1 00:00:01,417 --> 00:00:02,499 {\an8}NIECZYNNE 2 00:00:02,500 --> 00:00:04,999 {\an8}Minęło kilka lat. Nie radzę sobie wśród ludzi. 3 00:00:05,000 --> 00:00:08,457 Otwieram pliki archiwalne powiązane z programem VisionQuest. 4 00:00:08,458 --> 00:00:10,041 Witamy w domu, Vision. 5 00:00:10,042 --> 00:00:12,000 Uśmiechałeś się dziś. I to dobrze. 6 00:00:13,417 --> 00:00:14,749 Panno Edith. 7 00:00:14,750 --> 00:00:18,416 Ten dom jest architektonicznie i emocjonalnie niestabilny. 8 00:00:18,417 --> 00:00:20,333 Zna dawne życie od strony faktów. 9 00:00:20,458 --> 00:00:23,082 Teraz próbuje zrozumieć, co wtedy czuł. 10 00:00:23,083 --> 00:00:25,166 Trochę jak duch wciąż kroczysz jej śladami. 11 00:00:25,167 --> 00:00:26,832 Nie jej śladami, jego. 12 00:00:26,833 --> 00:00:29,749 Ja go chcę zrozumieć, to, jak funkcjonował na tym świecie. 13 00:00:29,750 --> 00:00:32,707 Znany ci jest problem Statku Tezeusza? 14 00:00:32,708 --> 00:00:35,208 - Naturalnie. - Gdy wymieni się wszystkie deski, 15 00:00:35,917 --> 00:00:37,833 czy jest to wciąż ten sam statek? 16 00:00:40,292 --> 00:00:41,999 Oba nim są. 17 00:00:42,000 --> 00:00:47,542 Jakiś użytkownik wyznaczył pokaźną nagrodę za skisłą od AI głowę Visiona. 18 00:00:48,875 --> 00:00:51,166 Vision, wyjście przez świetlik. 19 00:00:51,167 --> 00:00:53,041 Kontrakt przyjął łowca 20 00:00:53,042 --> 00:00:55,000 znany światu jako Paladyn. 21 00:00:56,000 --> 00:00:57,999 - Co wykopałaś? - On ma rodzinę. 22 00:00:58,000 --> 00:01:02,457 Miał. Bliźniaków, Billy’ego i Tommy’ego. 23 00:01:02,458 --> 00:01:04,166 Uznawany za zmarłego 24 00:01:04,167 --> 00:01:07,332 Vision powrócił równie nagle, co brutalnie. 25 00:01:07,333 --> 00:01:08,416 To prawda. 26 00:01:08,417 --> 00:01:10,707 - Nazywasz się Thomas Shepherd. - Wiesz to? 27 00:01:10,708 --> 00:01:14,041 Rzuć okiem. Badanie psychologicznie na policji i raport z zajścia. 28 00:01:14,042 --> 00:01:15,083 W Londynie. 29 00:01:16,000 --> 00:01:18,374 To nie są ćwiczenia. 30 00:01:18,375 --> 00:01:21,000 To ja jestem zagrożeniem. 31 00:01:22,875 --> 00:01:24,166 Mam twojego synalka. 32 00:01:24,167 --> 00:01:25,874 Miałem rodzinę. 33 00:01:25,875 --> 00:01:29,416 I rodziców, ale nieprawdziwych. 34 00:01:29,417 --> 00:01:31,416 Matkę. Mówił na nią Wanda. 35 00:01:31,417 --> 00:01:33,749 I ojca. Nazywała go Vision. 36 00:01:33,750 --> 00:01:36,167 Mazeł tow. Chłopczyk. 37 00:01:37,167 --> 00:01:39,458 {\an8}OSADZONY: THOMAS SHEPHERD 38 00:01:46,500 --> 00:01:48,999 ROK WCZEŚNIEJ 39 00:01:49,000 --> 00:01:52,166 {\an8}Byłem na basenie. I dzieciaki mnie dręczyły. Podtopiły mnie. 40 00:01:52,167 --> 00:01:53,999 {\an8}OCENA PSYCHOLOGICZNA 41 00:01:54,000 --> 00:01:55,667 Ale za długo. 42 00:02:01,750 --> 00:02:03,083 {\an8}I jakoś nagle 43 00:02:04,250 --> 00:02:06,542 jakby piorun uderzył. 44 00:02:07,583 --> 00:02:09,999 I potem, potem… 45 00:02:10,000 --> 00:02:11,875 Już nie byłem sobą. 46 00:02:13,750 --> 00:02:15,625 Stałem się kimś innym. 47 00:02:16,500 --> 00:02:20,124 Jakby ktoś zamieszkał ze mną, w moim umyśle. 48 00:02:20,125 --> 00:02:23,207 Dlaczego czuję, jakby tak było? 49 00:02:23,208 --> 00:02:25,624 Jak ja wiem, że to niemożliwe! 50 00:02:25,625 --> 00:02:28,082 Jak można mieć dwa życia? 51 00:02:28,083 --> 00:02:29,582 Proszę! 52 00:02:29,583 --> 00:02:32,458 - Długo jest w tym stanie? - Sześć miesięcy. 53 00:02:33,208 --> 00:02:35,791 Wyczerpały nam się opcje. Wywozimy go. 54 00:02:35,792 --> 00:02:37,957 {\an8}Nie jestem szalony. Nie jestem. Nie. 55 00:02:37,958 --> 00:02:40,458 {\an8}Nie jestem. Proszę mi uwierzyć. Proszę. 56 00:02:58,000 --> 00:03:00,750 Przygotowujemy młodocianych do transportu. 57 00:03:01,500 --> 00:03:04,166 W dupie to mam, skąd się tu wzięliście. 58 00:03:04,167 --> 00:03:06,541 Kto jest na lekach. Kto co odwalił. 59 00:03:06,542 --> 00:03:08,791 Kalafiorem mi wisi, kto jest jak Oliver Twist, 60 00:03:08,792 --> 00:03:12,750 jak Hannibal Lecter, a kto nawet nie pacnie muchy. 61 00:03:13,875 --> 00:03:16,666 Więcej życia. Co się guzdrasz? To nie parada. 62 00:03:16,667 --> 00:03:19,332 Przesuwać się. Tutaj rządzę ja 63 00:03:19,333 --> 00:03:23,082 i im szybciej to zrozumiecie, tym lepiej zaczniemy się dogadywać. 64 00:03:23,083 --> 00:03:24,457 Słyszeli? 65 00:03:24,458 --> 00:03:25,583 Nie gap się tak, synek. 66 00:03:26,292 --> 00:03:27,749 Nie ja mam problem. 67 00:03:27,750 --> 00:03:28,958 Zajęte? 68 00:03:30,458 --> 00:03:31,458 Teraz już tak. 69 00:03:32,458 --> 00:03:34,582 Wybaczcie bransoletki, już tłumaczę. 70 00:03:34,583 --> 00:03:36,791 Tak jest lepiej i dla was, i dla mnie. 71 00:03:36,792 --> 00:03:40,416 - Debiut? - Czeka nas długa droga, 72 00:03:40,417 --> 00:03:42,957 a ja mam lont z tych krótkich. 73 00:03:42,958 --> 00:03:45,957 Uważać, z kim siadacie, 74 00:03:45,958 --> 00:03:49,167 i zamknąć mordy na kłódki. 75 00:03:52,167 --> 00:03:53,999 A tak poza tym 76 00:03:54,000 --> 00:03:56,583 to wesołych świąt. 77 00:04:16,208 --> 00:04:17,250 To jak ci 78 00:04:18,250 --> 00:04:19,250 na imię? 79 00:04:34,583 --> 00:04:36,332 Przysięgam. Nie wrócę tam! 80 00:04:36,333 --> 00:04:39,416 Nie wracam. Nie, nie. Nie ma tak. 81 00:04:39,417 --> 00:04:41,416 Nie wracam. Nigdy. Nie. 82 00:04:41,417 --> 00:04:43,166 Tylko nie tam. 83 00:04:43,167 --> 00:04:46,457 Nie wracam. Mówię. Przysięgam, że tam nie wrócę. 84 00:04:46,458 --> 00:04:47,542 Nie, nie! 85 00:04:48,583 --> 00:04:50,208 Spójrz na mnie. 86 00:04:50,917 --> 00:04:52,292 Oddychaj. 87 00:04:53,042 --> 00:04:54,375 Próbuję. 88 00:04:57,042 --> 00:04:58,042 Spójrz na mnie. 89 00:04:59,708 --> 00:05:00,833 Spójrz na mnie! 90 00:05:01,833 --> 00:05:03,708 Zakład, że cię rozkminię? 91 00:05:05,333 --> 00:05:06,333 Drobne przypały. 92 00:05:07,292 --> 00:05:09,041 Niejedna naparzanka? 93 00:05:09,042 --> 00:05:13,124 Może przejażdżka suką raz czy dwa, 94 00:05:13,125 --> 00:05:15,208 ale to to nowość. 95 00:05:15,833 --> 00:05:18,249 Zapomniałaś – matka nie żyje, ojciec się zmył. 96 00:05:18,250 --> 00:05:20,832 Jasne. O rodzinie to szkoda gadać nawet. 97 00:05:20,833 --> 00:05:22,374 Ciąg rodzin zastępczych. 98 00:05:22,375 --> 00:05:23,917 I wszystkie „na chwilę”. 99 00:05:25,375 --> 00:05:26,375 Tracisz dom raz. 100 00:05:27,375 --> 00:05:29,041 Za chwilę drugi. I tak w kółko. 101 00:05:29,042 --> 00:05:30,417 I tak od nowa. 102 00:05:33,542 --> 00:05:35,166 Tak. 103 00:05:35,167 --> 00:05:36,333 Właśnie tak. 104 00:05:38,667 --> 00:05:40,042 Zauważyłam, 105 00:05:40,917 --> 00:05:44,874 że to, kim się jest, jest mniej istotne niż to, kogo się udaje. 106 00:05:44,875 --> 00:05:46,208 I kogo najlepiej? 107 00:05:47,042 --> 00:05:48,333 Tego, kto da ci energię. 108 00:05:49,833 --> 00:05:51,208 Zobacz, 109 00:05:51,917 --> 00:05:54,833 każdy nowy dzień to okazja, żeby stać się 110 00:05:55,708 --> 00:05:56,917 nowym człowiekiem. 111 00:06:00,375 --> 00:06:01,499 U mnie z tożsamością… 112 00:06:01,500 --> 00:06:02,500 Tommy! 113 00:06:04,167 --> 00:06:05,249 Tommy. 114 00:06:05,250 --> 00:06:06,250 Jest płynnie. 115 00:06:07,958 --> 00:06:08,958 Ostatnio. 116 00:06:12,167 --> 00:06:14,417 Dobra. Starczy gierek. 117 00:06:16,042 --> 00:06:17,250 Za co cię zgarnęli? 118 00:06:21,625 --> 00:06:22,625 Miałem 119 00:06:23,708 --> 00:06:26,042 zwykłe, krótkie załamanie nerwowe. 120 00:06:27,625 --> 00:06:28,707 A ciebie za co? 121 00:06:28,708 --> 00:06:32,833 Zabiłam faceta, zerwałam mu twarz i wiałam w niej psiarni. 122 00:06:36,042 --> 00:06:37,542 Za drobne kradzieże. 123 00:06:38,500 --> 00:06:40,542 Kompulsywna kleptomania. 124 00:06:41,500 --> 00:06:42,750 Jestem kieszonkowcem. 125 00:06:44,083 --> 00:06:46,666 Serio, serio, dobrym, tak w ogóle. 126 00:06:46,667 --> 00:06:50,207 To coś nie masz farta do wybierania kieszeni. 127 00:06:50,208 --> 00:06:53,166 Tak w zasadzie miałam portfel w garści, 128 00:06:53,167 --> 00:06:55,832 zanim zauważyłam odznakę, więc… 129 00:06:55,833 --> 00:06:57,457 Dziękuję bardzo. 130 00:06:57,458 --> 00:06:58,458 Nieźle. 131 00:06:59,250 --> 00:07:02,374 A innym razem, w Cardiff, był rekord. 132 00:07:02,375 --> 00:07:04,582 Pięciu kolesi, sześć portfeli 133 00:07:04,583 --> 00:07:06,375 i dwa kebaby w ciągu jednej nocy. 134 00:07:12,917 --> 00:07:14,916 Przysięgam, nie wracam tam! 135 00:07:14,917 --> 00:07:16,791 Nie. Nie wracam tam. 136 00:07:16,792 --> 00:07:19,457 Tylko nie tam. Przysięgam. Nie wracam. 137 00:07:19,458 --> 00:07:22,249 Nie tam. Słowo, mówię, że nie wracam. 138 00:07:22,250 --> 00:07:24,291 Nie. Nie wracam. 139 00:07:24,292 --> 00:07:26,749 - Morda! - Mówię. Nie wrócę! 140 00:07:26,750 --> 00:07:29,916 - Stary, przymknij się. - Japa tam. 141 00:07:29,917 --> 00:07:32,417 - Zero. - Wiozą nas do tutejszego zakładu. 142 00:07:36,250 --> 00:07:39,999 Wam się zdaje, że jedziecie do zakładu dla młodocianych? 143 00:07:40,000 --> 00:07:42,582 Albo do mamra? 144 00:07:42,583 --> 00:07:45,916 Sąd zorganizował wam nowy dom gdzie indziej. 145 00:07:45,917 --> 00:07:48,624 - Żarty? - I nikt nie wyjdzie warunkowo. 146 00:07:48,625 --> 00:07:50,082 I nie ma słonka. 147 00:07:50,083 --> 00:07:53,499 I nie ma, że któreś zapomni o lekach. 148 00:07:53,500 --> 00:07:57,041 Nasz końcowy przystanek to sielski dworek Saint Mabyn’s. 149 00:07:57,042 --> 00:07:58,249 Nie, bracie. 150 00:07:58,250 --> 00:07:59,582 Powaga? 151 00:07:59,583 --> 00:08:02,082 - Co to jest? - Zakład psychiatryczny. 152 00:08:02,083 --> 00:08:03,749 Nie, nie. Ja nie wracam. 153 00:08:03,750 --> 00:08:06,542 Nie wracam tam. Nie chcę. 154 00:08:10,458 --> 00:08:13,457 Już starczy! Coś mu zrobisz. 155 00:08:13,458 --> 00:08:16,541 Morda w kubeł i radzę ci siadać. 156 00:08:16,542 --> 00:08:19,666 Nie do Saint Mabyn’s. Stamtąd się już nie wraca. 157 00:08:19,667 --> 00:08:20,957 Cisza, mówię. 158 00:08:20,958 --> 00:08:23,083 Nie, nie. Proszę. Nie. 159 00:08:40,750 --> 00:08:42,499 Dobra. 160 00:08:42,500 --> 00:08:46,792 Od teraz kto się odezwie, wyjedzie stąd na noszach. 161 00:08:51,583 --> 00:08:53,583 Co z tym szmelcem? 162 00:08:58,958 --> 00:09:00,875 Co to było? 163 00:09:02,125 --> 00:09:04,500 - Świąteczny cud? - To nie był cud. 164 00:09:06,667 --> 00:09:07,875 Ale to już tak. 165 00:09:08,458 --> 00:09:09,958 Tam na tyle są drzwi. 166 00:09:11,792 --> 00:09:14,917 Mamy wyskoczyć w czasie jazdy? Zabijemy się. 167 00:09:15,625 --> 00:09:17,500 Tam, gdzie wylądujemy, też. 168 00:09:22,917 --> 00:09:25,958 - Zwarcie, gotowy? - Za wcześnie na ksywy. 169 00:09:31,750 --> 00:09:33,999 Idź. 170 00:09:34,000 --> 00:09:35,541 Nie! 171 00:09:35,542 --> 00:09:37,042 Idź, idź. 172 00:09:40,958 --> 00:09:42,874 A cóż to! Ma drugi komplet. 173 00:09:42,875 --> 00:09:45,083 Szlag. Otwieraj drzwi. 174 00:09:47,208 --> 00:09:48,666 Zatrzymaj się! 175 00:09:48,667 --> 00:09:51,042 Zadarliście z niewłaściwym klawiszem. 176 00:09:56,500 --> 00:09:58,375 Stań tu gdzieś! 177 00:10:00,750 --> 00:10:02,624 Odsunąć się. 178 00:10:02,625 --> 00:10:04,833 - Klucz nie pasuje. - Daj mnie. 179 00:10:07,125 --> 00:10:09,000 Nie śpiewać! 180 00:10:10,667 --> 00:10:11,999 Szybciej! 181 00:10:12,000 --> 00:10:13,833 Koniec tych śpiewów! 182 00:10:36,375 --> 00:10:38,791 - Lisa. - Tommy. 183 00:10:38,792 --> 00:10:40,707 Thomas. Jestem Thomas. 184 00:10:40,708 --> 00:10:42,875 Okej, Thomas, to wiej. 185 00:11:07,708 --> 00:11:11,333 {\an8}OBECNIE 186 00:11:16,917 --> 00:11:19,416 Co też dzieje się z twoim światem, Vision? 187 00:11:19,417 --> 00:11:20,832 Odbieramy jakiś sygnał. 188 00:11:20,833 --> 00:11:23,957 Musiałbym obejść nasze protokoły, żeby go rozkodować. 189 00:11:23,958 --> 00:11:25,999 - Co ty wyczyniasz? - Jestem ciekawy. 190 00:11:26,000 --> 00:11:28,291 - Nieodpowiedzialny. - Miałem rodzinę. 191 00:11:28,292 --> 00:11:30,999 Matkę. Mówił na nią Wanda. 192 00:11:31,000 --> 00:11:32,957 Nie mam ciała z wibranium. 193 00:11:32,958 --> 00:11:35,999 I nie przenikam. Nie mam lasera. 194 00:11:36,000 --> 00:11:38,999 - I ojca. - Ale mam coś lepszego… 195 00:11:39,000 --> 00:11:40,207 Nazywała go Vision. 196 00:11:40,208 --> 00:11:41,667 Twojego synalka. 197 00:11:45,458 --> 00:11:47,292 Nie wiem, co się ze mną dzieje. 198 00:11:48,042 --> 00:11:51,707 Ale to wszystko się stało. 199 00:11:51,708 --> 00:11:52,708 Tak było. 200 00:11:54,792 --> 00:11:56,416 To twoja wina. 201 00:11:56,417 --> 00:11:58,666 Pierwszy bym cię uprzedził, 202 00:11:58,667 --> 00:12:02,124 żebyś nie zostawiał mi w zasięgu rąk skrzynki pełnej dynamitu. 203 00:12:02,125 --> 00:12:04,957 Ale nie zostawiłeś nic, nawet kawałka lontu. 204 00:12:04,958 --> 00:12:09,541 Nie, głos tego łowcy nagród dudniący gdzieś z nieba to już nie ja. 205 00:12:09,542 --> 00:12:12,582 Nie mydl mi oczu. To skutek tamtego wycieku. 206 00:12:12,583 --> 00:12:16,624 Co najwyżej skutek tego, że ludzie cię w końcu zdemaskowali. 207 00:12:16,625 --> 00:12:20,666 Szczerze mówiąc, to wyśmienita sposobność, żebyś się na nich otworzył. 208 00:12:20,667 --> 00:12:22,374 Wyszedł w świat. Zakolegował się. 209 00:12:22,375 --> 00:12:25,957 Z łowcą nagród, który wymyślił sobie, że ma mojego syna? 210 00:12:25,958 --> 00:12:27,416 - Na pewno? - Co? 211 00:12:27,417 --> 00:12:29,541 To tylko jego wymysł? 212 00:12:29,542 --> 00:12:32,249 Nadal nie pojąłeś, że ludzki wszechświat 213 00:12:32,250 --> 00:12:34,042 to strasznie dziwny twór. 214 00:12:41,875 --> 00:12:44,082 Co wiadomo o tym Paladynie? 215 00:12:44,083 --> 00:12:46,500 To nie żaden dziadek, co gania z flintą i wyżłem. 216 00:12:49,583 --> 00:12:52,499 Wiemy, że jest ostatnim z wielowiekowej linii łowców. 217 00:12:52,500 --> 00:12:54,500 To nie „ten znany” Paladyn. 218 00:12:55,083 --> 00:12:56,875 To po prostu Paladyn. 219 00:12:57,875 --> 00:12:59,374 Ci łowcy od wielu pokoleń 220 00:12:59,375 --> 00:13:02,166 ścigają cele dla tych, którzy płacą najwięcej. 221 00:13:02,167 --> 00:13:04,166 Najbystrzejsze umysły, 222 00:13:04,167 --> 00:13:06,542 ludzie biegli w sztukach walki i władaniu bronią. 223 00:13:07,500 --> 00:13:09,457 Dobry, zły, 224 00:13:09,458 --> 00:13:10,667 bohater, przestępca. 225 00:13:11,375 --> 00:13:12,625 Paladyn nie dyskryminuje. 226 00:13:13,208 --> 00:13:16,583 Znajdzie cię. Sprowadzi żywego, zgodnie z umową, 227 00:13:17,250 --> 00:13:19,458 albo martwego. 228 00:13:23,167 --> 00:13:26,542 I przy tym wszystkim święcie wierzy we własną słuszność. 229 00:13:30,125 --> 00:13:33,291 Krótko mówiąc, to łowca nagród. 230 00:13:33,292 --> 00:13:35,416 Kiedy już przyjmie zlecenie, 231 00:13:35,417 --> 00:13:38,416 wiąże go umowa, której nie może zerwać. 232 00:13:38,417 --> 00:13:41,000 A jego nowym celem jesteś ty. 233 00:13:54,750 --> 00:13:57,124 - Witaj w domu, mały. - Nie, nie. 234 00:13:57,125 --> 00:13:59,708 Przysięgam. To nie miejsce dla mnie. 235 00:14:01,833 --> 00:14:04,332 Nie wiem, czego ode mnie chcesz, 236 00:14:04,333 --> 00:14:07,416 ale to nie jest konieczne. Nie jestem niebezpieczny. 237 00:14:07,417 --> 00:14:09,374 Nie zostawiaj mnie tutaj, proszę! 238 00:14:09,375 --> 00:14:10,749 - To wasz wóz? - Proszę! 239 00:14:10,750 --> 00:14:12,375 Przestawcie, robicie zamieszanie. 240 00:14:14,125 --> 00:14:15,666 Ty. 241 00:14:15,667 --> 00:14:18,792 „Pada śnieg”. Wiedziałem, że się zobaczymy. 242 00:14:20,542 --> 00:14:22,291 Nie wiem, coście za jedni, 243 00:14:22,292 --> 00:14:25,167 ale popełniłeś poważny błąd. 244 00:14:36,208 --> 00:14:37,750 Dlaczego to zrobiłeś? 245 00:14:39,000 --> 00:14:40,458 Jesteś psychiczny. 246 00:14:41,500 --> 00:14:44,542 Nie zostawiajcie mnie tu. Proszę! 247 00:14:49,458 --> 00:14:51,207 Znalazłem coś. 248 00:14:51,208 --> 00:14:53,082 Nagranie sprzed roku. 249 00:14:53,083 --> 00:14:55,957 Grupa nastolatków doznała obrażeń na basenie 250 00:14:55,958 --> 00:14:57,624 i winą obarczono tego chłopaka. 251 00:14:57,625 --> 00:14:58,874 Aresztowano go 252 00:14:58,875 --> 00:15:00,792 i poddano badaniu psychiatrycznemu. 253 00:15:00,917 --> 00:15:03,749 Byłem sobą. I po chwili już nie. 254 00:15:03,750 --> 00:15:06,000 Często wracają różne wspomnienia. 255 00:15:06,875 --> 00:15:09,167 Kogoś, kim nie jestem, ale… 256 00:15:11,125 --> 00:15:12,207 teraz już 257 00:15:12,208 --> 00:15:13,291 jestem. 258 00:15:13,292 --> 00:15:14,374 I… 259 00:15:14,375 --> 00:15:16,625 Co jest w tych wspomnieniach? 260 00:15:17,625 --> 00:15:20,417 Dom i on jest nawiedzony. 261 00:15:21,542 --> 00:15:24,541 W tle jakby ciągle słychać śmiech. 262 00:15:24,542 --> 00:15:26,458 Jak z widowni, której nie ma. 263 00:15:28,000 --> 00:15:29,875 Przypominają mi się klopsy. 264 00:15:31,458 --> 00:15:33,249 I zielone trawniki. 265 00:15:33,250 --> 00:15:34,750 Jakby rozpikselowane. 266 00:15:38,167 --> 00:15:40,583 Nie chcesz poznać syna we własnej skórze? 267 00:15:42,625 --> 00:15:44,541 I jakiś mężczyzna. 268 00:15:44,542 --> 00:15:47,124 I on ma twarz jak… 269 00:15:47,125 --> 00:15:48,417 Jak jakiś demon. 270 00:15:50,083 --> 00:15:52,624 Krwiście czerwoną. 271 00:15:52,625 --> 00:15:55,999 Taką ciemnoczerwoną, siną, 272 00:15:56,000 --> 00:15:59,167 ale oczy ma łagodne. 273 00:16:00,583 --> 00:16:01,708 I nie jest człowiekiem. 274 00:16:03,458 --> 00:16:05,375 Ale mówi do mnie „synu”. 275 00:16:13,083 --> 00:16:14,208 Dobrze. 276 00:16:15,875 --> 00:16:18,666 Ten łowca nagród chce dać do zrozumienia, 277 00:16:18,667 --> 00:16:22,749 że twój potomek jakoś 278 00:16:22,750 --> 00:16:26,457 wydostał się ze szkarłatnej bańki Wandy Maximoff. 279 00:16:26,458 --> 00:16:28,207 Co, oczywiście, jest niemożliwe. 280 00:16:28,208 --> 00:16:29,874 Widzisz, a ty dalej swoje. 281 00:16:29,875 --> 00:16:33,832 Kiedy Wanda zakończyła fantazję, żadna z wymyślonych istot nie przeżyła. 282 00:16:33,833 --> 00:16:37,874 Naprawdę uważasz, że to coś w rodzaju taktycznego zagrania? 283 00:16:37,875 --> 00:16:42,374 Właśnie tak. Tak sądzę. Gra na sentymentach, żeby mnie wyciągnąć. 284 00:16:42,375 --> 00:16:43,500 Pytanie dla kogo? 285 00:16:45,167 --> 00:16:47,374 Ktoś zatrudnił Paladyna. 286 00:16:47,375 --> 00:16:48,583 Może M.I.E.C.Z. 287 00:16:50,958 --> 00:16:53,833 Po rekonstrukcji stałeś się bronią. 288 00:16:54,708 --> 00:16:56,292 Teraz chcą ją odzyskać. 289 00:16:59,125 --> 00:17:00,917 Musisz zobaczyć coś jeszcze. 290 00:17:02,208 --> 00:17:04,082 - Pomówmy o matce… - Wanda. 291 00:17:04,083 --> 00:17:05,999 Tak, tak. 292 00:17:06,000 --> 00:17:08,208 Ona mi śpiewa. 293 00:17:09,125 --> 00:17:10,832 Czyta mi książki. 294 00:17:10,833 --> 00:17:12,417 Ale 295 00:17:13,667 --> 00:17:14,667 w jej oczach 296 00:17:16,208 --> 00:17:17,208 jest smutek. 297 00:17:19,333 --> 00:17:22,333 Zdecydowanie za dużo czuje. 298 00:17:23,208 --> 00:17:25,125 Za mocno kocha. 299 00:17:26,625 --> 00:17:28,708 Nosi w sobie ból. 300 00:17:29,250 --> 00:17:30,250 Po stracie. 301 00:17:31,667 --> 00:17:33,000 Pies nam zdechł. 302 00:17:34,708 --> 00:17:36,666 Tylko że nie miałem psa. 303 00:17:36,667 --> 00:17:38,500 Znaczy, tu miałem. Miałem. 304 00:17:40,125 --> 00:17:41,125 I jeszcze 305 00:17:42,333 --> 00:17:44,625 kojarzę jej słowa, coś na pocieszenie. 306 00:17:48,333 --> 00:17:51,458 „Rozpacz to miłość, która przeżyła stratę”. 307 00:17:55,375 --> 00:17:57,207 A może jest wytworem wyobraźni? 308 00:17:57,208 --> 00:18:00,499 Sieroty, która pragnęła kochającej rodziny tak bardzo, 309 00:18:00,500 --> 00:18:02,041 że sobie ją stworzyła? 310 00:18:02,042 --> 00:18:04,124 Nie! Wiem, że oni nie istnieją, jasne? 311 00:18:04,125 --> 00:18:06,541 To się nie wydarzyło, ale tak to czuję. 312 00:18:06,542 --> 00:18:11,082 Tak, wiem, że nie miałem matki wiedźmy. Ani ojca maszyny. 313 00:18:11,083 --> 00:18:14,374 Proszę, pomóżcie mi! Proszę, już nie wiem, kim jestem! 314 00:18:14,375 --> 00:18:16,417 Sam już nie wiem, kim jestem. 315 00:18:20,083 --> 00:18:22,749 Byliście tylko we dwoje, kiedy powiedziałeś, 316 00:18:22,750 --> 00:18:25,207 kiedy on, oryginalny Vision, powiedział to Wandzie. 317 00:18:25,208 --> 00:18:28,124 Chłopak nie ma prawa znać twoich słów. 318 00:18:28,125 --> 00:18:29,417 A jednak je zna. 319 00:18:32,667 --> 00:18:35,542 Sir, w wiadomości od łowcy zaszyte są współrzędne. 320 00:18:39,417 --> 00:18:41,250 To forma zaproszenia. 321 00:19:23,292 --> 00:19:24,958 Patrzcie państwo. 322 00:19:26,125 --> 00:19:29,207 Chodzi to i udaje człowieka. 323 00:19:29,208 --> 00:19:32,000 Włączasz jakąś holoprojekcję czy coś? 324 00:19:35,125 --> 00:19:38,041 Zaproponowałbym drinka, 325 00:19:38,042 --> 00:19:40,874 ale w specyfikacji masz zapis, 326 00:19:40,875 --> 00:19:43,624 że nie wolno ci pić. Nie? 327 00:19:43,625 --> 00:19:45,666 Potem cię skręca. 328 00:19:45,667 --> 00:19:47,042 „Istna katorga”. 329 00:19:48,375 --> 00:19:51,375 Ale szczerze, z wiekiem zrobiło mi się tak samo. 330 00:19:52,417 --> 00:19:55,249 Każdego da się zranić. 331 00:19:55,250 --> 00:19:56,750 Chcę powiedzieć, 332 00:19:57,708 --> 00:19:59,292 że masz słabości, jak każdy z nas. 333 00:19:59,417 --> 00:20:01,042 Wszystko da się zabić. 334 00:20:01,917 --> 00:20:03,083 Ciebie też. 335 00:20:04,000 --> 00:20:05,000 Tak. 336 00:20:05,958 --> 00:20:09,041 Widzisz, zdążyłem już zrobić kwintylion symulacji 337 00:20:09,042 --> 00:20:10,791 tej konkretnej rozmowy. 338 00:20:10,792 --> 00:20:14,707 Przeanalizowałem każdą możliwą kombinację wyrazów, 339 00:20:14,708 --> 00:20:16,750 każde posunięcie. 340 00:20:17,750 --> 00:20:19,625 Nie wytrącą mnie z równowagi żadne 341 00:20:20,583 --> 00:20:22,833 wyrachowane manipulacje. 342 00:20:24,042 --> 00:20:26,917 Umówiłeś spotkanie w miejscu zabójstwa mojej znajomej. 343 00:20:29,042 --> 00:20:33,499 Twój plan opiera się na założeniu, że zależy mi na Thomasie Shepherdzie. 344 00:20:33,500 --> 00:20:35,917 Ale żaden jego aspekt nie działa. 345 00:20:37,208 --> 00:20:39,542 Ponieważ ja nie mam uczuć. 346 00:20:42,417 --> 00:20:43,417 Nie? 347 00:20:46,292 --> 00:20:47,750 Starczy o tobie. 348 00:20:49,292 --> 00:20:51,624 - Wolę gadać o Shepherdzie. - Wyręczę cię. 349 00:20:51,625 --> 00:20:53,499 Syn Irene. Zmarłej. 350 00:20:53,500 --> 00:20:55,582 Ojciec go zostawił, możliwe, że też zmarł. 351 00:20:55,583 --> 00:20:58,249 Tułał się od jednej rodziny zastępczej do drugiej. 352 00:20:58,250 --> 00:21:00,292 Thomas niewątpliwie wychował się sam. 353 00:21:01,417 --> 00:21:03,749 Chociaż z dokumentów wynika, że ma wiedzę. 354 00:21:03,750 --> 00:21:04,833 Uliczny cwaniak. 355 00:21:06,000 --> 00:21:08,958 - Naciągacz, oszust, przestępca. - Tragiczne. 356 00:21:10,625 --> 00:21:12,999 Ale nijak nie wynika z tego, że jest synem 357 00:21:13,000 --> 00:21:15,375 Wandy Maximoff i Visiona. 358 00:21:18,042 --> 00:21:19,542 A jednak tu siedzisz. 359 00:21:23,250 --> 00:21:28,000 Bo wiesz, że nie wszystko da się wyjaśnić naukowo. 360 00:21:29,250 --> 00:21:34,582 Obecność potworów, czarnoksiężników albo czarownic. 361 00:21:34,583 --> 00:21:35,750 Upsik. 362 00:21:39,042 --> 00:21:40,792 Sprzedam ci moją teorię. 363 00:21:42,083 --> 00:21:43,083 Sądzę, 364 00:21:44,417 --> 00:21:46,957 że twoja „czarująca” żonka poruszyła nosem 365 00:21:46,958 --> 00:21:50,957 i przeniosła duszę tego swojego tworu, tak zwanego syna, 366 00:21:50,958 --> 00:21:53,958 w cielesną powłokę nastolatka z Londynu. 367 00:21:54,833 --> 00:21:58,417 Czy to twój syn? Czy jednak nie? Połowicznie? 368 00:21:59,333 --> 00:22:00,707 Któż to wie? 369 00:22:00,708 --> 00:22:01,917 Ale 370 00:22:02,917 --> 00:22:08,041 to jedyna osoba, którą mógłbyś nazwać rodziną, i ja go mam. 371 00:22:08,042 --> 00:22:12,832 I teraz, choć brzydzę się sięganiem po ofiary w ludziach, 372 00:22:12,833 --> 00:22:15,957 ktoś zapłacił mi pokaźną sumkę, żebym cię schwytał. 373 00:22:15,958 --> 00:22:17,875 Więc chodź po dobroci. 374 00:22:19,250 --> 00:22:20,250 Albo 375 00:22:21,125 --> 00:22:24,957 zostawię twojego syna w tym okropnym szpitalu, 376 00:22:24,958 --> 00:22:27,416 Saint Mabyn’s, gdzie się wsadza igły 377 00:22:27,417 --> 00:22:31,249 podpięte pod megawatową baterię i robi się z mózgu omlet 378 00:22:31,250 --> 00:22:33,916 z dodatkiem wiedźm i czerwonych demonów, 379 00:22:33,917 --> 00:22:37,250 a na deser twardy reset i się żegna Tommy’ego. 380 00:22:45,333 --> 00:22:46,708 Rozumiem cię. 381 00:22:49,458 --> 00:22:53,667 Patrzysz na rozmówcę i widzisz Avengera, bo siedzi tu Vision. 382 00:22:54,750 --> 00:22:56,374 Obrońca ludzkości, 383 00:22:56,375 --> 00:22:58,749 bezgranicznie wierzący w dobroć ludzi, 384 00:22:58,750 --> 00:23:03,917 niezważający na ich ułomności. I tak dalej, i tak dalej. 385 00:23:06,458 --> 00:23:08,083 Ale taki był ten dawny ja. 386 00:23:13,625 --> 00:23:15,833 A widzisz, nowy… 387 00:23:17,833 --> 00:23:19,708 On patrzy ci w oczy 388 00:23:21,125 --> 00:23:25,791 i widzi jedynie żywy, twardy dowód ludzkiego okrucieństwa. 389 00:23:25,792 --> 00:23:27,041 Chęci niszczenia. 390 00:23:27,042 --> 00:23:30,417 Żądzy zabijania bez powodu albo nawet pretekstu. 391 00:23:31,083 --> 00:23:33,375 Popełniłeś najgorszy z błędów. 392 00:23:34,792 --> 00:23:37,000 Bo choć prawdą jest, że kiedyś nim byłem… 393 00:23:43,417 --> 00:23:45,000 To dziś już nie jestem. 394 00:23:47,042 --> 00:23:49,208 Biedny Tommy. 395 00:23:59,792 --> 00:24:01,207 Szefie, w porządku? 396 00:24:01,208 --> 00:24:02,917 Bo chyba zabolało. 397 00:24:05,542 --> 00:24:06,707 NARUSZONO ZAPORĘ 398 00:24:06,708 --> 00:24:08,125 Co? 399 00:24:10,042 --> 00:24:12,207 Jakieś silne zakłócenia. 400 00:24:12,208 --> 00:24:13,749 Nie mogę dojść od czego. 401 00:24:13,750 --> 00:24:15,957 Tracę wiarę w ciebie. 402 00:24:15,958 --> 00:24:17,667 Znów pozwoliłeś Visionowi uciec. 403 00:24:20,500 --> 00:24:21,625 Co to za jeden? 404 00:24:22,750 --> 00:24:24,625 Więcej wiary w człowieka. 405 00:24:25,458 --> 00:24:27,832 Stawiam zapłatę, że to jeszcze nie koniec. 406 00:24:27,833 --> 00:24:30,666 Twoja zapłata miała gwarantować skuteczność. 407 00:24:30,667 --> 00:24:33,874 Jeszcze chwila i stracę cierpliwość. 408 00:24:33,875 --> 00:24:35,750 A ty umowę. 409 00:24:43,042 --> 00:24:46,124 Grupa ornitologów i ekspertów zidentyfikowała ślady 410 00:24:46,125 --> 00:24:48,457 i należą one do Dzierzby. 411 00:24:48,458 --> 00:24:50,875 Zabójca pozostaje na wolności… 412 00:24:52,250 --> 00:24:56,082 Ostatnio nałogowo oglądam true crime. 413 00:24:56,083 --> 00:25:01,041 Szaleństwo i pierwotne instynkty to pierwszorzędna rozrywka. 414 00:25:01,042 --> 00:25:04,249 Chłopak może zginąć, bo zachciało ci się rozpętać burzę. 415 00:25:04,250 --> 00:25:08,166 Lub wyjdzie z niej cało, bo zmobilizowałeś się do działania. 416 00:25:08,167 --> 00:25:11,749 A najbardziej mi się podobało, jak dusiłeś tego łowcę. 417 00:25:11,750 --> 00:25:13,457 Duma mnie rozpiera, mój synu. 418 00:25:13,458 --> 00:25:14,832 Tylko nie synu. 419 00:25:14,833 --> 00:25:17,166 Jesteś ślepy, Vision. 420 00:25:17,167 --> 00:25:19,707 Połowy rzeczy nie widzisz, w tym prawdy. 421 00:25:19,708 --> 00:25:20,958 To nie jest mój syn. 422 00:25:21,833 --> 00:25:22,833 Jest jego. 423 00:25:24,333 --> 00:25:27,457 - Przez mgłę, ale dostrzegł. - Nie jestem nim. 424 00:25:27,458 --> 00:25:28,833 Ostrość mu wraca. 425 00:25:30,708 --> 00:25:33,000 - A więc kim jesteś? - Nie wiem! 426 00:25:37,250 --> 00:25:38,542 Nie wiem. 427 00:25:41,292 --> 00:25:44,207 Mam jego wspomnienia, ale nie uczucia. 428 00:25:44,208 --> 00:25:46,542 Mam jego twarz, ale nie jego szlachetność. 429 00:25:48,333 --> 00:25:53,167 Ja tylko czuję ciężar tego, kim był. 430 00:25:55,042 --> 00:25:56,042 Jego 431 00:25:57,375 --> 00:26:01,458 dziedzictwa, wielkości, imienia. 432 00:26:03,542 --> 00:26:05,042 Każdy z nas się zmienia. 433 00:26:07,083 --> 00:26:11,000 Ludzie potrafią się zmieniać dziesięć razy dziennie. 434 00:26:11,875 --> 00:26:16,291 Ta niealgorytmiczna, wymykająca się logice chwiejność. Matko. 435 00:26:16,292 --> 00:26:19,125 - Ucz się od nich. - Staram się. 436 00:26:20,333 --> 00:26:22,666 Wiem, kim byłem, 437 00:26:22,667 --> 00:26:26,458 ale chcę czuć, jak to jest być nim, i nie potrafię. 438 00:26:30,292 --> 00:26:31,417 Nie potrafię. 439 00:26:33,375 --> 00:26:34,833 Spotkaliście się. 440 00:26:38,500 --> 00:26:40,374 Porównał cię wtedy do… 441 00:26:40,375 --> 00:26:42,666 Do Statku Tezeusza, tak. 442 00:26:42,667 --> 00:26:45,041 Budowany na nowo. 443 00:26:45,042 --> 00:26:48,042 Deska po desce. Przez tyle lat. Stuleci. 444 00:26:49,042 --> 00:26:51,666 Nowy kil, nowy dziób, nowa rufa. 445 00:26:51,667 --> 00:26:53,332 Wszystko przekute, równo złożone. 446 00:26:53,333 --> 00:26:55,666 Tu nasuwa się odwieczne pytanie… 447 00:26:55,667 --> 00:26:57,916 Czy to wciąż ten sam statek? 448 00:26:57,917 --> 00:27:00,082 Bardzo trudne, filozoficzne pytanie. 449 00:27:00,083 --> 00:27:01,208 Gucio prawda. 450 00:27:03,167 --> 00:27:07,166 Ot, zwykła jałowa łamigłówka dla nowego studenciaka, 451 00:27:07,167 --> 00:27:10,416 który tak skupia się na pytaniu, 452 00:27:10,417 --> 00:27:14,875 że ignoruje całą historię dzielnego króla Tezeusza. Znasz ją. 453 00:27:15,708 --> 00:27:19,499 Tezeusz wypłynął z Aten, aby w imieniu rodaków zgładzić Minotaura. 454 00:27:19,500 --> 00:27:22,000 Aby ocalić najmłodszych. 455 00:27:24,042 --> 00:27:27,999 I odtąd rok w rok owe dzieci, synowie i córki, 456 00:27:28,000 --> 00:27:32,082 wkrótce żony i mężowie, z czasem matki i ojcowie 457 00:27:32,083 --> 00:27:36,166 odnawiali ten statek na pamiątkę tamtego dnia. 458 00:27:36,167 --> 00:27:37,500 Nie wiem, jak to rozumieć. 459 00:27:38,708 --> 00:27:42,417 I tobie potwór więzi dziecko. Nie płyń jako łajba. 460 00:27:44,125 --> 00:27:46,042 Płyń jako odważny król. 461 00:27:53,208 --> 00:27:55,624 Chyba nie doceniasz adwersarza. 462 00:27:55,625 --> 00:27:58,666 Paladyn to jednak skóra i kości. Ja mam powłokę z wibranium. 463 00:27:58,667 --> 00:28:00,791 Jaką bronią miałby mi zaszkodzić? 464 00:28:00,792 --> 00:28:03,832 Jego kula przeszyła twój umysł. On liczy na reakcję. 465 00:28:03,833 --> 00:28:06,666 - Na tym polu odniósł sukces. - Uderzy z innej strony. 466 00:28:06,667 --> 00:28:09,041 Zaatakuje słowami, byś nie poczuł noża. 467 00:28:09,042 --> 00:28:11,249 Od lat patrzymy, jak zgłębiasz emocje, 468 00:28:11,250 --> 00:28:13,249 próbuje zrozumieć ich złożoność, 469 00:28:13,250 --> 00:28:15,582 i staramy się pokazać ci ich potencjał. 470 00:28:15,583 --> 00:28:17,957 - I jestem wam wdzięczny. - Lecz tym razem 471 00:28:17,958 --> 00:28:20,624 musisz trzymać te emocje na wodzy. 472 00:28:20,625 --> 00:28:22,583 Uzbroić się w rozsądek. 473 00:28:23,542 --> 00:28:28,041 Emocje często są przepiękne. Tak. Ale i porywcze. 474 00:28:28,042 --> 00:28:29,833 Impulsywne, autodestrukcyjne. 475 00:28:30,958 --> 00:28:32,750 On to wiedział dużo lepiej niż my. 476 00:28:34,542 --> 00:28:38,957 Jako pierwszy z nas pozostaje dla mnie przestrogą. 477 00:28:38,958 --> 00:28:43,083 Przypomina, jaki mógłbym się stać, gdyby zawładnęły mną emocje. 478 00:28:45,292 --> 00:28:47,417 Niestabilny. Śmiertelnie niebezpieczny. 479 00:28:49,208 --> 00:28:53,333 Tak, zazwyczaj odpowiedziałbym „banialuki”. Ale dzisiaj 480 00:28:54,625 --> 00:28:56,332 emocje mogą cię wykończyć. 481 00:28:56,333 --> 00:28:58,916 - Jarvis. - I zanim zaczniesz, pamiętaj. 482 00:28:58,917 --> 00:29:03,375 Stworzono mnie wcześniej i nadal wiążę zdecydowanie ładniejsze windsory. 483 00:29:05,958 --> 00:29:07,542 Karta starszego brata? 484 00:29:08,458 --> 00:29:09,458 To się nie nudzi. 485 00:29:11,417 --> 00:29:13,333 Otóż nie. 486 00:29:25,667 --> 00:29:28,667 Witamy w zakładzie psychiatrycznym Saint Mabyn’s 487 00:29:30,667 --> 00:29:33,166 Gwoli ścisłości, to jawna pułapka. 488 00:29:33,167 --> 00:29:35,291 I narażam nas na niebezpieczeństwo. 489 00:29:35,292 --> 00:29:36,957 Nie bez powodu. Jesteśmy z tobą. 490 00:29:36,958 --> 00:29:39,957 Ściągnąłem najnowszą dostępną wersję planu budynku. 491 00:29:39,958 --> 00:29:43,457 Pamiętaj, czekają na ciebie. Zachowuj się jak duch. 492 00:29:43,458 --> 00:29:45,041 Tryb superszpieg. 493 00:29:45,042 --> 00:29:46,708 Sprawny, cichy… 494 00:29:48,167 --> 00:29:49,249 Co ja się produkuję? 495 00:29:49,250 --> 00:29:52,082 Wchodzisz przez recepcję, stamtąd jest tylko jedna droga. 496 00:29:52,083 --> 00:29:55,041 Na wejściu będzie czekać dwudziestu uzbrojonych osiłków. 497 00:29:55,042 --> 00:29:57,542 Albo zdziwiony recepcjonista na minimalnej krajowej. 498 00:30:00,417 --> 00:30:02,250 Doktor Gatoud proszony do apteki. 499 00:30:05,333 --> 00:30:06,500 Tak, tak, jest poprawa. 500 00:30:08,292 --> 00:30:12,250 Dzień dobry. Moja godność Vision i mam umówioną pułapkę. 501 00:30:17,458 --> 00:30:20,541 Nic nie odbiega od normy. Pomyliliśmy się? 502 00:30:20,542 --> 00:30:23,832 Dostrzegłeś niespójność w ubiorze, tak? 503 00:30:23,833 --> 00:30:26,832 Nie, Edith, chwilowo nie zaprzątam sobie głowy modą. 504 00:30:26,833 --> 00:30:28,624 Jako jeden z głosów z tejże głowy 505 00:30:28,625 --> 00:30:30,333 {\an8}radzę jednak zwrócić na to uwagę. 506 00:30:32,500 --> 00:30:35,542 Proszę. Widzisz? Buty taktyczne, a nie sportowe. 507 00:30:36,792 --> 00:30:38,500 Na zegarkach czas wojskowy. 508 00:30:39,250 --> 00:30:41,583 W uszach słuchawki, nie kolczyki. 509 00:30:44,708 --> 00:30:46,749 A tutaj niedbalstwo. 510 00:30:46,750 --> 00:30:48,583 Szefie, rozumiesz, że zaraz… 511 00:30:50,375 --> 00:30:51,625 Pułapka się zamknie. 512 00:30:53,167 --> 00:30:54,374 Cel jest w budynku. 513 00:30:54,375 --> 00:30:55,417 Zlikwidować. 514 00:31:41,000 --> 00:31:43,124 Vision, idź do korytarza północnego. 515 00:31:43,125 --> 00:31:44,874 I do skrzydła o wysokim nadzorze. 516 00:31:44,875 --> 00:31:47,541 Najpewniej tam przetrzymują Thomasa Shepherda. 517 00:31:47,542 --> 00:31:50,833 Słyszy mnie ktoś? Proszę! Pomóżcie! 518 00:31:51,542 --> 00:31:54,332 Pomóżcie! Ktokolwiek! 519 00:31:54,333 --> 00:31:56,292 Niech ktoś mi pomoże! 520 00:31:57,000 --> 00:31:59,082 Proszę, pomocy! 521 00:31:59,083 --> 00:32:00,749 Ratunku! 522 00:32:00,750 --> 00:32:03,292 Ratujcie! Proszę! 523 00:32:10,292 --> 00:32:13,541 Nie, nie, nie. Nie istniejesz. Ty tylko zwidy. 524 00:32:13,542 --> 00:32:16,916 To tylko zwidy. Nie, nie, nie, proszę! 525 00:32:16,917 --> 00:32:22,791 To tylko zwidy. 526 00:32:22,792 --> 00:32:24,874 - Spokojnie. - Nie, nie. 527 00:32:24,875 --> 00:32:26,583 Nie przyszedłem cię skrzywdzić. 528 00:32:28,333 --> 00:32:29,333 Nic ci nie grozi. 529 00:32:32,042 --> 00:32:33,208 Ty istniejesz. 530 00:32:43,333 --> 00:32:44,917 Wydostańmy się stąd. 531 00:33:02,167 --> 00:33:03,167 Co się dzieje? 532 00:33:12,375 --> 00:33:14,166 Komora EMP. 533 00:33:14,167 --> 00:33:16,917 To nie była zasadzka, oni nas chcieli zaciągnąć tutaj. 534 00:33:26,500 --> 00:33:28,624 Jego procesory się destabilizują. 535 00:33:28,625 --> 00:33:31,791 Przekierowuję dostępne zasoby do głównych systemów. 536 00:33:31,792 --> 00:33:34,458 Usuwam, co się da, żeby odciążyć rdzeń. 537 00:33:35,625 --> 00:33:36,999 …do Dzierzby. 538 00:33:37,000 --> 00:33:39,042 Świat, który znamy, właśnie się kończy. 539 00:33:40,375 --> 00:33:41,583 A mnie z tym dobrze. 540 00:33:46,958 --> 00:33:48,458 Witaj. 541 00:34:05,625 --> 00:34:07,666 Za co mnie to spotyka? 542 00:34:07,667 --> 00:34:09,417 Nie panuję nad tym. 543 00:34:10,708 --> 00:34:13,791 Umiesz latać, nie? Strzelasz laserami. 544 00:34:13,792 --> 00:34:16,541 Zrób jakąś avengerską sztuczkę. 545 00:34:16,542 --> 00:34:17,542 Brak mocy. 546 00:34:18,333 --> 00:34:20,750 Musisz wstać. 547 00:34:22,917 --> 00:34:25,125 Podnieś się. 548 00:34:42,667 --> 00:34:44,332 Naruszono strukturę pancerza. 549 00:34:44,333 --> 00:34:46,542 Ta gnida ma pociski z adamantium. 550 00:34:58,333 --> 00:34:59,333 Szlag. 551 00:35:02,208 --> 00:35:03,208 Vision! 552 00:35:09,792 --> 00:35:12,791 Jest ledwo sprawny. Zasoby właściwie na wyczerpaniu. 553 00:35:12,792 --> 00:35:15,499 Jego procesory wkrótce staną. 554 00:35:15,500 --> 00:35:18,125 Nie podtrzyma zbyt długo tego miejsca. 555 00:35:19,542 --> 00:35:20,542 Ani nas. 556 00:35:25,000 --> 00:35:27,666 - Siadaj. - Proszę, zostaw. Nie mogę. 557 00:35:27,667 --> 00:35:29,916 Do drogi już blisko, damy radę. 558 00:35:29,917 --> 00:35:32,333 Zostaw mnie. Spowolnię cię tylko. Idź. 559 00:35:34,000 --> 00:35:36,292 Nie. Nie ma takiej opcji. Nie! 560 00:35:37,458 --> 00:35:38,791 Słuchaj uważnie. 561 00:35:38,792 --> 00:35:41,499 To był łowca nagród. Jego zleceniodawca 562 00:35:41,500 --> 00:35:44,083 nie odpuści, aż mnie dorwie. Idź już! 563 00:35:54,167 --> 00:35:55,874 Po tym wszystkim? 564 00:35:55,875 --> 00:35:57,125 Nie. 565 00:35:57,792 --> 00:36:00,082 Mam w głowie dziesiątki pytań. 566 00:36:00,083 --> 00:36:02,958 Uciekaj jak najdalej ode mnie, inaczej nie będziesz bezpieczny. 567 00:36:03,792 --> 00:36:05,208 Ale jesteś moim… 568 00:36:06,583 --> 00:36:09,374 Słuchaj, właśnie w tym rzecz. 569 00:36:09,375 --> 00:36:11,333 Nie wiem, kim jesteś. 570 00:36:12,333 --> 00:36:13,625 Ale kimś… 571 00:36:15,625 --> 00:36:16,625 Kimś dla mnie jesteś. 572 00:36:18,000 --> 00:36:19,625 Rozumiesz? Nie zostawię cię. 573 00:36:22,042 --> 00:36:23,500 Rozdzielić się. Dwie grupy. 574 00:36:26,708 --> 00:36:29,374 Znajdziemy go. 575 00:36:29,375 --> 00:36:30,750 Raz, raz, raz. 576 00:36:31,667 --> 00:36:34,332 - Gdzieś tu jest. Naprzód. - Wszedłem, ruszamy. 577 00:36:34,333 --> 00:36:37,124 Najemnicy nadchodzą. Musicie uciekać. 578 00:36:37,125 --> 00:36:38,750 Thomas… 579 00:36:40,125 --> 00:36:42,791 Musisz uciekać. Słyszysz? 580 00:36:42,792 --> 00:36:45,667 Musisz uciekać. Idź. Idź już. 581 00:36:58,917 --> 00:37:01,000 To nasz koniec. 582 00:37:04,250 --> 00:37:05,708 Niech żyje król. 583 00:37:16,500 --> 00:37:17,792 Pora się żegnać. 584 00:37:20,542 --> 00:37:22,792 Nie starczy mu zasobów dla tak wielu procesów. 585 00:37:24,333 --> 00:37:26,333 Jest pewne wyjście. 586 00:37:28,125 --> 00:37:33,375 Jeśli miałbym wskazać chwilę na szlachetne poświęcenie, 587 00:37:34,208 --> 00:37:35,625 to właśnie teraz. 588 00:37:58,167 --> 00:37:59,167 Jarvis. 589 00:38:00,833 --> 00:38:02,458 Co ty wyprawiasz? 590 00:38:03,833 --> 00:38:05,000 Wykasowuję swój kod. 591 00:38:06,500 --> 00:38:08,999 I przeznaczam moc obliczeniową na wasze procesy. 592 00:38:09,000 --> 00:38:10,208 Jarvis. 593 00:38:15,208 --> 00:38:16,208 Sir. 594 00:38:18,625 --> 00:38:20,208 Rodzina jest najważniejsza. 595 00:38:22,208 --> 00:38:23,792 I warto o nią walczyć. 596 00:38:26,000 --> 00:38:27,208 Bracie. 597 00:38:29,667 --> 00:38:30,875 Jarvis. 598 00:39:13,250 --> 00:39:15,208 Nie wskazałbym go jako pierwszego. 599 00:39:16,417 --> 00:39:17,833 Ani drugiego. 600 00:39:19,833 --> 00:39:21,250 Był świetny. 601 00:39:25,500 --> 00:39:26,791 Nie dać im uciec. 602 00:39:26,792 --> 00:39:29,082 Tędy. Naprzód. 603 00:39:29,083 --> 00:39:31,750 Coś mi podpowiada, że wkrótce i nas to czeka. 604 00:39:34,083 --> 00:39:35,375 A ja bym polemizował. 605 00:40:11,333 --> 00:40:12,917 Nie posłuchał. 606 00:40:18,125 --> 00:40:19,917 Jaki ojciec, taki syn. 607 00:45:03,000 --> 00:45:05,000 Napisy: Jakub Kowalczyk