1 00:00:31,448 --> 00:00:32,448 Kurwa. 2 00:00:33,492 --> 00:00:34,493 Kurwa. 3 00:00:34,993 --> 00:00:36,912 Stać! Proszę się zatrzymać! 4 00:00:38,038 --> 00:00:39,623 Stać! 5 00:00:40,666 --> 00:00:42,416 MI5. Muszę przejąć samochód. 6 00:00:42,417 --> 00:00:43,918 - Przykro mi. Nie mogę. - Odzyska go pani. 7 00:00:43,919 --> 00:00:45,128 Proszę otworzyć drzwi. 8 00:00:45,712 --> 00:00:46,879 Proszę wysiąść. 9 00:00:46,880 --> 00:00:48,256 Wysiadać. No już. 10 00:00:48,257 --> 00:00:50,508 - Jak długo będzie potrzebny? - Proszę wysiadać. 11 00:00:50,509 --> 00:00:53,553 To niezbyt wygodne. Potrzebuję samochodu. 12 00:00:53,554 --> 00:00:55,097 Przepraszam! Kiedy dostanę… 13 00:00:55,597 --> 00:00:57,683 O Boże! Monty! 14 00:01:14,616 --> 00:01:17,619 To jak to zrobimy? 15 00:01:18,704 --> 00:01:24,458 Możemy zaszaleć. Powiesić cię na drzewie… A może cię podpalić? 16 00:01:24,459 --> 00:01:26,670 Piękna śmierć. 17 00:01:28,338 --> 00:01:29,631 Albo… 18 00:01:30,674 --> 00:01:31,675 Moglibyśmy po prostu… 19 00:01:33,427 --> 00:01:35,220 wykończyć ją tutaj, w wozie. 20 00:01:38,432 --> 00:01:39,600 Większy bałagan… 21 00:01:42,311 --> 00:01:44,188 ale możemy tak zrobić, jeśli wolisz. 22 00:01:46,315 --> 00:01:47,316 Następna w lewo. 23 00:01:57,784 --> 00:01:59,494 Jest tam jezioro. 24 00:02:01,747 --> 00:02:04,833 Niesamowicie urokliwa okolica. 25 00:02:07,294 --> 00:02:08,961 Lubią tak mówić. 26 00:02:11,048 --> 00:02:12,466 Nie mam kostiumu kąpielowego. 27 00:02:13,550 --> 00:02:15,218 Wy, Brytyjczycy, jesteście tacy pruderyjni. 28 00:02:15,219 --> 00:02:16,470 Kąpiel na golasa. 29 00:02:17,554 --> 00:02:18,805 - Czemu nie? - Stęka. 30 00:05:09,560 --> 00:05:12,395 - Co z wami, kurwa, jest? - Lamb, posłuchaj. 31 00:05:12,396 --> 00:05:14,564 - Ile razy… - Zabójcy to Rosjanie. 32 00:05:14,565 --> 00:05:17,985 To zemsta za jakieś zabójstwo w Kazaniu. 33 00:05:18,569 --> 00:05:21,195 Porwali Sid Baker… 34 00:05:21,196 --> 00:05:22,697 Sid Baker? 35 00:05:22,698 --> 00:05:24,949 Zginęła, kiedy ostatnio z tobą była, nie? 36 00:05:24,950 --> 00:05:27,368 Myślą, że to ona stoi za zabójstwem. 37 00:05:27,369 --> 00:05:28,870 Dlaczego? 38 00:05:28,871 --> 00:05:29,955 Cartwright? 39 00:09:25,649 --> 00:09:27,609 {\an8}NA PODSTAWIE KSIĄŻEK „JOE COUNTRY” I „SLOUGH HOUSE” 40 00:09:33,699 --> 00:09:35,409 KULAWE KONIE 41 00:09:40,873 --> 00:09:44,585 Powiedziałam, że jest pani niedostępna, ale nie chciał słuchać. 42 00:09:45,294 --> 00:09:47,254 Na litość boską. 43 00:09:48,505 --> 00:09:49,506 Jestem zajęta. 44 00:09:50,340 --> 00:09:51,425 Czego chcesz? 45 00:10:00,058 --> 00:10:03,937 Cóż to takiego? Małe podziękowanie za wywiad? 46 00:10:04,688 --> 00:10:06,522 Co ma na ciebie Cantor? 47 00:10:06,523 --> 00:10:07,773 Nic na mnie nie ma. 48 00:10:07,774 --> 00:10:11,194 Prezentował cię, jakbyś brylowała w bikini po kurorcie. 49 00:10:11,195 --> 00:10:13,363 To co od niego dostałaś? Pieniądze? 50 00:10:13,989 --> 00:10:16,157 To tak zapłaciłaś za Kazań? 51 00:10:16,158 --> 00:10:18,659 Bo nikt nie odwala zamachu za granicą, 52 00:10:18,660 --> 00:10:20,745 zwłaszcza w takim kraju jak Rosja. 53 00:10:20,746 --> 00:10:23,706 Nie bez solidnego grosiwa w kieszeni. 54 00:10:23,707 --> 00:10:29,046 A oboje wiemy, że nie ma chwilowo luźnej gotówki na służbowe wyjazdy. 55 00:10:29,630 --> 00:10:31,506 Cantor chciał zainwestować w bezpieczeństwo narodowe, 56 00:10:31,507 --> 00:10:33,217 kiedy tego potrzebowaliśmy. 57 00:10:34,885 --> 00:10:36,886 Zapewniam, że mnie nie kupił. 58 00:10:36,887 --> 00:10:38,472 Wierz mi, Diano, 59 00:10:39,306 --> 00:10:43,935 jeśli przyjęłaś od niego pieniądze, należysz do niego w każdym, kurwa, calu. 60 00:10:43,936 --> 00:10:45,854 O co jeszcze poprosił? 61 00:10:47,356 --> 00:10:48,899 Chryste, co za obleśna chujoza. 62 00:10:50,359 --> 00:10:52,443 Jest z mediów. Poradzę sobie z nim. 63 00:10:52,444 --> 00:10:53,653 Nic nie znaczy. 64 00:10:53,654 --> 00:10:58,242 Obyś miała rację, bo to Cantor wynajął Harknessa. 65 00:10:59,743 --> 00:11:01,202 Nie robi się czegoś takiego, 66 00:11:01,203 --> 00:11:03,956 jeśli nie ma się w planach czegoś bardzo niegrzecznego. 67 00:11:04,998 --> 00:11:06,291 Wszystko pod kontrolą. 68 00:11:07,292 --> 00:11:09,126 Musisz mi zaufać, Jacksonie. 69 00:11:09,127 --> 00:11:11,171 Ilekroć słyszę słowa „zaufaj mi”, 70 00:11:12,256 --> 00:11:14,632 mam wrażenie, że ktoś mi szcza do buta. 71 00:11:14,633 --> 00:11:17,468 Ale ty mi już naszczałaś do buta, co? 72 00:11:17,469 --> 00:11:21,264 Co zrobiłbym w pierwszej kolejności, gdybym stał na czele rosyjskiego wywiadu 73 00:11:21,265 --> 00:11:25,184 i szukał zabójcy, który nieoficjalnie kropnął mojego agenta? 74 00:11:25,185 --> 00:11:28,188 Sprawdziłbym, kto został ostatnio usunięty z akt. 75 00:11:29,815 --> 00:11:34,819 Kiedy zacierałaś ślady, usuwając pliki ze wzmianką o Sid Baker, 76 00:11:34,820 --> 00:11:37,989 umieściłaś wielką, krwawą strzałkę nad moją ekipą 77 00:11:37,990 --> 00:11:39,824 i zrobiłaś z nich jebaną Drużynę A. 78 00:11:39,825 --> 00:11:43,035 Akta Sid Baker zostały wyczyszczone dawno temu. 79 00:11:43,036 --> 00:11:45,706 Ale pozostała w głębokich danych, co? 80 00:11:46,582 --> 00:11:49,208 Inaczej nie musiałabyś tego powtarzać. 81 00:11:49,209 --> 00:11:51,503 Na co to przyszło biednemu GRU? 82 00:11:52,129 --> 00:11:54,548 Beria pewnie przewraca się w grobie. 83 00:11:55,382 --> 00:11:58,593 Jak już mówiłam, panuję nad sytuacją. 84 00:11:58,594 --> 00:12:00,761 Jeśli tak to wygląda, strach pomyśleć, 85 00:12:00,762 --> 00:12:02,555 jak to jest, kiedy tracisz kontrolę. 86 00:12:02,556 --> 00:12:03,639 Dokąd się wybierasz? 87 00:12:03,640 --> 00:12:05,976 Idę ustalić, co łączy Cantora z Rosjanami. 88 00:12:07,519 --> 00:12:10,314 Spróbuj pod moją nieobecność nie podejmować już złych decyzji. 89 00:12:18,405 --> 00:12:20,490 Nie mówiłeś, czyj to był pogrzeb. 90 00:12:22,826 --> 00:12:23,911 - Nie mówiłem? - Nie. 91 00:12:27,748 --> 00:12:28,874 Mojego dziadka. 92 00:12:30,083 --> 00:12:31,251 - River. - Tak. 93 00:12:31,877 --> 00:12:32,960 Tak mi przykro. 94 00:12:32,961 --> 00:12:34,170 No cóż. 95 00:12:34,171 --> 00:12:35,172 Czemu nie mówiłeś? 96 00:12:37,174 --> 00:12:39,593 Mieliśmy inne sprawy na głowie. 97 00:12:44,640 --> 00:12:45,641 Po prostu nie… 98 00:12:48,393 --> 00:12:50,646 Nie myślałem o tym, odkąd wszystko się zaczęło. 99 00:12:53,857 --> 00:12:55,192 To było całkiem miłe. 100 00:12:56,527 --> 00:12:57,986 Powinno tak być częściej. 101 00:12:59,905 --> 00:13:01,323 Nie… było w porządku. 102 00:13:02,032 --> 00:13:03,033 Cóż… 103 00:13:04,910 --> 00:13:06,370 Pod koniec… 104 00:13:07,496 --> 00:13:09,414 Był głównie nieobecny. Więc… 105 00:13:10,457 --> 00:13:11,458 Przykro mi. 106 00:13:14,419 --> 00:13:15,921 Kula przestała do mnie przemawiać. 107 00:13:18,257 --> 00:13:22,802 Kiedy zanurzył mi głowę pod wodą, słyszałam bulgotanie, a potem… 108 00:13:22,803 --> 00:13:24,137 zamilkła. 109 00:13:25,013 --> 00:13:26,472 Chyba utopił Poirota. 110 00:13:26,473 --> 00:13:28,016 To dobra wiadomość. 111 00:13:32,479 --> 00:13:37,526 Nie jestem specjalistą, ale może tak to działa z traumami. 112 00:13:38,735 --> 00:13:42,196 Jedna unieważnia wszystkie pozostałe. 113 00:13:42,197 --> 00:13:43,865 - Nie jesteś specjalistą? - Tak. 114 00:13:43,866 --> 00:13:46,033 Mówisz jak po siedmiu latach studiów medycznych. 115 00:13:46,034 --> 00:13:47,411 Zamknij się. 116 00:13:52,916 --> 00:13:54,751 A tak w ogóle, to dziękuję. 117 00:13:57,588 --> 00:13:58,964 Albo on, albo ty, Sid. 118 00:14:00,674 --> 00:14:01,675 No tak. 119 00:14:07,014 --> 00:14:09,600 A zdecydowanie wolałbym, żebyś to już więcej nie była ty. 120 00:14:14,980 --> 00:14:16,315 Agentka Baker zlokalizowana. 121 00:14:18,692 --> 00:14:19,818 Jest z nią Cartwright. 122 00:14:20,736 --> 00:14:22,446 W samą porę, panowie. 123 00:14:23,113 --> 00:14:24,197 Jest tam. 124 00:14:24,198 --> 00:14:26,742 Mamy Baker i Cartwrighta. 125 00:14:27,409 --> 00:14:29,661 Pozbyli się już rosyjskiego agenta. 126 00:14:30,162 --> 00:14:32,456 Zgłoście się, kiedy dotrą do celu. 127 00:14:48,514 --> 00:14:49,806 Wasilij, mówi Diana. 128 00:14:50,891 --> 00:14:52,809 Obawiam się, że sytuacja się zmieniła. 129 00:15:00,734 --> 00:15:01,735 Tak? 130 00:15:02,236 --> 00:15:03,278 Dzień dobry. 131 00:15:06,865 --> 00:15:09,992 To wszystko wydaje się pokrzepiająco drogie. 132 00:15:09,993 --> 00:15:11,410 Czego chcesz, Peter? 133 00:15:11,411 --> 00:15:12,620 Diana Taverner. 134 00:15:12,621 --> 00:15:16,499 Ponoć ma przechlapane, jeśli wierzyć moim informatorom. 135 00:15:16,500 --> 00:15:18,918 Przyznam, że sam byłem nieco zaniepokojony wywiadem. 136 00:15:18,919 --> 00:15:20,295 Nie to zapowiadałeś. 137 00:15:20,921 --> 00:15:22,672 I co teraz? Uciekasz w popłochu? 138 00:15:22,673 --> 00:15:23,715 Ależ skąd. 139 00:15:24,216 --> 00:15:27,009 Przyszedłem zapewnić o swoim wsparciu i woli współpracy, 140 00:15:27,010 --> 00:15:31,807 w razie gdyby Diana stała się przedmiotem szerszego zainteresowania. 141 00:15:32,808 --> 00:15:35,893 Sądzę, że wolałbyś, by twoja hojność obyła się bez rozgłosu, 142 00:15:35,894 --> 00:15:37,229 gdyby ktoś pytał? 143 00:15:39,606 --> 00:15:41,400 Gotów ogłosić, że to twoje pieniądze? 144 00:15:42,484 --> 00:15:44,569 Nie oznaczałoby to problemów księgowych? 145 00:15:44,570 --> 00:15:46,280 Kreatywna księgowość to rodzinny dar. 146 00:15:48,156 --> 00:15:52,744 A co w zamian za tę współpracę i wsparcie? 147 00:15:53,412 --> 00:15:55,580 Długi czas pozostawałem na wylocie. 148 00:15:55,581 --> 00:15:57,957 Chciałbym odzyskać miejsce przy stole. 149 00:15:57,958 --> 00:16:01,420 Och, Peterze. Cóż by to była za rehabilitacja. 150 00:16:02,045 --> 00:16:07,134 Nie sądzę, by wykraczała poza możliwości szefa kanału informacyjnego. 151 00:16:11,263 --> 00:16:12,346 Muszę odebrać. 152 00:16:12,347 --> 00:16:14,892 Ależ oczywiście. Spierdalam w podskokach. 153 00:16:19,688 --> 00:16:21,440 - Cantor. - Gdzie jesteś? 154 00:16:22,608 --> 00:16:23,941 W pracy. 155 00:16:23,942 --> 00:16:26,152 Ale mam czas w porze lunchu. 156 00:16:26,153 --> 00:16:28,321 Nie masz. 157 00:16:28,322 --> 00:16:30,324 Zostałeś zaproszony do restauracji Quaglino’s. 158 00:16:31,658 --> 00:16:33,410 Będą tam ważne osoby. 159 00:16:34,578 --> 00:16:37,705 Ludzie, których chciałeś poznać. 160 00:16:37,706 --> 00:16:39,832 Czekaj. Co to znaczy? To jest to? 161 00:16:39,833 --> 00:16:41,083 To jest to. 162 00:16:41,084 --> 00:16:45,005 Warunki umowy mogą wymagać doszlifowania. 163 00:16:45,672 --> 00:16:47,758 Ale to będzie na stole. 164 00:16:49,009 --> 00:16:51,553 Obok arancini, rzecz jasna. 165 00:16:52,804 --> 00:16:54,138 Cóż, gratulacje. 166 00:16:54,139 --> 00:16:56,641 Twoje wysiłki zostały docenione. 167 00:16:56,642 --> 00:17:00,687 Sfinalizujesz największą umowę na dystrybucję medialną w historii Rosji. 168 00:17:09,946 --> 00:17:11,656 - Dokąd jedziemy? - Do Park. 169 00:17:13,659 --> 00:17:15,243 Skąd wiedzieliście, gdzie jesteśmy? 170 00:17:16,078 --> 00:17:18,538 Jakaś kobieta to zgłosiła. 171 00:17:18,539 --> 00:17:20,415 Mówiła, że ktoś przejął jej samochód. 172 00:17:21,083 --> 00:17:22,291 I jej psa. 173 00:17:45,983 --> 00:17:47,567 Co z nim, kurwa? 174 00:17:47,568 --> 00:17:49,068 Szcza co pięć minut. 175 00:17:49,069 --> 00:17:50,571 Myślisz, że ma prostatę? 176 00:17:52,531 --> 00:17:53,906 Każdy ma prostatę. 177 00:17:53,907 --> 00:17:55,409 W sensie taką, która nie działa. 178 00:17:55,951 --> 00:17:57,702 Jedno wiem na pewno. Połamał żebra. 179 00:17:57,703 --> 00:18:00,998 - Patrz, jak się rusza. - Dlatego nas potrzebował? 180 00:18:01,623 --> 00:18:03,166 Może szukał towarzystwa. 181 00:18:05,419 --> 00:18:07,795 Ja jebię. Mogłem go ostrzec, jaki z ciebie ponurak. 182 00:18:07,796 --> 00:18:09,463 - Rozchmurz się, co? - Ja tylko… 183 00:18:09,464 --> 00:18:11,508 Dzieciak znów włączył komórkę. 184 00:18:13,177 --> 00:18:15,387 Są na A40, jadą na wschód. 185 00:18:23,979 --> 00:18:25,230 Może ty poprowadzisz? 186 00:18:27,399 --> 00:18:28,400 Siadaj z tyłu. 187 00:18:31,278 --> 00:18:32,654 Właśnie, siadaj z tyłu. 188 00:19:13,028 --> 00:19:14,987 Pewnie zrobiła to jej siostrzenica czy bratanek. 189 00:19:14,988 --> 00:19:17,533 To są chujowi z plastyki. Wyświadczam jej przysługę. 190 00:19:18,951 --> 00:19:21,118 Możesz ruszyć dupę i mi pomóc. 191 00:19:21,119 --> 00:19:22,913 Nie. Podziwiam cię przy pracy. 192 00:19:23,664 --> 00:19:25,832 - Imponujące. - Nie tak imponujące jak ty. 193 00:19:26,375 --> 00:19:27,750 Co to ma znaczyć? 194 00:19:27,751 --> 00:19:28,752 Ty mi powiedz. 195 00:19:30,504 --> 00:19:31,712 To wszystko? 196 00:19:31,713 --> 00:19:33,130 Tylko to znalazłam. 197 00:19:33,131 --> 00:19:34,298 Sądziłam, 198 00:19:34,299 --> 00:19:37,510 że mamy pozostawać wewnątrz budynku. 199 00:19:37,511 --> 00:19:40,054 To kryjówka, Moiro. Nie areszt domowy. 200 00:19:40,055 --> 00:19:41,973 A paliwo z samochodu? 201 00:19:41,974 --> 00:19:44,016 Nie ma opcji. Przejebane, gdybyśmy musiały wracać. 202 00:19:44,017 --> 00:19:45,476 To był chlebek? 203 00:19:45,477 --> 00:19:47,436 Przejebane, gdybyśmy musiały się bronić. 204 00:19:47,437 --> 00:19:49,313 Chlebek to najmniejszy problem. 205 00:19:49,314 --> 00:19:52,818 Park nas usunął. Jeśli zrobi się nieciekawie, nie pomogą. 206 00:19:53,819 --> 00:19:55,695 Lista, Shirley. My… 207 00:19:55,696 --> 00:19:57,905 Nie wiemy, ile czasu tu spędzimy. 208 00:19:57,906 --> 00:20:00,199 - Może będzie trzeba racjonować jedzenie? - Chryste. 209 00:20:00,200 --> 00:20:01,659 Paliwo pewnie jest darmowe. 210 00:20:01,660 --> 00:20:03,411 Jak wszystko w twojej świetnej robocie. 211 00:20:03,412 --> 00:20:05,538 - To się nazywa kontrakt. - Nowy wóz. 212 00:20:05,539 --> 00:20:08,583 Góry hajsu. Niemal zbyt piękne, żeby było prawdziwe. 213 00:20:08,584 --> 00:20:09,709 Przykro mi, że się cieszę. 214 00:20:09,710 --> 00:20:11,002 Niepotrzebnie. Cieszę się. 215 00:20:11,003 --> 00:20:13,172 To dobrze. Więc wszystko gra. 216 00:20:30,606 --> 00:20:32,357 - Niezła chata. - To Roddy. 217 00:20:32,941 --> 00:20:34,902 Sprawdźmy główną sypialnię. 218 00:20:37,571 --> 00:20:39,530 - Ktoś się doinwestował. - Tęskniłam. 219 00:20:39,531 --> 00:20:41,283 Co ty tu, kurwa, robisz? 220 00:20:52,252 --> 00:20:53,336 Halo? 221 00:20:53,337 --> 00:20:55,254 Standish? 222 00:20:55,255 --> 00:20:56,798 Już ci przeszło? 223 00:20:57,299 --> 00:21:00,719 Nadal przemaglowałabym ci łeb, jeśli o to ci chodzi. 224 00:21:01,929 --> 00:21:03,012 Wyluzuj. 225 00:21:03,013 --> 00:21:05,515 Golnij sobie pinota, z którym paradowałaś. 226 00:21:05,516 --> 00:21:06,766 To było margaux. 227 00:21:06,767 --> 00:21:09,018 I jak wiesz, zostawiłam je w twoim wozie. 228 00:21:09,019 --> 00:21:10,394 No tak. 229 00:21:10,395 --> 00:21:11,772 Tak zrobiłaś. 230 00:21:12,648 --> 00:21:13,731 Kto przyjechał? 231 00:21:13,732 --> 00:21:14,941 Jest tam już Ho? 232 00:21:14,942 --> 00:21:16,234 Właśnie przyjechał. 233 00:21:16,235 --> 00:21:18,236 Nie ma Rivera ani Coego. 234 00:21:18,237 --> 00:21:20,530 Musiałyśmy zgarnąć Moirę Tregorian. 235 00:21:20,531 --> 00:21:21,864 Długa historia. 236 00:21:21,865 --> 00:21:23,741 Ja jebię. Wrócisz do chlania. 237 00:21:23,742 --> 00:21:26,620 Jaki jest plan? Skoro już wszyscy tu jesteśmy. 238 00:21:27,204 --> 00:21:29,121 Shirley kleci koktajle Mołotowa. 239 00:21:29,122 --> 00:21:30,498 Plan? 240 00:21:30,499 --> 00:21:32,208 To kryjówka. 241 00:21:32,209 --> 00:21:33,669 Klucz jest w nazwie. 242 00:21:34,294 --> 00:21:36,171 Daj mi Ho, dobra? 243 00:21:36,839 --> 00:21:38,090 Dobra. Czekaj. 244 00:21:38,715 --> 00:21:40,466 Roddy! 245 00:21:40,467 --> 00:21:41,969 Halo? Lamb cię potrzebuje. 246 00:21:42,886 --> 00:21:45,179 Jak pustynia deszczu. 247 00:21:45,180 --> 00:21:46,389 Tak? 248 00:21:46,390 --> 00:21:49,058 Diana Taverner kręci z Damienem Cantorem. 249 00:21:49,059 --> 00:21:50,811 Ustal, z kim jeszcze się spotyka. 250 00:21:51,770 --> 00:21:52,854 Ministrze, 251 00:21:52,855 --> 00:21:56,023 przyznałam już, że ten wywiad nie poszedł tak, 252 00:21:56,024 --> 00:21:57,275 jak na to liczyłam. 253 00:21:57,276 --> 00:22:00,319 Czy przyzna pani również, że zgadzając się na niego, 254 00:22:00,320 --> 00:22:04,448 oceniła pani sytuację gorzej niż można oczekiwać po Pierwszym Biurku? 255 00:22:04,449 --> 00:22:06,659 Więcej się to nie powtórzy. 256 00:22:06,660 --> 00:22:09,996 Choć inni robili dużo gorsze rzeczy. 257 00:22:09,997 --> 00:22:11,747 Bagatelizuje pani własne potknięcia, 258 00:22:11,748 --> 00:22:14,167 niszcząc reputację poprzedników? 259 00:22:14,168 --> 00:22:17,879 Odpowiadam tylko na pytania zadawane przez komisję. 260 00:22:17,880 --> 00:22:18,881 Doskonale. 261 00:22:19,840 --> 00:22:21,967 Jak sfinansowała pani operację w Kazaniu? 262 00:22:22,843 --> 00:22:26,971 Oliver przeszedł do następnego tematu. 263 00:22:26,972 --> 00:22:30,892 Zabójstwo rosyjskiej agentki w Rosji dokonane przez naszego człowieka. 264 00:22:30,893 --> 00:22:34,061 Prawdopodobnie w odwecie, o czym była mowa w wywiadzie. 265 00:22:34,062 --> 00:22:35,688 Jeśli panowie o tym nie słyszeli, 266 00:22:35,689 --> 00:22:38,357 to dlatego, że dyrektorka nie wystąpiła o zgodę czy nadzór 267 00:22:38,358 --> 00:22:40,818 nad operacją standardowymi kanałami. 268 00:22:40,819 --> 00:22:42,403 Czy jakimikolwiek kanałami. 269 00:22:42,404 --> 00:22:44,155 To prawda, Diano? 270 00:22:44,156 --> 00:22:48,492 Prawdą jest, że odpowiedzieliśmy na ataki bronią chemiczną w Wielkiej Brytanii 271 00:22:48,493 --> 00:22:50,537 akcją podjętą w Rosji. Tak. 272 00:22:51,788 --> 00:22:54,832 Bez nadzoru, kontroli czy oficjalnej zgody? 273 00:22:54,833 --> 00:22:55,834 Tak. 274 00:22:56,460 --> 00:22:58,837 Nie bez powodu istnieją protokoły. 275 00:22:59,713 --> 00:23:03,841 A czasem istnieją powody, by je pomijać. 276 00:23:03,842 --> 00:23:07,595 Jaki mógł być powód pominięcia ich na każdym etapie? 277 00:23:07,596 --> 00:23:09,723 Ta komisja stanowi odpowiedź samą w sobie. 278 00:23:11,350 --> 00:23:13,059 To nie jest służba cywilna. 279 00:23:13,060 --> 00:23:14,645 To służby bezpieczeństwa. 280 00:23:15,479 --> 00:23:17,939 Zdobycie niezbędnych zgód zajęłoby tyle czasu, 281 00:23:17,940 --> 00:23:20,526 że szansa na podjęcie działań by przepadła. 282 00:23:21,026 --> 00:23:23,653 Pytacie, jak to sfinansowałam? 283 00:23:23,654 --> 00:23:26,531 Odpowiedź brzmi: z wielkim trudem. 284 00:23:26,532 --> 00:23:29,534 Mam dbać o bezpieczeństwo tego państwa, 285 00:23:29,535 --> 00:23:32,995 dysponując funduszami odpowiednimi dla wiejskiego festynu. 286 00:23:32,996 --> 00:23:36,207 To jakby zostać wysłanym w środek strzelaniny z ołówkiem. 287 00:23:36,208 --> 00:23:39,460 Ołówkiem, na który trzeba mieć zgodę podkomisji. 288 00:23:39,461 --> 00:23:42,381 Budżety Park wzrosły w zeszłym roku o ponad 4%. 289 00:23:43,298 --> 00:23:46,843 Biorąc pod uwagę, że koszty operacyjne wzrosły dwukrotnie szybciej, 290 00:23:46,844 --> 00:23:48,345 wciąż mamy deficyt. 291 00:23:49,972 --> 00:23:51,722 Dokonywałam cięć. 292 00:23:51,723 --> 00:23:53,766 Trochę tu, trochę tam. 293 00:23:53,767 --> 00:23:57,645 Ale nie powinniście pytać, jak to sfinansowałam. 294 00:23:57,646 --> 00:24:01,607 Powinniście raczej pytać, jak sfinansuję kolejną operację, 295 00:24:01,608 --> 00:24:04,194 następną i jeszcze następną. 296 00:24:05,445 --> 00:24:10,158 Właśnie to nie daje mi spać po nocach, panowie. 297 00:24:27,301 --> 00:24:28,302 Co się dzieje? 298 00:24:31,054 --> 00:24:32,848 Dokąd nas zabieracie? 299 00:25:30,656 --> 00:25:32,658 Mieliście nas zabrać do Park. To… 300 00:25:36,453 --> 00:25:37,829 Co tu się odpierdala? 301 00:25:47,047 --> 00:25:48,507 Co to jest? Czyj to samolot? 302 00:25:54,054 --> 00:25:55,055 Słyszycie? 303 00:26:01,562 --> 00:26:03,897 Rozumiecie, że jesteśmy czynnymi agentami, prawda? 304 00:26:04,982 --> 00:26:06,400 Taverner wie, że tu jesteśmy? 305 00:26:10,153 --> 00:26:12,281 - Dobra. Czy możecie… - Siadaj. 306 00:26:17,452 --> 00:26:18,453 Czekać. 307 00:26:44,229 --> 00:26:46,231 Do tego punktu mieliśmy sygnał? 308 00:26:47,649 --> 00:26:48,650 Mhm. 309 00:26:50,277 --> 00:26:51,278 I co teraz? 310 00:26:53,405 --> 00:26:55,866 Teraz zaczniecie pracować na swoje wynagrodzenie. 311 00:26:59,661 --> 00:27:01,496 Igła w stogu siana, nie? 312 00:27:02,414 --> 00:27:04,333 Wiecie, jak taką igłę znaleźć? 313 00:27:05,834 --> 00:27:07,169 Zjarać jebany stóg siana. 314 00:27:08,754 --> 00:27:09,755 Zgadza się. 315 00:27:19,014 --> 00:27:22,183 Zgadnij, ile Taverner wydała na klamkę w drzwiach. 316 00:27:22,184 --> 00:27:23,519 - Czterdzieści funtów? - Nie. 317 00:27:24,520 --> 00:27:26,020 - Sześćdziesiąt? - Więcej. 318 00:27:26,021 --> 00:27:27,648 - Dwieście? - Nie przeglądaj jej rzeczy. 319 00:27:28,357 --> 00:27:33,569 Wydała 512 funtów plus VAT za komplet zabytkowych klamek z motywem kwiatowym. 320 00:27:33,570 --> 00:27:35,363 - Cholera, pół mojego czynszu. - No. 321 00:27:35,364 --> 00:27:38,074 - Możecie przestać? - Co robisz na jej laptopie? 322 00:27:38,075 --> 00:27:42,621 Jeśli musisz wiedzieć, choć nie musisz, Lamb kazał mi śledzić Cantora. 323 00:27:43,205 --> 00:27:45,039 Zresztą co cię to obchodzi? 324 00:27:45,040 --> 00:27:46,916 Taverner pożegnała cię gromkim „hej-Ho”. 325 00:27:46,917 --> 00:27:48,585 Co zamierzasz? 326 00:27:49,378 --> 00:27:51,921 - Znajdź posadę u niej. Zmienia życie. - Tak. 327 00:27:51,922 --> 00:27:54,131 Zawsze was sobie wyobrażałem razem. 328 00:27:54,132 --> 00:27:55,508 Serio? 329 00:27:55,509 --> 00:27:57,593 Uprawiałeś kiedykolwiek seks z kobietą? 330 00:27:57,594 --> 00:27:59,345 Miałeś związki w prawdziwym życiu? 331 00:27:59,346 --> 00:28:00,764 To jest żałosne. 332 00:28:15,737 --> 00:28:17,155 Nie wyglądasz na szpieżkę. 333 00:28:17,906 --> 00:28:21,576 Ja? Gdybym wyglądała, kiepska była ze mnie szpieżka, nie? 334 00:28:21,577 --> 00:28:24,162 Gdybyś była dobrą szpieżką, nie tkwiłabyś w Slough House. 335 00:28:25,163 --> 00:28:26,290 To kim jesteś? 336 00:28:27,875 --> 00:28:29,125 To bardzo dobre pytanie. 337 00:28:29,126 --> 00:28:33,212 Kiedy zaczynałyśmy, większość kobiet pełniła funkcje pomocnicze. 338 00:28:33,213 --> 00:28:35,924 I nie zawsze pomagałyśmy odpowiednim osobom. 339 00:28:39,511 --> 00:28:40,804 Wyrazy współczucia. 340 00:28:42,764 --> 00:28:43,765 Był palantem. 341 00:28:44,850 --> 00:28:46,435 Nie brakuje ich. 342 00:28:47,352 --> 00:28:48,895 Teraz już się nie zmieni. 343 00:28:48,896 --> 00:28:51,106 Kimkolwiek był, nie mógł być nikim innym. 344 00:29:00,449 --> 00:29:02,742 Czasem rozmowy o takich rzeczach pomagają. 345 00:29:02,743 --> 00:29:03,744 Nie. 346 00:29:05,829 --> 00:29:06,997 Trudno ci się dziwić. 347 00:29:12,461 --> 00:29:14,588 - Westward Ho. - Spierdalaj. 348 00:29:15,255 --> 00:29:17,591 Dobra. Przejrzałem kalendarz Cantora. 349 00:29:18,634 --> 00:29:21,427 Dwa razy w tygodniu chodzi na boks, raz w tygodniu na jogę, 350 00:29:21,428 --> 00:29:26,349 jakiś tam sommelier, teatr, sporo wytwornych kolacji. 351 00:29:26,350 --> 00:29:30,270 Dwa razy w miesiącu chodzi na lekcje baletu dla dzieci w Hampstead. 352 00:29:31,021 --> 00:29:32,022 To dziś. 353 00:29:32,606 --> 00:29:34,358 - Ma dzieci? - Nie. 354 00:29:35,901 --> 00:29:37,318 Jeśli nie jest pedofilem, 355 00:29:37,319 --> 00:29:39,738 na chuj mu lekcje baletu dla dzieci? 356 00:29:53,418 --> 00:29:54,628 Dlaczego ty? 357 00:29:55,921 --> 00:29:57,214 - Co? - Dlaczego… 358 00:29:58,757 --> 00:30:00,592 Dlaczego ty? Twoje nazwisko? 359 00:30:01,635 --> 00:30:02,969 Chodzi o zamach w Kazaniu? 360 00:30:02,970 --> 00:30:06,056 Taverner mogła przejąć tożsamość dowolnego martwego agenta, 361 00:30:07,266 --> 00:30:10,352 ale wybrała jedyną agentkę, której śmierć była sfingowana. 362 00:30:18,819 --> 00:30:19,987 A jeśli jestem… 363 00:30:21,446 --> 00:30:22,865 jej planem awaryjnym? 364 00:30:25,617 --> 00:30:26,660 Kozłem ofiarnym. 365 00:30:35,335 --> 00:30:36,879 Musimy porozmawiać z Taverner. 366 00:30:39,840 --> 00:30:41,299 Wiecie co, zjeby? 367 00:30:41,300 --> 00:30:42,758 Jesteśmy czynnymi agentami. 368 00:30:42,759 --> 00:30:44,177 - Siedź, kurwa! - Mamy cenne… 369 00:30:44,178 --> 00:30:46,304 Okej, okej. Przepraszam. 370 00:30:46,305 --> 00:30:50,516 Macie pojęcie, co się dzieje, odkąd nas zgarnęliście? 371 00:30:50,517 --> 00:30:51,642 Jakiekolwiek pojęcie? 372 00:30:51,643 --> 00:30:53,019 Mówię wam, 373 00:30:53,020 --> 00:30:56,439 jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, co do tego, co każą wam tu robić, 374 00:30:56,440 --> 00:30:58,901 musicie w tej chwili połączyć mnie z Park. 375 00:30:59,985 --> 00:31:01,320 W przeciwnym razie, 376 00:31:02,487 --> 00:31:04,906 kiedy wyleje się gówno i to wszystko się skończy, 377 00:31:04,907 --> 00:31:06,115 osobiście ręczę, 378 00:31:06,116 --> 00:31:09,119 że w ciągu miesiąca zostaniecie zesłani do Slough House. 379 00:31:11,371 --> 00:31:13,332 Jeden telefon. 380 00:31:20,339 --> 00:31:22,716 Dzwoni River Cartwright. 381 00:31:23,634 --> 00:31:24,718 Mam go połączyć? 382 00:31:27,930 --> 00:31:29,222 Cartwright, czego chcesz? 383 00:31:29,223 --> 00:31:30,682 Jestem z Sid Baker. 384 00:31:31,683 --> 00:31:34,519 Chce wiedzieć, czy może pani ręczyć za jej bezpieczeństwo. 385 00:31:34,520 --> 00:31:35,687 Daj ją do telefonu. 386 00:31:39,024 --> 00:31:40,399 Baker? 387 00:31:40,400 --> 00:31:41,944 Co się dzieje? 388 00:31:44,780 --> 00:31:45,781 Słuchaj, Sid… 389 00:31:48,033 --> 00:31:50,702 Twoją tożsamość wykorzystano podczas nieoficjalnego zamachu. 390 00:31:51,453 --> 00:31:56,333 By zapobiec eskalacji konfliktu, zgodziłam się przekazać cię GRU. 391 00:31:56,917 --> 00:31:58,919 Zostaniesz zabrana do Moskwy, 392 00:31:59,878 --> 00:32:03,006 gdzie pozostaniesz do czasu, aż ustalimy szczegóły wymiany. 393 00:32:04,633 --> 00:32:06,301 Jak długo to potrwa? 394 00:32:07,219 --> 00:32:08,303 Kilka miesięcy… 395 00:32:09,555 --> 00:32:10,681 Nie więcej. 396 00:32:12,641 --> 00:32:13,642 Proszę pani. 397 00:32:17,396 --> 00:32:19,147 Czemu powiedziała pani wszystkim, że zginęłam? 398 00:32:22,192 --> 00:32:24,111 Uznałam, że to się może przydać. 399 00:32:25,445 --> 00:32:29,490 Nie mogę stracić agenta, który dokonał zamachu. 400 00:32:29,491 --> 00:32:32,451 Ciebie mogę na kilka miesięcy stracić. 401 00:32:32,452 --> 00:32:34,537 NUMER NIEZNANY 402 00:32:34,538 --> 00:32:36,915 Musisz mi w tej kwestii zaufać, Sidonie. 403 00:32:42,212 --> 00:32:43,213 Wasilij? 404 00:32:52,472 --> 00:32:54,183 I co? Co powiedziała? 405 00:32:55,851 --> 00:32:56,977 Sid? 406 00:32:59,771 --> 00:33:04,318 Że mnie odzyska i żeby jej zaufać. 407 00:33:06,445 --> 00:33:07,446 Zaufać jej? 408 00:33:20,709 --> 00:33:21,960 Oni mnie zabiją. 409 00:33:29,176 --> 00:33:32,261 Sprawdzam właśnie plan lotu. 410 00:33:32,262 --> 00:33:33,721 Nie zabierają jej do Rosji. 411 00:33:33,722 --> 00:33:35,224 Lecą z nią do Sofii. 412 00:33:39,019 --> 00:33:40,853 Bułgaria to teren neutralny. 413 00:33:40,854 --> 00:33:42,730 Nie będzie oficjalnie zarejestrowana. 414 00:33:42,731 --> 00:33:44,315 Mogą z nią zrobić, co zechcą. 415 00:33:44,316 --> 00:33:45,317 Realizujemy umowę. 416 00:33:46,360 --> 00:33:48,904 - To miała być wymiana. - Realizujemy umowę. 417 00:35:39,139 --> 00:35:40,515 Dziękuję. 418 00:35:40,516 --> 00:35:41,517 Do widzenia. 419 00:36:22,349 --> 00:36:23,475 Witam. 420 00:36:24,726 --> 00:36:27,229 Co słychać? Od wieków pani nie widziałem. 421 00:36:27,771 --> 00:36:30,231 Przepraszam. Znamy się? 422 00:36:30,232 --> 00:36:32,191 Tak. Z lekcji baletu. 423 00:36:32,192 --> 00:36:34,277 Chyba rozmawiałem z pani mężem. 424 00:36:34,278 --> 00:36:36,613 Nie. Nie sądzę. 425 00:36:37,447 --> 00:36:40,157 - Jak ma na imię pana córka? - Matilda. 426 00:36:40,158 --> 00:36:42,076 Mały rudzielec. 427 00:36:42,077 --> 00:36:44,453 Szybko dojrzała. 428 00:36:44,454 --> 00:36:46,038 Miło pana widzieć. 429 00:36:46,039 --> 00:36:47,582 - Tak. - Tak. 430 00:36:47,583 --> 00:36:49,543 - Do zobaczenia za tydzień? - Mam nadzieję. 431 00:36:50,210 --> 00:36:51,545 Do widzenia. 432 00:37:25,412 --> 00:37:28,207 WYJŚCIE EWAKUACYJNE 433 00:37:49,186 --> 00:37:51,230 - Halo? - Daj Ho do telefonu. 434 00:37:52,773 --> 00:37:54,900 Tak. U mnie świetnie. Dzięki. 435 00:37:55,859 --> 00:37:57,152 Chce z tobą rozmawiać. 436 00:37:57,736 --> 00:37:59,321 Zapytasz, co z Riverem? 437 00:38:00,030 --> 00:38:02,573 - Co mam robić? - Cantor się z kimś spotyka. 438 00:38:02,574 --> 00:38:05,201 Ma rosyjski akcent i właśnie mnie zgubiła, 439 00:38:05,202 --> 00:38:06,911 a to wymaga umiejętności. 440 00:38:06,912 --> 00:38:10,665 Załatw monitoring. Wszystkich, którzy tam wchodzą i stamtąd wychodzą. 441 00:38:10,666 --> 00:38:12,959 To brunetka. 442 00:38:12,960 --> 00:38:14,710 Niech Flyte się trochę wysili. 443 00:38:14,711 --> 00:38:16,254 Ustalcie, kim ona jest. 444 00:38:16,255 --> 00:38:17,881 Kończy nam się czas. 445 00:38:25,556 --> 00:38:29,142 Myślisz, że zabiją mnie w powietrzu, czy zabiorą w romantyczne miejsce? 446 00:38:39,152 --> 00:38:42,364 Jak wygląda romantyczna śmierć? 447 00:38:45,033 --> 00:38:46,118 Przebita Wieżą Eiffla? 448 00:38:46,702 --> 00:38:47,703 No tak. 449 00:38:50,372 --> 00:38:51,747 Solidna propozycja. 450 00:38:51,748 --> 00:38:52,833 Tak. 451 00:38:56,336 --> 00:38:58,881 - Tylko ci turyści. - Wiele godzin w kolejce. 452 00:39:03,760 --> 00:39:04,761 Piramidy? 453 00:39:06,889 --> 00:39:09,348 - Pozostając przy spiczastych budowlach. - Jeśli ładnie poproszę. 454 00:39:09,349 --> 00:39:10,809 Wstawać! 455 00:39:19,735 --> 00:39:20,819 Czekać. 456 00:39:23,030 --> 00:39:24,323 O Boże. 457 00:39:24,948 --> 00:39:27,742 Myślałam, że strzał w głowę to najgorsze, co mnie spotka, 458 00:39:27,743 --> 00:39:29,410 ale widocznie się myliłam. 459 00:39:29,411 --> 00:39:30,412 Tak. 460 00:39:33,957 --> 00:39:35,124 Kiedy po mnie przyszli, 461 00:39:35,125 --> 00:39:37,628 tylko do ciebie mogłam zwrócić się o pomoc. 462 00:39:39,505 --> 00:39:40,631 Przygnębiające, co? 463 00:39:43,759 --> 00:39:44,760 W chuj przygnębiające. 464 00:39:47,513 --> 00:39:49,556 Cieszę się, że znalazłam dom twojego dziadka. 465 00:39:51,683 --> 00:39:52,684 Lubiłam go. 466 00:39:54,353 --> 00:39:55,479 Był taki przytulny. 467 00:40:00,067 --> 00:40:01,151 Dawniej tak. 468 00:40:05,155 --> 00:40:06,156 Wiesz, on… 469 00:40:07,908 --> 00:40:09,201 miał taki zwyczaj. 470 00:40:10,452 --> 00:40:13,413 Ilekroć się mnie spodziewał, zostawiał zapalone światło. Jedno. 471 00:40:14,039 --> 00:40:15,040 Zawsze. 472 00:40:18,252 --> 00:40:19,419 I właśnie to… 473 00:40:20,587 --> 00:40:22,256 wtedy tęsknię za nim najbardziej. 474 00:40:23,632 --> 00:40:27,302 Kiedy tam wracam i wszystko jest ciemne. 475 00:40:33,684 --> 00:40:35,227 Zostawiłabym dla ciebie światło. 476 00:40:37,938 --> 00:40:39,231 Gdyby to był mój dom. 477 00:40:50,868 --> 00:40:53,453 Podobno w ciemności można się nieźle zabawić. 478 00:40:58,625 --> 00:40:59,960 Albo moglibyśmy po prostu… 479 00:41:02,796 --> 00:41:04,047 zostawić włączone światła. 480 00:41:05,549 --> 00:41:06,717 Tak sądzę. 481 00:41:08,051 --> 00:41:09,219 Tak. 482 00:41:13,891 --> 00:41:15,100 Kiedy byśmy… 483 00:41:17,644 --> 00:41:18,687 Robili różne rzeczy. 484 00:41:19,188 --> 00:41:20,271 Jasne. 485 00:41:20,272 --> 00:41:21,606 Nie chciałabym cię pospieszać. 486 00:41:21,607 --> 00:41:24,233 Nie byłoby z tym problemu. 487 00:41:24,234 --> 00:41:26,904 Minęło sporo czasu. 488 00:41:27,613 --> 00:41:28,864 Sporo czasu? 489 00:41:29,823 --> 00:41:32,618 Spędziłam trzy lata w sanatorium, więc… 490 00:41:33,327 --> 00:41:35,369 Jasne. Aż tyle to jednak nie. Jezu. 491 00:41:35,370 --> 00:41:36,662 - Spierdalaj. - Tak tylko mówię. 492 00:41:36,663 --> 00:41:37,915 - To nie… - Casanova. 493 00:41:39,708 --> 00:41:40,918 O Boże. 494 00:41:46,924 --> 00:41:48,592 Nie chcę tego robić, River. 495 00:41:53,263 --> 00:41:55,473 To jakiś absurd. 496 00:41:55,474 --> 00:41:56,557 Idziemy. 497 00:41:56,558 --> 00:41:58,936 Na pewno coś da się zrobić. 498 00:41:59,436 --> 00:42:00,853 Możemy porozmawiać… 499 00:42:00,854 --> 00:42:02,439 Proszę! Nie… Proszę! 500 00:42:17,162 --> 00:42:18,163 O kurwa. 501 00:42:20,791 --> 00:42:22,251 Naprawdę jej się podobam. 502 00:42:30,050 --> 00:42:31,051 Hej! 503 00:42:33,804 --> 00:42:34,846 {\an8}OBSŁUGA LOTNISKA 504 00:42:34,847 --> 00:42:36,223 Zatrzymać Cartwrighta! 505 00:42:43,105 --> 00:42:45,607 - Wysiadaj! - Stać! 506 00:42:49,278 --> 00:42:50,821 Łapać Baker! Ucieka! 507 00:42:54,741 --> 00:42:56,076 Jedź! 508 00:42:58,078 --> 00:43:01,874 - Wstrzymać ogień! Potrzebujemy jej żywej! - Dawaj! 509 00:43:03,458 --> 00:43:04,835 Wstrzymać ogień! 510 00:43:05,335 --> 00:43:06,461 Nie strzelać! 511 00:43:07,671 --> 00:43:09,214 Nie strzelać! 512 00:43:19,474 --> 00:43:21,602 River, kręcimy się w kółko! 513 00:44:15,030 --> 00:44:15,948 Pierdolcie się! 514 00:44:16,782 --> 00:44:18,575 {\an8}NIE PALIĆ W PROMIENIU 15 METRÓW 515 00:44:58,824 --> 00:45:00,116 - Co robisz? - Biegnij. 516 00:45:00,117 --> 00:45:02,368 - Jedź dalej. - Oni nie chcą mnie. Chcą ciebie. 517 00:45:02,369 --> 00:45:04,078 - Jedź dalej. - Sid… 518 00:45:04,079 --> 00:45:06,247 Kurwa, nie ma na to czasu, okej? 519 00:45:06,248 --> 00:45:08,417 - Zajmę ich. Biegnij. - Jezu. 520 00:45:09,418 --> 00:45:10,502 Czekaj. Zaczekaj. 521 00:45:14,131 --> 00:45:15,799 - Na to masz czas? - Cóż… 522 00:45:16,383 --> 00:45:18,969 Jezu. Do kurwy nędzy. 523 00:45:50,125 --> 00:45:51,668 Wysiadaj! 524 00:45:52,211 --> 00:45:53,504 Otwórz drzwi! 525 00:45:54,171 --> 00:45:55,339 Gdzie ona jest? 526 00:45:56,715 --> 00:45:57,925 Gdzie ona jest? 527 00:45:59,301 --> 00:46:00,802 Gdzie ona, kurwa, jest? 528 00:47:15,002 --> 00:47:17,004 NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK