1 00:00:02,000 --> 00:00:03,792 poprzednio… 2 00:00:05,500 --> 00:00:08,624 Więc uważasz, że twoją mamę podmieniono na inną kobietę? 3 00:00:08,625 --> 00:00:11,166 Tak myślę. 4 00:00:11,167 --> 00:00:14,499 Gdyby jakoś się zmieniła, przecież bym zauważył. 5 00:00:14,500 --> 00:00:17,207 Shovel rozpuścił plotkę o trupie w lesie. 6 00:00:17,208 --> 00:00:18,582 Widział trupa? 7 00:00:18,583 --> 00:00:22,249 Tak twierdzi, ale proszę wziąć pod uwagę źródło. 8 00:00:22,250 --> 00:00:25,666 Wpadnij na moją imprę. Urządzamy ją z Dylanem i Germem 9 00:00:25,667 --> 00:00:26,791 w lesie. 10 00:00:26,792 --> 00:00:30,916 Chyba się obawia, że będziemy uprawiać seks. 11 00:00:30,917 --> 00:00:33,666 Słyszałaś coś o imprezie z trupem? 12 00:00:33,667 --> 00:00:35,957 Myślisz, że był w stanie go rozpoznać 13 00:00:35,958 --> 00:00:37,957 albo widział, jak wyglądał? 14 00:00:37,958 --> 00:00:41,167 - Chodźmy. - Fajne to dla nas. Impreza w tygodniu. 15 00:00:42,458 --> 00:00:44,457 Stój. Idziemy. 16 00:00:44,458 --> 00:00:46,457 Pomóż mi. 17 00:00:46,458 --> 00:00:48,375 Ogarnę to. Zobaczmy… 18 00:00:49,375 --> 00:00:51,249 - Jest jeden. - Tak. A drugi? 19 00:00:51,250 --> 00:00:53,166 Wypchnijcie porządnie dupę. 20 00:00:53,167 --> 00:00:54,666 Niech będzie duża. 21 00:00:54,667 --> 00:00:58,332 - To moja bluza? - Wyluzuj. Nie bądź taki zaborczy. 22 00:00:58,333 --> 00:01:00,124 - Dużo więcej. - Pięknie. 23 00:01:00,125 --> 00:01:03,541 Nie przypomina trupa, tylko strach na wróble z wielkim zadem. 24 00:01:03,542 --> 00:01:05,249 - Kupa? - Powąchaj. 25 00:01:05,250 --> 00:01:07,166 - Zapomnij. - Patrzcie, co mam. 26 00:01:07,167 --> 00:01:09,292 - Ładniutki… - Gotowi? Trzy, dwa… 27 00:01:12,375 --> 00:01:18,250 Impreza truposza! 28 00:01:20,417 --> 00:01:22,125 Trzy, dwa, jeden. 29 00:01:23,000 --> 00:01:25,083 - O kurka! - Boże! 30 00:01:32,708 --> 00:01:35,375 Ziom, widziałeś Shovela? Nie? 31 00:01:37,250 --> 00:01:40,250 Sarah, wiesz może coś o zwłokach? 32 00:01:40,875 --> 00:01:41,917 Czad. 33 00:01:42,833 --> 00:01:45,999 Hejka, Shovel naprawdę widział zwłoki? 34 00:01:46,000 --> 00:01:47,707 Super. Jest spoko. 35 00:01:47,708 --> 00:01:49,625 Ziom, widziałeś Shovela? 36 00:01:51,042 --> 00:01:52,708 Nigdy jej nie znajdzie. 37 00:01:53,542 --> 00:01:56,375 - Zniknęła. - Rety, nie ma pojęcia, co robić. 38 00:02:02,542 --> 00:02:05,749 - Sonny? - Sonny ma zrytą czachę. 39 00:02:05,750 --> 00:02:06,999 To prawda. 40 00:02:07,000 --> 00:02:09,457 - Mieszka z pieprzoną impostorką. - Serio? 41 00:02:09,458 --> 00:02:10,624 Nie ma dowodów. 42 00:02:10,625 --> 00:02:13,374 Shovel znalazł ciało jego prawdziwej mamy w lesie. 43 00:02:13,375 --> 00:02:14,457 Rany. 44 00:02:14,458 --> 00:02:17,166 Leży martwa w lesie i nigdy jej nie znajdzie. 45 00:02:17,167 --> 00:02:19,999 - Wiadomo. - Nie ma ciała. Odwala mu. 46 00:02:20,000 --> 00:02:22,457 Patrzy na nas i myśli, że to mówimy, ale skąd. 47 00:02:22,458 --> 00:02:23,999 Jego mama żyje. Jest tam. 48 00:02:24,000 --> 00:02:25,333 Liceum Delby 49 00:02:30,208 --> 00:02:31,333 Sonny. 50 00:02:34,292 --> 00:02:36,500 Sorki, jest jeden. Podzielimy się? 51 00:02:37,125 --> 00:02:39,250 Sonny? Podzielimy się? 52 00:02:40,083 --> 00:02:42,083 Nie, chyba dziś nie będę pił. 53 00:02:42,667 --> 00:02:43,874 To woda sodowa. 54 00:02:43,875 --> 00:02:46,791 - Co ty tu robisz? Nigdy nie imprezujesz. - Hej! 55 00:02:46,792 --> 00:02:49,417 - Świętujemy. - Co niby? 56 00:02:51,000 --> 00:02:52,000 - Hej. - Chwila. 57 00:02:53,750 --> 00:02:55,250 Ale z ciebie zdzira. 58 00:02:57,625 --> 00:03:00,332 - Wyluzuj. Potem ci opowiem. - Jak leci? 59 00:03:00,333 --> 00:03:01,958 Widziałeś Shovela? 60 00:03:02,542 --> 00:03:05,041 Pożyczamy Chloe, Sonny. Napije się shota. 61 00:03:05,042 --> 00:03:07,124 Chwilunia. Pół shota. 62 00:03:07,125 --> 00:03:09,667 - Poradzisz sobie, Sonny? - Tak. Cziluję. 63 00:03:14,042 --> 00:03:18,082 Impreza truposza! 64 00:03:18,083 --> 00:03:21,792 ŚCIEMA 65 00:03:25,250 --> 00:03:27,207 Ziom, gdzie jest ta impreza? 66 00:03:27,208 --> 00:03:29,792 Przy stawie. Tu w lewo. 67 00:03:31,292 --> 00:03:33,874 Słaba droga. Nie nadaje się dla furgonetek. 68 00:03:33,875 --> 00:03:37,041 Jedziesz za szybko. Chcesz tylko zobaczyć Shovela, co? 69 00:03:37,042 --> 00:03:40,999 A skąd. Ledwo go znam. Nie zachowuj się przy nim dziwnie. 70 00:03:41,000 --> 00:03:42,708 Zapytam go, gdzie widział ciało. 71 00:03:44,417 --> 00:03:47,292 - Ty go zapytaj. - To tylko motyw imprezy. 72 00:03:48,167 --> 00:03:52,707 A jeśli nie? A jeśli to była mama Sonny’ego? 73 00:03:52,708 --> 00:03:54,707 Nie ma żadnego ciała. 74 00:03:54,708 --> 00:03:57,457 Mama Sonny’ego ma się bosko. Zabawmy się. 75 00:03:57,458 --> 00:04:00,957 - Nigdy nie byłeś na imprezie w lesie. - Ty też nie. 76 00:04:00,958 --> 00:04:03,707 Stary, a ty dokąd? Tam jest ciemno. 77 00:04:03,708 --> 00:04:05,082 Poszukam ciała. 78 00:04:05,083 --> 00:04:08,624 Mam 500 lumenów na głowie, dwa litry wody na plecach. 79 00:04:08,625 --> 00:04:10,832 - A ciało pokryłem permetryną. - Co? 80 00:04:10,833 --> 00:04:13,041 Hej. Czuliście jakiś dziwny zapach? 81 00:04:13,042 --> 00:04:14,624 To światło napieprza, mały. 82 00:04:14,625 --> 00:04:16,708 Wybaczcie. Udanej imprezy. 83 00:04:17,750 --> 00:04:20,499 Boże. Widziałyście, jak Michaela się wystroiła? 84 00:04:20,500 --> 00:04:24,083 - Jak na studniówkę. - Jocelyn założyła biżuterię mamy. 85 00:04:39,750 --> 00:04:42,708 Ziom, jesteś moim najbardziej odjechanym kumplem. 86 00:04:45,667 --> 00:04:47,458 Hejka, widzieliście Shovela? 87 00:04:49,417 --> 00:04:52,042 Czy ktoś widział…? Przepraszam. 88 00:04:53,042 --> 00:04:54,957 Ziom, ciężko to opisać. 89 00:04:54,958 --> 00:04:57,541 Każdy to poczuł. Trener prawie zemdlał. 90 00:04:57,542 --> 00:04:59,416 Przerwano trening na pięć minut. 91 00:04:59,417 --> 00:05:01,999 - Obłęd. - Jake puścił bąka? 92 00:05:02,000 --> 00:05:05,874 - Jak to on. - Nie, brachu. Nie było cię tam. 93 00:05:05,875 --> 00:05:07,541 Było źle. Każdy się zawinął. 94 00:05:07,542 --> 00:05:09,625 Vogel nie zwiałby w gipsie. Umarłby. 95 00:05:10,458 --> 00:05:14,207 Jak w mieście z wulkanem, w którym ludzie zastygli. 96 00:05:14,208 --> 00:05:16,666 - Góra Świętej Heleny. - Nie, durniu, Pompeje. 97 00:05:16,667 --> 00:05:17,749 Ziom. 98 00:05:17,750 --> 00:05:20,582 Pierd Jake’a „spompejowałby” Vogla. 99 00:05:20,583 --> 00:05:22,832 - Ziom, Vodel pierdnie. - Serio. 100 00:05:22,833 --> 00:05:25,291 Wąchanie bąka to wdychanie kupy. 101 00:05:25,292 --> 00:05:28,250 - Za Pompeje. - Za Vogla i zapierdziałą mumię. 102 00:05:30,250 --> 00:05:31,542 Cholera. 103 00:05:32,500 --> 00:05:36,416 Sorki. Mogło się źle skończyć. 104 00:05:36,417 --> 00:05:38,417 Nie. Luzik. 105 00:05:39,417 --> 00:05:42,749 To powinno tak robić? 106 00:05:42,750 --> 00:05:44,124 Tak. 107 00:05:44,125 --> 00:05:47,707 - Ma się palić? - Vogel, dokąd mi zwiałeś? 108 00:05:47,708 --> 00:05:52,624 Zakaz rozmów z pełnosprawnymi laskami, dopóki nosisz gips. 109 00:05:52,625 --> 00:05:55,541 Jego kości są ze szkła. 110 00:05:55,542 --> 00:05:58,292 Jasne. Zgłoś się do lekarza w sprawie kości. 111 00:06:09,417 --> 00:06:11,417 Weldon, gdzie byłeś, stary? 112 00:06:12,208 --> 00:06:13,667 Jak wyrwałeś się z domu? 113 00:06:14,417 --> 00:06:16,332 Rozcięła sobie rękę. 114 00:06:16,333 --> 00:06:21,207 Musiała pojechać do szpitala założyć szwy i to było jakieś dziwne, pieprzone… 115 00:06:21,208 --> 00:06:23,749 Dobra, nieważne. 116 00:06:23,750 --> 00:06:26,624 Musimy znaleźć Shovela. Olać inne bzdury. 117 00:06:26,625 --> 00:06:32,041 Już go pytałem o ciało, a on próbował mnie łaskotać. 118 00:06:32,042 --> 00:06:34,832 - Widziałeś go? - Tak. 119 00:06:34,833 --> 00:06:38,832 - Znajdźmy go. Gdzie był? - Nie pomógł. Chciał mnie łaskotać. 120 00:06:38,833 --> 00:06:40,875 Dobra. Chodźmy do niego. 121 00:06:41,917 --> 00:06:44,207 - Teraz? - Tak, teraz. Którędy? 122 00:06:44,208 --> 00:06:47,499 Jest z Mallory, kierunek 233. 123 00:06:47,500 --> 00:06:49,417 Zabierz mnie tam, proszę. 124 00:06:52,042 --> 00:06:53,292 Uderz w to drzewo. 125 00:07:01,958 --> 00:07:05,041 Nauczanie Domowe. 126 00:07:05,042 --> 00:07:06,917 Więc jestem Nauczanie Domowe? 127 00:07:07,958 --> 00:07:09,500 Tak mam na imię? Dobra. 128 00:07:10,708 --> 00:07:15,541 Dlaczego uczyłaś się w domu? Ciężkie tematy. 129 00:07:15,542 --> 00:07:21,249 Mam hardkorowo religijną rodzinkę, więc… 130 00:07:21,250 --> 00:07:25,207 Dobra. Czyli jesteś Jezusową świruską…? 131 00:07:25,208 --> 00:07:27,791 Nie. Sama nie wiem. 132 00:07:27,792 --> 00:07:31,042 Wciąż ogarniam, w co tak naprawdę wierzę. 133 00:07:31,542 --> 00:07:34,583 Może uwierzę w chmury albo… 134 00:07:35,917 --> 00:07:39,791 Albo w skały czy coś. 135 00:07:39,792 --> 00:07:40,916 - Jasne. - Jasne. 136 00:07:40,917 --> 00:07:45,333 Wierzę, że śmierć nie istnieje. Tylko… 137 00:07:46,000 --> 00:07:48,666 nasze dusze przebierają się na kolejne życie. 138 00:07:48,667 --> 00:07:50,041 Czy to ma sens? 139 00:07:50,042 --> 00:07:52,750 Ma. Wypas. Sam to wymyśliłeś? 140 00:07:53,750 --> 00:07:56,208 Nie, tak naucza Ram Dass. 141 00:07:57,875 --> 00:07:59,875 Chyba wymawia się to Ram Da-ass. 142 00:08:02,625 --> 00:08:05,500 Dobra. Jasne, ziom… 143 00:08:06,167 --> 00:08:08,750 Tak sobie myślałem, że to dziwne imię. 144 00:08:11,542 --> 00:08:13,291 - Dziękuję. - Hej! 145 00:08:13,292 --> 00:08:15,707 Co tam? Jak leci? 146 00:08:15,708 --> 00:08:17,499 Co słychać? 147 00:08:17,500 --> 00:08:20,875 Wszyscy się przyjaźnicie. Bosko. Świat jest zajebiście mały. 148 00:08:21,958 --> 00:08:26,124 - Sean, co tam? Jak leci? - Ej, ziom, tylko nie rządowe imię. 149 00:08:26,125 --> 00:08:28,416 Przepraszam, nie chciałem. 150 00:08:28,417 --> 00:08:31,332 Szukałem cię, żeby zapytać, czy wszystko gra. 151 00:08:31,333 --> 00:08:33,624 Widziałeś pieprzone ciało. 152 00:08:33,625 --> 00:08:35,666 Mocne. 153 00:08:35,667 --> 00:08:38,583 No nie wiem. Lekko odleciałem. 154 00:08:40,542 --> 00:08:41,917 - W pytę. - Git. 155 00:08:42,625 --> 00:08:44,624 Wybacz, że się dopytuję, 156 00:08:44,625 --> 00:08:46,875 ale pamiętasz, gdzie ono było? 157 00:08:48,000 --> 00:08:50,958 Sonny, to z trupem to chyba żart. 158 00:08:53,125 --> 00:08:55,957 Nie wiem, dosyć dziwny żart, co nie? 159 00:08:55,958 --> 00:09:00,791 Jeśli ciało było prawdziwe, ktoś może martwić się o tę osobę. 160 00:09:00,792 --> 00:09:05,167 Mama przysłała cię tu, żebyś był porypanym szpiegiem czy…? 161 00:09:06,000 --> 00:09:10,082 - Co tu robisz? - Nie przysłała mnie. 162 00:09:10,083 --> 00:09:11,791 Nie rozmawiamy ze sobą. 163 00:09:11,792 --> 00:09:14,791 - Jest do dupy. - Twoja mama jest spoko. 164 00:09:14,792 --> 00:09:16,624 - Jest miła. Odwala ci? - Nie jest. 165 00:09:16,625 --> 00:09:19,124 - Kocham swoją mamę. - Ja też. 166 00:09:19,125 --> 00:09:20,207 Cholera. 167 00:09:20,208 --> 00:09:22,832 Walić to. Jest zdradliwa. 168 00:09:22,833 --> 00:09:25,582 Udaje najlepszą kumpelę. 169 00:09:25,583 --> 00:09:29,999 Po czym wezwała opiekę na mojego ojca, bo miałem fifkę. 170 00:09:30,000 --> 00:09:32,082 - Ma uroczego tatę. - Tak, to legenda. 171 00:09:32,083 --> 00:09:34,624 Nie chcę być dupkiem, 172 00:09:34,625 --> 00:09:37,082 ale dilowałeś z ojcem w domu. 173 00:09:37,083 --> 00:09:39,124 Przykro mi, że tak wyszło. 174 00:09:39,125 --> 00:09:41,957 Pewnie chciała pomóc. 175 00:09:41,958 --> 00:09:47,625 Więc jesteś małym narkokapusiem swojej matki. 176 00:09:48,292 --> 00:09:49,916 Słyszałem o balu. 177 00:09:49,917 --> 00:09:53,958 Przywaliłeś Voglowi z zaskoczenia, po czym schowałeś się za nią. 178 00:09:54,542 --> 00:09:56,667 Pieprzona żenada, ziom. 179 00:10:00,000 --> 00:10:04,333 Sonny, nawet gdybym hipotetycznie coś widział, 180 00:10:06,000 --> 00:10:07,208 nie powiedziałbym ci. 181 00:10:08,750 --> 00:10:11,457 - Kapusiu. - Chciałem być miły. 182 00:10:11,458 --> 00:10:13,416 Chciałem być dobrym kumplem, ale… 183 00:10:13,417 --> 00:10:16,291 - Jesteś bardzo miły. Baw się dobrze. - Dzięki, stary. 184 00:10:16,292 --> 00:10:17,417 Narka, ziom. 185 00:10:20,375 --> 00:10:22,125 Kurwa, chciałbym mieć jego tatę. 186 00:10:24,000 --> 00:10:28,082 Nie potrzebujemy ich. Wyznaczymy nowy obszar poszukiwań. Mam… 187 00:10:28,083 --> 00:10:32,041 Nie, stary! Tylko on to widział. 188 00:10:32,042 --> 00:10:35,458 To była moja szansa, a ja ją zjebałem. Zjebałem. 189 00:10:36,208 --> 00:10:37,916 Nie możemy iść tamtędy. 190 00:10:37,917 --> 00:10:40,374 Tam jest wrona. Jadłem paluszki serowe. 191 00:10:40,375 --> 00:10:42,874 Dałem jej. Skończyły się i jest wściekła. 192 00:10:42,875 --> 00:10:44,208 Super. Dzięki. 193 00:10:56,333 --> 00:10:59,000 Pewność to największy absurd na świecie. 194 00:11:03,542 --> 00:11:04,542 Tak. 195 00:11:07,958 --> 00:11:10,958 mogę już iść gdzie jesteś? 196 00:11:29,083 --> 00:11:31,083 Najlepsza noc w moim życiu. 197 00:11:32,750 --> 00:11:34,249 Mogę już wracać do domu. 198 00:11:34,250 --> 00:11:35,791 Podwieźć cię? 199 00:11:35,792 --> 00:11:38,333 Co? Nie, o świcie mamy wypowiadać życzenia. 200 00:11:39,292 --> 00:11:41,416 - Jestem głodny. - A mnie zimno. 201 00:11:41,417 --> 00:11:44,624 Proszę was. 202 00:11:44,625 --> 00:11:48,291 Już nigdy nie będzie dokładnie takiej grupy. 203 00:11:48,292 --> 00:11:51,791 Już nigdy nie będziemy tu razem w nocy. 204 00:11:51,792 --> 00:11:55,667 Jeśli to przerwiemy, nie dowiemy się, co mogłoby się stać. 205 00:11:58,000 --> 00:12:01,291 Więc proszę was. Czy możemy coś zrobić, cokolwiek? 206 00:12:01,292 --> 00:12:03,542 Na przykład co? Co chcesz zrobić? 207 00:12:05,250 --> 00:12:06,583 Chodźmy na pankejki. 208 00:12:09,042 --> 00:12:11,999 Mówię poważnie. Pankejki przy autostradzie. 209 00:12:12,000 --> 00:12:14,583 Znajdę Sonny’ego. Zrobimy to. Gdzie mój…? 210 00:12:15,333 --> 00:12:17,542 - Nawaliła się. - To jej… 211 00:12:22,417 --> 00:12:23,417 Sorki. 212 00:12:35,667 --> 00:12:37,791 Ej, stary. 213 00:12:37,792 --> 00:12:39,207 - Ej. - No? 214 00:12:39,208 --> 00:12:40,500 Znasz tę laskę, Sofię? 215 00:12:41,750 --> 00:12:45,332 - Tak, kręci ogniem. - Laska z teatru. 216 00:12:45,333 --> 00:12:46,708 Bądź moim skrzydłowym. 217 00:12:47,542 --> 00:12:49,999 - Stary, nie… - Chcę. Zaufaj mi. 218 00:12:50,000 --> 00:12:52,874 Przez Benny’ego ma mnie za zjeba. 219 00:12:52,875 --> 00:12:54,666 Musisz to zrównoważyć. 220 00:12:54,667 --> 00:12:57,041 - Zawiń się tam do nas. OK? - Spoko. 221 00:12:57,042 --> 00:12:58,958 - Spoko. Na razie. - Dobra. 222 00:13:05,875 --> 00:13:07,042 Cholera. 223 00:13:07,833 --> 00:13:11,416 - Boże! Cześć! - Sonny! Cześć! 224 00:13:11,417 --> 00:13:13,332 Serwus, kominiarzu. 225 00:13:13,333 --> 00:13:16,124 Dobrze cię widzieć. Tak na szybko, to Sofia. 226 00:13:16,125 --> 00:13:18,499 Jeździłem z nią autobusem. Kręci ją teatr. 227 00:13:18,500 --> 00:13:21,916 Grała Mary Poppins. Wszystkim się podobało, w tym mnie. 228 00:13:21,917 --> 00:13:24,416 Zagrała lepiej niż w filmie. 229 00:13:24,417 --> 00:13:25,791 A to jest Vogel. 230 00:13:25,792 --> 00:13:27,499 Zajebisty gość. Cóż dodać? 231 00:13:27,500 --> 00:13:32,374 Nie znam lepszego. Jest miły, słodki, zabawny 232 00:13:32,375 --> 00:13:36,500 i ma wrażliwą duszę. 233 00:13:38,083 --> 00:13:39,917 - Traktuj go dobrze. - Dobrze. 234 00:13:40,917 --> 00:13:42,542 W porządku. Na razie. 235 00:13:44,375 --> 00:13:46,375 Nie kazałem mu tego mówić. 236 00:13:47,042 --> 00:13:48,417 - W porządku. - Tak. 237 00:13:49,042 --> 00:13:51,792 Wrażliwa dusza, co? 238 00:14:03,833 --> 00:14:06,333 Uważaj na gorączkę bobrów. 239 00:14:09,875 --> 00:14:10,875 Co? 240 00:14:11,458 --> 00:14:14,666 Bobry robią kupę do wody, a jak ją wypijesz, 241 00:14:14,667 --> 00:14:16,332 ostro się pochorujesz. 242 00:14:16,333 --> 00:14:20,042 Weldona to spotkało kilka lat temu, bo pływa z otwartą buzią. 243 00:14:22,417 --> 00:14:23,500 Kijowe. 244 00:14:32,083 --> 00:14:34,958 Przykro mi z powodu Shovela. 245 00:14:36,625 --> 00:14:38,000 Nie wiedziałam, co powiedzieć. 246 00:14:39,708 --> 00:14:42,917 Chłopak zfajczył sobie mózg, więc… 247 00:14:43,667 --> 00:14:46,249 Mówił, że coś buduje. 248 00:14:46,250 --> 00:14:49,625 Kajak z grzybów. 249 00:14:51,958 --> 00:14:53,542 Cholerny kłamca. 250 00:14:54,208 --> 00:14:56,124 Tak. Skoro jest kłamcą, 251 00:14:56,125 --> 00:14:58,375 może tylko się z tobą droczy. 252 00:14:59,667 --> 00:15:01,207 Po co miałby to robić? 253 00:15:01,208 --> 00:15:03,666 Bo jesteś synem dyrektorki szkoły. 254 00:15:03,667 --> 00:15:07,541 Tacy jak on zawsze myślą, że jesteś jej przydupasem. 255 00:15:07,542 --> 00:15:12,041 Jestem córką pastora, więc ludzie w kościele nic mi nie mówią. 256 00:15:12,042 --> 00:15:14,582 Nikt ze mną nie rozmawia, bo się boją… 257 00:15:14,583 --> 00:15:15,625 No to… 258 00:15:16,458 --> 00:15:19,207 To może ty z nim pogadasz? Ufa ci. 259 00:15:19,208 --> 00:15:21,916 Wybadaj go zamiast mnie. On ci powie, 260 00:15:21,917 --> 00:15:24,375 gdzie niby coś widział. 261 00:15:25,958 --> 00:15:28,166 Nie chcę tego robić. 262 00:15:28,167 --> 00:15:34,041 Czemu nie? Przecież lubisz rozmawiać z Shovelem. 263 00:15:34,042 --> 00:15:35,750 Co to ma znaczyć? 264 00:15:36,417 --> 00:15:38,916 Ale jeśli to bzdury na resorach, 265 00:15:38,917 --> 00:15:42,499 to mógłbyś po prostu dobrze się tu bawić. 266 00:15:42,500 --> 00:15:44,624 - Co ty na to? - To pogadaj z nim. 267 00:15:44,625 --> 00:15:48,500 I będziemy wiedzieć, czy to bzdura. 268 00:15:49,417 --> 00:15:50,417 Proszę cię. 269 00:15:53,375 --> 00:15:54,417 Proszę. 270 00:15:57,167 --> 00:15:58,750 Co? 271 00:16:12,667 --> 00:16:13,750 Nie ma mowy. 272 00:16:37,958 --> 00:16:42,208 Mallory przekonała Shovela, żeby pokazał nam, gdzie jest ciało. Chodź. 273 00:16:56,375 --> 00:16:59,666 - Halo? - Przejeżdżałem obok Buckets Ponds. 274 00:16:59,667 --> 00:17:02,958 Sporo tam dzieci. Dotrzymuję swojej części umowy. 275 00:17:03,792 --> 00:17:05,875 Liczę, że ty pilnujesz Sonny’ego. 276 00:17:12,667 --> 00:17:13,708 Jezu. 277 00:17:15,500 --> 00:17:21,041 To jedna z najbardziej zabójczych sztuczek magików. 278 00:17:21,042 --> 00:17:24,457 Do haka przyczepiono cztery sznurki. 279 00:17:24,458 --> 00:17:29,207 Trzy są przywiązane na tyle mocno… Nie, na tyle luźno, 280 00:17:29,208 --> 00:17:32,457 że łatwo się zsuną, jeśli je pociągniesz, 281 00:17:32,458 --> 00:17:37,332 ale jeden sznurek jest tak mocno przywiązany, 282 00:17:37,333 --> 00:17:41,333 że rozerwałby mi usta i twarz. 283 00:17:41,875 --> 00:17:48,666 Dobrze? Ufam wam tak bardzo, 284 00:17:48,667 --> 00:17:52,791 że pozwolę wam pociągnąć za dowolny, bo wiem, 285 00:17:52,792 --> 00:17:54,792 że nie pociągniecie za prawdziwy. 286 00:17:58,000 --> 00:17:59,375 Ziom. 287 00:18:01,458 --> 00:18:03,541 - Nie. - Ja to zrobię. 288 00:18:03,542 --> 00:18:05,832 - Jesteś zbyt pijana. Nie. - Zrobię to. 289 00:18:05,833 --> 00:18:08,042 - Idź po wodę. - Raz, dwa, trzy… 290 00:18:08,917 --> 00:18:13,042 …z butelek z odkażacza do rąk i spróbowałbym ze styropianu… 291 00:18:16,458 --> 00:18:18,499 Dałbyś radę palić z ziemniaka. 292 00:18:18,500 --> 00:18:20,916 Próbowałem. Z bakłażana też. 293 00:18:20,917 --> 00:18:24,999 Serio? Nigdy nie miałaś przyjęcia urodzinowego? 294 00:18:25,000 --> 00:18:28,291 - Nie. Moja rodzina nie wierzy w urodziny. - Co? 295 00:18:28,292 --> 00:18:31,250 Urządzę ci je. To mój obowiązek. Kiedy masz urodziny? 296 00:18:32,250 --> 00:18:35,624 Mówię poważnie. Czołówka, też możesz przyjść. 297 00:18:35,625 --> 00:18:40,291 Shovel, dziękuję, że mnie tu zabrałeś. 298 00:18:40,292 --> 00:18:41,374 To dla mnie ważne. 299 00:18:41,375 --> 00:18:46,082 Wyjaśniła mi, co się dzieje. Luz. 300 00:18:46,083 --> 00:18:48,958 Wybacz, że byłem dupkiem. Zryta sprawa, więc… 301 00:18:49,667 --> 00:18:51,125 Wszystko gra, ziom. 302 00:18:52,208 --> 00:18:56,041 W jakim stanie rozkładu było ciało? Złuszczała się skóra? 303 00:18:56,042 --> 00:18:57,457 Jezu, Weldon. 304 00:18:57,458 --> 00:19:00,625 Nie wiem. Było dość wzdęte. 305 00:19:06,083 --> 00:19:12,791 Uciekałem przed glinami i trochę się zgubiłem… 306 00:19:12,792 --> 00:19:15,082 Obróciłem się. 307 00:19:15,083 --> 00:19:18,042 Stałem tam i czułem, że… 308 00:19:19,083 --> 00:19:20,708 aura była powalona. 309 00:19:22,125 --> 00:19:23,750 Aura była zgniła. 310 00:19:26,375 --> 00:19:27,875 To ta wrona. 311 00:19:30,542 --> 00:19:32,542 Przeszedłem tędy. 312 00:19:33,625 --> 00:19:36,750 - Raz, dwa, trzy… - Cholera! 313 00:19:39,667 --> 00:19:41,332 Jest 50% szans. Chwila. 314 00:19:41,333 --> 00:19:44,416 Dajemy. Ten tutaj? 315 00:19:44,417 --> 00:19:45,957 Dalej. Ciągnij! 316 00:19:45,958 --> 00:19:47,333 Był… 317 00:19:49,500 --> 00:19:51,167 Był gdzieś tutaj. 318 00:19:52,375 --> 00:19:53,667 Tutaj? 319 00:20:01,250 --> 00:20:04,167 To pewnie był tylko bad trip. 320 00:20:05,667 --> 00:20:08,125 Albo ktoś je zabrał. 321 00:20:12,208 --> 00:20:13,791 Kurde! Ktoś jest w wodzie. 322 00:20:13,792 --> 00:20:16,957 - Ktoś jest w cholernej wodzie! - Chodźcie tu. 323 00:20:16,958 --> 00:20:18,000 Tam! 324 00:20:22,250 --> 00:20:24,417 Sonny, nie dotykaj… 325 00:20:29,375 --> 00:20:33,374 Ziom, bez jaj. Wszedł do wody. 326 00:20:33,375 --> 00:20:35,624 Co jest, kurwa? Wiedziałeś o tym? 327 00:20:35,625 --> 00:20:38,582 Ja pierdolę, stary. To nie jest śmieszne. 328 00:20:38,583 --> 00:20:40,957 - Ma traumę i te sprawy. - To był żart. 329 00:20:40,958 --> 00:20:42,624 To nie było śmieszne. 330 00:20:42,625 --> 00:20:43,791 Napij się wody. 331 00:20:43,792 --> 00:20:44,958 Trzy, dwa, jeden… 332 00:20:52,625 --> 00:20:53,957 - W nogi! - Z drogi! 333 00:20:53,958 --> 00:20:58,833 Nie uciekać. Picie przez nieletnich to przestępstwo. 334 00:21:08,417 --> 00:21:10,750 - Gliny. - Pieprzone gliny. 335 00:21:12,292 --> 00:21:14,124 - Gliny. W nogi! - Jazda. 336 00:21:14,125 --> 00:21:15,875 - Do furgonetki. - Tak. 337 00:21:19,708 --> 00:21:21,667 Liceum Delby 338 00:21:21,833 --> 00:21:22,833 Sonny? 339 00:21:27,292 --> 00:21:28,750 Co ty robisz? 340 00:21:29,417 --> 00:21:32,208 - Skąd wiedziałeś, gdzie jestem? - Jestem twoją matką. 341 00:21:41,500 --> 00:21:44,083 Panie władzo, dziękuję za pana uprzejmość. 342 00:21:55,417 --> 00:21:56,583 Chloe. 343 00:21:57,167 --> 00:22:02,458 - Nie tego się po tobie spodziewałam. - Chciałam obejrzeć wschód słońca. 344 00:22:03,500 --> 00:22:05,292 Sonny wraca ze mną do domu. 345 00:22:16,917 --> 00:22:18,458 NAUKA JAZDY 346 00:22:21,625 --> 00:22:22,625 Wsiadaj. 347 00:22:26,833 --> 00:22:27,917 Nie pojadę. 348 00:22:30,000 --> 00:22:31,875 Jesteś pijany? Piłeś coś? 349 00:22:32,708 --> 00:22:35,457 A ty? Śmierdzisz papierosami. 350 00:22:35,458 --> 00:22:39,000 - Nagle zaczęłaś palić? - Wsiadaj do auta. 351 00:22:40,958 --> 00:22:42,333 Wsiadaj, Sonny. 352 00:22:44,333 --> 00:22:47,458 - Nie. Nie muszę. - Wsiadaj do auta. Wsiadaj! Już! 353 00:22:52,917 --> 00:22:55,958 Wielu ludzi nas obserwuje, pani dyrektor Cooke. 354 00:22:58,250 --> 00:22:59,250 Sonny. 355 00:23:01,667 --> 00:23:03,707 Sonny! 356 00:23:03,708 --> 00:23:05,042 Będę u Vogla. 357 00:25:20,333 --> 00:25:22,333 Napisy: Przemysław Stępień