1 00:00:18,310 --> 00:00:22,189 Tita całymi dniami była pochłonięta rozmyślaniami o ciąży. 2 00:00:22,397 --> 00:00:26,318 Obolałe piersi i wzdęty brzuch 3 00:00:26,485 --> 00:00:29,363 nie pozwalały jej myśleć o niczym innym. 4 00:00:30,155 --> 00:00:32,156 Gdyby w innych okolicznościach 5 00:00:32,323 --> 00:00:35,869 spodziewała się dziecka Pedra, byłoby cudownie. 6 00:00:36,620 --> 00:00:39,748 Ale teraz? W ten sposób? 7 00:00:39,957 --> 00:00:42,376 To było okropne dla wszystkich. 8 00:00:44,086 --> 00:00:45,337 Tito? 9 00:00:47,798 --> 00:00:49,841 Czy Esperanza czegoś potrzebuje? 10 00:00:52,636 --> 00:00:54,179 Pedro wie? 11 00:00:55,889 --> 00:00:57,391 O czym? 12 00:00:59,351 --> 00:01:02,354 O ciąży. Powiedziałaś mu? 13 00:01:04,730 --> 00:01:06,817 Nie. Nic nie wie. 14 00:01:11,321 --> 00:01:15,450 Zastanawiałam się, jak to rozwiązać, nie niszcząc rodziny. 15 00:01:17,035 --> 00:01:20,455 - Teraz powiesz mi, co mam robić? - Owszem. 16 00:01:20,998 --> 00:01:24,376 Wyjdziesz za doktora i wmówisz mu, że dziecko jest jego. 17 00:01:24,543 --> 00:01:25,836 Mam kłamać? 18 00:01:26,003 --> 00:01:29,506 Małżeństwo to transakcja. Zawsze towarzyszą jej kłamstwa. 19 00:01:29,673 --> 00:01:31,216 Nie wierzę. 20 00:01:31,717 --> 00:01:33,719 Dziecko będzie bękartem. 21 00:01:33,884 --> 00:01:37,514 Kłamstwo ocali reputację rodziny i dziecka. 22 00:01:37,723 --> 00:01:42,394 Mówiąc prawdę, złamiesz doktorowi serce i skończysz sama jak palec. 23 00:01:44,313 --> 00:01:45,939 Przemyśl to. 24 00:01:58,035 --> 00:02:03,749 PRZEPIÓRKI W PŁATKACH RÓŻY 25 00:02:06,126 --> 00:02:10,714 Wieczorem słyszałem, jak coś bełkotał. Myślałem, że to przez sen. 26 00:02:10,881 --> 00:02:14,926 Rano zajrzałem i ale był już w takim stanie. 27 00:02:41,536 --> 00:02:43,372 Jego rodzina została na ranczu. 28 00:02:43,538 --> 00:02:45,916 - Mam po nich jechać? - Nie. 29 00:02:48,543 --> 00:02:49,836 Jeszcze nie. 30 00:02:53,006 --> 00:02:54,591 Ja się tym zajmę. 31 00:02:55,008 --> 00:02:57,636 - Nie chce ich narażać. - A zatem? 32 00:03:01,598 --> 00:03:03,225 Trzeba go pochować. 33 00:03:09,606 --> 00:03:11,650 Pojadę do Monclovy po pomoc. 34 00:03:15,570 --> 00:03:17,030 Delfino? 35 00:03:19,324 --> 00:03:20,784 Dziękuję. 36 00:03:24,871 --> 00:03:26,415 Wielka szkoda. 37 00:03:28,583 --> 00:03:32,504 Kolejna śmierć, która niczego nie zmieni... 38 00:03:36,883 --> 00:03:38,760 Santos nie umarł na darmo. 39 00:03:43,640 --> 00:03:45,016 Dalej! 40 00:04:05,704 --> 00:04:07,038 Fino? 41 00:04:10,041 --> 00:04:11,501 Co tu robisz? 42 00:04:11,835 --> 00:04:14,129 - Możemy porozmawiać? - O czym? 43 00:04:14,337 --> 00:04:16,423 Rozmawiałam z tobą tak dawno... 44 00:04:16,589 --> 00:04:20,010 - Potrzebowałem czasu. - Za dużo 45 00:04:20,177 --> 00:04:24,181 Powiedziałaś mi, co przeżyłaś, a nie wiedziałem, co robić. 46 00:04:27,058 --> 00:04:28,477 Ale zrozumiałem. 47 00:04:29,186 --> 00:04:30,520 Co? 48 00:04:30,687 --> 00:04:35,567 Stało się, co się stało, ale dla mnie wciąż jesteś taka sama. 49 00:04:38,111 --> 00:04:42,949 Chcę powiedzieć, że chciałem, żebyś była ze mną, 50 00:04:43,116 --> 00:04:44,826 żebyś ze mną wyjechała. 51 00:04:46,244 --> 00:04:48,038 A teraz... 52 00:04:52,000 --> 00:04:54,377 chcę się z tobą ożenić, Fino. 53 00:04:54,711 --> 00:04:57,297 Żebyś była moją żoną. Zgodzisz się? 54 00:05:00,175 --> 00:05:02,844 Tak. Tak! 55 00:05:10,477 --> 00:05:12,312 Rozmawiałeś z Titą? 56 00:05:12,938 --> 00:05:14,231 Nie. 57 00:05:14,523 --> 00:05:15,941 Dlaczego? 58 00:05:19,069 --> 00:05:20,487 Nieważne. 59 00:05:26,618 --> 00:05:28,411 Nadal źle się czujesz? 60 00:05:29,621 --> 00:05:32,999 Czasami, ale wszystko będzie dobrze. 61 00:05:41,424 --> 00:05:44,177 Kiedy zostaniemy sami, wszystko się zmieni. 62 00:05:47,722 --> 00:05:50,141 Może sprawimy Esperanzie braciszka? 63 00:05:54,187 --> 00:05:56,273 Mam dziś sprawy do załatwienia w Monclovie. 64 00:05:58,567 --> 00:06:00,068 Dotyczące polityki? 65 00:06:00,235 --> 00:06:01,945 Nie, rancza. 66 00:06:03,280 --> 00:06:07,659 Pojedziesz kiedy indziej. Jutro mamy gości. 67 00:06:08,493 --> 00:06:13,498 Nie martw się, przyjadę na czas, aby poznać rodzinę doktora. 68 00:06:17,335 --> 00:06:19,713 Chce zamieszkać w Torreón. Ma tam rodzinę. 69 00:06:19,880 --> 00:06:24,342 Mówi, że tam spokojniej i łatwiej o pracę. 70 00:06:24,634 --> 00:06:26,511 I chce dziesięcioro dzieci! 71 00:06:26,720 --> 00:06:30,807 Powiedziałam: ile Bóg da! A panienka, ile dzieci chce? 72 00:06:31,099 --> 00:06:32,517 Nigdy o tym nie myślałam. 73 00:06:32,683 --> 00:06:37,355 Wychodzi panienka za mąż! I kocha dzieci. 74 00:06:37,981 --> 00:06:39,524 Woli panienka chłopców czy dziewczynki? 75 00:06:39,691 --> 00:06:42,402 Mnie wszystko jedno, byle nie bliźnięta, bo moja babcia... 76 00:06:42,569 --> 00:06:44,195 Dokończymy jutro. 77 00:06:45,989 --> 00:06:47,574 Dokąd to? 78 00:06:48,533 --> 00:06:51,661 Źle się czuję, nie mam ochoty gotować. 79 00:06:53,705 --> 00:06:56,875 Oby wystarczyło nam czasu! 80 00:07:07,010 --> 00:07:08,428 Wszystko w porządku? 81 00:07:24,402 --> 00:07:26,571 Tita czuła się zagubiona. 82 00:07:27,322 --> 00:07:30,533 Gdyby chociaż mogła porozmawiać Gertrudis! 83 00:07:30,700 --> 00:07:34,079 Jej mogłaby powierzyć wątpliwości i obawy. 84 00:07:37,666 --> 00:07:40,126 Ale Gertrudis miała już nowy dom. 85 00:07:41,962 --> 00:07:44,756 Taki, w którym nie rozkazywali jej mężczyźni. 86 00:07:44,965 --> 00:07:46,883 W którym nie było przemocy. 87 00:07:47,050 --> 00:07:52,639 W którym mogła szukać innych metod walki. 88 00:07:52,806 --> 00:07:53,890 Witaj. 89 00:07:54,057 --> 00:07:58,436 Tutaj kobiety torowały sobie drogę do ważnych celów, 90 00:07:58,603 --> 00:08:00,563 jak prawo głosu. 91 00:08:00,730 --> 00:08:04,192 Wystarczy dla dzieci. 92 00:08:04,359 --> 00:08:06,903 Idź i pokrój warzywa. 93 00:08:08,655 --> 00:08:11,950 KWATERA GŁÓWNA W MONCLOVIE 94 00:08:12,575 --> 00:08:15,453 Nigdy nie ufałem Muzquizowi, 95 00:08:15,829 --> 00:08:18,081 ale nie wierzę panu. 96 00:08:18,331 --> 00:08:20,207 Mówię prawdę. 97 00:08:20,375 --> 00:08:22,961 Może to zemsta? 98 00:08:23,586 --> 00:08:26,506 Generał Muzquiz przejął ranczo pańskiego ojca? 99 00:08:26,673 --> 00:08:32,011 Zgadza się, ale mnie chodzi o ludzi. 100 00:08:32,886 --> 00:08:36,182 Nie o zemstę, ale o sprawiedliwość. 101 00:08:36,349 --> 00:08:37,642 Wszyscy tak mówią. 102 00:08:37,808 --> 00:08:42,230 Generale! Sam widziałem, jak układał się z jankesami. 103 00:08:42,397 --> 00:08:46,026 Przekazywał im pozycje buntowników i naszej armii. 104 00:08:46,192 --> 00:08:47,736 Dostarczał prowiant! 105 00:08:48,028 --> 00:08:49,863 Poważne oskarżenie. 106 00:08:50,071 --> 00:08:52,907 To oznaczałoby zdradę ojczyzny. 107 00:08:53,074 --> 00:08:54,951 Ma pan świadków? 108 00:08:55,368 --> 00:08:56,661 Nie. 109 00:08:58,163 --> 00:09:00,331 Mój świadek zmarł, 110 00:09:00,498 --> 00:09:04,669 bo pracował w strasznych warunkach u Felipe Muzquiza. 111 00:09:04,919 --> 00:09:07,589 Więc nie ma pan ani dowodów, ani świadków. 112 00:09:07,756 --> 00:09:10,842 Generale! Musi pan coś zrobić. 113 00:09:11,342 --> 00:09:13,845 Proszę zbadać tę sprawę! 114 00:09:15,472 --> 00:09:18,641 Przyjechał pan bez dowodów i bez świadków, 115 00:09:19,059 --> 00:09:23,438 żeby mi opowiadać o występkach zasłużonego generała? 116 00:09:23,938 --> 00:09:29,569 Ma pan czelność podnosić na mnie głos i wysuwać żądania? 117 00:09:30,820 --> 00:09:32,655 Coś panu powiem. 118 00:09:33,198 --> 00:09:38,787 Po pierwsze mam za mało ludzi, żeby prowadzić śledztwo 119 00:09:38,953 --> 00:09:40,997 i to przeciwko naszemu człowiekowi. 120 00:09:41,164 --> 00:09:44,459 Po drugie, wszędzie toczą się walki. 121 00:09:44,626 --> 00:09:48,379 Moi ludzie giną i to jest dla mnie najważniejsze. 122 00:09:56,721 --> 00:09:58,264 Dziękuję, generale. 123 00:10:06,064 --> 00:10:07,982 Przepraszam, Rosauro? 124 00:10:09,025 --> 00:10:10,318 Słucham? 125 00:10:10,485 --> 00:10:14,864 Przyjechał Jesus. Chce prosić o moją rękę. 126 00:10:15,782 --> 00:10:19,327 Czym się zajmuje? Nie wiem, czy mamy dla niego pracę. 127 00:10:19,577 --> 00:10:21,246 Chce mnie zabrać do Torreón. 128 00:10:22,914 --> 00:10:24,541 Do Torreón?! 129 00:10:24,833 --> 00:10:27,669 Po weselu Tity - wyjedziemy. 130 00:10:28,002 --> 00:10:29,546 Wykluczone! 131 00:10:29,921 --> 00:10:31,214 Dlaczego? 132 00:10:31,464 --> 00:10:34,217 Moja matka cię przygarnęła. Nie jesteś wdzięczna? 133 00:10:34,467 --> 00:10:36,010 Jestem. 134 00:10:36,636 --> 00:10:40,181 Nie przeżyłabyś bez rodziny De La Garza. 135 00:10:40,348 --> 00:10:42,058 Taka jest prawda. 136 00:10:43,393 --> 00:10:45,103 Dlatego nie wolno ci odejść. 137 00:10:46,354 --> 00:10:47,647 Nigdy? 138 00:10:47,814 --> 00:10:52,152 Może kiedyś, ale nie ty o tym zdecydujesz. Jasne? 139 00:10:53,444 --> 00:10:55,738 Należysz do tego rancza tak, jak Nacha. 140 00:10:57,532 --> 00:10:58,992 Nie zapomnij o tym. 141 00:11:00,743 --> 00:11:04,372 Wypoleruj srebra przed jutrzejszym obiadem. 142 00:11:06,207 --> 00:11:07,917 Tak, Rosauro. 143 00:11:08,334 --> 00:11:12,964 Fino, mów do mnie "Proszę pani". 144 00:11:13,131 --> 00:11:14,632 Nie jesteśmy dziećmi. 145 00:11:42,577 --> 00:11:43,995 Czego? 146 00:11:44,245 --> 00:11:46,206 Szukam Juana Alejandreza. 147 00:11:49,542 --> 00:11:52,295 Pułkowniku! Ktoś do pana. 148 00:11:56,049 --> 00:11:57,675 No proszę! 149 00:12:01,804 --> 00:12:03,806 Co mi tym razem zabierzesz? 150 00:12:05,225 --> 00:12:07,393 Ostatnio to była klacz, draniu. 151 00:12:09,312 --> 00:12:10,855 Potrzebuję pomocy. 152 00:12:11,689 --> 00:12:13,024 O! 153 00:12:14,859 --> 00:12:16,527 Od tego tu jesteśmy. 154 00:12:18,488 --> 00:12:20,365 Czy ja dobrze rozumiem? 155 00:12:23,076 --> 00:12:28,039 Chcesz, żebyśmy złapali Muzquiza? Który jest otoczony żołnierzami? 156 00:12:29,249 --> 00:12:30,583 Tak. 157 00:12:31,834 --> 00:12:33,628 Ale mamy go nie zabijać? 158 00:12:36,589 --> 00:12:37,924 Nie. 159 00:12:38,508 --> 00:12:41,261 Chcę, żeby go osądzono i skazano. 160 00:12:42,595 --> 00:12:44,806 Felipe będzie pierwszy. 161 00:12:45,556 --> 00:12:48,518 Na pewno jest więcej dowódców, którzy kradną. 162 00:12:51,396 --> 00:12:54,816 Czy nie to samo proponowałeś ostatnio? 163 00:12:56,651 --> 00:12:59,445 Wtedy Muzquiz nas zmiażdżył. 164 00:13:01,948 --> 00:13:06,494 Jeśli nie chcesz, rozumiem, ale i tak pojadę. 165 00:13:10,456 --> 00:13:11,666 Sam? 166 00:13:11,833 --> 00:13:15,753 Nie będę siedział i patrzył, jak ci biedacy tam umierają. 167 00:13:21,843 --> 00:13:23,720 Napijmy się pulque. 168 00:13:38,776 --> 00:13:41,195 Gertudis wyniosła się z rancza. 169 00:13:45,867 --> 00:13:47,243 Wiem. 170 00:13:50,663 --> 00:13:53,249 Mieszka z kobietami w górach. 171 00:13:54,125 --> 00:13:55,710 Nie chce być z tobą? 172 00:13:59,047 --> 00:14:01,758 Właściwie to ja nie chciałem być z nią. 173 00:14:06,971 --> 00:14:09,265 Ale szczerze mówiąc, 174 00:14:12,101 --> 00:14:13,686 tęsknię za nią. 175 00:14:18,649 --> 00:14:20,693 Jedź po nią. 176 00:14:23,071 --> 00:14:25,365 Drugiej takiej nie znajdziesz. 177 00:14:29,118 --> 00:14:30,787 Może masz rację. 178 00:14:33,289 --> 00:14:35,333 Kładź się spać. 179 00:14:37,210 --> 00:14:40,213 Musisz mieć siłę, żeby stawić czoło stryjowi. 180 00:14:42,507 --> 00:14:45,301 Jeśli zostawię cię samego, na pewno cię zabiją. 181 00:14:49,472 --> 00:14:52,350 A kolejnego życia nie dostaniesz, draniu. 182 00:14:54,769 --> 00:14:56,354 "Draniu"! 183 00:15:10,493 --> 00:15:12,620 Namyśliłaś się, co zrobisz? 184 00:15:13,704 --> 00:15:15,081 Mamo? 185 00:15:16,749 --> 00:15:20,420 Lepiej kłamać niż prawdą zniszczyć sobie życie. 186 00:15:21,712 --> 00:15:25,550 Tak będzie z korzyścią dla ciebie. I dla dziecka. 187 00:15:25,925 --> 00:15:29,637 Musisz wyjść za mąż. Musisz opuścić ten dom. 188 00:15:30,721 --> 00:15:32,598 Nie mów prawdy. 189 00:15:34,058 --> 00:15:36,686 Mam kłamać tak jak ty, kiedy zaszłaś w ciążę z Gertrudis? 190 00:15:37,645 --> 00:15:39,397 Coś ty powiedziała? 191 00:15:40,106 --> 00:15:41,732 Wiem, że kochałaś innego. 192 00:15:42,358 --> 00:15:44,527 Jak śmiesz, Tito?! 193 00:16:06,924 --> 00:16:09,760 Nie będę kłamać. Nie jestem taka, jak ty. 194 00:16:11,596 --> 00:16:14,348 Mam dość tego, że wszyscy mi mówią, co mam robić! 195 00:16:14,849 --> 00:16:17,185 Idź sobie! Nie chcę cię więcej widzieć! 196 00:16:31,574 --> 00:16:37,538 Opuchnięcie brzucha i tkliwość piersi zniknęły w jednej chwili. 197 00:16:41,375 --> 00:16:47,298 Pewność, że nie jest w ciąży dała Ticie ulgę, która wkrótce zmieniła się w smutek. 198 00:16:49,467 --> 00:16:55,348 W głębi serca Tita marzyła o tym, by nosić dziecko Pedra. 199 00:17:19,121 --> 00:17:20,373 Dzień dobry! 200 00:17:21,415 --> 00:17:23,751 - Cześć, Alex. - Chodź tu. 201 00:17:23,917 --> 00:17:25,461 Pomogę ci. 202 00:17:27,128 --> 00:17:28,673 Ostrożnie, Grace. 203 00:17:29,382 --> 00:17:34,178 Jak się miewasz? Dobrze minęła wam podróż? 204 00:17:34,470 --> 00:17:36,305 Nareszcie! 205 00:17:38,808 --> 00:17:41,018 - Gdzie narzeczona? - Oto i ona. 206 00:17:43,354 --> 00:17:45,273 Kochanie! 207 00:17:48,192 --> 00:17:49,569 Mogę tu postawić? 208 00:17:49,860 --> 00:17:51,404 Tak, dziękuję, Fino. 209 00:17:53,614 --> 00:17:55,074 Co się stało? 210 00:17:57,285 --> 00:17:58,828 Płakałaś? 211 00:18:00,162 --> 00:18:01,497 Dlaczego? 212 00:18:06,919 --> 00:18:08,254 Chodź tu. 213 00:18:15,553 --> 00:18:19,307 Trzeba mieć odwagę, by walczyć o swoje. 214 00:18:20,474 --> 00:18:22,143 Ja nie potrafię... 215 00:18:23,728 --> 00:18:25,730 Rozmawiałaś z Rosaurą, tak? 216 00:18:41,912 --> 00:18:44,749 Teraz, gdy John wrócił do Las Palomas, 217 00:18:44,915 --> 00:18:48,169 Tita nie tylko znowu gotowała dla rodziny, 218 00:18:48,336 --> 00:18:51,505 ale też czuła potrzebę wyznania mu prawdy. 219 00:18:53,883 --> 00:18:59,639 Z okazji wizyty ciotki Mary Tita gotowała fasolę na sposób tezcucański - 220 00:19:00,139 --> 00:19:02,975 proste, typowo meksykańskie danie. 221 00:19:09,023 --> 00:19:12,652 Najpierw posiekaną cebulę smaży się na maśle. 222 00:19:12,943 --> 00:19:18,074 Kiedy zmięknie, dodaje się chili i sól. 223 00:19:18,866 --> 00:19:20,534 W bulionie mięsno - 224 00:19:20,701 --> 00:19:25,915 pomidorowym gotuje się fasolę, mięso i wieprzową skórę. 225 00:19:30,169 --> 00:19:31,837 Gdy Tita gotowała, 226 00:19:32,004 --> 00:19:37,510 myślała tylko o tym, jakie konsekwencje przyniesie przyznanie się do winy. 227 00:19:38,886 --> 00:19:43,432 Była jednak zdecydowana powiedzieć Johnowi prawdę. 228 00:19:44,642 --> 00:19:50,231 Nie chciała budować przyszłości na kłamstwie, jak mama Elena. 229 00:19:51,649 --> 00:19:54,735 Silna potrzeba szczerości 230 00:19:54,902 --> 00:19:58,322 przeniknęła bulion i fasolę. 231 00:19:58,531 --> 00:20:02,660 FASOLA NA SPOSÓB TEZCUCAŃSKI 232 00:20:04,954 --> 00:20:06,580 Generale Muzquiz! 233 00:20:09,208 --> 00:20:12,294 Pilny list od generała Vargasa. 234 00:20:12,461 --> 00:20:14,380 Dlaczego nie posłał telegramu? 235 00:20:14,547 --> 00:20:16,048 Nie wiem. 236 00:20:29,353 --> 00:20:31,397 - Na co czekasz? - Na odpowiedź. 237 00:20:31,564 --> 00:20:33,733 - Nie będzie odpowiedzi. - Tak jest. 238 00:20:33,941 --> 00:20:38,612 Moya! Zbierz ludzi, jedziemy do domu. 239 00:20:38,779 --> 00:20:40,322 Wszystkich ludzi? 240 00:20:40,531 --> 00:20:42,408 Oczywiście, że wszystkich. 241 00:20:51,417 --> 00:20:52,918 Pedro wyjechał? 242 00:20:53,085 --> 00:20:56,672 Do Monclovy w pilnej sprawie. Niedługo wróci. 243 00:20:56,839 --> 00:20:57,923 W jakiej sprawie? 244 00:20:59,258 --> 00:21:01,093 Chodzi o ranczo. 245 00:21:07,433 --> 00:21:09,268 Słodkie maleństwo. 246 00:21:10,853 --> 00:21:12,938 Będziesz się wspaniale opiekował braciszkiem. 247 00:21:13,147 --> 00:21:15,816 - Jakim braciszkiem? - Rosauro. 248 00:21:15,983 --> 00:21:17,860 Nie powiesz mu tego, co powiedziałaś mnie? 249 00:21:20,029 --> 00:21:22,281 - Co jej powiedziałaś? - Nic. 250 00:21:22,865 --> 00:21:27,870 Tita bardzo chce zostać mamą. Zawsze o tym marzyła. 251 00:21:32,666 --> 00:21:35,878 - Co mówi, John? - Nic, ciociu. 252 00:21:36,045 --> 00:21:40,841 Rozmawiamy o przyjęciu weselnym. 253 00:21:42,384 --> 00:21:45,596 Tita gotuje dla nas dzisiaj, prawda? 254 00:21:46,180 --> 00:21:49,141 Marzę o spróbowaniu jej słynnej kuchni. 255 00:21:49,308 --> 00:21:50,559 Tak, gotuje. 256 00:21:50,726 --> 00:21:52,269 Wspaniale. 257 00:21:55,314 --> 00:21:56,732 Chcesz ją potrzymać? 258 00:21:56,899 --> 00:21:59,610 - Chcesz? - Ostrożnie, Alex. 259 00:21:59,777 --> 00:22:02,404 Bardzo ładnie. Nauczysz się. 260 00:22:03,823 --> 00:22:08,369 Jest śpiąca. Położę ją. Możecie przejść do jadalni. 261 00:22:12,456 --> 00:22:14,375 Zaraz wrócę. Przejdźcie do stołu. 262 00:22:14,542 --> 00:22:16,627 Oczywiście. Jesteś głodny? 263 00:22:19,046 --> 00:22:20,339 Chodźmy. 264 00:22:21,173 --> 00:22:22,258 Rosauro! 265 00:22:22,424 --> 00:22:26,095 Nie gniewaj się, Tito. Wiem, że jest ci trudno. Staram się pomóc. 266 00:22:26,262 --> 00:22:29,765 - Nie potrzebuję pomocy. - Fino, połóż małą. 267 00:22:29,932 --> 00:22:31,684 Potem podaj obiad. 268 00:22:32,726 --> 00:22:35,688 Co to za smętna mina? Wystraszysz gości. 269 00:22:36,105 --> 00:22:37,565 Tak, proszę pani. 270 00:22:37,731 --> 00:22:41,402 Nie mów tak do niej. Może odejść, kiedy zechce. 271 00:22:41,569 --> 00:22:43,654 Nie odejdzie. 272 00:22:46,657 --> 00:22:49,285 A ty zejdź z oczu, żebym mogła znowu oddychać. 273 00:22:49,451 --> 00:22:51,954 Wydaj się i znikaj. 274 00:22:56,667 --> 00:23:00,963 Rosaura nie przyjdzie. Źle się czuje i musi odpocząć. 275 00:23:01,130 --> 00:23:03,299 - Wielka szkoda. - Smacznego. 276 00:23:03,465 --> 00:23:05,718 Dziękujemy. 277 00:23:25,696 --> 00:23:28,741 - Jak ci smakuje? - Przepyszne! 278 00:23:28,908 --> 00:23:31,118 Gratuluję, Tito. 279 00:23:31,285 --> 00:23:33,495 - Dziękuję. - Proszę bardzo. 280 00:23:36,248 --> 00:23:39,084 Jak zwykle, Tito. Wyborne! Naprawdę wyborne. 281 00:23:39,251 --> 00:23:42,254 Dziękuję, ojcze. Może tortilli? 282 00:23:42,421 --> 00:23:43,756 Chętnie. 283 00:23:43,923 --> 00:23:45,966 Gdy skosztowali fasoli, 284 00:23:46,133 --> 00:23:50,512 pragnienie wyznania prawdy ogarnęło wszystkich gości. 285 00:23:50,679 --> 00:23:53,057 Czy mówiłam wam kiedyś, dlaczego nie wyszłam za mąż? 286 00:23:53,223 --> 00:23:54,642 Nie, nigdy. 287 00:23:54,808 --> 00:23:57,519 - Nie? Nigdy? - Nie. 288 00:23:57,686 --> 00:24:02,608 Nie lubię mężczyzn. Uwielbiam kobiety. 289 00:24:04,777 --> 00:24:08,989 Och! Chyba nigdy tego nikomu nie mówiłam. 290 00:24:10,491 --> 00:24:12,910 - Wasze zdrowie. - Na zdrowie! 291 00:24:20,918 --> 00:24:23,629 Czy tęsknisz za matką, Tito? 292 00:24:24,088 --> 00:24:26,882 Chyba tak, ojcze. Dlaczego ojciec pyta? 293 00:24:27,049 --> 00:24:29,426 Nie chcę być nieuprzejmy, 294 00:24:29,593 --> 00:24:32,513 ale szczerze mówiąc, 295 00:24:32,680 --> 00:24:36,392 nie macie pojęcia, jak się cieszę, że stąd zniknęła. 296 00:24:38,060 --> 00:24:40,145 Nie mogłem znieść tej jędzy! 297 00:24:40,938 --> 00:24:44,608 - Ojcze! Dlaczego tak mówisz? - To prawda. 298 00:24:47,277 --> 00:24:49,822 Tito, pyszne. 299 00:24:49,989 --> 00:24:51,240 Dziękuję. 300 00:24:51,657 --> 00:24:56,453 Ale gdybyś nam nalała tequili, 301 00:24:56,620 --> 00:24:59,373 to w ogóle byłaby niezapomniana uczta. 302 00:24:59,999 --> 00:25:04,503 Właściwie pijam sobie dwa-trzy kieliszki przed snem. 303 00:25:09,758 --> 00:25:12,761 Przyznam się, że ja nawet cztery. 304 00:25:13,012 --> 00:25:16,390 No tak, już rozumiem, 305 00:25:16,557 --> 00:25:19,393 dlaczego tequila nigdy nie stoi długo w domu. 306 00:25:20,269 --> 00:25:21,812 Chcę coś powiedzieć. 307 00:25:22,813 --> 00:25:25,733 Nie wiem, czy to co powiedziała Rosaura jest prawdą, 308 00:25:25,941 --> 00:25:30,779 ale jesteście moją jedyną rodziną i zwierzę się wam - 309 00:25:31,238 --> 00:25:33,615 marzę o tym, żeby Alex miał rodzeństwo. 310 00:25:33,782 --> 00:25:35,659 Och, tak! 311 00:25:35,826 --> 00:25:38,037 Wielkie brawa! 312 00:25:40,748 --> 00:25:42,249 Bravo! 313 00:25:45,002 --> 00:25:46,837 Kręci mi się w głowie, muszę wyjść na powietrze. 314 00:25:54,136 --> 00:25:56,680 - Zaraz wrócę. - Dokąd poszła? - Nie wiem. 315 00:26:12,196 --> 00:26:13,530 Tu jesteś. 316 00:26:25,042 --> 00:26:26,543 Hej? 317 00:26:43,727 --> 00:26:45,562 Spędziłam noc z Pedrem. 318 00:26:51,151 --> 00:26:52,694 Musiałam ci powiedzieć. 319 00:26:54,571 --> 00:26:56,615 Zasługujesz na prawdę. 320 00:27:05,082 --> 00:27:06,625 Kochasz go? 321 00:27:12,339 --> 00:27:14,341 Ale ciebie też kocham. 322 00:27:19,596 --> 00:27:22,474 Kiedy jestem z tobą, czuję, że kocham ciebie. 323 00:27:26,186 --> 00:27:28,772 A kiedy z Pedrem - czuję, że jego. 324 00:27:39,116 --> 00:27:40,742 Nienawidzisz mnie? 325 00:27:44,580 --> 00:27:45,831 Nie. 326 00:27:48,167 --> 00:27:51,587 Cokolwiek powiesz, nie mógłbym cię znienawidzić, Tito. 327 00:27:53,422 --> 00:27:54,882 Kocham cię. 328 00:27:56,884 --> 00:27:59,136 I chcę spędzić z tobą całe życie. 329 00:27:59,469 --> 00:28:00,846 John! 330 00:28:12,024 --> 00:28:14,318 Do ślubu zostało kilka dni. 331 00:28:15,986 --> 00:28:20,449 Zastanów się dobrze. Podejmij decyzję. 332 00:28:23,327 --> 00:28:24,828 Przysięgam, 333 00:28:25,871 --> 00:28:27,956 jeśli postanowisz być ze mną, 334 00:28:28,874 --> 00:28:32,419 uczynię cię najszczęśliwszą kobietą na świecie. 335 00:28:37,049 --> 00:28:39,051 A jeśli wybierzesz Pedra, 336 00:28:42,304 --> 00:28:44,223 mam nadzieję, że będzie o ciebie dbał. 337 00:29:22,261 --> 00:29:23,595 Valentino! 338 00:29:24,805 --> 00:29:25,973 Valentino! 339 00:29:27,849 --> 00:29:29,226 Zabiję go! 340 00:29:29,518 --> 00:29:31,061 Co mówisz? 341 00:29:31,436 --> 00:29:33,272 Zabiję Pedra. 342 00:29:34,064 --> 00:29:35,941 Znowu to samo? 343 00:29:39,528 --> 00:29:40,988 Czytaj! 344 00:29:42,447 --> 00:29:44,157 Spotkał się z Vargasem! 345 00:29:44,366 --> 00:29:48,120 Wie o naszych interesach, o układzie z Jankesami. 346 00:29:49,997 --> 00:29:52,374 Zamorduję go. 347 00:29:52,541 --> 00:29:55,752 Albo ja - jego, albo on - mnie. 348 00:29:56,086 --> 00:29:57,504 Czy raczej nas. 349 00:30:00,966 --> 00:30:02,509 Gdzie Julio? 350 00:30:14,771 --> 00:30:16,440 Juan! Za drzewem! 351 00:30:21,445 --> 00:30:22,863 Niech was szlag! 352 00:30:32,247 --> 00:30:33,582 Stójcie! 353 00:30:34,958 --> 00:30:37,461 - Stać! - Wstrzymać ogień! 354 00:30:37,627 --> 00:30:39,087 Wstrzymać ogień! 355 00:30:57,689 --> 00:31:00,942 Julio! O nie! 356 00:31:16,917 --> 00:31:18,543 Mamo? 357 00:31:18,752 --> 00:31:22,422 Żyje, generale! Sprowadźcie pomoc! 358 00:31:22,672 --> 00:31:24,174 Który to zrobił? 359 00:31:27,386 --> 00:31:29,388 Który strzelił do mojego syna? 360 00:31:32,057 --> 00:31:33,934 Wszyscy strzelaliśmy. 361 00:31:35,852 --> 00:31:37,729 Na tej wojnie nikogo się nie oszczędza. 362 00:31:43,276 --> 00:31:44,736 Spójrz na nas. 363 00:31:46,071 --> 00:31:48,740 Jesteśmy rodziną, a próbujemy się pozabijać. 364 00:31:48,907 --> 00:31:50,784 O ranczo! 365 00:31:51,701 --> 00:31:54,996 O ziemię, należącą do ludzi, którzy ją uprawiają. 366 00:31:55,163 --> 00:31:57,082 Szykuj się, Pedrito! 367 00:31:57,582 --> 00:32:02,254 Wyślę cię do tatusia. Dotrzymasz mu towarzystwa. 368 00:32:02,546 --> 00:32:06,883 Zastrzel mnie. To niczego nie zmieni. 369 00:32:21,064 --> 00:32:22,649 Opuśćcie broń. 370 00:32:27,112 --> 00:32:29,448 Ilu jeszcze martwych wam potrzeba? 371 00:32:30,699 --> 00:32:34,244 Ilu zabitych ojców? Braci? 372 00:32:34,661 --> 00:32:36,997 Ilu jeszcze synów musimy stracić? 373 00:32:38,582 --> 00:32:40,000 I właściwie po co? 374 00:32:40,709 --> 00:32:43,670 Żeby kilku takich ludzi, jak ty się wzbogaciło? 375 00:32:43,920 --> 00:32:46,631 Strzelać! To rozkaz! 376 00:32:46,798 --> 00:32:48,967 Na co czekacie, ofermy? 377 00:32:49,134 --> 00:32:51,636 Tak dalej być nie musi. 378 00:32:51,970 --> 00:32:53,930 Potrzebujemy sprawiedliwości! 379 00:32:55,682 --> 00:32:59,186 Ty się nielegalnie bogacisz, a ludzie umierają z głodu. 380 00:32:59,394 --> 00:33:01,855 Róbcie, co każę! 381 00:33:14,659 --> 00:33:16,536 Poddaj się, stryju. 382 00:33:17,412 --> 00:33:19,456 Nie potrzebujemy więcej trupów. 383 00:33:29,299 --> 00:33:33,553 Tu się mylisz, Pedrito. Potrzebujemy jeszcze jednego. 384 00:34:02,791 --> 00:34:06,962 Ojcze nasz, któryś jest w niebie, z moim aniołem, 385 00:34:07,128 --> 00:34:10,590 w godzinie śmierci mojej. Amen. 386 00:34:37,199 --> 00:34:40,328 Co tu robisz? O tej porze? 387 00:34:40,536 --> 00:34:42,414 Jeśli Rosaura się obudzi, będę miała za swojej! 388 00:34:42,581 --> 00:34:46,376 Zapomnij o niej. Wyjeżdżamy! 389 00:34:47,210 --> 00:34:48,503 Prędko. 390 00:34:49,045 --> 00:34:50,505 Teraz? 391 00:34:50,672 --> 00:34:53,592 - Fina! - Bierz swoje rzeczy. 392 00:35:06,855 --> 00:35:08,732 Żyj tak, jak zechcesz. 393 00:35:09,357 --> 00:35:10,442 Wyjedź. 394 00:35:10,609 --> 00:35:12,611 Fino, musimy iść. 395 00:35:15,238 --> 00:35:16,573 Dziękuję. 396 00:35:19,993 --> 00:35:21,870 Dziękuję, Tito. 397 00:35:23,496 --> 00:35:25,123 Chodźmy. 398 00:35:44,934 --> 00:35:47,937 Nawet ostatnie ziarenko fasoli 399 00:35:48,104 --> 00:35:52,692 zawierało pragnienie prawdy, które odczuwała Tita przy gotowaniu. 400 00:35:54,736 --> 00:35:58,448 I nawet Rosaura nie umiała mu się oprzeć. 401 00:35:58,948 --> 00:36:04,079 Tej nocy Tita inaczej spojrzała na siostrę. 402 00:36:05,497 --> 00:36:07,457 Już nigdy więcej tak na nią nie patrzyła. 403 00:36:07,624 --> 00:36:09,042 Lepiej się czujesz? 404 00:36:13,797 --> 00:36:15,090 Tak. 405 00:36:17,050 --> 00:36:19,135 Obudziłam się bardzo głodna. 406 00:36:24,933 --> 00:36:28,853 Fina wyjechała. Ja sama wezwałam Jesusa. 407 00:36:36,653 --> 00:36:38,154 Nieważne. 408 00:36:39,447 --> 00:36:41,658 Każdy może ją zastąpić. 409 00:36:47,956 --> 00:36:49,624 Nigdy ci nie podziękowałam. 410 00:36:52,502 --> 00:36:53,878 Za co? 411 00:36:57,215 --> 00:36:58,591 Za wszystko. 412 00:37:02,929 --> 00:37:07,016 Za pomoc przy porodzie Robertita. Za to, że się nim opiekowałaś. 413 00:37:08,017 --> 00:37:10,019 Za to, że się zajmujesz Esperanzą. 414 00:37:22,365 --> 00:37:23,783 Nie jestem w ciąży. 415 00:37:39,090 --> 00:37:40,592 Tito, posłuchaj. 416 00:37:41,509 --> 00:37:44,304 Nie wychodź za doktora, jeśli nie chcesz. 417 00:37:45,346 --> 00:37:47,640 Ale proszę, nie odbieraj mi Pedra. 418 00:37:52,937 --> 00:37:54,939 Jeśli mi go zabierzesz, umrę. 419 00:38:16,252 --> 00:38:19,547 Ostrożnie. Uważajcie. 420 00:38:30,850 --> 00:38:32,519 Valentino? 421 00:38:33,770 --> 00:38:37,941 Możesz zatrzymać dom, ale ziemia należy do rolników. 422 00:38:38,107 --> 00:38:40,485 Im prędze wyjadę, tym lepiej. 423 00:38:41,361 --> 00:38:43,780 Przeklinam dzień, w którym weszłam do tej rodziny. 424 00:38:59,546 --> 00:39:00,964 Pedro? 425 00:39:04,467 --> 00:39:06,177 Dziękuję, Crispinie. 426 00:39:06,636 --> 00:39:07,804 Powodzenia! 427 00:39:07,971 --> 00:39:09,264 Nawzajem. 428 00:39:12,934 --> 00:39:14,602 Poradzisz sobie? 429 00:39:15,812 --> 00:39:17,564 Będziesz dalej walczył? 430 00:39:18,189 --> 00:39:20,358 To mi wychodzi najlepiej. 431 00:39:23,695 --> 00:39:25,780 Coś ci powiem. 432 00:39:27,073 --> 00:39:28,908 Wzruszyła mnie twoja mowa, 433 00:39:30,577 --> 00:39:32,287 ale będę szczery. 434 00:39:33,997 --> 00:39:37,876 Wiele czasu upłynie, zanim wszyscy zrozumiemy, co chciałeś przekazać. 435 00:39:44,591 --> 00:39:45,925 Uważaj na siebie. 436 00:39:46,092 --> 00:39:47,635 Ty też, draniu! 437 00:39:57,687 --> 00:40:00,815 Jedziemy, chłopcy. Naprzód! 438 00:40:26,841 --> 00:40:28,301 Gdzie byłeś? 439 00:40:31,012 --> 00:40:32,847 Wszystko w porządku? 440 00:40:34,140 --> 00:40:36,059 Tak, wszystko dobrze. 441 00:40:40,438 --> 00:40:42,815 Powiedziałam Johnowi, co zaszło między nami. 442 00:40:44,943 --> 00:40:47,278 Zabolało go to, ale zrozumiał. 443 00:40:50,198 --> 00:40:51,574 Nadal chce się żenić? 444 00:40:53,618 --> 00:40:54,869 Tak. 445 00:40:58,206 --> 00:40:59,332 A ty? 446 00:41:04,045 --> 00:41:05,129 Nie wiem. 447 00:41:11,970 --> 00:41:14,514 To, co zdarzyło się między nami 448 00:41:15,640 --> 00:41:18,351 było najpiękniejszą rzeczą w moim życiu. 449 00:41:22,772 --> 00:41:25,525 Choćbyś prosiła, nigdy o tym nie zapomnę. 450 00:41:26,401 --> 00:41:28,611 Tamtej nocy byliśmy szczęśliwi. 451 00:41:36,911 --> 00:41:39,414 Zrób to, co przyniesie cii szczęście. 452 00:43:16,761 --> 00:43:17,845 NA PODSTAWIE POWIEŚCI LAURY ESQUIVEL 453 00:43:18,012 --> 00:43:19,097 "PRZEPIÓRKI W PŁATKACH RÓŻY" I "DZIENNIK TITY" 454 00:43:19,263 --> 00:43:21,599 WYSTĄPILI 455 00:43:37,824 --> 00:43:39,659 REŻYSERIA 456 00:43:40,076 --> 00:43:42,370 SCENARIUSZ 457 00:43:58,469 --> 00:44:00,555 To będzie piękny dzień, skarbie! 458 00:44:01,222 --> 00:44:03,099 W NASTĘPNYM ODCINKU 459 00:44:07,061 --> 00:44:09,147 Robię to, co powinnam, prawda? 460 00:44:11,524 --> 00:44:15,027 Czy jesteście gotowi kochać się i szanować, 461 00:44:15,194 --> 00:44:19,407 oraz żyć w małżeństwie do końca waszych dni? 462 00:44:25,413 --> 00:44:27,456 ZDJĘCIA 463 00:44:34,130 --> 00:44:35,756 MUZYKA 464 00:44:45,516 --> 00:44:50,271 WERSJA POLSKA NA ZLECENIE HBO TRANSPERFECT MEDIA POLAND 465 00:44:50,938 --> 00:44:53,232 Tekst: Antonina Kasprzak