1 00:00:16,517 --> 00:00:17,518 {\an8}BUS DO ARLEN 2 00:00:18,393 --> 00:00:19,603 KOMU W DROGĘ 3 00:00:23,190 --> 00:00:24,483 GŁOSUJ NA GRIBBLE'A 4 00:00:34,576 --> 00:00:36,954 BOBBY KONTRA WAPNIAKI 5 00:00:37,538 --> 00:00:39,414 {\an8}Tak. 6 00:00:42,709 --> 00:00:43,710 {\an8}Halo. 7 00:00:44,294 --> 00:00:47,047 {\an8}Zwolnij. Brzmisz, jakbyś był pijany. 8 00:00:47,756 --> 00:00:51,009 {\an8}Jesteś pijany. Ma cię ktoś odwieźć do domu? 9 00:00:52,344 --> 00:00:54,178 {\an8}Sam miałeś prowadzić. 10 00:00:54,179 --> 00:00:57,556 {\an8}Wyślij mi adres, zaraz tam będę. 11 00:00:57,557 --> 00:00:59,226 {\an8}Kto to był? Peggy? 12 00:00:59,810 --> 00:01:01,060 {\an8}Peggy jest w domu. 13 00:01:01,061 --> 00:01:03,771 {\an8}Czemu miałaby dzwonić, żebym ją podwiózł? 14 00:01:03,772 --> 00:01:05,440 {\an8}Nie wiem. To twoja żona. 15 00:01:05,983 --> 00:01:08,067 {\an8}- To był Joe Jack. - Kto? 16 00:01:08,068 --> 00:01:11,195 {\an8}Joe Jack ze Strickland Propane. 17 00:01:11,196 --> 00:01:13,197 {\an8}Stara ekipa. Booda Sack, Enrique 18 00:01:13,198 --> 00:01:15,157 {\an8}i do tego Joe Jack. 19 00:01:15,158 --> 00:01:16,326 {\an8}„Cześć, kochanie”. 20 00:01:18,161 --> 00:01:20,162 {\an8}Joe Jack. 21 00:01:20,163 --> 00:01:24,875 {\an8}Nie widziałem go od lat. Dziwne, że zadzwonił. 22 00:01:24,876 --> 00:01:26,627 {\an8}Mnie to nie dziwi. 23 00:01:26,628 --> 00:01:29,131 {\an8}Też do ciebie bym zadzwonił po pijaku. 24 00:01:30,132 --> 00:01:31,632 {\an8}- Hank. - Tak? 25 00:01:31,633 --> 00:01:32,718 {\an8}Jestem pijany. 26 00:01:33,844 --> 00:01:36,887 {\an8}- Muszę jechać po Joego Jacka. - Zawiozę cię. 27 00:01:36,888 --> 00:01:39,266 {\an8}- Potrzebujemy piwa. - Nie, Bill. 28 00:01:42,978 --> 00:01:45,855 Joe Jack, chłopaki, jak leci? 29 00:01:45,856 --> 00:01:50,234 Wybacz, że cię tu ściągnąłem pod fałszywym pretekstem. 30 00:01:50,235 --> 00:01:52,528 Wszyscy jesteśmy pijani. 31 00:01:52,529 --> 00:01:55,197 Martwi nas sytuacja w Strickland Propane. 32 00:01:55,198 --> 00:01:58,785 Jak możecie być przygnębieni, skoro pracujecie z propanem? 33 00:01:59,619 --> 00:02:01,871 Lepiej usiądź, kochanie. 34 00:02:01,872 --> 00:02:04,749 Naprawdę jesteś nawalony, Joe. 35 00:02:04,750 --> 00:02:08,545 Hank, Strickland jest na krawędzi. 36 00:02:09,212 --> 00:02:12,632 Jak Buck mógł do tego dopuścić? 37 00:02:12,633 --> 00:02:15,801 Dlatego cię wezwaliśmy. Pogadasz z Buckiem? 38 00:02:15,802 --> 00:02:17,470 Tylko ciebie posłucha. 39 00:02:17,471 --> 00:02:22,975 Wiemy, że prosimy o wiele, biorąc pod uwagę, 40 00:02:22,976 --> 00:02:24,102 co się stało… 41 00:02:25,771 --> 00:02:30,358 Chłopaki, nic się nie stało. Rozmówiliśmy się po moim powrocie. 42 00:02:30,359 --> 00:02:33,694 Zawarliśmy dżentelmeńską umowę, 43 00:02:33,695 --> 00:02:36,573 że zapomnimy o tamtym dniu. 44 00:02:38,784 --> 00:02:41,578 Przepraszam na chwilę. Muszę do toalety. 45 00:02:42,371 --> 00:02:43,871 A nie mówiłem? 46 00:02:43,872 --> 00:02:47,166 Najpierw piwo, a potem konkrety. 47 00:02:47,167 --> 00:02:48,335 Wybaczcie. 48 00:02:49,378 --> 00:02:50,921 WYJŚCIE – TOALETA 49 00:02:53,507 --> 00:02:56,008 Przepraszam, mogę pożyczyć papierosa? 50 00:02:56,009 --> 00:02:58,511 Pożyczyć? Chcesz pojarę? 51 00:02:58,512 --> 00:02:59,720 Nie, może. 52 00:02:59,721 --> 00:03:03,641 Nie jestem palaczem, ale nagle poczułem, że mam ochotę zapalić. 53 00:03:03,642 --> 00:03:06,644 Pilnuj się. Ja też tak zaczynałem. 54 00:03:06,645 --> 00:03:09,563 Minęło dziesięć lat i jestem uzależniony od porno. 55 00:03:09,564 --> 00:03:12,984 To nie ma nic wspólnego z… Nieważne. 56 00:03:18,865 --> 00:03:20,658 WIELE LAT WCZEŚNIEJ 57 00:03:20,659 --> 00:03:22,368 {\an8}LETNIA wyprzedaż! 58 00:03:22,369 --> 00:03:27,290 Czuć mięsiwo, nie stęchliwo. To gwarancja Strickland. 59 00:03:28,792 --> 00:03:32,963 Słuchajcie, Hank właśnie sprzedał swój 2000. grill. 60 00:03:33,588 --> 00:03:35,673 - Tak! - Brawo, Hank! 61 00:03:35,674 --> 00:03:39,552 Dzięki, ale Vogner Char King Imperial sam się sprzedaje. 62 00:03:39,553 --> 00:03:41,263 Nie ma co się podniecać. 63 00:03:42,556 --> 00:03:44,723 I co mam z tym zrobić? 64 00:03:44,724 --> 00:03:49,061 Czwórka bije trójkę. Dobra, na razie. 65 00:03:49,062 --> 00:03:55,192 Przepraszam, to był mój bękart, Ray Roy. Szykuje się na spotkanie biznesowe. 66 00:03:55,193 --> 00:03:58,613 Chyba dał mu pan dobrą radę. Wzywał mnie pan? 67 00:03:59,156 --> 00:04:01,824 Hank, znamy się od dawna. 68 00:04:01,825 --> 00:04:07,329 Gdy pięć razy zmierzyłeś długość mojej nogawki w Jean Barn, 69 00:04:07,330 --> 00:04:12,710 wiedziałem, że twoja dbałość o szczegóły przyda się jak znalazł w handlu propanem. 70 00:04:12,711 --> 00:04:16,088 Nie wiem, jak panu dziękować za tę szansę. 71 00:04:16,089 --> 00:04:17,965 To niezła przygoda. 72 00:04:17,966 --> 00:04:19,842 W rzeczy samej, staruszku. 73 00:04:19,843 --> 00:04:23,763 Dlatego sądzę, że czas, 74 00:04:23,764 --> 00:04:26,891 by ktoś inny przejął stery Strickland Propane. 75 00:04:26,892 --> 00:04:30,686 Za kilka dni wydam oświadczenie. 76 00:04:30,687 --> 00:04:34,106 Chciałem, żebyś wiedział pierwszy. 77 00:04:34,107 --> 00:04:39,111 Jestem zaszczycony, ale bez pana nie będzie tak samo. 78 00:04:39,112 --> 00:04:41,906 Zostaw podlizywanie się na oświadczenie. 79 00:04:41,907 --> 00:04:44,325 Tak jest. Dziękuję. 80 00:04:44,326 --> 00:04:47,244 Stary Buck zawsze będzie o ciebie dbał. 81 00:04:47,245 --> 00:04:48,538 Wiem. 82 00:04:50,207 --> 00:04:51,208 Halo. 83 00:04:51,917 --> 00:04:56,713 Nie, Ray Roy, te kształty na kartach to karo. 84 00:05:00,717 --> 00:05:02,718 Będziesz kierownikiem. 85 00:05:02,719 --> 00:05:06,722 A ja pierwszą damą Strickland Propane. 86 00:05:06,723 --> 00:05:08,557 To jeszcze nic pewnego. 87 00:05:08,558 --> 00:05:12,186 Nie uprzedzajmy faktów, choć być może zaszaleję 88 00:05:12,187 --> 00:05:14,772 i kupię sobie nowe robocze dżinsy. 89 00:05:14,773 --> 00:05:19,860 Hank, tak się ucieszyłam, że zapomniałam ci powiedzieć, 90 00:05:19,861 --> 00:05:21,195 żeby nie zabijać Bobby'ego. 91 00:05:21,196 --> 00:05:24,990 - Czemu miałbym go zabić? - Tato, mogę pożyczyć samochód? 92 00:05:24,991 --> 00:05:29,995 Tylko jeśli jedziesz do fryzjera ogolić głowę. 93 00:05:29,996 --> 00:05:33,666 Mamo, mówiłaś, że z nim porozmawiasz. 94 00:05:33,667 --> 00:05:35,376 Odpowiada ci to? 95 00:05:35,377 --> 00:05:38,963 Ma 16 lat. W ten sposób wyraża siebie. 96 00:05:38,964 --> 00:05:43,467 Gdy miałem 16 lat, wyrażaliśmy siebie przez słuchanie rodziców. 97 00:05:43,468 --> 00:05:47,137 Stracisz szansę na wakacyjną pracę. 98 00:05:47,138 --> 00:05:50,808 Nikt nie zatrudni kogoś, kto wygląda jak płomyk w kuchence gazowej. 99 00:05:50,809 --> 00:05:54,562 Wiesz, kto ma niebieskie włosy i zarabia kupę szmalu? 100 00:05:54,563 --> 00:05:57,064 Jung Kook z BTS. 101 00:05:57,065 --> 00:06:01,152 Gdyby Joan Cook skoczyła z mostu, skoczyłbyś za nią? 102 00:06:01,736 --> 00:06:03,195 Mamo! 103 00:06:03,196 --> 00:06:05,322 Nigdy nie wyjdzie na prostą. 104 00:06:05,323 --> 00:06:10,287 Słuchajcie. Propan to zabawa dla młodych. 105 00:06:11,288 --> 00:06:14,248 Po sprawie z Me Too w Kalifornii 106 00:06:14,249 --> 00:06:18,420 czas zrobić krok w tył. 107 00:06:20,714 --> 00:06:23,132 Ray Roy, chodź tu. 108 00:06:23,133 --> 00:06:28,388 Panie i panowie, to nowy kierownik Strickland Propane. 109 00:06:30,223 --> 00:06:31,433 Dziękuję, tato. 110 00:06:33,226 --> 00:06:37,313 Myślałem, że Ray Roy kieruje Strickland North. 111 00:06:37,314 --> 00:06:42,776 Nie wypaliło, ale to dlatego, że nie miał kogoś takiego ja ty, 112 00:06:42,777 --> 00:06:44,403 żeby mu pomóc. 113 00:06:44,404 --> 00:06:46,614 Mówił pan, że się mną zajmie. 114 00:06:46,615 --> 00:06:50,075 Bo tak będzie. Będziesz prawą ręką Raya Roya. 115 00:06:50,076 --> 00:06:52,328 To robisz najlepiej. 116 00:06:52,329 --> 00:06:54,496 Jesteś urodzonym porucznikiem. 117 00:06:54,497 --> 00:06:59,001 Bez ciebie nie uwierzyłbym, że Ray Roy 118 00:06:59,002 --> 00:07:00,961 poradzi sobie z czymkolwiek. 119 00:07:00,962 --> 00:07:04,256 Ale ja jestem tu od 20 lat. 120 00:07:04,257 --> 00:07:07,718 Tylko raz się spóźniłem, w dniu narodzin Bobby'ego. 121 00:07:07,719 --> 00:07:08,886 Właśnie. 122 00:07:08,887 --> 00:07:12,056 Jesteś moim asem w rękawie, moją podporą. 123 00:07:12,057 --> 00:07:15,017 A teraz jesteś moją. Cokolwiek to znaczy. 124 00:07:15,018 --> 00:07:19,355 Oddać interes jemu, to jak dać broń małpie 125 00:07:19,356 --> 00:07:22,358 lub, co gorsza, Rayowi Royowi. 126 00:07:22,359 --> 00:07:24,735 Teraz ja jestem twoim szefem. 127 00:07:24,736 --> 00:07:28,573 Ta małpa cię zwolni, jeśli nie będziesz uważał. 128 00:07:30,116 --> 00:07:33,578 Oszczędzę ci kłopotu, bo sam odejdę. 129 00:07:34,704 --> 00:07:38,999 - Nie bądź taki, staruszku. - Spójrz prawdzie w oczy. 130 00:07:39,000 --> 00:07:42,419 - Krew jest gęstsza od propanu. - Nieprawda. 131 00:07:42,420 --> 00:07:44,838 Litr propanu waży dwa kilogramy. 132 00:07:44,839 --> 00:07:46,965 - Krew dwa razy mniej. - Tak? 133 00:07:46,966 --> 00:07:50,762 Nie. Tylko małpa albo Ray Roy mogli się na to nabrać. 134 00:07:53,473 --> 00:07:55,934 To koniec pewnej epoki. 135 00:08:01,398 --> 00:08:02,690 Co się dzieje, mamo? 136 00:08:02,691 --> 00:08:06,360 Ojciec zwołał zebranie rodzinne, by ogłosić, 137 00:08:06,361 --> 00:08:08,570 że będzie kierownikiem w Strickland Propane. 138 00:08:08,571 --> 00:08:12,742 Nie słyszałeś tego ode mnie, więc pamiętaj, Bobby, udawaj zaskoczonego. 139 00:08:13,451 --> 00:08:16,954 Peggy, Bobby, rzuciłem Strickland Propane. 140 00:08:16,955 --> 00:08:21,417 Tato, to świetnie! Kierownik? Jestem z ciebie dumny. 141 00:08:21,418 --> 00:08:24,421 Nie, Bobby, powiedział, że odszedł. 142 00:08:25,088 --> 00:08:27,965 Przepraszam, tato, skupiłem się na swojej roli. 143 00:08:27,966 --> 00:08:30,217 Możesz powtórzyć od początku? 144 00:08:30,218 --> 00:08:32,219 Hank, co się stało? 145 00:08:32,220 --> 00:08:34,763 Buck dał moją pracę Rayowi Royowi. 146 00:08:34,764 --> 00:08:39,561 Czy nie mówiłeś, że napełnił propanem balony na imprezie dla dzieci? 147 00:08:40,895 --> 00:08:43,313 Ale nie winię Bucka. Winię siebie. 148 00:08:43,314 --> 00:08:44,857 Wściekłem się. 149 00:08:44,858 --> 00:08:49,653 Usłyszałem tylko: „Odchodzę”. Potem zrozumiałem, że ja to powiedziałem. 150 00:08:49,654 --> 00:08:54,074 Udawałem, że wcale mi nie zależy na tej posadzie. 151 00:08:54,075 --> 00:08:56,618 Pomyśl, co chcesz robić dalej, 152 00:08:56,619 --> 00:08:58,704 a my zajmiemy się domem. 153 00:08:58,705 --> 00:09:01,290 Czas, żebyś został głową rodziny, Bobby. 154 00:09:01,291 --> 00:09:03,333 Co? Nie ma potrzeby. 155 00:09:03,334 --> 00:09:05,461 Jestem bez pracy od godziny. 156 00:09:05,462 --> 00:09:09,423 Mamo, posłuchaj taty. Nie chcę być mężczyzną. 157 00:09:09,424 --> 00:09:12,593 Z samego rana pójdziesz szukać pracy. 158 00:09:12,594 --> 00:09:15,304 Czas pokazać, że masz jaja, Bobby Hill. 159 00:09:15,305 --> 00:09:18,182 Nie ma takiej potrzeby. Nie musi tego robić. 160 00:09:18,183 --> 00:09:22,770 Mam 20 lat doświadczenia w sprzedaży propanu i akcesoriów. 161 00:09:22,771 --> 00:09:24,230 Znajdę pracę. 162 00:09:24,898 --> 00:09:29,611 Tak dla jasności, czy muszę pokazać, że mam jaja? 163 00:09:31,613 --> 00:09:36,825 Hank, możesz pracować dla mnie jako zastępca tępiciela, 164 00:09:36,826 --> 00:09:41,997 ale ostrzegam, jestem zawziętym szefem i nie toleruję leni. 165 00:09:41,998 --> 00:09:45,709 Jest 11.00, a ty pijesz piwo w alejce. 166 00:09:45,710 --> 00:09:49,963 Dlatego desperacko potrzebuję zastępcy, który pomoże mi znaleźć pracę. 167 00:09:49,964 --> 00:09:51,840 Dzięki, ale nie. 168 00:09:51,841 --> 00:09:54,176 Co teraz zrobisz, Hank? 169 00:09:54,177 --> 00:09:56,845 Jest jeszcze jedna firma z propanem mieście. 170 00:09:56,846 --> 00:10:00,433 Ale nie będę pracował dla kogoś, kogo imienia nie wolno wymawiać. 171 00:10:01,309 --> 00:10:02,310 Thatherton. 172 00:10:02,894 --> 00:10:06,230 Gdy ostatnio powiedziałem jego imię, skopałeś mi tyłek. 173 00:10:06,231 --> 00:10:10,025 Ale jak widać ta zasada działała tylko wobec mnie. 174 00:10:10,026 --> 00:10:13,112 Nie szukałem pracy od 20 lat. 175 00:10:13,113 --> 00:10:16,240 Na czym się teraz drukuje CV? 176 00:10:16,241 --> 00:10:19,368 Chcesz je drukować? Załóż konto na LinkedInie. 177 00:10:19,369 --> 00:10:22,288 {\an8}Wrzuć je do sieci. I styka. 178 00:10:23,081 --> 00:10:28,293 Ustaliłeś minimalną roczną pensję na 400 000 dolarów? 179 00:10:28,294 --> 00:10:30,630 O co ci chodzi? Jestem tego wart. 180 00:10:31,714 --> 00:10:35,384 Wpisz, że odznaczono cię Niebieskim Płomieniem Bohaterstwa 181 00:10:35,385 --> 00:10:39,471 i że przez trzy lata byłeś Sprzedawcą Propanu Roku. 182 00:10:39,472 --> 00:10:42,057 Peggy, nie chcę wyjść na chwalipiętę. 183 00:10:42,058 --> 00:10:44,893 I nie chcę być w firmie, która je zatrudnia. 184 00:10:44,894 --> 00:10:48,772 Wszyscy wiedzą, że największą oznaką pokory jest chwalenie się. 185 00:10:48,773 --> 00:10:51,358 A ja jestem najskromniejsza. Gotowe. 186 00:10:51,359 --> 00:10:53,403 Teraz czekamy. 187 00:10:55,655 --> 00:10:56,989 Cierpliwości, Hank. 188 00:10:56,990 --> 00:11:00,409 Oferty pracy nie spływają ot tak. 189 00:11:00,410 --> 00:11:05,789 Wiecie, kto dostał pracę w Whataburgerze? Jestem ich nowym kucharzem. 190 00:11:05,790 --> 00:11:10,669 {\an8}Co? Jak to możliwe? Wyglądasz jak koreańska tancerka pop. 191 00:11:10,670 --> 00:11:14,464 Kierownik też był fanem K-popu. Ma różowe włosy. 192 00:11:14,465 --> 00:11:19,553 Obejrzeliśmy koncert BTS na jego laptopie. 193 00:11:19,554 --> 00:11:20,846 Boże. 194 00:11:20,847 --> 00:11:25,350 Zaczynam dziś. Podrzucisz mnie do pracy? 195 00:11:25,351 --> 00:11:30,814 Praca od 9.00 do 17.00 Łatwo się z tego utrzymać 196 00:11:30,815 --> 00:11:35,612 Coś tam coś tam coś Nic nie daje 197 00:11:36,112 --> 00:11:39,365 Zwolnią go przed końcem zmiany. 198 00:11:42,410 --> 00:11:44,161 {\an8}z-ca kierownika w Strickland Propane 199 00:11:44,162 --> 00:11:45,746 Nic? 200 00:11:45,747 --> 00:11:47,707 Rozważyłbym nawet pracę… 201 00:11:48,875 --> 00:11:50,709 w energii alternatywnej. 202 00:11:50,710 --> 00:11:55,047 Powinniśmy zrobić coś razem, skoro i tak czekasz na ofertę z propanem. 203 00:11:55,048 --> 00:11:57,090 Może założymy własny interes. 204 00:11:57,091 --> 00:11:59,259 Interes? Jaki? 205 00:11:59,260 --> 00:12:03,513 Zawsze chciałam otworzyć szkołę dla magicznych dzieci. 206 00:12:03,514 --> 00:12:05,182 - Utalentowanych? - Nie. 207 00:12:05,183 --> 00:12:09,728 Mamo, tato, dostałem pierwszą wypłatę. 208 00:12:09,729 --> 00:12:14,066 Wiem, że martwicie się o kasę. Chcę pomóc. 209 00:12:14,067 --> 00:12:16,235 Kto powiedział, że się martwimy? 210 00:12:16,236 --> 00:12:19,571 {\an8}Pan Souphanousinphone. A potem się śmiał. 211 00:12:19,572 --> 00:12:22,658 Nie ma racji. Nie martwimy się o pieniądze. 212 00:12:22,659 --> 00:12:23,951 Jeszcze. 213 00:12:23,952 --> 00:12:25,619 {\an8}Tato, nalegam. 214 00:12:25,620 --> 00:12:28,705 {\an8}Możecie to wykorzystać na spłatę hipoteki. 215 00:12:28,706 --> 00:12:32,876 {\an8}Jeśli coś wam zostanie, kupcie sobie coś ładnego. 216 00:12:32,877 --> 00:12:37,381 To bardzo miłe, Bobby, ale ten czek nie pokryłby jednej nocy 217 00:12:37,382 --> 00:12:41,510 nawet w najtańszym motelu. 218 00:12:41,511 --> 00:12:44,973 Uzbieraj trochę więcej. Jeszcze nie musisz się dokładać. 219 00:12:45,974 --> 00:12:49,727 {\an8}Tylko ja pracuję w tym domu. 220 00:12:57,318 --> 00:13:00,363 {\an8}PRACA NA PEŁNY ETAT 221 00:13:02,490 --> 00:13:07,494 {\an8}Patrzcie, kto przypełzł błagać o swoją pracę. 222 00:13:07,495 --> 00:13:11,498 {\an8}Nie strzęp języka, Thatherton. Dasz mi tę pracę, czy nie? 223 00:13:11,499 --> 00:13:14,960 Przyda mi się ktoś z twoim doświadczeniem, 224 00:13:14,961 --> 00:13:18,255 ale zanim coś ustalimy, chcę wszystkie brudy 225 00:13:18,256 --> 00:13:20,674 na Stricklanda i jego firmę. 226 00:13:20,675 --> 00:13:23,552 W końcu pokonamy Bucka. Razem. 227 00:13:23,553 --> 00:13:25,804 Wybacz, MF, nie zrobię tego. 228 00:13:25,805 --> 00:13:29,517 Mimo że odszedłeś, a on dał twoją pracę bękartowi? 229 00:13:30,518 --> 00:13:35,480 Masz zasady moralne, Hank, ale i tak cię zatrudnię. 230 00:13:35,481 --> 00:13:40,444 - Przyda mi się drugi zastępca. - Jak to drugi? 231 00:13:40,445 --> 00:13:43,613 Bo ja jestem tym pierwszym. I zapamiętaj to sobie. 232 00:13:43,614 --> 00:13:46,533 Tak naprawdę to ty byłbyś tym pierwszym. 233 00:13:46,534 --> 00:13:49,244 Głuchy nie jestem. Słyszałem to. 234 00:13:49,245 --> 00:13:52,873 Może być tylko jeden pierwszy zastępca i to ja nim jestem. 235 00:13:52,874 --> 00:13:54,751 Ty jesteś drugim. 236 00:13:55,418 --> 00:13:59,004 Hej! Wieszanie znaku to moja praca. 237 00:13:59,005 --> 00:14:01,507 Pierwszy zastępca to robi! 238 00:14:05,470 --> 00:14:09,973 Zanim zabijemy termity, musimy je zrozumieć. 239 00:14:09,974 --> 00:14:13,477 Lekcja pierwsza: cykl reprodukcji termitów. 240 00:14:13,478 --> 00:14:16,897 Po namiętnej nocy… 241 00:14:16,898 --> 00:14:18,482 Odchodzę. 242 00:14:18,483 --> 00:14:22,027 Hank, dostałeś wiadomość na LinkedInie. 243 00:14:22,028 --> 00:14:24,863 Masz rozmowę o pracę przy propanie. 244 00:14:24,864 --> 00:14:29,117 Widzisz, Peggy? Mówiłem ci, że moje doświadczenie mówi samo za siebie. 245 00:14:29,118 --> 00:14:33,163 Nie złość się, Hank, ale pozwoliłam sobie 246 00:14:33,164 --> 00:14:36,416 zmienić nieco twój profil. 247 00:14:36,417 --> 00:14:41,463 Konwersacyjny francuski, lotnia. Usunęłaś „zastępca”. 248 00:14:41,464 --> 00:14:43,381 Wezmą mnie za kierownika. 249 00:14:43,382 --> 00:14:47,135 Wiem, że masz wystarczające kwalifikacje. 250 00:14:47,136 --> 00:14:51,891 A teraz i oni to wiedzą. Pytanie tylko, czy ty to wiesz? 251 00:14:53,017 --> 00:14:55,228 Peggy, jadę do Houston. 252 00:14:56,854 --> 00:15:03,319 I oto odchodzi mój najlepszy pracownik, łącznie ze mną. 253 00:15:06,447 --> 00:15:09,033 Zapraszamy, panie Hill. 254 00:15:16,582 --> 00:15:18,626 Paróweczka, Biedroneczko. 255 00:15:19,210 --> 00:15:23,004 Tak się stresowałyśmy, że postanowiliśmy posprzątać w lodówce. 256 00:15:23,005 --> 00:15:25,715 Znalazłam projekt Bobby'ego z siódmej klasy. 257 00:15:25,716 --> 00:15:28,093 Ale to mógł być jakiś stary sos. 258 00:15:28,094 --> 00:15:29,636 Jak poszło? 259 00:15:29,637 --> 00:15:34,015 Peggy, Biedronko, zaproponowali mi pracę długoterminową, 260 00:15:34,016 --> 00:15:36,434 premie i plan emerytalny. 261 00:15:36,435 --> 00:15:42,149 Hank, to wspaniale, nie martw się, przystosujemy się do Houston. 262 00:15:42,150 --> 00:15:44,192 Pewnie czeka nas szok kulturowy. 263 00:15:44,193 --> 00:15:48,656 Peggy, praca nie jest w Houston. Tylko w Arabii Saudyjskiej. 264 00:15:50,074 --> 00:15:52,910 Mam nadzieję, że tak nazywają teraz El Paso. 265 00:15:53,703 --> 00:15:55,245 ARABIA SAUDYJSKA 266 00:15:55,246 --> 00:15:59,249 Popatrzmy na wady i zalety Arabii Saudyjskiej. 267 00:15:59,250 --> 00:16:02,377 Pierwsze „przeciw” to Arabia Saudyjska. 268 00:16:02,378 --> 00:16:07,049 Ale za to mogę szerzyć ewangelię propanu na Bliskim Wschodzie. 269 00:16:07,884 --> 00:16:12,512 Ale to oznacza opuszczenie Teksasu, jedynego miejsca, które znamy. 270 00:16:12,513 --> 00:16:17,309 Zaletą jest to, że mogę uczyć angielskiego i español. 271 00:16:17,310 --> 00:16:22,314 Wadą jest, że kobiety nie mogą wyjeżdżać poza bazę Aramco w Arabii Saudyjskiej. 272 00:16:22,315 --> 00:16:24,525 Ale mają mało korków. 273 00:16:25,318 --> 00:16:29,404 Kolejne „za”. Po obejrzeniu Lawrence'a z Arabii jako dziecko, 274 00:16:29,405 --> 00:16:31,406 marzę o jeździe na wielbłądzie. 275 00:16:31,407 --> 00:16:34,868 Jak na razie minusy nie przeważają nad plusami. 276 00:16:34,869 --> 00:16:39,664 „Przeciw”. Nadal będę zastępcą kierownika, 277 00:16:39,665 --> 00:16:41,667 a do tego zostawimy przyjaciół. 278 00:16:42,168 --> 00:16:44,170 „Za”. Jeden z nich to Kahn. 279 00:16:44,712 --> 00:16:48,758 I największa wada. Co z Bobbym? 280 00:16:49,759 --> 00:16:51,593 Tak, Bobby. 281 00:16:51,594 --> 00:16:54,012 Zostawiłby Connie, Josepha 282 00:16:54,013 --> 00:16:55,597 i innych przyjaciół. 283 00:16:55,598 --> 00:16:57,307 Bobby ma innych przyjaciół? 284 00:16:57,308 --> 00:17:00,268 Nie, nie ma. Chciałam być miła. 285 00:17:00,269 --> 00:17:04,773 Peggy, musimy odbyć dorosłą rozmowę z chłopcem, 286 00:17:04,774 --> 00:17:07,485 który wciąż ogląda kreskówki o gąbce. 287 00:17:23,084 --> 00:17:27,128 Dwa podwójne i junior bez sera na wynos. 288 00:17:27,129 --> 00:17:29,839 To pewnie zamówienie Jacoba. Co tam, Jacob? 289 00:17:29,840 --> 00:17:32,884 - Mogę prosić…? - Musztardę miodową? Się wie. 290 00:17:32,885 --> 00:17:37,515 Masz dwie dodatkowe, bo wiem, że lubisz zamoczyć. 291 00:17:38,516 --> 00:17:43,604 Bobby nigdy nie był czymś tak pochłonięty, oprócz drzemki. 292 00:17:44,897 --> 00:17:49,859 Nie martwcie się jedzeniem, ja stawiam. Mam 50% zniżki. 293 00:17:49,860 --> 00:17:52,237 O czym chcieliście porozmawiać? 294 00:17:52,238 --> 00:17:55,824 To chyba coś ważnego. To drugie spotkanie rodzinne w miesiącu. 295 00:17:55,825 --> 00:17:59,286 - Mama jest w ciąży? - Co? Nie. 296 00:17:59,287 --> 00:18:03,623 Dostałem ofertę pracy w Arabii Saudyjskiej. 297 00:18:03,624 --> 00:18:08,128 - Arabii Saudyjskiej? W kraju Lawrence'a? - Tak. 298 00:18:08,129 --> 00:18:10,005 To świetnie, tato. 299 00:18:10,006 --> 00:18:13,883 To znaczy, że wyjeżdżasz? 300 00:18:13,884 --> 00:18:18,680 Nie, Bobby, wszyscy musielibyśmy zamieszkać w Arabii Saudyjskiej. 301 00:18:18,681 --> 00:18:21,683 Dzięki, ale nie. 302 00:18:21,684 --> 00:18:23,351 Rozumiem, synu. 303 00:18:23,352 --> 00:18:26,688 Powiem Aramco, że nie biorę tej roboty. 304 00:18:26,689 --> 00:18:30,609 Nie. Jedźcie, ale beze mnie. 305 00:18:30,610 --> 00:18:34,863 Właśnie zrozumiałem, co chcę robić w życiu. 306 00:18:34,864 --> 00:18:37,198 Chcę pracować w gastronomii. 307 00:18:37,199 --> 00:18:42,454 Kocham jedzenie, kocham ludzi i ludzi jedzących moje jedzenie. 308 00:18:42,455 --> 00:18:47,375 W końcu znalazłem swój propan, tato, i akcesoria z propanem. 309 00:18:47,376 --> 00:18:51,379 Bobby, nie możesz zostać tu sam. Umarłbyś. 310 00:18:51,380 --> 00:18:53,006 I musisz skończyć liceum. 311 00:18:53,007 --> 00:18:57,218 Obiecuję, że skończę szkołę i nie umrę. 312 00:18:57,219 --> 00:18:59,971 Zamieszkam z Luanne, Luckym i Gracie. 313 00:18:59,972 --> 00:19:04,809 - Jesteś ich ulubioną opiekunką. - Będziemy codziennie rozmawiać na Skypie. 314 00:19:04,810 --> 00:19:08,773 Będę was odwiedzać. Mamo, tato, dam sobie radę. 315 00:19:10,066 --> 00:19:13,526 Muszę wracać do pracy. Porozmawiamy o tym w domu. 316 00:19:13,527 --> 00:19:18,991 Wyluzujcie i cieszcie się posiłkiem. Przyniosę wam szarlotkę na wynos. 317 00:19:19,867 --> 00:19:22,077 Czy ja odczuwam… dumę? 318 00:19:22,078 --> 00:19:25,330 Nasz chłopak w końcu ma jaja, Hank. 319 00:19:25,331 --> 00:19:26,582 Chyba tak. 320 00:19:28,000 --> 00:19:30,711 O nie. Wiesz, z kim będziemy mieć problem? 321 00:19:33,089 --> 00:19:39,136 Hank, Peggy! Wejdźcie. Co za niespodzianka. 322 00:19:45,810 --> 00:19:49,230 OBECNIE 5 MINUT PÓŹNIEJ 323 00:19:58,614 --> 00:20:01,366 Pogadam z Buckiem za was. 324 00:20:01,367 --> 00:20:04,078 Wiedziałem, że możemy na ciebie liczyć. 325 00:20:05,037 --> 00:20:08,248 Siadaj, staruszku. Napijesz się czegoś? 326 00:20:08,249 --> 00:20:10,542 To nie jest wizyta towarzyska. 327 00:20:10,543 --> 00:20:13,253 Lepiej, żebym powiedział to na stojąco. 328 00:20:13,254 --> 00:20:16,256 Przychodzę w imieniu Joe Jacka, Boody Sacka… 329 00:20:16,257 --> 00:20:17,882 Nic nie mów. Niech zgadnę. 330 00:20:17,883 --> 00:20:20,760 Pewnie gadają, że firma bankrutuje 331 00:20:20,761 --> 00:20:24,597 przez mojego bękarta, Raya Roya. 332 00:20:24,598 --> 00:20:26,808 Wiesz co, Hank? 333 00:20:26,809 --> 00:20:27,892 Mają rację! 334 00:20:27,893 --> 00:20:31,062 Cholera, Buck. Jak mogłeś do tego dopuścić? 335 00:20:31,063 --> 00:20:34,524 Nie możesz tak traktować pracowników. Dlatego odszedłem. 336 00:20:34,525 --> 00:20:37,652 To oni są ofiarami. Nie wspominając o propanie. 337 00:20:37,653 --> 00:20:40,905 Ten gaz był dla pana dobry. 338 00:20:40,906 --> 00:20:45,326 Wiem, ale nie mogę go zwolnić. Próbowałem. 339 00:20:45,327 --> 00:20:49,497 Ray Roy to mój kryptonit i moja jedyna rodzina. 340 00:20:49,498 --> 00:20:51,791 I tu się mylisz, Buck. 341 00:20:51,792 --> 00:20:55,712 Pracowałem dla Aramco, największego producenta ropy na świecie, 342 00:20:55,713 --> 00:21:00,550 ale Strickland Propane miał coś, czego Aramco nie miał. Rodzinę. 343 00:21:00,551 --> 00:21:04,387 Ray Roy to nie twoje dziedzictwo. Zespół Strickland Propane nim jest. 344 00:21:04,388 --> 00:21:07,974 Musisz pokazać jaja i zwolnić Raya Roya. 345 00:21:07,975 --> 00:21:11,853 Masz rację, staruszku. Zrobisz to dla mnie? 346 00:21:11,854 --> 00:21:15,398 Już dla pana nie pracuję i nigdy nie będę. 347 00:21:15,399 --> 00:21:19,319 Proszę, Hank! Uratuj naszą rodzinę. Bądź tatusiem. 348 00:21:19,320 --> 00:21:23,656 Wiem, że cię skrzywdziłem, ale wróć i bądź tatusiem. 349 00:21:23,657 --> 00:21:25,576 Proszę, bądź tatusiem. 350 00:21:26,786 --> 00:21:30,414 Nie pogrążaj się. I przestań całować moje buty. 351 00:21:31,999 --> 00:21:35,419 - Odmówiłeś Buckowi? - Tak. 352 00:21:36,128 --> 00:21:37,630 Buckowi Stricklandowi? 353 00:21:39,381 --> 00:21:40,882 Dobrze. 354 00:21:40,883 --> 00:21:44,719 Wiem, że to było dla ciebie trudne. 355 00:21:44,720 --> 00:21:46,971 Kochasz propan prawie tak jak mnie. 356 00:21:46,972 --> 00:21:50,266 - Tak. - Czego Buck się spodziewał? 357 00:21:50,267 --> 00:21:53,228 Powinien był cię awansować, gdy miał okazję. 358 00:21:53,229 --> 00:21:57,023 Gdyby nie to, nie wyjechalibyśmy do Arabii Saudyjskiej 359 00:21:57,024 --> 00:21:58,900 i nie mieli oszczędności. 360 00:21:58,901 --> 00:22:02,111 Bobby nie znalazłby pasji, a ty nie miałabyś okazji 361 00:22:02,112 --> 00:22:03,655 jeździć na wielbłądach. 362 00:22:03,656 --> 00:22:08,077 I poznałam księcia, który na bank się we mnie zakochał. 363 00:22:12,498 --> 00:22:13,665 Pospieszmy się. 364 00:22:13,666 --> 00:22:16,918 Bobby utrzyma rezerwację jeszcze przez 15 minut. 365 00:22:16,919 --> 00:22:20,339 Mógłby dać nam więcej czasu, skoro go urodziłam. 366 00:22:22,967 --> 00:22:27,637 Na pewno chcesz tu skręcić? Zawsze jedziemy dłuższą drogą, odkąd… 367 00:22:27,638 --> 00:22:31,099 Tak, Peggy. Ten rozdział jest zamknięty. 368 00:22:31,100 --> 00:22:35,938 Jestem zwykłym obywatelem mijającym firmę z propanem. 369 00:22:38,566 --> 00:22:42,986 „Świrland”? Kogoś to serio bawi? 370 00:22:42,987 --> 00:22:45,113 Może zrobił to w dobrej wierze. 371 00:22:45,114 --> 00:22:47,532 Podobno „świr” znaczy „super”. 372 00:22:47,533 --> 00:22:52,370 Ten magazyn trzeba zamknąć. To rażące naruszenie zasad. 373 00:22:52,371 --> 00:22:55,623 Scena jak z horroru. 374 00:22:55,624 --> 00:22:57,458 Wejdziesz do środka, prawda? 375 00:22:57,459 --> 00:23:00,754 Masz rację, Peggy. Powinienem. 376 00:23:04,133 --> 00:23:07,094 Czy ja widzę mocz w salonie pokazowym? 377 00:23:16,937 --> 00:23:17,938 Nie żyje? 378 00:23:19,648 --> 00:23:21,817 Nie wiedziałem, że to twoja żona! 379 00:23:23,360 --> 00:23:25,362 - Peggy. - Rozumiem. 380 00:23:29,199 --> 00:23:30,409 KIEROWNIK 381 00:23:33,370 --> 00:23:38,041 A nie powinno być „właściciel”? Kupiłeś 51% firmy. 382 00:23:38,042 --> 00:23:39,918 Wyszedłbym na chwalipiętę. 383 00:23:39,919 --> 00:23:41,712 Czy ja wiem? 384 00:23:49,053 --> 00:23:50,554 Witaj z powrotem. 385 00:23:52,556 --> 00:23:54,641 Hank Hill, zastępca… 386 00:23:54,642 --> 00:23:58,269 Hank Hill, kierownik i właściciel Strickland Propane. 387 00:23:58,270 --> 00:23:59,438 W czym mogę pomóc? 388 00:24:00,022 --> 00:24:02,149 Bill? Jak bardzo się upiłeś? 389 00:24:38,268 --> 00:24:40,270 Napisy: Małgorzata Banaszak 390 00:24:48,404 --> 00:24:51,323 Czas pokazać, że masz jaja, Bobby Hill.