1 00:00:13,096 --> 00:00:16,517 Jest przesłodka, Brian. Skąd pomysł na takie imię? 2 00:00:16,600 --> 00:00:17,893 Wielka Biała Droga. 3 00:00:17,976 --> 00:00:19,686 Nigdy cię nie rozumiem, 4 00:00:19,770 --> 00:00:22,814 - ale cieszy mnie twoje szczęście. - Jakie szczęście? 5 00:00:22,898 --> 00:00:24,733 Nie patrzcie na niego. 6 00:00:24,816 --> 00:00:26,693 Czeka, aż ktoś dopyta. 7 00:00:29,112 --> 00:00:33,283 Charlie wyjeżdża na trzy miesiące, a ja zostanę samodzielnym ojcem. 8 00:00:33,367 --> 00:00:36,078 - Nie musicie mnie podziwiać. - Nikt nie zamierzał. 9 00:00:36,662 --> 00:00:38,205 Spójrz na tę buźkę. 10 00:00:38,288 --> 00:00:39,289 Przepiękna. 11 00:00:39,373 --> 00:00:43,418 Nie musisz się dobrze uczyć ani rozwijać osobowości. Nic. 12 00:00:43,502 --> 00:00:45,629 Jest dużo mniejsza niż Jimmy. 13 00:00:45,712 --> 00:00:49,633 Miał tak wielką głowę, że kiedy obrócił się za szybko, 14 00:00:49,716 --> 00:00:51,009 przeważało go na bok. 15 00:00:51,677 --> 00:00:52,886 Zmieńcie temat. 16 00:00:53,470 --> 00:00:56,139 Ciesz się tym, Brian. Tak szybko dorastają. 17 00:00:56,223 --> 00:00:59,017 Nie wierzę, że ta tutaj jutro kończy liceum. 18 00:01:00,978 --> 00:01:03,313 On nadal udaje, że przyjdzie. 19 00:01:03,397 --> 00:01:05,649 Dorastałam z takim ojcem. 20 00:01:05,732 --> 00:01:07,943 Płytki, ale bardzo czarujący. 21 00:01:08,569 --> 00:01:13,240 Nie był bezpośrednio wredny, ale sprawiał, że czułam się jak gówno. 22 00:01:13,907 --> 00:01:14,992 Rozumiesz mnie. 23 00:01:16,285 --> 00:01:17,286 I to jak. 24 00:01:17,995 --> 00:01:20,581 - Miażdżysz mnie. - No. 25 00:01:20,664 --> 00:01:22,416 Zostawimy coś dla Sofi? 26 00:01:24,376 --> 00:01:25,586 Nie wyszło nam. 27 00:01:26,461 --> 00:01:27,462 O nie. 28 00:01:29,089 --> 00:01:30,090 Już dobrze? 29 00:01:32,050 --> 00:01:33,594 - Jeszcze nie. - Dobrze. 30 00:01:35,179 --> 00:01:37,514 Dobra, kto zacznie? 31 00:01:38,098 --> 00:01:39,766 Ja. Sean to kutafon. 32 00:01:40,434 --> 00:01:41,894 Szok, że się tu zjawił, 33 00:01:41,977 --> 00:01:44,646 zamiast ubiegać się o miejsce w lepszej grupie. 34 00:01:45,272 --> 00:01:48,525 Przyjąłem pracę w restauracji, więc zamykam szamochód. 35 00:01:48,609 --> 00:01:50,861 I porzuca mnie jak jebanego śmiecia. 36 00:01:50,944 --> 00:01:52,196 Cholera. 37 00:01:52,279 --> 00:01:54,615 Wyluzuj. To nie Potyczki Jerry’ego Springera. 38 00:01:55,449 --> 00:01:58,243 - A co to? - Zapomniałam, że jestem starsza. 39 00:01:58,327 --> 00:02:02,247 To był w zasadzie taki cyrk z chorymi psychicznie ludźmi, 40 00:02:02,331 --> 00:02:04,416 który oglądało się, leżąc z grypą. 41 00:02:04,499 --> 00:02:07,920 Toksyczny i pełen przemocy. Strasznie mi go brakuje. 42 00:02:08,002 --> 00:02:09,253 Jorge, 43 00:02:09,338 --> 00:02:13,759 jesteś zły, bo z twojej perspektywy Sean zachował się po śmieciarsku. 44 00:02:14,551 --> 00:02:17,095 Ale może to przegadamy i rozwiążemy? 45 00:02:17,179 --> 00:02:18,430 Mam pomysł jak. 46 00:02:18,514 --> 00:02:21,642 Dobra, chłopaki. Tak się nie rozwiązuje problemów. 47 00:02:21,725 --> 00:02:22,726 No weź. 48 00:02:23,644 --> 00:02:24,645 Pogadajmy. 49 00:02:25,187 --> 00:02:27,773 - Jeb się. - Nie rób tego. 50 00:02:41,245 --> 00:02:44,164 - Czemu to zawsze muszą być zęby? - Nie boli. 51 00:02:45,290 --> 00:02:46,542 Chyba stucny. 52 00:02:46,625 --> 00:02:48,418 Zrzekliście się praw do roszczeń? 53 00:02:50,420 --> 00:02:54,216 Wszystkie nasze dorosłe dzieci pod jednym dachem. 54 00:02:54,299 --> 00:02:56,718 Czuję taką wdzięczność. 55 00:02:56,802 --> 00:02:58,011 Jesteśmy bogaci 56 00:02:59,054 --> 00:03:02,140 w miłość i rodzinę. 57 00:03:02,224 --> 00:03:03,642 Czemu tak się wzruszył? 58 00:03:03,725 --> 00:03:06,645 Jest taki od operacji. 59 00:03:06,728 --> 00:03:08,522 Co mogę powiedzieć? 60 00:03:08,605 --> 00:03:10,148 Życie jest krótkie. 61 00:03:10,232 --> 00:03:14,570 Delektujmy się każdą chwilą. Matthew, czym się delektujesz? 62 00:03:14,653 --> 00:03:17,698 W zasadzie mój biznes nieźle się kręci. 63 00:03:17,781 --> 00:03:19,616 Stać mnie na wynajem mieszkania 64 00:03:19,700 --> 00:03:22,160 z moimi ziomkami, Finnem i Leo. 65 00:03:22,244 --> 00:03:23,370 I Jackiem. 66 00:03:23,453 --> 00:03:24,788 I czterema randomami. 67 00:03:24,872 --> 00:03:26,248 Ile macie pokoi? 68 00:03:26,331 --> 00:03:29,042 - Dwa. - Pożegnaj się z brandzlowaniem. 69 00:03:29,126 --> 00:03:30,836 Opracowaliśmy cały system. 70 00:03:30,919 --> 00:03:34,214 Brandzlowa rozpiska. Cudnie! Grunt to komunikacja. 71 00:03:34,298 --> 00:03:37,342 Na niej zbudowano społeczeństwa. 72 00:03:37,426 --> 00:03:38,552 - Alice. - No? 73 00:03:38,635 --> 00:03:42,681 Zbliża się ważne wydarzenie. Koniec szkoły. Jak się czujesz? 74 00:03:42,764 --> 00:03:43,765 Miejmy to za sobą. 75 00:03:44,725 --> 00:03:47,895 Nie wiem, czy wiecie, ale to nie były najlepsze lata. 76 00:03:47,978 --> 00:03:48,979 Żartujesz? 77 00:03:49,062 --> 00:03:51,899 Jesteś ładna, mądra, wszyscy cię lubią… 78 00:03:52,983 --> 00:03:53,984 Przez mamę. 79 00:03:54,067 --> 00:03:56,570 - Biedactwo bez matki. - Przestań. 80 00:03:56,653 --> 00:03:58,530 Ona nie ma matki. 81 00:03:58,614 --> 00:04:01,909 Ja bym się cieszyła, ale Connor nie chce usiąść obok mamy. 82 00:04:01,992 --> 00:04:04,328 Jest trochę… obłapialska. 83 00:04:04,411 --> 00:04:06,705 Myślała, że ukradłeś jej e-fajkę. 84 00:04:06,788 --> 00:04:08,624 Rozpięła mi rozporek. 85 00:04:08,707 --> 00:04:12,544 To normalne, że chce cię lepiej poznać. 86 00:04:12,628 --> 00:04:14,213 Weź się ogarnij. 87 00:04:14,296 --> 00:04:16,380 Spójrz na Willa, a nawet Matthew. 88 00:04:16,464 --> 00:04:17,798 Jesteś nowym Matthew. 89 00:04:18,382 --> 00:04:20,385 Twoje akcje polecą. 90 00:04:20,969 --> 00:04:22,513 Zamieszkaj z rodzicami. 91 00:04:22,596 --> 00:04:23,722 Will będzie ojcem. 92 00:04:23,805 --> 00:04:25,557 - Pogrzało cię? - Co? 93 00:04:25,641 --> 00:04:28,060 No weź, mówił nam to z zaufaniem. 94 00:04:28,143 --> 00:04:29,186 W zaufaniu. 95 00:04:29,269 --> 00:04:30,270 To powiedziałem. 96 00:04:31,188 --> 00:04:32,189 To ja pójdę. 97 00:04:33,190 --> 00:04:35,859 Serio muszę, ale i tak bym poszła. 98 00:04:39,446 --> 00:04:42,449 Ręka w górę, kto myślał, że to ja zaciążę pierwsza. 99 00:04:48,288 --> 00:04:49,957 Nie wierzę, że Paul wyjeżdża. 100 00:04:50,624 --> 00:04:52,501 Paul. Jak leci? 101 00:04:52,584 --> 00:04:54,253 Idę po batonika proteinowego. 102 00:04:54,336 --> 00:04:56,046 - Tak jest! - Dobrze wiedzieć. 103 00:04:56,630 --> 00:04:57,631 Odpieprz się. 104 00:04:57,714 --> 00:05:01,260 Nie wydaje się tak przybity jak ja. 105 00:05:01,343 --> 00:05:03,595 Będzie mi brakować zapachu starego zrzędy. 106 00:05:03,679 --> 00:05:05,973 Zróbmy muzeum z jego gabinetu. 107 00:05:06,056 --> 00:05:10,018 Wpuścimy wycieczki szkolne. Disney może zrobić jego animację. 108 00:05:10,102 --> 00:05:13,564 Będzie mówił: „Oto narzędzia”. 109 00:05:13,647 --> 00:05:17,693 Albo: „Szturchaj pingwina”. 110 00:05:18,777 --> 00:05:20,904 Hej. Paul ci nie powiedział? 111 00:05:21,864 --> 00:05:24,116 - O czym? - Okej. 112 00:05:25,325 --> 00:05:30,539 Paul tak jakby dał mi ten budynek, żebym otworzyła centrum leczenia traum. 113 00:05:31,373 --> 00:05:34,585 Ściśle mówiąc, wynajmuję go za dolara miesięcznie. 114 00:05:34,668 --> 00:05:39,798 Choć nie zapłacę, bo on nie ma Venmo, więc w zasadzie jest za darmo. 115 00:05:40,299 --> 00:05:43,343 Chyba że ściągnie Venmo. A nie ściągnie, więc za friko. 116 00:05:43,427 --> 00:05:45,095 - Dał ci cały budynek? - Tak. 117 00:05:46,013 --> 00:05:49,141 - To zajebiście. - Naprawdę? 118 00:05:49,224 --> 00:05:52,436 Obgadaliśmy to lata temu. Nie chcę prowadzić firmy. 119 00:05:52,519 --> 00:05:55,856 Zależy mi tylko na pacjentach, a ich mogę umawiać gdziekolwiek. 120 00:05:56,607 --> 00:05:58,066 W zasadzie już to robię. 121 00:05:58,650 --> 00:06:00,027 To twoje marzenie. 122 00:06:00,110 --> 00:06:02,654 To świetny nowy etap dla tego miejsca. 123 00:06:04,198 --> 00:06:08,535 Dziękuję, Jimmy. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. 124 00:06:08,619 --> 00:06:09,703 Wiele, wiele. 125 00:06:10,704 --> 00:06:14,124 - Ale zrobimy animację Paula? - Nie mamy wyjścia. 126 00:06:14,208 --> 00:06:19,087 „Czemu jestem lalką, Jimmy?” 127 00:06:20,005 --> 00:06:21,798 Tędy. Cześć, Paul. 128 00:06:22,799 --> 00:06:25,594 Nie wierzę, że to się dzieje. Mam własny wieloświat. 129 00:06:25,677 --> 00:06:29,014 - Wesoły dziadku, poznaj dziadka marudę. - Który to który? 130 00:06:29,097 --> 00:06:30,724 - Wiesz. - Nie ma różnicy. 131 00:06:31,308 --> 00:06:33,101 - Randy. - Paul. 132 00:06:34,436 --> 00:06:37,814 - Dzięki. - Mówiłam mu, jak bardzo mnie wspierałeś, 133 00:06:37,898 --> 00:06:40,317 więc chciałam, żebyście się poznali. 134 00:06:41,693 --> 00:06:43,195 - Idę po tatę. - Okej. 135 00:06:46,073 --> 00:06:47,741 - Super dzieciak. - Najlepszy. 136 00:06:47,824 --> 00:06:51,245 Spotykałeś się z nią w parku w zamian za słodycze? 137 00:06:51,328 --> 00:06:52,871 Brzmi obleśniej, niż było. 138 00:06:55,415 --> 00:06:58,502 Muszę powiedzieć, że bardzo doceniam, 139 00:06:59,002 --> 00:07:01,129 że wspierałeś ją po śmierci Tii. 140 00:07:01,213 --> 00:07:04,967 Chciałbym móc bywać tu częściej. 141 00:07:05,050 --> 00:07:07,970 Tobie też było ciężko. 142 00:07:08,804 --> 00:07:12,808 Nie każdy wie, jak postępować z ludźmi pogrążonymi w żałobie. 143 00:07:16,270 --> 00:07:20,107 Jest jak jest, prawda? 144 00:07:20,691 --> 00:07:24,570 - Jeśli czujesz się nieswojo, zmień temat. - Dzięki za wskazówkę. 145 00:07:25,988 --> 00:07:27,614 - Grasz na gitarze? - Nie. 146 00:07:27,698 --> 00:07:29,783 Dobra. Zero do jednego. 147 00:07:30,367 --> 00:07:33,745 Ładnie tu. Nie wiedziałem, że pogaduszki są takie dochodowe. 148 00:07:33,829 --> 00:07:35,330 Jimmy musi być w to dobry. 149 00:07:35,414 --> 00:07:36,874 Ma to po mamie. 150 00:07:37,457 --> 00:07:39,793 Ona też była uczuciową ględą. 151 00:07:42,796 --> 00:07:45,257 Twój syn jest świetnym terapeutą. 152 00:07:46,175 --> 00:07:47,259 Miło słyszeć. 153 00:07:49,386 --> 00:07:51,763 - Macie batoniki. - Chcesz jednego? 154 00:07:51,847 --> 00:07:53,056 - Nie. - Parzcie. 155 00:07:53,140 --> 00:07:55,642 A tak mi dawało lotniskową wodą kolońską. 156 00:07:56,351 --> 00:07:58,562 - Dziadzio Randzio. - Gaby. 157 00:07:58,645 --> 00:08:01,106 - Mój kubek gorącej czekolady. - A jak. 158 00:08:01,190 --> 00:08:02,858 Ja oberwałem za czekoladę. 159 00:08:02,941 --> 00:08:06,528 - Lubię, jak starsi nazywają mnie gorącą. - Pieprzenie. 160 00:08:32,095 --> 00:08:36,975 TERAPIA BEZ TRZYMANKI 161 00:08:43,690 --> 00:08:49,238 Nie pamiętam ani jednego przypadku, kiedy nawiązałem z ojcem emocjonalną więź. 162 00:08:49,821 --> 00:08:51,990 Mój ojciec raz się spił, 163 00:08:52,991 --> 00:08:54,618 obudził mnie w środku nocy, 164 00:08:55,118 --> 00:08:58,121 zamknął w piwnicy i powiedział, że puści dom z dymem. 165 00:08:58,205 --> 00:09:00,582 - Wygrałeś w złych ojców. - Dziękuję. 166 00:09:01,375 --> 00:09:04,419 - Alice bardzo go lubi. - Tak. 167 00:09:04,503 --> 00:09:08,298 Nie zdaje sobie sprawy, że ją wystawi, tak jak wystawiał mnie. 168 00:09:08,382 --> 00:09:10,217 Rozmawiałeś z nim o tym? 169 00:09:11,510 --> 00:09:14,555 Nie możesz się wściekać, że ktoś się nie zmienił, 170 00:09:14,638 --> 00:09:17,224 jeśli nie miałeś odwagi go skonfrontować. 171 00:09:17,891 --> 00:09:22,020 - Ale po co, skoro on się nie zmieni? - Rzadko to robią. 172 00:09:22,104 --> 00:09:24,857 Ale wtedy masz prawo być wściekły i mu nawrzucać. 173 00:09:25,440 --> 00:09:27,985 Tyle razy cisnęło mi się to na usta. 174 00:09:29,945 --> 00:09:31,864 - Jestem tchórzem? - Tak. 175 00:09:32,865 --> 00:09:33,866 Słuchaj, 176 00:09:34,825 --> 00:09:36,326 znasz moje zdanie. 177 00:09:36,952 --> 00:09:39,037 Nie robisz tego, żeby się zmienił. 178 00:09:39,121 --> 00:09:41,874 Robisz to, żeby ulżyć sobie. 179 00:09:42,416 --> 00:09:43,792 To spory ciężar, 180 00:09:43,876 --> 00:09:47,921 a takie toksyczne szambo prędzej czy później wybija. 181 00:09:48,505 --> 00:09:50,591 Na moim zakończeniu też nie był. 182 00:09:51,341 --> 00:09:54,511 Mój ojciec kazał mi oddać psu, który mnie ugryzł. 183 00:09:55,095 --> 00:09:56,680 To wyjaśnia twoje „woof”. 184 00:09:58,724 --> 00:10:02,728 Przegadaliśmy wszystko i planujemy zatrzymać dziecko. 185 00:10:04,021 --> 00:10:07,733 Czy wy w ogóle jesteście ze sobą na poważnie? 186 00:10:07,816 --> 00:10:09,526 Tak na zawsze? 187 00:10:09,610 --> 00:10:12,821 Tak oficjalnie to nie, ale trzyma u mnie maść na egzemę. 188 00:10:12,905 --> 00:10:15,157 Tak. Trzymam. 189 00:10:15,240 --> 00:10:18,660 Nawet nie byłaś jeszcze u nas na kawie i kibelku. 190 00:10:18,744 --> 00:10:20,871 Nie wiem, co to oznacza. 191 00:10:20,954 --> 00:10:23,290 Tutaj to symbol pełnej akceptacji. 192 00:10:23,373 --> 00:10:25,459 Ja ciągle wpadam na KK. 193 00:10:25,542 --> 00:10:26,710 KK. Podoba mi się. 194 00:10:26,793 --> 00:10:28,086 - Summer. - Tak? 195 00:10:28,170 --> 00:10:32,591 Może zabierzesz Connora do domu, żeby przywykł do twojej mamy? 196 00:10:32,674 --> 00:10:35,385 Dobry pomysł. Powinna już kontaktować. 197 00:10:38,430 --> 00:10:39,598 Powinnaś mnie chronić. 198 00:10:41,058 --> 00:10:44,186 Jak do tego doszło? Nie zabezpieczaliście się? 199 00:10:44,269 --> 00:10:45,270 Zabezpieczaliśmy. 200 00:10:45,771 --> 00:10:47,189 Ale nie zadziałało. 201 00:10:47,272 --> 00:10:48,982 No wiesz co? 202 00:10:49,066 --> 00:10:52,152 A ja odstawiłam tabletkę, bo wpływała na mój nastrój. 203 00:10:52,236 --> 00:10:54,112 Robiłam się megawredna. 204 00:10:54,196 --> 00:10:55,697 Dziecko to spotęguje. 205 00:10:56,198 --> 00:10:58,784 Twoje sutki będą całe w strupach. 206 00:10:58,867 --> 00:10:59,910 I twarde. 207 00:10:59,993 --> 00:11:01,662 I ohydne przez rok. 208 00:11:01,745 --> 00:11:02,996 Jak kamienie. 209 00:11:03,080 --> 00:11:04,164 Moje też? 210 00:11:05,123 --> 00:11:06,124 Tylko jej. 211 00:11:06,708 --> 00:11:07,709 No wiesz… 212 00:11:07,793 --> 00:11:10,254 Jak utrzymacie to dziecko? 213 00:11:10,838 --> 00:11:13,382 Agenci sportowi dobrze zarabiają. 214 00:11:13,465 --> 00:11:17,052 Ale ty rozsyłasz korespondencję, póki nie zastąpi cię SI. 215 00:11:17,135 --> 00:11:19,930 Ja mogę kręcić MomToki. Spłyną współprace. 216 00:11:20,013 --> 00:11:21,807 Wielu ludzi tak zarabia. 217 00:11:21,890 --> 00:11:24,643 - Póki SI was nie zastąpi. - Przestań mówić SI. 218 00:11:24,726 --> 00:11:26,436 To zagrożenie egzystencjalne. 219 00:11:27,271 --> 00:11:30,315 Chcę, żebyście zrozumieli, jakie to będzie trudne. 220 00:11:30,399 --> 00:11:32,901 - Już sam poród. - O to się nie martwię, 221 00:11:32,985 --> 00:11:36,697 bo planuję poród domowy w wodzie i bez znieczulenia. 222 00:11:38,407 --> 00:11:39,575 Licz. 223 00:11:39,658 --> 00:11:40,659 Raz. 224 00:11:41,702 --> 00:11:42,744 Dwa. 225 00:11:42,828 --> 00:11:44,746 Do ilu będzie liczyć? 226 00:11:44,830 --> 00:11:47,875 - Za poród wodny pewnie do stu. - Pięć. 227 00:11:47,958 --> 00:11:51,628 Dzięki, że zachowaliście spokój. Wiem, że się porobiło. 228 00:11:52,337 --> 00:11:55,048 No, idealnie nie jest. 229 00:11:55,674 --> 00:11:58,427 Ale cię kochamy i przejdziemy przez to. 230 00:11:59,678 --> 00:12:01,096 - Nie ma za co. - Dzięki. 231 00:12:01,180 --> 00:12:02,598 - Kocham cię. - A ja ciebie. 232 00:12:04,391 --> 00:12:06,185 Trzymajcie się. Kocham cię. 233 00:12:06,268 --> 00:12:08,312 - Bezpiecznej drogi. - O Boże. 234 00:12:14,526 --> 00:12:18,447 - Będziemy mieli dziecko. - Będziemy młodymi dziadkami. 235 00:12:18,530 --> 00:12:22,367 Borze zielony, wszyscy będą myśleli, że jestem jego matką. 236 00:12:24,411 --> 00:12:25,412 Zgódź się. 237 00:12:25,954 --> 00:12:27,247 Tak, wszyscy. 238 00:12:27,331 --> 00:12:28,540 Wszyściusieńcy. 239 00:12:29,750 --> 00:12:32,461 - Trzeba podzwonić. - Kupię rękawicę bejsbolową. 240 00:12:33,086 --> 00:12:35,214 Dresik! 241 00:12:36,548 --> 00:12:38,383 Moja siłka stała się zbyt gejowska. 242 00:12:38,467 --> 00:12:43,138 Mają nowe zajęcia Dupcia Garland: robisz przysiady do piosenek Judy Garland. 243 00:12:43,222 --> 00:12:44,473 Durnota. 244 00:12:44,556 --> 00:12:47,267 W trakcie można pić. Dobra, przekonali mnie. 245 00:12:47,351 --> 00:12:51,313 Mój instruktor pilatesu świeci gołym tyłkiem na Instagramie. 246 00:12:51,396 --> 00:12:53,690 - Mówimy o mnie, Kellie. - Przepraszam. 247 00:12:55,025 --> 00:12:56,235 Przeprosiłam. 248 00:12:57,194 --> 00:12:59,571 - Chcesz jego konto? - Kojarz szybciej. 249 00:12:59,655 --> 00:13:00,906 - Hej. - Cześć. 250 00:13:00,989 --> 00:13:02,824 Tatuś ma dobre wieści. 251 00:13:02,908 --> 00:13:06,161 Klepnęli mój wniosek o rodzinne zakwaterowanie w Tennessee. 252 00:13:06,245 --> 00:13:08,580 Możemy pojechać tam razem. 253 00:13:08,664 --> 00:13:11,583 Nie muszę was zostawiać na trzy miesiące. 254 00:13:12,084 --> 00:13:14,545 Przykro mi, nie mogę wyjechać na tak długo. 255 00:13:15,170 --> 00:13:17,005 Ja też mam pracę, wiesz? 256 00:13:19,800 --> 00:13:22,219 - Nie możesz pracować zdalnie? - Mogę. 257 00:13:22,302 --> 00:13:26,473 Od miesięcy nie byłem w biurze. Mogli je przenieść, ale łyso teraz pytać. 258 00:13:26,557 --> 00:13:28,517 Czemu nie chcesz jechać? 259 00:13:28,600 --> 00:13:30,227 To fajna przygoda. 260 00:13:30,310 --> 00:13:32,813 Elvis jest stamtąd. Mają grilla. 261 00:13:32,896 --> 00:13:35,148 I inne zawłaszczenia kulturowe. 262 00:13:35,691 --> 00:13:37,860 Zawłaszczyliśmy sobie grilla? 263 00:13:37,943 --> 00:13:39,152 - Jasne. - Słabo. 264 00:13:39,236 --> 00:13:41,363 Życie jest krótkie. 265 00:13:41,446 --> 00:13:44,116 O Boże, skończ z tym krótkim życiem. 266 00:13:44,199 --> 00:13:45,826 Nie chcę jechać do Tennessee. 267 00:13:45,909 --> 00:13:48,078 Zbyt wilgotno. Daleko. 268 00:13:48,161 --> 00:13:49,496 I wiecie, że Memphis 269 00:13:49,580 --> 00:13:51,748 - to stolica morderstw? - Serio? 270 00:13:51,832 --> 00:13:56,044 Nie wiem, ale nie chcę się przekonać. I gdzie kupię ciuchy? W Walmarcie? 271 00:13:57,629 --> 00:13:59,840 Co ty mi tu machasz? To nie z Walmartu. 272 00:13:59,923 --> 00:14:01,675 - Nie? - Jak dobrze. 273 00:14:01,758 --> 00:14:04,178 Brian przegina w odstawianiu Briana. 274 00:14:04,261 --> 00:14:06,221 Przybiegłem tu ze stypy wujka. 275 00:14:06,305 --> 00:14:08,098 Mówiliście, że to coś pilnego. 276 00:14:08,182 --> 00:14:11,143 - Nie. - Kurczę, przepraszam. 277 00:14:11,226 --> 00:14:13,896 Jaja sobie robię, bo byliście jacyś dziwni. 278 00:14:13,979 --> 00:14:16,440 - Co jest? - Już ci mówię. 279 00:14:16,523 --> 00:14:19,484 Matthew ma pracę na pełen etat i… 280 00:14:20,360 --> 00:14:21,486 się stąd wyprowadza. 281 00:14:22,237 --> 00:14:25,282 Rany, nieźle. Nie sądziłem, że mu się uda. 282 00:14:26,200 --> 00:14:27,409 Ja też nie. 283 00:14:27,492 --> 00:14:30,537 Renowacja nie jest jeszcze skończona. 284 00:14:30,621 --> 00:14:33,624 Ktoś musi poprawić parę rzeczy po Matthew. 285 00:14:33,707 --> 00:14:36,627 Na przykład kran przykręcony do góry nogami. 286 00:14:36,710 --> 00:14:38,712 - Ale woda leci. - Teraz to bidet. 287 00:14:38,795 --> 00:14:41,798 Potrzebuję kogoś, kto będzie nadzorował naprawy. 288 00:14:41,882 --> 00:14:46,094 Jeśli to zrobisz, możesz tu mieszkać za darmo. 289 00:14:46,178 --> 00:14:48,847 I kto wie? Może jak będzie gotowe na sprzedaż, 290 00:14:48,931 --> 00:14:50,766 ty będziesz gotowy je kupić. 291 00:14:50,849 --> 00:14:54,603 - Dzięki swojej wypasionej pracy. - Stary. 292 00:14:54,686 --> 00:14:58,065 Wcześniej nie byłeś gotowy i to… 293 00:14:58,565 --> 00:15:00,859 w porządku, jeśli nadal nie jesteś. 294 00:15:02,402 --> 00:15:05,447 Ale wiedz, że robiłbyś to też dla mnie. 295 00:15:06,907 --> 00:15:10,911 Rozmyślałem sporo o życiu i tym, kim chcę być. 296 00:15:10,994 --> 00:15:16,667 A chcę być kimś, kto wspiera i pomaga ludziom, których kocha. 297 00:15:17,543 --> 00:15:18,836 Kurde mol, D-Tron. 298 00:15:18,919 --> 00:15:22,214 Chciałem tylko zgarnąć zasługi, a teraz się wkręciłem. 299 00:15:24,132 --> 00:15:25,384 - Dobra. - Tak jest! 300 00:15:25,467 --> 00:15:27,010 Chodź do papy. 301 00:15:29,429 --> 00:15:31,098 - Kocham cię. - A ja ciebie. 302 00:15:31,181 --> 00:15:32,474 - Dzięki. - Nie ma za co. 303 00:15:32,558 --> 00:15:34,226 - Nie, Brian. - Wystarczy. 304 00:15:34,309 --> 00:15:35,561 Mówił do mnie. 305 00:15:37,229 --> 00:15:38,814 Dwadzieścia trzy z 25. 306 00:15:38,897 --> 00:15:43,694 - Walisz, jakby ci za skórę zalazła. - Wysyłam ją w zaświaty. Twoja kolej. 307 00:15:45,362 --> 00:15:49,950 - To był świetny pomysł. - Nie spędziliśmy czasu tylko we dwóch. 308 00:15:51,952 --> 00:15:53,996 Dobra, zadzwoń do NASA. 309 00:15:54,079 --> 00:15:56,248 - Wyślę ją na orbitę. - Okej. 310 00:15:58,166 --> 00:15:59,209 No weź, Jimbo. 311 00:15:59,293 --> 00:16:02,963 W Małej Lidze odbijałeś szybsze. Pamiętaj, czego cię uczyłem. 312 00:16:03,463 --> 00:16:06,800 Wyobraź sobie, że piłka to ktoś, kto gra ci na nerwach. 313 00:16:12,472 --> 00:16:14,057 Aż się zakurzyło! 314 00:16:14,141 --> 00:16:16,935 Jak w ’89, kiedy wygrałeś Badgersom mistrzostwo. 315 00:16:17,019 --> 00:16:19,646 - Podobało ci się, co? - No pewnie. 316 00:16:19,730 --> 00:16:22,107 Jedno z tych kluczowych wspomnień. 317 00:16:25,652 --> 00:16:29,031 Zakończenie szkoły będzie takim wspomnieniem dla Alice. 318 00:16:29,114 --> 00:16:31,450 Daj spokój. Znowu do tego wracamy? 319 00:16:31,533 --> 00:16:35,996 Nie spędziliśmy fajnie tych kilku dni? Jest zachwycona autem. 320 00:16:36,079 --> 00:16:37,581 To wspaniałe, 321 00:16:38,373 --> 00:16:39,458 jak szczodry, 322 00:16:40,125 --> 00:16:43,712 ciepły i wesoły potrafisz być, gdy do nas przyjeżdżasz. 323 00:16:44,463 --> 00:16:47,674 Ale jednocześnie zawsze masz już jedną stopę za drzwiami. 324 00:16:47,758 --> 00:16:49,593 Dla dziecka to bardzo mylące. 325 00:16:50,719 --> 00:16:54,890 Myśli przez to, że nie jest dla ciebie tak ważne, jak ty dla niego. 326 00:16:56,058 --> 00:16:58,435 Okazyjna zabawa to dla niej za mało. 327 00:17:01,146 --> 00:17:02,481 To za mało dla mnie. 328 00:17:03,440 --> 00:17:09,404 Jimmy, to twoja mama miała dryg do tej wydelikaconej strony rodzicielstwa. 329 00:17:09,488 --> 00:17:12,074 - Robiłem, co mogłem. - Wiem. 330 00:17:12,156 --> 00:17:13,825 Naprawdę to rozumiem. 331 00:17:14,409 --> 00:17:17,829 Uważasz, że Alice nie przejmie się tym, że ją olejesz. 332 00:17:18,454 --> 00:17:20,332 Ale wiesz, co mi powiedziała? 333 00:17:20,415 --> 00:17:24,419 „Tak się cieszę, że będziemy wszyscy razem”. 334 00:17:26,588 --> 00:17:27,673 Bo ona ma 335 00:17:29,591 --> 00:17:30,759 tylko nas. 336 00:17:34,263 --> 00:17:36,807 Czego ty ode mnie oczekujesz? 337 00:17:37,391 --> 00:17:39,059 Odwołaj wyjazd na ryby. 338 00:17:40,018 --> 00:17:41,478 Przyjdź na zakończenie. 339 00:17:44,314 --> 00:17:45,983 Nie jestem taki, Jimmy. 340 00:17:47,025 --> 00:17:50,487 I nie wyobrażasz sobie, jak nie chcę kontynuować tej rozmowy, 341 00:17:50,571 --> 00:17:54,074 więc jeśli jest coś jeszcze, wyrzuć to z siebie. 342 00:17:59,371 --> 00:18:00,372 To wszystko. 343 00:18:01,915 --> 00:18:02,916 Dobrze. 344 00:18:03,917 --> 00:18:05,502 Mają tu lody z automatu. 345 00:18:05,586 --> 00:18:07,045 Chodź, postawię ci. 346 00:18:18,182 --> 00:18:19,725 Będziemy mieli dziecko! 347 00:18:19,808 --> 00:18:21,185 Cieszę się z wami, 348 00:18:21,268 --> 00:18:24,855 waszym nieżonatym synem i jego aspirującą insta-mamą. 349 00:18:24,938 --> 00:18:25,981 Dziękuję. 350 00:18:26,064 --> 00:18:27,733 Jest tyle do zrobienia. 351 00:18:27,816 --> 00:18:32,863 Pokój Willa przerobimy na pokój dziecka, bo przecież będzie tu cały czas. 352 00:18:32,946 --> 00:18:37,409 Muszę znaleźć Payton nowego lekarza i plan porodu pozbawiony słowa „wanna”. 353 00:18:37,492 --> 00:18:41,496 Wiem, że jesteś podekscytowana, ale czy nie jest na to za wcześnie? 354 00:18:42,456 --> 00:18:44,541 Oni błądzą we mgle. 355 00:18:44,625 --> 00:18:48,879 To dziecko będzie nasze przez pięć lat. Dziesięć, jak nam się poszczęści. 356 00:18:48,962 --> 00:18:49,963 - Pewnie 20. - Oby. 357 00:18:51,882 --> 00:18:54,468 Charlie męczy mnie o Tennessee. 358 00:18:54,968 --> 00:18:59,932 Wysyła mi smutne emotki i siebie, jak robi smutne emotki. 359 00:19:00,015 --> 00:19:02,100 - Cudne. - To nie jest śmieszne. 360 00:19:02,184 --> 00:19:04,353 - To nie jest śmieszne. - To sztuka. 361 00:19:04,436 --> 00:19:06,730 Mam prawo nie chcieć tam jechać. 362 00:19:06,813 --> 00:19:10,192 Może przestanie, jeśli powiesz mu prawdę. 363 00:19:10,275 --> 00:19:11,610 Co naprawdę czujesz. 364 00:19:11,693 --> 00:19:14,905 Zgadzam się z Gaby, że warto mówić szczerze. 365 00:19:14,988 --> 00:19:16,240 Tak jest. 366 00:19:16,323 --> 00:19:19,326 - To geniuszka. - Nie chcę wychowywać dziecka Willa. 367 00:19:19,993 --> 00:19:21,620 - Kretynka. - Popisałaś się. 368 00:19:21,703 --> 00:19:24,581 Zluzuj. Nie boję się was. 369 00:19:25,082 --> 00:19:27,125 Cieszyłeś się na bycie dziadkiem. 370 00:19:27,209 --> 00:19:29,211 No tak, ale takim normalnym. 371 00:19:29,294 --> 00:19:32,297 Widujesz je w weekendy i święta, karmisz słodyczami, 372 00:19:32,381 --> 00:19:35,592 a potem wmawiasz rodzicom, że ADHD to wymysł. 373 00:19:35,676 --> 00:19:37,177 - To nie wymysł. - Wymysł. 374 00:19:37,261 --> 00:19:38,262 Co? 375 00:19:38,345 --> 00:19:41,890 Wiem, że wszyscy mają dość tego mojego „życie jest krótkie”, 376 00:19:42,391 --> 00:19:43,392 ale to prawda. 377 00:19:43,475 --> 00:19:45,435 Nie chcę być 90-latkiem, 378 00:19:45,519 --> 00:19:48,480 który siedzi w bujanym fotelu z bujną czupryną, 379 00:19:48,564 --> 00:19:50,232 żałując, że nie poszalał. 380 00:19:50,816 --> 00:19:55,112 Chcę polecieć do innej strefy czasowej, żeby jak tam dotrę, było wczoraj. 381 00:19:55,863 --> 00:20:00,033 Chcę polecieć do Wietnamu. Spróbować owocu, który pachnie tyłkiem. 382 00:20:00,117 --> 00:20:02,119 - A może spróbuj tyłka? - Przereklamowane. 383 00:20:02,202 --> 00:20:03,912 Może źle trafiłeś. 384 00:20:03,996 --> 00:20:05,914 Chodzi mi po prostu o to, 385 00:20:05,998 --> 00:20:09,835 żeby reszta mojego życia była pełna przygód. 386 00:20:09,918 --> 00:20:14,298 Moja przygoda nie przewiduje jedzenia dupnych owoców, 387 00:20:14,381 --> 00:20:15,549 ale śmiało. 388 00:20:15,632 --> 00:20:19,052 Nigdy nie stanę na drodze tego, co cię uszczęśliwia. 389 00:20:19,136 --> 00:20:20,470 Nie chcę jechać sam. 390 00:20:21,388 --> 00:20:22,514 Chcę jechać z tobą. 391 00:20:22,598 --> 00:20:25,225 Ale to nie moja bajka. 392 00:20:25,309 --> 00:20:28,562 Zapytaj Matthew, on z tobą poleci. Albo Connor. 393 00:20:28,645 --> 00:20:30,981 - Mogę brzoskwinię? - Proszę, dziewuszko. 394 00:20:31,064 --> 00:20:32,566 Summer z tobą poleci. 395 00:20:33,358 --> 00:20:34,818 Nie wezmę jej do Wietnamu. 396 00:20:34,902 --> 00:20:36,987 Nie wiedziałam, że jest taka opcja. 397 00:20:37,070 --> 00:20:39,489 Jakby co, to z wielką chęcią. 398 00:20:40,073 --> 00:20:41,950 Skarbie. 399 00:20:42,701 --> 00:20:43,702 Dzięki wielkie. 400 00:20:45,245 --> 00:20:47,915 Widzisz? I właśnie dlatego kłamiemy. 401 00:20:47,998 --> 00:20:50,292 - Wszystko rozumiesz na opak. - Co? 402 00:20:52,085 --> 00:20:53,545 Zrobiłeś nocną owsiankę. 403 00:20:53,629 --> 00:20:56,048 - Jasne, uwielbiasz ją. - Te wspomnienia. 404 00:20:56,131 --> 00:20:58,133 Wczoraj testowałem z wodą. 405 00:20:58,217 --> 00:21:00,135 Wyszła obrzydliwa. 406 00:21:00,219 --> 00:21:04,056 Tym razem użyłem mleczka kokosowego i to chyba klucz do sukcesu. 407 00:21:09,478 --> 00:21:12,272 - Jak ci to mogło smakować? - To był mroczny czas. 408 00:21:15,150 --> 00:21:16,151 Co to za torba? 409 00:21:16,235 --> 00:21:18,654 Przykro mi, coś mi wypadło. 410 00:21:18,737 --> 00:21:21,031 Kumpel zaprosił mnie na ryby. 411 00:21:21,114 --> 00:21:24,952 Przykro mi, że przegapię ceremonię, ale jestem z ciebie taki dumny. 412 00:21:25,619 --> 00:21:27,371 Spoko, to same nudy. 413 00:21:27,454 --> 00:21:28,747 Wolałabym iść na ryby. 414 00:21:28,830 --> 00:21:31,375 Nie, czekaj. Musiałabym jej dotknąć 415 00:21:31,458 --> 00:21:33,126 - i czy ona by umarła? - Tak. 416 00:21:33,210 --> 00:21:34,253 To nie. 417 00:21:34,336 --> 00:21:36,380 Przynieś dumę ojcu. 418 00:21:36,463 --> 00:21:38,799 Pójdę się przebrać i wezmę togę. 419 00:21:38,882 --> 00:21:40,551 - Poczekasz w aucie? - Jasne. 420 00:21:41,051 --> 00:21:42,344 - Pa, dziadku. - Cześć. 421 00:21:42,427 --> 00:21:44,304 - Kocham cię. - Ja ciebie też. 422 00:21:45,305 --> 00:21:47,391 - Powodzenia. - Dzięki. 423 00:21:49,017 --> 00:21:51,603 Widzisz? Mówiłem, że zrozumie. 424 00:21:52,521 --> 00:21:55,524 Nie wszyscy są tak wrażliwi jak ty. 425 00:21:57,484 --> 00:21:59,236 Dzięki za gościnę. Na razie. 426 00:22:07,160 --> 00:22:10,247 Po przeprowadzce za tobą będę tęsknił najbardziej. 427 00:22:11,039 --> 00:22:12,791 Mówisz o mnie czy o kanapce? 428 00:22:13,375 --> 00:22:14,543 Nie chcesz wiedzieć. 429 00:22:14,626 --> 00:22:18,213 Uwazaj, co mu mówis, bo jesce zarobis piąchę. 430 00:22:18,297 --> 00:22:21,925 Celowo nie wstawi sobie zęba, żeby mnie dobijać. 431 00:22:22,009 --> 00:22:23,927 Jakbym pracował z Kaczorem Daffym. 432 00:22:25,179 --> 00:22:26,555 Uwielbiam Daffy’ego. 433 00:22:27,139 --> 00:22:30,392 Jest taki wściekły, ale nie mnie naprawiać jego życie. 434 00:22:30,475 --> 00:22:32,311 - Co myślisz? - Jesteś dość mądry, 435 00:22:32,394 --> 00:22:34,396 żeby rozwiązać to samemu. 436 00:22:35,689 --> 00:22:38,942 Dobra, mistrzu Miyagi. Tak zrobię. 437 00:22:40,194 --> 00:22:42,237 Wyjeżdżamy z samego rana. 438 00:22:42,321 --> 00:22:43,739 Odzywaj się. 439 00:22:43,822 --> 00:22:46,742 Zadzwoń i powiedz, kim jest ten Miyagi. 440 00:22:48,577 --> 00:22:49,870 - Poczekaj. - Co? 441 00:22:50,621 --> 00:22:52,915 Myślałeś, że puszczę cię bez przytulasa? 442 00:22:52,998 --> 00:22:54,583 Przytuliłem cię po sesji. 443 00:22:54,666 --> 00:22:57,544 Wtedy przytulał terapeuta, a teraz przyjaciel. 444 00:22:57,628 --> 00:23:00,214 - Nie bądź przykutasem. - Dobra. 445 00:23:05,761 --> 00:23:06,929 Dobra. 446 00:23:07,012 --> 00:23:08,013 Mamy to. 447 00:23:08,096 --> 00:23:09,640 Jezu. To niedorzeczne. 448 00:23:09,723 --> 00:23:11,350 Cysta słodyc. 449 00:23:12,184 --> 00:23:13,936 Wstaw se, kurwa, zęba. 450 00:23:17,105 --> 00:23:19,650 WITAMY LICEUM CROWN VALLEY 451 00:23:22,694 --> 00:23:24,655 - Gotowa? - Stresuję się. 452 00:23:25,239 --> 00:23:26,573 Ja też. 453 00:23:27,449 --> 00:23:28,742 A muszę tylko siedzieć. 454 00:23:30,369 --> 00:23:32,162 Zanim tam pójdziemy… 455 00:23:32,788 --> 00:23:33,789 twoja mama… 456 00:23:33,872 --> 00:23:34,873 Wiem. 457 00:23:36,500 --> 00:23:37,626 - Kocha… - Wiem. 458 00:23:44,758 --> 00:23:45,759 Co poradzisz? 459 00:23:49,179 --> 00:23:50,180 Co poradzisz? 460 00:23:55,602 --> 00:23:57,062 Och, córciu. 461 00:24:00,816 --> 00:24:03,318 Wszyscy będą się na nas gapić z uwagi na mamę, 462 00:24:03,402 --> 00:24:06,405 więc rozklejmy się teraz, dobrze? 463 00:24:06,488 --> 00:24:10,117 Tam będziemy się uśmiechać i wskazywać na siebie 464 00:24:10,200 --> 00:24:11,618 - wyluzowani. - Jasne. 465 00:24:16,874 --> 00:24:18,000 Co to? 466 00:24:18,083 --> 00:24:21,044 Kartonowa mała ty, ale nie wiem, skąd się tu wzięła. 467 00:24:21,128 --> 00:24:23,672 - Nie ma mowy. - Proszę. Byłaś taka urocza. 468 00:24:23,755 --> 00:24:27,092 Mówię poważnie. Jeśli to podniesiesz, nigdy ci nie wybaczę. 469 00:24:27,885 --> 00:24:29,011 Dobrze. 470 00:24:31,388 --> 00:24:34,016 - Kocham cię. - Ja ciebie bardziej. Chodźmy. 471 00:24:34,099 --> 00:24:35,559 Kyle Lacey. 472 00:24:36,643 --> 00:24:38,061 Alice Laird. 473 00:24:39,146 --> 00:24:40,939 Winnifred Lutke. 474 00:24:44,651 --> 00:24:46,320 Kenneth Martin. 475 00:24:49,406 --> 00:24:50,532 Nieźle, co nie? 476 00:24:51,617 --> 00:24:54,494 Barek ze zlewem, klima 477 00:24:54,578 --> 00:24:58,415 i w przeciwieństwie do domku, jest tu kilka oddzielnych pokoi. 478 00:24:58,498 --> 00:25:02,002 Serio mnie tu sciągnąłes, zeby się pochwalić wypasioną chatą? 479 00:25:02,085 --> 00:25:03,086 Tak. 480 00:25:03,962 --> 00:25:07,341 Ale to nasza wypasiona chata. 481 00:25:07,424 --> 00:25:08,675 Wprowadź się. 482 00:25:09,384 --> 00:25:11,094 Za darmo, bez haczyków. 483 00:25:11,720 --> 00:25:13,555 Póki nie staniesz na nogi. 484 00:25:14,431 --> 00:25:17,684 Dobra, jest jeden haczyk, bo biorę większy pokój. 485 00:25:19,061 --> 00:25:22,314 W życiu nie zaszedłbym tak daleko bez ciebie. 486 00:25:23,148 --> 00:25:25,901 - Co ty na to? - Powaznie? 487 00:25:26,485 --> 00:25:27,903 A wyglądam, jakbym żartował? 488 00:25:29,029 --> 00:25:30,364 Dobra. 489 00:25:30,447 --> 00:25:31,448 No i gitara. 490 00:25:33,659 --> 00:25:35,244 - Sean… - Hej. 491 00:25:35,327 --> 00:25:38,247 - Nie rycz mi tu. - Zawiezies mnie do dentysty? 492 00:25:38,330 --> 00:25:40,457 Cały dzień czekałem na te słowa. 493 00:25:41,708 --> 00:25:42,876 Chodźmy cię naprawić. 494 00:25:44,253 --> 00:25:45,712 GRATULACJE, ALICE KOCHAMY CIĘ! 495 00:25:45,796 --> 00:25:49,299 Mam współlokatora, więc żegnaj gabinecie, siłko lub ptaszarnio. 496 00:25:49,383 --> 00:25:51,927 - Że co? - Chciałem kupić sobie ptaka. 497 00:25:52,010 --> 00:25:55,013 Teraz jesteś bez ptaka, a Marisol nie może chodzić nago. 498 00:25:55,097 --> 00:25:58,559 Było warto. Czasem trzeba iść na ustępstwa wobec bliskich. 499 00:25:59,142 --> 00:26:02,104 Rany, Sean. Masz świętą rację. 500 00:26:02,187 --> 00:26:06,191 Aż chciałoby się rzec z ironią: „A nie mówiłam, pindy?”. 501 00:26:06,275 --> 00:26:07,276 Ale nie rzeknę. 502 00:26:08,110 --> 00:26:10,112 Daje do myślenia. 503 00:26:11,071 --> 00:26:13,240 - Leć po fotki, Sean. - Tak jest. 504 00:26:14,491 --> 00:26:16,326 Mówiła głównie do ciebie. 505 00:26:16,410 --> 00:26:20,914 Błagam. Nie powąchasz dupnego owocu dla gościa, który kocha cię na zabój. 506 00:26:21,498 --> 00:26:25,627 Nie chcesz wyjechać z mężem, bo boisz się ciasta z pekanami. 507 00:26:25,711 --> 00:26:28,630 Jest zbyt kleiste! A jak już nie otworzę buzi? 508 00:26:32,509 --> 00:26:33,802 Gratulacje! 509 00:26:33,886 --> 00:26:35,846 Przemowa! 510 00:26:35,929 --> 00:26:37,055 - Dalej! - Okej. 511 00:26:37,139 --> 00:26:39,892 Dziękuję, że tu jesteście. Bardzo was kocham. 512 00:26:39,975 --> 00:26:42,311 To był szalony czas, 513 00:26:42,394 --> 00:26:45,606 ale jestem wdzięczna, że wszyscy byliście przy mnie. 514 00:26:46,690 --> 00:26:51,028 A Paul uważa to za imprezę pożegnalną, więc ściskajcie go, póki możecie. 515 00:26:51,612 --> 00:26:52,613 A niech cię. 516 00:26:52,696 --> 00:26:55,115 Udało się. Skończyłyśmy szkołę. 517 00:26:55,199 --> 00:26:57,326 - Kocham cię. - A ja ciebie. 518 00:26:57,409 --> 00:26:58,702 Ja też was kocham. 519 00:26:58,785 --> 00:27:01,330 - Poszedł. - Prawie rozwaliłeś tę przyjaźń. 520 00:27:01,914 --> 00:27:03,916 Chodź tu. Kocham cię. 521 00:27:04,583 --> 00:27:07,169 Baw się dobrze w Connecticut. To moi ludzie. 522 00:27:07,836 --> 00:27:11,215 Wisiałem ci niemartwego kwiatka. Jestem z ciebie dumny. 523 00:27:11,882 --> 00:27:13,592 Ja z ciebie też. 524 00:27:13,675 --> 00:27:15,052 Sous-chef. 525 00:27:15,135 --> 00:27:16,178 Bajer. 526 00:27:16,970 --> 00:27:19,515 W ramach prezentu możesz nie płacić faktury. 527 00:27:21,934 --> 00:27:24,561 Ale musisz. Zgodnie z prawem musisz. 528 00:27:27,105 --> 00:27:29,483 - Ładna sukienka. - Jest spoko. 529 00:27:29,566 --> 00:27:31,902 Jesteście złe, bo sama ją kupiłam? 530 00:27:31,985 --> 00:27:33,362 - Może. - To było niemiłe. 531 00:27:33,445 --> 00:27:36,240 Wybierzecie mój strój na podróż do koledżu? 532 00:27:37,991 --> 00:27:38,992 Niech będzie. 533 00:27:39,076 --> 00:27:40,577 - Tak? - Kochamy cię. 534 00:27:40,661 --> 00:27:42,246 - Kochamy cię. - Kocham was. 535 00:27:43,247 --> 00:27:44,540 Gratuluję Alice. 536 00:27:45,415 --> 00:27:46,416 Dzięki. 537 00:27:47,000 --> 00:27:49,336 Nie wiem, co jest trudniejsze. 538 00:27:49,419 --> 00:27:52,297 Bycie tym, kto zostawia, czy tym, kto zostaje. 539 00:27:54,007 --> 00:27:55,008 Tu jest. 540 00:27:59,638 --> 00:28:01,515 - Jestem z ciebie dumna. - Dziękuję. 541 00:28:03,559 --> 00:28:07,813 Jak się rozpłaczesz, to cię puszczę. Tata płacze, jak tylko mnie widzi. 542 00:28:10,190 --> 00:28:13,026 Nie wszyscy są tak wrażliwi jak on. 543 00:28:13,110 --> 00:28:15,529 Ja jestem twardzielem. Dam radę. 544 00:28:22,619 --> 00:28:27,165 Że też muszę żegnać też ciebie. Możemy się chociaż raz pocałować? 545 00:28:27,249 --> 00:28:28,959 Dobrze. 546 00:28:30,377 --> 00:28:33,505 - Wyluzujcie? - Prawie mi serce stanęło. 547 00:28:33,589 --> 00:28:34,923 Mnie też. 548 00:28:35,007 --> 00:28:37,718 Jak stanie, będę na ciebie czekać. 549 00:28:37,801 --> 00:28:38,969 Dobrze wiedzieć. 550 00:28:43,724 --> 00:28:44,892 Tu jesteś. 551 00:28:45,934 --> 00:28:48,770 Gdzie jutro zjemy nasze pożegnalne śniadanie? 552 00:28:48,854 --> 00:28:50,731 W tej knajpie z akają? 553 00:28:50,814 --> 00:28:52,024 Mówi się acai. 554 00:28:54,526 --> 00:28:57,029 - Wszystko gra? - Chciałem się przewietrzyć. 555 00:28:57,613 --> 00:28:59,531 To wzruszający dzień. 556 00:29:02,409 --> 00:29:03,785 Kilka miesięcy temu, 557 00:29:04,494 --> 00:29:06,455 gdy zacząłem ogarniać twoje sprawy… 558 00:29:08,749 --> 00:29:12,878 Gaby ostrzegła, że nie usłyszę dziękuję, choćbym na rzęsach stanął. 559 00:29:12,961 --> 00:29:14,796 Liczyłem, że się myli. 560 00:29:16,381 --> 00:29:18,258 Chcesz podziękowania? Spoko. 561 00:29:18,967 --> 00:29:19,968 Dzięki. 562 00:29:21,220 --> 00:29:23,222 Robisz rzeczy dla podziękowań? 563 00:29:23,305 --> 00:29:26,016 - Jesteś kurewsko arogancki, wiesz? - Wiem. 564 00:29:26,099 --> 00:29:29,228 Oczekujesz, że wszyscy będą cię wielbić, 565 00:29:29,311 --> 00:29:32,064 ale masz w dupie, czy czują się doceniani. 566 00:29:32,147 --> 00:29:33,690 Naprawdę tak uważasz? 567 00:29:33,774 --> 00:29:35,692 Nie wiem, co zrobiłem źle. 568 00:29:35,776 --> 00:29:38,403 Mogłeś na mnie liczyć. Twoi pacjenci też. 569 00:29:38,487 --> 00:29:42,074 Wspierałem cię na całego. Dwadzieścia cztery na dobę. 570 00:29:42,157 --> 00:29:43,825 Całym sobą. Team Paul. 571 00:29:43,909 --> 00:29:46,870 Robiłem wszystko, żeby cię zadowolić. 572 00:29:46,954 --> 00:29:48,580 Tak, przespałem się z Meg… 573 00:29:48,664 --> 00:29:49,748 O cholera. 574 00:29:49,831 --> 00:29:51,166 Co zrobiłeś? 575 00:29:51,250 --> 00:29:52,251 Jimmy! 576 00:29:52,334 --> 00:29:54,127 Nie z córką. 577 00:29:54,211 --> 00:29:55,671 - Derek! - Musiałem siku. 578 00:29:55,754 --> 00:29:58,966 W drodze na balkon minąłeś trzy łazienki! 579 00:29:59,049 --> 00:30:00,342 Lubimy powiew bryzy. 580 00:30:00,425 --> 00:30:01,927 Wracaj do środka! 581 00:30:03,679 --> 00:30:05,013 Przespałeś się z Meg. 582 00:30:05,931 --> 00:30:08,976 - Kiedy? - Jakiś czas temu. To nic nie znaczyło. 583 00:30:09,059 --> 00:30:10,435 - Nic? - Było świetnie. 584 00:30:10,519 --> 00:30:12,521 - Świetnie? - To nieważne, Paul. 585 00:30:12,604 --> 00:30:16,483 To było potknięcie, wróciła do Dave’a i nie musimy do tego wracać. 586 00:30:17,234 --> 00:30:21,113 Przekazałeś przychodnię Gaby. 587 00:30:21,613 --> 00:30:24,116 Rozmawialiśmy o tym lata temu. 588 00:30:24,616 --> 00:30:29,079 Nie cierpisz papierologii i zależy ci tylko na pacjentach. 589 00:30:29,162 --> 00:30:31,748 Ludzie się zmieniają. Nawet nie zapytałeś. 590 00:30:32,332 --> 00:30:33,876 - A chciałbyś ją? - Nie. 591 00:30:33,959 --> 00:30:35,794 Więc wściekasz się na mnie, 592 00:30:35,878 --> 00:30:38,672 że nie zaoferowałem ci czegoś, czego nie chcesz? 593 00:30:38,755 --> 00:30:40,382 Właśnie tak! 594 00:30:41,758 --> 00:30:43,468 Miałem być twoim oparciem. 595 00:30:45,846 --> 00:30:46,930 Jestem nim. 596 00:30:47,514 --> 00:30:49,725 A ty mnie tak traktujesz? 597 00:30:49,808 --> 00:30:51,894 Nie zasługuję na to! 598 00:30:52,853 --> 00:30:55,272 - Uspokój się. - Jestem wściekły! 599 00:30:55,355 --> 00:30:56,899 I zażenowany. 600 00:30:56,982 --> 00:30:59,067 To Meg mi powiedziała, że wyjeżdżasz. 601 00:30:59,151 --> 00:31:03,822 Nie stać cię nawet było na to, żeby mi powiedzieć, że mnie zostawiasz. 602 00:31:07,659 --> 00:31:08,911 Ochłońmy. 603 00:31:09,411 --> 00:31:12,956 Myślę, że te wszystkie uczucia 604 00:31:13,040 --> 00:31:16,627 mogą być przeznaczone dla kogoś innego. 605 00:31:18,337 --> 00:31:20,088 Są przeznaczone dla was obu. 606 00:31:20,672 --> 00:31:21,673 Już rozumiem. 607 00:31:22,174 --> 00:31:24,384 Cenię cię bardziej niż ty mnie. 608 00:31:24,468 --> 00:31:27,137 Aż mi głupio, że tak późno to załapałem. 609 00:31:28,305 --> 00:31:29,598 Pójdę już do domu. 610 00:31:29,681 --> 00:31:32,351 Wyjeżdżamy jutro o 10:00 rano. 611 00:31:34,144 --> 00:31:38,732 Przyjdź się pożegnać, gdy emocje opadną. 612 00:31:40,901 --> 00:31:43,779 Nie chcę, żebyś czegoś żałował. 613 00:31:45,155 --> 00:31:47,282 Nie jestem aż tak wrażliwy, Paul. 614 00:31:47,366 --> 00:31:48,617 Przeżyję. 615 00:32:12,057 --> 00:32:14,810 Szedłem po Memphis 616 00:32:14,893 --> 00:32:17,688 Unosząc się ponad chodnikiem 617 00:32:17,771 --> 00:32:21,191 Jak chcesz się dołączać, to w mojej tonacji. 618 00:32:21,275 --> 00:32:22,359 Co się dzieje? 619 00:32:23,694 --> 00:32:26,363 Jedziemy z tobą do Tennessee. 620 00:32:28,156 --> 00:32:29,992 Kellie też, jeśli może. 621 00:32:30,075 --> 00:32:31,201 Naprawdę? 622 00:32:31,285 --> 00:32:32,870 Tak. Jesteś wspaniała. 623 00:32:33,579 --> 00:32:35,289 To szczęście, że cię mamy. 624 00:32:35,372 --> 00:32:36,748 Dziękuję. 625 00:32:36,832 --> 00:32:38,959 Tak. Jakoś to zorganizuję. 626 00:32:39,793 --> 00:32:43,005 Super. Przypomnij mi, żebym rzucał czasem komplementami, 627 00:32:43,088 --> 00:32:45,048 bo może mnie zamordować. 628 00:32:45,132 --> 00:32:47,384 Naprawdę to zrobisz? 629 00:32:47,467 --> 00:32:49,636 Dla bliskich warto się poświęcać. 630 00:32:51,430 --> 00:32:57,227 Żeby mieć co im wypominać przy każdej kłótni do końca życia, prawda? 631 00:33:05,444 --> 00:33:06,904 Tak sobie myślałam. 632 00:33:08,280 --> 00:33:12,534 Będę niesamowicie apodyktyczną babcią. 633 00:33:12,618 --> 00:33:16,830 Nie mogę się tego doczekać, a ty nie możesz nic z tym zrobić. 634 00:33:16,914 --> 00:33:17,956 Wiem. 635 00:33:18,040 --> 00:33:20,292 Ale wiem też, że masz swoje potrzeby. 636 00:33:20,375 --> 00:33:21,502 Serio? 637 00:33:21,585 --> 00:33:22,878 Nie pochwalam tego. 638 00:33:22,961 --> 00:33:26,089 Więc… kupiłam ci to. 639 00:33:29,801 --> 00:33:30,802 Naprawdę? 640 00:33:31,637 --> 00:33:37,100 Mamy z siedem miesięcy, zanim kompletnie mi odbije. 641 00:33:37,768 --> 00:33:41,063 Czemu nie zwiedzić Europy? 642 00:33:41,146 --> 00:33:43,440 Masz tam bilety do browaru Guinnessa. 643 00:33:43,524 --> 00:33:46,985 Rezerwację w mojej ukochanej restauracji w Verbier. 644 00:33:47,069 --> 00:33:49,071 A po narodzinach dziecka 645 00:33:49,154 --> 00:33:51,907 też czekają nas przygody, czasami. 646 00:33:54,159 --> 00:33:56,370 - Rany. - Zaczynamy w Barcelonie. 647 00:33:56,453 --> 00:33:59,164 Dobrze, ale… wymów poprawnie. 648 00:34:00,916 --> 00:34:02,459 Barfelona. 649 00:34:02,543 --> 00:34:04,670 Muy sexy. 650 00:34:04,753 --> 00:34:06,421 - Głuptas. - Gracias, mi amor. 651 00:34:27,359 --> 00:34:28,694 Taksówka czeka. 652 00:34:29,820 --> 00:34:31,864 Dobrze. Już idę. 653 00:34:31,947 --> 00:34:32,947 TAKSÓWKA PRZYJECHAŁA. 654 00:34:33,031 --> 00:34:36,159 Ręcznik plażowy łopocze na sznurze 655 00:34:37,953 --> 00:34:42,123 Przypominam ci twojego tatę W jego Fordzie z ’88? 656 00:34:43,792 --> 00:34:46,837 Labrador wystawia głowę za szybę 657 00:34:49,005 --> 00:34:53,177 Piasek z twoich włosów wpada mi do oczu 658 00:34:54,636 --> 00:34:58,307 To wina plaży Dorośli mężczyźni nie płaczą 659 00:34:59,892 --> 00:35:03,979 Pamiętasz tę wysłużoną kanapę w piwnicy? 660 00:35:05,439 --> 00:35:08,442 Śpiewałem ci piosenki miłosne A ty opowiadałaś 661 00:35:11,153 --> 00:35:15,115 Jak twoja mama uciekła I zastawiła obrączkę 662 00:35:16,700 --> 00:35:20,871 Pamiętam, pamiętam wszystko 663 00:35:23,373 --> 00:35:26,084 Oziębłość już pod koniec 664 00:35:26,168 --> 00:35:29,505 Błagałaś, żebym został, aż wstało słońce 665 00:35:30,005 --> 00:35:32,424 Dziwne słowa padają 666 00:35:32,508 --> 00:35:35,511 Z ust dorosłego mężczyzny Gdy umysł mu szwankuje 667 00:35:36,303 --> 00:35:38,514 Obrazy i mijający czas 668 00:35:38,597 --> 00:35:41,642 Uśmiechasz się tak tylko wtedy, gdy pijesz 669 00:35:42,434 --> 00:35:45,103 Wolałbym nie, ale jednak 670 00:35:45,187 --> 00:35:48,857 Pamiętam każdą chwilę wspólnych nocy 671 00:36:09,169 --> 00:36:11,171 Napisy: Daria Okoniewska