1 00:00:07,799 --> 00:00:08,842 Ziemia. 2 00:00:09,384 --> 00:00:14,765 Kolebka niesamowitego piękna i niepojętych cudów. 3 00:00:15,849 --> 00:00:19,645 Nie do opisania. 4 00:00:19,728 --> 00:00:24,858 Jakby planeta kpiła z naszych umiejętności opisywania rzeczywistości. 5 00:00:24,942 --> 00:00:31,365 Tak, żeby w pełni docenić rozmach naszej planety, 6 00:00:31,448 --> 00:00:34,826 trzeba ją czasem zbezcześcić. 7 00:00:35,410 --> 00:00:38,163 A oto bezczeszczący. 8 00:00:38,747 --> 00:00:43,794 Człowiek nikczemny i zdeprawowany. 9 00:00:44,545 --> 00:00:47,089 Niegdyś dumnie prowadził talk show, 10 00:00:47,172 --> 00:00:53,595 dziś po wielu zmianach ekosystemu zapędził się w suchy i surowy klimat. 11 00:00:53,679 --> 00:00:56,098 Klimat podcastu. 12 00:00:56,765 --> 00:01:02,062 Bez wsparcia widowni, 13 00:01:02,145 --> 00:01:06,275 ten klaun z małymi oczkami 14 00:01:06,358 --> 00:01:09,444 to groteskowa lalka, 15 00:01:09,528 --> 00:01:13,782 zmuszona do rzucania głodnych kąsków 16 00:01:13,865 --> 00:01:16,743 podczas kolejnych połączeń od słuchaczy. 17 00:01:16,827 --> 00:01:22,207 Sfrustrowany zdziczałą wonią wątłego entuzjazmu. 18 00:01:22,291 --> 00:01:26,628 Przemierza odległe krainy, 19 00:01:26,712 --> 00:01:30,340 napędzany niezaspokojonym głodem uznania 20 00:01:30,424 --> 00:01:32,718 i chęcią zrobienia kilku fotek. 21 00:01:40,726 --> 00:01:42,227 To szaleństwo. 22 00:01:43,562 --> 00:01:47,482 Wariactwo. Chaos. 23 00:01:51,277 --> 00:01:54,698 To Conan O'Brien wylatuje. 24 00:01:56,575 --> 00:01:58,285 Maroko. 25 00:01:59,620 --> 00:02:01,788 Muszę pilnować, żeby za każdym razem 26 00:02:01,872 --> 00:02:03,540 - moje włosy wyglądały dobrze. - Nie musisz. 27 00:02:03,624 --> 00:02:05,250 ASYSTENTKA CONANA WSPÓŁPROWADZĄCA PODCAST 28 00:02:05,334 --> 00:02:07,502 - Conan! - Nie, nie. Sona, 29 00:02:07,586 --> 00:02:09,086 nie mówię, że masz brzydkie włosy. 30 00:02:09,211 --> 00:02:13,467 Po prostu nie masz nad nimi kontroli. 31 00:02:13,550 --> 00:02:18,388 Oczywiście, że mam. Wpakowałam w nie tonę produktów. 32 00:02:18,472 --> 00:02:23,101 Czyli to już jest efekt po stylizacji? 33 00:02:23,185 --> 00:02:25,520 Ja tylko... 34 00:02:25,603 --> 00:02:29,274 I mówię to też jako komplement, bo twoje włosy mają moc. 35 00:02:29,358 --> 00:02:32,694 To jest źródło twojej siły. Co ty z nimi robisz? 36 00:02:32,778 --> 00:02:35,906 Nawilżam olejkiem arganowym. 37 00:02:35,989 --> 00:02:38,575 To taki... olejek marokański. 38 00:02:38,659 --> 00:02:41,953 Chyba robią go z drzew, które rosną tylko w Maroku. 39 00:02:42,037 --> 00:02:44,373 I robią z nich olej. 40 00:02:44,456 --> 00:02:47,459 Wycina się drzewa w Maroku, żeby ujarzmić twoje włosy. 41 00:02:47,542 --> 00:02:49,086 Dlatego jest tam pustynia. 42 00:02:49,168 --> 00:02:51,004 Kiedyś było tam jak w Irlandii, 43 00:02:51,129 --> 00:02:54,091 dopóki Sona nie zaczęła walczyć z włosami. 44 00:02:54,174 --> 00:02:57,302 - Czyli musisz sprowadzać to z Maroka? - Zdecydowanie. 45 00:02:57,386 --> 00:02:59,805 Zaopatrzenie pracowników w kosmetyki do włosów 46 00:02:59,888 --> 00:03:01,932 zawsze było moim priorytetem. 47 00:03:02,015 --> 00:03:03,934 A jeśli oznaczało to podróż z Soną... 48 00:03:04,017 --> 00:03:05,060 PUSTYNIA SAHARA MAROKO 49 00:03:05,143 --> 00:03:06,895 ...do jednego ze wspanialszych krajów świata, 50 00:03:06,978 --> 00:03:09,606 to byłem gotów ponieść tę ofiarę. 51 00:03:09,690 --> 00:03:14,611 Zabrałem cię na pustynię. Jesteśmy naprawdę pośrodku niczego. 52 00:03:14,695 --> 00:03:17,864 Czuję się trochę jak w swoim naturalnym środowisku. 53 00:03:17,948 --> 00:03:19,449 Może powinnaś tu zostać. 54 00:03:20,158 --> 00:03:22,994 Nie chcę cię obrazić. 55 00:03:23,078 --> 00:03:25,204 Ale może zostań tu, a my nie będziemy się już widywać? 56 00:03:25,288 --> 00:03:27,165 I ty nie chcesz mnie obrazić. 57 00:03:27,249 --> 00:03:32,379 A nadal mogę dostawać wypłatę za podcast, nawet jeśli nie będę w podcaście? 58 00:03:34,131 --> 00:03:38,176 Doprowadziłaś niepracowanie dla mnie do poziomu sztuki. 59 00:03:39,553 --> 00:03:44,015 Przywiozłem cię aż tutaj po ten marokański olejek arganowy. 60 00:03:44,099 --> 00:03:46,059 Leciałam pierwszą klasą. 61 00:03:46,143 --> 00:03:49,187 Podoba mi się, że dają tam prawdziwe serwetki. 62 00:03:49,271 --> 00:03:52,315 Bo w ekonomicznej wszystko jest z papieru. 63 00:03:52,399 --> 00:03:53,775 Co to jest ekonomiczna? 64 00:03:53,859 --> 00:03:54,860 Okej. 65 00:03:54,942 --> 00:03:58,113 Nie, serio. To jest osobny samolot? 66 00:03:58,196 --> 00:04:01,825 - W tym samolocie, którym ja lecę? - Leci nią większość ludzi. 67 00:04:01,908 --> 00:04:03,618 Gdzie? Z boku? 68 00:04:03,702 --> 00:04:05,871 - Z tyłu. - Z tyłu coś jest? 69 00:04:05,954 --> 00:04:07,414 A co myślałeś, że tam jest? 70 00:04:07,497 --> 00:04:11,543 Bagaże i konie. Nie wiem. 71 00:04:11,626 --> 00:04:13,503 Myślałem, że tam jest piwniczka z winem. 72 00:04:13,587 --> 00:04:16,339 Skąd bierze się olejek arganowy? 73 00:04:16,423 --> 00:04:17,841 Z drzewa. 74 00:04:24,598 --> 00:04:26,099 Jesteśmy teraz we wschodnim Maroku, 75 00:04:26,183 --> 00:04:29,478 a podobno olejek pochodzi z zachodniego Maroka. 76 00:04:31,146 --> 00:04:36,234 Powinniśmy kupić dwa bilety w pierwszej klasie i tam polecieć. 77 00:04:36,318 --> 00:04:37,819 Wiesz, o czym cały czas myślę? 78 00:04:37,903 --> 00:04:39,112 O czym? 79 00:04:39,196 --> 00:04:42,449 - Znasz tę scenę z... - Niech zgadnę. Gorąca rywalizacja. 80 00:04:42,532 --> 00:04:44,201 Niestety nie. 81 00:04:44,284 --> 00:04:46,244 Tylko o tym myślisz. 82 00:04:46,328 --> 00:04:48,747 Wiem. Ale myślę o Kosmicznych jajach. 83 00:04:48,830 --> 00:04:51,166 Pamiętasz, jak oni tam idą przez pustynię? 84 00:04:51,249 --> 00:04:54,753 Zabawne. Ja myślałem o Lawrensie z Arabii. 85 00:04:54,836 --> 00:04:56,838 Ale ty od razu o Kosmicznych jajach. 86 00:04:56,922 --> 00:05:00,217 Tak, okej, jasne. 87 00:05:00,300 --> 00:05:03,553 Ale w Kosmicznych jajach oni idą po wydmach. 88 00:05:03,637 --> 00:05:06,389 Tak, bo w Lawrensie z Arabii nikt po wydmach nie chodzi. 89 00:05:06,890 --> 00:05:08,517 Ten film jest taki długi. 90 00:05:08,600 --> 00:05:10,060 A ile trwa Gorąca Rywalizacja? 91 00:05:10,143 --> 00:05:12,896 Sześć odcinków, po około godzinę. 92 00:05:12,979 --> 00:05:15,607 Czyli dwa razy dłużej niż Lawrence z Arabii. 93 00:05:15,690 --> 00:05:16,942 I to oglądasz. 94 00:05:17,025 --> 00:05:19,861 Już mi przeszło. Teraz oglądam Off Campus. 95 00:05:19,945 --> 00:05:22,280 Kolejny serial o hokeju, 96 00:05:22,364 --> 00:05:25,992 ale tym razem o hokeistach na studiach. 97 00:05:26,076 --> 00:05:28,119 I o ich życiu miłosnym. 98 00:05:28,203 --> 00:05:31,790 Pierwszy sezon był o Garretcie i Hannah. 99 00:05:31,873 --> 00:05:35,961 Wiesz, co się wydarzy, a mimo to, jest to urocze. 100 00:05:36,044 --> 00:05:39,214 I mają naprawdę świetną chemię. 101 00:05:39,297 --> 00:05:44,135 Popełniłam błąd i zaczęłam to sprawdzać na Instagramie. 102 00:05:44,219 --> 00:05:48,807 I teraz cały mój algorytm to Off Campus. 103 00:05:48,890 --> 00:05:50,433 Ale wiesz co? Nie narzekam. 104 00:05:50,517 --> 00:05:54,229 Wiedziałem, że Sona może tak ciągnąć całymi dniami. 105 00:05:54,312 --> 00:05:57,399 Więc zrobiłem szybki objazd, żeby odwiedzić mojego fana. 106 00:05:57,482 --> 00:05:59,693 - Hej, Yassir. - Cześć, Conan. 107 00:05:59,776 --> 00:06:01,278 Skąd dokładnie jesteś? 108 00:06:01,361 --> 00:06:02,863 Z Casablanki. 109 00:06:02,946 --> 00:06:05,031 Kiedy oglądasz film Casablanca, 110 00:06:05,115 --> 00:06:08,159 przypomina ci w ogóle tę Casablankę, którą znasz? 111 00:06:08,243 --> 00:06:11,413 Nie mam pojęcia. Nigdy go nie oglądałem. 112 00:06:12,038 --> 00:06:15,208 Co? Nigdy nie widziałeś Casablanki? 113 00:06:15,917 --> 00:06:17,377 Przyjadę do Casablanki 114 00:06:17,460 --> 00:06:20,046 i pokażę ci Casablankę. 115 00:06:20,130 --> 00:06:23,174 A potem będę chodził w trenczu i kapeluszu, jasne? 116 00:06:23,258 --> 00:06:25,552 A ty przebierzesz się za francuskiego oficera. 117 00:06:25,635 --> 00:06:27,971 Nie wiem, o czym mówisz. 118 00:06:28,054 --> 00:06:32,142 To mnie w ogóle nie obchodzi, Yassir. 119 00:06:32,225 --> 00:06:34,686 No dobrze, opowiedz coś o sobie. 120 00:06:34,769 --> 00:06:36,938 Pracuję jako kierownik projektu. 121 00:06:37,022 --> 00:06:41,234 Chodzę tam do ludzi, którzy mają większe doświadczenie ode mnie 122 00:06:41,318 --> 00:06:45,071 i pytam: „Czy skończyłeś to, co mówiłeś, że skończysz?”. 123 00:06:45,155 --> 00:06:47,282 A potem aktualizuję plik. 124 00:06:47,365 --> 00:06:50,034 Yassir, to jest fabuła Casablanki. 125 00:06:50,619 --> 00:06:51,995 Dokładnie o tym jest ten film. 126 00:06:52,078 --> 00:06:55,498 O menadżerze, który chodzi i pyta ludzi: 127 00:06:55,582 --> 00:06:57,834 „Skończyliście już?”. I na końcu aktualizują plik, 128 00:06:57,918 --> 00:07:00,587 wszyscy wsiadają do samolotu i odlatują. 129 00:07:00,670 --> 00:07:02,255 Nie wierzę, że tego nie widziałeś. 130 00:07:03,089 --> 00:07:06,635 CASABLANCA MAROKO 131 00:07:08,553 --> 00:07:10,347 - Yassir, jak się masz? - Cześć. 132 00:07:10,430 --> 00:07:12,933 - Dobrze cię widzieć. - Witaj w Casablance. 133 00:07:13,016 --> 00:07:16,019 To niesamowite. Przez chwilę pomyślałem: „Maroko. 134 00:07:16,102 --> 00:07:18,104 W przód i wspak tak samo”. 135 00:07:18,188 --> 00:07:22,901 A potem pomyślałem dłużej i wyszło, że od tyłu to „Okoram”, a nie Maroko. 136 00:07:22,984 --> 00:07:25,111 - To dziwne... - O czym ty mówisz? 137 00:07:25,195 --> 00:07:27,113 I wtedy dociera do mnie, że się mylę, 138 00:07:27,197 --> 00:07:29,032 ale i tak zaczynam tym program. 139 00:07:29,115 --> 00:07:31,159 To czyn szaleńca. 140 00:07:31,242 --> 00:07:32,452 Przepraszam. 141 00:07:32,953 --> 00:07:34,788 - W porządku. - Okej. 142 00:07:34,871 --> 00:07:37,207 - Dobra. - Spróbuj się trochę uspokoić. 143 00:07:37,290 --> 00:07:40,543 Twoja ekscytacja na mój widok robi się już przesadna. 144 00:07:40,627 --> 00:07:44,047 Czy obejrzałeś już Casablankę? 145 00:07:45,048 --> 00:07:48,259 - Dwadzieścia minut. - To gorsze niż... 146 00:07:48,343 --> 00:07:51,471 To gorsze niż nie obejrzeć wcale. Jaki jest twój ulubiony film? 147 00:07:51,554 --> 00:07:52,973 Avengers: Koniec gry. 148 00:07:53,056 --> 00:07:56,768 Nie obchodzi cię Casablanca, ale kochasz Avengers: Koniec gry. 149 00:07:56,851 --> 00:07:59,479 Film o tym, jak zbierają kamienie do rękawicy. 150 00:08:00,105 --> 00:08:01,856 „Musimy dokończyć tę rękawicę”. 151 00:08:02,816 --> 00:08:05,568 I co oni potem z nią zrobią? Sprzedadzą na Etsy? 152 00:08:05,652 --> 00:08:07,737 RĘKAWICA NIESKOŃCZONOŚCI - 5,800 $ 153 00:08:07,862 --> 00:08:09,280 Całkiem dobry żart. 154 00:08:09,823 --> 00:08:11,533 To jest to, co wy, młodzi, lubicie? 155 00:08:11,616 --> 00:08:12,617 Tak. 156 00:08:12,701 --> 00:08:15,286 Idę się zabić. Jeszcze dzisiaj. 157 00:08:15,370 --> 00:08:19,207 O, przepraszam. Ostrzeżenie: mogą pojawić się wzmianki o samobójstwie. 158 00:08:19,290 --> 00:08:21,084 Ale zamierzam popełnić samobójstwo. 159 00:08:22,043 --> 00:08:25,171 Nie możecie się wściekać, bo ostrzegałem. 160 00:08:25,255 --> 00:08:28,258 Podoba ci się na razie ze mną? Czy myślisz, że jestem idiotą? 161 00:08:28,341 --> 00:08:29,718 Podoba mi się. 162 00:08:33,054 --> 00:08:36,558 - Twój tata oglądał Casablankę? - Nie wiem. Chyba nie. 163 00:08:36,640 --> 00:08:40,937 - A Avengers: Koniec gry? - Nie. Lubi dokumenty. 164 00:08:41,020 --> 00:08:42,355 Moje pokolenie też. 165 00:08:42,438 --> 00:08:44,315 Z wiekiem oglądamy więcej dokumentów. 166 00:08:44,399 --> 00:08:45,984 Nie oglądałem Avengers: Koniec gry, 167 00:08:46,067 --> 00:08:50,071 ale widziałem o nich dokument Kena Burnsa. 168 00:08:51,781 --> 00:08:56,995 W ostatniej, desperackiej próbie pokonania Thanosa, 169 00:08:57,078 --> 00:09:01,291 Iron Man, Kapitan Ameryka, Smart Hulk i Ant- Man 170 00:09:01,374 --> 00:09:05,003 używają skradzionych cząstek Pyma, by przenieść się do Nowego Jorku 171 00:09:05,086 --> 00:09:09,632 w roku 2012 i odwiedzić wieżę Starka, 172 00:09:09,716 --> 00:09:15,513 gdzie Hulk z 2012 roku, nie mieszcząc się w windzie, wybiera pójście schodami. 173 00:09:16,097 --> 00:09:21,269 „Schody. Nienawidzę schodów. Tyle schodów”. 174 00:09:22,103 --> 00:09:23,104 Hulk. 175 00:09:23,188 --> 00:09:24,773 Poprosiłeś, żebym poznał twoją rodzinę. 176 00:09:24,856 --> 00:09:26,107 Bardzo miło. 177 00:09:26,191 --> 00:09:27,609 Dzień dobry. 178 00:09:27,692 --> 00:09:28,818 - Pańskie imię? - Ayoub. 179 00:09:28,902 --> 00:09:29,903 BRAT YASSIRA 180 00:09:29,986 --> 00:09:31,071 Pan to ojciec? 181 00:09:31,154 --> 00:09:32,155 OJCIEC YASSIRA 182 00:09:32,197 --> 00:09:33,239 - Tak. - Miło poznać. 183 00:09:33,323 --> 00:09:35,658 Dziękuję, że przyjęli mnie państwo w domu. 184 00:09:35,742 --> 00:09:37,619 Jak po arabsku powiedzieć „dzień dobry”? 185 00:09:37,702 --> 00:09:38,870 Assalamu Alaikum. 186 00:09:40,580 --> 00:09:44,584 Dobra, o co tu chodzi? Kupujecie okulary trójkami? 187 00:09:44,667 --> 00:09:46,127 Tak to u was działa? 188 00:09:46,920 --> 00:09:49,047 Czuję się teraz wykluczony. 189 00:09:49,130 --> 00:09:51,591 Użyjemy magii Hollywood. 190 00:09:51,674 --> 00:09:52,967 Wszyscy patrzymy teraz w kamerę. 191 00:09:53,051 --> 00:09:55,095 O tu. 192 00:09:55,178 --> 00:09:56,763 I dorzućcie jedne Juniorowi. 193 00:09:56,846 --> 00:09:58,014 Mamy to. 194 00:09:58,098 --> 00:10:00,141 - Czy jestem zabawny? - Tak. 195 00:10:00,225 --> 00:10:01,976 On na wszystko powie „tak”. 196 00:10:02,060 --> 00:10:04,229 - Chcesz, żebym wyszedł z domu? - Tak. 197 00:10:06,147 --> 00:10:10,610 Kiedy odwiedza się czyjś dom, wypada przynieść prezent. 198 00:10:11,152 --> 00:10:14,489 Więc przyniosłem to. To dla pana. 199 00:10:14,572 --> 00:10:15,907 - Dziękuję. - Podoba się panu? 200 00:10:15,990 --> 00:10:17,909 Stało w korytarzu, kiedy wchodziliśmy. 201 00:10:17,992 --> 00:10:20,286 - Ale chcę, żeby pan to miał. - Dziękuję. 202 00:10:20,370 --> 00:10:22,247 Mam też dla pana to. 203 00:10:22,330 --> 00:10:25,250 - Nie przyszedłem z pustymi rękami. - Bardzo dziękuję. 204 00:10:25,333 --> 00:10:28,294 Mam jeszcze... to. 205 00:10:28,378 --> 00:10:31,214 To kolejny wnuk. Wziąłem go, żeby pasował do tego drugiego. 206 00:10:31,297 --> 00:10:35,009 To naprawdę miłe. Tata Yassira zrobił herbatę. 207 00:10:35,093 --> 00:10:37,011 Przyniósł przekąski. Fantastycznie. 208 00:10:37,095 --> 00:10:39,055 - Bardzo dziękuję. - Proszę. 209 00:10:39,139 --> 00:10:41,266 Pokaże ci, jak nalewa się herbatę. 210 00:10:45,186 --> 00:10:48,314 Co za wysokość. 211 00:10:55,405 --> 00:10:56,573 Urodzony talent. 212 00:10:58,449 --> 00:11:01,452 Trochę się rozlało. 213 00:11:01,536 --> 00:11:02,579 Przepraszam. 214 00:11:02,662 --> 00:11:04,664 Widzieliście film Koktajl z Tomem Cruisem? 215 00:11:04,747 --> 00:11:06,207 Tres bien. 216 00:11:06,332 --> 00:11:08,334 To pan zna, ale Casablanki już nie. 217 00:11:10,670 --> 00:11:15,258 Zapytaj go, co mogę powiedzieć po arabsku, kiedy pijemy herbatę. 218 00:11:15,341 --> 00:11:16,342 Bismillah. 219 00:11:16,426 --> 00:11:17,468 Bismillah. 220 00:11:19,304 --> 00:11:20,305 Brawo. 221 00:11:20,388 --> 00:11:24,058 To tradycyjne marokańskie ciasteczka. 222 00:11:24,142 --> 00:11:25,852 Tak je jecie? 223 00:11:32,025 --> 00:11:33,484 To jest naprawdę dobre. 224 00:11:33,568 --> 00:11:36,905 Muszę uważać, bo jeśli pochwalę jedzenie w innym kraju, 225 00:11:36,988 --> 00:11:39,115 Stanley Tucci może mnie pozwać... 226 00:11:40,283 --> 00:11:43,286 Zaproś swoich przyjaciół, żeby zjedli z nami. 227 00:11:43,369 --> 00:11:44,787 Chce pan, żeby moja ekipa też jadła? 228 00:11:44,871 --> 00:11:46,247 Ja mówię: nie. 229 00:11:47,123 --> 00:11:52,295 Nic dla nich. Pyszne. Musicie mi wierzyć na słowo. 230 00:11:55,215 --> 00:12:00,553 Myślę, że powinniśmy obejrzeć Casablankę w Casablance. 231 00:12:00,637 --> 00:12:02,430 I myślę, że wam się spodoba. 232 00:12:11,189 --> 00:12:13,441 - Sam. - Tak, szefie? 233 00:12:13,983 --> 00:12:18,529 Jeśli w Casablance jest grudzień 1941, która godzina jest w Nowym Jorku? 234 00:12:18,613 --> 00:12:20,990 Zegarek mi stanął. 235 00:12:22,492 --> 00:12:27,330 Założę się, że w Nowym Jorku śpią. Założę się, że śpi cała Ameryka. 236 00:12:56,442 --> 00:12:58,569 Jesteśmy znowu na Saharze. 237 00:12:58,653 --> 00:13:01,739 To jest Mohammed. A to Waleed. 238 00:13:01,823 --> 00:13:03,283 Bardzo dziękujemy, że jesteście. 239 00:13:03,366 --> 00:13:05,201 Opowiedzcie nam o wielbłądach. 240 00:13:05,285 --> 00:13:07,829 Widzimy je ciągle w znanych filmach. 241 00:13:10,623 --> 00:13:11,958 Odpowiada ci. 242 00:13:12,041 --> 00:13:15,086 Właśnie. Gracie w filmach. Co jest problemem z... 243 00:13:15,169 --> 00:13:17,255 Kiedy jest szczęśliwy, robi tak. 244 00:13:17,338 --> 00:13:18,965 Tak okazuje szczęście? 245 00:13:19,048 --> 00:13:21,342 W takim razie mam świetne małżeństwo. 246 00:13:22,135 --> 00:13:23,678 Chcesz mnie pocałować? 247 00:13:25,513 --> 00:13:27,765 - Dobre, co? - Dobre. Naprawdę dobre. 248 00:13:27,849 --> 00:13:30,018 Czy wielbłądy czasem walczą, czy raczej się dogadują? 249 00:13:30,101 --> 00:13:33,146 To jest szef wielbłądów. 250 00:13:33,229 --> 00:13:34,605 Najważniejszy wielbłąd. 251 00:13:34,689 --> 00:13:36,524 Ten wielbłąd ma kaganiec. 252 00:13:36,607 --> 00:13:37,775 Czemu jest kagańcu? 253 00:13:37,859 --> 00:13:40,361 Bo za dużo gada o Off Campus? 254 00:13:43,072 --> 00:13:45,366 Jest bardzo zły. 255 00:13:47,243 --> 00:13:49,829 Muszę zapytać o kopyto wielbłąda. 256 00:13:50,496 --> 00:13:52,665 Chyba mają dwa palce. 257 00:13:52,749 --> 00:13:54,751 Masz jakieś pytania? 258 00:13:54,834 --> 00:13:56,544 O „kopyto wielbłąda”? 259 00:13:58,087 --> 00:14:00,423 Dlaczego w ogóle zacząłeś ten temat? 260 00:14:01,257 --> 00:14:05,011 Bo José, nasz scenarzysta i producent, 261 00:14:05,094 --> 00:14:08,890 trzyma tablicę z napisem: „wspomnij o kopycie”. 262 00:14:09,390 --> 00:14:12,101 Najwyraźniej uznał, 263 00:14:12,185 --> 00:14:13,811 że to podniesie poziom programu. 264 00:14:13,895 --> 00:14:16,314 José, jaki dokładnie żart miałeś na myśli? 265 00:14:18,399 --> 00:14:21,027 No... coś o kopycie wielbłąda. 266 00:14:22,153 --> 00:14:24,781 Jak on się nazywa? 267 00:14:24,864 --> 00:14:25,948 „Champagne Problem”. 268 00:14:29,243 --> 00:14:30,244 A ten rozrabiaka? 269 00:14:30,328 --> 00:14:31,621 „Coca- Cola Zero”. 270 00:14:31,704 --> 00:14:32,997 - Coca- Cola Zero? - Tak. 271 00:14:33,081 --> 00:14:37,168 Który wielbłąd najlepiej pasuje do mojej osobowości. 272 00:14:37,251 --> 00:14:39,253 - Do osobowości? - Tak. 273 00:14:39,337 --> 00:14:41,172 Myślę, że Coca- Cola Zero. 274 00:14:41,255 --> 00:14:44,884 Mam jechać na wielbłądzie, który jest straszną pałą? 275 00:14:44,967 --> 00:14:46,344 Tak, na tym. 276 00:14:47,345 --> 00:14:49,680 Coca- Cola Zero, bo jest duży. 277 00:14:50,473 --> 00:14:52,350 - I jest pałą. - Tak. 278 00:14:54,936 --> 00:14:55,937 Sorki. 279 00:14:56,020 --> 00:14:57,355 Tak, wsiądę na pałę. 280 00:14:57,438 --> 00:14:59,607 To już drugi raz dzisiaj, kiedy to mówię. 281 00:15:01,692 --> 00:15:03,027 Będę jeździł na tej pale 282 00:15:03,111 --> 00:15:04,112 cały dzień i całą noc. 283 00:15:04,195 --> 00:15:06,364 No dawaj, piątka. 284 00:15:06,948 --> 00:15:09,075 Powiedziałem, że będę jeździł na tej pale 285 00:15:09,158 --> 00:15:10,827 cały dzień i całą noc. 286 00:15:16,124 --> 00:15:20,128 Jeśli wielbłądy was nie kręcą, to może zakopanie się po szyję w piasku? 287 00:15:20,211 --> 00:15:23,005 To starożytna terapia. 288 00:15:23,089 --> 00:15:28,636 To moja największa życiowa fobia. Być zakopaną. 289 00:15:28,719 --> 00:15:30,888 Oglądałeś ostatni sezon Euforii? 290 00:15:31,889 --> 00:15:33,933 Oglądaliście? 291 00:15:34,016 --> 00:15:35,268 Nie. Nigdy. 292 00:15:35,351 --> 00:15:37,770 Ja też nie. Chyba nawet pierwszego sezonu nie widziałem. 293 00:15:37,854 --> 00:15:40,440 Nate jest zakopany... pod ziemią. 294 00:15:40,523 --> 00:15:42,233 Nikt z nas tego nie oglądał. 295 00:15:42,316 --> 00:15:46,821 Wiem tylko, że ludzie siedzą w klubach i spływa im tusz. 296 00:15:46,904 --> 00:15:48,865 Jak długo musimy być w tych dziurach? 297 00:15:48,948 --> 00:15:50,408 Od pięciu do siedmiu minut. 298 00:15:50,491 --> 00:15:51,534 Pięć do siedmiu minut? 299 00:15:51,617 --> 00:15:54,370 O mój Boże. 300 00:15:54,454 --> 00:15:57,498 Każda część mojego ciała płonie. 301 00:15:57,582 --> 00:16:01,002 Wiem, że teraz ci niekomfortowo, ale jak cię zakopiemy w gorącym piasku, 302 00:16:01,085 --> 00:16:02,086 poczujesz się lepiej. 303 00:16:04,755 --> 00:16:08,426 Przysięgam, miałem ten sen z 50 razy. 304 00:16:08,509 --> 00:16:09,927 I teraz się spełnia. 305 00:16:14,474 --> 00:16:16,934 Tylko ta część. 306 00:16:17,435 --> 00:16:19,896 - Chcesz mnie zabić! - Za daleko poszedłem? 307 00:16:20,730 --> 00:16:22,857 Wiesz co? Ja jednak odpuszczę swoją turę. 308 00:16:25,026 --> 00:16:27,570 Hej, Sona, powinniśmy mieć hasło bezpieczeństwa. 309 00:16:27,653 --> 00:16:29,947 Może: „Wyciągnijcie mnie, z tego cholernego piasku”? 310 00:16:30,031 --> 00:16:31,073 Bez przekleństw. 311 00:16:31,157 --> 00:16:32,950 To może: „Nie chcę już tutaj być”? 312 00:16:33,034 --> 00:16:34,035 A to może jednak klnij. 313 00:16:34,118 --> 00:16:36,579 „Wyciągnijcie mnie z tego gówna, proszę”? 314 00:16:36,662 --> 00:16:38,039 Gorące. 315 00:16:41,000 --> 00:16:45,963 Płonę. Organy mi się wyłączają. 316 00:16:46,547 --> 00:16:47,548 Wątroba. 317 00:16:48,508 --> 00:16:51,260 Nerki poszły. Zaraz... 318 00:16:52,845 --> 00:16:54,388 Penis wraca do życia. 319 00:16:55,848 --> 00:16:56,849 Dziwne. 320 00:16:57,266 --> 00:16:58,768 Wróciłeś, kolego. 321 00:16:59,393 --> 00:17:01,812 - Jak się czujesz, Sona? - Dobrze. 322 00:17:01,896 --> 00:17:05,233 Ciepło. Przytulnie. 323 00:17:05,316 --> 00:17:07,734 Czuję się, jakbym wrócił do łona matki. 324 00:17:08,444 --> 00:17:12,531 Mówili, że maksymalnie siedem minut. Nie ma ich już długo. 325 00:17:13,699 --> 00:17:18,996 Właśnie widziałem, jak wielbłąd rodzi, a młode jest już nastolatkiem. 326 00:17:20,330 --> 00:17:23,876 Nastoletni wielbłąd zaczął już studia prawnicze, kiedy nas zasypywali. 327 00:17:23,960 --> 00:17:29,173 A teraz jest już aplikantem w dobrej kancelarii na Manhattanie. 328 00:17:29,715 --> 00:17:31,008 Za dużo? 329 00:17:31,759 --> 00:17:34,512 Ja już właściwie witam śmierć. 330 00:17:34,595 --> 00:17:38,140 Zrobiłeś cały żart o wielbłądach. 331 00:17:38,224 --> 00:17:40,226 - Nikt się nie zaśmiał. - Był zbyt szczegółowy. 332 00:17:40,309 --> 00:17:43,729 A ty dalej w to szedłeś... 333 00:17:44,689 --> 00:17:46,440 Myślałam, że zakopanie to mój koszmar. 334 00:17:46,524 --> 00:17:49,235 Ale chyba umieranie obok ciebie nim jest. 335 00:17:49,318 --> 00:17:51,195 W dodatku kiedy robisz stand- up. 336 00:17:51,279 --> 00:17:53,906 Widziałem, że idzie w moją stronę skorpion. 337 00:17:53,990 --> 00:17:57,952 Potem usłyszał moje żarty i uciekł za tamto wzgórze. 338 00:18:01,497 --> 00:18:05,668 Odwiedzam plemię Amazygów, zgadza się? 339 00:18:05,751 --> 00:18:06,752 Tak. 340 00:18:06,836 --> 00:18:09,422 Kultura Amazygów ma ponad 4000 lat. 341 00:18:09,505 --> 00:18:13,968 Dali światu tadżin, kuskus, kilimy, 342 00:18:14,051 --> 00:18:16,679 piękną biżuterię i mnóstwo innych wspaniałych rzeczy. 343 00:18:16,762 --> 00:18:18,472 A to Aïcha. 344 00:18:18,556 --> 00:18:20,600 - Tak, Aïcha. - To jej dom? 345 00:18:20,683 --> 00:18:22,893 TŁUMACZ 346 00:18:24,854 --> 00:18:28,774 Powiedziała, że pochodzi z innej wioski nomadów. 347 00:18:28,858 --> 00:18:31,861 To około 250 kilometrów stąd. 348 00:18:32,361 --> 00:18:36,198 Przybyli tu na wielbłądach, bo chcieli zmienić swoje życie 349 00:18:36,282 --> 00:18:39,201 i być bliżej miejsc, gdzie można znaleźć wodę. 350 00:18:39,285 --> 00:18:42,747 Mówi, że są tu już przynajmniej dwa lata. 351 00:18:42,830 --> 00:18:44,582 Ona to wszystko powiedziała? 352 00:18:44,665 --> 00:18:45,791 Powiedziała jedno słowo. 353 00:18:45,875 --> 00:18:47,209 Może herbaty? 354 00:18:47,877 --> 00:18:49,587 Zapraszasz mnie na herbatę? 355 00:18:49,670 --> 00:18:51,088 Tak. 356 00:18:51,255 --> 00:18:53,090 Z przyjemnością. To zaszczyt. 357 00:18:53,174 --> 00:18:56,260 Możesz powiedzieć Aïchy, że to bardzo miłe? 358 00:18:56,344 --> 00:18:57,386 Proszę bardzo! 359 00:18:57,470 --> 00:18:59,972 Mówi: proszę bardzo. 360 00:19:00,056 --> 00:19:01,432 Bardzo dziękuję. 361 00:19:02,058 --> 00:19:04,018 To lanie z wysoka jest tu ważne, prawda? 362 00:19:04,101 --> 00:19:05,394 Tak. 363 00:19:05,478 --> 00:19:08,898 A co się dzieje, kiedy zaczyna siadać wzrok? Tak z ciekawości. 364 00:19:08,981 --> 00:19:12,234 Zazdroszczę tego strumienia. Nie pytaj. 365 00:19:12,943 --> 00:19:13,986 Siku. 366 00:19:14,070 --> 00:19:16,197 Pierre Papier. IMAX. 367 00:19:16,280 --> 00:19:17,740 Smacznego! 368 00:19:17,823 --> 00:19:19,075 Aïcha. 369 00:19:19,158 --> 00:19:20,159 Dziękuję. 370 00:19:20,242 --> 00:19:22,745 To część tutejszej gościnności. 371 00:19:22,828 --> 00:19:25,873 Kiedy zatrzymujesz się w namiocie nomadów, 372 00:19:25,956 --> 00:19:28,668 zawsze dostajesz coś do jedzenia. 373 00:19:28,751 --> 00:19:31,087 - Jak nazywa się ten chleb? - Medfouna. 374 00:19:31,170 --> 00:19:33,714 To taka berberska pizza. 375 00:19:33,798 --> 00:19:34,924 Mam oderwać kawałek? 376 00:19:35,007 --> 00:19:36,926 Taki mały. 377 00:19:39,804 --> 00:19:41,097 Bardzo dobre. 378 00:19:41,180 --> 00:19:43,557 Czuć taki dymny aromat kamienia. 379 00:19:43,641 --> 00:19:45,267 Mówiłeś, że mogę tylko mały kawałek. 380 00:19:45,351 --> 00:19:47,645 - A czy mogę tą całą wielką bułę? - To ostatnia. 381 00:19:47,728 --> 00:19:50,898 Ostatnia? Co z ciebie za gospodarz? Jestem dużym facetem. 382 00:19:50,981 --> 00:19:53,401 Mój brat Neal połknąłby to jak hostię. 383 00:19:53,484 --> 00:19:55,111 Wiesz co, przepraszam. 384 00:19:55,194 --> 00:19:59,490 Za dużo gadam. Kiedy wchodzę do czyjegoś domu, 385 00:19:59,573 --> 00:20:01,575 zawsze jem tyle, ile mogę. 386 00:20:01,659 --> 00:20:04,537 Zdarzało mi się nawet wykładać kieszenie folią aluminiową, 387 00:20:04,620 --> 00:20:06,956 żeby napchać do nich jedzenia i wyjść. 388 00:20:07,039 --> 00:20:08,416 Chcesz wziąć to ze sobą? 389 00:20:08,499 --> 00:20:10,042 Jeszcze mówię. 390 00:20:10,126 --> 00:20:11,836 Nie wiem, co on mówi. 391 00:20:11,919 --> 00:20:16,006 Aïcha już żałuje, że wpuściła mnie do namiotu. Widać to wyraźnie. 392 00:20:16,090 --> 00:20:18,050 Ona chce, żebym zniknął. 393 00:20:18,134 --> 00:20:23,806 Magazyn Vulture napisał o mnie: „trudny do zniesienia”. 394 00:20:25,808 --> 00:20:28,352 TheWrap napisał, że jestem „mocną dawką”. 395 00:20:29,562 --> 00:20:31,647 IndieWire napisał: „Ten typ to dupek”. 396 00:20:32,940 --> 00:20:35,901 - Chciałem podziękować... - Okej, możesz też wziąć ten. 397 00:20:35,985 --> 00:20:37,528 - Naprawdę? - Tak. 398 00:20:37,611 --> 00:20:39,864 Aïcha, bardzo ci dziękuję. Naprawdę. 399 00:20:39,947 --> 00:20:44,535 Żeby zdobyć olejek arganowy dla Sony, musieliśmy ruszyć do Marrakeszu. 400 00:20:44,618 --> 00:20:48,748 Niestety, nie było pierwszej klasy na tej trasie. 401 00:20:52,001 --> 00:20:53,252 Sona? 402 00:20:53,335 --> 00:20:57,256 Kiedy mówiłem: „Załatw nam transport”, miałem na myśli samochody. 403 00:20:58,299 --> 00:20:59,759 To, co robimy teraz, 404 00:21:00,342 --> 00:21:02,219 robiono tu już kilka tysięcy lat temu. 405 00:21:02,303 --> 00:21:03,846 To szalone. 406 00:21:06,348 --> 00:21:08,684 Wiesz, że pod tym nic nie mam? 407 00:21:08,768 --> 00:21:09,769 O Boże. 408 00:21:09,852 --> 00:21:12,730 Siodło idzie w prawo, ja idę w lewo. 409 00:21:13,689 --> 00:21:15,149 Okej. 410 00:21:15,983 --> 00:21:20,613 Zauważyłaś, że piasek jest brązowy i wielbłądy brązowe? 411 00:21:20,696 --> 00:21:22,323 Wiesz, co to jest? 412 00:21:22,406 --> 00:21:23,949 Camel-flaż 413 00:21:25,409 --> 00:21:28,370 - Camel-flaż - Może jedźmy dalej. 414 00:21:29,246 --> 00:21:31,373 Myślałem, że to było całkiem niezłe. 415 00:21:31,457 --> 00:21:34,460 - Serio? Myślałeś, że to dobre? - José to wymyślił. 416 00:21:34,543 --> 00:21:35,628 CAMEL-FLAŻ 417 00:21:35,711 --> 00:21:38,339 José „Kopyto wielbłąda” Arroyo? 418 00:21:38,422 --> 00:21:40,549 Hej, Sona, popatrz na nasz cień. 419 00:21:40,633 --> 00:21:42,927 Niesamowite! 420 00:21:43,010 --> 00:21:45,763 Wyobrażasz sobie, że zamiast Trzech Króli, 421 00:21:45,846 --> 00:21:48,390 do stajenki Jezuska przychodzimy my? 422 00:21:48,474 --> 00:21:49,809 O mój Boże. 423 00:21:49,892 --> 00:21:52,770 I wszystko totalnie psujemy. 424 00:21:52,853 --> 00:21:55,648 - Nie mielibyśmy prezentu. - Ja bym mu coś zabrał. 425 00:21:55,731 --> 00:21:59,026 - Tak Jezuskowi? - Tak. Przykro mi. 426 00:21:59,652 --> 00:22:03,906 Sona, nie dojedziemy wielbłądami aż do Marrakeszu. 427 00:22:14,083 --> 00:22:17,002 Sona, kiedy brałem ten samochód, 428 00:22:17,086 --> 00:22:18,963 patrzyłem tylko na wygląd. 429 00:22:20,130 --> 00:22:23,551 Nie przyszło mi do głowy, żeby wsiąść i sprawdzić, czy się mieszczę. 430 00:22:23,634 --> 00:22:26,095 W ogóle się w nim nie mieścisz. 431 00:22:26,178 --> 00:22:29,682 Popatrz, jaki luz ma kierownica. 432 00:22:29,765 --> 00:22:32,268 Jedziemy idealnie prosto. 433 00:22:32,351 --> 00:22:34,812 O mój Boże. Nie czuję się bezpiecznie. 434 00:22:34,895 --> 00:22:37,314 Wiesz dlaczego? Bo nie jesteś bezpieczna. 435 00:22:37,398 --> 00:22:40,192 Tak prowadzili samochody w filmach z lat trzydziestych. 436 00:22:40,276 --> 00:22:41,902 - Gdzie udawali? - Tak. 437 00:22:41,986 --> 00:22:45,906 Jadę! Muszę tam dotrzeć! Muszę do stodoły McCready’ego, kapujesz? 438 00:22:45,990 --> 00:22:49,660 Jadę spotkać się z Jimmym Cagneyem, kapujesz? 439 00:22:49,743 --> 00:22:51,829 Ale parówa. 440 00:22:51,912 --> 00:22:55,708 Jest gorąco jak w tyłku Supermana podczas pożaru kryptonitu. 441 00:22:55,791 --> 00:22:57,501 No właśnie. 442 00:22:57,585 --> 00:22:59,378 Klimatyzacji też nie ma. 443 00:22:59,461 --> 00:23:01,714 Matt Shaw, montażysta, dał nam ten wentylator. 444 00:23:01,797 --> 00:23:04,592 Jest na pełnej mocy. 445 00:23:05,092 --> 00:23:07,386 Nie masz go za daleko od twarzy? 446 00:23:07,928 --> 00:23:10,764 On tak naprawdę odbiera mi resztki chłodu. 447 00:23:12,516 --> 00:23:15,769 Tryb pracy to „ostatni oddech staruszka”. 448 00:23:15,853 --> 00:23:18,647 Próg zwalniający. 449 00:23:18,731 --> 00:23:23,527 Ten próg właśnie naprostował nam kierownicę. 450 00:23:25,487 --> 00:23:28,157 Śmieję się, bo jest śmiertelnie niebezpiecznie. 451 00:23:28,240 --> 00:23:31,660 Jeśli coś mi się stanie, moja mama będzie na ciebie wściekła. 452 00:23:31,744 --> 00:23:33,203 Nic się nie stanie. 453 00:23:33,287 --> 00:23:34,538 Nagram, jak prowadzisz. 454 00:23:34,622 --> 00:23:38,918 Cześć, Nadia. Chcę tylko powiedzieć, że bardzo dobrze opiekuję się twoją córką. 455 00:23:39,001 --> 00:23:42,630 Ty w ogóle nie zamierzasz zwalniać na progach? 456 00:23:42,713 --> 00:23:45,883 Nie. Ej, patrz, wielbłądy. 457 00:23:45,966 --> 00:23:49,178 Nieźle, co? Dobra, co byś wolała? 458 00:23:49,261 --> 00:23:51,680 - Ten samochód czy wielbłąda? - Wielbłąda. 459 00:23:51,764 --> 00:23:54,099 Wielbłąd miał więcej miejsca na nogi. 460 00:23:54,183 --> 00:23:57,019 I wielbłąd nie próbował nas zabić. 461 00:23:57,102 --> 00:23:59,313 Poza tym, 462 00:23:59,396 --> 00:24:01,982 ten samochód co dziesięć minut musi się zatrzymać, żeby zrobić kupę. 463 00:24:05,653 --> 00:24:09,490 To mi przypomina drogę do Vegas. 464 00:24:09,573 --> 00:24:11,617 Jechałeś tam kiedyś autem? 465 00:24:11,700 --> 00:24:13,494 Dawno temu. 466 00:24:13,577 --> 00:24:17,081 Ja, Rodman, Greg i Rob LaZebnik. 467 00:24:17,164 --> 00:24:19,792 Spaliśmy w bardzo tanim miejscu, w kiepskiej dzielnicy. 468 00:24:19,875 --> 00:24:22,544 - Serio? - Tak. I byliśmy nieszczęśliwi. 469 00:24:22,628 --> 00:24:24,546 Nie graliśmy. Nie piliśmy. 470 00:24:24,630 --> 00:24:28,342 Nazywaliśmy się Patrol Cieniasów, bo byliśmy bandą cieniasów. 471 00:24:30,010 --> 00:24:34,056 Patrz, restauracja Argan! Pewnie mają olejek arganowy. 472 00:24:34,139 --> 00:24:37,142 - Wysadzisz mnie? - Chyba hamulce nie działają. 473 00:24:37,226 --> 00:24:40,396 Więc będę jechał dalej, ale później kupimy olejek arganowy. 474 00:24:40,479 --> 00:24:45,192 Jedziemy do Marrakeszu. To dziewięć godzin drogi. 475 00:24:45,275 --> 00:24:48,529 Mam nadzieję, że wzięłaś książkę na kasecie. 476 00:24:48,612 --> 00:24:49,905 Tu nie ma magnetofonu. 477 00:24:49,989 --> 00:24:53,283 Okej, w takim razie... Znam kilka książek na pamięć. 478 00:24:53,367 --> 00:24:54,535 Jakich? 479 00:24:55,160 --> 00:24:56,912 „Rozdział 12. 480 00:24:56,996 --> 00:25:00,165 Oprócz przyznania się do trzech najokrutniejszych morderstw w historii, 481 00:25:00,332 --> 00:25:02,084 Ed Gein powiedział śledczym, 482 00:25:02,209 --> 00:25:06,672 że odbył ponad 40 nocnych wizyt na lokalnych cmentarzach, 483 00:25:06,755 --> 00:25:09,842 by w stanie przypominającym odrętwienie wykopywać świeże zwłoki...”. 484 00:25:10,551 --> 00:25:12,511 W końcu dotarliśmy do Marrakeszu. 485 00:25:12,594 --> 00:25:16,724 Pierwszy przystanek to wizyta u jednego z największych współczesnych artystów. 486 00:25:17,224 --> 00:25:19,059 To jest Hassan Hajjaj. 487 00:25:19,685 --> 00:25:24,023 Jesteś niezwykłą postacią w Maroku i na świecie. 488 00:25:24,106 --> 00:25:28,861 Fotografowałeś Billie Eilish, Riza Ahmeda, Cardi B. 489 00:25:28,944 --> 00:25:32,031 To dla mnie zaszczyt, bo dzisiaj sfotografujesz też mnie. 490 00:25:32,114 --> 00:25:34,950 Tak, trochę się pobawimy. Pokażę ci kilka stylizacji. 491 00:25:35,034 --> 00:25:36,368 Może coś ci się spodoba. 492 00:25:36,452 --> 00:25:38,328 - To są ubrania, które zaprojektowałeś? - Tak. 493 00:25:38,412 --> 00:25:39,580 Spójrzcie na to! 494 00:25:40,622 --> 00:25:42,124 I na to. 495 00:25:42,207 --> 00:25:45,377 - Czy to chroni przed UV? - Może. 496 00:25:45,461 --> 00:25:49,089 Może? Odpowiedź prawdziwego sprzedawcy. 497 00:25:49,173 --> 00:25:51,050 Hassan, co myślisz? 498 00:25:51,675 --> 00:25:52,760 Pasuje ci. 499 00:25:52,843 --> 00:25:55,345 Wiesz co? Wyglądam jak przywódca sekty seksualnej, 500 00:25:56,013 --> 00:25:58,891 ale jestem też bezpieczny nocą na autostradzie. 501 00:25:58,974 --> 00:26:00,434 O taki efekt mi chodziło. 502 00:26:01,226 --> 00:26:03,854 Myślę, że możemy dobrać marokańskie buty. 503 00:26:03,937 --> 00:26:06,648 Hassan, czy to na ciebie działa? Podobają ci się te ruchy? 504 00:26:06,732 --> 00:26:10,069 Chyba nie. Lepiej przestań. 505 00:26:13,363 --> 00:26:15,282 To jest niesamowite. 506 00:26:15,365 --> 00:26:18,952 Gdyby ktoś z mojego liceum zobaczył mnie tak ubranego, 507 00:26:19,036 --> 00:26:21,288 - znów by mnie pobił. - Naprawdę? 508 00:26:23,707 --> 00:26:26,335 Wyglądam, jak z sitcomu z lat osiemdziesiątych? 509 00:26:27,252 --> 00:26:28,378 Czaisz? 510 00:26:28,462 --> 00:26:31,381 SIEMA, DANNY?! WYSTĘPUJE CONAN O’BRIEN 511 00:26:31,465 --> 00:26:33,092 - Hej, Hassan! - Conan. 512 00:26:33,175 --> 00:26:35,928 Jak leci, stary? Co tam? 513 00:26:36,011 --> 00:26:39,431 U mnie w porząsiu. 514 00:26:43,393 --> 00:26:45,854 Sesję robimy na zewnątrz. 515 00:26:45,938 --> 00:26:47,564 - Dokładnie. - Lubisz stworzyć klimat, 516 00:26:47,648 --> 00:26:50,651 więc mamy tu bardzo znanego marokańskiego muzyka, 517 00:26:50,734 --> 00:26:51,819 Maroune’a. 518 00:26:51,902 --> 00:26:52,903 MUZYK GNAWA 519 00:26:52,986 --> 00:26:54,363 Grasz na... co to za instrument? 520 00:26:54,446 --> 00:26:56,115 - Gimbri. - Niesamowite. 521 00:26:56,198 --> 00:26:57,991 I tylko trzy struny. 522 00:26:58,075 --> 00:27:01,495 Jestem gotowy. Mam tę stylówę. 523 00:27:01,578 --> 00:27:04,289 Jakby Kermit został DJ-em. 524 00:27:12,589 --> 00:27:15,926 Pierwszy raz w życiu boję się, że ktoś mi zajrzy pod spódnicę. 525 00:27:25,310 --> 00:27:26,478 Dzięki, panowie. 526 00:27:31,859 --> 00:27:34,987 No i kolejna rzecz, którą nam wspólną 527 00:27:35,070 --> 00:27:37,156 z Cardi B i Billie Eilish. 528 00:27:37,698 --> 00:27:41,243 Wchodzimy teraz na suk, czyli targ. 529 00:27:41,326 --> 00:27:45,080 To labirynt. Pajęczyna wąskich uliczek. 530 00:27:45,164 --> 00:27:47,583 Panie Conan, jestem pana fanem. 531 00:27:47,666 --> 00:27:49,209 - O, cześć. - Witamy w Marrakeszu. 532 00:27:49,293 --> 00:27:51,336 Cześć, jak się masz? 533 00:27:51,420 --> 00:27:54,256 - To moja przyjaciółka. - Dziękuję za odwiedziny w moim mieście. 534 00:27:54,339 --> 00:27:55,757 - Cieszy nas to. - Wspaniałe miejsce. 535 00:27:55,841 --> 00:27:58,177 Dziękujemy. Co za miły człowiek. 536 00:27:58,260 --> 00:28:03,056 Na tym suku kręcili Seks w wielkim mieście 2. 537 00:28:03,140 --> 00:28:05,309 To tam, gdzie jadą do Abu Zabi, a kręcili tutaj? 538 00:28:05,392 --> 00:28:06,393 Tak. 539 00:28:06,476 --> 00:28:09,605 Czy to ten film, w którym Carrie Bradshaw 540 00:28:09,688 --> 00:28:12,024 - nagle wpada na dawną miłość? - Aidana. 541 00:28:12,107 --> 00:28:14,026 Jakie były na to szanse? 542 00:28:14,109 --> 00:28:15,986 - Nie wiem ... - Jesteśmy tu dziesięć minut. 543 00:28:16,069 --> 00:28:19,156 - Aidana nie widziałem. - A chcesz zobaczyć Aidana? 544 00:28:19,239 --> 00:28:20,949 Mogę coś powiedzieć? 545 00:28:21,033 --> 00:28:25,245 Widziałem Seks w wielkim mieście. One są w Abu Zabi 546 00:28:25,329 --> 00:28:29,249 i Cynthia Nixon mówi: „Na co czekacie, Abu Zabi czeka”, 547 00:28:29,333 --> 00:28:31,752 a potem mówi: „Do Abu Zabi już!”. 548 00:28:31,835 --> 00:28:33,462 Do Abu Zabi, już! 549 00:28:34,463 --> 00:28:38,091 Kiedy to powiedziała, zdjąłem ze ściany telewizor 550 00:28:38,175 --> 00:28:41,011 i wyrzuciłem go przez okno. 551 00:28:41,470 --> 00:28:44,431 Bo byłeś taki szczęśliwy, że to taka dobra kwestia? 552 00:28:44,514 --> 00:28:45,515 Tak. 553 00:28:45,599 --> 00:28:47,392 Dokładnie tak reaguję, 554 00:28:47,476 --> 00:28:52,314 kiedy bardzo podoba mi się napisany żart. Wyrzucam telewizor przez okno. 555 00:28:53,315 --> 00:28:55,108 Dlatego nie mogę oglądać własnego programu. 556 00:28:55,192 --> 00:28:57,861 Telewizory latałyby wtedy we wszystkie strony. 557 00:28:58,403 --> 00:28:59,780 Chcesz trochę mięty? 558 00:28:59,863 --> 00:29:03,909 - Chętnie. - To jej drugie ulubione zioło. 559 00:29:04,576 --> 00:29:06,453 - Ile? - Nie trzeba. 560 00:29:06,536 --> 00:29:07,788 On panu zapłaci. 561 00:29:07,871 --> 00:29:10,874 Miło poznać. 562 00:29:10,958 --> 00:29:12,000 Ma pani piękny uśmiech. 563 00:29:12,084 --> 00:29:13,710 - Dziękuję - Assalamu alaikum. 564 00:29:13,794 --> 00:29:15,295 Chcę wam pokazać coś wyjątkowego. 565 00:29:15,379 --> 00:29:16,922 Proszę za mną. 566 00:29:17,005 --> 00:29:19,925 Ostatnim razem, kiedy to słyszałem, skończyłem nagi w zaułku. 567 00:29:22,177 --> 00:29:26,765 - Jimmy Carter był w moim sklepie. - Patrzcie! Faktycznie tu był. 568 00:29:26,848 --> 00:29:28,058 Puff Daddy. 569 00:29:28,600 --> 00:29:31,561 Puff Daddy tu był? 570 00:29:31,645 --> 00:29:32,938 Powiem tak. 571 00:29:33,021 --> 00:29:37,025 Może nie pokazujcie ludziom zdjęcia z Puff Daddym. 572 00:29:37,109 --> 00:29:38,193 Prawda, Sona? 573 00:29:38,277 --> 00:29:39,611 Zdecydowanie. 574 00:29:40,570 --> 00:29:42,614 Witamy w Marrakeszu. 575 00:29:42,698 --> 00:29:46,702 Wszyscy tutaj, którzy jarają się mną, jarali się też Puff Daddym... 576 00:29:47,828 --> 00:29:50,038 Więc muszę brać to z dystansem. 577 00:29:50,122 --> 00:29:52,749 „O, Saddam Husajn też tu był!” 578 00:29:53,292 --> 00:29:54,918 „Świetny gość”. 579 00:29:55,002 --> 00:29:57,254 - Chcę pufę. - Co to jest pufa? 580 00:29:57,337 --> 00:29:59,047 Coś takiego. 581 00:29:59,131 --> 00:30:01,550 I co się robi z taką pufą? 582 00:30:01,633 --> 00:30:03,218 Jest do siedzenia. 583 00:30:03,302 --> 00:30:06,096 - Czyli wkłada się tu poduszkę. - Wypełniasz ją. 584 00:30:07,264 --> 00:30:08,807 Czy ktoś kiedyś nosił to jako kapelusz? 585 00:30:08,890 --> 00:30:11,226 Nie? Czyli zakładając to na głowę, 586 00:30:11,310 --> 00:30:14,646 to robię błąd? Wyglądasz na zmartwionego. 587 00:30:14,730 --> 00:30:16,898 To świetny kapelusz. 588 00:30:18,108 --> 00:30:19,359 Wygląda ciężko. 589 00:30:19,443 --> 00:30:21,403 - Pasuje mi. - Jest prawie 40 stopni. 590 00:30:21,486 --> 00:30:22,821 Muszę to mieć. 591 00:30:22,904 --> 00:30:24,740 I wiesz, co jest najlepsze? 592 00:30:24,823 --> 00:30:27,200 Pasuje kolorem do mojego buszu. 593 00:30:29,286 --> 00:30:30,829 Jestem po przejściach. 594 00:30:32,414 --> 00:30:33,415 Drużyna hokejowa! 595 00:30:33,498 --> 00:30:34,708 Drużyna hokejowa! 596 00:30:34,791 --> 00:30:36,126 - Jesteście z Kanady? - Tak. 597 00:30:36,209 --> 00:30:40,380 Super. Pewnie macie Gorącą rywalizację na żywo. 598 00:30:40,756 --> 00:30:41,840 Żartuję. 599 00:30:41,923 --> 00:30:43,216 Zajrzyjmy tutaj. 600 00:30:43,300 --> 00:30:44,843 Sprzedaje pan świetną skórę, prawda? 601 00:30:44,926 --> 00:30:47,095 - Bardzo dziękuję. - Tak tylko powiedziałem. 602 00:30:47,179 --> 00:30:50,140 Możesz być totalnym oszustem. 603 00:30:50,223 --> 00:30:53,685 Nie mam podróbek. To ręczna robota. 604 00:30:53,769 --> 00:30:55,270 Sona, jesteśmy teraz na suku, prawda? 605 00:30:55,354 --> 00:30:57,939 Więc ta torba jest z suk-óry? 606 00:30:59,316 --> 00:31:03,403 Przepraszam, Cynthio Nixon. To, co powiedziałem, było równie złe. 607 00:31:03,487 --> 00:31:05,072 Do Abu Zabi, już! 608 00:31:06,031 --> 00:31:07,991 Berberska apteka. 609 00:31:08,075 --> 00:31:09,951 To kryształki eukaliptusa. 610 00:31:10,660 --> 00:31:14,206 Jak się tego... O, niezłe. 611 00:31:16,792 --> 00:31:18,752 To meta dla koali. 612 00:31:18,835 --> 00:31:20,045 Kryształki eukaliptusa. 613 00:31:20,128 --> 00:31:22,339 Właśnie cofnąłem się w czasie. 614 00:31:22,422 --> 00:31:28,887 Witaj, George’u Washingtonie. To? Tak się ubieramy w 2026. 615 00:31:28,970 --> 00:31:32,099 Ma pan coś na zdrowie? 616 00:31:32,182 --> 00:31:33,934 Na co? Odporność? 617 00:31:34,017 --> 00:31:36,561 Żeby zadowolić żonę. 618 00:31:36,645 --> 00:31:39,773 - Herbata Star Wars. - To się pije? 619 00:31:39,856 --> 00:31:41,316 Tak. To jest efekt. 620 00:31:41,400 --> 00:31:43,276 Efekt jest taki? 621 00:31:43,360 --> 00:31:47,239 Żeby u mnie był taki efekt, potrzebowałbym poważnej operacji 622 00:31:47,322 --> 00:31:49,866 i 35 dawców. 623 00:31:52,744 --> 00:31:55,831 Dobra, Sona, wiesz, że kocham skórzane rzeczy. 624 00:31:55,914 --> 00:31:59,418 To jest monsieur Lelou. 625 00:31:59,501 --> 00:32:03,296 Jest artystą. Ten człowiek to wybitny krawiec. 626 00:32:03,380 --> 00:32:05,006 Powiedz mu, że prowadzę Oscary, 627 00:32:05,090 --> 00:32:07,551 największą galę w historii ludzkości. 628 00:32:11,471 --> 00:32:14,975 Zaraz po Złotych Globach i Nagrodach filmowych MTV. 629 00:32:15,058 --> 00:32:18,270 Chcę założyć skórzany smoking. Marokański skórzany smoking. 630 00:32:18,353 --> 00:32:21,356 Czy kiedy brał moje wymiary, 631 00:32:21,440 --> 00:32:26,445 zapytał: „Po co Dawidowi Michała Anioła skórzany smoking?”. 632 00:32:26,528 --> 00:32:30,115 Czy to najlepsza sylwetka, 633 00:32:30,198 --> 00:32:31,741 z jaką pan pracował? 634 00:32:35,662 --> 00:32:39,708 Spójrz na to. Piękne. 635 00:32:39,791 --> 00:32:42,627 - Tak. I ten zapach... - Niesamowite, prawda? 636 00:32:42,711 --> 00:32:44,129 Teraz będziesz mnie ciągle wąchać. 637 00:32:44,212 --> 00:32:45,255 Nie, dzięki. 638 00:32:45,338 --> 00:32:49,134 Chwila. To biała skórzana koszula. 639 00:32:49,217 --> 00:32:51,720 To Jim Morrison założyłby na studniówkę. 640 00:32:53,680 --> 00:32:55,056 Stylowe. 641 00:32:55,140 --> 00:32:59,144 To Lenny Kravitz założyłby na studniówkę. Dobre, nie? 642 00:32:59,227 --> 00:33:01,271 Jest lepiej. 643 00:33:01,354 --> 00:33:06,151 To założyłby na studniówkę ten twój typ z programu o żigolakach. 644 00:33:06,234 --> 00:33:08,320 Pewnie tak. 645 00:33:08,403 --> 00:33:10,030 - Nawet nie znam jego imienia. - Brace? 646 00:33:10,906 --> 00:33:15,535 To jest chore. Czy ty prawie nazwałaś bliźniaki po dwóch gościach z... 647 00:33:15,619 --> 00:33:17,787 Tak. Prawie. 648 00:33:17,871 --> 00:33:21,583 Obłąkana. Przepraszam. To po prostu my. Tak mamy. 649 00:33:21,666 --> 00:33:25,545 Nikt tak dobrze nie udaje, że się dobrze bawi, jak pan. Jest pan mistrzem. 650 00:33:25,629 --> 00:33:26,755 Dobra, zakładamy. 651 00:33:26,838 --> 00:33:29,090 - Rety. - No co ty. 652 00:33:29,174 --> 00:33:30,967 - O mój Boże. - Niesamowite. 653 00:33:31,051 --> 00:33:33,970 - Nie ocieraj się o manekina. - Conan Mogę go wziąć ze sobą? 654 00:33:38,266 --> 00:33:41,144 Prawie mnie pan ciachnął... Mogę go wziąć ze sobą? 655 00:33:42,479 --> 00:33:48,193 Witamy na Oscarach 2027. Przed państwem prowadzący: Conan O’Brien. 656 00:33:50,737 --> 00:33:52,113 To jest obłęd. 657 00:33:52,197 --> 00:33:54,282 Wyglądam fantastycznie. 658 00:33:54,366 --> 00:33:55,784 Możesz się w tym ruszać? 659 00:33:57,410 --> 00:34:01,081 Wcale. Przepraszam, ale to musi być fetysz bardzo stłumionego człowieka. 660 00:34:01,998 --> 00:34:04,251 „Lubię skórę, ale... formalną”. 661 00:34:05,919 --> 00:34:07,420 Idealnie, panowie. 662 00:34:07,504 --> 00:34:09,005 Moja ekipa. 663 00:34:11,174 --> 00:34:12,592 Według moich obliczeń 664 00:34:12,676 --> 00:34:16,388 Conan kupił skórzany smoking, kurtkę z dywanu, skórzaną torbę 665 00:34:16,471 --> 00:34:18,223 i herbatkę na wzwód. 666 00:34:18,306 --> 00:34:20,850 Myślałam, że do Maroka przyjechaliśmy na zakupy dla mnie. 667 00:34:20,934 --> 00:34:23,895 Sona, co ty robisz? To ja tu robię narrację. 668 00:34:23,978 --> 00:34:26,982 Biedny Conan. Przykro mi, że za mało mówiłeś. 669 00:34:27,065 --> 00:34:30,902 Dobra, Sona. Chodźmy po twój drogocenny olejek. 670 00:34:30,985 --> 00:34:33,697 To tutaj. Les Sens de Marrakech. 671 00:34:33,780 --> 00:34:35,239 Witam. 672 00:34:35,322 --> 00:34:37,784 - Cześć, jak się masz? - Dobrze. A ty? 673 00:34:37,867 --> 00:34:39,703 Moja przyjaciółka Sona kocha olejek arganowy. 674 00:34:39,786 --> 00:34:40,786 SPRZEDAWCZYNI 675 00:34:40,870 --> 00:34:44,958 - Kocham. Do włosów, do skóry. - Jest dobry na wszystko. 676 00:34:45,041 --> 00:34:47,668 Może ty też powinieneś kupić. Masz suchą skórę. 677 00:34:47,752 --> 00:34:50,005 Prawda. Bardzo się łuszczę. 678 00:34:50,088 --> 00:34:52,757 Spójrz. Wygląda jak pazur kurczaka. 679 00:34:52,841 --> 00:34:55,260 - Podoba się? - To się naprawi. 680 00:34:55,342 --> 00:34:56,636 Argan naprawia wszystko. 681 00:34:56,719 --> 00:34:59,306 Dla niej będzie trzeba dużo. 682 00:34:59,389 --> 00:35:04,227 Macie jakieś wielkie wiadro olejku arganowego, żeby zanurzyć jej głowę 683 00:35:04,311 --> 00:35:09,232 - i trzymać tak 24 godziny? - Tak, mamy dużą butelkę. 684 00:35:09,316 --> 00:35:11,568 To starczy jej na dwa dni. 685 00:35:12,235 --> 00:35:14,279 A co z moją skórą? Jest coś dla mnie? 686 00:35:14,362 --> 00:35:16,489 Proszę spojrzeć... 687 00:35:16,573 --> 00:35:19,117 Mamy krem do rąk i krem do ciała. 688 00:35:19,200 --> 00:35:21,911 Jak często to nakładać? 689 00:35:21,995 --> 00:35:24,247 - Tylko raz. - Cudowne. 690 00:35:24,331 --> 00:35:25,957 - Pachnie Marokiem. - Niesamowite. 691 00:35:26,708 --> 00:35:27,834 Musisz to powąchać. 692 00:35:30,170 --> 00:35:31,212 Nabrałem ją. 693 00:35:31,254 --> 00:35:33,381 Taki prank. 694 00:35:33,465 --> 00:35:36,092 O, ludzie na zewnątrz. Jak się macie? 695 00:35:36,176 --> 00:35:39,554 Ona z tej odległości zobaczyła, jak mam nawilżone dłonie. 696 00:35:39,638 --> 00:35:42,307 - Tak, poczuli pana. - Patrzcie, jakie są wilgotne. 697 00:35:42,390 --> 00:35:43,391 O, masz wilgotne dłonie! 698 00:35:43,475 --> 00:35:44,893 Tak! 699 00:35:46,811 --> 00:35:49,898 Widzicie? Tak łączymy ludzi. 700 00:35:49,981 --> 00:35:50,982 Co to jest? 701 00:35:51,066 --> 00:35:54,027 - Żel pod prysznic. - Jest orgazmiczny. 702 00:35:54,694 --> 00:35:57,739 Myje tam, gdzie zwykły żel się wstydzi. 703 00:35:57,822 --> 00:36:00,784 Czuje pan, że dłonie są nawilżone? 704 00:36:00,867 --> 00:36:01,910 Tak, naprawdę. 705 00:36:01,993 --> 00:36:04,245 Może pan używać co godzinę. 706 00:36:04,329 --> 00:36:06,748 Zabawne, wcześniej była mowa, że raz dziennie. 707 00:36:06,831 --> 00:36:09,459 Pan ma bardzo suchą skórę. 708 00:36:09,542 --> 00:36:12,962 Mówiłam, że przy normalnej skórze wystarczy raz dziennie. 709 00:36:13,088 --> 00:36:15,882 Ale pan ma bardzo suchą skórę, 710 00:36:15,965 --> 00:36:18,259 więc może pan używać co minutę. 711 00:36:19,010 --> 00:36:20,303 Co minutę? 712 00:36:20,387 --> 00:36:21,596 Nie za często? 713 00:36:21,680 --> 00:36:25,684 - A to co? - To jest olejek sensualny. 714 00:36:25,767 --> 00:36:27,727 Sensualny? 715 00:36:27,811 --> 00:36:31,064 Czy do użycia potrzebna jest druga osoba, czy mogę sam? 716 00:36:31,147 --> 00:36:34,192 Nie mówię, że nie chciałbym drugiej osoby, ale wie pani. 717 00:36:34,734 --> 00:36:37,404 Wezmę jeden. Dla siebie. 718 00:36:38,238 --> 00:36:40,323 A jest tu gdzieś park w pobliżu? 719 00:36:42,033 --> 00:36:43,410 On jest dziwny. 720 00:36:43,493 --> 00:36:45,912 Trochę. 721 00:36:47,747 --> 00:36:49,416 - Trochę, tak. - On wygląda jak... 722 00:36:49,499 --> 00:36:51,626 Czemu on tak na mnie patrzy? 723 00:36:51,710 --> 00:36:53,169 Spokojnie, możesz powiedzieć. 724 00:36:53,253 --> 00:36:57,048 Czuję stres czy coś takiego. 725 00:36:57,173 --> 00:36:58,258 Stres? 726 00:36:58,341 --> 00:36:59,467 Czuję, że... 727 00:36:59,551 --> 00:37:01,136 muszę się teraz czegoś napić. 728 00:37:01,469 --> 00:37:04,097 Dziękuję. Tak, dokładnie to on robi z ludźmi. 729 00:37:04,180 --> 00:37:07,267 Czyli samo przebywanie ze mną cię zestresowało? 730 00:37:08,476 --> 00:37:10,645 Cieszę się, że przyleciałem taki kawał 731 00:37:10,729 --> 00:37:12,689 i wydałem majątek, żeby kupić wasz olejek arganowy 732 00:37:12,772 --> 00:37:14,983 i zostać uznanym za alarmująco podejrzanego. 733 00:37:17,569 --> 00:37:21,156 - Nie ma nic podejrzanego, w tym co robię. - Będzie pan pachnieć cały dzień. 734 00:37:21,239 --> 00:37:23,116 Będzie pan pachnieć cały dzień. 735 00:37:23,700 --> 00:37:25,910 Czy mogliśmy to kupić na Amazonie, 736 00:37:25,994 --> 00:37:27,495 zamiast jechać aż do Marrakeszu? 737 00:37:27,579 --> 00:37:29,664 Nie, ale mamy stronę internetową. 738 00:37:30,206 --> 00:37:31,541 - Macie stronę? - Tak. 739 00:37:31,624 --> 00:37:34,335 Czyli gdybyśmy zamówili przez stronę, 740 00:37:34,419 --> 00:37:36,337 mogliśmy zostać w Stanach? 741 00:37:37,422 --> 00:37:39,174 Myślę, że tak. 742 00:37:43,011 --> 00:37:44,929 - Dziękuję. - Bardzo się cieszę, że was poznałam. 743 00:37:46,639 --> 00:37:50,101 Wrócimy za tydzień. 744 00:37:52,854 --> 00:37:55,648 Wreszcie nasza epicka wyprawa dobiegła końca. 745 00:37:56,149 --> 00:38:01,404 Maroko mnie oczarowało. Ludzie, hojność, muzyka, 746 00:38:01,488 --> 00:38:02,822 miłość do rodziny 747 00:38:02,906 --> 00:38:05,867 i kulinarne tradycje - stare i nowe. 748 00:38:05,950 --> 00:38:07,327 A najlepsze było to, 749 00:38:07,410 --> 00:38:10,413 że mogłem dzielić to doświadczenie z zabawnym współpracownikiem 750 00:38:10,497 --> 00:38:11,998 i wspaniałym przyjacielem. 751 00:38:12,749 --> 00:38:15,210 Oczywiście mówię o wielbłądzie. 752 00:38:16,419 --> 00:38:20,799 CONAN O’BRIEN WYLATUJE 753 00:38:25,220 --> 00:38:27,013 - Ma pan może jajka? - Jajka? 754 00:38:56,584 --> 00:38:58,419 Obłęd. 755 00:38:58,545 --> 00:39:00,338 Napisy: Natalia Balcerzak