1
00:00:07,007 --> 00:00:09,635
W głowie się nie mieści. Patrz na to.
2
00:00:10,135 --> 00:00:12,638
Nie zamknie się. Masz tu za dużo rzeczy.
3
00:00:13,639 --> 00:00:15,973
Czemu lecimy ze SpeedyJetem?
4
00:00:15,974 --> 00:00:18,893
Ich samolot wypadł ostatnio z pasa.
5
00:00:18,894 --> 00:00:22,605
Hej, to dlatego,
że podają te precelki, które lubisz?
6
00:00:22,606 --> 00:00:25,525
To był jeden powód. Tak. Ale niejedyny.
7
00:00:25,526 --> 00:00:27,944
Karen nie powinna pilnować dzieci?
8
00:00:27,945 --> 00:00:30,238
Całe życie pilnowałam Tylera. Serio?
9
00:00:30,239 --> 00:00:35,076
Ale Barbara go rzuciła i to przeżywa.
Kiedy coś traci, dostaje obsesji.
10
00:00:35,077 --> 00:00:40,081
Jak wtedy, gdy zgubił ulubioną łyżkę
i wkręcił się wulkany.
11
00:00:40,082 --> 00:00:43,501
- Bez obaw. Rozpoznaję oznaki.
- Nie daj mu się zafiksować.
12
00:00:43,502 --> 00:00:45,670
Pokaż zaproszenie. Może to za dużo.
13
00:00:45,671 --> 00:00:48,798
Może to wesele na boso, w stylu bohemy.
14
00:00:48,799 --> 00:00:50,341
Nie masz zaproszenia?
15
00:00:50,342 --> 00:00:53,052
- Laurie to twoja znajoma.
- Było w poczcie.
16
00:00:53,053 --> 00:00:55,054
- Naprawdę?
- Musiało być.
17
00:00:55,055 --> 00:00:56,347
Czyli je widziałeś?
18
00:00:56,348 --> 00:00:58,391
- Przecież ty widziałaś.
- Nie.
19
00:00:58,392 --> 00:00:59,518
Co?
20
00:01:00,435 --> 00:01:04,729
Jason. Masz 100% pewności,
że jesteśmy zaproszeni na to wesele?
21
00:01:04,730 --> 00:01:07,441
Hej, Tyler! Chodź tu! Warto!
22
00:01:07,442 --> 00:01:09,068
Nie pleć bzdur. No pewnie.
23
00:01:09,069 --> 00:01:11,572
Czyli pamiętasz słowa: „Zapraszam was”?
24
00:01:12,739 --> 00:01:15,616
Tak. Powiedziała:
25
00:01:15,617 --> 00:01:19,120
„Patrzcie, w jakim pięknym miejscu
się pobieramy”.
26
00:01:19,121 --> 00:01:22,540
A potem wrzuciła masę fotek
na grupę studencką.
27
00:01:22,541 --> 00:01:24,584
- Pokaż.
- Chwila.
28
00:01:24,585 --> 00:01:27,378
Tu jest. Widzisz?
29
00:01:27,379 --> 00:01:28,754
Tyler, przegapisz to!
30
00:01:28,755 --> 00:01:31,383
Nie, chyba tylko wam o tym mówiła.
31
00:01:32,426 --> 00:01:35,094
Po co rezerwowałeś hotel bez zaproszenia?
32
00:01:35,095 --> 00:01:37,847
- Założyłem, że nas zaprosiła…
- O Boże.
33
00:01:37,848 --> 00:01:40,016
…i chciałem zdążyć na tani pokój.
34
00:01:40,017 --> 00:01:43,811
Niektóre są po 400 za noc.
Zadziałałem instynktownie. Kurde.
35
00:01:43,812 --> 00:01:45,897
Czyli spędzimy wakacje w Toskanii
36
00:01:45,898 --> 00:01:48,566
w miejscu wesela,
na które nie mamy zaproszenia.
37
00:01:48,567 --> 00:01:49,859
Ale super.
38
00:01:49,860 --> 00:01:52,029
Nie odzyskamy już pieniędzy, nie?
39
00:01:53,780 --> 00:01:54,906
Polećmy i tak.
40
00:01:54,907 --> 00:01:56,866
Nie będę wpraszać się na wesele!
41
00:01:56,867 --> 00:01:58,951
Będziemy robić swoje.
42
00:01:58,952 --> 00:02:01,205
San Chimento na pewno jest spore, nie?
43
00:02:03,207 --> 00:02:04,208
No…
44
00:02:04,833 --> 00:02:06,584
To na pewno małe wesele.
45
00:02:06,585 --> 00:02:08,585
Może na nikogo nie wpadniemy.
46
00:02:08,586 --> 00:02:11,380
Pewnie zaprosili tylko najbliższą rodzinę.
47
00:02:11,381 --> 00:02:12,590
Właśnie.
48
00:02:12,591 --> 00:02:15,134
I powinniśmy spędzić czas we dwójkę, nie?
49
00:02:15,135 --> 00:02:17,095
- Otóż to.
- No dzięki.
50
00:02:19,556 --> 00:02:21,349
Dobra, no to lecimy.
51
00:02:21,350 --> 00:02:22,517
Co?
52
00:02:22,518 --> 00:02:26,896
Jeśli wyciągnę te weselne ciuchy,
walizka ładnie się zamknie.
53
00:02:26,897 --> 00:02:30,691
Bądźmy szczerzy.
W wyjazdowych ślubach najgorsze są śluby.
54
00:02:30,692 --> 00:02:32,026
- Tak.
- A prezent?
55
00:02:32,027 --> 00:02:33,236
- Kupiłem.
- Tak!
56
00:02:33,237 --> 00:02:34,403
I wiesz co?
57
00:02:34,404 --> 00:02:36,030
- Nie dostaną go.
- W życiu!
58
00:02:36,031 --> 00:02:39,283
Zyskaliśmy zestaw serwetek
i nie musimy iść na wesele.
59
00:02:39,284 --> 00:02:40,409
Piątka!
60
00:02:40,410 --> 00:02:42,495
- Coraz lepiej.
- Tak.
61
00:02:42,496 --> 00:02:43,705
Warto było.
62
00:02:44,373 --> 00:02:46,875
Nie da się. Tyler, wskocz mi na plecy.
63
00:03:02,766 --> 00:03:05,727
WARTO SIĘ STARAĆ
64
00:03:07,980 --> 00:03:09,814
Dasz mi swoje precelki?
65
00:03:09,815 --> 00:03:11,149
- Tak.
- Super.
66
00:03:13,193 --> 00:03:14,861
Lubi pani precelki?
67
00:03:14,862 --> 00:03:18,197
No co, mają oregano.
Są pyszne. I dostępne tylko tutaj.
68
00:03:18,198 --> 00:03:19,907
- Będziesz cicho?
- Próbuję.
69
00:03:19,908 --> 00:03:20,992
Czytam to.
70
00:03:20,993 --> 00:03:23,202
Zmieniło się od ostatniego razu?
71
00:03:23,203 --> 00:03:24,996
Regularnie to aktualizują.
72
00:03:24,997 --> 00:03:28,584
I różni się w zależności
od linii i typu samolotu.
73
00:03:30,752 --> 00:03:35,631
- Bo jeśli nie, może i tak je pani wziąć?
- Przestań prosić ludzi o precelki!
74
00:03:35,632 --> 00:03:36,800
Przepraszam.
75
00:03:37,968 --> 00:03:39,970
W końcu. Zaraz pęknę.
76
00:03:41,597 --> 00:03:44,224
Proszę je wziąć, a ja się nimi zaopiekuję.
77
00:03:47,436 --> 00:03:50,271
Panny młode! O Boże.
78
00:03:50,272 --> 00:03:52,023
- Są w samolocie.
- Kto?
79
00:03:52,024 --> 00:03:53,566
- Claire i Laurie.
- Co?
80
00:03:53,567 --> 00:03:55,067
Akurat w naszym?
81
00:03:55,068 --> 00:03:56,987
- Gdzie?
- Nie patrz!
82
00:03:59,406 --> 00:04:00,907
- Załóż to.
- Co?
83
00:04:00,908 --> 00:04:02,575
- Schowaj się.
- Co?
84
00:04:02,576 --> 00:04:04,578
Może precelki?
85
00:04:07,039 --> 00:04:08,539
- Herbaty, kawy?
- Nie.
86
00:04:08,540 --> 00:04:09,624
Nie, dziękuję.
87
00:04:09,625 --> 00:04:12,085
- Precelki?
- Tak, poproszę.
88
00:04:12,753 --> 00:04:14,922
Nie, dziękuję. Przepraszam.
89
00:04:17,673 --> 00:04:19,009
Kawy, herbaty?
90
00:04:23,055 --> 00:04:24,473
{\an8}MEDUZY CIEKAWOSTKI
91
00:04:28,977 --> 00:04:30,229
Wylądowali.
92
00:04:41,406 --> 00:04:44,409
JAK TAM TYLER? FIKSUJE SIĘ?
93
00:04:45,494 --> 00:04:47,788
NIE, SPOKOJNIE.
94
00:04:51,166 --> 00:04:53,751
Wiesz, że istnieje 2000 typów meduz?
95
00:04:53,752 --> 00:04:54,753
Nie.
96
00:05:18,986 --> 00:05:21,571
Nie bardzo wtapiamy się tu w tłum, co?
97
00:05:21,572 --> 00:05:24,615
To jedno z najspokojniejszych
miejsc na świecie.
98
00:05:24,616 --> 00:05:26,325
Absolutny koszmar.
99
00:05:26,326 --> 00:05:29,996
Szybko. Widziałem, jak inni
wsiadają do taksówki za nami.
100
00:05:29,997 --> 00:05:31,664
Dziękujemy!
101
00:05:31,665 --> 00:05:32,749
Do widzenia!
102
00:05:34,042 --> 00:05:37,004
Restauracja podaje dania kuchni włoskiej…
103
00:05:37,629 --> 00:05:39,463
- Fajnie.
- …z lokalnych składników.
104
00:05:39,464 --> 00:05:40,840
Dość otwarty układ.
105
00:05:40,841 --> 00:05:43,509
Faktycznie. Będzie nas widać.
106
00:05:43,510 --> 00:05:44,803
Macie jakieś boksy?
107
00:05:46,263 --> 00:05:47,346
Boksy?
108
00:05:47,347 --> 00:05:48,848
Zamówimy do pokoju.
109
00:05:48,849 --> 00:05:50,559
- Tak.
- Właśnie.
110
00:05:52,102 --> 00:05:53,687
- Klucze i…
- Dziękuję.
111
00:05:54,563 --> 00:05:55,938
O Boże.
112
00:05:55,939 --> 00:05:57,941
Wygląda lepiej niż na zdjęciach.
113
00:05:59,067 --> 00:06:01,444
To Laurie i Claire. Słyszę je.
114
00:06:01,445 --> 00:06:04,572
- Szybko. Chodźmy.
- Dziękujemy.
115
00:06:04,573 --> 00:06:05,782
Pośpiesz się.
116
00:06:08,827 --> 00:06:11,412
Ale ślicznie.
117
00:06:11,413 --> 00:06:13,332
O Boże. Jesteście!
118
00:06:17,127 --> 00:06:18,544
Co?
119
00:06:18,545 --> 00:06:21,131
Przyleciała cała paczka ze studiów.
120
00:06:21,715 --> 00:06:26,553
Beth. Abby. Tiz. Jakey?
121
00:06:27,262 --> 00:06:29,013
Co tu robi Jakey?
122
00:06:29,014 --> 00:06:31,558
- Jason. Chodź.
- Jakey to rasista.
123
00:06:33,060 --> 00:06:34,352
Szybko.
124
00:06:34,353 --> 00:06:36,854
Chodź. Tam jest nasz pokój!
125
00:06:36,855 --> 00:06:38,273
- Szybko.
- Już.
126
00:06:40,442 --> 00:06:41,735
Zamykaj te drzwi!
127
00:06:53,330 --> 00:06:55,165
Wszyscy piją drinki na tarasie.
128
00:06:57,501 --> 00:06:58,836
Wygląda super.
129
00:07:00,295 --> 00:07:03,465
Wygląda na to, że Abby nie pije.
Chyba nie jest w ciąży?
130
00:07:04,299 --> 00:07:05,926
Nico ma nową dziewczynę?
131
00:07:07,135 --> 00:07:09,054
A co z Jess? Lubiłem ją.
132
00:07:10,013 --> 00:07:11,014
Cholera.
133
00:07:11,598 --> 00:07:13,516
Byłem blisko z Laurie.
134
00:07:13,517 --> 00:07:18,230
Udawałem nawet, że z nią chodzę,
by jej rodzicom ulżyło, jak się wyoutuje.
135
00:07:18,772 --> 00:07:21,482
- Co oglądasz?
- Omicidio a Roma.
136
00:07:21,483 --> 00:07:24,861
- Przecież nie znasz włoskiego.
- Ale to tu jedyny film.
137
00:07:24,862 --> 00:07:26,821
Albo to, albo okno smutku.
138
00:07:26,822 --> 00:07:29,282
O rany. Czy to Patricia?
139
00:07:29,283 --> 00:07:30,825
Ją zaprosiła, a nas nie?
140
00:07:30,826 --> 00:07:33,327
To jej osteopatka, Nik. Sam ją poleciłem.
141
00:07:33,328 --> 00:07:36,163
Jej osteopatka ma to wszystko,
a my tu kiśniemy?
142
00:07:36,164 --> 00:07:37,624
Nie do wiary. Patricia?
143
00:07:38,584 --> 00:07:41,919
Tak czy siak, ułożyłem nam plan pobytu.
144
00:07:41,920 --> 00:07:45,464
Wyskakujemy na świeże powietrze
między 6.00 a 6.30,
145
00:07:45,465 --> 00:07:48,843
potem odpoczywamy w pokoju
między 6.30 a 22.00,
146
00:07:48,844 --> 00:07:51,053
a potem krótki spacer na tarasie.
147
00:07:51,054 --> 00:07:52,181
Po zmroku.
148
00:07:52,764 --> 00:07:54,182
To jakiś żart?
149
00:07:54,183 --> 00:07:56,017
Albo… w sumie…
150
00:07:56,018 --> 00:07:58,645
możemy zwiedzić miejscowy klasztor.
151
00:07:59,646 --> 00:08:02,440
Poczekaj. Zachowały się oryginalne mury.
152
00:08:02,441 --> 00:08:04,026
Trzeba było mówić od razu!
153
00:08:05,402 --> 00:08:07,737
Chciałaś spędzić więcej czasu razem.
154
00:08:07,738 --> 00:08:09,822
Jako para, nie jako zakładnicy.
155
00:08:09,823 --> 00:08:11,116
No…
156
00:08:16,121 --> 00:08:19,208
Ale i tak miło znowu wszystkich widzieć.
157
00:08:22,294 --> 00:08:24,963
Trzeba było poprosić Karen o pilnowanie.
158
00:08:26,173 --> 00:08:28,091
Kto wie, co tam kombinują.
159
00:08:28,675 --> 00:08:31,719
…ale Mona Lisa nie była zwykłym zleceniem.
160
00:08:31,720 --> 00:08:32,803
Ściągnij nogi.
161
00:08:32,804 --> 00:08:37,267
Leonardo latami woził obraz ze sobą,
poprawiając go już poza Florencją.
162
00:08:46,693 --> 00:08:48,570
Dobra, już dziesiąta. Chodźmy.
163
00:08:51,865 --> 00:08:54,283
Włożyć spodnie? Mogą poznać moje nogi?
164
00:08:54,284 --> 00:08:56,577
Ja bym ich nie poznał. Chodź.
165
00:08:56,578 --> 00:08:58,205
To smutne.
166
00:09:00,207 --> 00:09:02,542
Okulary to dla ciebie słaby kamuflaż, nie?
167
00:09:02,543 --> 00:09:05,295
Zasłonią mniej twarzy
niż u osoby z normalną głową.
168
00:09:06,421 --> 00:09:07,755
Dobra. Chodźmy.
169
00:09:07,756 --> 00:09:09,132
Już.
170
00:09:14,680 --> 00:09:15,805
Nikki. No chodź.
171
00:09:15,806 --> 00:09:17,098
Czekaj, Jase.
172
00:09:17,099 --> 00:09:18,141
Zaraz jej powie…
173
00:09:25,107 --> 00:09:26,108
Patrz.
174
00:09:26,733 --> 00:09:28,735
Dobra, już.
175
00:10:03,854 --> 00:10:07,690
Pewnie byłoby pięknie.
Gdybyśmy mogli to zobaczyć.
176
00:10:07,691 --> 00:10:11,736
Tak. Cudownie być w miejscu,
które jest tak śliczne,
177
00:10:11,737 --> 00:10:13,572
jak je sobie wyobrażamy.
178
00:10:14,114 --> 00:10:16,116
Wspaniałe toskańskie barwy.
179
00:10:17,075 --> 00:10:18,076
Prawdopodobnie.
180
00:10:19,786 --> 00:10:20,996
O Boże.
181
00:10:23,040 --> 00:10:25,209
Tak bardzo chcę popływać.
182
00:10:26,919 --> 00:10:29,086
Ale nie mamy strojów, nie?
183
00:10:29,087 --> 00:10:30,088
Nie.
184
00:10:37,221 --> 00:10:39,097
Przyjemne te odgłosy sów.
185
00:10:40,974 --> 00:10:45,187
Może sprawimy sobie sowę?
Czy to taki typowo wakacyjny pomysł?
186
00:10:46,355 --> 00:10:47,940
Poczekajmy do samolotu.
187
00:10:49,191 --> 00:10:50,942
Patrz na nas.
188
00:10:50,943 --> 00:10:54,196
Normalna para
na cudownym weekendowym wypadzie.
189
00:10:55,072 --> 00:10:57,658
Laurie.
190
00:10:59,117 --> 00:11:00,618
Laurie, nie rób tego.
191
00:11:00,619 --> 00:11:03,120
Mam prawo do opinii, Claire.
192
00:11:03,121 --> 00:11:06,082
Wszczynasz kłótnię,
bo jesteś zestresowana.
193
00:11:06,083 --> 00:11:07,959
- To ważne.
- Jak jem zupę?
194
00:11:07,960 --> 00:11:09,293
- Siorbiesz.
- Idź!
195
00:11:09,294 --> 00:11:11,838
Była gorąca. Tak ją studziłam.
196
00:11:11,839 --> 00:11:14,173
O Boże. To dla ciebie typowe.
197
00:11:14,174 --> 00:11:16,759
Ze wszystkim się spieszysz.
Zupami. Ślubami.
198
00:11:16,760 --> 00:11:18,052
Nie panikujmy.
199
00:11:18,053 --> 00:11:20,847
Wiedziałyśmy, że tak będzie.
Po to nam spinner.
200
00:11:20,848 --> 00:11:24,767
O Boże. Czemu twoje zmartwienia
to oznaka odpowiedzialności,
201
00:11:24,768 --> 00:11:28,646
a moje to: „No tak, znowu panikuje.
Dajmy jej fidget spinnera”?
202
00:11:28,647 --> 00:11:31,649
Bo ja się martwię,
czy jest lodówka na insulinę,
203
00:11:31,650 --> 00:11:33,067
a ty o jedzenie zupy.
204
00:11:33,068 --> 00:11:35,695
Na co nam przedślubna kolacja
bez feedbacku?
205
00:11:35,696 --> 00:11:39,156
Nie waż się mówić, że…
Ja nie przyjmuję feedbacku?
206
00:11:39,157 --> 00:11:40,576
A co z pokrowcami?
207
00:11:41,118 --> 00:11:45,204
Wysłałam ci link
i zgodziłaś się na niebiesko-białe paski.
208
00:11:45,205 --> 00:11:47,957
Myślałam, że będą szersze!
209
00:11:47,958 --> 00:11:49,251
O Boże.
210
00:11:53,589 --> 00:11:55,132
Jase!
211
00:11:57,801 --> 00:11:59,261
Gadałaś z nią!
212
00:11:59,887 --> 00:12:02,306
Miała atak paniki.
213
00:12:02,848 --> 00:12:04,265
- Ja też.
- Masakra.
214
00:12:04,266 --> 00:12:05,475
Zasadniczo.
215
00:12:08,854 --> 00:12:13,192
Nie mogę tak zawsze, wiesz?
216
00:12:13,859 --> 00:12:17,028
- Napisałam ci tekst.
- To już 35 minut.
217
00:12:17,029 --> 00:12:19,031
Jak długo kłócą się lesbijki?
218
00:12:19,990 --> 00:12:23,160
Kobieta nie powie
„Niech ci będzie” i sobie nie pójdzie.
219
00:12:23,827 --> 00:12:25,745
Claire powiedziała Laurie,
220
00:12:25,746 --> 00:12:28,498
że jej nie rozumiała
na tym obiedzie w 2011
221
00:12:29,041 --> 00:12:31,250
i Laurie to pamiętała.
222
00:12:31,251 --> 00:12:32,335
To dwie kobiety.
223
00:12:32,336 --> 00:12:35,880
Żadna nie zapomni niczego,
co stało się w trakcie związku.
224
00:12:35,881 --> 00:12:36,882
Usiądź wygodnie.
225
00:12:40,552 --> 00:12:41,637
Nik?
226
00:12:42,554 --> 00:12:45,140
Kochałaś się kiedyś na leżaku?
Przy generatorze?
227
00:12:46,517 --> 00:12:47,518
Tak.
228
00:13:35,524 --> 00:13:38,776
Słuchaj, może zjedzmy znowu w pokoju.
229
00:13:38,777 --> 00:13:42,531
Nie mogę znowu jeść w pokoju,
jakbym była w areszcie domowym.
230
00:13:43,907 --> 00:13:45,409
Czuję się jak gość od WikiLeaks.
231
00:13:47,661 --> 00:13:50,037
O rany. Patrz na to menu.
232
00:13:50,038 --> 00:13:52,583
{\an8}- Włoskie jajka na chmurce.
- Co?
233
00:13:53,917 --> 00:13:56,253
Mascarpone Florentine frittata.
234
00:13:57,504 --> 00:13:58,588
Cannoli.
235
00:13:58,589 --> 00:14:01,091
Dobra, ostatni poszedł. Pusto. Idziemy.
236
00:14:05,971 --> 00:14:07,054
Możemy…
237
00:14:07,055 --> 00:14:09,390
Przykro mi. Restauracja jest zamknięta.
238
00:14:09,391 --> 00:14:10,892
- Żartuje pani?
- Co?
239
00:14:10,893 --> 00:14:12,143
Nie ma już jedzenia.
240
00:14:12,144 --> 00:14:13,812
Nie macie niczego?
241
00:14:15,981 --> 00:14:17,357
Proszę.
242
00:14:29,828 --> 00:14:31,078
Nik?
243
00:14:31,079 --> 00:14:33,498
Czemu się tak gapią? Pokazują nas sobie.
244
00:14:34,291 --> 00:14:36,042
Myślą, że jesteśmy sławni.
245
00:14:36,043 --> 00:14:37,293
Co? Czemu?
246
00:14:37,294 --> 00:14:38,794
Przez te przebrania
247
00:14:38,795 --> 00:14:40,671
i niewychodzenie z pokoju.
248
00:14:40,672 --> 00:14:41,839
Za kogo nas mają?
249
00:14:41,840 --> 00:14:44,050
- Ciebie za Setha Rogena.
- Tak?
250
00:14:44,051 --> 00:14:46,470
Słyszałam, jak chichoczą i sobie mówią.
251
00:14:47,012 --> 00:14:48,013
Hej, dziewczyny.
252
00:14:49,097 --> 00:14:50,349
- Jase.
- Co?
253
00:14:51,475 --> 00:14:53,351
- A ciebie?
- Za rzeczniczkę.
254
00:14:53,352 --> 00:14:55,937
Co mi w sumie nie przeszkadza.
255
00:14:55,938 --> 00:14:59,524
Rzeczniczka Setha Rogena
musi być nie byle kim.
256
00:14:59,525 --> 00:15:01,193
Tak, brawo.
257
00:15:04,363 --> 00:15:07,950
- Ma pan większą głowę niż na ekranie.
- Często to słyszę.
258
00:15:17,292 --> 00:15:19,043
- To tylko my.
- Hej.
259
00:15:19,044 --> 00:15:20,879
Sprawdzamy, co u was.
260
00:15:21,547 --> 00:15:23,297
Jak tam? Wszystko dobrze?
261
00:15:23,298 --> 00:15:25,341
- Tak.
- Fiksuje się?
262
00:15:25,342 --> 00:15:27,009
Boże. To wy się fiksujecie.
263
00:15:27,010 --> 00:15:28,595
Jemu nic nie jest.
264
00:15:29,346 --> 00:15:31,722
Muszę iść. Miłego unikania przyjaciół.
265
00:15:31,723 --> 00:15:33,559
- Dobrze. Buziaki!
- Pa!
266
00:15:36,520 --> 00:15:38,604
Masz czas? Muszę się wyprowadzić.
267
00:15:38,605 --> 00:15:39,689
Co? Czemu?
268
00:15:39,690 --> 00:15:43,318
Podnieśli czynsz. Możemy twoim autem?
Nie mogę tu prowadzić.
269
00:15:44,152 --> 00:15:46,822
Ani w Hiszpanii. Ale tu sprawdzają.
270
00:15:47,573 --> 00:15:48,990
Dobrze.
271
00:15:48,991 --> 00:15:50,825
Może pod koniec tygodnia?
272
00:15:50,826 --> 00:15:52,869
- To musi być dzisiaj.
- Dzisiaj?
273
00:15:52,870 --> 00:15:54,705
Ale jestem już spakowana.
274
00:15:58,500 --> 00:16:02,087
Muszę tylko… Dobrze. Wezmę kluczyki.
275
00:16:03,088 --> 00:16:04,506
Jestem prawie spakowana.
276
00:16:05,757 --> 00:16:07,968
Jeśli masz jakieś pudła, to je weź!
277
00:16:10,637 --> 00:16:11,805
I taśmę!
278
00:16:13,473 --> 00:16:14,891
I plastikowe torby!
279
00:16:14,892 --> 00:16:18,936
Tyler, muszę wyjść.
Kat poprosiła mnie o pomoc.
280
00:16:18,937 --> 00:16:20,563
- Będziesz grał?
- Tak.
281
00:16:20,564 --> 00:16:21,607
Tylko nie świruj.
282
00:16:34,620 --> 00:16:37,496
Przed dinozaurami istniały meduzy.
283
00:16:37,497 --> 00:16:40,167
Najstarsze wielonarządowe
zwierzęta na Ziemi…
284
00:16:43,629 --> 00:16:44,795
To śmieszne.
285
00:16:44,796 --> 00:16:46,297
Chodźmy gdzieś. Proszę.
286
00:16:46,298 --> 00:16:50,593
- Dokąd? Do klasztoru?
- Tam będzie bezpiecznie.
287
00:16:50,594 --> 00:16:52,554
Bo będą szykować się tu na wesele.
288
00:16:53,305 --> 00:16:57,392
Albo znowu będziemy obserwować
odpływ umywalki. Twój wybór.
289
00:16:58,310 --> 00:16:59,811
- Chodź!
- No dobra.
290
00:17:02,147 --> 00:17:04,815
Przykro mi. Lubiłaś to miejsce.
291
00:17:04,816 --> 00:17:07,068
Dla nich liczą się tylko pieniądze.
292
00:17:07,069 --> 00:17:09,694
A to nie kolektyw artystyczny?
293
00:17:09,695 --> 00:17:12,532
Ale wszyscy siedzą w kieszeni Big Artu.
294
00:17:15,577 --> 00:17:16,994
Wiem, że to trudne, ale…
295
00:17:18,079 --> 00:17:21,414
chcę tylko powiedzieć,
że jestem bardzo wdzięczna,
296
00:17:21,415 --> 00:17:23,167
że się starasz.
297
00:17:24,545 --> 00:17:25,963
Miło, że tu jesteś.
298
00:17:29,132 --> 00:17:31,009
Jak Tyler przeżywa rozstanie?
299
00:17:31,718 --> 00:17:33,094
Radzi sobie.
300
00:17:33,095 --> 00:17:34,179
- Tak?
- Tak.
301
00:17:35,013 --> 00:17:38,432
Meduzy poruszają się same,
kierowane prądami.
302
00:17:38,433 --> 00:17:43,730
Ale kiedy prądy się łączą, powstaje grupa,
która przemieszcza się razem.
303
00:17:44,314 --> 00:17:47,775
Kiedy morze zwalnia uścisk,
meduzy znów się rozdzielają
304
00:17:47,776 --> 00:17:50,487
i dryfują dalej… same.
305
00:17:52,614 --> 00:17:54,907
Gdzie to było?
306
00:17:54,908 --> 00:17:58,035
W Hampstead Heath.
Chodziłyśmy tam, kiedy byłaś mała.
307
00:17:58,036 --> 00:18:00,454
- Rzucałaś chlebem w kaczki.
- Kaczkom?
308
00:18:00,455 --> 00:18:01,957
Nie. Na pewno w kaczki.
309
00:18:03,166 --> 00:18:04,584
Jaka wtedy byłam?
310
00:18:04,585 --> 00:18:05,668
Straszna.
311
00:18:05,669 --> 00:18:09,130
Kupowałam ci lalki,
a ty wyrywałaś im kończyny.
312
00:18:09,131 --> 00:18:10,715
Miałaś mnóstwo złości.
313
00:18:10,716 --> 00:18:12,926
- Skąd?
- Nie wiem.
314
00:18:14,303 --> 00:18:16,053
Czemu nazwałaś mnie Princess?
315
00:18:16,054 --> 00:18:19,015
W East Endzie było to wtedy popularne.
316
00:18:19,016 --> 00:18:22,018
Ludzie z klasy średniej
nie chcieli mnie adoptować.
317
00:18:22,019 --> 00:18:24,730
Tacy na ciebie nie zasługiwali.
318
00:18:25,981 --> 00:18:28,232
Wciąż nie rozumiem, czemu odeszłaś.
319
00:18:28,233 --> 00:18:30,694
Szczerze mówiąc, też próbuję to zrozumieć.
320
00:18:31,403 --> 00:18:32,653
Myślałaś o nas?
321
00:18:32,654 --> 00:18:33,739
Cały czas.
322
00:18:38,911 --> 00:18:41,537
W Hiszpanii miałam więcej zdjęć.
323
00:18:41,538 --> 00:18:43,957
Musiałam je wyrzucić,
bo się nie zmieściły.
324
00:18:44,458 --> 00:18:46,293
Nie cierpię niczego zostawiać.
325
00:19:00,307 --> 00:19:02,934
Spędźmy miło czas.
Jak złe mogą być klasztory?
326
00:19:02,935 --> 00:19:05,479
Są super. Dlatego mają je w Disneylandzie.
327
00:19:07,940 --> 00:19:09,024
Dziękuję.
328
00:19:16,573 --> 00:19:18,909
- Hej, nie wolno dotykać.
- Nie.
329
00:19:21,954 --> 00:19:22,955
Sorry.
330
00:19:28,043 --> 00:19:29,211
Nie, nie.
331
00:19:39,346 --> 00:19:41,764
Możemy już iść? To strasznie nudne.
332
00:19:41,765 --> 00:19:43,976
- Szybko, uciekaj!
- Hej.
333
00:19:47,938 --> 00:19:50,023
Chodźmy się napić.
334
00:19:51,108 --> 00:19:52,109
Dzień dobry.
335
00:20:09,710 --> 00:20:11,460
Princess nie odbiera.
336
00:20:11,461 --> 00:20:15,131
Na pewno nie żyją.
Karen powinna była ich pilnować.
337
00:20:15,132 --> 00:20:18,719
Może spróbujesz
przez trochę o nich nie myśleć?
338
00:20:19,344 --> 00:20:20,429
Postaraj się.
339
00:20:23,265 --> 00:20:25,600
Nie, nie. Mam wrażenie, że spadam.
340
00:20:25,601 --> 00:20:26,684
To może tak.
341
00:20:26,685 --> 00:20:29,437
Ja pomyślę, żebyś ty nie musiała, dobrze?
342
00:20:29,438 --> 00:20:30,605
- Naprawdę?
- Tak.
343
00:20:30,606 --> 00:20:32,064
- Obiecujesz?
- Już?
344
00:20:32,065 --> 00:20:33,734
- Tak.
- Raz, dwa, trzy.
345
00:20:40,115 --> 00:20:42,201
Och, jak miło.
346
00:20:44,077 --> 00:20:46,079
To tak mają inni ludzie?
347
00:20:47,247 --> 00:20:48,373
Nie przestawaj.
348
00:20:53,795 --> 00:20:58,425
Ten czas spędzony na refleksji
uświadomił mi…
349
00:20:59,176 --> 00:21:01,011
Wow, ale szybki efekt.
350
00:21:02,679 --> 00:21:04,097
Źle do tego podchodziłam.
351
00:21:06,183 --> 00:21:08,143
Czekałam, aż wszystko się rozleci.
352
00:21:09,186 --> 00:21:12,731
Może Princess jest dojrzalsza,
niż myślałam.
353
00:21:13,815 --> 00:21:15,150
Takie są teraz dzieci.
354
00:21:16,610 --> 00:21:18,612
Siedemnastka to nowa 30.
355
00:21:19,154 --> 00:21:22,281
A 40 to nowa 30,
więc jesteśmy w sumie rówieśniczkami.
356
00:21:22,282 --> 00:21:23,534
Jasne.
357
00:21:24,910 --> 00:21:26,328
Muszę ograniczyć cynizm.
358
00:21:28,288 --> 00:21:31,333
Nauczyć się,
że czasem wszystko się układa.
359
00:21:34,837 --> 00:21:36,296
Pomartwić się za ciebie?
360
00:21:38,632 --> 00:21:42,052
No, może trochę o studia.
361
00:21:43,887 --> 00:21:46,014
Nie wiem, czy się do tego nadaję.
362
00:21:46,890 --> 00:21:50,018
Mam może energię,
żeby pomagać tym, których kocham.
363
00:21:51,687 --> 00:21:53,438
Ale innym raczej nie.
364
00:21:55,607 --> 00:21:58,317
No… to co byś robił?
365
00:21:58,318 --> 00:22:00,153
Mógłbym znów jeździć taksówką.
366
00:22:01,697 --> 00:22:07,286
Ja muszę się chyba nauczyć,
że nie zawsze wszystko się układa.
367
00:22:09,538 --> 00:22:12,040
Sam nie wiem.
368
00:22:13,375 --> 00:22:15,919
Czyli oświeciło nas, że oboje zawalamy?
369
00:22:16,795 --> 00:22:17,963
Tak, ale to spoko.
370
00:22:19,339 --> 00:22:23,427
Patrz na ten widok.
Dla nas jest taki sam jak dla zwycięzców.
371
00:22:35,314 --> 00:22:37,398
To nowe mieszkanie jest daleko?
372
00:22:37,399 --> 00:22:39,525
Bo muszę sprawdzić, co u Tylera.
373
00:22:39,526 --> 00:22:40,569
Biedny Tyler.
374
00:22:41,236 --> 00:22:42,237
Czekaj.
375
00:22:50,621 --> 00:22:51,704
Co robisz?
376
00:22:51,705 --> 00:22:53,289
Szukam mieszkania.
377
00:22:53,290 --> 00:22:54,374
Co?
378
00:22:55,334 --> 00:22:56,667
Dopiero teraz?
379
00:22:56,668 --> 00:22:57,752
Tak, a co?
380
00:22:57,753 --> 00:23:02,256
- Jak mogłaś tego nie załatwić?
- Dopiero co straciłam pracę i mieszkanie.
381
00:23:02,257 --> 00:23:03,716
O Boże.
382
00:23:03,717 --> 00:23:07,179
Mamo, to mnie bardzo stresuje!
Co się stało z twoją pracą?
383
00:23:07,679 --> 00:23:09,096
Po prostu nie wypaliła.
384
00:23:09,097 --> 00:23:10,681
Ale tak dobrze ci szło!
385
00:23:10,682 --> 00:23:14,352
Wiesz, jak długo musi iść dobrze,
zanim coś z tego będzie?
386
00:23:14,353 --> 00:23:16,979
Nigdy nic nie idzie mi dobrze dość długo.
387
00:23:16,980 --> 00:23:18,064
Miałyśmy plan.
388
00:23:18,065 --> 00:23:21,442
Po prostu nie widzę tego miejsca
na końcu planu.
389
00:23:21,443 --> 00:23:23,612
To dla ludzi z innym życiem.
390
00:23:24,196 --> 00:23:25,197
Spoko.
391
00:23:25,822 --> 00:23:28,324
To co, będziesz spała w aucie?
392
00:23:28,325 --> 00:23:29,742
Jeszcze nie wiem.
393
00:23:29,743 --> 00:23:31,078
To dzisiaj!
394
00:23:31,995 --> 00:23:34,080
Coś się pojawi, wiesz?
395
00:23:34,081 --> 00:23:36,083
Zawsze się pojawia. Spokojnie.
396
00:23:55,185 --> 00:23:57,645
Przepraszam. Co się dzieje?
397
00:23:57,646 --> 00:23:59,147
Panna młoda odeszła.
398
00:23:59,898 --> 00:24:01,232
Nie żyje?
399
00:24:01,233 --> 00:24:03,318
O nie. Odeszła.
400
00:24:04,611 --> 00:24:06,904
- Nie mogą jej znaleźć.
- Boże.
401
00:24:06,905 --> 00:24:07,948
Wiem.
402
00:24:10,284 --> 00:24:12,119
To okropnie.
403
00:24:13,996 --> 00:24:17,331
Wpadkę kręciliśmy długo,
ale staliśmy się jak rodzina.
404
00:24:17,332 --> 00:24:18,708
Na litość boską…
405
00:24:18,709 --> 00:24:20,084
Miło było poznać.
406
00:24:20,085 --> 00:24:21,419
No co?
407
00:24:21,420 --> 00:24:23,921
Laurie zniknęła. Dała nogę.
408
00:24:23,922 --> 00:24:26,924
- Jak to? Dokąd?
- Dobre pytanie. Problem z głowy.
409
00:24:26,925 --> 00:24:30,762
Jesteśmy w hotelu na szczycie wzgórza.
Gdzie się mogła schować?
410
00:24:50,157 --> 00:24:51,325
- Jest tam.
- Tak?
411
00:24:52,284 --> 00:24:54,453
Co robimy? Powiesz kelnerce czy…
412
00:24:55,245 --> 00:24:57,247
Jase, wygląda na bardzo smutną.
413
00:24:58,290 --> 00:24:59,458
Faktycznie.
414
00:25:02,127 --> 00:25:03,212
To śmieszne.
415
00:25:07,424 --> 00:25:08,842
Laurie?
416
00:25:11,678 --> 00:25:14,805
Jason? Co? Nikki? Co wy tu robicie?
417
00:25:14,806 --> 00:25:15,891
Wiedziałaś…
418
00:25:17,684 --> 00:25:18,727
Wiesz, co jest?
419
00:25:21,063 --> 00:25:23,689
Pamiętasz, jak pokazywałaś zdjęcia?
420
00:25:23,690 --> 00:25:26,359
- Tego hotelu?
- Wrzuciłaś je na grupę.
421
00:25:26,360 --> 00:25:27,902
Spodobał mi się
422
00:25:27,903 --> 00:25:30,404
i zrobiliśmy rezerwację na tę samą datę!
423
00:25:30,405 --> 00:25:33,157
- Dokładnie!
- Co? To szaleństwo!
424
00:25:33,158 --> 00:25:35,244
- Tak. Obłęd.
- Serio.
425
00:25:39,456 --> 00:25:42,291
Przepraszam, że was nie zaprosiliśmy.
426
00:25:42,292 --> 00:25:46,462
Po prostu koszty ciągle puchły,
więc to mała grupa.
427
00:25:46,463 --> 00:25:48,047
Plus osteopatka.
428
00:25:48,048 --> 00:25:49,383
Słucham, Nikki?
429
00:25:50,133 --> 00:25:54,220
O, stereo chatka.
430
00:25:54,221 --> 00:25:56,722
- Mają tu super chatkę ze stereo.
- Tak.
431
00:25:56,723 --> 00:25:58,474
- Co nie?
- Tak, mają stereo.
432
00:25:58,475 --> 00:25:59,476
Chyba tak.
433
00:25:59,977 --> 00:26:01,019
Świetny sprzęt.
434
00:26:03,564 --> 00:26:04,773
Wszystko dobrze?
435
00:26:05,816 --> 00:26:07,191
Chyba cię szukają.
436
00:26:07,192 --> 00:26:08,235
Tak.
437
00:26:11,738 --> 00:26:12,906
Co się dzieje?
438
00:26:21,623 --> 00:26:26,253
Byłam co do nas pewna,
kiedy Laurie i Claire były po prostu parą.
439
00:26:28,005 --> 00:26:29,590
Teraz przylatują tu ludzie.
440
00:26:32,342 --> 00:26:34,635
- Zrobiło się poważnie.
- Tak.
441
00:26:34,636 --> 00:26:36,054
Na całe życie.
442
00:26:37,598 --> 00:26:40,267
To ostatnia naga kobieta, którą zobaczę.
443
00:26:41,310 --> 00:26:44,061
My jesteśmy małżeństwem od ośmiu lat.
444
00:26:44,062 --> 00:26:47,565
Tak. Widziałem w tym czasie
z 30 nagich kobiet.
445
00:26:47,566 --> 00:26:49,192
- Serio?
- Tak czy inaczej.
446
00:26:49,193 --> 00:26:51,944
Średnio cztery na rok.
447
00:26:51,945 --> 00:26:53,155
Jeśli policzyć
448
00:26:53,822 --> 00:26:56,116
wystawy sztuki, francuskie plaże.
449
00:26:56,617 --> 00:27:00,036
Ostatnio przypadkiem
wszedłem do damskiej szatni na jodze.
450
00:27:00,037 --> 00:27:01,954
To było osiem z 30.
451
00:27:01,955 --> 00:27:04,290
Chyba nie takie jest sedno problemu.
452
00:27:04,291 --> 00:27:08,045
- Nie, nie. To mi w sumie pomaga.
- Tak?
453
00:27:10,547 --> 00:27:12,049
Może to była tylko idea.
454
00:27:13,050 --> 00:27:15,469
Wypowiedziana na głos wyparowuje.
455
00:27:17,679 --> 00:27:19,181
A teraz są tu ciotki.
456
00:27:22,100 --> 00:27:27,605
Może nie myśl o tym w ten sposób,
że spędzisz z nią resztę życia.
457
00:27:27,606 --> 00:27:28,856
Tak.
458
00:27:28,857 --> 00:27:30,859
Tylko że go z nią nie spędzisz.
459
00:27:31,735 --> 00:27:33,362
Jak się wtedy czujesz?
460
00:27:34,446 --> 00:27:36,698
- Nie wiem. Strasznie.
- O widzisz.
461
00:27:37,908 --> 00:27:39,660
Prawdziwe pytanie brzmi…
462
00:27:41,662 --> 00:27:43,247
czy chcesz być z nią jutro?
463
00:27:43,956 --> 00:27:45,122
Tak.
464
00:27:45,123 --> 00:27:46,708
To z nią bądź.
465
00:27:48,168 --> 00:27:52,214
A potem bądź z nią dalej, dzień po dniu.
466
00:28:02,182 --> 00:28:03,683
- W porządku?
- Tak.
467
00:28:03,684 --> 00:28:04,852
Chyba tak.
468
00:28:06,019 --> 00:28:07,104
No to chodźmy.
469
00:28:11,817 --> 00:28:13,651
- Cztery na rok?
- Tak.
470
00:28:13,652 --> 00:28:16,821
Choć ty możesz normalnie
wchodzić do damskich szatni.
471
00:28:16,822 --> 00:28:21,451
- Więc dla ciebie będzie więcej. O tak.
- To prawda.
472
00:28:57,863 --> 00:28:59,323
MIERZY WYSOKO!
SETH X
473
00:29:51,124 --> 00:29:52,626
UBRANIA I RZECZY
474
00:29:57,506 --> 00:29:59,549
Karen powinna była ich pilnować.
475
00:29:59,550 --> 00:30:00,551
Tak.
476
00:30:56,648 --> 00:30:58,650
Napisy: Marzena Falkowska