1 00:00:06,757 --> 00:00:09,551 - Więc to tutaj? - To tutaj. 2 00:00:12,971 --> 00:00:14,556 - To ten towar? - Tak. 3 00:00:14,640 --> 00:00:19,394 I to nie byle jaki towar, Morty. Ten syrop jest prima sort. 4 00:00:25,859 --> 00:00:27,945 - Co jest, kurna? - O w dupę! Pnącza! 5 00:00:29,488 --> 00:00:33,283 Szarańcza przyszła, by wykraść moje skarby? 6 00:00:33,367 --> 00:00:35,285 Hej, wielkie, stare próchno. 7 00:00:35,369 --> 00:00:37,913 Sorki, nie spodziewaliśmy się konsekwencji. 8 00:00:37,996 --> 00:00:40,499 Nie jesteśmy szarańczą, tylko podróżnikami. 9 00:00:40,582 --> 00:00:43,001 Kosmiczne łotry. 10 00:00:43,085 --> 00:00:48,715 Pożeracie swoje planety, a potem siejecie zarazę na innych gwiazdach. 11 00:00:48,799 --> 00:00:50,968 Nie, co ty, jesteśmy czyści, słowo. 12 00:00:51,051 --> 00:00:54,012 Jesteśmy przebadani. Mi wyszła tylko alergia na soję. 13 00:00:54,096 --> 00:00:58,058 Mam miejsce na takich łajdaków jak wy. 14 00:00:58,141 --> 00:01:02,938 Zostaniecie przemienieni. 15 00:01:04,855 --> 00:01:06,108 Co się... 16 00:01:23,959 --> 00:01:25,627 dzieje? 17 00:01:25,711 --> 00:01:29,798 Wiem, Morty. Trochę lipa. Ale uwierz mi, że dla syropu warto. 18 00:01:29,881 --> 00:01:32,551 Miałem odjechaną fazę parę tygodni temu. 19 00:02:00,829 --> 00:02:04,374 RICK I MORTY 20 00:02:04,458 --> 00:02:06,960 Jestem kałużą, Rick. Co tu się, kurwa, dzieje? 21 00:02:07,044 --> 00:02:08,419 Też jestem zaskoczony. 22 00:02:08,502 --> 00:02:11,131 Korzenie musiały wyciągnąć biologiczne dane 23 00:02:11,214 --> 00:02:13,884 naszego umysłu i przeistoczyły nas w ameby. 24 00:02:13,967 --> 00:02:15,761 Jak odzyskamy nasze stare ciała? 25 00:02:15,844 --> 00:02:20,223 Niewłaściwe pytanie, trzeba być amebą, żeby mieć nadzieję. 26 00:02:20,307 --> 00:02:23,769 Dobre, co? Żartujemy, żeby nie powariować. 27 00:02:23,852 --> 00:02:27,939 Wielu dobrych chłopaków chciało okraść planetę i siedzą za niewinność. 28 00:02:28,023 --> 00:02:30,651 Wzrost i powrót są dla nas jak kula u nogi. 29 00:02:30,734 --> 00:02:35,197 Tutaj człowiek naprawdę się zmienia. Ale nie mylcie tego z wolnością. 30 00:02:35,280 --> 00:02:38,158 Wyskakuj z cytoplazmy, ty tępy miękkochuju! 31 00:02:46,917 --> 00:02:49,795 Co? - Po śmierci zaczynasz od nowa. 32 00:02:49,878 --> 00:02:52,464 Dobrze, że na starcie. Spróbuj nie umrzeć. 33 00:02:52,547 --> 00:02:55,091 - Witajcie smakołyki. - Jest wielokomórkowcem! 34 00:02:55,175 --> 00:02:58,845 - Jesteście gotowi na dokładkę? - Jebany komórkożerca! 35 00:02:58,929 --> 00:03:00,347 - Jezu! - Więzienne zasady! 36 00:03:00,430 --> 00:03:03,684 Wspinasz się na szczyt łańcucha, albo jesteś zjedzony. 37 00:03:03,767 --> 00:03:06,895 Morty, chodź tutaj. Musisz się pożywić. 38 00:03:06,978 --> 00:03:08,730 Jak solona tapioka. 39 00:03:08,814 --> 00:03:11,024 Jeśli to miejsce daje nam manipulować DNA, 40 00:03:11,108 --> 00:03:14,027 wyewoluujemy się stąd! Zaczniemy od płetw! 41 00:03:14,111 --> 00:03:15,946 - Czekaj, jak? - Mitozą, Morty. 42 00:03:16,029 --> 00:03:19,116 Myśl bardzo mocno o byciu własną córką! 43 00:03:26,331 --> 00:03:29,292 Życie ryby nie jest złe. Fajnie się pływa. 44 00:03:29,376 --> 00:03:32,671 - Nigdy cię nie suszy. - A calutki świat to twój kibel! 45 00:03:39,136 --> 00:03:42,848 - Powietrze! Jak dobrze! - Ta, dobrze. 46 00:03:52,983 --> 00:03:55,652 Weź się w garść. Pierwotna zupa to przedszkole. 47 00:03:55,736 --> 00:03:57,404 To jakaś pusta ziemia, 48 00:03:57,487 --> 00:04:00,699 pole reinkarnacyjne ukryte jest w sieci korzeni strażnika. 49 00:04:00,782 --> 00:04:03,243 Wydostaniemy się wychodząc na powierzchnię. 50 00:04:05,704 --> 00:04:10,208 Ja pierdolę, Morty. Przecież masz płuca! Oddychaj! 51 00:04:26,016 --> 00:04:27,017 Przepraszam. 52 00:04:27,100 --> 00:04:29,269 Trzeba mieć żelazną wolę żeby się utopić. 53 00:04:29,352 --> 00:04:33,940 - To co zrobimy teraz? - Mam dla ciebie osiem słów. Nogi. 54 00:04:35,066 --> 00:04:38,403 No i bajer. Możemy czekać tu na żarcie i planować dalej. 55 00:04:38,487 --> 00:04:40,947 - Chyba utknąłem. - We własnej pajęczynie? 56 00:04:41,031 --> 00:04:43,366 To nic, złapię cię i się podciągnę. 57 00:04:43,450 --> 00:04:45,869 W dupę! 58 00:04:47,120 --> 00:04:48,872 I co, miło wam, gnoje? 59 00:04:48,955 --> 00:04:50,582 - Żryj gówno! - Zamierzam! 60 00:04:50,665 --> 00:04:53,835 Morty, wykształcę skrzydła i zabiję tego drania. 61 00:04:57,339 --> 00:04:58,965 To niesamowite, Rick! 62 00:04:59,049 --> 00:05:02,636 I zajmuje mało czasu. Ptaki to w sumie malutkie dinozaury. 63 00:05:02,719 --> 00:05:04,930 Dobra, Morty. Nie ma prądów, więc musimy 64 00:05:05,013 --> 00:05:07,557 wykształcić skrzydła, żeby tam dolecieć. 65 00:05:07,641 --> 00:05:09,559 Nie zbudujesz nam szkieletów? 66 00:05:09,643 --> 00:05:13,104 Nie, ptaki wszędzie dolecą, ale na miejscu nic nie mogą zrobić. 67 00:05:13,188 --> 00:05:14,898 To jak projekcja astralna. 68 00:05:14,981 --> 00:05:16,983 O w dupę! Tu też nas może załatwić! 69 00:05:23,156 --> 00:05:26,910 Dobra. Musimy rozwinąć technologię, żeby wspiąć się po drzewie. 70 00:05:26,993 --> 00:05:28,328 Zrobimy to własnymi... 71 00:05:28,411 --> 00:05:31,665 Rękami. Zwinnymi, przyczepnymi dłońmi. 72 00:05:31,748 --> 00:05:34,960 - I mój dół też wygląda znajomo... - Boże, idź sobie zwalić. 73 00:05:35,043 --> 00:05:36,586 Daj mi chwilę! 74 00:05:42,342 --> 00:05:46,721 Przy tym wodopoju jest spory ruch no wiesz, człekokształtnych. 75 00:05:46,805 --> 00:05:48,098 O to chodzi. 76 00:05:48,181 --> 00:05:51,017 To kałuża dla człekokształtnych. Wynoście się. 77 00:05:51,101 --> 00:05:53,728 My tylko pijemy wodę. 78 00:05:53,812 --> 00:05:55,438 I macie narzędzia! 79 00:05:55,522 --> 00:06:00,694 Patrzcie! Ten typ wali gruchę gałęzi kamieniem! To gałęziojebca! 80 00:06:00,777 --> 00:06:02,320 Zaraz zabiję cię, małpo! 81 00:06:02,404 --> 00:06:05,490 Nie trzeba, my sobie pójdziemy. 82 00:06:07,158 --> 00:06:08,827 - Boże, Rick! - Co jest, kurwa? 83 00:06:08,910 --> 00:06:11,705 Zabijmy te małpy trochę inne od nas! 84 00:06:11,788 --> 00:06:13,623 - Co ty wyprawiasz? - One zaczęły! 85 00:06:13,707 --> 00:06:16,418 Dominacja przez technologię! Wchodzimy na szczyt! 86 00:06:16,501 --> 00:06:18,128 Ten kij to wasz Bóg! 87 00:06:18,211 --> 00:06:21,131 Dobrze gada! 88 00:06:21,214 --> 00:06:24,009 - Rick... - Robię to dla nas obu, Morty! 89 00:06:24,092 --> 00:06:25,760 Znajdę cię po drodze! 90 00:06:30,056 --> 00:06:31,975 Chyba faktycznie mnie porzucił... 91 00:06:32,058 --> 00:06:33,560 Przegrałeś, synu? 92 00:06:33,643 --> 00:06:36,563 Proszę, nie zabijaj mnie dla cytoplazmy! 93 00:06:36,646 --> 00:06:40,859 Moje dziecko, widzę, że już bardzo długo tkwisz w cyklu przemocy. 94 00:06:40,942 --> 00:06:45,530 Bo ja wiem? Może masz rację. Jestem zmęczony ciągłą walką. 95 00:06:45,614 --> 00:06:50,076 Widziałem dziesiątki dusz marnujących życia, próbując się stąd wydostać. 96 00:06:50,159 --> 00:06:54,831 Nie możesz walczyć z kręgiem życia. Musisz się mu poddać. Służyć naturze. 97 00:06:54,915 --> 00:07:00,587 - Czyli że teraz mnie zabijesz? - Synu, jaką ty masz traumę. 98 00:07:05,759 --> 00:07:09,095 Łał! Zapylanie. Budowanie malutkich domków. 99 00:07:09,179 --> 00:07:11,723 Miło robić coś pozytywnego. 100 00:07:11,806 --> 00:07:14,351 Widzisz? Myślę, że nasz strażnik też to lubi. 101 00:07:14,434 --> 00:07:15,685 Za co tu siedzisz? 102 00:07:15,769 --> 00:07:19,356 Ja byłem zwiadowcą orków, szukających planet do zdobycia. 103 00:07:19,439 --> 00:07:22,901 Ja byłam zwiadowczynią ślimaków, szukających planet do zdobycia. 104 00:07:22,984 --> 00:07:27,656 Ja nieco inaczej, bo byłem tylko durnym naśladowcą. 105 00:07:27,739 --> 00:07:29,366 Szukającym planet do zdobycia. 106 00:07:29,449 --> 00:07:31,534 Ja pomagałem dziadkowi zdobyć syrop. 107 00:07:31,618 --> 00:07:35,789 Zdaje się, że da się nim naćpać czy coś, sam nie wiem. 108 00:07:35,872 --> 00:07:39,334 Tak, to ma sens. Twój dziadek brzmi jak typowy więzień. 109 00:07:39,417 --> 00:07:41,086 - Ale ty nie. - Dziękuję. 110 00:07:41,169 --> 00:07:43,463 Idzie! Zbliża się... 111 00:07:43,546 --> 00:07:46,132 Gje, o, i er? 112 00:07:47,300 --> 00:07:51,304 Kiepsko lite... ruję. 113 00:07:52,639 --> 00:07:57,769 I do następnego! Każdy kolejny cykl przybliża nas do wyjścia. 114 00:07:59,270 --> 00:08:03,066 Tak! Super! 115 00:08:03,149 --> 00:08:04,776 Ja prowadzę, chodźcie za mną. 116 00:08:04,859 --> 00:08:07,487 - Za tobą? Jestem alfą. - Mordo! Ja jestem alfą. 117 00:08:07,570 --> 00:08:10,407 Łatwa wyżerka. Świeże mięcho. 118 00:08:10,490 --> 00:08:12,450 - Brać go! - Ja jestem alfą! 119 00:08:14,452 --> 00:08:16,413 To dziura? Kundle z nas, a nie alfy. 120 00:08:16,496 --> 00:08:20,000 Wszyscy jesteśmy beta. No już, chodźcie poznać szefa. 121 00:08:23,294 --> 00:08:26,339 Wiem, że normalnie próbowałbym cię pożreć, 122 00:08:26,423 --> 00:08:28,049 ale może mogłybyśmy... 123 00:08:28,133 --> 00:08:30,719 Bez sojuszy międzygatunkowych! 124 00:08:35,932 --> 00:08:39,352 Wilki zostały wcielone, szefie. Wszystkie oprócz jednego. 125 00:08:40,102 --> 00:08:42,480 Przepraszam za to, co mówiłem o małpach! 126 00:08:42,563 --> 00:08:45,233 - Więcej sfermentowanych jagód. - Robi się, szefie. 127 00:08:45,316 --> 00:08:47,318 Już czas się wspiąć na tego chuja. 128 00:08:52,323 --> 00:08:56,327 Słuchajcie, pionki! Za chwilę zaczniemy wspinać się na korzeń. 129 00:08:56,411 --> 00:08:59,122 Korzeń zabije was przy dotknięciu. 130 00:08:59,205 --> 00:09:03,293 Będziecie wchodzić pojedynczo, dla celów obserwacyjnych. Właź. Już. 131 00:09:03,376 --> 00:09:05,962 Czuję że, jestem karany za moją lojalność. 132 00:09:06,046 --> 00:09:08,590 Daj przykład innym, Gorylu numer trzy. 133 00:09:23,271 --> 00:09:26,566 Śmierć na siedmiu metrach. Następny! 134 00:09:37,786 --> 00:09:41,081 Wiecie co? Dobra. Zniszczymy go, zanim zniszczy nas! 135 00:10:18,451 --> 00:10:24,457 - Czyścimy ocean z gówna? - Potrzebuje tego. 136 00:10:24,541 --> 00:10:29,129 - I sramy do oceanu? - Potrzebuje gówna. 137 00:10:32,215 --> 00:10:35,927 I teraz sramy do gleby, jednocześnie zjadając gówno? 138 00:10:36,010 --> 00:10:39,514 Synu, coś ty się tak tego gówna uczepił? 139 00:10:43,226 --> 00:10:44,811 Synu, coś cię gryzie? 140 00:10:44,894 --> 00:10:47,897 Znaczy, zacznę może od tego, że lubię brak przemocy 141 00:10:47,981 --> 00:10:49,399 i fajna ta skorupa. 142 00:10:49,482 --> 00:10:52,277 Ale czuję, że chodzimy w kółko. 143 00:10:52,360 --> 00:10:54,696 Ale czyż nie tym jest zdrowy ekosystem? 144 00:10:54,779 --> 00:10:58,241 Pewnego dnia, Strażnik doceni naszą mękę i nas wyzwoli. 145 00:10:58,324 --> 00:11:01,286 A na razie, szukamy spokoju przez pracę. 146 00:11:01,369 --> 00:11:05,665 Czyli przemieniony więzień to taki, który nie chce odejść z więzienia? 147 00:11:05,748 --> 00:11:10,295 Widzisz? Już rozumiesz. Nie smuć się, pewnie jesteś głodny. Jedz. 148 00:11:10,378 --> 00:11:12,839 Chyba nie mam ochoty jeść tego kogoś. 149 00:11:12,922 --> 00:11:17,135 Synu, przecież to warzywo! Nikt nie wybiera bycia warzywem. 150 00:11:17,218 --> 00:11:21,139 Trzeba naprawdę się poddać, żeby nim zostać. 151 00:11:21,222 --> 00:11:25,560 Ja myślę, że przez resztę tego życia chcę iść własną drogą. 152 00:11:25,643 --> 00:11:30,440 Dobra! Wiesz, gdzie nas znajdziesz. Będziemy żarli gówno. 153 00:13:12,959 --> 00:13:15,461 Słońce! Prawdziwe! 154 00:13:17,297 --> 00:13:20,466 O, wielki Strażniku! Już wiem! Udało mi się! 155 00:13:20,550 --> 00:13:24,929 Celem jest zostanie rośliną. Jak ty! 156 00:13:25,013 --> 00:13:28,975 - Ile w tej ziemi składników odżywczych! - Tak. 157 00:13:29,058 --> 00:13:34,564 Cykle życiowe tylu grzeszników są bardzo karmiące. 158 00:13:34,647 --> 00:13:38,943 Ale to raczej skutek uboczny niż cel sam w sobie, prawda? 159 00:13:41,529 --> 00:13:46,326 To znaczy, że teraz tu mieszkam? 160 00:13:46,409 --> 00:13:48,161 To moje miejsce. 161 00:13:48,244 --> 00:13:53,540 Mogę sobie znaleźć własną planetę. 162 00:13:53,624 --> 00:13:56,919 Musiałbyś do tego stać się kosmicznym łotrem, 163 00:13:57,003 --> 00:14:02,633 a ja ich nie znoszę. Ale teraz wiesz, jak fajnie jest być drzewem. 164 00:14:18,024 --> 00:14:20,693 Mamy post mortem z brązu o dziesiątej, 165 00:14:20,777 --> 00:14:24,405 a potem spotkanie przeciwstawnych kciuków. 166 00:14:29,744 --> 00:14:31,079 Przełożę na później. 167 00:14:33,122 --> 00:14:34,290 Kogo my tu mamy? 168 00:14:34,374 --> 00:14:35,792 Nie musisz tego robić. 169 00:14:35,875 --> 00:14:38,336 To ustawione, on chce, żebyśmy walczyli. 170 00:14:38,419 --> 00:14:40,296 Czyli jestem po właściwej stronie. 171 00:14:40,380 --> 00:14:42,757 Morty! 172 00:14:42,840 --> 00:14:44,258 Morty, nie mamy czasu. 173 00:14:44,342 --> 00:14:46,761 Za chwilę wróci i będzie tak samo wkurzający. 174 00:14:46,844 --> 00:14:50,348 Rick? Czy to przypadek, że umarłeś w tym samym czasie co ja? 175 00:14:50,431 --> 00:14:51,432 Widziałem. 176 00:14:51,516 --> 00:14:53,601 Pobiłeś system, a system się odegrał. 177 00:14:53,684 --> 00:14:54,977 Jest złolem, Rick! 178 00:14:55,061 --> 00:14:59,148 Pożywia się cyklem śmierci, my jesteśmy tylko ściółką. 179 00:14:59,232 --> 00:15:01,192 Kawał drania z tego próchna. 180 00:15:01,275 --> 00:15:04,028 Nie chcę już być ściółką! Chcę wrócić do domu. 181 00:15:04,112 --> 00:15:05,863 Musimy się przestać zabijać! 182 00:15:05,947 --> 00:15:08,783 Masz rację, Morty. Dosyć śmierci. To ona karmi drzewo. 183 00:15:08,866 --> 00:15:11,369 Wróciłem! 184 00:15:11,452 --> 00:15:13,830 Od teraz. Uciekajmy. 185 00:15:21,003 --> 00:15:23,506 Dzięki za wysłuchanie. Nie jestem w formie lwa, 186 00:15:23,589 --> 00:15:25,425 ale chciałem to zaśpiewać. 187 00:15:25,508 --> 00:15:27,885 Siema, więźniowie. 188 00:15:27,969 --> 00:15:30,680 Dobra, zasłużyłem. Ale mam coś do powiedzenia. 189 00:15:30,763 --> 00:15:33,182 I oczekujesz, że cię posłuchamy? 190 00:15:33,266 --> 00:15:37,103 Nie, ale chcę, byście wysłuchali Mortiego. 191 00:15:37,186 --> 00:15:40,356 Strażnik wydaje się mądry, ale jest tylko drzewem. 192 00:15:40,440 --> 00:15:44,694 A więc możemy go zagłodzić. Strajkiem głodowym. Ale dla niego. 193 00:15:44,777 --> 00:15:47,780 Będziemy żyli w zgodzie w zamkniętym obiegu. 194 00:15:47,864 --> 00:15:52,743 Czyli zamiast uciekać będziemy żyć w małym, gównianym pierdlu? 195 00:15:52,827 --> 00:15:55,371 - Nie mówiłem o gównie. - Gorylu Trzeci, to ty? 196 00:15:55,455 --> 00:15:58,583 Teraz jestem Hieną Trzecią. Mam nowe stanowisko. 197 00:15:58,665 --> 00:16:01,669 - Kiepski awans. - Pomyślcie o tym jak o biokopule. 198 00:16:01,752 --> 00:16:04,130 Przeżyliście miliony żyć jako psy i ryby. 199 00:16:04,213 --> 00:16:07,425 Co wam szkodzi jedno życie przeżyć inaczej? 200 00:16:07,508 --> 00:16:10,761 Liczymy na to, że to ostatnie, taki jest cel strajku. 201 00:16:10,845 --> 00:16:12,763 Podejrzane. Warto spróbować. 202 00:16:19,353 --> 00:16:20,438 Popełniłem błąd. 203 00:16:20,521 --> 00:16:24,609 Co wy? Ekstra miejsce! Ale ja jestem nietoperzem! 204 00:16:24,692 --> 00:16:26,486 Witajcie we mnie! 205 00:16:26,569 --> 00:16:30,198 Jesteśmy w Mortysystemie, w którym wszyscy się zestarzejemy. 206 00:16:30,281 --> 00:16:31,866 Od was potrzebuje... 207 00:16:33,326 --> 00:16:36,579 - Dzieńdoberek! - Gówno robisz czy robisz w gównie? 208 00:16:36,662 --> 00:16:39,457 Kiedy zachwalali tę roślinną dietę, byłem sceptyczny, 209 00:16:39,540 --> 00:16:42,376 ale potem spróbowałem pizzy. 210 00:17:12,323 --> 00:17:16,743 - Trzydzieści cztery brusketty. - Tak, szef! 211 00:17:16,827 --> 00:17:21,540 - I śmiejesz się z moich żartów. - To prawda, tak jest. 212 00:17:21,624 --> 00:17:24,085 Zebraliśmy się tutaj, żeby zagłodzić 213 00:17:24,167 --> 00:17:27,922 naszego drzewnego strażnika, co nadal jest naszym celem, 214 00:17:28,005 --> 00:17:29,799 myślę, że jest naprawdę słaby. 215 00:17:29,882 --> 00:17:32,593 No mniejsza. Wiedziałem, że zapuszczamy korzenie. 216 00:17:32,677 --> 00:17:34,804 Ale nie sądziłem, że rozkwitnie miłość. 217 00:17:34,887 --> 00:17:38,891 A co tutaj nie kwitnie? 218 00:17:38,975 --> 00:17:40,893 Moje gratulacje! 219 00:17:40,977 --> 00:17:43,771 Hieno trzecia i owco, możecie... 220 00:17:43,854 --> 00:17:46,023 Już to robicie. Sexy. 221 00:17:49,360 --> 00:17:51,612 Balujemy! 222 00:17:59,078 --> 00:18:03,082 Jestem taki głodny. 223 00:18:04,375 --> 00:18:08,129 Co się dzieje tam na dole? 224 00:18:09,171 --> 00:18:12,592 Zacznijcie się zabijać! 225 00:18:12,675 --> 00:18:16,929 Jest tutaj kto? 226 00:18:17,013 --> 00:18:21,225 O wy małe kurwie, za chwilę wam się dostanie! 227 00:18:31,611 --> 00:18:38,367 "Zginaj się". Zginaj się? Trochę suche. Choć nie tak, jak ja. 228 00:18:38,451 --> 00:18:40,119 Teraz! 229 00:18:49,295 --> 00:18:51,714 To działa! Jego konar już nie zapłonie! 230 00:18:51,797 --> 00:18:55,176 Nie przewidziałem jak stare i pokojowe będą nasze siły, 231 00:18:55,259 --> 00:18:56,969 gdy plan zadziała. 232 00:18:57,053 --> 00:18:59,138 Hieno Trzecia, miłość cię osłabiła. 233 00:18:59,221 --> 00:19:01,766 - Daj mu spokój! - Byłeś toksycznym szefem! 234 00:19:04,727 --> 00:19:08,230 - Ciągnąć! - To działa! Faza druga! 235 00:19:19,450 --> 00:19:21,952 Ciągnąć! 236 00:19:22,036 --> 00:19:28,668 Nie! Ta planeta była moją emeryturą! 237 00:19:28,751 --> 00:19:33,047 - Wszyscy razem, zwierzęta! - Leci! 238 00:19:40,388 --> 00:19:44,350 Czy naprawdę już do nikogo nie pałacie nienawiścią? 239 00:19:44,433 --> 00:19:48,562 Hej, ptaki! Czy węże nie wyjadają waszych jaj? 240 00:19:48,646 --> 00:19:50,106 Nie nabieraj się. 241 00:19:50,189 --> 00:19:55,361 No weźcie. Ktoś na pewno ma urazę. To jest za duża przemiana. 242 00:19:55,444 --> 00:19:57,738 Za bardzo ewoluowaliśmy? 243 00:19:57,822 --> 00:20:01,951 Tak naprawdę darzę kosmicznych łotrów szacunkiem. 244 00:20:02,034 --> 00:20:04,704 Równiutko zaparkowałem wasze statki. 245 00:20:06,789 --> 00:20:08,999 Nie wiem, czy to wam poprawi humor, 246 00:20:09,083 --> 00:20:11,836 ale nie ukradłem wam niczego ze schowków. 247 00:20:11,919 --> 00:20:18,175 O nie! Umieram! Rośliny rządzą! 248 00:20:23,472 --> 00:20:26,434 No i... to tyle? 249 00:20:26,517 --> 00:20:30,020 W sumie myślałem, że powrócimy do prawdziwych ciał. 250 00:20:30,104 --> 00:20:33,190 Powrócimy. Ale wszyscy musimy uwierzyć. 251 00:20:33,274 --> 00:20:35,818 Wszyscy musimy zamknąć oczy. 252 00:20:35,901 --> 00:20:40,072 Jak dotąd nie kłamali. 253 00:20:47,663 --> 00:20:51,125 - Ja niczego nie czuję. Jak u was? - To totalnie działa! 254 00:20:51,208 --> 00:20:55,254 - Tylko nie otwierajcie oczu. - Słychać cię, jakby, z daleka. 255 00:20:55,337 --> 00:20:57,965 Mój liść zmienił się w dłoń, to działa! 256 00:20:58,048 --> 00:21:00,968 - Obym też się przemienił! - Tak! 257 00:21:02,595 --> 00:21:06,307 Magicznie! 258 00:21:07,558 --> 00:21:10,478 A to ciekawe, że przemienili się jako pierwsi. 259 00:21:11,687 --> 00:21:13,272 Jesteś najlepszy. 260 00:21:18,068 --> 00:21:20,196 - Gdzie byliście cały dzień? - Nigdzie. 261 00:21:20,279 --> 00:21:25,743 Co to? Książka od bioli? Tak się składa, że wiem o niej to i owo. 262 00:21:28,037 --> 00:21:29,121 Nie to. 263 00:22:03,405 --> 00:22:05,825 Przepraszamy. 264 00:22:05,908 --> 00:22:08,077 - Stary... - To była Hiena Trzecia. 265 00:22:08,160 --> 00:22:11,997 - Więc się wydostali, co? - Wcale nie tak go sobie wyobrażałem. 266 00:22:12,081 --> 00:22:13,624 Dzięki, skarbie. 267 00:22:13,707 --> 00:22:16,919 Może zwariowałem, ale wiesz kogo przed chwilą widziałem? 268 00:22:17,002 --> 00:22:19,171 Staruszka i chłopca, którzy nas uwolnili, 269 00:22:19,255 --> 00:22:21,257 ale zostawili nas jako zwierzęta? 270 00:22:21,340 --> 00:22:23,425 Zawsze mi się wpierdalasz w opowieść! 271 00:22:23,509 --> 00:22:27,513 Tekst polski: Zuzanna Chojecka Iyuno