1
00:00:11,345 --> 00:00:14,473
ROK 2026
2
00:00:16,308 --> 00:00:19,602
To nieco szalone,
ale proszę mnie wysłuchać.
3
00:00:19,603 --> 00:00:24,732
Miasto dostało od rządu 30 mld dolarów
na zakup broni,
4
00:00:24,733 --> 00:00:28,277
a ja proszę,
żebyście przekazali je mnie.
5
00:00:28,278 --> 00:00:32,240
Wiemy, co się stało w Metropolis.
6
00:00:32,241 --> 00:00:34,200
Nasze miasto nie ma Supermana,
7
00:00:34,201 --> 00:00:37,995
więc to zrozumiałe, że odpowiedzią
na międzygalaktyczne zagrożenia
8
00:00:37,996 --> 00:00:42,667
wydaje się zwiększenie mocy bojowej.
9
00:00:42,668 --> 00:00:46,212
Ale ona nie ratuje żyć.
10
00:00:46,213 --> 00:00:52,009
Kilka lat temu przeżyłem taki atak.
11
00:00:52,010 --> 00:00:54,762
Było wiele ofiar.
12
00:00:54,763 --> 00:00:58,182
Ale najgorszy był strach.
13
00:00:58,183 --> 00:01:00,561
Można go uniknąć.
14
00:01:02,020 --> 00:01:07,191
Myślałem, że jestem na właściwej drodze,
ale odsuwałem się od rodziny.
15
00:01:07,192 --> 00:01:12,071
Mój brat Marcus przypomniał mi,
kim chciałem być.
16
00:01:12,072 --> 00:01:14,240
Architektem.
17
00:01:14,241 --> 00:01:16,659
Stąd to spotkanie.
18
00:01:16,660 --> 00:01:19,787
Razem stworzyliśmy firmę,
19
00:01:19,788 --> 00:01:21,664
której reputację zbudowaliśmy
20
00:01:21,665 --> 00:01:26,335
na praktycznie niemożliwych
do sforsowania pokojach bezpieczeństwa.
21
00:01:26,336 --> 00:01:29,005
Ale pokój pomieści tylko jedną rodzinę.
22
00:01:29,006 --> 00:01:32,592
Midway City
ma cztery miliony mieszkańców.
23
00:01:32,593 --> 00:01:34,720
Trzeba zwiększyć skalę.
24
00:01:35,137 --> 00:01:39,348
To właściwie
stadion futbolowy pod ziemią.
25
00:01:39,349 --> 00:01:43,894
W razie ataku pomieści 20 tysięcy osób,
26
00:01:43,895 --> 00:01:46,814
zapewni im czyste powietrze,
wodę i żywność.
27
00:01:46,815 --> 00:01:52,821
Za środki federalne
mogę zbudować 40 takich.
28
00:01:54,406 --> 00:01:56,783
To 40 arek.
29
00:02:04,166 --> 00:02:06,292
Krążą o panu plotki.
30
00:02:06,293 --> 00:02:10,756
- Słucham.
- Miał pan być Zieloną Latarnią.
31
00:02:13,800 --> 00:02:16,762
Byłem. Przez pięć minut.
32
00:02:20,349 --> 00:02:24,143
Jak odnajduje się pan
w strukturach dowodzenia?
33
00:02:24,144 --> 00:02:27,188
Byłem żołnierzem. Proszę mówić mi John.
34
00:02:27,189 --> 00:02:29,190
Masz szczęście, John.
35
00:02:29,191 --> 00:02:34,278
Mam wpływy w radzie miasta,
ale to wojsko wydaje pieniądze.
36
00:02:34,279 --> 00:02:37,239
Jeśli przekonasz pułkownika Draycotta
tak jak mnie,
37
00:02:37,240 --> 00:02:40,451
będziesz budował, co zechcesz,
do końca życia.
38
00:02:40,452 --> 00:02:43,371
- Jesteś gotów?
- Jak najbardziej.
39
00:02:43,372 --> 00:02:46,290
Więc tak zróbmy.
40
00:02:46,291 --> 00:02:47,917
- Dziękuję.
- Ja dziękuję.
41
00:02:47,918 --> 00:02:50,337
Dziękuję.
42
00:02:51,880 --> 00:02:53,964
Świetna robota.
43
00:02:53,965 --> 00:02:56,134
Udało się.
44
00:02:57,344 --> 00:02:59,595
Masz ich, Wybrańcu.
45
00:02:59,596 --> 00:03:01,263
POŁĄCZENIE NIEODEBRANE
46
00:03:01,264 --> 00:03:04,059
John. Dzwoni twoja matka.
47
00:03:11,983 --> 00:03:14,860
- Co jest?
- Tylko tyle masz mi do powiedzenia?
48
00:03:14,861 --> 00:03:18,030
Dzień dobry, Bernadette. Co z tatą?
49
00:03:18,031 --> 00:03:19,865
- Nic mu nie jest.
- Więc?
50
00:03:19,866 --> 00:03:21,993
Hal Jordan chce przeprosić.
51
00:03:25,205 --> 00:03:27,623
Halo? Jesteś tam?
52
00:03:27,624 --> 00:03:28,958
Tak.
53
00:03:28,959 --> 00:03:30,669
Słyszałeś mnie?
54
00:03:31,962 --> 00:03:35,507
Brzmiało, jakbyś powiedziała,
że Hal Jordan chce przeprosić.
55
00:03:37,718 --> 00:03:39,176
Ale on nie przeprasza.
56
00:03:39,177 --> 00:03:43,848
I skąd miałabyś wiedzieć, czego chce?
57
00:03:43,849 --> 00:03:45,183
Rozmawiamy.
58
00:03:47,728 --> 00:03:49,562
Co?
59
00:03:49,563 --> 00:03:53,983
Czasami. Przyjaźnimy się.
60
00:03:53,984 --> 00:03:55,985
Nie ma rodziny.
61
00:03:55,986 --> 00:03:58,028
Potrzebował wsparcia, gdy siedział.
62
00:03:58,029 --> 00:04:00,322
Utrzymaliśmy kontakt, gdy wyszedł.
63
00:04:00,323 --> 00:04:03,868
Zmienił się. Dorósł.
64
00:04:03,869 --> 00:04:06,871
Wrócił do Rushville,
co wieczór je w tamtej kafejce.
65
00:04:06,872 --> 00:04:08,039
Przeprasza i...
66
00:05:07,933 --> 00:05:09,518
Dobra, czekam.
67
00:05:22,948 --> 00:05:25,492
- Na co?
- Na jebane przeprosiny.
68
00:05:28,495 --> 00:05:29,995
Nie wiem, o czym mówisz.
69
00:05:29,996 --> 00:05:31,914
Dzwoniła Bernadette.
70
00:05:31,915 --> 00:05:34,500
Mówisz o matce po imieniu?
To brak szacunku.
71
00:05:34,501 --> 00:05:37,337
Wasza znajomość to brak szacunku.
72
00:05:38,421 --> 00:05:40,631
Złamałeś jej serce.
73
00:05:40,632 --> 00:05:41,882
Pierdol się.
74
00:05:41,883 --> 00:05:43,759
Od kiedy tak przeklinasz?
75
00:05:43,760 --> 00:05:47,055
Siedziałem dziesięć lat,
nawet w więzieniu tak nie klną.
76
00:05:48,431 --> 00:05:50,015
Dlaczego skłamała?
77
00:05:50,016 --> 00:05:54,478
Nie wiem. Macie dziwne relacje rodzinne.
78
00:05:54,479 --> 00:05:57,439
- Chcesz naleśnika?
- Nie, kurwa.
79
00:05:57,440 --> 00:06:01,611
Przeprosin nie dostaniesz,
ale mógłbyś coś zjeść.
80
00:06:03,446 --> 00:06:05,073
Nie przeprosisz?
81
00:06:11,246 --> 00:06:13,789
Wziąłem winę na siebie.
82
00:06:13,790 --> 00:06:18,795
Odsiedziałem swoje. Jesteśmy kwita.
83
00:06:19,963 --> 00:06:23,465
Nie wziąłeś winy na siebie.
84
00:06:23,466 --> 00:06:25,676
Popełniłeś błąd.
85
00:06:25,677 --> 00:06:27,595
Przez ciebie zginęli ludzie.
86
00:06:27,596 --> 00:06:30,891
Jeszcze długo nie będziemy kwita.
87
00:06:43,069 --> 00:06:45,154
Widziałeś tego nauczyciela WF-u?
88
00:06:45,155 --> 00:06:49,283
Przeniósł pandy z Chin
do Kalifornii w bańce.
89
00:06:49,284 --> 00:06:52,870
Nikt mu nie powiedział,
że nie musi być tak zielona.
90
00:06:52,871 --> 00:06:55,873
Skopiował też Batkolesia z Gotham.
91
00:06:55,874 --> 00:07:00,545
Postawił tu reflektor,
żeby ludzie mogli go "wezwać".
92
00:07:02,380 --> 00:07:05,299
Wiesz, co powiedział?
93
00:07:05,300 --> 00:07:07,051
Że naprawia to, co zrobiliśmy.
94
00:07:07,052 --> 00:07:08,178
Co ty zrobiłeś.
95
00:07:14,142 --> 00:07:17,061
Siedzi tu więcej niż jeden zabójca.
96
00:07:17,062 --> 00:07:18,855
Nie zapominaj.
97
00:07:30,158 --> 00:07:32,409
Cholera.
98
00:07:32,410 --> 00:07:34,871
To dlatego nie rozmawiasz z matką?
99
00:07:36,623 --> 00:07:39,625
Bo nie ma problemu z zabijaniem?
100
00:07:39,626 --> 00:07:44,505
Nie rozumie,
dlaczego odmówiłeś pierścienia.
101
00:07:44,506 --> 00:07:49,386
Ale ja wiem dlaczego. Bo spękałeś.
102
00:07:51,304 --> 00:07:55,558
Bałeś się. Byłeś przerażony.
103
00:08:01,147 --> 00:08:02,816
Gówno wiesz.
104
00:08:17,622 --> 00:08:19,332
Nie mów nikomu, że tu byłeś.
105
00:08:20,709 --> 00:08:21,710
Proszę.
106
00:08:22,794 --> 00:08:24,212
Nikomu.
107
00:08:26,423 --> 00:08:28,383
Trzymaj się z dala od mojej rodziny.
108
00:08:38,435 --> 00:08:41,855
LATARNIE
109
00:09:07,130 --> 00:09:08,548
SZERYF KANE
110
00:09:22,353 --> 00:09:24,898
Jezu. Jesteś pewna?
111
00:09:28,693 --> 00:09:30,403
Okej.
112
00:09:32,864 --> 00:09:35,658
Będę tak szybko, jak to możliwe.
113
00:09:38,161 --> 00:09:39,662
Pa.
114
00:10:58,241 --> 00:10:59,783
Żadnych świadków.
115
00:10:59,784 --> 00:11:03,204
Kamery włączamy tylko na mecze.
116
00:11:04,831 --> 00:11:08,001
Zabił go pewnie ten,
kto złamał mu nos, ale...
117
00:11:09,335 --> 00:11:12,297
całe miasto chciało mu go złamać.
118
00:11:15,842 --> 00:11:16,925
Co?
119
00:11:16,926 --> 00:11:18,386
Nic.
120
00:11:20,346 --> 00:11:22,891
Nie myślałem, że kiedyś umrze.
121
00:11:24,809 --> 00:11:27,769
Nie powinnam była dzwonić.
122
00:11:27,770 --> 00:11:29,439
Wiem, że wy dwaj...
123
00:11:33,651 --> 00:11:37,697
Wszyscy tutaj go nienawidzili. Wszyscy.
124
00:11:39,073 --> 00:11:42,619
Chciałam,
żeby był tu ktoś, kto się przejmie.
125
00:11:49,876 --> 00:11:51,669
Wiesz, po co tu wrócił?
126
00:11:53,087 --> 00:11:54,589
Tak.
127
00:11:56,507 --> 00:11:58,259
Dla mnie.
128
00:12:09,520 --> 00:12:13,065
Rozstałam się z Billym
trzy lata wcześniej.
129
00:12:13,066 --> 00:12:15,776
Zaczęło się od listu.
130
00:12:15,777 --> 00:12:20,948
Nie odpisałam,
ale Hal wysłał kolejny i kolejny.
131
00:12:20,949 --> 00:12:24,243
Pomyślałam, że przestanie,
jeśli mu napiszę,
132
00:12:24,244 --> 00:12:27,538
żeby się odpieprzył i tak było.
133
00:12:29,249 --> 00:12:34,544
A gdy go wypuścili, przeniósł się tutaj.
134
00:12:34,545 --> 00:12:36,505
Chciał wynagrodzić krzywdy.
135
00:12:36,506 --> 00:12:40,008
Codziennie pukał do czyichś drzwi
136
00:12:40,009 --> 00:12:42,636
i pytał, czy może pomóc.
137
00:12:42,637 --> 00:12:46,306
Zrobić zakupy, skosić trawnik...
138
00:12:46,307 --> 00:12:49,226
Większość kazała mu spierdalać,
139
00:12:49,227 --> 00:12:53,314
ale on wciąż pukał, codziennie.
140
00:12:54,899 --> 00:12:58,903
Mówiłam mu,
że to głupie i bezsensowne...
141
00:13:01,781 --> 00:13:04,909
ale mnie tym rozbroił.
142
00:13:06,661 --> 00:13:11,040
Noah nie wiedział.
Nie rozmawialiśmy o tym.
143
00:13:13,334 --> 00:13:15,669
Pewnie jesteś wykończony.
144
00:13:15,670 --> 00:13:21,341
Mogę ci zaoferować rozkładaną kanapę.
145
00:13:21,342 --> 00:13:26,471
Nie trzeba. Przenocuję w motelu.
146
00:13:26,472 --> 00:13:31,018
Został zrównany z ziemią.
147
00:13:31,019 --> 00:13:33,770
Nikt go nie odbudował.
148
00:13:33,771 --> 00:13:35,647
Ci, co mogli, wyjechali.
149
00:13:35,648 --> 00:13:38,067
Reszta próbowała zapomnieć.
150
00:13:40,194 --> 00:13:41,570
Przykro mi.
151
00:13:41,571 --> 00:13:43,114
Wiem.
152
00:13:44,949 --> 00:13:46,409
Hal też żałował.
153
00:13:50,455 --> 00:13:53,040
Wynajął tu dom.
154
00:13:53,041 --> 00:13:58,171
To nie Ritz,
ale kazałam mu zmieniać pościel.
155
00:14:01,632 --> 00:14:04,135
Tylko wejdź tylnymi drzwiami.
156
00:15:01,943 --> 00:15:03,528
Jezu, Jordan.
157
00:15:34,725 --> 00:15:37,061
- Earl.
- Cześć, kolego.
158
00:15:43,234 --> 00:15:44,986
Miło cię widzieć.
159
00:15:46,571 --> 00:15:48,072
Czekaj.
160
00:16:14,640 --> 00:16:15,849
Tak, Marcus?
161
00:16:15,850 --> 00:16:18,435
- Gdzie jesteś?
- W Rushville.
162
00:16:18,436 --> 00:16:21,188
Co? Po chuj tam wróciłeś?
163
00:16:21,189 --> 00:16:24,149
Przestań. Masz dobre wieści?
164
00:16:24,150 --> 00:16:27,360
- Umówiłem nas z pułkownikiem.
- Na kiedy?
165
00:16:27,361 --> 00:16:31,531
W piątek. Co to za hałas?
166
00:16:31,532 --> 00:16:33,408
Karmię roślinę Hala Jordana.
167
00:16:33,409 --> 00:16:38,246
Jordana? Myślałem, że z tym skończyłeś.
168
00:16:38,247 --> 00:16:41,209
- Co tam robisz?
- On nie żyje.
169
00:16:44,712 --> 00:16:46,297
Przykro mi, Earl.
170
00:16:48,049 --> 00:16:49,216
Kim jest Earl?
171
00:16:49,217 --> 00:16:53,262
Rośliną Jordana. Chyba go zasmuciłem.
172
00:16:55,640 --> 00:16:58,975
Wracaj. To nie miejsce dla ciebie.
173
00:16:58,976 --> 00:17:03,271
Wiem. Ale muszę coś dokończyć.
174
00:17:03,272 --> 00:17:07,692
Tak długo na to pracowaliśmy.
Chciałeś tego.
175
00:17:07,693 --> 00:17:10,655
- Załatwisz to, Wybrańcu?
- Nie nazywaj mnie tak.
176
00:17:12,490 --> 00:17:16,202
Ale tak, załatwię.
177
00:17:44,730 --> 00:17:49,318
Postawić ci śniadanie?
Wciąż mają świetną kawę.
178
00:17:50,236 --> 00:17:51,445
Chętnie.
179
00:18:00,329 --> 00:18:01,455
Gdzie siedział?
180
00:18:02,873 --> 00:18:05,959
Tam, gdzie zawsze. Patrzył na drzwi.
181
00:18:05,960 --> 00:18:07,043
A pan?
182
00:18:07,044 --> 00:18:08,754
Słucham?
183
00:18:10,298 --> 00:18:11,507
Kawy?
184
00:18:14,010 --> 00:18:16,012
Tak, dziękuję.
185
00:18:17,054 --> 00:18:20,433
- Był sam?
- Wszyscy jesteśmy.
186
00:18:26,564 --> 00:18:29,024
Coś do jedzenia?
187
00:18:29,025 --> 00:18:31,777
Kawa mi wystarczy.
188
00:18:40,286 --> 00:18:44,039
- Spytaj.
- O co?
189
00:18:44,040 --> 00:18:47,250
Czy zabiłam Hala.
190
00:18:47,251 --> 00:18:49,337
Byliśmy razem.
191
00:18:50,713 --> 00:18:55,134
Zadzwoniłam, prosiłam, żebyś przyjechał.
192
00:18:56,469 --> 00:18:59,846
Udawałam płacz.
Tak się odwraca podejrzenia.
193
00:18:59,847 --> 00:19:02,599
Wiem, że go nie zabiłaś.
194
00:19:02,600 --> 00:19:04,851
Skąd ta pewność?
195
00:19:04,852 --> 00:19:06,604
Nie umiesz udawać płaczu.
196
00:19:16,572 --> 00:19:18,698
Czekają na mnie w kostnicy.
197
00:19:18,699 --> 00:19:20,700
Jechać z tobą?
198
00:19:20,701 --> 00:19:23,286
Uwielbiam sekcje.
199
00:19:23,287 --> 00:19:28,667
To miłe i dziwne, ale jesteś cywilem.
200
00:19:28,668 --> 00:19:31,253
Mianuj mnie zastępcą. Śmiało.
201
00:19:35,675 --> 00:19:39,136
Mocą powierzonej mi władzy
zostajesz moim zastępcą.
202
00:19:40,846 --> 00:19:43,390
Co za dupek.
203
00:19:43,391 --> 00:19:46,267
Wiem, że byliście razem, kondolencje.
204
00:19:46,268 --> 00:19:48,520
Ale to wciąż dupek.
205
00:19:48,521 --> 00:19:52,357
Ty też i mówię to od razu,
żebyś się nie zastanawiał,
206
00:19:52,358 --> 00:19:54,109
dlaczego cię ignoruję.
207
00:19:54,110 --> 00:19:56,528
Doceniam szczerość. Dziękuję.
208
00:19:56,529 --> 00:19:58,988
Nie chcesz mojej szczerości.
209
00:19:58,989 --> 00:20:00,407
Bitsy, możemy...?
210
00:20:00,408 --> 00:20:04,994
Prosta sprawa.
Strzał w głowę z dziewiątki.
211
00:20:04,995 --> 00:20:07,164
- Znalazłaś broń?
- Nie.
212
00:20:08,207 --> 00:20:10,667
Ciała nie przeniesiono.
213
00:20:10,668 --> 00:20:14,796
Ktoś musiał stać blisko.
Myślałam, że go zaskoczył,
214
00:20:14,797 --> 00:20:17,507
ale pocisk przeszedł od czoła
w tył czaszki.
215
00:20:17,508 --> 00:20:20,719
Zabójca na niego patrzył. Czołowo.
216
00:20:20,720 --> 00:20:23,388
A nos? Bili się?
217
00:20:23,389 --> 00:20:24,681
Trudno powiedzieć.
218
00:20:24,682 --> 00:20:29,269
Mógł oberwać pięć minut
lub dwie godziny przed śmiercią.
219
00:20:29,270 --> 00:20:32,230
Nie bronił się.
220
00:20:32,231 --> 00:20:34,315
Ręce są czyste.
221
00:20:34,316 --> 00:20:36,234
Ktoś mógł zostawić ślady krwi.
222
00:20:36,235 --> 00:20:37,819
Może.
223
00:20:37,820 --> 00:20:42,741
Pobrałam próbki i wysłałam do FBI.
224
00:20:42,742 --> 00:20:46,286
Dadzą nam znać za jakieś...
cztery miesiące.
225
00:20:46,287 --> 00:20:48,663
Przestań.
226
00:20:48,664 --> 00:20:50,874
Zrobiłam swoje, pani szeryf.
227
00:20:50,875 --> 00:20:54,420
Mam prosić o przysługę,
żeby znaleźć jego zabójcę?
228
00:20:56,422 --> 00:20:59,550
- Wybacz.
- Spokojnie, rozumiem.
229
00:21:01,594 --> 00:21:06,097
Noah wybiera uczelnię
w piątek przed meczem.
230
00:21:06,098 --> 00:21:09,810
To kiepski moment.
231
00:21:11,562 --> 00:21:14,606
Gdy podpiszę akt zgonu,
dowiedzą się media.
232
00:21:14,607 --> 00:21:16,608
Uwielbiają zabójstwa byłych gwiazd.
233
00:21:16,609 --> 00:21:19,569
Zlecą się tu jak muchy do gówna.
234
00:21:19,570 --> 00:21:23,699
Nie mogę czekać czterech miesięcy,
ale poczekam do poniedziałku.
235
00:21:26,285 --> 00:21:30,121
- Wiszę ci.
- Powiedz, żeby wybrał Huskers.
236
00:21:30,122 --> 00:21:32,123
A co z ciałem?
237
00:21:32,124 --> 00:21:34,126
Nie mówiłam, że cię ignoruję?
238
00:21:36,045 --> 00:21:39,214
Sprawdziłam w Wikipedii.
Starzy nie żyją, nie miał dzieci.
239
00:21:39,215 --> 00:21:43,551
Brak krewnych oznacza, że go spopielimy,
240
00:21:43,552 --> 00:21:47,848
wsypiemy do puszki i spuścimy w kiblu
jak złotą rybkę mojego dziecka.
241
00:21:51,268 --> 00:21:54,730
To miał w kieszeniach.
Dobranoc. Powodzenia.
242
00:21:58,150 --> 00:22:00,194
Wezmę.
243
00:22:08,327 --> 00:22:11,079
Skąd mamy wiedzieć, co otwiera?
244
00:22:11,080 --> 00:22:15,583
Możemy przeszukać jego dom,
przeczytać pocztę.
245
00:22:15,584 --> 00:22:19,547
Zhakować telefon
i sprawdzić, gdzie bywał, albo...
246
00:22:21,590 --> 00:22:23,968
Spróbować w Fortecy Boksów.
247
00:22:37,314 --> 00:22:38,398
Co to?
248
00:22:38,399 --> 00:22:42,570
Witaj, Halu Jordanie.
By otworzyć sejf, potwierdź tożsamość.
249
00:22:44,446 --> 00:22:47,407
Masz go w telefonie?
250
00:22:47,408 --> 00:22:49,617
Jak to?
251
00:22:49,618 --> 00:22:52,036
Musi usłyszeć głos Jordana,
by się otworzyć.
252
00:22:52,037 --> 00:22:54,582
Masz jakieś wiadomości?
253
00:23:08,596 --> 00:23:11,806
Już wiem, gotowa? "Ptyś".
254
00:23:11,807 --> 00:23:14,601
Wiem, to gorsze niż "skarbie".
255
00:23:14,602 --> 00:23:16,477
Ale w piosence koleś mówi:
256
00:23:16,478 --> 00:23:20,565
"Nie łam mi serca",
bo twarda z niej sztuka.
257
00:23:20,566 --> 00:23:23,192
Spławia go, znika,
on czeka przy telefonie.
258
00:23:23,193 --> 00:23:27,406
Musi się napracować.
Idealnie to do ciebie pasuje.
259
00:23:28,032 --> 00:23:30,325
Wiem, nie podoba ci się,
260
00:23:30,326 --> 00:23:33,202
ale przyzwyczaisz się, tak jak do mnie.
261
00:23:33,203 --> 00:23:36,748
Wiem, że Noah ma trening,
262
00:23:36,749 --> 00:23:39,751
więc jeśli chcesz wpaść obejrzeć mecz
263
00:23:39,752 --> 00:23:44,131
i zjeść pizzę, byłoby wspaniale, ptysiu.
264
00:23:44,632 --> 00:23:46,091
Na razie.
265
00:23:47,468 --> 00:23:48,551
Dzięki.
266
00:23:48,552 --> 00:23:52,055
Nagranie niedopuszczalne,
wymagany żywy głos.
267
00:23:52,056 --> 00:23:56,225
Jeśli nie jesteś Halem Jordanem,
nie próbuj otwierać sejfu.
268
00:23:56,226 --> 00:23:59,103
To pierwsze i ostatnie ostrzeżenie.
269
00:23:59,104 --> 00:24:00,397
Cholera.
270
00:24:08,489 --> 00:24:10,448
Przyjdziesz na kolację?
271
00:24:10,449 --> 00:24:14,077
Dzięki. Ale wrócę do domu, podzwonię.
272
00:24:14,078 --> 00:24:17,288
Nie bądź niemiły.
Noah chciałby cię zobaczyć.
273
00:24:17,289 --> 00:24:19,667
Robię świetną pieczeń.
274
00:24:22,419 --> 00:24:24,754
A, nie jesz mięsa.
275
00:24:24,755 --> 00:24:27,006
Już jem.
276
00:24:27,007 --> 00:24:29,509
- To o 19?
- Dobrze.
277
00:24:29,510 --> 00:24:32,429
- Przynieś piwo.
- Dzięki.
278
00:24:40,229 --> 00:24:41,605
Pochowajmy go.
279
00:24:43,983 --> 00:24:45,066
Co?
280
00:24:45,067 --> 00:24:47,485
Jordana.
281
00:24:47,486 --> 00:24:50,571
On i ja nie...
282
00:24:50,572 --> 00:24:53,866
Ale zasłużył na...
283
00:24:53,867 --> 00:24:56,870
Nie jest złotą rybką.
284
00:25:01,166 --> 00:25:04,210
Koleś z domu pogrzebowego
wisi mi przysługę.
285
00:25:04,211 --> 00:25:06,462
Jest tu ładny cmentarz.
286
00:25:06,463 --> 00:25:09,216
Cichy. Dużo trawy.
287
00:25:11,051 --> 00:25:13,595
Mogę to załatwić.
288
00:25:15,180 --> 00:25:18,058
Dobry pomysł.
289
00:25:20,769 --> 00:25:23,354
Pieczeń o 19.
290
00:25:23,355 --> 00:25:25,149
I piwo.
291
00:25:35,492 --> 00:25:36,701
John Stewart.
292
00:25:36,702 --> 00:25:40,747
Tu Linda Lockhart z Zacisznej Zatoki.
293
00:25:40,748 --> 00:25:44,959
Pański ojciec wprowadził się niedawno
i jest niezadowolony z wielkości okien.
294
00:25:44,960 --> 00:25:49,338
Chcemy spełniać potrzeby podopiecznych,
ale mamy wytyczne.
295
00:25:49,339 --> 00:25:50,715
Jest z panią?
296
00:25:50,716 --> 00:25:54,886
Prowadzi protest.
Chce z panem rozmawiać.
297
00:25:54,887 --> 00:25:57,221
Mógłby pan z nim...?
298
00:25:57,222 --> 00:25:58,723
Mowy nie ma.
299
00:25:58,724 --> 00:26:01,684
Mówi,
że jeśli pan z nim nie porozmawia...
300
00:26:01,685 --> 00:26:03,352
Niech zadzwoni do matki.
301
00:26:03,353 --> 00:26:05,772
- Już mówię.
- Mam to w dupie!
302
00:26:05,773 --> 00:26:09,485
Jeśli z nim pan nie pomówi,
poniesie pan konsekwencje.
303
00:26:12,279 --> 00:26:14,405
Jestem na to gotowy.
304
00:26:14,406 --> 00:26:16,700
Mogę z nim pomówić?
305
00:26:29,963 --> 00:26:33,008
WEZWIJ ZIELONĄ LATARNIĘ NA POMOC
306
00:26:55,072 --> 00:26:56,281
Co jest?
307
00:27:01,286 --> 00:27:03,412
Ej, dupku. Co ty, kurwa. robisz?
308
00:27:03,413 --> 00:27:08,334
Wiem, niezły syf.
Postawił to tuż przy pomniku.
309
00:27:08,335 --> 00:27:10,628
- Zły przekaz.
- Wyłącz to.
310
00:27:10,629 --> 00:27:14,799
Też nie jestem fanem.
Złoty ząb to przegięcie.
311
00:27:14,800 --> 00:27:18,553
Ale nie mam wyboru.
312
00:27:18,554 --> 00:27:20,429
Wyłącz to.
313
00:27:20,430 --> 00:27:21,431
John?
314
00:27:24,017 --> 00:27:27,520
A niech mnie, John Stewart.
315
00:27:27,521 --> 00:27:29,189
Billy, wyglądasz...?
316
00:27:30,774 --> 00:27:32,151
Jak się masz?
317
00:27:33,485 --> 00:27:35,779
Podejdź.
318
00:27:37,698 --> 00:27:42,910
Powiedz, żeby wrócili do domu.
Muszę wysłać wiadomość Zielonej...
319
00:27:42,911 --> 00:27:46,247
Nie jest tu mile widziany.
320
00:27:46,248 --> 00:27:47,666
Nie zauważyłeś?
321
00:27:49,835 --> 00:27:54,797
Policzę do trzech
i jeśli tego nie wyłączysz,
322
00:27:54,798 --> 00:27:57,676
my wyłączymy ciebie.
323
00:27:59,469 --> 00:28:02,263
Billy, nie jesteś taki.
324
00:28:02,264 --> 00:28:04,807
Pomyśl o synu.
325
00:28:04,808 --> 00:28:08,102
Nie masz prawa o nim mówić.
326
00:28:08,103 --> 00:28:09,479
Raz.
327
00:28:13,400 --> 00:28:16,152
Dwa.
328
00:28:16,153 --> 00:28:17,237
Trzy.
329
00:28:41,845 --> 00:28:45,556
Co to za nazwa, "pokój paniki"?
330
00:28:45,557 --> 00:28:48,976
W sypialniach się śpi,
w bawialniach bawi,
331
00:28:48,977 --> 00:28:51,687
a w "pokoju paniki" panikuje?
332
00:28:51,688 --> 00:28:55,066
Naśmiewasz się z mojej pracy?
333
00:28:55,067 --> 00:28:58,110
- Nie naśmiewam się.
- Co myślisz?
334
00:28:58,111 --> 00:28:59,570
Naśmiewa się.
335
00:28:59,571 --> 00:29:03,241
Ludzie chcą się czuć bezpiecznie.
336
00:29:03,242 --> 00:29:05,451
Ja im to zapewniam,
337
00:29:05,452 --> 00:29:10,206
99% klientów nigdy nie wejdzie
do środka, ale wiedzą, że mogą.
338
00:29:10,207 --> 00:29:12,250
To przeciwieństwo paniki.
339
00:29:12,251 --> 00:29:15,420
Więc czas zmienić nazwę.
340
00:29:16,546 --> 00:29:22,260
- Kim są pańscy klienci?
- To ludzie z nadmiarem pieniędzy.
341
00:29:22,261 --> 00:29:24,011
Gwiazdy, senatorowie.
342
00:29:24,012 --> 00:29:26,764
Noah chce być senatorem.
343
00:29:26,765 --> 00:29:28,349
Przestań.
344
00:29:28,350 --> 00:29:30,559
W drodze do prezydentury.
345
00:29:30,560 --> 00:29:33,104
- Serio?
- Lubię politykę.
346
00:29:33,105 --> 00:29:35,439
Po tym, co tu się stało,
347
00:29:35,440 --> 00:29:38,526
Noah pisał do FEMA
w sprawie odbudowy szkoły.
348
00:29:38,527 --> 00:29:43,030
Pisał i pisał, aż w końcu to zrobili.
349
00:29:43,031 --> 00:29:45,074
- Jest urodzonym przywódcą
- Mamo.
350
00:29:45,075 --> 00:29:49,537
Mogę się przechwalać moim jedynakiem.
351
00:29:49,538 --> 00:29:52,081
I mogę się też naśmiewać.
352
00:29:52,082 --> 00:29:53,874
Wiedziałem.
353
00:29:53,875 --> 00:29:55,002
Miał pan rację.
354
00:30:03,927 --> 00:30:05,512
Cześć, Joaq.
355
00:30:13,979 --> 00:30:15,605
Dzięki. Zaraz będę.
356
00:30:21,862 --> 00:30:24,655
Noah, idź do siebie.
357
00:30:24,656 --> 00:30:26,490
Bo? Co się stało?
358
00:30:26,491 --> 00:30:30,829
Idź na górę. Musimy pogadać.
359
00:30:31,788 --> 00:30:34,081
- O Halu Jordanie?
- Na górę.
360
00:30:34,082 --> 00:30:36,876
Nie musisz udawać,
że nie jest ci przykro.
361
00:30:36,877 --> 00:30:39,045
Nie jestem idiotą.
362
00:30:39,046 --> 00:30:41,172
- Wiem, że byliście razem.
- Pójdę już.
363
00:30:41,173 --> 00:30:43,425
Zaatakowałeś mojego byłego?
364
00:30:44,509 --> 00:30:46,510
Broniłem się przed nim.
365
00:30:46,511 --> 00:30:49,722
- Pobiłeś mojego tatę?
- Nie. Przysięgam.
366
00:30:49,723 --> 00:30:52,558
- Nie rozmawiaj z nim, tylko ze mną.
- Broniłem się.
367
00:30:52,559 --> 00:30:56,103
Biłeś się z czwórką napastników,
a potem kupiłeś piwo?
368
00:30:56,104 --> 00:30:59,607
Z Billym było pięciu.
Piwo kupiłem wcześniej.
369
00:30:59,608 --> 00:31:01,818
Idziemy. Ubierz się.
370
00:31:10,243 --> 00:31:13,329
- Musiałaś to zrobić?
- Nie bądź naiwny.
371
00:31:13,330 --> 00:31:15,623
Patrzy na mnie całe miasto.
372
00:31:15,624 --> 00:31:17,208
Mogłeś mi powiedzieć.
373
00:31:17,209 --> 00:31:19,251
I tak bym tu trafił.
374
00:31:19,252 --> 00:31:20,961
Nie wiesz tego.
375
00:31:20,962 --> 00:31:23,464
I kto tu jest naiwny?
376
00:31:23,465 --> 00:31:26,342
Przynajmniej będziesz bezpieczny.
377
00:31:26,343 --> 00:31:29,262
Cokolwiek ci jest, odeśpij to.
378
00:31:35,310 --> 00:31:38,438
Lopez? Mogę zadzwonić?
379
00:31:40,357 --> 00:31:42,776
- Nie powinieneś wracać.
- Wiem.
380
00:31:47,489 --> 00:31:49,032
Jeden telefon.
381
00:32:03,588 --> 00:32:08,050
Powiedz, że wracasz.
Ludzie pułkownika mają dzwonić.
382
00:32:08,051 --> 00:32:10,553
Wyślij mi kasę na kaucję.
383
00:32:10,554 --> 00:32:12,930
Że co?
384
00:32:12,931 --> 00:32:15,766
Słyszałeś.
385
00:32:15,767 --> 00:32:18,894
Spytałbym, czy to żart,
ale nie umiesz żartować.
386
00:32:18,895 --> 00:32:23,357
Nie przyjmują kart,
więc zrób przelew z konta firmowego.
387
00:32:23,358 --> 00:32:25,192
Sprawdzą nas.
388
00:32:25,193 --> 00:32:29,029
Nie możesz być notowany.
Co tam się, kurwa, dzieje?
389
00:32:29,030 --> 00:32:32,409
Wszystko pod kontrolą. Przelej kasę.
390
00:32:33,743 --> 00:32:37,121
Zapłać kaucję i wracaj. Słyszysz?
391
00:32:37,122 --> 00:32:38,415
Głośno i wyraźnie.
392
00:32:59,644 --> 00:33:01,062
Wzywałeś?
393
00:33:02,147 --> 00:33:04,940
Wyłącz to.
394
00:33:04,941 --> 00:33:07,360
- Co jest?
- Cześć.
395
00:33:08,612 --> 00:33:11,071
To powalone.
396
00:33:11,072 --> 00:33:14,658
Gdy poznałem Hala Jordana,
też był w areszcie.
397
00:33:14,659 --> 00:33:17,578
Nie tym. Federalnym.
398
00:33:17,579 --> 00:33:19,789
Mieli nawet pickleball.
399
00:33:20,790 --> 00:33:25,169
Wpadłem z wizytą, chciałem go poznać.
400
00:33:25,170 --> 00:33:30,549
Wsadzili go krótko po tej rozpierdusze,
którą tu urządziliście.
401
00:33:30,550 --> 00:33:33,135
Mocno zaszkodziliście marce.
402
00:33:33,136 --> 00:33:37,890
Chciałem być miły, więc spytałem,
403
00:33:37,891 --> 00:33:40,851
czy ma dla mnie radę
i wiesz, co powiedział?
404
00:33:40,852 --> 00:33:42,144
Co?
405
00:33:42,145 --> 00:33:43,813
"Idź wspiąć się po linie".
406
00:33:46,107 --> 00:33:47,441
Bo uczyłeś WF-u?
407
00:33:47,442 --> 00:33:51,654
Bo jest fiutem.
Byłem dyrektorem sportowym.
408
00:33:51,655 --> 00:33:53,364
Przepraszam.
409
00:33:53,365 --> 00:33:58,370
Dyrektorze sportowy, ten fiut nie żyje.
410
00:34:01,039 --> 00:34:02,915
- Jak?
- Ktoś strzelił mu w głowę.
411
00:34:02,916 --> 00:34:04,209
Jezu.
412
00:34:10,632 --> 00:34:14,969
Rozumiem, czemu włączyłeś sygnał, ale...
413
00:34:14,970 --> 00:34:17,930
nie pomogę ci rozwiązać tego morderstwa.
414
00:34:17,931 --> 00:34:21,685
To... zły PR.
415
00:34:23,228 --> 00:34:25,313
Nie po to cię wezwałem.
416
00:34:28,441 --> 00:34:31,360
Jutro pogrzeb.
417
00:34:31,361 --> 00:34:34,197
Powinien zostać pochowany w stroju,
z pierścieniem.
418
00:34:35,323 --> 00:34:38,158
- Nie robi się tak.
- Jak?
419
00:34:38,159 --> 00:34:41,287
Tego z pierścieniem.
420
00:34:41,288 --> 00:34:43,497
To nie wojsko. Latarnie tak nie robią.
421
00:34:43,498 --> 00:34:46,667
Był pierwszą Latarnią z Ziemi,
możemy robić, co chcemy.
422
00:34:46,668 --> 00:34:50,004
Zrobili ci nowy pierścień.
Ten Jordana wycofano.
423
00:34:50,005 --> 00:34:53,215
Strażnicy trzymają go na Oa.
424
00:34:53,216 --> 00:34:55,593
Nie mogę go zabrać.
425
00:34:55,594 --> 00:35:02,016
Mogłeś powiedzieć, że boisz się podpaść.
426
00:35:02,017 --> 00:35:04,102
- Pieprz się.
- Wisisz mi, sukinsynu.
427
00:35:11,401 --> 00:35:15,405
Masz to wszystko bo ja tego nie wziąłem.
428
00:35:28,543 --> 00:35:30,169
Słyszałeś o Kosazkabanie?
429
00:35:30,170 --> 00:35:33,088
- Co to?
- Kosmiczny Azkaban.
430
00:35:33,089 --> 00:35:37,385
Strażnicy trzymają tam
najniebezpieczniejszych pojebów.
431
00:35:38,762 --> 00:35:41,221
Ktoś uwolnił Sinestro.
432
00:35:41,222 --> 00:35:43,557
- Serio?
- Tak.
433
00:35:43,558 --> 00:35:48,605
Głównym podejrzanym byłby Jordan,
ale siedział tutaj.
434
00:35:49,522 --> 00:35:52,692
To stały motyw.
435
00:35:58,156 --> 00:35:59,657
Pomożesz czy nie?
436
00:35:59,658 --> 00:36:01,076
Pomyślę.
437
00:36:09,834 --> 00:36:11,169
Sukinsyn.
438
00:36:15,298 --> 00:36:19,010
Wpłacono kaucję.
Auto stoi przed wejściem.
439
00:36:23,890 --> 00:36:26,184
Padł. Trzeba było wyłączyć.
440
00:36:58,007 --> 00:37:02,636
Jesteś zły, że skłamałam,
ale wiem, że Hal chce przeprosić.
441
00:37:02,637 --> 00:37:05,514
Zrobiłam to dla waszego dobra.
442
00:37:05,515 --> 00:37:07,891
Ostatnio wydawał się zmartwiony.
443
00:37:07,892 --> 00:37:09,519
Pojechałeś tam? Zadzwoń.
444
00:37:11,146 --> 00:37:15,733
Musisz oddzwonić. To dzisiaj.
Pułkownik mówi, że teraz albo nigdy.
445
00:37:15,734 --> 00:37:18,737
Wracasz? Zadzwoń.
446
00:37:20,488 --> 00:37:23,073
Tu Linda Lockhart z Zacisznej Zatoki.
447
00:37:23,074 --> 00:37:26,326
Pański ojciec właśnie strzelił w szybę.
448
00:37:26,327 --> 00:37:29,872
Broń palna jest tu zakazana.
449
00:37:29,873 --> 00:37:32,791
Jeśli ktoś nie odbierze go
do końca dnia,
450
00:37:32,792 --> 00:37:34,961
powiadomię władze.
451
00:37:42,010 --> 00:37:44,553
Co jest, Wybrańcu?
452
00:37:44,554 --> 00:37:46,513
Tatę wyrzucili z ośrodka.
453
00:37:46,514 --> 00:37:48,891
Ktoś musi po niego pojechać.
454
00:37:48,892 --> 00:37:52,478
Pech, jestem w studiu. Dzwoń do Marcusa.
455
00:37:52,479 --> 00:37:55,397
- Jest zajęty.
- Pomaganiem tobie.
456
00:37:55,398 --> 00:37:58,776
- Nie teraz.
- Tata chce zwrócić na siebie uwagę.
457
00:37:58,777 --> 00:38:01,571
Zawsze chodziło tylko o ciebie.
458
00:38:04,657 --> 00:38:06,033
Wiesz co?
459
00:38:06,034 --> 00:38:10,329
Jeśli nie chcesz nic robić dla mnie,
ja nie zrobię nic dla ciebie.
460
00:38:10,330 --> 00:38:13,540
- Co to ma znaczyć?
- Chcesz się dowiedzieć?
461
00:38:13,541 --> 00:38:17,586
Czy odłożysz album, który funduję,
i zajmiesz się ojcem?
462
00:38:17,587 --> 00:38:21,381
Ojcem,
który zmarnował dla ciebie całe życie.
463
00:38:21,382 --> 00:38:24,134
Więc to ty musisz się nim zająć.
464
00:38:24,135 --> 00:38:27,346
Masz rację.
465
00:38:27,347 --> 00:38:30,600
Mam go na sumieniu. Ale ciebie nie.
466
00:38:32,352 --> 00:38:34,938
- Kiedy mam tam być?
- Już, kurwa!
467
00:38:45,240 --> 00:38:46,282
Cześć, morderco.
468
00:38:48,159 --> 00:38:49,619
Zrobisz mi kawę?
469
00:38:55,959 --> 00:38:57,210
Fajny zegarek.
470
00:38:59,295 --> 00:39:02,089
Mam świra na ich punkcie.
471
00:39:02,090 --> 00:39:07,261
Podobno ludzie noszący zegarki
są bardziej sumienni od innych.
472
00:39:07,262 --> 00:39:11,891
Szczerzy, honorowi, uczciwi.
473
00:39:13,184 --> 00:39:16,186
Dlatego mnie kryłaś?
474
00:39:16,187 --> 00:39:17,646
Szybko łapiesz.
475
00:39:17,647 --> 00:39:20,191
Dlatego taka z ciebie szycha.
476
00:39:22,986 --> 00:39:24,361
Nie zabiłem Jordana.
477
00:39:24,362 --> 00:39:27,197
Nie powiedziałeś szeryf, że tam byłeś.
478
00:39:27,198 --> 00:39:31,535
Bo to miasto mnie nienawidzi.
Prosił, żebym nikomu nie mówił.
479
00:39:31,536 --> 00:39:36,164
I jestem czarnym kolesiem
w pieprzonej Nebrasce.
480
00:39:36,165 --> 00:39:39,084
Nie jesteśmy rasistami.
481
00:39:39,085 --> 00:39:40,586
No tak.
482
00:39:40,587 --> 00:39:42,379
Ale reszta ma sens.
483
00:39:42,380 --> 00:39:43,798
Czego chcesz?
484
00:39:46,885 --> 00:39:47,968
Odszkodowania.
485
00:39:47,969 --> 00:39:54,183
W wysokości 314536 dolarów i 27 centów.
486
00:39:55,518 --> 00:39:56,602
Dokładna kwota.
487
00:39:56,603 --> 00:39:59,521
To szkoda, jaką poniosłam przez ciebie
488
00:39:59,522 --> 00:40:03,191
i twojego zmarłego partnera.
489
00:40:03,192 --> 00:40:05,235
Plus odsetki.
490
00:40:05,236 --> 00:40:06,779
Byłaś tu?
491
00:40:08,197 --> 00:40:09,699
Miałam dziewięć lat.
492
00:40:12,243 --> 00:40:13,328
Przykro mi.
493
00:40:16,039 --> 00:40:19,709
Wtedy też tak powiedziałeś.
494
00:40:20,793 --> 00:40:23,046
Nie pamiętasz mnie, co?
495
00:40:28,301 --> 00:40:31,887
314536 dolarów i 27 centów.
496
00:40:31,888 --> 00:40:33,513
Dorzuć zegarek.
497
00:40:33,514 --> 00:40:36,726
Masz czas do jutra
albo wszystko powiem szeryf.
498
00:40:53,660 --> 00:40:55,452
Przeszkadzam?
499
00:40:55,453 --> 00:40:58,330
Nie, skąd. Wszystko dobrze?
500
00:40:58,331 --> 00:40:59,748
Jadę do szkoły.
501
00:40:59,749 --> 00:41:03,043
Pomyślałem, że przyda się na pogrzeb.
502
00:41:03,044 --> 00:41:05,546
To miłe, dziękuję.
503
00:41:06,673 --> 00:41:08,883
Jaka decyzja, gwiazdo?
504
00:41:09,717 --> 00:41:11,176
Nikomu nie powiem.
505
00:41:11,177 --> 00:41:13,512
Niech ten tydzień już się skończy.
506
00:41:13,513 --> 00:41:15,097
Wysokie oczekiwania.
507
00:41:15,098 --> 00:41:17,307
Owszem.
508
00:41:17,308 --> 00:41:21,228
Liczy się tylko poprzeczka,
którą sam ustawiłeś.
509
00:41:21,229 --> 00:41:24,023
- Wierzy pan w to?
- Nie.
510
00:41:25,441 --> 00:41:27,818
Ale chcę, żebyś miał łatwiej niż ja.
511
00:41:27,819 --> 00:41:29,988
Teraz jest pan szczęśliwy?
512
00:41:31,447 --> 00:41:33,032
Oczywiście.
513
00:41:35,201 --> 00:41:37,452
Pójdę już.
514
00:41:37,453 --> 00:41:40,038
Widzimy się na pogrzebie?
515
00:41:40,039 --> 00:41:43,375
Raczej nie.
Wciąż nie rozmawiałem o nim z mamą.
516
00:41:43,376 --> 00:41:45,377
A tata go nienawidził.
517
00:41:45,378 --> 00:41:46,963
Billy, właśnie.
518
00:41:48,297 --> 00:41:51,383
Przykro mi.
519
00:41:51,384 --> 00:41:53,886
Spokojnie. Pewnie zasłużył.
520
00:42:32,300 --> 00:42:35,635
Jeśli Strażnicy się dowiedzą,
trafię do Strefy Widmo.
521
00:42:35,636 --> 00:42:37,763
Rozejrzyj się.
522
00:42:37,764 --> 00:42:41,808
Jeśli tu wszyscy mają Jordana gdzieś,
to tam też.
523
00:42:41,809 --> 00:42:46,521
Strój byłby za mały, a pierścień padł,
więc żadnych przebieranek.
524
00:42:46,522 --> 00:42:48,774
Masz mnie za pojeba?
525
00:42:48,775 --> 00:42:51,777
Pojeba, który dobrze się ukrywa.
526
00:42:51,778 --> 00:42:52,944
Nie zostaniesz?
527
00:42:52,945 --> 00:42:55,947
Nie, pożegnałem się. To byłby...
528
00:42:55,948 --> 00:42:57,575
Zły PR.
529
00:43:00,203 --> 00:43:01,913
Dług spłacony.
530
00:43:11,464 --> 00:43:12,757
Dupek.
531
00:43:16,302 --> 00:43:19,054
- Marcus?
- Powiedz, że wróciłeś.
532
00:43:19,055 --> 00:43:21,848
Nie dojadę.
533
00:43:21,849 --> 00:43:25,435
Idź na spotkanie
i daj Draycottowi telefon.
534
00:43:25,436 --> 00:43:28,355
- Chcesz zawrzeć tę umowę?
- Bardzo.
535
00:43:28,356 --> 00:43:32,317
Kiedyś już czegoś chciałeś
i wiemy, co się stało.
536
00:43:32,318 --> 00:43:35,195
Tamto nie było mi pisane.
537
00:43:35,196 --> 00:43:37,781
- Załatwisz to?
- Jasne.
538
00:43:37,782 --> 00:43:39,574
Musisz to powiedzieć.
539
00:43:39,575 --> 00:43:42,494
Załatwię.
540
00:43:42,495 --> 00:43:45,122
Na szczęście wierzę w twój talent.
541
00:43:45,123 --> 00:43:48,084
Też cię kocham.
542
00:43:49,127 --> 00:43:50,962
Przepraszam, jesteś John?
543
00:43:51,838 --> 00:43:56,174
Carol Ferris?
Skąd wiedziałaś, że tu będę?
544
00:43:56,175 --> 00:43:57,968
Od szeryf Kane.
545
00:43:57,969 --> 00:44:02,180
Wiedziała, że byłam z Halem.
Przyjaźniliście się?
546
00:44:02,181 --> 00:44:04,057
Niezupełnie.
547
00:44:04,058 --> 00:44:06,268
To ma sens.
548
00:44:06,269 --> 00:44:10,313
Jedynego przyjaciela miał na palcu.
549
00:44:10,314 --> 00:44:13,900
Chciałam poprosić,
żebyś odczytał mowę pożegnalną.
550
00:44:13,901 --> 00:44:16,444
Możesz kazać mi spierdalać,
551
00:44:16,445 --> 00:44:22,660
ale jej lektura wymaga brawury,
której mi brakuje.
552
00:44:23,828 --> 00:44:25,872
Spierdalaj, Carol.
553
00:44:28,541 --> 00:44:30,001
Na pewno cię lubił.
554
00:44:31,836 --> 00:44:34,046
I ci tego nie powiedział.
555
00:44:37,091 --> 00:44:40,969
Postaram się godnie oddać twoje słowa.
556
00:44:40,970 --> 00:44:43,222
Nie są moje.
557
00:44:49,896 --> 00:44:52,356
Oczywiście, że sam to napisałeś.
558
00:44:54,901 --> 00:44:57,652
Panie i panowie, szanowni goście,
559
00:44:57,653 --> 00:45:00,990
dostojnicy, przybysze z zagranicy
i z innych światów,
560
00:45:02,033 --> 00:45:04,285
ziemscy i pozaziemscy.
561
00:45:05,161 --> 00:45:09,790
Panie prezydencie lub pani prezydent,
pierwsza damo lub gentlemanie.
562
00:45:10,666 --> 00:45:13,252
Do wszystkich
zebranych tu na moją cześć,
563
00:45:14,462 --> 00:45:17,756
wspominam niezliczone istnienia,
które ocaliłem,
564
00:45:17,757 --> 00:45:23,678
i zwycięstwa, które odniosłem w imię
sprawiedliwości, wolności i pokoju.
565
00:45:23,679 --> 00:45:28,808
Do złoczyńców, którzy moją nieobecność
traktują jako okazję do działania,
566
00:45:28,809 --> 00:45:30,518
macie pecha.
567
00:45:30,519 --> 00:45:33,647
Mój pierścień z pewnością wybrał
dzielnego sukinsyna,
568
00:45:33,648 --> 00:45:35,815
który będzie kontynuował moją misję.
569
00:45:35,816 --> 00:45:38,068
I tego mężczyznę lub kobietę...
570
00:45:38,069 --> 00:45:41,780
Ale pewnie faceta.
571
00:45:41,781 --> 00:45:44,741
Nie mówię,
że nie będzie Latarni kobiety,
572
00:45:44,742 --> 00:45:47,078
ale szanse są małe.
573
00:45:50,665 --> 00:45:52,625
Bardzo podziwiam.
574
00:45:53,709 --> 00:45:56,545
Bo nie ma większego zaszczytu.
575
00:45:58,256 --> 00:46:00,131
Pierścień to wielki ciężar,
576
00:46:00,132 --> 00:46:04,928
który wymaga wyjątkowej odwagi,
poświęcenia i silnej woli.
577
00:46:04,929 --> 00:46:08,139
Czasem nawet to nie pomoże.
578
00:46:08,140 --> 00:46:10,810
Ale nawet w mroku nocy...
579
00:46:14,397 --> 00:46:16,065
proszę, żebyś wytrwał.
580
00:46:16,857 --> 00:46:20,361
Świat na ciebie liczy.
Ja na ciebie liczę.
581
00:46:22,613 --> 00:46:25,449
Choć trudno uwierzyć, że nie żyję.
582
00:46:26,951 --> 00:46:29,119
Pisałem to jako żart,
583
00:46:29,120 --> 00:46:32,998
ale jeśli to czytasz,
los zażartował ze mnie.
584
00:46:32,999 --> 00:46:35,542
Przepraszam wszystkich,
których skrzywdziłem.
585
00:46:35,543 --> 00:46:37,461
Nie mam wymówek.
586
00:46:42,842 --> 00:46:47,596
Może łatwiej było latać
niż zostać na ziemi.
587
00:46:50,975 --> 00:46:52,310
Obym coś znaczył.
588
00:47:05,448 --> 00:47:08,742
Niezła przemowa.
589
00:47:08,743 --> 00:47:11,245
Owszem.
590
00:47:12,455 --> 00:47:14,373
Stuprocentowy Hal.
591
00:47:15,458 --> 00:47:17,293
Raczej 110-procentowy.
592
00:47:21,380 --> 00:47:24,674
Może zostanę tu kilka dni.
593
00:47:24,675 --> 00:47:27,011
Ktoś musi karmić Earla.
594
00:47:29,472 --> 00:47:30,972
I tak jak mówiłaś,
595
00:47:30,973 --> 00:47:35,227
miło byłoby mieć tu kogoś,
komu zależało.
596
00:47:36,604 --> 00:47:39,148
Znów pobijesz mojego eks?
597
00:47:41,275 --> 00:47:45,446
Jestem zastępcą szeryfa,
więc zrobiłbym to na legalu.
598
00:47:48,908 --> 00:47:51,242
Kawa jutro rano?
599
00:47:51,243 --> 00:47:52,870
Jasne.
600
00:48:36,747 --> 00:48:39,666
- Marcus.
- Jestem z pułkownikiem.
601
00:48:39,667 --> 00:48:42,168
Jestem gotów, daj go.
602
00:48:42,169 --> 00:48:43,378
Panie Stewart?
603
00:48:43,379 --> 00:48:46,798
Pułkowniku Draycott.
To zaszczyt i przywilej.
604
00:48:46,799 --> 00:48:50,886
Przepraszam za nieobecność,
ale gdy mnie pan wysłucha...
605
00:48:54,014 --> 00:48:56,016
Halo?
606
00:48:59,520 --> 00:49:00,646
Cholera.
607
00:49:05,734 --> 00:49:08,987
Zerwało połączenie. Dasz pułkownika?
608
00:49:08,988 --> 00:49:12,282
Nie zerwało. Rozłączył się i wyszedł.
609
00:49:12,283 --> 00:49:14,701
Powiedział coś?
610
00:49:14,702 --> 00:49:16,829
Że marnujesz jego czas.
611
00:49:18,998 --> 00:49:22,792
Przepraszam. Naprawię to.
612
00:49:22,793 --> 00:49:25,503
Ale muszę coś tu skończyć.
613
00:49:25,504 --> 00:49:28,465
"Ja, ja"! Co z "nami"?
614
00:49:28,466 --> 00:49:31,843
A może przydaję się
tylko na prezentacjach?
615
00:49:31,844 --> 00:49:35,930
Posłuchaj. Wrócę do domu.
616
00:49:35,931 --> 00:49:37,098
Czyżby?
617
00:49:37,099 --> 00:49:39,142
Od dekady tkwisz w Rushville
618
00:49:39,143 --> 00:49:41,686
i nie wyjedziesz,
dopóki nie skończysz tego,
619
00:49:41,687 --> 00:49:44,689
co ty i Jordan tam zaczęliście.
620
00:49:44,690 --> 00:49:47,943
Oby cię to nie zabiło tak jak jego.
621
00:50:44,792 --> 00:50:47,002
Poziom naładowania: pięć procent.
622
00:51:13,946 --> 00:51:15,656
A niech to.
623
00:51:25,916 --> 00:51:27,917
REŻYSERIA
624
00:51:27,918 --> 00:51:29,878
SCENARIUSZ
625
00:51:44,435 --> 00:51:47,062
WYSTĄPILI
626
00:52:19,511 --> 00:52:24,642
Wersja polska: Iyuno Polska
Tekst: Marta Piasecka