1 00:00:05,297 --> 00:00:07,257 Jedna z potencjalnych palet kolorystycznych. 2 00:00:07,382 --> 00:00:09,801 Pomyślałam, że zaczniemy w kompletnych ciemnościach 3 00:00:09,927 --> 00:00:14,681 i puścimy "Requiem" Verdiego. 4 00:00:14,806 --> 00:00:15,807 Damien? 5 00:00:22,272 --> 00:00:27,861 Na scenę wyniosą ogromną trumnę, zdobioną cekinami. 6 00:00:27,986 --> 00:00:30,948 Odstawią ją i zerwą z siebie garnitury. 7 00:00:31,073 --> 00:00:35,118 Okażą się tancerkami, niskimi brunetkami. 8 00:00:35,244 --> 00:00:39,039 Uniosę się z trumny, 9 00:00:39,164 --> 00:00:43,001 z kneblem Schiaparelli w ustach, ubrana w kaftan bezpieczeństwa. 10 00:00:44,002 --> 00:00:45,546 Co myślisz? Koniec milczenia! 11 00:00:47,673 --> 00:00:50,425 - Sporo efektów. - Cześć, Amanda. 12 00:00:50,551 --> 00:00:53,262 Nie martw się o mnie. 13 00:00:53,387 --> 00:00:55,389 Negocjujemy z ludźmi, którzy podwieszają Pink. 14 00:00:55,514 --> 00:00:57,891 Nie tym się martwię. 15 00:00:58,016 --> 00:00:59,768 Potrzebujemy widzów. 16 00:00:59,893 --> 00:01:02,020 - Oczywiście. - Ustalmy datę konferencji, 17 00:01:02,145 --> 00:01:06,024 na której ogłosisz sprzedaż biletów. 18 00:01:06,149 --> 00:01:08,860 - Nie mogę. - Zarobiona? 19 00:01:08,986 --> 00:01:12,990 Nie mogę się pokazywać publicznie aż do dnia występu. 20 00:01:13,115 --> 00:01:16,410 Wszyscy jakoś się ogłaszają. 21 00:01:16,535 --> 00:01:20,998 Joel opłynął swoją motorówką Manhattan. 22 00:01:21,123 --> 00:01:22,958 I dostał nawet mandat. 23 00:01:23,083 --> 00:01:27,087 Wymyślimy z ekipą coś nietypowego. 24 00:01:27,212 --> 00:01:29,673 Jesteśmy zawodowcami. 25 00:01:29,798 --> 00:01:31,008 Cześć, Amanda. 26 00:01:32,384 --> 00:01:34,261 Śliczny naszyjnik. 27 00:01:34,386 --> 00:01:37,306 Sprawdzałam dla niej kostium. 28 00:01:37,431 --> 00:01:38,640 Pasuje jak ulał. 29 00:01:39,975 --> 00:01:43,312 Rozepniesz mnie? Muszę siku. I kupę! 30 00:01:45,771 --> 00:01:46,773 Prędko! 31 00:01:47,399 --> 00:01:50,110 Damien. 32 00:01:58,535 --> 00:02:02,831 Smutno mi, jak wtedy, gdy wyprowadziła się moja niania. 33 00:02:02,956 --> 00:02:04,374 Zepsuła mi rozdanie matur. 34 00:02:04,499 --> 00:02:06,877 Też uwielbiam to biuro, 35 00:02:07,002 --> 00:02:08,753 ale nie stać nas na nie. 36 00:02:08,878 --> 00:02:11,965 Nie wiem, czy to pomoże. 37 00:02:12,090 --> 00:02:13,759 Mamy takie długi, 38 00:02:13,884 --> 00:02:16,637 że wszystkie rachunki są czerwone jak podeszwa Leboutinów. 39 00:02:17,262 --> 00:02:19,514 Louboutinów. Pokaż. 40 00:02:21,892 --> 00:02:25,853 - A pieniądze za Lassie? - Poszły na odszkodowania. 41 00:02:25,978 --> 00:02:29,066 Ja pierdolę. Mam nadzieję, że ten pies zdechł. 42 00:02:29,191 --> 00:02:31,151 Kosztował nas fortunę. 43 00:02:31,276 --> 00:02:34,112 Ja też mam bliznę, a teraz są modne męskie szorty. 44 00:02:34,237 --> 00:02:37,991 Szorty nieważne, patrz na wydatki. 45 00:02:38,116 --> 00:02:42,371 Pięć tysięcy miesięcznie za klub pickleballowy. 46 00:02:42,496 --> 00:02:47,084 Chcecie grać z jakimiś pierdziadkami? 47 00:02:47,209 --> 00:02:48,543 Nie warto. 48 00:02:48,668 --> 00:02:54,174 Dzieciaki, jak nie zaciśniemy pasa, nie dotrwamy nawet do końca roku. 49 00:02:54,299 --> 00:02:57,010 Do klubu zapisaliśmy się dla Winnie. Zrezygnuję. 50 00:02:57,135 --> 00:02:59,513 Przynajmniej tyle! 51 00:03:01,973 --> 00:03:05,102 Jedno w dół, drugie w górę. 52 00:03:05,727 --> 00:03:10,691 Teraz małe, teraz duże. 53 00:03:10,816 --> 00:03:14,027 I wciśnij. Właśnie tak. 54 00:03:15,570 --> 00:03:18,865 - Odwrotnie. - Okej. 55 00:03:20,075 --> 00:03:23,036 Resztę zabiorą jutro tragarze. 56 00:03:29,710 --> 00:03:30,919 To chyba wszystko. 57 00:03:58,447 --> 00:04:02,033 Chcę zrezygnować z członkostwa. Nazywam się LuSaque. 58 00:04:02,159 --> 00:04:05,704 - Konto Schaefer-LuSaque. - Tak. 59 00:04:05,829 --> 00:04:07,581 Żona też rezygnuje? 60 00:04:08,331 --> 00:04:10,834 Nie jest moją żoną, ale tak. 61 00:04:10,959 --> 00:04:15,255 Potrzebuje pan rekomendacji trojga członków klubu. 62 00:04:16,757 --> 00:04:18,632 Żeby zrezygnować? 63 00:04:18,759 --> 00:04:21,845 Tak. I poświadczonego notarialnie podpisu pana i żony. 64 00:04:21,970 --> 00:04:25,182 Jimmy! 65 00:04:25,307 --> 00:04:27,392 Cześć, Adele. 66 00:04:29,269 --> 00:04:33,273 Dobrze cię widzieć. Myślałem o stand-upie Gene’a. 67 00:04:33,398 --> 00:04:35,776 Miał świetny tekst o tym, że każdy członek Fleetwood Mac 68 00:04:35,901 --> 00:04:38,320 ubiera się na inną pogodę. 69 00:04:38,445 --> 00:04:41,948 Zawsze mówił, że gdyby nie twój ojciec, 70 00:04:42,073 --> 00:04:43,909 to pracowałby w spożywczaku. 71 00:04:44,034 --> 00:04:46,745 Miło go słyszeć w reklamach Arby’s. 72 00:04:47,704 --> 00:04:49,456 Też słyszysz jego głos? 73 00:04:50,081 --> 00:04:54,085 Nie. To znaczy, tak. W reklamach Arby’s. 74 00:04:54,211 --> 00:04:56,087 - Powiedz im! - Komu? 75 00:04:56,213 --> 00:05:00,675 Moim dzieciom! Powiedz, że też słyszysz Gene’a, 76 00:05:00,801 --> 00:05:04,888 że nie jestem wariatką i mogę mieszkać we własnym domu! 77 00:05:05,013 --> 00:05:06,640 - Oh, Adele... - Laura, kotku. 78 00:05:06,765 --> 00:05:09,601 Jimmy LuSaque też słyszy głos taty. 79 00:05:10,644 --> 00:05:13,271 - Cześć, Laura. - Panie Lu Saque? 80 00:05:13,396 --> 00:05:15,941 Zaczekasz sekundę? Zaraz wracam. 81 00:05:16,066 --> 00:05:17,901 Potrzebuję rekomendacji. 82 00:05:18,026 --> 00:05:19,820 - Mam wieści. - Świetnie. 83 00:05:19,945 --> 00:05:22,739 Pana paszport straci niedługo ważność. 84 00:05:22,864 --> 00:05:24,699 Musi go pan najpierw odnowić. 85 00:05:27,202 --> 00:05:31,665 Odnowić paszport federalny, żeby zrezygnować z członkostwa w klubie? 86 00:05:31,790 --> 00:05:34,668 - Żona też. - Nie jest moją żoną! 87 00:05:34,793 --> 00:05:38,755 Muszę ją ratować od domu starców. 88 00:05:38,880 --> 00:05:39,923 Proszę. 89 00:05:40,048 --> 00:05:41,424 Laura? 90 00:05:41,550 --> 00:05:44,052 Mój ojciec był agentem twojego. 91 00:05:47,305 --> 00:05:48,723 SŁUŻYMY DLA WAS Z PRZYJEMNOŚCIĄ 92 00:05:48,849 --> 00:05:53,311 Cześć, jestem legendarna Deborah Vance i nie owijam w bawełnę. 93 00:05:53,436 --> 00:05:57,524 Wielka korporacja chciała mnie zniewolić, ale fora ze dwora! 94 00:05:57,649 --> 00:06:00,527 Teraz wystąpię w Madison Square Garden, 95 00:06:00,652 --> 00:06:02,195 więc lećcie po bilety. 96 00:06:02,320 --> 00:06:04,781 Będzie odlotowo. 97 00:06:04,906 --> 00:06:07,325 A jak nie chcecie przyjść, to gadajcie z ręką, 98 00:06:07,450 --> 00:06:09,077 bo nie słucham! 99 00:06:09,202 --> 00:06:11,872 Cięcie, cięcie! 100 00:06:12,706 --> 00:06:14,249 Co to było? 101 00:06:14,374 --> 00:06:16,167 Tych tekstów nie ma w scenariuszu. 102 00:06:16,293 --> 00:06:19,671 Wprowadziłam zmiany. Niektórych rzeczy bym nie powiedziała. 103 00:06:20,505 --> 00:06:23,925 Ja jestem Deborą Vance i bym je powiedziała. 104 00:06:24,050 --> 00:06:26,469 Nie kazałabym nikomu gadać z ręką. 105 00:06:26,595 --> 00:06:28,638 Jesteśmy różnymi Deborami. 106 00:06:30,974 --> 00:06:31,975 Słucham? 107 00:06:32,100 --> 00:06:34,686 Ja tą z lat 90-tych, a ty współczesną. 108 00:06:34,811 --> 00:06:37,606 Nie mogłabym nią być. 109 00:06:37,731 --> 00:06:40,984 Musiałabym mieć nowy biust i wszystkie wkładki. 110 00:06:41,109 --> 00:06:43,194 Okej. 111 00:06:43,320 --> 00:06:47,699 Trzymaj się scenariusza, żeby ludzie weszli na moją stronkę 112 00:06:47,824 --> 00:06:49,618 i kupili bilety. 113 00:06:49,743 --> 00:06:51,953 Jaką, kurwa, stronkę? Clinton jest prezydentem. 114 00:06:52,078 --> 00:06:54,497 Skołowałaś mnie. 115 00:06:54,623 --> 00:06:59,169 Nie obchodzi mnie to, bo masz być mną! 116 00:06:59,294 --> 00:07:01,963 Przecież stosuję dietę Atkinsa! 117 00:07:03,381 --> 00:07:07,594 Dobra, dubel. Tym razem wedle scenariusza. 118 00:07:07,719 --> 00:07:10,138 Niech ją ktoś ogarnie, bo ja to zrobię. 119 00:07:12,807 --> 00:07:13,808 Coś ty powiedziała? 120 00:07:14,434 --> 00:07:15,852 Nic. 121 00:07:16,353 --> 00:07:19,439 - Stara pizda. - Doigrałaś się. 122 00:07:19,564 --> 00:07:23,193 - Uderzysz kobietę? - W latach 90-tych było to normą! 123 00:07:23,318 --> 00:07:24,778 Nie! 124 00:07:24,903 --> 00:07:27,238 Deborah nie bije Debory! 125 00:07:27,906 --> 00:07:30,909 - Zwalniam cię! - Sama odchodzę. 126 00:07:31,034 --> 00:07:34,412 Ciekawe, jak sobie poradzisz beze mnie, zdziro! 127 00:07:35,372 --> 00:07:36,957 Deborah! 128 00:07:38,124 --> 00:07:41,419 Pozwę cię! Przyślę Johnniego Cochran! 129 00:07:41,544 --> 00:07:43,672 - Zabierz ją! - Próbuję! 130 00:07:45,507 --> 00:07:46,633 Wyluzuj. 131 00:07:48,259 --> 00:07:49,886 To i tak było za mało odważne. 132 00:07:50,011 --> 00:07:51,554 Muszę coś zrobić sama. 133 00:07:52,055 --> 00:07:53,932 Pomyślimy. 134 00:07:54,057 --> 00:07:56,518 Dzwoń do Wspaniałego Stevena. 135 00:07:56,643 --> 00:07:59,396 Tego magika? Żadnej magii! 136 00:08:03,775 --> 00:08:05,860 - O Boże! - Dzień dobry. 137 00:08:05,986 --> 00:08:09,322 - Co tu robisz tak wcześnie? - Słucham? 138 00:08:09,447 --> 00:08:11,950 Nie jesteś zbyt gościnny. 139 00:08:12,742 --> 00:08:14,411 Nie zapraszałem cię. 140 00:08:14,536 --> 00:08:17,956 A do biura przychodziłaś o 11:30. 141 00:08:18,081 --> 00:08:21,960 Beznadziejne przekąski: kurczak i stare jajka? 142 00:08:22,085 --> 00:08:24,004 Moje normalne posiłki. 143 00:08:24,129 --> 00:08:25,588 To wtorkowa kolacja. 144 00:08:25,714 --> 00:08:29,884 Przecież się staram! Takie ryzyko pracy z domu. 145 00:08:30,010 --> 00:08:33,263 - Piękny dzień. - Też tu jesteś. 146 00:08:33,388 --> 00:08:35,724 I mam złe wieści. 147 00:08:36,765 --> 00:08:39,436 - Jakie? - To dla ciebie. 148 00:08:39,561 --> 00:08:42,772 Nie wytrzymam! 149 00:08:44,858 --> 00:08:48,069 Twój ojciec nas pozwał. 150 00:08:48,194 --> 00:08:49,195 Że co? 151 00:08:49,320 --> 00:08:52,949 Trzydzieści milionów straconych prowizji od Bruno Foxa! 152 00:08:54,242 --> 00:08:55,785 Tylko proponowaliśmy mu rezydencję. 153 00:08:55,910 --> 00:08:58,246 Nie nasza wina, że kogoś przejechał! 154 00:08:58,371 --> 00:09:02,667 Było nam żal tej rodziny! To szaleństwo! 155 00:09:03,626 --> 00:09:07,422 - Powołuje się na straty emocjonalne! - On nie odczuwa emocji! 156 00:09:07,547 --> 00:09:12,719 Wujkowi Morty’emu groził taki pozew, jak schrzanił obrzezanie. 157 00:09:13,595 --> 00:09:15,805 - Zaraz zemdleję. - To zaszło za daleko. 158 00:09:15,930 --> 00:09:17,599 Musimy się dogadać. 159 00:09:17,724 --> 00:09:20,268 I zdążyć na popis Debory. 160 00:09:20,393 --> 00:09:21,561 Ja kieruję. 161 00:09:21,686 --> 00:09:23,938 I wezmę elektrycznego pastucha. 162 00:09:24,064 --> 00:09:26,191 - Do czego ci on? - Do gry wstępnej! 163 00:09:26,316 --> 00:09:28,610 - Rusz się! - Jesz te jajka? 164 00:09:28,735 --> 00:09:31,529 Są moje! I nie jemy w samochodzie. 165 00:09:34,074 --> 00:09:36,701 WSPANIAŁY STEVEN 166 00:09:38,203 --> 00:09:39,412 Oto ona. 167 00:09:39,537 --> 00:09:42,082 Skrzynia. Damien, poprawki. 168 00:09:42,207 --> 00:09:44,125 - Która? - Lancôme. 169 00:09:44,250 --> 00:09:46,920 Jesteś pewna? To niebezpieczne. 170 00:09:47,045 --> 00:09:49,255 Ale to jedyne wyjście. Mam zakaz występów. 171 00:09:49,380 --> 00:09:55,345 Ale Wspaniały Steven może wybrać mnie z tłumu, 172 00:09:55,470 --> 00:09:57,055 niby przypadkiem. 173 00:09:58,306 --> 00:10:01,101 A to nie byle numer z piłowaniem na pół. 174 00:10:01,226 --> 00:10:02,560 Tylko Skrzynia. 175 00:10:03,186 --> 00:10:04,687 Poradzisz sobie? 176 00:10:04,813 --> 00:10:06,898 Masz napady klaustrofobii w hotelach. 177 00:10:07,023 --> 00:10:13,154 Przeżyję. Posiedzę tam godzinkę. Opłaci się. 178 00:10:13,279 --> 00:10:15,990 A potem zniknę i pojawię się przy fontannach Bellagio. 179 00:10:18,243 --> 00:10:20,078 Jak to, znikniesz? 180 00:10:20,203 --> 00:10:24,374 Gdy będzie gotowy, Steven włączy ukryty panel w skrzyni, 181 00:10:24,499 --> 00:10:26,042 która wyda się pusta. 182 00:10:26,167 --> 00:10:28,962 A przed Bellagio wyświetlą hologram, 183 00:10:29,087 --> 00:10:31,339 na którym wyglądam olśniewająco. 184 00:10:32,841 --> 00:10:34,384 Et voilà, cała sztuczka. 185 00:10:34,509 --> 00:10:37,137 I to pomoże sprzedać bilety? 186 00:10:37,262 --> 00:10:39,222 Hologram będzie w koszulce z napisem: 187 00:10:39,347 --> 00:10:41,516 "MSG, bilety już do nabycia". 188 00:10:41,641 --> 00:10:43,643 Dodamy kod QR, 189 00:10:43,768 --> 00:10:46,479 który aktywuje się o północy. 190 00:10:46,604 --> 00:10:48,523 Ktoś szukał czarodzieja? 191 00:10:48,648 --> 00:10:50,525 Steven! 192 00:10:50,650 --> 00:10:53,319 Deb, wszystko w porządku? Zapracowana? 193 00:10:53,444 --> 00:10:56,030 Chcesz zaprzeczyć prawom fizyki 194 00:10:56,156 --> 00:11:01,953 w nagradzanym, mrożącym krew w żyłach pokazie, znanym jako "Skrzynia"? 195 00:11:02,078 --> 00:11:04,038 Już czekam. 196 00:11:04,164 --> 00:11:07,500 Wyjdzie to zajebiście. 197 00:11:07,625 --> 00:11:10,128 Wystarczy mi tej magii. 198 00:11:10,253 --> 00:11:12,547 Niewierząca. Uwielbiam takich. 199 00:11:13,798 --> 00:11:14,841 Wybierz kartę. 200 00:11:16,551 --> 00:11:18,094 Wybierz! 201 00:11:18,219 --> 00:11:20,305 Wiesz, że nie musimy? 202 00:11:20,430 --> 00:11:23,433 Byłam w toksycznym związku z magikiem, 203 00:11:23,558 --> 00:11:25,685 którego namawiałam na pracę seksualną, więc... 204 00:11:25,810 --> 00:11:27,604 Nie musimy. 205 00:11:28,771 --> 00:11:31,024 Ale... jakim cudem? 206 00:11:31,149 --> 00:11:33,401 Co zrobiłeś? 207 00:11:34,235 --> 00:11:36,571 Gdzie ona jest? 208 00:11:37,280 --> 00:11:40,158 - To też hologram? - Nie. Do zobaczenia. 209 00:11:41,117 --> 00:11:43,453 - O Boże. - Niesamowity! 210 00:11:43,578 --> 00:11:44,913 Uwielbiam go. 211 00:11:45,038 --> 00:11:47,290 - Magia istnieje. - Schował ją do rękawa? 212 00:11:49,417 --> 00:11:52,629 O 17:00? Nie, wolę helikopter. 213 00:11:52,754 --> 00:11:55,757 - My tylko na chwilkę. - Straty emocjonalne? 214 00:11:55,882 --> 00:11:57,800 To nie żart? 215 00:11:57,926 --> 00:12:01,179 Jak Bluto trafił za kratki, nie spałem przez tydzień. 216 00:12:01,304 --> 00:12:03,306 Bluto? Ma na imię Bruno. 217 00:12:03,431 --> 00:12:05,558 Już wszystko mi się miesza. 218 00:12:05,683 --> 00:12:11,314 Masz najlepszych prawników. A my tylko Corbina... 219 00:12:11,439 --> 00:12:13,483 Bernsena z serialu. 220 00:12:13,608 --> 00:12:17,153 Spotykał się z moją mamą. Pamięta sporo ze scenariusza. 221 00:12:18,279 --> 00:12:20,448 - Tak bywa. - Często się kłócili. 222 00:12:21,282 --> 00:12:23,868 Rozumiem, że mnie nie znosisz. 223 00:12:23,993 --> 00:12:26,579 Ale to zniszczy też Kaylę. Tego chcesz? 224 00:12:26,704 --> 00:12:30,500 Nie. Dlatego mam dla was propozycję. 225 00:12:31,125 --> 00:12:32,919 Fajnie, a jaką? 226 00:12:33,544 --> 00:12:37,131 Latitude przejmie waszą agencję, 227 00:12:37,257 --> 00:12:39,050 - a ja zrezygnuję z pozwu. - W życiu! 228 00:12:39,175 --> 00:12:41,761 - Ale dlaczego? - Mówiłem. 229 00:12:41,886 --> 00:12:45,431 Kayla przynosi wstyd rodzinie i mam tego dość. 230 00:12:45,556 --> 00:12:49,769 Dostaliście wilczy bilet. Pracujecie w norze na East Side. 231 00:12:49,894 --> 00:12:53,439 Jesteście żałośni i już nawet nie zabawni. 232 00:12:55,233 --> 00:12:59,487 Nie dostaniecie lepszej oferty niż moja. 233 00:12:59,612 --> 00:13:02,448 Chyba ci odbiło, jeśli myślisz, że się zgodzimy. 234 00:13:02,573 --> 00:13:05,243 Włożyłam w tę firmę krew, pot i łzy. 235 00:13:05,368 --> 00:13:06,828 Zastanowimy się. 236 00:13:06,953 --> 00:13:08,746 - Co? - Pomyślimy. 237 00:13:08,871 --> 00:13:13,126 Byle prędko, bo oferta jest ważna tylko przez dobę. 238 00:13:13,876 --> 00:13:17,505 Od... teraz. 239 00:13:17,630 --> 00:13:19,590 Odezwiemy się. 240 00:13:19,716 --> 00:13:21,050 - Macie dobę. - Okej. 241 00:13:35,440 --> 00:13:39,610 Panie i panowie, gotowi na magię? 242 00:13:42,363 --> 00:13:43,823 Widzicie przed sobą skrzynię, 243 00:13:43,948 --> 00:13:48,786 która zawiśnie 30 metrów nad Las Vegas Strip. 244 00:13:48,911 --> 00:13:52,749 Znajdzie się w niej ochotnik, którego przeniesiemy magicznie 245 00:13:52,874 --> 00:13:54,834 przed fontanny Bellagio. 246 00:13:54,959 --> 00:13:58,880 Kto chce przejść do historii? 247 00:14:01,257 --> 00:14:04,218 Blond damo? Zapraszam. 248 00:14:08,598 --> 00:14:11,476 Przed państwem Deborah Vance! Świetnie się składa! 249 00:14:13,478 --> 00:14:15,313 Jedziemy! 250 00:14:35,625 --> 00:14:38,920 Deborah jest już 30 metrów nad nami, 251 00:14:39,045 --> 00:14:43,216 a teraz stanie się coś niesamowitego! 252 00:14:54,102 --> 00:14:56,562 To nie sztuczka, 253 00:14:56,687 --> 00:14:58,731 tylko kolejny blackout! 254 00:15:01,984 --> 00:15:03,111 Co jest? 255 00:15:08,199 --> 00:15:10,868 Nagły szlag! 256 00:15:10,993 --> 00:15:15,039 Halo, co to było? 257 00:15:15,748 --> 00:15:19,210 Nie wiem. Ale w całym mieście nie ma prądu. 258 00:15:19,335 --> 00:15:21,337 Tylko hotele jadą na generatorach. 259 00:15:22,130 --> 00:15:23,297 A szklane skrzynie? 260 00:15:23,881 --> 00:15:25,007 Nie. 261 00:15:26,676 --> 00:15:29,220 To może mnie ściągnijcie. 262 00:15:29,345 --> 00:15:32,557 Nie możemy. Dźwigi są elektryczne. 263 00:15:32,682 --> 00:15:35,435 Na razie tam zostajesz. 264 00:15:35,560 --> 00:15:38,229 - Ściągnijcie mnie! - Nie możemy. 265 00:15:38,354 --> 00:15:42,567 Nie wyjdę, póki nie włączą prądu? 266 00:15:43,651 --> 00:15:45,027 Zgadza się. 267 00:15:46,028 --> 00:15:49,157 - To nie jest wspaniałe! - Nie mów tak. 268 00:15:51,367 --> 00:15:52,869 Wykluczone! 269 00:15:53,494 --> 00:15:56,247 Nie mamy szpanerskiego prawnika 270 00:15:56,372 --> 00:15:58,207 ani dochodowej firmy, 271 00:15:58,332 --> 00:16:00,168 ale co z tego? 272 00:16:00,668 --> 00:16:04,172 Zastawimy twój dom, sprzedamy twoje nasienie 273 00:16:04,297 --> 00:16:05,798 albo poprosimy Deborę o kasę. 274 00:16:05,923 --> 00:16:08,926 Nie możemy pożyczać od klientów. 275 00:16:09,051 --> 00:16:12,221 Jeśli nie umiemy wyżyć z prowizji, nie nadajemy się do branży. 276 00:16:13,764 --> 00:16:16,726 Rozładowuje się nam bateria. 277 00:16:16,851 --> 00:16:19,353 - Kurwa! - Ale jak to? 278 00:16:19,479 --> 00:16:21,814 Nie naładowałam jej. 279 00:16:21,939 --> 00:16:25,109 Nie ogarniam tej piekielnej maszyny. 280 00:16:25,234 --> 00:16:27,445 Samochód elektryczny trzeba ładować. 281 00:16:27,570 --> 00:16:29,822 Nie widziałaś światełka ostrzegawczego? 282 00:16:29,947 --> 00:16:31,908 - Przecież prowadzę. - Wiem. 283 00:16:32,033 --> 00:16:35,703 Nie mogę się gapić na każdą kontrolkę. 284 00:16:35,828 --> 00:16:37,788 Zedrzesz sobie głos od tych wrzasków. 285 00:16:37,914 --> 00:16:41,250 Mamy godzinę do Vegas. Deborah już siedzi w skrzyni. 286 00:16:42,210 --> 00:16:45,671 - Tęsknię za swoim Porsche! - O Boże... 287 00:16:47,089 --> 00:16:49,759 Dodzwoniłem się do straży pożarnej. 288 00:16:49,884 --> 00:16:51,552 Nareszcie! 289 00:16:51,677 --> 00:16:55,097 Nie mają tak długiej drabiny, 290 00:16:55,223 --> 00:16:58,267 poza tym jeżdżą do pilnych wezwań. 291 00:16:58,392 --> 00:17:02,480 Nie jesteś ranna, więc nie uznali cię za pilny przypadek, to nie fair! 292 00:17:02,605 --> 00:17:05,816 Kto jest ważniejszy od celebrytów? 293 00:17:05,942 --> 00:17:08,569 Narody upadają, kiedy tracą szacunek dla swoich ikon! 294 00:17:08,694 --> 00:17:12,865 - Racja. Spróbuję poczarować. - Przestań. 295 00:17:12,990 --> 00:17:15,867 Sorki. Oddam nadajnik twojej dziewczynie. 296 00:17:15,992 --> 00:17:19,079 Wytrzymaj. Będzie dobrze. 297 00:17:19,204 --> 00:17:21,040 Muszę wyjść. 298 00:17:21,165 --> 00:17:23,166 Rozmazał mi się makijaż i wyglądam fatalnie. 299 00:17:23,291 --> 00:17:25,627 Pamela Anderson już się nie maluje. 300 00:17:25,752 --> 00:17:28,381 Przestań z tą Pamelą! 301 00:17:28,506 --> 00:17:30,424 Wszyscy uważają mnie za wariatkę. 302 00:17:30,550 --> 00:17:34,595 Nie chcę dyndać nad centrum miasta! 303 00:17:34,720 --> 00:17:36,889 Spokojnie. 304 00:17:37,014 --> 00:17:38,933 Ludzie się rozchodzą do swoich spraw. 305 00:17:39,058 --> 00:17:41,310 Pomyśl o czymś przyjemnym. 306 00:17:41,435 --> 00:17:44,063 O wyprzedaży u Neimana Marcusa. 307 00:17:44,188 --> 00:17:46,357 Wybacz, słońce. 308 00:17:47,024 --> 00:17:48,317 Dobre wieści. 309 00:17:48,442 --> 00:17:51,654 Znajomy występuje w Cirque du Soleil. 310 00:17:51,779 --> 00:17:55,575 Mają taką dużą trampolinę. 311 00:17:56,242 --> 00:17:58,035 Możesz na nią wyskoczyć, 312 00:17:58,160 --> 00:18:01,664 zrzeczenie się wszelkich roszczeń. 313 00:18:01,789 --> 00:18:02,790 Chętna? 314 00:18:03,499 --> 00:18:04,875 Jezu! 315 00:18:05,501 --> 00:18:07,128 Nie! 316 00:18:07,253 --> 00:18:08,879 Czyli nie skoczy. Kumam. 317 00:18:12,717 --> 00:18:16,721 Za to wyglądasz bardzo szczupło. Zdzira! 318 00:18:35,573 --> 00:18:36,824 Ava, zgłoś się. 319 00:18:37,783 --> 00:18:38,784 Odbiór! 320 00:18:40,369 --> 00:18:42,496 Dwie sprawy. Po pierwsze, 321 00:18:43,372 --> 00:18:44,749 jeśli stąd wyjdę... 322 00:18:46,709 --> 00:18:48,419 potrzebujemy urlopu. 323 00:18:48,544 --> 00:18:51,672 Tak jak wtedy, kiedy obiecałaś mi wakacje, 324 00:18:51,797 --> 00:18:54,425 a skończyło się na występach w singapurskim kasynie? 325 00:18:54,550 --> 00:18:57,845 Prawdziwego urlopu. 326 00:18:59,597 --> 00:19:02,725 Chętnie. 327 00:19:04,477 --> 00:19:06,062 A ta druga sprawa? 328 00:19:06,979 --> 00:19:09,148 - Muszę siusiu. - Kurde. 329 00:19:09,273 --> 00:19:11,108 Skrzynia jest przekrzywiona. 330 00:19:11,233 --> 00:19:13,944 Kucnij w kącie i licz na grawitację. 331 00:19:14,070 --> 00:19:16,405 - Boże! - Fatalny pomysł. 332 00:19:18,199 --> 00:19:19,533 Może buty? 333 00:19:19,659 --> 00:19:23,245 Nie będę siusiać do butów! 334 00:19:24,163 --> 00:19:25,289 Masz lepszy pomysł? 335 00:19:29,210 --> 00:19:32,463 To najgłupsze, co zrobiłam w życiu. 336 00:19:32,588 --> 00:19:34,840 A byłam na randce z Saddamem Husseinem. 337 00:19:34,965 --> 00:19:36,425 Podobno odmówiłaś! 338 00:19:36,550 --> 00:19:39,053 Skłamałam. W latach 80-tych go lubiano. 339 00:19:40,471 --> 00:19:42,598 Spodobałby ci się. Był biseksualny. 340 00:19:44,642 --> 00:19:45,810 Myślisz, że to karma. 341 00:19:45,935 --> 00:19:49,939 Za żarty z małej Jessiki w studzience? 342 00:19:50,064 --> 00:19:53,067 Raczej zmiana klimatu. 343 00:19:53,192 --> 00:19:55,194 Ciągle ci o niej gadam. 344 00:19:55,319 --> 00:19:57,113 Blackouty będą coraz częstsze. 345 00:19:57,697 --> 00:20:01,075 Dlaczego to sobie robię? 346 00:20:02,284 --> 00:20:05,579 Powiedziałaś wszystkim i Amandzie Weinberg, 347 00:20:05,705 --> 00:20:08,541 że wyprzedasz MSG. 348 00:20:08,666 --> 00:20:14,505 Mogłam zamieścić zdjęcie swoich notatek 349 00:20:14,630 --> 00:20:16,841 albo filmik z Katyą. 350 00:20:17,675 --> 00:20:19,427 Coś mniej wariackiego. 351 00:20:19,552 --> 00:20:24,682 Musisz przyciągnąć uwagę, a zakneblowali ci usta. 352 00:20:25,683 --> 00:20:29,270 Uważam, że radzisz sobie najlepiej, gdy stoisz pod ścianą. 353 00:20:29,395 --> 00:20:31,814 Albo w skrzyni. 354 00:20:34,066 --> 00:20:35,192 Jak na ironię! 355 00:20:37,611 --> 00:20:40,448 A chciałam, żeby mój nekrolog był mniej żenujący. 356 00:20:41,782 --> 00:20:46,537 Teraz napiszą, że Deborah Vance skonała koło buta pełnego własnych szczyn. 357 00:20:49,331 --> 00:20:50,624 Przynajmniej będzie zabawniej. 358 00:20:59,049 --> 00:21:02,511 Tak bardzo chciałam nie wyjść na wariatkę, 359 00:21:05,055 --> 00:21:07,016 a skończyłam jeszcze gorzej. 360 00:21:08,100 --> 00:21:11,061 Ale ty po prostu jesteś wariatką. 361 00:21:11,687 --> 00:21:13,481 Weszłaś do szklanej skrzyni 362 00:21:13,606 --> 00:21:17,568 i wisisz nad Las Vegas, żeby promować swój występ. 363 00:21:18,194 --> 00:21:21,030 Szalejesz za swoją pracą i zrobisz dla niej wszystko, 364 00:21:21,155 --> 00:21:25,075 a to zajebiste, więc, chuj, niech cię zobaczą. 365 00:21:27,369 --> 00:21:29,955 Poza tym, nikt nie patrzy. 366 00:21:30,998 --> 00:21:34,794 Prawie. Sporo się dzieje. 367 00:21:34,919 --> 00:21:37,963 A blackouty nie są długie. Nic ci nie grozi. 368 00:21:42,301 --> 00:21:44,345 A gdyby ludzie myśleli, że jednak grozi? 369 00:21:46,388 --> 00:21:47,389 Co? 370 00:21:47,515 --> 00:21:52,812 Niech Damien zadzwoni z mojego telefonu do telewizji i do burmistrz Jo. 371 00:21:54,230 --> 00:21:56,607 - Już! - Damien! 372 00:22:03,864 --> 00:22:06,200 - Pchasz? - Tak. 373 00:22:09,829 --> 00:22:14,083 - Muszę odpocząć. - Spoko. Odsapnij. 374 00:22:23,467 --> 00:22:24,760 Nie mogę. 375 00:22:25,761 --> 00:22:27,179 Nie oddam tacie firmy. 376 00:22:28,347 --> 00:22:30,099 Myślisz, że ja chcę wrócić do Latitude? 377 00:22:30,850 --> 00:22:34,061 Jak przychodziłem wcześnie, nazywali mnie frajerem, 378 00:22:34,186 --> 00:22:36,814 jak późno – onanistą. Nie chcę. 379 00:22:36,939 --> 00:22:38,858 Więc dlaczego? 380 00:22:38,983 --> 00:22:40,609 Dla naszych klientów. 381 00:22:41,986 --> 00:22:44,697 Ty chcesz walczyć, bo w nas wierzysz, 382 00:22:44,822 --> 00:22:46,365 czy chodzi o twoje ego? 383 00:22:46,490 --> 00:22:48,033 Ego! 384 00:22:48,158 --> 00:22:52,538 Nie stać nas na to. 385 00:22:53,330 --> 00:22:56,709 A nawet gdyby, to nie fair wobec naszych podopiecznych. 386 00:22:56,834 --> 00:22:59,545 Mamy wilczy bilet, nic im nie załatwimy. 387 00:23:00,296 --> 00:23:04,550 Jak wrócimy, będzie nas chronić nazwa Latitude. 388 00:23:04,675 --> 00:23:06,969 I, co ważne, naszych klientów też. 389 00:23:08,762 --> 00:23:09,847 Ale wtedy... 390 00:23:11,140 --> 00:23:13,017 Ale wtedy Latitude wygra. 391 00:23:17,771 --> 00:23:21,317 To nie fair. Robił tak ze mną całe życie, 392 00:23:24,194 --> 00:23:28,115 a teraz rządzi moim najlepszym przyjacielem. 393 00:23:30,492 --> 00:23:33,037 Harowałeś dla Debory, 394 00:23:33,162 --> 00:23:36,081 a nikt ci nie podziękuje, to on zbierze laury. 395 00:23:36,206 --> 00:23:37,416 Warto tak? 396 00:23:41,086 --> 00:23:42,087 Wiesz... 397 00:23:43,839 --> 00:23:46,050 jako dzieciak uwielbiałem telewizję i kino. 398 00:23:46,175 --> 00:23:47,593 Marzyłem, by tam pracować, ale... 399 00:23:48,469 --> 00:23:50,971 nie jestem twórczy. 400 00:23:51,096 --> 00:23:53,015 Moim talentem jest dbanie o talent innych. 401 00:23:54,350 --> 00:23:56,727 Kiedy wygrywają, ja też wygrywam. 402 00:23:57,519 --> 00:24:02,316 Ale mamy na to szansę tylko w Latitude. 403 00:24:06,153 --> 00:24:07,154 Dobra. 404 00:24:09,323 --> 00:24:10,324 Na pewno? 405 00:24:12,284 --> 00:24:13,285 Tak. 406 00:24:15,913 --> 00:24:17,998 Przykro mi, że nasza firma padła, 407 00:24:18,749 --> 00:24:21,502 ale przynajmniej było fajnie. 408 00:24:25,172 --> 00:24:27,383 Wiesz dlaczego ja wybrałam tę branżę? 409 00:24:27,508 --> 00:24:28,634 Dlaczego? 410 00:24:29,593 --> 00:24:31,053 Żeby spędzać czas z tobą. 411 00:24:32,054 --> 00:24:33,055 Dzięki. 412 00:24:35,349 --> 00:24:37,226 - Kocham cię. - A ja ciebie. 413 00:24:39,728 --> 00:24:41,021 Razem! 414 00:24:41,146 --> 00:24:44,149 Musimy go dowlec do ładowarki! 415 00:24:48,278 --> 00:24:49,780 Bolą mnie uda. 416 00:24:49,905 --> 00:24:51,824 Wymasujesz mi potem tyłek. 417 00:24:51,949 --> 00:24:53,158 Okej. 418 00:24:54,702 --> 00:24:56,912 Deborah, nadchodzimy! 419 00:24:59,081 --> 00:25:01,959 Z ostatniej chwili: skompromitowana komiczka utknęła! 420 00:25:02,084 --> 00:25:05,295 Była prowadząca wieczorne pasmo... 421 00:25:05,421 --> 00:25:07,881 Nie można jej ściągnąć. 422 00:25:08,007 --> 00:25:10,676 Wrócimy do tematu. 423 00:25:10,801 --> 00:25:14,054 Mieszkańcy Las Vegas, z przykrością oświadczam, 424 00:25:14,179 --> 00:25:17,141 że moja przyjaciółka, Deborah Vance, 425 00:25:17,266 --> 00:25:20,561 dynda niebezpiecznie nad bulwarem. 426 00:25:20,686 --> 00:25:23,814 Kontaktowałam się ze strażą i policją, 427 00:25:23,939 --> 00:25:27,234 a nawet ze znajomymi krzepkimi striptizerami, 428 00:25:27,359 --> 00:25:30,571 którzy mogliby ją złapać, ale nie odpisali. 429 00:25:31,572 --> 00:25:34,158 Czas ucieka. 430 00:25:34,283 --> 00:25:36,994 Jeśli do rana nie włączą prądu, 431 00:25:37,119 --> 00:25:41,623 a na skrzynię padnie gorące słońce Vegas, 432 00:25:41,749 --> 00:25:44,460 Deborah usmaży się w niecałe pół godzinki. 433 00:25:44,585 --> 00:25:46,920 Spłonie żywcem. 434 00:25:48,464 --> 00:25:50,132 Ale nie lękajcie się. 435 00:25:50,966 --> 00:25:53,719 Jeśli tak się stanie albo jeśli spadnie, 436 00:25:54,428 --> 00:25:56,180 zastrzelę ją w locie, 437 00:25:57,264 --> 00:25:59,099 zanim uderzy o ziemię. 438 00:25:59,224 --> 00:26:02,269 Nie będzie cierpieć miesiącami w stanie wegetatywnym. 439 00:26:02,394 --> 00:26:04,897 Skona od razu. 440 00:26:06,982 --> 00:26:08,025 Tak ją kocham. 441 00:26:09,109 --> 00:26:11,904 Was też. Niech Bóg błogosławi Amerykę. 442 00:26:12,029 --> 00:26:13,280 Ten mikrofon śmierdzi. 443 00:26:15,949 --> 00:26:20,037 Tylko spójrzcie. Jest taka krucha. 444 00:26:20,162 --> 00:26:23,415 Proszę państwa, to może być kolejna śmierć kobiety na Vegas Strip. 445 00:26:34,551 --> 00:26:38,680 POMÓŻCIE MI 446 00:26:42,726 --> 00:26:44,353 SPRZEDAĆ BILETY 447 00:26:44,478 --> 00:26:46,980 Reklamuje swój występ. 448 00:26:47,106 --> 00:26:48,774 Spryciara! 449 00:27:00,202 --> 00:27:01,829 Jeszcze żyję, co nie? 450 00:27:04,039 --> 00:27:06,375 Znowu "co nie"? Dlaczego? 451 00:27:11,797 --> 00:27:13,340 Tylko spójrzcie. 452 00:27:13,465 --> 00:27:17,761 Zawsze chce was zabawić. Taka z niej profesjonalistka. 453 00:27:19,054 --> 00:27:20,222 Jeśli przeżyje, 454 00:27:20,347 --> 00:27:23,517 ja chętnie obejrzę ją w Madison Square Garden. 455 00:27:23,642 --> 00:27:25,185 Ale podejrzewam, że zginie. 456 00:27:28,814 --> 00:27:30,357 Seksowna z niej sztuka! 457 00:27:30,482 --> 00:27:34,570 A to prawie na pewno tradycyjny taniec meksykańskich klaunów. 458 00:27:34,695 --> 00:27:37,364 Chyba nikogo nie obraziłam? 459 00:27:37,489 --> 00:27:40,033 Kochamy meksykańską społeczność Vegas. 460 00:27:42,703 --> 00:27:44,329 Gdzie są? 461 00:27:44,454 --> 00:27:47,624 - Bardzo przepraszamy. - Przepraszamy. 462 00:27:47,749 --> 00:27:48,834 Wybaczcie spóźnienie. 463 00:27:48,959 --> 00:27:51,920 Wszystko nas ominęło. Już dobrze? 464 00:27:52,045 --> 00:27:53,046 Tak. 465 00:27:53,172 --> 00:27:55,424 Choć był moment, że ona tańczyła, 466 00:27:55,549 --> 00:27:56,925 a skrzynia zaczęła się bujać. 467 00:27:57,050 --> 00:27:58,760 Myśleliśmy, że spadnie. 468 00:27:58,886 --> 00:28:01,388 - Internet szaleje. - Spoko. U was wszystko gra? 469 00:28:02,306 --> 00:28:03,724 Tak. 470 00:28:03,849 --> 00:28:06,685 Znów jesteś klientką Latitude. 471 00:28:06,810 --> 00:28:09,146 Przejęli nas. 472 00:28:09,271 --> 00:28:12,107 - Ale pozostaniesz moim agentem? - Oczywiście. 473 00:28:12,232 --> 00:28:13,775 To wszystko mi jedno. 474 00:28:16,111 --> 00:28:20,073 Deborah, tu Kayla! Wyglądasz świetnie. 475 00:28:20,741 --> 00:28:23,243 - Jak gówno. - Kayla! 476 00:28:23,368 --> 00:28:25,412 - Wygląda kiepsko. - Bywało lepiej. 477 00:28:25,537 --> 00:28:27,414 Też sporo przeszliśmy. Pchaliśmy samochód. 478 00:28:27,539 --> 00:28:29,082 A wyglądamy super. 479 00:28:30,584 --> 00:28:32,336 - O, tak. - Tak. 480 00:28:37,883 --> 00:28:39,927 Ściągnijcie mnie! 481 00:28:40,052 --> 00:28:42,304 Ściągnijcie ją! 482 00:28:42,429 --> 00:28:45,974 Ściągnijcie ją! Ściągnijcie ją! 483 00:28:46,099 --> 00:28:49,102 Ściągnijcie ją! Ściągnijcie ją! 484 00:28:53,482 --> 00:28:56,818 Ciśnienie 120 na 80. Idealne. 485 00:28:56,944 --> 00:28:58,070 Garden. 486 00:29:01,490 --> 00:29:02,616 Deborah przy telefonie. 487 00:29:02,741 --> 00:29:05,327 Kupcie mi smycz, 488 00:29:05,452 --> 00:29:07,287 bo odszczekuję swoje słowa. 489 00:29:07,412 --> 00:29:11,917 Wyprzedałaś Madison Square Garden, siostro. 490 00:29:12,042 --> 00:29:14,169 O Boże! 491 00:29:15,420 --> 00:29:17,297 Już? 492 00:29:17,422 --> 00:29:19,716 W dziesięć pieprzonych minut. 493 00:29:20,509 --> 00:29:21,802 Twój trik się udał. 494 00:29:21,927 --> 00:29:25,806 Czyli poza seksem sprzedają się milionerzy na skraju śmierci. 495 00:29:26,765 --> 00:29:28,558 Widzimy się w Nowym Jorku. 496 00:29:33,188 --> 00:29:36,566 To szaleństwo. 497 00:29:37,567 --> 00:29:40,237 Elektrolity dla pani. 498 00:29:40,362 --> 00:29:42,948 - Odstawiam cukier, słonko. - Deborah. 499 00:29:43,073 --> 00:29:45,951 Muszę mieć ciało do bikini na nasz urlop. 500 00:29:47,244 --> 00:29:48,954 - Mówiłaś serio? - Tak. 501 00:29:51,581 --> 00:29:53,750 A ja poproszę. Dzięki. 502 00:29:53,875 --> 00:29:56,461 Gratuluję. Zasłużyłaś. 503 00:29:56,586 --> 00:29:59,381 Dwadzieścia pięć tysięcy widzów! 504 00:29:59,506 --> 00:30:00,716 Zaczynam się bać. 505 00:30:00,841 --> 00:30:02,592 - Ava? - Wszystko dobrze? 506 00:30:05,137 --> 00:30:07,389 - Ja pierdzielę! - To ta karta! 507 00:30:08,015 --> 00:30:09,016 Jakim cudem? 508 00:30:09,766 --> 00:30:11,560 Dwójka kier! 509 00:30:21,570 --> 00:30:23,030 Co za miejsce! 510 00:30:23,530 --> 00:30:26,950 Michael, zadbajcie o naszych klientów 511 00:30:27,075 --> 00:30:29,161 i znajdźcie odpowiednie zajęcie dla Kayli i Randi. 512 00:30:29,286 --> 00:30:32,789 Zadbamy o wszystkich. A co do ciebie... 513 00:30:33,999 --> 00:30:38,712 nie wiem, czy kolejny biały może zostać kierownikiem. 514 00:30:39,671 --> 00:30:44,009 Ty to rozumiesz. Wierzysz w te woke kretynizmy 515 00:30:44,634 --> 00:30:48,347 Owszem i nie ma sprawy Daj mi tylko biurko. 516 00:30:49,598 --> 00:30:54,269 Mamy trochę inny pomysł. 517 00:30:55,479 --> 00:30:58,482 - To znaczy? - Spodoba ci się. 518 00:31:20,796 --> 00:31:23,340 Przyniosłem pocztę. Proszę. 519 00:31:28,720 --> 00:31:32,015 Dzień dobry. Cześć! 520 00:31:37,354 --> 00:31:40,982 DEBORAH VANCE WYPRZEDAJE MSG I WRACA DO LATITUDE 521 00:32:58,643 --> 00:33:00,645 Tekst polski: Olga Dowgird