1
00:00:08,425 --> 00:00:10,636
11 LAT TEMU
2
00:00:26,777 --> 00:00:30,239
…pogadamy z klientami
i wszystko naprawimy.
3
00:00:32,950 --> 00:00:34,159
Nara.
4
00:00:35,077 --> 00:00:36,203
A ty dokąd?
5
00:00:39,164 --> 00:00:40,332
Wracam do domu?
6
00:00:40,916 --> 00:00:41,917
Tak.
7
00:00:43,752 --> 00:00:46,546
Przez, jak to określa
Sześć zasad zachowania,
8
00:00:46,547 --> 00:00:49,507
„kłamstwo, oszustwo
lub inny rodzaj manipulacji
9
00:00:49,508 --> 00:00:52,218
dokonywany na ludziach
w celu wzbogacenia”.
10
00:00:52,219 --> 00:00:53,594
Jak się nazywasz?
11
00:00:53,595 --> 00:00:54,721
Sugar.
12
00:00:55,264 --> 00:00:58,433
To nie wyjeżdżaj mi z tym.
Wiem, co zrobiłam.
13
00:01:12,364 --> 00:01:13,574
Dopiero tu dotarłeś?
14
00:01:14,700 --> 00:01:16,450
- Parę tygodni temu.
- I co?
15
00:01:16,451 --> 00:01:17,953
Jak wypada w porównaniu?
16
00:01:20,080 --> 00:01:21,290
Jest ciekawie.
17
00:01:22,416 --> 00:01:24,750
- Tak?
- Za dużo nie widziałem.
18
00:01:24,751 --> 00:01:26,837
Mało podróżowałem.
19
00:01:27,337 --> 00:01:29,339
Nie wybrałem pracy. Ale jest…
20
00:01:30,507 --> 00:01:31,632
jest ciekawie.
21
00:01:31,633 --> 00:01:34,844
Ja wybrałam nauczycielkę przedszkolną.
Było wspaniale.
22
00:01:34,845 --> 00:01:38,514
„Pani Rosenthal, dzień dobry pani”.
23
00:01:38,515 --> 00:01:41,351
To one przede wszystkim mnie uczyły.
24
00:01:45,647 --> 00:01:47,857
Pewnego dnia w czasie leżakowania
25
00:01:47,858 --> 00:01:49,901
grzebałam w szkolnym komputerze.
26
00:01:49,902 --> 00:01:55,615
Natknęłam się na tak zwane rynki finansowe
i się wkręciłam.
27
00:01:55,616 --> 00:01:56,617
To wystarczyło.
28
00:01:57,868 --> 00:02:03,874
Nagle malowanie palcami z sześciolatkami
nie było już takie ciekawe.
29
00:02:05,417 --> 00:02:06,543
Malowanie palcami?
30
00:02:07,044 --> 00:02:08,960
Maczają palce w farbach
31
00:02:08,961 --> 00:02:11,172
i malują palcami.
32
00:02:11,173 --> 00:02:12,590
Przestałam uczyć,
33
00:02:12,591 --> 00:02:14,759
założyłam fundusz hedgingowy i…
34
00:02:14,760 --> 00:02:16,511
- Co podać?
- Papaję?
35
00:02:16,512 --> 00:02:19,847
- Nie mamy.
- Tosta, bez masła i dżemu.
36
00:02:19,848 --> 00:02:22,808
- I bez cynamonu. Mam uczulenie.
- Sałatkę Cezar,
37
00:02:22,809 --> 00:02:26,854
stek rzeźnika z frytkami karbowanymi
i fasolkę szparagową.
38
00:02:26,855 --> 00:02:30,733
Tak, ignoruję zasadę
zakazującą konsumpcji mięsa zwierzęcego.
39
00:02:30,734 --> 00:02:32,276
Słucham?
40
00:02:32,277 --> 00:02:33,528
Mówię do niego.
41
00:02:33,529 --> 00:02:36,698
Na deser poleca pani
biszkopty czy ciasto czekoladowe?
42
00:02:37,616 --> 00:02:39,784
Poproszę oba, ale bez cynamonu.
43
00:02:39,785 --> 00:02:41,119
Mam to samo uczulenie.
44
00:02:48,919 --> 00:02:51,839
- Powinniśmy szanować te ciała.
- Robię to…
45
00:02:52,673 --> 00:02:54,132
dając mu to, czego chce.
46
00:02:55,425 --> 00:02:56,969
I działa w pełni, wiesz?
47
00:02:57,553 --> 00:02:59,304
Gdybyś się zastanawiał.
48
00:03:05,769 --> 00:03:06,937
Dobrze, że wracasz.
49
00:03:11,775 --> 00:03:12,776
Przepraszam.
50
00:03:13,861 --> 00:03:14,944
Proszę bardzo.
51
00:03:14,945 --> 00:03:16,696
W razie czego proszę wołać.
52
00:03:16,697 --> 00:03:17,698
Cześć.
53
00:03:19,241 --> 00:03:20,492
Tak, kocham cię.
54
00:03:29,042 --> 00:03:30,043
Moja siostra.
55
00:03:31,962 --> 00:03:33,463
To o jakiej pracy myślisz?
56
00:03:35,299 --> 00:03:38,634
Może psycholog. Albo coś ze zwierzętami.
57
00:03:38,635 --> 00:03:39,845
Dobra, co jeszcze?
58
00:03:43,557 --> 00:03:44,683
Powiedz.
59
00:03:47,561 --> 00:03:48,562
Policjant.
60
00:03:50,606 --> 00:03:51,607
Wyjaśnij.
61
00:03:53,025 --> 00:03:55,068
No, ludzie w kryzysie…
62
00:03:56,695 --> 00:04:00,574
których trzeba uratować
przed niesprawiedliwością…
63
00:04:01,575 --> 00:04:02,576
nieszczęściem.
64
00:04:03,744 --> 00:04:06,413
Mają przeróżne doświadczenia i to mnie…
65
00:04:07,206 --> 00:04:08,289
ekscytuje.
66
00:04:08,290 --> 00:04:09,583
Widzę.
67
00:04:11,460 --> 00:04:13,669
Przemoc też w tym jest.
68
00:04:13,670 --> 00:04:16,464
No, niewiele. Może, ale…
69
00:04:17,548 --> 00:04:18,840
byłbym ostrożny.
70
00:04:18,841 --> 00:04:20,009
Tak?
71
00:04:20,010 --> 00:04:23,138
A to nie jest
częściowy powód tej ekscytacji?
72
00:04:23,931 --> 00:04:24,932
Nie.
73
00:04:25,599 --> 00:04:26,934
Nie…
74
00:04:29,019 --> 00:04:30,187
Przemoc?
75
00:04:31,146 --> 00:04:32,773
Nie. Byłbym ostrożny.
76
00:04:39,196 --> 00:04:41,031
Stek będzie za chwilę.
77
00:04:41,740 --> 00:04:42,783
Dziękuję.
78
00:04:54,503 --> 00:04:55,587
To coś dobrego.
79
00:04:56,964 --> 00:04:58,840
Twoja rodzina, przyjaciele…
80
00:04:58,841 --> 00:05:00,466
Będą na ciebie czekać.
81
00:05:00,467 --> 00:05:01,969
Teraz mieliby mnie chcieć?
82
00:05:02,511 --> 00:05:06,348
Nie chodzi tylko o seks,
jedzenie i pieniądze.
83
00:05:07,975 --> 00:05:09,685
To równia pochyła.
84
00:05:10,769 --> 00:05:12,187
Jedno za drugim.
85
00:05:13,647 --> 00:05:16,024
Pod koniec robiłam gorsze rzeczy.
86
00:05:20,195 --> 00:05:22,196
Ale dom to zawsze dom.
87
00:05:22,197 --> 00:05:25,450
Nieważne, co zrobiliśmy.
Dom to zawsze dom.
88
00:05:27,369 --> 00:05:28,954
Dobrze, że to ciebie wysłali…
89
00:05:30,706 --> 00:05:31,957
żebyś mnie zabrał.
90
00:05:32,916 --> 00:05:34,042
Tak.
91
00:05:39,923 --> 00:05:41,633
Nigdy wcześniej nie płakałam.
92
00:05:42,885 --> 00:05:45,512
Możemy zatrzymać się po chusteczki?
93
00:05:46,889 --> 00:05:47,973
Oczywiście.
94
00:05:59,151 --> 00:06:00,569
Pięknie, prawda?
95
00:06:01,904 --> 00:06:03,322
I każda noc jest inna.
96
00:06:10,287 --> 00:06:12,039
Będę tęsknić za malowaniem palcami.
97
00:06:16,710 --> 00:06:17,920
Zaraz wrócę.
98
00:06:22,716 --> 00:06:24,885
To była jedna z moich ulubionych rzeczy.
99
00:06:55,749 --> 00:06:58,585
Nie.
100
00:07:02,673 --> 00:07:03,966
Nie!
101
00:07:15,811 --> 00:07:17,312
Równia pochyła.
102
00:07:22,234 --> 00:07:23,986
Jedno prowadzi do drugiego.
103
00:09:05,170 --> 00:09:07,922
Przyniosłem wam… opuncję drobnokolczastą.
104
00:09:07,923 --> 00:09:09,006
Zapraszamy.
105
00:09:09,007 --> 00:09:11,176
To rodzaj kaktusa.
106
00:09:12,469 --> 00:09:14,221
No i jest cicho.
107
00:09:14,721 --> 00:09:17,890
To właśnie uwielbiam najbardziej. Ciszę.
108
00:09:17,891 --> 00:09:21,603
Jeśli mogę spytać, jak was na to stać?
109
00:09:22,312 --> 00:09:23,313
Nie stać nas.
110
00:09:24,106 --> 00:09:25,107
Jest za darmo.
111
00:09:25,858 --> 00:09:28,860
- Za darmo? Jak to możliwe?
- To grant federalny.
112
00:09:28,861 --> 00:09:31,946
Stworzyli program mieszkaniowy
za miliard dolarów.
113
00:09:31,947 --> 00:09:34,156
- Kto stworzył?
- Miasto.
114
00:09:34,157 --> 00:09:35,324
Były wymogi.
115
00:09:35,325 --> 00:09:37,952
Mieć pracę albo jej szukać,
116
00:09:37,953 --> 00:09:40,454
przejść test narkotykowy, takie rzeczy…
117
00:09:40,455 --> 00:09:43,207
„Okazać konstruktywny wkład
w społeczeństwo”.
118
00:09:43,208 --> 00:09:44,668
Tak powiedzieli?
119
00:09:45,961 --> 00:09:50,673
Ale i tak jesteśmy bardzo wdzięczni.
120
00:09:50,674 --> 00:09:51,841
Nie dziwię się.
121
00:09:51,842 --> 00:09:54,052
Ale dobrze. Bardzo się cieszę.
122
00:09:56,972 --> 00:09:57,973
Ludzie…
123
00:09:59,433 --> 00:10:01,100
jak mogą tak się traktować?
124
00:10:01,101 --> 00:10:03,520
Stawiają wymogi, żeby można było żyć…
125
00:10:09,359 --> 00:10:10,569
Faktycznie cicho.
126
00:10:18,911 --> 00:10:19,995
Tyler Ko?
127
00:10:20,913 --> 00:10:21,914
Tak?
128
00:10:22,539 --> 00:10:25,375
Chciałem zadać parę pytań o Ji Moona.
129
00:10:28,629 --> 00:10:32,298
Pieprzony Ji. Wciąż nie mogę uwierzyć.
130
00:10:32,299 --> 00:10:35,385
To znaczy mogę, bo był narkomanem, ale…
131
00:10:37,137 --> 00:10:38,305
to i tak do dupy.
132
00:10:43,143 --> 00:10:44,436
Mogę wejść?
133
00:10:44,937 --> 00:10:46,355
Jasne, czemu nie.
134
00:10:49,107 --> 00:10:53,819
Kiedy ostatnio widziałem Ji,
skąd wiem, że umarł, takie tam.
135
00:10:53,820 --> 00:10:56,740
- Co mu powiedziałeś?
- Nic. Tak jak ćwiczyliśmy.
136
00:10:57,324 --> 00:10:58,783
- Dałem czadu.
- Na pewno.
137
00:10:58,784 --> 00:11:01,286
- Myślisz, że ci uwierzył?
- Chyba tak.
138
00:11:02,329 --> 00:11:04,456
- Świetnie kłamię.
- Ale nie na pewno?
139
00:11:05,165 --> 00:11:06,458
Nie, sorry.
140
00:11:08,252 --> 00:11:09,628
Vega ma podejrzenia.
141
00:11:10,212 --> 00:11:11,713
To tylko kwestia czasu.
142
00:11:21,765 --> 00:11:24,101
Ji? Hej. Jesteś.
143
00:11:27,688 --> 00:11:29,772
Przyniosłem ci orzechy włoskie.
144
00:11:29,773 --> 00:11:32,024
Ponoć pomagają przy odstawianiu.
145
00:11:32,025 --> 00:11:33,651
O nie. Fuj.
146
00:11:33,652 --> 00:11:36,405
- Liczyłem na żelki.
- Nie mam. Mogę usiąść?
147
00:11:42,536 --> 00:11:45,163
Garry mówi, że… czujesz się lepiej.
148
00:11:45,831 --> 00:11:48,125
Tak. Nie jestem już martwy.
149
00:11:48,709 --> 00:11:54,088
- Więc to miejsce jest warte każdej ceny.
- Nie, stary. Dziękuję ci. Serio.
150
00:11:54,089 --> 00:11:57,092
Mądrze z twojej strony,
że miałeś w torbie Narcan.
151
00:11:58,260 --> 00:12:01,053
Po prostu… cieszę się, że mogłem go użyć.
152
00:12:01,054 --> 00:12:03,347
Masz rację. Jestem, kurwa, geniuszem.
153
00:12:03,348 --> 00:12:04,933
Tego nie powiedziałem.
154
00:12:07,102 --> 00:12:09,520
- A jak Danny?
- Dobrze. Tęskni za tobą.
155
00:12:09,521 --> 00:12:11,148
Cieszy się na walkę.
156
00:12:12,232 --> 00:12:15,610
Tak? Muszę stąd wyjść
i wrócić do trenowania.
157
00:12:15,611 --> 00:12:18,488
- Do Vegas mniej niż dwa tygodnie.
- Nie możesz.
158
00:12:19,114 --> 00:12:20,865
- Jeszcze nie.
- A kiedy?
159
00:12:20,866 --> 00:12:24,119
Nie wiem. Muszę coś zrobić z szeryfem,
który chce cię zabić.
160
00:12:26,705 --> 00:12:27,955
Gdzie z tym jesteś?
161
00:12:27,956 --> 00:12:30,833
- Z czym?
- Z planem, by go załatwić.
162
00:12:30,834 --> 00:12:33,628
Dziękuję ci bardzo za te orzechy,
163
00:12:33,629 --> 00:12:35,171
ale co robisz?
164
00:12:35,172 --> 00:12:37,591
No… pracuję nad tym.
165
00:12:38,300 --> 00:12:41,761
Czyli bramy pilnuje jeden strażnik.
Nieuzbrojony, tak?
166
00:12:41,762 --> 00:12:44,555
Jesteśmy odizolowani,
ale nie jesteśmy fortecą.
167
00:12:44,556 --> 00:12:45,640
Nie może wyjść.
168
00:12:45,641 --> 00:12:49,519
Zdecydowanie zalecę,
żeby Ji skończył tu leczenie.
169
00:12:49,520 --> 00:12:50,646
- Dobrze.
- Ale…
170
00:12:51,688 --> 00:12:53,732
- nie jesteśmy więzieniem.
- Widzę.
171
00:12:54,399 --> 00:12:55,983
- Kto to?
- Dobry chłopak.
172
00:12:55,984 --> 00:12:57,319
Tylko trochę…
173
00:12:58,403 --> 00:12:59,946
pechowy.
174
00:12:59,947 --> 00:13:03,366
Pechowo wybrał czas, żeby okraść szpital.
175
00:13:03,367 --> 00:13:05,618
- Racja.
- Nie jest Matką Teresą.
176
00:13:05,619 --> 00:13:09,247
I ma 33 lata, Sugar,
więc od dawna nie jest chłopakiem.
177
00:13:09,248 --> 00:13:10,623
Pełna racja.
178
00:13:10,624 --> 00:13:12,124
- Dzięki.
- Jasne.
179
00:13:12,125 --> 00:13:15,170
Przyniosłem mu orzechy.
Nie był zachwycony.
180
00:13:15,838 --> 00:13:18,005
- Ponoć w torbie ma słodycze.
- Tak.
181
00:13:18,006 --> 00:13:20,634
Podczas detoksu staramy się ich nie dawać,
182
00:13:21,260 --> 00:13:23,637
ale najgorsze ma już za sobą.
183
00:13:29,142 --> 00:13:31,520
Hej. Co to jest?
184
00:13:32,229 --> 00:13:33,564
Chyba jego telefon.
185
00:13:35,941 --> 00:13:37,317
Mówiłeś, że z kimś był?
186
00:13:38,193 --> 00:13:39,360
Nie wiem.
187
00:13:39,361 --> 00:13:42,489
Weźcie kasę. Telefon.
Lokalizator. Jedziemy.
188
00:13:45,534 --> 00:13:47,119
Nie powinien go mieć.
189
00:13:49,037 --> 00:13:50,329
Skąd się to wzięło?
190
00:13:50,330 --> 00:13:53,208
- O co ci chodzi?
- O telefon. Skąd go masz?
191
00:13:59,673 --> 00:14:00,841
Telefon?
192
00:14:03,385 --> 00:14:05,678
Kurwa, no. Zapomniałeś, że go masz?
193
00:14:05,679 --> 00:14:08,472
Chyba. Nie wiem. Miałem kupę na głowie!
194
00:14:08,473 --> 00:14:10,767
- No ba.
- Dobra, chodźmy. Dzięki.
195
00:14:16,857 --> 00:14:18,192
Zobaczymy.
196
00:14:19,234 --> 00:14:20,485
To teraz tak.
197
00:14:21,278 --> 00:14:24,114
30 000 sztuk więcej
od moich kolegów z południa.
198
00:14:24,990 --> 00:14:26,240
To samo?
199
00:14:26,241 --> 00:14:27,701
Tak. Czysty towar.
200
00:14:28,285 --> 00:14:30,036
Dalej dycha za tabletkę?
201
00:14:30,037 --> 00:14:32,206
- Jasne.
- Zajebiście.
202
00:14:33,540 --> 00:14:35,833
Wyjaśnij mi tę całą Wyprzedaż.
203
00:14:35,834 --> 00:14:38,545
Tak biznesowo. Bo nie łapię.
204
00:14:40,672 --> 00:14:41,798
Biznesowo?
205
00:14:46,678 --> 00:14:49,055
Rozpoznajesz klientelę,
206
00:14:49,056 --> 00:14:52,267
obserwujesz terytorium,
a potem je zalewasz.
207
00:14:54,102 --> 00:14:55,811
Ale dlaczego tak?
208
00:14:55,812 --> 00:14:57,731
Przecież nikt nie zarabia.
209
00:15:01,276 --> 00:15:02,819
Masz sporo pytań, ese.
210
00:15:11,745 --> 00:15:14,997
Co mnie to, kurwa, obchodzi?
My swoje zgarniamy.
211
00:15:14,998 --> 00:15:16,834
Byłem tylko ciekawy.
212
00:15:18,168 --> 00:15:19,670
Jasne. Widzę.
213
00:15:39,982 --> 00:15:40,983
Blisko.
214
00:15:41,525 --> 00:15:44,110
- Co to znaczy?
- Że prawie go mamy.
215
00:15:44,111 --> 00:15:47,489
Nie, Tom. Nie jesteśmy blisko. To jest to.
216
00:15:48,448 --> 00:15:50,825
Ale Deb mówi, że w takich sprawach…
217
00:15:50,826 --> 00:15:53,619
Jakich sprawach? Jest na nagraniu.
218
00:15:53,620 --> 00:15:56,790
Na nagraniu,
na którym nie widać narkotyków.
219
00:15:57,499 --> 00:16:00,669
Pojawiają się sugestie,
ale ostrożnie dobiera słowa.
220
00:16:01,336 --> 00:16:05,006
Dobry prawnik
znajdzie alternatywne wyjaśnienie.
221
00:16:05,007 --> 00:16:06,466
I Vega będzie wolny?
222
00:16:08,010 --> 00:16:10,428
Deb widzi, że jest brudny. To oczywiste.
223
00:16:10,429 --> 00:16:12,513
Ale to może potrwać.
224
00:16:12,514 --> 00:16:14,099
Nie mam czasu, Tom!
225
00:16:14,766 --> 00:16:17,268
To szeryf. Złożył przysięgę. Ma odznakę.
226
00:16:17,269 --> 00:16:21,230
To znaczy, że jest gorszy!
Powinno być z nim łatwiej, nie trudniej!
227
00:16:21,231 --> 00:16:22,274
Rozumiesz?
228
00:16:28,697 --> 00:16:30,032
Jest pewne wyjście.
229
00:16:31,658 --> 00:16:33,619
- Nikt go nie lubi.
- Mów.
230
00:16:34,578 --> 00:16:36,205
Nie popieram. Nie potępiam.
231
00:16:37,164 --> 00:16:38,749
To pojebany świat.
232
00:16:39,791 --> 00:16:42,753
- Sami tworzymy zasady.
- O czym ty mówisz?
233
00:16:44,630 --> 00:16:45,714
Jest rozwiedziony.
234
00:16:46,882 --> 00:16:47,925
Dzieci są z mamą.
235
00:16:49,009 --> 00:16:50,427
Mieszka sam.
236
00:16:52,012 --> 00:16:53,055
Tak tylko mówię.
237
00:16:54,640 --> 00:16:56,892
Nie, nie. Nie mogę tego zrobić.
238
00:17:00,437 --> 00:17:01,522
Nie mogę.
239
00:17:02,105 --> 00:17:03,106
Dobrze.
240
00:17:18,497 --> 00:17:21,415
RZYMSKIE WAKACJE
241
00:17:30,300 --> 00:17:33,262
Powinienem pracować, ale nie mam pomysłów.
242
00:17:33,887 --> 00:17:35,722
Albo takich, które są dobre.
243
00:17:38,475 --> 00:17:39,726
Chcę tylko być tutaj…
244
00:17:40,561 --> 00:17:41,562
z nią.
245
00:17:48,986 --> 00:17:50,070
Co?
246
00:17:50,696 --> 00:17:51,780
Śmieszne jest.
247
00:18:11,633 --> 00:18:14,386
Aquila. Orzeł.
248
00:18:15,554 --> 00:18:18,432
Tam Łabędź.
249
00:18:19,558 --> 00:18:22,060
A tam Lutnia.
250
00:18:22,561 --> 00:18:26,273
Lutnia jest jak
odwrócony prostokąt i trójkąt.
251
00:18:27,149 --> 00:18:28,482
Widzisz?
252
00:18:28,483 --> 00:18:30,568
- A ten?
- Który?
253
00:18:30,569 --> 00:18:34,197
Ten jak koń, który kopie nogami?
254
00:18:34,198 --> 00:18:36,074
- Tam?
- Tak.
255
00:18:36,867 --> 00:18:39,077
To Bootes.
256
00:18:40,037 --> 00:18:41,162
Wolarz.
257
00:18:41,163 --> 00:18:42,164
Bootes?
258
00:18:42,831 --> 00:18:44,041
A za nimi, gdyby…
259
00:18:45,000 --> 00:18:49,462
gdyby nie zanieczyszczenie światłem
i blask Arktura,
260
00:18:49,463 --> 00:18:54,384
widzielibyśmy Galaktykę Trójkąta,
oddaloną o 2,9 miliona lat świetlnych.
261
00:18:55,928 --> 00:18:57,471
Czym się wyróżnia?
262
00:18:58,555 --> 00:19:00,432
Niczym. Po prostu…
263
00:19:01,725 --> 00:19:02,726
ją lubię.
264
00:19:07,397 --> 00:19:08,398
No cóż…
265
00:19:09,274 --> 00:19:10,567
całkiem nieźle.
266
00:19:11,735 --> 00:19:14,988
Kolacja, kino i lekcja astronomii.
267
00:19:19,368 --> 00:19:20,701
To była miła randka.
268
00:19:20,702 --> 00:19:21,995
- Tak.
- Prawda?
269
00:19:22,538 --> 00:19:23,622
Zgadzam się.
270
00:19:45,477 --> 00:19:46,520
Mam coś w zębach?
271
00:19:47,271 --> 00:19:50,732
Nie. Z twoimi zębami… wszystko w porządku.
272
00:19:52,860 --> 00:19:55,028
Może nie jesteś gotowy?
273
00:19:57,281 --> 00:19:58,532
Może nie.
274
00:19:59,241 --> 00:20:00,242
Z jakiegoś…
275
00:20:01,618 --> 00:20:03,996
powodu, którego nie wezmę do siebie.
276
00:20:04,705 --> 00:20:05,789
Nie powinnaś.
277
00:20:08,333 --> 00:20:10,210
I tak była to miła randka.
278
00:20:11,461 --> 00:20:12,504
To prawda.
279
00:20:15,215 --> 00:20:17,342
- No to dobranoc.
- Dobranoc.
280
00:20:41,241 --> 00:20:44,286
{\an8}TAMMY – POCZTA GŁOSOWA
281
00:20:49,124 --> 00:20:53,545
Próbowałam nic nie mówić,
ale mnie wystraszył.
282
00:20:54,129 --> 00:20:56,298
Przepraszam. Powiedziałam wszystko.
283
00:21:01,386 --> 00:21:03,221
Pij!
284
00:21:03,222 --> 00:21:06,058
Dobra już, dobra. Wypiję jednego.
285
00:21:12,481 --> 00:21:14,483
GRATULACJE
286
00:21:19,696 --> 00:21:23,574
Może wylecieć za sześć godzin.
Mogę załatwić mu mieszkanie.
287
00:21:23,575 --> 00:21:24,576
W Korei?
288
00:21:25,160 --> 00:21:27,328
Kurwa. Nie ma innej opcji?
289
00:21:27,329 --> 00:21:30,540
Musi lecieć. Natychmiast.
Tylko tak go ochronimy.
290
00:21:30,541 --> 00:21:32,708
Ale nie możemy go wpierw przenieść?
291
00:21:32,709 --> 00:21:34,126
- Schować?
- Gdzie?
292
00:21:34,127 --> 00:21:36,003
Utah, Nowy Meksyk? Bez różnicy.
293
00:21:36,004 --> 00:21:39,590
Mam pewne możliwości,
ale to nic w porównaniu z tym gościem.
294
00:21:39,591 --> 00:21:42,051
- Słyszałeś o alercie BOLO?
- Nie.
295
00:21:42,052 --> 00:21:45,680
Wystarczy jeden telefon
i będzie go szukać 10 000 glin.
296
00:21:45,681 --> 00:21:48,057
- Nie da się!
- Dopóki go nie aresztują.
297
00:21:48,058 --> 00:21:52,062
Jeśli go aresztują i nawet wtedy…
zarzuty może dostać za parę miesięcy.
298
00:21:52,563 --> 00:21:54,064
Cały czas byłby wolny.
299
00:21:57,818 --> 00:22:00,903
Wiem, że to trudne,
ale wysłanie go do domu…
300
00:22:00,904 --> 00:22:03,240
Nie, nie. Tam już nie ma domu.
301
00:22:03,824 --> 00:22:05,659
Tu jest. Ja jestem jego domem.
302
00:22:06,702 --> 00:22:08,245
Dacie nam chwilę, proszę?
303
00:22:08,996 --> 00:22:09,997
Kurwa!
304
00:22:19,590 --> 00:22:22,884
Ten… Ten gliniarz jest groźny. Rozumiem.
305
00:22:22,885 --> 00:22:24,135
Tak.
306
00:22:24,136 --> 00:22:26,012
Ji wdepnął w gówno
307
00:22:26,013 --> 00:22:28,223
i wiem, że to przemyślałeś, ale…
308
00:22:34,771 --> 00:22:36,023
Sam nie wiem.
309
00:22:38,358 --> 00:22:40,068
On ma tylko mnie.
310
00:22:42,154 --> 00:22:43,155
Wiem.
311
00:22:45,115 --> 00:22:46,658
Nie zabieraj mi go.
312
00:22:47,951 --> 00:22:48,994
Proszę.
313
00:22:52,915 --> 00:22:54,874
Dalej dycha za tabletkę?
314
00:22:54,875 --> 00:22:55,958
Jasne.
315
00:22:55,959 --> 00:22:58,127
Wyjaśnij mi tę całą Wyprzedaż.
316
00:22:58,128 --> 00:23:00,881
Tak biznesowo. Bo nie łapię.
317
00:23:02,007 --> 00:23:02,841
Biznesowo?
318
00:23:04,009 --> 00:23:07,679
Cena fentanylu na terenie Ez4
jest niższa o 90%.
319
00:23:10,390 --> 00:23:13,477
Ale dlaczego tak?
Przecież nikt nie zarabia.
320
00:23:14,228 --> 00:23:16,605
To Ameryka. Ktoś musi zarabiać.
321
00:23:17,689 --> 00:23:19,608
Masz sporo pytań, ese.
322
00:23:20,526 --> 00:23:23,569
Nie muszę się domyślać. Wiem czemu.
323
00:23:23,570 --> 00:23:25,196
To przez Wyprzedaż.
324
00:23:25,197 --> 00:23:26,490
Uważaj…
325
00:23:28,075 --> 00:23:29,492
bo ciebie też dorwą.
326
00:23:29,493 --> 00:23:31,077
Przedawkowanie.
327
00:23:31,078 --> 00:23:33,454
Piąte dzisiaj.
328
00:23:33,455 --> 00:23:38,292
Podobno liczba ofiar w mieście spadła,
ale nie wiem. Ja widzę ich więcej.
329
00:23:38,293 --> 00:23:39,752
Po co te etykiety?
330
00:23:39,753 --> 00:23:42,004
KP. „Kogo powiadomić”.
331
00:23:42,005 --> 00:23:44,882
Zielony znaczy, że powiadomiono krewnych.
332
00:23:44,883 --> 00:23:46,676
A niebieski, że to N.N.
333
00:23:46,677 --> 00:23:48,719
Czyli bez ustalonej tożsamości?
334
00:23:48,720 --> 00:23:50,638
Nie ma komu powiedzieć, że nie żyją.
335
00:23:50,639 --> 00:23:51,765
Liczby nie kłamią.
336
00:23:52,474 --> 00:23:53,933
Ludzie tak.
337
00:23:53,934 --> 00:23:55,811
Skąd biorą się te liczby?
338
00:23:57,062 --> 00:24:01,733
To ćpun. Z takimi kolesiami
to tylko kwestia czasu.
339
00:24:04,570 --> 00:24:06,238
Facet z kostnicy.
340
00:24:09,533 --> 00:24:11,285
{\an8}Dr Peter Bruno.
341
00:24:16,248 --> 00:24:17,999
GŁÓWNY KORONER
342
00:24:18,000 --> 00:24:19,543
DROGA SĄDOWA
WYKŁAD
343
00:24:23,463 --> 00:24:24,506
AKTA PIECHOTY
344
00:24:28,719 --> 00:24:30,428
Nawyk z woja?
345
00:24:30,429 --> 00:24:31,929
Z piechoty morskiej.
346
00:24:31,930 --> 00:24:33,849
No tak. Semper fi.
347
00:24:36,643 --> 00:24:37,769
Zawsze wierni.
348
00:24:42,191 --> 00:24:43,859
Vega i Bruno są w zmowie.
349
00:24:48,822 --> 00:24:52,618
Jeśli tylu ludzi umiera,
to kto mieszka w tych mieszkaniach?
350
00:24:58,415 --> 00:25:01,585
Zapukałem do 20 drzwi.
Tylko dwie osoby otworzyły.
351
00:25:02,336 --> 00:25:06,047
To właśnie uwielbiam najbardziej. Ciszę.
352
00:25:06,048 --> 00:25:09,968
Myśleliśmy, że w bloku
będzie pełno hałasów.
353
00:25:10,719 --> 00:25:12,095
Ale jest spokojnie.
354
00:25:44,336 --> 00:25:46,380
Vega zalewa rynek tanim fentanylem.
355
00:25:47,756 --> 00:25:51,969
Kiedy narkomani umierają,
Bruno kradnie ich tożsamość, udaje sukces
356
00:25:52,886 --> 00:25:55,597
i fakturuje rząd na miliony za kontrakty.
357
00:26:00,060 --> 00:26:02,479
Mogę to powstrzymać. Wszystko, teraz.
358
00:26:04,731 --> 00:26:06,358
Powstrzymać Bruna. Vegę.
359
00:26:07,234 --> 00:26:09,027
Ocalić Ji i wielu innych.
360
00:26:10,445 --> 00:26:11,697
Vega jest narzędziem.
361
00:26:12,531 --> 00:26:15,659
Mogę zepsuć narzędzie
i uciszyć cały mechanizm.
362
00:26:17,119 --> 00:26:18,620
Teraz to dla mnie jasne.
363
00:26:19,663 --> 00:26:21,123
Vegę trzeba powstrzymać.
364
00:26:42,561 --> 00:26:44,229
Cholera, Jessie.
365
00:27:20,140 --> 00:27:23,018
Zasady są po to, żeby chronić także nas.
366
00:27:25,312 --> 00:27:26,438
Odwiedzamy światy…
367
00:27:28,941 --> 00:27:30,192
mnóstwo widzimy.
368
00:27:32,486 --> 00:27:34,780
Mamy nowe doznania w obcych ciałach.
369
00:27:37,866 --> 00:27:39,743
Ale musimy pozostać sobą.
370
00:28:51,440 --> 00:28:54,109
Ktoś na pana czeka.
371
00:29:02,201 --> 00:29:03,202
Hej, stary.
372
00:29:03,785 --> 00:29:04,869
Praca do późna?
373
00:29:04,870 --> 00:29:06,038
Tak. U ciebie też?
374
00:29:08,081 --> 00:29:09,583
W końcu to rozgryzłem.
375
00:29:16,089 --> 00:29:17,591
Chyba musimy się napić.
376
00:29:19,676 --> 00:29:21,094
Byłem tu kiedyś na weselu.
377
00:29:23,388 --> 00:29:25,097
Na tyłach jest parkiet.
378
00:29:25,098 --> 00:29:26,767
Puszczali Earth Wind and Fire.
379
00:29:27,351 --> 00:29:28,352
Fajnie było.
380
00:29:47,496 --> 00:29:48,664
Na zawsze go nie schowasz.
381
00:29:50,624 --> 00:29:52,417
Pomyśl, co go czeka.
382
00:29:53,126 --> 00:29:55,670
Jeśli się zgłosi,
włamanie drugiego stopnia,
383
00:29:55,671 --> 00:30:00,007
posiadanie substancji niedozwolonej
z zamiarem rozprowadzenia.
384
00:30:00,008 --> 00:30:02,802
Do tego kradzież tożsamości.
385
00:30:02,803 --> 00:30:06,348
Będzie długo siedział,
jeśli zacznie gadać, a nie zacznie.
386
00:30:07,558 --> 00:30:09,559
Obiecuję. Nigdy go nie zobaczysz.
387
00:30:09,560 --> 00:30:11,435
Słuchaj, wiem.
388
00:30:11,436 --> 00:30:13,313
Wiele razy to analizowałem.
389
00:30:15,607 --> 00:30:16,608
Odpuść, Ray.
390
00:30:23,740 --> 00:30:25,576
Nie mogę ryzykować. Przykro mi.
391
00:30:28,579 --> 00:30:30,414
Musisz mi powiedzieć, gdzie jest.
392
00:30:34,251 --> 00:30:36,169
Dobra, nie powiesz.
393
00:30:36,170 --> 00:30:38,839
Przez kodeks detektywa czy inne gówno.
394
00:30:39,423 --> 00:30:40,716
Spoko.
395
00:30:41,550 --> 00:30:44,845
Ale zastanowisz się przez parę dni
396
00:30:45,804 --> 00:30:46,847
i mi powiesz.
397
00:30:47,347 --> 00:30:49,808
Ile osób mogło zginąć przez Wyprzedaż?
398
00:30:51,226 --> 00:30:53,729
Ile tożsamości wymazano?
399
00:30:55,022 --> 00:30:56,732
Nawet nie wiesz, co?
400
00:30:57,566 --> 00:30:59,484
Jasne. Jesteś od brudnej roboty.
401
00:31:00,861 --> 00:31:04,239
Ale dla kogo dokładnie pracujesz?
Tego jeszcze nie wiem.
402
00:31:07,326 --> 00:31:08,327
Mam drugiego.
403
00:31:09,745 --> 00:31:10,871
Danny’ego Moona.
404
00:31:18,587 --> 00:31:19,755
Co jest, kurwa?
405
00:31:21,423 --> 00:31:24,426
Ludzie, dajcie spokój, już po imprezie!
406
00:31:29,223 --> 00:31:33,184
Parę dni temu
uderzył ochroniarza w sklepie. To pikuś.
407
00:31:33,185 --> 00:31:36,188
Byle adwokat wyciągnie go w pół godziny.
408
00:31:36,688 --> 00:31:39,441
Problem w tym, że jest piątkowa noc,
409
00:31:40,108 --> 00:31:42,319
a sądy otwierają w poniedziałek rano.
410
00:31:42,903 --> 00:31:46,155
Próbujemy chronić tych,
którzy tam trafiają
411
00:31:46,156 --> 00:31:48,199
przed jakimikolwiek problemami,
412
00:31:48,200 --> 00:31:52,328
ale w obecnych realiach,
przez redukcję etatów,
413
00:31:52,329 --> 00:31:53,497
po prostu…
414
00:31:54,414 --> 00:31:56,041
nie możemy być wszędzie.
415
00:31:57,501 --> 00:32:01,003
Możesz oszczędzić mu kłopotów,
ale tego nie zrobisz, nie?
416
00:32:01,004 --> 00:32:04,299
Będziesz próbował
wykombinować jakieś wyjście.
417
00:32:06,051 --> 00:32:07,678
Zrób to po swojemu.
418
00:32:08,470 --> 00:32:09,721
Dobra, no to…
419
00:32:11,515 --> 00:32:15,352
może spotkajmy się
w niedzielę, gdzie tylko chcesz.
420
00:32:17,521 --> 00:32:20,065
Wybierz jakieś miejsce z kawą.
421
00:32:20,774 --> 00:32:21,817
Do zobaczenia.
422
00:32:27,322 --> 00:32:28,448
Hej, Ray.
423
00:32:30,534 --> 00:32:32,077
Byłem dziś u ciebie.
424
00:32:33,704 --> 00:32:35,080
Parę godzin temu.
425
00:32:35,747 --> 00:32:38,792
Oglądałeś z psem telewizję.
Byłem tuż za tobą.
426
00:32:39,543 --> 00:32:40,669
Stałem tam…
427
00:32:42,004 --> 00:32:43,589
mierząc ci z broni w głowę.
428
00:32:46,091 --> 00:32:47,259
Mogłem cię zabić.
429
00:32:53,599 --> 00:32:54,600
Oj, stary.
430
00:32:55,392 --> 00:32:56,518
Powinieneś był.
431
00:34:10,759 --> 00:34:12,761
Napisy: Marzena Falkowska