1
00:00:11,178 --> 00:00:13,805
{\an8}TO JEST INTERWENCJA
2
00:00:41,291 --> 00:00:44,253
Wszechświat. Mam go dość.
3
00:00:44,336 --> 00:00:47,256
Wiemy więcej o najdalszych galaktykach
4
00:00:47,339 --> 00:00:50,092
niż o tym majestatycznym oceanie.
5
00:00:50,175 --> 00:00:51,635
To rzeka Hudson.
6
00:00:51,718 --> 00:00:54,304
- Ki czort?
- Śmietnik przyrody.
7
00:00:55,472 --> 00:00:56,473
{\an8}Trafiłem.
8
00:00:56,556 --> 00:00:59,643
Czas zbadać oceany.
9
00:00:59,726 --> 00:01:03,981
{\an8}Muszę wprowadzić
kilka drobnych modyfikacji do statku.
10
00:01:04,064 --> 00:01:07,609
{\an8}Nic wielkiego.
Zacznę od śruby modyfikacji.
11
00:01:09,820 --> 00:01:11,863
No i gotowe.
12
00:01:11,947 --> 00:01:15,367
PLANET SUPEREKSPRES
13
00:01:18,453 --> 00:01:21,290
{\an8}TURANGA LEELA
JAKO WASZA KAPITANKA
14
00:01:22,791 --> 00:01:26,253
{\an8}AMY WONG
JAKO KIEROWNICZKA REJSU
15
00:01:30,841 --> 00:01:32,926
{\an8}PROFESOR
JAKO BARMAN
16
00:01:37,931 --> 00:01:40,934
{\an8}FILIP J. FRY
JAKO WASZ FRY
17
00:01:41,518 --> 00:01:44,104
{\an8}DR JOHN A. ZOIDBERG
JAKO DR JOHN B. ZOIDBERG
18
00:01:51,028 --> 00:01:53,405
{\an8}HERMES CONRAD
JAKO BOSMAN, COKOLWIEK TO JEST
19
00:02:02,998 --> 00:02:04,416
{\an8}ŁÓDŹ ŚMIECHU
20
00:02:04,499 --> 00:02:09,588
{\an8}Rany. Lista pasażerów
zawiera nazwiska celebrytów rangi B.
21
00:02:09,671 --> 00:02:11,214
{\an8}Raczej B minus.
22
00:02:11,298 --> 00:02:12,758
{\an8}POKŁAD LIDO
23
00:02:12,841 --> 00:02:14,843
{\an8}Nie, B było w sam raz.
24
00:02:14,926 --> 00:02:19,640
{\an8}Patrzcie! Idą Monique
i Boxy Robot ze starego serialu.
25
00:02:19,723 --> 00:02:20,766
{\an8}Dziwne.
26
00:02:20,849 --> 00:02:23,226
Ona spotyka się
ze słynnym robotem Calculonem.
27
00:02:23,310 --> 00:02:24,311
„Nie-ludzie”
28
00:02:25,020 --> 00:02:26,438
{\an8}Nie ma go na liście,
29
00:02:26,521 --> 00:02:30,484
{\an8}ale mamy
tajemniczego sobowtóra Elvisa.
30
00:02:31,777 --> 00:02:35,739
{\an8}Wygląda dokładnie
jak prawdziwy sobowtór Elvisa.
31
00:02:36,365 --> 00:02:40,035
{\an8}Teraz dopiero będzie! Słynny komik Florp
32
00:02:40,118 --> 00:02:43,497
{\an8}i jego agentko-kochanka,
Iwana Dajnależna.
33
00:02:43,997 --> 00:02:47,459
{\an8}Zawsze marzyłem, żeby zostać komikiem,
34
00:02:47,542 --> 00:02:50,462
{\an8}ale za bardzo się bałem,
że publiczność wyjdzie.
35
00:02:50,545 --> 00:02:52,464
{\an8}Jak twój niby zmarły pacjent.
36
00:02:54,091 --> 00:02:57,803
Jest też słynny magik, Wielki Ujawnioro.
37
00:02:57,886 --> 00:02:59,388
Wygląda na smutnego.
38
00:02:59,471 --> 00:03:02,557
Wyjaśnię dlaczego. Stamtąd.
39
00:03:04,226 --> 00:03:06,687
Dym ukrył moje ruchy.
40
00:03:06,770 --> 00:03:07,938
Skoro tak mówisz.
41
00:03:08,021 --> 00:03:11,358
Byłem zaręczony z moją piękną asystentką,
42
00:03:11,441 --> 00:03:13,694
lecz zginęła ona w magicznym wypadku.
43
00:03:13,777 --> 00:03:18,865
Kroiłem ją na pół,
gdy nagle zmarła ze starości.
44
00:03:18,949 --> 00:03:20,659
No i może trochę od piłowania.
45
00:03:21,868 --> 00:03:24,287
Zawsze miałam słabość do magików.
46
00:03:24,371 --> 00:03:26,498
Naprawdę? Ja też lubię magię.
47
00:03:26,998 --> 00:03:31,294
Nie lubię magii.
Fujka. Tyle niepotrzebnych gestów.
48
00:03:31,378 --> 00:03:34,840
Po prostu bardzo lubię magików.
49
00:03:40,595 --> 00:03:44,558
„Jailhouse Rock” dla pani.
Dla pana „Blue Suede Shoes”.
50
00:03:44,641 --> 00:03:48,103
O co chodzi tym ludziom w bufecie?
51
00:03:48,186 --> 00:03:50,355
Rozumiecie? Wszędzie tylko...
52
00:03:53,650 --> 00:03:54,693
Moje biodro.
53
00:03:54,776 --> 00:03:58,071
Wspaniale, panie Florp. Jestem pana fanem.
54
00:03:58,155 --> 00:03:59,781
Jasne. Dzięki.
55
00:03:59,865 --> 00:04:02,242
Doktor Zoidberg, lekarz pokładowy,
56
00:04:02,325 --> 00:04:06,788
a co ważniejsze, aspirujący stand-uper,
któremu przydałaby się rada.
57
00:04:06,872 --> 00:04:08,290
Rada? Jasne.
58
00:04:08,373 --> 00:04:10,792
Puentę musisz odpowiednio przygotować.
59
00:04:10,876 --> 00:04:14,504
A przed wejściem na scenę,
oni muszą przygotować kasę.
60
00:04:16,506 --> 00:04:19,301
Wspaniała rada
okraszona przezabawnym dowcipem.
61
00:04:19,384 --> 00:04:20,469
Dzięki, przyjacielu.
62
00:04:23,263 --> 00:04:25,348
Byliście świetną widownią. Dobranoc.
63
00:04:27,017 --> 00:04:29,269
Zoidberg, coś ty narobił?
64
00:04:29,352 --> 00:04:32,647
Otworzyłeś sobie miejsce
w dzisiejszym wielkim show komediowym.
65
00:04:32,731 --> 00:04:35,776
Ale mój występ jest do bani.
Potrzebuję planu.
66
00:04:35,859 --> 00:04:38,820
Myśl, ty pozbawiony talentu,
morderczy bydlaku. Myśl.
67
00:04:39,404 --> 00:04:41,740
Już wiem! Maszyna ze śmiechem z taśmy.
68
00:04:41,823 --> 00:04:45,786
Przy tym nawet najleniwsza komedia
wydaje się arcyzabawniasta.
69
00:04:52,000 --> 00:04:53,001
O tak.
70
00:04:55,128 --> 00:04:59,090
Problemy z kobietami? Mów, bracie.
71
00:04:59,174 --> 00:05:01,134
Przyznaj się i profesorowi wyznaj.
72
00:05:01,218 --> 00:05:03,512
Leela ma bzika na punkcie magika.
73
00:05:03,595 --> 00:05:06,556
Jego rola taka,
że jak się pojawia, to ja znikam.
74
00:05:07,307 --> 00:05:10,685
{\an8}Zwalczaj magię magią.
75
00:05:10,769 --> 00:05:14,356
{\an8}Magią miłości prosto z twego serca.
76
00:05:16,733 --> 00:05:18,276
Dopiszę to do rachunku.
77
00:05:22,531 --> 00:05:25,200
Niech mnie, główny inżynier Scruffy.
78
00:05:25,283 --> 00:05:26,701
Musisz mi pomóc, doktorze.
79
00:05:26,785 --> 00:05:28,203
Wymiotuję krwią.
80
00:05:30,914 --> 00:05:35,210
To tylko norowirus.
Każdy taki ma podczas rejsu.
81
00:05:35,293 --> 00:05:37,712
Przesuń się.
Walczę o swoją karierę komika.
82
00:05:37,796 --> 00:05:39,923
Jesteś maszyną, co nie, kotle?
83
00:05:40,006 --> 00:05:41,132
Tak.
84
00:05:41,216 --> 00:05:42,801
Tak podejrzewałem.
85
00:05:42,884 --> 00:05:45,220
Czyli możesz też pracować
jako śmiech z taśmy?
86
00:05:45,303 --> 00:05:46,805
Jeszcze pytasz?
87
00:05:50,058 --> 00:05:51,142
Masz tę robotę.
88
00:05:58,316 --> 00:06:01,152
Boxy, jestem gotowa, by to z tobą zrobić.
89
00:06:03,572 --> 00:06:05,240
Co „aha”, panie Presley?
90
00:06:05,323 --> 00:06:06,575
Zgaduj dalej.
91
00:06:07,200 --> 00:06:08,702
Król rock’n’rolla?
92
00:06:08,785 --> 00:06:10,495
Zgaduj po raz trzeci.
93
00:06:13,957 --> 00:06:16,877
„Heartbreak Hotel” chyba pan nie zaśpiewa?
94
00:06:17,460 --> 00:06:18,753
Na litość...
95
00:06:20,505 --> 00:06:24,259
Calculon, jaka szkoda. Przegapiłeś Elvisa.
96
00:06:24,342 --> 00:06:27,762
Zdradziłaś mnie
z tym zardzewiałym Casanovą?
97
00:06:27,846 --> 00:06:30,265
Dlaczego? Z tym...
98
00:06:30,348 --> 00:06:32,642
Nie mówiłam ci tego, Calculon,
99
00:06:32,726 --> 00:06:36,146
ale Boxy to mój kuzyn.
100
00:06:37,898 --> 00:06:40,317
No tak. Mówiłaś, ale zapomniałem.
101
00:06:40,400 --> 00:06:43,528
Jesteśmy tu,
by wrzucić szczątki babci do oceanu.
102
00:06:43,612 --> 00:06:45,572
Była robotem-wiaderkiem na wino.
103
00:06:45,655 --> 00:06:47,908
Chciała, byśmy wypili tę butelkę.
104
00:06:47,991 --> 00:06:49,951
Wszystko przyjmowała na chłodno.
105
00:06:50,035 --> 00:06:52,329
Ups. Na szczęście i tak nie żyje.
106
00:06:52,829 --> 00:06:57,125
Monique, byłem taki tępy.
Wyjdziesz za mnie?
107
00:06:57,208 --> 00:07:01,921
Calculon. Tak! Tak, z miliardem zer.
108
00:07:09,262 --> 00:07:10,972
DZIŚ: MOKRA I DZIKA KOMEDIA FLORPA!
109
00:07:12,974 --> 00:07:14,017
BĘDZIE: ZOIDBERG!
110
00:07:15,101 --> 00:07:19,481
Nie mogę uwierzyć, że Florp wypadł
za burtę już na początku rejsu.
111
00:07:19,564 --> 00:07:20,857
To się często zdarza.
112
00:07:20,940 --> 00:07:23,485
Drogę do domu wyznaczają nam
ciała na morzu.
113
00:07:25,070 --> 00:07:26,112
{\an8}ŚMIECH Z TRZEWI
114
00:07:26,196 --> 00:07:27,656
{\an8}CHICHOT
ŁASKOTKI
115
00:07:28,531 --> 00:07:31,576
Cześć, ludziska.
Przykro mi, że Florp nie mógł przyjść.
116
00:07:31,660 --> 00:07:35,830
Jego rodzinę nawiedziła śmierć.
Jego własna. Dowcip.
117
00:07:40,585 --> 00:07:42,420
Nigdy się już nie zaśmieję.
118
00:07:42,504 --> 00:07:46,007
Takie dwie rzeczy wchodzą do baru,
a puenta na to:
119
00:07:46,091 --> 00:07:47,175
„Chyba wam odbiło”.
120
00:07:47,258 --> 00:07:51,179
A przygotowanie do puenty mówi tak:
„Bo to były dwie piłki”.
121
00:07:52,138 --> 00:07:54,265
{\an8}POSIKANIE SIĘ ZE ŚMIECHU
122
00:07:54,349 --> 00:07:55,600
Żart.
123
00:07:56,226 --> 00:08:01,439
Ten występ to katastrofa.
W sumie katastrofa morska.
124
00:08:01,523 --> 00:08:05,527
SUPEREKSPRES
125
00:08:13,618 --> 00:08:15,829
Leela, wiem, że lubisz magików,
126
00:08:15,912 --> 00:08:19,165
więc zorganizowałem
prywatny pokaz tylko dla ciebie.
127
00:08:19,999 --> 00:08:21,042
Co tak śmierdzi?
128
00:08:21,126 --> 00:08:24,254
Kapelusz, przepraszam.
Pożyczyłem od Wielkiego Ujawnioro.
129
00:08:24,337 --> 00:08:27,382
Pogrążony w smutku
zapomniał nakarmić królika.
130
00:08:29,884 --> 00:08:32,637
A teraz, młoda damo, zapraszam na scenę.
131
00:08:32,721 --> 00:08:34,472
Fry, proszę, nigdy tego nie...
132
00:08:34,556 --> 00:08:36,599
Pesto al dente!
133
00:08:39,561 --> 00:08:41,187
Nie wierzę.
134
00:08:41,271 --> 00:08:44,983
Pierwszy raz ktoś mnie zaskoczył
magiczną sztuczką.
135
00:08:45,066 --> 00:08:48,737
Dla ciebie, Leelo,
z wszystkiego wyciągnę królika.
136
00:08:50,947 --> 00:08:52,824
Ale jak ty to zrobiłeś?
137
00:08:52,907 --> 00:08:56,745
To proste. Elektromagnesy.
Znalazłem je w radarze statku.
138
00:08:57,871 --> 00:09:00,331
Co? Wyłączyłeś radar?
139
00:09:01,249 --> 00:09:02,876
O nie, zeszliśmy z kursu.
140
00:09:02,959 --> 00:09:05,545
Jesteśmy na Antarktydzie
a nie na Karaibach.
141
00:09:06,046 --> 00:09:07,422
Tadam!
142
00:09:16,014 --> 00:09:18,224
Połamałem sobie cztery litery.
143
00:09:21,061 --> 00:09:24,272
Sprawiłeś, że znów się zaśmiałam,
doktorze Zoidberg.
144
00:09:24,355 --> 00:09:26,274
Chcę być twoją agentką i kochanką.
145
00:09:26,357 --> 00:09:30,528
Chcę 10% twoich dochodów
i 90% twojej miłości.
146
00:09:30,612 --> 00:09:34,783
Za 8% przychodów dam ci 93% miłości.
147
00:09:35,283 --> 00:09:36,284
Stoi.
148
00:09:41,122 --> 00:09:41,956
{\an8}PRZERAŹLIWY WRZASK
149
00:09:45,877 --> 00:09:48,338
Rozbicie statku spowodowało
pożar pokrywy lodowej,
150
00:09:48,421 --> 00:09:52,801
a gdy topiła się Antarktyda,
poziom wód osiągał poziomy katastrofalne,
151
00:09:52,884 --> 00:09:55,512
aż cały ląd znalazł się pod wodą.
152
00:09:55,595 --> 00:10:00,975
Po moim głosie można wnioskować,
że sytuacja stała się dramatyczna.
153
00:10:01,059 --> 00:10:03,645
Jednak kilkoro twardzieli ocalało,
154
00:10:03,728 --> 00:10:06,314
godząc się
na trudną namiastkę egzystencji zwaną...
155
00:10:07,899 --> 00:10:09,901
{\an8}Wodniejszym światem.
156
00:10:16,199 --> 00:10:19,202
O nie! Bandyci nas doganiają!
157
00:10:22,372 --> 00:10:23,873
Chcą naszego jedzenia.
158
00:10:23,957 --> 00:10:26,292
Chrońcie szwedzki stół własnym życiem.
159
00:10:26,376 --> 00:10:28,753
Dawać nam tego tam!
160
00:10:28,837 --> 00:10:30,338
Sałatkę z makaronem.
161
00:10:30,421 --> 00:10:32,632
Bo wam poodcinamy te tam!
162
00:10:32,715 --> 00:10:33,716
Głowy!
163
00:10:34,425 --> 00:10:35,593
Mój ten tam!
164
00:10:35,677 --> 00:10:37,428
Podaj mi trzepaczkę.
165
00:10:38,721 --> 00:10:41,683
Nie strzelaj,
póki nie zobaczysz białka ich jajek.
166
00:10:53,903 --> 00:10:54,904
Niedobrze.
167
00:10:58,908 --> 00:11:00,076
Czołem.
168
00:11:01,661 --> 00:11:03,830
- Eksplozja!
- Udało się.
169
00:11:04,747 --> 00:11:06,291
Uratowałaś nas, Leela.
170
00:11:06,374 --> 00:11:07,417
Niektórych.
171
00:11:07,500 --> 00:11:10,712
Jesteś najlepszą kapitanką
w całym Sojuszu Wolnych Żeglarzy.
172
00:11:10,795 --> 00:11:14,716
Oby rozlew krwi zrobił wrażenie
na mojej szefowej, lord Mombatten.
173
00:11:14,799 --> 00:11:17,677
Dostałabym awans na Naczelną Watażkę.
174
00:11:18,303 --> 00:11:20,346
Chyba został nam ostatni żagiel.
175
00:11:20,430 --> 00:11:21,556
To nie żagiel.
176
00:11:21,639 --> 00:11:23,349
Nie? A co?
177
00:11:26,102 --> 00:11:27,187
Tadam!
178
00:11:31,941 --> 00:11:34,569
Możemy ocalić wędliny.
179
00:11:39,908 --> 00:11:41,242
Chyba nie.
180
00:11:42,410 --> 00:11:45,288
Piwo. Posejdon nas karmi.
181
00:11:48,333 --> 00:11:50,835
O nie, w butelce jest wiadomość.
182
00:11:50,919 --> 00:11:55,423
Umrzemy z głodu.
Na całym świecie nie ma już jedzenia.
183
00:11:56,758 --> 00:11:59,344
Moja szefowa wpadnie na obiad?
184
00:12:03,014 --> 00:12:04,724
Szefowo, ahoj!
185
00:12:04,807 --> 00:12:06,601
Co ja zrobię?
186
00:12:06,684 --> 00:12:10,271
Bez porządnego obiadu nie awansuję.
187
00:12:10,355 --> 00:12:11,689
Problem rozwiązany.
188
00:12:11,773 --> 00:12:14,776
Profesora ugotujemy.
Akurat tak się składa, że zmarł.
189
00:12:15,276 --> 00:12:19,614
Nie, ja tylko śpię twarzą do dołu.
Ale przyśnił mi się pomysł.
190
00:12:20,949 --> 00:12:24,786
Gdyby dało się zejść
w ruiny starego świata, może znaleźlibyśmy
191
00:12:24,869 --> 00:12:27,956
jakieś konserwy
albo przesiąknięte wodą jedzenie.
192
00:12:28,039 --> 00:12:30,291
Już wiem. Wyewoluuję skrzela.
193
00:12:30,375 --> 00:12:34,254
To zajęłoby miliony lat
takiemu głupiemu ssakowi jak ty.
194
00:12:34,337 --> 00:12:36,589
Potrzebujemy lepszego pomysłu,
195
00:12:36,673 --> 00:12:40,593
a ja taki mam, bo jestem profesorem.
196
00:12:44,889 --> 00:12:47,308
Zbudowałem batysferę.
197
00:12:47,392 --> 00:12:50,645
Tak jest, mała.
Całuj mnie w szklany tyłek.
198
00:13:02,073 --> 00:13:03,491
{\an8}AKWARIUM BROOKLYN
199
00:13:03,574 --> 00:13:05,368
Ach, tak, stary Nowy Nowy Jork.
200
00:13:05,451 --> 00:13:08,246
Prąd sprowadził nas do Planet Express,
201
00:13:08,329 --> 00:13:10,957
gdzie pełno jest przekąsek.
202
00:13:11,958 --> 00:13:16,421
Jedno z nas musi odbyć
niebezpieczną podróż do spiżarni,
203
00:13:16,504 --> 00:13:18,298
a drugie z nas to ja.
204
00:13:18,381 --> 00:13:21,050
Ale dopiero włosy mi wyschły i...
205
00:13:22,927 --> 00:13:27,140
Bez obaw. Wystarczy,
żebyś oddychał przez rurkę,
206
00:13:27,223 --> 00:13:28,850
a nie umrzesz tak od razu.
207
00:13:36,899 --> 00:13:38,526
SPIŻARNIA
208
00:13:38,609 --> 00:13:39,610
Mam.
209
00:13:40,903 --> 00:13:41,988
Oj, nie ten przycisk.
210
00:13:50,830 --> 00:13:52,874
Bąbelki śmierci, zły znak.
211
00:13:55,251 --> 00:13:57,628
A do tego moja szefowa tu jest?
212
00:14:01,674 --> 00:14:02,675
EXMOM WYCIEK ROPY
213
00:14:02,759 --> 00:14:06,929
Lord Mombatten!
Nie mamy co podać na obiad.
214
00:14:09,599 --> 00:14:11,350
Ktoś mówił coś o jedzeniu?
215
00:14:11,434 --> 00:14:12,935
Nie, o obiedzie.
216
00:14:13,436 --> 00:14:15,063
Fry, ty żyjesz.
217
00:14:15,146 --> 00:14:16,856
Tak. Miło, że zauważyłaś.
218
00:14:16,939 --> 00:14:21,694
Co ważniejsze,
mam zapomniane przysmaki dawnej Ziemi.
219
00:14:21,778 --> 00:14:23,905
CEBULA
Przybity zielony olbrzym
220
00:14:23,988 --> 00:14:25,323
Cebula w puszce?
221
00:14:25,406 --> 00:14:27,658
To ostatnie jedzenie na świecie.
222
00:14:27,742 --> 00:14:29,452
Nie bez powodu.
223
00:14:29,994 --> 00:14:33,372
Wciąż nie rozumiem, jak przeżyłeś.
224
00:14:33,456 --> 00:14:36,084
Bite 20 minut nie oddychałeś.
225
00:14:36,167 --> 00:14:38,002
Wyewoluowałem sobie skrzela.
226
00:14:38,086 --> 00:14:40,463
Mówiłeś, że to niemożliwe,
227
00:14:40,546 --> 00:14:44,675
ale czasem nauka ma miejsce,
gdy człowiek ma wiarę.
228
00:14:46,844 --> 00:14:49,889
Lepiej użyj wszystkich swoich przypraw.
229
00:14:49,972 --> 00:14:52,850
Przypraw?
Jesteśmy na środku oceanu, kobieto.
230
00:14:53,476 --> 00:14:57,063
Ukrywasz coś przede mną? Bunt!
231
00:14:59,899 --> 00:15:01,442
Puszka jest taka spuchnięta.
232
00:15:01,526 --> 00:15:02,693
To grozi botulizmem.
233
00:15:02,777 --> 00:15:06,489
A co, liczysz na gwiazdkę Michelin?
Gotuj i już.
234
00:15:17,625 --> 00:15:21,504
Lord Mombatten,
miło nam gościć panią na obiedzie.
235
00:15:21,587 --> 00:15:24,799
Nie obchodzi mnie,
czy wam miło, czy nie. Ja chcę obiad.
236
00:15:28,636 --> 00:15:30,721
Curry z cebuli jest przepyszne.
237
00:15:30,805 --> 00:15:33,641
Z jakiegoś powodu mniej się gniewam.
238
00:15:33,724 --> 00:15:35,268
Dziękuję, kapitanko Leelo.
239
00:15:35,351 --> 00:15:38,771
Rozważałam twój awans na...
240
00:15:39,689 --> 00:15:41,023
Naczelną Watażkę?
241
00:15:41,107 --> 00:15:42,400
Wielka awans...
242
00:15:42,483 --> 00:15:43,818
Tyle to już wiem.
243
00:15:49,073 --> 00:15:52,785
O nie. Zabiłam ją.
Teraz na pewno nie da mi awansu.
244
00:15:52,869 --> 00:15:57,081
Ale w sumie możemy ją zjeść.
Chce ktoś Momkanapkę?
245
00:15:57,707 --> 00:16:02,170
Nie to miałam na myśli, mówiąc,
że moja szefowa będzie na obiad.
246
00:16:03,588 --> 00:16:06,090
Wszystko nam dobrze wyszło.
247
00:16:06,174 --> 00:16:09,177
Poza tym, że z mojej rurki
nadal leci mnóstwo gazu.
248
00:16:16,184 --> 00:16:17,310
Bez paniki.
249
00:16:22,356 --> 00:16:23,482
Bez paniki.
250
00:16:27,195 --> 00:16:29,447
To była cała rasa ludzka.
251
00:16:29,530 --> 00:16:32,241
Czyli w końcu zabiłem wszystkich ludzi?
252
00:16:32,325 --> 00:16:33,951
To pozycja z listy zaliczona.
253
00:16:34,035 --> 00:16:37,121
Zostałaś Naczelną Watażką, Leela.
Dokąd płyniemy?
254
00:16:37,830 --> 00:16:40,541
Legendy mówią o małym kawałku lądu,
255
00:16:40,625 --> 00:16:44,253
który wciąż gdzieś istnieje.
A została nam tylko jedna mapa.
256
00:16:45,087 --> 00:16:46,631
Kupiłam sobie na feriach.
257
00:16:46,714 --> 00:16:50,927
Podróż potrwa jakieś trzy godziny.
258
00:17:06,525 --> 00:17:07,735
{\an8}Trzy godziny później...
259
00:17:12,281 --> 00:17:15,368
Czemu siedzimy na takiej dziwnej wodzie?
260
00:17:18,621 --> 00:17:21,916
To nie woda. To coś innego. To ziemia.
261
00:17:21,999 --> 00:17:23,626
Dotarliśmy na suchy ląd.
262
00:17:23,709 --> 00:17:24,710
Tak!
263
00:17:25,211 --> 00:17:26,837
Mniam, pchły piaskowe.
264
00:17:26,921 --> 00:17:27,922
SZCZYT MOUNT EVEREST
265
00:17:28,005 --> 00:17:33,219
Lodowiec miał 1,5 kilometra,
a podniósł poziom wód o prawie dziewięć?
266
00:17:33,302 --> 00:17:35,346
- Nauka.
- Jasne.
267
00:17:35,930 --> 00:17:38,224
Kim jesteśmy i jak się tu znaleźliśmy?
268
00:17:38,307 --> 00:17:39,559
Nie pamiętam.
269
00:17:39,642 --> 00:17:42,895
Musieliśmy się walnąć o pień
z siedmioma wgnieceniami.
270
00:17:43,646 --> 00:17:47,858
Gdybyśmy tylko mogli zaśpiewać
jakieś krótkie wyjaśnienie.
271
00:17:59,870 --> 00:18:01,956
Dobra, słuchajcie uważnie.
272
00:18:02,039 --> 00:18:03,416
{\an8}PHIL TEN ZNÓW
273
00:18:04,250 --> 00:18:05,501
{\an8}CYKLOPKA
274
00:18:06,002 --> 00:18:07,712
{\an8}SZMILIONERKA
275
00:18:12,550 --> 00:18:13,884
{\an8}PROFESOR
276
00:18:17,138 --> 00:18:19,515
{\an8}RESZTA
277
00:18:19,599 --> 00:18:22,393
{\an8}Jaka reszta? Cmoknijcie mnie
w zardzewiały tyłek.
278
00:18:22,476 --> 00:18:25,479
{\an8}WYSPA PHILA TEGO ZNÓW
279
00:18:26,647 --> 00:18:31,777
To wszystko wyjaśnia.
Z wyjątkiem tych śmiesznych strojów.
280
00:18:31,861 --> 00:18:34,655
Musieliśmy je ściągnąć z tamtych ciał.
281
00:18:35,448 --> 00:18:39,410
Fajny lump z kośćmi zamiast wieszaków.
282
00:18:41,412 --> 00:18:43,748
Niektórzy z nas wciąż żyją.
283
00:18:43,831 --> 00:18:46,334
Żyją i są czarujący, kochanie.
284
00:18:46,417 --> 00:18:49,712
Mój smizmar, Kiffy.
285
00:18:49,795 --> 00:18:53,257
Nie było tu żadnych kamerdynerów?
286
00:18:53,341 --> 00:18:57,178
Pełno było, ale wszyscy
albo nie żyją, albo są nieposłuszni.
287
00:19:01,641 --> 00:19:06,062
Tylne drzwi zrobię z bambusa.
Nie mamy już ludzkich kości udowych.
288
00:19:07,980 --> 00:19:11,359
Czy jest coś lepszego
niż patrzenie z góry na motłoch?
289
00:19:11,442 --> 00:19:13,653
Próbowałaś sikać?
290
00:19:15,237 --> 00:19:18,616
Poszukajmy jedzenia,
zanim umrzemy z głodu w agonii.
291
00:19:19,116 --> 00:19:20,910
Od tego trzeba było zacząć.
292
00:19:21,410 --> 00:19:22,703
Chodź, mały.
293
00:19:22,787 --> 00:19:26,040
Nie zmusisz mnie. Nie zmusisz...
294
00:19:30,211 --> 00:19:31,879
Przeszukaliśmy wyspę.
295
00:19:31,962 --> 00:19:34,882
Odczytam listę znalezionego jedzenia.
296
00:19:36,133 --> 00:19:37,468
Jeden kokos.
297
00:19:41,889 --> 00:19:44,684
Rozbitkowie, obawiam się,
że zostało jedno wyjście.
298
00:19:44,767 --> 00:19:47,228
Będziemy musieli zjeść siebie nawzajem.
299
00:19:51,607 --> 00:19:52,858
Przebiorę się na obiad.
300
00:19:52,942 --> 00:19:56,028
Co założyć? Smoking czy zioła i masło?
301
00:20:01,117 --> 00:20:02,785
Dwa kokosy.
302
00:20:16,006 --> 00:20:18,050
Zoidberg był dobrym przyjacielem.
303
00:20:18,134 --> 00:20:22,847
Nigdy nie zapomnę jego wrzasków,
gdy trafiał do garnka.
304
00:20:24,098 --> 00:20:27,727
Jeśli dobrze usłyszałem słowa,
jestem zwykłą wieśniaczką,
305
00:20:27,810 --> 00:20:33,399
ale czasem się zastanawiam,
czy na tej planecie żyje też ktoś inny.
306
00:20:33,482 --> 00:20:35,651
Jest tylko jeden sposób, by się przekonać.
307
00:20:35,735 --> 00:20:38,487
Serio? O jeden więcej, niż myślałem.
308
00:20:39,113 --> 00:20:43,576
Jestem pewien,
że z tego grata zrobię radio.
309
00:20:43,659 --> 00:20:46,454
Mam imię. Jestem Reszta.
310
00:20:47,329 --> 00:20:48,956
Gotowe.
311
00:20:50,458 --> 00:20:52,710
- Hej.
- SOS!
312
00:20:52,793 --> 00:20:55,129
Czy ktoś mnie słyszy? Odbiór.
313
00:20:56,130 --> 00:20:57,173
Słyszę cię.
314
00:20:57,256 --> 00:21:01,427
Tu słynny astronauta Zapp Brannigan
nadający z orbity.
315
00:21:01,510 --> 00:21:04,305
- Udało się.
- Po tylu latach w kosmosie.
316
00:21:04,388 --> 00:21:07,475
Jak dobrze usłyszeć głos obleśnego starca.
317
00:21:07,558 --> 00:21:11,854
Za chwilę lądujemy.
Nadciąga leśny aromat Paco Rabanne.
318
00:21:14,774 --> 00:21:16,275
Samolot!
319
00:21:24,825 --> 00:21:27,453
Dziękuję, dziękuję. Nie zasłużyłem.
320
00:21:27,536 --> 00:21:28,829
Bo zasłużyłem na więcej.
321
00:21:29,997 --> 00:21:33,542
Uratujesz nas, chłopcze?
322
00:21:33,626 --> 00:21:39,048
Tak, przynajmniej jedno z was.
Prywatny pojazd kosmiczny dla dwojga.
323
00:21:39,131 --> 00:21:42,009
Tak trudno wybrać, kogo ocalić.
324
00:21:43,677 --> 00:21:48,557
Niechcący przekupiłam cię
złotym zegarkiem pełnym pieniędzy.
325
00:21:49,517 --> 00:21:51,894
Zappa Brannigana nie da się przekupić.
326
00:21:51,977 --> 00:21:54,897
Szukam odpowiedniego,
ludzkiego towarzystwa.
327
00:21:54,980 --> 00:21:56,899
Może w tamtych krzakach?
328
00:21:57,733 --> 00:22:00,569
Co za pomysł. Nie mogłabym spać z kimś,
329
00:22:00,653 --> 00:22:03,322
kto w ogóle nie szanuje moich pieniędzy.
330
00:22:05,825 --> 00:22:10,746
Dokonam wyboru poprzez uczciwy,
demograficzny osąd:
331
00:22:10,830 --> 00:22:12,498
konkurs piękności.
332
00:22:16,252 --> 00:22:18,754
Kopniesz w moją stronę, żołnierzu?
333
00:22:22,842 --> 00:22:27,513
Podjąłem decyzję. Nie była ona łatwa,
bo wszystkie jesteście piękne.
334
00:22:27,596 --> 00:22:30,724
No i soczewki mi się spaliły
na wejściu w atmosferę.
335
00:22:32,601 --> 00:22:33,894
Wybieram ciebie.
336
00:22:35,020 --> 00:22:38,190
Mnie? O rany. Nie.
337
00:22:54,081 --> 00:22:57,751
Nie było gdzie wylądować.
Cała ziemia jest pokryta wodą.
338
00:22:57,835 --> 00:23:01,714
Lodowce stopniały pięć lat temu.
Wszyscy to wiedzą.
339
00:23:01,797 --> 00:23:04,508
Ja nie. Jestem na orbicie od sześciu lat,
340
00:23:04,592 --> 00:23:07,970
a okna mam rozsmarowane
resztkami jakichś szympansów.
341
00:23:08,929 --> 00:23:14,101
Czyli koniec. Cała ludzkość przepadła.
342
00:23:14,184 --> 00:23:18,063
- Koniec miłości.
- Koniec śmiechu.
343
00:23:20,024 --> 00:23:22,735
Koniec cywilizacji.
344
00:23:39,793 --> 00:23:40,753
Myliliśmy się!
345
00:23:40,836 --> 00:23:43,047
Cywilizacja się odrodziła.
346
00:23:43,130 --> 00:23:46,800
A ja zregenerowałem się
jako symbol nadziei.
347
00:23:46,884 --> 00:23:49,136
Wszystko jest tak, jak było,
348
00:23:49,219 --> 00:23:51,805
tyle że teraz wiemy dużo więcej o oceanie.
349
00:23:51,889 --> 00:23:56,393
W rzeczy samej. Teraz nazywamy go światem.
350
00:24:39,269 --> 00:24:41,271
Napisy: Cezary Kucharski