1
00:00:01,958 --> 00:00:05,042
Obejrzyj i przesłuchaj
oficjalny podcast serialu.
2
00:00:07,417 --> 00:00:08,707
Dziękuję, Nowy Jorku.
3
00:00:08,708 --> 00:00:10,416
Wciąż onieśmiela mnie,
4
00:00:10,417 --> 00:00:11,541
POPRZEDNIO
5
00:00:11,542 --> 00:00:13,582
że mówię do was jako burmistrz-elekt.
6
00:00:13,583 --> 00:00:16,624
- Potrzebuję przysługi.
- Chcesz, żebym kogoś zabił.
7
00:00:16,625 --> 00:00:17,667
Foggy’ego Nelsona.
8
00:00:21,292 --> 00:00:22,416
Foggy!
9
00:00:22,417 --> 00:00:25,625
Byłem w Rikers.
Ben Poindexter chciał pogadać.
10
00:00:26,792 --> 00:00:29,042
I spotkałeś się z nim?
11
00:00:29,667 --> 00:00:31,041
Wiem.
12
00:00:31,042 --> 00:00:34,083
Wiesz co? Nieważne.
Rób, co chcesz. To nie moja sprawa.
13
00:00:41,042 --> 00:00:42,125
Karen?
14
00:00:43,417 --> 00:00:46,999
Matt, coraz częściej jesteś nieobecny,
15
00:00:47,000 --> 00:00:50,624
ciągle znikasz fizycznie i emocjonalnie.
16
00:00:50,625 --> 00:00:52,791
Słyszałem u niego, jak bije ci serce.
17
00:00:52,792 --> 00:00:54,707
Słyszałeś moje, jak cię zobaczyłam?
18
00:00:54,708 --> 00:00:56,457
Adrenalina, nic więcej.
19
00:00:56,458 --> 00:00:58,041
Foggy w ciebie wierzył.
20
00:00:58,042 --> 00:01:01,082
Wiedział, co kryje się
za maską i za twoimi oczami.
21
00:01:01,083 --> 00:01:04,041
Dobrze cię znał. Ja też cię znam.
22
00:01:04,042 --> 00:01:05,250
Dobrze, że wróciłaś.
23
00:01:06,208 --> 00:01:07,832
Cherry jest od brudnej roboty?
24
00:01:07,833 --> 00:01:09,791
- To mój zaufany śledczy.
- Czołem.
25
00:01:09,792 --> 00:01:12,624
Siedzę na szczycie piramidy,
mam pod sobą 500 prokuratorów.
26
00:01:12,625 --> 00:01:15,124
Nie załatwisz nawet wykroczenia drogowego,
27
00:01:15,125 --> 00:01:16,457
żeby na ciebie nie wsiedli.
28
00:01:16,458 --> 00:01:18,707
BB. Te litery są od imion?
29
00:01:18,708 --> 00:01:19,999
Na cześć zmarłego wujka.
30
00:01:20,000 --> 00:01:21,249
Bena Uricha.
31
00:01:21,250 --> 00:01:23,874
Wilson Fisk był głównym podejrzanym
32
00:01:23,875 --> 00:01:26,457
w sprawie zabójstwa pani wujka.
33
00:01:26,458 --> 00:01:28,875
Niby dlaczego tu jestem?
34
00:01:29,458 --> 00:01:31,666
Nie podpisuję się pod wszystkim, co piszę.
35
00:01:31,667 --> 00:01:34,332
{\an8}Jeśli będzie pan chciał
kiedyś coś ujawnić,
36
00:01:34,333 --> 00:01:36,000
{\an8}tutaj znajdzie pan mój e-mail.
37
00:01:37,000 --> 00:01:41,041
Pani doktor, pozwolę sobie przedstawić
pana burmistrza i jego małżonkę.
38
00:01:41,042 --> 00:01:42,416
Chciałbym, żeby została pani
39
00:01:42,417 --> 00:01:45,167
moim komisarzem
do spraw zdrowia psychicznego.
40
00:01:48,458 --> 00:01:49,582
To dla mnie zaszczyt.
41
00:01:49,583 --> 00:01:52,166
Zdaje pan sobie sprawę
z plotek, które o panu krążą?
42
00:01:52,167 --> 00:01:54,291
Mówią, że jest pan Swordsmanem.
43
00:01:54,292 --> 00:01:55,374
To była groźba?
44
00:01:55,375 --> 00:01:57,792
Oczywiście, że nie. To tylko ostrzeżenie.
45
00:02:00,458 --> 00:02:01,957
Miasto jest w kryzysie.
46
00:02:01,958 --> 00:02:06,332
Jesteście fundamentem mojego nowego
Oddziału do Walki z Mścicielami.
47
00:02:06,333 --> 00:02:11,041
Nie będzie kamer ani nudnych procedur.
Nie będzie nakazów!
48
00:02:11,042 --> 00:02:15,791
Dwudziesta jest godziną policyjną.
49
00:02:15,792 --> 00:02:18,082
Wprowadzę w Nowym Jorku stan wyjątkowy.
50
00:02:18,083 --> 00:02:19,917
Zamierzam odzyskać to miasto, Karen.
51
00:02:21,625 --> 00:02:22,833
Od czego zaczniemy?
52
00:02:33,708 --> 00:02:36,041
{\an8}Burmistrz dał radę?
53
00:02:36,042 --> 00:02:37,042
{\an8}Tak.
54
00:02:38,083 --> 00:02:41,166
{\an8}Czytam gazety, widzę liczby.
55
00:02:41,167 --> 00:02:43,999
{\an8}Jest o wiele mniej
brutalnych przestępstw i kradzieży.
56
00:02:44,000 --> 00:02:46,416
{\an8}Ale co tam prasa.
57
00:02:46,417 --> 00:02:49,750
{\an8}To czuć. Nowy Jork wrócił,
lepszy niż wcześniej.
58
00:04:39,500 --> 00:04:40,875
Jazda.
59
00:04:48,042 --> 00:04:49,042
Znajdźcie go!
60
00:05:19,583 --> 00:05:21,750
{\an8}- Kapitanie, spójrz!
- Co?
61
00:05:38,083 --> 00:05:39,083
{\an8}Diabeł…
62
00:05:42,417 --> 00:05:43,875
BRAK SYGNAŁU
63
00:06:19,208 --> 00:06:21,500
{\an8}Nie możesz. Tam są ludzie.
64
00:06:22,083 --> 00:06:23,292
{\an8}Znasz ich?
65
00:06:23,875 --> 00:06:24,917
{\an8}Ja nie.
66
00:06:25,500 --> 00:06:28,375
{\an8}Mamy wyraźne polecenia.
67
00:06:29,375 --> 00:06:31,708
{\an8}Wiesz, co będzie, jak tego nie zrobimy.
68
00:06:39,042 --> 00:06:42,500
SOS
69
00:07:07,833 --> 00:07:09,500
{\an8}Kapitanie, uciekajmy!
70
00:09:36,458 --> 00:09:43,375
{\an8}DAREDEVIL: ODRODZENIE
71
00:10:31,083 --> 00:10:33,249
Wszyscy trąbią o frachtowcu.
72
00:10:33,250 --> 00:10:35,082
Fisk dostał wiadomość.
73
00:10:35,083 --> 00:10:36,792
Twoja wtyka miała rację.
74
00:10:37,417 --> 00:10:38,832
To jego słabe ogniwo.
75
00:10:38,833 --> 00:10:41,916
Tam było pełno broni.
Wyrzutnie rakiet, spluwy.
76
00:10:41,917 --> 00:10:44,416
- Towar wojskowy z Europy.
- Ja pierniczę.
77
00:10:44,417 --> 00:10:46,250
Wolny port służy mu do przemytu broni.
78
00:10:47,333 --> 00:10:49,667
- To go zaboli.
- Świetnie.
79
00:10:50,792 --> 00:10:52,167
Fisk konkretnie się wkurzy.
80
00:10:52,792 --> 00:10:54,791
Zastanawiam się tylko,
81
00:10:54,792 --> 00:10:57,457
kto miał dostać ten cały arsenał.
82
00:10:57,458 --> 00:10:59,375
Wiem, kto może to sprawdzić.
83
00:11:00,042 --> 00:11:01,542
Zadzwoń do niej.
84
00:11:04,125 --> 00:11:07,082
Trzeba ujawnić,
że burmistrz przemyca broń.
85
00:11:07,083 --> 00:11:10,332
Ładunek dalej jest
na pokładzie. Tuż obok portu.
86
00:11:10,333 --> 00:11:11,333
Co teraz?
87
00:11:12,542 --> 00:11:13,624
Udowodnię to.
88
00:11:13,625 --> 00:11:16,416
Jasne, mogę w tym pomóc.
89
00:11:16,417 --> 00:11:17,417
Tak?
90
00:11:18,292 --> 00:11:19,958
To dobrze, bo na to liczę.
91
00:11:26,625 --> 00:11:28,791
Potrzebujesz czegoś ze szpitala?
92
00:11:28,792 --> 00:11:29,916
Nie.
93
00:11:29,917 --> 00:11:31,042
Szwów?
94
00:11:31,667 --> 00:11:32,667
Nie.
95
00:11:33,292 --> 00:11:35,292
Czyli to była niezła noc.
96
00:11:37,875 --> 00:11:38,958
Dopiero będzie.
97
00:11:56,042 --> 00:11:59,666
Kapitanat potwierdził,
że wrak blokuje drogę do portu.
98
00:11:59,667 --> 00:12:02,208
Dopóki tak sterczy,
żadna jednostka nie zawinie.
99
00:12:04,917 --> 00:12:07,333
Towary z datą ważności
przejmą w New Jersey.
100
00:12:37,750 --> 00:12:39,542
To był atak terrorystyczny.
101
00:12:41,542 --> 00:12:45,708
Obmyślony i przeprowadzony
przez mściciela z Hell’s Kitchen.
102
00:12:49,083 --> 00:12:51,624
Zaraz ogarnę oświadczenie.
103
00:12:51,625 --> 00:12:55,166
Powell, ty zorganizujesz rozładunek.
104
00:12:55,167 --> 00:12:58,374
Oczywiście. Przed świtem będę miał ludzi.
105
00:12:58,375 --> 00:13:01,374
Poszukiwania Daredevilla
i Karen Page należy wzmóc.
106
00:13:01,375 --> 00:13:02,499
Tak jest.
107
00:13:02,500 --> 00:13:03,500
Buck…
108
00:13:05,750 --> 00:13:08,791
Kto poza nami wie, co było na pokładzie?
109
00:13:08,792 --> 00:13:10,958
Wyłącznie kapitan i pierwszy oficer.
110
00:13:13,083 --> 00:13:14,083
Znajdź ich.
111
00:13:29,208 --> 00:13:33,625
{\an8}WRAK STATKU BLOKUJE EAST RIVER
112
00:13:37,375 --> 00:13:38,417
Tak, to ja.
113
00:13:39,125 --> 00:13:40,750
Oglądam właśnie.
114
00:13:42,542 --> 00:13:47,625
Tak, „chujnia” oddaje istotę problemu.
115
00:13:49,958 --> 00:13:52,333
Nie, daj spokój, sam polecę.
116
00:13:54,792 --> 00:13:56,042
Nabijam kilometry.
117
00:14:10,250 --> 00:14:11,874
{\an8}Co myślicie?
118
00:14:11,875 --> 00:14:15,166
{\an8}- Fisk to posprząta.
- Tylko co ze skażeniem wody?
119
00:14:15,167 --> 00:14:18,041
{\an8}Kicia, to East River. Wielki ściek.
120
00:14:18,042 --> 00:14:20,957
{\an8}Tu obok pływają pieluchy.
Ja pytam, co z tymi w maskach.
121
00:14:20,958 --> 00:14:24,624
{\an8}Niech burmistrz robi,
co musi. Lockdowny, naloty,
122
00:14:24,625 --> 00:14:26,166
{\an8}może nawet strzelać z procy.
123
00:14:26,167 --> 00:14:28,292
{\an8}Skoro te bydlaki wysadzają frachtowce,
124
00:14:29,208 --> 00:14:30,208
{\an8}to co dalej?
125
00:14:31,708 --> 00:14:33,666
Fiskowi kompletnie odbiło.
126
00:14:33,667 --> 00:14:36,582
Spotkania z informatorami mi się obsuną.
127
00:14:36,583 --> 00:14:38,875
Będę na czwartą.
128
00:14:39,542 --> 00:14:42,375
Czekam do piątej
i idę cię szukać w drugiej kryjówce.
129
00:14:43,833 --> 00:14:45,332
Wszystko dobrze?
130
00:14:45,333 --> 00:14:47,333
To jest błędne koło.
131
00:14:48,458 --> 00:14:50,832
Nieważne, jak mu przywalimy,
132
00:14:50,833 --> 00:14:52,457
on się otrzepie i znów stoi.
133
00:14:52,458 --> 00:14:53,999
Silniejszy niż przedtem.
134
00:14:54,000 --> 00:14:56,000
Dlatego musimy dalej próbować.
135
00:14:56,625 --> 00:14:57,667
Tak.
136
00:14:58,458 --> 00:15:00,457
Ujawnimy, że przerzuca broń.
137
00:15:00,458 --> 00:15:03,250
W porcie napycha kieszeń
sobie i kolegom z półświatka.
138
00:15:04,417 --> 00:15:07,250
Pokażemy miastu
i władzom stanowym, kim jest,
139
00:15:08,208 --> 00:15:09,625
i za wszystko odpowie.
140
00:15:15,083 --> 00:15:16,417
Muszę w coś wierzyć.
141
00:15:25,833 --> 00:15:27,542
Jess ma dokumenty transportowe.
142
00:15:28,500 --> 00:15:30,458
Wie, do kogo płynęła broń?
143
00:15:31,167 --> 00:15:32,582
Nie,
144
00:15:32,583 --> 00:15:35,458
ale jest coś o kapitanie
i pierwszym oficerze.
145
00:15:36,375 --> 00:15:40,083
Obaj to obywatele Cypru
i obaj mają krewnych w Astorii.
146
00:15:40,958 --> 00:15:42,041
Poszukam tam.
147
00:15:42,042 --> 00:15:43,167
Uważaj na siebie.
148
00:15:59,708 --> 00:16:00,708
Już są.
149
00:16:03,458 --> 00:16:05,250
Panie Gomez, miło znów widzieć.
150
00:16:06,375 --> 00:16:09,999
Spotkał pan już prokuratora generalnego?
151
00:16:10,000 --> 00:16:11,457
Jeszcze nie.
152
00:16:11,458 --> 00:16:13,874
Bo wcześniej
nie znalazł pan dla mnie czasu.
153
00:16:13,875 --> 00:16:16,332
Mam tu pełne ręce roboty.
154
00:16:16,333 --> 00:16:20,332
Właśnie o tym chcemy pomówić.
155
00:16:20,333 --> 00:16:22,916
Przyznał pan sobie
nadzwyczajne uprawnienia,
156
00:16:22,917 --> 00:16:26,666
a program Bezpieczne miasto
zrównuje mścicieli z terrorystami.
157
00:16:26,667 --> 00:16:29,374
Wszyscy działający poza systemem
158
00:16:29,375 --> 00:16:32,499
mają z automatu
dostawać wyroki dożywotnie.
159
00:16:32,500 --> 00:16:34,124
Do czego zmierzacie?
160
00:16:34,125 --> 00:16:36,541
Do tego, że to kontrowersyjne decyzje.
161
00:16:36,542 --> 00:16:38,749
Powinien je pan uzgodnić z gubernator
162
00:16:38,750 --> 00:16:40,457
i ze mną też.
163
00:16:40,458 --> 00:16:43,750
A teraz w East River sterczy wielki wrak.
164
00:16:46,750 --> 00:16:49,249
Powiedzcie pani gubernator, że zamachowiec
165
00:16:49,250 --> 00:16:52,875
zostanie doprowadzony
przed oblicze sądu. Na oczach wszystkich.
166
00:16:53,667 --> 00:16:56,457
Spełniam moją obietnicę. Robię porządek.
167
00:16:56,458 --> 00:16:58,541
Słuchaj, Wilson,
168
00:16:58,542 --> 00:17:01,457
mamy zamiar bacznie
obserwować procesy mścicieli.
169
00:17:01,458 --> 00:17:03,332
Będziemy stale zaangażowani.
170
00:17:03,333 --> 00:17:06,207
Niestety nie uniknie pan nadzoru.
171
00:17:06,208 --> 00:17:08,416
Sorry za spóźnienie.
172
00:17:08,417 --> 00:17:10,624
Byliście kiedyś po te gyrosy?
173
00:17:10,625 --> 00:17:13,374
Kolejka do wózka na pół miasta,
174
00:17:13,375 --> 00:17:15,749
ale patrzcie, to z pół kilo mięcha.
175
00:17:15,750 --> 00:17:17,624
- Przepraszam.
- Słucham?
176
00:17:17,625 --> 00:17:20,374
Nie wiem, dlaczego ochrona pana wpuściła
177
00:17:20,375 --> 00:17:22,542
i czy w ogóle powinien pan tu być.
178
00:17:25,917 --> 00:17:28,167
Jestem na liście gości, Sheila.
179
00:17:33,333 --> 00:17:35,082
Jasne, panie…
180
00:17:35,083 --> 00:17:37,292
To pan Charles.
181
00:17:39,250 --> 00:17:41,250
A skąd pan jest?
182
00:17:44,000 --> 00:17:45,625
Obłędne. Langley.
183
00:17:48,583 --> 00:17:51,957
Nie wiem, czego szuka tu CIA, ale…
184
00:17:51,958 --> 00:17:55,082
A ja nie wiem,
od czego jest zastępca gubernatora,
185
00:17:55,083 --> 00:17:57,458
więc mamy remis, compadre.
186
00:17:59,333 --> 00:18:00,333
Kimkolwiek pan jest,
187
00:18:01,083 --> 00:18:03,999
nie damy się zastraszyć.
188
00:18:04,000 --> 00:18:06,792
Odbierz, dobrze radzę.
189
00:18:11,250 --> 00:18:12,250
Steverud.
190
00:18:18,875 --> 00:18:20,125
Oczywiście, rozumiem.
191
00:18:21,667 --> 00:18:22,792
Tak, pani de Fontaine.
192
00:18:29,000 --> 00:18:32,791
Jak mówiłem, w pełni popieramy pana,
193
00:18:32,792 --> 00:18:39,375
procesy mścicieli,
Bezpieczne miasto i całą resztę.
194
00:18:41,208 --> 00:18:42,208
A nadzór?
195
00:18:42,875 --> 00:18:43,875
Niepotrzebny.
196
00:18:47,208 --> 00:18:49,208
Bardzo to doceniam.
197
00:18:54,750 --> 00:18:57,917
POSZUKIWANA ZA POMAGANIE MŚCICIELOWI
198
00:19:26,542 --> 00:19:29,458
Pan burmistrz ma ciekawe
podejście do prawa.
199
00:19:30,250 --> 00:19:33,792
Proszę o adwokata, a dostaję psychiatrę.
200
00:19:36,458 --> 00:19:40,083
Moja ocena posłuży
pańskim obrońcom z Murdock i McDuffie
201
00:19:40,958 --> 00:19:42,500
oraz prokuratorowi okręgowemu.
202
00:19:43,292 --> 00:19:45,041
Jestem bezstronną obserwatorką.
203
00:19:45,042 --> 00:19:48,541
Naprawdę? Bezstronną?
204
00:19:48,542 --> 00:19:49,625
Dobry żart.
205
00:19:51,250 --> 00:19:52,833
Gdzie właściwie
206
00:19:55,042 --> 00:19:56,042
jesteśmy?
207
00:19:57,167 --> 00:20:01,249
Kiedy dorosły człowiek
bawi się w przebieranki…
208
00:20:01,250 --> 00:20:02,332
„WROGO NASTAWIONY”
209
00:20:02,333 --> 00:20:03,707
…i walczy z policją,
210
00:20:03,708 --> 00:20:06,082
badanie psychiatryczne
jest chyba wskazane.
211
00:20:06,083 --> 00:20:09,958
Absurdalne oskarżenie.
Z całą mocą temu zaprzeczam.
212
00:20:14,208 --> 00:20:15,749
Mam rozumieć,
213
00:20:15,750 --> 00:20:16,832
„UROJENIA”
214
00:20:16,833 --> 00:20:18,417
że nie jest pan Swordsmanem?
215
00:20:18,917 --> 00:20:20,249
Mówię tylko,
216
00:20:20,250 --> 00:20:23,542
że prokurator Hochberg
będzie musiał udowodnić to w sądzie.
217
00:20:28,917 --> 00:20:31,374
Zadam parę pytań „prawda, fałsz”.
218
00:20:31,375 --> 00:20:32,499
„NIENAWIDZI WŁADZY”
219
00:20:32,500 --> 00:20:34,999
Nie ma złych odpowiedzi.
Proszę o szczerość.
220
00:20:35,000 --> 00:20:36,166
Prawda czy fałsz,
221
00:20:36,167 --> 00:20:38,374
„Lubię pisma o motoryzacji”.
222
00:20:38,375 --> 00:20:40,250
To strata czasu dla nas obojga.
223
00:20:41,208 --> 00:20:45,582
Jeśli ktoś musi mnie przebadać,
niech to będzie specjalista,
224
00:20:45,583 --> 00:20:49,042
na którego zgodziła się
i prokuratura, i moi obrońcy.
225
00:20:49,667 --> 00:20:51,875
Tak się składa, że znam prawo.
226
00:21:06,292 --> 00:21:07,333
Czyżby?
227
00:21:09,083 --> 00:21:12,083
Zatrzymano pana na podstawie
uchwały o bezpiecznym mieście.
228
00:21:12,875 --> 00:21:14,832
Nie siedzi pan w Rikers.
229
00:21:14,833 --> 00:21:17,207
To miejsce poza jurysdykcją policji,
230
00:21:17,208 --> 00:21:19,417
nawet nie wiedzą, gdzie pana szukać.
231
00:21:20,083 --> 00:21:22,791
Ci dwaj za drzwiami
zrobią z panem, co zechcą,
232
00:21:22,792 --> 00:21:23,875
jeśli ich wezwę.
233
00:21:24,458 --> 00:21:26,332
Pański proces,
234
00:21:26,333 --> 00:21:29,332
a tylko on daje panu szansę,
żeby nie zgnić w celi,
235
00:21:29,333 --> 00:21:30,458
może trochę poczekać.
236
00:21:31,583 --> 00:21:32,750
Aż pan wyzdrowieje.
237
00:21:33,500 --> 00:21:35,125
W przeciwnym razie go odwołają.
238
00:21:37,083 --> 00:21:38,541
Prawda czy fałsz?
239
00:21:38,542 --> 00:21:40,250
„Lubię pisma o motoryzacji”.
240
00:21:45,958 --> 00:21:47,125
Fałsz.
241
00:21:49,958 --> 00:21:52,666
Jeśli chodzi o osobę
zatrzymaną przez Oddział,
242
00:21:52,667 --> 00:21:54,374
to proszę poczekać.
243
00:21:54,375 --> 00:21:56,292
Kiedy miała pani z nią kontakt?
244
00:22:02,042 --> 00:22:03,958
Przejrzyj to w wolnej chwili.
245
00:22:05,958 --> 00:22:08,666
Za dużo tej roboty,
jak na jednego śledczego.
246
00:22:08,667 --> 00:22:12,416
Fisk bierze na cel biednych,
nie stać nas na drugiego śledczego.
247
00:22:12,417 --> 00:22:13,999
Nie stać was nawet na mnie.
248
00:22:14,000 --> 00:22:15,083
Wiem.
249
00:22:16,583 --> 00:22:19,374
- To pojedynek Dawida z Goliatem.
- Nie wziąłem procy.
250
00:22:19,375 --> 00:22:23,582
Połowę tych ludzi zawinął Oddział.
251
00:22:23,583 --> 00:22:25,750
A to znaczy, że zniknęli.
252
00:22:26,958 --> 00:22:28,583
Więc musimy ich znaleźć.
253
00:22:34,292 --> 00:22:35,292
Masz coś?
254
00:22:36,875 --> 00:22:38,833
Nie, zero.
255
00:22:43,208 --> 00:22:45,333
Mattowi nic nie będzie.
256
00:22:47,125 --> 00:22:49,208
Nic mu nie będzie?
257
00:22:50,333 --> 00:22:52,249
Mój partner, przyjaciel, znika…
258
00:22:52,250 --> 00:22:53,749
Szlag.
259
00:22:53,750 --> 00:22:55,374
Hochberg.
260
00:22:55,375 --> 00:22:57,582
- Detektyw Cherry.
- Odwiesiłem odznakę.
261
00:22:57,583 --> 00:22:59,917
Emerytura nie zwalnia z tytulatury.
262
00:23:00,542 --> 00:23:02,583
Chcę pomówić z mecenas na osobności.
263
00:23:04,542 --> 00:23:06,957
Potwierdź rezerwację
264
00:23:06,958 --> 00:23:07,958
Tak
265
00:23:08,708 --> 00:23:10,625
Akurat wychodziłem.
266
00:23:11,792 --> 00:23:13,082
Dasz radę?
267
00:23:13,083 --> 00:23:15,042
Tak. Jak zawsze.
268
00:23:17,542 --> 00:23:20,582
Nie jest to ekskluzywna kancelaria.
269
00:23:20,583 --> 00:23:24,124
Bardziej przytułek dla biedoty.
270
00:23:24,125 --> 00:23:26,583
Tak.
271
00:23:27,875 --> 00:23:30,749
Ale chociaż mogę spojrzeć w lustro.
272
00:23:30,750 --> 00:23:33,457
Wiesz, że wcale
nie musiałem tu przychodzić.
273
00:23:33,458 --> 00:23:34,958
Ale jestem, bo cię szanuję.
274
00:23:35,625 --> 00:23:38,124
W prokuraturze byłaś świetna
i chcę cię uchronić
275
00:23:38,125 --> 00:23:41,083
przed lawiną upokorzeń,
które pogrzebią twoją karierę.
276
00:23:42,625 --> 00:23:43,625
Ugoda obrończa?
277
00:23:44,333 --> 00:23:46,958
Inaczej ta sprawa
skończy się twoją kompromitacją.
278
00:23:48,167 --> 00:23:49,167
Ben.
279
00:23:50,333 --> 00:23:53,417
Mam czterech braci. Uodporniłam się.
280
00:23:54,125 --> 00:23:55,249
Ale dzięki.
281
00:23:55,250 --> 00:23:58,042
Doceniam, że tak się troszczysz
o moją karierę.
282
00:23:59,792 --> 00:24:02,625
W tej sprawie
mam po swojej stronie dowody.
283
00:24:03,500 --> 00:24:06,583
Myślisz, że dowody się liczą?
284
00:24:11,083 --> 00:24:12,583
Co się z tobą stało?
285
00:24:15,500 --> 00:24:16,667
Czuję, skąd wiatr wieje.
286
00:24:18,667 --> 00:24:20,750
Nie lepiej ci wrócić do prokuratury?
287
00:24:21,667 --> 00:24:24,375
Wymyśl, ile tu zarabiasz,
a ja ci klepnę tę stawkę.
288
00:24:26,667 --> 00:24:29,541
To bardzo hojna oferta,
289
00:24:29,542 --> 00:24:31,708
a moja odpowiedź brzmi
290
00:24:32,625 --> 00:24:33,667
pierdol się!
291
00:24:35,667 --> 00:24:37,749
Trochę mnie rozczarowałaś.
292
00:24:37,750 --> 00:24:39,208
Proszę mi mówić
293
00:24:40,333 --> 00:24:41,457
pani mecenas.
294
00:24:41,458 --> 00:24:44,375
Do zobaczenia w sądzie, pani mecenas.
295
00:24:45,292 --> 00:24:46,792
Jeszcze nieraz mnie zobaczysz.
296
00:24:54,583 --> 00:24:56,999
Nie boisz się pokazywać na mieście?
297
00:24:57,000 --> 00:24:59,417
Sprawa jest pilna.
Chodzi o ten frachtowiec.
298
00:24:59,958 --> 00:25:01,541
Czułem, że to twoja robota.
299
00:25:01,542 --> 00:25:04,042
Pod pokładem ukryli broń.
Cały wielki arsenał.
300
00:25:05,667 --> 00:25:08,416
- Chryste. Z kim on kręci lody?
- Badam temat.
301
00:25:08,417 --> 00:25:11,416
Ten układ wykracza
daleko poza lokalne kręgi.
302
00:25:11,417 --> 00:25:13,624
Wreszcie mamy okazję go zdemaskować.
303
00:25:13,625 --> 00:25:16,749
Będzie chciał wywieźć broń,
zanim ktoś połączy kropki.
304
00:25:16,750 --> 00:25:18,624
Zatopiłeś mu cholerną łajbę.
305
00:25:18,625 --> 00:25:20,416
Ten facet zabije każdego,
306
00:25:20,417 --> 00:25:22,666
kto krzywo spojrzy na jego żonę, a ty…
307
00:25:22,667 --> 00:25:24,833
Fisk zniszczy całe miasto.
308
00:25:25,625 --> 00:25:26,917
Jestem na emeryturze.
309
00:25:29,458 --> 00:25:31,292
Na tym statku zginęli ludzie.
310
00:25:32,125 --> 00:25:35,999
Szantaż emocjonalny godny Kirsten.
311
00:25:36,000 --> 00:25:38,292
Grunt, że działa. Co tam u niej?
312
00:25:39,708 --> 00:25:42,791
Martwi się o ciebie.
Skontaktuj się z nią wreszcie.
313
00:25:42,792 --> 00:25:43,917
Nie mogę jej narażać.
314
00:25:44,792 --> 00:25:46,417
- A mnie?
- Jesteś stary.
315
00:25:47,250 --> 00:25:48,958
Wal się!
316
00:25:50,000 --> 00:25:52,125
Ścigają mnie od tamtej nocy u Josie.
317
00:25:52,750 --> 00:25:55,374
Wiesz, kim jestem
i nigdy mnie nie zawiodłeś.
318
00:25:55,375 --> 00:25:56,707
Dlatego cię męczę.
319
00:25:56,708 --> 00:25:58,791
I dlatego będę cię męczył dalej.
320
00:25:58,792 --> 00:26:00,625
Dobra, to…
321
00:26:01,458 --> 00:26:03,374
Ten frachtowiec, czego ci trzeba?
322
00:26:03,375 --> 00:26:06,041
Kapitan i pierwszy oficer
zatopili go i zwiali.
323
00:26:06,042 --> 00:26:08,041
Czyli są zamieszani w przemyt broni.
324
00:26:08,042 --> 00:26:10,500
Achilleo Kiriaku i Christofi Savva.
325
00:26:12,292 --> 00:26:13,958
Mam przeliterować?
326
00:26:14,625 --> 00:26:16,542
Tak, przeliteruj.
327
00:26:23,333 --> 00:26:25,542
Idziemy.
328
00:26:26,333 --> 00:26:28,499
Odsunąć się od drzwi!
329
00:26:28,500 --> 00:26:30,166
Na co się gapicie?
330
00:26:30,167 --> 00:26:31,167
Jazda!
331
00:26:33,500 --> 00:26:35,292
- Szybko!
- Z drogi, kurwa!
332
00:26:36,417 --> 00:26:37,417
Wchodzimy!
333
00:26:45,792 --> 00:26:47,792
Szukamy tych dwóch mężczyzn.
334
00:26:48,958 --> 00:26:50,916
Podobno mogą się tu ukrywać.
335
00:26:50,917 --> 00:26:53,416
Ja nie znać języka…
336
00:26:53,417 --> 00:26:55,667
Nie kręć wała. Są tutaj?
337
00:26:58,417 --> 00:26:59,792
{\an8}Pieprz się, faszysto.
338
00:27:01,000 --> 00:27:02,000
Jasne.
339
00:27:05,083 --> 00:27:06,333
Jest.
340
00:27:37,083 --> 00:27:39,333
{\an8}Nowy Jork wrócił, lepszy niż wcześniej.
341
00:27:41,667 --> 00:27:42,749
O kurde.
342
00:27:42,750 --> 00:27:43,832
JEBAĆ FISKA
343
00:27:43,833 --> 00:27:45,582
{\an8}BB Urich.
344
00:27:45,583 --> 00:27:46,916
{\an8}BURMISTRZ KINGPIN
345
00:27:46,917 --> 00:27:48,832
Dobrze mieć takich pachołków.
346
00:27:48,833 --> 00:27:51,832
Bez mrugnięcia okiem
sprzeda wam każde kłamstwo.
347
00:27:51,833 --> 00:27:55,207
Jej wujek, Ben Urich,
byłby bardzo zawiedziony,
348
00:27:55,208 --> 00:27:57,458
gdybym go wcześniej nie zabił.
349
00:27:59,333 --> 00:28:03,374
To ja, wasz burmistrz, Wilson Fisk.
350
00:28:03,375 --> 00:28:05,582
{\an8}Skoro mowa o moich dokonaniach,
351
00:28:05,583 --> 00:28:08,624
{\an8}W moim tajnym porcie
konkretnie nabijam kabzę
352
00:28:08,625 --> 00:28:11,082
swoim kumplom z mafii.
353
00:28:11,083 --> 00:28:12,999
By bogaci mogli się bogacić,
354
00:28:13,000 --> 00:28:15,000
a reszta dalej biedniała!
355
00:28:16,083 --> 00:28:18,749
Za wcześnie witam się
z gąską, ktoś mnie nakrył.
356
00:28:18,750 --> 00:28:21,582
{\an8}To sprawka tego Diabelskiego Dobrodzieja.
357
00:28:21,583 --> 00:28:24,166
Czy trafił na mój nielegalny towar?
358
00:28:24,167 --> 00:28:25,874
{\an8}Spokojnie, jeszcze go dopadnę.
359
00:28:25,875 --> 00:28:28,791
{\an8}A wy nie wtykajcie nosa
w moje szemrane interesy.
360
00:28:28,792 --> 00:28:30,874
{\an8}Na razie to tyle. Nie zapominajcie,
361
00:28:30,875 --> 00:28:32,208
że kocham Nowy Jork.
362
00:28:47,875 --> 00:28:49,499
BB!
363
00:28:49,500 --> 00:28:51,666
Zluzuj.
364
00:28:51,667 --> 00:28:52,874
- Cześć.
- Pełny luz.
365
00:28:52,875 --> 00:28:54,917
- Właśnie.
- Dzięki, że wbiłaś.
366
00:28:56,250 --> 00:28:57,916
Co to ma być?
367
00:28:57,917 --> 00:28:59,833
Niezły sztosik, co?
368
00:29:01,042 --> 00:29:04,041
Mieszkanie bez ośmiu
współlokatorów to „sztosik”.
369
00:29:04,042 --> 00:29:06,499
Na to nie wymyślili słów.
370
00:29:06,500 --> 00:29:08,916
Przypominam,
371
00:29:08,917 --> 00:29:11,707
że jestem zastępcą burmistrza.
372
00:29:11,708 --> 00:29:13,833
Tak, mówisz o tym non stop.
373
00:29:14,708 --> 00:29:17,332
Ale nawet wiceburmistrza na to nie stać.
374
00:29:17,333 --> 00:29:21,249
To budynek pana Fiska, więc mam upuścik.
375
00:29:21,250 --> 00:29:24,874
Fisk nie powinien
prowadzić dawnych interesów.
376
00:29:24,875 --> 00:29:26,874
Nie, jest czysty.
377
00:29:26,875 --> 00:29:29,957
Całym majątkiem zarządza trust, którego…
378
00:29:29,958 --> 00:29:31,707
…powiernikiem jest Buck Cashman.
379
00:29:31,708 --> 00:29:35,749
Lepiej uważaj.
380
00:29:35,750 --> 00:29:38,916
Fisk gra w pogmatwaną grę,
a kiedy wszystko runie,
381
00:29:38,917 --> 00:29:40,500
to nie on oberwie.
382
00:29:41,625 --> 00:29:44,874
Wiem, ale doceniam troskę.
383
00:29:44,875 --> 00:29:46,582
I wszystko, co robisz.
384
00:29:46,583 --> 00:29:50,041
Świetny był materiał o tym,
że „Nowy Jork wrócił”.
385
00:29:50,042 --> 00:29:51,417
Wszyscy byli podjarani.
386
00:29:52,167 --> 00:29:53,792
Dzięki.
387
00:30:05,667 --> 00:30:06,750
Zamknięte.
388
00:30:08,417 --> 00:30:10,167
Czy to robota Oddziału?
389
00:30:12,167 --> 00:30:13,250
Proszę.
390
00:30:14,833 --> 00:30:16,125
To nie pańska sprawa.
391
00:30:17,083 --> 00:30:18,708
Owszem, moja. Jestem adwokatem.
392
00:30:19,667 --> 00:30:22,917
Pomaga pani ludziom
wydostać się z Nowego Jorku.
393
00:30:24,333 --> 00:30:26,417
To dlatego tutaj przyszedł? Achilleo?
394
00:30:28,458 --> 00:30:29,542
Wydaje mi się,
395
00:30:30,542 --> 00:30:32,250
że oboje gramy do jednej bramki.
396
00:30:33,500 --> 00:30:34,583
Murdock?
397
00:30:43,792 --> 00:30:47,707
Myślałam, że pan zaginął… Albo nie żyje.
398
00:30:47,708 --> 00:30:50,166
To ostatnio dosyć częste.
399
00:30:50,167 --> 00:30:51,708
Niech pan nic nie mówi.
400
00:30:53,667 --> 00:30:56,582
Achilleo i Christofi mają duże kłopoty,
401
00:30:56,583 --> 00:30:58,500
a ja chcę ich przed nimi ochronić.
402
00:30:59,542 --> 00:31:02,832
Achilleo miał dzisiaj ruszyć do Toronto.
403
00:31:02,833 --> 00:31:04,875
A stamtąd polecieć do Nikozji, ale…
404
00:31:05,667 --> 00:31:08,458
Proszę wskazać kierunek, a go znajdę.
405
00:31:09,375 --> 00:31:13,707
Oddział był tu przed panem.
Dla niego już za późno.
406
00:31:13,708 --> 00:31:15,916
Co z Christofim?
407
00:31:15,917 --> 00:31:17,500
Jeśli też wpadł,
408
00:31:18,167 --> 00:31:19,333
to nikt mu nie pomoże.
409
00:31:20,333 --> 00:31:22,583
Nawet adwokat z Hell’s Kitchen.
410
00:31:24,708 --> 00:31:25,792
Może nie.
411
00:31:27,500 --> 00:31:29,000
Ale próbować i tak musimy.
412
00:31:31,708 --> 00:31:32,708
Owszem.
413
00:31:35,583 --> 00:31:36,875
Los nie daje nam wyboru.
414
00:31:48,667 --> 00:31:51,667
Mówię, że zrobiłem to, co mi kazali.
415
00:31:52,667 --> 00:31:53,916
Przylazł diabeł,
416
00:31:53,917 --> 00:31:56,417
zatopiłem statek, takie były instrukcje.
417
00:31:58,583 --> 00:32:00,083
Diabeł, czyli Daredevil?
418
00:32:01,042 --> 00:32:03,250
Tak, Daredevil.
419
00:32:08,875 --> 00:32:10,332
Gdzie Christofi?
420
00:32:10,333 --> 00:32:12,042
Nie wiem.
421
00:32:20,667 --> 00:32:21,750
Dlaczego zwiałeś?
422
00:32:24,917 --> 00:32:26,541
Bądź poważny.
423
00:32:26,542 --> 00:32:29,333
Nie za dobrze bawisz się w pracy?
424
00:32:33,000 --> 00:32:35,666
Potwierdził, że na statku był Daredevil.
425
00:32:35,667 --> 00:32:37,832
Mam radę.
426
00:32:37,833 --> 00:32:40,833
Nasz gość nie opowie za dużo,
jak wybijesz mu wszystkie zęby.
427
00:32:42,208 --> 00:32:44,957
Zaparzyłbyś herbaty.
428
00:32:44,958 --> 00:32:46,958
Moglibyście miło pogawędzić.
429
00:32:48,750 --> 00:32:49,875
Taka sugestia.
430
00:32:54,125 --> 00:32:55,208
Zostaw nas.
431
00:33:00,792 --> 00:33:01,875
Przepraszam za niego.
432
00:33:03,167 --> 00:33:04,250
Jest nowy.
433
00:33:04,958 --> 00:33:06,292
Zrobiłem, co kazali.
434
00:33:07,542 --> 00:33:08,792
Chcę tylko do domu.
435
00:33:10,083 --> 00:33:11,167
Rozumiem cię.
436
00:33:13,500 --> 00:33:14,583
Wiesz co?
437
00:33:16,500 --> 00:33:17,958
To da się zorganizować.
438
00:33:27,750 --> 00:33:28,833
{\an8}Wielka szkoda.
439
00:33:31,083 --> 00:33:33,042
{\an8}Bo to nie twoja wina.
440
00:33:54,250 --> 00:33:55,583
Dzięki, Buck.
441
00:34:01,875 --> 00:34:02,958
No dobrze.
442
00:34:04,333 --> 00:34:08,500
Możemy swobodnie rozmawiać
przy małżonce? Bo wiecie, co kraj,
443
00:34:09,583 --> 00:34:10,667
to obyczaj.
444
00:34:13,167 --> 00:34:15,416
Pan chce być zgryźliwy?
445
00:34:15,417 --> 00:34:17,292
To część pańskiej pracy?
446
00:34:18,625 --> 00:34:20,500
Taki po prostu jestem.
447
00:34:22,042 --> 00:34:23,625
Każdy udaje, pan też.
448
00:34:25,000 --> 00:34:26,083
Vanessa
449
00:34:27,333 --> 00:34:30,792
jest wtajemniczona
w moje interesy, a ja w jej.
450
00:34:33,667 --> 00:34:36,499
Nie chciałem nikogo urazić.
451
00:34:36,500 --> 00:34:37,750
Ale uraziłeś.
452
00:34:41,792 --> 00:34:44,542
I nie podobała mi się
twoja popisówka w biurze.
453
00:34:45,625 --> 00:34:49,500
A ja uważam,
że dotknęła cię ręka bożej opatrzności.
454
00:34:54,875 --> 00:34:56,125
Panie burmistrzu,
455
00:34:57,083 --> 00:35:02,250
moi mocodawcy są wdzięczni,
że udostępniłeś im ten port.
456
00:35:03,250 --> 00:35:08,166
Ale szambo wylało
i siedzimy po uszy w gównie.
457
00:35:08,167 --> 00:35:09,332
Panuję nad sytuacją.
458
00:35:09,333 --> 00:35:13,458
Mój Oddział zabezpieczy wrak.
459
00:35:16,583 --> 00:35:17,667
Nie.
460
00:35:23,958 --> 00:35:26,499
W mojej pracy chodzi głównie o logistykę.
461
00:35:26,500 --> 00:35:28,499
Ludzie tego nie wiedzą, ale to prawda.
462
00:35:28,500 --> 00:35:30,207
Choćby ciała. To idzie łatwo.
463
00:35:30,208 --> 00:35:33,207
Wystarczy, że pójdą
na dno rzeki i problem z bani.
464
00:35:33,208 --> 00:35:38,624
Ale przewieźć 30 ton wojskowego szpeju
przez wielką aglomerację
465
00:35:38,625 --> 00:35:40,916
i ukryć to przed całym światem
466
00:35:40,917 --> 00:35:42,917
to trudniejsza sztuka.
467
00:35:43,958 --> 00:35:46,292
Choć wiem, że to absolutnie konieczne.
468
00:35:47,125 --> 00:35:50,417
Moi ludzie są skuteczni i bardzo lojalni.
469
00:35:51,042 --> 00:35:52,332
Git.
470
00:35:52,333 --> 00:35:55,791
Czyli po rozładunku możecie ich sprzątnąć.
471
00:35:55,792 --> 00:35:56,792
Tak?
472
00:36:00,167 --> 00:36:02,583
O dobrych ludzi niełatwo.
473
00:36:03,250 --> 00:36:08,416
Mogę skrzyknąć własny zespół.
Pracowite, uczciwe chłopy.
474
00:36:08,417 --> 00:36:10,457
Marynarze z całego świata.
475
00:36:10,458 --> 00:36:14,166
Upozoruje się wypadek przy pracy,
476
00:36:14,167 --> 00:36:17,750
jak już przeładują wszystko
do magazynu w Red Hook.
477
00:36:19,375 --> 00:36:20,667
Decyzję zostawiam wam.
478
00:36:24,000 --> 00:36:26,333
Żaden trop nie będzie prowadził do nas?
479
00:36:28,333 --> 00:36:29,417
Ani do pana,
480
00:36:30,417 --> 00:36:31,500
panie Charles?
481
00:36:32,458 --> 00:36:33,708
O ile tak się pan nazywa.
482
00:36:34,542 --> 00:36:36,167
Zgadza się, droga pani.
483
00:36:37,083 --> 00:36:38,208
Nie, nic.
484
00:36:39,125 --> 00:36:41,417
To zamknięty krąg.
485
00:36:43,042 --> 00:36:45,583
Zdaje się, że nasze interesy są zbieżne.
486
00:36:46,583 --> 00:36:47,583
Owszem.
487
00:36:54,500 --> 00:37:01,458
{\an8}Sprzątać tutaj to przyjemność
488
00:37:02,208 --> 00:37:04,374
JESTEŚ SUPER. DZIĘKI!
489
00:37:04,375 --> 00:37:06,500
ZAPŁACIŁAM ZA SPRZĄTANIE. PRZELEJ 500.
490
00:37:12,375 --> 00:37:13,458
To moja wtyka.
491
00:37:14,292 --> 00:37:15,624
Źródło.
492
00:37:15,625 --> 00:37:16,833
Chociaż o tym nie wie.
493
00:37:18,625 --> 00:37:19,708
Lubisz go?
494
00:37:22,083 --> 00:37:26,167
Zyskuje przy bliższym poznaniu,
ale nie lubię go aż tak.
495
00:37:27,208 --> 00:37:29,083
Dobrze. Jeszcze by się porobiło.
496
00:37:30,708 --> 00:37:32,624
Na pewno nic nie podejrzewa?
497
00:37:32,625 --> 00:37:33,708
Nie.
498
00:37:35,292 --> 00:37:36,375
Może. Nie wiem.
499
00:37:39,500 --> 00:37:41,832
Twój wujek miał takie powiedzenie…
500
00:37:41,833 --> 00:37:44,667
Dopiero po czasie to zrozumiałam,
501
00:37:45,292 --> 00:37:47,208
ale mówił, że najłatwiej manipuluje się
502
00:37:48,083 --> 00:37:49,167
manipulantami.
503
00:37:50,625 --> 00:37:54,333
Nie zapominaj, że to dotyczy także i nas.
504
00:37:55,500 --> 00:37:59,624
To pierwszy stopień wtajemniczenia,
otrzymam teraz tytuł ucznia?
505
00:37:59,625 --> 00:38:02,458
Nie, tylko…
506
00:38:04,042 --> 00:38:07,125
Po prostu boję się o twoje życie.
507
00:38:09,208 --> 00:38:10,208
Jasne.
508
00:38:11,500 --> 00:38:14,167
Nie chcę, żebyś podzieliła los wujka.
509
00:38:16,542 --> 00:38:18,500
Byliście przyjaciółmi, nie?
510
00:38:22,792 --> 00:38:23,875
Tak.
511
00:38:25,250 --> 00:38:27,792
Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj.
512
00:38:30,083 --> 00:38:31,292
Fisk go zabił.
513
00:38:33,083 --> 00:38:34,083
Tak.
514
00:38:37,250 --> 00:38:38,292
A ja
515
00:38:39,500 --> 00:38:41,167
nie mogę sobie tego wybaczyć.
516
00:38:43,375 --> 00:38:45,500
Z tego, co wiem,
zginął, żeby mnie ratować.
517
00:38:52,583 --> 00:38:53,792
- Kurde.
- Tak.
518
00:38:56,333 --> 00:38:58,958
Za nami jest wiele trupów.
519
00:39:00,792 --> 00:39:02,958
Chyba najlepiej uczcimy ich pamięć
520
00:39:04,333 --> 00:39:05,667
nie kończąc jak oni.
521
00:39:08,792 --> 00:39:09,917
Uważaj na siebie.
522
00:39:14,500 --> 00:39:17,000
„Czasem mam ochotę
niszczyć wszystko wokół”.
523
00:39:19,708 --> 00:39:21,166
Fałsz.
524
00:39:21,167 --> 00:39:22,875
„Nikt mnie nie rozumie”.
525
00:39:24,833 --> 00:39:25,917
Fałsz.
526
00:39:26,417 --> 00:39:28,542
„Bywam najmądrzejszy w towarzystwie”.
527
00:39:30,292 --> 00:39:31,375
Prawda.
528
00:39:31,958 --> 00:39:34,207
- Słucham.
- Pani doktor.
529
00:39:34,208 --> 00:39:37,499
Tu Ben Hochberg. Szykuję się do rozprawy
530
00:39:37,500 --> 00:39:41,167
i czytam sobie
pani opinię na temat Duquesne’a.
531
00:39:42,292 --> 00:39:44,583
Akurat przeglądam jego MMPI.
532
00:39:45,542 --> 00:39:48,041
Pięknie się złożyło.
533
00:39:48,042 --> 00:39:50,707
Właśnie o tym chciałem pomówić.
534
00:39:50,708 --> 00:39:53,291
Pani notatki są genialne.
535
00:39:53,292 --> 00:39:55,207
Że jest wrogo nastawiony,
536
00:39:55,208 --> 00:39:58,083
że nienawidzi władzy,
wszystko mi się podoba.
537
00:39:59,833 --> 00:40:03,167
Ale znalazłem parę drobnych niedociągnięć.
538
00:40:04,625 --> 00:40:05,832
Co to znaczy?
539
00:40:05,833 --> 00:40:09,749
Pani ma doktorat, a ławnicy mają Internet.
540
00:40:09,750 --> 00:40:13,499
Jeśli przekona ich pani,
że Duquesne to socjopata,
541
00:40:13,500 --> 00:40:18,792
łatwiej będzie wysłać go
do jakiejś ustronnej, ciemnej celi.
542
00:40:20,625 --> 00:40:24,500
A skoro i tak przegląda pani odpowiedzi…
543
00:40:35,792 --> 00:40:37,167
Pani doktor? Słyszy pani?
544
00:40:39,417 --> 00:40:40,417
Pani doktor?
545
00:40:42,292 --> 00:40:43,375
Przepraszam.
546
00:40:44,375 --> 00:40:48,125
Niewykluczone, że gdzieś się pomyliłam.
547
00:40:48,625 --> 00:40:49,917
Miód na serce.
548
00:40:51,125 --> 00:40:53,124
Dobrze, że można na panią liczyć.
549
00:40:53,125 --> 00:40:55,750
Burmistrz ma o pani jak najlepsze zdanie.
550
00:40:56,500 --> 00:40:57,500
Ja zresztą też.
551
00:40:58,167 --> 00:40:59,916
Dziękuję za miłe słowa.
552
00:40:59,917 --> 00:41:02,249
Jak pani skończy, bardzo proszę
553
00:41:02,250 --> 00:41:06,332
o poprawioną kopię. Będę wdzięczny.
554
00:41:06,333 --> 00:41:08,708
Jasne, wyślę do wieczora.
555
00:41:10,250 --> 00:41:14,458
Któregoś dnia
moglibyśmy skoczyć na miasto.
556
00:41:18,458 --> 00:41:20,583
„Czasem opętują mnie złe duchy”.
557
00:41:23,375 --> 00:41:24,916
Słucham?
558
00:41:24,917 --> 00:41:26,624
Proszę o odpowiedź.
559
00:41:26,625 --> 00:41:29,208
„Czasem opętują mnie złe duchy”.
560
00:41:34,000 --> 00:41:35,083
Fałsz.
561
00:41:49,750 --> 00:41:56,708
Czasem opętują mnie złe duchy.
562
00:42:08,167 --> 00:42:10,916
Nadal nie rozumiem, jak to robisz.
563
00:42:10,917 --> 00:42:14,167
Lata ćwiczeń pod okiem
pieprzniętego senseia sadysty.
564
00:42:15,792 --> 00:42:18,333
- I tyle?
- To nic trudnego. Chodź.
565
00:42:29,375 --> 00:42:31,375
Ta z restauracji w Astorii
566
00:42:32,125 --> 00:42:34,957
pomagała Achilleowi
wrócić na Cypr. Ładnie.
567
00:42:34,958 --> 00:42:36,417
Możemy na nią liczyć.
568
00:42:37,125 --> 00:42:40,166
Świetnie. Im więcej Fisk
ma wrogów, tym lepiej.
569
00:42:40,167 --> 00:42:42,542
Zwłaszcza, jak ruszą procesy mścicieli.
570
00:42:48,958 --> 00:42:50,125
- Za szybko.
- Wybacz.
571
00:42:52,875 --> 00:42:53,999
Wszystko gra?
572
00:42:54,000 --> 00:42:56,667
Tak, tylko te procesy…
573
00:42:59,708 --> 00:43:00,792
Tęsknisz?
574
00:43:02,583 --> 00:43:04,208
- Tęsknię?
- Wiesz…
575
00:43:05,375 --> 00:43:06,542
Za tamtym życiem.
576
00:43:09,125 --> 00:43:10,458
Nelson, Murdock i Page…
577
00:43:16,375 --> 00:43:17,708
Sam nie wiem.
578
00:43:19,125 --> 00:43:21,083
Wolę skupić się na przyszłości.
579
00:43:23,500 --> 00:43:24,583
Ale tak.
580
00:43:25,750 --> 00:43:27,917
Czasami tęsknię.
581
00:43:29,875 --> 00:43:30,875
A ty?
582
00:43:33,708 --> 00:43:34,792
Bez przerwy.
583
00:43:49,667 --> 00:43:50,792
Wszystko smakuje?
584
00:43:51,875 --> 00:43:53,957
Dobrze znów was widzieć.
585
00:43:53,958 --> 00:43:54,958
Dzięki.
586
00:43:55,333 --> 00:43:58,250
{\an8}Jakiś facet grzebał w śmietniku.
587
00:43:58,792 --> 00:44:00,124
{\an8}Przyrządź mu coś.
588
00:44:00,125 --> 00:44:01,250
{\an8}Tak zrobiłem.
589
00:44:02,542 --> 00:44:05,208
{\an8}Chce ci podziękować osobiście.
590
00:44:20,375 --> 00:44:21,957
{\an8}Mam na imię
591
00:44:21,958 --> 00:44:23,292
{\an8}Christofi Savva.
592
00:44:24,750 --> 00:44:28,083
{\an8}Byłem na frachtowcu,
podobno możesz mi pomóc…
593
00:44:39,542 --> 00:44:40,583
Kirsten…
594
00:44:41,292 --> 00:44:43,083
Dawid i Goliat, cholera…
595
00:44:50,000 --> 00:44:51,417
Oddział. Otwieraj.
596
00:44:57,958 --> 00:44:59,124
Czego chcecie?
597
00:44:59,125 --> 00:45:00,207
Nie
598
00:45:00,208 --> 00:45:01,458
Pogadać.
599
00:45:02,167 --> 00:45:03,583
Jak nie macie nakazu,
600
00:45:05,083 --> 00:45:06,583
to nie otwieram.
601
00:45:07,500 --> 00:45:09,708
Cherry, nie musi tak być.
602
00:45:11,292 --> 00:45:12,583
Owszem, musi.
603
00:45:23,833 --> 00:45:24,833
Siadaj.
604
00:45:27,667 --> 00:45:30,582
Czemu szukacie tych Greków, frajerzy?
605
00:45:30,583 --> 00:45:32,333
To nie pytanie do waszych frajerów?
606
00:45:36,458 --> 00:45:37,666
Mogę tak całą noc.
607
00:45:37,667 --> 00:45:39,000
Tłuczesz jak przedszkolak.
608
00:45:55,667 --> 00:45:56,750
To on, Daredevil!
609
00:45:57,917 --> 00:45:59,249
Wszystko gra?
610
00:45:59,250 --> 00:46:00,582
A jak myślisz?
611
00:46:00,583 --> 00:46:02,125
Wstaniesz?
612
00:46:06,042 --> 00:46:07,167
Kurwa mać.
613
00:46:08,375 --> 00:46:09,957
Twoje serce.
614
00:46:09,958 --> 00:46:11,332
Jestem do dupy.
615
00:46:11,333 --> 00:46:13,833
Dziesięć lat temu lepiej zniósłbym lanie.
616
00:47:00,375 --> 00:47:01,500
Foggy…
617
00:47:38,792 --> 00:47:40,292
O w mordę!
618
00:47:41,292 --> 00:47:42,292
To Matt Murdock.
619
00:48:01,792 --> 00:48:06,417
NIE MA ZA CO
620
00:50:39,417 --> 00:50:41,417
Napisy: Jakub Kisiel