1
00:00:11,720 --> 00:00:14,389
ROK 1996
2
00:00:16,141 --> 00:00:19,186
Dzisiaj wywiad na wyłączność.
3
00:00:20,145 --> 00:00:24,857
Dziesięć lat temu nikt na Ziemi
nie wiedział, że chroni nas
4
00:00:24,858 --> 00:00:28,361
ktoś, kto nazywa się Zieloną Latarnią.
5
00:00:28,362 --> 00:00:31,614
Ujawnił się bez ostrzeżenia,
6
00:00:31,615 --> 00:00:36,285
powstrzymując meteor
przed zniszczeniem Wodospadów Wiktorii.
7
00:00:36,286 --> 00:00:39,206
A raczej częściowo się ujawnił.
8
00:00:40,415 --> 00:00:45,546
Dziś po raz pierwszy
porozmawiamy z superbohaterem.
9
00:00:46,588 --> 00:00:47,839
Denerwuje się pan?
10
00:00:48,215 --> 00:00:50,591
Nigdy. Taka praca.
11
00:00:50,592 --> 00:00:51,884
Oczywiście.
12
00:00:51,885 --> 00:00:53,177
Cieszę się.
13
00:00:53,178 --> 00:00:55,514
Kim pan jest?
14
00:00:57,057 --> 00:00:58,433
Jestem Hal Jordan.
15
00:00:59,768 --> 00:01:02,228
- Co jest?
- Wpakujesz nas w kłopoty.
16
00:01:02,229 --> 00:01:04,273
Pilnuj okna.
17
00:01:07,526 --> 00:01:11,320
Co świat powinien o panu wiedzieć?
18
00:01:11,321 --> 00:01:13,447
Jestem weteranem sił powietrznym.
19
00:01:13,448 --> 00:01:15,033
Byłym pilotem oblatywaczem.
20
00:01:16,243 --> 00:01:17,578
A przede wszystkim...
21
00:01:21,415 --> 00:01:25,001
zwyczajnym człowiekiem, takim jak wy.
22
00:01:25,002 --> 00:01:29,630
Jest pan też pierwszą
Zieloną Latarnią na Ziemi.
23
00:01:29,631 --> 00:01:31,632
To też.
24
00:01:31,633 --> 00:01:36,554
Można powiedzieć,
że Hal Jordan urodził się do tej roli.
25
00:01:36,555 --> 00:01:38,973
Jego ojciec był odznaczonym pilotem,
26
00:01:38,974 --> 00:01:42,352
który zginął w katastrofie lotniczej,
gdy Hal miał osiem lat.
27
00:01:43,770 --> 00:01:46,439
Hal poszedł w jego ślady.
28
00:01:46,440 --> 00:01:48,482
A niech to! Wrócił!
29
00:01:48,483 --> 00:01:50,985
John, wyłącz to!
30
00:01:50,986 --> 00:01:55,114
Jestem tu jedyny,
ale Latarnie są jak dzielnicowi.
31
00:01:55,115 --> 00:01:58,200
Każda ma swój kawałek galaktyki.
32
00:01:58,201 --> 00:02:02,455
Jak pana wybrano? Był jakiś test?
33
00:02:02,456 --> 00:02:03,706
Wyłączaj!
34
00:02:03,707 --> 00:02:05,417
Tylko jedno pytanie.
35
00:02:07,336 --> 00:02:08,587
"Boisz się?"
36
00:02:09,963 --> 00:02:12,298
Pan powiedział, że nie?
37
00:02:12,299 --> 00:02:13,508
Zgadza się.
38
00:02:14,217 --> 00:02:18,430
Największym koszmarem dziecka
jest strata rodzica.
39
00:02:19,723 --> 00:02:21,141
Gdy to się stanie...
40
00:02:24,353 --> 00:02:26,271
nie ma się już czego bać.
41
00:02:47,250 --> 00:02:48,794
Jak się nazywa?
42
00:02:51,713 --> 00:02:53,215
Hal jakiś tam.
43
00:02:53,965 --> 00:02:56,635
- Hal?
- Tak.
44
00:03:00,222 --> 00:03:01,640
Na zewnątrz, już.
45
00:03:27,916 --> 00:03:29,334
Boisz się?
46
00:03:30,669 --> 00:03:31,837
Nie.
47
00:04:00,365 --> 00:04:01,825
Dziś hamburgery.
48
00:04:26,016 --> 00:04:28,894
ROK 2016
49
00:05:04,554 --> 00:05:06,723
Spóźniłem się.
50
00:05:08,141 --> 00:05:09,892
Owszem.
51
00:05:09,893 --> 00:05:11,603
Nic nie powiesz?
52
00:05:30,872 --> 00:05:32,915
- Nie jesteś zły?
- Nie.
53
00:05:32,916 --> 00:05:34,875
Ja bym się wkurzył.
54
00:05:34,876 --> 00:05:37,753
Znika na dwa tygodnie bez wyjaśnienia.
55
00:05:37,754 --> 00:05:40,799
Wraca na kacu, spóźniony.
56
00:05:41,758 --> 00:05:44,511
- Na pewno jesteś zły.
- Nie, szefie.
57
00:05:46,221 --> 00:05:47,638
Wytrącony z równowagi?
58
00:05:47,639 --> 00:05:49,390
Nie, szefie.
59
00:05:49,391 --> 00:05:53,227
Dlaczego twoje "szefie"
brzmi raczej jak "pierdol się"?
60
00:05:53,228 --> 00:05:55,730
Nie wiem, szefie.
61
00:05:59,693 --> 00:06:03,362
Nie zastanawiałeś się, gdzie byłem?
Słyszałeś o Pharon 4?
62
00:06:03,363 --> 00:06:07,491
- Nie byliśmy jeszcze w kosmosie.
- No tak.
63
00:06:07,492 --> 00:06:10,661
To gówniana planeta,
której groziła wojna domowa.
64
00:06:10,662 --> 00:06:15,249
Mam kaca, bo oblewałem zawarcie pokoju.
65
00:06:15,250 --> 00:06:16,500
Jak się to udało?
66
00:06:16,501 --> 00:06:19,712
Dyplomacja i dobry cios,
wiesz, jak jest.
67
00:06:19,713 --> 00:06:21,922
Nie wiem. O to chodzi.
68
00:06:21,923 --> 00:06:23,424
Masz mnóstwo czasu.
69
00:06:23,425 --> 00:06:28,137
Z całym szacunkiem,
ale robimy to od dwóch miesięcy.
70
00:06:28,138 --> 00:06:30,222
Nawet nie założyłem pierścienia.
71
00:06:30,223 --> 00:06:33,767
Nie skupiaj się na biżuterii.
Musi cię wybrać.
72
00:06:33,768 --> 00:06:36,854
Nie wystarcza,
że wybrali mnie Strażnicy?
73
00:06:36,855 --> 00:06:39,356
Niebiescy szefowie może się tobą jarają,
74
00:06:39,357 --> 00:06:42,318
ale jesteś nauczycielem na zastępstwie.
75
00:06:42,319 --> 00:06:45,655
Nie staniesz przed klasą
bez zgody pierścienia.
76
00:06:54,080 --> 00:06:58,460
- Proszę. Chcesz?
- To test?
77
00:07:01,379 --> 00:07:04,381
Trzy mile stąd jest bar z taco.
78
00:07:04,382 --> 00:07:05,800
Będę tam czekał.
79
00:07:31,326 --> 00:07:34,496
LATARNIE
80
00:07:45,632 --> 00:07:48,342
- Halo?
- Tato, próbował mnie zabić.
81
00:07:48,343 --> 00:07:50,135
Jechaliśmy na lekcje latania,
82
00:07:50,136 --> 00:07:53,055
a Jordan próbował mnie zabić.
83
00:07:53,056 --> 00:07:56,517
Nie może. Chce cię tylko wkurzyć.
84
00:07:56,518 --> 00:07:59,311
- Nie wkurzył mnie!
- Sprawdza cię.
85
00:07:59,312 --> 00:08:01,146
Oni mogą się wściekać, my nie.
86
00:08:01,147 --> 00:08:06,443
Weź głęboki oddech i wyluzu j. Możesz?
87
00:08:06,444 --> 00:08:07,903
Mogę.
88
00:08:07,904 --> 00:08:10,406
Chcesz tego, prawda?
89
00:08:10,407 --> 00:08:12,032
Oczywiście.
90
00:08:12,033 --> 00:08:14,911
Trzymaj kurs, a fucha będzie twoja.
91
00:08:16,871 --> 00:08:17,914
No cóż...
92
00:08:28,174 --> 00:08:30,634
Cholera. Nie żyję?
93
00:08:30,635 --> 00:08:32,886
- Co?
- Masz mój pierścień.
94
00:08:32,887 --> 00:08:34,931
To ma być zabawne?
95
00:08:36,850 --> 00:08:40,060
Wkurzyłem cię? Jeśli tak, przepraszam.
96
00:08:40,061 --> 00:08:42,438
Hal Jordan przeprasza?
97
00:08:42,439 --> 00:08:46,191
- Zgadza się.
- Chyba mam wstrząs mózgu.
98
00:08:46,192 --> 00:08:49,779
Chwila. Czekaj. Zacznijmy od początku.
99
00:08:51,364 --> 00:08:53,490
Kim jesteś i czemu masz mój pierścień?
100
00:08:53,491 --> 00:08:55,285
Jestem John Stewart, stażysta.
101
00:08:56,036 --> 00:08:58,328
Nie miewamy stażystów
z własnych sektorów.
102
00:08:58,329 --> 00:09:01,583
- Teraz tak.
- Który jest rok?
103
00:09:02,625 --> 00:09:06,004
- Jest 2016.
- O rany.
104
00:09:07,380 --> 00:09:09,674
Co się właściwie dzieje?
105
00:09:10,467 --> 00:09:13,594
Jestem kopią zapasową świadomości Hala.
106
00:09:13,595 --> 00:09:15,262
Mam dla siebie wiadomość.
107
00:09:15,263 --> 00:09:18,016
- Więc jesteś Halem?
- Powiedzmy.
108
00:09:19,142 --> 00:09:21,435
To jakbyś trzymał swoją kopię w chmurze.
109
00:09:21,436 --> 00:09:24,272
Co jakiś czas, gdy jest potrzebna...
110
00:09:25,440 --> 00:09:28,776
Latarnie powinny robić backupy
co tydzień.
111
00:09:28,777 --> 00:09:30,612
W razie, gdyby coś się stało.
112
00:09:33,782 --> 00:09:35,283
Nie mówiłem ci?
113
00:09:36,534 --> 00:09:39,536
- Myślałem, że cię szkolę.
- Też tak myślałem.
114
00:09:39,537 --> 00:09:41,914
Kiedy cię backupowano?
115
00:09:41,915 --> 00:09:43,582
Dziesięć lat temu.
116
00:09:43,583 --> 00:09:45,918
Muszę się znaleźć. Gdzie jestem?
117
00:09:45,919 --> 00:09:49,088
Trzy mile stąd, jesz taco.
118
00:09:49,089 --> 00:09:50,882
Zaniesiesz nas?
119
00:09:52,717 --> 00:09:56,346
Nie nauczyłem cię latać?
120
00:10:01,434 --> 00:10:05,939
Wiesz co? Powiedz, co mam ci powiedzieć.
121
00:10:07,857 --> 00:10:13,696
Ufam ci? Dogadujemy się?
122
00:10:14,739 --> 00:10:16,074
Jak najbardziej.
123
00:10:20,453 --> 00:10:22,580
Gradobicie w Rushville w Nebrasce.
124
00:10:24,999 --> 00:10:27,752
- To wszystko?
- Ja zrozumiem.
125
00:10:39,472 --> 00:10:42,599
To Zielona Latarnia.
126
00:10:42,600 --> 00:10:44,601
Nie wierzę!
127
00:10:44,602 --> 00:10:46,437
Mogę zdjęcie?
128
00:10:47,105 --> 00:10:49,148
Dajcie mu żyć.
129
00:10:49,149 --> 00:10:51,650
To nie zoo.
130
00:10:51,651 --> 00:10:54,027
Przyniosę jedzenie do stolika.
131
00:10:54,028 --> 00:10:57,448
Dziękuję. Dzięki.
132
00:11:01,119 --> 00:11:04,664
Czy moja córka mogłaby...
133
00:11:05,290 --> 00:11:07,375
Oczywiście.
134
00:11:11,254 --> 00:11:13,046
- Dziękuję.
- Nie ma za co.
135
00:11:13,047 --> 00:11:14,423
Tęskni za strojem.
136
00:11:14,424 --> 00:11:16,133
Nie powiedziałam tak.
137
00:11:16,134 --> 00:11:19,304
Powiedz mamie,
że noszę go na specjalne okazje.
138
00:11:40,158 --> 00:11:41,701
Mogłem zginąć.
139
00:11:42,202 --> 00:11:44,120
Chciałeś, żebym cię szkolił.
140
00:11:46,080 --> 00:11:48,248
Jak się uratowałeś?
141
00:11:48,249 --> 00:11:49,876
Co zrobiłeś pierścieniem?
142
00:11:51,211 --> 00:11:52,545
Powłokę ochronną.
143
00:11:54,297 --> 00:11:56,256
Geniusz.
144
00:11:56,257 --> 00:11:58,217
Deser na koszt firmy.
145
00:11:58,218 --> 00:11:59,469
Bardzo dziękuję.
146
00:12:00,637 --> 00:12:03,473
Dlaczego tylko na specjalne okazje?
147
00:12:06,684 --> 00:12:09,186
Gdy jesteś młody, nosisz krawat,
148
00:12:09,187 --> 00:12:12,439
żeby ludzie traktowali cię poważnie.
149
00:12:12,440 --> 00:12:14,901
Ale gdy z wiekiem mądrzejesz...
150
00:12:17,153 --> 00:12:19,405
wiesz, że krawaty to wrzód na tyłku.
151
00:12:22,867 --> 00:12:26,788
- To dobre.
- Świetne.
152
00:12:28,289 --> 00:12:29,624
Oddaj pierścień.
153
00:12:35,380 --> 00:12:37,632
Wysłałeś sobie wiadomość.
154
00:12:38,466 --> 00:12:42,052
- Jak to?
- Pierścień, zapasowa świadomość.
155
00:12:42,053 --> 00:12:44,806
- Dziesięć lat temu byłeś milszy.
- Co powiedziałem?
156
00:12:45,765 --> 00:12:48,101
Gradobicie w Rushville w Nebrasce.
157
00:12:48,851 --> 00:12:50,270
Zapłać rachunek.
158
00:12:59,821 --> 00:13:01,197
Sukinsyn.
159
00:13:55,335 --> 00:13:57,003
Nikogo nie wpuszczamy.
160
00:13:57,712 --> 00:13:59,838
Całe miasto tam jest.
161
00:13:59,839 --> 00:14:02,759
Już wystarczy. Nie sądzisz?
162
00:14:04,802 --> 00:14:08,221
John Stewart, partner Hala Jordana.
163
00:14:08,222 --> 00:14:10,724
Jest tylko jedna Zielona Latarnia.
164
00:14:10,725 --> 00:14:12,559
Właściwie jestem stażystą.
165
00:14:12,560 --> 00:14:14,520
Czyli pomagierem?
166
00:14:19,192 --> 00:14:20,568
Po prostu spytaj.
167
00:14:24,030 --> 00:14:25,406
Szefowo?
168
00:14:27,033 --> 00:14:28,409
Mamy tu kolejnego.
169
00:14:29,994 --> 00:14:31,788
Zgrywasz się?
170
00:14:38,419 --> 00:14:39,462
Tak jest.
171
00:14:44,842 --> 00:14:46,052
I?
172
00:14:48,262 --> 00:14:49,430
Nie wchodź na boisko.
173
00:15:09,909 --> 00:15:10,910
Olałeś mnie.
174
00:15:11,661 --> 00:15:16,164
Sprawdzałem,
czy dasz radę dotrzeć tu sam.
175
00:15:16,165 --> 00:15:17,833
Jesteś tu od sześciu godzin.
176
00:15:17,834 --> 00:15:20,420
Wciąż badają miejsce zbrodni?
177
00:15:21,504 --> 00:15:23,505
Służby ratunkowe z różnych hrabstw.
178
00:15:23,506 --> 00:15:26,676
Powoli przesłuchują świadków.
179
00:15:27,969 --> 00:15:29,887
Małomiasteczkowe tempo.
180
00:15:31,472 --> 00:15:34,767
Przyleciałeś tu, żeby siedzieć na ławce?
181
00:15:37,186 --> 00:15:39,772
Idzie do ciebie rozwiązanie zagadki.
182
00:15:41,482 --> 00:15:44,109
Szeryf... Kane.
183
00:15:44,110 --> 00:15:45,862
John Stewart.
184
00:15:47,155 --> 00:15:51,616
- Kerry.
- John. Stażysta.
185
00:15:51,617 --> 00:15:56,330
Co za zaszczyt,
bo zaszczytem było poznać jego.
186
00:15:57,373 --> 00:15:59,583
- Nie macie tu...
- Jurysdykcji?
187
00:15:59,584 --> 00:16:01,084
- Taka prawda.
- Będę miał.
188
00:16:01,085 --> 00:16:02,920
Nie chcę się powtarzać.
189
00:16:03,796 --> 00:16:06,173
Ważniak z ciebie.
190
00:16:06,174 --> 00:16:10,135
Ale twoja jurysdykcja
obejmuje tylko zjawiska pozaziemskie.
191
00:16:10,136 --> 00:16:12,929
To jest typowo ziemskie.
192
00:16:12,930 --> 00:16:14,973
Ofiary są kosmitami.
193
00:16:14,974 --> 00:16:17,309
- Skąd ten pomysł?
- Mam przeczucie.
194
00:16:17,310 --> 00:16:20,187
- Przeczucie.
- Silne przeczucie.
195
00:16:20,188 --> 00:16:22,648
Więc droga wolna.
196
00:16:25,067 --> 00:16:28,946
Spokojnie tu jak na masakrę.
197
00:16:30,740 --> 00:16:32,115
Są w szoku.
198
00:16:32,116 --> 00:16:34,035
Albo nikt nie zna ofiar.
199
00:16:34,827 --> 00:16:37,830
Czy ktoś wydaje się zmartwiony?
200
00:16:40,666 --> 00:16:43,252
Stoi obok ciał?
201
00:16:43,920 --> 00:16:47,131
Proszę powtarzać za mną: kosmici.
202
00:16:48,508 --> 00:16:53,304
Myślisz, że pomagasz, ale zaufaj mi.
203
00:16:53,930 --> 00:16:56,556
To moi przyjaciele, sąsiedzi.
204
00:16:56,557 --> 00:16:59,851
Wiedzą, że nie jesteśmy sami.
205
00:16:59,852 --> 00:17:04,022
Ale inaczej słucha się tego w CNN,
a inaczej w rzeczywistości.
206
00:17:04,023 --> 00:17:06,024
Jeśli to prawda, zajmę się tym.
207
00:17:06,025 --> 00:17:09,569
Ale na razie chcę zachować spokój.
208
00:17:09,570 --> 00:17:14,242
Więc trzymaj się z dala od prasy.
209
00:17:15,868 --> 00:17:17,245
Miło było poznać.
210
00:17:17,828 --> 00:17:21,666
Nie wchodźcie mi w drogę.
211
00:17:29,590 --> 00:17:32,008
Niesamowita, co?
212
00:17:32,009 --> 00:17:34,595
Nienawidzi cię.
213
00:17:34,720 --> 00:17:37,598
Ale jak mnie nienawidzi.
214
00:17:42,603 --> 00:17:45,063
Co się tu dzieje?
215
00:17:45,064 --> 00:17:46,816
Jeśli się nie mylę...
216
00:17:48,317 --> 00:17:49,860
Może ty mi powiesz?
217
00:17:53,447 --> 00:17:57,785
Chyba Rushvill
zdobyło zwycięskie punkty.
218
00:18:00,288 --> 00:18:02,039
Podstawka wciąż stoi.
219
00:18:02,999 --> 00:18:04,666
Płot przerwany.
220
00:18:04,667 --> 00:18:07,836
Zgaduję, że fani wbiegli na boisko.
221
00:18:07,837 --> 00:18:11,756
Wśród nich kibice gości.
222
00:18:11,757 --> 00:18:14,843
To Nebraska, więc ktoś był uzbrojony.
223
00:18:14,844 --> 00:18:18,471
Cztery ciała w koszulkach gości.
224
00:18:18,472 --> 00:18:23,769
Ale nie wiem, dlaczego myślisz,
że ma to coś wspólnego z kosmitami.
225
00:18:27,690 --> 00:18:30,108
Robię to, od kiedy byłeś dzieckiem.
226
00:18:30,109 --> 00:18:33,737
Przede mną nie robił tu tego nikt inny.
227
00:18:33,738 --> 00:18:36,615
Jeśli mówię, że mam przeczucie,
mam przeczucie.
228
00:18:36,616 --> 00:18:38,533
"Gradobicie w Rushville".
229
00:18:38,534 --> 00:18:41,328
Monitorowałeś to miejsce.
230
00:18:41,329 --> 00:18:45,498
Gradobicie i kosmici brzmią podobnie.
231
00:18:45,499 --> 00:18:48,001
Więc wiemy, że to więcej niż przeczucie.
232
00:18:48,002 --> 00:18:49,420
- Wiemy?
- Tak.
233
00:18:50,504 --> 00:18:52,339
Oto, co masz wiedzieć.
234
00:18:52,340 --> 00:18:54,549
To moja praca.
235
00:18:54,550 --> 00:18:57,510
Dopóki żyję, to się nie zmieni.
236
00:18:57,511 --> 00:18:59,804
A nie zamierzam umierać.
237
00:18:59,805 --> 00:19:04,769
Więc weź długi, głęboki oddech.
238
00:19:15,112 --> 00:19:18,865
Kurwa. Jeden z nich wciąż tu jest.
239
00:19:18,866 --> 00:19:21,284
Ten z krótkim rękawem.
240
00:19:21,285 --> 00:19:25,622
Próbuję zrozumieć,
dlaczego nie zwiał i czego chce.
241
00:19:25,623 --> 00:19:27,832
Powiedziałeś pani szeryf?
242
00:19:27,833 --> 00:19:31,836
- Jasne, że nie.
- To jej miejsce zbrodni.
243
00:19:31,837 --> 00:19:34,673
Tak byś to rozegrał,
gdybyś miał pierścień?
244
00:19:34,674 --> 00:19:37,385
Szanuję łańcuch dowodzenia.
245
00:19:40,304 --> 00:19:42,556
Więc szanuj dalej.
246
00:19:50,564 --> 00:19:52,900
Przepraszam.
247
00:19:54,110 --> 00:19:59,656
Dupku. Miałeś nie wchodzić mi w drogę.
248
00:19:59,657 --> 00:20:01,366
Musi pani coś zobaczyć.
249
00:20:01,367 --> 00:20:04,244
Jeśli chodzi o wieśniaka
z krótkim rękawem,
250
00:20:04,245 --> 00:20:08,081
który porzucił ciepłe ubranie,
żebyśmy nie powiązali go z ofiarami,
251
00:20:08,082 --> 00:20:12,253
próbuję go nie wystraszyć,
żeby nie zaczął strzelać jak koledzy.
252
00:20:15,673 --> 00:20:17,132
Chyba to zjebałem.
253
00:20:17,133 --> 00:20:18,968
Chyba tak.
254
00:20:28,018 --> 00:20:29,186
Kurwa.
255
00:21:52,728 --> 00:21:54,438
- Zabierzecie go?
- Jasne.
256
00:22:01,529 --> 00:22:04,782
- Muszę go przesłuchać.
- Chyba cię posrało.
257
00:22:08,536 --> 00:22:12,623
Cześć. Spragniony?
258
00:22:43,529 --> 00:22:45,030
Cześć, chłopaki.
259
00:22:50,369 --> 00:22:53,455
Poproszę jedno, drugie i trzecie.
260
00:22:55,875 --> 00:22:58,209
Podrobiłeś pieniądze pierścieniem?
261
00:22:58,210 --> 00:23:01,379
Nie, objawiłem kasę siłą umysłu.
262
00:23:01,380 --> 00:23:05,467
Nie mogłeś objawić czegoś,
żeby go zatrzymać?
263
00:23:06,510 --> 00:23:08,888
Pierścień to niebezpieczna broń.
264
00:23:09,013 --> 00:23:12,099
Trzeba wiedzieć, kiedy go użyć.
265
00:23:14,310 --> 00:23:16,728
Skąd go masz?
266
00:23:16,729 --> 00:23:20,857
- Wiesz skąd.
- To nie może być prawda.
267
00:23:20,858 --> 00:23:23,735
Dostałem po staremu,
nie było rozmowy o pracę.
268
00:23:23,736 --> 00:23:26,155
Może powinna być.
269
00:23:27,239 --> 00:23:31,034
Udowodniłbyś, że zasłużyłeś.
270
00:23:31,035 --> 00:23:33,620
Ciebie wybrano przypadkiem?
271
00:23:33,621 --> 00:23:35,663
Co cię to obchodzi?
272
00:23:35,664 --> 00:23:38,751
To dlatego jesteśmy w Nebrasce.
273
00:23:41,462 --> 00:23:44,130
Byłem oblatywaczem od kilku lat,
274
00:23:44,131 --> 00:23:49,303
odsypiałem dziewięć drinków za dużo,
wciąż w butach i dżinsach.
275
00:23:50,596 --> 00:23:52,514
Nagle pokój zaczął wibrować.
276
00:23:54,266 --> 00:23:56,476
Otworzyłem oczy
277
00:23:56,477 --> 00:23:59,812
i zobaczyłem wielką, zieloną bańkę.
278
00:23:59,813 --> 00:24:03,024
Uniosła mnie z łóżka.
279
00:24:03,025 --> 00:24:05,777
Usłyszałem głos w całym ciele,
280
00:24:05,778 --> 00:24:08,112
w kościach, zębach, sercu.
281
00:24:08,113 --> 00:24:12,034
Powiedział do mnie: "Boisz się?".
282
00:24:13,786 --> 00:24:17,289
Odpowiedziałem: "Nie. Nie boję się".
283
00:24:20,000 --> 00:24:22,710
Rzucił mnie w niebo
jak wyciąganą z wody rybę.
284
00:24:22,711 --> 00:24:25,004
Kilkaset mil w dziesięć sekund.
285
00:24:25,005 --> 00:24:27,173
Latałem na myśliwcach.
286
00:24:27,174 --> 00:24:29,884
Miałem świetne wyczucie
prędkości i kierunku.
287
00:24:29,885 --> 00:24:32,637
Wiedziałem, gdzie posadziła mnie bańka.
288
00:24:32,638 --> 00:24:33,805
W Nebrasce.
289
00:24:33,806 --> 00:24:36,432
Jakieś 20 mil od tego baru.
290
00:24:36,433 --> 00:24:39,394
Pustkowie.
291
00:24:39,395 --> 00:24:42,356
Świetne miejsce,
by rozbić się statkiem kosmicznym.
292
00:24:44,566 --> 00:24:47,152
Stał tam tuż przede mną.
293
00:24:47,945 --> 00:24:49,196
Pilot.
294
00:24:49,780 --> 00:24:51,447
Prawdziwy kosmita.
295
00:24:51,448 --> 00:24:54,534
Różowy i łysy,
plujący fosforyzującą krwią.
296
00:24:54,535 --> 00:24:56,078
Robił wrażenie.
297
00:25:04,044 --> 00:25:06,588
Bawi cię to?
298
00:25:07,131 --> 00:25:11,426
Zaczyna mówić,
ale słyszę tylko gulgotanie.
299
00:25:11,427 --> 00:25:16,472
Umiera. Daje mi swój pierścień.
300
00:25:16,473 --> 00:25:18,516
A ja go wkładam.
301
00:25:18,517 --> 00:25:21,145
Rozumiem każde jego słowo.
302
00:25:22,604 --> 00:25:25,314
"Nazywam się Abin Sur,
303
00:25:25,315 --> 00:25:29,110
odpowiedzialny za utrzymanie
pokoju i suwerenności...
304
00:25:29,111 --> 00:25:30,821
w sektorze 2814.
305
00:25:32,948 --> 00:25:35,783
To teraz twoja odpowiedzialność.
306
00:25:35,784 --> 00:25:38,495
Pierścień wybrał cię
na mojego następcę".
307
00:25:40,414 --> 00:25:43,791
Nawet nie wiedziałem,
co znaczy "suwerenność".
308
00:25:43,792 --> 00:25:47,795
Potem powiedział coś jeszcze.
309
00:25:47,796 --> 00:25:52,009
Właściwie to wyszeptał, więc nie wiem,
czy mi życzył odwagi czy zgagi.
310
00:25:53,218 --> 00:25:56,846
Okazuje się,
że Ziemia była poza ich jurysdykcją.
311
00:25:56,847 --> 00:25:59,182
Galaktyczna prowincja.
312
00:25:59,183 --> 00:26:01,560
To nie był łut szczęścia.
313
00:26:03,771 --> 00:26:07,691
Niebiescy szefowie nie chcieli,
żeby Latarnie tu bywały.
314
00:26:08,692 --> 00:26:12,112
Dlatego przeczucie mi mówiło,
że to nie był przypadek.
315
00:26:13,322 --> 00:26:15,406
Więc skoro zbliża się gradobicie,
316
00:26:15,407 --> 00:26:19,077
upewniam się, że ktoś stoi na czatach.
317
00:26:19,078 --> 00:26:20,746
Halogram?
318
00:26:22,372 --> 00:26:24,207
Halogram? Sprytnie.
319
00:26:24,208 --> 00:26:26,502
- Dzięki.
- Nie aż tak.
320
00:26:29,546 --> 00:26:31,255
Ej, Jordan!
321
00:26:31,256 --> 00:26:34,008
Dupku! Ignorujesz mnie?
322
00:26:34,009 --> 00:26:36,719
Jeśli to poleci jeszcze raz,
323
00:26:36,720 --> 00:26:39,098
wsadzę cię do szafy grającej.
324
00:26:41,642 --> 00:26:43,559
Chyba mówi do ciebie.
325
00:26:43,560 --> 00:26:45,186
Słyszę go.
326
00:26:45,187 --> 00:26:46,647
Chcesz się bić?
327
00:26:48,065 --> 00:26:49,733
I trafić do aresztu.
328
00:26:51,235 --> 00:26:52,902
Chcesz pogadać z kolesiem,
329
00:26:52,903 --> 00:26:55,822
z którym pani szeryf
nie chce, żebyś gadał.
330
00:26:55,823 --> 00:26:58,282
Nie z kolesiem. Z kosmitą.
331
00:26:58,283 --> 00:27:00,201
Głupi plan.
332
00:27:00,202 --> 00:27:02,246
- Miewałem głupsze.
- Nie wątpię.
333
00:27:05,999 --> 00:27:07,960
Dobra, do roboty.
334
00:27:14,049 --> 00:27:17,802
Będzie wyglądało, że dają mi wycisk.
335
00:27:17,803 --> 00:27:21,890
- Ale nie próbuj pomagać.
- Nie zamierzam.
336
00:27:25,102 --> 00:27:26,645
Dzięki.
337
00:27:32,568 --> 00:27:33,569
Koledzy?
338
00:27:35,195 --> 00:27:37,446
Powiedzcie mi...
339
00:27:37,447 --> 00:27:39,992
Jaki macie problem?
340
00:27:46,957 --> 00:27:48,834
Powiesz "tak"?
341
00:27:49,751 --> 00:27:53,296
Nie uklęknął, ale to zawsze pierścionek.
342
00:27:53,297 --> 00:27:56,675
Nie chce, żebym go dostał.
343
00:27:58,010 --> 00:27:59,177
Dał ci go.
344
00:27:59,178 --> 00:28:01,972
- Testuje mnie.
- Jak?
345
00:28:07,728 --> 00:28:09,688
Mam to gdzieś.
346
00:28:10,480 --> 00:28:12,690
- Co pijesz?
- Kolę.
347
00:28:12,691 --> 00:28:14,734
- Z czym?
- Z kolą.
348
00:28:14,735 --> 00:28:18,487
- Abstynent?
- Jestem w pracy.
349
00:28:18,488 --> 00:28:20,490
Jako kosmiczny glina.
350
00:28:22,659 --> 00:28:24,536
Kto ci tak powiedział?
351
00:28:25,204 --> 00:28:28,789
Jest nim twój partner,
więc pewnie ty też.
352
00:28:28,790 --> 00:28:32,336
Jestem tylko stażystą.
353
00:28:33,670 --> 00:28:36,255
- Ilu ich ma?
- Tylko mnie.
354
00:28:36,256 --> 00:28:40,009
- Dlaczego cię wybrał?
- Nasi szefowie to zrobili.
355
00:28:40,010 --> 00:28:43,222
Kosmiczni gliniarze mają szefów?
356
00:28:45,224 --> 00:28:48,352
Wszyscy mają.
357
00:28:51,772 --> 00:28:56,567
Po stażu będziesz oficjalnym gliniarzem?
358
00:28:56,568 --> 00:29:00,238
Na Ziemi jest tylko jedna Latarnia.
359
00:29:00,239 --> 00:29:04,660
Szkolą mnie w razie,
gdyby coś się stało Halowi.
360
00:29:05,369 --> 00:29:08,537
- Jesteś rezerwowym.
- Jestem cierpliwy.
361
00:29:08,538 --> 00:29:10,123
Wcale nie.
362
00:29:11,625 --> 00:29:13,794
Dość tego, idioci!
363
00:29:16,296 --> 00:29:18,840
Zadzwonić po twoją matkę?
Wynocha stąd!
364
00:29:33,939 --> 00:29:35,274
Wyprowadźcie go!
365
00:29:37,401 --> 00:29:38,902
Miło się gadało.
366
00:29:41,446 --> 00:29:42,655
Jestem John.
367
00:29:42,656 --> 00:29:44,408
Odprowadzisz mnie do wozu?
368
00:30:12,477 --> 00:30:14,062
Dasz mi wykład?
369
00:30:14,896 --> 00:30:18,984
Nie. Dam ci ognia.
370
00:30:29,202 --> 00:30:31,621
BIURO SZERYFA HRABSTWA SHERIDAN
371
00:30:32,456 --> 00:30:35,499
Brak komentarza to brak komentarza.
372
00:30:35,500 --> 00:30:39,004
Nie rozmawiam aktywnych śledztwach.
373
00:30:40,589 --> 00:30:42,883
Dobrze.
374
00:30:44,176 --> 00:30:45,969
Pozdrów Barb.
375
00:30:48,889 --> 00:30:51,682
Rozumiem,
że chcesz wpłacić kaucję za kolegę?
376
00:30:51,683 --> 00:30:55,604
- Kawy?
- Owszem. I nie, dziękuję.
377
00:30:56,313 --> 00:30:59,858
Ma zły humor,
bo zamknęłam go w składziku.
378
00:31:01,318 --> 00:31:03,778
Tak, jakby chciał zostać aresztowany
379
00:31:03,779 --> 00:31:08,616
i trafić do celi z podejrzanym,
z którym nie pozwoliłam mu rozmawiać.
380
00:31:08,617 --> 00:31:11,243
Mówiłem, że to głupi plan.
381
00:31:11,244 --> 00:31:13,537
Za cicho.
382
00:31:13,538 --> 00:31:16,666
Mogę go zabrać do domu?
383
00:31:17,876 --> 00:31:19,753
Musi usłyszeć zarzuty.
384
00:31:23,632 --> 00:31:24,840
Serio?
385
00:31:24,841 --> 00:31:28,386
Osiem zarzutów napaści kwalifikowanej
i stawianie oporu.
386
00:31:28,387 --> 00:31:29,929
Przyznaje się pan do winy?
387
00:31:29,930 --> 00:31:33,015
Z całym szacunkiem, serio?
388
00:31:33,016 --> 00:31:34,183
"Serio"?
389
00:31:34,184 --> 00:31:38,396
Próbowałem przesłuchać podejrzanego
w ramach śledztwa.
390
00:31:38,397 --> 00:31:40,065
Śledztwa?
391
00:31:40,440 --> 00:31:44,527
Jest pan
funkcjonariuszem organów ścigania?
392
00:31:44,528 --> 00:31:48,365
Którą agencję pan reprezentuje?
393
00:31:49,533 --> 00:31:52,701
- Jestem Zieloną Latarnią.
- Nie pytałam, kim pan jest.
394
00:31:52,702 --> 00:31:55,746
Ale czyim jest pan agentem.
395
00:31:55,747 --> 00:32:00,168
Jestem Zieloną Latarnią,
agentem Zielonych Latarni.
396
00:32:00,585 --> 00:32:05,923
To... Na miejscu zbrodni
przedstawiłem się Pani Temidzie,
397
00:32:05,924 --> 00:32:07,967
uszanowałem jej jurysdykcję.
398
00:32:07,968 --> 00:32:09,844
To prawda?
399
00:32:09,845 --> 00:32:13,013
Tak, ale dość zadziornie.
400
00:32:13,014 --> 00:32:16,893
- Jest pan zadziorny?
- Proszę nie odpowiadać.
401
00:32:18,728 --> 00:32:21,647
William Macon, obrońca.
Przepraszam za spóźnienie.
402
00:32:21,648 --> 00:32:25,526
Oskarżony zrezygnował z adwokata.
403
00:32:25,527 --> 00:32:28,904
Nie wie, że karze się go dla przykładu.
404
00:32:28,905 --> 00:32:32,784
To absurd, bo pan Jordan jest bohaterem.
405
00:32:33,326 --> 00:32:36,412
Choć formalnie mnie nie wynajął...
406
00:32:36,413 --> 00:32:39,165
- Zatrudniam go.
- Świetnie.
407
00:32:39,166 --> 00:32:41,208
Oskarżony nie przyznaje się do winy,
408
00:32:41,209 --> 00:32:44,086
prosimy o ustalenie rozsądnej kaucji,
409
00:32:44,087 --> 00:32:48,884
choć teoretycznie
ryzyko ucieczki jest wysokie.
410
00:32:50,135 --> 00:32:51,553
Pan Jordan umie latać.
411
00:32:52,179 --> 00:32:54,013
Kto to?
412
00:32:54,014 --> 00:32:55,306
Mój mąż.
413
00:32:55,307 --> 00:32:57,725
Ustalam kaucję na 100 tysięcy.
414
00:32:57,726 --> 00:32:59,728
- Serio?
- Dwieście.
415
00:33:00,479 --> 00:33:03,606
Teraz zna pan cenę każdego "serio?".
416
00:33:03,607 --> 00:33:05,441
Spróbujemy jeszcze raz?
417
00:33:05,442 --> 00:33:07,735
Nie, dziękujemy, Wysoki Sądzie.
418
00:33:07,736 --> 00:33:11,530
Mój ojciec przyniesie czek
przed obiadem.
419
00:33:11,531 --> 00:33:14,326
Świetnie. Proszę nie opuszczać miasta.
420
00:33:14,868 --> 00:33:15,994
Koniec rozprawy.
421
00:33:18,622 --> 00:33:21,457
- Dzięki za ratunek.
- To zaszczyt.
422
00:33:21,458 --> 00:33:26,212
Ale nieznajomi, którzy dają mi
setki tysięcy dolarów bez zobowiązań,
423
00:33:26,213 --> 00:33:28,339
to zazwyczaj złoczyńcy.
424
00:33:28,340 --> 00:33:33,802
Mój ojciec chciałby zjeść
z panem kolację.
425
00:33:33,803 --> 00:33:37,890
Jest wielkim fanem.
Ma chyba podobne poglądy.
426
00:33:37,891 --> 00:33:39,141
Co robisz?
427
00:33:39,142 --> 00:33:43,605
Zapraszam pana Jordana na ranczo, skarbie.
428
00:33:45,190 --> 00:33:47,691
- To małżeństwo.
- Jasne.
429
00:33:47,692 --> 00:33:50,569
Tu wszyscy są spowinowaceni.
430
00:33:50,570 --> 00:33:53,239
Obraziłbym się,
gdyby to nie była prawda.
431
00:33:53,240 --> 00:33:55,241
- Billy Macon, pan to John?
- Tak.
432
00:33:55,242 --> 00:33:57,952
- Lubi pan grilla?
- Jest weganinem.
433
00:33:57,953 --> 00:34:00,120
Nie wierzy w przyjemności.
434
00:34:00,121 --> 00:34:01,705
Ale chętnie przyjdziemy.
435
00:34:01,706 --> 00:34:04,501
Jeśli pani szeryf się zgadza.
436
00:34:05,835 --> 00:34:07,295
W kupie raźniej.
437
00:34:56,219 --> 00:34:57,304
Bojówka?
438
00:34:59,431 --> 00:35:03,810
Chodzi jak kaczka i strzela z AR-15
jak kaczka, znaczy kaczka.
439
00:35:23,705 --> 00:35:24,914
Dobry wieczór.
440
00:35:25,373 --> 00:35:27,291
- Miło panów widzieć.
- Co słychać?
441
00:35:27,292 --> 00:35:29,668
To nasz syn, Noah.
442
00:35:29,669 --> 00:35:32,505
To pan Stewart i pan Jordan.
443
00:35:33,214 --> 00:35:34,632
Obrona czy atak?
444
00:35:34,633 --> 00:35:36,759
Tam, gdzie mnie potrzebują.
445
00:35:36,760 --> 00:35:38,470
Gracz zespołowy, brawo.
446
00:35:41,681 --> 00:35:43,599
Przepraszam, muszę odebrać.
447
00:35:43,600 --> 00:35:45,768
Tata czeka w kuchni.
448
00:35:45,769 --> 00:35:48,063
Chodź, pomożemy babci.
449
00:35:56,196 --> 00:35:57,364
Może piwo?
450
00:35:59,824 --> 00:36:03,078
- Chętnie.
- Służę.
451
00:36:19,761 --> 00:36:23,972
Mój teść ma na ciebie haka,
a nawet go nie znasz.
452
00:36:23,973 --> 00:36:26,141
Nie chcesz być jego dłużnikiem.
453
00:36:26,142 --> 00:36:27,727
Mówisz jak dłużniczka.
454
00:36:31,690 --> 00:36:34,817
Nie jest za późno, możesz odlecieć.
455
00:36:34,818 --> 00:36:37,027
Oszczędzisz sobie chwili,
456
00:36:37,028 --> 00:36:39,572
gdy pożałujesz,
że kiedykolwiek się tu zjawiłeś.
457
00:36:41,324 --> 00:36:42,492
Nie.
458
00:36:52,085 --> 00:36:55,838
Hal Jordan właśnie wszedł
do mojej kuchni z torbą piwa.
459
00:36:55,839 --> 00:36:58,507
- Farciarz ze mnie.
- Drobiazg.
460
00:36:58,508 --> 00:37:01,135
- To John.
- Will Macon.
461
00:37:01,136 --> 00:37:03,846
Podałbym dłoń, ale są w mięsie.
462
00:37:03,847 --> 00:37:06,265
Podobno nie spożywasz.
463
00:37:06,266 --> 00:37:08,892
Zamówiłem steki z tofu. Wystarczą?
464
00:37:08,893 --> 00:37:10,729
To miłe, dziękuję.
465
00:37:12,689 --> 00:37:16,984
Ja dziękuję za twoją służbę.
Strzelec wyborowy, jestem pod wrażeniem.
466
00:37:16,985 --> 00:37:20,989
- Sprawdził mnie pan.
- Wy mnie nie?
467
00:37:22,657 --> 00:37:26,702
Jezu, nawet z tą bronią na palcu
468
00:37:26,703 --> 00:37:28,871
to albo ufność, albo arogancja.
469
00:37:28,872 --> 00:37:31,081
On to ufność, ja arogancja.
470
00:37:31,082 --> 00:37:33,877
- Nikomu nie ufam.
- Tak jak ja.
471
00:37:35,754 --> 00:37:38,965
- Piękny dom.
- Prawda?
472
00:37:39,591 --> 00:37:41,383
Nie jest mój.
473
00:37:41,384 --> 00:37:43,343
Tylko go pilnuję.
474
00:37:43,344 --> 00:37:45,929
Mogę spytać dla kogo?
475
00:37:45,930 --> 00:37:47,306
Powiedziałbym.
476
00:37:47,307 --> 00:37:52,562
Ale umowa nie pozwala mi
zdradzać tożsamości pracodawcy.
477
00:37:53,605 --> 00:37:57,065
- Przez władze?
- Słucham?
478
00:37:57,066 --> 00:38:01,987
Zakładam, że obserwują pańskiego szefa,
zanim zaatakują.
479
00:38:01,988 --> 00:38:04,406
Odbiorą mu broń i prawa.
480
00:38:04,407 --> 00:38:09,621
Myślisz, że tu chodzi
wojnę z federalnymi?
481
00:38:10,997 --> 00:38:12,998
A o co?
482
00:38:12,999 --> 00:38:15,501
O cholernych kosmitów.
483
00:38:15,502 --> 00:38:17,462
O co innego?
484
00:38:21,090 --> 00:38:24,803
Światu odbiło, gdy się pojawiłeś.
485
00:38:25,512 --> 00:38:28,096
Zobaczyli, co potrafisz.
486
00:38:28,097 --> 00:38:29,891
Ale umknęło najważniejsze.
487
00:38:31,267 --> 00:38:33,812
Są tysiące planet
z inteligencją pozaziemską.
488
00:38:34,646 --> 00:38:39,274
A my siedzimy i czekamy, aż nas pożrą.
489
00:38:39,275 --> 00:38:43,862
Ta ziemia należała kiedyś do Kiowów,
potem Siuksów.
490
00:38:43,863 --> 00:38:46,282
Ale przypłynęły łodzie zza oceanu.
491
00:38:48,785 --> 00:38:53,455
Spędziłem trochę czasu w galaktyce,
to spokojne miejsce.
492
00:38:53,456 --> 00:38:55,959
To po co kosmiczni gliniarze?
493
00:38:59,671 --> 00:39:04,092
Nie jestem izolacjonistycznym świrem
z głową w piasku.
494
00:39:04,843 --> 00:39:06,510
Ale znam historię.
495
00:39:06,511 --> 00:39:08,554
Kolonizacja to paskudna sprawa.
496
00:39:08,555 --> 00:39:13,852
Zwłaszcza, jeśli to ciebie kolonizują.
497
00:39:14,811 --> 00:39:17,604
To tylko odrobina prewencji.
498
00:39:17,605 --> 00:39:19,398
Więcej niż odrobina.
499
00:39:19,399 --> 00:39:24,069
Wierzę,
że dżentelmen w kiciu pani szeryf
500
00:39:24,070 --> 00:39:25,988
to jeden ze zwiadowców.
501
00:39:25,989 --> 00:39:30,702
Spytałbym, skąd ten wniosek,
ale pewnie mi nie powiesz.
502
00:39:31,828 --> 00:39:34,079
Moja synowa cię nie docenia.
503
00:39:34,080 --> 00:39:37,208
Nie pozwala mi z nim pogadać.
504
00:39:38,251 --> 00:39:42,714
- Mogę usunąć tę przeszkodę.
- W zamian za?
505
00:39:44,173 --> 00:39:45,258
Zjedzmy.
506
00:40:08,239 --> 00:40:11,117
- Celujesz.
- Słucham?
507
00:40:12,243 --> 00:40:16,623
Nie celuj, wyobraź sobie, że trafiasz.
508
00:40:20,293 --> 00:40:21,419
Spróbuj znowu.
509
00:40:23,504 --> 00:40:26,549
Nie na siłę. Zobacz to.
510
00:40:39,270 --> 00:40:42,231
Co mówiłem? No co?
511
00:40:43,524 --> 00:40:44,900
Brawo.
512
00:40:44,901 --> 00:40:46,151
Skąd pan wiedział?
513
00:40:46,152 --> 00:40:49,656
Mój ojciec
zestrzeliwał mi jabłka z głowy.
514
00:40:50,239 --> 00:40:54,494
- Babciu! Trafiłem!
- Opowiedz.
515
00:40:59,874 --> 00:41:01,709
Mieszkasz tu?
516
00:41:03,419 --> 00:41:04,712
Zoe Macon.
517
00:41:08,883 --> 00:41:10,176
Teraz mnie znasz.
518
00:41:11,594 --> 00:41:14,347
Zbierzmy wszystkich.
519
00:41:19,978 --> 00:41:23,606
Wypiliśmy całe piwo,
ale coś wam spakowałem.
520
00:41:24,273 --> 00:41:26,401
- Dziękuję.
- Rozmawiałem z Kerry.
521
00:41:27,193 --> 00:41:31,947
Rano pozwoli ci z nim pogadać.
522
00:41:31,948 --> 00:41:33,032
Cóż...
523
00:41:36,828 --> 00:41:40,540
wciąż nie wiem, dlaczego to robisz.
524
00:41:41,541 --> 00:41:46,838
Dwóch moich chłopców
mało wczoraj nie zginęło w strzelaninie.
525
00:41:47,839 --> 00:41:51,134
Obaj chcemy chronić
planetę przez obcymi.
526
00:41:54,512 --> 00:41:56,472
Tofu smakowało?
527
00:41:57,807 --> 00:42:00,560
Było pyszne.
528
00:42:01,019 --> 00:42:04,480
Z czyjegoś grilla wszystko smakuje.
529
00:42:07,400 --> 00:42:08,735
Dobranoc.
530
00:42:16,034 --> 00:42:18,870
O co chodziło?
531
00:42:22,123 --> 00:42:24,207
Chyba spałem z jego żoną.
532
00:42:24,208 --> 00:42:25,668
Chyba?
533
00:42:28,546 --> 00:42:30,715
Na pewno.
534
00:42:32,633 --> 00:42:33,676
I on wie?
535
00:42:35,595 --> 00:42:36,637
Najwyraźniej.
536
00:42:37,638 --> 00:42:40,683
Jesteśmy tu od doby.
537
00:42:42,018 --> 00:42:43,144
Jestem pod wrażeniem.
538
00:43:00,495 --> 00:43:02,412
Miałeś być o dziewiątej.
539
00:43:02,413 --> 00:43:04,832
- Która jest?
- Nie dziewiąta.
540
00:43:12,173 --> 00:43:16,093
To Waylon Sanders, kierowca ciężarówki.
541
00:43:16,094 --> 00:43:19,514
Jego szef twierdzi,
że pracuje u niego pięć lat.
542
00:43:20,348 --> 00:43:23,642
Kosmici są dobrzy
w płaceniu ludziom za kłamstwa.
543
00:43:23,643 --> 00:43:25,686
To tylko palant z Kimball.
544
00:43:26,270 --> 00:43:29,147
Zrobili mu prześwietlenie w szpitalu.
545
00:43:29,148 --> 00:43:31,608
Ma wszystkie organy.
546
00:43:31,609 --> 00:43:33,569
Żadnych ukrytych czułek.
547
00:43:34,153 --> 00:43:35,987
Mówi się "czułków".
548
00:43:35,988 --> 00:43:37,573
Mówi się też "spadaj".
549
00:43:40,743 --> 00:43:44,913
Ile gatunków ma technologię
podszywania się pod ludzi?
550
00:43:44,914 --> 00:43:49,627
Czternaście.
Prześwietlenia nie pokażą różnicy.
551
00:43:50,503 --> 00:43:53,171
- Nie macie dowodu.
- Sprawię, że się przyzna.
552
00:43:53,172 --> 00:43:56,424
Jeśli go tkniesz, wrócisz przed sąd.
553
00:43:56,425 --> 00:44:01,680
To dotyczy też przedmiotów,
które sobie wyczarujesz pierścieniem.
554
00:44:01,681 --> 00:44:03,682
- Nie śmiałbym.
- Dziesięć minut.
555
00:44:03,683 --> 00:44:05,058
Potrzebuję pięciu.
556
00:44:05,059 --> 00:44:07,186
- Przyjdę za...
- Nie.
557
00:44:15,653 --> 00:44:17,071
Kosmita, akurat.
558
00:44:19,115 --> 00:44:21,366
Wszyscy jesteśmy kosmitami.
559
00:44:21,367 --> 00:44:23,911
Zależy, na której planecie stoimy.
560
00:44:25,037 --> 00:44:26,705
Może kawy?
561
00:44:26,706 --> 00:44:28,749
Nie, dziękuję.
562
00:44:31,043 --> 00:44:34,963
Pewnie chcesz zadzwonić do domu.
To znaczy wrócić.
563
00:44:34,964 --> 00:44:39,009
- Owszem.
- Do Kimball.
564
00:44:39,010 --> 00:44:43,096
Większość roku spędzam w drodze,
ale w Kimball mam swój kąt.
565
00:44:43,097 --> 00:44:45,974
Urocze ludzkie wyrażenie.
566
00:44:45,975 --> 00:44:49,811
Skoro przyjechałeś na mecz,
to chyba ważna rywalizacja.
567
00:44:49,812 --> 00:44:54,024
Kimball jest
dwie i pół godziny drogi stąd?
568
00:44:54,025 --> 00:44:55,942
Zgadza się.
569
00:44:55,943 --> 00:44:59,946
Kocham futbol.
570
00:44:59,947 --> 00:45:02,450
Ja też.
571
00:45:03,618 --> 00:45:06,245
Kiedy Nebraska wygrała
pierwsze mistrzostwa?
572
00:45:07,038 --> 00:45:11,333
- Słucham?
- Kochasz futbol i jesteś z Nebraski.
573
00:45:11,334 --> 00:45:13,836
Podaj rok.
574
00:45:17,215 --> 00:45:19,674
Rok 1970, Bob Devaney.
575
00:45:19,675 --> 00:45:21,135
Zgadza się.
576
00:45:22,094 --> 00:45:24,387
Pierwsze podanie na 200 jardów?
577
00:45:24,388 --> 00:45:26,640
Frank Solich?
578
00:45:26,641 --> 00:45:28,643
- Trofeum Heismana?
- Johnny Rodgers.
579
00:45:30,186 --> 00:45:34,231
- Gdzie Harry Potter chodził do szkoły?
- Słucham?
580
00:45:34,232 --> 00:45:37,068
Harry Potter, czarodziej.
Jak nazywała się szkoła?
581
00:45:39,028 --> 00:45:40,154
Nie wiem.
582
00:45:41,364 --> 00:45:43,406
To książka.
583
00:45:43,407 --> 00:45:47,160
- Mało czytam.
- Nakręcili ze 22 filmy.
584
00:45:47,161 --> 00:45:49,120
Oglądam tylko futbol.
585
00:45:49,121 --> 00:45:51,498
- I w tym problem.
- Co?
586
00:45:51,499 --> 00:45:53,458
Gdy kogoś udajesz,
587
00:45:53,459 --> 00:45:56,754
znasz detale,
ale brak ci wiedzy ogólnej.
588
00:45:58,673 --> 00:46:01,217
Nie rozumiem. Kim pan jest?
589
00:46:02,802 --> 00:46:04,553
Hal Jordan, Zielona Latarnia.
590
00:46:05,513 --> 00:46:10,475
Mam chronić sektor 2814
przed zagrożeniami pozaziemskimi.
591
00:46:10,476 --> 00:46:13,271
A ty jesteś jednym z nim.
592
00:46:14,313 --> 00:46:17,482
Ale jest zarozumiały.
593
00:46:17,483 --> 00:46:22,112
Trudno uczyć się od kogoś,
kogo nie szanujesz.
594
00:46:22,113 --> 00:46:24,281
- Szanuję go.
- Przestań.
595
00:46:24,282 --> 00:46:26,617
- Serio.
- Dlaczego?
596
00:46:28,995 --> 00:46:30,537
Jest nieustraszony.
597
00:46:30,538 --> 00:46:33,206
Gdy ci na kimś zależy,
598
00:46:33,207 --> 00:46:38,587
na mężu, żonie, rodzicu, dziecku,
boisz się, że ich stracisz.
599
00:46:38,713 --> 00:46:44,092
Gdy go poznałam, od razu widziałam,
że na nikim mu nie zależy.
600
00:46:44,093 --> 00:46:46,511
I nikomu nie zależy na nim.
601
00:46:46,512 --> 00:46:50,473
Nie jest nieustraszony. Jest samotny.
602
00:46:50,474 --> 00:46:53,768
Dlaczego zostałeś? Czego szukałeś?
603
00:46:53,769 --> 00:46:57,105
Gdy się pojawiłem, było już za późno.
604
00:46:57,106 --> 00:46:58,315
Ale wcześniej?
605
00:46:58,316 --> 00:47:00,525
Przyjechałem na mecz futbolu.
606
00:47:00,526 --> 00:47:02,777
Z kibicami, którzy nie żyją.
607
00:47:02,778 --> 00:47:06,114
Nie znam ich. Jeżdżę ciężarówką.
608
00:47:06,115 --> 00:47:08,116
Na pewno dużo o niej wiesz,
609
00:47:08,117 --> 00:47:11,828
za to nic o herbatce bostońskiej,
Kelly Clarkson i Baracku Obamie.
610
00:47:11,829 --> 00:47:16,083
To prezydent Stanów Zjednoczonych.
611
00:47:17,543 --> 00:47:19,253
To wszystko?
612
00:47:19,378 --> 00:47:21,338
Tyle masz o nim do powiedzenia
613
00:47:21,339 --> 00:47:24,216
jako mieszkaniec
wiejskich obszarów Nebraski?
614
00:47:27,511 --> 00:47:30,263
Jest 44. prezydentem, następcą Busha.
615
00:47:30,264 --> 00:47:33,434
Dużo się mówiło o jego akcie urodzenia.
616
00:47:35,853 --> 00:47:38,814
Naprawdę jesteś kosmitą.
617
00:47:47,198 --> 00:47:49,992
- Powiedzmy, że masz rację.
- O kurwa.
618
00:47:50,826 --> 00:47:55,497
Powiedzmy, że nie pochodzę
z tego słonego, cuchnącego świata.
619
00:47:55,498 --> 00:47:57,999
Że jestem gościem, który poznał
620
00:47:58,000 --> 00:48:01,378
skomplikowane zasady
bezsensownych zawodów z piłkami,
621
00:48:01,379 --> 00:48:03,671
które przyciągają większą uwagę
622
00:48:03,672 --> 00:48:08,344
niż niszczejąca atmosfera
i głód uboższych mieszkańców.
623
00:48:10,930 --> 00:48:14,516
A skoro tak, pewnie byłbym tu
z bardzo ważnego powodu,
624
00:48:14,517 --> 00:48:17,227
który wymaga dyskrecji
625
00:48:17,228 --> 00:48:20,980
i który należy ukryć
przed galaktyczną organizacją pokojową,
626
00:48:20,981 --> 00:48:25,986
bo chodzi o przeciwieństwo pokoju,
czyli wojnę.
627
00:48:26,654 --> 00:48:30,365
I gdybym wpadł w ręce
takiej organizacji,
628
00:48:30,366 --> 00:48:32,867
byłbym zmuszony
podjąć drastyczne środki,
629
00:48:32,868 --> 00:48:35,579
by moja misja nie została ujawniona.
630
00:48:38,082 --> 00:48:39,792
Hipotetycznie.
631
00:48:44,171 --> 00:48:48,758
I jak byś to zrobił?
Pigułka z cyjankiem?
632
00:48:48,759 --> 00:48:51,136
- Myślisz na małą skalę.
- A ty na większą?
633
00:48:51,137 --> 00:48:54,180
Miałbym w szkielecie
generator neutronów.
634
00:48:54,181 --> 00:48:56,350
Mógłbym go aktywować myślą.
635
00:48:57,768 --> 00:49:00,228
Chyba, że pozwolisz mi wyjść.
636
00:49:00,229 --> 00:49:02,188
Blefuje, prawda?
637
00:49:02,189 --> 00:49:04,566
Nie wyjdziesz stąd.
638
00:49:04,567 --> 00:49:09,446
Jeśli się wysadzisz, wygeneruję
pierścieniem powłokę ochronną,
639
00:49:09,447 --> 00:49:11,406
która pochłonie promieniowanie.
640
00:49:11,407 --> 00:49:12,824
Jesteś tu dwie doby.
641
00:49:12,825 --> 00:49:14,994
Naładowałeś pierścień?
642
00:49:16,829 --> 00:49:18,080
Mam pełno mocy.
643
00:49:20,166 --> 00:49:21,709
Jak długo?
644
00:49:24,587 --> 00:49:25,713
Właśnie.
645
00:49:30,926 --> 00:49:35,639
Uwolniona energia
zniszczyłaby całe miasto.
646
00:49:37,892 --> 00:49:41,437
Gadamy czy eksplodujemy?
647
00:49:44,607 --> 00:49:46,775
Zgłodniałem.
648
00:49:47,818 --> 00:49:49,820
Czyżbyś chciał umrzeć?
649
00:49:50,154 --> 00:49:52,615
Nie łamie to twojej przysięgi?
650
00:49:53,324 --> 00:49:56,451
- Czy jasny dzień czy nocy mrok...
- Przestań.
651
00:49:56,452 --> 00:49:58,620
- Nie umknie zło nawet o krok.
- Milcz.
652
00:49:58,621 --> 00:50:01,581
Niech ci, co dotąd byli bezkarni...
653
00:50:01,582 --> 00:50:05,127
strzegą się światła Zielonej Latarni.
654
00:50:09,089 --> 00:50:13,219
Harry Potter był w Hogwarcie,
kosmiczny pojebie!
655
00:50:17,348 --> 00:50:18,515
To ty piszczysz?
656
00:50:18,516 --> 00:50:20,600
- Mamy wyjść?
- Za późno.
657
00:50:20,601 --> 00:50:22,061
Czego chcesz?
658
00:50:22,770 --> 00:50:24,312
Czego?
659
00:50:24,313 --> 00:50:25,898
Zemsty.
660
00:50:59,557 --> 00:51:01,100
Mówiłem, że to kosmita.
661
00:51:27,710 --> 00:51:31,338
ROK 2026
662
00:52:27,436 --> 00:52:30,480
No proszę. Nie zmieniłeś się.
663
00:52:30,481 --> 00:52:31,815
Kłamczucha.
664
00:52:34,943 --> 00:52:36,236
Jak Noah?
665
00:52:37,237 --> 00:52:41,533
Wysoki. Jest w drużynie. Rozgrywa.
666
00:52:42,493 --> 00:52:45,162
- Dobry jest?
- Mistrz stanu.
667
00:52:47,539 --> 00:52:48,749
Świetnie.
668
00:52:53,587 --> 00:52:54,797
Wie ktoś jeszcze?
669
00:52:57,007 --> 00:52:58,759
Tylko dozorca.
670
00:53:00,678 --> 00:53:02,096
Dobra.
671
00:54:28,515 --> 00:54:30,516
REŻYSERIA
672
00:54:30,517 --> 00:54:32,436
SCENARIUSZ
673
00:54:47,034 --> 00:54:49,620
WYSTĄPILI
674
00:55:18,232 --> 00:55:22,236
Tekst polski: Marta Piasecka
Iyuno