1 00:00:26,443 --> 00:00:28,111 Tędy. 2 00:00:57,266 --> 00:00:59,393 Przepraszam! 3 00:00:59,518 --> 00:01:01,603 Patrzyłem na tego faceta. 4 00:01:02,020 --> 00:01:04,397 - Którego? - Nie ma go, był... 5 00:01:04,522 --> 00:01:06,483 - Nie wiem. - Jak wyglądał? 6 00:01:06,608 --> 00:01:09,361 - Był mokry. - Mokry facet? 7 00:01:10,612 --> 00:01:13,031 Profesor Shepard kazała tu zaczekać. 8 00:01:13,156 --> 00:01:16,702 Mówiła jak długo, bo zdaje się, że mamy zacząć... 9 00:01:16,827 --> 00:01:19,788 No tak. Postoję sobie. 10 00:01:21,331 --> 00:01:23,709 - Fajny wąsik, palancie. - Słyszę. 11 00:01:23,834 --> 00:01:25,544 Wiem! 12 00:01:26,211 --> 00:01:28,880 - Nie wiedziałem, przepraszam. - Pan Russo? 13 00:01:29,006 --> 00:01:31,592 - Greg. Profesor Shepard? - Dylan. 14 00:01:31,717 --> 00:01:32,759 Dylan. 15 00:01:34,136 --> 00:01:37,097 - Dzięki, Eric. - Świetnie się spisał z podwózką. 16 00:01:37,222 --> 00:01:39,182 I... odszedł. 17 00:01:39,308 --> 00:01:41,476 - Gotów dać czadu? - Nie. 18 00:01:42,185 --> 00:01:45,396 - Fuj, oto ja. - Tak, to ty. 19 00:01:45,521 --> 00:01:50,527 Nie przepadam za spotkaniami. Spinam się i nie mogę... 20 00:01:50,652 --> 00:01:54,948 Czytać? Jeśli trafisz na trudne słowo, przeliteruj. 21 00:01:55,073 --> 00:01:58,869 Piszę czytadła na plażę. Lekkie, zabawne. 22 00:01:59,202 --> 00:02:02,372 Nagrodą jest w nich seks, karą kulka w twarz. 23 00:02:02,873 --> 00:02:06,627 A w takim nadętym college'u młodzież szuka głębi. 24 00:02:06,752 --> 00:02:10,130 Prowadzę zajęcia z poezji Bad Bunny'ego, dasz radę. 25 00:02:10,255 --> 00:02:11,632 Co to Bad Bunny? 26 00:02:11,757 --> 00:02:13,216 Chodźmy. 27 00:02:13,425 --> 00:02:17,471 "Rooster nie chciał strzelić Eduardowi w twarz, ale stało się: 28 00:02:18,096 --> 00:02:22,017 tuż pod okiem tkwiła idealna przestrzelina. 29 00:02:22,142 --> 00:02:25,562 Tej nocy Rooster odpłynął w sen na leżaku. 30 00:02:25,687 --> 00:02:29,191 Na szczęście, tuż po przebudzeniu ujrzał Margo, 31 00:02:29,316 --> 00:02:32,235 która podpływała do niego z uśmiechem 32 00:02:32,569 --> 00:02:35,614 w drżącym porannym upale". 33 00:02:42,037 --> 00:02:44,164 Widzisz? Nie było tak źle. 34 00:02:44,289 --> 00:02:47,084 Mamy czas na kilka pytań. 35 00:02:48,543 --> 00:02:50,337 Ronni, proszę. 36 00:02:51,004 --> 00:02:54,049 Po pierwsze, dziękuję, że poświęcił nam pan czas. 37 00:02:54,174 --> 00:02:58,053 - Z przyjemnością. - Serio. - Dzięki. A pytanie? 38 00:02:58,178 --> 00:03:00,389 Czemu nienawidzi pan kobiet? 39 00:03:00,639 --> 00:03:02,307 Wcale nie... 40 00:03:02,432 --> 00:03:04,768 Ciekawy początek. 41 00:03:04,893 --> 00:03:07,688 Łatwa odpowiedź: nie nienawidzę kobiet. 42 00:03:07,813 --> 00:03:11,775 "Rooster najbardziej lubił smak mango, poza samą Margo". 43 00:03:11,900 --> 00:03:15,696 Porównuje pan smak kobiecej waginy do lodów. 44 00:03:15,821 --> 00:03:18,657 Nie wiedziałem, że to robię. 45 00:03:18,782 --> 00:03:22,119 Pisze pan też, że "pachniała tortem urodzinowym". 46 00:03:22,244 --> 00:03:26,248 - Jaki stoi za tym logika? - Musiałem być głodny. 47 00:03:27,958 --> 00:03:29,751 To jest tak... 48 00:03:30,460 --> 00:03:32,921 Nie uważam Margo za obiekt seksualny. 49 00:03:33,046 --> 00:03:36,800 Owszem, ona i Rooster parę razy uprawiają seks... 50 00:03:36,925 --> 00:03:39,928 - 16 razy. - Policzyła pani. 51 00:03:40,053 --> 00:03:43,807 - 17, jeśli uwzględnić oralny. - Musimy uwzględnić. 52 00:03:43,932 --> 00:03:46,268 Prawda? Uwzględnijmy. 53 00:03:46,768 --> 00:03:51,189 Postać Margo oparta jest na kobiecie, która była moją żoną. 54 00:03:51,314 --> 00:03:56,528 Więc tak, jest sexy i piękna, ale też mądra i odważna. 55 00:03:56,653 --> 00:04:01,867 I tu ja mam pytanie: kiedy Margo ratuje Roostera z rąk handlarzy narkotyków... 56 00:04:01,992 --> 00:04:05,120 - Jest bardzo odważna. - Zwłaszcza, że zdjęła bikini 57 00:04:05,245 --> 00:04:07,414 i robiła to w toplessie. 58 00:04:07,998 --> 00:04:11,042 Tak. Musiała zrobić opaskę uciskową. 59 00:04:12,878 --> 00:04:15,505 - A pytanie? - To było sexy? - Ogień. 60 00:04:15,630 --> 00:04:18,257 Dobrze, świetne pytanie. Ktoś jeszcze? 61 00:04:18,884 --> 00:04:20,385 Ronni, ty już byłaś. 62 00:04:22,721 --> 00:04:26,725 - Cristle, wrócił już? - Tak, bardzo podniecony. 63 00:04:26,850 --> 00:04:28,643 O rany! 64 00:04:28,769 --> 00:04:30,312 O rany! 65 00:04:30,437 --> 00:04:33,064 Po prostu... kapitalne. 66 00:04:33,565 --> 00:04:36,151 Nasz rektor, Walter Mann. 67 00:04:36,276 --> 00:04:40,864 Fan od dawna, ale byłem zachwycony, jak załatwiłeś tę Ronni. 68 00:04:40,989 --> 00:04:44,075 - Byle nie było jej przykro. - Chrzanić to. 69 00:04:44,201 --> 00:04:46,870 Nikt już nie sprawia im przykrości. 70 00:04:46,995 --> 00:04:51,582 Życie jest ciężkie, a my nie uczymy ich niczego. 71 00:04:53,251 --> 00:04:56,379 - Dom wariatów, co? - Moim zdaniem, młodzież... 72 00:04:56,505 --> 00:04:58,924 Dzięki, Cristle, idź już. 73 00:04:59,049 --> 00:05:01,843 Powiedz dziekanowi Riggsowi, że będę na siłowni. 74 00:05:01,968 --> 00:05:04,721 - Dobrze. - Dziękuję, że mnie tolerujesz. 75 00:05:04,846 --> 00:05:10,352 - Nie rozmawiamy. Do widzenia, Greg! - Sympatyczna. Crissle, bez T? 76 00:05:11,353 --> 00:05:13,313 - Przez "T". - Przez "T". 77 00:05:13,939 --> 00:05:18,193 Wydziały sztuk wyzwolonych były przystanią wolnej myśli. 78 00:05:18,318 --> 00:05:21,530 - Kiedy staliśmy się złymi? - Amen. Co? 79 00:05:21,655 --> 00:05:25,367 Populizm nie jest tu zbyt popularny. Weź Dylan. Uwielbiam ją, 80 00:05:25,492 --> 00:05:28,245 ale nie dziwota, że nie czytała twoich książek. 81 00:05:28,370 --> 00:05:30,497 - Co robisz? - Nie szkodzi, 82 00:05:31,081 --> 00:05:34,000 ja też nie czytałem twoich wierszy. 83 00:05:34,125 --> 00:05:37,462 Ciekawe, bo w mailach pisałeś, że uwielbiasz jej wiersze. 84 00:05:37,587 --> 00:05:39,881 Tak, bo je uwielbiam. 85 00:05:40,006 --> 00:05:43,426 Czytałem wszystkie, ale nie chciałem, żeby było jej przykro. 86 00:05:44,594 --> 00:05:48,974 - Zadowolony? Dopiekłeś nam obojgu. - Niechcący, taki już jestem. 87 00:05:49,808 --> 00:05:53,103 Dylan, cdn. Greg, odlicz do 10 i dołącz do mnie. 88 00:05:55,897 --> 00:05:59,234 Tak, masz policzyć do 10 i nie, nie wiem, po co. 89 00:06:00,151 --> 00:06:02,988 - Przeczytam twoje książki. - Nie przejmuj się. 90 00:06:03,655 --> 00:06:06,199 - Miło było poznać. - Cię też mnie. 91 00:06:08,326 --> 00:06:09,953 Co robisz? 92 00:06:11,496 --> 00:06:12,622 Dobra. 93 00:06:15,083 --> 00:06:17,836 - O rany. - Ledwie osiem. 94 00:06:18,461 --> 00:06:20,171 Policzyć jeszcze raz? 95 00:06:20,297 --> 00:06:22,215 - Zgadnę, co myślisz. - Wątpię. 96 00:06:22,340 --> 00:06:26,344 "Większość rektorów to mole książkowe, ale ten to paker". 97 00:06:26,469 --> 00:06:28,763 Dokładnie to pomyślałem. 98 00:06:28,889 --> 00:06:32,433 - Przyjąłbym też "Wow". - Mój sekret? 99 00:06:33,183 --> 00:06:35,812 Sauna i morsowanie, codziennie. 100 00:06:35,937 --> 00:06:39,774 Te same endorfiny co po kokainie, ale na 2 godziny, a nie 9 minut. 101 00:06:39,900 --> 00:06:41,818 - I jeszcze... - Bliżej? 102 00:06:43,445 --> 00:06:45,697 Uwalnia brązowy tłuszcz. 103 00:06:45,822 --> 00:06:47,532 Trzeba go uwalniać. 104 00:06:47,657 --> 00:06:51,244 - Wiedziałem, że zrozumiesz. - Fajnie, że tak myślisz. 105 00:06:51,369 --> 00:06:55,081 Byłbym złym tatą, gdybym nie spytał, jak Katie sobie radzi. 106 00:06:55,206 --> 00:06:57,876 Pewnie słyszałeś o niej i Archiem. 107 00:06:58,001 --> 00:07:02,881 Nigdzie małżeństwo wykładowców nie przetrwało dłużej niż półtora roku. 108 00:07:03,006 --> 00:07:07,510 - To chyba nie może być prawdą. - Może nie dosłownie, ale w duchu. 109 00:07:08,720 --> 00:07:11,806 - A ty? Myślałeś o nauczaniu? - Ja? 110 00:07:12,599 --> 00:07:16,186 Nie bardzo. Nie byłem na studiach. 111 00:07:16,311 --> 00:07:19,064 - Są przereklamowane. - Serio? Dobra. 112 00:07:19,189 --> 00:07:21,483 Nadal szukam pisarza rezydenta. 113 00:07:21,608 --> 00:07:24,194 Powiedz słowo, a masz tę fuchę. 114 00:07:24,694 --> 00:07:27,447 Nie odpowiadaj. Przekaż decyzję przed wyjazdem. 115 00:07:27,572 --> 00:07:30,742 Chcę, żebyś wytaplał się w magii kampusu. 116 00:07:30,867 --> 00:07:32,702 - Wytaplał? - Tak jest! 117 00:07:32,827 --> 00:07:36,414 A tymczasem powyciskam żelazo na siłowni. Idziesz? 118 00:07:36,539 --> 00:07:39,584 - Dzięki, odwiedzę córkę. - Dobry tata. 119 00:07:39,709 --> 00:07:43,797 Przekaż jej, że jeśli trzeba było seksafery, by ściągnąć jej starego... 120 00:07:44,631 --> 00:07:47,425 - było warto. - Tego raczej nie powiem. 121 00:07:47,550 --> 00:07:50,011 Dzięki. No dobra. 122 00:07:50,136 --> 00:07:51,554 - Greg? - Tak? 123 00:07:51,680 --> 00:07:54,391 - Ekstra, że tu jesteś. - Miło cię widzieć. 124 00:08:06,027 --> 00:08:08,071 W "Nenufarach" Monet 125 00:08:08,196 --> 00:08:11,741 odrzucił tradycję i skupił się na tafli stawu w Giverny. 126 00:08:11,866 --> 00:08:15,453 Piękne, prawda? Trudno uwierzyć, ale konserwatorzy... 127 00:08:18,665 --> 00:08:22,085 odrestaurowali ten obraz wacikami i śliną. 128 00:08:22,711 --> 00:08:25,964 Z tą nieco niesmaczną ciekawostką możecie spadać, 129 00:08:26,089 --> 00:08:29,759 - ale macie pracę na poniedziałek. - W weekend jest K-party. 130 00:08:29,884 --> 00:08:31,803 - Czyli? - Lepiej nie pytać. 131 00:08:31,928 --> 00:08:35,432 Nie pytam. Jeśli ktoś wolałby przesunąć termin pracy, 132 00:08:35,557 --> 00:08:38,268 to mój tata. Boi się interakcji z obcymi, 133 00:08:38,393 --> 00:08:42,480 więc kto chce więcej czasu, niech wyzna mu miłość. 134 00:08:45,734 --> 00:08:47,444 Nie rób tego. 135 00:08:47,569 --> 00:08:49,612 Bardzo pana kocham. 136 00:08:51,072 --> 00:08:52,198 Na razie. 137 00:08:54,993 --> 00:08:58,038 - Słyszałaś o brązowym tłuszczu? - Super, że jesteś, 138 00:08:58,163 --> 00:09:01,958 - ale nie musisz mnie kontrolować. - Nie kontroluję, zaprosili mnie. 139 00:09:02,083 --> 00:09:04,961 Zapraszali cię milion razy. 140 00:09:05,086 --> 00:09:09,007 - Przyznaj się. - Nie chcę, bo się wkurzysz. 141 00:09:11,092 --> 00:09:13,136 - Wszyscy wiedzą. - O czym? 142 00:09:13,636 --> 00:09:17,307 O Archiem. Tu jest jak w akwarium, on wie. 143 00:09:17,432 --> 00:09:19,225 - Nie wie. - Przepraszam! 144 00:09:19,350 --> 00:09:22,062 Wiesz, że mąż zrzucił mnie dla doktorantki? 145 00:09:24,606 --> 00:09:27,859 Odpowiedz szczerze, a obiecuję, że na tym skończę. 146 00:09:28,568 --> 00:09:30,779 - Tak. - Dziękuję. - Proszę. 147 00:09:31,154 --> 00:09:32,906 - Widzisz? - Dobra. 148 00:09:33,198 --> 00:09:36,743 Najgorsze, że wszyscy pytają, co się stało. 149 00:09:36,868 --> 00:09:38,244 Nie wiem co. 150 00:09:38,369 --> 00:09:41,372 Było jak zawsze, a nagle on jest z nią, 151 00:09:41,498 --> 00:09:44,542 a ja w domu zmarłego trenera hokeja. 152 00:09:44,667 --> 00:09:45,919 Jak umarł? 153 00:09:46,753 --> 00:09:49,964 Chyba się zabił, bo jego ojciec skupiał się nie na tym wątku. 154 00:09:50,090 --> 00:09:51,758 Przepraszam. 155 00:09:51,883 --> 00:09:55,095 - Ale nie na lodowisku? - Tato! - Przepraszam, mów. 156 00:09:55,220 --> 00:10:00,600 - Wszyscy się na mnie gapią. - Nie patrzył na ciebie. A tak, patrzył. 157 00:10:00,725 --> 00:10:03,478 - Wariuję, nienawidzę tego. - Kochanie... 158 00:10:03,603 --> 00:10:06,189 nie wariujesz, jesteś silna. 159 00:10:10,110 --> 00:10:13,196 - Co robimy w krzakach? - To oni. 160 00:10:14,364 --> 00:10:17,492 - Czasem jedzą tu lunch. - Stalkujesz ich. 161 00:10:18,660 --> 00:10:21,121 - Nie szkodzi. - Nie całują się. 162 00:10:21,246 --> 00:10:23,540 A ona nie jest żadną modelką, 163 00:10:23,665 --> 00:10:26,000 tylko normalną dziewczyną. 164 00:10:26,126 --> 00:10:29,212 Zrozumiałabym, gdyby była jakoś wyjątkowa. 165 00:10:29,754 --> 00:10:33,925 Może jest wyjątkowa wewnątrz, jako osoba. 166 00:10:34,843 --> 00:10:37,011 - Lecisz w chuja? - Przepraszam. 167 00:10:37,470 --> 00:10:40,181 - Co robisz? - Jestem w krzakach, gubię się. 168 00:10:40,306 --> 00:10:42,100 Posłuchaj... 169 00:10:43,101 --> 00:10:44,644 jest coś... 170 00:10:45,353 --> 00:10:47,397 Spójrz na mnie. Patrz na mnie. 171 00:10:47,522 --> 00:10:50,775 - Co? - Skup się na tym, co mówię... - Nie. 172 00:10:57,282 --> 00:10:58,324 Kurczę. 173 00:10:59,951 --> 00:11:04,455 Mało kobiet ma okazję patrzeć z ojcem, jak ich mąż całuje się z inną. 174 00:11:04,581 --> 00:11:06,416 Szczęściarze z nas. 175 00:11:08,042 --> 00:11:11,045 - Po co przyjechałeś? - Wiedziałem, że się wkurzysz. 176 00:11:11,171 --> 00:11:13,173 Katie, nie... 177 00:11:20,471 --> 00:11:21,806 Nie, nie. 178 00:11:21,931 --> 00:11:25,727 Nie, nie, nie, nie podglądałem was. 179 00:11:26,186 --> 00:11:31,024 Podglądałem parę za wami. Heteryków. 180 00:11:31,149 --> 00:11:34,569 Choć to nieistotne, tylko... wyjaśniam. 181 00:11:35,069 --> 00:11:38,907 Nie musisz wyjmować telefonu. Wypadam stąd. 182 00:11:39,407 --> 00:11:40,992 Na razie! 183 00:11:51,211 --> 00:11:52,712 To on! 184 00:11:53,338 --> 00:11:54,839 Był pan zajebisty. 185 00:11:54,964 --> 00:11:57,133 Przeczyłem wszystkie "Roostery". 186 00:11:57,258 --> 00:11:58,635 Dziękuję. 187 00:11:58,843 --> 00:12:01,471 Chłopak od bikini! 188 00:12:01,596 --> 00:12:02,805 Tommy Newton. 189 00:12:05,266 --> 00:12:08,519 O cholera, zapomniałem portfela, głupek! 190 00:12:09,145 --> 00:12:11,898 - Daj to, zapłacę. - Fajnie. 191 00:12:12,023 --> 00:12:14,025 Chwila, złapię chipsy. 192 00:12:14,150 --> 00:12:16,986 - Żartowałem, dzięki! - W porządku. 193 00:12:17,612 --> 00:12:20,782 - Serio, dzięki... - Nie ma sprawy. Smacznego. 194 00:12:20,907 --> 00:12:23,534 - Bonjour, mes amis. - Dzień dobry. 195 00:12:23,660 --> 00:12:27,580 Przywitałem się po francusku, bo pewnie jest pan z Paryża, 196 00:12:27,705 --> 00:12:30,917 gdzie dają dzieciom wino, a niemowlakom papierosy. 197 00:12:31,042 --> 00:12:33,461 Ale tu, w Ameryce, wolno pić od 21 lat. 198 00:12:34,462 --> 00:12:36,547 - Nie masz 21? - Jeszcze nie. 199 00:12:36,673 --> 00:12:40,677 Dobrze, panie władzo... powiedział, że zapomniał portfela. 200 00:12:40,802 --> 00:12:43,763 - Zaproponował, że kupi mi piwo. - Żartujesz sobie? 201 00:12:44,264 --> 00:12:48,434 Stare jak świat, co? Dzieciak daje ci 20$, kupujesz mu piwko... 202 00:12:48,559 --> 00:12:51,271 - Nie potrzebuję 20$. - Dobra, krezusie. 203 00:12:51,396 --> 00:12:53,064 Możesz mieć inne powody. 204 00:12:53,648 --> 00:12:56,442 - Zrobienie loda w alejce? - Co? 205 00:12:58,444 --> 00:13:03,074 Nie, mógłbyś to zrobić, bo wygląda na porządnego chłopaka. 206 00:13:03,199 --> 00:13:05,076 Tak! To ma więcej sensu. 207 00:13:05,201 --> 00:13:06,953 Ale teraz mam... 208 00:13:07,287 --> 00:13:11,332 robienie loda w głowie. Ty jemu albo on tobie... 209 00:13:11,457 --> 00:13:14,002 Nikt nie robi nikomu loda! 210 00:13:14,127 --> 00:13:16,212 To tylko głupi tekst. 211 00:13:16,337 --> 00:13:19,173 Nie, żeby to powiedzieć, trzeba o tym myśleć. 212 00:13:19,299 --> 00:13:23,219 - Zgadzam się. - A ja nie, z całego serca! 213 00:13:23,344 --> 00:13:25,138 Tommy, daj spokój! 214 00:13:27,807 --> 00:13:30,018 Naciągnąłem go. 215 00:13:30,393 --> 00:13:31,519 Proszę. 216 00:13:32,020 --> 00:13:33,104 Dobra. 217 00:13:33,896 --> 00:13:35,690 Zostaw piwo i jazda stąd. 218 00:13:38,943 --> 00:13:40,987 Dzięki, że jesteś w porządku. 219 00:13:41,112 --> 00:13:43,156 Nawet jeśli dopiero pod koniec! 220 00:13:44,032 --> 00:13:46,326 - Lepiej ja je wezmę. - Dobra. 221 00:13:46,451 --> 00:13:49,162 Trzymaj się z daleka od alejek. 222 00:14:10,683 --> 00:14:11,851 Jebać to. 223 00:14:34,332 --> 00:14:36,501 Cześć, młoda. Przepraszam za tamto, 224 00:14:36,626 --> 00:14:39,295 ale naprawdę mam jeść kolację sam? 225 00:14:39,420 --> 00:14:40,922 Zadzwoń. 226 00:14:41,339 --> 00:14:42,799 Cześć, Margaret. 227 00:14:47,970 --> 00:14:49,138 Katie? 228 00:14:53,351 --> 00:14:55,478 Wyprowadzam psa. 229 00:14:57,480 --> 00:14:59,982 Tylko tu robi kupę, więc... 230 00:15:04,779 --> 00:15:06,364 Przepraszam... 231 00:15:07,240 --> 00:15:09,867 - jakie macie domowe chardonnay? - Do dupy. 232 00:15:09,992 --> 00:15:12,745 - Świetnie, poproszę lampkę... - Chardonnay? 233 00:15:14,372 --> 00:15:16,874 - Co tu robisz? - Zamów coś na serio. - Proszę? 234 00:15:16,999 --> 00:15:21,504 Możesz siedzieć sam. A jak ze mną, to podkręć autodestrukcję. 235 00:15:22,171 --> 00:15:24,924 Tequila blanco z lodem i limonką. 236 00:15:25,550 --> 00:15:27,301 Dwa razy. 237 00:15:27,427 --> 00:15:29,345 - Jasne. - A mogę orzeszki? 238 00:15:29,470 --> 00:15:33,141 - Zjadłeś całą miseczkę? - Orzeszków nie trzeba. 239 00:15:33,850 --> 00:15:37,937 - Ale w czym problem? - Nigdy wcześniej nie uczyła. 240 00:15:38,062 --> 00:15:41,482 Po znajomości załatwiłaś koleżance pracę. To miłe. 241 00:15:41,607 --> 00:15:44,360 A jeśli będzie kiepska i Walt ją wyrzuci? 242 00:15:44,485 --> 00:15:47,113 W najgorszym wypadku pójdzie fatalnie, 243 00:15:47,238 --> 00:15:51,409 ona obwini ciebie, coś w niej pęknie i strzeli ci w twarz. 244 00:15:51,534 --> 00:15:52,785 Wpierdolę ci. 245 00:15:53,786 --> 00:15:57,165 Udawałam, że robię to dla niej. Rozwiodła się... 246 00:15:57,290 --> 00:16:02,044 powiedziałam: "Potrzebujesz zmiany". Ale zrobiłam to dla siebie. 247 00:16:02,170 --> 00:16:05,798 Czuję się taka odcięta. 248 00:16:05,923 --> 00:16:10,261 A jestem tu chwilę. Przyjaciele nie dostali etatu i wyjechali. 249 00:16:10,845 --> 00:16:15,266 Romansowałam z każdym, z kim warto. Raz powiedziałam "kocham cię". 250 00:16:15,391 --> 00:16:19,353 - Ale to cofnęłam. - Można? - Tak. Ale są wściekli. 251 00:16:23,107 --> 00:16:24,817 Zdarzyło ci się, 252 00:16:24,942 --> 00:16:28,488 żebyś był wśród ludzi, a jednak całkiem samotny? 253 00:16:29,030 --> 00:16:30,781 Przez 25 lat. 254 00:16:32,033 --> 00:16:33,576 Byłem żonaty. 255 00:16:33,701 --> 00:16:35,161 No tak. 256 00:16:35,661 --> 00:16:39,165 - Z naszą najsławniejszą absolwentką. - Tak. 257 00:16:39,290 --> 00:16:42,001 Byłabyś zachwycona Elizabeth. 258 00:16:42,919 --> 00:16:46,756 Kiedy się pobraliśmy, wokół było zawsze mnóstwo ludzi. 259 00:16:46,881 --> 00:16:51,469 A kiedy się rozstaliśmy, ci sami ludzie mówili, 260 00:16:52,386 --> 00:16:56,891 że nasz związek był bez sensu, bo nie dorastałem jej do pięt. 261 00:16:58,351 --> 00:17:01,187 I długo przyznawałem im rację. 262 00:17:01,687 --> 00:17:03,397 Jak długo? 263 00:17:06,317 --> 00:17:08,694 O co z tym chodzi? 264 00:17:08,819 --> 00:17:12,114 - Twój klucz jest zgięty. - Do domu, nie zawsze działa. 265 00:17:12,240 --> 00:17:14,200 Nie zmieniaj tematu. 266 00:17:15,076 --> 00:17:18,538 Za długo. Czułem się tak za długo. 267 00:17:21,749 --> 00:17:24,669 - Chcesz jeszcze orzeszki? - Strasznie. 268 00:17:24,794 --> 00:17:27,505 - Możemy domówić orzeszki? - Na ciepło? 269 00:17:27,630 --> 00:17:29,549 Ciepłe orzeszki? 270 00:17:30,174 --> 00:17:34,136 Nawet nie pogadali. Archie jest takim tchórzem, 271 00:17:34,262 --> 00:17:37,515 że nie potrafi spojrzeć jej w oczy i wyjaśnić. 272 00:17:37,890 --> 00:17:40,351 Mam ochotę tam pójść i powiedzieć mu, 273 00:17:40,476 --> 00:17:42,728 żeby zachował się jak, kurka, facet. 274 00:17:42,853 --> 00:17:45,690 Radziłabym pójść w "kurwa, facet". 275 00:17:45,815 --> 00:17:48,025 - Kocham cię. - Obyś oblał. 276 00:17:48,150 --> 00:17:50,361 - Co to było? - Długo by mówić. 277 00:17:50,486 --> 00:17:54,156 Nieważne, bo gdybym z nim pogadał, Katie by mnie zabiła. 278 00:17:54,282 --> 00:17:56,158 Nie, pokochałaby cię. 279 00:17:56,284 --> 00:17:57,451 Nie sądzę. 280 00:17:57,827 --> 00:18:03,040 Nie powiedziałaby ci tego, raczej, że jest na ciebie zła. 281 00:18:05,418 --> 00:18:09,130 - Nie musiałeś mnie odprowadzać. - Cieszę się, że to zrobiłem. 282 00:18:09,714 --> 00:18:10,923 Było fajnie. 283 00:18:11,424 --> 00:18:13,426 - Dobranoc. - Wejdziesz? 284 00:18:15,678 --> 00:18:17,179 Chcesz wejść? 285 00:18:18,347 --> 00:18:21,100 Za dwa tygodnie moja koleżanka zamieszka tam. 286 00:18:21,225 --> 00:18:24,979 Kocham ją, ale jest wścibska, więc... 287 00:18:25,646 --> 00:18:29,650 pewnie będę musiała skończyć z ruchaniem zaproszonych pisarzy. 288 00:18:33,321 --> 00:18:36,407 Nigdy tego nie robiłam, żartuję! 289 00:18:36,532 --> 00:18:39,118 - Wiem. - Nie wiedziałeś. 290 00:18:39,243 --> 00:18:41,370 Nie. Nie wiedziałem. 291 00:18:42,038 --> 00:18:43,914 Wiesz, ile mam lat? 292 00:18:44,415 --> 00:18:46,375 Poszczęściło ci się, dziadku. 293 00:18:51,714 --> 00:18:54,717 Dylan... jesteś prześliczna. 294 00:18:55,593 --> 00:18:58,512 I dowcipna, i tak inteligentna, 295 00:18:59,138 --> 00:19:01,807 że czuję się głupszy niż zwykle, 296 00:19:01,932 --> 00:19:04,477 - ale ten dzień... - Daruj sobie. 297 00:19:04,602 --> 00:19:08,689 Nie! Chodziło mi o to, że może moglibyśmy sobie tu chwilę pogadać? 298 00:19:08,814 --> 00:19:12,818 - Z facetem, który mnie odrzucił? - Nie odrzuciłem! 299 00:19:12,943 --> 00:19:16,155 Czuję się niezręcznie, nie przez ciebie, 300 00:19:16,280 --> 00:19:21,160 taki najczęściej jestem, zawsze. 301 00:19:21,285 --> 00:19:25,289 Więc może moglibyśmy się napić... 302 00:19:26,832 --> 00:19:29,669 i... zobaczyć, co dalej? 303 00:19:33,172 --> 00:19:35,174 Czy chciałbyś wejść na drinka? 304 00:19:37,301 --> 00:19:39,261 Nie powinienem. 305 00:19:39,845 --> 00:19:41,097 Co? 306 00:19:41,222 --> 00:19:45,059 Cholera, odrzuciłeś mnie dwa razy! Dlaczego? 307 00:19:45,184 --> 00:19:47,895 Nie wiem. Nie rozumiem w sobie tylu rzeczy. 308 00:19:48,020 --> 00:19:49,980 - Dobranoc. - Nie, zaczekaj... 309 00:19:52,817 --> 00:19:54,819 Klątwa zgiętego klucza. 310 00:19:54,944 --> 00:19:56,529 No dawaj... 311 00:19:56,654 --> 00:19:59,323 - Spróbuj mniej psychotycznie. - Proszę, idź już! 312 00:19:59,949 --> 00:20:02,910 Nie byłbym gentlemanem, gdybym nie zaczekał aż... 313 00:20:12,253 --> 00:20:13,713 Dobranoc. 314 00:20:20,845 --> 00:20:25,141 - Żuczku, na pewno cię nie podwieźć? - Nie, poradzę sobie? 315 00:20:25,266 --> 00:20:29,520 - Czemu idziesz do dentysty? - Bo boli mnie ręka? 316 00:20:30,062 --> 00:20:32,481 - To żart. - Wyluzuj. Widzimy się. 317 00:20:32,606 --> 00:20:35,484 - Dobra. Duża dziewczynka! - Na razie! 318 00:20:35,985 --> 00:20:38,446 - Oczy przed siebie! - Jasne! 319 00:20:39,697 --> 00:20:41,490 Dzieńdoberek! 320 00:20:41,824 --> 00:20:44,118 Greg. Słyszałem, że przyjechałeś. 321 00:20:44,618 --> 00:20:45,828 Chodź. 322 00:20:50,583 --> 00:20:52,585 Postaw na podkładce, dobrze? 323 00:20:56,881 --> 00:21:01,343 Podobno jesteś pierwszym rusycystą, który dostał stypendium Wallace'a. 324 00:21:01,469 --> 00:21:04,555 - Nie obchodzi cię to. - Nikogo nie obchodzi. 325 00:21:04,680 --> 00:21:06,891 Znajomi sporo o tym mówią, więc... 326 00:21:07,016 --> 00:21:08,934 - Kto? - Nie znasz. 327 00:21:09,059 --> 00:21:11,187 - Rzuć imię. - Kevin. 328 00:21:11,812 --> 00:21:14,774 Założę się o milion, że nie podasz nazwiska. 329 00:21:16,317 --> 00:21:19,278 Słuchaj... wiem, czemu tu jesteś... 330 00:21:19,403 --> 00:21:21,989 - Uwielbiasz Czechowa, tak? - Myliłem się. 331 00:21:22,823 --> 00:21:24,366 Tak, lubię go... 332 00:21:24,492 --> 00:21:27,495 Nie szczycisz się tym głupim pierwszym wydaniem Czechowa? 333 00:21:28,120 --> 00:21:29,622 Tołstoja. 334 00:21:29,747 --> 00:21:33,334 Pierwsze wydanie "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja. 335 00:21:33,959 --> 00:21:35,461 Tak, szczycę się. 336 00:21:35,586 --> 00:21:39,632 To zapewne jedno z największych dzieł literackich ludzkości, więc... 337 00:21:39,757 --> 00:21:42,885 Po co zdradziłeś Katie, skoro chcesz się kochać z książką? 338 00:21:43,010 --> 00:21:45,513 - Możesz przejść do rzeczy? - Nie, 339 00:21:45,638 --> 00:21:48,224 bo sądziłem, że kochasz Czechowa, 340 00:21:48,349 --> 00:21:52,812 researchowałem go cały ranek, przygotowując się do tej rozmowy... 341 00:21:52,937 --> 00:21:56,440 - Więc udawaj, że jestem fanem Czechowa. - Dobra. 342 00:21:56,565 --> 00:22:00,277 Skoro tak uwielbiasz Czechowa, z pewnością znasz jego słowa, 343 00:22:00,402 --> 00:22:02,947 że "nikogo nie wolno upokarzać". 344 00:22:03,489 --> 00:22:08,244 - Dużo o tym myślałem. - Dużo, skoro przeczytałeś to dziś rano? 345 00:22:08,369 --> 00:22:10,454 Jesteś detektywem? Boże! 346 00:22:11,247 --> 00:22:16,335 Posłuchaj, musisz się zachować jak, kurwa, kurka, facet. 347 00:22:17,127 --> 00:22:20,339 Katie została upokorzona, jesteś jej to winien. 348 00:22:20,464 --> 00:22:21,966 Kocham ją. 349 00:22:24,343 --> 00:22:25,803 Naprawdę. 350 00:22:26,762 --> 00:22:28,264 To co robisz? 351 00:22:33,978 --> 00:22:36,063 Pogubiłem się. 352 00:22:37,231 --> 00:22:42,528 Nie układało nam się, trochę się rozjechaliśmy, wycofałem się. 353 00:22:43,028 --> 00:22:45,114 Pojawiła się Sunny i chmury... 354 00:22:45,239 --> 00:22:47,616 Nie muszę wiedzieć o Sunny. 355 00:22:47,741 --> 00:22:51,370 Słuchaj... jestem gotów przyjąć lwią część winy za to, 356 00:22:51,495 --> 00:22:54,248 - co zaszło. - Jesteś bohaterem. 357 00:22:54,373 --> 00:22:57,418 - Dziękuję. - A twój przyjaciel Kevin nie istnieje. 358 00:22:58,210 --> 00:23:00,754 Oboje z Katie mamy nad czym pracować. 359 00:23:00,880 --> 00:23:03,132 Chcę wykonać tę pracę, 360 00:23:03,257 --> 00:23:08,178 bo ona pozostaje czymś najważniejszym, co mnie w życiu spotkało. 361 00:23:09,221 --> 00:23:12,391 I zdaje się, że to naprawdę spartoliłem, co? 362 00:23:12,516 --> 00:23:15,227 Tak. Spartoliłeś. 363 00:23:18,480 --> 00:23:21,025 - Przyjmie mnie? - Ja bym nie przyjął, 364 00:23:21,525 --> 00:23:23,485 ale jeśli chcesz się przekonać... 365 00:23:23,903 --> 00:23:26,280 zachowaj się jak, kurwa, facet. 366 00:23:28,824 --> 00:23:32,077 - Teraz ci wyszło. - Nie potrzebuję twoich pochwał. 367 00:23:32,202 --> 00:23:33,829 Ale dzięki. 368 00:23:39,919 --> 00:23:43,005 Bobby Orr, urodzony w Kitchener, Ontario. 369 00:23:43,130 --> 00:23:46,675 W dupie to mam. Nie wierzę, że rozmawiałeś z Archiem. 370 00:23:46,800 --> 00:23:49,887 Obiecano mi, że mnie za to pokochasz. 371 00:23:50,012 --> 00:23:54,391 Chce się jutro spotkać. Twierdzi, że znalazł drogę do powrotu. 372 00:23:54,516 --> 00:23:57,436 - To dobrze, tak? - Przestał ją posuwać, 373 00:23:57,561 --> 00:24:00,773 więc mam pędzić do domu i zedrzeć z siebie ubranie? 374 00:24:00,898 --> 00:24:03,776 Wątpię, by to była jego droga do powrotu. 375 00:24:04,318 --> 00:24:06,695 Wiem, że jesteś zła. I mam pytanie. 376 00:24:07,655 --> 00:24:08,989 Kochasz go? 377 00:24:13,035 --> 00:24:14,578 Cholera. 378 00:24:15,245 --> 00:24:19,375 Nigdy ci nie powiedziałem, dlaczego rozstaliśmy się z mamą. 379 00:24:19,500 --> 00:24:22,252 - Zdradziła cię. - Dobrze, jesteś w temacie. 380 00:24:23,045 --> 00:24:24,421 Nie... 381 00:24:25,297 --> 00:24:30,135 Najbardziej żałuję, że o nią nie zawalczyłem. 382 00:24:32,012 --> 00:24:35,224 Jeśli go kochasz, nie bądź tchórzem, jak ja. 383 00:24:36,558 --> 00:24:39,937 Jeśli się z nim spotkam, przestaniesz mnie namawiać 384 00:24:40,062 --> 00:24:42,731 - do tego, czego nie chcę? - Obiecuję. 385 00:24:44,608 --> 00:24:46,777 - I staraj się być miła. - Jezu... 386 00:24:47,403 --> 00:24:50,864 Będziesz chciała powiedzieć okropne rzeczy i należy mu się. 387 00:24:51,365 --> 00:24:54,076 Ale pewnych słów nie da się cofnąć. 388 00:24:54,410 --> 00:24:56,620 Mówię z doświadczenia. 389 00:24:58,247 --> 00:25:00,541 To wszystko. Spotkaj się. 390 00:25:01,041 --> 00:25:02,960 Spróbuj być miła. 391 00:25:03,502 --> 00:25:04,878 Pójdę już. 392 00:25:05,879 --> 00:25:08,799 Kocham cię. Wpadnę jutro rano 393 00:25:08,924 --> 00:25:12,594 - po spotkaniu z Waltem i się pożegnam. - Tato? 394 00:25:14,471 --> 00:25:16,515 Chciałbyś posiedzieć chwilę? 395 00:25:17,975 --> 00:25:19,393 Zawsze. 396 00:25:20,519 --> 00:25:22,021 Tak, chcę. 397 00:25:33,365 --> 00:25:36,827 Kwadrans w 85 stopniach, co najmniej trzy razy w tygodniu. 398 00:25:36,952 --> 00:25:40,664 Przyspiesza metabolizm, wypłukuje toksyny 399 00:25:40,789 --> 00:25:45,127 i obniża szanse demencji o 53%... Ale z ciebie szczęściarz. 400 00:25:45,252 --> 00:25:49,048 - Ta sierść zatrzymuje ciepło. - Szczęściarz. 401 00:25:49,548 --> 00:25:53,093 - Nie jestem zachwycony twoją odmową. - Przykro mi. 402 00:25:53,218 --> 00:25:54,845 Kwadrans już minął? 403 00:25:54,970 --> 00:25:58,766 Półtorej minuty. Spodoba ci się kontrast z lodowatą wodą. 404 00:25:58,891 --> 00:26:00,225 Już się cieszę. 405 00:26:00,350 --> 00:26:04,146 Dobrze, że sprawy Archiego i Katie przybierają dobry obrót. 406 00:26:04,897 --> 00:26:07,816 - Szkoda byłoby ją zwalniać. - Proszę? 407 00:26:07,941 --> 00:26:11,278 Gdyby przesadzili z dramą i musiałbym wybrać jedno... 408 00:26:11,403 --> 00:26:15,574 - on ma etat i stypendium Wallace'a... - Kogo to obchodzi? 409 00:26:18,869 --> 00:26:21,455 - Byłeś kiedyś żonaty? - Jestem. 410 00:26:22,998 --> 00:26:25,250 Joanie uwielbia podróże, ja nie. 411 00:26:25,501 --> 00:26:28,754 Więc jesteśmy dwa miesiące razem, dwa osobno. 412 00:26:28,879 --> 00:26:31,423 Wraca za parę tygodni. 413 00:26:32,466 --> 00:26:33,926 Już się cieszę. 414 00:26:34,760 --> 00:26:37,930 - Znalazłeś rozwiązanie małżeństwa. - Owszem. 415 00:26:38,430 --> 00:26:39,932 Masz szczęście. 416 00:26:41,809 --> 00:26:44,353 Gdy łamią ci serce, to... 417 00:26:46,063 --> 00:26:48,273 Nieważne. 418 00:26:48,690 --> 00:26:50,943 Jak to, nieważne? Punkt trzeci: 419 00:26:51,819 --> 00:26:53,862 "W saunie nie ściemniamy". 420 00:26:53,987 --> 00:26:57,407 - Zamówiłeś to? - Zrobiłem, w stolarni. 421 00:26:57,533 --> 00:26:58,909 Fajnie. 422 00:27:01,870 --> 00:27:03,956 Kiedy łamią ci serce... 423 00:27:04,081 --> 00:27:06,375 to jakby ktoś strzelił ci w twarz. 424 00:27:07,543 --> 00:27:09,962 Nieważne, że minęło pięć lat. 425 00:27:10,921 --> 00:27:12,339 Po prostu... 426 00:27:12,631 --> 00:27:16,426 masz wrażenie, że już się nie odbijesz. 427 00:27:18,762 --> 00:27:20,597 Muszę tego oszczędzić Katie. 428 00:27:23,350 --> 00:27:25,102 Dobra. 429 00:27:25,602 --> 00:27:26,812 Katie. 430 00:27:26,937 --> 00:27:30,399 Nie usiądę, bo nie wiem, gdzie uprawialiście seks. 431 00:27:30,524 --> 00:27:33,777 - Chcę ci coś powiedzieć... - Chcę powiedzieć, że... 432 00:27:33,902 --> 00:27:35,821 Muszę ci coś powiedzieć. 433 00:27:35,946 --> 00:27:37,364 Usiądź! 434 00:27:37,489 --> 00:27:41,201 Staram się nie posypać i twoje przerywanie nie pomaga! 435 00:27:41,326 --> 00:27:43,745 Usiądź i zamknij się! 436 00:27:44,454 --> 00:27:47,583 Niestety, zamierzałam powiedzieć, żebyś zaczął, 437 00:27:47,708 --> 00:27:50,794 ale nic, co powiesz, nie pozwoli mi zrozumieć, 438 00:27:50,919 --> 00:27:54,631 jak mogłeś mi to zrobić? I nie próbowałeś nawet wyjaśnić. 439 00:27:54,756 --> 00:27:57,009 - Kurwa, serio? - Próbowałem... 440 00:27:57,134 --> 00:28:01,221 Dlatego te kobiety w "Dateline" pękają i trują mężów. 441 00:28:01,346 --> 00:28:03,473 Bo myślałam o zabiciu ciebie. 442 00:28:03,599 --> 00:28:07,519 Wiem, nie należy mówić tego na głos, bo załóżmy, że faktycznie giniesz, 443 00:28:07,644 --> 00:28:11,064 a ktoś w barze mówi: "Słyszałem, jak groziła, że go zabije", 444 00:28:11,190 --> 00:28:14,568 ale to nie bar, więc czuję się bezpiecznie. Zabiłabym cię! 445 00:28:14,693 --> 00:28:15,777 Boże. 446 00:28:17,404 --> 00:28:19,865 Ale tata mówił, że mam być miła. 447 00:28:21,992 --> 00:28:24,411 Tylko nie wiem, jak to zrobić. 448 00:28:28,540 --> 00:28:30,292 Kocham cię. 449 00:28:32,961 --> 00:28:35,631 I myślę, że możemy przez to przejść. 450 00:28:44,389 --> 00:28:45,974 Teraz ty. 451 00:28:54,274 --> 00:28:56,860 Powiedz cokolwiek, nieważne co. 452 00:28:58,278 --> 00:29:00,614 Nie pojechała do dentysty. 453 00:29:00,739 --> 00:29:04,034 - Dobra, ale nie możesz bredzić. - Sunny powiedziała, 454 00:29:04,159 --> 00:29:07,120 że jedzie do dentysty, ale pojechała do lekarza. 455 00:29:07,246 --> 00:29:09,498 Dentysta też lekarz. 456 00:29:12,209 --> 00:29:14,253 Jest w ciąży. 457 00:29:15,545 --> 00:29:18,257 Dowiedziałem się przed chwilą. 458 00:29:18,382 --> 00:29:20,467 Kocham cię. 459 00:29:21,009 --> 00:29:24,054 Miałem cię błagać o wybaczenie, przygotowałem mowę, 460 00:29:24,179 --> 00:29:26,181 gdzie wszystko wyjaśniam, 461 00:29:26,306 --> 00:29:28,308 - jest świetna... - Wynoś się. 462 00:29:31,561 --> 00:29:34,648 - To mój dom. - Proszę, wyjdź! 463 00:29:42,531 --> 00:29:45,200 - Naprawdę cię kocham. - Spierdalaj. 464 00:29:46,034 --> 00:29:48,453 - Jak długo tu będziesz? - Wynoś się. 465 00:29:54,793 --> 00:29:56,545 - Zachwycony? - Nie! 466 00:29:56,670 --> 00:29:59,506 - Aktywizujesz brązowy tłuszcz. - Nie istnieje! 467 00:29:59,631 --> 00:30:03,760 - Nie mówisz serio. - Mówię. - Kończymy zanurzeniem na 5. 468 00:30:13,437 --> 00:30:15,731 Nie podoba mi się. Nie. 469 00:30:44,676 --> 00:30:46,345 O cholera. 470 00:30:50,599 --> 00:30:52,184 Nie! 471 00:30:52,309 --> 00:30:53,935 Nie, nie, nie... 472 00:31:11,078 --> 00:31:14,956 Beth, wiem, miałem nie odwiedzać Katie, ale odwiedziłem. 473 00:31:15,290 --> 00:31:16,875 I nie żałuję. 474 00:31:17,334 --> 00:31:19,795 I jest mi strasznie zimno. 475 00:31:21,254 --> 00:31:23,382 Zadzwoń w wolnej chwili. Pa. 476 00:31:29,137 --> 00:31:30,680 O rany. 477 00:31:33,975 --> 00:31:37,104 - Dlaczego kazałeś mi z nim rozmawiać? - Hej, tam... 478 00:31:37,229 --> 00:31:40,273 - Tylko nie on. - Byłam z tobą cały dzień. - Co? 479 00:31:40,399 --> 00:31:43,235 Proszę pani. Panie Lodziarz. 480 00:31:43,985 --> 00:31:47,072 Nie wiecie przypadkiem, o co chodzi z tym pożarem? 481 00:31:47,197 --> 00:31:48,490 Nie. 482 00:31:48,615 --> 00:31:50,867 Była ze mną cały dzień. 483 00:31:51,243 --> 00:31:53,453 Wcale nie. 484 00:31:53,954 --> 00:31:55,455 - Poważnie? - Dobra, 485 00:31:55,580 --> 00:31:58,166 wersje sprzeczne na dzień dobry. 486 00:31:58,542 --> 00:32:01,044 Zaczekajcie tu, pójdę po długopis. 487 00:32:01,169 --> 00:32:02,879 Nie odchodźcie. 488 00:32:05,257 --> 00:32:08,135 Gdzie mój długopis? Kto ma mój długopis? 489 00:32:09,761 --> 00:32:10,887 Kurczę. 490 00:32:12,973 --> 00:32:14,850 REŻYSERIA 491 00:32:14,975 --> 00:32:16,935 SCENARIUSZ 492 00:32:18,979 --> 00:32:20,897 WYSTĄPILI 493 00:32:44,004 --> 00:32:45,464 ZDJĘCIA 494 00:32:48,508 --> 00:32:49,593 MUZYKA 495 00:32:54,014 --> 00:32:56,391 Wersja polska na zlecenie HBO Transperfect Media Poland 496 00:32:56,516 --> 00:32:58,935 Tekst: Michał Kwiatkowski