1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX
2
00:00:06,006 --> 00:00:09,009
NETFLIX — PROGRAM KOMEDIOWY
3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX
4
00:00:09,843 --> 00:00:11,094
Hawaje,
5
00:00:11,970 --> 00:00:14,055
jesteście gotowe?
6
00:00:16,683 --> 00:00:18,601
Panie i panowie,
7
00:00:19,102 --> 00:00:20,311
gorące brawa dla
8
00:00:20,395 --> 00:00:24,357
Jo Koya!
9
00:00:40,915 --> 00:00:42,417
I o to chodzi!
10
00:00:43,251 --> 00:00:44,127
Tak!
11
00:00:45,420 --> 00:00:47,088
Musiałem wpaść na Hawaje, kotku.
12
00:00:50,216 --> 00:00:51,509
Aloha to nie ściema.
13
00:00:51,801 --> 00:00:54,345
Jeśli masz zły nastrój...
Strzel im trochę Aloha.
14
00:00:56,014 --> 00:00:58,850
Jesteście jak Troskliwe misie.
Strzelacie tym z piersi.
15
00:00:59,601 --> 00:01:01,352
„Ktoś ma zły dzień?”
16
00:01:06,066 --> 00:01:09,569
Ludzie na Hawajach chwalą się szajsem,
którym nikt inny się nie chwali.
17
00:01:10,445 --> 00:01:11,821
Serio!
18
00:01:11,905 --> 00:01:14,657
Bo cenicie to, co macie.
19
00:01:15,200 --> 00:01:17,410
Jest wasze. Kocham to, to moje, bracie.
20
00:01:19,996 --> 00:01:24,000
Podszedł do mnie gość i mówi:
„Brachu, widziałeś moją nowiutką
21
00:01:24,292 --> 00:01:26,377
Toyotę Tacoma z 2003 r.?
22
00:01:29,464 --> 00:01:30,507
Wiśniowa, brachu.
23
00:01:31,966 --> 00:01:33,426
Kurwa, wiśniowa!
24
00:01:35,136 --> 00:01:37,138
Z podniesionym zawieszeniem.
25
00:01:38,431 --> 00:01:40,683
Podniesione zawieszenie, 2003!
26
00:01:41,643 --> 00:01:43,812
Nowiutka, z 2003 r.
27
00:01:45,939 --> 00:01:47,273
Toyota Tacoma”.
28
00:01:53,404 --> 00:01:56,449
Nie przejmujecie się,
jesteście wyluzowani. Żyjecie w raju.
29
00:01:56,533 --> 00:01:58,660
Nie macie czasu... Nie jesteście spięci.
30
00:01:58,785 --> 00:02:00,537
Wychodzicie: „Dobrze, wychodzimy”.
31
00:02:01,955 --> 00:02:03,873
Ubieracie się ładnie: „Dobra, ładnie”.
32
00:02:05,291 --> 00:02:07,252
Ładny strój. „Gdzie mój ciapek?
33
00:02:12,257 --> 00:02:13,466
Gdzie mój ciapek?
34
00:02:15,051 --> 00:02:16,594
Nosicie „ciapki”.
35
00:02:17,345 --> 00:02:18,263
„Ciapek!”
36
00:02:18,513 --> 00:02:19,806
Zawsze „Ciapek”.
37
00:02:21,015 --> 00:02:22,851
„Ciapek”. Jebany nowy strój,
38
00:02:22,934 --> 00:02:23,768
„ciapek”.
39
00:02:26,020 --> 00:02:28,189
Nikt spoza Hawajów nie wie o „ciapkach”.
40
00:02:28,273 --> 00:02:30,984
Powiem wam, co to są „ciapki”.
Kurwa, patrzcie...
41
00:02:31,067 --> 00:02:32,318
Patrzcie, „ciapek”.
42
00:02:33,069 --> 00:02:36,489
„Ciapek”.
43
00:02:37,699 --> 00:02:41,161
„Ciapek”.
44
00:02:43,705 --> 00:02:46,875
Nie wiem, po co je nosicie.
Ledwo je macie na jebanych nogach.
45
00:02:52,881 --> 00:02:54,132
Tak chodzicie.
46
00:02:56,634 --> 00:02:59,512
„Ciapek” na czubku stopy.
Nawet nie macie ich na stopach.
47
00:02:59,679 --> 00:03:01,973
Po prostu kopiecie „ciapek”
i robicie krok.
48
00:03:02,056 --> 00:03:03,016
Kop, krok.
49
00:03:03,099 --> 00:03:05,018
Kop, „ciapek”, krok.
50
00:03:05,101 --> 00:03:05,935
Kop...
51
00:03:10,440 --> 00:03:12,525
Kochacie samogłoski. Kochacie?
52
00:03:13,818 --> 00:03:15,862
Macie wywalone. Litera A.
53
00:03:16,863 --> 00:03:19,282
Ile liter A możecie wsadzić
w jedną nazwę ulicy?
54
00:03:20,533 --> 00:03:22,493
Ile A? Za wiele.
55
00:03:23,745 --> 00:03:26,414
Mówię wszystkim,
że jak się przyjeżdża na Hawaje,
56
00:03:26,497 --> 00:03:28,917
to nie ma co pytać o drogę.
57
00:03:29,626 --> 00:03:31,252
Wszystkie ulice brzmią tak samo.
58
00:03:31,836 --> 00:03:33,296
Pytasz o drogę, a ktoś na to:
59
00:03:33,379 --> 00:03:35,465
„To proste, brachu. Idzie się tak.
60
00:03:36,049 --> 00:03:39,677
Idź wzdłuż Kaleakalakaka.
61
00:03:40,470 --> 00:03:45,350
Skręć w prawo w Laukaladakalakau.
62
00:03:45,433 --> 00:03:49,854
Skręć w lewo w Naukauaakala.
63
00:03:50,021 --> 00:03:56,903
A potem w prawo w Ahaahahaha'aaa”.
64
00:04:04,244 --> 00:04:05,995
Kocham wszystko w Hawajach.
65
00:04:06,537 --> 00:04:07,789
Nigdy nie mam ich dość.
66
00:04:08,539 --> 00:04:10,667
Nawet nie słucham muzyki, a ją kocham.
67
00:04:10,750 --> 00:04:12,126
Ciągle jej tu słucham.
68
00:04:12,210 --> 00:04:14,087
Nawet nie znam słów. Wisi mi to.
69
00:04:15,797 --> 00:04:16,923
Jadę i śpiewam...
70
00:04:33,815 --> 00:04:34,691
Klaszczecie.
71
00:04:34,774 --> 00:04:36,359
Właśnie wymyśliłem tę piosenkę.
72
00:04:37,443 --> 00:04:39,946
Nawet nie wiecie, co pierdolę.
73
00:04:41,030 --> 00:04:42,407
Śpiewałem tylko samogłoski.
74
00:04:58,631 --> 00:05:00,383
Hula jest zajebiste!
75
00:05:01,509 --> 00:05:02,468
Hula to podstawa.
76
00:05:02,552 --> 00:05:04,595
Najseksowniejszy taniec świata.
77
00:05:04,971 --> 00:05:07,390
Cały ten szajs,
wszystkie seksowne tańce,
78
00:05:07,473 --> 00:05:08,933
ukradły ruchy z Hula.
79
00:05:09,892 --> 00:05:12,145
Hula... seksowny szajs.
80
00:05:13,229 --> 00:05:15,356
Mówi do mężczyzny poprzez taniec.
81
00:05:16,232 --> 00:05:17,150
To seksowne.
82
00:05:17,233 --> 00:05:19,360
Wyraża tańcem to, czego chce.
83
00:05:20,653 --> 00:05:22,822
„Przyjdź do mnie.
84
00:05:26,159 --> 00:05:27,952
Kiedy zajdzie słońce.
85
00:05:30,246 --> 00:05:31,706
Zabierz na kolację.
86
00:05:33,750 --> 00:05:35,001
Jak mi się spodobasz,
87
00:05:36,377 --> 00:05:37,754
dam ci cipkę”.
88
00:05:44,677 --> 00:05:47,305
Spójrzcie na to. Każda kultura, rasa
89
00:05:47,388 --> 00:05:50,183
i narodowość tu jest,
siedzimy razem, śmiejemy się.
90
00:05:50,266 --> 00:05:53,311
„Dobra zabawa”. Wisi im to.
„Dobra zabawa”. Mają wyjebane.
91
00:05:54,645 --> 00:05:58,066
I spójrzcie na tłum.
Nie da się nas rozróżnić. Nie da się!
92
00:05:58,149 --> 00:06:01,527
Moja mama ciągle podchodzi do Meksykanów
i pyta: „Filipińczyk?”.
93
00:06:07,492 --> 00:06:08,743
„Meksykanin!”
94
00:06:09,494 --> 00:06:13,581
„Przepraszam!”
95
00:06:16,417 --> 00:06:20,254
Jest sposób
na odróżnienie od siebie Azjatów.
96
00:06:21,214 --> 00:06:24,967
Po akcencie, o ile mają akcent.
97
00:06:25,968 --> 00:06:28,304
Spośród Azjatów
najłatwiejsi są Koreańczycy,
98
00:06:28,388 --> 00:06:30,390
ponieważ kiedy mówią,
99
00:06:30,473 --> 00:06:33,142
brzmią, jakby cały dzień jarali trawę.
100
00:06:34,936 --> 00:06:36,687
Zaraz przed rozmową z tobą.
101
00:06:49,951 --> 00:06:52,328
Koreańczycy brzmią jak azjatyckie duchy.
102
00:06:56,833 --> 00:06:59,377
Mój przyjaciel z dzieciństwa
był Koreańczykiem.
103
00:06:59,710 --> 00:07:02,880
Kiedy wpadłem do niego po raz pierwszy,
jego tata krzyknął.
104
00:07:02,964 --> 00:07:04,966
Myślałem, że jebany dom jest nawiedzony.
105
00:07:06,092 --> 00:07:07,468
Gdy wszedłem, przysięgam.
106
00:07:16,686 --> 00:07:18,312
„Co to, kurwa, było?”
107
00:07:19,147 --> 00:07:22,066
„Mój tata, pyta, czy jesteś głodny”.
108
00:07:24,485 --> 00:07:26,320
Da się to zrobić z każdym Azjatą.
109
00:07:26,696 --> 00:07:27,530
Wietnamczycy.
110
00:07:28,656 --> 00:07:30,950
Co? Jeszcze nic nie zrobiłem.
111
00:07:33,411 --> 00:07:35,663
Wietnamczycy. Kocham Wietnamczyków.
112
00:07:36,164 --> 00:07:39,083
Jesteście... Kocham was.
Jesteście najmniejszymi Azjatami.
113
00:07:42,128 --> 00:07:43,379
Jesteście mniejsi,
114
00:07:43,588 --> 00:07:44,839
ale powiem wam,
115
00:07:44,922 --> 00:07:46,924
nie wkurwiajcie Wietnamczyków.
116
00:07:47,800 --> 00:07:49,510
Z każdym by się bili.
117
00:07:50,428 --> 00:07:52,930
Małe chujki... Mają wyjebane.
118
00:07:53,014 --> 00:07:54,640
Wali ich, jak jesteś silny.
119
00:07:54,724 --> 00:07:57,643
Będą się z tobą bić.
Podbiegną i się dopierdolą.
120
00:08:00,188 --> 00:08:01,439
To ich małe stópki.
121
00:08:04,317 --> 00:08:06,611
Jeden podbiegł do mnie po występie.
122
00:08:08,070 --> 00:08:10,323
„Koleś, co ty do mnie gadasz, koleś?”
123
00:08:16,621 --> 00:08:19,290
Mówią naprawdę szybko.
124
00:08:19,624 --> 00:08:21,042
Mówią bardzo szybko, o tak:
125
00:08:21,125 --> 00:08:23,044
„Koleś, co ty do mnie gadasz, koleś?”.
126
00:08:23,961 --> 00:08:25,796
Naprawdę szybko gadają.
127
00:08:26,839 --> 00:08:29,217
Koreańczycy brzmią,
jakby cały dzień jarali.
128
00:08:29,300 --> 00:08:32,929
Wietnamczycy brzmią, jakby całe życie
brali kokainę.
129
00:08:33,638 --> 00:08:35,598
„Koleś, co ty do mnie gadasz, koleś?
130
00:08:35,681 --> 00:08:37,391
Nie mów tak do mnie, koleś.
131
00:08:37,475 --> 00:08:39,060
Co ty do mnie gadasz?”
132
00:08:40,478 --> 00:08:43,147
Wietnamczycy stawiają kropkę
po każdym słowie.
133
00:08:43,231 --> 00:08:45,900
„Hej. Koleś. Co. Ty. Do. Mnie.
Gadasz. Koleś?”
134
00:08:48,402 --> 00:08:51,489
Wietnamczycy mówią wysokim tonem.
O takim wysokim, koleś.
135
00:08:51,572 --> 00:08:54,534
I mówią niskim tonem.
Zaczynają nisko, o tak, koleś.
136
00:08:54,617 --> 00:08:56,744
A potem wysoko, o tak, koleś.
137
00:08:59,872 --> 00:09:01,874
Brzmią, jakby byli w odległym aucie,
138
00:09:01,958 --> 00:09:04,168
które szybko cię mija, kiedy mówią.
139
00:09:04,377 --> 00:09:07,296
„Koleś, co ty do mnie gadasz, koleś?
Nie mów tak!”
140
00:09:07,547 --> 00:09:10,174
Stary, powtórz to,
wysiadaj z wozu i powtórz.
141
00:09:15,429 --> 00:09:16,305
Japończycy.
142
00:09:17,223 --> 00:09:18,182
Co?
143
00:09:23,145 --> 00:09:27,441
Da się nas rozróżnić,
tylko jeśli mamy akcent.
144
00:09:27,817 --> 00:09:28,651
Japończycy,
145
00:09:28,734 --> 00:09:29,777
bardzo wyraziście.
146
00:09:30,361 --> 00:09:32,822
Kiedy Japończyk mówi,
147
00:09:32,905 --> 00:09:34,323
to z przepony.
148
00:09:37,535 --> 00:09:38,578
To był pomruk
149
00:09:38,744 --> 00:09:40,830
Japończyka.
150
00:09:43,374 --> 00:09:44,208
Ha!
151
00:09:45,459 --> 00:09:46,294
Cześć!
152
00:09:47,420 --> 00:09:48,296
Japończyk!
153
00:09:52,633 --> 00:09:53,801
Japonki,
154
00:09:54,635 --> 00:09:56,596
bez względu na to, czy mają 12,
155
00:09:57,138 --> 00:09:58,973
czy 75 lat...
156
00:09:59,724 --> 00:10:01,684
brzmią, jakby miały 12.
157
00:10:02,518 --> 00:10:03,352
OK.
158
00:10:04,186 --> 00:10:05,146
Jazda.
159
00:10:05,229 --> 00:10:06,230
OK.
160
00:10:10,568 --> 00:10:13,404
Dlatego nikt nie ogląda japońskiego porno.
161
00:10:14,947 --> 00:10:16,490
Nikt nie ogląda tego porno.
162
00:10:16,574 --> 00:10:18,075
Wiecie, jakie to wkurwiające?
163
00:10:21,787 --> 00:10:22,955
Dobra, jazda!
164
00:10:27,418 --> 00:10:29,211
Tak, nie przestawaj!
165
00:10:31,547 --> 00:10:33,591
Ojej, dostałam w oko!
166
00:10:48,064 --> 00:10:52,234
Od ostatniego występu dla Netflixa
przychodzi mnie oglądać wielu Meksykanów.
167
00:10:52,860 --> 00:10:55,029
Mam na występach wielu Meksykanów.
168
00:10:55,613 --> 00:10:58,532
Zawsze podchodzą do mnie
i mówią ten sam szajs.
169
00:10:58,908 --> 00:11:00,660
Mówią: „Hej, zjebie”.
170
00:11:05,539 --> 00:11:07,500
To takie rasistowskie. Nie wiem, czemu.
171
00:11:08,125 --> 00:11:09,543
Nie wiem... „Hej, zjebie”.
172
00:11:09,627 --> 00:11:13,297
Kiedy naśladuję Meksykanina,
zawsze brzmi to jak...
173
00:11:13,714 --> 00:11:16,092
Zawsze brzmię, jakbym spadał z urwiska.
174
00:11:17,093 --> 00:11:18,219
To pojebane.
175
00:11:20,513 --> 00:11:23,432
Okropna imitacja, ale oni tak brzmią.
176
00:11:24,183 --> 00:11:26,852
Zawsze brzmią, jakby spadali z urwiska.
177
00:11:27,561 --> 00:11:29,897
Im dłuższe zdanie, tym dłuższy upadek.
178
00:11:37,863 --> 00:11:39,949
Meksykanie podchodzą do mnie
po występie
179
00:11:40,032 --> 00:11:42,660
i zawsze mówią to samo.
180
00:11:42,743 --> 00:11:45,079
Mówią: „Moja mama jest taka jak twoja.
181
00:11:45,746 --> 00:11:48,290
Moja mama robi wszystko to, co twoja”.
182
00:11:49,208 --> 00:11:50,209
Co mówiłem?
183
00:11:50,292 --> 00:11:53,003
„Wszystko...”
Wyglądasz jak cholo, przysięgam.
184
00:11:53,379 --> 00:11:55,381
Sram pod siebie ze strachu.
185
00:11:59,135 --> 00:12:01,178
Staram się powiedzieć żart, a on...
186
00:12:01,262 --> 00:12:02,430
„Mów, zjebie.
187
00:12:04,223 --> 00:12:05,850
Powiedz to, zjebie”.
188
00:12:08,394 --> 00:12:11,522
Ciężko jest być zabawnym,
kiedy cholo tak na mnie patrzy.
189
00:12:15,943 --> 00:12:17,069
Jak się nazywasz?
190
00:12:17,445 --> 00:12:18,571
- Jason.
- Jason?
191
00:12:18,654 --> 00:12:20,865
- Filipińczyk czy Meksykanin?
- Filipińczyk.
192
00:12:20,948 --> 00:12:22,366
Kurwa, Filipińczyk.
193
00:12:22,575 --> 00:12:23,534
Jasna cholera.
194
00:12:24,535 --> 00:12:26,370
Widzicie, o czym mówię?
195
00:12:30,583 --> 00:12:32,209
Wyglądasz jak mój brat, stary.
196
00:12:33,085 --> 00:12:33,919
Jason.
197
00:12:35,629 --> 00:12:37,673
To właśnie chcę wszystkim przekazać.
198
00:12:37,757 --> 00:12:40,968
Dlaczego Meksykanie i Filipińczycy
są do siebie podobni.
199
00:12:41,051 --> 00:12:43,763
Dlaczego się rozumieją.
200
00:12:43,888 --> 00:12:45,890
To coś więcej niż używanie VapoRub.
201
00:12:47,850 --> 00:12:50,728
Nie tylko to nas łączy.
202
00:12:50,811 --> 00:12:52,605
Nie podchodźcie do mnie z tekstem:
203
00:12:52,688 --> 00:12:55,149
„Moja mama też używa VapoRub.
To niesamowite”.
204
00:12:55,232 --> 00:12:56,150
Wcale nie.
205
00:12:56,942 --> 00:12:58,319
Jest powód.
206
00:12:58,402 --> 00:13:01,071
Nie bez powodu rozumiemy się
na tak wielu poziomach.
207
00:13:01,447 --> 00:13:05,201
Hiszpania podbiła Filipiny
na ponad 350 lat.
208
00:13:05,534 --> 00:13:06,702
Nie pieprzę!
209
00:13:06,869 --> 00:13:08,537
Rozmnażaliście się z nami.
210
00:13:10,247 --> 00:13:11,957
Jesteśmy pierwszą hybrydową rasą.
211
00:13:12,082 --> 00:13:13,501
Tym są Filipińczycy:
212
00:13:13,584 --> 00:13:14,710
Hiszpan, Azjata.
213
00:13:14,794 --> 00:13:15,669
Filipińczyk.
214
00:13:19,715 --> 00:13:21,008
Tym jesteśmy.
215
00:13:21,926 --> 00:13:24,345
To, co się stało, było złe, ale też dobre.
216
00:13:24,428 --> 00:13:26,430
Mamy wiele ich cech. Dużo z ich kultury.
217
00:13:26,514 --> 00:13:30,392
Wyglądamy jak oni. Spójrzcie na nas.
Do Japonii mamy dwie godziny lotu.
218
00:13:30,476 --> 00:13:33,395
Jesteśmy w sercu Azji,
to tu mieszczą się Filipiny.
219
00:13:33,479 --> 00:13:37,191
Ale spójrzcie na nas,
nawet nie mamy Azjatyckich nazwisk.
220
00:13:38,400 --> 00:13:40,611
Bo zostawili tu swoje jebane nazwiska.
221
00:13:41,487 --> 00:13:44,114
Nie mamy Azjatyckich nazwisk,
tylko latynoskie.
222
00:13:44,198 --> 00:13:48,619
Spójrzcie, w samej mojej rodzinie
jest De La Fuente Santos Gonzalez.
223
00:13:48,702 --> 00:13:50,538
Jesteśmy jebanymi Meksykanami!
224
00:13:54,625 --> 00:13:56,961
Jesteśmy Meksykanami Azji.
225
00:13:59,129 --> 00:14:00,798
Poważnie mówię.
226
00:14:00,923 --> 00:14:03,342
Filipińczycy robią wszystko to,
co Meksykanie.
227
00:14:03,634 --> 00:14:04,468
Wszystko!
228
00:14:04,677 --> 00:14:06,762
Co macie? Quinceañera, Debut.
229
00:14:08,055 --> 00:14:09,682
Mamy to od nich, prawda?
230
00:14:09,765 --> 00:14:12,518
Świętujemy 15 urodziny córki, prawda?
231
00:14:12,601 --> 00:14:14,061
Ma 15 lat? Ten sam szajs.
232
00:14:14,144 --> 00:14:15,354
Zajebiście duża impreza.
233
00:14:15,896 --> 00:14:18,023
Meksykanie ciągle to odwalają, prawda?
234
00:14:18,274 --> 00:14:21,735
„Masz 15 lat, jesteś gotowa,
by stać się kobietą, mija”.
235
00:14:22,695 --> 00:14:24,572
„Na pewno, tato? Mam tylko 15 lat”.
236
00:14:26,448 --> 00:14:27,533
„Na pewno.
237
00:14:28,742 --> 00:14:30,077
Twoja matka ma tylko 30”.
238
00:14:32,872 --> 00:14:33,706
OK.
239
00:14:33,789 --> 00:14:34,999
To było zjebane!
240
00:14:35,082 --> 00:14:36,709
Ale zabawne, dajcie spokój.
241
00:14:43,007 --> 00:14:44,967
Zjebane? To tylko żart.
242
00:14:45,926 --> 00:14:48,846
Kurwa! Nie bądźcie tacy wrażliwi.
Idźcie się jebać!
243
00:14:50,306 --> 00:14:53,142
Stereotypy są zabawne, bo są prawdziwe.
244
00:14:53,934 --> 00:14:56,687
O każdym są stereotypy.
Cieszcie się nimi. Wyśmiewajcie.
245
00:14:56,812 --> 00:15:00,816
Nie wszyscy Filipińczycy to pielęgniarki,
ale wielu z was nimi jest, skurwiele.
246
00:15:05,863 --> 00:15:09,658
Nie znam wszystkich Filipińczyków tutaj,
ale wszyscy mamy tego samego wujka.
247
00:15:11,452 --> 00:15:13,662
W każde święta musi ze wszystkimi gadać.
248
00:15:14,246 --> 00:15:16,999
Nienawidzimy tego,
bo gadanie z nim trwa wieki.
249
00:15:17,499 --> 00:15:19,418
Bo nawet nie wie, co chce powiedzieć.
250
00:15:20,044 --> 00:15:22,796
Zawsze zaczyna zdanie tak: „A...
251
00:15:24,256 --> 00:15:25,424
Wiesz...
252
00:15:25,507 --> 00:15:26,675
Josephie...
253
00:15:27,801 --> 00:15:29,803
Pamiętasz to...
254
00:15:30,971 --> 00:15:32,306
To...
255
00:15:33,182 --> 00:15:34,683
Cholera, to...”.
256
00:15:38,687 --> 00:15:40,314
Zawsze: „A...”.
257
00:15:41,398 --> 00:15:42,524
Zabrałem...
258
00:15:43,525 --> 00:15:46,904
Zabrałem wujka do galerii,
siedzieliśmy przy restauracjach.
259
00:15:46,987 --> 00:15:48,739
Siedzimy, a on próbuje mówić.
260
00:15:48,822 --> 00:15:50,741
Jest głośny, wszyscy się patrzą.
261
00:15:50,908 --> 00:15:52,242
Przez to było mi wstyd,
262
00:15:52,326 --> 00:15:55,746
bo jest głośny, wszyscy się patrzą,
a on: „A...
263
00:15:56,664 --> 00:15:59,625
Josephie, pamiętasz to...
264
00:16:00,334 --> 00:16:01,710
tamto...
265
00:16:01,794 --> 00:16:03,295
jak kiedyś...
266
00:16:03,379 --> 00:16:05,005
przyniosłeś mi...”.
267
00:16:05,589 --> 00:16:07,466
A ja: „Co? Co chcesz powiedzieć?”.
268
00:16:07,549 --> 00:16:09,301
„Próbuję ci powiedzieć. Czekaj!
269
00:16:11,220 --> 00:16:13,597
Nie pośpieszaj mnie. Próbuję pomyśleć.
270
00:16:13,681 --> 00:16:14,807
Nie pośpieszaj mnie.
271
00:16:16,767 --> 00:16:19,645
Kiedyś przyniosłeś mi...”
272
00:16:19,728 --> 00:16:22,648
Wszyscy przy restauracjach się patrzą.
273
00:16:22,731 --> 00:16:23,732
„A...
274
00:16:24,108 --> 00:16:26,068
przyniosłeś mi to picie?
275
00:16:27,152 --> 00:16:28,320
To picie?”
276
00:16:28,404 --> 00:16:30,072
„Tak. I co? Przyniosłem. I co?”
277
00:16:30,155 --> 00:16:32,533
„Przyszedłeś i miało tę...
278
00:16:32,616 --> 00:16:33,659
duża słomkę?
279
00:16:34,618 --> 00:16:36,203
Pamiętasz tę dużą słomkę?
280
00:16:36,286 --> 00:16:37,955
Putang ina, ale duża słomka!
281
00:16:38,998 --> 00:16:42,251
Pamiętasz, popatrzyłeś na nią
i się zezłościłeś?”
282
00:16:42,334 --> 00:16:45,421
- „I co?”
- „I powiedziałeś, żebym wypił?
283
00:16:45,838 --> 00:16:48,048
Żebym po prostu wypił?”
284
00:16:48,132 --> 00:16:49,258
„Tak, i co?”
285
00:16:49,341 --> 00:16:51,635
Wszyscy patrzą.
286
00:16:51,927 --> 00:16:54,179
„I zacząłem pić w ten sposób...
287
00:16:54,680 --> 00:16:55,681
i...
288
00:16:56,598 --> 00:16:57,474
ja...
289
00:16:58,183 --> 00:17:01,812
piję i zaczynam ssać słomkę,
290
00:17:02,646 --> 00:17:05,524
a czarne jajeczka zaczynają
wpadać mi do ust,
291
00:17:06,650 --> 00:17:08,068
ssę,
292
00:17:08,152 --> 00:17:10,279
ssę w ten sposób i...
293
00:17:10,362 --> 00:17:12,281
czarne jajka w ustach i...
294
00:17:12,364 --> 00:17:14,742
ssę i krztuszę się czarnymi jajkami,
295
00:17:14,825 --> 00:17:18,328
mam usta pełne czarnych jajek,
krztuszę się, ssę...”
296
00:17:18,412 --> 00:17:19,455
„Zamknij się, kurwa!
297
00:17:22,583 --> 00:17:24,293
Boba, jebana boba!”
298
00:17:27,921 --> 00:17:29,757
„Tak, boba. Nienawidzę tego gówna”.
299
00:17:34,678 --> 00:17:37,389
Dlatego Filipińczycy
powinni być tylko pielęgniarkami.
300
00:17:38,557 --> 00:17:40,601
Bądźcie pielęgniarkami, nie lekarzami.
301
00:17:41,435 --> 00:17:43,103
Wyobraźcie sobie mojego wujka
302
00:17:44,063 --> 00:17:45,314
w czasie operacji.
303
00:17:47,608 --> 00:17:49,943
„Siostro, poproszę....
304
00:17:51,737 --> 00:17:52,571
to... cholera.
305
00:17:52,654 --> 00:17:54,406
To... no wiesz, to...
306
00:17:54,490 --> 00:17:55,824
wiesz, żeby przeciąć to...
307
00:17:56,408 --> 00:17:57,409
do cięcia...
308
00:17:57,493 --> 00:17:58,869
wiesz, to...”
309
00:17:58,952 --> 00:18:01,371
A pielęgniarka: „Putang ina, co?
Wszystkie tną.
310
00:18:01,455 --> 00:18:02,539
Co podać?”.
311
00:18:02,623 --> 00:18:03,582
„To gówno...
312
00:18:03,665 --> 00:18:05,876
to...”
313
00:18:05,959 --> 00:18:07,795
„Umiera, co, kurwa, podać?
314
00:18:07,878 --> 00:18:09,421
Co?
315
00:18:09,505 --> 00:18:10,380
Powiedz”.
316
00:18:10,464 --> 00:18:12,341
„To gówno... to...
317
00:18:12,424 --> 00:18:13,759
to...”
318
00:18:18,263 --> 00:18:19,681
Jesteśmy stereotypem.
319
00:18:20,307 --> 00:18:22,726
Filipińczycy zmienili się w stereotyp.
320
00:18:23,018 --> 00:18:24,144
Nie wiem dlaczego,
321
00:18:24,228 --> 00:18:26,438
po prostu zmieniają się w stereotyp.
322
00:18:26,522 --> 00:18:28,565
Mówiłem o tym ostatnio, ale patrzcie.
323
00:18:28,649 --> 00:18:29,525
Są tutaj.
324
00:18:30,442 --> 00:18:33,946
Mojej mamy dzisiaj tu nie ma,
ale patrzę i, kurwa, jest!
325
00:18:36,657 --> 00:18:38,200
Krótkie włosy, okulary.
326
00:18:39,618 --> 00:18:42,079
Torebka na kolanie, proszę, oto ona.
327
00:18:42,830 --> 00:18:43,747
Oto i ona.
328
00:18:43,997 --> 00:18:45,749
Chusteczka.
329
00:18:47,417 --> 00:18:48,669
Torebka Louis Vuitton.
330
00:18:49,586 --> 00:18:51,255
Zdezorientowana: „Gdzie jesteśmy?
331
00:18:55,175 --> 00:18:56,135
Gdzie jesteśmy?
332
00:18:56,218 --> 00:18:57,219
Co to?”.
333
00:19:01,140 --> 00:19:01,974
Kocham nas.
334
00:19:02,057 --> 00:19:05,144
Muszą mieć torebkę Louis Vuitton.
To ich torebka.
335
00:19:05,519 --> 00:19:08,730
Wiecie, ile torebek Louis Vuitton
kupiłem mamie? Wiele.
336
00:19:09,022 --> 00:19:11,316
Wiecie, co w nich nosi? Przekąski.
337
00:19:12,609 --> 00:19:15,112
To najdroższe pudełko na lunch świata.
338
00:19:16,280 --> 00:19:17,948
Te przekąski nawet nie są dobre.
339
00:19:19,408 --> 00:19:22,119
Kiedy byłem mały,
koledzy podchodzili do swoich mam:
340
00:19:22,202 --> 00:19:23,203
„Dasz przekąskę?”.
341
00:19:23,287 --> 00:19:25,581
I wyciągały pyszne przekąski.
342
00:19:25,664 --> 00:19:26,623
Doritos.
343
00:19:26,915 --> 00:19:28,208
Małe Snickersy.
344
00:19:28,333 --> 00:19:30,627
Ja podchodziłem do swojej... Cholera!
345
00:19:31,753 --> 00:19:34,131
Zawsze miała coś,
co zabrała z restauracji.
346
00:19:39,887 --> 00:19:42,097
Podchodzę do mamy: „Dasz przekąskę?”.
347
00:19:42,431 --> 00:19:44,099
„Zjedz krakersy ostrygowe”.
348
00:19:48,687 --> 00:19:50,898
Te krakersy są do wciągania zupy.
349
00:19:52,024 --> 00:19:54,193
Chce, żebym to zjadł przed lekcją.
350
00:19:54,276 --> 00:19:55,694
„Wypchaj tym żołądek”.
351
00:19:56,195 --> 00:19:57,154
Wypchałbym tym...
352
00:20:00,073 --> 00:20:00,991
„Połknij!”
353
00:20:07,331 --> 00:20:08,707
To przekręt mojej mamy.
354
00:20:09,833 --> 00:20:11,960
To przekręt każdej mamy.
355
00:20:12,377 --> 00:20:15,339
Nieważne, ile by nie zarabiała.
356
00:20:15,422 --> 00:20:17,424
Nieważne. Weźmie darmowy szajs.
357
00:20:18,717 --> 00:20:20,052
Jeśli jest, to: „weź”.
358
00:20:20,427 --> 00:20:22,721
Zawsze mi tak mówiła: „Weź.
359
00:20:23,430 --> 00:20:24,890
Wróć i to weź”.
360
00:20:25,933 --> 00:20:26,767
„Co mam wziąć?”
361
00:20:26,850 --> 00:20:29,061
„To... co to tam mają.
362
00:20:33,023 --> 00:20:34,900
Weź więcej, zgarnij więcej.
363
00:20:36,652 --> 00:20:38,237
Wsadź do torebki.
364
00:20:38,320 --> 00:20:39,154
Jazda!
365
00:20:41,323 --> 00:20:44,159
Weź, weź na zapas”.
Zawsze tak mówiła: „Weź na zapas.
366
00:20:44,243 --> 00:20:46,620
Joseph, wróć i weź na zapas.
367
00:20:46,870 --> 00:20:47,704
Weź na zapas”.
368
00:20:47,788 --> 00:20:50,082
Wiecie, co to znaczy? Kradnij!
369
00:20:51,583 --> 00:20:52,417
Kradnij!
370
00:20:52,501 --> 00:20:54,503
Chce, żeby jej dziecko, kurwa, kradło.
371
00:20:55,671 --> 00:20:56,880
„Weź na zapas”.
372
00:20:57,756 --> 00:20:59,675
Nienawidziłem wizyt w McDonald's.
373
00:21:00,634 --> 00:21:05,305
Bo zawsze kazała mi wrócić:
„Weź serwetki na zapas”.
374
00:21:11,228 --> 00:21:12,104
„Dlaczego?”
375
00:21:12,771 --> 00:21:15,607
„Potrzebujemy do domu.
376
00:21:17,776 --> 00:21:19,778
Weź na zapas, Joe. Wracaj tam”.
377
00:21:20,112 --> 00:21:21,613
„Boże, ile ich potrzebujesz?”
378
00:21:23,615 --> 00:21:26,285
„Zbliżają się twoje urodziny. Wracaj tam”.
379
00:21:34,626 --> 00:21:36,586
Napycham kieszenie serwetkami.
380
00:21:36,920 --> 00:21:38,880
Wściekły patrzę na mamę.
381
00:21:39,548 --> 00:21:41,341
Stoi na parkingu.
382
00:21:42,134 --> 00:21:42,968
Ja płaczę.
383
00:21:44,678 --> 00:21:45,554
Jej to wisi.
384
00:21:45,637 --> 00:21:47,014
„Do drugiej kieszeni!”
385
00:21:55,272 --> 00:21:57,399
Mój syn nie ma pojęcia, jakie to uczucie.
386
00:21:57,899 --> 00:21:58,900
Nie wie.
387
00:21:58,984 --> 00:22:00,319
Ja kupuję serwetki.
388
00:22:01,194 --> 00:22:04,197
Kupuję serwetki, bo mam traumę.
389
00:22:05,240 --> 00:22:08,493
Całe życie kradłem. Nie chcę,
żeby mój syn przez to przechodził.
390
00:22:08,952 --> 00:22:11,747
Mój syn nie wie, jak można się wstydzić
na urodzinach.
391
00:22:12,122 --> 00:22:13,373
Miałem urodziny do dupy.
392
00:22:13,874 --> 00:22:17,711
Mama dawała dzieciom po kawałku tortu
i po serwetce.
393
00:22:17,794 --> 00:22:18,754
Każda inna!
394
00:22:18,837 --> 00:22:21,340
„KFC, McDonald's, Taco Bell,
395
00:22:21,423 --> 00:22:23,258
Burger King, KFC,
396
00:22:23,342 --> 00:22:25,469
Cheesecake Factory, o, ta jest dobra.
397
00:22:25,552 --> 00:22:28,388
Dużo grubsza od reszty”.
398
00:22:32,476 --> 00:22:34,019
Mój dzieciak ma dobrze.
399
00:22:34,269 --> 00:22:36,897
Ma 15 lat i nie ma pojęcia.
400
00:22:37,230 --> 00:22:39,107
Nie ma pojęcia, jak ma dobrze.
401
00:22:39,649 --> 00:22:41,651
Jebani milenialsi, milenialsi!
402
00:22:41,777 --> 00:22:45,322
Tak się na nich mówi w tym roku?
Milenialsi? Pokolenie X? Milenialsi?
403
00:22:46,323 --> 00:22:47,157
Cipy!
404
00:22:49,076 --> 00:22:52,454
Tak się na nich mówi, cipy?
Są cipami. Wszyscy to cipy.
405
00:22:52,537 --> 00:22:55,874
15-latkowie, jeśli tu jesteście,
to wszyscy jesteście cipami.
406
00:22:57,834 --> 00:22:59,169
Jebane ci... prawda?
407
00:22:59,252 --> 00:23:01,171
Mam rację? Narzekają.
408
00:23:01,254 --> 00:23:02,631
Nie można na nich krzyczeć.
409
00:23:02,714 --> 00:23:04,966
Naskarżą. Będziesz mieć kłopoty.
410
00:23:05,050 --> 00:23:08,178
Mówią: „O mój Boże,
mama na mnie nakrzyczała,
411
00:23:08,261 --> 00:23:11,306
boję się iść do domu,
412
00:23:11,390 --> 00:23:13,058
bo mama na mnie nakrzyczała”.
413
00:23:13,141 --> 00:23:15,435
Weź się pierdol. Jaja sobie robisz?
414
00:23:16,395 --> 00:23:18,605
Boisz się iść do domu, ba mama krzyczała?
415
00:23:18,688 --> 00:23:20,816
Moja mama nic innego nie robiła.
416
00:23:21,149 --> 00:23:23,944
Mówiła tylko krzykiem.
417
00:23:24,027 --> 00:23:24,945
„Co?
418
00:23:25,529 --> 00:23:26,446
Co?
419
00:23:27,364 --> 00:23:28,198
Powtórz!
420
00:23:28,907 --> 00:23:29,908
Powtórz!
421
00:23:30,075 --> 00:23:30,909
Mów!
422
00:23:30,992 --> 00:23:32,327
Co powiedziałeś, Josephie?
423
00:23:32,911 --> 00:23:34,496
Co? Odwróć się.
424
00:23:34,579 --> 00:23:35,497
Odwróć się”.
425
00:23:40,460 --> 00:23:42,421
Tylko tak się porozumiewała.
426
00:23:42,504 --> 00:23:43,755
Krzykiem! „Co?
427
00:23:44,047 --> 00:23:45,882
Kiedy? Kiedy to zrobiłeś?
428
00:23:45,966 --> 00:23:47,592
Gdzie? Gdzie poszedłeś?
429
00:23:47,801 --> 00:23:49,261
Co? Co?
430
00:23:50,887 --> 00:23:52,556
zgubiłeś pudełko na lunch?”
431
00:23:52,639 --> 00:23:55,392
Pamiętam, jak raz zgubiłem
pudełko na lunch. Cholera!
432
00:23:56,351 --> 00:23:57,853
W ten sposób mnie karała.
433
00:23:58,061 --> 00:24:00,605
Nigdy mnie nie dotknęła.
434
00:24:00,689 --> 00:24:03,150
Atakowała słownie.
Wtedy się za kogoś brała.
435
00:24:03,233 --> 00:24:04,776
Łamała słownie.
436
00:24:05,527 --> 00:24:06,570
Przesłuchaniem.
437
00:24:06,653 --> 00:24:08,280
Dwie i pół godziny krzyku.
438
00:24:09,030 --> 00:24:09,865
„Co?
439
00:24:09,948 --> 00:24:11,783
Gdzie twoje pudełko, Josephie?
440
00:24:11,992 --> 00:24:13,118
Gdzie je zostawiłeś?”
441
00:24:13,201 --> 00:24:14,995
„Nie wiem!”
442
00:24:16,246 --> 00:24:19,249
„Jak to: »Nie wiesz«? Gdzie? Gdzie byłeś?
443
00:24:19,708 --> 00:24:22,711
Szedłeś z domu do szkoły.
Ze szkoły do domu.
444
00:24:23,128 --> 00:24:24,713
Gdzie je, kurwa, zgubiłeś?
445
00:24:26,882 --> 00:24:30,635
Co? Wsadziłeś je byle gdzie:
»Nie wiem, gdzie.
446
00:24:30,760 --> 00:24:32,345
Nie wiem, gdzie co jest.
447
00:24:32,429 --> 00:24:33,597
Nie wiem, gdzie«.
448
00:24:35,515 --> 00:24:37,100
Gdzie twoje pudełko, Josephie?
449
00:24:37,434 --> 00:24:38,268
Gdzie?
450
00:24:38,351 --> 00:24:39,644
Gdzie je zostawiłeś?”
451
00:24:39,853 --> 00:24:42,147
„Nie wiem!”
452
00:24:42,856 --> 00:24:45,567
Potem powtarzała po mnie
używając głupiego głosu.
453
00:24:45,859 --> 00:24:47,486
„Nie wiem!
454
00:24:54,159 --> 00:24:56,161
Jak możesz nie wiedzieć, Josephie? Jak?”
455
00:24:56,244 --> 00:24:59,372
„Nie wiem, mamo. Co mogę powiedzieć?”
456
00:24:59,456 --> 00:25:00,415
„Mów, gdzie jest”.
457
00:25:00,499 --> 00:25:01,833
„Nie...”
458
00:25:02,584 --> 00:25:03,502
Dwie godziny.
459
00:25:03,585 --> 00:25:05,045
- „Gdzie?”
- „Nie wiem”.
460
00:25:05,837 --> 00:25:07,714
- „Co?”
- „Nie...”
461
00:25:09,424 --> 00:25:15,514
Chce, żeby gluty spływały mi na usta
i żebym je wciągał z oddechem.
462
00:25:15,597 --> 00:25:16,806
Wtedy jest zadowolona.
463
00:25:17,265 --> 00:25:19,059
Wtedy wie, że mnie załatwiła.
464
00:25:26,858 --> 00:25:27,984
I wtedy podchodzi:
465
00:25:28,068 --> 00:25:29,778
„W porządku, oddychaj.
466
00:25:29,861 --> 00:25:31,238
Oddychaj. Mój Boże.
467
00:25:33,281 --> 00:25:36,785
Oddychaj, Josephie. Oddychaj.
468
00:25:38,620 --> 00:25:40,455
To tylko pudełko na lunch”.
469
00:25:47,254 --> 00:25:48,755
Potem robi mi wstyd.
470
00:25:49,839 --> 00:25:52,509
Wkłada mi jedzenie
do plastikowego pudełka.
471
00:25:53,009 --> 00:25:54,719
W ten sposób mnie zawstydza.
472
00:25:54,803 --> 00:25:57,305
„Włożę ci jedzenie
do plastikowego pudełka”.
473
00:25:57,806 --> 00:25:59,349
Płaczę bardziej: „Dlaczego?
474
00:26:00,475 --> 00:26:01,977
Nie chcę iść do szkoły”.
475
00:26:02,727 --> 00:26:03,645
„Czemu nie?”
476
00:26:04,062 --> 00:26:08,483
„Bo nie chcę iść do szkoły
z jedzeniem w plastikowym pudełku”.
477
00:26:10,402 --> 00:26:12,028
Bo to obciach.
478
00:26:12,654 --> 00:26:14,906
Gdybym posłał syna do szkoły z pudełkiem,
479
00:26:14,990 --> 00:26:18,034
dostałby przezroczysty pojemnik
z niebieską pokrywką
480
00:26:18,118 --> 00:26:19,869
i napisem „Tupperware”.
481
00:26:20,161 --> 00:26:22,414
Byłby dumny idąc do szkoły z tym szajsem.
482
00:26:23,039 --> 00:26:24,374
A pudełka mojej mamy...
483
00:26:26,710 --> 00:26:28,920
Zwykle pusty pojemnik
po śmietance Cool Whip.
484
00:26:35,844 --> 00:26:37,345
Albo Country Crock.
485
00:26:39,806 --> 00:26:43,727
Kiedyś dała mi jedzenie
w pudełku po lodach neapolitańskich.
486
00:26:44,352 --> 00:26:46,104
Miało czerwone rączki. Praca domowa
487
00:26:46,187 --> 00:26:48,815
i jedzenie, wyglądało to
jak jebana walizka. Co do..?
488
00:26:55,655 --> 00:26:59,075
Jedzenie w pudełku po Cool Whip,
cholerny wstyd.
489
00:27:00,952 --> 00:27:03,580
I mówi: „Podaj marker,
podpisze twoim imieniem”.
490
00:27:03,663 --> 00:27:04,539
Tak jakby...
491
00:27:04,623 --> 00:27:07,375
Jakby ktoś jeszcze miał lunch
w pudełku po Cool Whip.
492
00:27:08,835 --> 00:27:12,047
„Jestem pewien, że tylko ja
będę miał pudełko po Cool Whip”.
493
00:27:12,672 --> 00:27:13,715
„Nigdy nie wiadomo”.
494
00:27:13,798 --> 00:27:14,716
„Wiadomo”.
495
00:27:19,888 --> 00:27:21,640
Idę po stołówce,
496
00:27:22,015 --> 00:27:23,516
szukam wolnego miejsca,
497
00:27:24,517 --> 00:27:26,561
trzymam pudełko po Cool Whip.
498
00:27:27,896 --> 00:27:29,773
Inne dzieciaki na mnie patrzą.
499
00:27:33,693 --> 00:27:35,820
„Twoja mama daje ci jeść Cool Whip?”
500
00:27:42,911 --> 00:27:44,579
„Nie wiem, co jest w środku”.
501
00:27:47,290 --> 00:27:49,167
Siadam przy stoliku
502
00:27:50,126 --> 00:27:52,170
z jedzeniem w pojemniku po Cool Whip.
503
00:27:52,545 --> 00:27:55,382
Inne dzieciaki wymieniają się jedzeniem,
504
00:27:55,674 --> 00:27:58,510
ale nikt nie chce się zamienić
na wiaderko-niespodziankę.
505
00:28:00,845 --> 00:28:02,514
Ślinka mi cieknie,
506
00:28:02,722 --> 00:28:05,392
bo odchodzą różne pyszne wymiany.
507
00:28:06,643 --> 00:28:09,270
„Dam ci kanapkę z indykiem i cheddarem
508
00:28:09,813 --> 00:28:11,773
za twoją z masłem orzechowym i dżemem”.
509
00:28:12,524 --> 00:28:14,943
„Dam ci ciasteczka czekoladowe
510
00:28:15,026 --> 00:28:16,486
za Pringlesy”.
511
00:28:17,862 --> 00:28:19,572
„Dam ci mleko czekoladowe
512
00:28:19,656 --> 00:28:20,865
za Gatorade”.
513
00:28:21,950 --> 00:28:23,535
Patrzę na nich.
514
00:28:25,453 --> 00:28:26,996
„Chce ktoś mungo?
515
00:28:34,295 --> 00:28:35,130
Mungo?
516
00:28:36,297 --> 00:28:37,132
Mungo?
517
00:28:38,341 --> 00:28:40,218
Nie chcecie mungo? Jest dobre. Mungo?
518
00:28:41,344 --> 00:28:42,929
Możecie zachować pudełko”.
519
00:28:47,016 --> 00:28:49,894
Jakiś dzieciak zapytał:
„A co to, kurwa, jest mungo?”.
520
00:28:52,439 --> 00:28:53,982
Musiałem mu wyjaśnić.
521
00:28:55,024 --> 00:28:57,193
„To takie małe zielone fasolki.
522
00:28:58,153 --> 00:29:00,572
Pod spodem jest ryż.
523
00:29:01,156 --> 00:29:04,242
Jeśli dość mocno pogrzebiesz,
może znajdziesz krewetkę”.
524
00:29:07,620 --> 00:29:09,122
A inny dzieciak na to:
525
00:29:09,205 --> 00:29:12,292
„A co to za jebana torba sosu obok?”.
526
00:29:14,419 --> 00:29:15,253
„Patis.
527
00:29:17,380 --> 00:29:18,965
Filipiński sos rybny.
528
00:29:20,425 --> 00:29:23,094
Naprawdę podkreśla smak mungo.
529
00:29:24,012 --> 00:29:27,140
Nie oblej się, bo cały dzień
będziesz śmierdział jak cipa”.
530
00:29:33,438 --> 00:29:35,231
Sprawa z moim synem jest taka:
531
00:29:35,815 --> 00:29:37,692
nie wie, czym jest pudełko na lunch.
532
00:29:37,984 --> 00:29:39,569
Ten dzieciak ma kartę debetową.
533
00:29:40,028 --> 00:29:41,863
Aż wstyd mi to mówić.
534
00:29:42,197 --> 00:29:44,699
U niego w szkole można płacić kartą.
535
00:29:44,783 --> 00:29:45,742
Kurwa, do dupy.
536
00:29:46,201 --> 00:29:48,495
Nie zna odpowiedzialności
pudełka na lunch,
537
00:29:48,578 --> 00:29:50,330
idzie do szkoły i płaci.
538
00:29:50,413 --> 00:29:52,040
Daję mu kary.
539
00:29:52,123 --> 00:29:53,374
Złoszczę się na niego.
540
00:29:53,458 --> 00:29:56,419
Kiedyś zadzwonił do mnie w środę
i powiedział : „Tato,
541
00:29:56,503 --> 00:29:59,172
zostało mi jakieś 40 centów na karcie”.
542
00:30:00,548 --> 00:30:02,008
A ja na to: „O mój Boże.
543
00:30:03,635 --> 00:30:04,761
Pierdol się!
544
00:30:09,390 --> 00:30:12,227
Coś ty, kurwa, jadł w poniedziałek, dupku,
filet mignon?
545
00:30:13,353 --> 00:30:15,438
Wszedłeś na stołówkę
jak do klubu nocnego?
546
00:30:15,522 --> 00:30:18,066
»Czekoladowe mleko dla wszystkich!«”.
547
00:30:21,110 --> 00:30:24,864
Dziwnie mi to mówić,
ale mój syn nie zna ryżu, nie tak,
548
00:30:24,948 --> 00:30:25,990
jak ja go znałem...
549
00:30:26,074 --> 00:30:28,159
Ryż był dla mnie, kurwa, wszystkim.
550
00:30:28,576 --> 00:30:32,247
Śniadaniem, obiadem, kolacją.
551
00:30:32,705 --> 00:30:33,957
Wiele osób spyta:
552
00:30:34,040 --> 00:30:36,251
„Filipińczycy jedzą śniadania?”. Tak.
553
00:30:36,543 --> 00:30:39,003
To wczorajsza kolacja z jajkiem.
554
00:30:39,087 --> 00:30:40,421
To wszystko.
555
00:30:44,926 --> 00:30:46,386
I jest pyszne.
556
00:30:47,262 --> 00:30:48,930
Jedliśmy tylko ryż.
557
00:30:49,973 --> 00:30:52,350
To podstawa każdego azjatyckiego domu:
558
00:30:52,433 --> 00:30:53,309
ryż.
559
00:30:53,810 --> 00:30:55,228
To gówno zawsze się gotuje.
560
00:30:55,311 --> 00:30:57,480
Zawsze gotuje się garnek ryżu.
561
00:30:57,730 --> 00:30:59,399
Ryżowar jest zawsze włączony.
562
00:30:59,858 --> 00:31:01,901
Jeśli zamkną was w domu Azjaty
563
00:31:01,985 --> 00:31:04,362
z wyłączonymi światłami,
to znajdziecie kuchnię.
564
00:31:05,113 --> 00:31:07,323
Po prostu szukajcie czerwonego światełka.
565
00:31:08,825 --> 00:31:10,743
To jebany ryż.
566
00:31:13,913 --> 00:31:16,165
Kiedyś wysłałem syna po ryż. Mówię:
567
00:31:16,249 --> 00:31:18,209
„Joe, weź torbę ryżu”.
568
00:31:18,293 --> 00:31:20,253
Pobiegł kilka alejek dalej i wrócił
569
00:31:20,336 --> 00:31:21,880
z maluśką torbą ryżu.
570
00:31:22,463 --> 00:31:23,840
Tak ją trzymał.
571
00:31:24,340 --> 00:31:27,135
I chociaż wiedziałem,
że właśnie taką miał przynieść,
572
00:31:27,218 --> 00:31:29,637
zacząłem przypominać sobie siebie
w jego wieku.
573
00:31:30,138 --> 00:31:32,056
Torba ryżu, którą ja musiałem nieść...
574
00:31:32,599 --> 00:31:34,475
była wielkości tego jebanego stołka.
575
00:31:36,561 --> 00:31:38,396
To gówno ważyło dwa razy tyle co ja.
576
00:31:38,479 --> 00:31:40,440
Musiałem dociągnąć ją do mamy.
577
00:31:43,860 --> 00:31:45,612
To była duża, nylonowa torba
578
00:31:46,154 --> 00:31:47,989
z chińskimi napisami na przedzie.
579
00:31:48,656 --> 00:31:50,575
Na dole było napisane: „20 kg”.
580
00:31:51,451 --> 00:31:54,829
Mama stawiała ją z tyłu w kuchni,
obok śmieci.
581
00:31:55,455 --> 00:31:56,915
Góra była rozdarta.
582
00:31:57,749 --> 00:32:00,627
W środku był kubek do kawy
z urwanym uszkiem.
583
00:32:01,628 --> 00:32:03,463
Mówiła, że to miarka.
584
00:32:08,551 --> 00:32:10,136
Nauczyła mnie gotować ryż.
585
00:32:10,553 --> 00:32:11,721
Pamiętam ten dzień.
586
00:32:11,804 --> 00:32:15,600
„Nauczę cię gotować ryż, ale tylko raz”.
587
00:32:16,601 --> 00:32:17,435
„OK.
588
00:32:18,144 --> 00:32:19,187
Jak to się robi?”
589
00:32:19,854 --> 00:32:22,857
„Bierzesz kilka miarek ryżu
i sypiesz do garnka.
590
00:32:23,650 --> 00:32:25,735
Wlewasz wodę i mieszasz.
591
00:32:25,985 --> 00:32:27,236
Myjesz ryż.
592
00:32:27,403 --> 00:32:30,573
Jeśli woda jest mętna, to ryż jest brudny,
wylej tę wodę.
593
00:32:31,157 --> 00:32:33,117
Wlej więcej wody. Mieszaj.
594
00:32:33,493 --> 00:32:34,494
Mieszaj.
595
00:32:34,911 --> 00:32:38,164
Jeśli woda jest mętna, to ryż jest brudny,
wylej tę wodę.
596
00:32:38,623 --> 00:32:41,417
Kontynuuj proces,
póki woda nie będzie klarowna.
597
00:32:41,709 --> 00:32:44,462
Jeśli woda jest klarowna, dolej wody.
Można gotować”.
598
00:32:45,129 --> 00:32:47,006
„Ile mam dolać wody?”
599
00:32:48,049 --> 00:32:50,385
„Dolej do tej linii, Josephie”.
600
00:32:57,433 --> 00:32:59,978
Tak się gotuje idealny ryż.
601
00:33:00,520 --> 00:33:02,772
Chcę, żeby świat o tym wiedział.
602
00:33:03,690 --> 00:33:06,359
To jebany starożytny sekret.
603
00:33:07,694 --> 00:33:10,655
Każdy Azjata wie, jak robić ryż.
I tak się go robi.
604
00:33:10,738 --> 00:33:14,367
Nie potrzeba miarki
i nie potrzeba jebanego ryżowaru.
605
00:33:14,450 --> 00:33:16,536
Wystarczy ryż, garnek
606
00:33:16,619 --> 00:33:18,413
i ta jebana linia tutaj.
607
00:33:27,130 --> 00:33:29,757
Wielu widzów pyta teraz: „Jak to się robi?
608
00:33:29,841 --> 00:33:30,717
To bez sensu”.
609
00:33:30,800 --> 00:33:31,926
Wyjaśnię wam to.
610
00:33:32,010 --> 00:33:34,429
Wsyp ile ryżu chcesz do dowolnego garnka
611
00:33:34,512 --> 00:33:36,097
i napełnij go wodą.
612
00:33:36,180 --> 00:33:37,140
„Ile wody, Joe?”
613
00:33:37,223 --> 00:33:40,393
Dotykasz czubka ryżu tym palcem
614
00:33:40,518 --> 00:33:43,938
i napełniasz wodą,
aż dojdzie do tej jebanej linii.
615
00:33:48,276 --> 00:33:49,277
Idealny ryż.
616
00:33:52,280 --> 00:33:53,990
Dzieciaki mają teraz tak dobrze.
617
00:33:54,657 --> 00:33:55,575
Tak dobrze.
618
00:33:56,242 --> 00:33:58,828
Ale przyznam, że karanie ich
jest teraz łatwiejsze.
619
00:33:58,911 --> 00:34:02,623
Dużo łatwiej ukarać mojego syna.
Moja mama musiała być kreatywna.
620
00:34:03,291 --> 00:34:04,625
Dla mnie to łatwe.
621
00:34:04,709 --> 00:34:07,587
Jeśli mój syn coś spierdoli,
tak ma każdy z nastolatkiem,
622
00:34:07,754 --> 00:34:10,256
jeśli coś spierdolą, to co?
Zabieracie im telefon.
623
00:34:11,007 --> 00:34:12,175
To gówno działa.
624
00:34:12,675 --> 00:34:15,970
Nie musicie ich obrażać,
nie musicie ich dotykać.
625
00:34:16,429 --> 00:34:18,181
Zabieracie im jebany telefon.
626
00:34:18,264 --> 00:34:20,892
Mój syn nie wie, co robić,
kiedy zabieram mu telefon.
627
00:34:20,975 --> 00:34:23,603
Fizycznie się rozpada.
628
00:34:24,604 --> 00:34:26,606
Ja: „Oddaj telefon”,
a on na to: „Tato,
629
00:34:34,530 --> 00:34:36,032
co teraz zrobię?”.
630
00:34:37,200 --> 00:34:40,870
Nigdy wcześniej nie widział swojej ręki.
„Co to? Halo?”
631
00:34:46,084 --> 00:34:48,044
Kiedy moja mama mnie karała, cholera!
632
00:34:49,504 --> 00:34:51,631
Nigdy mnie nie biła, ale jasna cholera.
633
00:34:51,714 --> 00:34:55,051
Kiedyś schowałem się w szafie,
przechodziła i ją przestraszyłem.
634
00:34:55,468 --> 00:34:56,594
Wyskoczyłem. „Bu!”
635
00:34:57,637 --> 00:34:58,596
Mama się tak...
636
00:34:59,764 --> 00:35:01,015
„Myślisz, że to zabawne?
637
00:35:02,350 --> 00:35:04,227
Wyskakiwać i mnie straszyć?
638
00:35:05,061 --> 00:35:06,312
Wracaj do szafy.
639
00:35:07,480 --> 00:35:08,689
Wracaj tam. Siedź tam.
640
00:35:08,773 --> 00:35:11,234
Siedź, póki nie pozwolę ci wyjść. Siedź”.
641
00:35:17,740 --> 00:35:19,283
I siedziałem w szafie.
642
00:35:20,368 --> 00:35:23,037
Zapomniała, że byłem w tej jebanej szafie.
643
00:35:23,955 --> 00:35:26,207
Wróciła z praniem. „Co ty tu robisz?”
644
00:35:26,290 --> 00:35:27,542
„Kazałaś mi.
645
00:35:30,837 --> 00:35:32,630
Cały dzień tu siedziałem”.
646
00:35:36,134 --> 00:35:39,303
Nawet nie przeprosiła.
„Idź do siebie, jest już późno”.
647
00:35:41,722 --> 00:35:44,100
Poszedłem do pokoju zapłakany.
Miała to w dupie.
648
00:35:45,059 --> 00:35:47,395
Zadzwoniła do siostry
i się tym chwaliła.
649
00:35:48,229 --> 00:35:50,731
„Nie uwierzysz, co zrobiłam Josephowi.
650
00:35:54,068 --> 00:35:56,070
Kazałam mu siedzieć w szafie.
651
00:35:58,406 --> 00:35:59,615
Cały dzień!
652
00:36:00,116 --> 00:36:01,325
Cały dzień, przysięgam.
653
00:36:01,409 --> 00:36:04,162
Nawet chodziłam:
»Gdzie jest, kurwa, Joseph?«”.
654
00:36:06,247 --> 00:36:07,665
Mój syn, cholera.
655
00:36:07,999 --> 00:36:10,626
Ma 15 lat. I z 15-letnimi chłopcami
sprawa jest taka,
656
00:36:11,127 --> 00:36:13,129
że ma się za sprytnego, a taki nie jest.
657
00:36:14,630 --> 00:36:16,174
Ciągle mu to mówię.
658
00:36:16,507 --> 00:36:18,801
O to chodzi. Jeśli macie chłopaków,
659
00:36:18,885 --> 00:36:21,304
bądźcie z nimi szczerzy,
mówcie jak do facetów.
660
00:36:21,387 --> 00:36:24,182
Nie wypowiem się o córkach,
ale jeśli macie synów,
661
00:36:24,265 --> 00:36:26,559
mówcie jak do facetów,
będą was szanować.
662
00:36:27,143 --> 00:36:29,187
Nic nie ukrywam, nie słodzę.
663
00:36:29,270 --> 00:36:30,271
Mówię mu, jak jest.
664
00:36:30,730 --> 00:36:32,565
Mówię: „Joe, wiem, co tam robiłeś”.
665
00:36:37,904 --> 00:36:40,573
- „O czym ty mówisz, tato?”
- „Mówię tylko,
666
00:36:40,656 --> 00:36:41,782
że też miałem 15 lat.
667
00:36:42,742 --> 00:36:44,493
Wiem, co tam robiłeś.
668
00:36:45,453 --> 00:36:47,914
Też odwalałem to gówno.
669
00:36:49,081 --> 00:36:50,374
Po prostu byłem lepszy”.
670
00:36:52,210 --> 00:36:54,503
- „O czym ty mówisz?”
- „Daj spokój, Joe.
671
00:36:54,587 --> 00:36:57,256
Byłeś pod prysznicem 30 minut.
Wiem, co robiłeś”.
672
00:36:58,257 --> 00:37:00,927
- „Brałem prysznic”.
- „Nie brałeś prysznica”.
673
00:37:01,010 --> 00:37:05,014
- „Skąd wiesz, że nie brałem prysznica?”
- „Byłeś tam 30 minut
674
00:37:05,306 --> 00:37:06,682
i masz suche włosy.
675
00:37:14,357 --> 00:37:17,526
Kupiłem ci dużą butelkę
Head and Shoulders. Jest pusta.
676
00:37:19,820 --> 00:37:21,197
A ty wciąż masz łupież.
677
00:37:21,280 --> 00:37:22,573
Nie wiem jak...
678
00:37:24,450 --> 00:37:27,245
Ale twój fiut pachnie miętą.
679
00:37:27,578 --> 00:37:29,330
Pachnie miętą i cynkiem.
680
00:37:33,834 --> 00:37:36,671
To Head and Shoulders,
a nie Fiut i Dłoń. To tyle.
681
00:37:40,341 --> 00:37:41,759
Head and Shoulders!
682
00:37:42,677 --> 00:37:45,763
A nie Fiut i Dłoń, Joe.
Head and Shoulders.
683
00:37:48,766 --> 00:37:50,768
Nie jesteś sprytny, daj spokój”.
684
00:37:51,018 --> 00:37:52,478
„Dobra, tato. Dobra”.
685
00:37:52,979 --> 00:37:55,398
Teraz mu to nie przeszkadza. „W porządku.
686
00:37:56,065 --> 00:37:56,899
W porządku.
687
00:37:57,900 --> 00:37:58,776
Obiecuję.
688
00:37:59,443 --> 00:38:02,154
Będę robił tak, żebyś nie wiedział”.
689
00:38:04,615 --> 00:38:06,409
Chce mi przybić piątkę. „Obiecuję”.
690
00:38:06,492 --> 00:38:08,202
„Nie uścisnę ci dłoni”.
691
00:38:09,662 --> 00:38:11,539
Nie dotknę narzędzia zbrodni.
692
00:38:14,375 --> 00:38:15,584
To przystojny dzieciak.
693
00:38:15,960 --> 00:38:19,547
Ma bujną czuprynę. Duże afro.
694
00:38:20,131 --> 00:38:21,299
Ma ciemną skórę.
695
00:38:21,966 --> 00:38:23,676
Ma ciemniejszą skórę.
696
00:38:23,926 --> 00:38:25,928
Często chodzi na mecze footballowe
697
00:38:26,012 --> 00:38:28,723
i dzieciaki pytają go,
czy jest w połowie czarny.
698
00:38:28,806 --> 00:38:32,143
Powiedział: „Tato, dzieciaki myślą,
że jestem w połowie czarny”.
699
00:38:32,351 --> 00:38:34,103
A ja: „I co mówisz?”.
700
00:38:34,603 --> 00:38:36,188
„Mówię, że tak”.
701
00:38:41,360 --> 00:38:43,863
- „Dlaczego?”
- „Nie wiem, oni nie wiedzą”.
702
00:38:43,946 --> 00:38:48,075
„A jeśli pojadę cię odebrać i zauważą,
że nie jesteś w połowie czarny?”
703
00:38:48,409 --> 00:38:50,411
A on: „To mnie nie odbieraj”.
704
00:38:55,791 --> 00:38:57,835
Zapytał, czy może zrobić test DNA,
705
00:38:58,336 --> 00:39:00,629
bo widział reklamy.
706
00:39:00,713 --> 00:39:02,965
„Tato, zróbmy test DNA”.
707
00:39:03,549 --> 00:39:05,134
„Czemu chcesz zrobić test DNA?”
708
00:39:05,217 --> 00:39:07,720
„Żeby zobaczyć, może w rodzinie są czarni?
709
00:39:08,304 --> 00:39:11,057
Może dawno temu...
710
00:39:12,224 --> 00:39:15,186
może dawno temu w rodzinie byli czarni
711
00:39:15,269 --> 00:39:18,147
i teraz wychodzi.
Zobaczmy, będzie fajnie”.
712
00:39:18,230 --> 00:39:20,107
A ja: „W rodzinie nie ma czarnych”.
713
00:39:20,441 --> 00:39:21,650
„Nie wiesz. Zobaczmy”.
714
00:39:21,734 --> 00:39:23,235
„W rodzinie nie ma czarnych.
715
00:39:23,319 --> 00:39:26,781
Twoja ciotka wyszła za czarnego,
ale to ci nie pomoże”.
716
00:39:30,034 --> 00:39:31,786
„No weź, tato.
717
00:39:32,453 --> 00:39:33,746
Kup go.
718
00:39:34,455 --> 00:39:36,832
Kup. Będzie fajnie. Kup”.
719
00:39:38,834 --> 00:39:39,794
I kupiłem.
720
00:39:41,796 --> 00:39:42,922
Zrobimy go.
721
00:39:44,382 --> 00:39:45,800
Mam nadzieję, nie wiem...
722
00:39:46,967 --> 00:39:48,844
Oby wyszedł czarny. Nie wiem.
723
00:39:49,804 --> 00:39:52,807
Jeśli wyjdzie czarny, to powiem:
724
00:39:53,557 --> 00:39:55,017
„Wypierdalaj z mojego domu.
725
00:39:56,560 --> 00:39:58,521
Znajdź swojego prawdziwego ojca”.
726
00:39:59,438 --> 00:40:00,689
Co to za jebany dzieciak?
727
00:40:01,107 --> 00:40:03,067
Oddawaj kartę debetową, skurwysynu.
728
00:40:08,197 --> 00:40:09,824
Ciągle mnie podkurwia.
729
00:40:10,074 --> 00:40:11,367
Zawsze mnie podkurwia.
730
00:40:11,450 --> 00:40:12,868
O, przepraszam...
731
00:40:13,619 --> 00:40:15,329
Tu jest czarny koleś.
732
00:40:17,415 --> 00:40:19,375
- Jak się pan nazywa?
- Malcolm.
733
00:40:19,458 --> 00:40:22,336
Malcolm, cholera. Nie da się już czarniej!
734
00:40:22,670 --> 00:40:23,587
Skurwysyn!
735
00:40:26,215 --> 00:40:27,675
Cholera, Malcolm.
736
00:40:31,095 --> 00:40:32,304
Oczywiście, że tak.
737
00:40:35,516 --> 00:40:37,810
- To twoja dziewczyna?
- To moja żona.
738
00:40:37,893 --> 00:40:40,104
- Jakie masz pochodzenie?
- Jestem Filipinką.
739
00:40:40,187 --> 00:40:42,064
Filipinką. Widzicie, tak...
740
00:40:42,314 --> 00:40:45,067
Tak powinni wyglądać rodzice mojego syna.
741
00:40:48,028 --> 00:40:49,447
To rodzice mojego syna!
742
00:40:54,368 --> 00:40:56,412
Myślicie, że żartuję? Pójdę po niego.
743
00:40:56,495 --> 00:40:58,914
I powiecie: „O kurwa, to nasz dzieciak”.
744
00:41:01,000 --> 00:41:04,044
Kiedyś syn do mnie przyszedł,
to prawdziwa historia.
745
00:41:04,253 --> 00:41:05,087
Byliśmy...
746
00:41:05,171 --> 00:41:06,255
Byłem...
747
00:41:06,338 --> 00:41:09,091
u siebie i przyszedł,
zawsze mnie podkurwia.
748
00:41:09,175 --> 00:41:11,802
Ale... Bo ma taką piękną czuprynę.
749
00:41:11,886 --> 00:41:14,054
Kurewsko piękną, stary.
750
00:41:14,138 --> 00:41:14,972
I...
751
00:41:15,055 --> 00:41:17,641
Wygląda jak z Jackson 5.
752
00:41:22,521 --> 00:41:23,355
Ale...
753
00:41:24,523 --> 00:41:26,775
Podchodzi do mnie, Malcolmie, i mówi...
754
00:41:27,902 --> 00:41:29,403
„Kiedy będę starszy,
755
00:41:30,237 --> 00:41:31,780
to będę łysy jak ty?”.
756
00:41:34,033 --> 00:41:35,993
To mnie bardzo zraniło.
757
00:41:36,827 --> 00:41:39,205
Nie rozumie, jak bardzo mnie to zraniło.
758
00:41:39,288 --> 00:41:40,164
A ja na to...
759
00:41:40,247 --> 00:41:44,210
Chciałem mu dać znać, że to zabolało,
ale nie słowami, a tonem.
760
00:41:44,293 --> 00:41:48,172
Powiedziałem: „Wiesz co, Joe?
Masz włosy po mamie,
761
00:41:49,298 --> 00:41:51,759
a w jej rodzinie wszyscy mieli
bujne czupryny.
762
00:41:51,842 --> 00:41:54,220
Pewnie dlatego masz tyle włosów.
Nie martw się,
763
00:41:54,303 --> 00:41:56,388
że wyłysiejesz jak tata”.
764
00:41:58,474 --> 00:42:00,476
A on na to: „Słodko!
765
00:42:02,728 --> 00:42:03,729
Słodko!”.
766
00:42:04,605 --> 00:42:07,691
I idzie do swojego jebanego pokoju,
jak dupek.
767
00:42:09,318 --> 00:42:10,569
Byłem zdruzgotany.
768
00:42:10,653 --> 00:42:13,197
„Stary, jebać tego dzieciaka”.
769
00:42:16,242 --> 00:42:19,537
Dlatego zawsze, kiedy o coś pyta
i mam możliwość go zdołować,
770
00:42:19,620 --> 00:42:21,580
to to robię, Malcolmie, jebać go.
771
00:42:25,459 --> 00:42:29,547
Dwa tygodnie później do mnie przyszedł.
I mówi: „Tato”. Był bardzo smutny.
772
00:42:29,630 --> 00:42:32,633
„Tato, mogę z tobą pogadać, proszę,
773
00:42:32,716 --> 00:42:34,885
i obiecaj,
że nie będziesz sobie żartować”.
774
00:42:38,597 --> 00:42:39,473
„Ta.
775
00:42:40,057 --> 00:42:41,267
Obiecuję”.
776
00:42:42,351 --> 00:42:44,937
„Mówię poważnie, tato. To mnie martwi
777
00:42:45,020 --> 00:42:47,940
i muszę z tobą pogadać,
więc proszę, bez żartów”.
778
00:42:48,023 --> 00:42:50,025
„Dobra, Joe, mów. Co się dzieje?
779
00:42:50,150 --> 00:42:51,860
Czemu płaczesz? Co się dzieje?”
780
00:42:51,986 --> 00:42:53,070
„Dobra...
781
00:42:53,988 --> 00:42:55,823
Nie wiem, jak to powiedzieć...
782
00:42:58,742 --> 00:43:01,787
Od paru lat rosną mi włosy łonowe...”
783
00:43:08,419 --> 00:43:10,504
„Joe, ostrzegaj co do tematu.
784
00:43:12,965 --> 00:43:15,843
Nie możesz tak walić z grubej rury.
785
00:43:16,010 --> 00:43:17,052
Ostrzegaj mnie.
786
00:43:17,136 --> 00:43:18,846
Próbuję tu jeść.
787
00:43:19,513 --> 00:43:21,181
Teraz myślę o włosach łonowych”.
788
00:43:21,807 --> 00:43:26,395
„Mówiłeś, że nie będziesz sobie żartować.
Mówię poważnie. Posłuchaj.
789
00:43:26,478 --> 00:43:29,690
Od jakiegoś czasu rosną mi włosy łonowe,
od kilku lat”.
790
00:43:29,773 --> 00:43:32,067
„Dobra, jesteś nastolatkiem,
tak powinno być.
791
00:43:32,151 --> 00:43:34,278
Powinny ci rosnąć. Co cię martwi?
792
00:43:34,361 --> 00:43:36,071
Czemu to cię złości?”
793
00:43:36,155 --> 00:43:37,072
„Nie, posłuchaj”.
794
00:43:37,156 --> 00:43:39,450
„Dobra, słucham. Co cię martwi?”
795
00:43:39,533 --> 00:43:41,118
„Dobra, myślałem,
796
00:43:41,201 --> 00:43:43,996
że jak zaczną rosnąć włosy łonowe,
797
00:43:44,079 --> 00:43:46,540
to penis też powinien?”
798
00:43:50,544 --> 00:43:51,587
„Tak, i?”
799
00:43:53,589 --> 00:43:55,382
„Mój penis nie rośnie, tato!
800
00:43:57,426 --> 00:43:58,761
Tylko włosy łonowe.
801
00:43:59,928 --> 00:44:02,181
Mój penis jest taki sam,
jak dwa lata temu,
802
00:44:02,264 --> 00:44:04,058
ale mam długie włosy łonowe.
803
00:44:04,266 --> 00:44:06,477
Ciągle rosną. Nie kumam tego, tato.
804
00:44:07,394 --> 00:44:08,228
Tato!
805
00:44:09,563 --> 00:44:10,397
Tato!
806
00:44:12,149 --> 00:44:12,983
Tato!”
807
00:44:14,026 --> 00:44:17,071
Nie wiedziałem co robić,
wyjąłem telefon. „Co kurwa?”
808
00:44:19,198 --> 00:44:21,075
Pyta: „Co robisz, tato?”.
809
00:44:22,576 --> 00:44:23,702
A ja...
810
00:44:26,121 --> 00:44:27,873
„Odwołuję test DNA”.
811
00:44:38,717 --> 00:44:40,761
„O mój Boże, tato.
812
00:44:41,345 --> 00:44:43,597
Z wszystkiego musisz żartować?
813
00:44:44,098 --> 00:44:45,849
Z wszystkiego musisz żartować?”
814
00:44:48,352 --> 00:44:50,229
A ja: „Nabijałeś się z moich włosów,
815
00:44:51,730 --> 00:44:53,399
teraz ja nabijam się z twoich”.
816
00:44:56,068 --> 00:44:57,569
„O mój Boże, tato.
817
00:44:57,653 --> 00:44:58,862
Daj spokój.
818
00:44:59,363 --> 00:45:00,531
Serio.
819
00:45:00,864 --> 00:45:02,700
Nie rozumiem, co się dzieje.
820
00:45:03,075 --> 00:45:05,369
Tato, co się dzieje?
821
00:45:05,619 --> 00:45:06,954
Co powinno się dziać?
822
00:45:07,037 --> 00:45:09,415
Czekam, ale nic się nie dzieje, tato.
823
00:45:09,790 --> 00:45:10,708
Tato!
824
00:45:11,417 --> 00:45:12,710
Tato!”. Złapałem go.
825
00:45:13,752 --> 00:45:16,255
Złapałem i mówię:
„Przestań, kurwa, płakać.
826
00:45:17,214 --> 00:45:19,299
- Przestań!”.
- „Powiedz, co robić.
827
00:45:19,508 --> 00:45:20,592
Nie kumam, tato”.
828
00:45:20,676 --> 00:45:23,345
- „Po pierwsze przestań płakać”.
- „To powiedz. Co?”
829
00:45:24,138 --> 00:45:24,972
„Posłuchaj mnie.
830
00:45:26,140 --> 00:45:27,516
Spójrz na mnie. Posłuchaj”.
831
00:45:28,142 --> 00:45:29,560
„O mój Boże, co, tato?”
832
00:45:32,479 --> 00:45:33,731
„Niestety, Joe...
833
00:45:36,734 --> 00:45:38,652
To też masz po mamie”.
834
00:45:51,081 --> 00:45:52,040
OK, a teraz...
835
00:45:53,125 --> 00:45:55,294
teraz zjebana część opowieści.
836
00:45:57,463 --> 00:45:58,797
Okłamałem go.
837
00:46:01,175 --> 00:46:03,135
Nie ma tego po mamie.
838
00:46:04,928 --> 00:46:07,598
To na 100% mój fiut, 100%.
839
00:46:08,766 --> 00:46:10,476
Wiedziałem to, kiedy go opisał.
840
00:46:10,559 --> 00:46:12,853
Pomyślałem: „O cholera,
mam takiego samego...
841
00:46:13,187 --> 00:46:14,646
mam to samo, kurwa”.
842
00:46:17,733 --> 00:46:19,485
Ale mu tego nie powiem.
843
00:46:19,943 --> 00:46:21,737
Nie powiem: „Tak, to rodzinny fiut,
844
00:46:21,820 --> 00:46:24,239
przekazuję ci go”. Nie, jebać to!
845
00:46:26,366 --> 00:46:29,119
To fiut przekazywany
z pokolenia na pokolenie.
846
00:46:31,163 --> 00:46:32,581
Nie powiem mu tego.
847
00:46:32,956 --> 00:46:34,333
Taki jego los.
848
00:46:34,416 --> 00:46:36,293
Musi z tym żyć.
849
00:46:36,627 --> 00:46:38,670
Ja miałem małego fiuta i mi wyszło.
850
00:46:39,963 --> 00:46:42,132
Wyszło mi, cholera. Jemu też wyjdzie.
851
00:46:42,257 --> 00:46:43,592
Nie będę się smucił.
852
00:46:43,675 --> 00:46:44,885
Musi sobie z tym radzić.
853
00:46:45,093 --> 00:46:47,179
Byłbym smutny, gdyby powiedział: „Tato,
854
00:46:47,262 --> 00:46:49,515
nie mam fiuta”.
Powiedziałbym: „O cholera!
855
00:46:50,557 --> 00:46:51,767
Przykro mi.
856
00:46:53,143 --> 00:46:54,061
Ups!
857
00:46:56,230 --> 00:46:57,940
Może Malcolm nie jest twoim tatą”.
858
00:47:05,656 --> 00:47:08,367
Pierdol się, Malcolmie,
za bardzo się z tego śmiejesz.
859
00:47:08,659 --> 00:47:10,410
Pierdol się, stary.
860
00:47:12,955 --> 00:47:15,499
Za bardzo śmiejesz się z żartu
o dużym fiucie.
861
00:47:17,167 --> 00:47:20,045
Ale zezłościł się z żartu o Malcolmie.
„Jestem czarny,
862
00:47:20,128 --> 00:47:21,755
więc muszę nazywać się Malcolm”.
863
00:47:23,423 --> 00:47:26,927
Stereotypy są śmieszne nie bez powodu,
choćby dlatego.
864
00:47:27,219 --> 00:47:29,805
To dobry stereotyp, Malcolmie,
wiesz o tym.
865
00:47:30,430 --> 00:47:33,183
Całe życie miałeś szczęście
z tym stereotypem.
866
00:47:34,226 --> 00:47:36,895
Stereotyp dużego fiuta.
Nie wiemy, czy masz dużego,
867
00:47:36,979 --> 00:47:39,147
ale nikt by się nie założył.
868
00:47:46,196 --> 00:47:50,075
Po prostu zakładamy, że Malcolm ma dużego,
bo to jego stereotyp.
869
00:47:50,617 --> 00:47:53,745
Ty zakładasz, że jestem dobry z matmy.
Pierdol się, Malcolmie.
870
00:47:59,459 --> 00:48:02,045
I to jest pojebane.
To jest pojebane, Malcolmie.
871
00:48:02,129 --> 00:48:05,465
Nie złość się,
kiedy ktoś przywoła inny stereotyp,
872
00:48:05,549 --> 00:48:06,592
bo to zabawne.
873
00:48:06,675 --> 00:48:08,051
Tylko sobie żartujemy.
874
00:48:08,135 --> 00:48:09,011
Nie złość się.
875
00:48:09,094 --> 00:48:12,139
Jeśli zgadzasz się z jednym,
musisz przyjąć wszystkie.
876
00:48:12,222 --> 00:48:15,475
Podchodź do swoich stereotypów tak samo.
877
00:48:15,726 --> 00:48:18,312
Nie złość się, kiedy ktoś spyta:
„Lubisz kurczaka?”.
878
00:48:18,395 --> 00:48:20,230
„Bo jestem czarny, skurwysynu?
879
00:48:20,981 --> 00:48:23,901
Czarny musi lubić kurczaka, skurwysynu?”
880
00:48:24,943 --> 00:48:26,737
- „Masz dużego fiuta?”
- „Tak”.
881
00:48:40,375 --> 00:48:43,086
Niestety...
882
00:48:44,296 --> 00:48:45,547
Nie mam dużego fiuta.
883
00:48:46,632 --> 00:48:47,716
Mój syn też nie.
884
00:48:51,303 --> 00:48:54,306
Mój syn będzie miał przesrane,
kiedy to wyjdzie na Netflixie.
885
00:48:55,807 --> 00:48:56,850
Boże, cholera.
886
00:48:58,727 --> 00:48:59,603
Kurwa!
887
00:49:05,734 --> 00:49:07,611
Będzie szedł po szkolnym korytarzu,
888
00:49:07,694 --> 00:49:08,612
a wszyscy na to:
889
00:49:08,695 --> 00:49:09,529
„Ooo!”.
890
00:49:12,532 --> 00:49:14,201
„To był tylko żart”.
891
00:49:14,618 --> 00:49:15,953
Wcale nie!
892
00:49:17,621 --> 00:49:19,081
Nie ściemniam.
893
00:49:21,124 --> 00:49:22,084
I co?
894
00:49:22,584 --> 00:49:25,504
Ma małego fiuta, i co? Nieważne.
895
00:49:26,296 --> 00:49:27,422
Mały fiut... jebać to.
896
00:49:27,506 --> 00:49:30,509
Zadziała. Działa. Kurwa, działa.
897
00:49:31,843 --> 00:49:36,473
Wiecie? Przejdzie przez wiek nastoletni
z kompleksami na punkcie małego fiuta.
898
00:49:36,556 --> 00:49:39,518
Minie dwudziestka,
pewnie nabierze trochę pewności siebie.
899
00:49:39,601 --> 00:49:41,144
Jeśli dojdzie do trzydziestki
900
00:49:41,228 --> 00:49:43,772
i wciąż będzie miał kompleksy
przez małego fiuta,
901
00:49:43,855 --> 00:49:45,440
to wtedy z nim pogadam.
902
00:49:47,401 --> 00:49:49,403
Podejdę i powiem: „Hej, stary.
903
00:49:50,195 --> 00:49:51,113
Hej!
904
00:49:51,947 --> 00:49:53,865
Dalej wkurza cię ten mały fiut?”.
905
00:49:56,284 --> 00:49:57,703
„Tak, tato. Jest do dupy”.
906
00:49:58,537 --> 00:50:00,497
To mój syn, głos 30-latka.
907
00:50:01,331 --> 00:50:02,499
„Tak, tato. Do dupy.
908
00:50:03,333 --> 00:50:05,544
Mam 30 lat i fiuta 15-latka”.
909
00:50:13,010 --> 00:50:14,928
Zrobię to w tę stronę. „Mam 30 lat
910
00:50:15,012 --> 00:50:16,847
i fiuta 15-latka.
911
00:50:17,347 --> 00:50:18,306
Co do chuja?”
912
00:50:20,142 --> 00:50:21,476
Wtedy go złapię.
913
00:50:21,601 --> 00:50:22,436
„Posłuchaj mnie.
914
00:50:23,020 --> 00:50:25,439
- Dobra, posłuchaj mnie”.
- „Co? Co, tato?
915
00:50:26,231 --> 00:50:27,983
Co możesz mieć mi do powiedzenia?”
916
00:50:29,943 --> 00:50:32,612
Powiem mu: „Z głębi serca, posłuchaj, Joe,
917
00:50:33,697 --> 00:50:35,073
masz małego fiuta i...
918
00:50:36,033 --> 00:50:37,367
Musisz zrobić tylko tyle.
919
00:50:39,619 --> 00:50:40,996
Popraw zdolność kredytową”.
920
00:50:45,876 --> 00:50:47,377
Taka prawda, Malcolmie.
921
00:50:50,422 --> 00:50:51,548
Jeśli chcesz żyć...
922
00:50:51,923 --> 00:50:54,760
Jeśli chcesz żyć jak ktoś z dużym fiutem,
jak Malcolm...
923
00:50:55,802 --> 00:50:57,012
zadbaj o jebane finanse.
924
00:50:57,804 --> 00:51:00,057
Jeśli masz małego fiuta, zadbaj o finanse.
925
00:51:00,640 --> 00:51:02,309
Taka prawda. Masz małego fiuta?
926
00:51:02,392 --> 00:51:04,811
Zdolność kredytowa sprawi,
że urośnie ci o 25 cm.
927
00:51:06,563 --> 00:51:07,689
Taka prawda.
928
00:51:09,024 --> 00:51:11,985
Wielu facetów tutaj ma małego fiuta,
tak jak ja.
929
00:51:12,069 --> 00:51:13,737
Tylko się tak nie śmieją.
930
00:51:15,530 --> 00:51:16,740
Udają, że to nie o nich.
931
00:51:17,949 --> 00:51:20,077
Próbują się nie śmiać, jakby ten żart
932
00:51:20,160 --> 00:51:22,496
nie był o nich.
Patrzycie na mnie w ten sposób.
933
00:51:27,334 --> 00:51:29,252
Ale dziewczyna obok się pokłada.
934
00:51:33,632 --> 00:51:35,008
„Z czego się śmiejesz?”
935
00:51:35,967 --> 00:51:37,344
„Zadbaj o jebane finanse”.
936
00:51:43,642 --> 00:51:45,018
Taka prawda.
937
00:51:45,102 --> 00:51:46,228
Zadbaj o finanse.
938
00:51:46,520 --> 00:51:47,854
Ten szajs działa.
939
00:51:48,647 --> 00:51:51,441
Mi pasuje. Jestem pewny siebie.
Mam wyjebane.
940
00:51:52,067 --> 00:51:55,529
Jestem samotny i mam zdolność kredytową.
Powiem każdej kobiecie tutaj,
941
00:51:55,612 --> 00:51:57,739
mam małego fiuta!
942
00:51:59,199 --> 00:52:00,700
Ale dobrą zdolność kredytową.
943
00:52:02,035 --> 00:52:03,745
Czy duży fiut kupi ci dom?
944
00:52:04,955 --> 00:52:06,456
Ten mały skurwiel kupi!
945
00:52:15,298 --> 00:52:17,134
Mówię poważnie.
946
00:52:17,717 --> 00:52:19,719
Słyszę to samo, co ty, Malcolmie.
947
00:52:21,054 --> 00:52:23,140
Słyszysz o dużych fiutach? Ja też.
948
00:52:24,224 --> 00:52:25,767
Kobiety nie są jak mężczyźni.
949
00:52:26,309 --> 00:52:29,396
Kobiety to inne stworzenia.
Kiedy kochają, to już kochają.
950
00:52:29,813 --> 00:52:33,191
Dbasz o kobietę, utrzymujesz ją, chronisz.
951
00:52:33,316 --> 00:52:34,151
Cenisz.
952
00:52:34,234 --> 00:52:35,610
Szanujesz. Kochasz.
953
00:52:35,902 --> 00:52:38,155
Sprawiasz, że czuje się jak królowa.
954
00:52:38,238 --> 00:52:39,906
Spójrz, co zrobi dla twojego ego.
955
00:52:40,532 --> 00:52:42,659
Spójrz, co kobieta zrobi dla twojego ego.
956
00:52:42,742 --> 00:52:44,828
Wie, że dla mężczyzny najważniejsze jest
957
00:52:44,911 --> 00:52:46,663
jego jebane ego.
958
00:52:47,247 --> 00:52:48,665
Mężczyźni kochają ten szajs.
959
00:52:49,249 --> 00:52:51,376
Będzie ci mówić takie rzeczy, że wiesz,
960
00:52:51,459 --> 00:52:52,961
że nie powinna ich mówić.
961
00:52:55,130 --> 00:52:56,506
Okłamuje cię w łóżku
962
00:52:56,590 --> 00:52:57,924
i łykasz to kłamstwo,
963
00:52:58,550 --> 00:52:59,926
uwielbiasz to kłamstwo,
964
00:53:00,010 --> 00:53:03,430
bo sprawia, że ci dobrze.
Nigdy go nie kwestionujesz.
965
00:53:03,513 --> 00:53:05,348
Do kogo ty, kurwa, mówisz?
966
00:53:06,016 --> 00:53:08,768
Uwielbiasz, kiedy to mówi,
każesz jej powtórzyć.
967
00:53:09,811 --> 00:53:12,147
„Ojej... aua!”
968
00:53:12,230 --> 00:53:15,066
„Tak, suko, »aua!«, boli, co?”
969
00:53:15,150 --> 00:53:17,360
„Tak, o mój Boże!”
970
00:53:25,118 --> 00:53:27,996
Nieważne, jaki jest rozmiar.
Rozmiar się... spójrzcie.
971
00:53:28,079 --> 00:53:30,832
Jest mały, ale jej to nie obchodzi.
Kocha cię.
972
00:53:31,166 --> 00:53:32,209
Kocha cię.
973
00:53:32,334 --> 00:53:35,086
Kiedy się kochacie, ona kocha się kochać.
974
00:53:35,170 --> 00:53:36,838
Rozmiar jej wisi. „Jest mój.
975
00:53:38,757 --> 00:53:39,591
Mój.
976
00:53:39,674 --> 00:53:40,759
To moje.
977
00:53:41,426 --> 00:53:42,302
Moje.
978
00:53:42,677 --> 00:53:43,845
Będę na nim spać”.
979
00:53:50,936 --> 00:53:53,563
Nie zachowujcie się,
jakbyście mieli dużego.
980
00:53:54,105 --> 00:53:57,234
Czemu to robimy? Nie zachowujcie się,
jakbyście mieli dużego.
981
00:53:57,317 --> 00:54:00,195
Nie odwalajcie tego,
co Malcolmowi przychodzi naturalnie.
982
00:54:00,779 --> 00:54:01,655
Przestańcie!
983
00:54:01,738 --> 00:54:03,281
Bądźcie sobą!
984
00:54:03,615 --> 00:54:05,450
Bądźcie sobą! Ja tak zawsze robię.
985
00:54:05,533 --> 00:54:07,452
Jestem tak głęboko, jak mogę, ale co?
986
00:54:07,535 --> 00:54:09,829
Wyginam plecy,
jakby miało wyjść więcej fiuta.
987
00:54:09,913 --> 00:54:10,997
Co ja odpierdalam?
988
00:54:11,081 --> 00:54:12,916
Jakbym miał zapas fiuta w biodrze.
989
00:54:12,999 --> 00:54:15,961
Muszę go tylko odpiąć.
„Tak, kotku. Czujesz ten szajs?”
990
00:54:18,255 --> 00:54:20,465
Jaja są naturalną blokadą.
991
00:54:20,966 --> 00:54:22,634
Jaja mówią: „Fiut się skończył”.
992
00:54:22,717 --> 00:54:24,177
Zawsze: „Fiut się skończył”.
993
00:54:24,261 --> 00:54:26,721
Jaja mówią: „To tyle z fiuta.
994
00:54:27,305 --> 00:54:29,641
Dalej tylko jaja, Joe. Tylko jaja”.
995
00:54:33,061 --> 00:54:36,189
Nie zachowujcie się,
jakbyście mieli dużego.
996
00:54:36,856 --> 00:54:39,985
Przestańcie wyjmować
i wkładać jeszcze raz.
997
00:54:40,068 --> 00:54:41,194
Co wy robicie?
998
00:54:41,444 --> 00:54:44,906
Żeby wrócić do środka
potrzeba zegarmistrzowskiej precyzji.
999
00:54:45,156 --> 00:54:45,991
Przestańcie!
1000
00:54:46,658 --> 00:54:47,492
Przestańcie!
1001
00:54:47,659 --> 00:54:48,910
Zostawcie go w środku.
1002
00:54:49,119 --> 00:54:50,120
Zostawcie w środku.
1003
00:54:50,203 --> 00:54:51,538
Wpychajcie się do cipki.
1004
00:54:51,621 --> 00:54:52,747
Wpychajcie się.
1005
00:54:52,956 --> 00:54:54,749
Wpychajcie, rozpierdolcie ją.
1006
00:54:54,833 --> 00:54:55,917
Kurwa, wpychajcie.
1007
00:54:56,042 --> 00:54:57,085
Kurwa, wpychajcie.
1008
00:54:57,168 --> 00:54:58,336
Wpychaj. Popychaj sukę.
1009
00:54:58,420 --> 00:54:59,254
Wpychaj.
1010
00:54:59,337 --> 00:55:00,839
„Gdzie my, kurwa, idziemy?”
1011
00:55:00,922 --> 00:55:02,048
Kurwa, wpychajcie.
1012
00:55:02,132 --> 00:55:03,758
„Jesteśmy w kuchni”.
1013
00:55:10,807 --> 00:55:13,685
Cieszcie się, że zaproszono was
na imprezę do willi.
1014
00:55:15,061 --> 00:55:17,689
Cieszcie się, że zaproszono was
na imprezę do willi.
1015
00:55:17,772 --> 00:55:19,107
To jej willa.
1016
00:55:19,190 --> 00:55:21,401
Willa za 40 milionów dolarów.
1017
00:55:21,693 --> 00:55:23,153
Urządza imprezę,
1018
00:55:23,236 --> 00:55:26,114
a na liście gości
jest tylko jedna osoba, ty!
1019
00:55:26,906 --> 00:55:29,075
Łzy napływają mi do oczu na samą myśl.
1020
00:55:30,827 --> 00:55:33,288
Impreza w willi za 40 milionów dolarów,
1021
00:55:33,371 --> 00:55:35,540
a na liście gości jest tylko jedna osoba,
1022
00:55:35,623 --> 00:55:36,458
ty.
1023
00:55:37,167 --> 00:55:38,626
Kurewsko niesamowite.
1024
00:55:41,421 --> 00:55:44,341
Niestety, nie możesz
tak całkiem wejść do willi.
1025
00:55:48,178 --> 00:55:50,180
„Masz tu sporo miejsca”.
1026
00:55:52,265 --> 00:55:54,184
Ale możesz popodziwiać framugę.
1027
00:55:56,728 --> 00:55:57,687
Pokręcić klamką.
1028
00:55:58,480 --> 00:55:59,564
Pokręcić klamką.
1029
00:55:59,647 --> 00:56:03,026
Poszukać zapasowego klucza,
jest tutaj, w górę i tutaj.
1030
00:56:03,109 --> 00:56:05,445
Tu jest zapasowy klucz, przysięgam.
1031
00:56:05,570 --> 00:56:06,488
Znajdź ten szajs.
1032
00:56:08,698 --> 00:56:11,910
Malcolm jest na górze:
„W tym pierdolniku jest jacuzzi”.
1033
00:56:13,036 --> 00:56:14,287
Pierdol się, Malcolmie.
1034
00:56:24,631 --> 00:56:26,633
Powiem mojemu synowi prawdę,
1035
00:56:27,217 --> 00:56:29,344
powiem: „Joe, rozmiar się nie liczy.
1036
00:56:30,804 --> 00:56:32,180
Rozmiar się nie liczy”.
1037
00:56:33,390 --> 00:56:34,599
Zrobiło się cicho.
1038
00:56:36,226 --> 00:56:37,477
Czy rozmiar się liczy?
1039
00:56:37,602 --> 00:56:38,937
- Tak.
- Tak?
1040
00:56:40,188 --> 00:56:41,314
Czy rozmiar się liczy?
1041
00:56:41,398 --> 00:56:42,607
Tak!
1042
00:56:43,691 --> 00:56:44,609
Tak?
1043
00:56:45,151 --> 00:56:45,985
Tak?
1044
00:56:47,153 --> 00:56:48,154
Jedno nie!
1045
00:56:54,035 --> 00:56:54,953
Miałem rację.
1046
00:56:57,247 --> 00:56:58,957
Jeszcze raz, rozmiar się liczy?
1047
00:56:59,040 --> 00:56:59,916
Tak!
1048
00:57:00,542 --> 00:57:01,376
Tak.
1049
00:57:02,919 --> 00:57:04,170
Tu na dole nie.
1050
00:57:04,254 --> 00:57:05,171
Na górze tak.
1051
00:57:09,342 --> 00:57:11,052
To daje dobra zdolność kredytowa.
1052
00:57:20,770 --> 00:57:22,439
Załatwia miejsca na dole.
1053
00:57:26,526 --> 00:57:27,694
O cholera.
1054
00:57:29,654 --> 00:57:32,657
Malcolm jest w pierwszym rzędzie.
Ma dużego fiuta i zdolność.
1055
00:57:32,740 --> 00:57:35,660
Skurwysyn!
1056
00:57:38,163 --> 00:57:39,998
Na pewno nie masz dużej cipy?
1057
00:57:43,835 --> 00:57:45,879
Co? To pojebane?
1058
00:57:46,671 --> 00:57:49,340
Przestańcie. Powiedziałem,
że mam małego fiuta.
1059
00:57:49,716 --> 00:57:52,719
Może to nie ona krzyczy.
Może to jej duża cipa mówi:
1060
00:57:52,802 --> 00:57:53,678
„Tak!”.
1061
00:57:54,345 --> 00:57:56,598
- „Zamknij się, duża cipo!”
- „Nie, on kłamie”.
1062
00:57:56,723 --> 00:57:58,725
- „Zamknij się, duża cipo”.
- „Nie!”
1063
00:58:03,938 --> 00:58:04,814
Jeśli...
1064
00:58:04,898 --> 00:58:06,191
Jeśli rozmiar się liczy,
1065
00:58:06,274 --> 00:58:08,109
to czemu w seks-shopach
1066
00:58:08,193 --> 00:58:11,112
najczęściej sprzedają się te małe...
1067
00:58:13,865 --> 00:58:15,492
Spójrzcie na wszystkie kobiety.
1068
00:58:19,954 --> 00:58:21,664
To rozmiar mojego fiuta.
1069
00:58:25,919 --> 00:58:27,754
Każda kobieta kupuje to kurewstwo.
1070
00:58:28,463 --> 00:58:31,674
Żadna nie pójdzie do seks-shopu
i nie powie: „Wezmę to.
1071
00:58:34,093 --> 00:58:37,138
Chcę coś wyruchać
i podrapać się po gardle”.
1072
00:58:41,142 --> 00:58:41,976
Każda kobieta...
1073
00:58:51,819 --> 00:58:52,946
A w twoim przypadku...
1074
00:58:58,993 --> 00:59:01,120
Kocham was, Hawaje, dziękuję bardzo.