1 00:00:01,000 --> 00:00:05,417 W serialu ukazano nielegalne i/lub niebezpieczne działania nieletnich. 2 00:00:05,501 --> 00:00:07,417 Serial inspirowany jest faktami, 3 00:00:07,501 --> 00:00:12,042 ale zawiera postaci, zdarzenia, miejsca i dialogi wymyślone dla dramatyzacji. 4 00:00:12,125 --> 00:00:14,959 Podobieństwo do zdarzeń, życia prawdziwych osób, 5 00:00:15,042 --> 00:00:19,042 produktów lub organizacji ma na celu tylko dramatyzację. 6 00:00:30,167 --> 00:00:32,792 Każda tragedia wyzwalała jeszcze większą. 7 00:00:33,042 --> 00:00:36,209 Każda śmierć prowadziła do kolejnych. 8 00:00:36,542 --> 00:00:38,584 Moja rodzina sypała się, 9 00:00:38,667 --> 00:00:43,167 jak wiele innych posypało się z powodu wyborów ojca. 10 00:00:43,584 --> 00:00:46,000 Nie widywaliśmy go już wcale 11 00:00:46,083 --> 00:00:48,918 i staliśmy się głównymi celami jego wrogów. 12 00:00:49,000 --> 00:00:51,584 - Będzie dobrze. - Trochę pokory, Juan Pablo. 13 00:00:51,667 --> 00:00:55,459 - Poradzę sobie. - Nie trać czujności. 14 00:00:56,125 --> 00:00:57,375 Bez obaw. 15 00:00:57,834 --> 00:01:00,501 Jest młody, ale potrafi o siebie zadbać. 16 00:01:00,751 --> 00:01:04,125 Życie było ciągłą ucieczką. 17 00:01:04,209 --> 00:01:07,584 Przetrwaliśmy tylko dzięki niańkom. 18 00:01:09,042 --> 00:01:10,042 Trzymaj się. 19 00:01:11,334 --> 00:01:15,167 Ależ panienka Juan Pablo dziś poważna. 20 00:01:17,501 --> 00:01:19,542 Skurwiel się nie cacka. 21 00:01:40,334 --> 00:01:42,250 Juampi! Obudź się, durniu. 22 00:01:53,626 --> 00:01:56,083 Gdzie my jesteśmy? 23 00:02:16,417 --> 00:02:17,626 - Tata! - Synu. 24 00:02:20,209 --> 00:02:21,501 Dobrze cię widzieć. 25 00:02:26,584 --> 00:02:28,626 Widzę, że nie głodujesz. 26 00:02:28,709 --> 00:02:30,959 Tobie też się przytyło. 27 00:02:32,250 --> 00:02:34,501 - Skurwiele! - Ktoś nas sprzedał! 28 00:02:42,375 --> 00:02:44,334 Wiejemy! 29 00:02:47,125 --> 00:02:48,584 Szybko, Jerry! 30 00:02:50,459 --> 00:02:51,959 Czekajcie! 31 00:02:58,918 --> 00:02:59,959 Tina! 32 00:03:07,959 --> 00:03:10,918 Z tyłu! 33 00:03:34,792 --> 00:03:38,083 DZIECKO KARTELU 34 00:03:38,167 --> 00:03:41,125 OSTATNIA LEKCJA 35 00:03:42,125 --> 00:03:43,209 Skurwiele! 36 00:03:43,417 --> 00:03:44,792 - Tina krwawi! - Spokojnie. 37 00:03:44,876 --> 00:03:46,876 - Jedźmy do szpitala. - Nie. 38 00:03:47,667 --> 00:03:49,125 Nie możemy. 39 00:03:51,375 --> 00:03:54,834 Są na nas wkurwieni. Dorwaliby nas. 40 00:03:54,918 --> 00:03:57,292 Trzymaj się! Raz, dwa… 41 00:03:59,375 --> 00:04:02,459 Mogli nie wiedzieć o Pablo! 42 00:04:02,959 --> 00:04:05,626 Pieprzony Rodrigo siedzi. To on nas wsypał. 43 00:04:06,626 --> 00:04:07,792 Jebany kapuś! 44 00:04:08,000 --> 00:04:09,959 Wtedy by nas zgarnęli. 45 00:04:10,042 --> 00:04:12,709 Tu też nie jest bezpiecznie! 46 00:04:12,918 --> 00:04:14,292 Musimy wiać! 47 00:04:14,501 --> 00:04:15,751 Trzeba mu pomóc! 48 00:04:15,876 --> 00:04:18,042 Jesteś naszą rodziną, durniu! 49 00:04:18,125 --> 00:04:19,959 Nie umrzesz w tej dziurze, jasne? 50 00:04:20,042 --> 00:04:21,459 Pieprzona dziura. 51 00:04:21,542 --> 00:04:23,918 Ogarnijcie się! Przestańcie narzekać! 52 00:04:24,000 --> 00:04:25,876 Zrób coś, Dorado! 53 00:04:27,459 --> 00:04:28,459 Posłuchaj mnie. 54 00:04:29,250 --> 00:04:33,083 Spokojnie, zostań ze mną. Nie umrzesz. 55 00:04:33,167 --> 00:04:36,042 Nie dzisiaj. Mów coś do mnie. 56 00:04:37,167 --> 00:04:38,417 Nie umrę. 57 00:04:38,501 --> 00:04:41,209 Oddychaj. Raz, dwa… 58 00:04:49,375 --> 00:04:51,042 Znasz Escobara, tak czy nie? 59 00:04:51,375 --> 00:04:53,042 Nie osobiście. 60 00:04:53,584 --> 00:04:55,459 Nie pracuję dla niego. 61 00:04:55,751 --> 00:04:59,959 Choć byłoby miło. Dobrze traktuje swoich. 62 00:05:00,459 --> 00:05:04,876 To czemu broniłeś Juana Pabla Escobara? 63 00:05:05,250 --> 00:05:07,042 Bo poczciwy ze mnie gość. 64 00:05:07,501 --> 00:05:09,876 Jakiś dupek dręczył dzieciaka. 65 00:05:10,334 --> 00:05:14,250 Nieważne, czyj to syn. Zareagowałem. 66 00:05:15,000 --> 00:05:17,542 Wychowałem się w dzielnicy nazwanej po Escobarze. 67 00:05:18,292 --> 00:05:21,584 - To zbrodnia? - Escobar to morderca. 68 00:05:22,042 --> 00:05:25,584 Nic mi o tym nie wiadomo. Ale wiecie, co wiem? 69 00:05:26,918 --> 00:05:29,834 Że dał ludziom domy i możliwości. 70 00:05:30,501 --> 00:05:33,751 Nie bez powodu go wspierają. 71 00:05:33,834 --> 00:05:38,375 A ta niekończąca się wojna i nagroda za głowy gliniarzy? 72 00:05:38,792 --> 00:05:39,918 To w porządku? 73 00:05:40,250 --> 00:05:42,292 A to w porządku, że rząd nas olewa? 74 00:05:43,709 --> 00:05:48,167 Gdybyśmy dostali cokolwiek, szkoły, szpitale, kluby, 75 00:05:48,250 --> 00:05:50,209 nie musielibyśmy tak zarabiać. 76 00:05:50,667 --> 00:05:54,250 Bo gdy człowiek głoduje, jedynym wyjściem jest przemoc. 77 00:06:00,250 --> 00:06:03,125 Czego ci potrzeba? 78 00:06:12,334 --> 00:06:13,626 Moja córka. 79 00:06:13,834 --> 00:06:18,167 Jeśli potrzebujesz jakiegoś powodu, to przetrwaj to dla niej. 80 00:06:18,292 --> 00:06:21,876 - Nie chcę umierać… - Nie pozwolę ci. 81 00:06:24,375 --> 00:06:25,834 Kto to, do licha? 82 00:06:29,792 --> 00:06:33,209 Ten dupek wyjmie kulę i zatamuje krwawienie. 83 00:06:33,417 --> 00:06:36,751 Nie zrobię tego tutaj. Potrzebuję sprzętu. 84 00:06:36,876 --> 00:06:38,584 Nie zrozumiałeś, dupku? 85 00:06:38,709 --> 00:06:42,584 Oddychasz, póki on oddycha. 86 00:06:45,417 --> 00:06:48,334 Ojciec ograniczył ludzi do minimum. 87 00:06:48,751 --> 00:06:53,125 Zaufanie i lojalność ustąpiły miejsca samotności kryjówek. 88 00:06:53,209 --> 00:06:56,042 - Co powiedział? - Stały się jego domem. 89 00:06:56,792 --> 00:06:59,876 Że chce być jak Pablo Escobar. 90 00:07:00,334 --> 00:07:05,626 Tyle wydałem na naukę angielskiego, a ty wciąż jesteś taki durny. 91 00:07:06,501 --> 00:07:07,542 Muszę siku. 92 00:07:07,751 --> 00:07:10,626 Oglądamy film! 93 00:07:11,209 --> 00:07:15,501 Musiał wciąż zmieniać miejsce pobytu, 94 00:07:15,584 --> 00:07:18,000 - by uniknąć złapania. - Co tu jest napisane? 95 00:07:18,083 --> 00:07:20,751 Daj, potrzebuję tego. 96 00:07:24,209 --> 00:07:27,626 Przez kilka tygodni mieszkaliśmy w jednej z nich. 97 00:07:28,626 --> 00:07:29,626 Tato. 98 00:07:30,417 --> 00:07:34,042 Tina, Rodri i El Dorado są cali? 99 00:07:34,667 --> 00:07:38,417 Tak. Potrafią o siebie zadbać. 100 00:07:38,667 --> 00:07:40,959 Nie martw się. 101 00:07:55,375 --> 00:07:56,375 Czekajmy. 102 00:07:57,834 --> 00:07:58,834 Przyjąłem. 103 00:08:31,542 --> 00:08:36,417 Synku! Dobrze cię widzieć! 104 00:08:38,542 --> 00:08:39,876 Co z pracą? 105 00:08:40,125 --> 00:08:44,375 Juampi wyjechał. Mam wolne. 106 00:08:47,209 --> 00:08:48,709 Zobacz, kto wpadł. 107 00:08:50,083 --> 00:08:52,918 - Cześć, Rodrigo. - Ale wyrosłeś. 108 00:08:53,167 --> 00:08:55,709 Trochę się tu zmieniło. 109 00:09:00,667 --> 00:09:01,918 Co tam? 110 00:09:03,209 --> 00:09:04,709 Dobrze cię widzieć. 111 00:09:05,292 --> 00:09:08,125 Znajdziemy tego parszywego kapusia. 112 00:09:08,292 --> 00:09:09,918 Rodrigo już wyszedł. 113 00:09:10,709 --> 00:09:13,292 Dogadali się albo jest ich przynętą. 114 00:09:13,375 --> 00:09:14,584 Sprawdzimy go. 115 00:09:14,667 --> 00:09:17,542 Jeśli nas wsypał, dostanie za swoje. 116 00:09:17,626 --> 00:09:21,792 Masz przeżyć. Choćbyś mnie nienawidził. 117 00:09:22,459 --> 00:09:24,334 Ale wiedz jedno. 118 00:09:25,000 --> 00:09:29,584 Ty i reszta tych drani jesteście dla mnie rodziną. 119 00:09:31,042 --> 00:09:34,125 Dlatego trzymaj się. 120 00:09:36,000 --> 00:09:38,959 Jeśli złodziej okradający złodzieja otrzymuje przebaczenie… 121 00:09:40,876 --> 00:09:43,250 czy tak samo jest z zabójcą zabójcy? 122 00:09:44,334 --> 00:09:47,542 Jak wygląda tu boska matematyka? 123 00:09:47,709 --> 00:09:49,959 Pomógł mi kilka razy. 124 00:09:50,417 --> 00:09:53,000 A nawet wiele razy. 125 00:09:53,125 --> 00:09:54,959 Ale taką mam pracę. 126 00:09:55,042 --> 00:09:59,292 Nie mogę torturować ludzi i błagać o wybaczenie. 127 00:09:59,501 --> 00:10:03,334 To tak nie wygląda. Taki los zgotował mi Bóg. 128 00:10:04,667 --> 00:10:07,292 Inaczej dałby mi inną pracę. 129 00:10:07,834 --> 00:10:10,250 Wiem, że wyrządziłem wiele zła. 130 00:10:10,334 --> 00:10:13,667 Ale mam to w dupie. Sypiam bez problemu. 131 00:10:13,751 --> 00:10:16,042 Choć wielu chciałby mnie zabić. 132 00:10:16,125 --> 00:10:20,709 Ale nie mój przyjaciel. On ma serce ze złota. 133 00:10:23,334 --> 00:10:26,042 Wiem, że Bóg ma do mnie żal. 134 00:10:26,584 --> 00:10:29,250 Ale z tobą jest inaczej. Zrób coś. Pomódl się! 135 00:10:29,334 --> 00:10:31,459 Jesteś święty. Pogadaj z Nim. 136 00:10:31,542 --> 00:10:37,584 Proszę o wszystko, co najgorsze, dla tego jebanego kapusia, 137 00:10:37,667 --> 00:10:39,125 który nas sprzedał. 138 00:10:39,209 --> 00:10:42,459 Niech trafi go piorun 139 00:10:42,542 --> 00:10:46,459 i rozerwie na tysiąc kawałków. 140 00:10:47,292 --> 00:10:50,792 Postawię Bogu kościół. Dwa razy taki jak ten. 141 00:10:50,876 --> 00:10:52,334 Obiecuję. 142 00:10:53,459 --> 00:10:55,751 Jeśli spełni moją prośbę. 143 00:11:00,042 --> 00:11:02,417 Przekaż to szefowi. 144 00:11:05,918 --> 00:11:08,083 I powiedz siostrzeńcowi, że tęsknimy. 145 00:11:08,918 --> 00:11:11,667 W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. 146 00:11:17,209 --> 00:11:19,209 Wszystko załatwione. 147 00:11:24,542 --> 00:11:25,626 Wiesz, co robić. 148 00:11:50,459 --> 00:11:52,209 - Wuju. - Rodrigo. 149 00:11:54,459 --> 00:11:56,626 Nie odmówię, jeśli szukasz pomocy. 150 00:11:57,000 --> 00:11:59,250 Ale błagam cię, 151 00:11:59,667 --> 00:12:02,167 nie wplątuj mnie w coś nielegalnego. 152 00:12:03,125 --> 00:12:05,083 Przyszli do mnie ludzie. 153 00:12:05,334 --> 00:12:08,417 Dwóch podłych mężczyzn. 154 00:12:08,834 --> 00:12:10,292 Zostawili to dla ciebie. 155 00:12:12,542 --> 00:12:14,375 Uważaj na siebie. 156 00:12:32,542 --> 00:12:33,959 Co za idiota. 157 00:12:34,209 --> 00:12:39,792 Tyle lat zarabiasz krocie u szefa, 158 00:12:40,876 --> 00:12:43,042 a dalej nie umiesz czytać? 159 00:12:43,292 --> 00:12:45,542 - Pismo jest niewyraźne. - Pomogę ci. 160 00:12:46,000 --> 00:12:52,709 „Czas spotkać się z młodym. Kryjówka w Villi María”. 161 00:12:56,334 --> 00:12:57,834 Villa María? 162 00:13:04,250 --> 00:13:06,918 - Coś się stało? - Wszystko gra. 163 00:14:02,042 --> 00:14:03,167 Nie budzi się. 164 00:14:08,626 --> 00:14:10,501 Kiedy się ocknie? 165 00:14:11,042 --> 00:14:14,584 Wyjąłem kulę, ale stracił dużo krwi. 166 00:14:15,125 --> 00:14:20,667 Potrzebuje leków i transfuzji. Musi trafić do szpitala. 167 00:14:28,375 --> 00:14:31,209 Słuchaj, skurwielu. 168 00:14:31,459 --> 00:14:37,375 Na wojnie nie ma szpitali, a ludzie jakoś przeżywają. 169 00:14:38,959 --> 00:14:42,542 Mam w dupie twoje tłumaczenia. 170 00:14:46,501 --> 00:14:47,918 „Abandon”. 171 00:14:53,918 --> 00:14:56,834 Porzucić. Łatwizna. Dawaj dalej. 172 00:15:02,584 --> 00:15:05,167 „Absence”. 173 00:15:05,626 --> 00:15:06,709 Absence… 174 00:15:08,167 --> 00:15:10,375 Obsesja. Nie? 175 00:15:10,584 --> 00:15:14,292 - Absencja. - Byłem blisko. Dalej. 176 00:15:18,417 --> 00:15:20,542 - „Crack”. - Mistrz… 177 00:15:25,083 --> 00:15:27,292 - Maradona. - Co? 178 00:15:27,584 --> 00:15:29,792 Maradona. Z Argentyny. 179 00:15:29,918 --> 00:15:34,167 Gość to legenda. To wylęgarnia piłkarzy. 180 00:15:34,667 --> 00:15:38,209 A Bilardo to świetny trener. 181 00:15:38,334 --> 00:15:42,417 Dekadę temu wygrał finał z Cali. Potem trenował kadrę. 182 00:15:42,584 --> 00:15:44,417 Dali nam też Garecę. 183 00:15:44,792 --> 00:15:47,209 Argentyńczycy to pieprzeni oportuniści, 184 00:15:47,292 --> 00:15:49,209 ale mają talent. 185 00:15:50,834 --> 00:15:52,751 Kiedy się uspokoi, 186 00:15:53,083 --> 00:15:56,751 wyjedziemy do Buenos Aires. 187 00:15:57,042 --> 00:16:01,834 Bez kobiet i ochrony. Jak zwykli ludzie. Umowa? 188 00:16:03,292 --> 00:16:04,292 Umowa. 189 00:16:18,667 --> 00:16:21,167 Powaliło cię? Mogłem cię zabić. 190 00:16:22,042 --> 00:16:23,334 Rany, szefie. 191 00:16:23,792 --> 00:16:28,334 Przepraszam, ale wolę nie ufać telefonom satelitarnym. 192 00:16:28,501 --> 00:16:29,584 Co z Tiną? 193 00:16:30,083 --> 00:16:31,792 Wszystko gra. 194 00:16:31,876 --> 00:16:34,459 - Mam dla was jedzenie. - Ej, durniu! 195 00:16:34,542 --> 00:16:37,959 - Co się mówi? - Dzięki, Jerry. 196 00:16:38,292 --> 00:16:39,292 Jasne. 197 00:16:44,209 --> 00:16:45,959 Działamy, szefie. 198 00:16:46,167 --> 00:16:50,042 Idiota musiał dogadać się z psami. 199 00:16:51,042 --> 00:16:53,542 - Kiedy przyjedzie do dzieciaka? - Jutro. 200 00:17:01,000 --> 00:17:03,959 - Co za gówno. - Są sardynki. 201 00:17:05,834 --> 00:17:07,542 - Coś jeszcze? - Tuńczyk. 202 00:17:08,459 --> 00:17:12,083 Kolumbia, Meksyk i Wenezuela podpisały umowę o wolnym handlu. 203 00:17:13,459 --> 00:17:16,918 Działalność rozpoczęła pierwsza telefonia komórkowa, 204 00:17:17,834 --> 00:17:21,584 obiecując nową jakość komunikacji. 205 00:17:23,334 --> 00:17:26,959 W sporcie Argentyna przegrała 2:3 z Rumunią 206 00:17:27,042 --> 00:17:31,292 w 1/16 mistrzostw świata. Po dyskwalifikacji Maradony 207 00:17:31,751 --> 00:17:34,584 w Argentynie wybuchły protesty. 208 00:17:36,876 --> 00:17:40,209 To niedaleko. Mogą nas dopaść. 209 00:17:40,292 --> 00:17:43,417 To się uda, mamo. Dzięki, kochanie. 210 00:17:43,667 --> 00:17:47,209 Kupimy bilety na nowe paszporty. 211 00:17:47,417 --> 00:17:50,918 Nie musimy mieć wizy. 212 00:17:51,417 --> 00:17:53,417 Babcia tam kiedyś była. 213 00:17:53,501 --> 00:17:56,459 Mówiła, że stolica jest piękna i bezpieczna. 214 00:17:56,709 --> 00:17:58,626 Jak w Europie. 215 00:17:58,834 --> 00:18:02,626 Wolałabym uciec na inny kontynent. 216 00:18:02,918 --> 00:18:03,959 Posłuchaj. 217 00:18:05,959 --> 00:18:08,125 To naprawdę dobre miejsce. 218 00:18:09,083 --> 00:18:13,167 Ze stabilną gospodarką, bez dyktatury. 219 00:18:13,375 --> 00:18:15,250 Nie mamy wielkiego wyboru. 220 00:18:16,959 --> 00:18:21,083 Nie mamy nic do stracenia. Argentyna? 221 00:18:22,709 --> 00:18:23,709 Argentyna. 222 00:18:47,792 --> 00:18:49,667 Nie sądziłem, że przyjdziesz. 223 00:19:23,167 --> 00:19:24,501 Znasz Tinę. 224 00:19:26,626 --> 00:19:28,250 Gość to twardziel… 225 00:19:30,626 --> 00:19:32,626 ale wygląda jak gówno. 226 00:19:36,125 --> 00:19:41,709 Powinniśmy uciec już dawno temu. 227 00:19:45,250 --> 00:19:49,375 Nie. Jesteśmy tam, gdzie powinniśmy być. 228 00:19:51,959 --> 00:19:54,000 Pomagamy rodzinie. 229 00:19:54,834 --> 00:19:57,375 Odpłacamy szefowi za to, co nam dał. 230 00:19:57,751 --> 00:20:00,083 Zdradzę ci gównianą prawdę. 231 00:20:01,834 --> 00:20:04,000 Nadchodzi taki moment, 232 00:20:04,083 --> 00:20:06,667 kiedy trzeba dbać o siebie. 233 00:20:12,417 --> 00:20:13,417 Posłuchaj… 234 00:20:16,834 --> 00:20:18,250 Wiem, że się boisz. 235 00:20:19,375 --> 00:20:22,542 Przeżyłaś to, co stało się Tinie. 236 00:20:25,209 --> 00:20:27,626 Ale już wychodziliśmy z syfu. 237 00:20:29,083 --> 00:20:32,959 Z tego też wyjdziemy. Obiecuję. 238 00:20:36,918 --> 00:20:38,000 Spójrz na mnie. 239 00:20:39,667 --> 00:20:40,876 No spójrz. 240 00:20:42,709 --> 00:20:44,000 Ufasz mi? 241 00:20:47,209 --> 00:20:48,209 Tak. 242 00:20:49,626 --> 00:20:50,918 A ty mnie? 243 00:20:53,209 --> 00:20:54,209 Zawsze. 244 00:21:02,501 --> 00:21:05,792 Mam pewność, że nie mam ogona, 245 00:21:06,834 --> 00:21:08,959 więc pojadę do Villi Maria. 246 00:21:11,125 --> 00:21:15,751 Martwię się o Juampiego. Z ojcem jest w niebezpieczeństwie. 247 00:21:35,417 --> 00:21:37,125 Zgniłe gówno! 248 00:22:01,292 --> 00:22:03,250 - To tylko ja. - Przestraszyłeś mnie. 249 00:22:03,334 --> 00:22:05,834 - Myślałem, że ktoś tam jest. - Gdzie tata? 250 00:22:09,209 --> 00:22:10,459 Ja pierdolę. 251 00:22:11,042 --> 00:22:14,709 - Dom pusty. Oszukali nas. - Idziemy. 252 00:22:16,626 --> 00:22:22,000 - Toniemy w gównie. - Kurwa. Do dupy. 253 00:22:26,125 --> 00:22:28,667 Zrób coś! Nie może umrzeć! 254 00:22:28,751 --> 00:22:31,042 - Nie mogę nic zrobić. - Nie może umrzeć! 255 00:22:31,250 --> 00:22:33,209 - Nie oddycha. - Nie może umrzeć! 256 00:22:33,334 --> 00:22:35,042 - Ty skurwielu! - On nie żyje. 257 00:22:35,125 --> 00:22:38,250 - Nie oddycha. - Reanimuj go, kurwa! 258 00:22:38,334 --> 00:22:41,542 No dalej, kurwa mać! Ma z powrotem żyć! 259 00:22:41,626 --> 00:22:44,959 - Już nie żyje. - Zajebię cię, skurwielu! 260 00:22:45,042 --> 00:22:47,584 - Umarł. - Jebany lekarz! 261 00:22:47,876 --> 00:22:49,959 Nie zabijaj mnie. To nie moja wina. 262 00:22:50,959 --> 00:22:54,459 Jebany skurwiel. Pozwoliłeś mu umrzeć! 263 00:22:54,584 --> 00:22:56,375 Ty śmieciu! 264 00:22:58,417 --> 00:23:00,417 Tina, braciszku! 265 00:23:07,751 --> 00:23:11,334 Dość. Dość już. 266 00:24:53,042 --> 00:24:54,626 Kiedyś graliśmy tu w piłkę. 267 00:24:55,542 --> 00:24:57,626 Raz piłka wpadła do rzeki. 268 00:24:58,125 --> 00:25:01,292 Poszedłem po nią i znalazłem urwaną rękę. 269 00:25:02,334 --> 00:25:04,083 Więcej tu nie graliśmy. 270 00:25:05,667 --> 00:25:07,334 Pełno tu ciał. 271 00:25:07,959 --> 00:25:10,876 Wtedy nie wiedzieliśmy, skąd się wzięły. 272 00:25:11,250 --> 00:25:12,459 Teraz wiem. 273 00:25:13,751 --> 00:25:15,125 Co z tobą? 274 00:25:15,542 --> 00:25:18,626 Jazda do Juampiego to była zasadzka. 275 00:25:21,876 --> 00:25:23,250 Wiesz, o co chodziło? 276 00:25:24,125 --> 00:25:27,209 Pablo chciał sprawdzić, czy nakapowałem psom. 277 00:25:27,459 --> 00:25:30,459 Teraz sądzą, że to zrobiłem. 278 00:25:35,292 --> 00:25:39,626 - Pabla tam nie było. - Wiedziały o tym trzy osoby. 279 00:25:40,334 --> 00:25:43,417 El Dorado i Lagaña, którzy przekazali mi wiadomość. 280 00:25:45,000 --> 00:25:46,000 I ty. 281 00:25:46,417 --> 00:25:50,167 Mam pewność, że nie mam ogona, więc pojadę do Juampiego. 282 00:25:54,584 --> 00:25:55,626 To byłaś ty. 283 00:25:57,167 --> 00:26:02,167 Od dawna wiedziałeś, że nie chcę tego życia. 284 00:26:04,167 --> 00:26:06,459 Mogli mnie dorwać. 285 00:26:07,000 --> 00:26:11,083 Resztę życia spędziłbym w więzieniu w USA. 286 00:26:11,584 --> 00:26:13,083 A co miałam zrobić? 287 00:26:14,542 --> 00:26:18,292 - Negocjowałam dla nas obojga. - Nasłałaś na mnie psy, suko! 288 00:26:18,375 --> 00:26:21,417 Miałam skończyć martwa? 289 00:26:22,876 --> 00:26:27,375 Cały czas czułem się winny, a okazałaś się taka jak ona. 290 00:26:28,918 --> 00:26:31,417 - Jak kto? - Franca. 291 00:26:33,042 --> 00:26:34,334 Zmusili mnie. 292 00:26:35,209 --> 00:26:37,792 Sprzedała nas, gdy zabili Kissa. 293 00:26:40,042 --> 00:26:41,792 Dlatego zniknęła. 294 00:26:44,542 --> 00:26:48,834 Sprzątnę każdą sukę, która mnie zdradzi. 295 00:26:58,083 --> 00:26:59,584 Zabij mnie, skurwielu. 296 00:27:26,709 --> 00:27:28,375 Spoczywaj w pokoju. 297 00:27:33,417 --> 00:27:36,459 Chociaż nie musisz już żyć w tym piekle. 298 00:27:39,167 --> 00:27:40,751 Za mojego brata 299 00:27:41,959 --> 00:27:45,542 wyrwę ci oczy zębami, skurwielu. 300 00:27:47,000 --> 00:27:48,626 Gdybym był kapusiem, 301 00:27:48,709 --> 00:27:51,250 dawno wysadziliby to miejsce. 302 00:28:02,751 --> 00:28:04,667 Angie sprzedała nas gringo. 303 00:28:06,292 --> 00:28:09,876 - Pieprzysz. - Przyznała się. 304 00:28:11,083 --> 00:28:12,834 Zachowywała się dziwnie. 305 00:28:13,918 --> 00:28:15,918 Myślałem, że chodziło o nas, ale… 306 00:28:18,501 --> 00:28:19,709 chciała odejść. 307 00:28:22,542 --> 00:28:24,876 Zacząć od początku. 308 00:28:24,959 --> 00:28:26,542 Więc sprzedała nas. 309 00:28:26,626 --> 00:28:28,626 Pierdol się. 310 00:28:36,834 --> 00:28:37,876 Mogę? 311 00:29:00,125 --> 00:29:02,167 Co jej zrobiłeś, skurwielu? 312 00:29:05,083 --> 00:29:06,292 Zabiłem ją. 313 00:29:09,375 --> 00:29:12,626 Pablo zajął się moją rodziną, gdy zginął mój ojciec. 314 00:29:15,125 --> 00:29:18,167 Zawsze mogliśmy na niego liczyć. 315 00:29:19,542 --> 00:29:22,626 Juampi to mój brat. 316 00:29:24,667 --> 00:29:27,459 Wolałbym umrzeć, niż go narazić. 317 00:29:27,542 --> 00:29:30,000 Ty skurwielu. 318 00:29:33,501 --> 00:29:37,709 Ostrzegałeś, by się nie zakochiwać. 319 00:29:38,792 --> 00:29:41,709 Kończy się ze złamanym sercem 320 00:29:41,792 --> 00:29:44,000 i głową w worku. 321 00:29:51,501 --> 00:29:53,334 Możecie mnie zabić. 322 00:29:55,083 --> 00:29:57,125 Ale nie zdradziłem Juampiego. 323 00:29:58,626 --> 00:30:01,417 I umrę przy jego boku. 324 00:30:04,250 --> 00:30:05,334 No dalej! 325 00:30:06,792 --> 00:30:08,209 Strzel, skurwielu! 326 00:30:09,709 --> 00:30:13,209 Jebany sukinsyn! 327 00:30:23,083 --> 00:30:24,167 Potwierdzone. 328 00:30:26,542 --> 00:30:30,876 Dranie namierzyli, gdzie jesteśmy. 329 00:30:30,959 --> 00:30:32,459 Kurwa! 330 00:30:34,250 --> 00:30:35,667 Musimy ruszać. 331 00:30:37,167 --> 00:30:39,292 - Pogadam z nim. - Jasne. 332 00:30:43,709 --> 00:30:47,167 Czas, byś wrócił do rodziny. 333 00:30:49,292 --> 00:30:52,542 W kryjówce jest ukryta forsa. 334 00:30:52,667 --> 00:30:54,709 Tylko my o niej wiemy. 335 00:30:55,584 --> 00:30:58,667 Nie mów nikomu. Nawet matce. 336 00:30:58,751 --> 00:31:00,709 To ubezpieczenie na przyszłość. 337 00:31:02,125 --> 00:31:04,375 - A twoja przyszłość? - Moja? 338 00:31:06,709 --> 00:31:09,417 Prędzej się zabiję, niż poddam. 339 00:31:10,667 --> 00:31:13,834 Niech się pomęczą z szukaniem mnie. 340 00:31:14,417 --> 00:31:15,626 Jedźmy razem. 341 00:31:19,292 --> 00:31:21,292 W porządku. 342 00:31:22,334 --> 00:31:24,542 A potem pojedziemy do Buenos Aires. 343 00:31:24,709 --> 00:31:25,709 Tak. 344 00:31:46,375 --> 00:31:47,501 Szefie? 345 00:31:50,334 --> 00:31:51,375 Juan Pablo? 346 00:31:54,334 --> 00:31:55,501 Obudź się. 347 00:31:57,375 --> 00:32:01,125 Przyjechaliśmy po ciebie. Przebierz się, jedziemy do domu. 348 00:32:10,918 --> 00:32:12,876 A reszta? Gdzie tata? 349 00:32:13,459 --> 00:32:15,042 Wyjechał sam. 350 00:32:16,959 --> 00:32:19,959 Uznał, że tak będzie bezpieczniej. 351 00:32:21,542 --> 00:32:22,918 Ruszajmy. 352 00:32:47,751 --> 00:32:48,751 Dzień dobry. 353 00:33:02,042 --> 00:33:03,042 Dobry. 354 00:33:21,584 --> 00:33:24,501 BIURO DS. IMIGRACJI 355 00:33:29,125 --> 00:33:30,250 Dzięki. 356 00:33:35,000 --> 00:33:38,334 Więzi, które utworzyłem z niańkami, 357 00:33:38,417 --> 00:33:40,834 nauczyły mnie wiele o bezbronności. 358 00:33:40,959 --> 00:33:43,042 Byli okrutnymi zabójcami, 359 00:33:43,167 --> 00:33:45,417 ale zawsze mogłem na nich liczyć. 360 00:33:51,709 --> 00:33:57,250 Co dla jednych było zdradą, dla innych było przetrwaniem. 361 00:34:41,918 --> 00:34:45,876 Zdajemy sobie sprawę z ogromu cierpienia zadanego przez handlarzy narkotyków. 362 00:34:46,000 --> 00:34:47,876 Więcej informacji zawiera raport 363 00:34:47,959 --> 00:34:51,959 przygotowany przez komisję specjalną w Kolumbii. 364 00:36:02,667 --> 00:36:04,667 Napisy: Krzysztof Zając