1
00:00:16,516 --> 00:00:19,269
{\an8}STRZEŻ SIĘ HYCLA: CZĘŚĆ 2
2
00:00:19,352 --> 00:00:21,271
{\an8}Wszystko się zmieniło.
3
00:00:22,272 --> 00:00:23,857
{\an8}Hycel nas pokonała
4
00:00:23,940 --> 00:00:27,569
{\an8}i oczyściła ulice z przestępców,
jak obiecała.
5
00:00:27,652 --> 00:00:32,657
{\an8}Miasto ją nagrodziło,
a gubernator dał jej całkowitą władzę.
6
00:00:32,741 --> 00:00:37,037
{\an8}Za wyplenienie zbrodni
i stworzenie idealnego miasta!
7
00:00:41,916 --> 00:00:45,545
{\an8}Jej krucjata zmiotła
nawet drobnych cwaniaczków.
8
00:00:46,212 --> 00:00:50,717
Zaczekaj. Mogę wrzucić
jeszcze dwa złote. Błagam.
9
00:00:50,800 --> 00:00:53,470
Miasto przeszło transformację.
10
00:00:59,476 --> 00:01:02,020
{\an8}Nadajemy relację z muzeum,
11
00:01:02,103 --> 00:01:05,523
{\an8}gdzie niepotrzebni ochroniarze
tracą pracę.
12
00:01:05,607 --> 00:01:08,068
{\an8}Muszę wykarmić rodzinę!
13
00:01:08,610 --> 00:01:13,990
{\an8}Przykro. Na szczęście moja posada
reporterki kryminalnej jest bezpieczna.
14
00:01:15,116 --> 00:01:16,409
{\an8}Zaraz...
15
00:01:22,415 --> 00:01:25,752
Kradzież posągu miała
być dniem końca Hycel.
16
00:01:28,004 --> 00:01:31,007
I powrotu Tych Złych do serii włamów.
17
00:01:32,675 --> 00:01:35,512
A był to dzień zwycięstwa Hycel.
18
00:01:38,473 --> 00:01:43,311
Czy kiedykolwiek stąd wyjdziemy?
Czy Ci Źli znów będą źli? Czy...
19
00:01:43,394 --> 00:01:45,605
Czy kiedyś zamilkniesz?
20
00:01:45,688 --> 00:01:47,941
Wołałbym gnić w izolatce.
21
00:01:48,024 --> 00:01:51,152
Skupmy się na tym, jak stąd wyjść.
22
00:01:51,236 --> 00:01:54,656
Ja już wiem jak. Ku słodkiej wolności!
23
00:01:59,327 --> 00:02:00,578
Nie jest słodko.
24
00:02:29,524 --> 00:02:31,109
PAN WILK I SPÓŁKA: SERIAL
25
00:02:31,693 --> 00:02:34,654
Musimy stąd prysnąć. Ale jak?
26
00:02:34,737 --> 00:02:37,240
Może ja... A potem mógłbym...
27
00:02:37,866 --> 00:02:38,867
Mam!
28
00:02:40,702 --> 00:02:43,037
Każdy nasz pomysł to klapa.
29
00:02:46,833 --> 00:02:51,504
Mój tunel nie okazał się klapą,
bo jeszcze go nie zrobiłem.
30
00:02:51,588 --> 00:02:55,592
- Wąż, rurami da się zwiać?
- Nie, obieg zamknięty.
31
00:02:55,675 --> 00:02:59,846
Ale przez sedes mogą przejść
do innych cel i pohandlować.
32
00:02:59,929 --> 00:03:03,224
Co skołować?
Ciastka? Żel do włosów? Ramen?
33
00:03:05,226 --> 00:03:06,477
Snaki toaletowe.
34
00:03:06,561 --> 00:03:10,440
Otworzyłabym drzwi,
gdyby mi nie zabrali komputera.
35
00:03:10,523 --> 00:03:12,859
A laptop z mydła nie działa.
36
00:03:12,942 --> 00:03:17,697
To mydło by się przydało, żeby się umyć.
37
00:03:17,780 --> 00:03:19,324
Zaczynam śmierdzieć!
38
00:03:19,908 --> 00:03:22,702
Może wymienisz ten na prawdziwy.
39
00:03:22,785 --> 00:03:25,121
Jestem dobry, ale nie aż tak.
40
00:03:25,205 --> 00:03:28,374
Za prawdziwy laptop
trzeba dać coś ekstra.
41
00:03:35,632 --> 00:03:39,469
Dzień dobry, przestępcy.
A jest to piękny dzień.
42
00:03:39,552 --> 00:03:42,472
W mieście porządek jak nigdy,
43
00:03:42,555 --> 00:03:45,975
a wy siedzicie tam, gdzie wasze miejsce.
44
00:03:46,059 --> 00:03:48,144
Zamknięci na zawsze.
45
00:03:50,730 --> 00:03:53,566
Masz szczęście, że dzielą nas kraty.
46
00:03:54,609 --> 00:03:58,196
Czujcie się swobodnie. Ale nie za bardzo.
47
00:03:58,279 --> 00:04:01,658
Bo niedługo zrobi się tu tłoczno.
48
00:04:02,867 --> 00:04:05,453
Ochroniarz Gary! Nie!
49
00:04:05,536 --> 00:04:10,625
Co ten uprzejmy człowiek zrobił,
by zasłużyć na taki los?
50
00:04:11,292 --> 00:04:16,798
Włamał się do muzeum po tym,
jak został zwolniony.
51
00:04:16,881 --> 00:04:20,718
Ochroniarz nigdy nie schodzi z posterunku.
52
00:04:20,802 --> 00:04:24,764
Włamałeś się, jesteś zatem przestępcą.
53
00:04:25,765 --> 00:04:28,559
Już zawsze będziecie przestępcami.
54
00:04:28,643 --> 00:04:31,604
Ale reszta miasta wciąż ma szansę.
55
00:04:31,688 --> 00:04:34,148
Szansę być idealnym.
56
00:04:34,232 --> 00:04:37,110
Bo teraz ja tutaj sprzątam.
57
00:04:39,445 --> 00:04:42,115
Tak? Ja tobie posprzątam.
58
00:04:42,198 --> 00:04:46,744
W sensie że w więzieniu.
Bo nas stąd wydostanę.
59
00:04:49,747 --> 00:04:52,000
Wiedziałem! Znalazłem...
60
00:04:52,083 --> 00:04:53,251
szczoteczkę?
61
00:04:53,334 --> 00:04:54,294
Fuj.
62
00:04:54,961 --> 00:04:59,257
Zamawiam!
Na kiełkach zaczęło mi coś kiełkować.
63
00:04:59,340 --> 00:05:01,676
Czekaj, to się przyda.
64
00:05:05,680 --> 00:05:09,350
Papier toaletowy, towar najcenniejszy.
65
00:05:10,018 --> 00:05:12,520
Wymienisz go na mój laptop?
66
00:05:12,603 --> 00:05:16,733
A czy woda w kiblu spływa
odwrotnie do wskazówek? No jasne!
67
00:05:41,424 --> 00:05:42,759
Nie ma mowy.
68
00:05:43,301 --> 00:05:44,927
Bardzo mi się chce.
69
00:05:46,429 --> 00:05:47,263
Masz?
70
00:05:49,640 --> 00:05:53,519
- Tak!
- Co mówiłem? Jestem królem sedesów.
71
00:05:53,603 --> 00:05:57,523
Zwykle musimy się gdzieś wkraść.
Dziś wychodzimy.
72
00:05:57,607 --> 00:05:59,359
Włóczka, jak drzwi?
73
00:06:00,318 --> 00:06:01,277
Jakie drzwi?
74
00:06:02,820 --> 00:06:06,074
Wszystko działa tu
według ścisłego grafiku.
75
00:06:06,157 --> 00:06:09,869
Co dzień dzieje się to samo,
o tej samej porze.
76
00:06:11,037 --> 00:06:12,455
Trzy, dwa...
77
00:06:30,431 --> 00:06:32,558
Skąd zna język mikrofali?
78
00:06:39,357 --> 00:06:40,566
To znaczy...
79
00:06:51,577 --> 00:06:52,578
Szybciej!
80
00:07:14,517 --> 00:07:17,562
Hej, robo-głąbie! Udław się!
81
00:07:23,443 --> 00:07:25,778
Nie gapcie się. Uciekajcie!
82
00:07:30,867 --> 00:07:36,581
Zostawiłam cię samego na jedno popołudnie,
a ty pozwalasz Tym Złym uciec?
83
00:07:36,664 --> 00:07:40,168
Bo cię parę plasterków wędliny
przestraszyło?
84
00:07:41,627 --> 00:07:44,672
Raz ich złapałam, złapię drugi raz.
85
00:07:44,755 --> 00:07:47,383
Wyciągnę wnioski ze swoich błędów.
86
00:07:47,467 --> 00:07:49,927
Byłam zbyt pobłażliwa.
87
00:07:50,636 --> 00:07:52,597
Pokaż panel sterowania.
88
00:07:53,097 --> 00:07:55,475
Tak, jestem pewna.
89
00:07:55,558 --> 00:07:58,895
Podkręcam wam wrażliwość na maksa.
90
00:08:02,815 --> 00:08:05,693
Teraz ścigamy nie tylko przestępstwa,
91
00:08:05,776 --> 00:08:11,782
ale też figle, pomyłki, tabu
i szczególnie przeze mnie nielubiane gafy.
92
00:08:11,866 --> 00:08:15,745
Zobaczymy, czy teraz Ci Źli też uciekną.
93
00:08:17,371 --> 00:08:18,372
Uciekliśmy!
94
00:08:19,707 --> 00:08:22,919
Takie tu czyste powietrze!
95
00:08:26,214 --> 00:08:28,799
Smak wolności.
96
00:08:29,592 --> 00:08:32,637
- Hycel już się zorientowała?
- Kogo to?
97
00:08:32,720 --> 00:08:34,889
Nie chcę więcej jej widzieć.
98
00:08:34,972 --> 00:08:38,434
Zapuszkowała nas, zniszczyła nam passę.
99
00:08:38,518 --> 00:08:39,852
Co teraz zrobimy?
100
00:08:39,936 --> 00:08:41,854
To, co robią przestępcy.
101
00:08:41,938 --> 00:08:47,276
Wyjedziemy, zmienimy nazwiska, zaczniemy
kraść gdzie indziej. Może zapuszczę wąsa.
102
00:08:47,360 --> 00:08:51,280
Twoje ostatnie wąsy wyglądały
jak wywinięta wara.
103
00:08:51,364 --> 00:08:52,949
I chcesz wyjechać?
104
00:08:53,032 --> 00:08:55,826
Musimy? To smutne.
105
00:08:58,621 --> 00:09:00,706
Tyle mamy tutaj wspomnień.
106
00:09:00,790 --> 00:09:02,833
Jest jakieś inne wyjście?
107
00:09:02,917 --> 00:09:05,461
Tyle jeszcze chciałam zhakować.
108
00:09:05,545 --> 00:09:08,172
Tyle prywatności naruszyć.
109
00:09:08,256 --> 00:09:11,342
W tej uliczce zwinąłem pierwszy portfel.
110
00:09:11,425 --> 00:09:15,805
A w tej uliczce aresztowali mnie
za ten pierwszy portfel.
111
00:09:16,472 --> 00:09:20,643
Nasza dawna kryjówka.
A ja ją przypadkiem wysadziłem.
112
00:09:20,726 --> 00:09:24,605
- Dawna kryjówka była tam.
- Nigdy jej nie zapomnę.
113
00:09:24,689 --> 00:09:28,859
A gdyby było inne wyjście?
To miejsce jest częścią nas.
114
00:09:30,194 --> 00:09:31,195
Wilku?
115
00:09:31,779 --> 00:09:35,491
- Hycel jeszcze nie wie, że prysnęliśmy.
- Wilku.
116
00:09:35,575 --> 00:09:38,286
Mamy przewagę. Element zaskoczenia.
117
00:09:38,369 --> 00:09:39,328
Wilku!
118
00:09:40,329 --> 00:09:44,458
Nie mogliście poczekać
i nie psuć mi całej przemowy?
119
00:09:44,542 --> 00:09:45,918
Teraz mi głupio.
120
00:09:46,002 --> 00:09:47,378
Co robimy?
121
00:09:47,461 --> 00:09:48,796
To pomyłka.
122
00:09:48,879 --> 00:09:52,633
Nazywam się Johnny „Wąsik” Tropicana.
123
00:09:54,010 --> 00:09:55,845
Warto było spróbować.
124
00:09:58,848 --> 00:09:59,890
Wsiadajcie!
125
00:10:07,690 --> 00:10:09,317
Dzięki za pomoc.
126
00:10:09,400 --> 00:10:11,444
Hycel się na nas uwzięła.
127
00:10:11,527 --> 00:10:16,824
Ściga nie tylko przestępców,
ale wszystkich, którzy nie są „idealni”.
128
00:10:18,701 --> 00:10:24,206
Zabronione jest żucie gumy, spanie
do późna, głośna muzyka, ananas na pizzy.
129
00:10:24,290 --> 00:10:26,667
To ostatnie w sumie słusznie.
130
00:10:26,751 --> 00:10:29,086
Tęsknię za wami.
131
00:10:29,170 --> 00:10:32,465
Nie mam co robić,
kiedy nie ma przestępstw.
132
00:10:32,548 --> 00:10:38,638
Zostały mi same pierdoły
i przecinanie wstęgi. Bez sensu.
133
00:10:38,721 --> 00:10:43,059
Hycel nie przestanie,
póki miasto nie będzie idealne,
134
00:10:43,142 --> 00:10:44,518
więc ja spadam.
135
00:10:44,602 --> 00:10:49,565
Mogę was podrzucić wszędzie.
Byle nie do Barstow. Tam nie pojadę.
136
00:10:50,066 --> 00:10:55,946
Dzięki za propozycję i osobiste wyznania,
ale nie wyjeżdżamy.
137
00:10:56,030 --> 00:10:57,031
Nie?
138
00:10:57,698 --> 00:11:02,828
Nie pozwolimy, żeby zniszczyła
nasze miasto w imię perfekcji.
139
00:11:02,912 --> 00:11:07,583
Sądziłem, że musimy być
idealnymi złodziejami i bić rekordy,
140
00:11:07,667 --> 00:11:10,044
ale teraz zrozumiałem, że...
141
00:11:10,127 --> 00:11:13,089
nie jesteśmy idealni i co z tego?
142
00:11:13,172 --> 00:11:15,549
Czy przez to jesteśmy gorsi?
143
00:11:15,633 --> 00:11:16,801
Tak.
144
00:11:16,884 --> 00:11:17,885
Nie?
145
00:11:18,552 --> 00:11:19,512
Może.
146
00:11:19,595 --> 00:11:20,971
I tak, i nie.
147
00:11:21,055 --> 00:11:24,475
Dążąc do perfekcji, wiele się traci.
148
00:11:24,558 --> 00:11:29,814
Właśnie. Doskonałość to więzienie.
149
00:11:29,897 --> 00:11:33,859
Doskonałe miasto to więzienie
stworzone przez Hycel.
150
00:11:33,943 --> 00:11:37,071
Ale to nasze miasto i warto je ocalić.
151
00:11:37,655 --> 00:11:41,575
Dobra, ale jak to zrobić?
Hycel ma armię botów.
152
00:11:41,659 --> 00:11:43,994
Sami nie damy rady.
153
00:11:44,078 --> 00:11:49,875
Zanim wyjedziesz,
pomożesz nam nagrać klip?
154
00:11:49,959 --> 00:11:51,961
Rekin, Pirania, pomożecie?
155
00:11:52,044 --> 00:11:53,546
Jasne.
156
00:11:53,629 --> 00:11:58,342
Zrobimy wszystko
po tym okropnym, cuchnącym więzieniu.
157
00:11:58,426 --> 00:12:00,511
Wrócicie do tego więzienia.
158
00:12:00,594 --> 00:12:05,182
Musicie uwolnić inne gangi,
żeby nam pomogli.
159
00:12:05,266 --> 00:12:08,102
Tyle się męczyliśmy, żeby uciec.
160
00:12:08,185 --> 00:12:11,856
Nie jesteśmy najbystrzejszymi rybami.
161
00:12:11,939 --> 00:12:12,940
Fakt.
162
00:12:13,023 --> 00:12:15,151
Zhakowałam zabezpieczenia.
163
00:12:15,234 --> 00:12:18,821
Więzienie blokuje sygnał,
nie będzie łączności.
164
00:12:18,904 --> 00:12:23,617
Ale jak wpiszecie to hasło,
otworzycie wszystkie cele.
165
00:12:25,244 --> 00:12:28,998
- Łatwe. Nie możecie pomylić.
- Nie mów, czego nie mogę.
166
00:12:29,081 --> 00:12:32,501
Załatwmy Hycel i ocalmy nasze miasto.
167
00:12:35,004 --> 00:12:39,341
U was zawsze tak fajnie?
Dlatego żyjecie z przestępstw.
168
00:12:48,267 --> 00:12:50,936
Bot. Musimy go rozbroić.
169
00:12:52,730 --> 00:12:56,025
Powolutku.
170
00:12:56,108 --> 00:13:00,446
Czemu ja trzymam ciebie?
Jesteś pięć razy większy!
171
00:13:01,447 --> 00:13:02,823
Bo nas zdradzisz!
172
00:13:02,907 --> 00:13:04,742
Sorki. Ostatni raz.
173
00:13:08,954 --> 00:13:10,998
Włóczka zhakowała system,
174
00:13:11,081 --> 00:13:13,834
więc wystarczy wpisać hasło.
175
00:13:13,918 --> 00:13:16,337
- Daj kartkę.
- Ty ją brałeś.
176
00:13:16,420 --> 00:13:21,842
- To było twoje zadanie.
- Nie ma czasu na kłótnie.
177
00:13:21,926 --> 00:13:26,639
To było coś łatwego do zapamiętania.
Musimy sobie przypomnieć.
178
00:13:29,058 --> 00:13:32,853
Widzę tylko słowo „burger”.
Takie jest hasło?
179
00:13:32,937 --> 00:13:37,650
Mój mózg przypomina neon
z napisem „burger”.
180
00:13:37,733 --> 00:13:41,487
To nie „burger”, tylko coś innego.
181
00:13:41,570 --> 00:13:42,822
A może „burger”?
182
00:13:43,781 --> 00:13:45,616
- Kurka.
- Byłem pewien.
183
00:13:45,699 --> 00:13:47,368
Może „burger-burger”?
184
00:13:47,451 --> 00:13:49,578
To na bank to.
185
00:13:52,498 --> 00:13:56,043
Zhakowałam kanał Hycel. Czas na show.
186
00:13:56,126 --> 00:13:57,336
- Gotowe?
- Tak.
187
00:13:59,213 --> 00:14:01,298
Nie wolno biegać i skakać.
188
00:14:01,382 --> 00:14:06,387
I pamiętajcie! Łączenie pasków z kratą
nie będzie tolerowane.
189
00:14:07,304 --> 00:14:11,267
Bądźcie tacy jak ja,
a miasto stanie się idealne.
190
00:14:11,350 --> 00:14:14,228
Cześć, tu wasz ulubiony przestępca.
191
00:14:14,311 --> 00:14:17,773
Byłem nim, zanim się zjawiła Hycel.
192
00:14:17,857 --> 00:14:20,776
Z początku myśleliście, że to dobrze.
193
00:14:20,860 --> 00:14:24,530
Ale teraz ze wszystkich was
zrobiła przestępców.
194
00:14:24,613 --> 00:14:26,949
Dążąc do doskonałości,
195
00:14:27,032 --> 00:14:29,910
straciła kontakt z rzeczywistością.
196
00:14:29,994 --> 00:14:31,954
Bo nikt nie jest idealny.
197
00:14:32,037 --> 00:14:35,291
Każdy składa się z dobrego i złego.
198
00:14:35,374 --> 00:14:38,544
Serio chcecie być bez przerwy idealni?
199
00:14:38,627 --> 00:14:40,129
To nudne.
200
00:14:40,212 --> 00:14:46,802
Czy nie fajnie jest siedzieć do późna
w nocy? Zjeść deser przed obiadem?
201
00:14:46,886 --> 00:14:51,307
Nacisnąć wszystkie guziki w windzie?
Wstrząsnąć gazowanką?
202
00:14:51,390 --> 00:14:55,102
Jeść z otwartą buzią?
Nosić skarpety do sandałów?
203
00:14:55,185 --> 00:14:59,607
Nie słuchaj tego, co ci każą. Postaw się!
204
00:15:00,399 --> 00:15:05,029
Może nie jesteś idealny, ale co z tego?
Jesteś jednym z nas.
205
00:15:08,365 --> 00:15:10,910
Wyłącz te bzdury!
206
00:15:10,993 --> 00:15:15,539
Doskonałość to więzienie.
Czas się z niego wyrwać.
207
00:15:15,623 --> 00:15:20,044
Liczymy na ciebie.
Dla dobra miasta bądź trochę zły.
208
00:15:20,836 --> 00:15:22,296
Słuchajcie.
209
00:15:22,379 --> 00:15:26,926
Kryminalny element wciąż działa,
ale już nie długo.
210
00:15:27,009 --> 00:15:30,930
Wracać do zajęć.
I nie gapić się! To wbrew zasadom.
211
00:15:37,519 --> 00:15:43,567
Na twoim miejscu bym tego nie robiła.
Nie potrząsaj gazowanką. Boty.
212
00:15:48,530 --> 00:15:51,533
Nie! Znaleźć Tych Złych.
213
00:15:54,203 --> 00:15:55,120
ZŁE HASŁO
214
00:15:55,204 --> 00:15:59,249
Więc nie „burger”,
„burger-burger” ani „hamburger”.
215
00:15:59,333 --> 00:16:02,419
„Burger-ham”? To ma sens?
216
00:16:02,503 --> 00:16:06,382
Czym w ogóle jest burger?
Białkiem w węglowodanach?
217
00:16:06,465 --> 00:16:10,886
Czy burger to kanapka? Czy taco?
Czy calzone to burger?
218
00:16:10,970 --> 00:16:13,097
Czy hasło to „calzone”?
219
00:16:13,180 --> 00:16:15,307
Opanuj się. Trzeba myśleć.
220
00:16:15,391 --> 00:16:18,310
Całe miasto na nas liczy.
221
00:16:18,394 --> 00:16:19,853
Co to?
222
00:16:19,937 --> 00:16:20,938
Co?
223
00:16:22,856 --> 00:16:27,319
Zabawna sprawa. Cały czas miałem hasło.
224
00:16:30,572 --> 00:16:37,246
„Włóczka-to-dobre-hasło-brawo-Włóczka”.
225
00:16:38,247 --> 00:16:39,581
WYŁĄCZONE
226
00:16:39,665 --> 00:16:41,166
Wiejmy z tej budy.
227
00:16:45,838 --> 00:16:47,047
Skrzel-ziomy!
228
00:16:59,810 --> 00:17:03,022
Kto chce deser przed obiadem?
229
00:17:04,898 --> 00:17:09,319
Boty są bardziej spalone
niż ja po ostrym solarium.
230
00:17:09,403 --> 00:17:14,825
Niepotrzebnie im podkręciła wrażliwość.
Nie przetrawią tego.
231
00:17:14,908 --> 00:17:16,618
Ej, patrz tu!
232
00:17:16,702 --> 00:17:19,872
Właśnie uciekłam z więzienia!
233
00:17:20,664 --> 00:17:23,000
Ja też uciekłem z więzienia
234
00:17:23,083 --> 00:17:26,170
i to w brudnej bieliźnie!
235
00:17:26,920 --> 00:17:32,134
- Nie położyłam podkładki pod drinka.
- Jem burrito od środka.
236
00:17:38,348 --> 00:17:39,183
Odjazd.
237
00:17:41,143 --> 00:17:44,688
Gdzie oni są? Mówiłeś, że ich widziano.
238
00:17:45,481 --> 00:17:50,319
Będziemy bekać alfabet. Chcecie z nami?
239
00:17:50,402 --> 00:17:53,405
To nie są Ci Źli.
240
00:17:53,489 --> 00:17:55,574
Wszyscy jesteśmy Ci Źli!
241
00:18:00,704 --> 00:18:04,124
Mówiłem, że te jej boty wykitują.
242
00:18:04,208 --> 00:18:07,044
Miasto jest z nami. A jak wygnać Hycel?
243
00:18:07,127 --> 00:18:10,297
Teraz będzie najfajniejsza część.
244
00:18:10,380 --> 00:18:12,424
Zrobimy to, co umiemy.
245
00:18:12,508 --> 00:18:13,550
Będziemy źli.
246
00:18:20,182 --> 00:18:21,892
Nie puśćcie śniadania!
247
00:18:28,774 --> 00:18:30,109
Mamy towarzystwo.
248
00:18:34,488 --> 00:18:36,865
W końcu się spotykamy.
249
00:18:36,949 --> 00:18:38,575
Witajcie, Ci Źli.
250
00:18:38,659 --> 00:18:42,663
Nazwę wybraliście sobie
nieprzypadkowo, co?
251
00:18:42,746 --> 00:18:46,708
Ucieczka z więzienia,
252
00:18:46,792 --> 00:18:51,505
włamanie do mojego systemu,
biały garnitur.
253
00:18:51,588 --> 00:18:53,173
Hańba.
254
00:18:53,257 --> 00:18:55,300
Mnie się podoba.
255
00:18:55,384 --> 00:18:57,469
- Elegancki.
- Ładny.
256
00:18:57,553 --> 00:19:01,849
Traficie z powrotem za kraty,
gdzie wasze miejsce. Boty!
257
00:19:02,516 --> 00:19:04,852
Mogłabyś to zrobić,
258
00:19:04,935 --> 00:19:10,107
ale zdaje się, że trudno ci będzie
zapanować nad sytuacją bez nas.
259
00:19:10,941 --> 00:19:13,944
Mamy dla ciebie propozycję umowy.
260
00:19:15,529 --> 00:19:17,781
To dobre warunki.
261
00:19:17,865 --> 00:19:19,116
Zobaczymy.
262
00:19:21,368 --> 00:19:22,744
Śmieszy was to?
263
00:19:24,371 --> 00:19:27,749
A kto się zaśmieje,
gdy wylądujecie w kiciu?
264
00:19:27,833 --> 00:19:28,750
Nikt!
265
00:19:28,834 --> 00:19:32,379
Bo śmiech jest wbrew moim zasadom.
266
00:19:36,508 --> 00:19:38,051
Czy ty naśmieciłaś?
267
00:19:40,554 --> 00:19:45,976
- Wbrew regułom.
- Paskudny postępek. Nawet ja nie śmiecę.
268
00:19:46,059 --> 00:19:48,770
Środowisko trzeba chronić.
269
00:19:51,440 --> 00:19:54,151
Wrobiliście mnie.
270
00:19:54,234 --> 00:19:57,237
Rekin, co ty o tym sądzisz?
271
00:20:01,700 --> 00:20:04,453
Pracujecie dla mnie. Odsunąć się.
272
00:20:04,536 --> 00:20:06,663
Bo się zdenerwuję.
273
00:20:09,416 --> 00:20:10,792
A macie!
274
00:20:18,800 --> 00:20:21,762
Rykoszetem dostała.
275
00:20:27,351 --> 00:20:32,105
Pa, Hycel. Przestępca to przestępca.
276
00:20:32,189 --> 00:20:34,733
Ale niektórzy są w tym lepsi.
277
00:20:38,612 --> 00:20:42,407
{\an8}Po tym, jak Hycel trafiła za kratki,
278
00:20:42,491 --> 00:20:46,662
{\an8}miasto znów jest idealnie nieidealne,
279
00:20:46,745 --> 00:20:51,291
{\an8}a muzeum otwiera nawet wystawę
o niepokornych bohaterach.
280
00:20:51,375 --> 00:20:53,543
{\an8}A kto przetnie wstęgę?
281
00:20:53,627 --> 00:20:55,837
{\an8}Dawać mi te nożyce!
282
00:20:58,507 --> 00:21:03,303
Brawo. Uratowaliśmy miasto.
I dobry pomysł z tymi burgerami.
283
00:21:03,387 --> 00:21:06,139
- Spoko.
- Jakoś miałem ochotę.
284
00:21:06,223 --> 00:21:11,436
Fajnie, że nie musimy wyjeżdżać.
Polubiłem te włamy z wami.
285
00:21:11,520 --> 00:21:13,146
Może zapuszczę wąs.
286
00:21:13,230 --> 00:21:14,231
Przykre.
287
00:21:14,314 --> 00:21:15,565
- Co ty?
- Nie.
288
00:21:16,149 --> 00:21:19,736
Zobaczymy. Wilk, co teraz zrobimy?
289
00:21:20,529 --> 00:21:22,948
Może klasyczny skok?
290
00:21:26,034 --> 00:21:29,955
Czas na włam.
Od teraz nie przeszkodzi nam nic.
291
00:22:08,243 --> 00:22:10,245
Napisy: Przemysław Rak