1 00:00:10,010 --> 00:00:11,803 BADANIE NARRACJI 2 00:00:11,887 --> 00:00:13,931 LITERATURA AMERYKAŃSKA 3 00:00:18,101 --> 00:00:20,020 OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPŁATY 4 00:01:03,730 --> 00:01:05,649 NA PODSTAWIE POWIEŚCI RUFI THORPE 5 00:01:09,820 --> 00:01:12,781 MARGO JEST SPŁUKANA 6 00:01:23,458 --> 00:01:26,503 - Kiedy jest to spotkanie? - Dzisiaj. 7 00:01:26,587 --> 00:01:28,630 - Gdzie? - W jej kancelarii. 8 00:01:28,714 --> 00:01:30,966 - Nie musisz tam być. - Oczywiście, że muszę. 9 00:01:31,049 --> 00:01:33,343 Jestem twoją matką. Prześlij mi adres. 10 00:01:34,595 --> 00:01:36,096 Cep. 11 00:01:36,180 --> 00:01:39,558 Ten mały ciul wniósł o pełną opiekę. 12 00:01:40,642 --> 00:01:43,395 Mają spotkanie z prawniczką, muszę tam jechać. 13 00:02:00,412 --> 00:02:03,582 On tak w ogóle może? Domagać się pełnej opieki? 14 00:02:04,625 --> 00:02:08,836 Może próbować, ale tutejsze sądy preferują opiekę naprzemienną, więc… 15 00:02:08,920 --> 00:02:11,006 Naprzemienną. A zerową? 16 00:02:11,089 --> 00:02:14,384 - Mamo, spokojnie. - Nie każ mi się uspokajać. 17 00:02:15,052 --> 00:02:17,179 Powinni go wykastrować. 18 00:02:17,262 --> 00:02:21,850 Ten niby-ojciec w ogóle się nie poczuł. Kazał jej nawet podpisać NDA. 19 00:02:21,934 --> 00:02:23,894 I zrezygnować ze studiów 20 00:02:23,977 --> 00:02:28,065 w połowie roku już po tym, jak opłaciłyśmy 1200 $ czesnego. 21 00:02:28,148 --> 00:02:32,569 Nie wspominając o tych wszystkich pretensjonalnych książkach, które zadał. 22 00:02:32,653 --> 00:02:35,614 Zapewne tylko po to, żeby imponować studentkom, 23 00:02:35,697 --> 00:02:40,911 którym planował wtłoczyć te swoje pseudointelektualne soki. 24 00:02:42,037 --> 00:02:46,542 Dobra. Czy nie traci praw rodzicielskich już z samych względów moralnych? 25 00:02:46,625 --> 00:02:51,672 Ojciec ma prawa. Może się nie interesować przez 15 lat i nagle… 26 00:02:51,755 --> 00:02:56,218 zapragnąć więzi z dzieckiem, a stan Kalifornia uzna to prawo. 27 00:02:56,301 --> 00:02:58,387 Bo stan Kalifornia jest do dupy. 28 00:02:58,470 --> 00:03:00,097 - Shyanne. - Przestań. 29 00:03:01,139 --> 00:03:05,269 Masz 30 dni na odpowiedź i trzy opcje. 30 00:03:05,352 --> 00:03:07,437 Zgodzić się na dzieloną opiekę, 31 00:03:07,521 --> 00:03:10,524 którą skontrujemy jego wniosek o pełną opiekę. 32 00:03:10,607 --> 00:03:12,860 - Nie ma takiej opcji. - Nie. Nigdy. 33 00:03:12,943 --> 00:03:15,863 Możesz pójść z tym do sądu, 34 00:03:15,946 --> 00:03:18,907 co pochłonie dziesiątki tysięcy dolarów. 35 00:03:20,659 --> 00:03:23,120 Albo wybrać mediację, 36 00:03:23,203 --> 00:03:27,499 która jest tańsza, szybsza i niezmiennie sprawiedliwsza. 37 00:03:28,458 --> 00:03:30,002 Nie chcesz iść do sądu. 38 00:03:31,920 --> 00:03:35,966 Dobra, niech będzie. Ta cała mediacja. 39 00:03:36,508 --> 00:03:38,135 Wspaniale. Zajmę się tym. 40 00:03:38,218 --> 00:03:41,471 Ty nie zbliżaj się do budynku. Naruszysz nakaz sądowy. 41 00:03:41,555 --> 00:03:43,515 Zaraz… jaki nakaz sądowy? 42 00:03:43,599 --> 00:03:44,600 Nic takiego. 43 00:03:45,475 --> 00:03:48,812 Myślisz, że wykorzysta OnlyFans przeciwko mnie? 44 00:03:48,896 --> 00:03:50,105 Masz wątpliwości? 45 00:03:50,189 --> 00:03:53,233 On nawet nie chce Bodhiego. To tylko blef. 46 00:03:53,317 --> 00:03:55,736 Margo, z doświadczenia wiem, 47 00:03:55,819 --> 00:03:59,114 że ludzie nie ubiegają się o opiekę, jeśli jej nie chcą. 48 00:03:59,198 --> 00:04:01,200 Straci pieniądze, 49 00:04:01,283 --> 00:04:03,035 a może nawet karierę. 50 00:04:03,118 --> 00:04:05,787 Przecież przyznał się żonie. 51 00:04:05,871 --> 00:04:10,250 - O Boże, to się dzieje naprawdę. - Opuszczę stan, jeśli to konieczne. 52 00:04:11,585 --> 00:04:13,378 Nie stracę swojego dziecka. 53 00:04:14,880 --> 00:04:18,007 O opiekę toczy się wojny, Margo. 54 00:04:18,091 --> 00:04:22,053 Długie, kosztowne i paskudne. 55 00:04:47,079 --> 00:04:48,080 Wszystko dobrze? 56 00:04:48,163 --> 00:04:50,332 Co? Tak. 57 00:04:51,625 --> 00:04:54,628 Mamy cały dzień dla siebie. 58 00:04:54,711 --> 00:04:59,466 Możemy zabrać Bodhiego na plażę albo pojechać do Hollywood 59 00:04:59,550 --> 00:05:01,510 na galę wrestlingową. 60 00:05:05,931 --> 00:05:08,058 Nie bawiłbym się dobrze. 61 00:05:12,980 --> 00:05:18,902 Pamiętasz, jak po wprowadzce mówiłeś: 62 00:05:20,487 --> 00:05:24,992 „Gotuję, sprzątam. Opiekuję się dzieckiem”. 63 00:05:25,075 --> 00:05:29,371 A teraz całymi dniami siedzisz po ciemku w pokoju. 64 00:05:29,955 --> 00:05:31,999 Mam wyciągnąć grafik sprzątania? 65 00:05:32,082 --> 00:05:33,959 Wybacz, że cię rozczarowuję. 66 00:05:34,042 --> 00:05:36,378 Nie rozczarowujesz. Po prostu… 67 00:05:40,716 --> 00:05:42,134 Dobra, nieważne. 68 00:05:45,137 --> 00:05:46,138 Co to? 69 00:05:47,389 --> 00:05:48,599 To… 70 00:05:51,185 --> 00:05:52,269 Posępne Serce. 71 00:05:53,020 --> 00:05:54,771 Pracuję nad nią od pół roku. 72 00:06:29,848 --> 00:06:31,517 Jakbyś nadal tu mieszkała. 73 00:06:31,600 --> 00:06:34,186 - Mieszkam z Kennym. - Nie przeszkadza mu to? 74 00:06:34,269 --> 00:06:39,024 - Schowek objęty kontrolą czynszów? - Mamo, na to mówi się seks-dziupla. 75 00:06:39,107 --> 00:06:41,944 Kosztuje mniej niż schowek, więc robi za schowek. 76 00:06:42,027 --> 00:06:46,615 Więc szukamy czegoś, co mówi: profesjonalna, 77 00:06:47,991 --> 00:06:50,327 słodka i karmi piersią. 78 00:06:52,412 --> 00:06:53,539 Proszę. 79 00:06:57,000 --> 00:06:58,210 Co sądzisz? 80 00:07:03,674 --> 00:07:05,092 Pochodzi z zamożnego domu. 81 00:07:08,637 --> 00:07:13,350 Gwarantuję, że będą próbowali nas przelicytować, 82 00:07:13,433 --> 00:07:17,688 udowodnić, że są w stanie lepiej zadbać o dziecko. 83 00:07:17,771 --> 00:07:20,482 Nie pozwolimy na to. 84 00:07:21,775 --> 00:07:24,862 Nikt nas nie przelicytuje, tak? 85 00:07:26,530 --> 00:07:29,908 Bogactwo to stan umysłu. 86 00:07:31,034 --> 00:07:37,916 A on i ta jego bogata rodzinka mogą się pierdolić. 87 00:07:43,463 --> 00:07:44,798 Mogę coś powiedzieć? 88 00:07:46,341 --> 00:07:47,342 Co? 89 00:08:09,406 --> 00:08:10,616 Jak samopoczucie? 90 00:08:11,700 --> 00:08:12,743 Stresuję się. 91 00:08:13,744 --> 00:08:15,287 Tak jak rozmawiałyśmy. 92 00:08:15,370 --> 00:08:19,458 Musi cię poznać, dowiedzieć się, kim jesteś, więc bądź sobą. 93 00:08:23,086 --> 00:08:26,965 Kenny. Pomodlił się za ciebie. 94 00:08:47,986 --> 00:08:49,530 - Linda. - Dzień dobry. 95 00:08:52,324 --> 00:08:54,117 Dzień dobry. Mark Gable. 96 00:08:55,244 --> 00:08:56,537 Tak. 97 00:08:56,620 --> 00:08:57,955 Dobrze cię widzieć. 98 00:08:58,914 --> 00:09:00,082 Elizabeth Gable. 99 00:09:01,166 --> 00:09:02,167 Bardzo mi miło. 100 00:09:02,751 --> 00:09:04,294 Wzajemnie. 101 00:09:05,003 --> 00:09:08,215 Dzień dobry. Skoro wszyscy są, możemy zaczynać. 102 00:09:09,508 --> 00:09:12,344 Tylko osoby zainteresowane i prawnicy. 103 00:09:14,012 --> 00:09:16,181 - Jestem zainteresowana. - Ja również. 104 00:09:17,057 --> 00:09:20,060 Tylko panna Millet, pan Gable i prawnicy. 105 00:09:23,105 --> 00:09:24,106 Poradzisz sobie. 106 00:09:38,829 --> 00:09:42,624 Zacznijmy od określenia, czego oczekujecie po tej mediacji. 107 00:09:42,708 --> 00:09:44,251 Pan pierwszy, Marku. 108 00:09:47,171 --> 00:09:50,841 Moim celem jest uzyskanie pełnej opieki prawnej i fizycznej nad Bodhim, 109 00:09:51,592 --> 00:09:54,636 ponieważ wątpię w zdolności rodzicielskie Margo. 110 00:09:54,720 --> 00:09:56,680 Skąd te wątpliwości? 111 00:09:57,222 --> 00:10:02,603 Trzy powody. Raz, niepewność finansowa. Zwróciła się już do mnie o pieniądze. 112 00:10:02,686 --> 00:10:05,314 Dwa, mieszka z ojcem, człowiekiem agresywnym 113 00:10:05,397 --> 00:10:07,316 - i narkomanem. - Nie jest agresywny. 114 00:10:07,399 --> 00:10:11,278 Połamał mi dłoń. Trzy, pracuje jako seksworkerka. 115 00:10:11,361 --> 00:10:13,739 Tworzę treści z odrobiną nagości. 116 00:10:13,822 --> 00:10:16,617 - Kręcisz porno. - Nie uprawiam seksu przed kamerą. 117 00:10:17,618 --> 00:10:20,162 To jest całkowicie nie na miejscu. 118 00:10:20,245 --> 00:10:22,748 Moja klientka jest nękana i antagonizowana. 119 00:10:22,831 --> 00:10:25,626 Żądam natychmiastowego usunięcia tego ze stołu. 120 00:10:29,213 --> 00:10:30,380 Dziękuję. 121 00:10:36,678 --> 00:10:39,806 Proszę powiedzieć, czego pani chce dla Bodhiego? 122 00:10:39,890 --> 00:10:42,601 Po pierwsze mleka matki, którego on nie zapewni. 123 00:10:42,684 --> 00:10:44,561 Choć może jednak. 124 00:10:44,645 --> 00:10:46,271 Co to znaczy? Nie rozumiem. 125 00:10:46,355 --> 00:10:49,942 Niby jestem zniewieściały? Nie jestem zniewieściały, więc… 126 00:10:50,984 --> 00:10:55,656 Jaki model wychowania byłby dla Bodhiego najkorzystniejszy? 127 00:10:55,739 --> 00:11:00,619 Mark w ogóle nie interesował się jego wychowaniem. Ani odrobinę. 128 00:11:01,578 --> 00:11:04,373 Ciekawi mnie, co się tak nagle zmieniło. 129 00:11:05,249 --> 00:11:08,293 Choćby to, że udajesz akty seksualne z kosmitami. 130 00:11:08,377 --> 00:11:11,755 - To ja jestem kosmitką, ułomie. - Margo. 131 00:11:13,090 --> 00:11:14,091 Spokojnie. 132 00:11:17,469 --> 00:11:20,389 Naprawdę sądzisz, że jestem złą matką? 133 00:11:22,266 --> 00:11:23,559 W stu procentach. 134 00:11:25,269 --> 00:11:26,603 Dlaczego? 135 00:11:27,521 --> 00:11:29,398 Nie masz pieniędzy ani planów… 136 00:11:29,481 --> 00:11:31,692 - Mam. To praca! - …i kręcisz porno. 137 00:11:31,775 --> 00:11:34,611 Właśnie, porno. A kiedy Bodhi podrośnie? 138 00:11:34,695 --> 00:11:37,614 I jego koledzy będą się masturbować do jego matki? 139 00:11:37,698 --> 00:11:41,118 Przecież to wpłynie na każdy aspekt jej życia. 140 00:11:41,201 --> 00:11:43,537 Nigdy nie dostanie porządnej pracy. 141 00:11:43,620 --> 00:11:46,164 A inne związki? Pomyślałaś o tym? 142 00:11:47,374 --> 00:11:52,629 Jaki przyzwoity człowiek poważnie rozważy związek z osobą zajmującą się prostytucją? 143 00:11:52,713 --> 00:11:54,882 Jakich facetów będziesz sprowadzać? 144 00:11:54,965 --> 00:11:58,177 Twoi znajomi zapewne będą parać się tym samym 145 00:11:58,260 --> 00:12:00,637 i może cię odwiedzać. Kto, do cholery, wie? 146 00:12:00,721 --> 00:12:03,223 Właśnie o to mi chodzi. 147 00:12:03,307 --> 00:12:04,975 Po prostu… 148 00:12:05,058 --> 00:12:09,271 Sama myśl o tym, że Bodhi byłby na to narażony, jest… 149 00:12:12,316 --> 00:12:13,317 okropna. 150 00:12:29,833 --> 00:12:34,171 Dla jasności, wychowałam syna na dobrego i honorowego człowieka. 151 00:12:39,218 --> 00:12:43,555 Mówiąc szczerze, mam wrażenie, że został nieco wykorzystany, wrobiony. 152 00:12:45,098 --> 00:12:46,642 Że co, proszę? 153 00:12:46,725 --> 00:12:49,520 Wiem, że tak wygląda dzisiejszy świat akademicki. 154 00:12:49,603 --> 00:12:52,773 Wykładowcy stają się celem oportunistycznych studentek. 155 00:12:56,235 --> 00:12:57,569 Coś ty powiedziała? 156 00:12:57,653 --> 00:12:59,613 Proszę nade mną nie górować. 157 00:12:59,696 --> 00:13:03,534 Nie pozwolę sobie narzucać jakiejś toksycznej dominacji. 158 00:13:04,076 --> 00:13:05,702 Ja też mogę wstać. 159 00:13:07,538 --> 00:13:10,707 Myślisz, że moja córka wykorzystała twojego syna? 160 00:13:10,791 --> 00:13:13,293 Mówię tylko, że to się zdarza. 161 00:13:13,377 --> 00:13:17,548 Dziewczęta rozpoczynają studia jako osoby w pełni dojrzałe seksualnie 162 00:13:17,631 --> 00:13:20,175 i znające wartość tej waluty. 163 00:13:22,010 --> 00:13:26,640 Wyobrażałam sobie, że jesteś okropna, ale nie aż tak. 164 00:13:26,723 --> 00:13:28,225 Ja jestem okropna? 165 00:13:28,308 --> 00:13:32,729 A co z twoją córką, która pchała tę swoją zarobaczoną psiochę 166 00:13:32,813 --> 00:13:34,606 mojemu synowi pod nos? 167 00:13:34,690 --> 00:13:36,859 Pewnie wzięła przykład z ciebie. 168 00:13:37,401 --> 00:13:40,195 Pracowałaś w Hooters. Myślisz, że nie wiem? 169 00:13:40,279 --> 00:13:43,323 Niedaleko pada jabłko od robaczywej jabłoni. 170 00:13:48,120 --> 00:13:49,746 KOMENDA POLICJI W FULLERTON 171 00:13:51,248 --> 00:13:55,335 Ma złamaną szczękę. Może potrzebować operacji. 172 00:13:56,378 --> 00:13:58,714 - Zbłądziłam. - Tak. 173 00:14:00,257 --> 00:14:02,342 Ale to, co mówiła o Margo i mnie… 174 00:14:02,426 --> 00:14:03,969 - Puściły mi nerwy. - Skarbie. 175 00:14:08,390 --> 00:14:13,187 Raczej nie sądziłeś, że piszesz się na takie atrakcje. 176 00:14:15,981 --> 00:14:18,734 Mam wszystko, na co się pisałem. 177 00:14:21,862 --> 00:14:23,405 Przywaliła jej? 178 00:14:24,364 --> 00:14:25,532 Tak. 179 00:14:26,617 --> 00:14:27,951 Muszę powiedzieć Lichu. 180 00:14:29,286 --> 00:14:30,329 Gdzie on jest? 181 00:14:31,038 --> 00:14:32,039 W łazience. 182 00:14:32,122 --> 00:14:35,042 Próbuje pobić rekord Guinnessa w najdłuższej medytacji. 183 00:14:35,125 --> 00:14:38,295 - Siedzi tam od godziny. - Od godziny? 184 00:14:45,093 --> 00:14:48,305 Tato! Muszę siku. 185 00:14:50,766 --> 00:14:51,767 Tato? 186 00:14:55,312 --> 00:14:56,313 Tato! 187 00:15:00,609 --> 00:15:02,903 Hej, Licho! 188 00:15:02,986 --> 00:15:03,987 Tato! 189 00:15:10,369 --> 00:15:12,996 - Tato! - O Boże. 190 00:15:13,080 --> 00:15:14,081 O Boże! 191 00:15:15,499 --> 00:15:16,542 Ocknij się! 192 00:15:19,670 --> 00:15:21,713 - Nie żyje? - Nie wiem. 193 00:15:21,797 --> 00:15:23,215 Sprawdź puls. 194 00:15:25,342 --> 00:15:27,261 Tak, ma puls. 195 00:15:27,344 --> 00:15:28,595 Musimy go postawić. 196 00:15:28,679 --> 00:15:30,389 Tato! Ocknij się! 197 00:15:30,472 --> 00:15:34,977 - Ocknij się, tato! - Licho! 198 00:15:35,060 --> 00:15:36,979 - Tato! Ocknij się! - Dalej! 199 00:15:39,314 --> 00:15:41,191 - Musisz wstać. - Dalej! 200 00:15:41,275 --> 00:15:43,402 - Wstawaj, do cholery! - Podnieś go. 201 00:15:46,321 --> 00:15:50,701 - Wstawaj. Dobrze. - Nic mi nie jest. 202 00:15:52,828 --> 00:15:55,038 Stań. Tak. 203 00:15:56,206 --> 00:15:59,084 Nie! 204 00:15:59,168 --> 00:16:02,629 - Do przodu. Dalej. - Podnieś stopę! 205 00:16:02,713 --> 00:16:03,922 Nie! 206 00:16:07,301 --> 00:16:09,094 Trzymaj się, Margo! 207 00:16:18,812 --> 00:16:19,813 Dalej! 208 00:16:24,860 --> 00:16:25,986 Żyjesz? 209 00:16:28,238 --> 00:16:30,365 Margo. On nie oddycha. 210 00:16:30,449 --> 00:16:34,077 - Znasz pierwszą pomoc? Zrób to! - Okej! 211 00:17:50,487 --> 00:17:51,488 Dobrze. 212 00:17:59,079 --> 00:18:00,080 Dobrze prowadzisz. 213 00:18:16,763 --> 00:18:19,975 Żyje. 214 00:18:20,058 --> 00:18:21,185 Teraz śpi 215 00:18:21,268 --> 00:18:23,812 i chcą go zatrzymać na noc na obserwację. 216 00:18:23,896 --> 00:18:24,980 Co się stało? 217 00:18:25,564 --> 00:18:29,484 Kiedy plecy mu nawaliły, przepisali mu takie tabletki, 218 00:18:29,568 --> 00:18:31,737 a ja miałam mu je wydawać, 219 00:18:31,820 --> 00:18:34,948 ale nie byłam dość uważna. Podkradał je od powrotu z Vegas. 220 00:18:35,032 --> 00:18:38,243 - Środki przeciwbólowe? - Nie, dzisiaj to była heroina. 221 00:18:38,327 --> 00:18:39,369 O Boże. 222 00:18:39,453 --> 00:18:41,788 Od ponad roku nie brał przez igłę. 223 00:18:42,497 --> 00:18:44,124 Mógł umrzeć, mamo. 224 00:18:44,208 --> 00:18:46,251 Gdybym nie dała mu naloksonu. 225 00:18:46,335 --> 00:18:48,378 Naloksonu? Skąd go miałaś? 226 00:18:48,462 --> 00:18:51,423 Z apteki. Kupiłam na wszelki wypadek. 227 00:18:53,091 --> 00:18:54,176 Panno Millet. 228 00:18:55,135 --> 00:18:56,303 Obudził się. 229 00:19:19,243 --> 00:19:21,495 Jak możesz być takim kretynem? 230 00:19:23,205 --> 00:19:25,290 - Bo mogę. - Ja pierdolę. 231 00:19:25,374 --> 00:19:26,375 Już dobrze, mamo. 232 00:19:29,002 --> 00:19:32,548 Wyglądasz okropnie, cały rozpalony. Masz gorączkę? 233 00:19:32,631 --> 00:19:33,674 Ma gorączkę? 234 00:19:34,174 --> 00:19:35,509 Mówią, że to normalne. 235 00:19:43,267 --> 00:19:44,476 - Cześć. - Cześć. 236 00:19:45,018 --> 00:19:46,061 Żyję. 237 00:19:46,144 --> 00:19:48,105 - Co ona tu robi? - Ja zadzwoniłam. 238 00:19:48,188 --> 00:19:49,565 Co wziąłeś? 239 00:19:52,901 --> 00:19:53,902 Heroinę. 240 00:19:54,611 --> 00:19:58,156 Jak tylko mnie stąd wypuszczą, pójdę do poradni uzależnień. 241 00:19:59,575 --> 00:20:00,576 Z pewnością. 242 00:20:00,659 --> 00:20:02,578 Naprawdę. Obiecuję. 243 00:20:07,332 --> 00:20:09,084 Tak bardzo cię przepraszam. 244 00:20:11,128 --> 00:20:13,380 Tak bardzo się cieszę, że żyjesz. 245 00:20:18,760 --> 00:20:19,928 Margo, możemy… 246 00:20:28,979 --> 00:20:32,149 No więc Mark zlecił badanie 730, 247 00:20:32,232 --> 00:20:36,862 czyli musisz spotkać się z psychiatrą, który będzie obserwował cię z Bodhim. 248 00:20:36,945 --> 00:20:39,448 I zapewne zechce obejrzeć mieszkanie. 249 00:20:40,657 --> 00:20:44,786 Co ważniejsze, musisz pozbyć się Licha z domu. 250 00:20:45,787 --> 00:20:49,541 - Gdzie on się podzieje? - No wiesz, nie twój problem. 251 00:20:50,167 --> 00:20:53,712 Ale póki mieszka z wami, z całą pewnością stanowi twój problem. 252 00:20:53,795 --> 00:20:55,756 Czyli mam go wyrzucić? 253 00:20:55,839 --> 00:20:57,174 Dokładnie tak. 254 00:20:57,257 --> 00:20:59,384 On nie jest w stanie… 255 00:20:59,468 --> 00:21:03,055 Nie obchodzi mnie to. Jesteś 20-letnią seksworkerką. 256 00:21:03,555 --> 00:21:05,849 Twój ojciec połamał dłoń. Matka szczękę. 257 00:21:05,933 --> 00:21:09,019 Nie możesz do tego dorzucić ukrywania narkomana. 258 00:21:24,952 --> 00:21:27,871 Ale wiesz… to takie bezwzględne. 259 00:21:27,955 --> 00:21:30,332 Musi się wyprowadzić, od razu. 260 00:21:30,415 --> 00:21:33,544 Nie ma pracy ani pieniędzy na kaucję. 261 00:21:33,627 --> 00:21:39,216 A czynsze tutaj są kosmiczne. Co on ma zrobić? Czego oni oczekują? 262 00:21:39,299 --> 00:21:40,634 - Ma żyć na ulicy? - Wiem. 263 00:21:40,717 --> 00:21:43,470 - Albo, kurwa, zniknąć? - Margo… 264 00:21:43,554 --> 00:21:45,180 Boże, to takie popierdolone! 265 00:21:45,264 --> 00:21:47,015 - Wiem. - Popierdolone! 266 00:21:47,099 --> 00:21:49,309 Posłuchaj. Licho musi się wynieść. 267 00:21:51,854 --> 00:21:53,772 - Ale Susie… - Nie! 268 00:21:53,856 --> 00:21:55,607 Uwielbiam go. 269 00:21:55,691 --> 00:21:58,318 Wiesz, że to mój największy idol. 270 00:21:59,361 --> 00:22:01,196 Ale się naćpał. 271 00:22:01,280 --> 00:22:04,867 W domu, w którym jest dziecko. W którym jest Bodhi. 272 00:22:06,577 --> 00:22:07,703 Nie może zostać. 273 00:22:23,051 --> 00:22:25,220 Nie naprawimy tego za niego. 274 00:22:27,264 --> 00:22:28,765 Ty tego nie naprawisz. 275 00:22:32,311 --> 00:22:33,312 Wiem. 276 00:22:34,438 --> 00:22:35,480 Przykro mi. 277 00:23:35,749 --> 00:23:36,917 James Millet. 278 00:23:39,336 --> 00:23:40,337 Tak. 279 00:23:44,007 --> 00:23:45,008 Zapraszam. 280 00:23:45,092 --> 00:23:47,928 OKRĘG ORANGE LECZENIE I REHABILITACJA 281 00:23:50,681 --> 00:23:52,474 Od kiedy nadużywasz opioidów? 282 00:23:53,225 --> 00:23:54,518 Od 2004 roku. 283 00:23:55,602 --> 00:23:56,728 Uraz w pracy. 284 00:23:57,855 --> 00:23:59,898 Konieczne były operacje kręgosłupa. 285 00:24:00,649 --> 00:24:01,984 Co spowodowało uraz? 286 00:24:04,319 --> 00:24:05,404 Czy to ważne? 287 00:24:05,904 --> 00:24:07,698 Inaczej bym nie pytał. 288 00:24:12,035 --> 00:24:13,161 Cios Lariat. 289 00:24:17,124 --> 00:24:18,125 Byłem wrestlerem. 290 00:24:24,548 --> 00:24:26,717 UZALEŻNIENIE OD OPIOIDÓW 291 00:24:46,195 --> 00:24:47,321 Hej, Margo. 292 00:24:59,416 --> 00:25:01,001 NIE KUŚ LICHA 293 00:25:19,520 --> 00:25:20,604 Pamiętasz? 294 00:25:23,315 --> 00:25:24,483 Zatopione w bursztynie. 295 00:25:29,029 --> 00:25:31,448 Możesz spać tutaj. Jest podwójne. 296 00:25:33,617 --> 00:25:34,785 Albo na kanapie. 297 00:25:35,619 --> 00:25:39,206 Albo na starym futonie Margo w pokoju gościnnym. 298 00:25:40,457 --> 00:25:42,084 Dużo masz rzeczy? 299 00:25:43,377 --> 00:25:44,753 Kilka kartonów. 300 00:25:45,754 --> 00:25:47,047 Stary worek bokserski. 301 00:25:51,718 --> 00:25:52,928 Odbieram je później. 302 00:25:58,433 --> 00:25:59,434 Więc… 303 00:26:01,770 --> 00:26:06,024 Będę przychodzić, nie wiem, raz w tygodniu czy jakoś tak 304 00:26:06,108 --> 00:26:08,235 po ciuchy, które biorę do Kenny’ego, 305 00:26:08,318 --> 00:26:13,156 a ty masz stąd zniknąć na godzinę lub dwie. 306 00:26:13,240 --> 00:26:14,449 Zrozumiano. 307 00:26:18,161 --> 00:26:20,455 Żadnych fajerwerków, jasne? 308 00:26:20,539 --> 00:26:22,541 Ani głośnej muzyki po zmroku. 309 00:26:23,834 --> 00:26:27,963 Jeśli wkurzysz zarządcę budynku i stracę umowę na czas nieokreślony, 310 00:26:28,797 --> 00:26:31,425 osobiście cię ukatrupię. 311 00:26:38,724 --> 00:26:39,725 I żadnych zwierząt. 312 00:26:41,894 --> 00:26:42,978 W życiu. 313 00:26:53,238 --> 00:26:56,450 Nawet szczura czy jaszczurki. 314 00:27:11,924 --> 00:27:13,258 Szlag. 315 00:27:13,342 --> 00:27:16,970 Nie podoba mi się to. W domu Shyanne? Jest czysty? 316 00:27:17,054 --> 00:27:20,682 Tak, zabrała cały alkohol, leki na bezsenność i depresję. 317 00:27:20,766 --> 00:27:24,394 A lakier do paznokci, bita śmietana? Jest tam podtlenek azotu. 318 00:27:24,478 --> 00:27:27,481 Sprężone powietrze można wdychać dla kopa. 319 00:27:27,564 --> 00:27:30,609 Gałka muszkatołowa w nadmiarze jest halucynogenna. 320 00:27:30,692 --> 00:27:33,070 Syrop na kaszel, środki czyszczące… 321 00:27:33,153 --> 00:27:35,155 - Cholera. - Wąchałam jej kosmetyki. 322 00:27:35,239 --> 00:27:36,990 To chodzący haj. 323 00:27:39,910 --> 00:27:43,747 - Kiedy się wprowadza? - Ma klucze i wracamy właśnie po rzeczy. 324 00:27:43,830 --> 00:27:46,375 - I wylatuje. - Jak śmieci. 325 00:27:46,458 --> 00:27:49,711 - Nie jest mi cię szkoda, Licho. - Wiem. 326 00:27:52,548 --> 00:27:54,216 Nie zapomnij założyć pasa. 327 00:27:54,299 --> 00:27:55,300 Nie zapomnę. 328 00:27:55,384 --> 00:27:56,718 To sporo kartonów. 329 00:27:56,802 --> 00:27:57,845 Jestem świadomy. 330 00:28:03,809 --> 00:28:05,185 Wszystko w porządku. 331 00:28:10,023 --> 00:28:13,026 Ale musisz mi oddać klucz. 332 00:28:28,250 --> 00:28:29,251 Dzwoniłam. 333 00:28:30,335 --> 00:28:31,587 Co się dzieje? 334 00:28:31,670 --> 00:28:32,838 Margo Millet? 335 00:28:33,547 --> 00:28:34,548 Co jest? 336 00:28:34,631 --> 00:28:37,384 Claudette Gates, pracuję w opiece społecznej. 337 00:28:37,467 --> 00:28:39,761 Toby Francis, pielęgniarz środowiskowy. 338 00:28:40,929 --> 00:28:43,515 Zaraz, przyszliście teraz na tę inspekcję? 339 00:28:44,099 --> 00:28:46,852 Upewniamy się co do bezpieczeństwo Bodhiego. 340 00:28:48,395 --> 00:28:49,605 Chodzi o opiekę? 341 00:28:49,688 --> 00:28:53,483 Nie. Czy toczy się również spór o prawo do opieki? 342 00:28:54,067 --> 00:28:57,613 Powiedzieli, że jak ich nie wpuszczę, zabiorą Bodhiego na noc. 343 00:29:01,408 --> 00:29:03,452 - Coście za jedni? - Spokojnie. 344 00:29:03,535 --> 00:29:05,120 Macie prawo tak się zjawiać? 345 00:29:05,204 --> 00:29:07,456 - To opieka społeczna. - Kim pan jest? 346 00:29:07,539 --> 00:29:10,292 Jestem jej ojcem i jego dziadkiem. 347 00:29:10,876 --> 00:29:14,129 - Mieszka pan tu? - Mieszkałem. Wyprowadzam się. 348 00:29:15,214 --> 00:29:17,841 Odpowiadając na pytanie, mamy prawo. 349 00:29:18,467 --> 00:29:20,135 Jesteśmy agencją rządową. 350 00:29:20,219 --> 00:29:21,887 Złożono zawiadomienie. 351 00:29:22,888 --> 00:29:25,641 Kiedy istnieją powody do obaw o dobro dziecka, 352 00:29:25,724 --> 00:29:27,434 właśnie to robimy. 353 00:29:27,518 --> 00:29:28,644 Zjawiamy się. 354 00:29:31,230 --> 00:29:32,231 Kto je złożył? 355 00:29:33,815 --> 00:29:35,150 To poufne. 356 00:29:38,862 --> 00:29:41,031 - Dzwoń do Koronki. - Kto to? 357 00:29:41,114 --> 00:29:42,157 Moja prawniczka. 358 00:29:42,950 --> 00:29:46,787 Na podstawie dzisiejszej wizyty sporządzimy raport. 359 00:29:46,870 --> 00:29:49,998 Może pani współpracować albo zwrócimy się do sądu, 360 00:29:50,082 --> 00:29:52,292 zyskamy nakaz i wrócimy z policją. 361 00:29:55,087 --> 00:29:58,173 To co mam teraz zrobić? 362 00:29:58,799 --> 00:30:01,635 Chcemy zbadać dziecko i się rozejrzeć. 363 00:30:04,763 --> 00:30:06,223 Porozmawiam z tatą. 364 00:30:10,477 --> 00:30:11,979 - Nie odbiera. - Super. 365 00:30:12,604 --> 00:30:14,898 Posłuchaj. Ci ludzie się nie pierdolą. 366 00:30:14,982 --> 00:30:17,526 Jeśli sądzą, że dobro dziecka jest zagrożone… 367 00:30:17,609 --> 00:30:21,530 - Nie mówią, kto doniósł. - Pewnie Mark liczy na negatywną opinię. 368 00:30:21,613 --> 00:30:23,490 - Kurwa, zamorduję go. - Słuchaj… 369 00:30:23,574 --> 00:30:26,577 Naszym jedynym celem jest to, żeby wyszli przekonani, 370 00:30:26,660 --> 00:30:31,290 że Bodhi jest bezpieczny i zadbany, więc najlepiej jest współpracować. 371 00:30:31,373 --> 00:30:33,750 Jesteś dobrą matką. Nie masz nic do ukrycia. 372 00:30:33,834 --> 00:30:35,169 No, ja nie mam. 373 00:30:36,420 --> 00:30:40,507 Przestań. Skończ już. Nie mam teraz do ciebie sił. 374 00:30:48,599 --> 00:30:49,892 Dobrze, zgadzam się. 375 00:30:50,976 --> 00:30:53,729 Mogą państwo obejrzeć Bodhiego i mieszkanie. 376 00:30:54,813 --> 00:30:57,524 - Gdzie zaczniemy? - Proszę nas oprowadzić. 377 00:30:57,608 --> 00:31:00,402 Czy jest coś, o czym powinniśmy wiedzieć? 378 00:31:08,952 --> 00:31:12,080 Zanim przeszukacie mieszkanie, pełna jawność, 379 00:31:13,582 --> 00:31:15,292 kiedyś zażywałem narkotyki. 380 00:31:16,376 --> 00:31:20,839 Przez jakiś czas byłem czysty, ale niestety, powinęła mi się noga 381 00:31:20,923 --> 00:31:22,799 i dlatego się wyprowadzam. 382 00:31:23,926 --> 00:31:26,637 Zgłosiłem się też do poradni uzależnień. 383 00:31:26,720 --> 00:31:30,224 Kiedy do tego doszło? 384 00:31:30,807 --> 00:31:31,808 Wczoraj. 385 00:31:34,394 --> 00:31:38,774 W tym mieszkaniu, dlatego panuje tu lekki rozgardiasz. 386 00:31:40,484 --> 00:31:41,527 Ale… 387 00:31:42,528 --> 00:31:46,281 zgodnie z naleganiem córki nie mieszkam już w tym domu. 388 00:31:50,869 --> 00:31:51,870 Dziękuję. 389 00:31:53,539 --> 00:31:55,040 Zacznijmy od sypialni. 390 00:31:55,666 --> 00:31:56,792 Dobrze. 391 00:32:08,428 --> 00:32:09,429 Najpierw tu. 392 00:32:10,097 --> 00:32:11,265 Czyj to pokój? 393 00:32:11,348 --> 00:32:12,432 Mój. 394 00:32:12,516 --> 00:32:13,517 Proszę. 395 00:32:15,894 --> 00:32:17,521 Muszę go przewinąć. 396 00:32:18,146 --> 00:32:19,481 Gdzie pani to robi? 397 00:32:19,565 --> 00:32:20,607 U siebie. 398 00:32:22,150 --> 00:32:24,152 Śmiało. Będę mógł poobserwować. 399 00:32:47,509 --> 00:32:48,552 To jego zabawki? 400 00:32:49,803 --> 00:32:52,055 Mam więcej, tylko… Chwileczkę. 401 00:32:52,890 --> 00:32:56,768 Proszę. Nie wiem, czy to za dużo, czy za mało, czy… 402 00:33:00,147 --> 00:33:02,482 Proszę kontynuować. Muszę się przyjrzeć. 403 00:33:15,871 --> 00:33:19,583 Już, mały. Dobrze. 404 00:33:34,515 --> 00:33:35,516 Co to? 405 00:33:35,599 --> 00:33:36,892 Wysypka pieluszkowa. 406 00:33:39,186 --> 00:33:41,188 Naprawdę tylko wysypka. 407 00:33:41,271 --> 00:33:45,776 Mam taką maść, której używam. Pomaga. 408 00:33:49,571 --> 00:33:53,617 Już dobrze. Prawie kończymy. 409 00:34:01,750 --> 00:34:02,751 Robi pani zdjęcia. 410 00:34:03,377 --> 00:34:04,795 Nie zawodowo. 411 00:34:05,420 --> 00:34:06,421 Niezły sprzęt. 412 00:34:06,505 --> 00:34:08,549 Tak, jestem dumna ze swojej pasji. 413 00:34:09,299 --> 00:34:11,760 To związane z pracą Margo? 414 00:34:14,221 --> 00:34:16,348 Jako modelki na OnlyFans? 415 00:34:21,353 --> 00:34:23,730 Czyli to ojciec Bodhiego złożył zawiadomienie. 416 00:34:26,275 --> 00:34:29,402 Proszę mi opowiedzieć o tych treściach. 417 00:34:32,155 --> 00:34:33,614 To nic nielegalnego. 418 00:34:46,003 --> 00:34:47,545 Jak wam idzie? 419 00:34:47,629 --> 00:34:48,630 Dobrze. 420 00:34:49,297 --> 00:34:50,591 To już wszystko? 421 00:34:50,674 --> 00:34:53,719 Nie. Musimy was przebadać na obecność narkotyków. 422 00:34:53,802 --> 00:34:54,803 Co? 423 00:34:54,887 --> 00:34:57,264 To norma, gdy domownik bierze narkotyki. 424 00:34:57,347 --> 00:34:58,932 Już już tu nie mieszkam. 425 00:34:59,016 --> 00:35:02,144 Mimo wszystko musimy zebrać próbki moczu od całej trójki. 426 00:35:04,229 --> 00:35:08,483 To nie jest opcjonalne, a wyniki wpłyną na naszą opinię. 427 00:35:09,318 --> 00:35:11,028 Pan pierwszy? 428 00:36:30,107 --> 00:36:32,109 Napisy: Daria Okoniewska