1 00:03:11,016 --> 00:03:13,849 ASTERIX I OBELIKS Tajemnica magicznego wywaru 2 00:04:44,141 --> 00:04:45,172 Panoramiksie? 3 00:04:45,641 --> 00:04:47,922 - Wszystko dobrze? - Idealnie wręcz. 4 00:04:48,415 --> 00:04:51,665 - To dlaczego leżysz na glebie? - Nie leżę, a medytuję. 5 00:04:55,125 --> 00:04:58,750 Zaraz, zaraz... Czy ty aby nie spadłeś z drzewa? 6 00:05:00,891 --> 00:05:03,641 Ja spadłem z drzewa!? Ty jak coś powiesz! 7 00:05:05,182 --> 00:05:07,600 Chodź, Obeliksie, pozbierajmy naszego druida. 8 00:05:07,682 --> 00:05:09,225 No wiesz! Wypraszam sobie! 9 00:05:09,307 --> 00:05:13,250 Jak na ten wiek, jestem wręcz chodzącym okazem zdrowiaaaa. 10 00:05:29,917 --> 00:05:31,832 Młodzieży, spokój tam! 11 00:05:31,915 --> 00:05:35,750 Na dzisiejszej lekcji nauczymy się robić napój pierdziczny! 12 00:05:37,875 --> 00:05:39,350 Y, dasz mi kropelkę? 13 00:05:39,432 --> 00:05:40,641 Nie, Odoriksie. 14 00:05:40,725 --> 00:05:44,588 Wpadłeś za młodu do pierdzi-kotła i teraz cuchniesz jak kozi bob. 15 00:05:57,457 --> 00:06:02,000 Spokojnie, dzieciaki. Niestety Panoramiks nie może poprowadzić dzisiaj lekcji. 16 00:06:17,790 --> 00:06:23,141 - Co jest!? - Jest, y... ta, ym... 17 00:06:23,225 --> 00:06:26,223 - Kolacja jest! - Y, kolacja jest! 18 00:06:26,332 --> 00:06:27,800 Odejdź. Na diecie jestem. 19 00:06:33,582 --> 00:06:37,271 Spójrz prawdzie w oczy. Spadłeś z drzewa, no trudno, taka jest smutna prawda. 20 00:06:37,355 --> 00:06:40,297 Prawda to tłusta plama na moim honorze. 21 00:06:40,379 --> 00:06:43,754 Jednym z warunków zostania druidem jest umiejętność niespadania z drzew. 22 00:06:43,838 --> 00:06:46,332 Co, druid nie może się potknąć? 23 00:06:46,415 --> 00:06:49,295 Oczywiście, może, może, ale to zły znak. 24 00:06:49,379 --> 00:06:52,250 Każdy czasem spada z drzewa. Nawet wiewiórkom się zdarza. 25 00:06:52,334 --> 00:06:54,213 Tyle lat i nic, najmniejszego zadrapania. 26 00:06:54,297 --> 00:06:56,915 Żadnych obrażeń, oparzeń, infekcji, odcisków... 27 00:06:57,000 --> 00:07:00,165 Jednej drzazgi w paluchu! I nagle, ni z tego, ni z owego... trach! 28 00:07:00,600 --> 00:07:05,379 Ach, tyle lat hasałem po dębach. Z gracją motyla, z wigorem rączej łani! 29 00:07:05,463 --> 00:07:07,680 To żadna tragedia. Kulasek się zrośnie 30 00:07:07,766 --> 00:07:09,641 i znów będziesz śmigał po gałęziach zdrów jak bóbr. 31 00:07:09,725 --> 00:07:14,208 Ach, Teutatesie! Pozwól mi iść w kierunku światła. 32 00:07:14,290 --> 00:07:18,379 Twój sierp i twoja łaska są tym, co mnie pociesza. 33 00:07:18,790 --> 00:07:20,172 Coś gada o laskach! 34 00:07:20,415 --> 00:07:22,379 - Laskach? - Misiu, co ty wygadujesz? 35 00:07:22,463 --> 00:07:24,082 Słyszałem wyraźnie: laska! 36 00:07:24,557 --> 00:07:27,850 Czemu podsłuchiwać poszedł stary matoł, w dodatku głuchy jak pień? 37 00:07:27,932 --> 00:07:29,082 Bo nie słyszał sprzeciwu. 38 00:07:29,165 --> 00:07:30,963 Ciszej tam, bo nic nie słyszę! 39 00:07:31,047 --> 00:07:34,808 Zniżki formy zdarzają się najlepszym. Przecież trzeba być rozsądnym, tak? 40 00:07:34,891 --> 00:07:38,297 Odrobinę dystansu. To nie w twoim stylu takie dramaty. 41 00:07:38,379 --> 00:07:41,129 Masz słuszność. Nie mogę się tak rozklejać. 42 00:07:41,213 --> 00:07:42,672 I to jest postawa godna druida! 43 00:07:42,754 --> 00:07:45,088 Takiego przywódcę duchowego szanuje ciemny lud! 44 00:07:45,172 --> 00:07:47,183 Czas wziąć sprawy w swoje ręce. 45 00:07:47,266 --> 00:07:48,641 Otóż to! Wielki szacunek! 46 00:07:48,725 --> 00:07:52,308 Jako kapłan i obywatel mam przecież pewne obowiązki. 47 00:07:52,391 --> 00:07:54,004 No więc właśnie! Dalej! Dajesz! 48 00:07:54,088 --> 00:07:57,047 Najwyższy czas stawić czoło własnej słabości. 49 00:07:57,129 --> 00:08:00,504 Tak, dokładnie! Nie bardzo już wiem, o co idzie, ale tak jest, brawo! 50 00:08:00,588 --> 00:08:03,052 Nie mogę już dłużej być jedyną osobą, 51 00:08:03,141 --> 00:08:05,309 która wie, jak przygotować nasz napój magiczny. 52 00:08:05,391 --> 00:08:07,083 - Wiwat! Polać mu! - Że jak?! 53 00:08:07,173 --> 00:08:07,838 Co? 54 00:08:08,125 --> 00:08:12,213 Wyruszam na poszukiwanie następcy, któremu przekażę wiedzę! 55 00:08:12,297 --> 00:08:13,125 Co!? 56 00:08:13,208 --> 00:08:15,963 Wśród młodych druidów Galii chcę znaleźć takiego, 57 00:08:16,057 --> 00:08:18,516 który okaże się godnym poznania sekretu mikstury 58 00:08:18,600 --> 00:08:21,165 i który obejmie po mnie stanowisko. 59 00:08:21,516 --> 00:08:23,886 Poczekaj, ty chcesz się wycofać tylko dlatego... 60 00:08:26,125 --> 00:08:28,266 ...tylko dlatego, że spadłeś z drzewa? 61 00:08:28,350 --> 00:08:30,850 Zaraz wyjdę z siebie. Obiłeś sobie dyńkę i świat staje na głowie? 62 00:08:30,932 --> 00:08:33,004 Każdy głupi może zlecieć na czerep! Ze mną na czele! 63 00:08:33,087 --> 00:08:35,350 Proszę cię, powiedz, że nas nabierasz. 64 00:08:35,432 --> 00:08:37,379 Ty chyba żartujesz! Zdradzisz recepturę? 65 00:08:37,999 --> 00:08:39,588 Nabrał smaka na kurę. 66 00:08:39,672 --> 00:08:41,915 - Na co? - Druid chce gotować rosół? 67 00:08:41,999 --> 00:08:43,767 - Skoczyć po garnek? - Cicho siedź. 68 00:08:43,850 --> 00:08:46,725 - Jesteś pewien, że o to chodzi? - Tak! Ciągle o tej kurze. 69 00:08:46,807 --> 00:08:49,517 Tyle zamieszania o jakiś bulion. Przeciem mogła nagotować. 70 00:08:49,600 --> 00:08:51,292 Może się przesłyszałeś, koteczku? 71 00:08:51,375 --> 00:08:56,385 Może zgłupiałeś na starość, koteczku? Ja to nigdy babie nie oddam. 72 00:08:57,600 --> 00:09:00,207 Szczególnie takiej z mężulkiem pierdołą. 73 00:09:00,619 --> 00:09:02,089 Kogo nazywasz stodołą?! 74 00:09:24,791 --> 00:09:27,972 Otóż to! I trzymać się razem! Ryj w ryjek i racica przy racicy. 75 00:09:29,916 --> 00:09:32,255 I bez postojów na żołędzie, proszę. 76 00:09:35,129 --> 00:09:38,332 Obeliksie! Mój kopczyk! 77 00:09:39,263 --> 00:09:41,922 Oj, przepraszam bardzo. Ale niedługo śniadanie... 78 00:09:42,004 --> 00:09:45,475 - Zostaw w spokoju te dziki, mój drogi. - No dobra. 79 00:09:45,707 --> 00:09:47,383 Mój kopczyk. 80 00:09:49,040 --> 00:09:52,415 Wielkie mi rzeczy, ustawię raz dwa i będę spał jak kamień. 81 00:10:02,642 --> 00:10:03,553 Co jest? 82 00:10:05,142 --> 00:10:07,677 To jest jakaś katastrofa, Obeliksie. 83 00:10:08,207 --> 00:10:12,000 Napój magiczny w rękach młodego druida bez doświadczenia. 84 00:10:12,412 --> 00:10:14,875 Kto wie, do czego go wykorzysta? 85 00:10:14,957 --> 00:10:16,475 A jeśli zdradzi komuś przepis? 86 00:10:16,557 --> 00:10:19,541 To przecież oznaczałoby koniec niepokonanych Galów. 87 00:10:20,207 --> 00:10:23,832 Rzeczywiście, to oznaczałoby koniec niepokonanych Galów. 88 00:10:27,557 --> 00:10:31,338 A dzieci, które się tam bawią, to przecież Galowie. 89 00:10:31,422 --> 00:10:34,000 Dotąd opieraliśmy się najeźdźcom, prawda? 90 00:10:34,932 --> 00:10:38,058 A żeby dzieci tych dzieci również były Galami, 91 00:10:38,142 --> 00:10:41,304 muszą dalej stawiać opór, nie uważasz? 92 00:10:42,087 --> 00:10:45,225 Masz całkowitą słuszność, Asteriksie. To ryzykowne przedsięwzięcie. 93 00:10:45,307 --> 00:10:48,750 Dlatego w wyprawie będzie mi towarzyszył nasz najdzielniejszy wojownik. 94 00:10:48,832 --> 00:10:52,049 Pomoże mi wyszukać i ocenić jakość 95 00:10:52,142 --> 00:10:55,471 tego naszego młodego druida. 96 00:10:56,182 --> 00:10:58,225 Co dwie głowy, to nie jedna. 97 00:10:58,307 --> 00:10:59,475 Ja mam takie pytanie. 98 00:10:59,557 --> 00:11:02,308 Czy jak ten nowy druid przyrządzi już napój magiczny, 99 00:11:02,392 --> 00:11:05,140 będę mógł spróbować chociaż kropelkę? 100 00:11:06,375 --> 00:11:09,009 Zarządzam powrót do domu, Obeliksie. 101 00:11:15,557 --> 00:11:17,963 Napój magiczny! 102 00:11:43,337 --> 00:11:45,630 Przeklęte szkodniki. 103 00:12:18,004 --> 00:12:23,416 Czym mogę służyć szanownym warchołom? Tylko pojedynczo, pojedynczo. 104 00:12:23,500 --> 00:12:26,475 Jak naraz chrumkacie, to słyszę same świństwa. 105 00:12:26,557 --> 00:12:29,183 Zrozumiałem tyle, że przysyła was Panoramiks, 106 00:12:29,267 --> 00:12:33,889 ale poza tym... ni chrum chrum. Spróbujcie jeszcze raz głośno i wyraźnie. 107 00:12:44,707 --> 00:12:48,767 O, Panoramiksie, czcigodny druidzie, w imieniu lokalnej społeczności 108 00:12:48,850 --> 00:12:51,892 pragnę przekazać ci te słowa otuchy a także poparcia. 109 00:12:51,975 --> 00:12:55,875 W obliczu kryzysu podjąłeś niezmiernie trudną decyzję, ale akceptujemy ją. 110 00:12:56,000 --> 00:12:58,625 - Niby tak, ale... - A mamy inne wyjście? 111 00:12:59,082 --> 00:13:01,839 Wprawdzie nie uznałeś za stosowne skonsultować się z nami, 112 00:13:01,922 --> 00:13:04,582 ale z drugiej strony, czy to by coś zmieniło? 113 00:13:04,832 --> 00:13:05,672 No właśnie. 114 00:13:05,754 --> 00:13:08,167 Także zrobisz, jak uważasz, ale ty poniesiesz koszty. 115 00:13:08,250 --> 00:13:14,964 Chwila. Ja w kwestii formalnej. Czy nie byłoby prościej i mniej ryzykownie 116 00:13:15,047 --> 00:13:19,750 nauczyć kogoś z mieszkańców wioski jak przyrządza się nasz napój magiczny? 117 00:13:20,457 --> 00:13:24,975 Tajemną formułę druid może przekazać tylko innemu druidowi, Ahigieniksie. 118 00:13:25,057 --> 00:13:26,582 Sądzę, że dobrze to rozumiesz. 119 00:13:26,666 --> 00:13:29,582 Czy powierzyłbyś swój kram osobie spoza branży? 120 00:13:29,666 --> 00:13:31,207 Ach, nie, za żadne skarby! 121 00:13:31,291 --> 00:13:35,806 Handel rybami wymaga wiedzy, szalonej precyzji, wielkiego doświadczenia, 122 00:13:35,889 --> 00:13:37,750 zamiłowania do wiedzy przodków, 123 00:13:37,832 --> 00:13:41,308 trzeba na bieżąco śledzić ostatnie nowinki techniczne. 124 00:13:41,392 --> 00:13:44,342 Trzeba nasiąknąć rybą. Myśleć jak ryba. 125 00:13:44,432 --> 00:13:48,474 Stać się jednością z rybą. Tak więc, podsumowując... 126 00:15:23,875 --> 00:15:28,916 Panoramiks? Panoramiks! 127 00:15:43,250 --> 00:15:45,183 Las Karnutów. Nie-druidom wstęp zabroniony. 128 00:15:45,267 --> 00:15:46,975 Naprawdę nie możemy iść z tobą? 129 00:15:47,057 --> 00:15:49,350 - Wykluczone! - Ale ze złamaną nogą nie... 130 00:15:49,432 --> 00:15:53,017 Regulamin rzecz święta, druidzi na ten temat nie żartują. 131 00:15:53,100 --> 00:15:54,924 A jak zamierzasz przejść przez puszczę? 132 00:15:55,017 --> 00:15:57,053 Poturlasz się, czy pokicasz na jednej nodze? 133 00:15:57,142 --> 00:15:58,790 Nie mam wyjścia, muszę iść sam. 134 00:16:00,416 --> 00:16:03,384 - Dobrze. To mamy problem. - Ćśś! Coś słyszę. 135 00:16:18,832 --> 00:16:21,338 Panoramiksie! Wiem, nie powinnam się chować w kotle. 136 00:16:21,422 --> 00:16:23,517 Gdybym nie zasnęła, to bym wyszła. 137 00:16:23,600 --> 00:16:26,100 Ale nie krzycz! Spójrz na mój nowy model. 138 00:16:26,182 --> 00:16:28,017 - To urządzenie do... - Pektyna? 139 00:16:28,100 --> 00:16:31,267 Ale... co ty tutaj robisz? Teraz już nie możemy cię odprowadzić. 140 00:16:31,350 --> 00:16:33,720 W wiosce już pewnie wszyscy cię szukają. 141 00:16:33,807 --> 00:16:36,100 Nie, dałem znać wszystkim, że idzie z nami. 142 00:16:36,182 --> 00:16:38,254 Co!? Wiedziałeś, że ona tam siedzi? 143 00:16:38,337 --> 00:16:40,629 - Tak, bo widziałem, jak włazi. - Co!? 144 00:16:40,712 --> 00:16:42,338 Czemu nic nie powiedziałeś, ciemna klucho?! 145 00:16:42,422 --> 00:16:45,207 Mówiłeś, że mam się nie odzywać, bo musisz coś przemyśleć. 146 00:16:45,290 --> 00:16:48,475 - A co powiedziałeś ludziom w wiosce? - „Pektynka wlazła nam do kotła”. 147 00:16:48,557 --> 00:16:49,850 No mistrz wagi tępej. 148 00:16:49,932 --> 00:16:52,837 I co teraz będzie? Kobietom nie wolno tu wchodzić! 149 00:16:52,921 --> 00:16:55,892 - Nie kobietom, tylko nie-druidom. - I kobietom, ma się rozumieć! 150 00:16:55,975 --> 00:16:57,875 I kobietom, ma się rozumieć. 151 00:16:58,707 --> 00:17:01,433 To niby co, moja wina, że u druidów nic nie wolno?! 152 00:17:01,517 --> 00:17:04,505 Mnie nie wolno się napić magicznego napoju, ale nie robię z tego afery! 153 00:17:04,587 --> 00:17:07,172 Taki kawał niesiemy czyjeś dziecko na plecach, a tobie 154 00:17:07,267 --> 00:17:09,349 nie przyszło do łba, żeby mi o tym powiedzieć!? 155 00:17:09,432 --> 00:17:10,642 Bardzo mnie to wszystko ciekawi, 156 00:17:10,724 --> 00:17:15,346 dlaczegóż to wielmożny pan Asterix chce coś wiedzieć na ten temat? 157 00:17:20,540 --> 00:17:24,290 Pektyno! Pektynko moja mała. 158 00:17:24,708 --> 00:17:28,808 Nie wolno płakać, kiedy się skonstruowało taki wspaniały model. 159 00:17:28,892 --> 00:17:32,755 No już, objaśnij mi proszę, jak to działa. 160 00:17:39,682 --> 00:17:42,135 Myślisz, że na dziecko przymkną oko, Panoramiksie? 161 00:17:42,224 --> 00:17:44,381 Szybciej niż na tamtych dwóch krzykaczy. 162 00:17:45,040 --> 00:17:48,058 Ale spróbuj ukryć długie włosy i wysoki głos... 163 00:17:48,142 --> 00:17:50,208 Ukrywać, że jestem dziewczyną? 164 00:17:50,500 --> 00:17:53,755 To staroświeckie, ale chłopiec szybciej tu ujdzie niż dziewczynka. 165 00:17:53,837 --> 00:17:55,915 No dobrze, a jak mnie o coś spytają? 166 00:17:56,000 --> 00:18:00,380 - To odpowiesz... prrr. - Prrr. - Bardzo dobrze. 167 00:18:00,462 --> 00:18:02,213 A! Uważaj teraz. To tutaj! 168 00:18:23,892 --> 00:18:26,890 Jak otworzy się właz... postaraj się nie krzyczeć. 169 00:18:27,224 --> 00:18:28,931 Jaki właz? 170 00:18:43,083 --> 00:18:46,555 To normalne, że nie ma tu żadnych druidów? 171 00:18:46,642 --> 00:18:47,708 Nie. 172 00:18:48,125 --> 00:18:50,049 Coś jest chyba nie tak... 173 00:18:51,807 --> 00:18:55,968 Pomyśl tylko, Obeliksie... Najwyższa Rada Druidów. 174 00:18:56,708 --> 00:19:00,634 Najwięksi galijscy mędrcy w jednym miejscu. Uczta dla oczu! 175 00:19:00,724 --> 00:19:01,808 Powiedziałeś „uczta”? 176 00:19:01,892 --> 00:19:05,724 Zgromadzenie długobrodych starców, mędrców, filozofów... 177 00:19:05,807 --> 00:19:07,384 Majestat i dostojeństwo. 178 00:19:11,142 --> 00:19:13,925 Witaj, Panoramiksie, stary capie! 179 00:19:14,462 --> 00:19:18,130 - Panie kolego, jak tam leci? - Nauczył się latać - z drzewa w dół! 180 00:19:18,875 --> 00:19:22,958 Ty, patrz, co dla ciebie mamy. Zawiesisz sobie przed wejściem do chałupy. 181 00:19:23,142 --> 00:19:25,759 Baczność, spadający druidzi! 182 00:19:26,708 --> 00:19:29,349 Moment. Ch-chwil-chwileczkę, Somnambuliksie. 183 00:19:29,432 --> 00:19:31,130 Nie dostałeś mojej wiadomości? 184 00:19:31,212 --> 00:19:34,838 - Wysłałem dziki polecone. - A tak. To od nich wiem, jak rymnąłeś. 185 00:19:34,922 --> 00:19:36,586 „Rymnąłem”? Tylko tyle? 186 00:19:36,797 --> 00:19:39,125 - Jak to „tylko”? - Dla mnie beka roku. 187 00:19:39,790 --> 00:19:42,847 Zaraz, a reszta? Przekazanie pałeczki? Młody następca? 188 00:19:43,349 --> 00:19:49,099 Zapałeczki? Kto ma następcę? Coś ty tam znowu wykombinował, sparciały grzybie? 189 00:19:49,182 --> 00:19:50,131 Wytłumacz nam! 190 00:19:52,682 --> 00:19:55,846 Ach, tak. Powiem ci, że zatkało kakao. 191 00:19:57,517 --> 00:19:59,297 Poważnie, Panoramiksie? 192 00:19:59,380 --> 00:20:01,790 A jeśli napój wpadnie w niepowołane ręce? 193 00:20:02,224 --> 00:20:06,267 Rozumiesz chyba, że nie była to łatwa decyzja, Fantasmagoriksie. 194 00:20:06,349 --> 00:20:08,683 Teraz rozumiem, dlaczego zwołałeś Najwyższą Radę. 195 00:20:08,767 --> 00:20:11,255 Wydawało się dziwne, że zgromadziłeś nas, 196 00:20:11,349 --> 00:20:13,880 by opowiedzieć, żeś glebnął na ściółkę. 197 00:20:13,962 --> 00:20:17,375 Chciałbym, abyście pomogli mi dokonać wstępnej selekcji kandydatów. 198 00:20:17,458 --> 00:20:20,958 Pewnie macie w pamięci listę dobrze zapowiadających się druidów. 199 00:20:22,958 --> 00:20:26,892 Y, w pamięci? To może ja przyniosę fiszki. 200 00:20:27,083 --> 00:20:31,505 - Co? Jakie fiszki? - Takie notatki. Ułożone tematycznie. 201 00:20:31,587 --> 00:20:33,041 To druidzi spisują wiedzę? 202 00:20:33,125 --> 00:20:35,583 Skończ te herezje, chłopcze. To zabronione! 203 00:20:35,665 --> 00:20:38,846 Tylko z ust druida do ucha druida! Żadnych wyjątków. 204 00:20:38,929 --> 00:20:41,708 Panoramiks dobrze się wyszkolił. Bardzo ładnie. Brawo! 205 00:20:41,790 --> 00:20:44,708 Żadnego pisania wśród druidów. Wszystko w głowie! 206 00:20:44,833 --> 00:20:47,503 Tak, ale... musimy pamiętać tyle zaklęć i formuł... 207 00:20:47,599 --> 00:20:49,517 ludzki mózg... ma swoje ograniczenia... 208 00:20:49,599 --> 00:20:52,642 Nie ma co chachmęcić, lista młodych galijskich druidów... 209 00:20:52,724 --> 00:20:54,142 istnieje tylko na fiszkach. 210 00:20:54,224 --> 00:20:55,724 Tak! Nikt nic nie wie! 211 00:20:55,807 --> 00:20:58,392 - Fiszka prawdę ci powie. - Jak trwoga, to do kataloga! 212 00:20:58,474 --> 00:21:01,259 - Kogo nie złapali, ten niewinny. - Jazda, przynieście wiedzę. 213 00:21:05,625 --> 00:21:10,056 No weź się tak nie patrz. Jedni spadają z drzew, a inni mają fiszki. 214 00:21:11,474 --> 00:21:14,517 Nie bardzo rozumiem, czego tu nie rozumiesz. 215 00:21:14,599 --> 00:21:16,922 Naprawdę wszyscy mają białe brody? 216 00:21:17,142 --> 00:21:20,540 Tak myślę... może nie wszyscy, ale... większość. 217 00:21:20,892 --> 00:21:22,338 Jak to możliwe? 218 00:21:24,750 --> 00:21:28,846 Obeliksie. Kiedy mówię że druidzi mają białe brody, 219 00:21:29,375 --> 00:21:32,970 chcę powiedzieć, że każdy ma własną. Nie jedną do podziału. 220 00:21:34,583 --> 00:21:36,833 Po prostu druidzi mają białe brody. 221 00:21:36,932 --> 00:21:39,634 To nie znaczy, że jest więcej bród niż druidów! 222 00:21:44,642 --> 00:21:46,463 Tu są same kiepszczaki. 223 00:21:46,547 --> 00:21:49,392 Ci tutaj są słabi, ale z bólem machną dwa, trzy zaklęcia. 224 00:21:49,474 --> 00:21:52,472 Tutaj są zdolni. A tu ekstraklasa. 225 00:21:53,375 --> 00:21:55,790 Selekcja tych ostatnich powinna pójść raz-dwa. 226 00:21:56,099 --> 00:22:00,583 A tutaj są kompletne zera. Ci jak coś wyczarują, to trzeba sprzątać widłami. 227 00:22:00,849 --> 00:22:03,224 Oczywiście każdemu warto dać szansę, 228 00:22:03,307 --> 00:22:05,558 ale ja bym od razu przeszedł do tych zdolniejszych. 229 00:22:05,642 --> 00:22:09,380 Tylko nawet wśród nich nie ma nikogo, kto zastąpi druida takiego jak ty. 230 00:22:09,665 --> 00:22:14,415 - Nie ma ludzi niezastąpionych. - Pięknie powiedziane, stary druhu. 231 00:22:25,708 --> 00:22:27,000 Sulfuriks?! 232 00:22:27,547 --> 00:22:31,505 Nie musicie wstawać. Oszczędzajcie kości, stare pierniki. 233 00:22:31,587 --> 00:22:34,930 Pomarszczyliście się wszyscy jak huby drzewne. 234 00:22:36,142 --> 00:22:40,558 Sulfuriksie! Śmiesz wracać na świętą polanę po tylu latach!? 235 00:22:40,642 --> 00:22:44,017 Ano właśnie, minęło tyle czasu, chyba pora się ugiąć. 236 00:22:44,099 --> 00:22:44,963 Jak ugiąć? 237 00:22:45,047 --> 00:22:48,290 Tak w przenośni. Żeby się nie złamać. Jednemu noga już poszła. 238 00:22:50,712 --> 00:22:53,540 Ach, to co, może ktoś by mi nalał kielicha? 239 00:23:06,224 --> 00:23:09,000 Jak możesz używać zakazanej magii tutaj?! 240 00:23:09,958 --> 00:23:12,724 O, bez obaw, działa tylko na umysły nieskażone myślą, heh. 241 00:23:12,807 --> 00:23:15,500 - Czego od nas chcesz? - Od was? Niczego. 242 00:23:16,142 --> 00:23:18,676 Przyszedłem przedstawić się jako następca. 243 00:23:18,875 --> 00:23:20,790 Następca? A to niby czyj? 244 00:23:20,974 --> 00:23:23,933 Oczywiście Panoramiksa. Nie to jest przedmiotem obrad? 245 00:23:24,017 --> 00:23:27,540 Ty!? Chyba żartujesz! Nie masz nawet uprawnień druidzkich. 246 00:23:27,625 --> 00:23:30,474 Myślisz, że Panoramiks przekaże ci formułę, serio? 247 00:23:30,557 --> 00:23:31,884 Bądźże poważny. 248 00:23:35,040 --> 00:23:39,927 Jak tam, szacowny kolego? Z drzewa się spadło? Jak robaczywe jabłuszko? 249 00:23:44,290 --> 00:23:48,213 Gratulacje, nareszcie pojąłeś, że wcale nie jesteś aż taki wyjątkowy. 250 00:23:48,297 --> 00:23:49,557 Że najwyższy czas ustąpić! 251 00:23:49,724 --> 00:23:51,596 Panoramiks jest najlepszy z nas wszystkich! 252 00:23:51,682 --> 00:23:52,875 Z was wszystkich, tak. 253 00:23:53,267 --> 00:23:57,083 Ale ja... ja zostałem uznany za lepszego niż on. Co, zapomnieliście? 254 00:23:57,849 --> 00:24:00,683 Ja, mając napój magiczny, nie zadowoliłbym się 255 00:24:00,767 --> 00:24:03,642 obroną jednej wiochy i stadka wąsatych matołów. 256 00:24:03,724 --> 00:24:06,392 Nasza potęga rozlałaby się wreszcie na całą 257 00:24:06,474 --> 00:24:09,017 okupowaną Galię i moglibyśmy pokonać Rzym! 258 00:24:09,099 --> 00:24:11,713 Położyć kres wszystkim wojnom świata! 259 00:24:13,880 --> 00:24:17,933 Ale nasz sławny Panoramiks oczywiście woli wybrać grzecznego ucznia, 260 00:24:18,017 --> 00:24:20,672 którego ulepi na swój obraz i podobieństwo, 261 00:24:20,755 --> 00:24:23,415 tworząc takiego egoistę jak on sam! 262 00:24:39,415 --> 00:24:40,458 Cofnij się! 263 00:24:48,807 --> 00:24:51,165 Tak coś czułem, że ta metoda się nie sprawdzi. Berek. 264 00:24:54,767 --> 00:24:57,500 Nasze fiszki! Panowie, nasze fiszki... 265 00:24:57,665 --> 00:25:00,006 Zdolniachy pomieszały się z tępakami! 266 00:25:00,099 --> 00:25:02,165 Dobra, jestem! Któremu dać w brodę? 267 00:25:02,833 --> 00:25:03,797 W porządku, już wiem! 268 00:26:17,375 --> 00:26:22,122 Hm. A to ci niespodzianka. I było tak prężyć muskuły, kolego? 269 00:26:22,204 --> 00:26:23,213 Obeliks! 270 00:26:30,145 --> 00:26:31,423 Obeliks! 271 00:26:32,590 --> 00:26:34,306 Dobra, trzymaj, młody. Strzel jednego. 272 00:26:34,392 --> 00:26:36,596 Nie więcej! Dwa chluśniesz i jeszcze nam uśniesz. 273 00:26:37,057 --> 00:26:38,516 No pijesz czy nie? 274 00:26:39,142 --> 00:26:43,088 Co za cios! Żeby Sulfuriks pojawił się tak nagle, tak znikąd... 275 00:26:43,172 --> 00:26:45,412 - I to po tylu latach... - Coś okropnego... 276 00:26:45,494 --> 00:26:48,880 Ale kto to ten... Ehm, kto to właściwie jest ten Sulfuriks? 277 00:26:49,182 --> 00:26:52,044 A! Widzisz, dobrze, że zadałeś to pytanie. 278 00:26:52,212 --> 00:26:55,404 Będę mógł ci opowiedzieć fascynującą, długą i nudną historię, 279 00:26:55,488 --> 00:26:57,782 bez sensu, ale bardzo tajemniczą. 280 00:26:57,865 --> 00:27:01,892 Sulfuriks i Panoramiks byli wtedy młodymi, zdolnymi druidami, 281 00:27:01,974 --> 00:27:03,974 a ich talenty budziły zachwyt. 282 00:27:04,057 --> 00:27:05,847 Trzymali się zawsze we dwóch, a harowali 283 00:27:05,932 --> 00:27:08,183 za trzech, opracowując wciąż nowe zaklęcia. 284 00:27:08,267 --> 00:27:11,308 Mówiąc krótko, był to tandem nadzdolnych uber-geniuszy, 285 00:27:11,392 --> 00:27:12,724 stworzonych do wielkich celów. 286 00:27:12,807 --> 00:27:15,344 Ja również stawiałem wtedy pierwsze kroki, ale byłem do bani. 287 00:27:15,767 --> 00:27:17,433 Atmosferiksie, nie można tak mówić. 288 00:27:17,517 --> 00:27:20,681 Nie miałem nawet pojęcia, gdzie kocioł ma przód, a gdzie tył. 289 00:27:20,763 --> 00:27:22,130 Ale nieważne. 290 00:27:22,212 --> 00:27:25,683 Na wielkim konkursie druidów Sulfuriks zaprezentował 291 00:27:25,767 --> 00:27:29,428 swój Pył Płomienisty. Sędziowie byli pod wielkim wrażeniem. 292 00:27:29,807 --> 00:27:34,142 Z kolei Panoramiks postanowił zaryzykować i postawił na sztuczkę, 293 00:27:34,224 --> 00:27:36,713 która była po prostu piękna. 294 00:27:38,182 --> 00:27:41,767 I na Belenusa, czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. 295 00:27:41,849 --> 00:27:45,132 Jego czar był wspaniały, oryginalny i pomysłowy. 296 00:27:45,224 --> 00:27:47,558 Nie będę ukrywał, uroniłem łezkę... 297 00:27:47,642 --> 00:27:51,884 Panoramiks dał dowód najwyższego kunsztu druidzkiego. 298 00:27:52,474 --> 00:27:53,808 Jednak jury uznało, 299 00:27:53,892 --> 00:27:55,517 że nie może nagrodzić czaru 300 00:27:55,599 --> 00:27:58,599 bez jakiegokolwiek zastosowania praktycznego. 301 00:27:58,682 --> 00:28:01,892 „Ciekawy bajer, ale do niczego nie służy” - 302 00:28:01,974 --> 00:28:05,672 powiedział sędzia główny i wręczył nagrodę główną Sulfuriksowi. 303 00:28:06,476 --> 00:28:10,130 Mimo to Sulfuriks nie zrobił kariery, jakiej można by się spodziewać. 304 00:28:10,396 --> 00:28:13,846 Początkowo jego czary cieszyły się wzięciem, ale z biegiem czasu 305 00:28:13,932 --> 00:28:17,517 zainteresowanie słabło, a w końcu całkiem wygasło. 306 00:28:17,599 --> 00:28:21,767 Natomiast Panoramiks stał się najsłynniejszym i najbardziej szanowanym 307 00:28:21,849 --> 00:28:23,349 z galijskich druidów. 308 00:28:23,432 --> 00:28:26,767 Oczywiście za sprawą napoju dającego nadludzką siłę. 309 00:28:26,849 --> 00:28:29,933 Sulfuriks stopniowo pogrążał się w najgłębszej 310 00:28:30,017 --> 00:28:33,183 mizantropii, zaczął praktykować zakazaną magię, 311 00:28:33,267 --> 00:28:37,047 a w końcu zniknął bez śladu - aż do dzisiaj. 312 00:28:39,474 --> 00:28:42,046 Co to był za typ? Ten druid? 313 00:28:42,349 --> 00:28:45,474 A! Widzisz, dobrze, że zadałeś to pytanie. 314 00:28:45,557 --> 00:28:49,137 Będę mógł ci opowiedzieć fascynującą, długą i nudną historię... 315 00:29:30,559 --> 00:29:33,145 To był wieczny krzew druidów, gamoniu. 316 00:29:48,557 --> 00:29:50,204 O, przesławny Panoramiksie, 317 00:29:50,288 --> 00:29:52,582 najszlachetniejszy z druidów, co za zaszczyt! 318 00:29:52,682 --> 00:29:55,417 Czas, by twój kolega po fachu, nasz drogi druid Bazuniks 319 00:29:55,501 --> 00:29:56,669 przedstawił ci swego ucznia. 320 00:29:56,752 --> 00:30:00,048 Liczymy, że uznasz go za godnego tytułu twego następcy. 321 00:30:00,131 --> 00:30:02,133 Panoramiksie, to jest Bitniks. 322 00:30:02,258 --> 00:30:05,017 Rozumiem, dlaczego członkowie Rady Najwyższej ci go nie polecili. 323 00:30:05,099 --> 00:30:06,471 Ujmę to może tak: 324 00:30:06,642 --> 00:30:10,221 jeśli on zostanie twoim następcą, to ja zostanę miss powiatu. 325 00:30:10,557 --> 00:30:12,434 No, przynieś mi wstyd, jak zwykle. 326 00:30:13,057 --> 00:30:16,433 To tak - bierem se menzurkę i ciurkam do cebrzyka. 327 00:30:16,517 --> 00:30:19,142 Wywar z purchawki na kocich szczynkach. 328 00:30:19,224 --> 00:30:22,517 Potem taka mikstura, heh, niby mojego pomysłu, 329 00:30:22,599 --> 00:30:24,321 ale już nie pamiętam, co się do niej daje... 330 00:30:24,948 --> 00:30:28,506 I teraz, jeśli tylko wszystko wyszło jak trzeba... Hop! 331 00:30:31,182 --> 00:30:32,288 Hop i co? 332 00:30:32,372 --> 00:30:35,333 No jak się da pod kwiatki, to lepiej rosną, y... bujnie... 333 00:30:35,415 --> 00:30:37,849 Ale w sumie jakby nie patrzeć, 334 00:30:37,932 --> 00:30:40,058 jest to praktycznie rzecz biorąc pod wieloma względami 335 00:30:40,142 --> 00:30:41,713 w zasadzie kupa. 336 00:30:43,715 --> 00:30:47,595 To jak, Panoramiksie? Co ty na to? Podoba się, co? Zapakować na wynos? 337 00:30:53,893 --> 00:30:55,930 Drodzy goście! Mam na imię Jakpatiks. 338 00:30:58,314 --> 00:31:01,651 Ale bracia druidzi mówią na mnie Magnetiks! 339 00:31:04,267 --> 00:31:08,343 Aj. Coś poszło nie tak... Y... Chwi-chwileczkę... Aj, ał... 340 00:31:08,932 --> 00:31:12,049 to się nie liczy... Spróbuję jeszcze raz... Oj, uwaga. 341 00:31:19,210 --> 00:31:21,642 Panoramiksie, nazywam się Telezakupiks. 342 00:31:21,724 --> 00:31:23,767 Zaprezentuję rewolucyjną miksturę 343 00:31:23,849 --> 00:31:26,759 inspirowaną twoim przesławnym napojem magicznym. 344 00:31:26,974 --> 00:31:30,755 Spójrzcie, proszę, na tę osobę wątłą i rachityczną. Matko, jaki mizerny. 345 00:31:31,099 --> 00:31:33,634 Pij, mój biedulku, zaraz wrócą ci siły. 346 00:31:38,980 --> 00:31:40,230 Magia na co dzień! 347 00:31:47,404 --> 00:31:50,074 Nie zwracajcie na mnie uwagi. Tylko sobie popatrzę. 348 00:31:51,099 --> 00:31:51,881 Przepraszam. 349 00:31:53,224 --> 00:31:55,142 Co wy wyrabiacie, na Teutatesa? 350 00:31:55,224 --> 00:31:57,599 Uznaliśmy, że będziemy wam towarzyszyć w tej wyprawie. 351 00:31:57,682 --> 00:32:02,336 Aby móc potem przedstawić naszą ekspertyzę a propos wskazania następcy. 352 00:32:02,420 --> 00:32:03,224 Czyście zdurnieli!? 353 00:32:03,307 --> 00:32:05,349 No wiesz! Chyba mamy coś do powiedzenia? 354 00:32:05,432 --> 00:32:08,549 A gdybyście sprowadzili jakiegoś barana? Nie dosyć już wycierpieliśmy? 355 00:32:09,009 --> 00:32:11,470 Zaraz, zaraz. A kto strzeże wioski? 356 00:32:12,392 --> 00:32:15,721 Jako tymczasowy zwierzchnik naszej osady chciałbym przede wszystkim 357 00:32:15,807 --> 00:32:19,221 oświadczyć, iż przepełnia mnie duma i... y...y... 358 00:32:25,432 --> 00:32:28,904 Nikt nie został... Żaden z wojowników? 359 00:32:29,182 --> 00:32:32,784 Nie. Tylko niewiasty, trochę pacholąt oraz jeden artysta liryczny. 360 00:32:32,866 --> 00:32:34,308 Mężczyźni opuścili wioskę. 361 00:32:34,392 --> 00:32:36,099 Oczywiście jest to raport szpiegów. 362 00:32:36,182 --> 00:32:39,548 A twierdzę niezachwianie, że trzeba je brać ze szczyptą soli, bo... 363 00:32:39,724 --> 00:32:41,715 Senatorze Tomkruz... zamilcz, waść! 364 00:32:42,057 --> 00:32:43,930 Dobrze, już milczę, jednak zapytuję: i co dalej? 365 00:32:44,849 --> 00:32:46,724 Posłać kilka legionów, zająć tę ich wioskę 366 00:32:46,807 --> 00:32:48,431 i zrabować cały zapas magicznego napoju, 367 00:32:48,517 --> 00:32:49,973 a niby co innego? 368 00:32:50,682 --> 00:32:51,962 A co ty mi tam przy sandałach... 369 00:32:52,057 --> 00:32:53,432 Ave Cezar. 370 00:32:53,557 --> 00:32:56,721 Zamach, tak? Straże! Straże! 371 00:33:01,724 --> 00:33:04,517 Mam pytanie, o boski Cezarze. Wspominałeś coś 372 00:33:04,599 --> 00:33:06,474 przed chwilą o słynnym napoju magicznym 373 00:33:06,557 --> 00:33:11,759 dającym nadludzką siłę. Byłbyś zainteresowany zdobyciem przepisu? 374 00:33:12,057 --> 00:33:15,433 - Na napój tych dzikusów? - W rzeczy samej. 375 00:33:15,517 --> 00:33:19,509 I... twierdzisz, że dysponujesz jego formułą? 376 00:33:20,017 --> 00:33:22,224 No, niezupełnie. Powiedzmy, że wiem, 377 00:33:22,307 --> 00:33:26,597 dokąd należy się... należy się po nią udać. 378 00:33:27,892 --> 00:33:30,806 W góry na wschód stąd. Żadna wyprawa, zwykły spacerek. 379 00:33:30,892 --> 00:33:33,214 Napój ten jest już właściwie twój, Cezarze. 380 00:33:33,474 --> 00:33:37,308 Będziesz mógł w końcu zwyciężyć tych okropnych, nieposłusznych barbarzyńców, 381 00:33:37,392 --> 00:33:40,642 którzy od dawna grają ci na nerwach. Zresztą nie tylko tobie. 382 00:33:40,724 --> 00:33:42,392 Powiedz, jaką dasz mi gwarancję, że... 383 00:33:42,474 --> 00:33:45,674 A jakie są, y... n-nie, pardon, ja... Cezar pierwszy, ja zaczekam. 384 00:33:46,849 --> 00:33:50,642 Skąd mogę wiedzieć, że mnie nie oszukujesz, co, Galu? 385 00:33:50,724 --> 00:33:53,349 A właśnie, dobre pytanie. Ale ja chciałbym wiedzieć, czy... 386 00:33:53,432 --> 00:33:54,183 Senatorze! 387 00:33:54,267 --> 00:33:57,016 Nie ma żadnego sposobu, żeby cię uciszyć? 388 00:33:57,099 --> 00:33:59,173 O. Z ust mi to Cezar wyjął. 389 00:34:01,682 --> 00:34:03,508 Chwila, chwila... Tylko bez przemocy. 390 00:34:10,974 --> 00:34:14,920 Y, dobrze... powiedz, jakiej nagrody oczekujesz za swoje usługi? 391 00:34:15,599 --> 00:34:17,684 - Żadnej. - Żadnej? 392 00:34:17,766 --> 00:34:21,141 Albo dobrze. Chcę małego skrawka ziemi w Galii, 393 00:34:21,224 --> 00:34:25,016 na którym teraz pasożytuje gromada szczerbatych staruchów. 394 00:34:25,099 --> 00:34:26,889 Chodzi o Las Karnutów. 395 00:34:27,766 --> 00:34:29,684 - Już go masz. - Wybornie. 396 00:34:29,766 --> 00:34:33,849 Nogi mnie już bolą, więc proszę o jakiś transport na czas mojej wycieczki w góry. 397 00:34:33,932 --> 00:34:38,009 Maleńki konwój. Nic zbytkownego, pojazd dyskretny i niepozorny. 398 00:34:38,391 --> 00:34:40,797 Wiem dokładnie, co masz na myśli. 399 00:34:47,891 --> 00:34:52,141 Hej, przyjacielu! A wiesz, że ja wciąż nie znam twego imienia. 400 00:34:52,224 --> 00:34:55,342 Moje to senator Tomkruz. Służę radą i cenię sobie... 401 00:35:06,182 --> 00:35:08,505 Bez paniki! Bez pani... 402 00:35:09,474 --> 00:35:12,922 Proszę ustawić się w kolejce do zapasów napoju magicz... 403 00:35:14,224 --> 00:35:18,467 Y, dobrze. B-bar-bardzo ładnie... A teraz na mój znak, do... 404 00:35:23,016 --> 00:35:26,099 Mama mówi, że masz się nie rządzić, bo cię wypatroszy jak koguta. 405 00:35:26,182 --> 00:35:28,505 Ewentualnie zakneblować i do chlewa. 406 00:35:30,849 --> 00:35:34,224 - Całość na moją komendę... - Centurionie? - Czego? 407 00:35:34,307 --> 00:35:36,349 Bo... o ile się orientuję, to atakujemy, 408 00:35:36,432 --> 00:35:38,684 żeby wyczerpać ich zapasy magicznego napoju? 409 00:35:38,766 --> 00:35:40,507 Tak jest. Tłumaczyłem wam to sto razy. 410 00:35:40,932 --> 00:35:44,184 Czyli zważywszy, że to pierwsze natarcie, na razie zapasy są nietknięte? 411 00:35:44,266 --> 00:35:46,719 Tak jest. W tej fazie operacji mają go sporo. 412 00:35:46,807 --> 00:35:51,099 Aha. Czyli należy się spodziewać y... że czeka nas klasyczny łomot, tak? 413 00:35:51,182 --> 00:35:52,759 - Tak jest. - Yhm. 414 00:35:52,849 --> 00:35:57,423 Całość na moją komendę... naprzód marsz! 415 00:36:15,766 --> 00:36:17,757 Na nich! 416 00:36:34,224 --> 00:36:36,559 Czyli co, zaczęli zużywać napój magiczny? 417 00:36:36,641 --> 00:36:37,719 Wedle rozkazu! 418 00:36:38,141 --> 00:36:41,009 - Znaczy się... zadanie wykonane? - W stu procentach. 419 00:36:41,516 --> 00:36:44,550 O...więc krótko mówiąc: brawo my. 420 00:36:57,599 --> 00:36:59,766 Ej, ty! Pewnie i tak to do ciebie nie dotrze, 421 00:36:59,849 --> 00:37:01,923 ale zwracam uwagę, że mamy pełnię. 422 00:37:02,307 --> 00:37:04,797 - Co „yhy”? - Spokojnie, przecież jeszcze jasno. 423 00:37:05,182 --> 00:37:08,684 Pewne fazy nie sprzyjają magii, mądralo, jasno czy ciemno nie ma tu nic do rzeczy. 424 00:37:08,766 --> 00:37:11,809 Chcę jeszcze potrenować. Panoramiks może przyjść w każdej chwili. 425 00:37:11,891 --> 00:37:13,882 Jak Panoramiks się dowie, że pracujesz w czasie pełni, 426 00:37:13,974 --> 00:37:15,849 wyjedzie stąd prędzej niż przyjechał! 427 00:37:15,932 --> 00:37:18,090 Dobra, trudno, co ma być, to będzie. 428 00:37:19,391 --> 00:37:22,804 Hm... Sam talent nie wystarczy, trzeba jeszcze przestrzegać paru zasad. 429 00:37:32,141 --> 00:37:33,385 Te! Jesteś cały? 430 00:37:33,974 --> 00:37:38,016 Chyba już czas dać sobie spokój z łażeniem po drzewach. 431 00:37:39,057 --> 00:37:41,547 Jesteś druidem? Nie widziałem cię tu nigdy. 432 00:37:41,641 --> 00:37:43,467 Ho ho... a ty co tu robisz? 433 00:37:43,891 --> 00:37:46,215 - Przygotowuję się. - O, naprawdę? Do czego? 434 00:37:46,599 --> 00:37:48,885 Przecież wielki Panoramiks szuka następcy. 435 00:37:48,974 --> 00:37:51,380 Kto, kto? Mówisz, że kto szuka następcy? 436 00:37:51,599 --> 00:37:54,141 Panoramiks! Największy druid w dziejach świata! 437 00:37:54,224 --> 00:37:55,766 Pierwsze słyszę. 438 00:37:56,016 --> 00:37:58,434 Ale skoro chcesz oczarować starego druida, 439 00:37:58,516 --> 00:38:00,507 uporządkuj lepiej stanowisko pracy. 440 00:38:00,599 --> 00:38:05,266 Moje stanowisko? Jest bardzo porządne. Ej! Woda destylowana po prawej. 441 00:38:05,349 --> 00:38:10,434 - Czemu, skoro jesteś leworęczny? - Tak patrząc, to wszystko stoi źle. 442 00:38:10,516 --> 00:38:11,677 Wszystko stoi źle. 443 00:38:11,807 --> 00:38:15,931 Mój mistrz, Curiks, zawsze każe ustawiać właśnie tak. Więc ustawiam tak. 444 00:38:16,391 --> 00:38:20,764 Zasady trzeba czasem naginać. Ja wodę destylowaną na przykład przechowuję tak. 445 00:38:21,557 --> 00:38:22,552 Ej, przecież... 446 00:38:22,807 --> 00:38:24,599 Destylowanie wody jest bardzo pracochłonne. 447 00:38:24,682 --> 00:38:26,389 A woda z rzeki też się świetnie nadaje. 448 00:38:27,224 --> 00:38:31,052 Nie chodzi o to, by bawić się składnikami, ale by pracować z materią. 449 00:38:31,724 --> 00:38:34,592 Chcesz zostać wielkim druidem, czy gotować według przepisów? 450 00:38:34,682 --> 00:38:37,929 Tu trzeba kreować! 451 00:38:38,099 --> 00:38:42,887 Szczypta finezji jest ważniejsza od szczypty jakichś ziółek. 452 00:39:00,807 --> 00:39:04,641 Takie pytanie, centurionie: wracając do tematu zasadniczego, 453 00:39:04,724 --> 00:39:08,800 one jeszcze mają czy już nie mają napoju? Jakie prognozy? 454 00:39:09,016 --> 00:39:11,266 Skąd mam wiedzieć? Przez płot nie widzę przecież. 455 00:39:11,349 --> 00:39:13,309 No tak, ja za to widzę łomot... 456 00:39:13,391 --> 00:39:19,056 Dobra. Całość na moją komendę do... ...a... 457 00:39:19,224 --> 00:39:20,474 „A” co? 458 00:39:20,557 --> 00:39:22,099 A jednak wciąż mają napój mag... 459 00:39:22,474 --> 00:39:24,880 Na nich! 460 00:39:42,307 --> 00:39:45,969 O, Panoramiksie, wita cię Poconocniks, druid wielofunkcyjny. 461 00:39:46,349 --> 00:39:49,264 Mieszam, blenduję, eksploduję! Ło matko. 462 00:39:49,516 --> 00:39:52,300 Panoramiksie, zwę się Techniks! To mój tłusty bit. 463 00:39:53,432 --> 00:39:57,177 Panoramiksie, jestem Klimatosceptiks, moja specjalność to... 464 00:40:06,932 --> 00:40:08,923 Do ataku! 465 00:40:11,391 --> 00:40:14,057 Panoramiksie, witają cię bracia Krewniks. 466 00:40:20,224 --> 00:40:22,809 O Panoramiksie, przysięgam ci na własną głowę, 467 00:40:22,891 --> 00:40:25,434 że nikomu nie zdradzę tajemnicy magicznego napoju... 468 00:40:25,516 --> 00:40:27,423 Do ataku! 469 00:40:28,724 --> 00:40:30,809 ...oprócz starannie wyselekcjonowanych turystów, 470 00:40:30,891 --> 00:40:33,130 którzy chętnie zapłacą za niego kasę! 471 00:40:37,807 --> 00:40:39,135 A ja umiem padać na pysk! 472 00:40:40,016 --> 00:40:41,213 Jestem Kukuruźniks! 473 00:40:41,349 --> 00:40:44,559 - Jesteśmy fantastyczny Czwórniks. - Wita cię Selfiks. 474 00:40:44,641 --> 00:40:47,724 - Tegoniewieniks. - Kołonotatniks. - Dwuteowniks. - Pankierowniks. 475 00:40:47,807 --> 00:40:51,340 - Klepiebłotniks. - Wzierniks. - Słoiks. - Tniesienetfliks. - Antybiotiks. 476 00:40:54,391 --> 00:41:01,597 I raz, i dwa, i raz i dwa, i raz i dwa... 477 00:41:01,932 --> 00:41:05,849 To był głupi pomysł z tą żeglugą śródlądową. Od razu ci mówię. 478 00:41:05,932 --> 00:41:08,309 Po prostu mamy kiepskich pierwszych klientów. I tyle. 479 00:41:08,391 --> 00:41:10,844 Nie ma się co czepiać żeglugi śródlądowej. 480 00:41:12,141 --> 00:41:13,420 Tutaj możesz chować zioła. 481 00:41:13,807 --> 00:41:17,309 Tu flaszkę na wodę. Teraz hop... Tadam! 482 00:41:17,391 --> 00:41:23,554 Daszek przeciwsłoneczny. I jeszcze miejsce na złoty sierp druida. Wybacz. 483 00:41:25,016 --> 00:41:29,599 No właśnie! Nie mam sierpa ze złota. To dlatego moje mikstury nie działają. 484 00:41:29,682 --> 00:41:32,766 Oczywiście, że tak! Te zgniłe ryby na mózg ci się rzuciły. 485 00:41:32,849 --> 00:41:33,809 Druidem chcesz zostać? 486 00:41:33,891 --> 00:41:35,309 Spróbować nie zaszkodzi. 487 00:41:35,391 --> 00:41:37,559 Wtedy napój magiczny zostanie w rękach naszej wioski, 488 00:41:37,641 --> 00:41:39,347 a nie jakiegoś nie wiadomo kogo. 489 00:41:39,724 --> 00:41:42,099 Niby czemu to miałoby być trudniejsze od handlu. 490 00:41:42,182 --> 00:41:44,766 Jeśli twoje czary będą jak twoje ryby, to pryskam stąd. 491 00:41:44,849 --> 00:41:47,766 Wiesz ty co? On jest do ścinania jemioły, 492 00:41:47,849 --> 00:41:50,641 więc uważaj żebym cię nie ciachnął, jemiole jeden! 493 00:41:50,724 --> 00:41:52,059 E! Tylko mi nie zaczynać znowu! 494 00:41:52,141 --> 00:41:54,465 Jakbyś był porządnym kowalem, a nie tandeciarzem, 495 00:41:54,557 --> 00:41:56,224 to byś mi dawno machnął sierp ze złota. 496 00:41:56,307 --> 00:41:57,599 Machnąć to ja cię mogę w japę! 497 00:41:57,682 --> 00:42:00,474 U, panowie, panowie, no już, zachowajmy rozsądek. 498 00:42:00,557 --> 00:42:02,016 Wszyscy Galowie to jedna rodzina. 499 00:42:02,349 --> 00:42:04,349 Proponuję łyczek czegoś dla orzeźwienia. 500 00:42:04,432 --> 00:42:05,766 Po dobrym vinum złości przeminum. 501 00:42:05,849 --> 00:42:08,434 Nie, zlituj się, przestań z tą łaciną. 502 00:42:08,516 --> 00:42:11,474 No więc, tylko spokój, uprzejmie proszę o spokój. 503 00:42:11,557 --> 00:42:13,050 No, niepotrzebnie się uniosłem. 504 00:42:13,141 --> 00:42:16,099 W sumie jak chcesz się bawić w druida, to nie moja sprawa. 505 00:42:16,182 --> 00:42:18,309 Nie, tak naprawdę to masz rację. 506 00:42:18,391 --> 00:42:21,639 Wrzucam do kotła co podleci i nigdy nic z tego nie wy... 507 00:42:22,932 --> 00:42:24,592 Patrz no jak pierdykło. 508 00:42:25,807 --> 00:42:29,139 Wstyd się gdzieś z wami pokazać! Za grosz kultury! 509 00:42:29,974 --> 00:42:32,266 I tutaj rękopis się urywa. 510 00:42:32,349 --> 00:42:33,891 Zaraz ja ci coś urwę. 511 00:42:47,266 --> 00:42:51,804 Jeszcze raz zmieniłem przepis. Prawie na pewno nie wybuchnie. 512 00:42:55,557 --> 00:42:59,849 No i co? Łyso ci? Aż przyklękłeś przed rybnym druidem. 513 00:42:59,932 --> 00:43:02,684 - Tak w ogóle, to co robi ten napój? - Robi, że nie wybucha. 514 00:43:02,766 --> 00:43:04,224 I co, powiesz Panoramiksowi: 515 00:43:04,307 --> 00:43:07,474 uwaga, to mój napój, który magicznie nie wybucha? 516 00:43:07,557 --> 00:43:10,472 A ty w ogóle nie masz napoju. Ty w ogóle nigdy nic nie masz! Ty... 517 00:43:10,932 --> 00:43:13,717 - A! Asparanoiksie, co u ciebie? - Witaj, Kolaboriksie. 518 00:43:13,932 --> 00:43:17,599 Stary druhu! Jak miło znów oglądać twój ohydny pysk. 519 00:43:17,682 --> 00:43:19,141 Reszta ekipy też tu jest! 520 00:43:19,224 --> 00:43:20,766 Co słychać nowego? 521 00:43:20,849 --> 00:43:24,050 Obeliks wciąż dobrze wygląda. A Asterix nadal chuchro. 522 00:43:25,641 --> 00:43:29,016 - To mi przypomina stare dobre czasy. - Y, dobre czasy? 523 00:43:29,099 --> 00:43:32,184 - Czasy walki: my i wy kontra Rzym! - Wy i my? 524 00:43:32,266 --> 00:43:35,099 Nie przypominam sobie, żebyś ty walczył z Rzymem. 525 00:43:35,182 --> 00:43:37,474 Ale naturalnie rozumiem, że nie jest to korzystne dla interesów... 526 00:43:37,557 --> 00:43:40,391 Asteriksie! Serce mi krwawi, kiedy tak mówisz. 527 00:43:40,474 --> 00:43:43,010 Tak, w chwili słabości dałem wiarę, że Rzymianie 528 00:43:43,099 --> 00:43:45,016 walczą o lepszy świat dla wszystkich. 529 00:43:45,099 --> 00:43:47,349 Ale wierz mi, szybko przejrzałem na oczy. 530 00:43:47,432 --> 00:43:50,431 Co to jest to coś, co pływa w dzikowym sosie? 531 00:43:50,516 --> 00:43:52,809 Czarna oliwka!? Ach! To zdrada! 532 00:43:52,891 --> 00:43:55,724 Który dodał oliwki do galijskiej potrawy!? Co to jest, Rzym? 533 00:43:55,807 --> 00:43:57,724 Może jeszcze daktyle i pistacje, co?! 534 00:43:57,807 --> 00:44:01,266 - Też się znalazły. - Wstyd i hańba! Kolaboracja! 535 00:44:01,349 --> 00:44:04,849 Wszystkich kucharzy lwom rzucę! Albo nie, swojsko łby zetnę. 536 00:44:04,932 --> 00:44:06,804 A ten młody druid, można go prosić? 537 00:44:07,016 --> 00:44:10,724 Ach! Zobaczysz zaraz, że to prawdziwy as, klnę się na Jowisza! 538 00:44:10,807 --> 00:44:15,548 Teutatesa, znaczy się. Dawaj, Szaleiks! Olśnij Panoramiksa i jego świtę. 539 00:44:15,724 --> 00:44:20,684 O, wielki Panoramiksie! To klasyczna, galijska mozaika z dobrze znanym motywem: 540 00:44:20,766 --> 00:44:25,641 bóg Mars w swoim hełmie, Orzeł Legionów, gałązka oliwna. Wisi to w każdym salonie. 541 00:44:25,724 --> 00:44:27,965 Ale ten sam obrazek wszędzie, to przecież się robi nudne. 542 00:44:28,057 --> 00:44:30,132 Umieszczę więc tę mozaikę... 543 00:44:31,307 --> 00:44:33,346 Kontynuuj, kontynuuj. 544 00:44:34,432 --> 00:44:36,922 ...więc tę oto mozaikę w kotle z miksturą. 545 00:44:37,141 --> 00:44:40,934 I proszę! Przedstawia teraz zajadłych gladiatorów dobrego Cezara, 546 00:44:41,016 --> 00:44:44,141 który jakże wspaniałomyślnie ich ułaskawia. I hop, znów zmiana. 547 00:44:44,224 --> 00:44:50,139 Mars, gladiatorzy, Mars, gladiatorzy, Mars, gladiatorzy, Mars, gladiatorzy... 548 00:44:51,474 --> 00:44:56,974 Asparanoiksie, Asteriksie, klnę się na Belenusa, który nam przyświeca, 549 00:44:57,057 --> 00:44:59,594 że nie ma nic bardziej galijskiego niż ma wioska! 550 00:45:14,432 --> 00:45:16,139 Od początku. 551 00:45:29,682 --> 00:45:33,934 - Widzę, że nie jesteś zachwycony. - Nie, nie, w porządku, ujdzie. 552 00:45:34,016 --> 00:45:35,599 Jest dobrze, ale...? 553 00:45:35,682 --> 00:45:39,474 Ale to dość konwencjonalne. Grzeczne i trochę bez błysku. 554 00:45:39,557 --> 00:45:42,391 Jeśli Panoramiks się tu pofatyguje, nie olśni go 555 00:45:42,474 --> 00:45:46,266 sztuczka z odzyskiwaniem owoców jemioły, choć to bardzo praktyczne. 556 00:45:46,349 --> 00:45:47,925 To Panoramiks, co by nie mówić. 557 00:45:48,016 --> 00:45:50,766 Chwileczkę, ale ty nie znasz przecież Panoramiksa. 558 00:45:50,974 --> 00:45:56,474 Nikt na świecie nie zna go lepiej niż ja. Mogę sprawić, że wygrasz ten konkurs. 559 00:45:56,557 --> 00:45:59,891 Jeżeli powtórzysz kropka w kropkę zaklęcie, którego cię nauczyłem. 560 00:45:59,974 --> 00:46:03,309 Tę sztuczkę z motylami ognia? Ale ona do niczego nie służy. 561 00:46:03,391 --> 00:46:06,434 Nie będę pokazywał Panoramiksowi bezużytecznych trików. 562 00:46:06,516 --> 00:46:10,349 Nie staraj się tego zrozumieć, smarkaczu! Nie wiesz nic o Panoramiksie! 563 00:46:10,432 --> 00:46:14,934 Wykonaj tę sztuczkę, a daję głowę, że napój magiczny będzie twój! 564 00:46:15,016 --> 00:46:18,512 Nie! Zademonstruję mój patent z odzyskiwaniem owoców jemioły. 565 00:46:18,599 --> 00:46:21,559 Nawet jeśli jest dość konwencjonalny, jak mówisz. 566 00:46:21,641 --> 00:46:23,632 Nie chcę pokazywać zaklęcia, którego 567 00:46:23,724 --> 00:46:25,846 nie wymyśliłem ja i które nie ma zastosowania! 568 00:46:26,682 --> 00:46:33,260 Inteligentny z ciebie chłopiec. Nie sknoć wszystkiego, będąc także uczciwym. 569 00:46:44,516 --> 00:46:47,135 Ten tutaj to nasza ostatnia szansa. 570 00:47:08,557 --> 00:47:09,672 Niestety, kolego. 571 00:47:09,766 --> 00:47:13,224 Z wszystkich, których widziałem, jest nawet do rozważenia. 572 00:47:13,307 --> 00:47:14,724 Co? Chyba mi nie powiesz, że... 573 00:47:14,807 --> 00:47:17,099 To nic specjalnego, ale gdyby go podszkolić... 574 00:47:17,182 --> 00:47:20,099 Oj, proszę cię, chcesz zabrać do wioski człowieka-piekarnię? 575 00:47:20,182 --> 00:47:22,766 Kochani, nie wygadujcie głupot. Nie jesteśmy w domu. 576 00:47:22,849 --> 00:47:26,677 A mnie on pasuje. Jeszcze jakby robił z serem albo pasztetową... 577 00:47:27,516 --> 00:47:30,847 Posłuchajcie, wędrowcy! Słuchajcie wy, 578 00:47:30,932 --> 00:47:34,391 których mamią pieczywem! Oto wieść, którą wam wieszczę! 579 00:47:34,474 --> 00:47:40,802 O, śmiertelnicy, o istoty ludzkie. Tako wam rzecze cymbał brzmiący. 580 00:47:41,016 --> 00:47:44,016 Co ty chrzanisz? Dosyć już tych kocopołów! Mają ci uwierzyć! 581 00:47:44,099 --> 00:47:48,224 Jestem tylko senatorem. Nie umiem kłamać tak z głowy, normalnie mam kartkę. 582 00:47:48,641 --> 00:47:51,804 Kto ma umieć jak nie polityk?! Wkręcaj wiarygodnie, bo wszystko zepsujesz! 583 00:47:52,891 --> 00:47:56,349 Słuchajcie więc, o czcigodne dzikusy. 584 00:47:56,432 --> 00:48:00,842 Oto są skrzydlate słowa proroka, wielkiego, choć ubogiego na umyśle! 585 00:48:01,807 --> 00:48:05,552 Y, ten, rzucajcie wyżej ten drób, chyba mam uczulenie. 586 00:48:05,641 --> 00:48:08,974 O, bogowie, co głosi głos? Że co? Cóż to za słowa? 587 00:48:09,057 --> 00:48:14,184 „Koko drut ambitny w ogóra zamontuje?!” A, nie, przepraszam za usterki, 588 00:48:14,266 --> 00:48:16,885 źle słyszę, bo mam chyba przerost migdała. 589 00:48:16,974 --> 00:48:20,590 Co, proszę!? „Oto druid wybitny w tych górach zamieszkuje?” 590 00:48:20,682 --> 00:48:25,554 Bogowie, mówcie troszkę głośniej! Młody jakiś druid szalenie wręcz zdolny? 591 00:48:26,516 --> 00:48:30,224 Jego chata stoi tam gdzieś? Na dziś wystarczy. 592 00:48:30,307 --> 00:48:32,547 Bogowie, dajcie mi już rozpłynąć się we mgle. 593 00:48:38,141 --> 00:48:41,637 Super. Ktoś z was wie może, co to za świr? 594 00:48:41,807 --> 00:48:45,891 Zdaje się... to znaczy, o ile rozumiem, wspominał coś o młodym druidzie, tak? 595 00:48:45,974 --> 00:48:48,516 Panoramiksie, nie powiesz chyba, że wziąłeś bełkot tego czubka na serio? 596 00:48:48,599 --> 00:48:50,559 Fiszki już wyszły, to koniec, finito! 597 00:48:50,641 --> 00:48:52,264 Zrobiłeś, co się dało, ale się nie udało. 598 00:48:52,474 --> 00:48:56,420 Fisia dostałeś z tymi fiszkami! Gdzieś w tych górach mieszka zdolny druid. 599 00:48:56,516 --> 00:48:58,099 - Tak, Sanmoriks. - Co, proszę? 600 00:48:58,182 --> 00:49:00,434 Ten świr na skale na pewno mówił o Sanmoriksie. 601 00:49:00,516 --> 00:49:01,974 Innego młodego druida tu nie ma. 602 00:49:02,057 --> 00:49:04,059 Czy... ma dobrą reputację? 603 00:49:04,141 --> 00:49:06,224 Tak, tak. Jest w porządku, ogarnięty. 604 00:49:06,307 --> 00:49:09,059 A, żeby nie było: tego numeru z bułeczkami on nie robi. 605 00:49:09,141 --> 00:49:10,266 Mam na niego wyłączność. 606 00:49:10,349 --> 00:49:13,514 Panoramiksie, kochany, spójrz prawdzie w oczy: jesteś nie do zastąpienia. 607 00:49:13,891 --> 00:49:15,717 Otóż to! Wracajmy do domu, co? 608 00:49:15,807 --> 00:49:18,974 Do domu wrócę, kiedy obejrzę ostatniego druida. 609 00:49:19,057 --> 00:49:21,809 No normalnie nie wierzę! Od tygodni zachrzaniamy 610 00:49:21,891 --> 00:49:24,309 w tę i z powrotem po całej Galii jak barany. 611 00:49:24,391 --> 00:49:25,809 Nie rozumiesz, że nikt się nie nadaje? 612 00:49:25,891 --> 00:49:28,809 - Asteriksie, no, spokojnie. - Jestem bardzo spokojny. 613 00:49:28,891 --> 00:49:30,847 I wiecie co? Ja też się wycofuję. 614 00:49:31,057 --> 00:49:33,724 Aj, aj, widzieliście? O mało nie zginąłem. 615 00:49:33,807 --> 00:49:34,974 To koniec! Już po mnie, potrzebny następca. 616 00:49:35,057 --> 00:49:38,389 Cho no tu. Oto mój następca na stanowisku najlepszego wojownika wioski. 617 00:49:39,974 --> 00:49:42,474 - Proszę, oto twój miecz, czapa... - Ale, na Teutatesa, ja... 618 00:49:42,557 --> 00:49:46,016 I twój napój magiczny. Baw się dobrze. Ja idę się zająć czymś mniej durnym 619 00:49:46,099 --> 00:49:49,715 niż włóczenie się za mądralami, co to świata poza sobą nie widzą!! 620 00:49:49,932 --> 00:49:54,516 - Obeliksie, idziesz? - Nie, panie Asterix, nie znam pana. 621 00:49:54,599 --> 00:49:58,309 Nie znam już kurdupla, co wybiera na następcę tego pokręconego dziada 622 00:49:58,391 --> 00:50:03,215 i pomija swojego rzekomo najlepszego kumpla. Szerokiej drogi, panie Asterix! 623 00:50:06,141 --> 00:50:09,724 Asteriksie! Asteriksie! Słuchaj, dość tych głupot. Wracaj! 624 00:50:09,807 --> 00:50:12,059 Panoramiksie, zróbże coś! 625 00:50:12,141 --> 00:50:17,016 Jest wolnym człowiekiem, może iść, dokąd chce. Ja muszę dokończyć swoją misję. 626 00:50:17,099 --> 00:50:20,880 Jeśli nie chcecie mi w niej towarzyszyć, udam się w te góry samotnie. 627 00:50:30,682 --> 00:50:32,309 Nic cię nie dziwi, młocie? 628 00:50:32,391 --> 00:50:34,641 A co mnie ma zdziwić? Chyba to, że daliście mi tu wejść 629 00:50:34,724 --> 00:50:37,724 - i nie dostałem jeszcze po łbie. - Nie widzisz? 630 00:50:37,807 --> 00:50:41,221 Widzę, ale nie wiem co. No brzydko, można by położyć dywan. 631 00:50:44,266 --> 00:50:46,724 Nie ma już ani kropli magicznego napoju. 632 00:50:46,807 --> 00:50:49,724 Ponieważ nosisz chwilowo tytuł „wodza wioski”... 633 00:50:49,807 --> 00:50:50,507 Chwilowo!? 634 00:50:50,891 --> 00:50:55,016 ...ponieważ nosisz chwilowo tytuł „wodza wioski”, decyduj, co dalej. 635 00:50:57,641 --> 00:51:02,677 Oczywiście. A więc, niniejszym, jako wódz, uważam, że najlepsze wyjście 636 00:51:03,057 --> 00:51:07,052 to mieć nadzieję, że Rzymianie dadzą se spokój. 637 00:51:10,557 --> 00:51:13,675 Może być? Dobry plan? 638 00:51:30,266 --> 00:51:35,338 Ruszać się, zwijamy obóz. Tylko po cichu! Jak nas nakryją, to plan szlag trafi. 639 00:51:37,266 --> 00:51:41,059 Co mi strzeliło do łba? Jak mogłem powierzyć zadanie komuś takiemu? 640 00:51:41,141 --> 00:51:43,974 Jak ci się moja praca nie podoba, znajdź sobie kogoś innego! 641 00:51:44,057 --> 00:51:46,309 Zobaczysz, jeżeli Galowie nie wejdą do wioski to... 642 00:51:46,391 --> 00:51:48,766 A czemu mieliby nie wejść? Wyrażałem się bardzo jasno! 643 00:51:48,849 --> 00:51:51,809 Uprzedzam cię: Cezar dowie się, że to ty wszystko zepsułeś! 644 00:51:51,891 --> 00:51:53,599 Naprawdę? To dowie się także, że jesteś 645 00:51:53,682 --> 00:51:55,721 barbarzyńcą, który używa własnej brody jako... 646 00:51:57,266 --> 00:51:59,222 Ruszać się! Składać namioty! 647 00:52:00,099 --> 00:52:05,349 O... co my tu mamy? Galijskiego wojownika? 648 00:52:05,432 --> 00:52:08,641 - Co ty tu knujesz, Sulfuriksie? - No oczywiście, od razu „knujesz”. 649 00:52:08,724 --> 00:52:11,016 Jestem jedynie starym przyjacielem Panoramiksa 650 00:52:11,099 --> 00:52:12,934 i w miarę swoich skromnych możliwości 651 00:52:13,016 --> 00:52:15,016 pomagam mu w poszukiwaniu następcy. 652 00:52:15,099 --> 00:52:17,719 Chcesz zdobyć nasz napój i sprzedać Rzymianom! 653 00:52:17,807 --> 00:52:20,260 A komu, jak nie im? Mają najwięcej kasy. 654 00:52:20,516 --> 00:52:22,672 Dla mnie ważne jest tylko to, żeby jak najwięcej 655 00:52:22,766 --> 00:52:24,184 ludzi skorzystało z napoju magicznego. 656 00:52:24,266 --> 00:52:28,849 Aby przywrócić równowagę sił. Jestem po prostu pacyfistą, Asteriksie. 657 00:52:28,932 --> 00:52:33,974 - Raczej najgorszym z galijskich druidów! - Nie. Jest jeden gorszy ode mnie. 658 00:52:34,057 --> 00:52:39,059 Ten, który po znajomości sprzedaje swoją moc garstce nieuków i awanturników. 659 00:52:39,141 --> 00:52:41,559 Zamiast uratować wszystkich rodaków spod rzymskiego jarzma. 660 00:52:41,641 --> 00:52:42,422 Bzdury gadasz! 661 00:52:42,766 --> 00:52:46,309 Nikt nie wie, co by się stało, gdyby magiczny napój wpadł w niepowołane ręce. 662 00:52:46,391 --> 00:52:49,057 Mam dobrą wiadomość: wkrótce się tego dowiemy. 663 00:52:53,182 --> 00:52:56,184 ...jako chusteczki, a nawet gorzej! Jako że jestem senatorem, a senator 664 00:52:56,266 --> 00:53:00,016 jest ważniejszy niż druid, deklaruję, iż... A co on tu tego, ten taki ten? 665 00:53:00,099 --> 00:53:02,641 Powiedz ludziom, żeby się pospieszyli. Obóz powinien już być zwinięty. 666 00:53:02,724 --> 00:53:07,014 A tego małego każ związać jak baleron. Niech nawet palcem nie kiwnie. 667 00:53:23,057 --> 00:53:25,427 Ile razy mam mówić, żeby mi nie przeszka... 668 00:53:37,349 --> 00:53:39,059 Dodaje się ten roztwór... 669 00:53:39,141 --> 00:53:41,559 Po kiego młota, co? Przecież pierdyknie jak zwykle. 670 00:53:41,641 --> 00:53:46,429 Zmieniłem skład! Więc dodaje się roztwór, a później liczy się do trzech. 671 00:53:46,807 --> 00:53:50,099 Jak wtedy napój nie wybuchnie, to wszystko dobrze, nie wybuchnie w ogóle. 672 00:53:50,182 --> 00:53:51,096 Jasne? 673 00:53:53,307 --> 00:53:54,007 Jeden... 674 00:54:01,349 --> 00:54:04,467 Czyżbyś zmienił tradycyjny układ stanowiska pracy? 675 00:54:04,891 --> 00:54:06,599 To dlatego, że jestem leworęczny. 676 00:54:06,682 --> 00:54:09,800 Sięgaj na krzyż, to chyba nie taki kłopot. Druidów mańkutów jest wielu. 677 00:54:10,307 --> 00:54:12,346 Możesz zaczynać, chłopcze. 678 00:54:15,099 --> 00:54:17,391 Wykonaj moją sztuczkę, Sanmoriksie. 679 00:54:17,474 --> 00:54:20,757 Daję głowę, że napój magiczny będzie twój! 680 00:54:36,432 --> 00:54:38,885 Co ten łapserdak znowu wymyślił? 681 00:54:59,724 --> 00:55:02,675 Stary, nie chcę żebyś się stresował, ale rośnie ci konkurencja. 682 00:55:05,057 --> 00:55:08,139 Może ja się nie znam na czarach... znaczy, ty, ładne 683 00:55:08,224 --> 00:55:11,139 i w ogóle, jasne, ale... y, do czego to służy? 684 00:55:11,474 --> 00:55:14,840 Do niczego. To nie służy do niczego. 685 00:55:24,932 --> 00:55:28,465 Sanmoriksie. Czy chcesz być moim następcą? 686 00:55:33,641 --> 00:55:34,635 Chcę. 687 00:55:35,391 --> 00:55:40,184 Pójdziesz więc ze mną do Lasu Karnutów i gdy księżyc wejdzie w następną fazę, 688 00:55:40,266 --> 00:55:44,592 poznasz przepis na Magiczny Napój, który daje nadludzką siłę. 689 00:55:46,016 --> 00:55:46,880 Las Karnutów. 690 00:55:47,432 --> 00:55:49,599 Muszę przyznać, że całkiem przyjemna ta moja działeczka. 691 00:55:49,682 --> 00:55:52,800 Nie tak szybko. Będzie twoja dopiero, gdy Cezar otrzyma magiczny napój. 692 00:55:53,307 --> 00:55:55,266 - Zwykła formalność. - Możliwe, jednakowoż... 693 00:55:55,349 --> 00:55:58,266 Widzisz tę tablicę? Przecież druidom nie wolno pisać! 694 00:55:58,349 --> 00:56:00,266 I czemu służy ten ostentacyjny znak, 695 00:56:00,349 --> 00:56:03,559 jak tylko łechtaniu nieziemskiej pychy tej bandy leśnych dziadów. 696 00:56:03,641 --> 00:56:04,672 Niełatwo stwierdzić. 697 00:56:05,224 --> 00:56:08,554 I te ich kamienne kopczyki! Głupszego zajęcia to już nie mogli sobie znaleźć! 698 00:56:08,682 --> 00:56:12,891 - Hipokryci. Darmozjady! - Z tych nerwów strasznie się podpalasz. 699 00:56:12,974 --> 00:56:14,052 Na Belenosa! 700 00:56:14,141 --> 00:56:16,844 Zwariuję przez tych rozwydrzonych, bezczelnych brodaczy! 701 00:56:16,932 --> 00:56:18,889 Może byś mi pomógł, ty pachołku rzymski. 702 00:56:19,391 --> 00:56:21,760 Proponuję zdjąć odzienie. Raz dwa! 703 00:56:30,516 --> 00:56:33,300 Nieee, przepraszam bardzo, to było niechcący! I co my teraz zrobimy? 704 00:56:33,391 --> 00:56:34,635 A niby w jakiej sprawie? 705 00:56:34,974 --> 00:56:37,934 No jak, następca, przepis na napój? To się nie miało dziać tutaj? 706 00:56:38,016 --> 00:56:38,684 Tak. 707 00:56:38,766 --> 00:56:40,922 Ale jak spalimy las, to nic z tego nie będzie. 708 00:56:41,307 --> 00:56:42,681 Co za piękna katastrofa! 709 00:56:42,766 --> 00:56:46,891 Łamałem sobie głowę, jak rozwiązać kwestię tego przeklętego miejsca! 710 00:56:46,974 --> 00:56:50,505 Heh, geniusz z ciebie, Tomkruz! Istny geniusz! 711 00:57:08,266 --> 00:57:10,590 Rozwiąż mnie, człowieku! No już! 712 00:57:34,057 --> 00:57:35,550 Mówiłem, żebyś dał sobie spokój! 713 00:57:35,682 --> 00:57:37,641 To się porwał, dureń, z motyką na słońce. 714 00:57:37,724 --> 00:57:39,099 I masz swojego rybnego druida. 715 00:57:39,307 --> 00:57:41,766 Raz mi nie pierdykło, to miałem nie wypić? 716 00:57:41,849 --> 00:57:43,391 Nie mogłem przegapić takiej okazji. 717 00:57:43,474 --> 00:57:44,672 I proszę bardzo! 718 00:57:44,766 --> 00:57:47,266 W sumie ciekawe, zrobił z siebie balona. 719 00:57:47,349 --> 00:57:49,809 Zawsze był nadęty, ale teraz to przesada. 720 00:57:49,891 --> 00:57:54,264 - Jak chcecie, to mogę go przekłuć. - Tylko nie Las Karnutów! 721 00:58:07,307 --> 00:58:09,264 Na Teutatesa. 722 00:58:15,766 --> 00:58:18,338 Panoramiksie? I co teraz będzie z tym następcą? 723 00:58:18,432 --> 00:58:21,516 Księżyc wejdzie we właściwą fazę już za kilka godzin. 724 00:58:21,599 --> 00:58:23,554 Musimy być gotowi. 725 00:58:52,599 --> 00:58:54,724 - A kopczyk? - Co proszę? 726 00:58:54,807 --> 00:58:58,139 - Nie chcesz naprawić kopczyka? - Muszę teraz? 727 00:59:06,932 --> 00:59:10,132 - I co dalej? - Co dalej? Ależ to wszystko. 728 00:59:10,224 --> 00:59:12,760 - To już? - Wszystko już wiesz. 729 00:59:12,932 --> 00:59:16,141 Panoramiksie! Te dziki coś schodzą na psy. 730 00:59:16,224 --> 00:59:20,929 Zamiast uciekać, łaszą się do nóg. I jakoś tak dziwnie chrumkają! 731 00:59:23,391 --> 00:59:25,429 Szybko, Obeliksie! Leć! Prosto do wioski! 732 00:59:25,516 --> 00:59:27,974 Panoramiksie, co się dzieje!? Chcemy wiedzieć! 733 00:59:28,057 --> 00:59:32,597 - Wio! - Ale... A my!? Co mamy robić!? 734 00:59:32,766 --> 00:59:35,516 Dobra, no to hop, napój magiczny. Flaszki w dłoń. 735 00:59:36,141 --> 00:59:37,302 Flaszki w dłoń. 736 00:59:39,391 --> 00:59:42,266 Ej, no weź coś zrób! Znów mnie obróciło, nie wiem, co się dzieje! 737 00:59:42,349 --> 00:59:45,134 Oj, wiecznie coś! A teraz, dobrze cię obróciło, co? 738 00:59:52,182 --> 00:59:53,297 No i drób wziął w dziób. 739 00:59:53,391 --> 00:59:56,472 Och! To katastrofa! I jak tu teraz wrócić do naszej wioski? 740 01:00:00,974 --> 01:00:07,385 Obeliksie! Przeleć koło tych drzew! Obeliksie! Teraz na ręcznym w prawo. 741 01:00:11,057 --> 01:00:13,842 A więc to są składniki magicznego napoju! 742 01:00:23,016 --> 01:00:25,391 - Nasza wioska! - Jeśli dziki czegoś nie pokręciły, 743 01:00:25,474 --> 01:00:30,630 to zapasy napoju są na ukończeniu! Szybko, Obeliksie! Ruszaj na nich! 744 01:00:30,724 --> 01:00:33,972 Dziś masz wszystkich Rzymian dla siebie! Prezent! 745 01:00:36,516 --> 01:00:38,934 - Obeliksie! - Obudź się! Obeliksie! 746 01:00:39,016 --> 01:00:42,014 - Co z nim jest? - A sakwa? Gdzie sakwa ze składnikami? 747 01:00:51,474 --> 01:00:54,472 Jest jedno wyjście: dostać się do mojej chaty i tam przyrządzić napój. 748 01:00:54,849 --> 01:01:00,384 Mój sierp. Gdzie mój sierp, na Teutatesa?! A, tutaj jeeeest. 749 01:01:00,891 --> 01:01:02,550 Panoramiksie! 750 01:01:18,266 --> 01:01:20,304 Dobry wieczór, drogie dzieci. 751 01:01:28,224 --> 01:01:30,179 Bez paniki! Bez paniki! 752 01:01:34,807 --> 01:01:37,260 No dobra, odrobina paniki nikomu nie zaszkodzi. 753 01:01:39,599 --> 01:01:41,804 Spokojnie. Walą na ślepo. Nie namierzą nas. 754 01:01:46,016 --> 01:01:48,719 - Zostańcie tu. - My idziemy z tobą! 755 01:01:49,099 --> 01:01:51,559 To zbyt niebezpieczne. Ale jesteś odważny! 756 01:01:51,641 --> 01:01:53,974 Któregoś dnia, zobaczysz, to ty powiesz 757 01:01:54,057 --> 01:01:56,684 takiemu małemu człowieczkowi, że musi zostać. 758 01:01:56,766 --> 01:01:58,184 Zaś ty pójdziesz stawić czoło... 759 01:01:58,266 --> 01:02:00,672 Skończ już tę ”Odę do młodości”! 760 01:02:04,016 --> 01:02:07,760 - Wie, że pobiegł w złą stronę? - Już chyba tak... 761 01:02:08,057 --> 01:02:08,684 Oszołom. 762 01:02:08,766 --> 01:02:11,882 - Ma jakieś szanse? - Tak... Na rychły zgon. 763 01:02:13,974 --> 01:02:15,974 - Ej, coś nie wychodzą! - Że co? 764 01:02:16,057 --> 01:02:17,474 Te wstrętne rury nie atakują! 765 01:02:17,557 --> 01:02:20,766 Z czego wynika, że skończył się napój magiczny, a nasz plan był na piątkę! 766 01:02:20,849 --> 01:02:23,224 Biorąc pod uwagę, jak nam dowaliły, to raczej na trzy plus. 767 01:02:23,307 --> 01:02:25,849 Tak czy owak, w końcu będę miał dobre wieści dla Cezara. 768 01:02:25,932 --> 01:02:28,681 Całość naprzód marsz! 769 01:02:34,599 --> 01:02:37,052 Nie wydaje ci się, że to dobry moment, Sanmoriksie? 770 01:02:37,432 --> 01:02:38,713 - Dobry moment? - To ty go znasz? 771 01:02:39,349 --> 01:02:42,929 Oto kocioł oraz składniki. Wioska w niebezpieczeństwie... 772 01:02:43,224 --> 01:02:45,099 Chyba nie zrobisz napoju na jego oczach? 773 01:02:45,182 --> 01:02:47,387 Panoramiks nie mówił, że mam go sporządzić. 774 01:02:47,849 --> 01:02:50,599 Skoro dał ci przepis, to po to, byś go użył. 775 01:02:50,682 --> 01:02:53,302 Spójrz sam! To stan wyższej konieczności. 776 01:03:00,057 --> 01:03:01,467 Nie rób tego! 777 01:03:08,057 --> 01:03:09,634 Co się tutaj dzieje!? 778 01:03:11,724 --> 01:03:15,054 Y, ehem, dyskutujemy nad wyborem właściwej strategii. 779 01:03:15,141 --> 01:03:16,224 Dyskutujecie? Ha! 780 01:03:16,307 --> 01:03:19,016 Na razie to głównie rozwalacie fiolki i rzucacie się słojami! 781 01:03:19,099 --> 01:03:22,184 Mieliście znaleźć składniki i przygotować jakąś miksturę! 782 01:03:22,266 --> 01:03:25,099 - Ale każdy chce zrobić inną. - Jestem z was najstarszy! 783 01:03:25,182 --> 01:03:28,434 I twierdzę, że najlepszy będzie mój proszek halucynogenny. 784 01:03:28,516 --> 01:03:29,516 To do kitu! 785 01:03:29,599 --> 01:03:32,597 Ile razy go stosujemy, przez tydzień widzę różowe smoki. 786 01:03:32,682 --> 01:03:34,684 Potrzebny nam jest napój szybkości! 787 01:03:34,766 --> 01:03:37,717 Na co ci on? Przecież kuśtykasz jak ofiara, pierniku. 788 01:03:37,807 --> 01:03:39,559 Będę kuśtykał jak błyskawica! 789 01:03:39,641 --> 01:03:42,391 Do najbliższego stołka, żeby usiąść i nic nie robić! 790 01:03:42,474 --> 01:03:45,974 Ja, jako jedyny, mam dość rozsądku, by zaproponować coś sensownego. 791 01:03:46,057 --> 01:03:49,304 Mój napój powiększający. Testy przeprowadzone, można rozdawać. 792 01:03:54,307 --> 01:03:55,641 Dosyć tego! 793 01:03:55,724 --> 01:04:02,681 Moje składniki... Moje składniki! Jak mam teraz przyrządzić napój? 794 01:04:19,224 --> 01:04:22,059 - Zaczekaj! Wszystko mu pokazujesz! - Trzeba ratować wioskę! 795 01:04:22,141 --> 01:04:25,304 Spokojnie, dziewuszko, zaraz będzie po wszystkim. 796 01:04:25,391 --> 01:04:28,425 Nader interesujący przepis. Jest taki prosty... 797 01:04:28,891 --> 01:04:33,264 Aż mam wrażenie, że brakuje jeszcze jednego składnika. 798 01:04:33,349 --> 01:04:36,181 Brakuje ostatniego składnika. 799 01:04:36,557 --> 01:04:37,724 Jakiego ostatniego składnika? 800 01:04:37,807 --> 01:04:40,974 Ostatniego składnika magicznego napoju! Gadaj, co trzeba jeszcze dodać! 801 01:04:41,057 --> 01:04:42,684 Mówił tylko o tych, żadnych więcej! 802 01:04:42,766 --> 01:04:45,385 Z księżyca jesteś? Nie wiesz, Panoramiks ma jeszcze 803 01:04:45,474 --> 01:04:47,891 kluczowy składnik, który zawsze dodaje w ostatniej chwili? 804 01:04:47,974 --> 01:04:52,266 Nic o nim nie mówił? Ty bałwanie! Więc jednak ci nie ufa! 805 01:04:52,349 --> 01:04:54,016 Ale musiał go już przygotować. 806 01:04:54,099 --> 01:04:58,094 Jest w tym worku coś, czego jeszcze nie wykorzystałeś? Czy to ta roślina? 807 01:04:58,724 --> 01:05:03,927 A może to? Tak, tak, na pewno to. Na Teutatesa, to coś musi gdzieś tu być! 808 01:05:05,182 --> 01:05:09,472 Co ten zbzikowany staruch mógł jeszcze dodawać do swojego piekielnego sosu!? 809 01:05:14,682 --> 01:05:17,681 Wszystko spartaczyłeś. Zdrajco jeden! 810 01:05:31,932 --> 01:05:33,923 - Napijesz się tego? - Stul dziób. 811 01:05:49,141 --> 01:05:51,132 Interesujące... 812 01:06:14,182 --> 01:06:16,257 Bardzo interesujące. 813 01:06:26,724 --> 01:06:29,099 - Młodzieży, ukryjcie się gdzieś! - Tak jest! 814 01:06:29,182 --> 01:06:30,842 Nie „tak jest” tylko jazda stąd! 815 01:06:33,057 --> 01:06:34,088 Skąd jest ten ostrzał? 816 01:06:34,182 --> 01:06:36,635 Grunt, że nie walą w nas. Co nas to obchodzi? 817 01:06:36,932 --> 01:06:40,677 - W sumie ktoś wyświadcza nam przysługę. - Tak, nie atakujcie go, jest z nami! 818 01:06:40,766 --> 01:06:41,559 A ten to kto? 819 01:06:41,641 --> 01:06:45,931 Senator Tomkruz. Otwieraj, centurionie. Przysyła mnie Cezar. 820 01:06:47,266 --> 01:06:49,139 Kontynuuj ostrzał wsi. 821 01:06:49,682 --> 01:06:52,052 I daj trochę światła bo rozwalę sobie głowę. 822 01:06:52,891 --> 01:06:55,925 Wkrótce na świecie nastanie pokój, moje robaczki! 823 01:06:56,016 --> 01:06:59,760 Proszę, wreszcie do czegoś się przyda napój tej starej małpy. 824 01:07:00,057 --> 01:07:02,677 Sulfuriksie, nadszedł kres twojej władzy! 825 01:07:06,432 --> 01:07:09,724 Za chwilę wioska tych wąsatych cymbałów zniknie na zawsze. 826 01:07:09,807 --> 01:07:15,757 Zniknie Asterix! Zniknie... Co za nowe kretyństwo? 827 01:07:36,307 --> 01:07:42,672 Łucznicy! Otworzyć ogień... Otworzyć ogień do drobiu! 828 01:08:08,932 --> 01:08:10,923 Odwalcie się od spokojnych ludzi! 829 01:08:11,141 --> 01:08:14,092 Haha, akurat jak zostali bez swojego napoju? Jaja sobie robisz? 830 01:08:16,266 --> 01:08:18,422 Ręce was świerzbią, to z nim się bijcie! 831 01:08:19,225 --> 01:08:21,262 Nie pleć głupot. On jest po naszej stronie. 832 01:08:21,350 --> 01:08:23,885 Spójrz. Wspaniała, rzymska broń dalekiego zasięgu... 833 01:08:41,100 --> 01:08:42,556 Panoramiksie! Panoramiksie! 834 01:08:42,891 --> 01:08:45,095 Przyniosłam ci worek, ale czy wszystko jest? 835 01:08:45,766 --> 01:08:46,475 To straszne, 836 01:08:46,557 --> 01:08:50,469 Sanmoriks zrobił napój na oczach Sulfuriksa. Ujawnił twój sekret! 837 01:08:52,516 --> 01:08:55,087 Wszyscy wycofują się na plażę. To jest rozkaz! 838 01:08:55,432 --> 01:08:57,838 Słuchaj. A na tej plaży znajdzie się miejsce dla nas? 839 01:09:09,266 --> 01:09:11,552 Czy Sanmoriks przyrządził napój magiczny? Widziałaś to? 840 01:09:11,641 --> 01:09:12,590 Tak. 841 01:09:12,682 --> 01:09:14,309 W takim razie zrobisz dokładnie to, co on. 842 01:09:14,391 --> 01:09:16,850 Musisz dodać wszystkie składniki i to w dobrej kolejności! 843 01:09:16,932 --> 01:09:18,559 Co? Przecież ja nie dam rady! 844 01:09:18,641 --> 01:09:21,725 A na koniec, wlejesz kroplę tego, co jest tutaj w środku. 845 01:09:21,807 --> 01:09:23,716 Tak, żeby nikt nie widział! 846 01:09:26,391 --> 01:09:27,505 Chwila, a ty? 847 01:09:28,432 --> 01:09:29,926 Na co jeszcze czekacie? Uciekajcie stąd! 848 01:09:30,016 --> 01:09:31,141 Zaprowadź Pektynę na plażę! 849 01:09:31,225 --> 01:09:34,257 - A co z tobą? - Zabieraj się, na Teutatesa! 850 01:09:43,600 --> 01:09:46,135 - Za wolno to idzie. - Sfajczy mi się chata. 851 01:09:47,100 --> 01:09:49,173 To gotowe. Teraz... 852 01:09:52,350 --> 01:09:54,309 Jesteś pewna, że nie możemy pomóc, maleńka? 853 01:09:54,391 --> 01:09:56,016 W końcu napoje to jednak nasza działka. 854 01:09:56,100 --> 01:09:58,422 - Nawet napój magiczny? - To już mniej. 855 01:10:01,266 --> 01:10:04,475 Centurionie, jakie są rozkazy? Wojsko ratuje ludność cywilną? 856 01:10:04,557 --> 01:10:06,891 Nie ma szans. Kijem z dziesięciu metrów tego nie dotknę. 857 01:10:06,975 --> 01:10:08,975 To chyba w takim razie wypadałoby ich zaatakować? 858 01:10:09,057 --> 01:10:11,628 Nie. Wrzucamy na luz i cieszymy się ogniskiem. 859 01:10:12,975 --> 01:10:15,766 No i co, dziadu nawiedzony? Już nie uciekamy nad morze? 860 01:10:15,850 --> 01:10:17,475 Jednak chcemy się ze mną zmierzyć? 861 01:10:17,557 --> 01:10:19,766 Wcale nie mam zamiaru się z tobą mierzyć. 862 01:10:19,850 --> 01:10:22,469 Pytanie, czy w ogóle dałbyś radę, mój przyjacielu. 863 01:10:23,725 --> 01:10:26,509 Te wszystkie lata spędzone na przyrządzaniu wciąż jednej mikstury 864 01:10:26,600 --> 01:10:29,684 nie przyczyniły się raczej do rozwoju twego talentu. 865 01:10:29,766 --> 01:10:33,262 To dlatego tak się zawziąłeś, że znajdziesz sobie następcę. 866 01:10:35,182 --> 01:10:38,134 Twoi waleczni sąsiedzi wycisnęli cię jak gąbkę! 867 01:10:38,225 --> 01:10:40,926 Żądali wciąż więcej i więcej twojej zupki! 868 01:10:41,057 --> 01:10:43,628 I teraz nie umiesz nic poza nią! 869 01:10:44,850 --> 01:10:47,934 I kto wie, może specjalnie fiknąłeś wtedy z drzewa? 870 01:10:48,016 --> 01:10:55,055 Żeby uwiarygodnić całą historię? Nie zasługujesz na miano druida. 871 01:11:15,057 --> 01:11:16,716 Obeliksie! 872 01:11:21,850 --> 01:11:24,801 La! La! 873 01:11:27,850 --> 01:11:31,434 Moja piękna wioska. Mieszkanie i wychodek po remoncie. 874 01:11:31,516 --> 01:11:33,423 Musisz się pospieszyć, teraz albo nigdy! 875 01:11:33,516 --> 01:11:35,056 Spieszę się przecież! 876 01:11:37,182 --> 01:11:38,841 Mogę jakoś pomóc? 877 01:11:40,475 --> 01:11:44,220 Stój spokojnie, chłopcze. To zajęcie godne mistrzów. 878 01:11:46,932 --> 01:11:50,096 Byłem pewien, że spodoba ci się mój protegowany. 879 01:11:50,182 --> 01:11:52,809 Cymbał bez krzty fantazji, takich lubisz. 880 01:11:52,891 --> 01:11:56,671 Wielka szkoda, że przestałeś mu ufać. Może jednak jest trochę zbyt tępy. 881 01:11:57,350 --> 01:11:58,850 Nie, zbyt podobny do mistrza. 882 01:11:58,932 --> 01:12:01,016 Zgadzam się, nie zasługuje, aby cię zastąpić. 883 01:12:01,100 --> 01:12:03,266 Ani on, ani pozostali kandydaci. 884 01:12:03,350 --> 01:12:06,430 Nikt poza mną, Panoramiksie. Dobrze to wiesz. 885 01:12:06,891 --> 01:12:09,724 Zdradź mi ten ostatni składnik, a wszystkich oszczędzę. 886 01:12:09,807 --> 01:12:11,632 I Galów, i Rzymian, a nawet ciebie. 887 01:12:14,057 --> 01:12:19,391 Sulfuriksie, wolę zabrać swój przepis do grobu niż powierzyć go tobie. 888 01:12:23,432 --> 01:12:24,760 Jak chcesz. 889 01:13:00,350 --> 01:13:02,341 Chodźcie! Napój gotowy! 890 01:13:02,516 --> 01:13:05,301 Młoda damo, czas oddać sprawy w ręce fachowców. 891 01:13:11,850 --> 01:13:16,305 - Panoramiksie! W porządku? - W jak najlepszym porządku! 892 01:14:03,807 --> 01:14:05,929 A widzicie? Wypas ten napój, co? 893 01:14:13,141 --> 01:14:16,970 - Na wroga - Na wroga! 894 01:14:19,016 --> 01:14:24,088 Dobra, całość baczność, do roboty! Jazda, jazda! Łykać jak pelikany! 895 01:14:24,641 --> 01:14:27,426 Cho no tu! Otwórz paszczę! Do dna! Am, am, am, am! 896 01:15:08,600 --> 01:15:11,597 Ciekawy bajer, ale do niczego nie służy... 897 01:15:15,141 --> 01:15:19,005 - Wypiliście już napój magiczny? - O nie, na służbie nie wolno. 898 01:16:20,182 --> 01:16:21,261 Co to jest? 899 01:16:31,225 --> 01:16:33,131 Gotowe. Bardzo ładne... 900 01:16:34,641 --> 01:16:37,841 ...a co więcej, służy do bardzo konkretnego celu. 901 01:17:44,725 --> 01:17:47,850 Moi mili! Spójrzcie tylko na nasz nowy statek. 902 01:17:47,932 --> 01:17:51,016 Wiem, że w Wasze serca wkradło się zwątpienie. 903 01:17:51,100 --> 01:17:53,931 A w głowy pytanie czy warto. Ja jednak mówię, że war... 904 01:17:58,516 --> 01:18:02,891 - Hej, a jak długo działa ten wasz napój? - Obawiam się, że zabawa dobiega końca. 905 01:18:02,975 --> 01:18:06,554 A mój ciągle trzyma, nie to co twój, że chwila, fiu, i do widzenia. 906 01:18:07,891 --> 01:18:10,890 - Nie przestał jeszcze! - Ubikacjuszu, opanuj się. 907 01:18:11,141 --> 01:18:14,850 I jak, będziesz dalej fikał, Tuczniksie? Już nie jesteś taki kozak, 908 01:18:14,932 --> 01:18:18,016 co, szanowny pulpeciku? Nie będziesz już kłapał tą tłustą facjatą? 909 01:18:18,100 --> 01:18:22,559 Chcesz mi pokazać, co jesteś wart? Aa. Skończyło się. 910 01:18:22,641 --> 01:18:25,390 Jak widać leciałem na oparach, odurzyły mnie trochę, zdaje się... 911 01:18:27,475 --> 01:18:29,225 Chodźcie. Czas ruszać w drogę. 912 01:18:29,307 --> 01:18:31,796 Trafna uwaga, to ja też będę się już zbierał. 913 01:18:41,766 --> 01:18:44,765 Nie jesteś złym chłopcem, Sanmoriksie, ale na twoim miejscu 914 01:18:44,850 --> 01:18:48,677 zacząłbym wszystko jeszcze raz, od początku. 915 01:19:01,100 --> 01:19:05,141 Y, nie, nie mam tego napoju, o, Cezarze. A ten druid - jak kamień w wodę. 916 01:19:05,225 --> 01:19:07,934 A propos rzeczonej wioski, to wielkie rozczarowanie. 917 01:19:08,016 --> 01:19:11,141 Bo faktycznie było już blisko, ale to dosłownie no tuż, tuż. 918 01:19:11,225 --> 01:19:16,016 W sumie, podsumowując, Galowie nadal mają napój i wciąż biją naszych. 919 01:19:16,100 --> 01:19:19,641 Nie będę wchodził w szczegóły, stara piosnka, nowe guzy, dzień jak co dzień. 920 01:19:19,725 --> 01:19:21,716 Po co się powtarzać... 921 01:19:24,557 --> 01:19:27,641 Ciężar odpowiedzialności spoczywający na barkach wodza jest ogromny. 922 01:19:27,725 --> 01:19:29,934 I to ten fakt pomógł mi zrozumieć, 923 01:19:30,016 --> 01:19:34,559 że moja kariera liryczna odegrała kluczową rolę w formowaniu... 924 01:19:34,641 --> 01:19:37,600 I kto miał rację? Mówiłem, od razu go zdzielić w łeb, jak każe obyczaj. 925 01:19:37,682 --> 01:19:38,298 Fakt. 926 01:19:38,600 --> 01:19:41,475 - Poczekaj. Co to jest właściwie? - To Pektynka to zmajstrowała. 927 01:19:41,557 --> 01:19:45,350 Koniec przyczepia się do starego i można go w każdej chwili przyciągnąć. 928 01:19:45,432 --> 01:19:47,341 Polecam wam wszystkim, kochane. 929 01:19:48,891 --> 01:19:51,842 Panoramiksie! W imieniu wioski oświadczam tu i teraz, 930 01:19:51,932 --> 01:19:54,641 że nie jesteśmy nic warci bez napoju magicznego. 931 01:19:54,725 --> 01:19:57,841 A twój magiczny napój jest niewiele wart bez ciebie! 932 01:19:58,225 --> 01:20:03,559 Drogi wodzu Asparanoiksie, moi drodzy przyjaciele, napój magiczny i ja sam 933 01:20:03,641 --> 01:20:06,266 nie jesteśmy nic warci bez was wszystkich. 934 01:20:06,350 --> 01:20:07,972 Chluśniem! 935 01:20:10,850 --> 01:20:15,056 - Skąd ta zatroskana minka, Pektynko? - Nie potrafię zapomnieć. 936 01:20:15,266 --> 01:20:16,600 Czego zapomnieć? 937 01:20:16,682 --> 01:20:20,184 Przepisu na napój magiczny. Usiłuję, ale wciąż pamiętam! 938 01:20:20,266 --> 01:20:21,934 Starasz się z całych sił? 939 01:20:22,016 --> 01:20:24,809 Tak, słowo! Wiem, że nie powinnam go znać. 940 01:20:24,891 --> 01:20:27,559 Nie chcę go mieć w głowie, to w końcu wielkie ryzyko. 941 01:20:27,641 --> 01:20:30,559 - Tylko ty możesz go znać. - Nie przejmuj się tym, sikoreczko. 942 01:20:30,641 --> 01:20:33,641 Minie trochę czasu i zapewniam cię, że w końcu wyparuje ci z pamięci. 943 01:20:33,725 --> 01:20:35,798 - Serio? - Serio. Serio. 944 01:20:43,475 --> 01:20:44,801 Albo i nie. 945 01:20:47,307 --> 01:20:48,966 No, nareszcie.