1 00:00:06,798 --> 00:00:08,050 Pedro! 2 00:00:08,467 --> 00:00:11,428 Pedro! Obudź się. 3 00:00:13,263 --> 00:00:15,015 Mam dla ciebie niespodziankę. 4 00:00:25,692 --> 00:00:29,988 Przyjechał Pedro, twój syn. Chce cię zobaczyć. 5 00:00:41,208 --> 00:00:42,292 Tato? 6 00:00:44,753 --> 00:00:46,338 To ja. 7 00:01:11,697 --> 00:01:13,865 To kwestia kilku dni. 8 00:01:15,033 --> 00:01:18,287 Zostań, jak długo zechcesz. 9 00:02:00,996 --> 00:02:03,999 Obiecaj, że postarasz się być szczęśliwy. 10 00:02:04,416 --> 00:02:05,709 Odzyskam ranczo. 11 00:02:06,543 --> 00:02:07,628 Nie, Pedro. 12 00:02:07,794 --> 00:02:08,878 SAN ANTONIO, TEKSAS 13 00:02:09,045 --> 00:02:10,922 Otarłeś się o śmierć. 14 00:02:12,466 --> 00:02:13,967 Straciłeś dziecko. 15 00:02:16,553 --> 00:02:18,263 Wróć do żony. 16 00:02:19,139 --> 00:02:20,891 Tak, obiecuję, tato. 17 00:02:21,725 --> 00:02:24,019 Zapomnij o tym, co zrobił stryj. 18 00:02:25,353 --> 00:02:27,356 Obiecaj! 19 00:02:27,898 --> 00:02:29,524 Zrobię to, co należy. 20 00:02:39,076 --> 00:02:40,827 Pedro! 21 00:02:42,037 --> 00:02:43,497 Ale... 22 00:02:43,789 --> 00:02:46,958 Dzięki Bogu, nic ci nie jest! 23 00:02:54,841 --> 00:03:00,347 PRZEPIÓRKI W PŁATKACH RÓŻY 24 00:03:09,314 --> 00:03:11,775 Miesiące, który nastąpiły po śmierci starszego pana Pedra, 25 00:03:11,942 --> 00:03:14,569 układały się bardzo rozmaicie. 26 00:03:20,033 --> 00:03:21,118 Złapię cię! 27 00:03:21,284 --> 00:03:25,247 Ticie godziny płynęły na śmiechu i zabawie. 28 00:03:27,791 --> 00:03:32,546 Ogarnęło ją nieznane dotąd poczucie spokoju. 29 00:03:34,631 --> 00:03:37,008 "Obracał w palcach swój jedyny skarb cztery razy. 30 00:03:37,175 --> 00:03:40,262 I cztery razy wyślizgiwał mu się z ręki. 31 00:03:40,429 --> 00:03:43,223 W końcu jednak się budził w smutnej rzeczywistości". 32 00:03:47,394 --> 00:03:52,274 Tymczasem dla Pedra czas biegł wolniej niż zwykle. 33 00:03:54,735 --> 00:03:56,486 Bez pośpiechu. 34 00:03:59,156 --> 00:04:01,533 Jakby nie miał dokąd iść. 35 00:04:05,579 --> 00:04:10,500 Oddział Gertrudis z powodu chaosu w kraju 36 00:04:10,667 --> 00:04:13,170 oraz ucieczki Nicolasa 37 00:04:13,336 --> 00:04:16,380 musiał przerwać walkę. 38 00:04:16,923 --> 00:04:22,679 Teraz mieli tylko się ukrywać, szukać pożywienia i przetrwać. 39 00:04:29,603 --> 00:04:34,649 Natomiast Elena, która ledwie przeżyła atak na ranczo, 40 00:04:34,816 --> 00:04:37,861 czuła się coraz gorzej. 41 00:04:45,827 --> 00:04:48,538 Fina nie miała wyboru. 42 00:04:48,705 --> 00:04:52,375 Musiała zapomnieć o własnej tragedii, by zająć się panią. 43 00:04:58,131 --> 00:05:03,970 Gdy Pedro postanowił wyrzec się Tity, jego dusza opuściła ciało. 44 00:05:06,973 --> 00:05:10,894 Nic na tym świecie nie miało bez niej sensu. 45 00:05:24,491 --> 00:05:26,326 Za to Rosaura 46 00:05:26,493 --> 00:05:31,122 robiła wszystko, by wreszcie wzbudzić w mężu miłość. 47 00:05:56,565 --> 00:05:58,024 Przynieś talerz. 48 00:05:58,441 --> 00:06:01,319 Czas niemiłosiernie parł naprzód. 49 00:06:01,486 --> 00:06:06,449 Niekiedy leczył rany i koił cierpienie. 50 00:06:13,498 --> 00:06:17,711 Innym razem zostawiał głębokie blizny. 51 00:06:26,636 --> 00:06:30,932 Napięcie między Gertrudis a Juanem 52 00:06:32,017 --> 00:06:35,312 zmniejszyło się, gdy znaleźli bezpieczne schronienie. 53 00:06:48,575 --> 00:06:50,534 Kiedy ślub, doktorze? 54 00:06:51,953 --> 00:06:54,539 Gdy Tita poczuje się lepiej. Ona zdecyduje. 55 00:06:55,707 --> 00:06:57,667 Nie spieszymy się. 56 00:07:13,516 --> 00:07:15,769 Mijały miesiące. 57 00:07:16,394 --> 00:07:21,608 Rosaura próbowała zniszczyć wszystkie wspomnienia związane z Titą. 58 00:07:44,089 --> 00:07:45,924 Były to trudne czasy. 59 00:07:46,091 --> 00:07:50,595 A potem przyszła wyjątkowo surowa zima. 60 00:08:02,148 --> 00:08:04,109 Ale nie wszędzie było tak samo. 61 00:08:04,401 --> 00:08:08,321 Tita otwierała nowy rozdział życia, 62 00:08:12,701 --> 00:08:18,665 choć wciąż się zastanawiała, czy to naprawdę jej życie. 63 00:08:31,052 --> 00:08:32,554 John? 64 00:08:34,139 --> 00:08:35,640 Tak? 65 00:08:37,308 --> 00:08:39,686 Jaki byłby najlepszy termin naszego ślubu? 66 00:08:42,438 --> 00:08:43,815 Naprawdę? 67 00:08:45,608 --> 00:08:46,776 Naprawdę? 68 00:08:47,277 --> 00:08:48,570 Tak! 69 00:08:59,372 --> 00:09:00,874 Delfino? 70 00:09:01,041 --> 00:09:03,460 Chodzi o pani matkę. 71 00:09:34,699 --> 00:09:35,909 Dziękuję. 72 00:09:36,910 --> 00:09:38,369 Dziękuję. 73 00:09:47,754 --> 00:09:48,838 Tęskniłam. 74 00:09:49,005 --> 00:09:51,049 Cieszę się, że panienkę widzę. 75 00:09:51,257 --> 00:09:52,884 Ja też! 76 00:10:32,340 --> 00:10:33,925 Dobrze się czujesz? 77 00:10:38,763 --> 00:10:40,181 Wejdziemy? 78 00:10:41,141 --> 00:10:45,019 Idź i ją zbadaj. Nie jestem gotowa się z nią zobaczyć. 79 00:11:08,001 --> 00:11:10,044 Co pan tu robi? 80 00:11:10,837 --> 00:11:12,422 Kto pana wezwał? 81 00:11:13,548 --> 00:11:17,760 Pani Eleno, jest pani chora i potrzebuje pani lekarza. 82 00:11:17,927 --> 00:11:20,972 Jak pan śmie wdzierać się do mojego domu? 83 00:11:21,139 --> 00:11:23,850 I jakim prawem zabrał pan moją córkę?! 84 00:11:29,272 --> 00:11:30,565 Proszę! 85 00:11:34,694 --> 00:11:39,240 Tita był odwodniona. Bliska śmierci. 86 00:11:39,407 --> 00:11:41,659 Nie powinna się znaleźć w takiej sytuacji. 87 00:11:42,285 --> 00:11:45,455 Tita jest chora na ciele i umyśle. 88 00:11:46,706 --> 00:11:48,583 Nic pan nie rozumie. 89 00:11:53,504 --> 00:11:57,717 Odkąd to lekarzowi wolno zabierać sobie do domu młode dziewczęta? 90 00:11:58,218 --> 00:12:03,097 Tita przebywa u mnie jako pacjentka. Proszę, zbadam panią. 91 00:12:03,264 --> 00:12:06,434 Jestem jej matką i nie wyraziłam na to zgody. 92 00:12:07,018 --> 00:12:11,064 Jak wstanę z łóżka, każę ją umieścić tam, gdzie była. 93 00:12:12,315 --> 00:12:14,943 A pan za wszystko mi zapłaci. 94 00:12:16,986 --> 00:12:18,821 Proszę mi podać rękę. 95 00:12:25,203 --> 00:12:27,830 Więc pana też omamiła. 96 00:12:30,124 --> 00:12:32,252 Proszę uważać. 97 00:12:32,418 --> 00:12:35,088 Życie z Titą będzie męką pańską. 98 00:12:37,006 --> 00:12:39,884 Wie pan, jak skończył Pedro Muzquiz? 99 00:12:40,051 --> 00:12:43,179 Tak, co za nieszczęście. 100 00:12:43,346 --> 00:12:45,723 Ona nigdy nie przestanie go kochać. 101 00:12:53,106 --> 00:12:54,857 Proszę mnie nie dotykać. 102 00:12:55,024 --> 00:12:57,777 Muszę zbadać pani nogi. 103 00:12:59,612 --> 00:13:02,365 Dzisiaj są spuchnięte, to nic. 104 00:13:03,616 --> 00:13:06,452 Trzy raz rodziłam bez żadnej pomocy. 105 00:13:28,141 --> 00:13:32,437 Pani Eleno, może pani poruszać nogami? 106 00:13:44,157 --> 00:13:45,575 Cześć. 107 00:13:48,578 --> 00:13:49,746 - Crispinie? - Tak? 108 00:13:49,912 --> 00:13:51,372 Widziałeś Juana? 109 00:13:51,539 --> 00:13:54,000 Siedzi od rana na murze jak kogut. 110 00:14:06,012 --> 00:14:07,597 Jak się czujesz? 111 00:14:09,432 --> 00:14:13,561 Jestem zmęczony uciekaniem, ukrywaniem się. 112 00:14:14,687 --> 00:14:19,567 Wkrótce dostaniemy rozkazy. Musimy być cierpliwi. 113 00:14:20,735 --> 00:14:22,904 Już nie wiem, o co walczymy. 114 00:14:25,531 --> 00:14:27,742 Po co zginęło tylu ludzi. 115 00:14:29,202 --> 00:14:32,038 Cofnęliśmy się do czasów Porfiria. 116 00:14:34,874 --> 00:14:37,168 Nic się nie zmieniło. 117 00:14:38,252 --> 00:14:40,922 Ludzie nie są zadowoleni. 118 00:14:41,464 --> 00:14:44,217 Jest wiele nędzy i głodu. 119 00:14:46,052 --> 00:14:50,348 Musimy się przegrupować i wrócić do walki. 120 00:14:51,974 --> 00:14:54,894 Na domiar złego ten Muzquiz 121 00:14:55,812 --> 00:14:58,689 szuka nas przez swoich zbirów. 122 00:15:02,193 --> 00:15:04,946 Jeśli nas odnajdą bez broni 123 00:15:05,571 --> 00:15:08,074 i bez jedzenia, to już po nas. 124 00:15:10,451 --> 00:15:12,370 Obciąża mnie śmierć tylu ludzi. 125 00:15:12,537 --> 00:15:16,165 To obciąża nas oboje. 126 00:15:16,833 --> 00:15:18,668 Łatwo ci mówić. 127 00:15:20,378 --> 00:15:22,547 I znów to samo. 128 00:15:23,548 --> 00:15:26,426 Wiem, to był błąd, że Pedro wyjechał, ale jak miałam go zatrzymać? 129 00:15:26,592 --> 00:15:28,553 On jest z tej samej gliny co ty. 130 00:15:28,719 --> 00:15:30,430 Z tej samej gliny? 131 00:15:33,099 --> 00:15:37,311 Zatem zdrajca, Nicholas jest z takiej gliny jak ty? 132 00:15:37,478 --> 00:15:43,401 Walczymy o jeden cel, ale nie jesteśmy tacy sami. 133 00:15:44,610 --> 00:15:48,573 Urodziłam się na ranczu, ale nie jestem taka, jak oni. 134 00:15:48,739 --> 00:15:52,285 Nie wyrzucaj mi szlacheckiego pochodzenia. 135 00:16:22,440 --> 00:16:26,360 Założę się, że nie przejdziecie przez kukurydzę. 136 00:17:25,294 --> 00:17:26,796 Tita! 137 00:17:32,885 --> 00:17:34,595 Tita! 138 00:17:38,015 --> 00:17:39,475 Tita! 139 00:17:47,858 --> 00:17:49,318 Musisz przyjść. 140 00:18:01,581 --> 00:18:03,124 Źle wygląda. 141 00:18:03,916 --> 00:18:07,128 Podałem jej środek nasenny. Nie obudzi się. 142 00:18:21,392 --> 00:18:23,894 Ma złamany kręgosłup. 143 00:18:24,937 --> 00:18:27,148 Nerwy są uszkodzone. 144 00:18:31,777 --> 00:18:33,988 Już nigdy nie będzie chodzić. 145 00:18:34,697 --> 00:18:37,700 Najpewniej ma też infekcję nerek. 146 00:18:39,285 --> 00:18:41,037 Jak możemy jej pomóc? 147 00:18:43,706 --> 00:18:48,127 Pojadę do Eagle Pass i przywiozę morfinę. 148 00:18:48,294 --> 00:18:50,212 To jej ulży w bólu. 149 00:18:50,421 --> 00:18:55,509 Trzeba ją wzmocnić, a potem przewieźć do szpitala na badanie nerek. 150 00:19:00,139 --> 00:19:01,515 Zajmę się tym. 151 00:19:02,391 --> 00:19:08,105 Nie musisz. Fina może ją karmić i podawać leki. 152 00:19:09,982 --> 00:19:12,485 To moja matka. Potrzebuje mnie. 153 00:19:13,694 --> 00:19:15,321 Zostanę. 154 00:19:17,239 --> 00:19:19,158 Wrócę jak najprędzej. 155 00:19:21,035 --> 00:19:22,370 Naprzód! 156 00:19:26,290 --> 00:19:28,959 Delfino? Zawiadom Rosaurę. 157 00:19:29,126 --> 00:19:32,171 - Czy wiesz, gdzie jest Gertrudis? - Owszem. - Dziękuję. 158 00:19:32,338 --> 00:19:35,966 Panienko, przepraszam, 159 00:19:36,384 --> 00:19:39,178 nie miałem okazji tego powiedzieć. 160 00:19:39,762 --> 00:19:43,891 Nie chciałem panienki zawieźć w tamto miejsce. To był rozkaz pani. 161 00:19:44,100 --> 00:19:47,353 Byłam tego pewna. Nie martw się. 162 00:19:49,397 --> 00:19:51,524 Jest coś jeszcze. Pan... 163 00:19:51,691 --> 00:19:55,444 Jeśli to dotyczy przeszłości, lepiej nic nie mów. 164 00:19:56,320 --> 00:19:58,364 - Dobrze. - Dziękuję. 165 00:20:11,293 --> 00:20:13,963 Co ci się stało? Nigdy nie byłaś taka poważna. 166 00:20:14,171 --> 00:20:18,926 Mam tyle pracy. Nie było nam tu łatwo. 167 00:20:19,093 --> 00:20:20,970 Przyjechałam, żeby pomóc. 168 00:20:21,262 --> 00:20:23,347 Ale panienka wyjedzie. 169 00:20:25,683 --> 00:20:28,352 Może pojedziesz ze mną do Eagle Pass? 170 00:20:30,438 --> 00:20:35,526 Co za pomysł! Wie panienka, jak jest na ranczu. 171 00:20:38,237 --> 00:20:43,075 Ktoś musi się zająć panią Eleną. Wszystko się skomplikowało. 172 00:20:44,994 --> 00:20:46,662 O co chodzi? 173 00:20:48,205 --> 00:20:49,749 O nic. 174 00:20:52,209 --> 00:20:56,172 - Chodźmy tam, gdzie zwykle. - Nie! Tam mięso jest niedobre! 175 00:20:56,422 --> 00:20:58,340 Zawsze było najlepsze. 176 00:21:04,013 --> 00:21:05,890 Dziękuję, miłego dnia. 177 00:21:08,184 --> 00:21:09,602 Dzień dobry. 178 00:21:09,769 --> 00:21:11,187 Dzień dobry. 179 00:21:11,353 --> 00:21:12,772 Co dzisiaj macie? 180 00:21:13,355 --> 00:21:16,400 Po trochu wszystkiego, co podać? 181 00:21:18,778 --> 00:21:20,321 Poproszę to. 182 00:21:20,488 --> 00:21:22,114 Ogony wołowe? 183 00:21:22,448 --> 00:21:23,824 Ile kosztują? 184 00:21:24,074 --> 00:21:25,701 Dziesięć pesos. 185 00:21:27,077 --> 00:21:28,954 Dla panienki ze zniżką. 186 00:21:30,122 --> 00:21:32,792 - Proszę. - Dziękuję. 187 00:21:35,085 --> 00:21:36,670 Poczekaj. 188 00:21:46,972 --> 00:21:48,182 Twoje ulubione. 189 00:21:56,816 --> 00:21:59,193 - Co to było? - W sensie? 190 00:21:59,360 --> 00:22:00,861 Co było w tej paczce? 191 00:22:01,153 --> 00:22:02,279 Tylko podroby. 192 00:22:02,446 --> 00:22:07,493 Co się dzieje? Nie odrywał od ciebie oczu. 193 00:22:10,788 --> 00:22:14,250 Oświadczył mi się, ale mu odmówiłam. 194 00:22:14,416 --> 00:22:17,253 Dlaczego nic nie powiedziałaś? 195 00:22:17,545 --> 00:22:20,422 Dzieje się tyle ważniejszych rzeczy. 196 00:22:22,591 --> 00:22:24,426 Dlaczego odmówiłaś? 197 00:22:24,677 --> 00:22:28,639 Wygląda na zakochanego, a ty się czerwieniłaś. 198 00:22:29,348 --> 00:22:32,810 Bo było gorąco. Warzywa! 199 00:22:43,445 --> 00:22:44,864 Wejdź, dziecko. 200 00:22:48,868 --> 00:22:50,494 Przychodzisz z gór. 201 00:22:51,036 --> 00:22:52,538 Skąd wiesz? 202 00:22:53,163 --> 00:22:56,041 Pachniesz akacjami i mokrą ziemią. 203 00:22:58,043 --> 00:22:59,837 Co mogę dla ciebie zrobić? 204 00:23:09,430 --> 00:23:11,140 Który to miesiąc? 205 00:23:12,391 --> 00:23:14,518 Szczerze mówiąc, nie wiem. 206 00:23:18,564 --> 00:23:21,775 Przyszłam zapytać, czy jeszcze da się coś z tym zrobić. 207 00:24:07,321 --> 00:24:09,406 Czy ten chłopak zrobił ci krzywdę? 208 00:24:09,865 --> 00:24:12,952 Nie, on mi nic nie zrobił. 209 00:24:15,079 --> 00:24:16,622 A ktoś inny? 210 00:24:30,427 --> 00:24:33,889 Chodzi o to, że kiedy banda włamała się na ranczo, 211 00:24:37,518 --> 00:24:39,311 złapali mnie. 212 00:24:44,191 --> 00:24:48,737 Pani Elena próbowała mnie bronić, ale ją pobili. 213 00:24:50,531 --> 00:24:52,199 Odciągnęli mnie... 214 00:24:56,203 --> 00:24:58,706 ustawili się w kolejce... 215 00:25:05,713 --> 00:25:09,550 Dobrze się czujesz? John może cię zbadać. 216 00:25:12,261 --> 00:25:14,638 Moje ciało już dawno się zagoiło. 217 00:25:19,893 --> 00:25:22,354 Jesus mnie kochał. 218 00:25:23,731 --> 00:25:25,149 Ale teraz? 219 00:25:39,288 --> 00:25:43,834 Jeśli kocha naprawdę, przyjmie cię z ranami i bliznami. 220 00:25:48,797 --> 00:25:52,843 Wyszło słońce, powieszę ubrania. Przepraszam. 221 00:26:08,025 --> 00:26:09,610 Gdzie byłaś? 222 00:26:10,069 --> 00:26:11,612 Posłałem Crispina, żeby cię szukał. 223 00:26:11,779 --> 00:26:13,322 Robiłam pranie. 224 00:26:14,198 --> 00:26:15,991 I chciałam się wykąpać. 225 00:26:16,700 --> 00:26:19,411 - A gdzie ubrania? - Powiesiłam. 226 00:26:20,537 --> 00:26:23,624 Odkąd to muszę się tłumaczyć? 227 00:26:23,791 --> 00:26:26,085 Odkąd zrobiłaś się tajemnicza. 228 00:26:27,628 --> 00:26:31,465 Idziesz robić pranie, ale wracasz bez prania? 229 00:26:36,220 --> 00:26:38,430 Co się dzieje? 230 00:26:40,057 --> 00:26:41,642 Od tygodni... 231 00:26:44,353 --> 00:26:46,230 nie pozwalasz się dotknąć. 232 00:26:48,857 --> 00:26:51,026 Chodzi o to... 233 00:26:51,735 --> 00:26:56,406 że martwię się o jedzenie, jak wszyscy. 234 00:26:57,407 --> 00:26:59,284 Postawię wodę na kawę. 235 00:27:48,292 --> 00:27:49,751 Fina! 236 00:27:58,343 --> 00:27:59,803 Fina! 237 00:28:17,571 --> 00:28:19,281 Co tu robisz, Tito de la Garza? 238 00:28:20,866 --> 00:28:23,285 Miałaś czelność przyjechać z doktorkiem? 239 00:28:26,455 --> 00:28:28,040 - Pomogę ci. - Gdzie Fina? 240 00:28:28,207 --> 00:28:31,251 - Nie ma jej. - Nie dotykaj mnie. 241 00:28:35,422 --> 00:28:38,258 - Co to jest? - Wychodzę za Johna. 242 00:28:38,425 --> 00:28:40,969 Zabroniłam ci zamążpójścia. 243 00:28:41,136 --> 00:28:44,306 Przyjechałaś ze mnie drwić? 244 00:28:44,932 --> 00:28:47,184 Mimo tego, co mi zrobiłaś, przyjechałam pomóc. 245 00:28:47,351 --> 00:28:51,563 Mimo czego? Przyniosłaś nam wstyd! 246 00:28:51,813 --> 00:28:55,609 Nie wybaczę ci, że mnie oskarżyłaś o śmierć wnuka. 247 00:28:55,776 --> 00:28:57,152 Zapomnij o tym. 248 00:28:57,319 --> 00:29:00,822 Wykorzystujesz mój moment słabości! 249 00:29:01,573 --> 00:29:03,909 - Nie zasłużyłam na to. - Wynoś się 250 00:29:05,118 --> 00:29:07,120 i nie wracaj, niewdzięcznico. 251 00:29:07,287 --> 00:29:09,873 Wyjdę za mąż. 252 00:29:10,040 --> 00:29:12,376 Prędzej umrę. 253 00:29:13,252 --> 00:29:16,171 Pozbyłaś się mnie i będę robić, co zechcę. 254 00:29:16,338 --> 00:29:19,049 Nie skończę jak ty - stara i zgorzkniała. 255 00:29:43,991 --> 00:29:45,492 O co chodzi? 256 00:29:54,376 --> 00:29:56,211 Znudziłem ci się? 257 00:29:58,463 --> 00:30:00,507 Znalazłaś sobie szlachcica? 258 00:30:05,429 --> 00:30:06,972 Kogoś ze swojej klasy? 259 00:30:07,139 --> 00:30:09,308 Nic nie rozumiesz. 260 00:30:10,726 --> 00:30:12,102 Śpij. 261 00:30:14,062 --> 00:30:16,690 Jak mam rozumieć, skoro mi nic nie mówisz? 262 00:30:19,401 --> 00:30:20,485 No, powiedz. 263 00:30:22,988 --> 00:30:24,906 Nie każ mi zgadywać. 264 00:30:32,247 --> 00:30:33,915 Byłam u akuszerki. 265 00:30:38,378 --> 00:30:39,796 Dlaczego? 266 00:30:41,214 --> 00:30:43,425 Jestem w ciąży. 267 00:30:52,392 --> 00:30:54,644 Nie wiem, czy chcę tego dziecka. 268 00:31:03,570 --> 00:31:06,573 Nie jestem stworzona do macierzyństwa. 269 00:31:42,609 --> 00:31:46,530 Idźcie stąd! Wynoście się! 270 00:32:22,399 --> 00:32:25,068 Te bydlaki mnie skatowały. 271 00:32:28,238 --> 00:32:30,991 Próbowałaś pomóc Finie. 272 00:32:31,366 --> 00:32:36,496 Niepotrzebnie, i tak ją zgwałcili. 273 00:32:38,623 --> 00:32:40,125 Zwierzęta. 274 00:32:46,590 --> 00:32:50,051 Żałuję, że nie urodziłam się mężczyzną. 275 00:32:54,222 --> 00:32:57,934 Oni robią, co chcą, kiedy chcą. 276 00:32:59,603 --> 00:33:01,354 Wszystko im uchodzi. 277 00:33:07,694 --> 00:33:10,447 Zniszczyli mnie, połamali. 278 00:33:19,831 --> 00:33:22,584 Jesteś silna, mamo. Zawsze byłaś. 279 00:33:31,760 --> 00:33:34,471 Podaj mi napar z męczennicy. 280 00:34:23,143 --> 00:34:24,646 Dzień dobry pani. 281 00:34:24,813 --> 00:34:26,313 Dzień dobry. 282 00:34:31,235 --> 00:34:34,155 Długo będziesz chodziła taka ponura? 283 00:34:35,991 --> 00:34:38,994 Nie ciebie jedną to spotkało. 284 00:34:40,996 --> 00:34:42,706 Tak, proszę pani. 285 00:34:44,291 --> 00:34:48,295 Gdzie Tita? Zawołaj ją. 286 00:35:03,393 --> 00:35:07,606 Chcę, żebyś zajęła się kuchnią. Przygotuj mi coś smacznego. 287 00:35:08,940 --> 00:35:11,568 Ta dziewczyna nie umie dobrze gotować. 288 00:35:11,735 --> 00:35:13,236 Oczywiście, mamo. 289 00:35:15,447 --> 00:35:17,949 Na co czekasz? Do kuchni. 290 00:35:23,288 --> 00:35:27,667 Może był to niewielki gest uznania ze strony Eleny, 291 00:35:27,834 --> 00:35:32,213 ale dla Tity znaczył wszystko. 292 00:35:33,006 --> 00:35:37,969 Chciała ugotować coś wyjątkowego dla swojej mamy. 293 00:35:38,345 --> 00:35:42,641 Potrzebny był przepis, którym mogłaby wyrazić swoją miłość 294 00:35:42,807 --> 00:35:46,144 i głębokie współczucie. 295 00:35:48,772 --> 00:35:52,400 Dobry rosół, Tito, jest jak pieszczota. 296 00:35:53,109 --> 00:35:54,736 Jak uścisk. 297 00:35:54,903 --> 00:35:58,281 Jak przebudzenie w słoneczny poranek po koszmarnym śnie. 298 00:35:58,573 --> 00:36:01,993 Jak powrót do domu. 299 00:36:02,744 --> 00:36:06,790 Gotowałam ci taki rosół, kiedy byłaś chora. 300 00:36:08,166 --> 00:36:10,168 Kiedy byłaś smutna. 301 00:36:11,378 --> 00:36:13,546 Bo taki rosół - leczy. 302 00:36:17,592 --> 00:36:21,429 Na rosół weź dwa ogony wołowe, cebulę, 303 00:36:21,596 --> 00:36:25,892 dwa ząbki czosnku, pomidory i kukurydzę. 304 00:36:33,650 --> 00:36:35,568 Posiekaj czosnek i cebulę. 305 00:36:35,735 --> 00:36:38,863 Podsmaż z pokrojonymi ogonami. 306 00:36:43,576 --> 00:36:47,580 Następnie zalej właściwą ilością wody. 307 00:36:47,747 --> 00:36:51,000 Jeśli będzie jej zbyt dużo, zupa wyjdzie wodnista, 308 00:36:51,167 --> 00:36:54,838 a prawdziwy rosół musi być esencjonalny. 309 00:36:55,714 --> 00:36:59,300 Gdy woda się zagotuje, dodaj warzywa. 310 00:37:19,028 --> 00:37:24,909 ROSÓŁ NA OGONACH WOŁOWYCH 311 00:37:28,580 --> 00:37:31,082 SAN ANTONIO, TEKSAS 312 00:37:35,211 --> 00:37:37,005 Proszę bardzo. 313 00:37:37,338 --> 00:37:41,885 Ułaskawienie podpisane przez samego prezydenta Meksyku. 314 00:37:42,469 --> 00:37:44,179 Twój bilet powrotny. 315 00:37:46,055 --> 00:37:48,850 Pieniądze w twojej ojczyźnie umieją zdziałać cuda. 316 00:37:51,853 --> 00:37:55,064 Pozbyliśmy się dyktatora, a ludzie wciąż żyją w okropnych warunkach. 317 00:37:55,815 --> 00:37:58,401 Nic się nie zmieniło. 318 00:37:58,568 --> 00:38:03,198 Ułaskawili cię, a ty się buntujesz? 319 00:38:04,991 --> 00:38:07,619 Chcesz wracać do Piedras Negras? 320 00:38:07,786 --> 00:38:09,537 Odzyskam ranczo. 321 00:38:10,163 --> 00:38:12,165 Stryj zapłaci za to, co zrobił. 322 00:38:12,332 --> 00:38:13,833 Twój stryj... 323 00:38:14,167 --> 00:38:17,545 Chyba jest zamieszany w nielegalne sprawki. 324 00:38:17,796 --> 00:38:19,923 Odkąd otrzymał awans, 325 00:38:20,089 --> 00:38:24,886 na rancza jego sąsiadów napadają zwolennicy Villi. 326 00:38:25,345 --> 00:38:30,683 Właściciele uciekają i ze strachu sprzedają swoje dobra po niskiej cenie. 327 00:38:31,476 --> 00:38:33,353 Kto je kupuje? 328 00:38:36,564 --> 00:38:40,902 Obiecałem twojemu ojcu, że w nic się nie wplączesz, 329 00:38:42,111 --> 00:38:44,781 ale wiem, że cię nie powstrzymam. 330 00:38:56,417 --> 00:39:00,797 Gdybyś potrzebował pomocy rządu, 331 00:39:02,006 --> 00:39:07,387 skontaktuj się z generałem Vargasem z Monclovy. 332 00:39:08,221 --> 00:39:10,098 To stary przyjaciel. 333 00:39:12,934 --> 00:39:14,352 Przepraszam. 334 00:39:14,561 --> 00:39:17,230 Pedro? Powóz czeka. 335 00:39:22,652 --> 00:39:24,320 Powodzenia. 336 00:39:24,571 --> 00:39:26,072 Dziękuję. 337 00:39:33,496 --> 00:39:35,206 Proszę bardzo. 338 00:39:38,251 --> 00:39:39,544 Przynieś herbatę. 339 00:39:40,086 --> 00:39:41,588 Oczywiście. 340 00:39:57,020 --> 00:39:58,771 Stało się tak, jak powiedziała Nacha. 341 00:39:58,938 --> 00:40:03,610 Rosół z ogonów był dla Eleny jak pieszczota. 342 00:40:08,573 --> 00:40:14,203 Jak uścisk, jak objęcie, pełne czułości, której nie doświadczyła od lat. 343 00:40:54,202 --> 00:40:55,703 José! 344 00:40:58,122 --> 00:41:03,544 Elena zobaczyła ogromne współczucie Tity w oczach Josego Treviño. 345 00:41:06,464 --> 00:41:10,635 Wtedy sobie wyobraziła, ile ma dla niej litości. 346 00:41:19,852 --> 00:41:23,189 A tego Elena znieść nie mogła. 347 00:41:38,371 --> 00:41:40,331 Co jest w tym rosole? 348 00:41:42,583 --> 00:41:44,085 Fina! 349 00:41:52,301 --> 00:41:55,596 Co jest w tym rosole? Tita chce mnie zabić. 350 00:41:55,763 --> 00:41:59,017 - Nikt tego nie chce. - Nie dam się zabić, jasne? 351 00:41:59,767 --> 00:42:01,310 Co się stało? 352 00:42:01,602 --> 00:42:03,271 Co dodałaś do rosołu? 353 00:42:03,438 --> 00:42:05,106 - Nic. - Chcesz mnie otruć! 354 00:42:05,273 --> 00:42:06,482 Nikt nie chce cię otruć. 355 00:42:06,649 --> 00:42:10,903 Niewdzięcznico! Nie zatrzymasz się, póki nie umrę, tak? 356 00:42:11,070 --> 00:42:14,699 Myślisz, że nie pozwoliłam ci być z Muzquizem? 357 00:42:14,866 --> 00:42:18,077 To on wybrał Rosaurę! 358 00:42:18,244 --> 00:42:20,079 Ty zniszczyłaś tę miłość, nie ja. 359 00:42:20,246 --> 00:42:21,789 Uspokój się. 360 00:42:21,956 --> 00:42:24,042 Dlaczego nie uciekliście? 361 00:42:25,376 --> 00:42:30,006 Mój ukochany zginął. Dlaczego ty nie uciekłaś? Głupia! 362 00:42:31,466 --> 00:42:34,677 Doktorze! Ona chce mnie zabić. 363 00:42:35,261 --> 00:42:40,016 - Zatruła zupę. - Ma halucynacje. Zaczekaj. 364 00:42:40,600 --> 00:42:41,976 Gdzie moje córki? 365 00:42:42,143 --> 00:42:47,482 Doktorze, moja córka chciała mnie otruć. 366 00:42:54,197 --> 00:42:55,740 Co się stało? 367 00:42:56,032 --> 00:42:57,533 Nie wiem. 368 00:42:58,534 --> 00:43:01,621 Może popełniłam błąd? Może rosół był niesmaczny? 369 00:43:19,972 --> 00:43:24,102 Nie, Tito, wręcz przeciwnie. 370 00:43:27,605 --> 00:43:29,273 Dokąd idziesz, Fino? 371 00:43:29,482 --> 00:43:30,858 Fino! 372 00:43:47,959 --> 00:43:51,087 Przez chwilę wierzyłam, że się pogodzimy. 373 00:43:55,174 --> 00:43:57,593 Musimy zabrać twoją matkę do szpitala. 374 00:43:58,845 --> 00:44:02,557 Leki zadziałają, ale musi dostać właściwą opiekę. 375 00:44:09,063 --> 00:44:10,481 Chodź. 376 00:44:22,118 --> 00:44:23,619 Jesus! 377 00:44:24,912 --> 00:44:27,832 - Jesus! - Co się stało? 378 00:44:30,501 --> 00:44:32,628 Wytłumaczę ci, dlaczego odeszłam. 379 00:44:33,045 --> 00:44:37,216 Nie przerywaj mi, bo wtedy nie dam rady dokończyć. 380 00:45:14,503 --> 00:45:16,005 Wiesz, co myślę? 381 00:45:17,924 --> 00:45:19,342 Co? 382 00:45:24,305 --> 00:45:26,557 Że to dziecko ma wiele szczęścia, 383 00:45:29,143 --> 00:45:31,187 bo będzie miało taką matkę. 384 00:45:37,902 --> 00:45:40,029 Będę walczył o zmiany na lepsze. 385 00:45:43,574 --> 00:45:45,576 Dla ciebie. Dla dziecka. 386 00:45:54,377 --> 00:45:55,544 Gertrudis? 387 00:46:00,925 --> 00:46:02,718 Powinniśmy mieć to dziecko. 388 00:46:14,438 --> 00:46:16,691 Znasz mnie dobrze. 389 00:46:17,692 --> 00:46:19,652 Zawsze robiłam to, co chciałam. 390 00:46:20,194 --> 00:46:21,946 Nie słuchałam się. 391 00:46:26,158 --> 00:46:30,037 Jeśli urodzę dziecko, wszystko się zmieni. 392 00:46:30,621 --> 00:46:32,707 Nie wiem, czy sobie dam radę, 393 00:46:45,594 --> 00:46:48,347 ale będę się starała, ze wszystkich sił. 394 00:46:54,562 --> 00:46:56,355 To znaczy...? 395 00:47:12,038 --> 00:47:14,498 - O co chodzi? - Przepraszam, pułkowniku. 396 00:47:14,665 --> 00:47:16,167 Panno Gertrudis? 397 00:47:16,334 --> 00:47:17,752 Przyjechałem z Piedras Negras. 398 00:47:17,918 --> 00:47:19,378 Pani matka pani potrzebuje. 399 00:47:38,939 --> 00:47:40,733 Chcą mnie otruć. 400 00:47:42,860 --> 00:47:44,695 Nie dam się. 401 00:48:13,599 --> 00:48:16,602 Tita! Tita! 402 00:48:29,657 --> 00:48:31,075 Żyje. 403 00:48:39,875 --> 00:48:41,919 Wypiła cały środek wymiotny. 404 00:48:43,295 --> 00:48:44,797 Co teraz? 405 00:48:45,381 --> 00:48:47,508 Nic nie da się zrobić. 406 00:48:48,884 --> 00:48:51,303 Taka dawka naprawdę jest trucizną. 407 00:49:29,967 --> 00:49:35,639 Tita napisała w pamiętniku, że jej więź z Pedrem była tak silna, 408 00:49:36,098 --> 00:49:41,562 że tego dnia czuła jego obecność, jeszcze zanim przyjechał. 409 00:50:59,265 --> 00:51:00,349 Dziękuję. 410 00:51:10,067 --> 00:51:12,861 Wnieś moje rzeczy. 411 00:51:58,073 --> 00:51:59,575 Ale... 412 00:52:01,327 --> 00:52:02,786 Jak to... 413 00:52:08,751 --> 00:52:10,544 Dlaczego mnie nie szukałeś? 414 00:52:11,837 --> 00:52:13,631 Tito, 415 00:52:15,674 --> 00:52:17,092 już pora. 416 00:52:49,291 --> 00:52:50,542 Mamo? 417 00:52:51,877 --> 00:52:53,462 Córeczko? 418 00:53:08,060 --> 00:53:10,396 Jesteś w ciąży. 419 00:53:12,815 --> 00:53:14,400 Tak. 420 00:53:40,217 --> 00:53:42,052 Gertrudis? 421 00:53:44,388 --> 00:53:45,931 Nic nie mów. 422 00:53:50,310 --> 00:53:51,895 Tęskniłam. 423 00:53:52,062 --> 00:53:53,522 Ja też. 424 00:53:54,982 --> 00:53:56,608 Rosauro! 425 00:53:57,526 --> 00:54:00,279 Jesteś teraz głową rodziny. 426 00:54:01,989 --> 00:54:04,616 Chroń nasze tradycje. 427 00:54:06,368 --> 00:54:09,371 Przywróć świetność Las Palomas. 428 00:54:12,958 --> 00:54:16,587 Tak, mamo. Obiecuję. 429 00:55:35,874 --> 00:55:36,959 NA PODSTAWIE POWIEŚCI LAURY ESQUIVEL 430 00:55:37,125 --> 00:55:38,585 "PRZEPIÓRKI W PŁATKACH RÓŻY" I "DZIENNIK TITY" 431 00:55:38,752 --> 00:55:40,754 WYSTĄPILI 432 00:55:56,603 --> 00:55:59,147 REŻYSERIA 433 00:56:01,608 --> 00:56:04,486 SCENARIUSZ 434 00:56:20,836 --> 00:56:22,212 W NASTĘPNYM ODCINKU 435 00:56:22,379 --> 00:56:25,632 Wiem, że miłość nie znika tak łatwo. 436 00:56:25,799 --> 00:56:27,134 Wasze zdrowie. 437 00:56:27,301 --> 00:56:29,177 Wykorzystałeś Titę. 438 00:56:29,344 --> 00:56:30,846 Nie wykorzystałem jej. 439 00:56:31,013 --> 00:56:33,265 Wiedziałeś, że się kochamy! 440 00:56:34,016 --> 00:56:36,602 Mam rozkaz aresztować Pedra Muzquiza. 441 00:56:36,768 --> 00:56:40,898 - Puśćcie mnie! - Tym razem dopilnuję, żebyś zginął. 442 00:56:44,610 --> 00:56:46,737 ZDJĘCIA 443 00:56:53,452 --> 00:56:54,995 MUZYKA 444 00:57:08,800 --> 00:57:14,348 Wersja polska na zlecenie HBO Transperfect Media Poland 445 00:57:15,390 --> 00:57:17,184 Tekst: Antonina Kasprzak