1 00:00:07,507 --> 00:00:09,176 KREMATORIUM „POGRZEB PO TWOJEMU” 2 00:00:09,259 --> 00:00:10,761 BECZKI PÓŁSZCZELNE COWORKING 3 00:00:10,844 --> 00:00:11,845 WIELKIE OTWARCIE 4 00:00:11,929 --> 00:00:12,930 PONOWNE OTWARCIE 5 00:00:13,013 --> 00:00:14,598 Czy Ćma Ci Za Często Gra 6 00:00:14,681 --> 00:00:15,766 PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 7 00:00:15,849 --> 00:00:17,893 PONOWNE PONOWNE PONOWNE OTWARCIE 8 00:00:17,976 --> 00:00:19,228 I JESZCZE RAZ 9 00:00:20,270 --> 00:00:22,814 Gdyby kawa była w różnych kolorach, 10 00:00:22,898 --> 00:00:24,149 więcej dzieci by ją piło. 11 00:00:24,233 --> 00:00:25,526 Dlatego piję różowe wino. 12 00:00:25,901 --> 00:00:27,027 Cześć, Nat! 13 00:00:27,110 --> 00:00:28,403 Linda! Robert! 14 00:00:28,487 --> 00:00:30,030 - Dzieci, Theodore. - Cześć, Nat! 15 00:00:30,113 --> 00:00:32,324 Nat! Światło mojego życia! Siadaj! 16 00:00:32,407 --> 00:00:33,408 Opowiedz o świecie. 17 00:00:33,492 --> 00:00:35,118 Weź stołek, gapcio. Przepraszam. 18 00:00:35,202 --> 00:00:36,703 Chętnie bym porozmawiała, 19 00:00:36,787 --> 00:00:38,705 jedząc twoje pyszne cheeseburgery. 20 00:00:38,789 --> 00:00:41,667 Mam trochę czasu, zanim spotkam się z klientem. 21 00:00:41,750 --> 00:00:42,960 Tato, słyszałeś panią. 22 00:00:43,043 --> 00:00:44,461 Idź zrobić burgera. 23 00:00:44,545 --> 00:00:46,171 Przepraszam za niego, jest nowy. 24 00:00:46,255 --> 00:00:48,340 Nieprawda. Trochę już tu jestem. 25 00:00:48,423 --> 00:00:50,842 Wozisz dziś limuzyną kogoś ciekawego? 26 00:00:50,926 --> 00:00:53,136 Kogoś, kto dowiedział się, że jest księżniczką, 27 00:00:53,220 --> 00:00:55,430 i teraz jej świat wywróci się do góry nogami? 28 00:00:55,514 --> 00:00:56,932 A, nie, to jutro. 29 00:00:57,015 --> 00:01:00,060 Dziś pracuję z uczniem z mojego programu Spokój w 60 sekund. 30 00:01:00,143 --> 00:01:01,979 - Że co? - Spokój w 60 sekund. 31 00:01:02,062 --> 00:01:04,815 To terapia, którą pomaga ludziom z agresją drogową. 32 00:01:04,898 --> 00:01:08,235 Zwłaszcza tym, którzy mają nakaz sądowy i potrzebują kursu. 33 00:01:08,318 --> 00:01:10,487 Uczy pani ludzi, by byli spokojni na drodze? 34 00:01:10,571 --> 00:01:13,490 Ale bez agresji na drodze nie byłoby Mad Max: Na drodze gniewu. 35 00:01:13,574 --> 00:01:15,242 Nie widziałaś tego, prawda? 36 00:01:15,325 --> 00:01:17,703 Tylko zwiastun. I wszystkie sceny w zwiastunie. 37 00:01:17,786 --> 00:01:19,788 I resztę. I prequel. A co? A ty? 38 00:01:19,871 --> 00:01:20,872 Były świetne. 39 00:01:20,956 --> 00:01:23,125 Jak się pani wkręciła w to zagadnienie? 40 00:01:23,208 --> 00:01:26,837 Może to cię zszokuje, ale ja jestem byłym agresywnym kierowcą. 41 00:01:26,920 --> 00:01:29,965 Tak, miałam potworne epizody agresji na drodze. 42 00:01:30,048 --> 00:01:32,801 Kiedy zaczęłam jeździć limuzyną, 43 00:01:32,884 --> 00:01:35,596 pracowałam dla niejakiego Ronniego Glowa. 44 00:01:35,679 --> 00:01:36,722 To glowa mała. 45 00:01:36,805 --> 00:01:39,516 Byłam na szczycie limuzynowego biznesu. 46 00:01:39,600 --> 00:01:43,020 Jak nie jeździsz autem o długości 10 metrów, 47 00:01:43,103 --> 00:01:44,479 jesteś dla innych niczym. 48 00:01:44,563 --> 00:01:47,441 Ronnie Glow był największym graczem w mieście. 49 00:01:47,524 --> 00:01:49,901 A praca u niego nie była łatwa. 50 00:01:49,985 --> 00:01:52,654 Kazał nam jeździć nawet do 80 godzin tygodniowo, 51 00:01:52,738 --> 00:01:54,323 a gdy prosiłam o wolne, mówił: 52 00:01:54,406 --> 00:01:57,242 „Jak nie chcesz się bujać limuzyną, odejdź, dziewczyno”. 53 00:01:57,326 --> 00:02:00,454 A potem kazał ci powtarzać: „Chcę się bujać”. 54 00:02:00,537 --> 00:02:03,707 Tata kazał mówić: „Jak nie chcesz u Boba, szukaj innego joba”. 55 00:02:03,790 --> 00:02:05,375 Nie mówiłem tak, ale powinienem. 56 00:02:05,459 --> 00:02:08,795 Czułam złość wobec tego ciągłego maratonu Rona Glowa. 57 00:02:08,879 --> 00:02:10,630 Nosiłam ją w sobie aż do powrotu 58 00:02:10,714 --> 00:02:12,049 do domu, a potem 59 00:02:12,132 --> 00:02:13,550 naprawdę dawałam jej upust. 60 00:02:13,634 --> 00:02:14,843 Trąbiłam. 61 00:02:14,926 --> 00:02:15,927 Krzyczałam. 62 00:02:16,011 --> 00:02:17,763 A co najgorsze, rzucałam 63 00:02:17,846 --> 00:02:19,514 wszystkim, co jadłam w limuzynie. 64 00:02:19,598 --> 00:02:23,060 Hot dogami, taquitos. Croissantami, kanapkami. 65 00:02:23,143 --> 00:02:25,771 Nosiłam ją w sobie, gdy byłam z klientami w limuzynie. 66 00:02:25,854 --> 00:02:28,106 Ale pewnego dnia doszło do incydentu. 67 00:02:28,190 --> 00:02:30,651 Boże! Przepraszam, uwielbiam słuchać o incydentach. 68 00:02:30,734 --> 00:02:34,279 To był dzień przed Wielkanocą, dzień parady wielkanocnej. 69 00:02:34,363 --> 00:02:36,031 Przyjęcie weselne w limuzynie. 70 00:02:36,114 --> 00:02:38,408 Byliśmy trochę spóźnieni. 71 00:02:38,492 --> 00:02:39,910 Podjechałam na skrzyżowanie, 72 00:02:39,993 --> 00:02:42,120 a gość z zajączkiem na platformie 73 00:02:42,204 --> 00:02:43,747 przejechał na znaku stop, 74 00:02:43,830 --> 00:02:45,582 utknęłam za nim, 75 00:02:45,666 --> 00:02:46,833 a on jechał tak wolno. 76 00:02:46,917 --> 00:02:49,336 I bałam się, że spóźnię się na ślub. 77 00:02:49,419 --> 00:02:51,755 Powinniście wiedzieć o mnie trzy rzeczy. 78 00:02:51,838 --> 00:02:55,342 Łatwo doznaję poparzeń słonecznych, nie umiem się wydostać z pufa. 79 00:02:55,425 --> 00:02:57,427 I nigdy się nie spóźniam. 80 00:02:57,511 --> 00:02:59,388 Owładnęła mną furia. 81 00:02:59,471 --> 00:03:00,847 Wtedy sięgnęłam 82 00:03:00,931 --> 00:03:02,265 po zupę pomidorową. 83 00:03:02,349 --> 00:03:04,309 Miałam jej wielki pojemnik 84 00:03:04,393 --> 00:03:06,603 i wystrzeliłam ją prosto w tego biednego królika. 85 00:03:09,731 --> 00:03:11,608 Prawie straciłam prawo jazdy. 86 00:03:11,692 --> 00:03:12,776 Byłam na dnie. 87 00:03:12,859 --> 00:03:15,946 Spędziłam trzy miesiące w komunie stolarskiej w Pensylwanii, 88 00:03:16,029 --> 00:03:17,531 próbując oczyścić umysł, 89 00:03:17,614 --> 00:03:20,033 robiąc bujane krzesła i drewniane bibeloty. 90 00:03:20,117 --> 00:03:22,244 Strugałam, uwalniałam złość, leczyłam się. 91 00:03:22,411 --> 00:03:23,787 Przepraszam. 92 00:03:23,870 --> 00:03:27,707 Agresja drogowa to jak przedzieranie się przez twarde drewno. 93 00:03:27,791 --> 00:03:30,085 Skaleczysz się w palec i wyszczerbisz ostrze. 94 00:03:30,168 --> 00:03:32,379 Sztuczka polega na tym, by iść za sękiem. 95 00:03:32,462 --> 00:03:34,714 Musisz rozruszać drewno, kiedy to robisz. 96 00:03:34,798 --> 00:03:35,799 - Kapuję. - Gene. 97 00:03:35,882 --> 00:03:39,469 Z nowo odkrytą mądrością obiecałam sobie, że postaram się pomóc innym. 98 00:03:39,553 --> 00:03:41,555 Ale nie za darmo, bo potrzebuję forsy. 99 00:03:41,638 --> 00:03:44,182 Dlatego pobieram opłaty. 100 00:03:44,266 --> 00:03:47,936 Pomagasz ludziom pokonać agresję na drodze? Interesujące. 101 00:03:48,019 --> 00:03:50,397 - Prawda, Lindo? - Chyba tak. 102 00:03:50,480 --> 00:03:52,065 Zgadzam się, mamo. 103 00:03:52,149 --> 00:03:53,984 To ciekawe. 104 00:03:54,067 --> 00:03:56,236 Czemu wszyscy na mnie patrzą? 105 00:03:56,319 --> 00:03:57,904 Bo jesteś agresywna na drodze. 106 00:03:57,988 --> 00:04:00,991 Aż taka agresywna nie jestem. 107 00:04:01,074 --> 00:04:02,284 Tak, tylko na drogach. 108 00:04:02,367 --> 00:04:04,286 Na parkingach i w wesołych miasteczkach. 109 00:04:04,369 --> 00:04:06,705 I kiedy słuchamy piosenki Life is a Highway. 110 00:04:06,788 --> 00:04:08,415 Ta piosenka mnie stresuje! 111 00:04:08,498 --> 00:04:10,375 Ale nic mi nie jest. 112 00:04:10,459 --> 00:04:13,920 Chyba nas oczy i uszy mylą. 113 00:04:14,004 --> 00:04:17,174 Mogę pomóc tylko tym, którzy tego sami chcą. 114 00:04:17,257 --> 00:04:20,343 Jeśli to kiedyś będziesz ty, wiesz, gdzie mnie znaleźć. 115 00:04:20,427 --> 00:04:22,888 Nat, robię ci burgera. 116 00:04:22,971 --> 00:04:25,432 A, tak. Pomyślałam, że to dobry moment, by wyjść. 117 00:04:25,515 --> 00:04:27,768 Był. Fakt. 118 00:04:27,851 --> 00:04:29,186 Pospieszcie się! 119 00:04:29,269 --> 00:04:32,522 Chcę posadzić tyłek na miejscu, zanim zacznie się film. Kapujecie? 120 00:04:32,606 --> 00:04:34,900 Tia, ale nie mogę znaleźć okularów. 121 00:04:34,983 --> 00:04:37,486 Trudno je znaleźć bez okularów. 122 00:04:37,569 --> 00:04:39,821 O Boże, Bob, skończyłeś już robić kupę? 123 00:04:39,905 --> 00:04:42,032 Nie. I mnie też się to nie podoba. 124 00:04:42,115 --> 00:04:43,283 Będę gotów, kiedy trzeba. 125 00:04:43,366 --> 00:04:44,701 Gene, włóż spodnie. 126 00:04:44,785 --> 00:04:45,952 Dobrze, boomerko. 127 00:04:46,036 --> 00:04:48,246 Jestem gotowa i pewnie jestem twoją ulubienicą. 128 00:04:48,330 --> 00:04:50,165 Co tu robi ten materac? 129 00:04:50,248 --> 00:04:52,584 To materac Gene'a, rozlał roztopione masło. 130 00:04:52,667 --> 00:04:55,170 Potrzebowałem czegoś do podrasowania karczochów. 131 00:04:55,253 --> 00:04:56,338 Przewietrzymy go. 132 00:04:56,421 --> 00:04:59,257 Skoro już tu jest, pewnie zjadę na nim po schodach. 133 00:04:59,341 --> 00:05:00,342 Nie, wychodzimy. 134 00:05:00,425 --> 00:05:03,303 Można sobie złamać rękę. Jesteśmy na to za biedni. 135 00:05:03,386 --> 00:05:04,805 Włożyłem kąpielówki. 136 00:05:04,888 --> 00:05:08,058 Jeśli w kinie jest jacuzzi, będę gotowy na zabawę. 137 00:05:08,141 --> 00:05:09,309 Świetnie. Bob! 138 00:05:09,392 --> 00:05:11,019 Prawie skończyłem. 139 00:05:12,145 --> 00:05:15,899 Znajdź dogodny moment na przerwę, tato. Kupa nie musi być idealna. 140 00:05:18,985 --> 00:05:20,737 Cholera, głupie światło. 141 00:05:20,821 --> 00:05:23,198 Linda, na pewno nie chcesz, żebym prowadził? 142 00:05:23,281 --> 00:05:26,701 Bez urazy, ale jeśli poprowadzisz, to dojedziemy na koniec filmu. 143 00:05:26,785 --> 00:05:27,953 Jeździsz jak nerd. 144 00:05:30,080 --> 00:05:32,666 Dlaczego nikt nie umie prowadzić? 145 00:05:32,749 --> 00:05:34,167 Ruszaj się, Parker, ślimaku! 146 00:05:34,251 --> 00:05:37,337 Nie powinnaś jechać pasem do parkowania. 147 00:05:37,420 --> 00:05:38,421 W porządku. 148 00:05:38,505 --> 00:05:40,590 Ten gość przed nami też to robi. 149 00:05:40,674 --> 00:05:41,675 Uda nam się! 150 00:05:41,758 --> 00:05:42,926 - Mamo! - Linda! 151 00:05:45,554 --> 00:05:48,181 Boże. Cześć. 152 00:05:48,265 --> 00:05:49,933 Przepraszam. 153 00:05:50,767 --> 00:05:52,394 Czy ona pokazuje środkowy palec? 154 00:05:52,477 --> 00:05:54,479 - Tak. - Bezczelna. 155 00:05:55,939 --> 00:05:57,065 Mówi Kinkle. 156 00:05:57,148 --> 00:05:58,275 Linda z tej strony. 157 00:05:58,358 --> 00:06:00,026 Linda. Wiem, po co dzwonisz. 158 00:06:00,110 --> 00:06:01,111 - Naprawdę? - Owszem. 159 00:06:01,194 --> 00:06:04,614 Ile butelek mojego popisowego sosu powinnam ci zamówić? 160 00:06:04,698 --> 00:06:06,283 Nie, dzwoniłam 161 00:06:06,366 --> 00:06:08,159 w sprawie agresji drogowej. 162 00:06:08,243 --> 00:06:09,995 Z tym też mogę pomóc. 163 00:06:10,078 --> 00:06:12,914 Mam też pakiet kursu z sosem barbecue, 164 00:06:12,998 --> 00:06:14,165 który mogę zaoferować. 165 00:06:14,249 --> 00:06:16,376 Tylko ta agresja drogowa? 166 00:06:20,422 --> 00:06:22,257 Witam na terapii Spokój w 60 sekund, 167 00:06:22,340 --> 00:06:24,509 programie walki z agresją na drodze, 168 00:06:24,593 --> 00:06:28,847 który pozwoli ci prowadzić i uśmiechać się w ciągu zaledwie pięciu sesji po 90 minut. 169 00:06:28,930 --> 00:06:32,350 Wiem, że to dużo więcej niż 60 sekund, ale bądźmy realistami. 170 00:06:32,434 --> 00:06:35,395 - No. - Agresja na drodze i jej ryzyko. 171 00:06:35,478 --> 00:06:38,690 Ciało agresywnego kierowcy odczuwa fizyczne skutki. 172 00:06:38,773 --> 00:06:40,609 Wysokie ciśnienie, choroba serca. 173 00:06:40,692 --> 00:06:43,653 Problemy z trawieniem. Mówię o biegunce przez agresję drogową. 174 00:06:43,737 --> 00:06:44,905 Drogunce. 175 00:06:44,988 --> 00:06:48,116 I oczywiście śmierć. Co też jest złe. 176 00:06:48,199 --> 00:06:50,410 Kolejne ryzyko, pójście do więzienia. 177 00:06:50,493 --> 00:06:53,330 Urządzałaś kiedyś przyjęcie urodzinowe w kiciu? Do bani. 178 00:06:53,413 --> 00:06:55,332 Śpiewają ci piosenkę o urodzinach, 179 00:06:55,415 --> 00:06:58,293 ale na końcu każdego wersu dodają słowa „w kiciu”, jak… 180 00:06:58,376 --> 00:07:01,254 Sto lat w kiciu 181 00:07:01,338 --> 00:07:02,964 - Ojej! - Właśnie. 182 00:07:03,048 --> 00:07:06,259 Co wywołuje agresję na drodze? 183 00:07:06,343 --> 00:07:09,763 Otwórzmy to wieko i zajrzyjmy do środka. 184 00:07:09,846 --> 00:07:12,349 Dla mnie to zły szef, który odebrał mi godność 185 00:07:12,432 --> 00:07:15,226 podczas każdej cholernej rozmowy. 186 00:07:15,310 --> 00:07:17,062 Co wywołuje twój gniew, Lindo? 187 00:07:17,145 --> 00:07:18,438 Zobaczmy… 188 00:07:18,521 --> 00:07:20,190 Ludzie, którzy jadą za wolno… 189 00:07:20,273 --> 00:07:21,566 Ludzie, którzy się wcinają. 190 00:07:21,650 --> 00:07:23,401 Którzy jeżdżą z psem na kolanach, 191 00:07:23,485 --> 00:07:25,362 a pies patrzy, jakby był lepszy ode mnie, 192 00:07:25,445 --> 00:07:26,988 bo siedzi za kierownicą. 193 00:07:27,072 --> 00:07:28,073 - PT Cruisery! - OK. 194 00:07:28,156 --> 00:07:29,449 Ale wejdźmy głębiej. 195 00:07:29,532 --> 00:07:33,119 Skąd bierze się złość w twoim życiu poza autem? 196 00:07:33,203 --> 00:07:34,371 Nie wiem. 197 00:07:34,454 --> 00:07:37,290 Kocham rodzinę, restaurację, 198 00:07:37,374 --> 00:07:39,542 kupiłam nowe skarpety. Jest dobrze. 199 00:07:39,626 --> 00:07:41,086 A może tak… 200 00:07:41,169 --> 00:07:43,922 Pamiętasz pierwsze doświadczenie z agresją drogową? 201 00:07:45,882 --> 00:07:48,968 - To było z moją mamą. - Mów dalej. 202 00:07:49,052 --> 00:07:51,971 Czasem podczas jazdy ciągle krzyczała. 203 00:07:52,055 --> 00:07:54,516 Krzyczała cały czas, jak o tym teraz myślę. 204 00:07:54,599 --> 00:07:57,018 Raz krzyczała na gołębia jedzącego bułkę po hot dogu. 205 00:07:57,102 --> 00:07:59,104 - Nawet nie prowadził. - Interesujące. 206 00:07:59,187 --> 00:08:01,064 - Do czegoś dochodzimy. - Świetnie. 207 00:08:01,147 --> 00:08:03,108 - Jestem wyleczona? - Nie, nie jesteś. 208 00:08:03,191 --> 00:08:05,026 Ale jesteś gotowa 209 00:08:05,110 --> 00:08:06,653 - na BBURP. - Na co? 210 00:08:06,736 --> 00:08:08,947 To moja metoda na pokonywanie agresji drogowej. 211 00:08:09,030 --> 00:08:10,699 B! Bierz oddech. 212 00:08:10,782 --> 00:08:11,825 Potem kolejne B! 213 00:08:11,908 --> 00:08:13,952 Bądź tym drugim kierowcą. 214 00:08:14,035 --> 00:08:15,537 Wczuj się w jego rolę. 215 00:08:15,620 --> 00:08:17,163 U! Unikaj. 216 00:08:17,247 --> 00:08:20,750 Unikaj gniewu, wyobraź sobie, że jesteś w spokojnym miejscu. 217 00:08:20,834 --> 00:08:22,210 Dla mnie to hamak, 218 00:08:22,293 --> 00:08:24,921 gdy trochę strugam i widzę masę jaszczurek. 219 00:08:25,004 --> 00:08:26,423 R! Rozluźnij się. 220 00:08:26,506 --> 00:08:27,882 Uwalniając ten gniew. 221 00:08:27,966 --> 00:08:29,592 A potem P! Przyjmij. 222 00:08:29,676 --> 00:08:31,761 Przyjmij ducha dobrej zabawy. 223 00:08:31,845 --> 00:08:34,514 To może być cokolwiek, śpiewanie, myślenie o żartach. 224 00:08:34,597 --> 00:08:36,766 Ja lubię udawać, że moje usta to trąbka 225 00:08:36,850 --> 00:08:39,018 i śpiewam jazz solo. 226 00:08:41,396 --> 00:08:43,273 Pięknie. 227 00:08:43,356 --> 00:08:45,191 OK, wskakujmy do twojego wozu 228 00:08:45,275 --> 00:08:47,694 i bez presji pogadamy o agresji. Linda, słowo na B! 229 00:08:47,777 --> 00:08:49,404 Linda jest na tej terapii? 230 00:08:49,487 --> 00:08:51,531 Wiesz, co mnie powstrzymuje przed agresją? 231 00:08:51,614 --> 00:08:53,867 Wyobrażałem sobie inne auta nago. 232 00:08:53,950 --> 00:08:56,202 - Jak to nago? - No nago. 233 00:08:56,286 --> 00:08:57,912 Mam ci to przeliterować? 234 00:08:57,996 --> 00:08:58,997 No. Tak. 235 00:08:59,080 --> 00:09:02,417 Wyobraź sobie samochód, a potem wyobraź go sobie nago. 236 00:09:02,500 --> 00:09:05,336 Tyłki, cycki, parówy samochodowe. 237 00:09:05,420 --> 00:09:08,506 - Parówy samochodowe? - Przepraszam, samochodowe penisy. 238 00:09:08,590 --> 00:09:11,426 - Co to był za dźwięk? - Jakby dochodził z mieszkania. 239 00:09:11,509 --> 00:09:14,262 Dzieciaki mówiły, że mają pracę domową do skończenia, 240 00:09:14,345 --> 00:09:17,682 co powinno mi dać do myślenia. 241 00:09:19,309 --> 00:09:22,312 Popilnujesz restauracji przez chwilę, Teddy? 242 00:09:23,021 --> 00:09:25,023 A jak ktoś wejdzie, to co mam powiedzieć? 243 00:09:25,106 --> 00:09:26,733 Mówić: burgery na sprzedaż? 244 00:09:26,816 --> 00:09:28,651 - Nie. - Coś w tym stylu? 245 00:09:28,735 --> 00:09:30,403 Zaraz wrócę. 246 00:09:30,904 --> 00:09:33,782 Jeśli mnie kochasz, zepchnij mnie ze schodów! 247 00:09:36,284 --> 00:09:38,286 Nie możesz na mnie krzyczeć, gdy śpię. 248 00:09:39,162 --> 00:09:40,163 Gene, dzieci, stop. 249 00:09:40,246 --> 00:09:43,500 Mama mówiła, byście nie zjeżdżały po schodach na materacu. 250 00:09:43,583 --> 00:09:44,834 Na pewno nie powiedziała: 251 00:09:44,918 --> 00:09:47,545 „Fajnie, jakbyście jeździły po schodach na materacu”. 252 00:09:47,629 --> 00:09:48,922 Wyobrażam to sobie. 253 00:09:49,005 --> 00:09:51,341 Nie. Koniec, bo komuś stanie się krzywda. 254 00:09:51,424 --> 00:09:53,051 Bardziej niż mnie. 255 00:09:53,134 --> 00:09:57,764 Chyba nie widzisz, jaka to frajda. 256 00:09:57,847 --> 00:09:59,849 Wreszcie zrozumiałam, po co są schody. 257 00:09:59,933 --> 00:10:01,726 Wcześniej mi to nie pasowało. 258 00:10:01,810 --> 00:10:04,395 Świetnie. Czas wracać do pracy. 259 00:10:04,479 --> 00:10:06,314 Tato, spróbuj raz. 260 00:10:06,397 --> 00:10:09,234 Jak ci nie spasuje, przestaniemy i wrócimy do pracy. 261 00:10:09,317 --> 00:10:11,152 Ale tym razem będziemy dobrze pracować. 262 00:10:11,236 --> 00:10:14,072 Nie będę zjeżdżał po schodach na materacu Gene'a. 263 00:10:17,992 --> 00:10:18,993 Jeszcze raz! 264 00:10:20,370 --> 00:10:23,289 Dobrze, Lindo, celowo postawię cię 265 00:10:23,373 --> 00:10:26,209 w jednej z najbardziej irytujących sytuacji na świecie. 266 00:10:26,292 --> 00:10:28,044 Boże, lotnisko? 267 00:10:28,128 --> 00:10:29,838 Tak, brzuch bestii. 268 00:10:31,214 --> 00:10:34,759 Masz jak najszybciej dostać się na prawy pas. 269 00:10:34,843 --> 00:10:37,137 Nigdzie nie lecę, 270 00:10:37,220 --> 00:10:39,305 więc chyba zachowam spokój. 271 00:10:39,389 --> 00:10:41,141 Boże, co on wyprawia? 272 00:10:41,224 --> 00:10:42,392 Użyj tych kroków, Lindo. 273 00:10:42,475 --> 00:10:44,269 BBURP. Pierwszy krok, bierz oddech. 274 00:10:44,352 --> 00:10:45,436 Dobrze. 275 00:10:47,522 --> 00:10:48,982 Spójrz na niego. 276 00:10:49,065 --> 00:10:50,358 No jasne. 277 00:10:50,441 --> 00:10:53,987 Drugie B. Bądź tym drugim kierowcą. Postaw się na jego miejscu. 278 00:10:54,070 --> 00:10:57,407 Może nie bez powodu są w połowie na naszym pasie ruchu. 279 00:10:57,490 --> 00:10:58,575 Bo są głupi? 280 00:10:58,658 --> 00:11:00,577 Jaka jest odpowiedź? Jesteś nimi. 281 00:11:00,660 --> 00:11:03,580 - Jestem głupia. - A może jesteś zmęczona. 282 00:11:03,663 --> 00:11:05,832 Może całą noc piekłaś ciastka 283 00:11:05,915 --> 00:11:08,668 na wyprzedaż wypieków, żeby położyć kres biedzie. 284 00:11:08,751 --> 00:11:10,128 - Sukinsyn. - Dobrze. 285 00:11:10,211 --> 00:11:12,380 U! Unikaj! Gdzie odnajdujesz spokój? 286 00:11:12,463 --> 00:11:14,883 - W centrum handlowym? - Gdzieś spokojniej. 287 00:11:14,966 --> 00:11:17,260 Łazienka w centrum handlowym? Jest ładna. 288 00:11:17,343 --> 00:11:19,512 Muszę to sprawdzić. Niech tak będzie. 289 00:11:19,596 --> 00:11:22,015 Teraz R! Rozluźnij się i uwolnij gniew. Ucieka. 290 00:11:22,098 --> 00:11:24,601 Przez okno. Wyobraź sobie, jak odlatuje. 291 00:11:24,684 --> 00:11:27,103 - Nie zamykaj oczu. - Racja. Przepraszam. 292 00:11:27,187 --> 00:11:29,480 Niech mnie ktoś wpuści! 293 00:11:29,564 --> 00:11:31,149 Teraz P. Przyjmij. 294 00:11:31,232 --> 00:11:33,568 Skorzystaj z ustnej trąbki, jeśli chcesz. 295 00:11:38,072 --> 00:11:40,742 To bardziej puzon. Nigdy nie słyszałaś muzyki na żywo? 296 00:11:40,825 --> 00:11:43,453 Wiesz co? Najważniejsze, że cię to uspokaja. 297 00:11:43,536 --> 00:11:45,955 Trąbisz na mnie? To masz! 298 00:11:48,082 --> 00:11:50,627 - Przepraszam. - Już dobrze. 299 00:11:50,710 --> 00:11:53,504 To pierwszy dzień pięciodniowej podróży. 300 00:11:53,588 --> 00:11:56,799 Wiem, że wyzdrowiejesz. 301 00:11:56,883 --> 00:11:59,177 - Proszę, przestań trąbić. - Dobrze. 302 00:12:00,053 --> 00:12:02,805 Szaleńcza jazda 303 00:12:03,264 --> 00:12:05,433 Na materacowych zjazdach 304 00:12:06,726 --> 00:12:08,978 Szaleńcza jazda 305 00:12:09,312 --> 00:12:10,730 Patrz, jak jedziesz. 306 00:12:10,813 --> 00:12:12,440 Na materacowych zjazdach 307 00:12:13,358 --> 00:12:16,736 Szaleńcza jazda 308 00:12:16,819 --> 00:12:17,904 Na materacowych zjazdach 309 00:12:17,987 --> 00:12:20,490 Idę na ostatnią sesję z Nat. 310 00:12:20,573 --> 00:12:21,699 Życz mi powodzenia. 311 00:12:21,783 --> 00:12:23,284 Myślisz, że to nie działa? 312 00:12:23,368 --> 00:12:25,620 Bo gadasz, jakbyś uważała, że to nie działa. 313 00:12:25,703 --> 00:12:29,666 Idzie świetnie poza tym, że ciągle jestem zła na te samochody. 314 00:12:29,749 --> 00:12:31,084 To może być genetyczne. 315 00:12:31,167 --> 00:12:33,419 Moja mama stale trąbiła, a teraz ja. 316 00:12:33,503 --> 00:12:35,213 Przekazała ci swoje trąbienie. 317 00:12:35,296 --> 00:12:38,174 Chyba potrzebujesz więcej sesji z Nat. 318 00:12:38,258 --> 00:12:39,259 Może znacznie więcej? 319 00:12:39,342 --> 00:12:41,261 Najlepiej po szkole, ale przed kolacją. 320 00:12:41,344 --> 00:12:43,554 Niczego za twoimi plecami nie robimy. 321 00:12:43,638 --> 00:12:45,223 - Słucham? - Nic. 322 00:12:45,306 --> 00:12:46,766 Bob, czemu to powiedziałeś? 323 00:12:46,849 --> 00:12:47,850 Powtórzyłem za nimi. 324 00:12:47,934 --> 00:12:49,394 Nie wiem. Co masz na myśli? 325 00:12:49,477 --> 00:12:52,897 Ja… nic… Nie wiem, o czym mówią dzieci. 326 00:12:52,981 --> 00:12:54,440 Są dziwne, prawda? 327 00:12:54,524 --> 00:12:57,610 Tak czy siak, pa. Bierz ich, Lin. Dasz radę. 328 00:12:57,694 --> 00:12:59,112 Zmykaj stąd. 329 00:12:59,195 --> 00:13:00,863 Zrobić… No… to. 330 00:13:00,947 --> 00:13:03,825 Może masz rację. Mogę przestać się wściekać. 331 00:13:03,908 --> 00:13:07,036 Mogę zrobić wszystko, jeśli tylko uwierzę w siebie. 332 00:13:07,120 --> 00:13:09,372 Co ty wyprawiasz? 333 00:13:09,455 --> 00:13:11,207 Lindo, zatrzymaj się. 334 00:13:11,291 --> 00:13:14,168 Przepraszam, ale widziałaś, że koleś prawie mnie potrącił, 335 00:13:14,252 --> 00:13:17,463 a ten na rowerze, rower to nie samochód, Nat. 336 00:13:17,547 --> 00:13:20,216 Rower to nie samochód. Masz rację, Lindo. 337 00:13:20,300 --> 00:13:21,509 I ciężarówka z drobiem. 338 00:13:21,592 --> 00:13:23,678 Od kiedy w naszym mieście jest taki wóz? 339 00:13:23,761 --> 00:13:25,930 Przysięgam, te kurczaki się ze mnie śmiały. 340 00:13:26,014 --> 00:13:28,433 Nigdy nie musiałam mówić tego klientowi. 341 00:13:28,516 --> 00:13:30,184 Ale chyba nie mogę ci pomóc. 342 00:13:30,268 --> 00:13:32,770 - Nie, Nat! - Przepraszam, Lindo. 343 00:13:32,854 --> 00:13:34,063 Zamieńmy się miejscami. 344 00:13:34,147 --> 00:13:38,109 Odwiozę cię bezpiecznie do domu i postaram się ukryć rozczarowanie. 345 00:13:38,192 --> 00:13:40,069 Jestem taka rozczarowana. 346 00:13:41,237 --> 00:13:43,990 Ten samochód zajechał mi drogę. 347 00:13:44,073 --> 00:13:45,616 Zachowam spokój i… 348 00:13:45,700 --> 00:13:47,368 O moja Guadalajaro! 349 00:13:47,452 --> 00:13:49,495 To jest Ronnie Glow! 350 00:13:49,579 --> 00:13:51,080 Naprawdę? 351 00:13:51,164 --> 00:13:53,666 To on. Wszędzie bym go poznała. 352 00:13:53,750 --> 00:13:56,169 Nazwał go Glowsmobilem. 353 00:13:56,252 --> 00:13:57,628 Już dobrze. 354 00:13:57,712 --> 00:13:59,422 Zastosuję kroki. Bierz oddech. 355 00:14:01,632 --> 00:14:03,384 Bądź jak Ronny Glow! 356 00:14:03,468 --> 00:14:06,054 Jestem okropnym potworem, którego trzeba zniszczyć! 357 00:14:07,430 --> 00:14:09,182 - Nat? - Zaciśnij pasy. 358 00:14:09,265 --> 00:14:12,727 - Zaraz popędzę! - Nie umiem zacisnąć pasów. 359 00:14:12,810 --> 00:14:13,895 O Boże! 360 00:14:16,064 --> 00:14:18,357 Mam cię, ty opalony kurduplu. 361 00:14:18,441 --> 00:14:21,861 Nat, myślałam, że jesteś zen. Że opanowałaś swój gniew. 362 00:14:21,944 --> 00:14:24,280 Zawsze coś gotowało się tuż pod powierzchnią. 363 00:14:24,363 --> 00:14:25,948 Agresja jest tym, kim jesteśmy! 364 00:14:26,032 --> 00:14:27,325 Racja. Ale… 365 00:14:27,408 --> 00:14:28,868 Idę po ciebie, Ronnie. 366 00:14:28,951 --> 00:14:30,787 Jak Nat z piekła rodem. 367 00:14:32,497 --> 00:14:33,623 A jeśli… 368 00:14:33,706 --> 00:14:36,542 A jeśli Ronnie Glow piecze ciastka dla biednych? 369 00:14:36,626 --> 00:14:37,752 Nie ma biednych. 370 00:14:37,835 --> 00:14:39,170 - Zmyśliłam to. - Co? 371 00:14:39,253 --> 00:14:42,507 - Masz tu coś do rzucania? - Nat, patrz na drogę! 372 00:14:42,590 --> 00:14:44,717 Tu jest dużo jedzenia. 373 00:14:44,801 --> 00:14:47,053 Masz w nosie ten samochód, co? 374 00:14:47,136 --> 00:14:50,306 Na wpół zjedzony batonik musli! Pogódź się z tym, draniu! 375 00:14:51,557 --> 00:14:53,267 - Co za emocje! - O Boże! 376 00:14:53,351 --> 00:14:55,853 - Ogryzek. - Ktoś w mojej rodzinie zjadł jabłko? 377 00:14:56,687 --> 00:14:58,523 Dobrze, że cię nie wyleczyłam. 378 00:14:58,606 --> 00:15:01,150 Chyba ty wyleczyłaś mnie. Wróciłam, kochana! 379 00:15:01,234 --> 00:15:03,861 - Nie, Nat, nie! - Tak, Lindo, tak! 380 00:15:03,945 --> 00:15:06,364 Trzymaj się. Pojedziemy jak w Tokio drift! 381 00:15:08,783 --> 00:15:11,577 - Znowu bez dzieci, co? - Są w mieszkaniu. 382 00:15:11,661 --> 00:15:13,412 Teraz uwielbiają odrabiać lekcje. 383 00:15:13,496 --> 00:15:16,207 Robią się bardzo bystre. 384 00:15:16,290 --> 00:15:18,459 - Bob's Burgers. - Tato, musisz tu przyjść. 385 00:15:18,543 --> 00:15:20,128 Przechodzimy na wyższy poziom. 386 00:15:20,211 --> 00:15:21,337 Jaki wyższy poziom? 387 00:15:21,420 --> 00:15:23,506 Przestań zadawać pytania i rusz tyłek! 388 00:15:23,589 --> 00:15:25,508 I wejdź schodami przeciwpożarowymi. 389 00:15:25,591 --> 00:15:26,884 Wejściowymi się nie da. 390 00:15:26,968 --> 00:15:29,220 Denerwuję się, ale i ekscytuję. Zaraz przyjdę. 391 00:15:29,303 --> 00:15:31,472 Teddy, pilnuj restauracji. Zaraz wrócę. 392 00:15:31,556 --> 00:15:32,557 Dobra. 393 00:15:33,266 --> 00:15:34,725 Było słychać? Ja tu rządzę. 394 00:15:34,809 --> 00:15:36,227 Wybrał mnie, nie ciebie. 395 00:15:36,310 --> 00:15:38,688 Jestem jego przyjacielem. Ale to bez znaczenia. 396 00:15:38,771 --> 00:15:41,691 Wybrał mnie, bo jestem odpowiednią osobą do tej roboty. 397 00:15:41,774 --> 00:15:43,985 Już to robiłem. Już mnie o to prosił. 398 00:15:44,068 --> 00:15:46,404 No dobra! Możesz być moim asystentem. 399 00:15:46,654 --> 00:15:47,655 O mój Boże. 400 00:15:47,738 --> 00:15:49,657 Mówiłam ci, to wyższy poziom. 401 00:15:49,740 --> 00:15:50,741 Poczuj to, brachu! 402 00:15:50,825 --> 00:15:53,327 Gotowy, by gnać jak gepard? Na materacu? 403 00:15:53,411 --> 00:15:55,830 - Nie mów do mnie brachu! - Dobra, brachu. 404 00:15:55,913 --> 00:15:57,248 Może mi się podoba. 405 00:15:57,331 --> 00:16:00,543 - Ale to wydaje się niebezpieczne. - Do czego zmierzasz, brachu? 406 00:16:00,626 --> 00:16:04,797 Nie powinienem popierać tego jako wasz rodzic. 407 00:16:05,756 --> 00:16:08,885 Może przyłożymy drugi materac do drzwi 408 00:16:08,968 --> 00:16:10,386 i będę świetnym rodzicem? 409 00:16:10,469 --> 00:16:11,554 Tak, tato! 410 00:16:11,637 --> 00:16:14,098 A potem pozjeżdżamy razem z maksymalną prędkością. 411 00:16:14,182 --> 00:16:15,183 Oto i on. 412 00:16:15,266 --> 00:16:18,102 Musimy to posprzątać, zanim wróci wasza mama. 413 00:16:18,186 --> 00:16:20,479 Jeśli przeżyjemy, umowa stoi, brachu! 414 00:16:24,317 --> 00:16:25,693 O Boże! 415 00:16:26,027 --> 00:16:28,112 Bob? 416 00:16:28,196 --> 00:16:29,322 Muszę tam iść. 417 00:16:29,405 --> 00:16:31,324 Ty tu rządzisz. Pilnuj restauracji. 418 00:16:31,407 --> 00:16:34,911 Jeśli ktoś przyjdzie, powiedz: „Burgery na sprzedaż”, jak ćwiczyliśmy. 419 00:16:35,411 --> 00:16:37,496 Jak nie chcesz się bujać limuzyną, 420 00:16:37,580 --> 00:16:38,915 odejdź, dziewczyno… 421 00:16:38,998 --> 00:16:41,876 Ciche wrzaski, mamrotanie 422 00:16:41,959 --> 00:16:45,963 i śledzenie są trochę straszniejsze niż krzyki i ciskanie przedmiotami. 423 00:16:46,547 --> 00:16:49,383 Co zrobimy, jak go dogonisz? 424 00:16:49,467 --> 00:16:51,177 Zaraz się dowiemy, prawda? 425 00:16:53,054 --> 00:16:54,764 Kieruje się na prom. 426 00:16:54,847 --> 00:16:56,724 To chyba koniec. 427 00:16:56,807 --> 00:16:58,893 Nie wjedziemy na prom, prawda? 428 00:16:58,976 --> 00:17:00,478 A jednak wjedziemy. 429 00:17:00,561 --> 00:17:03,648 Zdecydowanie. Jesteś teraz mój, Ronnie. 430 00:17:03,731 --> 00:17:05,233 O Boże! 431 00:17:05,316 --> 00:17:06,734 Nat! 432 00:17:06,817 --> 00:17:09,278 To bardzo blisko. 433 00:17:09,362 --> 00:17:11,697 Podoba ci się, Ronnie? 434 00:17:11,781 --> 00:17:13,532 O mój Boże, Nat, co robisz? 435 00:17:13,616 --> 00:17:14,784 Spychasz jego samochód! 436 00:17:14,867 --> 00:17:17,954 Spychasz go! Zepchniesz go z krawędzi. 437 00:17:18,037 --> 00:17:19,372 Tak, zjedzie na dno. 438 00:17:19,455 --> 00:17:21,958 Ronnie Glow stanie się Billym Oceanem. 439 00:17:27,546 --> 00:17:29,215 Boże, nie jest dobrze. 440 00:17:29,298 --> 00:17:31,968 Nat musisz spróbować swoich kroków. 441 00:17:32,051 --> 00:17:33,511 Wdróż BBURP. 442 00:17:33,594 --> 00:17:35,221 - Bierz oddech. - Nie. 443 00:17:35,304 --> 00:17:37,056 Bądź tym drugim. 444 00:17:37,139 --> 00:17:39,433 - Unikaj gniewu? - Nie. 445 00:17:39,517 --> 00:17:41,519 Zatrąb, ja zacznę. 446 00:17:43,938 --> 00:17:44,939 Nie, Lindo, nie! 447 00:17:45,022 --> 00:17:48,442 Zepchnę Ronniego z krawędzi, tak jak on mnie. 448 00:17:48,526 --> 00:17:51,195 O nie, zabijesz go. Zabijemy gostka. 449 00:17:51,279 --> 00:17:54,240 To ja, Ronnie. Nat Kinkle. 450 00:17:54,323 --> 00:17:55,449 Nat, nie rób tego. 451 00:17:55,533 --> 00:17:58,286 Robię to. To jest dzikie. Prawdziwe. 452 00:17:58,369 --> 00:18:01,581 Jest we mnie, w tobie i było w twojej mamie. 453 00:18:01,664 --> 00:18:04,000 Miała rację. 454 00:18:04,083 --> 00:18:05,334 Niech spoczywa w pokoju. 455 00:18:06,794 --> 00:18:08,254 Ona żyje. 456 00:18:08,337 --> 00:18:11,382 I nie powiedziałabym, że mama ma rację. 457 00:18:11,465 --> 00:18:12,633 Była taka wściekła! 458 00:18:12,717 --> 00:18:14,010 W wozie i poza nim! 459 00:18:14,093 --> 00:18:17,138 To dlatego, że była nieszczęśliwa! 460 00:18:17,221 --> 00:18:19,056 Może nie powinnyśmy o tym rozmawiać, 461 00:18:19,140 --> 00:18:21,100 gdy spychasz kogoś do oceanu. 462 00:18:21,183 --> 00:18:24,353 Nie, w porządku, mogę robić wiele rzeczy. Ledwo cię słucham. 463 00:18:27,064 --> 00:18:28,065 Nat, przestań! 464 00:18:28,149 --> 00:18:30,151 Gdy spytałaś, na co jestem zła, 465 00:18:30,234 --> 00:18:32,903 byłam zła na mamę, że jest zła na swoje życie. 466 00:18:32,987 --> 00:18:34,572 Bo w tym życiu byłam ja 467 00:18:34,655 --> 00:18:37,742 i chciałam, żeby przestała się złościć. 468 00:18:37,825 --> 00:18:39,076 Ale skoro już to wiem, 469 00:18:39,160 --> 00:18:40,995 może mogłabym odpuścić. 470 00:18:41,078 --> 00:18:44,999 Następnym razem wyobrażę sobie szczęśliwą rodzinę na tylnym siedzeniu, 471 00:18:45,082 --> 00:18:47,168 a mamę związaną i zakneblowaną w bagażniku. 472 00:18:47,251 --> 00:18:48,794 Albo niezwiązaną i zakneblowaną. 473 00:18:48,878 --> 00:18:50,296 Ale na pewno w bagażniku. 474 00:18:50,379 --> 00:18:53,549 Pożyczę ci ten obraz dla Ronniego Glowa. 475 00:18:53,633 --> 00:18:55,676 Możemy odpuścić. 476 00:18:55,760 --> 00:18:58,304 Widzisz? I da się. Pa, agresjo. 477 00:19:06,771 --> 00:19:08,397 Gratulacje, Lindo. 478 00:19:08,481 --> 00:19:09,899 Jesteś wyleczona. 479 00:19:09,982 --> 00:19:12,568 Nie wyleczona, ale na drodze do wyzdrowienia. 480 00:19:12,652 --> 00:19:14,362 Co się dzieje? 481 00:19:16,656 --> 00:19:18,366 To nie Ronnie Glow, Lindo. 482 00:19:18,449 --> 00:19:20,576 To zmiennik z limuzyny, Kristof. 483 00:19:20,660 --> 00:19:23,371 Jest mi coś winien. Uratowałam mu życie w Wietnamie. 484 00:19:23,454 --> 00:19:25,373 Skakaliśmy na bungee. Długa historia. 485 00:19:25,456 --> 00:19:28,292 - To była ściema? - Tak, była. 486 00:19:28,376 --> 00:19:29,877 Zadziałała, prawda? 487 00:19:29,960 --> 00:19:32,421 A co z łańcuchem? Uszkodziłyśmy prom. 488 00:19:32,505 --> 00:19:34,924 Zaaranżowałam to dzięki mojej kumpeli, Sandrze. 489 00:19:35,007 --> 00:19:36,342 Jest kapitanem promu. 490 00:19:36,425 --> 00:19:38,928 Nie uratowałam jej życia, ale uratowałam jej kota, 491 00:19:39,011 --> 00:19:40,846 karmiąc go, gdy była poza miastem. 492 00:19:40,930 --> 00:19:42,640 Nie wierzę, że to zrobiłaś. 493 00:19:42,723 --> 00:19:45,685 Jesteś najagresywniejszą laską z agresją, z jaką pracowałam. 494 00:19:45,768 --> 00:19:47,645 Ale nigdy nie odpuszczam klienta. 495 00:19:47,728 --> 00:19:49,480 Musiałam być trochę kreatywna. 496 00:19:49,563 --> 00:19:53,484 Nie mogę się doczekać, aż wrócę do domu i powiem o tym Bobowi i dzieciom. 497 00:19:53,567 --> 00:19:56,112 Nie wątpię. Masz jeszcze 45 minut 498 00:19:56,195 --> 00:19:57,613 na promie w tę stronę, 499 00:19:57,697 --> 00:20:00,658 a potem 30 minut czekania i 45 minut z powrotem. 500 00:20:00,741 --> 00:20:03,035 No tak. Zadzwonię do Boba. 501 00:20:03,828 --> 00:20:06,914 Ile jeszcze zajmie ci naprawienie drzwi, Teddy? 502 00:20:06,997 --> 00:20:10,126 - Linda zaraz wróci. - Nie wiem, kiedy skończę. 503 00:20:10,209 --> 00:20:12,128 Nie wiem. Czekaj, skończyłem. 504 00:20:12,211 --> 00:20:14,839 Boże, wróciły. Chowajcie narzędzia! 505 00:20:14,922 --> 00:20:17,633 Co mam zrobić? Połknąć je? 506 00:20:20,219 --> 00:20:23,222 Witaj, Robercie. Przedstawiam ci twoją nową żonę. 507 00:20:23,305 --> 00:20:25,307 Odeślij ją, tato. Poproś o rudą. 508 00:20:25,391 --> 00:20:27,518 Dostałam szóstkę z zajęć z agresji. 509 00:20:27,601 --> 00:20:29,019 Dostałaś trójkę z minusem. 510 00:20:29,103 --> 00:20:30,813 Zdałam śpiewająco. 511 00:20:30,896 --> 00:20:32,148 Ledwo, ledwo. 512 00:20:32,231 --> 00:20:34,316 Wciąż stanowi zagrożenie dla siebie i innych. 513 00:20:34,400 --> 00:20:35,401 Hura, mamo. 514 00:20:35,484 --> 00:20:36,902 Mam ochotę świętować. 515 00:20:36,986 --> 00:20:38,696 Zróbmy coś fajnego, ale taniego. 516 00:20:38,779 --> 00:20:40,448 Jakieś pomysły na zabawę? 517 00:20:40,531 --> 00:20:41,657 Pobaw się cyckami taty. 518 00:20:41,741 --> 00:20:43,617 A może jej powiemy? 519 00:20:43,701 --> 00:20:44,785 O czym? 520 00:20:44,869 --> 00:20:46,412 Boję się. 521 00:20:46,495 --> 00:20:48,497 Trzymam cię, Lindo. Popchnijcie nas. 522 00:21:22,698 --> 00:21:23,908 Pełno tu śliny! 523 00:21:24,867 --> 00:21:26,869 Napisy: Sławomir Apel