1 00:00:07,799 --> 00:00:09,218 Krematorium „POGRZEB po twojemu” 2 00:00:10,302 --> 00:00:11,887 WIELKIE OTWARCIE 3 00:00:11,970 --> 00:00:12,971 PONOWNE OTWARCIE 4 00:00:13,055 --> 00:00:14,139 TO PEWNIE MYSZY 5 00:00:14,223 --> 00:00:15,766 PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 6 00:00:15,849 --> 00:00:17,893 PONOWNE PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 7 00:00:17,976 --> 00:00:19,228 I JESZCZE RAZ 8 00:00:20,646 --> 00:00:23,857 Idziemy na koncert do domu opieki „Elegancka serweta”. 9 00:00:23,941 --> 00:00:26,652 Tak, nasz zespół ma koncert. Tak, jest w domu opieki. 10 00:00:26,735 --> 00:00:29,029 Tak, udało nam się osiągnąć sukces. 11 00:00:29,112 --> 00:00:30,489 Co za ekscytacja. 12 00:00:30,572 --> 00:00:32,658 Nadal nazywacie się Bus Boy i Cuss Girls? 13 00:00:32,741 --> 00:00:34,952 Nie, Boa Boy i Mash Masters. 14 00:00:35,035 --> 00:00:36,411 Gramy ubijakami do ziemniaków. 15 00:00:36,495 --> 00:00:39,498 Ale to moje… Mniejsza z tym. 16 00:00:39,581 --> 00:00:41,583 Babcia Zeke'a kończy 85 lat. 17 00:00:41,667 --> 00:00:43,544 Mam nadzieję, że ekipa lubi mosh pit, 18 00:00:43,627 --> 00:00:45,921 bo Mash Masters lubią zabawę! 19 00:00:46,004 --> 00:00:47,589 O Bosz, co za mosh! 20 00:00:47,673 --> 00:00:49,466 - Dobra, idziemy. - Pa! 21 00:00:49,550 --> 00:00:51,260 - Bawcie się dobrze. - Kochamy was! 22 00:00:51,343 --> 00:00:52,844 Przynieście ubijaczki z powrotem. 23 00:00:52,928 --> 00:00:55,347 Pewnie rzucę nimi w tłum jak pałkami. 24 00:00:55,430 --> 00:00:56,640 Czyli nie! 25 00:00:56,723 --> 00:00:58,892 Ten bit to żadna konwencjonalna mądrość 26 00:00:58,976 --> 00:01:00,644 To rytmiczne królestwo 27 00:01:00,727 --> 00:01:02,187 To dodatkowy dochód 28 00:01:02,271 --> 00:01:05,065 Robimy zapiekanki dla wolności 29 00:01:05,148 --> 00:01:08,151 Solo na kazoo! Ulubiony instrument babci Zeke'a. 30 00:01:08,235 --> 00:01:09,611 Dawaj, Zeke! 31 00:01:12,823 --> 00:01:15,534 No pensjonariusze, zakrzyczcie trochę! 32 00:01:17,619 --> 00:01:20,122 Tak bardzo cię kocham, babciu! 33 00:01:20,205 --> 00:01:21,623 Mash Masters! 34 00:01:22,541 --> 00:01:25,544 Myślę, że dziś przejdziemy do historii. 35 00:01:25,627 --> 00:01:27,671 Spadły im z wrażenia skarpetki kompresyjne. 36 00:01:27,754 --> 00:01:30,090 Jedynie kilka osób drzemało podczas występu. 37 00:01:30,173 --> 00:01:32,092 Ej, wnuczku Bessie. 38 00:01:32,175 --> 00:01:34,553 Czołem… panie. 39 00:01:34,636 --> 00:01:37,889 Jestem Rusty. Może chcecie z kumplami szybko zarobić 100 dolców? 40 00:01:37,973 --> 00:01:40,058 Odpowiedź brzmi: tak. Nieważne, co powiesz. 41 00:01:40,142 --> 00:01:42,686 Pewnie, że chcemy zarobić, proszę pana. 42 00:01:42,769 --> 00:01:44,896 Bo ja wiem? 43 00:01:44,980 --> 00:01:46,064 - Wchodzę w to. - Też. 44 00:01:46,148 --> 00:01:47,983 Chodźmy do mojego pokoju. 45 00:01:48,066 --> 00:01:49,943 Nic podejrzanego. 46 00:01:50,027 --> 00:01:52,154 Czyli wszyscy… Jasne. 47 00:01:53,238 --> 00:01:54,698 Co to jest? 48 00:01:54,781 --> 00:01:56,825 Stara nagroda z Cudu Nabrzeża. 49 00:01:56,908 --> 00:01:58,452 Kiedy wszyscy nie znosili dzieci? 50 00:01:58,535 --> 00:02:00,537 To nie była popularna nagroda. 51 00:02:00,620 --> 00:02:01,872 Nazwaliśmy ją „Cool-ala”. 52 00:02:01,955 --> 00:02:03,540 Bo próbuje być cool. 53 00:02:03,623 --> 00:02:04,791 No i to koala. 54 00:02:04,875 --> 00:02:06,168 Pachnie robalami. 55 00:02:06,251 --> 00:02:08,337 Sprawa wygląda tak. Weźcie „Cool-alę” 56 00:02:08,420 --> 00:02:10,380 i ukryjcie go przede mną. 57 00:02:10,464 --> 00:02:11,882 Ale gdzie? W śmietniku? 58 00:02:11,965 --> 00:02:13,717 Śmietnik może być dobrym miejscem. 59 00:02:13,800 --> 00:02:15,927 Słyszeliście o „Cyrkopolis”? 60 00:02:16,011 --> 00:02:17,095 „Cyrkopolis”? 61 00:02:17,179 --> 00:02:19,222 Tam mieszkali cyrkowcy z Cudu Nabrzeża. 62 00:02:19,306 --> 00:02:21,016 Tak jak wiedźmy z Wiedźmowa. 63 00:02:21,099 --> 00:02:23,518 Jasne. Ukryjcie to tam. 64 00:02:23,602 --> 00:02:26,063 Mamy to ukryć w Cyrkopolis? 65 00:02:26,146 --> 00:02:28,273 - Czyli mają nas tam zadźgać. - Po co? 66 00:02:28,357 --> 00:02:30,233 Kiedyś mieszkałem w Cyrkopolis. 67 00:02:30,317 --> 00:02:32,027 Bo tam są niskie podatki? 68 00:02:32,110 --> 00:02:34,404 Nie, bo byłem cyrkowcem. 69 00:02:34,488 --> 00:02:35,697 Dawno temu 70 00:02:35,781 --> 00:02:37,407 razem z paroma cyrkowcami 71 00:02:37,491 --> 00:02:39,785 chowaliśmy to przed sobą i szukaliśmy. 72 00:02:39,868 --> 00:02:41,870 Taka wojenka na żarty. 73 00:02:41,953 --> 00:02:45,415 Co za urocze zachowanie cyrkowców! 74 00:02:45,499 --> 00:02:48,126 Owszem. Lecz dostałem pieniądze za rozliczenie szkody, 75 00:02:48,210 --> 00:02:50,170 bo kolejka górska spadła mi na głowę. 76 00:02:50,253 --> 00:02:52,089 Taki miękki kawałek spadł. 77 00:02:52,172 --> 00:02:54,049 No ale wyprowadziłem się 78 00:02:54,132 --> 00:02:57,177 i straciłem kontakt z ludźmi z Cyrkopolis. 79 00:02:57,260 --> 00:03:00,555 Kilka dni temu sprzątałem jakieś śmieci 80 00:03:00,639 --> 00:03:04,726 i znalazłem tego gościa w nawilżaczu. 81 00:03:04,810 --> 00:03:06,978 Był tam ukryty od dziesięciu lat. 82 00:03:07,062 --> 00:03:08,730 Stąd ten smród. 83 00:03:08,814 --> 00:03:11,066 Pomyślałem, że fajnie by było, 84 00:03:11,149 --> 00:03:12,859 gdybyśmy wznowili stary żarcik. 85 00:03:12,943 --> 00:03:15,987 Ukryjcie go w przyczepie Sonny'ego, 86 00:03:16,071 --> 00:03:17,656 w szafce kuchennej. 87 00:03:17,739 --> 00:03:19,825 Jasne. Ojej, jale skorupa. 88 00:03:19,908 --> 00:03:22,994 Mamy wejść do przyczepy cyrkowej? 89 00:03:23,078 --> 00:03:25,038 To trochę nielegalne i straszne. 90 00:03:25,122 --> 00:03:27,374 No ale nikomu innemu to nie przeszkadza. 91 00:03:27,457 --> 00:03:28,959 Spoko. Jasne, spoko. 92 00:03:29,042 --> 00:03:31,211 Skąd się dowiemy, która to przyczepa Sonny'ego? 93 00:03:31,294 --> 00:03:33,755 Czerwona, biała i żółta, obok ogrodu z papierosami. 94 00:03:33,839 --> 00:03:34,965 Papierosy się uprawia? 95 00:03:35,048 --> 00:03:36,633 To taka duża popielniczka. 96 00:03:36,716 --> 00:03:39,719 Chcę zdjęcie, że zrobiliście to, jak należy. 97 00:03:39,803 --> 00:03:41,054 Inaczej nie będzie kasy. 98 00:03:41,138 --> 00:03:43,306 Możemy nagrać filmik na moim telefonie. 99 00:03:43,390 --> 00:03:46,893 Kurna, J-Ju, ale nam zapewniasz środek produkcji. 100 00:03:46,977 --> 00:03:50,564 - Dawaj! - Zeke! Mój sutek. 101 00:03:50,647 --> 00:03:52,899 Tylko nikomu się nie pokazujcie. 102 00:03:52,983 --> 00:03:54,359 Bo nas zamordują? 103 00:03:54,443 --> 00:03:55,569 - Owszem. - Serio? 104 00:03:55,652 --> 00:03:57,904 Żartuję. Bo to zepsuje wojnę na żarty. 105 00:03:57,988 --> 00:03:59,406 Pewnie nic wam nie zrobią. 106 00:03:59,489 --> 00:04:01,116 - Dobrze. - Kocham cię. Pa. 107 00:04:02,534 --> 00:04:05,412 Dzięki, Linda. Zawsze wiesz, kiedy napełnić mi kubek. 108 00:04:05,495 --> 00:04:06,955 Może to przez głośne siorbanie. 109 00:04:07,038 --> 00:04:08,498 A potem powiedziałeś: „Koniec!”. 110 00:04:08,582 --> 00:04:10,000 Przestań mnie szpiegować, Mort. 111 00:04:10,083 --> 00:04:12,127 Muszę się odlać. Mogę, Bob? 112 00:04:12,210 --> 00:04:13,879 Czemu mnie pytasz? 113 00:04:13,962 --> 00:04:16,298 Nie chcę, byś się zastanawiał, dokąd poszedłem. 114 00:04:16,381 --> 00:04:18,633 - Zamartwiałbyś się. - Nie. 115 00:04:18,717 --> 00:04:21,052 Dzień dobry. Proszę sobie wybrać miejsce. 116 00:04:21,136 --> 00:04:23,847 Oto krótka historia o serwowanym jedzeniu. 117 00:04:23,930 --> 00:04:25,265 Żartuję, to menu. 118 00:04:32,397 --> 00:04:33,899 Teddy, co ty… 119 00:04:33,982 --> 00:04:37,277 To moja terapeutka, doktor Marjorie. 120 00:04:37,360 --> 00:04:39,112 To jest doktor Marjorie? 121 00:04:39,196 --> 00:04:40,697 Mówicie „margaryna”? 122 00:04:40,781 --> 00:04:43,366 - Cicho, Mort. - Czemu się przed nią chowasz? 123 00:04:43,450 --> 00:04:46,161 Nie wolno wchodzić w interakcje poza gabinetem terapeuty. 124 00:04:46,244 --> 00:04:47,370 Chodzi o granice. 125 00:04:47,454 --> 00:04:48,747 Raz widziałem ją w aptece, 126 00:04:48,830 --> 00:04:50,415 więc teraz chodzę 30 km dalej. 127 00:04:50,499 --> 00:04:53,001 Wszystko gra, chociaż mają problem z ubezpieczeniem 128 00:04:53,084 --> 00:04:54,419 i trudno się parkuje. 129 00:04:54,503 --> 00:04:57,172 Będziesz się tam chować, póki nie wyjdzie? 130 00:04:57,255 --> 00:05:00,926 Nie, wczołgam się do kuchni i wymknę się tylnymi drzwiami. 131 00:05:03,470 --> 00:05:04,596 Boże. 132 00:05:07,015 --> 00:05:08,183 Jakoś tak pusto. 133 00:05:08,266 --> 00:05:09,601 Może są w Cudzie Nabrzeża 134 00:05:09,684 --> 00:05:11,770 lub na zajęciach dodatkowych z cyrku. 135 00:05:11,853 --> 00:05:14,189 Albo w Macy's. Zawsze mają tam wyprzedaże. 136 00:05:14,272 --> 00:05:15,440 Jest ogródek papierosowy. 137 00:05:15,524 --> 00:05:16,900 To przyczepa Sonny'ego. 138 00:05:16,983 --> 00:05:19,778 Patrzcie, jak mały gnom ogląda uprawę. 139 00:05:19,861 --> 00:05:22,489 Dobra, Zeke i Jimmy Jr., będziecie na czatach. 140 00:05:22,572 --> 00:05:23,949 Gdyby ktoś szedł, wołajcie. 141 00:05:24,032 --> 00:05:25,242 Wymyślmy jakiś sygnał. 142 00:05:25,325 --> 00:05:27,035 Jimmy Jr. świetnie naśladuje mewę. 143 00:05:27,118 --> 00:05:28,578 A ja nawet nieźle sójkę. 144 00:05:28,662 --> 00:05:31,915 Nie powiedziałbym, że nieźle, Zeke. 145 00:05:31,998 --> 00:05:34,376 No to wybieramy mewę, 146 00:05:34,459 --> 00:05:36,962 a ja popracuję nad sójką w wolnym czasie. 147 00:05:37,045 --> 00:05:38,421 Jimmy Jr., daj swój telefon. 148 00:05:38,505 --> 00:05:41,007 Kod to 99-99. 149 00:05:41,091 --> 00:05:43,927 Jak w piosence „Luftballons”. Podwójnie. 150 00:05:44,010 --> 00:05:45,262 Dobra, ruszajmy. 151 00:05:49,015 --> 00:05:51,351 Dzień dobry, my z Biblią. 152 00:05:51,434 --> 00:05:52,811 Bierzcie, póki ciepłe. 153 00:05:52,894 --> 00:05:55,313 - Nikogo nie ma w domu. - Chyba że on tam jest. 154 00:05:55,397 --> 00:05:57,983 Może nie potrzebuje Biblii, bo ma ich już wiele? 155 00:05:58,066 --> 00:05:59,484 Przekonajmy się. 156 00:05:59,568 --> 00:06:01,903 Oby drzwi nie były zamknięte… 157 00:06:01,987 --> 00:06:03,738 W tej społeczności ufa się ludziom. 158 00:06:05,073 --> 00:06:06,366 Tina, dawaj. 159 00:06:06,449 --> 00:06:08,285 Schowaj Cool-alę. Ja nagram filmik. 160 00:06:12,455 --> 00:06:14,207 Drzwiczki się otwierają. 161 00:06:14,291 --> 00:06:17,335 Ta sama firma zrobiła rozporek w spodniach taty. 162 00:06:17,419 --> 00:06:19,296 Gotowe. 163 00:06:19,379 --> 00:06:22,507 - Mewa! - Kurczę! Chodu! 164 00:06:22,591 --> 00:06:25,176 Diabelski młyn nie wziął nazwy od diabła tasmańskiego. 165 00:06:25,260 --> 00:06:26,678 Szybko, pod przyczepę. 166 00:06:26,761 --> 00:06:28,054 …bo wtedy by, wiesz… 167 00:06:28,138 --> 00:06:29,890 Co tu robicie? Staliście na czatach. 168 00:06:29,973 --> 00:06:31,308 Weszli od tyłu. 169 00:06:31,391 --> 00:06:32,684 No i jesteśmy na czatach. 170 00:06:32,767 --> 00:06:34,603 Mamy czatować, to sobie czatujemy. 171 00:06:34,686 --> 00:06:36,062 Kurdebele. 172 00:06:36,146 --> 00:06:38,148 Patrzcie, co wypadło mi z szafki. 173 00:06:38,231 --> 00:06:40,191 Szybko się zorientował. 174 00:06:40,275 --> 00:06:42,444 Bo nie słuchaliście moich rad o tej szafce. 175 00:06:42,527 --> 00:06:44,487 Myślałem, że to tak tylko panikujesz. 176 00:06:44,571 --> 00:06:47,449 Nic nie szkodzi. To zwykła wojna na żarty. 177 00:06:47,532 --> 00:06:49,492 Jeśli już, będą zachwyceni. 178 00:06:49,576 --> 00:06:51,202 Rusty, pokaż się. 179 00:06:51,286 --> 00:06:53,288 Ty łajzo jedna! 180 00:06:53,705 --> 00:06:55,498 Ależ jestem wściekły. 181 00:06:55,582 --> 00:06:56,875 Zaraz komuś wlepię kosę. 182 00:06:56,958 --> 00:06:58,418 Czemu nie są zachwyceni? 183 00:06:58,501 --> 00:07:00,503 Boże, wlepią nam kosę. 184 00:07:00,587 --> 00:07:02,756 Będzie ostre koszenie. 185 00:07:05,508 --> 00:07:09,262 Rusty, pokaż się, żebym mógł cię skrzywdzić przemocą. 186 00:07:09,346 --> 00:07:11,056 Tyle mi emocji buzuje, 187 00:07:11,139 --> 00:07:12,682 że nie wiem, co z nimi zrobić. 188 00:07:12,766 --> 00:07:14,976 Dobrze, że wyrażasz swoje uczucia, Sonny. 189 00:07:15,060 --> 00:07:16,645 - Dziękuję. - Jak to zobaczyłam, 190 00:07:16,728 --> 00:07:18,104 wiem, że Rusty to tu ukrył, 191 00:07:18,188 --> 00:07:21,733 aż mam ochotę wyrwać komuś serce! 192 00:07:21,816 --> 00:07:22,901 Komukolwiek! 193 00:07:22,984 --> 00:07:24,944 O Boże! 194 00:07:25,028 --> 00:07:27,989 Może przemkniemy obok tej fajnej kolekcji butelek po piwie? 195 00:07:28,073 --> 00:07:29,115 Gene, nie. 196 00:07:29,199 --> 00:07:30,867 Ej! 197 00:07:30,950 --> 00:07:32,786 Ktoś tam jest? 198 00:07:32,869 --> 00:07:36,498 - Nie, idź dalej. - Mali ludzie. 199 00:07:36,581 --> 00:07:39,334 Och, to nie biblioteka. 200 00:07:39,417 --> 00:07:41,711 Teraz sobie pogadamy. 201 00:07:41,795 --> 00:07:45,090 Jesteśmy znajomymi waszego kolegi, Mickeya. 202 00:07:45,173 --> 00:07:46,591 Jest tu? Mickey? 203 00:07:46,675 --> 00:07:49,719 - Nie. - On czasem tak ma, 204 00:07:49,803 --> 00:07:51,012 że ląduje w więzieniu. 205 00:07:51,096 --> 00:07:52,180 - Szlag. - Kurde. 206 00:07:52,263 --> 00:07:54,224 Pracujecie dla Rusty'ego? 207 00:07:54,307 --> 00:07:56,101 A wy co, jego Umpa-lumpy? 208 00:07:56,184 --> 00:07:58,103 - Schlebia nam pan. - Ledwo go znamy. 209 00:07:58,186 --> 00:07:59,771 Zrobiliśmy to, bo nam zapłacił. 210 00:07:59,854 --> 00:08:02,857 A pozwoliliśmy mu zapłacić, bo lubimy otrzymywać pieniądze. 211 00:08:02,941 --> 00:08:04,442 Czym on wam zawinił? 212 00:08:04,526 --> 00:08:06,820 Niegdyś byliśmy przyjaciółmi. 213 00:08:06,903 --> 00:08:07,904 Najlepszymi. 214 00:08:07,987 --> 00:08:09,823 Nazywaliśmy się Carn Dogs. 215 00:08:09,906 --> 00:08:11,866 Bo jedliśmy resztki corn dogów 216 00:08:11,950 --> 00:08:13,702 po zamknięciu Nabrzeża na noc. 217 00:08:13,785 --> 00:08:17,288 - To wcale nie smutne. - Zrobiliśmy nawet koszulki Carn Dogów. 218 00:08:17,372 --> 00:08:19,958 Już załapałem. Carn. 219 00:08:20,041 --> 00:08:23,420 No a potem zaczęliśmy chować sobie tego dziwnego koalę. 220 00:08:23,503 --> 00:08:27,215 Ale Rusty dostał kasę z ugody i zmienił się nie do poznania. 221 00:08:27,298 --> 00:08:30,927 Nagle zaczął mówić, że chce jeść świeże corn dogi. 222 00:08:31,010 --> 00:08:32,429 Że chce myć się mydłem. 223 00:08:32,512 --> 00:08:34,597 Że kupił sobie nawilżacz. 224 00:08:34,681 --> 00:08:36,099 Co za sukinsyn! 225 00:08:36,182 --> 00:08:38,393 Potem wyprowadził się do eleganckiego mieszkania 226 00:08:38,476 --> 00:08:40,854 z małym pokojem tylko na ubrania. 227 00:08:40,937 --> 00:08:42,939 Nazwał to jakoś „garder ozdoba”. 228 00:08:43,022 --> 00:08:45,191 Ale najgorsze, że jakieś dziesięć lat temu 229 00:08:45,275 --> 00:08:49,487 miałem zawał, a ten gnojek nawet nie odwiedził mnie w szpitalu. 230 00:08:49,571 --> 00:08:53,616 Nie wysłał mi nawet błyszczącego balonu ani grającej kartki z życzeniami. 231 00:08:53,700 --> 00:08:55,827 Trafiliśmy na złą stronę sporu. 232 00:08:55,910 --> 00:08:58,455 Dziękuję, że to wyjaśniliście. 233 00:08:58,538 --> 00:09:01,791 Zmykamy i życzymy państwu miłego dnia. 234 00:09:01,875 --> 00:09:03,626 Chyba mam pomysł. 235 00:09:03,710 --> 00:09:05,587 - Corn dogi? - Nie, później. 236 00:09:05,670 --> 00:09:08,715 Teraz to wy zrobicie coś dla nas. 237 00:09:09,549 --> 00:09:10,925 Co ona teraz robi? 238 00:09:11,009 --> 00:09:13,136 Właśnie dostała jedzenie. Może sobie pójdziesz? 239 00:09:13,219 --> 00:09:14,429 Taki był twój plan, nie? 240 00:09:14,512 --> 00:09:17,182 Wiem, ale zainteresowało mnie, co zamówi. 241 00:09:17,265 --> 00:09:20,393 - Co ona robi? - Nie wiem, Teddy pewnie je… 242 00:09:21,853 --> 00:09:23,271 No co? Co się dzieje? 243 00:09:23,354 --> 00:09:26,274 Rozbiera burgera na części 244 00:09:26,357 --> 00:09:28,359 i układa kawałki na talerzu. 245 00:09:28,443 --> 00:09:31,321 - Co? - Teraz wsadza widelec do kotleta 246 00:09:31,404 --> 00:09:33,531 - i podnosi go. - Jak lizaka? 247 00:09:33,615 --> 00:09:36,451 Obraca widelec i zjada brzegi. 248 00:09:36,534 --> 00:09:39,120 Co jest? Moja terapeutka je jak dziecko. 249 00:09:39,204 --> 00:09:40,580 Takie dziwne dziecko. 250 00:09:40,663 --> 00:09:42,415 Co jest, do diabła? 251 00:09:42,957 --> 00:09:47,170 Mamy wrócić do domu opieki i ukryć Cool-alę w pokoju Rusty'ego? 252 00:09:47,253 --> 00:09:48,588 Zrobić mu dowcip? 253 00:09:48,671 --> 00:09:51,674 Nie. Wojny na żarty są tylko dla przyjaciół. 254 00:09:51,758 --> 00:09:55,095 Chcemy mu wysłać wiadomość, że z nim skończyliśmy. 255 00:09:55,178 --> 00:09:56,471 Dla nas on nie żyje. 256 00:09:56,554 --> 00:09:58,515 - To znaczy… - Spaghetti? 257 00:09:58,598 --> 00:10:00,558 Tak jest. Zimne spaghetti. 258 00:10:00,642 --> 00:10:02,852 Ojej. 259 00:10:02,936 --> 00:10:04,270 Zimne spaghetti? 260 00:10:04,354 --> 00:10:06,731 Gdy cyrkowiec zdradzi innych, 261 00:10:06,815 --> 00:10:08,983 gdy upadnie tak nisko, 262 00:10:09,067 --> 00:10:11,528 że nie jest godzien gniewu, 263 00:10:11,611 --> 00:10:13,446 dostaje spaghetti! 264 00:10:13,530 --> 00:10:14,823 Dlaczego spaghetti? 265 00:10:14,906 --> 00:10:16,908 - Nie rozumiem pytania. - Nie było pytania. 266 00:10:16,991 --> 00:10:19,619 Ale może zamiast tego porozmawiacie ze sobą? 267 00:10:19,702 --> 00:10:22,622 Tina, nie da się rozmawiać, jak w grę wchodzi zimne spaghetti. 268 00:10:22,705 --> 00:10:24,249 Słuchajcie, chcemy wam pomóc. 269 00:10:24,332 --> 00:10:28,545 Ale co by było, gdybyśmy dali wam szansę zapłaty nam? 270 00:10:28,628 --> 00:10:29,629 Bez złoszczenia się. 271 00:10:29,712 --> 00:10:32,257 Może kupony na Cud Nadbrzeża, 272 00:10:32,340 --> 00:10:35,677 które, oczywiście, pozwalają nam zabierać do domu i mieć? 273 00:10:35,760 --> 00:10:37,095 - Dobrze! - No pewnie! 274 00:10:37,178 --> 00:10:40,390 Teraz zróbmy spaghetti i włóżmy je do koali. 275 00:10:40,473 --> 00:10:43,268 Częsty tekst w knajpach. 276 00:10:43,351 --> 00:10:44,435 ELEGANCKA SERWETA 277 00:10:44,519 --> 00:10:45,687 Jak podwójni agenci. 278 00:10:45,770 --> 00:10:49,149 Pracujemy dla obu stron, staramy się nie zatracić siebie. 279 00:10:49,232 --> 00:10:50,817 - Jesteśmy w rozterce. - No! 280 00:10:50,900 --> 00:10:53,736 Jak mamy wyciągnąć Rusty'ego z pokoju? 281 00:10:53,820 --> 00:10:57,407 Spotkanie puddingowe? Tort i pudding tego samego dnia? 282 00:10:57,490 --> 00:10:59,534 Staruszkowie będą biegać po ścianach. 283 00:10:59,617 --> 00:11:01,953 Oto plan. Pokażemy Rusty'emu nagranie, 284 00:11:02,036 --> 00:11:04,038 weźmiemy stówę, wy odwrócicie jego uwagę, 285 00:11:04,122 --> 00:11:05,915 a wtedy Gene i ja nagramy komórką, 286 00:11:05,999 --> 00:11:08,543 jak ukrywamy koalę w jego pokoju. 287 00:11:08,626 --> 00:11:11,838 Spytam go, czy teraz jest inaczej niż kiedyś. 288 00:11:11,921 --> 00:11:13,298 Sam jestem ciekaw. 289 00:11:14,132 --> 00:11:18,136 A ja z powodzeniem włożyłam koalę do szafki. 290 00:11:18,219 --> 00:11:19,554 Drzwi ciągle się otwierają. 291 00:11:19,637 --> 00:11:21,347 - Tak się tylko wydaje. - Świetnie. 292 00:11:21,431 --> 00:11:24,434 Usługi wykonane. Proszę zapłacić mojej siostrze. 293 00:11:24,517 --> 00:11:26,811 Ale mnie ten pudding przeorał. 294 00:11:26,895 --> 00:11:27,937 Gene'a pewnie też. 295 00:11:28,021 --> 00:11:29,564 Poszukajmy łazienki. 296 00:11:29,647 --> 00:11:31,441 Zawsze powtarzam: 297 00:11:31,524 --> 00:11:34,277 „Nigdy nie kupuj puddingu z domu opieki. Wypożyczaj”. 298 00:11:34,360 --> 00:11:38,364 Rusty, wyciągniesz portfel albo worek ze znakiem dolara? 299 00:11:38,448 --> 00:11:40,575 Nie wiem, jak ludzie w twoim wieku płacą. 300 00:11:40,658 --> 00:11:42,744 Mam portfel w pokoju. 301 00:11:42,827 --> 00:11:44,078 - Idziemy po niego? - Nie. 302 00:11:44,162 --> 00:11:45,955 Znaczy… 303 00:11:46,039 --> 00:11:48,625 Zbyt fajnie się bawimy przy puddingu. 304 00:11:48,708 --> 00:11:51,336 Pudding to moje paliwo. 305 00:11:53,880 --> 00:11:55,381 No tak, śmieszne. Dobra. 306 00:11:55,465 --> 00:11:57,926 Zostańcie tu, a ja pójdę po portfel i zaraz wracam. 307 00:11:58,009 --> 00:11:59,844 Czekaj, Rusty… 308 00:11:59,928 --> 00:12:01,679 Napisałem o tobie piosenkę. Słuchaj. 309 00:12:05,266 --> 00:12:07,852 Uwielbiam ten dźwięk. 310 00:12:07,936 --> 00:12:09,771 - Dzięki, babciu! - Kurde. 311 00:12:09,854 --> 00:12:13,107 Rusty idzie po portfel, bo jest w jego pokoju. 312 00:12:13,191 --> 00:12:15,568 Wykrzykuję to, bo to takie fajne. 313 00:12:15,652 --> 00:12:16,903 Co wy robicie? 314 00:12:16,986 --> 00:12:20,031 Poszliśmy sobie do łazienki, 315 00:12:20,114 --> 00:12:23,660 a potem pomyśleliśmy sobie, że życie jest takie krótkie. 316 00:12:23,743 --> 00:12:25,620 Od tamtej pory tu imprezujemy. 317 00:12:25,703 --> 00:12:28,248 Zaraz, ale dokąd to… 318 00:12:28,998 --> 00:12:31,834 O rety, kolejny dziwny koala? 319 00:12:31,918 --> 00:12:33,336 Skąd się tu wziął? 320 00:12:33,962 --> 00:12:35,546 Kazali wam to zrobić? 321 00:12:35,630 --> 00:12:36,881 Nie wierzę. 322 00:12:36,965 --> 00:12:38,424 Dostałem zimne spaghetti. 323 00:12:38,508 --> 00:12:41,511 Lepsze to niż pappardelle? 324 00:12:44,389 --> 00:12:46,015 Dostałem zimne spaghetti. 325 00:12:46,099 --> 00:12:48,601 Sukinsyny dały mi zimne spaghetti. 326 00:12:48,685 --> 00:12:50,395 No… 327 00:12:50,478 --> 00:12:53,982 Czy możemy znowu poprosić o pieniądze? 328 00:12:55,775 --> 00:12:57,610 Smutną masz minę, 329 00:12:57,694 --> 00:13:00,571 mocno wzdychasz, więc może wrócimy potem? 330 00:13:00,655 --> 00:13:03,199 Dopiero poznaję, jak działa ten proces 331 00:13:03,283 --> 00:13:07,078 z zimnym spaghetti, ale wydaje się, że sobie zasłużyłeś. 332 00:13:07,161 --> 00:13:10,081 Jasne, kasa z ugody zrobiła ze mnie snoba. 333 00:13:10,164 --> 00:13:12,208 Kupowałem różne przybory toaletowe 334 00:13:12,292 --> 00:13:14,919 i trochę przechwalałem się nawilżaczem. 335 00:13:15,003 --> 00:13:16,587 Chyba im się to nie spodobało. 336 00:13:16,671 --> 00:13:18,840 Sonny powiedział też, że nie odwiedziłeś go, 337 00:13:18,923 --> 00:13:20,425 gdy leżał w szpitalu po zawale. 338 00:13:20,508 --> 00:13:22,927 Nic mu nie wysłałeś. Nawet kartki. 339 00:13:23,011 --> 00:13:24,595 Wiem, nie poszedłem tam. 340 00:13:24,679 --> 00:13:25,930 Zrobiło się dziwnie. 341 00:13:26,014 --> 00:13:27,515 Nie sądziłem, że mnie tam zechcą. 342 00:13:27,598 --> 00:13:29,309 Bogacz z „garder ozdobą”. 343 00:13:29,392 --> 00:13:30,727 Chyba chodzi o „garderobę”. 344 00:13:30,810 --> 00:13:32,895 Jak to? Tam się chowa ubrania i ozdoby. 345 00:13:32,979 --> 00:13:34,147 No tak. 346 00:13:34,230 --> 00:13:37,108 Rusty, twój najlepszy kumpel miał zawał, a ty nic? 347 00:13:37,191 --> 00:13:39,694 Zapłaciłem za jego leczenie. 348 00:13:40,528 --> 00:13:41,529 Naprawdę? 349 00:13:41,612 --> 00:13:43,239 Powinieneś mu powiedzieć. 350 00:13:43,322 --> 00:13:44,532 Głośno myślę. 351 00:13:44,615 --> 00:13:48,911 Miałem nadzieję, że zadzwonią do niego ze szpitala i powiedzą: „Gratulacje, 352 00:13:48,995 --> 00:13:52,623 twój skromny, hojny kumpel zapłacił za wszystko”. 353 00:13:52,707 --> 00:13:57,003 Ale potem sam zachorowałem i czas jakoś tak mijał. 354 00:13:57,086 --> 00:13:59,547 Miałeś nadzieję, że wojna na żarty 355 00:13:59,630 --> 00:14:01,132 przywróci waszą przyjaźń? 356 00:14:01,215 --> 00:14:02,967 Tak, ale chyba nie. 357 00:14:03,051 --> 00:14:05,428 Może kiedy umrę, w końcu za mną zatęsknią. 358 00:14:05,511 --> 00:14:07,680 Może to właśnie musisz zrobić. 359 00:14:07,764 --> 00:14:09,015 Co? Umrzeć? 360 00:14:09,098 --> 00:14:10,641 Niech myślą, że umarłeś. 361 00:14:10,725 --> 00:14:12,351 Fałszywy pogrzeb. 362 00:14:12,435 --> 00:14:15,188 Tak sobie myślę, że to jedyne rozwiązanie. 363 00:14:15,271 --> 00:14:16,814 Nie wiem, czy jedyne. 364 00:14:16,898 --> 00:14:18,483 Nie. Jedyne. 365 00:14:18,566 --> 00:14:21,402 Daj upust emocjom i rozpocznij proces leczenia. 366 00:14:21,486 --> 00:14:24,947 A jeśli dobre uczucia sprawiają, że wszyscy zechcą nam dać 100 dolców 367 00:14:25,031 --> 00:14:27,283 i bilety na Cud Nabrzeża, to niech tak będzie. 368 00:14:27,366 --> 00:14:28,451 Rusty, wchodzisz w to? 369 00:14:28,534 --> 00:14:31,037 A niech tam. Co mam innego do roboty? 370 00:14:31,120 --> 00:14:34,540 W tym tygodniu masz operację zaćmy, 371 00:14:34,624 --> 00:14:36,459 więc to już coś. 372 00:14:36,542 --> 00:14:38,920 Chcecie wyprawić fałszywy pogrzeb? 373 00:14:39,003 --> 00:14:40,213 Tak. 374 00:14:40,296 --> 00:14:42,799 Ludzie myślą, że fałszywy pogrzeb wszystko naprawi. 375 00:14:42,882 --> 00:14:44,133 A mają rację? 376 00:14:44,217 --> 00:14:45,426 - Dobra, zgoda. - Naprawdę? 377 00:14:45,510 --> 00:14:46,761 Tak, mam wolny tydzień. 378 00:14:46,844 --> 00:14:51,224 O ile facet nie wyskoczy z trumny z krzykiem, że żyje. 379 00:14:51,307 --> 00:14:53,184 - Z takim zastrzeżeniem. - Dobrze. 380 00:14:53,267 --> 00:14:55,853 - Dobra. - Źle to świadczy o kostnicy. 381 00:14:55,937 --> 00:14:59,941 Jeszcze kilka takich, a ludzie stracą zaufanie. 382 00:15:00,024 --> 00:15:01,692 Macie zdjęcie tego pana? 383 00:15:01,776 --> 00:15:02,777 Tak. 384 00:15:03,277 --> 00:15:04,987 On żyje? 385 00:15:06,614 --> 00:15:08,449 Może on byłby dobrym terapeutą. 386 00:15:08,533 --> 00:15:10,827 Albo i nie. Dziwnie trzyma długopis. 387 00:15:10,910 --> 00:15:12,411 Jakby już był mną rozczarowany. 388 00:15:12,495 --> 00:15:15,414 A ta pani ma z siedem naszyjników! 389 00:15:15,498 --> 00:15:16,499 Beznadzieja! 390 00:15:16,582 --> 00:15:18,835 Teddy, nie potrzebujesz nowego terapeuty. 391 00:15:18,918 --> 00:15:21,295 Może wcale nie potrzebuję terapeuty. 392 00:15:21,379 --> 00:15:22,713 Tego nie mówiłem… 393 00:15:22,797 --> 00:15:24,006 No i mam was. 394 00:15:24,632 --> 00:15:25,633 - Ale… - No… 395 00:15:25,716 --> 00:15:26,884 Jestem bardzo zajęty. 396 00:15:26,968 --> 00:15:29,220 Opowiadałem wam o tej sprawie z seksem? 397 00:15:29,303 --> 00:15:30,596 - Teddy, przestań. - Nie. 398 00:15:30,680 --> 00:15:31,681 KU PAMIĘCI 399 00:15:31,764 --> 00:15:33,391 Dzień dobry. Dziękuję za przybycie. 400 00:15:33,474 --> 00:15:35,560 Pokażcie te smutne minki. 401 00:15:35,643 --> 00:15:37,061 Tato, tobie dobrze idzie. 402 00:15:37,145 --> 00:15:39,147 Ty masz naturalnie smutną minę. 403 00:15:39,230 --> 00:15:42,441 Posiedzimy na tym fałszywym pogrzebie góra 30 minut. 404 00:15:42,525 --> 00:15:44,610 Potem wracamy do restauracji. 405 00:15:44,694 --> 00:15:46,279 - Skoro mowa o martwych… - Gene. 406 00:15:46,362 --> 00:15:48,072 Jak mam reagować? 407 00:15:48,156 --> 00:15:50,366 Coś takiego? Dlaczego? 408 00:15:50,449 --> 00:15:52,285 Zmniejsz intensywność tak do czwórki. 409 00:15:52,368 --> 00:15:54,620 - Dlaczego? - Może 7,5. 410 00:15:54,704 --> 00:15:56,372 Dlaczego? 411 00:15:56,455 --> 00:15:57,540 - O tak. - Dobre. 412 00:15:57,623 --> 00:15:58,749 Musimy się schować. 413 00:15:58,833 --> 00:16:00,251 Cyrkowcy zaraz tu będą. 414 00:16:00,334 --> 00:16:02,336 Mają zegarki, które są punktualne. 415 00:16:02,420 --> 00:16:04,589 Czyli po paru dniach dzwoni pan 416 00:16:04,672 --> 00:16:07,758 i mówi: „Ojej, w kostnicy się pomylili. 417 00:16:07,842 --> 00:16:10,094 Nie ten trup. Zdarza się. 418 00:16:10,178 --> 00:16:14,765 Ale czy to nie wspaniałe, że żyję kilka dni po tym gustownym pogrzebie?” 419 00:16:14,849 --> 00:16:16,767 - Brzmi dobrze? - Jasne, doktorze Śmierć. 420 00:16:16,851 --> 00:16:18,019 Niech pan tak nie mówi. 421 00:16:18,519 --> 00:16:21,522 Daliśmy mu zimne spaghetti i teraz nie żyje. 422 00:16:21,606 --> 00:16:23,024 Będziemy mieć kłopoty? 423 00:16:23,107 --> 00:16:25,318 Sprawdzą odciski palców na makaronie? 424 00:16:25,401 --> 00:16:28,571 Nie wiem. Żyjmy obecną chwilą. 425 00:16:28,654 --> 00:16:30,948 Kurna, mam kleszcza na nodze. 426 00:16:31,032 --> 00:16:32,491 Później go spalę. 427 00:16:32,575 --> 00:16:34,702 Bardziej chora na boreliozę być nie mogę. 428 00:16:34,785 --> 00:16:36,412 Zebraliśmy się tu, 429 00:16:36,495 --> 00:16:38,331 by uczcić życie Rusty'ego Perkinsa. 430 00:16:38,414 --> 00:16:42,501 Cyrkowca, zdobywcy pieniędzy z ugody i bywalca różnych miejsc. 431 00:16:42,585 --> 00:16:44,420 Zauważyliście pewnie, że nie ma trumny. 432 00:16:44,503 --> 00:16:46,839 Bo ciało nadal jest w kostnicy, 433 00:16:46,923 --> 00:16:50,259 a w tym biznesie to normalne. 434 00:16:50,343 --> 00:16:51,761 - Mort daje czadu. - No. 435 00:16:51,844 --> 00:16:54,472 Nasz ukochany Rusty nie żyje. 436 00:16:54,555 --> 00:16:57,350 To smutne, naprawdę bardzo smutne. 437 00:16:57,433 --> 00:16:59,352 Jak się o tym myśli, to aż smutno. 438 00:16:59,435 --> 00:17:02,104 Oby nikt nie żywił wobec niego żadnej urazy za życia, 439 00:17:02,188 --> 00:17:06,275 bo teraz byłoby smutno, że umarł. 440 00:17:06,359 --> 00:17:07,693 Odpuśćcie. 441 00:17:07,777 --> 00:17:10,279 Zapraszam tu każdego, 442 00:17:10,363 --> 00:17:14,533 kto chce coś powiedzieć o Rustym. 443 00:17:14,617 --> 00:17:16,827 - Ja coś powiem. - Udało się? 444 00:17:16,911 --> 00:17:18,329 Znaczy, dobrze. 445 00:17:19,997 --> 00:17:23,000 Rusty był palantem, który szpanował kasą z ugody. 446 00:17:23,084 --> 00:17:26,003 Nienawidziliśmy go za to. 447 00:17:26,087 --> 00:17:27,088 No tak. 448 00:17:27,171 --> 00:17:29,507 Ale wcześniej był dobrym przyjacielem. 449 00:17:30,132 --> 00:17:32,635 Nigdy nie zapomnę śmierdzącego gościa z corn dogami. 450 00:17:32,718 --> 00:17:36,639 Uderzał w nie jak w mikrofon i pytał, czy włączone. 451 00:17:37,807 --> 00:17:39,559 Może mam tatuaż z napisem: 452 00:17:39,642 --> 00:17:42,144 „Twoje życie jest do kitu”. Ale wiecie, co jest do kitu? 453 00:17:42,228 --> 00:17:45,356 Utrata przyjaciela przez chorobę zwaną śmiercią. 454 00:17:45,439 --> 00:17:47,525 Jak pięknie powiedziane. 455 00:17:47,608 --> 00:17:49,652 Najbardziej żałuję, 456 00:17:49,735 --> 00:17:52,029 że nie miałem okazji, aby powiedzieć mu… 457 00:17:52,113 --> 00:17:53,114 Ja żyję! 458 00:17:53,197 --> 00:17:54,907 Nie! 459 00:17:54,991 --> 00:17:56,325 Słuchajcie, ja żyję. 460 00:17:56,409 --> 00:17:57,410 Czy to nie wspaniałe? 461 00:17:57,493 --> 00:18:00,204 - O rety - Dlaczego? 462 00:18:03,374 --> 00:18:06,586 Nie do wiary. Ja tu się uzewnętrzniam. 463 00:18:06,669 --> 00:18:08,796 A to fałszywy pogrzeb? 464 00:18:08,879 --> 00:18:10,506 Cofam wszystkie moje łzy. 465 00:18:10,590 --> 00:18:13,009 Żegnaj na zawsze, Rusty. Chodźmy stąd. 466 00:18:13,092 --> 00:18:14,510 - Nie. - Zaczekajcie. 467 00:18:14,594 --> 00:18:16,012 Przyszliście na pogrzeb. 468 00:18:16,095 --> 00:18:17,638 W głębi duszy wciąż wam zależy. 469 00:18:17,722 --> 00:18:19,307 - No i cześć. Znamy się. - Cześć. 470 00:18:19,390 --> 00:18:20,725 - Miło was widzieć. - Cześć. 471 00:18:20,808 --> 00:18:23,603 Tak, przez Rusty'ego myśleliście, że nie żyje. 472 00:18:23,686 --> 00:18:27,231 Tak, Rusty zrobił jedyną rzecz, której miał nie robić. 473 00:18:27,315 --> 00:18:29,191 Wyskoczył i powiedział, że żyje. 474 00:18:29,275 --> 00:18:31,444 Tak, fałszywy pogrzeb to pomysł Tiny. 475 00:18:31,527 --> 00:18:32,528 Jak to? 476 00:18:32,612 --> 00:18:34,739 Sonny, Rusty opłacił rachunki za leczenie 477 00:18:34,822 --> 00:18:36,324 - po twoim zawale. - Słucham? 478 00:18:36,407 --> 00:18:37,617 Właśnie. 479 00:18:37,700 --> 00:18:40,828 Myślałem, że nasz szef, pan Fischoeder, potajemnie wykupił nam 480 00:18:40,911 --> 00:18:43,789 ubezpieczenie zdrowotne, bo jest nieśmiały. 481 00:18:43,873 --> 00:18:45,666 Jest coś takiego jak ubezpieczenie? 482 00:18:45,750 --> 00:18:48,711 Ja zwykle oglądam poradniki w sieci i sama robię leki. 483 00:18:48,794 --> 00:18:51,213 A ja sam siebie szyję. Widzicie? 484 00:18:51,297 --> 00:18:53,507 No tak… Dzięki. 485 00:18:53,591 --> 00:18:56,302 - Nie ma za co. - Możecie zakopać topór wojenny? 486 00:18:56,385 --> 00:18:58,346 Albo raczej kosę? 487 00:18:58,429 --> 00:19:00,097 Wrócicie do przyjaźni? 488 00:19:00,181 --> 00:19:01,432 Nie wiem. 489 00:19:01,515 --> 00:19:03,517 Żyjemy w różnych światach. 490 00:19:03,601 --> 00:19:07,271 Jesteśmy cyrkowcami, a ty już nie. 491 00:19:07,355 --> 00:19:08,689 Czekaj. 492 00:19:08,773 --> 00:19:10,149 A to co w takim razie? 493 00:19:13,694 --> 00:19:15,613 Nadal masz koszulkę? 494 00:19:15,696 --> 00:19:18,032 Cyrkowiec na zawsze. 495 00:19:18,115 --> 00:19:20,368 On nadal ma koszulkę, Bob. 496 00:19:20,451 --> 00:19:22,495 Nie rozumiem znaczenia. 497 00:19:22,578 --> 00:19:24,205 Ja też nie, ale to miłe. 498 00:19:24,288 --> 00:19:26,040 Rany, Rusty. 499 00:19:26,123 --> 00:19:28,125 - Dawaj. - No… 500 00:19:28,209 --> 00:19:30,836 - Też chcę. - Grupowe obmacywanie! 501 00:19:32,755 --> 00:19:35,383 Właśnie taki ma być mój fałszywy pogrzeb. 502 00:19:35,466 --> 00:19:36,926 Liczę, że mój będzie lepszy. 503 00:19:37,009 --> 00:19:39,595 Chciałbym na nim nowego papieża z Konklawe. 504 00:19:39,679 --> 00:19:42,348 Dobrze, że do siebie wrócili. 505 00:19:42,431 --> 00:19:45,559 Co ja sobie myślałem? Nie mogę zwolnić doktor Marjorie. 506 00:19:45,643 --> 00:19:47,228 To mój pies obronny. 507 00:19:47,311 --> 00:19:49,021 No i co z tego, że wariatka? 508 00:19:49,105 --> 00:19:52,900 To najbliższa mi osoba, której płacę, żeby z nią rozmawiać. 509 00:19:52,983 --> 00:19:54,110 - Znaczy… - No co? 510 00:19:54,193 --> 00:19:55,194 Nic takiego. 511 00:19:55,277 --> 00:19:59,448 Fajnie już skończyć z tą nienawiścią. 512 00:19:59,532 --> 00:20:00,950 Co jest… 513 00:20:01,033 --> 00:20:03,619 Brawo. Podejmuję wyzwanie. 514 00:20:03,703 --> 00:20:06,122 Znowu się przyjaźnią. 515 00:20:06,205 --> 00:20:08,833 To nasza zasługa. Naszych dobrych serc. 516 00:20:08,916 --> 00:20:11,252 Nieważne, że nie ma kasy ani biletów. 517 00:20:11,335 --> 00:20:12,962 - Serio? - Nie, nadal mi zależy. 518 00:20:13,045 --> 00:20:15,881 Komu burgerów w tej smutnej restauracji obok? 519 00:20:15,965 --> 00:20:19,552 Pogadamy o całym dniu, wymienimy się kasą czy biletami. 520 00:20:19,635 --> 00:20:22,221 - Chodźmy coś zjeść. - Za darmo! 521 00:20:22,304 --> 00:20:24,390 - Nie za darmo. - Za pocałowanie kucharza. 522 00:20:24,473 --> 00:20:26,183 - Nie, Gene. - Ja stawiam. 523 00:20:26,267 --> 00:20:28,936 Powinniśmy wracać do siebie. 524 00:20:29,019 --> 00:20:31,522 Wielu ludzi tam jeździ bez obsługi. 525 00:20:31,605 --> 00:20:33,774 - Pewnie nie jest bezpiecznie. - Przeżyją! 526 00:20:33,858 --> 00:20:36,694 Nikt ich nie uwięził. Po prostu mają dłuższe przejazdy. 527 00:20:36,777 --> 00:20:39,155 - Racja. - Robimy też prawdziwe pogrzeby. 528 00:20:39,238 --> 00:20:40,823 Powiedzcie zmarłym znajomym! 529 00:20:49,039 --> 00:20:51,000 Solo na kazoo! Dawaj, Zeke. 530 00:20:51,083 --> 00:20:52,084 Jasne! 531 00:21:14,857 --> 00:21:16,859 Napisy: Cezary Kucharski