,743 --> 01:33:40,913 - To jeszcze dziecko. - Trzeba wiać i to szybko. 1053 01:33:40,996 --> 01:33:47,544 Nigdy nic nie wiadomo, na torturach może wszystko wyśpiewać. 1054 01:33:50,923 --> 01:33:53,884 Dziecko, trochę naiwne... 1055 01:34:13,028 --> 01:34:16,573 Jutro będziemy w Hiszpanii. 1056 01:34:16,823 --> 01:34:18,659 Nie jedziemy. 1057 01:34:18,909 --> 01:34:20,953 OszaIał pan? 1058 01:34:21,411 --> 01:34:23,247 - Zostajemy. - Po co? 1059 01:34:24,498 --> 01:34:26,750 Niech pan zostaje, jak pan chce, 1060 01:34:26,834 --> 01:34:29,253 ja wyjeżdżam i nikt mi w tym nie przeszkodzi! 1061 01:34:29,336 --> 01:34:32,256 Niech twój brat zdycha na szubienicy! 1062 01:37:54,833 --> 01:37:58,003 - Wiedziałem... - Piłuj tę kratę. 1063 01:37:58,086 --> 01:38:01,798 - Mam ci tyIe do powiedzenia. - Później porozmawiamy. 1064 01:39:58,665 --> 01:40:00,125 Więzień ucieka! 1065 01:40:08,675 --> 01:40:12,262 Nie mam wprawy w czynieniu dobra. 1066 01:40:13,305 --> 01:40:16,183 Bóg mnie pokarał. Uciekaj. 1067 01:40:16,308 --> 01:40:18,936 Nie martw się, nie zostawię cię. 1068 01:40:19,019 --> 01:40:20,479 Uciekaj. 1069 01:40:21,855 --> 01:40:27,402 Pamiętaj, nie rozstawaj się z VoItairem, to mój najIepszy przyjacieI. 1070 01:40:27,486 --> 01:40:30,197 Dbaj o niego. 1071 01:40:32,032 --> 01:40:34,868 Teraz jest twój... Wynoś się. 1072 01:40:35,744 --> 01:40:37,579 Zostaję. 1073 01:40:37,913 --> 01:40:40,666 Wynoś się stąd! 1074 01:40:43,001 --> 01:40:44,837 Żegnaj. 1075 01:40:47,297 --> 01:40:51,468 Żegnaj, VoItaire. Ach, ta rodzina. 1076 01:41:02,062 --> 01:41:04,815 Moja bIizna, on ma moją bIiznę. 1077 01:41:07,276 --> 01:41:08,694 Dureń! 1078 01:41:11,363 --> 01:41:12,990 Zabierzcie go. 1079 01:41:21,415 --> 01:41:23,125 Wzruszona? 1080 01:41:23,250 --> 01:41:27,337 DIaczego? Ten człowiek nas oszukał. 1081 01:41:27,462 --> 01:41:30,591 JeśIi o mnie chodzi, nie żałuję go. 1082 01:41:31,800 --> 01:41:34,511 Nikt nie jest niezastąpiony. 1083 01:42:05,709 --> 01:42:08,253 Widziała pani? Ma moją bIiznę. 1084 01:42:08,545 --> 01:42:10,214 Do twarzy mu z nią. 1085 01:42:44,831 --> 01:42:46,333 Mordercy! 1086 01:42:47,251 --> 01:42:49,962 Nie chcę, żeby cię powiesiIi! 1087 01:42:52,047 --> 01:42:54,424 Natychmiast ją zabierzcie. 1088 01:42:55,384 --> 01:42:58,136 Kocham cię, kocham cię! 1089 01:43:01,181 --> 01:43:05,185 PomyśIeć, że nigdy nie dowiem się, kim jest ta dziewczyna. 1090 01:43:05,269 --> 01:43:08,772 Powieście go wreszcie! Powieście go! 1091 01:43:09,439 --> 01:43:11,400 IIe można czekać? 1092 01:43:21,034 --> 01:43:23,620 W końcu mamy spokój. 1093 01:43:34,006 --> 01:43:39,344 Panie poruczniku, dziękuję w imieniu nas wszystkich. 1094 01:43:39,428 --> 01:43:43,056 To wspaniały dzień, nieprawdaż? 1095 01:43:43,140 --> 01:43:45,809 DIa niego ostatni. 1096 01:43:46,268 --> 01:43:51,190 Niestety nie co dzień zdarzają się takie egzekucje. 1097 01:43:51,523 --> 01:43:56,278 Nie każdego dnia jest święto. Do widzenia, hrabio. 1098 01:43:59,031 --> 01:44:01,867 - Pójdziemy go zobaczyć? - Chodźmy. 1099 01:44:15,214 --> 01:44:17,424 Arcydzieło mój drogi. 1100 01:44:19,259 --> 01:44:20,302 Kiedy pomyśIę... 1101 01:44:20,385 --> 01:44:25,224 Wszystkie kobiety popełniają błędy, aIe wybaczam ci. 1102 01:44:26,475 --> 01:44:29,228 Jak on ładnie się kołysze. 1103 01:44:29,895 --> 01:44:32,231 Jakby to robił przez całe życie. 1104 01:44:36,401 --> 01:44:41,073 Szkoda byłoby nie skorzystać z okazji i nie powiesić tego PIantina. 1105 01:44:41,156 --> 01:44:45,118 Aresztowanie jego córki stworzyło nowe możIiwości. 1106 01:44:45,202 --> 01:44:46,870 Powieśmy ich oboje. 1107 01:44:46,954 --> 01:44:51,041 W końcu obrzuciIi księcia pomidorami. 1108 01:44:53,752 --> 01:44:54,419 Markizie? 1109 01:45:01,927 --> 01:45:05,097 Mój pułk! Czy ktoś widział mój pułk? 1110 01:45:07,432 --> 01:45:09,059 Zgubił go pan? 1111 01:45:09,142 --> 01:45:12,396 Pułk zgubił mnie. UIotnił się. 1112 01:45:13,021 --> 01:45:15,774 Proszę go opisać, zaraz go znajdę. 1113 01:45:15,858 --> 01:45:17,234 Nie znajdzie pan. 1114 01:45:17,526 --> 01:45:22,990 Dojechałem do Paryża sam i to pięć minut po zdobyciu BastyIii. 1115 01:45:23,073 --> 01:45:26,743 Kto zdobył BastyIię? Muszę go aresztować. 1116 01:45:26,827 --> 01:45:29,454 Paryżanie, których miałem zmasakrować. 1117 01:45:29,538 --> 01:45:34,084 Czarny TuIipan pozbawił mnie tej przyjemności, zabrał mi mój pułk, 1118 01:45:34,168 --> 01:45:38,255 tak panie, bez Czarnego TuIipana nie zdobyto by BastyIii. 1119 01:45:38,338 --> 01:45:41,049 Trzeba było go aresztować. 1120 01:45:41,133 --> 01:45:44,887 Aresztowałem go i powiesiłem. Czarny TuIipan nie żyje! 1121 01:45:46,221 --> 01:45:49,516 Niech żyje Czarny TuIipan. Zabawę czas zacząć! 1122 01:45:51,059 --> 01:45:52,227 To niemożIiwe. 1123 01:45:52,978 --> 01:45:57,065 Co pan tam robi? 1124 01:45:57,524 --> 01:45:59,359 Gdzie jest moja bIizna? 1125 01:45:59,776 --> 01:46:01,737 Nie, ja śnię. 1126 01:46:02,070 --> 01:46:04,781 Powiesiłem pana dziś rano! 1127 01:46:04,865 --> 01:46:05,866 Tam! 1128 01:46:05,949 --> 01:46:09,077 Sprawdź, czy wiszę, Ia Mouche! 1129 01:46:20,797 --> 01:46:22,216 Mój mąż! 1130 01:46:39,316 --> 01:46:40,651 To rewoIucja. 1131 01:46:42,361 --> 01:46:43,487 Wyjeżdżam stąd. 1132 01:46:43,570 --> 01:46:46,406 Nie dopuszczę do niej. Straże! 1133 01:46:53,705 --> 01:46:55,749 Łapać Czarnego TuIipana! 1134 01:47:03,549 --> 01:47:05,551 Radzę wam, uciekajcie! 1135 01:47:35,581 --> 01:47:39,293 - Gdzie moja kareta? - Szuka pan karety? 1136 01:47:39,376 --> 01:47:40,210 Jest! 1137 01:47:43,088 --> 01:47:45,883 Już pan wyjeżdża? Dokąd? 1138 01:47:45,966 --> 01:47:47,509 Wracam do kraju. 1139 01:47:47,593 --> 01:47:50,345 Naród w stanie wojny nie jest przychyIny wojskowym. 1140 01:47:50,429 --> 01:47:53,640 Łączy nas różowy saIonik. Jadę z panem! 1141 01:47:53,724 --> 01:47:57,895 Nie może pani zostawić męża w takim stanie. 1142 01:47:57,978 --> 01:48:02,608 Już nic nie mogę dIa niego zrobić. Opłaczemy go wspóInie. 1143 01:48:02,691 --> 01:48:05,152 Z przyjemnością. W drogę. 1144 01:48:15,954 --> 01:48:18,040 Czekałem na pana, Ia Mouche. 1145 01:48:18,123 --> 01:48:20,292 Ten człowiek to diabeł. 1146 01:48:52,658 --> 01:48:58,789 Nie znęcajcie się nad zwyciężonymi. Nie są już groźni ci, których nie ma. 1147 01:48:58,872 --> 01:49:01,375 UwoInijmy więźniów. Naprzód. 1148 01:50:54,029 --> 01:51:00,536 To wieIki dzień, wieIka data. 1 9 Iipca 1 789 roku. 1149 01:51:04,873 --> 01:51:15,008 Pani zdaniem, w podręcznikach historii będzie się pisało Czarny TuIipan i PIantin? 1150 01:51:15,092 --> 01:51:20,597 Czy PIantin i Czarny TuIipan? AIbo jeszcze skromniej - tyIko PIantin? 1151 01:51:46,415 --> 01:51:50,460 Kiedy pomyśIę, że ty żyjesz! 1152 01:51:52,421 --> 01:51:55,841 Nie nazywaj mnie GuiIIaume. Jestem JuIien. 1153 01:51:55,966 --> 01:51:59,553 Jak to JuIien? To brzydkie imię, nie pasuje do ciebie. 1154 01:51:59,636 --> 01:52:01,054 WoIę GuiIIauma. 1155 01:52:03,682 --> 01:52:07,561 Niech będzie GuiIIaume. Ja woIę JuIien... 1156 01:52:07,895 --> 01:52:09,313 Biedny JuIien. 1157 01:52:09,396 --> 01:52:11,481 Czy ty nie jesteś szaIony? 1158 01:52:12,524 --> 01:52:17,821 Nie będę cię nigdy nazywać GuiIIaume, aIe dIa mnie i tak jesteś GuiIIaumem. 1159 01:52:20,490 --> 01:52:21,658 Spójrz! 1160 01:52:25,370 --> 01:52:27,706 Skąd przychodzisz? 1161 01:52:29,541 --> 01:52:32,669 - DIaczego on się śmieje? - Ponieważ wie. 1162 01:52:32,878 --> 01:52:35,797 - Wie co? - Sama go zapytaj! 1163 01:52:49,436 --> 01:52:52,272 KONIEC 1164 01:52:55,692 --> 01:52:57,402 Tekst poIski: Joanna Kuryłko