1
00:00:06,006 --> 00:00:08,551
W POPRZEDNICH ODCINKACH
2
00:00:09,051 --> 00:00:12,345
Silvermane. Rządzi zorganizowaną
przestępczością od 30 lat.
3
00:00:12,346 --> 00:00:15,181
Kilka dni temu
ktoś spalił jego rezydencję.
4
00:00:15,182 --> 00:00:16,099
Addison!
5
00:00:16,100 --> 00:00:18,685
Idź za mną dalej,
a źle się to dla ciebie skończy.
6
00:00:18,686 --> 00:00:20,688
Ten facet ma supermoce jak ty?
7
00:00:22,690 --> 00:00:24,607
Wstrzymaj się z artykułem.
8
00:00:24,608 --> 00:00:26,901
Muszę ostrzec Donegala, zanim go sprzątną.
9
00:00:26,902 --> 00:00:28,361
Wystarczy.
10
00:00:28,362 --> 00:00:29,863
To będzie rzeź.
11
00:00:29,864 --> 00:00:31,906
Ludziom przydałby się bohater.
12
00:00:31,907 --> 00:00:33,491
Mam nadzieję, że kogoś znajdą.
13
00:00:33,492 --> 00:00:35,202
Ciekawe, co pomyślałaby Ruby.
14
00:00:36,328 --> 00:00:37,747
Już nie jestem tamtą osobą.
15
00:00:38,664 --> 00:00:40,373
Wiesz może, kto to?
16
00:00:40,374 --> 00:00:43,084
To Cat Hardy. Jest główną atrakcją Alcove.
17
00:00:43,085 --> 00:00:44,586
Możemy pójść porozmawiać?
18
00:00:44,587 --> 00:00:45,712
- Interesy.
- Flint?
19
00:00:45,713 --> 00:00:47,923
Nie lubię robić ludziom krzywdy.
20
00:00:53,220 --> 00:00:55,180
- Nie krzywdź go pan.
- O co chodzi?
21
00:00:55,181 --> 00:00:56,973
Proszę nas zostawić samych.
22
00:00:56,974 --> 00:00:59,893
Jeśli ktoś mówi ci, kim jesteś,
musisz posłuchać.
23
00:00:59,894 --> 00:01:01,479
- A kim on jest?
- Emerytem.
24
00:01:02,605 --> 00:01:04,064
Chciałam zaoferować mu pracę.
25
00:01:04,648 --> 00:01:06,984
Mój przyjaciel,
którego pan poznał, zaginął.
26
00:01:34,220 --> 00:01:35,929
Flint jest pani ochroniarzem.
27
00:01:35,930 --> 00:01:40,016
Tak. Chroni mnie i jest lojalny.
Dziś to rzadko spotykane.
28
00:01:40,017 --> 00:01:42,853
O tak. Nie wyszłam za mojego męża
dla jego buźki.
29
00:01:43,896 --> 00:01:45,980
Ma jakąś rodzinę, przyjaciół?
30
00:01:45,981 --> 00:01:48,234
Nie wiem nic o jego życiu osobistym.
31
00:01:48,734 --> 00:01:49,693
Mam jego adres.
32
00:01:50,861 --> 00:01:53,989
Poruszymy temat jego przemiany
w piaskowego potwora?
33
00:01:55,908 --> 00:01:57,076
Ona wie to, co ja.
34
00:01:58,494 --> 00:02:00,453
Zaczęło się pół roku temu.
35
00:02:00,454 --> 00:02:04,250
Powoli, ale było coraz gorzej.
36
00:02:05,042 --> 00:02:07,252
Nigdy nie pamięta tych epizodów?
37
00:02:07,253 --> 00:02:08,254
Zawsze pamięta,
38
00:02:08,838 --> 00:02:11,131
chyba że dostanie drągiem w łeb.
39
00:02:12,091 --> 00:02:15,802
Po prostu zamienił się w piasek.
To był piasek, prawda?
40
00:02:15,803 --> 00:02:17,554
To nie byle co.
41
00:02:17,555 --> 00:02:20,223
Ma pani jakieś poszlaki?
42
00:02:20,224 --> 00:02:21,933
Dostaliśmy naprawdę mało.
43
00:02:21,934 --> 00:02:23,727
Nie za to panu płacę?
44
00:02:24,311 --> 00:02:26,730
Jest pan detektywem. Proszę zbadać sprawę.
45
00:02:28,274 --> 00:02:32,735
Malarz nie maluje przy pomocy powietrza.
Potrzebuje płótna, pędzla, farb.
46
00:02:32,736 --> 00:02:35,154
Uważa pan, że coś ukrywam?
47
00:02:35,155 --> 00:02:37,782
- A jeśli tak?
- Zapytałabym, skąd ten pomysł.
48
00:02:37,783 --> 00:02:39,826
- Z doświadczenia.
- Z klientami?
49
00:02:39,827 --> 00:02:41,745
Z… kobietami.
50
00:02:43,330 --> 00:02:46,792
Było miło, ale obawiam się,
że czekają na mnie obowiązki.
51
00:02:48,085 --> 00:02:49,670
Proszę brać się za malowanie.
52
00:02:58,721 --> 00:03:01,849
- Co myślisz?
- Przyda ci się zimny prysznic.
53
00:03:02,516 --> 00:03:03,767
Mnie na pewno.
54
00:03:07,104 --> 00:03:09,231
Ale masz rację. Ona coś ukrywa.
55
00:03:09,857 --> 00:03:11,150
Jak wszystkie ciekawe.
56
00:03:11,775 --> 00:03:14,819
Przeszukam mieszkanie Flinta.
Mogłabyś rzucić okiem na…
57
00:03:14,820 --> 00:03:16,280
Kartotekę policyjną?
58
00:03:16,947 --> 00:03:19,616
Dawno nie mieliśmy prawdziwej sprawy,
59
00:03:19,617 --> 00:03:20,784
ale nie aż tak.
60
00:04:01,533 --> 00:04:04,286
Jutro w dokach spotykam się
z nowym dostawcą.
61
00:04:05,621 --> 00:04:06,455
Z Kanady.
62
00:04:07,247 --> 00:04:09,583
- Nie mówił pan.
- Teraz ci mówię.
63
00:04:11,085 --> 00:04:14,672
Póki nie wiemy, kto chce pana zabić,
lepiej stąd nie wychodzić.
64
00:04:15,255 --> 00:04:16,423
Pójdę, dokąd zechcę.
65
00:04:17,007 --> 00:04:18,174
Z całym szacunkiem,
66
00:04:18,175 --> 00:04:21,053
ale nie płaci mi pan za piękne oczy.
67
00:04:21,637 --> 00:04:24,973
Mam utrzymać pana przy życiu,
a ja mówię, że to zły pomysł.
68
00:04:24,974 --> 00:04:28,394
Gdybym miał zyskać na pańskiej śmierci,
zrobiłbym to lata temu.
69
00:04:28,894 --> 00:04:31,479
Ale wiem, w czym jestem dobry,
a w czym nie,
70
00:04:31,480 --> 00:04:33,607
więc musi pan pozostać u władzy.
71
00:04:34,233 --> 00:04:36,193
Więc bardzo pana proszę,
72
00:04:36,819 --> 00:04:39,654
chcę sprawdzić, czy w dokach wszystko gra,
73
00:04:39,655 --> 00:04:42,533
żeby mógł pan z dumą się tam pokazać.
74
00:04:44,201 --> 00:04:45,035
Skończyłeś?
75
00:04:48,580 --> 00:04:50,665
Nie chodzi o to, że ktoś czyha.
76
00:04:50,666 --> 00:04:53,627
Chodzi o to, że oni myśleli,
że mnie zabiją.
77
00:04:54,211 --> 00:04:58,215
Kiedy zniknął Pająk, zrobiło się miło.
78
00:04:58,716 --> 00:05:02,761
Może ktoś uważa, że zrobiłem się miękki.
79
00:05:03,637 --> 00:05:04,763
Może ty też.
80
00:05:06,557 --> 00:05:08,392
Uznałeś, że się mnie pozbędziesz.
81
00:05:09,393 --> 00:05:13,354
Gdybyś mógł stanąć w ogniu jak Addison,
nawet miałbyś szansę.
82
00:05:13,355 --> 00:05:16,400
Wyobraź sobie taką moc.
83
00:05:17,067 --> 00:05:20,611
Zaraz potem zniknął Flint.
84
00:05:20,612 --> 00:05:22,865
Ostatnio zachowywał się dziwnie.
85
00:05:23,574 --> 00:05:25,659
Jeśli te sprawy są powiązane…
86
00:05:26,702 --> 00:05:27,661
Poszukaj Flinta.
87
00:05:32,416 --> 00:05:34,084
A kiedy chłopcy znajdą detektywa…
88
00:05:34,752 --> 00:05:35,586
Reilly'ego.
89
00:05:36,086 --> 00:05:37,421
…przyprowadź go do mnie.
90
00:06:54,164 --> 00:06:56,834
{\an8}NA MOTYWACH KOMIKSÓW MARVEL COMICS
91
00:07:35,164 --> 00:07:35,998
Cudownie.
92
00:07:47,843 --> 00:07:49,468
Mówi Robbie Robertson.
93
00:07:49,469 --> 00:07:52,138
Ile razy mam panu powtarzać?
94
00:07:52,139 --> 00:07:54,182
Nie odzyska pan dawnej posady.
95
00:07:54,183 --> 00:07:56,976
Nie wiem, czy Walters widział
mój artykuł w Gazette,
96
00:07:56,977 --> 00:07:58,728
- ale…
- Panie Robertson,
97
00:07:58,729 --> 00:08:02,356
- ta rozmowa nie ma sensu.
- Muszę z nim pogadać.
98
00:08:02,357 --> 00:08:04,609
- Panie Robertson.
- Ale gdybym…
99
00:08:04,610 --> 00:08:06,777
- Proszę dać mi szansę…
- Żegnam.
100
00:08:06,778 --> 00:08:10,364
Jestem na tropie czegoś niesamowitego!
To będzie coś.
101
00:08:10,365 --> 00:08:12,576
Nie było czegoś takiego od czasu Pająka!
102
00:08:15,287 --> 00:08:18,248
Obiecuję, że to będzie tego warte.
103
00:08:21,752 --> 00:08:22,920
Porozmawiam z szefem.
104
00:08:25,589 --> 00:08:26,423
Dziękuję.
105
00:08:27,507 --> 00:08:28,342
Naprawdę.
106
00:08:31,094 --> 00:08:32,221
Flint Marko?
107
00:08:32,888 --> 00:08:33,972
Przesyłka do pana.
108
00:08:34,598 --> 00:08:35,641
Jest tam kto?
109
00:09:13,262 --> 00:09:14,846
LAS ARGOŃSKI, FRANCJA
110
00:09:22,646 --> 00:09:23,689
Flint.
111
00:09:28,402 --> 00:09:29,236
Addison!
112
00:09:33,365 --> 00:09:35,950
Flint? To ja, Winston.
113
00:09:35,951 --> 00:09:37,577
Silvermane chce z tobą pogadać.
114
00:09:38,370 --> 00:09:39,454
Daj mi klucze.
115
00:09:52,801 --> 00:09:53,719
Sprawdź sypialnię.
116
00:10:47,647 --> 00:10:48,648
Ładne mieszkanko.
117
00:10:50,650 --> 00:10:52,611
Zbyt wyszukane na mój gust.
118
00:10:53,737 --> 00:10:55,530
Domyślam się dlaczego.
119
00:10:56,823 --> 00:10:58,867
- Dlaczego?
- Chodź.
120
00:10:59,701 --> 00:11:01,744
Myślisz, że ma nową panienkę?
121
00:11:01,745 --> 00:11:04,039
Dlatego nie przychodzi na pokera?
122
00:11:20,180 --> 00:11:21,973
Janet! Minęło trochę czasu.
123
00:11:22,724 --> 00:11:24,600
Myślałem, że zmądrzałaś i odeszłaś.
124
00:11:24,601 --> 00:11:28,063
Nie ja, Hank. Przykro mi,
ale jestem głupia jak dawniej.
125
00:11:30,190 --> 00:11:33,692
{\an8}Znalazłam to pod drzwiami.
Nie wiedziałam, do kogo należy.
126
00:11:33,693 --> 00:11:35,362
DELIKATESY
127
00:11:38,949 --> 00:11:40,950
Żona zabroniła mi tego jeść.
128
00:11:40,951 --> 00:11:45,122
- W takim razie…
- Ale to nie z tobą się hajtałem.
129
00:11:47,207 --> 00:11:49,208
- Nazwisko?
- Flint Marko.
130
00:11:49,209 --> 00:11:52,461
Zaraz wracam. Nie dotykaj tej torebki.
131
00:11:52,462 --> 00:11:54,589
Łapówka nieskonsumowana jest nieważna.
132
00:11:56,466 --> 00:11:58,175
Miło cię widzieć, Janet.
133
00:11:58,176 --> 00:11:59,636
Co słychać, Charlie?
134
00:12:03,056 --> 00:12:05,600
Pan Marko ma bogatą kartotekę.
135
00:12:06,101 --> 00:12:09,353
Dorastał w Brooklynie, klasa robotnicza,
wrócił bez perspektyw.
136
00:12:09,354 --> 00:12:11,605
Drobne przestępstwa, potem większe.
137
00:12:11,606 --> 00:12:14,316
Aresztowany, aresztowany, aresztowany.
138
00:12:14,317 --> 00:12:16,945
- Teraz pracuje dla…
- Silvermane'a.
139
00:12:17,821 --> 00:12:20,157
Winston pojawił się, kiedy byłem u Flinta.
140
00:12:20,991 --> 00:12:23,326
- Schowałeś się w garderobie?
- Zgadza się.
141
00:12:25,120 --> 00:12:28,205
„Las Argoński”. Też tam walczyłeś, prawda?
142
00:12:28,206 --> 00:12:30,791
To była jedna z największych bitew.
143
00:12:30,792 --> 00:12:32,293
Był nas tam milion.
144
00:12:32,294 --> 00:12:34,588
- Chwila. Czy to…
- Addison.
145
00:12:35,213 --> 00:12:39,383
- Byli razem na froncie.
- Właśnie to Cat przed tobą ukrywa?
146
00:12:39,384 --> 00:12:42,386
Na pewno wie,
że Flint miał kolegę z supermocami.
147
00:12:42,387 --> 00:12:44,889
Owszem. Tylko czemu mi nie powiedziała?
148
00:12:44,890 --> 00:12:46,765
Może bała się, że zrezygnujesz.
149
00:12:46,766 --> 00:12:48,268
I słusznie.
150
00:13:24,387 --> 00:13:27,516
- Nie znam tego.
- Nie dziwię się.
151
00:13:28,558 --> 00:13:29,518
To nowy numer.
152
00:13:31,978 --> 00:13:34,064
Byłem dziś u Flinta.
153
00:13:36,733 --> 00:13:37,817
Mówi to pani coś?
154
00:13:38,360 --> 00:13:39,611
Wiem, że był na wojnie.
155
00:13:40,695 --> 00:13:42,572
Trudno uwierzyć, że był kiedyś młody.
156
00:13:43,114 --> 00:13:46,451
A ten facet? Zna go pani? Ten malutki.
157
00:13:46,993 --> 00:13:49,454
Wpadał do Alcove, odwiedzał Marko?
158
00:13:51,373 --> 00:13:52,457
Nie znam go.
159
00:13:53,833 --> 00:13:56,461
Nazywa się… Addison.
160
00:13:57,462 --> 00:13:59,297
Spalił rezydencję Silvermane'a.
161
00:14:00,257 --> 00:14:03,343
Nie żyje. Podobnie jak detektyw,
który go zastrzelił.
162
00:14:04,177 --> 00:14:05,011
Cóż mogę dodać?
163
00:14:06,179 --> 00:14:07,681
Świat jest niebezpieczny.
164
00:14:12,269 --> 00:14:15,187
- Nie daje się pani presji.
- A jestem pod presją?
165
00:14:15,188 --> 00:14:18,482
- Nie mówiła pani, dla kogo pracował.
- A przyjąłby pan zlecenie?
166
00:14:18,483 --> 00:14:21,152
- Nie lubię niespodzianek.
- Zapamiętam.
167
00:14:25,240 --> 00:14:26,949
Oficjalnie lokal jest mój,
168
00:14:26,950 --> 00:14:29,244
ale wszyscy wiedzą,
że należy do Silvermane'a.
169
00:14:29,953 --> 00:14:32,454
Flint dobrze chroni jego inwestycji.
170
00:14:32,455 --> 00:14:34,332
- Czyli pani.
- Tak.
171
00:14:35,792 --> 00:14:38,919
Ten klub żyje dzięki klientom,
172
00:14:38,920 --> 00:14:40,839
którzy chcą tego, co im daję.
173
00:14:44,217 --> 00:14:46,011
Próbuje mnie pan rozszyfrować?
174
00:14:46,511 --> 00:14:48,178
Rozszyfrować?
175
00:14:48,179 --> 00:14:49,014
Zrozumieć.
176
00:14:49,723 --> 00:14:51,181
Chyba mnie pani rozgryzła.
177
00:14:51,182 --> 00:14:53,309
Przez lata rozgryzłam nie tylko pana.
178
00:14:53,310 --> 00:14:55,604
Wiele twardych orzechów do zgryzienia?
179
00:14:57,272 --> 00:14:58,314
Ciekawi mnie pan.
180
00:14:58,315 --> 00:14:59,733
Doprawdy? Czemu?
181
00:15:00,358 --> 00:15:03,236
Ostatnio nazwał się pan tchórzem.
182
00:15:03,862 --> 00:15:05,989
Ale ja myślę, że to bzdura.
183
00:15:06,948 --> 00:15:08,158
Dobra pani jest.
184
00:15:09,034 --> 00:15:12,537
- Ale w oczywisty sposób.
- Moja subtelność zależy od sytuacji.
185
00:15:13,163 --> 00:15:17,333
Prowadzę interesy z Silvermane'em,
podobnie jak z panem, panie Reilly.
186
00:15:17,334 --> 00:15:18,877
Jedno nie zależy od drugiego.
187
00:15:19,461 --> 00:15:22,339
Powiedziałam dość,
by zatrzymał pan pieniądze?
188
00:15:23,548 --> 00:15:24,758
Czy źle pana oceniłam?
189
00:15:25,467 --> 00:15:27,052
Będę kontynuował śledztwo.
190
00:15:27,969 --> 00:15:29,095
Nie z powodu odwagi.
191
00:15:30,221 --> 00:15:31,056
A dlaczego?
192
00:15:31,640 --> 00:15:33,807
Szansonistka musi znać piosenki.
193
00:15:33,808 --> 00:15:37,145
Może detektyw musi znać odpowiedzi.
194
00:16:37,080 --> 00:16:37,914
To…
195
00:16:39,541 --> 00:16:40,582
Tai chi.
196
00:16:40,583 --> 00:16:42,292
Właśnie, tai chi.
197
00:16:42,293 --> 00:16:43,545
Dobra rzecz.
198
00:16:44,045 --> 00:16:47,840
Na oddech i uspokojenie.
199
00:16:47,841 --> 00:16:48,675
Polecam.
200
00:16:50,093 --> 00:16:52,761
Nawet nie wiemy, co ty wygadujesz.
201
00:16:52,762 --> 00:16:53,972
I mamy to gdzieś.
202
00:17:02,230 --> 00:17:03,856
Toster? Poważnie?
203
00:17:03,857 --> 00:17:05,859
Mogłem nie rzucać tak mocno.
204
00:17:16,161 --> 00:17:18,371
- Ruchy!
- Pojedziemy na przejażdżkę.
205
00:17:27,547 --> 00:17:29,715
Powiecie mi, co tu robię?
206
00:17:29,716 --> 00:17:31,425
Silvermane chce cię widzieć.
207
00:17:31,426 --> 00:17:33,635
To wiem. Chcę wiedzieć dlaczego.
208
00:17:33,636 --> 00:17:35,512
To nie nasza brocha.
209
00:17:35,513 --> 00:17:38,767
Może by cię tu nie było,
gdybyś nie próbował go oskubać.
210
00:17:39,267 --> 00:17:42,478
Donegal. Nie mam nic wspólnego
z jego intrygą.
211
00:17:42,479 --> 00:17:44,146
Próbowałem go od tego odwieść.
212
00:17:44,147 --> 00:17:46,774
Szef chce tylko pogadać.
213
00:17:46,775 --> 00:17:50,444
A ja nie wiem, kto wynajął Addisona,
by spalił mu dom.
214
00:17:50,445 --> 00:17:51,987
Nic o niczym nie wiesz?
215
00:17:51,988 --> 00:17:54,114
„O niczym nie wiesz”, ale nieważne.
216
00:17:54,115 --> 00:17:57,493
- Marny ze mnie detektyw.
- Więc nie masz się czym martwić.
217
00:17:57,494 --> 00:17:58,745
Podobnie jak Donegal?
218
00:17:59,370 --> 00:18:01,456
Właśnie. Jak Donegal.
219
00:18:01,956 --> 00:18:04,125
I przepraszam za nos.
220
00:18:04,709 --> 00:18:05,543
Mnie?
221
00:18:06,044 --> 00:18:06,878
Chyba jego.
222
00:18:12,675 --> 00:18:13,885
Wysiadamy!
223
00:18:21,309 --> 00:18:22,185
Dokąd on pobiegł?
224
00:18:22,852 --> 00:18:23,770
Sprawdź pobocze!
225
00:18:30,944 --> 00:18:32,611
Szef nie będzie zadowolony.
226
00:18:32,612 --> 00:18:34,364
Chciał, żebyśmy go sprowadzili.
227
00:18:35,824 --> 00:18:36,866
Do auta!
228
00:18:37,742 --> 00:18:38,785
Kretyn.
229
00:18:47,168 --> 00:18:49,003
Czasy są trudne.
230
00:18:49,879 --> 00:18:54,633
{\an8}Ale o mieście świadczy to,
jak reaguje na trudności.
231
00:18:54,634 --> 00:18:57,219
{\an8}- To nie Topeka ani Kalamazoo.
- Nie wierzę mu.
232
00:18:57,220 --> 00:18:58,470
{\an8}KOLEJNA KADENCJA MORRISA
233
00:18:58,471 --> 00:18:59,680
{\an8}To Nowy Jork.
234
00:18:59,681 --> 00:19:04,143
{\an8}Połączymy siły i nie damy się fali.
235
00:19:05,186 --> 00:19:07,604
Łatwo było tu stać, kiedy ulice…
236
00:19:07,605 --> 00:19:08,772
Masz już nagłówek?
237
00:19:08,773 --> 00:19:10,023
DAJCIE NAM PIĆ
238
00:19:10,024 --> 00:19:13,277
„Zdesperowany Morris znowu zawiódł”.
239
00:19:13,278 --> 00:19:17,490
Lepsze byłyby cztery „M”.
„Marne marzenia i mrzonki Morrisa”.
240
00:19:18,074 --> 00:19:20,033
Nie ufam Hudsonowi,
241
00:19:20,034 --> 00:19:22,327
ale ten facet spokojnie pokona Morrisa.
242
00:19:22,328 --> 00:19:25,206
Czasem wybieramy między złem i złem.
243
00:19:25,915 --> 00:19:28,751
Opowiesz, co ci się stało?
244
00:19:29,460 --> 00:19:32,213
Powiedzmy, że lepiej nie pisz o Addisonie.
245
00:19:34,048 --> 00:19:35,048
Silvermane?
246
00:19:35,049 --> 00:19:36,842
Wszedł na ścieżkę wojenną.
247
00:19:36,843 --> 00:19:40,597
Chce wiedzieć, kto na niego czyha,
więc lepiej uważaj.
248
00:19:41,180 --> 00:19:43,683
To nie moja twarz
wygląda jak mięso mielone.
249
00:19:44,559 --> 00:19:46,269
Tańcowałem już z jego ludźmi.
250
00:19:46,728 --> 00:19:48,937
Jako facet w masce i goglach,
251
00:19:48,938 --> 00:19:51,773
ukochany bohater Nowego Jorku.
252
00:19:51,774 --> 00:19:52,817
Nie jako Ben Reilly.
253
00:19:53,318 --> 00:19:54,943
Wiesz co? Daj mi to.
254
00:19:54,944 --> 00:19:56,904
Coś postanowiłem.
255
00:19:56,905 --> 00:19:57,863
{\an8}KONIEC Z PROHIBICJĄ
256
00:19:57,864 --> 00:20:02,869
{\an8}Jeśli ponownie mnie wybierzecie,
pożegnamy się z prohibicją!
257
00:20:03,453 --> 00:20:06,663
- Facet wie, do kogo mówi.
- Bóg mi świadkiem,
258
00:20:06,664 --> 00:20:08,833
nie zaznacie więcej pragnienia!
259
00:20:10,043 --> 00:20:13,004
Mówię tylko,
że masz kłopot z Silvermane'em.
260
00:20:13,504 --> 00:20:15,465
Albo się przebierzesz, albo zginiesz,
261
00:20:15,965 --> 00:20:17,674
więc może pora znów zatańczyć.
262
00:20:17,675 --> 00:20:20,135
Przy okazji zrobisz temu miastu przysługę.
263
00:20:20,136 --> 00:20:21,595
Daj spokój, Robbie.
264
00:20:21,596 --> 00:20:22,554
Dość.
265
00:20:22,555 --> 00:20:24,473
- Wiesz, co mam w planach?
- Co?
266
00:20:24,474 --> 00:20:25,308
Moje piękno.
267
00:20:25,892 --> 00:20:27,936
I artykuł o Addisonie.
268
00:20:28,728 --> 00:20:31,189
Muszę pisać, żeby jeść.
269
00:20:33,691 --> 00:20:35,777
Myślałem o tych Kanadyjczykach.
270
00:20:37,070 --> 00:20:38,529
Pozwoli mi pan się tym zająć?
271
00:20:39,030 --> 00:20:40,031
Nie, sam to zrobię.
272
00:20:41,407 --> 00:20:42,742
Nie zmieniam planów, ale…
273
00:20:44,160 --> 00:20:45,995
pojedź pierwszy. Zbadaj sytuację.
274
00:20:52,377 --> 00:20:54,503
Elegancka.
275
00:20:54,504 --> 00:20:56,089
Jak myślisz, Winston?
276
00:20:57,340 --> 00:20:58,757
Nie znam się na modzie.
277
00:20:58,758 --> 00:21:00,885
Ale całość wydaje mi się…
278
00:21:02,011 --> 00:21:03,011
przywiędła.
279
00:21:03,012 --> 00:21:05,682
Masz coś do pani, Winston?
280
00:21:07,517 --> 00:21:11,229
Nie, po prostu mam lepsze
rzeczy do roboty niż strojenie lalek.
281
00:21:12,355 --> 00:21:14,524
Moda to nie to samo co gust.
282
00:21:15,274 --> 00:21:16,525
Bierzemy.
283
00:21:16,526 --> 00:21:17,735
Podoba ci się, prawda?
284
00:21:18,820 --> 00:21:21,072
- Szczerze?
- Tak. Idealna.
285
00:21:40,466 --> 00:21:42,802
Przepraszam, szukam państwa Addisonów.
286
00:21:55,815 --> 00:21:56,649
Pani Addison.
287
00:22:28,681 --> 00:22:29,682
A ty kto?
288
00:22:34,729 --> 00:22:36,689
- Cześć, bracie.
- Nie jesteśmy braćmi.
289
00:22:37,231 --> 00:22:38,399
Zadałem ci pytanie.
290
00:22:39,108 --> 00:22:40,192
Zgadza się.
291
00:22:40,193 --> 00:22:44,155
A jako że jesteś duży i wściekły,
292
00:22:44,822 --> 00:22:45,740
odpowiem na nie.
293
00:22:46,324 --> 00:22:47,533
Szukam Very Addison.
294
00:22:48,367 --> 00:22:50,495
- Wiesz, gdzie jest?
- Czemu pytasz?
295
00:22:50,995 --> 00:22:54,916
Jestem dziennikarzem i pracuję nad sprawą
śmierci Jamesa Addisona.
296
00:22:56,000 --> 00:22:57,502
Chcę porozmawiać z wdową.
297
00:23:01,089 --> 00:23:02,256
Jimmy nie żyje?
298
00:23:04,634 --> 00:23:06,677
Przykro mi. Byliście przyjaciółmi?
299
00:23:08,262 --> 00:23:09,347
Jak umarł?
300
00:23:10,598 --> 00:23:12,058
Miała miejsce eksplozja…
301
00:23:14,060 --> 00:23:15,770
w Standard Oil Depot.
302
00:23:16,813 --> 00:23:18,230
Czemu o nim piszesz?
303
00:23:18,231 --> 00:23:21,067
Przed śmiercią podpalił niewłaściwy dom.
304
00:23:21,567 --> 00:23:22,401
Czyj?
305
00:23:23,152 --> 00:23:23,986
Silvermane'a.
306
00:23:32,620 --> 00:23:35,373
- Lepiej już idź.
- Zaczekaj.
307
00:23:36,290 --> 00:23:38,959
Addison sam z siebie nie podpalił
308
00:23:38,960 --> 00:23:41,963
domu najgroźniejszego człowieka w mieście.
Ktoś mu zapłacił.
309
00:23:42,630 --> 00:23:45,508
Był twoim przyjacielem,
więc nie mógł być zły.
310
00:23:46,175 --> 00:23:47,134
Był chory.
311
00:23:47,135 --> 00:23:50,679
A w tych czasach choroba
może umożliwić przeżycie.
312
00:23:50,680 --> 00:23:54,099
- Póki cię nie zeżre żywcem.
- Chwila. Co to znaczy?
313
00:23:54,100 --> 00:23:55,476
Nie wiem, kto go wynajął.
314
00:23:57,270 --> 00:23:59,856
Ale jego żona może wiedzieć.
315
00:24:00,356 --> 00:24:01,983
Wiesz, gdzie ją znajdę?
316
00:24:02,608 --> 00:24:03,734
Hotel Geoffrey.
317
00:24:04,318 --> 00:24:06,361
Nocowała tam, kiedy byli przy forsie.
318
00:24:06,362 --> 00:24:08,614
A kiedy wracała, kasy już nie było.
319
00:24:09,907 --> 00:24:10,908
Kto by pomyślał.
320
00:24:11,659 --> 00:24:12,493
Dzięki.
321
00:24:13,619 --> 00:24:14,704
Odwiedzę ją.
322
00:24:17,832 --> 00:24:19,124
PRYWATNY DETEKTYW
323
00:24:19,125 --> 00:24:22,043
Mówiłam. Rzadko przychodzi do biura.
324
00:24:22,044 --> 00:24:23,754
Nie pamiętam, kiedy go widziałam.
325
00:24:24,338 --> 00:24:26,549
Może to odświeży ci pamięć.
326
00:24:27,258 --> 00:24:28,968
Proszę, mówię prawdę.
327
00:24:31,512 --> 00:24:33,014
Oby tak było.
328
00:24:34,182 --> 00:24:35,057
Wrócimy tu.
329
00:24:50,656 --> 00:24:53,159
Janet! Zrobili ci krzywdę?
330
00:24:54,535 --> 00:24:57,538
Nie tym razem. Ale mówili, że wrócą.
331
00:24:58,998 --> 00:25:00,583
Przyłożyli mi broń do głowy.
332
00:25:01,584 --> 00:25:03,627
Mówili, że skończę jak Donegal.
333
00:25:03,628 --> 00:25:06,379
Że jeśli nie powiem im, gdzie jesteś,
334
00:25:06,380 --> 00:25:08,716
razem popłyniemy Styksem do zaświatów.
335
00:25:09,884 --> 00:25:10,718
Co to znaczy?
336
00:25:12,053 --> 00:25:13,304
Donegal nie żyje.
337
00:25:14,263 --> 00:25:15,389
Silvermane go zabił.
338
00:25:16,265 --> 00:25:17,641
Ale zajmę się tym.
339
00:25:17,642 --> 00:25:21,229
Odkąd zmarła Ruby, czekam,
aż weźmiesz się w garść.
340
00:25:21,729 --> 00:25:24,941
Aż odkopiesz dawnego siebie.
341
00:25:25,900 --> 00:25:26,734
Pięć lat…
342
00:25:28,945 --> 00:25:29,946
i tak to się kończy.
343
00:25:31,113 --> 00:25:34,241
Wróć do domu, odpocznij,
344
00:25:34,242 --> 00:25:36,911
a ja zadzwonię, kiedy będzie bezpiecznie.
345
00:25:38,079 --> 00:25:39,288
Pójdę do domu.
346
00:25:41,332 --> 00:25:42,708
Ale więcej tu nie wrócę.
347
00:25:43,542 --> 00:25:45,543
Zależy mi na tobie, Ben.
348
00:25:45,544 --> 00:25:46,504
Naprawdę.
349
00:25:48,839 --> 00:25:50,383
Ale nie zginę za ciebie.
350
00:25:51,467 --> 00:25:52,301
Janet.
351
00:25:54,011 --> 00:25:54,887
Janet!
352
00:26:37,346 --> 00:26:41,350
DOZORCA
353
00:26:44,979 --> 00:26:48,315
Doberek! Dozorca Pete.
Proszę wybaczyć przeciek.
354
00:26:48,316 --> 00:26:52,319
Mieszkanie pod państwem
jest całkowicie zalane.
355
00:26:52,320 --> 00:26:54,112
- Co się dzieje?
- Jakiś przeciek?
356
00:26:54,113 --> 00:26:55,822
Ładnie się państwo urządzili.
357
00:26:55,823 --> 00:26:57,991
Ale z tym stolikiem pod oknem
358
00:26:57,992 --> 00:27:00,119
można by jeść kolacje
przy zachodzie słońca.
359
00:27:00,703 --> 00:27:02,996
- Mówiłam.
- Był pan tu już?
360
00:27:02,997 --> 00:27:05,290
Znam rozkład mieszkania.
361
00:27:05,291 --> 00:27:06,417
Łazienka jest tam?
362
00:27:26,145 --> 00:27:28,314
Nie stój tak, powiedz coś.
363
00:27:29,148 --> 00:27:31,484
Co pan właściwie tam robi?
364
00:27:32,568 --> 00:27:36,906
Znalazłem problem. Poluzowany regulator.
365
00:27:37,490 --> 00:27:40,993
Przyczłapka jest źle przymocowana.
366
00:28:03,516 --> 00:28:05,601
Co tam się dzieje?
367
00:28:06,811 --> 00:28:09,522
Mam kryzys egzystencjalny.
368
00:28:11,190 --> 00:28:12,274
W sprawie łazienki?
369
00:28:30,126 --> 00:28:32,002
To chyba nie był hydraulik.
370
00:28:44,140 --> 00:28:45,558
TYLKO DLA BIAŁYCH
371
00:28:54,692 --> 00:28:55,651
Schody są po lewej.
372
00:28:57,903 --> 00:28:59,113
Dzięki za pomoc.
373
00:29:00,781 --> 00:29:01,781
Dzięki za dolara.
374
00:29:01,782 --> 00:29:02,616
DOSTAWY
375
00:29:05,035 --> 00:29:05,870
Pani Addison?
376
00:29:09,790 --> 00:29:10,791
Nic nie zamawiałam.
377
00:29:11,375 --> 00:29:13,461
Robbie Robertson. Jestem dziennikarzem.
378
00:29:14,545 --> 00:29:18,173
Chwileczkę… Chcę tylko porozmawiać.
379
00:29:18,174 --> 00:29:20,758
Masz trzy sekundy albo zacznę krzyczeć.
380
00:29:20,759 --> 00:29:23,428
Nie chcesz, by biała kobieta
krzyczała na czarnego,
381
00:29:23,429 --> 00:29:25,097
który próbuje się do niej włamać.
382
00:29:26,974 --> 00:29:28,392
Podejrzewam,
383
00:29:29,059 --> 00:29:32,312
że nie chce pani, by najgroźniejszy
gangster w mieście wiedział,
384
00:29:32,313 --> 00:29:35,441
że pieniądze za jego głowę,
które ktoś zapłacił pani mężowi,
385
00:29:35,941 --> 00:29:40,237
wydała pani na homary i markowe ciuszki.
386
00:29:40,821 --> 00:29:42,113
Proszę krzyczeć.
387
00:29:42,114 --> 00:29:44,741
Chyba że ja mam to zrobić.
Mam donośny głos.
388
00:29:44,742 --> 00:29:45,868
Wszyscy usłyszą.
389
00:30:09,391 --> 00:30:10,601
To wszystko?
390
00:30:11,101 --> 00:30:12,436
- Słucham?
- Żadnych łez?
391
00:30:13,020 --> 00:30:14,730
Pani mąż nie żyje.
392
00:30:15,439 --> 00:30:17,316
Ludzie różnie przeżywają żałobę.
393
00:30:19,568 --> 00:30:20,653
Wiedziała pani.
394
00:30:22,863 --> 00:30:26,283
James miał wiele twarzy,
ale nie był tchórzem.
395
00:30:26,867 --> 00:30:29,703
Kiedy nie wrócił,
wiedziałam, że to koniec.
396
00:30:30,287 --> 00:30:32,580
- Od kiedy to robił?
- Od pół roku.
397
00:30:32,581 --> 00:30:35,291
Nagle odkrył, że ma niesamowity talent.
398
00:30:35,292 --> 00:30:36,919
Kto go wynajął?
399
00:30:38,212 --> 00:30:41,298
To, że nie krzyczałam,
nie znaczy, że o wszystkim powiem.
400
00:30:42,216 --> 00:30:43,508
Dla mnie jest tak,
401
00:30:43,509 --> 00:30:46,011
że James sam wykopał sobie grób.
402
00:31:03,070 --> 00:31:04,655
Miejsce wydaje się nawiedzone.
403
00:31:05,406 --> 00:31:06,490
Bo tak jest.
404
00:31:09,285 --> 00:31:10,494
A skoro o duchach mowa…
405
00:31:12,746 --> 00:31:13,956
Jimmy Addison nie żyje.
406
00:31:14,832 --> 00:31:15,666
Co?
407
00:31:16,875 --> 00:31:17,959
Kiedy?
408
00:31:17,960 --> 00:31:20,879
Parę dni temu.
Jakiś pismak o niego wypytywał.
409
00:31:21,380 --> 00:31:23,340
Chciał wiedzieć, kto go wynajął.
410
00:31:27,303 --> 00:31:30,180
- Nie wiedziałeś.
- Powstrzymałbym go osobiście.
411
00:31:39,189 --> 00:31:42,109
Flint… Źle wyglądasz.
412
00:31:43,569 --> 00:31:44,570
To znowu się stało.
413
00:31:45,821 --> 00:31:47,281
Tym razem zmieniłem się cały.
414
00:31:47,906 --> 00:31:48,949
I tak zostało.
415
00:31:49,742 --> 00:31:50,618
Nie całkowicie.
416
00:31:52,828 --> 00:31:54,121
Jak mówiła doktorka.
417
00:31:55,289 --> 00:31:56,457
Nasz zegar tyka.
418
00:31:58,709 --> 00:31:59,960
Coraz szybciej.
419
00:32:01,128 --> 00:32:02,504
Wszystko, co przeszliśmy…
420
00:32:05,341 --> 00:32:07,176
Zasługujemy na więcej.
421
00:32:08,594 --> 00:32:11,263
Wynośmy się stąd. Możesz spać u mnie.
422
00:32:12,181 --> 00:32:13,932
Lepiej trzymajmy się razem.
423
00:32:16,310 --> 00:32:17,144
Tak.
424
00:32:18,479 --> 00:32:21,939
Będziesz sprawdzał wszystkie skrzynki?
Bo jesteśmy z Kanady?
425
00:32:21,940 --> 00:32:23,608
Tak, bo jesteście z Kanady.
426
00:32:23,609 --> 00:32:25,818
Nie! Szef nie ufa nikomu.
427
00:32:25,819 --> 00:32:26,862
W tym mnie.
428
00:32:27,488 --> 00:32:29,239
Dlatego wciąż trzęsie tym miastem.
429
00:32:29,990 --> 00:32:33,242
Wszystko gra, szefie.
Może pan przyjeżdżać.
430
00:32:33,243 --> 00:32:34,828
Jasne. Zaraz tam będę.
431
00:33:08,654 --> 00:33:09,530
Co jest?
432
00:33:16,286 --> 00:33:17,496
Idź sprawdzić!
433
00:33:17,996 --> 00:33:19,289
Idź!
434
00:33:21,208 --> 00:33:22,418
Jest na dachu!
435
00:33:27,965 --> 00:33:28,882
Zastrzel go!
436
00:33:40,269 --> 00:33:41,228
Czołem.
437
00:34:00,873 --> 00:34:02,124
Gdzie on zniknął?
438
00:34:09,923 --> 00:34:11,133
Tam.
439
00:34:13,302 --> 00:34:14,553
Chodź tu.
440
00:34:16,221 --> 00:34:17,055
Dzięki.
441
00:34:21,143 --> 00:34:22,519
Skończą wam się te kule?
442
00:34:23,228 --> 00:34:24,271
Nareszcie!
443
00:34:34,239 --> 00:34:36,825
Na co czekacie?
444
00:34:38,702 --> 00:34:41,454
- Ty pierwszy.
- Śmiało.
445
00:34:41,455 --> 00:34:42,664
Wysiadać!
446
00:34:52,925 --> 00:34:54,009
Ani kroku dalej.
447
00:34:57,846 --> 00:34:59,598
Widzicie? Tai chi.
448
00:35:12,611 --> 00:35:13,737
Kopę lat.
449
00:35:14,321 --> 00:35:16,990
Dobrze było ci beze mnie, co?
450
00:35:17,574 --> 00:35:21,078
Nie wiedziałem, że jesteś zabójcą.
Mogę spytać, kto cię wynajął?
451
00:35:21,578 --> 00:35:24,456
Nikt. Jestem tu z powodu Bena Reilly'ego.
452
00:35:25,415 --> 00:35:26,541
Tego detektywa?
453
00:35:26,542 --> 00:35:28,752
Tak. Mam u niego dług.
454
00:35:29,336 --> 00:35:31,420
Gdzie moje maniery? Napijesz się?
455
00:35:31,421 --> 00:35:34,507
Nie! Macie dać Reilly'emu spokój.
456
00:35:34,508 --> 00:35:36,425
Nie wie, kto chciał cię zabić.
457
00:35:36,426 --> 00:35:39,929
A nękanie jego sekretarki wam nie pomoże.
458
00:35:39,930 --> 00:35:43,058
Czyli po prostu mam mu dać spokój?
459
00:35:43,642 --> 00:35:47,144
Kiedyś byś mi tak łatwo nie odpuścił.
460
00:35:47,145 --> 00:35:50,439
Nie słuchasz mnie, Silvermane.
461
00:35:50,440 --> 00:35:52,692
Nie będzie więcej ostrzeżeń.
462
00:35:52,693 --> 00:35:58,198
Jeśli zadrzesz z Reillym
lub jego ludźmi, zabiję cię.
463
00:36:49,833 --> 00:36:52,627
- Reilly.
- To twoja sprawka?
464
00:36:52,628 --> 00:36:54,086
O czym ty mówisz?
465
00:36:54,087 --> 00:36:55,797
Zatrzymałeś auto Silvermane'a?
466
00:36:56,465 --> 00:36:57,882
Słyszałeś?
467
00:36:57,883 --> 00:36:59,800
Mam złą wiadomość.
468
00:36:59,801 --> 00:37:02,011
Gliniarze szykowali na niego obławę.
469
00:37:02,012 --> 00:37:04,472
Ktoś dał cynk o handlu gorzałą.
470
00:37:04,473 --> 00:37:07,391
Ktoś powiedział glinom o handlu gorzałą?
471
00:37:07,392 --> 00:37:09,810
Złapali kilkunastu zbirów.
472
00:37:09,811 --> 00:37:13,272
Chcieli złapać Silvermane'a,
ale się nie pojawił.
473
00:37:13,273 --> 00:37:15,983
Wiedzą dlaczego?
474
00:37:15,984 --> 00:37:16,943
Nie, spokojnie.
475
00:37:16,944 --> 00:37:21,114
Policja wie, że ktoś go zatrzymał,
ale nie, że to byłeś ty.
476
00:37:21,698 --> 00:37:24,158
Muszę lecieć.
Nie chcę zginąć przy telefonie.
477
00:37:24,159 --> 00:37:25,160
Ruchy!
478
00:37:51,019 --> 00:37:52,896
Co ja narobiłem?
479
00:40:05,570 --> 00:40:07,655
Napisy: Jakub Jadowski
480
00:40:07,656 --> 00:40:09,658
Krzysztof Wollschlaeger