1 00:00:45,462 --> 00:00:46,630 Ji Moon zmarł. 2 00:00:47,756 --> 00:00:49,550 Przedawkował i zmarł. 3 00:00:51,552 --> 00:00:55,305 I tyle. Tragedia, ale nikogo nie powinna zbyt dziwić. 4 00:00:56,723 --> 00:00:57,724 Tak to wyglądało. 5 00:00:59,184 --> 00:01:02,521 Pominę fakt, że to ja go zabiłem. 6 00:01:07,985 --> 00:01:09,528 I ożywiłem. 7 00:01:43,937 --> 00:01:45,105 Ji Moon. 8 00:01:45,189 --> 00:01:47,107 Jestem Esther. Witaj w Open Road. 9 00:01:47,191 --> 00:01:50,861 Narkoman ścigany przez brudne gliny, które chcą go zabić. 10 00:01:51,361 --> 00:01:53,238 Odwyk wydawał się pasować. 11 00:01:54,865 --> 00:01:58,076 Garry jest dyskretny. Przywoziłem mu już klientów. 12 00:01:59,369 --> 00:02:01,997 Ale ukrycie Ji to tylko jeden krok. 13 00:02:04,124 --> 00:02:05,125 Nie wierzę. 14 00:02:06,752 --> 00:02:07,920 Że go już nie ma. 15 00:02:08,419 --> 00:02:10,589 Dobra. Pracuj nad tym dalej. 16 00:02:13,300 --> 00:02:15,302 Moja partnerka cię odwiezie. 17 00:02:18,096 --> 00:02:19,932 - Dzięki. - Spoko. 18 00:02:27,731 --> 00:02:29,816 CENTRUM ODWYKOWE 19 00:02:29,900 --> 00:02:31,151 Muszę działać szybko. 20 00:02:31,902 --> 00:02:34,446 Im więcej osób zna sekret, tym szybciej się wyda. 21 00:02:35,614 --> 00:02:38,742 Kolejny krok: sfałszować akt zgonu Ji. 22 00:02:40,244 --> 00:02:43,830 Zawrót głowy Hitchcocka miał niezły motyw sfingowanej śmierci. 23 00:02:47,042 --> 00:02:49,419 Oby moja wersja skończyła się spokojniej. 24 00:02:51,755 --> 00:02:55,050 Sorry. Szef zabrał moje auto, więc musiałam wziąć jego. 25 00:02:56,009 --> 00:02:57,010 Ale wszystko mam. 26 00:02:57,094 --> 00:02:58,971 Tak jak mi podałeś. 27 00:03:00,055 --> 00:03:02,057 „Niewydolność serca, fentanyl. 28 00:03:02,140 --> 00:03:04,685 Zwłoki wysłane do Korei na prośbę rodziny”. 29 00:03:05,310 --> 00:03:07,646 Dom pogrzebowy zgłasza to do rejestru? 30 00:03:07,729 --> 00:03:10,440 Nie ma potrzeby. Płacisz za krótszą drogę. 31 00:03:10,941 --> 00:03:11,942 Dziękuję, Tammy. 32 00:03:13,986 --> 00:03:14,987 Moje kondolencje. 33 00:03:15,487 --> 00:03:16,822 Żałoba to proces. 34 00:03:18,073 --> 00:03:19,074 Mądrala. 35 00:03:46,185 --> 00:03:47,686 Vega ma ograniczony ogląd. 36 00:03:49,938 --> 00:03:53,525 Traktuje Ji jak ćpuna, a ćpuny ciągle padają trupem. 37 00:03:55,694 --> 00:03:57,070 Ale nie jest głupi. 38 00:03:58,655 --> 00:03:59,781 Muszę być dokładny. 39 00:04:09,875 --> 00:04:11,418 Wczoraj się śpieszyłem. 40 00:04:12,044 --> 00:04:13,545 Zostawiłem coś. 41 00:04:49,498 --> 00:04:50,582 Już prawie koniec. 42 00:04:53,210 --> 00:04:54,378 Jestem sentymentalny. 43 00:04:55,963 --> 00:04:57,673 Za bardzo mi zależy. 44 00:04:59,633 --> 00:05:01,343 Nie pierwszy by tak pomyślał. 45 00:05:15,023 --> 00:05:17,568 Odegram oczekiwaną rolę. 46 00:05:18,360 --> 00:05:21,321 Tylko jedna reakcja będzie przekonująca. 47 00:05:22,823 --> 00:05:24,408 - Vega. - Gniew. 48 00:05:24,491 --> 00:05:27,077 Hej, zostaw go. 49 00:05:30,372 --> 00:05:31,915 Dobra, już dobra. 50 00:05:33,292 --> 00:05:34,293 Zasłużyłem sobie. 51 00:05:36,879 --> 00:05:38,839 - Puść go. - Idź. 52 00:05:40,048 --> 00:05:42,885 Dobra, wracajcie do zabawy. No już. 53 00:05:42,968 --> 00:05:45,095 Liczę, że cios wypadł wiarygodnie. 54 00:05:45,929 --> 00:05:47,139 Dla mnie na pewno. 55 00:05:50,642 --> 00:05:51,643 Ostatni przystanek. 56 00:05:52,686 --> 00:05:53,687 Najlepszy. 57 00:05:55,314 --> 00:05:56,899 Uspokoić Danny’ego co do Ji. 58 00:06:00,402 --> 00:06:01,570 Choćby na trochę. 59 00:07:16,311 --> 00:07:17,312 Flybjerg? 60 00:07:21,066 --> 00:07:22,067 1827. 61 00:07:23,068 --> 00:07:24,403 Naprzeciw. Czekaj tam. 62 00:07:24,903 --> 00:07:25,904 Dziękuję. 63 00:07:43,505 --> 00:07:45,132 Hej. Chwila. 64 00:07:50,304 --> 00:07:54,391 Pieprzony Kuwejtczyk. Musi tylko wyjść z domku 65 00:07:54,474 --> 00:07:57,686 i usiąść przy basenie obok naszych mikrofonów. 66 00:07:57,769 --> 00:07:58,770 I nie chce? 67 00:07:58,854 --> 00:08:00,230 No, kurwa, nie. 68 00:08:00,814 --> 00:08:02,316 Czekamy już trzy dni. 69 00:08:03,901 --> 00:08:05,402 Trzy? 70 00:08:05,485 --> 00:08:06,570 Pokaż. 71 00:08:08,697 --> 00:08:09,907 Może nie umie pływać. 72 00:08:09,990 --> 00:08:11,200 Nie musi pływać. 73 00:08:11,909 --> 00:08:15,579 Musi usiąść z kumplami, by omówić nielegalne zamiary. 74 00:08:15,662 --> 00:08:17,998 Jasne, rozumiem. W końcu wyjdzie. 75 00:08:19,583 --> 00:08:21,752 - Chodź tu. Chcesz coś? - Nie, dzięki. 76 00:08:21,835 --> 00:08:25,506 - Sorry, że cię tu ściągnąłem. - Nie, nie. Jesteś zajęty. Dzięki. 77 00:08:26,173 --> 00:08:27,174 To co tam? 78 00:08:28,759 --> 00:08:31,220 Chodzi o tę moją sprawę. Mam nowe wieści. 79 00:08:32,679 --> 00:08:35,097 Niech zgadnę. Dostała kopyt i kłów. 80 00:08:35,182 --> 00:08:36,517 Kopyt, kłów 81 00:08:37,558 --> 00:08:38,809 i odznaki. 82 00:08:40,520 --> 00:08:41,522 Opowiadaj. 83 00:08:42,105 --> 00:08:44,066 Wygląda jak Collins. Powaga. 84 00:08:44,149 --> 00:08:46,652 - Podoba mi się, ale nie aż tak. - No nie wiem. 85 00:08:46,735 --> 00:08:48,946 Jestem dość sexy. 86 00:08:49,029 --> 00:08:51,448 AKT ZGONU PRZEDAWKOWANIE FENTANYLU 87 00:08:53,700 --> 00:08:55,452 Kurwa, ale wstyd. 88 00:08:55,536 --> 00:09:00,290 Większość szeryfów to dobre chłopaki. Ale gangusy z odznakami były zawsze. 89 00:09:00,374 --> 00:09:03,252 Zaczyna się w pace, co? Biuro szeryfa nią zarządza. 90 00:09:03,335 --> 00:09:05,504 To tam nawiązują kontakty. 91 00:09:05,587 --> 00:09:08,924 Opowiedz o tym Vedze. Jaki ma cel? 92 00:09:09,007 --> 00:09:12,803 Nie wiem. Cena fentanylu na terenie Ez4 spadła o 90%. 93 00:09:12,886 --> 00:09:14,680 A to jego obszar. 94 00:09:14,763 --> 00:09:16,306 - O kurde. - Właśnie. 95 00:09:16,390 --> 00:09:19,935 Próbuje chyba pomóc komuś wykupić rynek, ale to bez sensu. 96 00:09:20,435 --> 00:09:22,312 Wyprzedaż w Zamulandii. 97 00:09:22,396 --> 00:09:23,397 Otóż to. 98 00:09:24,356 --> 00:09:25,858 Ale najpierw Ji Moon. 99 00:09:25,941 --> 00:09:28,902 Musi być bezpieczny, kiedy ja rozpracowuję Vegę. 100 00:09:28,986 --> 00:09:31,613 - Dobra. Jaki masz pomysł? - Ochrona świadka. 101 00:09:32,364 --> 00:09:33,448 Nie. 102 00:09:36,493 --> 00:09:37,536 Czekaj. 103 00:09:40,414 --> 00:09:41,415 Nie. 104 00:09:43,000 --> 00:09:44,418 Twoja prośba… 105 00:09:45,335 --> 00:09:46,962 W tej sytuacji gospodarczej 106 00:09:47,462 --> 00:09:51,925 wydatek 200 000 $ za jedno zeznanie przeciw odznaczonemu policjantowi? 107 00:09:52,509 --> 00:09:55,596 - Brudnemu policjantowi. - Ale policjantowi. 108 00:09:56,722 --> 00:09:58,891 Dowody musiałyby być niezbite. 109 00:09:58,974 --> 00:10:02,186 Świadek widział, jak Vega popełnia morderstwo w szpitalu. 110 00:10:02,269 --> 00:10:03,520 No weź, to przecież… 111 00:10:03,604 --> 00:10:06,523 Świadek był w trakcie popełniania przestępstwa. 112 00:10:06,607 --> 00:10:07,941 Więc się nie liczy? 113 00:10:08,025 --> 00:10:09,151 Zatrybiło. 114 00:10:11,612 --> 00:10:12,613 Przyjąłem. 115 00:10:13,447 --> 00:10:14,865 Miałeś rację. Basenik. 116 00:10:15,824 --> 00:10:18,577 Słuchaj. Mówię tylko, że szanse są małe. 117 00:10:18,660 --> 00:10:21,538 - Ale spytam w prokuraturze. - Dobra. 118 00:10:21,622 --> 00:10:23,123 - Muszę wracać. - Jasne. 119 00:10:23,999 --> 00:10:25,751 Ale wiesz, co mnie męczy? 120 00:10:26,335 --> 00:10:29,296 Ten cały wykup rynku nie ma sensu. 121 00:10:29,379 --> 00:10:32,591 Wiem. Zamulandia, Downtown, Westlake. 122 00:10:33,800 --> 00:10:35,719 - Tak. - To rynek Siergieja. 123 00:10:35,802 --> 00:10:37,054 Wiem. 124 00:10:37,137 --> 00:10:39,056 Całe to miasto jest jego rynkiem. 125 00:10:39,139 --> 00:10:42,267 Dobra. Spytam prokuratorkę i dam ci znać, co powie. 126 00:10:42,351 --> 00:10:43,393 Dzięki. 127 00:10:47,606 --> 00:10:49,107 Nie żyje. Na pewno. 128 00:10:51,944 --> 00:10:54,446 Cóż, problem sam się rozwiązał. 129 00:10:56,615 --> 00:10:59,243 Rozumiem. Tak, rozumiem. 130 00:11:00,869 --> 00:11:01,954 Koniec kłopotów. 131 00:11:05,832 --> 00:11:07,584 Vega się ucieszy, 132 00:11:08,126 --> 00:11:11,880 że jest wolny od podejrzeń, ale będzie mnie dla pewności obserwował. 133 00:11:16,635 --> 00:11:19,596 - Nie szkodzi. - Tu jest hala 17… 134 00:11:19,680 --> 00:11:20,764 Niech obserwuje. 135 00:11:20,848 --> 00:11:24,977 Kinomani mogą rozpoznać w niej dział czytania scenariuszy 136 00:11:25,060 --> 00:11:28,146 z Bulwaru Zachodzącego Słońca Billy’ego Wildera. 137 00:11:28,230 --> 00:11:31,024 „Pisałem, siedząc przy oknie”. 138 00:11:31,108 --> 00:11:33,569 - Pan to zna. Prawdziwy kinoman. - Trochę. 139 00:11:34,736 --> 00:11:39,658 Alfred Hitchcock był znany z niechęci do zasad. 140 00:11:39,741 --> 00:11:43,954 Kiedy więc szefowie studia przenieśli jego biuro bliżej, 141 00:11:44,037 --> 00:11:47,499 żeby mogli mieć go na oku przez wielkie okno panoramiczne… 142 00:11:47,583 --> 00:11:49,877 A oto obszar Nowego Jorku, 143 00:11:49,960 --> 00:11:55,090 który może poszczycić się własnymi Brooklynem, Greenwich Village, Soho… 144 00:11:55,174 --> 00:11:59,511 Dokładnie tutaj kręcono Śniadanie u Tiffany’ego z Audrey Hepburn. 145 00:11:59,595 --> 00:12:01,138 Ktoś lubi ten film? 146 00:12:01,221 --> 00:12:03,223 - Ja go kocham. - Tak. Ja też. 147 00:12:04,641 --> 00:12:06,310 No dobrze. 148 00:12:06,894 --> 00:12:07,978 To już koniec. 149 00:12:08,729 --> 00:12:10,647 Mam nadzieję, że się podobało. 150 00:12:10,731 --> 00:12:12,441 - Dobrego dnia. - Miło było. 151 00:12:12,524 --> 00:12:13,901 - Udanego lotu. - Pa. 152 00:12:13,984 --> 00:12:15,861 - Wracajcie bezpiecznie. - Pa! 153 00:12:17,029 --> 00:12:19,740 Wciąż przeżywam tę historię z Okna na podwórze. 154 00:12:19,823 --> 00:12:22,326 Hitchcock dokopał się do piwnicy studia, 155 00:12:22,409 --> 00:12:24,870 - żeby zbudować tam całą kamienicę? - Tak. 156 00:12:24,953 --> 00:12:26,955 - Był szalony. - Ale się udało. 157 00:12:27,039 --> 00:12:28,540 I to pięknie. 158 00:12:29,249 --> 00:12:31,335 - Jeszcze raz? - Poproszę, Steff. 159 00:12:40,302 --> 00:12:41,720 - Hej, Danny. - Siema. 160 00:12:41,803 --> 00:12:42,804 Teddy cię woła. 161 00:12:54,191 --> 00:12:55,192 Siadaj. 162 00:13:03,450 --> 00:13:06,620 Wiem od Pankowa, co zaszło w tej chińskiej restauracji. 163 00:13:06,703 --> 00:13:08,080 Japońskiej. 164 00:13:10,832 --> 00:13:12,376 Czemu to zrobiłeś? 165 00:13:13,001 --> 00:13:15,379 Miałeś to już w garści. 166 00:13:17,673 --> 00:13:18,674 Powiedz czemu. 167 00:13:19,550 --> 00:13:23,387 Koleś pieprzył bzdury, a ja… nie dam sobą pomiatać. 168 00:13:23,470 --> 00:13:25,347 Wolisz sam sobą pomiatać? 169 00:13:25,973 --> 00:13:30,602 Rezygnujesz z okazji, bo chcesz być, kurwa, jak swój brat? 170 00:13:30,686 --> 00:13:32,312 Ji nie ma z tym nic wspólnego. 171 00:13:33,856 --> 00:13:35,524 Gówno prawda! 172 00:13:38,443 --> 00:13:39,945 Słuchaj, Teddy… 173 00:13:41,154 --> 00:13:43,323 jestem ci wdzięczny za wszystko. 174 00:13:44,157 --> 00:13:46,869 Ale jeśli jeszcze raz pojedziesz po moim bracie… 175 00:13:48,328 --> 00:13:49,872 to dostaniesz w twarz. 176 00:13:53,876 --> 00:13:54,960 To uczciwe. 177 00:14:15,856 --> 00:14:18,567 Czekając, aż Tom dostanie wieści z prokuratury, 178 00:14:19,902 --> 00:14:21,737 zająłem się moją drugą sprawą. 179 00:14:25,908 --> 00:14:29,119 A konkretnie profesorem, który spotkał się z Pavichem. 180 00:14:33,707 --> 00:14:36,043 Pomoże mi to rozgryźć. 181 00:14:37,628 --> 00:14:39,421 Nawet jeśli jeszcze tego nie wie. 182 00:14:54,436 --> 00:14:56,480 Co u licha? 183 00:15:07,324 --> 00:15:08,492 Cześć. 184 00:15:11,078 --> 00:15:12,371 Co u licha? 185 00:15:12,454 --> 00:15:13,705 Ja też cię pytam. 186 00:15:47,364 --> 00:15:51,577 Wybacz, malutki. Zapomniałem terminarza, miętówek. 187 00:15:51,660 --> 00:15:53,787 - Monty, to ja. - Co u licha? 188 00:15:53,871 --> 00:15:55,789 Tata zapomniał terminarza. 189 00:15:55,873 --> 00:15:58,500 Za parę godzin wrócę. No weź. 190 00:15:58,584 --> 00:16:02,171 Bądź grzeczny. Kiedy wrócę, obejrzymy The Bachelorette, okej? 191 00:16:03,505 --> 00:16:04,590 Kocham cię. 192 00:16:19,354 --> 00:16:20,480 Było blisko. 193 00:16:49,843 --> 00:16:53,013 WIELKI ATLAS KAKTUSÓW I SUKULENTÓW 194 00:16:53,096 --> 00:16:55,098 SYSTEMATYKA I UPRAWA 195 00:17:26,797 --> 00:17:28,006 Dobry wieczór panu. 196 00:17:28,507 --> 00:17:29,508 Dobry wieczór. 197 00:17:30,092 --> 00:17:31,343 Wiesz, skąd to jest? 198 00:17:31,885 --> 00:17:32,886 Oczywiście. 199 00:17:33,512 --> 00:17:34,513 Piękne. 200 00:17:34,596 --> 00:17:35,597 To prawda. 201 00:17:37,975 --> 00:17:38,976 Stolik dla pana? 202 00:17:42,688 --> 00:17:44,106 Nie dzisiaj. Dziękuję. 203 00:18:07,129 --> 00:18:09,131 Nie ma nowych wiadomości. 204 00:18:21,852 --> 00:18:26,106 Druga grupa, trzecia fala, Kalifornia. John Sugar. 205 00:18:27,941 --> 00:18:30,194 Wciąż tu jestem, jakby co. 206 00:18:35,574 --> 00:18:37,451 Miło byłoby z kimś porozmawiać. 207 00:18:46,001 --> 00:18:48,128 Wciąż tu jestem, jakby co. 208 00:18:59,681 --> 00:19:03,727 Druga grupa, trzecia fala, Kalifornia. John Sugar. 209 00:19:10,651 --> 00:19:11,652 Miło byłoby… 210 00:19:13,862 --> 00:19:15,364 z kimś porozmawiać. 211 00:19:23,455 --> 00:19:25,165 Hej, Melanie. 212 00:19:25,749 --> 00:19:30,045 Zadzwoniłem do Jonathana, żeby pogadać, i dał mi twój nowy numer. 213 00:19:30,629 --> 00:19:32,840 Nie, nie. Nie odszedłem. 214 00:19:34,091 --> 00:19:35,092 Zostałem. 215 00:19:38,470 --> 00:19:40,722 Słyszałem, że jesteś w trasie. Jak tam? 216 00:19:41,557 --> 00:19:43,433 Paryż? I co, miałem rację? 217 00:19:43,517 --> 00:19:44,852 Nie byłaś w Paryżu? 218 00:19:44,935 --> 00:19:46,103 Nie. 219 00:19:47,646 --> 00:19:49,648 Nie? Tak. 220 00:19:52,234 --> 00:19:53,819 Hej, a jak tam Wylie? 221 00:19:58,782 --> 00:20:00,742 Jasne. Rozumiem. 222 00:20:00,826 --> 00:20:01,827 Jesteś zajęta. 223 00:20:02,786 --> 00:20:04,413 Zobaczymy się, jak wrócisz. 224 00:20:20,721 --> 00:20:21,638 WADA UKRYTA 225 00:20:44,703 --> 00:20:47,331 Czyli problemem jest brak dowodu? 226 00:20:47,414 --> 00:20:48,415 Tak. 227 00:20:52,961 --> 00:20:54,588 A może Chuy też taki miał? 228 00:20:56,131 --> 00:20:59,718 Jego słowo przeciw słowu gliny. To za mało i on o tym wiedział. 229 00:21:00,219 --> 00:21:01,887 - Co więc robić? - Słucham. 230 00:21:03,639 --> 00:21:06,016 Zdobyć więcej dowodów, ale jak? 231 00:21:06,683 --> 00:21:09,186 - Jest młody. Zetka, tak? - Tak. 232 00:21:10,729 --> 00:21:13,607 Co jest dla niego jedynym uwiarygodnieniem? 233 00:21:16,693 --> 00:21:19,321 - Filmik na telefonie. - Właśnie. 234 00:21:19,404 --> 00:21:20,656 Dobra. 235 00:21:21,406 --> 00:21:26,828 Szpital oddał pewnie jego rzeczy babci, więc poproś ją o jego telefon. 236 00:21:27,996 --> 00:21:29,081 - Ja? - Tak. 237 00:21:29,164 --> 00:21:32,251 Po co miałbym tam wracać? Dla mnie to zamknięta sprawa. 238 00:21:32,751 --> 00:21:34,711 Poza tym to twój pomysł. 239 00:21:35,963 --> 00:21:36,964 Dobra. 240 00:21:39,842 --> 00:21:41,510 Dokąd idziesz w tym swetrze? 241 00:21:43,554 --> 00:21:44,555 Wychodzę. 242 00:21:44,638 --> 00:21:45,889 Tak, ale dokąd? 243 00:21:46,598 --> 00:21:47,599 Na spotkanie. 244 00:21:50,602 --> 00:21:52,104 Masz kupę tajemnic, gościu. 245 00:21:52,771 --> 00:21:53,897 Ty też. 246 00:21:54,565 --> 00:21:57,484 Co racja, to racja. Jadę po ten telefon. 247 00:21:57,568 --> 00:21:59,778 - Daj mi znać, jak poszło. - Dobra. 248 00:22:10,122 --> 00:22:12,291 W tej pracy nigdy nie lubiłem podstępów. 249 00:22:13,208 --> 00:22:16,461 Na początku trudno mi się kłamało, ale muszę przyznać, 250 00:22:16,545 --> 00:22:19,256 że z biegiem lat się polepszyłem. 251 00:22:19,923 --> 00:22:23,427 I czasem, w szczytnym celu, jest to konieczne. 252 00:22:25,262 --> 00:22:27,347 Naprawdę zaczynają kwitnąć. 253 00:22:28,807 --> 00:22:29,808 Martwiłem się. 254 00:22:30,559 --> 00:22:32,644 Przy tak skąpych opadach… 255 00:22:33,604 --> 00:22:35,189 Czerwiec kaktusowy. 256 00:22:36,148 --> 00:22:37,274 Wyglądają delikatnie. 257 00:22:39,234 --> 00:22:40,235 Tak. 258 00:22:41,403 --> 00:22:42,738 Ale takie nie są. 259 00:22:43,822 --> 00:22:45,199 Tylko tak wyglądają. 260 00:22:46,533 --> 00:22:47,534 Słucham? 261 00:22:48,368 --> 00:22:52,497 Czerwiec kaktusowy. Opuntia cochenillifera. 262 00:22:53,582 --> 00:22:54,750 Opuncje. Są… 263 00:22:55,667 --> 00:22:59,922 Są mocniejsze, niż się wydają. Bardzo skutecznie magazynują wodę. 264 00:23:01,089 --> 00:23:02,257 Mogę? 265 00:23:02,341 --> 00:23:06,136 Żeby zakwitnąć, potrzebują tylko trochę słońca i czasu. 266 00:23:08,305 --> 00:23:09,515 Bada pan kserofity? 267 00:23:10,891 --> 00:23:12,768 Dopiero zacząłem. 268 00:23:14,520 --> 00:23:15,896 Ale już się wciągnąłem. 269 00:23:17,356 --> 00:23:18,357 A pan? 270 00:23:19,733 --> 00:23:20,734 Tak, to… 271 00:23:21,777 --> 00:23:23,362 To moje hobby. 272 00:23:24,279 --> 00:23:25,280 Ja po prostu… 273 00:23:26,281 --> 00:23:27,407 je podziwiam. 274 00:23:28,659 --> 00:23:30,744 Naprawdę? W jakim sensie? 275 00:23:34,289 --> 00:23:37,876 Nie tylko trwają, ale i rozkwitają przy minimum rezerw. 276 00:23:39,586 --> 00:23:41,046 Piękno w obliczu wyzwań. 277 00:23:42,005 --> 00:23:43,799 Coś w tym stylu. Rozumie pan? 278 00:23:46,343 --> 00:23:47,344 Tak. 279 00:24:47,613 --> 00:24:49,114 Nie ma filmiku? 280 00:24:49,198 --> 00:24:52,910 Ani nawet telefonu. Jego babcia jest bardzo miła. 281 00:24:53,410 --> 00:24:54,494 To prawda. 282 00:24:54,578 --> 00:24:58,749 Pokazała mi rzeczy ze szpitala, ale nic nie było. A to niemożliwe. 283 00:24:58,832 --> 00:25:00,876 Tak, to dziwne. Każdy ma telefon. 284 00:25:01,627 --> 00:25:03,462 - Może ma go ten glina? - Może. 285 00:25:03,545 --> 00:25:05,297 Wziął też telefon Ji z domku. 286 00:25:05,380 --> 00:25:06,757 Cholera. 287 00:25:07,382 --> 00:25:08,675 To był dobry pomysł. 288 00:25:10,844 --> 00:25:11,845 Co teraz? 289 00:25:12,346 --> 00:25:13,597 Co robimy? 290 00:25:14,973 --> 00:25:17,601 Dalej próbujemy znaleźć dowody przeciw Vedze. 291 00:25:19,686 --> 00:25:21,522 Może zmienia mi się smak. 292 00:25:22,564 --> 00:25:24,775 To możliwe. Już się zdarzało. 293 00:25:25,692 --> 00:25:27,152 Restauracja jest zamknięta. 294 00:25:29,488 --> 00:25:31,448 Możemy przygotować coś prostego. 295 00:25:31,532 --> 00:25:34,409 Może sałatkę albo talerz warzyw? 296 00:25:36,328 --> 00:25:37,371 Wiesz… 297 00:25:39,373 --> 00:25:41,124 Nigdy nie jadłem cheeseburgera. 298 00:25:57,891 --> 00:25:58,892 Nie wyjechałaś? 299 00:26:00,310 --> 00:26:02,729 Byłam pilnie w Londynie, ale wróciłam. 300 00:26:04,314 --> 00:26:05,399 Cieszę się. 301 00:26:07,484 --> 00:26:08,861 I przepraszam. 302 00:26:09,653 --> 00:26:11,446 Przez tę pracę czasem… 303 00:26:14,825 --> 00:26:16,243 Dziękuję za liścik. 304 00:26:17,661 --> 00:26:18,745 Nocna przekąska? 305 00:26:20,038 --> 00:26:23,250 Tak. To…cheeseburger. 306 00:26:25,502 --> 00:26:27,713 Pani Fischer, wezmę to. 307 00:26:45,189 --> 00:26:47,608 Jak to? Zwiedzanie studia? 308 00:26:48,483 --> 00:26:49,860 Takie dla turystów? 309 00:26:49,943 --> 00:26:53,071 Tak. To sensowne. Lubi filmy, więc zwiedza studio. 310 00:26:53,989 --> 00:26:55,824 A ten gość w Echo Park? 311 00:26:56,325 --> 00:27:01,580 Tak. Dr Stanley Onda… Ondaatje, 312 00:27:02,247 --> 00:27:03,999 wykładowca na inżynierii. 313 00:27:05,417 --> 00:27:07,503 To w ogóle do nas nie pasuje. 314 00:27:08,337 --> 00:27:10,130 O to chodzi. Mamy spokój. 315 00:27:10,714 --> 00:27:12,299 Nie haruj już. Idź do domu. 316 00:27:14,384 --> 00:27:15,511 Hej, Christopher. 317 00:27:18,430 --> 00:27:20,224 Idę do domu, kiedy mam ochotę. 318 00:27:21,099 --> 00:27:22,434 Jasne? 319 00:27:47,376 --> 00:27:49,837 Val miała dobry pomysł z telefonem. 320 00:27:49,920 --> 00:27:53,632 Ale Vega znalazł go najpierw. A może coś mi umyka? 321 00:27:53,715 --> 00:27:56,760 Jesus miał z nią jakiś kontakt? 322 00:27:56,844 --> 00:27:58,846 Tak, bardzo się przyjaźnili. 323 00:27:58,929 --> 00:28:00,264 Zwierzali się sobie. 324 00:28:06,061 --> 00:28:07,104 Sandra. 325 00:28:10,190 --> 00:28:13,527 Wróciłem tam, gdzie rozmawialiśmy, ale już jej nie było. 326 00:28:14,695 --> 00:28:17,197 Pytałem. Szukałem. 327 00:28:17,698 --> 00:28:21,368 W tunelach, przejściach podziemnych, obozach przy autostradach. 328 00:28:22,119 --> 00:28:23,161 Trochę to zajęło. 329 00:28:26,164 --> 00:28:27,165 Ale… 330 00:28:29,209 --> 00:28:31,962 Znalazłem ją. W końcu. 331 00:28:37,759 --> 00:28:38,969 Choć tego żałuję. 332 00:28:48,228 --> 00:28:49,229 Przedawkowanie. 333 00:29:12,127 --> 00:29:15,506 To miejsce… potrafi załamać. 334 00:29:44,535 --> 00:29:45,536 Teddy chce pogadać. 335 00:29:52,709 --> 00:29:53,919 Moon. 336 00:29:54,628 --> 00:29:56,421 Hej. Co tam? 337 00:29:57,798 --> 00:30:01,635 To, że musisz przeprosić mojego kumpla albo skopię ci dupę. 338 00:30:03,971 --> 00:30:05,264 Twój kumpel to zjeb. 339 00:30:09,685 --> 00:30:10,978 Ale ty byłeś wporzo. 340 00:30:11,770 --> 00:30:15,357 Dałeś mi szansę, a ja ją spierdoliłem, więc… 341 00:30:17,442 --> 00:30:18,777 ciebie przeproszę. 342 00:30:20,612 --> 00:30:21,655 Sorry. 343 00:30:23,323 --> 00:30:24,658 I tak ci dokopię. 344 00:30:26,618 --> 00:30:27,661 W Las Vegas. 345 00:30:29,538 --> 00:30:31,498 Co? Mówisz serio? 346 00:30:31,582 --> 00:30:32,791 Walka jest aktualna? 347 00:30:32,875 --> 00:30:34,418 Jasne. 348 00:30:34,501 --> 00:30:37,129 Masz rację. Mój kumpel to kompletny zjeb. 349 00:30:38,338 --> 00:30:40,424 I jeszcze nie podpisałeś kontraktu. 350 00:30:42,342 --> 00:30:43,969 Gratuluję. 351 00:30:44,678 --> 00:30:46,430 A teraz pochwal się reszcie. 352 00:30:50,392 --> 00:30:52,019 Dajemy! 353 00:30:56,523 --> 00:30:58,483 Tak, przedawkowanie. 354 00:30:58,567 --> 00:30:59,943 Hipoksja. 355 00:31:00,027 --> 00:31:03,572 Niedotlenienie mózgu, śpiączka, śmierć. Przedawkowanie. 356 00:31:04,072 --> 00:31:05,199 Piąte dzisiaj. 357 00:31:05,908 --> 00:31:10,162 Podobno liczba ofiar w mieście spadła, ale nie wiem. Ja widzę ich więcej. 358 00:31:10,954 --> 00:31:11,955 Dziękuję. 359 00:31:14,041 --> 00:31:15,417 Po co kolorowe etykiety? 360 00:31:15,501 --> 00:31:18,253 KP. „Kogo powiadomić”. 361 00:31:18,795 --> 00:31:21,006 Zielony znaczy, że zmarły ma krewnych. 362 00:31:21,089 --> 00:31:22,549 Znanych i powiadomionych. 363 00:31:22,633 --> 00:31:25,928 Czerwony, że krewni są… 364 00:31:26,011 --> 00:31:29,431 - Znani, ale do powiadomienia. - A niebieski, że to N.N. 365 00:31:30,390 --> 00:31:33,852 - Czyli bez ustalonej tożsamości? - Tak. 366 00:31:33,936 --> 00:31:36,188 Nie ma komu powiedzieć, że nie żyją. 367 00:31:36,271 --> 00:31:37,940 Dajcie znać, jak skończycie. 368 00:31:38,023 --> 00:31:39,858 Chcę przejrzeć karty. 369 00:31:40,359 --> 00:31:41,360 Dzięki, chłopaki. 370 00:33:00,480 --> 00:33:01,732 Ta sprawa… 371 00:33:04,109 --> 00:33:08,989 Im bardziej chcę ją opanować i związać, tym bardziej mnie gryzie. 372 00:33:11,283 --> 00:33:13,452 Będzie gorzej, nim zrobi się lepiej. 373 00:33:30,344 --> 00:33:31,428 Cześć. 374 00:33:48,153 --> 00:33:50,906 - Naprawdę bardzo mi przykro. - I słusznie. 375 00:33:55,077 --> 00:33:56,537 Wszyscy mają tajemnice. 376 00:33:57,246 --> 00:33:59,748 I wszyscy chcą, żeby nimi zostały… 377 00:34:01,375 --> 00:34:05,712 a w mojej pracy nie zawsze, ale często, je odkrywam. 378 00:34:06,380 --> 00:34:07,548 Dlatego masz kamery. 379 00:34:09,591 --> 00:34:12,969 Dlatego mam kamery. Choć to niczego nie usprawiedliwia. 380 00:34:13,594 --> 00:34:15,389 Nie, ale dużo tłumaczy. 381 00:34:18,225 --> 00:34:20,060 I jeśli mam być szczera, 382 00:34:21,061 --> 00:34:24,231 i to boleśnie szczera, byłam trochę zbyt nachalna. 383 00:34:24,898 --> 00:34:26,733 - Nie sądzę. - Tak, byłam. 384 00:34:28,025 --> 00:34:29,902 Jeśli tak, to nie problem. 385 00:34:32,781 --> 00:34:34,116 Chyba dlatego… 386 00:34:34,199 --> 00:34:35,324 że to moje życie. 387 00:34:35,409 --> 00:34:38,829 Podróże. Hotele. Hotelowe restauracje i bary. 388 00:34:39,871 --> 00:34:42,583 Nie narzekam. Przez większość czasu to lubię. 389 00:34:43,083 --> 00:34:46,545 Na świecie są świetne hotele. Świetne bary hotelowe. 390 00:34:46,628 --> 00:34:48,964 I ten na pewno się do nich zalicza, ale… 391 00:34:51,049 --> 00:34:52,050 Tak czy owak… 392 00:34:54,094 --> 00:34:55,094 Bywa samotnie. 393 00:35:00,601 --> 00:35:02,561 Znam taki jeden dowcip. 394 00:35:02,644 --> 00:35:04,813 Kiepski, ale innych nie pamiętam. 395 00:35:04,897 --> 00:35:06,899 - Tak? - Pani stolik jest gotowy. 396 00:35:07,399 --> 00:35:08,942 Chwileczkę. 397 00:35:10,110 --> 00:35:11,153 Opowiadaj. 398 00:35:12,154 --> 00:35:17,034 Dobrze. Jaki… stan skupienia nigdy nie jest samotny? 399 00:35:21,246 --> 00:35:23,665 - Jaki stan skupienia… - Nigdy nie jest samotny. 400 00:35:24,166 --> 00:35:25,167 Poddajesz się? 401 00:35:25,918 --> 00:35:26,919 Para? 402 00:35:30,881 --> 00:35:32,216 Tak. 403 00:35:32,299 --> 00:35:34,676 - O Boże. To tyle? - Mówiłem. 404 00:35:34,760 --> 00:35:37,429 - Mówiłem, że jest kiepski. - Ale masz minę. 405 00:35:38,305 --> 00:35:40,682 - Masz jeden dowcip i go spaliłam. - Tak. 406 00:35:41,433 --> 00:35:43,519 - Smacznego. - Wzajemnie. 407 00:35:47,356 --> 00:35:48,482 Znowu cheeseburger? 408 00:35:48,565 --> 00:35:50,234 Może. Dobry był. 409 00:35:50,317 --> 00:35:51,693 Może też sobie zamówię. 410 00:36:04,957 --> 00:36:05,999 Usiądziemy razem? 411 00:36:07,543 --> 00:36:08,544 Pewnie. 412 00:36:16,051 --> 00:36:17,177 - Proszę. - Dziękuję. 413 00:36:17,261 --> 00:36:19,680 - Przyniosę menu i sztućce. - Dziękuję. 414 00:36:33,861 --> 00:36:38,407 Oglądanie odbić świateł budynków w rzece Huangpu z dachu Peace Hotel. 415 00:36:39,283 --> 00:36:41,076 - Szanghaj jest super. - Tak. 416 00:36:47,624 --> 00:36:50,919 Oglądałaś Damę z Szanghaju? Orson Welles, Rita Hayworth? 417 00:36:51,003 --> 00:36:53,213 Boże, piąty raz przywołujesz film. 418 00:36:53,297 --> 00:36:55,507 - Nie. - Co najmniej. 419 00:36:55,591 --> 00:36:58,051 „To mi przypomina ten film”. „A to tamten”. 420 00:36:58,135 --> 00:37:00,429 - Chyba kocham filmy. - O tak. 421 00:37:01,138 --> 00:37:02,306 Menu śniadaniowe? 422 00:37:03,599 --> 00:37:05,184 Szlag. Która godzina? 423 00:37:06,602 --> 00:37:07,811 Muszę iść do pracy. 424 00:37:08,395 --> 00:37:10,230 Muszę lecieć. Wybacz. 425 00:37:13,775 --> 00:37:14,776 Charlotte. 426 00:37:18,488 --> 00:37:20,240 Może pójdziemy kiedyś do kina? 427 00:37:22,034 --> 00:37:23,035 Może tak. 428 00:37:49,311 --> 00:37:50,604 Pójdziesz do piekła. 429 00:37:52,814 --> 00:37:55,275 - Piekła nie ma. - Wiesz, o co mi chodzi. 430 00:37:56,068 --> 00:37:58,153 Cheeseburgery, seks, morderstwo. 431 00:37:58,654 --> 00:38:00,322 Tak działa asymilacja. 432 00:38:00,989 --> 00:38:02,366 Jedno za drugim. 433 00:38:19,341 --> 00:38:22,678 TYMCZASOWY POJEMNIK NA SKREMOWANE SZCZĄTKI 434 00:38:22,761 --> 00:38:24,888 NAZWISKO NIEZNANE SKREMOWANY 04-13 435 00:40:00,067 --> 00:40:02,069 Napisy: Marzena Falkowska