1 00:00:07,633 --> 00:00:08,926 Spalona ziemia. 2 00:00:10,720 --> 00:00:14,014 Szok i przerażenie. Istna masakra. 3 00:00:15,391 --> 00:00:20,271 A na koniec... pozostanie tylko jeden z nas. 4 00:00:24,358 --> 00:00:26,193 Kurewsko tego chcę. 5 00:00:32,116 --> 00:00:32,950 POPRZEDNIO 6 00:00:33,033 --> 00:00:34,076 Za chwilę Wielkanoc. 7 00:00:34,160 --> 00:00:36,370 Twoje ponowne przyjście 8 00:00:36,454 --> 00:00:39,415 nastąpiłoby w dniu zmartwychwstania Jezusa. 9 00:00:39,498 --> 00:00:41,375 - Zginął prezydent. - Musiałam. 10 00:00:41,459 --> 00:00:44,837 To koniec. Już się do ciebie nie odezwę. 11 00:00:44,920 --> 00:00:46,172 Ona cię wykorzystuje! 12 00:00:46,255 --> 00:00:48,424 - Morda! - Niszczysz ten związek dla baby, 13 00:00:48,507 --> 00:00:49,884 która cię nie szanuje! 14 00:00:49,967 --> 00:00:54,346 Wsadź chociaż kawałek palucha do wody, to od razu cię zabijemy! 15 00:00:54,430 --> 00:00:57,558 Dlaczego Homelander zbiera najbardziej groźnych z nich? 16 00:00:58,142 --> 00:01:00,311 - Policja myśli. - Nie ma miejsca na herezję. 17 00:01:01,812 --> 00:01:04,607 Naprawdę mi zależało. Byłam taka jak ty. 18 00:01:04,690 --> 00:01:07,359 Bądź tym irytującym wzorem wszelkich cnót. 19 00:01:07,443 --> 00:01:09,069 - Czego chcesz? - Pomocy. 20 00:01:09,820 --> 00:01:11,572 Billy nie miał sumienia. 21 00:01:11,655 --> 00:01:14,033 Potrafi poprosić, żebyś go pilnował. 22 00:01:14,116 --> 00:01:15,367 Ale gdy mu przeszkodzisz, 23 00:01:15,451 --> 00:01:17,369 masz przejebane. 24 00:01:17,453 --> 00:01:20,247 Giną wszyscy, którzy cię kochają, prawda? 25 00:01:20,331 --> 00:01:23,209 Radar dopplerowski wykrywa ruch obiektów. 26 00:01:27,004 --> 00:01:28,214 Francuz? 27 00:01:28,297 --> 00:01:29,673 Dziękuję za uratowanie mnie. 28 00:01:29,757 --> 00:01:33,552 Mon cœur... To ty uratowałaś mnie. 29 00:01:34,178 --> 00:01:35,888 Nie... 30 00:02:08,295 --> 00:02:11,048 „Ja, Serge Emilien Les Saintes, 31 00:02:11,131 --> 00:02:14,927 będąc w niepełni władz umysłowych i o szwankującym zdrowiu, 32 00:02:15,010 --> 00:02:17,596 przedstawiam swoją ostatnią wolę i testament. 33 00:02:17,680 --> 00:02:20,391 Nie mam dóbr doczesnych do przekazania, 34 00:02:20,474 --> 00:02:24,353 ale pisząc to na kartce przemyconej do obozu wolności 35 00:02:24,436 --> 00:02:27,940 w odbycie... 36 00:02:28,023 --> 00:02:32,069 strażnika z zapaleniem okrężnicy imieniem Burt, 37 00:02:32,152 --> 00:02:35,447 zdaję sobie sprawę, że jednak mogę coś wam przekazać. 38 00:02:35,531 --> 00:02:38,951 Wiedzę, że widziałem odbyt każdego z was”. 39 00:02:39,034 --> 00:02:40,202 Że co? 40 00:02:42,746 --> 00:02:43,664 No tak napisał. 41 00:02:45,749 --> 00:02:49,336 „Rzeźnik, kiedyś w celach naukowych zamontowałem kamerkę w kiblu. 42 00:02:49,420 --> 00:02:52,464 To długa historia. Wtedy niechcący zobaczyłem twój. 43 00:02:52,548 --> 00:02:57,469 Hughie, Cyc: wasze widziałem w obozie, gdy szukano u was kontrabandy. 44 00:02:57,553 --> 00:03:02,141 Annie, przypadkowo napotkałem was, gdy posuwaliście się w tę i nazad. 45 00:03:02,224 --> 00:03:03,142 Niezauważony”. 46 00:03:03,225 --> 00:03:05,436 Może pominę ten fragment. 47 00:03:05,519 --> 00:03:06,478 Dobry pomysł. 48 00:03:06,562 --> 00:03:10,733 „Niektórzy nazywają to miejsce mokrym lochem albo węzłem na balonie”. 49 00:03:11,859 --> 00:03:15,195 Dobra, mam. Zostawił też parę szkiców. 50 00:03:15,279 --> 00:03:17,781 Większość pokazuje odbyty, ale... 51 00:03:17,865 --> 00:03:19,950 Dobra, chyba mamy tu sedno. 52 00:03:20,034 --> 00:03:24,580 „Przeżyliśmy razem najwspanialsze i najstraszniejsze chwile. 53 00:03:25,831 --> 00:03:29,668 Staliście się dla mnie bardziej bliscy niż moja własna rodzina. 54 00:03:30,502 --> 00:03:33,339 Tak bliscy, że widziałem odbyt każdego z was. 55 00:03:34,048 --> 00:03:37,468 To dla mnie prawdziwy wyznacznik rodziny. 56 00:03:38,135 --> 00:03:39,887 Jesteście moją rodziną. 57 00:03:39,970 --> 00:03:42,848 Nie wiem, czy naprawiłem swoje błędy na tyle, 58 00:03:42,932 --> 00:03:44,183 by trafić do nieba, 59 00:03:44,266 --> 00:03:46,936 ale bez obaw – zaznałem spokoju. 60 00:03:47,019 --> 00:03:49,521 Bo przez chwilę poznałem niebo na ziemi... 61 00:03:52,232 --> 00:03:53,734 będąc z tobą, mon cœur”. 62 00:04:13,379 --> 00:04:15,130 {\an8}DEMOKRATYCZNY KOŚCIÓŁ AMERYKI 63 00:04:15,214 --> 00:04:19,301 {\an8}Wyróżniajmy indywidualistów, radykalistów i rewolucjonistów. 64 00:04:19,385 --> 00:04:22,262 {\an8}Bo ci, którzy są na tyle silni, by zmienić świat, 65 00:04:22,346 --> 00:04:24,640 {\an8}zazwyczaj to robią. 66 00:04:24,723 --> 00:04:29,103 Już w tę Niedzielę Wielkanocną, na żywo o 16.00 z Białego Domu, 67 00:04:29,186 --> 00:04:32,356 Homelander zrestartuje wszechświat. 68 00:04:32,439 --> 00:04:34,942 Transmisja także na VoughtBooku, VoughtTube... 69 00:04:41,949 --> 00:04:45,953 Spokojnie. Nie chcę cię skrzywdzić. 70 00:04:47,079 --> 00:04:48,831 Tak jak ostatnio? 71 00:04:48,914 --> 00:04:51,333 No i spójrz na siebie. Jesteś cały. 72 00:04:51,417 --> 00:04:52,793 Jak mnie znalazłeś? 73 00:04:52,876 --> 00:04:56,880 Dział analizy wykrył młodzieńca przelatującego niedaleko Kolvereid. 74 00:04:58,215 --> 00:04:59,508 A to przyciąga uwagę. 75 00:05:00,175 --> 00:05:01,343 Nie chcę pomocy. 76 00:05:03,053 --> 00:05:06,140 Wiem. Wyraziłeś się jasno. 77 00:05:06,223 --> 00:05:09,768 Ale jesteś też synem Boga. Nie powinieneś spać w stodole. 78 00:05:10,352 --> 00:05:12,730 Możesz mieć całe piętro w Wieży. 79 00:05:12,813 --> 00:05:15,524 Do twojej wyłącznej dyspozycji. 80 00:05:15,607 --> 00:05:17,067 Chcę być z dala od ciebie. 81 00:05:19,361 --> 00:05:22,031 Wszystko się zmieniło. 82 00:05:22,114 --> 00:05:25,492 Wzniosłem się na sam szczyt. Jestem nieśmiertelny. 83 00:05:25,576 --> 00:05:27,202 To dlaczego cię obchodzę? 84 00:05:27,286 --> 00:05:28,328 Jesteśmy rodziną. 85 00:05:28,996 --> 00:05:30,956 Dzielimy tę samą krew. 86 00:05:31,040 --> 00:05:33,000 Masz swojego rasistowskiego ojca. 87 00:05:33,083 --> 00:05:34,376 Nie potrzebujesz mnie. 88 00:05:34,460 --> 00:05:36,295 Soldier Boy się nie liczy. 89 00:05:37,212 --> 00:05:41,216 Liczymy się tylko my dwaj. 90 00:05:44,303 --> 00:05:47,806 Znam cię, bo jestem taki jak ty. 91 00:05:50,642 --> 00:05:51,810 A ty taki jak ja. 92 00:05:57,232 --> 00:05:58,400 Tato... 93 00:06:06,200 --> 00:06:07,034 Pierdol się. 94 00:06:08,869 --> 00:06:11,205 Nie jestem ani trochę jak ty. 95 00:06:12,164 --> 00:06:14,416 Byłeś już najpotężniejszy na świecie. 96 00:06:14,500 --> 00:06:18,128 I już wtedy byłeś samotnym, nieszczęśliwym, jebanym chujem. 97 00:06:19,046 --> 00:06:21,381 Wpadającym w furię przez byle co. 98 00:06:22,466 --> 00:06:24,927 Dlaczego więcej mocy miałoby cię zmienić? 99 00:06:26,053 --> 00:06:31,058 Będziesz jeszcze bardziej samotnym i nieszczęśliwym chujem. 100 00:06:31,141 --> 00:06:34,645 Zmuszanie ludzi do nazywania cię Bogiem... 101 00:06:36,396 --> 00:06:39,399 nie czyni cię Bogiem. 102 00:06:41,276 --> 00:06:42,945 I tak naprawdę o tym wiesz. 103 00:06:49,827 --> 00:06:51,078 Nie szkodzi. 104 00:06:58,168 --> 00:07:01,839 Nie pojmujesz tej sytuacji. Nie szkodzi. 105 00:07:08,137 --> 00:07:09,805 Ale pojmiesz. 106 00:07:14,560 --> 00:07:17,688 Nie chce gadać czy nie może? 107 00:07:17,771 --> 00:07:19,064 Nie wiem. 108 00:07:19,148 --> 00:07:21,650 Aż czuć od niej energię w stylu: 109 00:07:21,733 --> 00:07:23,694 „Urwę ci łapę i wsadzę ci ją w dupę”. 110 00:07:23,777 --> 00:07:25,028 Sporo przeszła. 111 00:07:26,947 --> 00:07:30,492 A co mówi Sage? Coś potwierdza skuteczność eksperymentów? 112 00:07:30,576 --> 00:07:33,787 Nie. A to oznacza, że Francuz zginął na darmo. 113 00:07:36,707 --> 00:07:38,250 Gdy będziesz na miejscu, 114 00:07:38,333 --> 00:07:39,877 zmień opatrunek. 115 00:07:39,960 --> 00:07:41,128 Dobrze. 116 00:07:41,211 --> 00:07:42,546 Kiedy wyruszamy? 117 00:07:44,923 --> 00:07:46,258 Dobre pytanie. 118 00:07:47,009 --> 00:07:48,302 Nie będziemy uciekać. 119 00:07:48,385 --> 00:07:52,097 Nie proszę o to. Proszę, żebyście ich uratowały. 120 00:07:52,181 --> 00:07:56,476 Przed gościem, któremu dopiero co chcieli robić gałę? 121 00:07:56,560 --> 00:07:59,188 Homelander na bank ma dziwnego fiuta. 122 00:07:59,271 --> 00:08:01,773 Możemy i chcemy zdziałać więcej. 123 00:08:01,857 --> 00:08:04,443 Ocalenie ich to najlepsze, co możemy zrobić. 124 00:08:04,526 --> 00:08:06,445 Zabierzcie ich do Kanady, 125 00:08:06,528 --> 00:08:09,907 dołączcie do pozostałych i pomagajcie kolejnym ludziom. 126 00:08:09,990 --> 00:08:11,950 A ty wolisz samobójstwo? 127 00:08:13,160 --> 00:08:14,703 Masz w ogóle jakiś plan? 128 00:08:14,786 --> 00:08:16,288 Samobójstwo albo Kanada? 129 00:08:16,371 --> 00:08:18,540 Ciężki wybór, prawda? 130 00:08:19,791 --> 00:08:22,461 Dobra, załapałam. Już wypierdalam. 131 00:08:26,173 --> 00:08:31,094 Gdy dołączyłam do Siódemki, jarało mnie, że poznam Queen Maeve. 132 00:08:32,054 --> 00:08:36,266 Ale wychodzi na to, że lepiej nie poznawać swoich bohaterów. 133 00:08:36,350 --> 00:08:39,436 Była zgorzkniała i nieobecna. 134 00:08:40,312 --> 00:08:43,106 Zrezygnowała z tylu rzeczy, że stała się pusta. 135 00:08:43,774 --> 00:08:46,485 A ja nic tylko wszystkich wkurzałam, 136 00:08:46,568 --> 00:08:51,240 mówiąc każdemu, że zawsze warto za coś walczyć. 137 00:08:51,323 --> 00:08:55,327 Obiecałam sobie, że nie pozwolę, żeby spotkało mnie to, co ją. 138 00:08:57,996 --> 00:08:58,997 I spotkało. 139 00:09:00,666 --> 00:09:01,833 Ale zmieniłam się. 140 00:09:04,253 --> 00:09:07,923 Nie planuję samobójstwa. Nadal mamy szansę. 141 00:09:08,006 --> 00:09:10,008 Nawet nie chodzi o to, by wygrać. 142 00:09:11,134 --> 00:09:14,930 Chodzi o to, by jak najdłużej podtrzymywać pieprzoną nadzieję. 143 00:09:18,100 --> 00:09:20,602 Dzięki, że teraz ty mnie tak wkurzasz. 144 00:09:26,400 --> 00:09:29,569 Nie zgadzam się co do poznawania swoich bohaterów. 145 00:09:32,322 --> 00:09:33,824 Ja się nie rozczarowałam. 146 00:09:55,679 --> 00:09:58,890 Udanej rocznicy, pierwszy dżentelmenie. 147 00:10:00,183 --> 00:10:04,229 Zrobiony na zamówienie z najwyższej klasy tytanu. 148 00:10:05,939 --> 00:10:09,401 Paski są ze wzmocnionego kevlaru. 149 00:10:09,484 --> 00:10:14,489 Nigdy nie pęknie, choćbym nie wiem jak cię zhańbiła. 150 00:10:16,700 --> 00:10:21,079 Skarbie, miałem ogromne szczęście, gdy zaaranżowano nasze małżeństwo. 151 00:10:29,963 --> 00:10:30,797 Dać ci czas? 152 00:10:30,881 --> 00:10:32,549 Dla niego zawsze go mało. 153 00:10:33,967 --> 00:10:34,885 O co chodzi? 154 00:10:35,594 --> 00:10:36,678 Nie zrozum mnie źle. 155 00:10:36,762 --> 00:10:39,806 Jestem zaszczycony, pisząc Homelanderowi przemowę 156 00:10:39,890 --> 00:10:43,018 i mogąc zapowiedzieć naszego nowego Pana. 157 00:10:43,977 --> 00:10:44,811 Ale? 158 00:10:45,771 --> 00:10:49,441 Chyba nie sądziłem, że tak wielu ludzi... 159 00:10:51,485 --> 00:10:55,947 będzie wątpić... w jego boskość. 160 00:10:58,033 --> 00:11:00,202 Masz to Château Margaux z 1995? 161 00:11:00,744 --> 00:11:03,246 To zakoszone księdzu pedofilowi? 162 00:11:04,748 --> 00:11:06,792 - Otwórzmy je. - Świetny pomysł. 163 00:11:13,715 --> 00:11:17,010 Wiem, że jesteś wkurzona, ale bardzo cię potrzebuję. 164 00:11:17,094 --> 00:11:18,428 O czym myśli? 165 00:11:21,098 --> 00:11:23,600 Może się odwrócić od Homelandera? 166 00:11:25,560 --> 00:11:29,731 Ja pierdolę. Jesteśmy w podstawówce czy co? 167 00:11:32,859 --> 00:11:36,947 A gdybyś zadziałał w sprawie tych powątpiewających? 168 00:11:37,906 --> 00:11:39,157 Co masz na myśli? 169 00:11:40,700 --> 00:11:42,160 Myślę, że wiesz. 170 00:11:42,244 --> 00:11:43,495 Nie wiem. 171 00:11:44,037 --> 00:11:44,996 No cóż... 172 00:11:56,049 --> 00:12:00,637 Jak możemy pomóc Homelanderowi w przekonaniu do siebie całego świata? 173 00:12:01,596 --> 00:12:04,099 Zastanawiam się nad tym każdego dnia. 174 00:12:14,526 --> 00:12:15,360 Wyborne. 175 00:12:27,164 --> 00:12:29,749 Gdy byłam mała, miałam taką suczkę, Peaches. 176 00:12:29,833 --> 00:12:30,750 Umarła. 177 00:12:30,834 --> 00:12:33,795 Jechałam w autobusie szkolnym, który ją przejechał. 178 00:12:34,379 --> 00:12:35,380 Paskudny widok. 179 00:12:37,340 --> 00:12:39,885 Tygodniami nosiłam przy sobie jej obrożę. 180 00:12:39,968 --> 00:12:43,305 By przypominała mi o ukochanym zwierzaku. 181 00:12:44,431 --> 00:12:46,975 Masz teraz tak samo, prawda? 182 00:12:47,058 --> 00:12:50,228 Wszyscy mają myśleć, że Francuz cię przygarnął, 183 00:12:50,312 --> 00:12:52,647 kiedy wiesz, że było odwrotnie. 184 00:12:54,107 --> 00:12:57,194 To on był twoim pieskiem. 185 00:12:57,277 --> 00:12:58,778 Ukrywałaś, co czułaś, 186 00:12:58,862 --> 00:13:01,573 trzymając go krótko i lubiąc go wykorzystywać. 187 00:13:02,449 --> 00:13:04,826 Podniecało cię jego oddanie. 188 00:13:04,910 --> 00:13:08,205 A gdy wystąpiło ryzyko, że może związać się z kimś innym, 189 00:13:08,288 --> 00:13:09,706 w końcu go zerżnęłaś. 190 00:13:11,583 --> 00:13:14,419 Byle tylko nie był szczęśliwy, 191 00:13:15,378 --> 00:13:17,547 choć zrobiłby dla ciebie wszystko. 192 00:13:18,548 --> 00:13:19,883 A nawet oddał życie. 193 00:13:26,181 --> 00:13:28,308 A ty po prostu mu na to pozwoliłaś... 194 00:13:43,406 --> 00:13:46,618 Ejże! Spokojnie. Posłuchaj mnie. 195 00:13:46,701 --> 00:13:49,704 Soldier Boy musi być wkurwiony, by moc zadziałała. 196 00:13:50,372 --> 00:13:53,291 Chciałem to sprawdzić. Dlatego cię podpuściliśmy. 197 00:13:53,375 --> 00:13:55,126 To nie było nic osobistego. 198 00:13:55,210 --> 00:13:57,754 „Spokojna myśli”... 199 00:13:58,880 --> 00:14:02,467 „Na wieki bądź”... 200 00:14:02,551 --> 00:14:03,635 Co? 201 00:14:03,718 --> 00:14:04,886 Co ty tam sapiesz? 202 00:14:04,970 --> 00:14:10,850 To z Otella. Znałam tekst na pamięć. Ale teraz... już nie znam. 203 00:14:11,643 --> 00:14:16,147 Mój umysł był tak głośny, a teraz... 204 00:14:19,776 --> 00:14:21,027 Czyli zadziałało? 205 00:14:21,111 --> 00:14:24,114 Jestem teraz tak samo tępa jak wy. 206 00:14:29,077 --> 00:14:30,245 Dziękuję. 207 00:14:36,876 --> 00:14:39,337 Fajnie. Naprawdę fajnie. 208 00:14:39,421 --> 00:14:42,299 Czyli jesteśmy coraz bardziej napromieniowani. 209 00:14:42,382 --> 00:14:44,968 Fajna sprawa. 210 00:14:45,051 --> 00:14:47,637 Ważne, że Francuzowi się udało. 211 00:14:47,721 --> 00:14:48,888 Moc działa. 212 00:14:48,972 --> 00:14:52,726 Ja też miałam w tym swój udział. 213 00:14:52,809 --> 00:14:54,936 Wiedziałem, że będziesz dobrą bronią, 214 00:14:55,020 --> 00:14:57,480 ale nie sądziłem się, że aż tak dobrą. 215 00:14:57,564 --> 00:14:59,024 To jaki jest plan? 216 00:14:59,107 --> 00:15:02,193 W Wielkanoc Homelander ogłosi się Bogiem. 217 00:15:02,277 --> 00:15:03,945 Wiemy, gdzie i kiedy będzie. 218 00:15:04,029 --> 00:15:05,530 RESTART WSZECHŚWIATA 219 00:15:05,614 --> 00:15:07,324 A jeśli będzie jak w spotach, 220 00:15:07,407 --> 00:15:09,659 to naśle na Amerykę policję myśli. 221 00:15:09,743 --> 00:15:10,994 Zginą miliony ludzi. 222 00:15:11,077 --> 00:15:12,829 Powiedzmy to na głos. 223 00:15:12,912 --> 00:15:15,832 Mamy włamać się do Białego Domu? 224 00:15:15,915 --> 00:15:17,250 - Tak. - I mała uwaga. 225 00:15:17,334 --> 00:15:19,878 - Spodziewa się nas. - Przebierzcie się. 226 00:15:19,961 --> 00:15:23,256 Za żołnierzy z włochatymi czapkami. 227 00:15:25,508 --> 00:15:28,637 O cholera. Pomyliłam z Anglią. Olejcie mnie. 228 00:15:28,720 --> 00:15:30,930 Jak się tam dostaniemy? 229 00:15:31,014 --> 00:15:32,140 Podziemnym tunelem. 230 00:15:32,223 --> 00:15:34,809 Tym tajnym. JFK chadzał nim, by pukać Marilyn. 231 00:15:34,893 --> 00:15:37,520 Myślę, że prezydenckie tunele do ruchania 232 00:15:37,604 --> 00:15:38,688 są mocno strzeżone. 233 00:15:38,772 --> 00:15:41,024 Tak, ale mam plany z zeszłego roku, 234 00:15:41,107 --> 00:15:42,567 kiedy chroniliśmy Singera. 235 00:15:42,651 --> 00:15:44,402 Znamy każdy kod i wejście. 236 00:15:44,486 --> 00:15:45,820 Sprytne. 237 00:15:45,904 --> 00:15:50,325 Co wy na to, łajdaki? Ostatni rajd na wroga? 238 00:16:03,713 --> 00:16:05,340 Zakładam, że zgadzasz się. 239 00:16:05,423 --> 00:16:09,511 Ni chuja! Jesteście tępi jak kilo gwoździ. 240 00:16:10,428 --> 00:16:13,223 Homelander was zabije, a potem znajdzie mnie. 241 00:16:13,306 --> 00:16:15,350 Wykorzystam pozostały mi czas 242 00:16:16,643 --> 00:16:18,978 na wizytę w Harry Potter World. 243 00:16:19,562 --> 00:16:20,522 Kto jedzie ze mną? 244 00:16:23,274 --> 00:16:26,277 Różdżki w górę, łajzy! Sage się wymeldowuje. 245 00:16:40,375 --> 00:16:41,376 FANI HOMELANDERA 246 00:16:41,459 --> 00:16:43,586 Zawsze przecieram szlaki. 247 00:16:44,754 --> 00:16:47,048 Może Starlighterzy mogliby pracować 248 00:16:47,132 --> 00:16:49,217 w mojej fabryce bez zapłaty? 249 00:16:50,343 --> 00:16:52,011 Czyli jako niewolnicy? 250 00:16:52,846 --> 00:16:54,264 Homelander! Cudownie. 251 00:16:54,347 --> 00:16:56,891 Chętnie pomówię o dzietności wśród białych. 252 00:16:56,975 --> 00:16:59,352 Poczekaj na nas w ogrodzie. 253 00:16:59,436 --> 00:17:00,353 Daj nam chwilę. 254 00:17:00,437 --> 00:17:01,521 Tędy. 255 00:17:03,440 --> 00:17:06,860 - Kto to? - Günter Van Ellis. Najbogatszy człowiek. 256 00:17:07,819 --> 00:17:10,447 Ma 17 dzieci i jest amatorskim astronautą. 257 00:17:10,530 --> 00:17:11,364 No i? 258 00:17:11,448 --> 00:17:13,366 Reprezentuje grupę miliarderów, 259 00:17:13,450 --> 00:17:15,535 którzy mają kilka próśb. 260 00:17:15,618 --> 00:17:16,703 Nie mam na to czasu. 261 00:17:16,786 --> 00:17:19,414 To oni rządzą Ameryką. 262 00:17:20,165 --> 00:17:22,500 Twój Kościół będzie ich potrzebować. 263 00:17:27,046 --> 00:17:29,424 Wierzy we mnie? Ktokolwiek z nich wierzy? 264 00:17:30,300 --> 00:17:33,178 - Czy tylko się mnie boją? - Nawet Tomasz wątpił. 265 00:17:33,261 --> 00:17:38,141 Mając dostateczny czas, kropla wydrąży każdą skałę. 266 00:17:38,850 --> 00:17:41,227 - A cierpliwość... - Do brzegu. 267 00:17:41,311 --> 00:17:43,813 Rozważmy przeniesienie wydarzenia. 268 00:17:43,897 --> 00:17:45,273 Nie ma mowy. 269 00:17:45,356 --> 00:17:46,524 A laboratorium Rzeźnika? 270 00:17:46,608 --> 00:17:48,985 Jeśli odtworzył moc Soldier Boya 271 00:17:49,068 --> 00:17:52,614 i jest nawet niewielkie ryzyko, że pozbawi cię mocy... 272 00:17:52,697 --> 00:17:54,908 Myślisz, że boję się Williama Butchera? 273 00:17:54,991 --> 00:17:56,451 Oczywiście, że nie. 274 00:17:56,534 --> 00:17:59,245 Ależ skąd. Podjęliśmy też kroki zapobiegawcze. 275 00:17:59,329 --> 00:18:00,455 Robimy to tutaj. 276 00:18:00,538 --> 00:18:04,626 Nie chcemy tylko, by coś zepsuło ten błogosławiony dzień. 277 00:18:04,709 --> 00:18:07,420 I da mi to czas na to, w czym jestem mistrzem. 278 00:18:08,505 --> 00:18:11,216 Na zwołanie więcej ludzi pod twoim sztandarem. 279 00:18:11,299 --> 00:18:12,300 Wasza Eminencjo. 280 00:18:15,720 --> 00:18:17,889 - Nie teraz. - Cicho, Brachomecie. 281 00:18:18,473 --> 00:18:21,267 Nie potrzebujesz Siódemki? Genialne jak zawsze. 282 00:18:21,351 --> 00:18:24,312 Ale potrzebujesz krzyżowca. 283 00:18:24,395 --> 00:18:27,232 Takiego jak ci twardziele ze starych czasów. 284 00:18:27,315 --> 00:18:29,400 Dbanie o kary i porządek. 285 00:18:30,151 --> 00:18:31,694 Skąd wiesz o krzyżowcach? 286 00:18:31,778 --> 00:18:33,321 Z Biblii. Kojarzysz ją? 287 00:18:33,404 --> 00:18:36,950 Biblia o nich nie wspomina. Filmy o Indianie Jonesie? 288 00:18:37,033 --> 00:18:38,368 Co? Nie. 289 00:18:38,451 --> 00:18:39,953 Robin Hood: Książę złodziei. 290 00:18:40,036 --> 00:18:41,371 To nie dokument. 291 00:18:41,454 --> 00:18:42,372 No co ty? 292 00:18:47,544 --> 00:18:50,463 - Co... - To astronauta. Zabrałem go w kosmos. 293 00:18:51,172 --> 00:18:54,342 A teraz posłuchaj. Nikogo już nie potrzebuję. 294 00:18:54,425 --> 00:18:56,761 - Nie potrzebuję miliarderów. - Oj tak. 295 00:18:56,845 --> 00:18:58,388 Ani zboczonych rybojebców, 296 00:18:58,471 --> 00:19:02,350 którzy zeszmacają się o ułamek mojego sentymentu. 297 00:19:04,853 --> 00:19:05,854 Tak o mnie myślisz? 298 00:19:05,937 --> 00:19:06,896 Od początku. 299 00:19:08,314 --> 00:19:13,611 Nie ma drugiej takiej osoby, której bym aż tak nie szanował. 300 00:19:13,695 --> 00:19:18,867 I nie zapierdoliłem cię jeszcze wyłącznie dlatego, Kevin, 301 00:19:19,909 --> 00:19:23,830 że chcę, abyś poczuł w głębi serca, 302 00:19:23,913 --> 00:19:26,708 jak bezwartościowy jesteś. 303 00:19:33,339 --> 00:19:34,465 Media w gotowości? 304 00:19:34,549 --> 00:19:36,551 - W całym kraju. - Świetnie. 305 00:19:37,594 --> 00:19:43,099 Gdy tylko skończy się transmisja, macie oddzielić ziarno od plew. 306 00:19:43,182 --> 00:19:49,272 Ci, którzy mnie nie przyjmą, pierwsi spłoną w moim świętym ogniu. 307 00:19:51,065 --> 00:19:56,362 Uśmiechnij się. Tak czy inaczej, będzie to piękny dzień. 308 00:20:18,551 --> 00:20:19,552 Kimiko? 309 00:20:20,803 --> 00:20:21,679 Rzeźnik się myli. 310 00:20:22,931 --> 00:20:24,891 Nie jesteś tylko bronią. 311 00:20:27,393 --> 00:20:29,979 Francuz od początku to wiedział. 312 00:20:31,272 --> 00:20:33,733 I dzięki niemu wiedzieliśmy także my. 313 00:20:34,817 --> 00:20:38,279 I mimo jego śmierci ta prawda nadal w nas żyje. 314 00:20:40,865 --> 00:20:43,076 No dobra. Czeka nas zajebista zabawa. 315 00:20:43,785 --> 00:20:44,911 Do dzieła. 316 00:21:06,015 --> 00:21:08,893 Byłoby zajebiście pomocne, 317 00:21:08,977 --> 00:21:11,145 gdybym w końcu cię usłyszała, suko. 318 00:21:11,229 --> 00:21:12,480 Słucham? 319 00:21:14,315 --> 00:21:17,610 Nic. Po prostu chcę już usłyszeć tę twoją przemowę. 320 00:21:17,694 --> 00:21:19,362 Na pewno jest idealna. 321 00:21:20,488 --> 00:21:24,450 Wchodzimy za pięć, cztery, trzy... 322 00:21:29,455 --> 00:21:33,126 Drodzy rodacy. 323 00:21:35,628 --> 00:21:36,796 Miłej Wielkanocy. 324 00:21:36,879 --> 00:21:40,383 {\an8}Dziś wspominamy Jezusa, który, jak dobrze wiemy, 325 00:21:40,466 --> 00:21:43,970 {\an8}był torturowany, odarty z godności i zabity. 326 00:21:44,053 --> 00:21:45,722 ORĘDZIE HOMELANDERA 327 00:21:45,805 --> 00:21:48,641 Zacna historia, ale wy jesteście Amerykanami. 328 00:21:48,725 --> 00:21:51,519 Zasługujecie na Boga, który nie umiera. 329 00:21:52,103 --> 00:21:56,899 Na Boga, który podejmuje walkę. Na Boga, w którego możecie wierzyć. 330 00:21:56,983 --> 00:22:01,362 {\an8}Dziś przynoszę wam dobre wieści. 331 00:22:02,613 --> 00:22:07,869 Niedawno odwiedził mnie wspaniały anioł, 332 00:22:07,952 --> 00:22:10,371 który objawił mi prawdę. 333 00:22:11,497 --> 00:22:15,084 Capi tak, jak się spodziewałem po tunelu do ruchania. 334 00:22:15,168 --> 00:22:17,378 Gdy byłem skąpany w jej świetle, 335 00:22:17,462 --> 00:22:21,299 jej niebiańskie usta wyszeptały mi słodką prawdę. 336 00:22:21,382 --> 00:22:24,761 Pojąłem wtedy, co jest moim celem. 337 00:22:24,844 --> 00:22:27,638 Nie mogę być tylko największym superbohaterem. 338 00:22:27,722 --> 00:22:32,101 Moim przeznaczeniem jest ocalić całą ludzkość. 339 00:22:32,185 --> 00:22:38,024 Być... drugim nadejściem. 340 00:22:39,442 --> 00:22:43,696 Ale tak naprawdę pierwszym. 341 00:22:43,780 --> 00:22:50,453 Ameryko, jam jest waszym Panem i zbawcą. 342 00:22:53,247 --> 00:22:54,916 Jestem waszym Bogiem. 343 00:22:55,917 --> 00:23:00,838 {\an8}I tym samym wprowadzę ten świat w nową złotą erę. 344 00:23:00,922 --> 00:23:05,343 Erę, w której wasz Bóg jest między wami, a wy widzicie Go i słyszycie. 345 00:23:05,426 --> 00:23:09,722 Wasze modlitwy zostaną wysłuchane na stronie Homelander.church. 346 00:23:09,806 --> 00:23:11,516 {\an8}Was proszę jedynie o miłość. 347 00:23:11,599 --> 00:23:13,392 Wykryto zagrożenie w budynku. 348 00:23:13,476 --> 00:23:15,561 Mała grupa intruzów w tunelach. 349 00:23:15,645 --> 00:23:17,396 Rzeźnik i jego ekipa. 350 00:23:17,480 --> 00:23:21,067 Bez obaw. Jesteśmy gotowi. Zabierz ją w bezpieczne miejsce. 351 00:23:21,150 --> 00:23:24,570 Wszystko zawarto w rozdziale drugim Biblii Homelandera. 352 00:23:24,654 --> 00:23:28,908 Momencik. Na planach nie było tych drzwi. 353 00:23:29,659 --> 00:23:31,661 Nie było. Ktoś je wstawił. 354 00:23:34,372 --> 00:23:35,206 Co jest, kurwa? 355 00:23:39,001 --> 00:23:40,086 Co się dzieje? 356 00:23:40,169 --> 00:23:41,379 Jebany gwizdek na supki. 357 00:23:44,048 --> 00:23:46,217 - Uwaga! - O cholera! 358 00:23:53,850 --> 00:23:56,394 Kod 30. Padły strzały. Straciliśmy agenta. 359 00:23:58,771 --> 00:24:01,149 No i po chuju fest. 360 00:24:03,317 --> 00:24:04,485 Pani prezydent! 361 00:24:22,753 --> 00:24:23,754 Wytrzymaj. 362 00:24:27,508 --> 00:24:28,885 W prawo! 363 00:24:29,427 --> 00:24:31,637 W końcu, ty świętoszkowata pizdo! 364 00:24:39,312 --> 00:24:41,147 Skończcie sobie walić i ruchy! 365 00:24:41,230 --> 00:24:42,899 Dawajcie! 366 00:24:54,785 --> 00:24:56,204 Jesteś cała? 367 00:24:59,248 --> 00:25:00,625 Jest w Gabinecie Owalnym. 368 00:25:00,708 --> 00:25:01,834 Super. Prowadź. 369 00:25:01,918 --> 00:25:04,754 Ni chuja. Wyrwałby mi cycki przez cipkę. 370 00:25:05,755 --> 00:25:07,089 Ale dacie sobie radę. 371 00:25:09,342 --> 00:25:12,011 To tędy. Połamania nóg. 372 00:25:22,355 --> 00:25:23,522 I w lewo. 373 00:25:28,819 --> 00:25:29,779 Jestem dumna. 374 00:25:36,452 --> 00:25:37,453 O cholera. 375 00:25:55,930 --> 00:25:56,847 Płakałeś? 376 00:25:59,850 --> 00:26:00,726 Nie. 377 00:26:01,811 --> 00:26:04,397 Starlight? Czyli to był test. 378 00:26:04,480 --> 00:26:07,191 Tak! To nagroda za moją lojalność. 379 00:26:07,275 --> 00:26:09,110 Tak jak Connery nagrodził Costnera 380 00:26:09,193 --> 00:26:11,028 pod koniec Księcia złodziei. 381 00:26:11,112 --> 00:26:13,322 Jezu, ale ty jesteś tępy. 382 00:26:15,574 --> 00:26:16,575 Zabiję cię. 383 00:26:18,035 --> 00:26:20,329 Wtedy Homelander w końcu mnie doceni. 384 00:26:21,247 --> 00:26:23,916 Zajmę się nim. Ruszajcie dalej. 385 00:26:38,139 --> 00:26:39,932 Chcę Rzeźnika i dziewczynę. 386 00:26:40,016 --> 00:26:42,226 Reszta z was może odejść. 387 00:26:44,895 --> 00:26:46,731 Nie. Nie mamy na to czasu. 388 00:26:46,814 --> 00:26:48,983 Zabierz Kimiko do Homelandera. 389 00:26:49,650 --> 00:26:50,651 Poradzę sobie. 390 00:26:50,735 --> 00:26:52,361 Niby jak? 391 00:26:53,279 --> 00:26:55,781 To ANSUL IGS-300. 392 00:26:58,034 --> 00:27:00,494 Ty masz swoją specjalizację, a ja swoją. 393 00:27:07,418 --> 00:27:10,546 Szybko! Tędy! 394 00:27:14,091 --> 00:27:17,094 Ejże! Diabolicznie się dzieje. 395 00:27:30,441 --> 00:27:33,694 Dlaczego ryzykujesz życiem dla gościa, 396 00:27:33,778 --> 00:27:35,988 który nawet nie olałby cię ciepłym moczem? 397 00:27:36,072 --> 00:27:39,033 Jestem jego prawą ręką! Może sobie na mnie lać! 398 00:27:39,158 --> 00:27:41,202 Posłuchaj. Wiem, że się boisz. 399 00:27:41,285 --> 00:27:44,121 - W życiu. - Deep... Kevin. 400 00:27:44,205 --> 00:27:48,000 Widzę, że boisz się Homelandera. 401 00:27:48,084 --> 00:27:50,294 Ale on za chuja cię nie szanuje. 402 00:27:51,295 --> 00:27:54,507 Nie chcesz się od niego uwolnić? 403 00:27:56,425 --> 00:27:58,636 - To twoje pieprzenie. - Nie chodzi o mnie. 404 00:27:58,719 --> 00:28:02,723 Chodzi! Kiedyś miałem wszystko! 405 00:28:02,807 --> 00:28:05,518 Władzę i szacunek innych. 406 00:28:05,601 --> 00:28:08,020 Byłem w top 50 na IMDbPro. 407 00:28:08,104 --> 00:28:10,606 Wszystko się posypało, gdy się zjawiłaś! 408 00:28:10,689 --> 00:28:12,608 Straciłem wszystko! 409 00:28:12,691 --> 00:28:16,445 Sam podjąłeś zjebane decyzje. I sam zniszczyłeś sobie życie. 410 00:28:16,529 --> 00:28:20,825 Nie jesteś pieprzonym dzieckiem. Choć raz weź odpowiedzialność za siebie. 411 00:28:23,744 --> 00:28:24,870 Nie! 412 00:28:30,876 --> 00:28:32,211 Kurwa. Nie ma wyjścia. 413 00:28:33,129 --> 00:28:33,963 Kurwa, co to? 414 00:28:36,048 --> 00:28:37,383 Gdzie Rzeźnik? 415 00:28:50,479 --> 00:28:51,730 Potrzebuję innej pracy. 416 00:28:54,024 --> 00:28:59,113 Proszę, abyście otworzyli serca i uwierzyli we mnie. 417 00:28:59,196 --> 00:29:04,160 Na tych, którzy mnie przyjmą, czeka kraina mlekiem i miodem płynąca. 418 00:29:04,243 --> 00:29:06,454 Albowiem jestem waszym... 419 00:29:06,537 --> 00:29:08,873 ...JESTEM WASZYM OJCEM, A WY MOIMI DZIEĆMI. 420 00:29:13,377 --> 00:29:14,920 Jestem... 421 00:29:19,633 --> 00:29:21,177 Ale co bym nie zrobił, 422 00:29:21,260 --> 00:29:24,763 niektórzy z was nigdy nie zaproszą mnie do serca. 423 00:29:25,931 --> 00:29:29,351 Nie pokochają mnie i nie uwierzą we mnie. 424 00:29:31,312 --> 00:29:34,398 Takich heretyków czeka zguba. 425 00:29:34,982 --> 00:29:36,859 {\an8}A jeśli chcecie mnie zniszczyć, 426 00:29:36,942 --> 00:29:40,779 czeka was najgorsza śmierć z możliwych, 427 00:29:40,863 --> 00:29:43,449 zgodna z waszą nikczemnością. 428 00:29:43,532 --> 00:29:45,159 Będę panował wiecznie, 429 00:29:45,242 --> 00:29:50,831 a gdy ten świat stanie się zimny i martwy, ja będę w nim trwał... 430 00:29:50,915 --> 00:29:54,960 na zawsze, jako bóg popiołów. 431 00:30:03,260 --> 00:30:05,054 Dobry wieczór, pizdy. 432 00:30:07,431 --> 00:30:08,474 Tatuś wrócił. 433 00:30:13,020 --> 00:30:14,188 William. 434 00:30:17,483 --> 00:30:21,403 Zaczynałem podejrzewać, że nie dotrzymasz umowy. 435 00:30:26,450 --> 00:30:27,409 Spalona ziemia. 436 00:30:30,538 --> 00:30:32,873 Przykro mi z powodu tego Francuza. 437 00:30:34,166 --> 00:30:37,002 Jak tam wasz eksperyment bez niego? 438 00:30:38,295 --> 00:30:39,213 Sprawdźmy. 439 00:31:50,492 --> 00:31:52,328 O kurwa! 440 00:31:52,411 --> 00:31:55,414 - O cholera. Przepraszam! - Wypowiedz jej imię! 441 00:31:55,497 --> 00:31:57,708 O kurwa! Nie zbliżajcie się! 442 00:31:57,791 --> 00:32:03,422 Pomścijmy Ambrozję! 443 00:32:03,505 --> 00:32:04,590 Wypowiedz jej imię! 444 00:32:04,923 --> 00:32:09,386 Pomścijmy Ambrozję! 445 00:32:09,470 --> 00:32:11,138 Przepraszam! O cholera! 446 00:32:41,085 --> 00:32:41,919 Załatw pizdę! 447 00:32:44,755 --> 00:32:45,631 Nie! 448 00:33:28,006 --> 00:33:29,383 Ty gnojku. 449 00:33:41,395 --> 00:33:43,147 Zginą wszyscy, zaczynając od ciebie! 450 00:33:55,451 --> 00:33:57,870 Kurwa, na co czekasz?! Teraz! 451 00:34:10,758 --> 00:34:11,592 Co jest? 452 00:34:24,062 --> 00:34:27,691 {\an8}Nie dam rady. 453 00:34:28,442 --> 00:34:29,401 {\an8}Dlaczego? 454 00:34:31,028 --> 00:34:34,782 {\an8}Powinnam poczuć wściekłość. 455 00:34:34,865 --> 00:34:36,992 {\an8}Ale nie czuję jej. 456 00:34:38,827 --> 00:34:41,497 {\an8}Odczuwam tylko smutek. 457 00:34:50,130 --> 00:34:52,382 To nie wściekłość dodaje ci sił. 458 00:34:58,847 --> 00:35:00,849 To nigdy nie było moje mon cœur... 459 00:35:03,101 --> 00:35:04,812 tylko zawsze twoje. 460 00:37:08,936 --> 00:37:12,356 Szok i przerażenie, synku. 461 00:37:14,983 --> 00:37:18,779 Istna pierdolona masakra. 462 00:37:36,004 --> 00:37:38,840 To za Francuza. 463 00:37:53,689 --> 00:37:57,526 Proszę... Przestań... 464 00:37:58,694 --> 00:37:59,903 Jesteś mi to winny. 465 00:37:59,987 --> 00:38:03,949 Za te wszystkie razy, gdy mogłem cię zabić i tego nie zrobiłem. 466 00:38:04,032 --> 00:38:05,784 Oszczędziłem cię. 467 00:38:05,867 --> 00:38:11,206 Dam ci całe Vought. Dobrze? 468 00:38:11,289 --> 00:38:14,418 Zrób z nim, co chcesz. Może tak być? 469 00:38:17,254 --> 00:38:20,257 Becca! Chcesz odzyskać żonę? 470 00:38:20,340 --> 00:38:23,093 Załatwię zmiennokształtną, która się w nią wcieli. 471 00:38:24,720 --> 00:38:25,721 Powiedz, co chcesz. 472 00:38:25,804 --> 00:38:27,973 Kurwa, nawet ci obciągnę! 473 00:38:28,056 --> 00:38:30,183 Błagam! Zrobię wszystko! 474 00:38:30,267 --> 00:38:32,436 Nawet zjem twoje pieprzone gówno! 475 00:38:33,061 --> 00:38:36,314 {\an8}Zjem twoje gówno na żywo w telewizji. 476 00:38:41,486 --> 00:38:42,487 To się nie dzieje... 477 00:38:42,904 --> 00:38:44,656 Madelyn, obiecałaś mi. 478 00:38:45,907 --> 00:38:47,200 To się nie dzieje... 479 00:38:48,660 --> 00:38:50,746 Kurwa, nie możesz tego zrobić. 480 00:38:50,829 --> 00:38:52,664 Nie możesz tego zrobić! 481 00:38:52,748 --> 00:38:55,417 Jestem Homelanderem. 482 00:38:56,209 --> 00:39:00,338 Nie. Jesteś nikim. 483 00:39:02,340 --> 00:39:03,675 A to? 484 00:39:05,635 --> 00:39:07,054 To za moją Beccę. 485 00:39:07,137 --> 00:39:08,638 Nie... 486 00:40:29,845 --> 00:40:31,012 Trzymam cię. 487 00:40:33,598 --> 00:40:35,308 Spokojnie. 488 00:40:37,811 --> 00:40:40,981 Na spokojnie. 489 00:41:10,677 --> 00:41:14,347 {\an8}Potwierdzamy autentyczność szokujących nagrań z Białego Domu. 490 00:41:14,431 --> 00:41:17,350 {\an8}Homelander, najsłynniejszy z superbohaterów, 491 00:41:17,434 --> 00:41:21,104 {\an8}został dziś zabity po ogłoszeniu się Bogiem. 492 00:41:21,188 --> 00:41:25,775 {\an8}Nawet ci... Zjem twoje... na żywo w telewizji. 493 00:41:25,859 --> 00:41:28,236 {\an8}Z Homelanderem było bardzo źle. 494 00:41:28,320 --> 00:41:31,156 {\an8}Dziękuję odważnym mężczyznom i kobietom z CIA, 495 00:41:31,239 --> 00:41:35,911 {\an8}którzy ma mój rozkaz położyli kres temu zagrożeniu dla demokracji. 496 00:41:36,536 --> 00:41:38,872 {\an8}Mam też wiadomość do spekulujących: 497 00:41:38,955 --> 00:41:40,457 {\an8}nie ma mowy. 498 00:41:40,540 --> 00:41:44,211 {\an8}Nie złożę dymisji. Nie zrobiłam niczego złego. 499 00:41:44,294 --> 00:41:47,047 {\an8}To słowa byłej prezydent Ashley Barrett, 500 00:41:47,130 --> 00:41:50,425 {\an8}która po zaskakująco zgodnym głosowaniu w Kongresie 501 00:41:50,508 --> 00:41:54,679 {\an8}została dziś odwołana ze stanowiska. 502 00:41:55,305 --> 00:41:59,976 Tak kończą się pełne skandalów rządy pierwszej prezydent Stanów Zjednoczonych. 503 00:42:00,060 --> 00:42:01,853 - Proszę. - Dzięki. 504 00:42:03,688 --> 00:42:04,856 Brachu. 505 00:42:05,482 --> 00:42:06,608 Milusio. 506 00:42:07,901 --> 00:42:08,735 Mogę spróbować? 507 00:42:09,569 --> 00:42:11,655 Dobrze się spisałaś, więc masz. 508 00:42:13,490 --> 00:42:16,701 Szkoda, że Francuz tego nie widział. 509 00:42:18,703 --> 00:42:19,537 Widział. 510 00:42:25,627 --> 00:42:29,047 Smakuje jak brudny fiut. Dlatego bogacze je tak lubią? 511 00:42:44,896 --> 00:42:46,398 Posłuchaj, kolego. 512 00:42:49,192 --> 00:42:53,822 Nic, co powiem, nie ułatwi tu sprawy, 513 00:42:55,156 --> 00:42:56,908 ale zrobiłeś, co musiałeś. 514 00:42:57,409 --> 00:42:59,536 I postąpiłeś słusznie. 515 00:43:06,418 --> 00:43:11,339 Tak czy siak, możemy już zostawić ten syf za sobą. 516 00:43:11,423 --> 00:43:16,594 Nie mamy już żadnych mocy. Zostały z nas zwykłe chłopy. 517 00:43:17,387 --> 00:43:20,890 Możemy zacząć na nowo w jakimś spokojnym miejscu. 518 00:43:21,558 --> 00:43:23,143 Tylko ty, ja i Terror. 519 00:43:24,102 --> 00:43:26,187 Twoja mama by tego chciała. 520 00:43:30,275 --> 00:43:31,609 Wiem, kim był mój ojciec. 521 00:43:33,611 --> 00:43:35,280 I że to dobrze, że nie żyje. 522 00:43:37,741 --> 00:43:39,534 Ale ty też nie jesteś kimś dobrym. 523 00:43:42,579 --> 00:43:44,539 Nie wybrałem ciebie. 524 00:43:47,459 --> 00:43:49,336 Wybrałem siebie. 525 00:43:50,462 --> 00:43:53,798 Wybacz, ale nie chcę zaczynać na nowo z tobą. 526 00:43:56,092 --> 00:43:57,510 Chcę, by był to koniec. 527 00:44:15,195 --> 00:44:18,365 No i zostaliśmy sami, Terror. 528 00:44:26,790 --> 00:44:27,791 Terror? 529 00:45:25,598 --> 00:45:29,936 {\an8}Zbyt długo tolerowaliśmy skandaliczne zachowania superbohaterów. 530 00:45:30,019 --> 00:45:32,730 Miesiące spędzone w celi na rozkaz Homelandera 531 00:45:32,814 --> 00:45:34,274 nauczyły mnie jednego: 532 00:45:34,357 --> 00:45:38,528 musimy kompleksowo przemyśleć nasze relacje z superbohaterami. 533 00:45:38,611 --> 00:45:43,533 Dlatego zgodziłem się wrócić do Vought jako tymczasowy CEO. 534 00:45:43,616 --> 00:45:45,785 A to chuj szczerbaty. 535 00:45:45,869 --> 00:45:47,954 Nasi akcjonariusze pragną spokoju, 536 00:45:48,037 --> 00:45:50,999 abyśmy mogli zacząć odbudowę. 537 00:45:52,208 --> 00:45:56,546 Uważam, że najbardziej zyskowne czasy dopiero przed nami. 538 00:45:56,629 --> 00:45:59,507 Pora, by w Vought zaczęto słuchać innych. 539 00:45:59,591 --> 00:46:01,217 Rzeźnik? 540 00:46:16,649 --> 00:46:17,859 Przykro mi, kolego. 541 00:46:33,166 --> 00:46:34,000 O cholera! 542 00:47:35,770 --> 00:47:36,604 Korki? 543 00:47:39,148 --> 00:47:43,319 Tak. Wypadek na moście. Mogłem pojechać tunelem. 544 00:47:43,403 --> 00:47:45,488 Spodziewałem się tego. 545 00:47:45,572 --> 00:47:47,574 Ale mogłeś nie jechać sam. 546 00:47:49,117 --> 00:47:51,160 Było zabrać pieprzoną armię. 547 00:47:51,244 --> 00:47:54,622 Nie. Gdybyś miał uwolnić wirusa, już byś to zrobił. 548 00:47:55,123 --> 00:48:01,170 Chyba że czekam, aż wszystkie superpizdy rozpoczną dzień. 549 00:48:03,506 --> 00:48:07,427 Nie ma co używać szprycy w pustym budynku, prawda? 550 00:48:09,804 --> 00:48:12,974 W sumie żałuję, że nie mam tej armii. 551 00:48:15,935 --> 00:48:17,061 Gdzie wirus? 552 00:48:19,439 --> 00:48:24,110 W zbiorniku do spryskiwaczy. To był pomysł Francuza. 553 00:48:25,320 --> 00:48:27,196 Pokój jego zwariowanej duszy. 554 00:48:29,282 --> 00:48:33,202 Wystarczy, że nacisnę ten przycisk, 555 00:48:33,286 --> 00:48:36,414 a zabójczy płyn siknie sobie na wszystkich 99 piętrach. 556 00:48:36,497 --> 00:48:39,000 Parę dni i rozejdzie się to po świecie. 557 00:48:39,083 --> 00:48:43,546 Po co? Przecież już wygraliśmy. 558 00:48:43,630 --> 00:48:47,800 Wygraliśmy? Nie. Podbiliśmy im tylko oko. 559 00:48:48,551 --> 00:48:50,428 Nadal mamy Vought i supki. 560 00:48:50,511 --> 00:48:52,889 Wcześniej czy później jakaś pizda 561 00:48:52,972 --> 00:48:54,641 zostanie drugim Homelanderem. 562 00:48:54,724 --> 00:48:56,225 Dobrze o tym wiesz. 563 00:48:58,978 --> 00:48:59,812 Nie. 564 00:49:02,899 --> 00:49:07,737 Musimy wykasować supki z tego świata. 565 00:49:10,615 --> 00:49:14,327 I to... trwale. 566 00:49:15,912 --> 00:49:17,747 Musisz to rozumieć. 567 00:49:19,540 --> 00:49:22,418 To ta chwila. 568 00:49:23,127 --> 00:49:28,299 Przetargałeś mnie przez piekło, żebym się przydał tu i teraz. 569 00:49:29,550 --> 00:49:33,137 By cię wstrzymać. 570 00:49:34,305 --> 00:49:38,685 By być twoim Kesslerem albo Lennym. 571 00:49:40,186 --> 00:49:43,147 Ale rzecz w tym, że nie potrzebujesz mnie do tego. 572 00:49:43,231 --> 00:49:45,900 Nigdy nie potrzebowałeś. Masz to w sobie. 573 00:49:46,609 --> 00:49:49,904 Może i masz złamane serce, ale to nadal serce. 574 00:49:51,030 --> 00:49:55,159 Nie jesteś potworem, Rzeźnik. 575 00:49:57,328 --> 00:49:59,163 Po prostu bycie człowiekiem boli. 576 00:50:03,710 --> 00:50:05,378 Przykro mi, kolego. 577 00:50:07,588 --> 00:50:11,175 Superbohaterowie... muszą zniknąć. 578 00:50:21,018 --> 00:50:21,936 Nie pozwolę na to. 579 00:50:22,729 --> 00:50:26,441 Petit Hughie i jego pistolecik. 580 00:50:27,316 --> 00:50:30,737 Potrzeba sporych jaj, by zastrzelić własnego kumpla. 581 00:50:35,032 --> 00:50:36,242 Zrobię to. 582 00:50:38,369 --> 00:50:39,245 Nie. 583 00:50:39,328 --> 00:50:40,538 Nie masz... 584 00:50:47,044 --> 00:50:48,045 Nie wstawaj. 585 00:52:04,038 --> 00:52:08,251 Przepraszam. Nie chciałem tego robić. 586 00:52:09,794 --> 00:52:11,546 Wezwę... Wezwę karetkę. 587 00:52:14,257 --> 00:52:15,299 Nie ma po co. 588 00:52:19,554 --> 00:52:21,055 Spokojnie, Hughie. 589 00:52:22,557 --> 00:52:26,894 Nie dałem ci wyboru. Nie odpuściłbym. 590 00:52:30,690 --> 00:52:34,986 Cały ten syf, przez który przeze mnie przeszedłeś... 591 00:52:37,738 --> 00:52:41,409 Ale i tak cię to nie zmieniło. 592 00:52:44,287 --> 00:52:50,042 Pozostałeś sobą... bez względu na wszystko, co zrobiłem. 593 00:53:00,136 --> 00:53:01,387 Nie wiem, co robić. 594 00:53:02,305 --> 00:53:03,598 Nic już nie musisz. 595 00:53:17,069 --> 00:53:22,783 Naprawdę... mocno przypominasz Lenny’ego. 596 00:54:10,790 --> 00:54:13,793 Gdyby Rzeźnik tu był, zjechałby nas za łzy. 597 00:54:15,419 --> 00:54:19,340 Ale nie żyje, więc cóż. 598 00:54:20,508 --> 00:54:21,342 Pieprzyć go. 599 00:54:22,510 --> 00:54:27,848 Był w zasadzie mieszanką wad i złych wyborów. 600 00:54:29,225 --> 00:54:32,603 Ale do końca wierzył, że powstrzyma Homelandera. 601 00:54:32,687 --> 00:54:35,773 I ostatecznie mu się to udało. 602 00:54:36,357 --> 00:54:41,153 Jaki by nie był, uczynił świat bezpieczniejszym miejscem. 603 00:54:42,029 --> 00:54:43,531 A to czyni go bohaterem. 604 00:54:46,075 --> 00:54:49,245 Pewnie siedzi sobie teraz w piekle, 605 00:54:49,328 --> 00:54:50,746 uśmiecha się zadziornie 606 00:54:52,039 --> 00:54:54,166 i spuszcza wpierdol diabłu. 607 00:55:00,589 --> 00:55:01,757 Tyle ode mnie. 608 00:55:06,512 --> 00:55:08,305 {\an8}Dobrze, że spoczął obok mamy. 609 00:55:08,389 --> 00:55:09,557 {\an8}PAMIĘCI REBEKKI BUTCHER 610 00:55:09,640 --> 00:55:10,641 {\an8}UKOCHANEJ MATKI 611 00:55:11,392 --> 00:55:13,144 Zawsze tego chciał. 612 00:55:25,823 --> 00:55:26,866 Żegnajcie. 613 00:55:42,381 --> 00:55:43,466 Hughie. 614 00:55:45,509 --> 00:55:46,677 Chodźmy, młody. 615 00:55:51,348 --> 00:55:52,808 Naprawdę jedziemy do... 616 00:55:52,892 --> 00:55:54,560 Cycatej knajpy w Reno? 617 00:55:56,020 --> 00:55:57,354 Owszem. 618 00:55:59,732 --> 00:56:00,566 Obiecałem mu. 619 00:56:03,402 --> 00:56:04,570 Ucieszyłby się. 620 00:56:08,574 --> 00:56:09,575 Na pewno. 621 00:56:22,379 --> 00:56:24,673 {\an8}PAMIĘCI WILLIAMA BUTCHERA KOCHAJĄCEGO MĘŻA 622 00:56:24,757 --> 00:56:27,843 EJŻE! PIERDOLCIE SIĘ, PIZDY 623 00:57:53,762 --> 00:57:56,557 - Tak? - Hugh Campbell? Z tej strony Bob Singer. 624 00:57:57,558 --> 00:57:59,602 Dzień dobry, panie prezydencie. 625 00:57:59,685 --> 00:58:03,689 Cały naród ma ogromny dług wobec ciebie i twojego zespołu, 626 00:58:03,772 --> 00:58:06,525 ale daruję sobie lizanie ci pały, dobrze? 627 00:58:06,609 --> 00:58:10,446 Z pewnością nie chciałbym, aby prezydent mi to robił. 628 00:58:10,529 --> 00:58:12,781 W Vought zapanował totalny rozpierdol. 629 00:58:12,865 --> 00:58:17,953 Ich nafaszerowane V świry robią sobie, co chcą. 630 00:58:18,037 --> 00:58:21,332 Reaktywujemy Federalne Biuro ds. Nadludzi. 631 00:58:21,415 --> 00:58:24,835 Potrzebujemy kogoś, kto je poprowadzi. Co ty na to, synu? 632 00:58:24,919 --> 00:58:26,754 Odpowiadałbyś tylko przede mną. 633 00:58:26,837 --> 00:58:29,757 To... O kurczę... 634 00:58:30,424 --> 00:58:33,010 To ogromny zaszczyt, ale... 635 00:58:34,094 --> 00:58:35,638 dziękuję, ale nie? 636 00:58:35,721 --> 00:58:37,097 Co takiego? 637 00:58:37,181 --> 00:58:39,016 Naprawdę doceniam propozycję. 638 00:58:39,099 --> 00:58:40,935 Tylko że mam teraz na głowie... 639 00:58:41,977 --> 00:58:43,938 swój własny start-up. 640 00:58:44,021 --> 00:58:46,398 Jebany sektor prywatny. 641 00:58:46,482 --> 00:58:48,984 W razie czego oferta pozostaje aktualna. 642 00:58:54,240 --> 00:58:56,158 CAMPBELL USŁUGI AUDIOWIZUALNE 643 00:58:56,242 --> 00:59:02,957 {\an8}No dobra. Kupiłem ci piwo imbirowe, imbirowe cukierki i... 644 00:59:03,791 --> 00:59:06,001 {\an8}- I solone krakersy. - Dawaj je. 645 00:59:06,585 --> 00:59:07,878 Co mnie ominęło? 646 00:59:09,213 --> 00:59:10,756 Rzygałam. 647 00:59:10,839 --> 00:59:13,217 Potem poszłam sikać, ale nie zdążyłam. 648 00:59:13,300 --> 00:59:14,468 Znowu rzygałam. 649 00:59:14,551 --> 00:59:16,553 A potem zadzwoniła moja mama. 650 00:59:16,637 --> 00:59:18,847 Zakładam, że to było najgorsze? 651 00:59:18,931 --> 00:59:21,141 Pół godziny jojczenia o braku ślubu. 652 00:59:21,225 --> 00:59:24,144 Możemy jeszcze dziś skoczyć do urzędu, 653 00:59:24,228 --> 00:59:25,271 jeśli chcesz. 654 00:59:25,354 --> 00:59:26,438 Nie mogę. 655 00:59:26,522 --> 00:59:28,274 Bo tylko w tych się mieszczę. 656 00:59:30,985 --> 00:59:35,239 Chajtnąłbym się z tobą na bank, gdybyś miała je na sobie. 657 00:59:36,282 --> 00:59:39,660 Kod 11-99 na rogu Broadway i 96. Potrzebne wsparcie. 658 00:59:41,620 --> 00:59:43,914 To teren budowy. Trochę im zejdzie. 659 00:59:43,998 --> 00:59:45,040 Dasz radę? 660 00:59:45,124 --> 00:59:46,208 Pewnie. 661 00:59:46,292 --> 00:59:47,543 Ale w tych butach. 662 00:59:56,510 --> 00:59:58,095 Dbaj o mamę, Robin. 663 01:03:13,665 --> 01:03:15,667 Napisy: Krzysiek Igielski 664 01:03:15,751 --> 01:03:17,753 Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem Krzysztof Wollschlaeger