1 00:00:26,360 --> 00:00:28,200 HERMIA – DENKO 2 00:00:28,280 --> 00:00:29,360 SEN NOCY LETNIEJ 3 00:00:39,120 --> 00:00:40,560 ODCZYT W TOKU 4 00:00:42,920 --> 00:00:45,480 Na kogokolwiek czekamy, oby było warto. 5 00:00:46,960 --> 00:00:49,080 Na parkingu jest mnóstwo paparazzi. 6 00:00:52,840 --> 00:00:54,040 Panie Fairburn! 7 00:00:57,760 --> 00:01:00,920 Wybacz, Daysee. Mamie się pogorszyło. 8 00:01:01,000 --> 00:01:02,080 To była długa noc. 9 00:01:02,160 --> 00:01:04,040 Chyba Tytania przyjechała. 10 00:01:07,560 --> 00:01:10,320 Tym razem lord B chyba przesadził. 11 00:01:14,320 --> 00:01:15,680 Kogo grasz? 12 00:01:15,760 --> 00:01:17,000 Hermię. 13 00:01:17,080 --> 00:01:18,440 Myślałem, że tę ładną. 14 00:01:31,320 --> 00:01:32,960 Niezłe zagranie z fotografami. 15 00:01:33,720 --> 00:01:35,360 Prawda? 16 00:01:50,040 --> 00:01:52,200 Kolejny gwóźdź do trumny Venturer. 17 00:02:08,000 --> 00:02:10,720 Jezu Chryste. 18 00:02:13,280 --> 00:02:15,320 Wasza matka zmieniła stronę. 19 00:02:29,280 --> 00:02:30,280 SEN NOCY LETNIEJ 20 00:02:43,120 --> 00:02:44,520 CORINIUM I VENTURER 21 00:02:44,600 --> 00:02:45,600 BITWA O KONCESJĘ 22 00:03:02,240 --> 00:03:04,160 Na kanwie serii Jilly Cooper „KRONIKI RUTSHIRE” 23 00:03:04,960 --> 00:03:07,760 RYWALE 24 00:03:13,520 --> 00:03:14,960 Cześć, moja różyczko! 25 00:03:15,040 --> 00:03:17,000 Co robisz? 26 00:03:17,080 --> 00:03:18,600 Maud była niesamowita. 27 00:03:18,680 --> 00:03:19,960 Mówiłam. 28 00:03:20,040 --> 00:03:22,240 To autentyczna artystka. 29 00:03:22,320 --> 00:03:23,960 Jakby już wszystko przeżyła. 30 00:03:24,040 --> 00:03:25,760 Dziękuję, że kazałaś mi ją zatrudnić. 31 00:03:27,240 --> 00:03:28,960 Bez ciebie bym zginął. 32 00:03:42,160 --> 00:03:43,400 Co robisz? 33 00:03:44,600 --> 00:03:45,600 Idę do łóżka. 34 00:03:45,680 --> 00:03:47,840 Wybacz. Wróciłam do pracy, nie do ciebie. 35 00:03:47,920 --> 00:03:50,440 Nie jestem mile widziany we własnym łóżku? 36 00:03:51,560 --> 00:03:53,240 Chcesz zabrać coś jeszcze? 37 00:03:53,320 --> 00:03:55,760 Nie biorę niczego, co już nie jest moje. 38 00:03:55,840 --> 00:03:57,560 To też mój dom. Pamiętasz? 39 00:03:57,640 --> 00:03:58,800 Ja go urządziłam. 40 00:03:58,880 --> 00:04:00,360 Wiem. 41 00:04:01,440 --> 00:04:02,840 Nadal płacę rachunki. 42 00:04:06,000 --> 00:04:08,160 Zamknij drzwi! 43 00:04:14,800 --> 00:04:16,160 - Cześć, Susie. - Pani Vereker. 44 00:04:16,240 --> 00:04:18,080 - Cześć. - Dzień dobry. 45 00:04:19,160 --> 00:04:20,680 Proszę. 46 00:04:20,760 --> 00:04:24,040 Możesz nie rozgłaszać, że zapomniałem scenariusza? 47 00:04:24,920 --> 00:04:26,320 Muszę wracać. 48 00:04:26,400 --> 00:04:28,200 Czekam na telefon od Carole. 49 00:04:29,840 --> 00:04:31,240 W sprawie wydawców. 50 00:04:32,200 --> 00:04:33,520 Oferty na moją książkę. 51 00:04:33,600 --> 00:04:35,480 - Gdzie długopis? - Jaki? 52 00:04:35,560 --> 00:04:37,600 - Mój. Do robienia notatek. - Cóż… 53 00:04:37,680 --> 00:04:41,600 To próba. Muszę robić notatki o postaci. A podobno jesteś pisarką. 54 00:04:41,680 --> 00:04:43,640 Zapisuj, jeśli nie pamiętasz. 55 00:04:43,720 --> 00:04:45,840 Nie wiem, czemu Tony cię zaangażował. 56 00:04:45,920 --> 00:04:46,920 Nie jesteś aktorem. 57 00:04:47,000 --> 00:04:49,160 Ale jestem twarzą Corinium. 58 00:04:49,240 --> 00:04:52,640 Lizzie, czy choć raz mogłabyś wspierać moją karierę? 59 00:04:56,480 --> 00:04:59,600 Aż żal ściska, że jest żoną tego czegoś. 60 00:05:06,760 --> 00:05:09,280 Mościa pani, to nie dowodzi twego rozumu. 61 00:05:09,360 --> 00:05:10,640 Choć prawdę mówiąc… 62 00:05:11,760 --> 00:05:15,120 - Mamy próbę. - Przepraszam, zapomniałam notatek. 63 00:05:15,200 --> 00:05:18,520 Mościa pani, to nie dowodzi twego rozumu. 64 00:05:18,600 --> 00:05:20,120 - Choć prawdę mówiąc… - Charles. 65 00:05:20,200 --> 00:05:23,760 Kostium: sutki czy nie? 66 00:05:23,840 --> 00:05:25,320 Sutki! 67 00:05:25,400 --> 00:05:26,560 Dziękuję. 68 00:05:26,640 --> 00:05:27,880 Charles mówi: sutki! 69 00:05:27,960 --> 00:05:29,640 Tu jest jak na Piccadilly Circus. 70 00:05:29,720 --> 00:05:31,640 Wiem. Przepraszam. Kontynuujcie. 71 00:05:31,720 --> 00:05:34,160 Zgubiłem to. Spróbuję się odnaleźć. 72 00:05:36,400 --> 00:05:38,080 Jestem najpiękniejszą istotą. 73 00:05:39,920 --> 00:05:41,200 Oto i on. 74 00:05:41,280 --> 00:05:43,920 Mościa pani, to nie dowodzi twego rozumu. 75 00:05:44,000 --> 00:05:46,200 Choć prawdę mówiąc, rozum i miłość rzadko… 76 00:05:47,800 --> 00:05:49,840 Wybacz, Andrew potrzebuję materaca. 77 00:05:49,920 --> 00:05:51,280 Do kurwy nędzy! 78 00:05:51,880 --> 00:05:52,920 Proszę! 79 00:05:55,400 --> 00:05:58,600 Wspaniale. Po prostu wspaniale. 80 00:05:58,680 --> 00:06:00,280 Przepraszam! 81 00:06:00,360 --> 00:06:02,160 Przepraszam, Charles. 82 00:06:02,240 --> 00:06:04,080 Właściwie, Charles… 83 00:06:04,160 --> 00:06:06,520 co myślisz o tym, żeby posunąć się dalej 84 00:06:06,600 --> 00:06:07,600 seksualnie? 85 00:06:07,680 --> 00:06:08,880 Tak. 86 00:06:08,960 --> 00:06:11,200 Mniej znaczy więcej. Prawda, Charles? 87 00:06:11,280 --> 00:06:15,120 Sugerujemy. Nie robimy. 88 00:06:15,200 --> 00:06:18,240 Zostawiam to w twoich kompetentnych rękach. 89 00:06:18,320 --> 00:06:22,680 Ale powiedz tylko słowo, a z przyjemnością to zrobię. 90 00:06:23,240 --> 00:06:24,240 Deidre. 91 00:06:29,280 --> 00:06:30,280 Świetna robota. 92 00:06:34,320 --> 00:06:38,400 Charles, dopilnujesz, żebym nie wyszła na idiotkę? 93 00:06:38,480 --> 00:06:41,040 Nigdy w życiu ci się to nie zdarzyło. 94 00:06:41,960 --> 00:06:43,120 Mówię poważnie. 95 00:06:43,200 --> 00:06:46,920 Nie jestem już… taka młoda. 96 00:06:47,000 --> 00:06:52,000 Moja droga, twoja uroda jest jak sonet Szekspira. 97 00:06:52,080 --> 00:06:54,800 Idealnie harmonijna i wieczna. 98 00:06:58,800 --> 00:07:02,960 Pytanie tylko, czy kogoś naprawdę obchodzi poezja? 99 00:07:03,040 --> 00:07:07,520 To nie tylko poezja. Chodzi o władzę i przeznaczenie. 100 00:07:07,600 --> 00:07:09,480 Patriotyzm i miłość. 101 00:07:09,560 --> 00:07:10,880 I seks. 102 00:07:10,960 --> 00:07:12,280 Ale go nie zobaczymy? 103 00:07:12,360 --> 00:07:15,360 Nie. Ale opisze go najseksowniejszy facet w Anglii. 104 00:07:16,320 --> 00:07:19,960 Maud Gonne i Yeatsa łączyła nieokiełznana pasja, 105 00:07:20,040 --> 00:07:22,200 jakiej jeszcze nie było w telewizji. 106 00:07:22,280 --> 00:07:24,560 Opisana w szczegółach. 107 00:07:24,640 --> 00:07:27,200 Każdy pocałunek, każdy numerek, 108 00:07:27,280 --> 00:07:30,200 każda bolesna chwila nieodwzajemnionej miłości. 109 00:07:33,080 --> 00:07:34,160 Świetnie. 110 00:07:34,240 --> 00:07:38,040 O ile zachowasz wąsy i nie będziecie oszczędzać na seksie, 111 00:07:38,120 --> 00:07:40,000 dostaniecie zlecenie Channel 4. 112 00:07:40,800 --> 00:07:42,400 Na kiedy dostarczycie? 113 00:07:42,480 --> 00:07:44,040 - W sumie… - Hej, Claro. 114 00:07:44,120 --> 00:07:46,480 Co ci dranie chcą ci sprzedać? 115 00:07:46,560 --> 00:07:49,200 Chyba nie próbują ci wcisnąć resztek po BBC? 116 00:07:49,280 --> 00:07:51,360 BBC by sobie z tym nie poradziło. 117 00:07:51,440 --> 00:07:54,960 Jeśli potrzebujesz referencji Cameron, daj mi znać. 118 00:07:55,040 --> 00:07:57,840 Przykro mi, Tony, ale mamy komplet. 119 00:07:57,920 --> 00:08:00,240 Nie zostajemy. Przyjechałem po Clarę. 120 00:08:00,320 --> 00:08:02,080 Jedziemy do White Elephant. 121 00:08:02,160 --> 00:08:06,840 Zarezerwowałeś już miejsca, by zobaczyć występ żony? 122 00:08:06,920 --> 00:08:07,920 Jeszcze nie. 123 00:08:08,000 --> 00:08:11,040 Radzę się pospieszyć. Schodzą jak świeże bułeczki. 124 00:08:11,120 --> 00:08:12,760 Ma wielki talent. 125 00:08:12,840 --> 00:08:16,000 Dziwne, że jej nie zauważyłeś. Miałeś ją pod nosem. 126 00:08:17,440 --> 00:08:19,240 Czy zwykle była na górze? 127 00:08:21,880 --> 00:08:23,120 Declan. 128 00:08:25,560 --> 00:08:26,960 Miło było cię widzieć, Claro. 129 00:08:27,920 --> 00:08:29,800 W przyszłym tygodniu przyślemy budżet. 130 00:08:29,880 --> 00:08:31,600 Co u twojego chłopaka? 131 00:08:31,680 --> 00:08:35,080 Fajnie być z facetem, który wszystkich przeleciał? 132 00:08:35,680 --> 00:08:37,880 Jak to mówią, praktyka czyni mistrza. 133 00:08:38,560 --> 00:08:39,960 To była przyjemność, Claro. 134 00:08:44,560 --> 00:08:47,600 Byłeś głupcem, że wypuściłeś ich z rąk. 135 00:08:47,680 --> 00:08:50,320 Nie wypuściłem ich, a odepchnąłem. 136 00:08:51,240 --> 00:08:52,240 Idziemy? 137 00:08:54,760 --> 00:08:57,320 To był celowy sabotaż. 138 00:08:57,400 --> 00:09:00,600 Ale się nie powiódł. Dostaliśmy to pieprzone zlecenie! 139 00:09:01,520 --> 00:09:02,720 Mamy to, prawda? 140 00:09:03,600 --> 00:09:04,960 Tworzymy niezły zespół. 141 00:09:05,040 --> 00:09:07,120 Pierwsza klasa. 142 00:09:07,200 --> 00:09:10,160 Powinniśmy pójść na Szekspira Tony’ego. Musimy. 143 00:09:10,240 --> 00:09:11,560 Co? Nie! Nie ma mowy! 144 00:09:11,640 --> 00:09:13,600 - Oszalałaś? - Nie. 145 00:09:13,680 --> 00:09:16,480 Pokażemy mu, że mamy w dupie jego gierki. 146 00:09:16,560 --> 00:09:18,200 Jesteśmy ponad to. 147 00:09:22,160 --> 00:09:24,240 Gertrudo! 148 00:09:32,760 --> 00:09:34,040 Gertrudo, chodź. 149 00:09:39,960 --> 00:09:41,000 Dobre plony? 150 00:09:41,080 --> 00:09:45,760 Tak, całe tony. Muszę to załatwić przed deszczem. 151 00:09:48,000 --> 00:09:49,000 No tak. 152 00:09:50,880 --> 00:09:52,080 Mama wróciła. 153 00:09:52,680 --> 00:09:55,200 Tony zatrudnił ją w Śnie nocy letniej, więc… 154 00:09:55,280 --> 00:09:57,680 Chryste. Po mojej aferze jeszcze to? 155 00:09:57,760 --> 00:09:59,720 Declan raczej nie jest zadowolony. 156 00:09:59,800 --> 00:10:02,480 Nie bardzo. 157 00:10:02,560 --> 00:10:04,520 Martwi się o Venturer. 158 00:10:04,600 --> 00:10:07,920 Cóż, chyba powinienem… działać dalej. 159 00:10:10,880 --> 00:10:12,640 - Gertrudo. - Idź. 160 00:10:12,720 --> 00:10:13,720 Chodź. 161 00:10:13,800 --> 00:10:15,040 - No idź. - Chodź! 162 00:10:18,200 --> 00:10:19,640 Gertrudo, no… 163 00:10:21,840 --> 00:10:25,200 Wiem. Z tym już koniec. 164 00:10:29,400 --> 00:10:32,240 Nie wierzę, jak wszystko dobrze się układa. 165 00:10:32,320 --> 00:10:34,240 Szekspir będzie hitem! 166 00:10:35,600 --> 00:10:37,680 Powinniśmy to uczcić. 167 00:10:37,760 --> 00:10:39,120 Dobra robota. 168 00:11:11,720 --> 00:11:14,000 O Boże! To Archie. 169 00:11:14,080 --> 00:11:15,320 Mówi, że uda chorobę 170 00:11:15,400 --> 00:11:17,800 i chce, bym przyszła, gdy jego rodzice będą na sztuce. 171 00:11:18,840 --> 00:11:20,360 To wielki dzień mamy. 172 00:11:20,960 --> 00:11:22,160 Wiem. 173 00:11:22,960 --> 00:11:24,280 Ale naprawdę go lubię. 174 00:11:25,520 --> 00:11:27,200 Miałaby coś przeciwko? 175 00:11:29,600 --> 00:11:31,360 Będę dopingowała za nas obie. 176 00:11:31,440 --> 00:11:32,440 Nie! 177 00:11:41,880 --> 00:11:44,160 Gerald. 178 00:11:45,320 --> 00:11:46,880 Czemu zawdzięczam tę przyjemność? 179 00:11:47,840 --> 00:11:49,240 Zabawna sprawa. 180 00:11:49,320 --> 00:11:50,600 Miałem… 181 00:11:51,480 --> 00:11:53,240 Wpadłem na posła od dyscypliny. 182 00:11:54,480 --> 00:11:58,720 Zasugerował, bym kandydował na twoje stanowisko w wyborach uzupełniających. 183 00:11:58,800 --> 00:12:00,640 Gratulacje. 184 00:12:01,240 --> 00:12:03,760 To… wspaniale. 185 00:12:04,360 --> 00:12:05,360 Wychodzisz? 186 00:12:05,440 --> 00:12:06,880 Zajrzę do Klasztoru. 187 00:12:06,960 --> 00:12:08,680 Powinieneś przyjść. 188 00:12:08,760 --> 00:12:11,360 Pokażesz Tony’emu, że cię nie rusza. 189 00:12:11,440 --> 00:12:16,200 Wolę być zjedzony żywcem przez mrówki niż iść na Szekspira Tony’ego. 190 00:12:16,280 --> 00:12:17,440 Bylibyśmy razem. 191 00:12:17,520 --> 00:12:19,920 Przykro mi, nic z tego. 192 00:12:20,000 --> 00:12:22,720 Oby to była katastrofa. Bawcie się dobrze! 193 00:12:31,280 --> 00:12:34,920 Opierała się o bramę. Jej uda były czerwone od pokrzywy. 194 00:12:35,800 --> 00:12:39,040 Angus podszedł do niej z liśćmi miłorzębu. 195 00:12:39,120 --> 00:12:42,880 Powoli przeciągnął nimi po jej nodze i pod spódnicę. 196 00:12:42,960 --> 00:12:45,880 Wilgoć liścia łączyła się z ekstazą Cecily. 197 00:12:45,960 --> 00:12:48,360 Fred-Fred, wychodzimy. 198 00:12:48,440 --> 00:12:51,240 Chcę być wcześnie i zająć dobre miejsca. 199 00:12:51,320 --> 00:12:53,920 Dobry pomysł. Bawcie się dobrze. 200 00:12:54,000 --> 00:12:56,400 Dlaczego ja muszę jechać, a tata nie? 201 00:12:56,480 --> 00:12:58,960 Bo nie chce dać satysfakcji Tony’emu Baddinghamowi. 202 00:12:59,040 --> 00:13:01,760 Jest dorosły i podejmuje własne złe decyzje. 203 00:13:01,840 --> 00:13:02,840 Dobra, chodźmy. 204 00:13:02,920 --> 00:13:04,360 - Pa, tato. - Pa, synu. 205 00:13:04,440 --> 00:13:06,480 Niech nie myślą, że brak nam ogłady. 206 00:13:06,560 --> 00:13:10,040 I pamiętaj, Fred-Fred, nie zdejmuj spodenek. 207 00:13:10,120 --> 00:13:13,680 Nie chcę wody pełnej tego, co wypływa z twojego interesu. 208 00:13:13,760 --> 00:13:15,280 Jestem za stara na dziecko. 209 00:13:15,360 --> 00:13:17,200 To chyba tak nie działa. 210 00:13:17,280 --> 00:13:18,960 Nieważne! Nie rób tego. 211 00:13:21,080 --> 00:13:24,040 Dobra, idziemy! No już! 212 00:13:27,480 --> 00:13:29,240 LIZZIE VEREKER WZIĄŁ, CO CHCIAŁ 213 00:13:49,880 --> 00:13:52,840 Myślisz, że oczekuje, że to zrobimy? 214 00:13:52,920 --> 00:13:56,200 Powinnaś to zrobić tylko z kimś, kto naprawdę cię kocha. 215 00:13:56,280 --> 00:13:57,400 I kogo ty kochasz. 216 00:13:58,120 --> 00:14:00,800 Żałuję, że nie poczekałam na kogoś wyjątkowego. 217 00:14:00,880 --> 00:14:04,280 - Ale powinnam zrobić mu loda, nie? - O Boże. 218 00:14:04,360 --> 00:14:06,720 - Jak to się robi? - Myślałam, że to już za tobą. 219 00:14:06,800 --> 00:14:09,400 Mam niewielkie doświadczenie. 220 00:14:10,240 --> 00:14:12,920 Dla Thalii sperma Toby’ego była jak słony sok pomarańczowy. 221 00:14:17,560 --> 00:14:18,560 Będę do dupy. 222 00:14:18,640 --> 00:14:20,560 Nie pomyśli tak. Lubi cię. 223 00:14:20,640 --> 00:14:22,640 A jak to zrozumie, gdy mnie pozna? 224 00:14:22,720 --> 00:14:26,600 Nie jesteś do dupy. Jesteś niesamowita. Po prostu bądź sobą. 225 00:14:26,680 --> 00:14:27,680 Jesteś najlepsza. 226 00:14:28,400 --> 00:14:29,600 Pa. 227 00:15:16,720 --> 00:15:19,960 Co ty tu robisz? Czemu nie jesteś z mamą? 228 00:15:20,920 --> 00:15:23,160 Ona nie chce, żebym cię widywała. 229 00:15:24,320 --> 00:15:26,720 Mogę z tobą zamieszkać? 230 00:15:26,800 --> 00:15:28,080 Proszę. 231 00:15:28,800 --> 00:15:31,600 - O której wyszłaś? - Przed śniadaniem. 232 00:15:31,680 --> 00:15:33,400 Pewnie umierasz z głodu. 233 00:15:33,480 --> 00:15:36,160 Dałam Tamsin rozetkę za paczkę cukierków. 234 00:15:36,240 --> 00:15:38,720 Śniadanie mistrzów. 235 00:15:41,280 --> 00:15:43,320 Dobra, wskakuj. Jedziemy do domu. 236 00:15:44,240 --> 00:15:47,040 Tutaj. Raz, dwa, trzy. 237 00:15:58,200 --> 00:15:59,560 Chcesz…? 238 00:16:01,440 --> 00:16:03,200 Wybacz. Nie jestem gotowa. 239 00:16:03,280 --> 00:16:06,040 - Przepraszam! - Nie wygłupiaj się. 240 00:16:06,120 --> 00:16:07,920 To nic. Nie spieszy mi się. 241 00:16:08,000 --> 00:16:10,320 Lubię spędzać z tobą czas. 242 00:16:12,720 --> 00:16:15,760 Mam Barbarian the Ultimate Warrior. Chcesz zagrać? 243 00:16:15,840 --> 00:16:16,960 Tak. 244 00:16:19,240 --> 00:16:20,240 Czego szukasz? 245 00:16:20,320 --> 00:16:22,800 Przyszedłem po garnitur na sztukę. 246 00:16:23,760 --> 00:16:25,360 Wybierasz się? 247 00:16:25,440 --> 00:16:29,640 Jeśli Tony chce się popisać, chętnie to zobaczę. 248 00:16:29,720 --> 00:16:33,360 Uważasz, że zatrudnił mnie, żeby cię wkurzyć. 249 00:16:33,440 --> 00:16:34,760 Ty to powiedziałaś. 250 00:16:34,840 --> 00:16:38,440 Naprawdę nie dostrzegasz, jaki jesteś małostkowy. 251 00:16:38,520 --> 00:16:41,000 A ty, jaka jesteś naiwna. 252 00:16:41,920 --> 00:16:43,560 Przyszedł na twój występ. 253 00:16:44,320 --> 00:16:48,200 Ze wszystkich aktorek na świecie na Tytanię wybrał akurat ciebie? 254 00:16:48,280 --> 00:16:51,320 Nie wiedział, że zagram Norę. 255 00:16:51,400 --> 00:16:52,400 Był w szoku. 256 00:16:52,480 --> 00:16:54,280 Zaoferował ci trochę sławy, 257 00:16:54,360 --> 00:16:57,800 a ty łapczywie się tego chwyciłaś jak głodne dziecko. 258 00:16:58,480 --> 00:17:00,520 Ma w dupie, czy jesteś dobra. 259 00:17:00,600 --> 00:17:01,880 I tak mu to na rękę. 260 00:17:01,960 --> 00:17:06,800 Maud O’Hara, żona rywala Declana O’Hary, w hicie Corinium. 261 00:17:06,880 --> 00:17:09,680 Klęska żony Declana O’Hary w produkcji Corinium. 262 00:17:09,760 --> 00:17:11,600 I tak będę na świeczniku. 263 00:17:11,680 --> 00:17:14,400 Zniszczył Ruperta, teraz idzie po mnie. 264 00:17:14,480 --> 00:17:18,760 - Myślisz, że Tony liczy na moją porażkę? - Ma to gdzieś! 265 00:17:20,000 --> 00:17:21,280 Świetnie. 266 00:17:21,360 --> 00:17:25,440 Udowodnię, że obaj się mylicie. 267 00:17:25,520 --> 00:17:30,560 A teraz bądź tak miły i wypierdalaj, bo chcę się przygotować w spokoju. 268 00:17:30,640 --> 00:17:31,800 Tak. 269 00:17:52,920 --> 00:17:54,600 Pamiętam tę sukienkę. 270 00:17:54,680 --> 00:17:57,720 Byłam na przyjęciu z Malisem, gdy zadzwoniła gosposia. 271 00:17:57,800 --> 00:17:58,960 Gdzie ona jest? 272 00:18:01,560 --> 00:18:04,000 Jeszcze śpi. 273 00:18:04,080 --> 00:18:06,960 Dajmy jej jeszcze chwilę. Była strasznie zmęczona. 274 00:18:07,960 --> 00:18:08,960 Niech będzie. 275 00:18:09,640 --> 00:18:10,640 Ładnie tu. 276 00:18:11,680 --> 00:18:15,760 Zezwoliłeś Cameron na wazon. To pewnie była ciężka walka. 277 00:18:15,840 --> 00:18:17,560 Ma dar przekonywania. 278 00:18:17,640 --> 00:18:18,800 Większy ode mnie. 279 00:18:18,880 --> 00:18:20,440 Tego bym nie powiedział. 280 00:18:21,040 --> 00:18:24,280 W końcu mój salon jest różowy. 281 00:18:26,840 --> 00:18:28,480 Wiesz, że Tabitha jest dręczona? 282 00:18:29,080 --> 00:18:31,800 Nie. Nic nie mówiła. 283 00:18:31,880 --> 00:18:36,000 Pobiła się w klubie jeździeckim, broniąc twojego honoru. 284 00:18:38,560 --> 00:18:39,560 Zuch dziewczyna. 285 00:18:39,640 --> 00:18:42,840 Kiedy zrozumiesz, że twoje czyny mają konsekwencje? 286 00:18:42,920 --> 00:18:46,400 Nie wiedziałem, że mnie nagrywano. To nie moja wina. 287 00:18:46,480 --> 00:18:48,640 Ale spałeś z nimi wszystkimi? 288 00:18:48,720 --> 00:18:52,120 A miałem żyć jak mnich? Nie jesteśmy już małżeństwem. 289 00:18:52,200 --> 00:18:54,120 Nikt nie oczekuje celibatu. 290 00:18:54,200 --> 00:18:57,800 Ale przyzwoite zachowanie wystarczyłoby… 291 00:18:57,880 --> 00:19:00,800 Nie muszę już żyć według twojego surowego kodeksu moralnego! 292 00:19:00,880 --> 00:19:03,200 Ale ja nadal muszę według twojego! 293 00:19:05,200 --> 00:19:08,000 Wiesz, co teraz myślą o mnie mamy w szkole? 294 00:19:08,080 --> 00:19:13,400 Że jestem dziwką, która zabawiała się z Campbellem-Blackiem i jego kumplami. 295 00:19:14,720 --> 00:19:17,920 Twoje zachowanie wpływa na nas wszystkich. 296 00:19:18,640 --> 00:19:21,080 Twoje życie zatruwa nasze. 297 00:19:25,440 --> 00:19:27,120 Rozmawiałam z prawnikiem. 298 00:19:30,040 --> 00:19:32,200 Wnoszę o pełną opiekę. 299 00:19:32,280 --> 00:19:36,000 Proszę. Nie… Nie rób tego. 300 00:19:36,080 --> 00:19:38,240 Umrę bez nich. 301 00:19:38,320 --> 00:19:41,600 Widujesz je najwyżej raz w miesiącu. Nic ci nie będzie. 302 00:19:41,680 --> 00:19:45,080 - Nie pozwolę ci ich zabrać. - Nie będziesz miał wyboru. 303 00:19:45,160 --> 00:19:49,120 Wątpię, byś był wiarygodny, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia. 304 00:19:50,680 --> 00:19:54,880 Przykro mi, że twoi rodzice o ciebie nie dbali, 305 00:19:54,960 --> 00:19:57,240 ale moich dzieci nie spotka to samo. 306 00:19:59,160 --> 00:20:01,480 Jeśli nie ty, ja je ochronię. 307 00:20:03,680 --> 00:20:05,760 A teraz przyprowadź Tabithę. 308 00:20:26,680 --> 00:20:27,960 No już. 309 00:20:30,040 --> 00:20:32,240 Zostawiłam ci truskawkę. 310 00:20:35,880 --> 00:20:37,160 Dziękuję, kochanie. 311 00:20:58,440 --> 00:20:59,600 Charles? 312 00:20:59,680 --> 00:21:02,800 Maud robi makijaż, ale coś z nią nie tak. 313 00:21:04,040 --> 00:21:05,880 Próbowałam z nią pogadać, 314 00:21:05,960 --> 00:21:08,240 - ale ma kryzys. - OK, zajmę się tym. 315 00:21:08,320 --> 00:21:09,600 Dzięki za informację. 316 00:21:12,600 --> 00:21:14,560 Chyba wygląda normalnie. 317 00:21:14,640 --> 00:21:18,520 Jeśli masz na myśli obłęd i to, że w każdej chwili może wybuchnąć. 318 00:21:18,600 --> 00:21:21,640 Jezu. Przestań mnie dźgać. 319 00:21:22,440 --> 00:21:23,920 Ktoś tu się denerwuje. 320 00:21:26,240 --> 00:21:29,280 Nie powinnam była przychodzić. 321 00:21:29,360 --> 00:21:30,560 - Idę do domu. - Co? 322 00:21:30,640 --> 00:21:31,720 Nie mogę tu być. 323 00:21:31,800 --> 00:21:34,320 Jak to? Nie możesz wyjść. Grasz główną rolę. 324 00:21:34,400 --> 00:21:37,960 Wiem, czemu Tony mnie zatrudnił. Nie dam się wykorzystać. 325 00:21:38,040 --> 00:21:40,720 Jesteś niesamowita. Cudowna. 326 00:21:40,800 --> 00:21:43,040 Nie ruszaj się. Zaraz wrócę. 327 00:21:44,960 --> 00:21:46,360 - Daysee. - Tak, Charles? 328 00:21:46,440 --> 00:21:49,320 - Czy to nie wygląda jak fala? - Tak. Trochę tak. 329 00:21:49,400 --> 00:21:53,520 Daj pani O’Harze whisky i natychmiast znajdź lorda Baddinghama. 330 00:21:53,600 --> 00:21:54,800 - Dobrze. - Dziękuję. 331 00:21:56,760 --> 00:21:59,800 Daj mi pięć minut. Pięć minut. 332 00:21:59,880 --> 00:22:01,120 Oddychaj głęboko. 333 00:22:01,200 --> 00:22:04,200 Wdech i wydech. 334 00:22:04,280 --> 00:22:05,480 Teraz ty. 335 00:22:08,400 --> 00:22:10,120 Zostało 15 minut. 336 00:22:10,200 --> 00:22:11,680 Miło cię widzieć, Monico. 337 00:22:11,760 --> 00:22:14,360 - Cześć, Monico. - Dziękuję, że przyszłaś. 338 00:22:14,440 --> 00:22:15,760 Nie przegapiłabym tego. 339 00:22:15,840 --> 00:22:19,400 Wspaniale, że łączą kulturę ze społecznością. 340 00:22:19,480 --> 00:22:22,440 Zgadzam się, wielebny Penney. 341 00:22:22,520 --> 00:22:25,080 Corinium naprawdę przerasta oczekiwania. 342 00:22:29,320 --> 00:22:32,600 - Miło panią widzieć, lady Gosling. - Ciebie też. 343 00:22:32,680 --> 00:22:36,240 Zaskakujące. Chyba poruszają się w grupie. 344 00:22:37,040 --> 00:22:38,120 Nie ma Freddiego? 345 00:22:38,200 --> 00:22:41,280 Nie jest fanem Szekspira tak jak ja. 346 00:22:41,360 --> 00:22:43,880 Ma bzika na punkcie nowego basenu. 347 00:22:45,120 --> 00:22:46,840 Nie mogę go oderwać. 348 00:22:48,360 --> 00:22:51,760 Skóra mnie swędzi od samego przebywania w Corinium. 349 00:22:51,840 --> 00:22:53,960 - Wznosimy się ponad to. - Właśnie. 350 00:22:54,040 --> 00:22:57,520 Zamienimy się? Wypiłam dwa piwa i będę musiała sikać. 351 00:22:58,000 --> 00:22:59,080 Jasne. 352 00:23:02,920 --> 00:23:06,440 Podobno chłopcy siejący mak będą bez koszulek. 353 00:23:06,520 --> 00:23:08,240 Uwielbiam Szekspira. 354 00:23:08,320 --> 00:23:10,280 Declan jest na widowni. 355 00:23:10,360 --> 00:23:12,840 - Wygląda na skrępowanego. - Bardzo dobrze. 356 00:23:12,920 --> 00:23:16,480 Lordzie Baddingham? Pani O’Hara nie chce wystąpić. 357 00:23:22,160 --> 00:23:23,400 Wszyscy wynocha. 358 00:23:23,480 --> 00:23:25,160 Emmie jeszcze nie skończyła. 359 00:23:25,240 --> 00:23:27,520 - Wynocha! - Pójdziemy sobie. 360 00:23:27,600 --> 00:23:28,600 Dobra. 361 00:23:35,240 --> 00:23:38,400 Wiem, czemu mnie zatrudniłeś, i tego nie zrobię. 362 00:23:38,480 --> 00:23:40,280 Nie będę pośmiewiskiem. 363 00:23:40,360 --> 00:23:42,440 - Już dobrze. Usiądźmy. - Nie. 364 00:23:42,520 --> 00:23:43,520 No dalej. 365 00:23:44,680 --> 00:23:45,800 Pogadamy sobie. 366 00:23:47,400 --> 00:23:52,120 Wezwanie dla całej obsady i wróżek. Zgłoście się do kierownika sceny. 367 00:23:52,200 --> 00:23:54,280 Ona nie jest profesjonalistką. 368 00:23:54,360 --> 00:23:56,040 Wykonujemy tu swoją pracę. 369 00:23:56,120 --> 00:24:00,200 I jak mawiamy my aktorzy: „Przedstawienie musi trwać”. 370 00:24:02,280 --> 00:24:03,280 Prawda? 371 00:24:04,880 --> 00:24:05,920 Przepraszam. 372 00:24:06,000 --> 00:24:08,720 Nie mogę. Nie pamiętam tekstu. 373 00:24:08,800 --> 00:24:10,120 Nie wiem, co robię. 374 00:24:10,200 --> 00:24:13,280 To, do czego zostałaś stworzona. Bez trudu dasz radę. 375 00:24:13,360 --> 00:24:15,480 Według Declana nie obchodzi cię, jak wypadnę, 376 00:24:15,560 --> 00:24:18,680 bo tak czy inaczej, to odbije się na nim. 377 00:24:18,760 --> 00:24:21,920 Chryste. Jak można powiedzieć coś takiego żonie? 378 00:24:22,000 --> 00:24:24,960 Nie ma szans, żebyś źle wypadła. 379 00:24:25,040 --> 00:24:28,360 Jesteś autentyczną artystką, Maud. 380 00:24:28,960 --> 00:24:30,520 Jakbyś już to przeżyła. 381 00:24:30,600 --> 00:24:33,760 Więc nie chodzi o wkurzenie Declana? 382 00:24:33,840 --> 00:24:38,680 Przyznaję, że widok twojego wiercącego się męża to wisienka na torcie, 383 00:24:38,760 --> 00:24:39,880 ale jestem biznesmenem. 384 00:24:39,960 --> 00:24:41,920 Nie podejmuję złych decyzji. 385 00:24:42,960 --> 00:24:46,680 Zatrudniłem cię, bo jesteś dobra w tym, co robisz. 386 00:24:46,760 --> 00:24:48,120 Byłaś najlepszą kandydatką. 387 00:24:48,200 --> 00:24:50,360 Po prostu… tylko mi schlebiasz. 388 00:24:50,440 --> 00:24:53,000 - Łechtasz moje ego. - Wcale nie. 389 00:24:53,920 --> 00:24:57,960 Nie wyprodukuję czegoś, co nie jest wyjątkowe. 390 00:24:59,200 --> 00:25:00,480 Nie ponoszę porażek. 391 00:25:00,560 --> 00:25:02,480 Ale jeśli to będzie katastrofa? 392 00:25:02,560 --> 00:25:04,720 Nie ma szans. Będzie świetnie. 393 00:25:05,600 --> 00:25:07,720 Jeśli nie ufasz sobie, zaufaj mnie. 394 00:25:08,720 --> 00:25:11,240 Jestem pewien twojego występu. 395 00:25:11,320 --> 00:25:13,200 Więc przyjdź na przesłuchanie 396 00:25:13,280 --> 00:25:17,280 do głównej roli w kolejnym sezonie Siali chłopcy mak. 397 00:25:17,360 --> 00:25:19,040 Do roli pani domu. 398 00:25:19,120 --> 00:25:21,880 Bogata, angielska dziwka w rui, 399 00:25:21,960 --> 00:25:25,560 która będzie miała w garści cztery serca i fiuty. 400 00:25:28,280 --> 00:25:31,680 Jeśli to nie dowodzi mojej wiary, to już nie wiem, co zadziała. 401 00:25:37,640 --> 00:25:41,560 Wół na próżno rozdmuchał swoje jarzmo. 402 00:25:41,640 --> 00:25:44,120 Rolnik się pocił, 403 00:25:44,200 --> 00:25:48,520 młode bowiem zboże zgniło, nim brody mogło się doczekać. 404 00:25:49,480 --> 00:25:54,840 Bez owiec hurty na zalanych polach, 405 00:25:54,920 --> 00:25:58,280 wron stada bydła tuczą się trupami. 406 00:25:58,880 --> 00:26:02,560 Kręgielnie błotem dzisiaj zapełnione… 407 00:26:02,640 --> 00:26:04,640 Niezmiernie autentyczna. 408 00:26:04,720 --> 00:26:07,520 …a powikłane na łąkach chodniki nie zostawiły… 409 00:26:07,600 --> 00:26:09,760 - Prawda? - …i śladu po sobie. 410 00:26:11,920 --> 00:26:13,120 Jedynka, zbliżenie. 411 00:26:13,200 --> 00:26:16,840 A ich wieczorów pieśń nie rozwesela, 412 00:26:16,920 --> 00:26:20,440 przeto i księżyc, ten król morskich toni… 413 00:26:20,520 --> 00:26:24,200 …blady od gniewu, za mgłami i deszczem, 414 00:26:24,280 --> 00:26:27,400 sieje po ziemi tysiączne choroby. 415 00:26:27,480 --> 00:26:29,120 O czym jest ta sztuka? 416 00:26:29,200 --> 00:26:32,640 O kruchości miłości i o tym, że łatwo pokochać niewłaściwą osobę. 417 00:26:32,720 --> 00:26:37,280 I o tym, że ta przypadkowość sprawia, że triumf miłości jest jeszcze słodszy. 418 00:26:37,360 --> 00:26:42,960 Twój wdzięk mnie wyznać mimowolnie zmusza, 419 00:26:43,040 --> 00:26:47,920 że lgnie do ciebie 420 00:26:48,760 --> 00:26:50,240 cała moja dusza. 421 00:27:42,120 --> 00:27:45,000 Szanowni państwo, a teraz krótka przerwa, 422 00:27:45,080 --> 00:27:48,560 podczas której w audytorium będzie dostępny wybór przekąsek. 423 00:27:59,480 --> 00:28:00,600 Dziękuję. 424 00:28:03,200 --> 00:28:06,040 James, twój Denko jest… wspaniały. 425 00:28:06,680 --> 00:28:07,760 Chcesz ciastko? 426 00:28:08,560 --> 00:28:10,120 Przekaż to ode mnie Emmie. 427 00:28:19,760 --> 00:28:21,840 Spotkajmy się w Studiu nr 2 428 00:28:39,200 --> 00:28:41,600 Lizzie! Co tu robisz? 429 00:28:41,680 --> 00:28:43,880 Przepraszam. Wiem, że nie powinnam. 430 00:28:49,360 --> 00:28:50,720 Czytasz moją książkę. 431 00:28:51,720 --> 00:28:54,640 Tak. Wszedłem do księgarni, a tam ty. 432 00:28:55,480 --> 00:28:57,320 O nową książkę się bili. 433 00:28:57,400 --> 00:28:59,040 To, co czytałem o Letty i Ferdym? 434 00:28:59,120 --> 00:29:00,640 Tak. 435 00:29:00,720 --> 00:29:03,120 Tak im się podobało, że dali mi umowę na dwie książki. 436 00:29:03,840 --> 00:29:06,200 Carole, moja agentka, jest wniebowzięta. 437 00:29:06,280 --> 00:29:08,880 Nigdy wcześniej nie zarobiłam takiej kwoty. 438 00:29:09,760 --> 00:29:11,400 Tobie pierwszemu to mówię. 439 00:29:11,480 --> 00:29:12,760 To genialnie. 440 00:29:16,440 --> 00:29:17,800 Ty jesteś genialna. 441 00:30:36,960 --> 00:30:39,760 Panie i panowie, proszę zająć miejsca. 442 00:30:39,840 --> 00:30:42,200 Za chwilę wznowimy przedstawienie. 443 00:30:43,120 --> 00:30:44,120 Kurwa! 444 00:30:47,720 --> 00:30:49,400 Pewnie owieczka się zgubiła. 445 00:30:51,560 --> 00:30:53,240 Widzowie muszą mieć… 446 00:30:57,800 --> 00:30:59,160 Kurtyna. 447 00:31:00,440 --> 00:31:02,200 Muzyka. 448 00:31:04,760 --> 00:31:06,080 Czy też…? 449 00:31:06,160 --> 00:31:08,600 Nie mogę znaleźć Jamesa. Szukałam wszędzie. 450 00:31:08,680 --> 00:31:11,000 - Nie ma go w dwójce. - Miał tam być. 451 00:31:11,080 --> 00:31:13,120 Jezu, nie możemy działać bez Denka. 452 00:31:13,200 --> 00:31:14,760 Co zrobimy, do cholery? 453 00:31:16,080 --> 00:31:18,320 To mój posłaniec. 454 00:31:18,400 --> 00:31:24,560 Mów, jakieś tej nocy wyprawiał dziwy w tym zaklętym borze? 455 00:31:25,480 --> 00:31:26,600 Charles. 456 00:31:32,800 --> 00:31:34,400 Gdzie twoja siostra? 457 00:31:35,360 --> 00:31:36,680 Może robi kupę. 458 00:31:43,840 --> 00:31:45,040 O Boże. 459 00:31:47,360 --> 00:31:48,600 Boże. 460 00:31:51,600 --> 00:31:53,520 Bałam się, że utoniesz. 461 00:31:53,600 --> 00:31:56,680 To byłaby piękna śmierć. 462 00:31:59,400 --> 00:32:00,400 Tato! 463 00:32:03,600 --> 00:32:04,600 Tato? 464 00:32:05,600 --> 00:32:08,400 Nic ci nie jest, aniołku? Co robisz w domu? 465 00:32:09,120 --> 00:32:10,240 Mama mnie nienawidzi. 466 00:32:10,320 --> 00:32:12,160 Oczywiście, że nie. Kocha cię. 467 00:32:12,240 --> 00:32:13,920 Jak dotarłaś do domu? 468 00:32:14,000 --> 00:32:16,440 Pieszo. Przeszłam przez pole Frogsmore. 469 00:32:16,520 --> 00:32:18,120 Co? Taki kawał drogi? 470 00:32:18,200 --> 00:32:20,520 Mogłaś zadzwonić. Odebrałbym cię. 471 00:32:20,600 --> 00:32:22,360 Dzwoniłam. I nic. 472 00:32:23,560 --> 00:32:26,600 Mama mówi, że wyglądam okropnie. I się mnie wstydzi. 473 00:32:26,680 --> 00:32:28,360 Jesteś piękna, skarbie. 474 00:32:28,440 --> 00:32:30,680 Wiesz, że mama czasem wygaduje głupoty. 475 00:32:30,760 --> 00:32:32,840 Uwielbia cię. Zabiłaby dla ciebie. Wiesz o tym. 476 00:32:32,920 --> 00:32:34,480 A jeśli ma rację? 477 00:32:34,560 --> 00:32:37,240 Podoba mi się chłopak ze stajni, ale ma mnie za dziwaczkę. 478 00:32:38,760 --> 00:32:40,200 Więc nie jest dla ciebie. 479 00:32:41,880 --> 00:32:44,200 Nie każdy lubi każdego. 480 00:32:44,840 --> 00:32:46,320 Miłość bywa okrutna. 481 00:32:48,160 --> 00:32:51,280 Chodzi o chemię i dobry moment. 482 00:32:52,480 --> 00:32:55,200 Marzę, by ktoś mnie kochał tak, jak ty mamę. 483 00:32:59,000 --> 00:33:01,800 Pokocha, skarbie. Zobaczysz. 484 00:33:01,880 --> 00:33:05,040 Nie powiem mamie o twojej kąpieli na golasa. 485 00:33:06,200 --> 00:33:08,160 To będzie nasza tajemnica. 486 00:33:09,840 --> 00:33:11,440 Chodźmy na lody. 487 00:33:33,040 --> 00:33:35,640 Długie twe uszy wycałuję… 488 00:33:35,720 --> 00:33:39,360 Monsieur Pajęczynko, dobry monsieur, 489 00:33:39,440 --> 00:33:42,080 - weź w rękę twój oręż… - To Charles. 490 00:33:42,160 --> 00:33:44,240 - …i zabij mi czerwonogiego bąka… - Nie sądzę. 491 00:33:44,320 --> 00:33:45,800 …na wierzchołku ostu. 492 00:33:45,880 --> 00:33:47,920 To James Vereker grający Denka. 493 00:33:48,000 --> 00:33:50,040 Nie, to na pewno Charles. 494 00:33:50,120 --> 00:33:53,560 Tylko bądź ostrożny w tej wyprawie, 495 00:33:53,640 --> 00:33:57,600 a nade wszystko, dobry monsieur, daj baczność, żeby nie pękł pęcherzyk. 496 00:33:57,680 --> 00:33:59,640 Co tu się, kurwa, dzieje? 497 00:33:59,720 --> 00:34:01,360 Jest całkiem niezły. 498 00:34:08,640 --> 00:34:10,640 Brawo! 499 00:34:21,280 --> 00:34:24,920 - Dobra robota, skarbie. - Dziękuję, kochanie. 500 00:34:37,520 --> 00:34:39,240 Twoja mama była świetna. 501 00:34:39,320 --> 00:34:40,720 To prawda. 502 00:34:40,800 --> 00:34:42,800 A wyglądasz, jakby ktoś zjadł ci cukierka. 503 00:34:42,880 --> 00:34:45,000 Sztuka była trochę przygnębiająca. 504 00:34:45,080 --> 00:34:47,040 Jak to? Jest o prawdziwej miłości. 505 00:34:48,720 --> 00:34:50,400 I eliksirze zapomnienia. 506 00:34:51,920 --> 00:34:53,920 I kochaniu niewłaściwej osoby. 507 00:34:55,080 --> 00:34:57,320 Potrzebna ci tequila i fiut. 508 00:34:57,400 --> 00:34:59,920 - Idziemy do miasta. - Zaczekam na mamę. 509 00:35:00,000 --> 00:35:04,080 Nie pieprz. Życie jest krótkie. Już nigdy nie będziesz taka seksowna. 510 00:35:05,480 --> 00:35:06,480 No chodź. 511 00:35:09,560 --> 00:35:11,560 - Dobra robota. - Brawo. 512 00:35:11,640 --> 00:35:13,960 Byłeś niesamowity. 513 00:35:14,040 --> 00:35:15,480 Daj spokój. 514 00:35:15,560 --> 00:35:17,360 To był majstersztyk. 515 00:35:17,440 --> 00:35:19,040 Dobra robota, Charles. 516 00:35:19,120 --> 00:35:20,800 - Gratulacje. - Widzimy się na górze. 517 00:35:20,880 --> 00:35:22,280 Byłeś lepszy niż James. 518 00:35:26,400 --> 00:35:28,440 Nie płacz. Wyszło świetnie. 519 00:35:32,800 --> 00:35:34,480 Mama zmarła dziś rano. 520 00:35:34,560 --> 00:35:35,960 Co? 521 00:35:36,040 --> 00:35:39,480 Zadzwonili z domu opieki, że zmarła przed świtem. 522 00:35:39,560 --> 00:35:42,560 Tony byłby zły, gdybym nie przyszedł. 523 00:35:43,240 --> 00:35:45,280 Wiele zależało od tego występu. 524 00:35:47,080 --> 00:35:48,800 Tak mi przykro. 525 00:35:50,360 --> 00:35:52,480 Sierota w wieku 40 lat. 526 00:36:03,520 --> 00:36:04,920 Ubrani? 527 00:36:09,080 --> 00:36:10,760 Gerald, mówiłeś mu? 528 00:36:11,880 --> 00:36:13,080 Nie. O czym? 529 00:36:13,160 --> 00:36:15,600 Ustaliliśmy datę ślubu. Piątego marca. 530 00:36:24,320 --> 00:36:26,160 Matka Charlesa zmarła dziś rano. 531 00:36:27,600 --> 00:36:29,800 Tak mi przykro. 532 00:36:29,880 --> 00:36:32,080 Biedna ona. I ty. 533 00:36:33,520 --> 00:36:35,280 Koniec jest straszny. 534 00:36:36,640 --> 00:36:38,720 Chodź, Gerry. Niech osuszy oczy. 535 00:36:38,800 --> 00:36:41,480 Nikt nie chce, by widziano go zapłakanego. 536 00:36:41,560 --> 00:36:42,960 Do zobaczenia na górze. 537 00:36:43,760 --> 00:36:46,120 Drinki dla wszystkich. Zalecenie lekarza. 538 00:37:09,600 --> 00:37:12,160 Szczęściarz z ciebie, Declan. 539 00:37:12,240 --> 00:37:14,960 Maudy była wspaniała. Naprawdę piękne dziewczę. 540 00:37:15,040 --> 00:37:17,040 To było arcydzieło. 541 00:37:17,120 --> 00:37:19,680 Kto tu wpuścił Declana i jego zbirów? 542 00:37:19,760 --> 00:37:21,440 Podobno Mama Gęś. 543 00:37:22,680 --> 00:37:26,440 Naprawdę ożywiłeś Szekspira, Tony. 544 00:37:26,520 --> 00:37:30,560 Najbardziej lubię „szkocką sztukę”, ale ta jest na drugim miejscu. 545 00:37:30,640 --> 00:37:32,080 Prawda, że dobrze wyszło? 546 00:37:32,160 --> 00:37:34,560 Wybaczcie, że mojego Freda z nami nie ma. 547 00:37:34,640 --> 00:37:39,160 Ma bzika na punkcie nowego basenu. Wszystko śmierdzi chlorem. 548 00:37:39,240 --> 00:37:40,360 Przepraszam. 549 00:37:41,240 --> 00:37:42,240 Lady Gosling. 550 00:37:42,920 --> 00:37:45,160 - Gratulacje. - Tak. 551 00:37:45,240 --> 00:37:49,320 Coś takiego spodziewałabym się zobaczyć w Stratford-Upon-Avon. 552 00:37:49,400 --> 00:37:50,840 Właśnie coś takiego… 553 00:37:50,920 --> 00:37:53,040 chce promować Ministerstwo Kultury. 554 00:37:53,120 --> 00:37:55,720 Widziałem ogłoszenie o nowym stanowisku. 555 00:37:55,800 --> 00:37:59,080 Cudowna wiadomość. Jesteśmy dumni z powrotu do rządu. 556 00:37:59,160 --> 00:38:00,160 W rzeczy samej. 557 00:38:00,240 --> 00:38:03,040 Pani Thatcher dostrzegła talent Paula. 558 00:38:03,120 --> 00:38:04,120 Owszem. 559 00:38:04,200 --> 00:38:07,800 Nie uważasz, że sensownie byłoby zaprosić Paula do Corinium? 560 00:38:10,040 --> 00:38:11,360 Masz rację. 561 00:38:12,600 --> 00:38:14,440 Przyłączysz się, Paul? 562 00:38:15,200 --> 00:38:18,880 Rok 1987 okazuje się być niezwykły. 563 00:38:20,040 --> 00:38:23,600 I obyśmy zakończyli go w grudniu z synkiem. 564 00:38:27,320 --> 00:38:29,400 Przywitam się z Lizzie. 565 00:38:32,600 --> 00:38:34,240 Co się stało z Jamesem? 566 00:38:35,560 --> 00:38:36,960 Nie był taki zły. 567 00:38:37,040 --> 00:38:39,400 Nie wystąpił w drugiej połowie. 568 00:38:39,480 --> 00:38:42,240 Nikt nie wie, co się stało. Charles go zastąpił. 569 00:38:44,480 --> 00:38:46,080 Powinnaś go poszukać. 570 00:38:46,720 --> 00:38:49,880 Ale może najpierw wysusz włosy. 571 00:38:50,480 --> 00:38:52,240 Czuć od ciebie chlor. 572 00:38:55,480 --> 00:38:59,760 Tak między nami, twoja szkolna Tytania była bardziej ekscytująca. 573 00:38:59,840 --> 00:39:02,200 To dawne dzieje. 574 00:39:03,120 --> 00:39:04,200 Ja je pamiętam. 575 00:39:14,440 --> 00:39:15,720 Daysee, prawda? 576 00:39:18,360 --> 00:39:20,520 Miło cię widzieć taką piękną. 577 00:39:25,400 --> 00:39:26,480 Przepraszam. 578 00:39:26,560 --> 00:39:28,520 - Wszystko w porządku? - Tak. 579 00:39:29,240 --> 00:39:30,240 Kiepsko wyglądasz. 580 00:39:30,920 --> 00:39:33,200 Miałam ciężki dzień. 581 00:39:35,080 --> 00:39:36,240 James? 582 00:39:37,200 --> 00:39:38,960 James, kochanie, to ja. 583 00:39:40,520 --> 00:39:41,520 O Boże. 584 00:39:41,600 --> 00:39:42,600 James? 585 00:39:43,960 --> 00:39:46,200 Co się stało? 586 00:39:48,560 --> 00:39:50,680 James. 587 00:39:53,600 --> 00:39:56,000 - Straciłem przytomność. - Kochanie. 588 00:39:56,960 --> 00:39:58,960 Zaraz. Odwołali sztukę? 589 00:39:59,040 --> 00:40:00,520 Nie. Tak mi przykro. 590 00:40:03,720 --> 00:40:06,360 - Dokończyli beze mnie? - Tak, przykro mi. 591 00:40:06,440 --> 00:40:08,480 No co ty. To nie twoja wina. 592 00:40:08,560 --> 00:40:10,480 Uratowałaś mnie, jak zawsze. 593 00:40:11,280 --> 00:40:14,000 Jesteś święta. Nie zasługuję na ciebie. 594 00:40:22,120 --> 00:40:23,240 - Jak tam, Kev? - Dobrze. 595 00:40:23,320 --> 00:40:24,560 Dwa szoty i snakebite. 596 00:40:25,880 --> 00:40:26,920 Co chcesz? 597 00:40:27,520 --> 00:40:29,160 Ten… Też poproszę szota. 598 00:40:29,240 --> 00:40:31,280 Tequila. Najlepszy eliksir miłosny. 599 00:40:31,360 --> 00:40:32,600 Jak przedstawienie? 600 00:40:32,680 --> 00:40:34,400 Było pełno nadętych dupków? 601 00:40:34,480 --> 00:40:36,360 W sumie to niezła interpretacja. 602 00:40:36,440 --> 00:40:38,920 Nie bądź zazdrosny. Twój książę przybędzie. 603 00:40:44,960 --> 00:40:46,480 Po jednym dla każdego. 604 00:40:48,280 --> 00:40:50,560 - Co robisz? - Podkręcam muzykę. 605 00:41:07,360 --> 00:41:08,600 Dawaj. 606 00:42:03,160 --> 00:42:06,160 Byłaś niesamowita. 607 00:42:06,240 --> 00:42:08,960 Tak uważasz? Jak miło. 608 00:42:09,040 --> 00:42:10,040 Pójdę po drinka. 609 00:42:10,120 --> 00:42:12,600 Jakbym oglądał cię za dawnych czasów. 610 00:42:13,560 --> 00:42:15,160 Pojedź ze mną do Irlandii. 611 00:42:16,160 --> 00:42:20,080 Wyobraź to sobie. Ty, ja i Yeats. To będzie jak powrót do domu. 612 00:42:20,160 --> 00:42:21,960 Mam jechać z tobą? 613 00:42:22,040 --> 00:42:23,320 Po co? 614 00:42:23,400 --> 00:42:26,680 - By ze mną być. - O, doprawdy? 615 00:42:26,760 --> 00:42:29,640 Myślałam, że już się nie wspieramy. 616 00:42:29,720 --> 00:42:32,760 Nie przyszedłeś tylko po to, by zobaczyć moją porażkę? 617 00:42:32,840 --> 00:42:33,960 Nie. Byłem zły. 618 00:42:34,040 --> 00:42:36,360 Nie powinienem był tego mówić. 619 00:42:38,680 --> 00:42:39,680 Byłaś wspaniała. 620 00:42:40,480 --> 00:42:43,760 Proszę, kochanie. Pojedź ze mną. 621 00:42:43,840 --> 00:42:45,320 Nie! 622 00:42:45,400 --> 00:42:46,760 Nie sądzę! 623 00:42:47,360 --> 00:42:50,840 Nie chcę siedzieć i patrzeć, jak pracujesz. 624 00:42:50,920 --> 00:42:54,080 Na szczęście będę miała sporo pracy, bo Tony… 625 00:42:55,440 --> 00:42:59,000 chce mnie w nowym sezonie Siali chłopcy mak. 626 00:43:00,840 --> 00:43:03,000 - Żartujesz sobie? - Nie. 627 00:43:03,080 --> 00:43:06,000 Bo on we mnie wierzy. A ty najwyraźniej nie. 628 00:43:06,080 --> 00:43:08,040 Wiesz, że to nieprawda. 629 00:43:08,120 --> 00:43:10,280 Nigdy nie pomogłeś mi w karierze. 630 00:43:10,360 --> 00:43:12,520 Tylko mnie ograniczałeś. 631 00:43:15,520 --> 00:43:17,320 Porozmawiamy o tym w domu. 632 00:43:17,400 --> 00:43:19,320 Obsada idzie się napić. 633 00:43:19,400 --> 00:43:21,560 Zarezerwowałam pokój w hotelu, 634 00:43:21,640 --> 00:43:24,720 więc nie czekaj na mnie. 635 00:43:29,920 --> 00:43:31,560 Witaj, kochanie. 636 00:43:31,640 --> 00:43:33,600 - Dobra robota. - Dziękuję. 637 00:43:44,840 --> 00:43:47,400 Gdzie moja gwiazda? 638 00:44:01,240 --> 00:44:03,240 Co się dzieje? Ktoś ma urodziny? 639 00:44:03,320 --> 00:44:06,560 Nie sądzę. Shelley i Taggie rozkręciły imprezę. 640 00:44:06,640 --> 00:44:07,640 Taggie? 641 00:44:29,160 --> 00:44:30,680 - Bas! - W porządku? 642 00:44:30,760 --> 00:44:32,320 - Jestem wstawiona! - Tak? 643 00:44:32,400 --> 00:44:35,560 - Muszę wracać do domu. - Zawiozę cię. Dobrze? 644 00:44:35,640 --> 00:44:37,080 - Tak. - Gotowa? 645 00:44:37,720 --> 00:44:38,920 - Przepraszam. - Uważaj. 646 00:44:39,000 --> 00:44:41,040 - Widziałeś Shelley? - Nie. 647 00:44:41,120 --> 00:44:43,200 - Widziałaś Dommiego? - Nie. 648 00:44:43,280 --> 00:44:44,280 Zachowujcie się. 649 00:44:46,720 --> 00:44:48,080 Idę już, Shelley. 650 00:44:48,160 --> 00:44:49,480 Dobrze. 651 00:44:49,560 --> 00:44:50,680 Na razie, Taggie. 652 00:44:55,320 --> 00:44:57,360 To nie w twoim stylu. Wszystko gra? 653 00:44:57,440 --> 00:44:59,040 Biedny Denko. 654 00:45:01,400 --> 00:45:04,640 Wszyscy się zakochują, a on wciąż jest smutnym Denkiem. 655 00:45:06,640 --> 00:45:07,680 Myślę, że to ja. 656 00:45:08,280 --> 00:45:09,480 Nie jesteś Denko. 657 00:45:10,320 --> 00:45:14,600 Masz świetne denko, ale nie jesteś jak on. 658 00:45:15,960 --> 00:45:16,960 Kto powiedział, 659 00:45:17,040 --> 00:45:20,640 że Denko nie pozna kogoś wspaniałego dzień po przedstawieniu? 660 00:45:22,360 --> 00:45:24,280 Zawsze jest jutro. 661 00:45:39,080 --> 00:45:40,600 Nie mów tacie, że wyszłam. 662 00:45:40,680 --> 00:45:42,280 Jasne, nie powiem. Nie… 663 00:45:42,360 --> 00:45:44,000 - Jesteś pijana? - Co? 664 00:45:47,600 --> 00:45:49,280 Gdzie mama? 665 00:45:49,360 --> 00:45:50,840 Pokłócili się. 666 00:45:52,200 --> 00:45:53,800 Została w Cotchester. 667 00:45:53,880 --> 00:45:55,800 To jedź po nią. 668 00:45:55,880 --> 00:45:58,160 Wyznaj jej miłość. Powiedz to, co chce usłyszeć. 669 00:46:00,920 --> 00:46:03,280 Czemu wszyscy mężczyźni są bezużyteczni? 670 00:46:28,200 --> 00:46:29,240 Dzień dobry. 671 00:46:30,720 --> 00:46:31,720 Dzień dobry. 672 00:46:36,120 --> 00:46:37,320 To… 673 00:46:42,320 --> 00:46:44,520 O rany. 674 00:46:44,600 --> 00:46:46,960 Tak. Przepraszam. 675 00:46:49,360 --> 00:46:51,120 Z Sharon w porządku? 676 00:46:51,200 --> 00:46:53,520 Tak. Nic nie widziała. 677 00:46:56,200 --> 00:46:59,400 Aż chciałem jej kupić to pole i zbudować własną stajnię. 678 00:47:00,880 --> 00:47:02,200 Co… 679 00:47:04,080 --> 00:47:05,520 Musimy z tym skończyć. 680 00:47:07,520 --> 00:47:09,440 Ucierpi zbyt wiele osób. 681 00:47:12,080 --> 00:47:13,080 Tak. 682 00:47:16,120 --> 00:47:17,160 Raju… 683 00:47:22,240 --> 00:47:24,880 Cieszmy się z tego, co przez chwilę mieliśmy. 684 00:47:28,000 --> 00:47:29,000 Tak. 685 00:47:33,520 --> 00:47:34,600 Żegnaj, Freddie. 686 00:47:36,960 --> 00:47:38,320 Żegnaj, Lizzie. 687 00:47:58,920 --> 00:48:03,800 Mama znikała z mojego życia stopniowo i jestem jej za to wdzięczny. 688 00:48:06,040 --> 00:48:10,720 Nie wiem, czy przetrwałabym jej nagłe zniknięcie. 689 00:48:13,280 --> 00:48:15,720 Z kim będę ustawiał świąteczne kartki? 690 00:48:18,120 --> 00:48:20,760 Z kim mam się dzielić dobrymi wieściami? 691 00:48:25,680 --> 00:48:27,120 Przyjaciele. 692 00:48:28,680 --> 00:48:30,480 Bardzo wam dziękuję. 693 00:48:31,760 --> 00:48:34,080 Nie wiecie, ile to dla mnie znaczy. 694 00:48:43,080 --> 00:48:44,880 Declan, 695 00:48:45,600 --> 00:48:48,040 wiem, że przeze mnie ty i Venturer macie kłopoty, 696 00:48:48,120 --> 00:48:50,240 ale wynagrodzę ci to. 697 00:48:56,560 --> 00:48:57,560 Jasne. 698 00:49:04,600 --> 00:49:05,840 Wejść. 699 00:49:08,800 --> 00:49:10,000 Mówiłem, że dasz radę. 700 00:49:15,800 --> 00:49:17,560 Czekamy na kogoś? 701 00:49:19,520 --> 00:49:20,520 Nie. 702 00:49:21,600 --> 00:49:22,600 Będziemy sami. 703 00:49:25,200 --> 00:49:27,040 Chcesz, żebym coś przeczytała? 704 00:49:28,000 --> 00:49:31,840 Miałem nadzieję na małą improwizację. 705 00:49:37,320 --> 00:49:39,960 Mam mówić z typowym angielskim akcentem? 706 00:49:41,440 --> 00:49:42,720 Czemu nie? 707 00:49:45,240 --> 00:49:49,680 Pierwsza zasada improwizacji brzmi: nie wolno niczego odmawiać. 708 00:49:49,760 --> 00:49:51,120 Doprawdy? 709 00:49:51,200 --> 00:49:54,720 Chcesz zobaczyć, jak robię coś konkretnego? 710 00:49:54,800 --> 00:49:58,200 Chcę zobaczyć, jak robisz wiele rzeczy. 711 00:50:00,160 --> 00:50:03,720 Tamtej nocy marzyłam, żeby coś przed tobą zrobić. 712 00:50:03,800 --> 00:50:05,560 Naprawdę? Co to było? 713 00:50:05,640 --> 00:50:07,080 Coś bardzo złego. 714 00:50:08,400 --> 00:50:12,080 Pamiętam, że zaczynało się 715 00:50:13,560 --> 00:50:17,520 jakoś tak. 716 00:50:19,320 --> 00:50:20,760 A potem… 717 00:50:21,720 --> 00:50:23,200 Jak to było? 718 00:50:25,560 --> 00:50:26,760 No tak. 719 00:51:21,120 --> 00:51:23,120 Napisy: Karolina Gruszczyńska 720 00:51:23,200 --> 00:51:25,200 Fragmenty Snu nocy letniej: Leon Ulrich