1 00:00:09,218 --> 00:00:12,930 NA PODSTAWIE PRAWDZIWEJ PLOTKI 2 00:00:33,575 --> 00:00:34,700 Jezu. 3 00:00:34,701 --> 00:00:37,870 - Mama Mac. - Dzień dobry, panie Harrelson. 4 00:00:37,871 --> 00:00:39,205 Co ty tu robisz? 5 00:00:39,206 --> 00:00:43,209 Siedzę sobie i rozkoszuję się pierwszym Boskim pocałunkiem słońca. 6 00:00:43,210 --> 00:00:45,628 Jak spałeś, słodki książę? 7 00:00:45,629 --> 00:00:49,423 Nienajlepiej. Jak pamiętasz, strzelono do mnie. 8 00:00:49,424 --> 00:00:51,133 No tak. 9 00:00:51,134 --> 00:00:53,469 Przykro mi, że nie wypocząłeś. 10 00:00:53,470 --> 00:00:57,181 Mamy dobre Cheeriosy o smaku jabłek z cynamonem. 11 00:00:57,182 --> 00:00:59,058 Przygotować ci miseczkę? 12 00:00:59,059 --> 00:01:00,769 Nie gniewasz się za wczoraj? 13 00:01:01,603 --> 00:01:04,480 Jestem na ciebie bezgranicznie wściekła. 14 00:01:05,065 --> 00:01:08,526 Gotuje się we mnie jak w garnku z rakami. 15 00:01:08,527 --> 00:01:11,446 Ale nie martwię się, bo znalazłam rozwiązanie. 16 00:01:12,364 --> 00:01:13,698 Czyli? 17 00:01:13,699 --> 00:01:18,369 Twoje cuchnące paczuli dupsko wyleci stąd w podskokach, 18 00:01:18,370 --> 00:01:20,454 zanim narobisz więcej problemów. 19 00:01:20,455 --> 00:01:24,584 Myślisz, że ci geriatrycy zostawią cię w spokoju? 20 00:01:24,585 --> 00:01:27,920 Przyjadą tu po ciebie. A ja na to nie pozwolę. 21 00:01:27,921 --> 00:01:30,756 Ma cię tu już dawno nie być. 22 00:01:30,757 --> 00:01:32,843 Przekroczyłeś granicę, Harrelson. 23 00:01:34,052 --> 00:01:38,682 A zza tej granicy nie ma już powrotu. 24 00:01:41,727 --> 00:01:43,103 Tościka? 25 00:02:21,016 --> 00:02:23,894 {\an8}BRACIA 26 00:02:25,312 --> 00:02:30,024 Dzisiaj wychodzimy do świata ludzi. Dobrze, mała syrenko? 27 00:02:30,025 --> 00:02:34,695 Nie zgłosiłeś jeszcze kandydatury, więc to taka próba generalna. 28 00:02:34,696 --> 00:02:36,531 Aktorzy uwielbiają wyzwania, 29 00:02:36,532 --> 00:02:39,116 więc potraktuj to jak życiową rolę. 30 00:02:39,117 --> 00:02:42,621 Grasz Matthew McConaugheya, który jest zwykłą osobą. 31 00:02:43,372 --> 00:02:45,123 Łatwizna. Jestem zwykłą osobą. 32 00:02:46,792 --> 00:02:49,378 Jesteś taki zabawny. Żona śmieje się non stop? 33 00:03:06,562 --> 00:03:08,188 Waniliowe. A dla ciebie? 34 00:03:19,575 --> 00:03:21,284 - Jak leci? - Dobrze. 35 00:03:21,285 --> 00:03:23,579 Matthew, weźmiesz na ręce moich synów? 36 00:03:24,329 --> 00:03:25,330 Pewnie. 37 00:03:28,792 --> 00:03:30,210 Chce już do mamy. 38 00:03:33,338 --> 00:03:35,256 Hej, McConaughey! 39 00:03:35,257 --> 00:03:36,884 - Hej! - Masz skręta? 40 00:03:37,467 --> 00:03:39,303 Byłoby fajniej, gdybyś miał. 41 00:03:55,944 --> 00:03:57,487 Chłopaki. 42 00:03:58,071 --> 00:03:59,447 Powiedzcie barbecue. 43 00:03:59,448 --> 00:04:00,865 - Barbecue. - Super. 44 00:04:00,866 --> 00:04:02,492 - Już? - Pięknie. 45 00:04:04,203 --> 00:04:07,330 Kocie, komuś ty porozdawał mój numer? 46 00:04:07,331 --> 00:04:10,917 Wydzwaniają do mnie jacyś wściekli seniorzy. 47 00:04:10,918 --> 00:04:15,254 Gadają o tobie, twoim ojcu i cieńszych książkach telefonicznych. 48 00:04:15,255 --> 00:04:19,635 To numer służbowy. Do takich głupot możemy ci załatwić twój własny. 49 00:04:20,302 --> 00:04:22,178 Znowu oni. 50 00:04:22,179 --> 00:04:23,304 Dobra. 51 00:04:23,305 --> 00:04:25,015 - Posłuchaj. O kurwa… - Jezu. 52 00:04:26,892 --> 00:04:28,559 Za szybko się obróciłem. 53 00:04:28,560 --> 00:04:30,353 - Już dobrze? - To źli ludzie 54 00:04:30,354 --> 00:04:35,066 i mają myśleć, że jestem daleko stąd, więc odbierz i powiedz „aloha”. 55 00:04:35,067 --> 00:04:37,318 - Nie, sam odbierz. - Nie, ty odbierz. 56 00:04:37,319 --> 00:04:39,946 - Odbierz! To twoi znajomi. - Żadni znajomi. 57 00:04:39,947 --> 00:04:41,531 - Chcą mnie zabić! - Boże… 58 00:04:41,532 --> 00:04:43,115 - Odbierz. - Dobra. 59 00:04:43,116 --> 00:04:44,659 Halo-ha. 60 00:04:44,660 --> 00:04:45,702 Aloha. 61 00:04:46,537 --> 00:04:49,747 - Przepraszam, nie słyszę przez… - Aleksandretta obrożna. 62 00:04:49,748 --> 00:04:51,999 - Aleksandretta obunożna. - Obrożna. 63 00:04:52,000 --> 00:04:54,210 Głośne i irytujące ptaszysko. 64 00:04:54,211 --> 00:04:56,296 Rodzima dla Hawajów. 65 00:04:58,632 --> 00:05:00,551 Nie, nie może teraz rozmawiać. 66 00:05:01,385 --> 00:05:02,886 Pływa. 67 00:05:03,512 --> 00:05:08,225 Surfuje po morzu hawajskim, znanym również jako Pacyfik. 68 00:05:10,102 --> 00:05:11,520 Tak, jest na Hawajach. 69 00:05:14,690 --> 00:05:17,609 - Skurwiel zwiał z miasta. - Sukinsyn. 70 00:05:18,819 --> 00:05:21,946 Byłaś genialna. Myślałaś o aktorstwie? 71 00:05:21,947 --> 00:05:23,573 Co się, do diabła, dzieje? 72 00:05:23,574 --> 00:05:25,950 Nie martw się tymi dziadkami. 73 00:05:25,951 --> 00:05:28,202 Bo widzisz, dowiedziałem się czegoś 74 00:05:28,203 --> 00:05:33,667 i jeśli okaże się prawdą, tak wiesz, najprawdziwszą prawdą, to puf! 75 00:05:34,251 --> 00:05:35,543 Rzeczywistość znika, 76 00:05:35,544 --> 00:05:40,381 a my wprost po tęczy trafiamy do innego wszechświata, 77 00:05:40,382 --> 00:05:41,549 pełen Matrix, 78 00:05:41,550 --> 00:05:44,887 przez króliczą norę, klimaty Narni. Nadążasz? 79 00:05:46,305 --> 00:05:47,514 Długo tak wisiałeś? 80 00:05:48,432 --> 00:05:50,684 To dotyczy Matthew. 81 00:05:52,102 --> 00:05:54,437 Boże. To bardzo dramatyczne. 82 00:05:54,438 --> 00:05:55,897 A jakie ma być? 83 00:05:55,898 --> 00:05:58,983 - Jestem cholernym aktorem. - Woody, kocham cię, 84 00:05:58,984 --> 00:06:01,235 ale chyba mózg ci się usmażył. 85 00:06:01,236 --> 00:06:03,821 - Serio? - Nie mam na to teraz czasu. 86 00:06:03,822 --> 00:06:05,531 Matthew też nie, jasne? 87 00:06:05,532 --> 00:06:07,992 Ma sporo na głowie. Całe to kandydowanie. 88 00:06:07,993 --> 00:06:11,746 Nie potrzebuje tego chaosu, który próbujesz rozpętać. 89 00:06:11,747 --> 00:06:17,335 Kotku, mama Mac robi wszystko, żeby jak najszybciej nas stąd wykurzyć. 90 00:06:17,336 --> 00:06:22,048 Muszę z kimś o tym pogadać, bo inaczej mnie rozsadzi. 91 00:06:22,049 --> 00:06:24,175 Z kim innym pogadaj o tym spisku, 92 00:06:24,176 --> 00:06:27,638 który z pewnością jest prawdziwy. Chcę jednego spokojnego dnia. 93 00:06:28,430 --> 00:06:30,140 Nie mogę nic zagwarantować. 94 00:06:33,435 --> 00:06:36,145 Mogłabym porwać na chwilę tego przystojniaka? 95 00:06:36,146 --> 00:06:37,355 Sekundkę. 96 00:06:37,356 --> 00:06:39,023 Właśnie poznałam Lucy 97 00:06:39,024 --> 00:06:43,945 i rozmawiałyśmy o polityce, którą się żywo interesujesz, więc… 98 00:06:43,946 --> 00:06:45,488 Jestem pana wielką fanką. 99 00:06:45,489 --> 00:06:47,865 Obejrzałam Witaj w klubie 84 razy. 100 00:06:47,866 --> 00:06:48,909 Dziękuję. 101 00:06:50,077 --> 00:06:52,537 Przeżywam teraz trudny okres. 102 00:06:52,538 --> 00:06:55,206 Moja mama zmarła i próbujemy sprzedać jej dom. 103 00:06:55,207 --> 00:06:59,377 Ale ponieważ program ulg Chapter 313 miał duży wpływ na wiejskie OS, 104 00:06:59,378 --> 00:07:02,505 teraz boleśnie odczuwamy skutki jego wygaśnięcia. 105 00:07:02,506 --> 00:07:04,841 Mógłby mi pan coś doradzić? 106 00:07:04,842 --> 00:07:07,051 Tak, to jest dopiero zagwozdka. 107 00:07:07,052 --> 00:07:08,594 Co sądzisz, Matthew? 108 00:07:08,595 --> 00:07:10,973 - Ulgi? - Zwolnienia podatkowe. 109 00:07:12,933 --> 00:07:14,476 313, tak? 110 00:07:15,769 --> 00:07:18,855 Najpierw zastanówmy się, dlaczego trzy i trzy… 111 00:07:18,856 --> 00:07:22,191 313 zostało w ogóle uchwalone. 112 00:07:22,192 --> 00:07:25,319 A potem: komu to pomogło, dlaczego i w jaki sposób? 113 00:07:25,320 --> 00:07:26,988 Kiedy, gdzie, komu? 114 00:07:26,989 --> 00:07:28,115 Bo idę do domu. 115 00:07:28,615 --> 00:07:30,783 Powiedziała pani wiejskie OS? 116 00:07:30,784 --> 00:07:34,078 Przyjdziemy z zewnątrz, przyjrzymy się temu obiektywnie, 117 00:07:34,079 --> 00:07:36,914 zanim subiektywnie będziemy… 118 00:07:36,915 --> 00:07:39,876 O Boże, właśnie dostałam esemesa. 119 00:07:39,877 --> 00:07:42,920 Twój największy koń uciekł i biega po farmie. 120 00:07:42,921 --> 00:07:45,256 - Musisz złapać go na lasso. - Tak. 121 00:07:45,257 --> 00:07:46,799 Tylko on to potrafi. 122 00:07:46,800 --> 00:07:49,385 Tylko on jest dość silny. Musimy uciekać. 123 00:07:49,386 --> 00:07:52,138 - No to… - Kondolencje z powodu mamy. 124 00:07:52,139 --> 00:07:53,806 Miło było poznać. 125 00:07:53,807 --> 00:07:55,057 Dzięki wielkie. 126 00:07:55,058 --> 00:07:57,935 Muszę się trochę podszkolić. 127 00:07:57,936 --> 00:07:59,604 Co ty nie powiesz? 128 00:07:59,605 --> 00:08:02,857 Nie nadrobisz tego pokazem strojów kąpielowych i talentów. 129 00:08:02,858 --> 00:08:04,483 Zrozumiano, Miss Agent? 130 00:08:04,484 --> 00:08:06,861 Kampania to nie reklama Lincolna. 131 00:08:06,862 --> 00:08:11,240 Nie wystarczy gapić się w szybę i gadać od rzeczy, licząc na lepsze drogi. 132 00:08:11,241 --> 00:08:15,661 Jasne? Masz być ekspertem w sprawach ważnych dla wyborców. 133 00:08:15,662 --> 00:08:18,539 - Masz znać… - Dobra, przygotuję się. 134 00:08:18,540 --> 00:08:21,792 Ta kampania to całe moje życie. 135 00:08:21,793 --> 00:08:25,004 Dla ciebie to łechtanie ego, ale dla mnie to całe życie. 136 00:08:25,005 --> 00:08:28,299 Nie mam męża, nie mam dzieci, nie mam stałego domu. 137 00:08:28,300 --> 00:08:30,927 Od 17 lat nie mam czasu na dentystę. 138 00:08:30,928 --> 00:08:36,308 Te wszystkie problemy pojawiły się przede mną, ale ustalmy sobie jedno. 139 00:08:36,850 --> 00:08:40,479 Dla mnie to też jest ważne. Dlatego kandyduję na gubernatora. 140 00:08:41,355 --> 00:08:45,274 I tak, muszę się doszkolić. To by nie przeszło w trakcie kampanii. 141 00:08:45,275 --> 00:08:48,820 Rozumiem to. Ale jak mówię, że się przygotuję, to to zrobię. 142 00:08:54,034 --> 00:08:55,911 Podesłać ci podcasty? 143 00:08:56,620 --> 00:08:59,373 Dobra, wyluzuj. Wdech i wydech. 144 00:09:12,678 --> 00:09:14,429 Drugi okręg. 145 00:09:15,806 --> 00:09:16,807 Jasne. 146 00:09:22,229 --> 00:09:25,189 - Nic mu nie jest? - Tak reaguje na stres. 147 00:09:25,190 --> 00:09:27,984 To pozwala mu poczuć, że ma kontrolę. 148 00:09:27,985 --> 00:09:29,819 Czysty dom, czysty umysł. 149 00:09:29,820 --> 00:09:31,029 Same plusy. 150 00:09:31,655 --> 00:09:36,243 Przygotowując się do Sing 2, wyszorował komin od środka. 151 00:09:37,286 --> 00:09:39,830 - Może weźmie się za nasz autobus? - Co nie? 152 00:09:40,956 --> 00:09:42,499 Boże, żyję w autobusie. 153 00:09:43,458 --> 00:09:44,501 Ma cię tu nie być. 154 00:09:45,669 --> 00:09:47,045 Recydywa. 155 00:09:55,804 --> 00:09:58,764 Dzień dobry, Wyatt. Nie jesteś ubrany? 156 00:09:58,765 --> 00:10:01,560 Hej, tato. Pisałem dziennik, kiedy… 157 00:10:03,937 --> 00:10:05,730 River nie jadł śniadania. 158 00:10:05,731 --> 00:10:09,318 - Ty miałeś go nakarmić. - Sorki. Ciocia Joy przejęła kuchnię. 159 00:10:10,027 --> 00:10:12,195 Dzień dobry. 160 00:10:12,196 --> 00:10:14,072 Mogę przenieść mięso do garażu? 161 00:10:14,740 --> 00:10:16,532 Wolałbym nie, ale… 162 00:10:16,533 --> 00:10:17,825 Co my tu mamy? 163 00:10:17,826 --> 00:10:19,452 - Dzień dobry. - Cześć. 164 00:10:19,453 --> 00:10:23,873 - Żadnego telefonu przed śniadaniem. - Boże, sorki. Dałam jej swój. 165 00:10:23,874 --> 00:10:25,541 Wyłącz i zjedz śniadanie. 166 00:10:25,542 --> 00:10:28,044 - Okej. - Hej, Wyatt. Chodź no tu. 167 00:10:28,045 --> 00:10:29,962 Ubierz się. Masz robotę. 168 00:10:29,963 --> 00:10:32,840 Kai zajęła mi łazienkę. Nie chciałem jej przeszkadzać. 169 00:10:32,841 --> 00:10:35,469 - Mogę pożyczyć twoją bluzę? - Wolałbym nie. 170 00:10:36,303 --> 00:10:37,471 Trochę za późno. 171 00:10:38,222 --> 00:10:39,223 Matthew. 172 00:10:40,057 --> 00:10:41,140 Tak? 173 00:10:41,141 --> 00:10:44,810 Czy tylko ja uważam, że Harrelsonowie powinni już wyjechać? 174 00:10:44,811 --> 00:10:47,564 Od tygodnia sieją tylko zamęt. 175 00:10:48,982 --> 00:10:53,486 Wiesz, że River stoi na autobusie, bo Woody pokazał mu, jak tam wleźć? 176 00:10:53,487 --> 00:10:54,612 Nie. 177 00:10:54,613 --> 00:10:56,614 River! Złaź stamtąd! 178 00:10:56,615 --> 00:10:59,909 Że też nie przeszkadza ci ta inwazja Harrelsonów. 179 00:10:59,910 --> 00:11:02,703 Widziałam, jak żona Woody’ego patrzy na Matthew. 180 00:11:02,704 --> 00:11:05,331 Wystarczy. Cieszymy się z ich wizyty. 181 00:11:05,332 --> 00:11:06,999 Oczywiście. 182 00:11:07,000 --> 00:11:09,418 Dobrze, że nie czujecie się zdominowani 183 00:11:09,419 --> 00:11:12,588 przez te wszystkie hipisowskie dzieciaki wokół. 184 00:11:12,589 --> 00:11:14,340 To tylko dwie dziewczyny. 185 00:11:14,341 --> 00:11:17,635 Co oznacza, że przestałaś być w centrum uwagi. 186 00:11:17,636 --> 00:11:21,348 Pozwolicie, że pożyczę waszą babcię? 187 00:11:22,057 --> 00:11:24,392 To ten twój wielki plan? 188 00:11:24,393 --> 00:11:27,103 Kampania oszczerstw wobec mojej rodziny? 189 00:11:27,104 --> 00:11:31,983 Co? Jestem tylko uroczą staruszką, która czeka, aż Pan zabierze ją do siebie. 190 00:11:31,984 --> 00:11:35,820 Nigdzie się nie ruszę, póki nie poznam prawdy o mnie i Matthew. 191 00:11:35,821 --> 00:11:37,656 Nie boję się ciebie, mamo Mac. 192 00:11:40,826 --> 00:11:42,244 Rany, jest przerażająca. 193 00:11:51,003 --> 00:11:52,004 Cześć, ojcze. 194 00:11:52,838 --> 00:11:56,382 Córko, chciałbym z tobą o czymś pomówić. 195 00:11:56,383 --> 00:11:58,134 Po co ten dramatyzm? 196 00:11:58,135 --> 00:11:59,761 Czemu wszyscy powtarzają… 197 00:12:00,721 --> 00:12:01,722 Słuchaj… 198 00:12:03,724 --> 00:12:05,184 Mama Mac wyznała mi, 199 00:12:06,059 --> 00:12:10,480 że znała się z moim ojcem, w sensie wiesz, znała się. 200 00:12:11,648 --> 00:12:13,399 - Okej? - Biblijnie. 201 00:12:13,400 --> 00:12:18,363 I zasugerowała, że ojciec Matthew może nie być jego ojcem. 202 00:12:19,114 --> 00:12:20,282 Co oznacza… 203 00:12:23,493 --> 00:12:25,203 Że możecie być braćmi? 204 00:12:25,204 --> 00:12:27,372 - Tak. - Jasna cholera. 205 00:12:28,290 --> 00:12:29,583 Jasna cholera. 206 00:12:30,542 --> 00:12:32,960 Trzymasz się? Jak się z tym czujesz? 207 00:12:32,961 --> 00:12:34,712 Czy się trzy… Czuję wszystko. 208 00:12:34,713 --> 00:12:37,424 To mój przyjaciel. Byłoby wspaniale. 209 00:12:38,050 --> 00:12:40,843 Ale ojciec był dla niego tak ważny, 210 00:12:40,844 --> 00:12:43,971 więc to mogłoby złamać mu serce. 211 00:12:43,972 --> 00:12:46,057 Rozpieprzyć kampanię. 212 00:12:46,058 --> 00:12:48,851 Mogłoby zakończyć naszą przyjaźń. 213 00:12:48,852 --> 00:12:52,730 Nie wiem. Nie mogę słowem pisnąć, póki nie będę miał pewności. 214 00:12:52,731 --> 00:12:54,190 Tak mi to ciąży. 215 00:12:54,191 --> 00:12:58,027 Nie mogę z nikim porozmawiać i to mnie zżera od środka. 216 00:12:58,028 --> 00:13:00,864 Tak mi przykro, tato. 217 00:13:02,115 --> 00:13:05,368 A w ogóle czemu mi to mówisz? 218 00:13:05,369 --> 00:13:09,456 Potrzebuję wielkiego umysłu, a nie znam mądrzejszej osoby niż ty. 219 00:13:11,959 --> 00:13:12,960 Dzięki. 220 00:13:14,127 --> 00:13:16,880 Dobra. Musimy zlecić badania DNA. 221 00:13:17,506 --> 00:13:20,424 Zdobyć próbkę włosów lub śliny Matthew. 222 00:13:20,425 --> 00:13:21,884 Świetne pomysły. 223 00:13:21,885 --> 00:13:24,428 Wyślemy je do laboratorium do zbadania. 224 00:13:24,429 --> 00:13:26,055 To zajmie parę tygodni. 225 00:13:26,056 --> 00:13:27,515 Nie mamy tyle czasu. 226 00:13:27,516 --> 00:13:31,644 Mama Mac nie chce, żebym się dowiedział. Próbuje nas stąd wykopać. 227 00:13:31,645 --> 00:13:35,399 Musimy wymyślić coś, co pokrzyżuje jej plany. 228 00:13:35,941 --> 00:13:37,108 Właśnie. 229 00:13:37,109 --> 00:13:38,277 Tak. 230 00:13:39,778 --> 00:13:44,907 Znam pewien niezawodny sposób, który zawsze przynosił świetne efekty. 231 00:13:44,908 --> 00:13:46,158 Chyba nie dasz im… 232 00:13:46,159 --> 00:13:47,411 Hej, dzieciaki! 233 00:13:48,203 --> 00:13:51,455 O rany, piesek. 234 00:13:51,456 --> 00:13:52,540 Zgadza się. 235 00:13:52,541 --> 00:13:56,169 Przeuroczy psiak tylko dla was. 236 00:13:56,170 --> 00:14:00,339 Wood, żadnych psów. Dziękujemy bardzo. Nie ma mowy. Bez dyskusji. 237 00:14:00,340 --> 00:14:02,258 Na Boga, co tu się dzieje? 238 00:14:02,259 --> 00:14:06,846 Po prostu stary dobry wujek Woody przekazuje Matthew i jego rodzinie 239 00:14:06,847 --> 00:14:09,057 najwspanialszy dar ze wszystkich… 240 00:14:10,225 --> 00:14:12,101 - miłość. - Miłość. 241 00:14:12,102 --> 00:14:16,355 Pogryzione meble i trzy kilo bobków, które wiadomo, kto będzie sprzątał. 242 00:14:16,356 --> 00:14:18,399 - Nie. - Można je zostawić. 243 00:14:18,400 --> 00:14:19,901 Przysłużą się glebie. 244 00:14:19,902 --> 00:14:21,819 Nie chcę gówna w ogrodzie. 245 00:14:21,820 --> 00:14:23,863 Nie będzie go aż tyle. 246 00:14:23,864 --> 00:14:25,489 Mały Woody to szczeniaczek. 247 00:14:25,490 --> 00:14:27,658 - Mały Woody? - Jakkolwiek go nazwą. 248 00:14:27,659 --> 00:14:29,285 Kocham Małego Woody’ego. 249 00:14:29,286 --> 00:14:30,453 No proszę. 250 00:14:30,454 --> 00:14:33,789 Pocieszcie się nim parę godzin, ale to nie nasz pies. 251 00:14:33,790 --> 00:14:36,459 Macie dokończyć obowiązki przed zachodem słońca. 252 00:14:36,460 --> 00:14:38,127 Tak jest. 253 00:14:38,128 --> 00:14:40,839 Sorki, ale co tu się dzieje? 254 00:14:41,465 --> 00:14:44,175 Czasami, gdy robi się zamieszanie, 255 00:14:44,176 --> 00:14:48,472 tata zachowuje się jak generał i ustawia nas w szeregu, tak wiesz… 256 00:14:49,515 --> 00:14:51,182 Was nie dyscyplinują? 257 00:14:51,183 --> 00:14:52,850 Jeśli serio coś odwalimy, 258 00:14:52,851 --> 00:14:55,979 ale wtedy zagrywam adopcją, tacie rzednie mina i mięknie. 259 00:14:58,398 --> 00:14:59,650 I jak? 260 00:15:00,943 --> 00:15:03,736 - Co? - Całkiem nieźle, co? 261 00:15:03,737 --> 00:15:05,322 Psy są spoiwem. 262 00:15:05,822 --> 00:15:08,824 Ile rodzin na krawędzi rozwodu 263 00:15:08,825 --> 00:15:12,078 przygarnia psa i bum! wyciska kolejne dwa lata? 264 00:15:12,079 --> 00:15:15,541 Nie rozumiem tego, ale może skrywasz w sobie geniusz. 265 00:15:16,124 --> 00:15:17,291 Że co? 266 00:15:17,292 --> 00:15:19,461 Niczego nie skrywam. 267 00:15:20,003 --> 00:15:23,714 Zawsze sądziłem, że jestem oczytany i sprytny życiowo, 268 00:15:23,715 --> 00:15:27,803 a teraz muszę jeszcze dorzucić do tego geniusza. 269 00:15:30,973 --> 00:15:35,227 Wiem, że mieliśmy zagrabić liście, ale to nadal wasza posesja? 270 00:15:43,569 --> 00:15:44,611 Patrz. 271 00:15:45,904 --> 00:15:47,697 Żołądź dębu czerwonego. 272 00:15:47,698 --> 00:15:49,198 Żołądź? 273 00:15:49,199 --> 00:15:51,742 Zaraz. W lesie? To niewiarygodne. 274 00:15:51,743 --> 00:15:54,370 Zbierałem je, kiedy byłem młodszy. 275 00:15:54,371 --> 00:15:57,206 Podobało mi się to, co reprezentują. 276 00:15:57,207 --> 00:15:59,333 To tak wiele wyjaśnia. 277 00:15:59,334 --> 00:16:00,544 Niemal zbyt wiele. 278 00:16:01,461 --> 00:16:06,549 Nie no, po prostu podobało mi się, że choćby nie wiem jaki był mały, 279 00:16:06,550 --> 00:16:09,678 pewnego dnia wyrośnie z niego ogromny dąb. 280 00:16:12,431 --> 00:16:17,602 Może kiedy w siebie zwątpisz albo zapomnisz, jaka jesteś świetna, 281 00:16:17,603 --> 00:16:21,773 możesz pomyśleć o tym żołędziu i tym, jaka jesteś silna. 282 00:16:27,613 --> 00:16:29,071 Oczywiście żartuję. 283 00:16:29,072 --> 00:16:31,949 To taka metafora-żart. 284 00:16:31,950 --> 00:16:36,287 Nie żebym był kolekcjonerem żołędzi. Nie mam dla nich półki w pokoju… 285 00:16:36,288 --> 00:16:38,289 Hej, to naprawdę urocze. 286 00:16:38,290 --> 00:16:39,624 Dziękuję. 287 00:16:39,625 --> 00:16:41,751 Dzięki. Przepraszam. 288 00:16:41,752 --> 00:16:42,794 Chodźmy. 289 00:16:45,214 --> 00:16:47,632 - Zrób obrót. - Mały Woody! 290 00:16:47,633 --> 00:16:49,592 Tu są smaczki. 291 00:16:49,593 --> 00:16:51,136 Obrót. 292 00:16:52,513 --> 00:16:54,514 - Mały Woody! - Obróć się. 293 00:16:54,515 --> 00:16:56,182 Clara, skarbie. 294 00:16:56,183 --> 00:16:58,434 Możecie wrócić do swoich obowiązków? 295 00:16:58,435 --> 00:17:00,144 Nie chce zrobić obrotu. 296 00:17:00,145 --> 00:17:03,064 Bo tresura psa zajmuje mnóstwo czasu, skarbie. 297 00:17:03,065 --> 00:17:06,817 Czasu, którego nie masz. Dokończcie swoje zadania. 298 00:17:06,818 --> 00:17:08,277 Spokojnie z tymi smaczkami. 299 00:17:08,278 --> 00:17:09,487 A ja mogę je zjeść? 300 00:17:09,488 --> 00:17:11,614 A jedz, tylko nie mów mamie. 301 00:17:11,615 --> 00:17:14,366 A któż to się pojawił. 302 00:17:14,367 --> 00:17:17,371 Pan Wielkoduszny. Ukochany wujek. 303 00:17:17,871 --> 00:17:18,954 Mam cię na oku. 304 00:17:18,955 --> 00:17:22,708 Próbujesz się przypodobać, podarowując dzieciakom psiaka. 305 00:17:22,709 --> 00:17:27,838 No weź. To ojciec daje dzieciom psa, kiedy nadejdzie na to pora. 306 00:17:27,839 --> 00:17:30,758 A nie wujaszek włóczęga, który wpada z wizytą, 307 00:17:30,759 --> 00:17:32,677 wręcza prezent i odjeżdża. 308 00:17:32,678 --> 00:17:35,263 Kto się będzie musiał gnojkiem zajmować? Ja. 309 00:17:35,264 --> 00:17:37,723 Wypraszam sobie tego włóczęgę… 310 00:17:37,724 --> 00:17:39,642 - Serio? - Dobra, dotarło. 311 00:17:39,643 --> 00:17:41,018 Dotarło? Dobrze. 312 00:17:41,019 --> 00:17:43,187 Ulży ci, jeśli nauczę go toalety? 313 00:17:43,188 --> 00:17:45,439 - Ty go nauczysz? - Mam trochę wolnego. 314 00:17:45,440 --> 00:17:47,358 „Wolnego”. W tym problem. 315 00:17:47,359 --> 00:17:48,818 - Za dużo luzu. - Co? 316 00:17:48,819 --> 00:17:52,446 Wszyscy mają za dużo luzu. Zaczyna mnie to wkurzać. 317 00:17:52,447 --> 00:17:55,075 Nie potrzebuję więcej rozpraszaczy, okej? 318 00:17:56,326 --> 00:17:57,995 Wracaj, Mały Woody! 319 00:17:59,413 --> 00:18:01,747 Liście też są dobre dla gleby! 320 00:18:01,748 --> 00:18:02,916 To je zagrab! 321 00:18:06,712 --> 00:18:08,046 Dobry piesek. 322 00:18:09,131 --> 00:18:10,132 Zostań. 323 00:18:10,632 --> 00:18:12,800 Zostań. Siad. Nie. 324 00:18:12,801 --> 00:18:14,594 Mały Woody. 325 00:18:14,595 --> 00:18:16,722 Przeceniłeś swoje siły, Harrelson. 326 00:18:17,723 --> 00:18:20,517 Wiesz, że Matthew lubi ład i porządek. 327 00:18:21,101 --> 00:18:25,104 Ostatnie, czego potrzebuje, to rozwydrzony, brudny pies, 328 00:18:25,105 --> 00:18:26,856 który wszystko świni. 329 00:18:26,857 --> 00:18:29,484 Sam wsadziłeś sobie jajka do blendera. 330 00:18:30,068 --> 00:18:32,279 Moim jajkom nic nie jest, mamo Mac. 331 00:18:32,779 --> 00:18:35,656 Nikt nie oprze się psu. 332 00:18:35,657 --> 00:18:39,410 Joy dostała ode mnie psa na samym początku związku i proszę. 333 00:18:39,411 --> 00:18:41,621 Jasne, kobieta żyje pełnią. 334 00:18:41,622 --> 00:18:46,209 Czasem mam wrażenie, że ta biedaczka jest przetrzymywana wbrew swojej woli. 335 00:18:46,210 --> 00:18:49,253 Kojarzysz filmy z ojcami i psami? 336 00:18:49,254 --> 00:18:52,965 Na początku zawsze ich nie znoszą, a pod koniec… 337 00:18:52,966 --> 00:18:54,842 pies staje się częścią rodziny. 338 00:18:54,843 --> 00:18:57,554 To Hollywood, a ja mówię o prawdziwym życiu. 339 00:18:58,055 --> 00:19:02,725 Psy to utrapienie. Dlatego nazywają je psami. 340 00:19:02,726 --> 00:19:05,728 Nie zawsze da się wygrać. 341 00:19:05,729 --> 00:19:07,104 Nie zadręczaj się. 342 00:19:07,105 --> 00:19:11,025 Trudno konkurować z kimś, u kogo wielu dostrzega ukryty geniusz. 343 00:19:11,026 --> 00:19:13,862 Stoisz w wielkiej psiej kupie, geniuszu. 344 00:19:19,535 --> 00:19:20,536 Wiem. 345 00:19:21,036 --> 00:19:23,664 Materia organiczna. Cykl życia. 346 00:19:25,207 --> 00:19:27,042 Na wszystko ma odpowiedź. 347 00:19:27,835 --> 00:19:29,336 W końcu ci jej zabraknie. 348 00:19:29,837 --> 00:19:31,964 Prędzej ukryty ułom. 349 00:19:35,217 --> 00:19:36,218 Szlag. 350 00:19:37,010 --> 00:19:40,179 Jeszcze prysnęło na łydkę? Dajcie spokój. 351 00:19:40,180 --> 00:19:42,724 {\an8}ORGANICZNE MASŁO ORZECHOWE 352 00:19:50,065 --> 00:19:51,567 Już ja ci pokażę, cepie. 353 00:19:57,364 --> 00:19:58,489 Mamo? 354 00:19:58,490 --> 00:20:00,032 Przepraszam. 355 00:20:00,033 --> 00:20:01,868 Będę chlipać ciszej. 356 00:20:01,869 --> 00:20:04,245 No coś ty. Co się dzieje? 357 00:20:04,246 --> 00:20:06,163 Nie chcę o tym mówić. 358 00:20:06,164 --> 00:20:10,126 Chyba jednak chcesz. Siedzisz tu i zawodzisz. 359 00:20:10,127 --> 00:20:11,878 Chcesz pogadać. O co chodzi? 360 00:20:11,879 --> 00:20:15,841 Przeglądałam rzeczy twojego ojca i znalazłam jego koszulkę ze studiów. 361 00:20:16,884 --> 00:20:17,967 To taty? 362 00:20:17,968 --> 00:20:20,845 Myślałem, że jedyna sztuka wisi w liceum. 363 00:20:20,846 --> 00:20:23,473 Proszę. Chcę, żebyś ją miał. 364 00:20:24,099 --> 00:20:29,353 Chcę, żebyś zawsze pamiętał, kim dokładnie jest twój ojciec. 365 00:20:29,354 --> 00:20:30,355 Oczywiście. 366 00:20:31,648 --> 00:20:33,107 Niesamowite. 367 00:20:33,108 --> 00:20:35,359 Tak, niesamowite. 368 00:20:35,360 --> 00:20:37,653 Po tylu latach. 369 00:20:37,654 --> 00:20:39,864 Co jeszcze tam ukrywasz? 370 00:20:39,865 --> 00:20:41,658 - Świetne pytanie. - Kocham cię. 371 00:20:42,326 --> 00:20:43,951 Nie masz psa do oddania? 372 00:20:43,952 --> 00:20:45,954 Mam idealną ramę w gabinecie. 373 00:20:46,496 --> 00:20:48,040 Co ty kombinujesz? 374 00:20:49,166 --> 00:20:52,669 Niech te twoje urocze rzadkie ząbki się nie martwią, Dzięciołku. 375 00:20:59,218 --> 00:21:00,676 Co za dzień, nie? 376 00:21:00,677 --> 00:21:03,304 Najpierw pies, teraz to. Dwa świetne prezenty. 377 00:21:03,305 --> 00:21:08,351 Jeden. Tracąc bliską osobę, nie sądzisz, że znajdziesz nowe powody do wspominek. 378 00:21:08,352 --> 00:21:11,771 A wtedy pojawia się niespodziewany prezent i… 379 00:21:11,772 --> 00:21:13,648 Niesamowite… 380 00:21:13,649 --> 00:21:14,899 Złapię go. 381 00:21:14,900 --> 00:21:17,486 - Nie! - Mały Woody! Mam go! 382 00:21:18,237 --> 00:21:19,362 Złap go! 383 00:21:19,363 --> 00:21:21,697 - Oddawaj. Nie rób wstydu. - Puść! 384 00:21:21,698 --> 00:21:22,991 Nie! 385 00:21:23,825 --> 00:21:25,327 Mały Woody! 386 00:21:25,827 --> 00:21:26,828 Nie! 387 00:21:29,122 --> 00:21:33,125 Ale kołnierzyk nienaruszony. Najważniejszą częścią ubrania jest… 388 00:21:33,126 --> 00:21:35,461 Zabieraj stąd tego cholernego psa. 389 00:21:35,462 --> 00:21:36,671 - Tato. - Co? 390 00:21:36,672 --> 00:21:38,590 Wdepnąłeś w kupę. 391 00:21:39,675 --> 00:21:41,425 Cholera. Niech to szlag. 392 00:21:41,426 --> 00:21:43,846 Przepraszam. Zaraz to posprzątamy. 393 00:21:44,429 --> 00:21:45,555 - Joy! - Wiesz co? 394 00:21:45,556 --> 00:21:48,558 Może jednak zwińcie się do poniedziałku. 395 00:21:48,559 --> 00:21:50,185 Szlag. 396 00:21:51,770 --> 00:21:54,356 Mówi o Dużym czy Małym Woodym? 397 00:21:55,107 --> 00:21:56,108 Obu. 398 00:21:57,234 --> 00:22:00,027 To najgorszy dzień mojego życia! 399 00:22:00,028 --> 00:22:01,904 No już, przejdziemy przez to. 400 00:22:01,905 --> 00:22:03,489 Co tu się dzieje? 401 00:22:03,490 --> 00:22:05,658 Tata kazał wujkowi oddać psa. 402 00:22:05,659 --> 00:22:07,618 - Nie. - McConaugheyowie. 403 00:22:07,619 --> 00:22:09,453 Co się dzieje? 404 00:22:09,454 --> 00:22:12,623 Czemu liście nie są zagrabione? Nikt nie pracuje! 405 00:22:12,624 --> 00:22:16,377 Przepraszam. Trudno się skupić, kiedy przeżywamy stratę psa. 406 00:22:16,378 --> 00:22:19,172 Słuchajcie, to nigdy nie był nasz pies. 407 00:22:19,173 --> 00:22:20,923 To naprawdę nic takiego. 408 00:22:20,924 --> 00:22:23,217 Wolałbym się nie urodzić! 409 00:22:23,218 --> 00:22:26,929 Jakbyś zmuszał nas do oddania naszego dziecka do adopcji. 410 00:22:26,930 --> 00:22:28,556 - Co? - Słuchajcie, 411 00:22:28,557 --> 00:22:30,934 obejrzyjmy pokaz slajdów z Małym Woodym. 412 00:22:32,102 --> 00:22:34,479 „Mały Woody. Wspomnienia”? 413 00:22:40,777 --> 00:22:43,196 Mieliśmy go przez pół dnia! 414 00:22:43,197 --> 00:22:45,865 Ale jakbyśmy znali się od zawsze. 415 00:22:45,866 --> 00:22:47,158 Rany, dobra. 416 00:22:47,159 --> 00:22:52,413 Clara, River, Wyatt, rozmawialiśmy o tym. Postawiłem sprawę jasno. 417 00:22:52,414 --> 00:22:55,458 Jeśli będziecie mieli czas na nowy obowiązek, 418 00:22:55,459 --> 00:22:58,419 jakim jest wychowanie psa, wtedy o tym pogadamy. 419 00:22:58,420 --> 00:22:59,754 Ale nie teraz, jasne? 420 00:22:59,755 --> 00:23:01,881 Nie chcę innego psa. 421 00:23:01,882 --> 00:23:04,009 Chcę Małego Woody’ego. 422 00:23:06,428 --> 00:23:09,389 Oddałem psa. Zadowolony? 423 00:23:13,977 --> 00:23:14,978 Dokąd go zabrałeś? 424 00:23:16,813 --> 00:23:18,105 Po moim trupie. 425 00:23:18,106 --> 00:23:20,399 - Sądzicie, że to dziecko… - Psa. 426 00:23:20,400 --> 00:23:22,860 …można przerzucać z niepewności do domu, 427 00:23:22,861 --> 00:23:27,365 a potem znów do niepewności i znów do domu bez psychicznej traumy? 428 00:23:27,366 --> 00:23:31,202 Myślałem, że psy mogą chodzić z miejsca w miejsce 429 00:23:31,203 --> 00:23:34,288 bez większych ceregieli. Mylę się? 430 00:23:34,289 --> 00:23:36,999 Z waszej złotej wieży pewnie tak to wygląda. 431 00:23:37,000 --> 00:23:38,751 Dobra, będę szczery. 432 00:23:38,752 --> 00:23:40,628 Dał tego psa mojej rodzinie. 433 00:23:40,629 --> 00:23:43,256 Ja go nie chciałem, ale rodzina go pokochała. 434 00:23:43,257 --> 00:23:48,720 Pytanie, ile muszę zapłacić panu, żeby móc jego znów zabrać do domu? 435 00:23:49,388 --> 00:23:50,763 To adopcja. 436 00:23:50,764 --> 00:23:56,102 Celebryci nawykli do kupowania psów, jakby były rolkami sushi albo kapeluszami. 437 00:23:56,103 --> 00:24:01,108 To nie jest sklep, a to nie jest produkt. To członek rodziny. 438 00:24:02,109 --> 00:24:03,235 Ile? 439 00:24:04,903 --> 00:24:05,904 5000 $. 440 00:24:07,197 --> 00:24:08,531 Pięć koła za psa? 441 00:24:08,532 --> 00:24:11,284 Datek na rzecz walki z przemocą wobec zwierząt. 442 00:24:11,285 --> 00:24:15,621 Jeśli chcecie otrzymać drugą szansę, warto wesprzeć tę organizację. 443 00:24:15,622 --> 00:24:18,082 Z chęcią bym wyłożył, 444 00:24:18,083 --> 00:24:20,126 - ale portfel mam w aucie. - Jasne. 445 00:24:20,127 --> 00:24:22,086 Pięć tysięcy. Z tej karty. 446 00:24:22,087 --> 00:24:25,006 Świetny interes. Skoro mowa o szansach… 447 00:24:25,007 --> 00:24:27,342 - Cena sławy. - Poczekaj chwilę. 448 00:24:28,844 --> 00:24:30,011 Lucy. 449 00:24:30,012 --> 00:24:32,221 Matthew McConaughey. Poznaliśmy się. 450 00:24:32,222 --> 00:24:35,266 Wiem, kim pan jest. Mam pana plakat nad łóżkiem. 451 00:24:35,267 --> 00:24:37,018 - Nadal? - Niezmiennie. 452 00:24:37,019 --> 00:24:39,312 O rany. Jakie to miłe, chyba. 453 00:24:39,313 --> 00:24:43,608 Słuchaj, chciałem wrócić do pani pytania o Chapter 313. 454 00:24:43,609 --> 00:24:48,696 Spróbuję coś doradzić. Trochę poszperałem i sprawa wygląda tak. 455 00:24:48,697 --> 00:24:51,908 Podwyżka podatków, która nastąpiła po wygaśnięciu, 456 00:24:51,909 --> 00:24:55,453 dotyka wielu ludzi, zwłaszcza na terenach wiejskich. 457 00:24:55,454 --> 00:25:00,833 Można nawiązać współpracę z lokalnymi OS oraz innymi okręgami w Teksasie, 458 00:25:00,834 --> 00:25:02,919 które myślą podobnie, okej? 459 00:25:02,920 --> 00:25:04,462 Zyskacie silniejszy głos 460 00:25:04,463 --> 00:25:08,424 i większą szansę, że przedstawiciel, którego wybierzecie w listopadzie, 461 00:25:08,425 --> 00:25:11,094 usłyszy wasze stanowisko i weźmie je pod uwagę. 462 00:25:12,095 --> 00:25:15,724 Przepraszam za niedogodności i przykro mi z powodu śmierci mamy. 463 00:25:16,350 --> 00:25:17,434 - Dziękuję. - Okej. 464 00:25:22,439 --> 00:25:24,565 Czyli mamy psa? 465 00:25:24,566 --> 00:25:26,359 Nie macie psa. 466 00:25:26,360 --> 00:25:28,903 Macie przywilej życia ze zwierzęciem. 467 00:25:28,904 --> 00:25:31,907 Jak zwał, tak zwał. Chodź. 468 00:25:32,991 --> 00:25:34,785 Biznesy z wami to przyjemność. 469 00:25:46,129 --> 00:25:48,881 Wyglądasz jak w reklamie piwa. 470 00:25:48,882 --> 00:25:49,883 Mogę się… 471 00:25:58,517 --> 00:26:02,144 Jesteś jedynym pomyleńcem na tej planecie, 472 00:26:02,145 --> 00:26:06,441 który podarowałby rodzinie kumpla psa, nie pytając nikogo o zdanie. 473 00:26:07,025 --> 00:26:08,151 Wiesz to? 474 00:26:12,531 --> 00:26:15,033 Jednocześnie muszę przyznać, 475 00:26:15,742 --> 00:26:18,161 że uszczęśliwiłeś tym wiele osób. 476 00:26:19,955 --> 00:26:23,374 No. Wiem, że ty nie chciałeś tego psa… 477 00:26:23,375 --> 00:26:25,335 - Nie. - …ale oni chcieli. 478 00:26:25,961 --> 00:26:28,838 I wybacz nieco przesadną metaforę, 479 00:26:28,839 --> 00:26:32,675 ale zachowałeś się wobec rodziny jak honorowy gubernator. 480 00:26:32,676 --> 00:26:37,181 Wysłuchałeś swoich wyborców i sprawiłeś, że wszyscy są zadowoleni. 481 00:26:40,017 --> 00:26:42,144 To bardzo demokratyczne. 482 00:26:43,729 --> 00:26:46,773 Czyli nie chcesz, żebyśmy mañana ruszali w drogę? 483 00:26:50,235 --> 00:26:53,864 Nie, chyba że to droga do duszy, bracie. 484 00:26:55,490 --> 00:26:57,408 - Cholera. - Podoba ci się? 485 00:26:57,409 --> 00:26:59,869 - Jesteś taki przaśny. - Podoba ci się? 486 00:26:59,870 --> 00:27:01,621 - Świetne. - Mój ziomek. 487 00:27:01,622 --> 00:27:05,583 Pochodzę z Teksasu, ale ty jesteś jak żywa sprzączka od paska. 488 00:27:05,584 --> 00:27:06,959 No weź. 489 00:27:06,960 --> 00:27:09,879 Dobra, idę po butelczynę. 490 00:27:09,880 --> 00:27:11,381 Mnie też przynieś piwo. 491 00:27:13,467 --> 00:27:15,969 Chodziło mi o fajkę wodną, ale piwo też wezmę. 492 00:27:17,513 --> 00:27:18,555 Doceniam. 493 00:27:20,015 --> 00:27:23,310 Twój kretyński trik z psem zadziałał, co? 494 00:27:24,645 --> 00:27:26,647 Mamo Mac, kocham cię. 495 00:27:27,147 --> 00:27:28,649 I kocham twoją rodzinę. 496 00:27:29,274 --> 00:27:31,776 I wiedz, że odpuszczę całą tę sprawę. 497 00:27:31,777 --> 00:27:33,236 Czyżby? 498 00:27:33,237 --> 00:27:38,157 Tak. Ja i Matthew jesteśmy braci. Takimi, którzy nie potrzebują dowodu. 499 00:27:38,158 --> 00:27:43,871 Jeśli mówisz, że nie ma czego szukać, wierzę ci na słowo i odpuszczę. 500 00:27:43,872 --> 00:27:45,582 I, kurwa, dobrze. 501 00:27:46,959 --> 00:27:50,963 Ale nie mogę obiecać, że bracia Travis po ciebie nie przyjdą. 502 00:27:51,797 --> 00:27:53,965 Tym również się zająłem. 503 00:27:53,966 --> 00:27:55,967 Nie będą już sprawiać problemów. 504 00:27:55,968 --> 00:27:57,051 Żartujesz? 505 00:27:57,052 --> 00:27:58,053 Nie. 506 00:27:59,513 --> 00:28:03,642 Ja już będę grzeczny, okej? 507 00:28:04,434 --> 00:28:05,435 Rozejm? 508 00:28:06,228 --> 00:28:07,229 Rozejm. 509 00:28:15,070 --> 00:28:16,405 Dziadzie ty. 510 00:28:28,792 --> 00:28:31,962 Zleć te badania DNA. Musimy poznać prawdę. 511 00:28:32,754 --> 00:28:34,046 Się robi. 512 00:28:34,047 --> 00:28:35,424 Dobra robota, tato. 513 00:28:36,717 --> 00:28:40,345 Nie zapominaj, że jesteś córką skrywanego geniuszu. 514 00:28:42,764 --> 00:28:45,475 O nie. Chyba sobie jaja… 515 00:28:46,059 --> 00:28:48,020 Kundel ma drażliwe jelito czy co? 516 00:28:49,688 --> 00:28:50,689 Mały Woody. 517 00:28:52,107 --> 00:28:53,150 Noż kurde. 518 00:30:12,229 --> 00:30:14,231 Napisy: Daria Okoniewska