1
00:00:05,960 --> 00:00:08,200
WYSTĘPUJĄ
2
00:00:13,560 --> 00:00:16,640
PÓŁBRAT
3
00:00:55,520 --> 00:00:57,520
- Co robisz?
- Przebieram się.
4
00:00:57,640 --> 00:00:59,480
- Po co?
- Po prostu.
5
00:01:08,880 --> 00:01:10,200
Po co ci owijki?
6
00:01:17,280 --> 00:01:19,200
Powiedz coś, bo wychodzę.
7
00:01:19,320 --> 00:01:22,240
Kochasz mnie, zgadza się?
8
00:01:25,400 --> 00:01:26,600
Co?
9
00:01:28,440 --> 00:01:30,080
Kochasz mnie?
10
00:01:31,480 --> 00:01:33,400
- Do czego zmierzasz?
- Odpowiedz.
11
00:01:36,080 --> 00:01:37,400
Pewnie. Jesteś moim...
12
00:01:37,640 --> 00:01:41,120
Nie, żadnych zastrzeżeń. Emocje.
13
00:01:44,800 --> 00:01:47,680
Gdzie ją czujesz? Miłość do mnie.
14
00:01:48,400 --> 00:01:50,200
Gdzie? Tutaj?
15
00:01:50,680 --> 00:01:53,760
- Nie wiem, do czego zmierzasz.
- Odpowiedz.
16
00:01:56,120 --> 00:01:57,640
Miłość czuje się w sercu.
17
00:01:57,760 --> 00:02:01,640
Nie, pieprzyć taką odpowiedź.
Mów, jak jest u ciebie.
18
00:02:02,360 --> 00:02:04,240
Jak czuje ją Niall Kennedy?
19
00:02:05,680 --> 00:02:06,880
Wszędzie.
20
00:02:07,000 --> 00:02:09,400
- Wszędzie?
- Płynie we mnie.
21
00:02:10,720 --> 00:02:12,920
- Opisz ją.
- Nie potrafię.
22
00:02:13,040 --> 00:02:14,600
Potrafisz, kurwa!
23
00:02:15,720 --> 00:02:18,800
Panie, kurwa, nagradzany,
czy co ty tam wygrałeś.
24
00:02:18,920 --> 00:02:23,680
Twoja robota to przekładanie
bzdur na słowa. Opisz mi ją.
25
00:02:24,280 --> 00:02:27,400
Jasno, tak, żebym zrozumiał.
26
00:02:30,080 --> 00:02:31,160
Jest...
27
00:02:33,800 --> 00:02:34,920
niebezpieczna.
28
00:02:35,040 --> 00:02:37,760
- Serio?
- To najlepsze
29
00:02:38,680 --> 00:02:41,080
i jednocześnie najgorsze.
30
00:02:42,720 --> 00:02:45,760
Jest jakby jedynym,
co kiedykolwiek czułem.
31
00:02:48,360 --> 00:02:49,960
Jakbym był...
32
00:02:51,800 --> 00:02:53,520
tobą ujarany.
33
00:02:54,960 --> 00:02:57,240
Chemicznie zależny.
34
00:03:28,800 --> 00:03:30,360
To jak długo czekałeś?
35
00:03:32,800 --> 00:03:35,240
- Na co?
- Zanim się wślizgnąłeś.
36
00:03:37,200 --> 00:03:38,800
I wziąłeś, co moje.
37
00:03:43,040 --> 00:03:44,920
Nie będę o tym rozmawiał.
38
00:04:01,080 --> 00:04:03,000
- Gotowy?
- Już idę.
39
00:04:10,240 --> 00:04:14,960
Dobrze. Kto zada pierwsze pytanie? Pani?
40
00:04:15,280 --> 00:04:18,560
Pańską książkę
określa się jako arcydzieło.
41
00:04:18,680 --> 00:04:22,760
Może pan zdradzić, jak udało się panu
tak trafnie oddać męską przemoc?
42
00:04:22,920 --> 00:04:26,200
- Dobry pisarz nie zdradza źródeł.
- Czyli pan może.
43
00:04:30,280 --> 00:04:34,080
Nie da rady, compadre.
44
00:04:37,520 --> 00:04:39,520
Bohaterem ewidentnie jest pana brat,
45
00:04:39,720 --> 00:04:43,280
zamieszany w dwa przypadki
poważnego pobicia.
46
00:04:43,400 --> 00:04:46,320
Benjamin Thompson omal nie stracił życia.
47
00:04:46,440 --> 00:04:48,600
Moja książka nie ma z tym nic wspólnego.
48
00:04:49,000 --> 00:04:52,800
Brat mnie inspirował,
ale opisane zdarzenia są fikcją.
49
00:04:53,000 --> 00:04:54,360
To nie biografia.
50
00:04:54,680 --> 00:04:56,640
Ją łatwo byłoby napisać.
51
00:04:56,800 --> 00:05:00,240
Bohaterem pańskiej książki
jest brutal Cosmo,
52
00:05:00,360 --> 00:05:04,840
którego przedstawia pan jako ofiarę
emocji, nad którymi nie panuje.
53
00:05:05,200 --> 00:05:09,000
- Próbował pan bronić brata?
- Ani trochę.
54
00:05:09,200 --> 00:05:11,960
Przekażmy mikrofon kolejnej osobie.
55
00:05:12,880 --> 00:05:15,400
Wyluzuj trochę. Kurewsko się spinasz.
56
00:05:18,360 --> 00:05:20,200
Proszę bardzo.
57
00:05:20,320 --> 00:05:22,640
Odnoszę się do poprzedniego pytania.
58
00:05:22,760 --> 00:05:25,600
Przyjął pan dziś mocno defensywną postawę.
59
00:05:25,760 --> 00:05:28,920
Ale o wyroku brata było głośno.
Przecież pan wiedział,
60
00:05:29,480 --> 00:05:31,280
że bez porównań się nie obejdzie.
61
00:05:31,400 --> 00:05:32,680
Tak, a co z dialogiem,
62
00:05:33,040 --> 00:05:36,040
bohaterami, zdrowiem psychicznym?
To nie on.
63
00:05:36,440 --> 00:05:37,520
Przepraszam.
64
00:05:37,640 --> 00:05:39,800
Chcemy tylko poznać bohatera.
65
00:05:39,920 --> 00:05:42,280
To ja. Ja jestem bohaterem.
66
00:05:42,400 --> 00:05:45,680
- Rozumiem, ale...
- Czy ktoś ma jakieś pytania o mnie?
67
00:05:51,520 --> 00:05:52,640
Poważnie?
68
00:05:54,400 --> 00:05:56,200
I wy jesteście dziennikarzami?
69
00:06:00,240 --> 00:06:02,080
Zostało 20 minut.
70
00:06:02,240 --> 00:06:04,880
Przyjmujemy tylko pytania o autora
71
00:06:05,000 --> 00:06:07,240
i jego proces twórczy.
72
00:06:09,360 --> 00:06:13,240
Czy ktoś ma jakieś pytania... o to?
73
00:06:21,040 --> 00:06:22,240
AUTOR TRACI LUZ
74
00:06:22,360 --> 00:06:25,640
Rany, ale jaja!
75
00:06:28,160 --> 00:06:31,440
Co ty sobie myślałeś? Słuchaj tego.
76
00:06:31,760 --> 00:06:35,720
"Gdy poproszono o pytania do autora,
sala zamilkła.
77
00:06:35,960 --> 00:06:38,360
W końcu ktoś podniósł rękę
78
00:06:38,920 --> 00:06:41,000
i zapytał, gdzie jest toaleta".
79
00:06:42,200 --> 00:06:45,080
A to dobre! Dobre!
80
00:06:46,600 --> 00:06:49,680
- Chyba już pójdę.
- Nie obrażaj się, zasrańcu.
81
00:06:49,800 --> 00:06:51,880
Siedzę w więzieniu.
82
00:06:52,800 --> 00:06:54,880
Muszę się jakoś bawić.
83
00:06:56,200 --> 00:06:59,320
- Niepotrzebnie tym.
- Co w tym złego, penisie?
84
00:06:59,560 --> 00:07:03,160
Bo... pytali tylko o ciebie.
85
00:07:03,280 --> 00:07:06,000
W tym związku to ja jestem
głównym bohaterem.
86
00:07:06,120 --> 00:07:08,960
Zrozum wreszcie.
Ty możesz być pomagierem.
87
00:07:09,120 --> 00:07:11,080
Albo dostawcą żarcia.
88
00:07:15,640 --> 00:07:17,080
Dobra, kapuję.
89
00:07:17,400 --> 00:07:20,080
Rzucam duży cień, nawet w tych ścianach.
90
00:07:20,240 --> 00:07:22,520
Ale skoro nie chcesz pytań,
91
00:07:23,280 --> 00:07:25,320
to po co o mnie pisałeś?
92
00:07:25,600 --> 00:07:26,960
Bo czułem...
93
00:07:29,520 --> 00:07:32,840
Sam nie wiem. Coś.
94
00:07:33,960 --> 00:07:35,160
Winę?
95
00:07:40,880 --> 00:07:42,440
Czemu tak mówisz?
96
00:07:42,560 --> 00:07:44,440
Za to z Moną.
97
00:07:48,000 --> 00:07:50,720
- Słucham?
- Że jej nie upilnowałeś.
98
00:07:51,320 --> 00:07:53,000
I ten Benji się wślizgnął.
99
00:07:53,240 --> 00:07:55,080
A nie, nie.
100
00:07:56,640 --> 00:07:58,240
Nie mogłem być tam non stop.
101
00:08:00,680 --> 00:08:04,080
Znowu zaprzeczyła, że z nim spała.
102
00:08:05,040 --> 00:08:07,480
- Kiedy?
- Była tu jakiś tydzień temu.
103
00:08:07,600 --> 00:08:10,520
- Góra.
- Odwiedziła cię?
104
00:08:10,680 --> 00:08:15,040
Pierwszy raz od trzech lat.
Przyprowadziła małego Bairda.
105
00:08:15,160 --> 00:08:17,440
- Uwielbiam go.
- Był z nią?
106
00:08:17,560 --> 00:08:22,560
Tak! Dziecko-cud, trzylatek.
Nie do wiary.
107
00:08:22,680 --> 00:08:24,280
My ojcami?
108
00:08:24,520 --> 00:08:27,800
Ty swojego widujesz rzadko,
ale mimo wszystko.
109
00:08:27,920 --> 00:08:29,880
Dwóch, kurwa, tatusiów.
110
00:08:31,640 --> 00:08:34,120
Myślałem, że nie wolno ci ich widywać.
111
00:08:34,240 --> 00:08:37,000
Nie mogłem, ale zmieniła zdanie.
112
00:08:37,560 --> 00:08:41,760
Nic tak nie motywuje mnie,
żebym był grzeczny.
113
00:08:42,040 --> 00:08:44,280
Chcę wyjść, zanim zrozumie, gdzie jestem.
114
00:08:44,520 --> 00:08:47,480
To bardzo niespodziewane.
Czemu cię odwiedziła?
115
00:08:47,640 --> 00:08:50,480
- Jest z kimś innym.
- Była. To koniec.
116
00:08:50,640 --> 00:08:52,320
Dlaczego?
117
00:08:52,480 --> 00:08:57,440
Podczas seksu wykrzykiwała moje imię.
Nie na pewno, ale tak zakładam.
118
00:08:58,400 --> 00:09:01,760
Powiedziała, o co jej chodzi?
119
00:09:01,960 --> 00:09:06,240
Nie, ale coś ją niepokoiło.
Nie bardzo wiem co.
120
00:09:06,800 --> 00:09:08,480
Nie wyciągnąłeś z niej tego?
121
00:09:08,600 --> 00:09:09,920
Nie.
122
00:09:10,880 --> 00:09:12,440
Ale wyciągnę.
123
00:09:16,600 --> 00:09:18,080
Wyciągnę.
124
00:09:30,040 --> 00:09:33,880
Minęło cztery lata.
Nie rozumiem, dlaczego teraz.
125
00:09:34,040 --> 00:09:35,560
Bo jestem, kurwa, samotna!
126
00:09:35,680 --> 00:09:38,600
Mały Baird jest w żłobku,
a Luke się wyniósł.
127
00:09:38,800 --> 00:09:41,560
- Tęsknię za nim.
- To do niego wróć.
128
00:09:41,840 --> 00:09:45,720
- Mówię o Rubenie!
- Znowu do tego wracasz?
129
00:09:45,880 --> 00:09:47,520
Skończyło się, idź dalej!
130
00:09:47,840 --> 00:09:49,920
Na tym, co zrobiliśmy,
nic nie zbudujesz.
131
00:09:50,240 --> 00:09:52,440
Takie sekrety cię zniszczą!
132
00:09:52,560 --> 00:09:56,000
Nie, jeśli mu powiem.
Jeśli zacznę od nowa.
133
00:09:56,120 --> 00:09:58,440
- On nas zabije!
- Tylko ciebie.
134
00:09:58,600 --> 00:10:02,480
I co potem? Będziesz miała
związek przez kraty.
135
00:10:02,600 --> 00:10:03,720
Myśl!
136
00:10:04,240 --> 00:10:07,480
- Odłóż to.
- Zostaw mnie, świnio!
137
00:10:10,720 --> 00:10:13,760
Mona! Nie myślisz racjonalnie.
138
00:10:14,240 --> 00:10:17,080
Co się stało z szufladkowaniem?
Kiedyś to umiałaś.
139
00:10:17,560 --> 00:10:19,120
W końcu wszystko nas dopada.
140
00:10:19,240 --> 00:10:22,720
Szufladki zwalniają umysł,
a obciążają duszę.
141
00:10:22,880 --> 00:10:27,760
- Przestań. Myślisz tylko o sobie.
- Nie. O Bairdzie też.
142
00:10:27,880 --> 00:10:31,560
Wchodzi w wiek, w którym będzie mu
potrzebny męski przykład.
143
00:10:32,000 --> 00:10:34,480
- To mogę być ja.
- Nie słyszałeś?
144
00:10:37,640 --> 00:10:40,880
Ruben chce być częścią jego życia,
a ja się zgodziłam.
145
00:10:41,560 --> 00:10:45,080
Nie pozwolę,
żeby dalej uważał go za swojego syna.
146
00:10:46,480 --> 00:10:49,200
- To jego syn.
- Nie. To twój syn.
147
00:10:49,680 --> 00:10:52,080
Nie mów tego. Nawet szeptem.
148
00:10:52,720 --> 00:10:56,320
Bo ci się utrwali w głowie
i pewnego dnia to palniesz,
149
00:10:56,440 --> 00:10:58,280
kiedy będzie pijana.
150
00:10:59,920 --> 00:11:05,400
Jak mogłam wszystko to spalić dla ciebie,
paskudnego, małego ogra?
151
00:11:08,080 --> 00:11:11,320
Weź się w garść. Odzyskaj Luke'a.
152
00:11:11,600 --> 00:11:14,240
Przestań chlać
i bądź dla małego przykładem.
153
00:11:15,320 --> 00:11:16,920
Nie każ mi tu wracać.
154
00:11:31,000 --> 00:11:34,480
RZYMSKIE SPA
155
00:11:38,840 --> 00:11:41,160
DZWONI MAMA
156
00:12:06,880 --> 00:12:08,840
Oto i ona!
157
00:12:10,720 --> 00:12:12,280
- Cześć, skarbie.
- Butch.
158
00:12:12,400 --> 00:12:15,560
- Dawno cię nie widziałem.
- Sporo pracowałem.
159
00:12:16,560 --> 00:12:18,040
Teraz nie możesz.
160
00:12:21,160 --> 00:12:24,240
Przyniosłeś jakieś brzydkie substancje?
161
00:12:24,440 --> 00:12:27,280
Nie dzisiaj. Myślę o schłodzonych.
162
00:12:28,520 --> 00:12:29,840
Tutaj?
163
00:12:30,760 --> 00:12:31,880
Niemożliwe.
164
00:12:34,800 --> 00:12:36,560
Zobaczymy, jak długo wytrwasz.
165
00:13:02,240 --> 00:13:03,800
Zaczekaj, Butch.
166
00:13:34,880 --> 00:13:37,560
GDZIE JESTEŚ? TO TERAZ
167
00:13:38,080 --> 00:13:39,600
Cholera.
168
00:14:03,480 --> 00:14:06,560
- Gdzie byłeś?
- Przyjechałem jak najszybciej.
169
00:14:17,320 --> 00:14:19,040
- Czy ona...
- Prawie.
170
00:15:09,520 --> 00:15:10,880
Przepraszam, mamo.
171
00:15:13,360 --> 00:15:15,320
Pod koniec stała się koszmarem.
172
00:15:17,400 --> 00:15:19,920
Ale dobrze, że pojechaliście
jedną karetką.
173
00:15:21,280 --> 00:15:24,280
Pomogłam odciążyć system zdrowia.
174
00:15:26,840 --> 00:15:28,240
Co teraz będzie?
175
00:15:29,600 --> 00:15:31,480
Odbierzemy akt zgonu.
176
00:15:31,720 --> 00:15:35,600
Potem dom pogrzebowy zabierze ją
i nafaszeruje konserwantem.
177
00:15:37,440 --> 00:15:39,640
To jak faszerowanie kurczaka.
178
00:15:42,400 --> 00:15:44,240
- Mówiłaś Rubenowi?
- Nie.
179
00:15:45,200 --> 00:15:47,040
Uznałam, że ty powiesz.
180
00:15:48,320 --> 00:15:50,680
I nie myśl o olaniu pogrzebu.
181
00:15:50,800 --> 00:15:54,480
Więzienie pewnie go puści
i musisz tam dla niego być.
182
00:15:56,600 --> 00:16:00,320
I idź się, na Boga, zbadać.
183
00:16:01,080 --> 00:16:04,400
W tych miejscach
złapałeś pewnie paskudnego wirusa.
184
00:16:05,880 --> 00:16:07,160
Tak jest.
185
00:16:23,320 --> 00:16:26,640
SEKS BEZ ZABEZPIECZEŃ Z:
186
00:16:27,640 --> 00:16:30,080
MĘŻCZYZNĄ, KOBIETĄ, JEDNO I DRUGIE
187
00:16:32,480 --> 00:16:34,120
KOBIETĄ
188
00:16:40,720 --> 00:16:42,360
MĘŻCZYZNĄ
189
00:16:57,960 --> 00:16:59,600
Z KOBIETAMI
190
00:17:03,960 --> 00:17:05,960
Tędy, panie Kennedy.
191
00:17:28,360 --> 00:17:33,160
Przepraszam, czy ten facet
w pokoju obok ma na imię Albert?
192
00:17:33,280 --> 00:17:35,160
Zgadza się. A co?
193
00:17:35,600 --> 00:17:38,600
Po prostu kiedyś go znałem.
194
00:17:39,600 --> 00:17:41,160
Na studiach.
195
00:17:41,640 --> 00:17:44,120
- Mały ten świat.
- Tak.
196
00:17:47,240 --> 00:17:48,320
Proszę usiąść.
197
00:18:11,120 --> 00:18:13,480
- Mówi, że cię zna.
- Kiedy był?
198
00:18:13,800 --> 00:18:15,240
Właśnie wychodzi.
199
00:18:31,160 --> 00:18:33,480
- Co za niespodzianka.
- Widziałeś mnie.
200
00:18:38,800 --> 00:18:42,440
Dlaczego tu pracujesz?
Studiowałeś filozofię.
201
00:18:42,720 --> 00:18:47,120
Tak. Wróciłem na studia,
żeby nadrobić stracony czas.
202
00:18:48,040 --> 00:18:50,480
Pielęgniarstwo to mój czwarty kierunek.
203
00:18:50,880 --> 00:18:52,600
Pragnę wiedzy.
204
00:18:54,760 --> 00:18:57,640
Wyglądasz... dobrze.
205
00:18:58,680 --> 00:19:01,720
Przeszedłem jeszcze kilka
rekonstrukcji twarzy.
206
00:19:03,040 --> 00:19:06,520
Niestety to dalej raczej Picasso
niż Da Vinci, ale działam.
207
00:19:09,800 --> 00:19:12,040
Słyszałem o książce. Super.
208
00:19:12,760 --> 00:19:13,920
Tak.
209
00:19:14,280 --> 00:19:17,160
W przeciwieństwie
do twojego wywiadu medycznego.
210
00:19:17,720 --> 00:19:22,120
- Czy to nie poufne?
- Zerknąłem. Daruj.
211
00:19:24,480 --> 00:19:25,680
Panie?
212
00:19:27,000 --> 00:19:28,400
Naprawdę?
213
00:19:30,160 --> 00:19:33,160
Kurwa, skłamałem. Bałem się.
214
00:19:33,320 --> 00:19:34,960
Nigdy się nie zmienisz.
215
00:19:35,240 --> 00:19:37,360
Wiem. Tragedia.
216
00:19:38,280 --> 00:19:41,360
Na szczęście możemy pomóc.
217
00:19:45,000 --> 00:19:49,560
Oferujemy też pomoc
uprawiającym chemseks.
218
00:19:50,440 --> 00:19:52,240
Jeśli jesteś zainteresowany.
219
00:19:53,200 --> 00:19:54,680
Czemu tak myślisz?
220
00:19:55,040 --> 00:19:58,360
Widzę. Sam to robiłem.
221
00:19:59,280 --> 00:20:02,440
Wierz mi, że trudno się z tego wyrwać.
222
00:20:09,280 --> 00:20:11,360
Dobrze cię było zobaczyć, przyjacielu.
223
00:20:57,560 --> 00:20:58,600
Oto i on,
224
00:20:58,720 --> 00:21:00,800
Pan Kamienne, Kurwa, Oblicze.
225
00:21:02,200 --> 00:21:03,400
Ja pierdolę!
226
00:21:03,600 --> 00:21:06,520
Żałuj, że cię wczoraj nie było.
Ale upał!
227
00:21:07,040 --> 00:21:10,320
Raz w roku
słońce zaszczyca nas obecnością,
228
00:21:10,480 --> 00:21:15,120
a w celi najarane na sztywno.
Upał, kurwa, nie do zniesienia.
229
00:21:15,280 --> 00:21:19,040
Poszedłem się wysrać
i moje jaja zanurzyły się w wodzie.
230
00:21:19,160 --> 00:21:20,560
Maura umarła.
231
00:21:42,320 --> 00:21:43,720
Szybko?
232
00:21:44,840 --> 00:21:46,960
- Co?
- Umarła.
233
00:21:47,320 --> 00:21:50,520
Nie, zdiagnozowano ją 20 lat temu.
234
00:21:50,760 --> 00:21:52,960
Wiem, ale czy odeszła spokojnie.
235
00:21:53,200 --> 00:21:56,600
Spokojnie. Tak, chyba tak.
236
00:21:56,880 --> 00:21:59,600
W końcu przez ostatnie kilka lat
się wyłączała.
237
00:21:59,720 --> 00:22:01,520
- Powiedz "tak".
- Tak.
238
00:22:06,080 --> 00:22:11,200
Byłeś przy niej, kiedy umierała?
239
00:22:12,600 --> 00:22:16,240
Nie. Byłem w poczekalni.
240
00:22:16,880 --> 00:22:19,640
W środku mnie mdliło
i musiałem wyjść.
241
00:22:19,800 --> 00:22:22,880
Chyba nie bełtnąłeś? Zawsze to robisz.
242
00:22:25,000 --> 00:22:26,240
Niestety.
243
00:22:26,440 --> 00:22:30,240
Ale nie na nią?
Obełtałeś moją umierającą matkę?
244
00:22:32,920 --> 00:22:34,880
Można tak powiedzieć.
245
00:22:37,640 --> 00:22:39,800
To nie tak miało pójść.
246
00:22:47,200 --> 00:22:48,640
Pierdolona pizda.
247
00:22:52,440 --> 00:22:54,000
- Kto?
- Benji.
248
00:22:55,400 --> 00:22:58,400
- Odebrał mi te lata.
- Nie idź w tę stronę.
249
00:22:58,520 --> 00:23:00,440
Uczysz się wygaszać gniew.
250
00:23:00,560 --> 00:23:03,800
- Właśnie wrócił.
- Nie. Przepracuj go, jak umiesz.
251
00:23:04,160 --> 00:23:08,240
To żałoba, którą przenosisz
na najbliższe znajome uczucie.
252
00:23:08,400 --> 00:23:10,440
Nie analizuj mnie tu, szczeniaku!
253
00:23:10,600 --> 00:23:12,360
Nic nie wiesz o moich emocjach!
254
00:23:12,480 --> 00:23:14,960
Trochę wiem. Mój tata też umarł.
255
00:23:15,080 --> 00:23:17,920
Spierdalaj! Przynajmniej
mogłeś się pożegnać.
256
00:23:18,440 --> 00:23:21,840
A gdybyś nie mógł,
bo jakiś chuj odebrał ci szansę?
257
00:23:22,920 --> 00:23:24,720
- Byłoby strasznie.
- Właśnie!
258
00:23:25,080 --> 00:23:27,880
Pomyśl o tym,
a nie gadasz o moich emocjach!
259
00:23:29,480 --> 00:23:30,880
I powiedz temu Benjiemu,
260
00:23:31,400 --> 00:23:34,560
gdziekolwiek jest,
że wyjdę stąd i go znajdę,
261
00:23:35,000 --> 00:23:37,280
i dokończę to,
co powinienem skończyć wtedy!
262
00:23:37,840 --> 00:23:39,000
Nie zrobię tego.
263
00:23:39,240 --> 00:23:42,400
Zrobisz, kurwa! Zrobisz!
264
00:23:43,160 --> 00:23:46,480
Trzymam cię za jaja! Nie zapominaj!
265
00:23:46,800 --> 00:23:49,120
Zrobisz to, kurwa! Słyszysz?
266
00:23:49,600 --> 00:23:53,360
Nie będziesz mi odmawiał, chujku!
Zrobisz to!
267
00:23:54,640 --> 00:23:57,400
Ty mały kutasie! Ty mały kutasie!
268
00:23:57,520 --> 00:24:00,680
Zrobisz to! Nie będziesz mi odmawiał!
269
00:24:15,080 --> 00:24:16,440
Niall Kennedy?
270
00:24:21,640 --> 00:24:22,920
Proszę za mną.
271
00:24:28,640 --> 00:24:31,680
Przepraszam, nie wiedziałem,
że mnie weźmiesz.
272
00:24:32,360 --> 00:24:33,760
Pomyślałem,
273
00:24:34,160 --> 00:24:38,520
że przy mnie będziesz bardziej szczery
w kwestii tego, co robisz.
274
00:24:47,000 --> 00:24:48,360
Wypełnij.
275
00:25:08,120 --> 00:25:09,680
Miałeś połowę Glasgow.
276
00:25:12,840 --> 00:25:14,000
Dobrze.
277
00:25:17,720 --> 00:25:20,080
Zacząć od dobrej czy złej wiadomości?
278
00:25:20,400 --> 00:25:22,720
- Złej.
- Klasyka.
279
00:25:23,720 --> 00:25:28,000
Zła wiadomość jest taka,
że masz kiłę i chlamydię.
280
00:25:29,520 --> 00:25:31,560
Dobra - to się leczy.
281
00:25:32,720 --> 00:25:36,720
Dostaniesz antybiotyki
i po góra 6 tyg. będziesz czysty.
282
00:25:39,120 --> 00:25:40,600
Dziękuję.
283
00:25:43,840 --> 00:25:45,920
Mogę pomóc w czymś jeszcze?
284
00:25:48,720 --> 00:25:49,840
Tak.
285
00:25:53,720 --> 00:25:55,160
O której kończysz?
286
00:25:57,360 --> 00:25:58,680
Za jakieś 10 minut.
287
00:26:01,080 --> 00:26:02,080
Może...
288
00:26:04,480 --> 00:26:05,920
masz ochotę na drinka?
289
00:26:08,400 --> 00:26:11,560
Z taką historią kontaktów seksualnych...
290
00:26:12,960 --> 00:26:14,640
Jak mogę odmówić?
291
00:26:19,240 --> 00:26:22,160
- I zaczął krzyczeć?
- To było straszne.
292
00:26:22,440 --> 00:26:26,440
- Powiedział, że go zabije.
- Benji faktycznie z nią spał?
293
00:26:28,800 --> 00:26:30,120
Chyba tak.
294
00:26:31,000 --> 00:26:32,160
Odważny człowiek.
295
00:26:34,000 --> 00:26:37,080
I mają dziecko? Ruben i ta Mona?
296
00:26:38,920 --> 00:26:41,880
- Tak.
- I może być Benjiego?
297
00:26:43,560 --> 00:26:45,960
Ruben miał trudności z poczęciem.
298
00:26:47,360 --> 00:26:49,360
Na pewno coś podejrzewa.
299
00:26:49,640 --> 00:26:54,040
Nie jestem pewien.
Nawet gdyby, odrzuciłby to.
300
00:26:54,160 --> 00:26:58,440
Tak długo pragnął dziecka,
że racjonalne myślenie zeszło na bok.
301
00:27:00,400 --> 00:27:02,080
Powiedziałeś mu, że jesteś gejem?
302
00:27:03,920 --> 00:27:05,080
Jestem bi.
303
00:27:05,200 --> 00:27:06,480
Powiedziałeś mu o tym?
304
00:27:07,320 --> 00:27:09,680
- Nie.
- A komukolwiek?
305
00:27:09,880 --> 00:27:12,000
- Też nie.
- A sobie?
306
00:27:17,680 --> 00:27:18,840
Nie.
307
00:27:22,720 --> 00:27:24,680
A tak na ciebie liczyłem!
308
00:27:28,480 --> 00:27:31,960
Otworzyłeś się choć na tyle,
żeby coś poczuć do mężczyzny?
309
00:27:37,080 --> 00:27:38,400
Tylko raz.
310
00:27:40,120 --> 00:27:41,640
Jaki był?
311
00:27:42,720 --> 00:27:43,840
Był...
312
00:27:45,680 --> 00:27:46,880
wspaniały.
313
00:27:50,480 --> 00:27:51,960
Naprawdę wyjątkowy.
314
00:27:56,440 --> 00:27:57,760
Mowa o tobie.
315
00:27:58,240 --> 00:27:59,400
Domyśliłem się.
316
00:28:07,600 --> 00:28:08,800
Ty...
317
00:28:11,800 --> 00:28:13,880
nie miałbyś ochoty znowu się poznać?
318
00:28:14,920 --> 00:28:17,840
Możesz o tym pomyśleć.
319
00:28:18,400 --> 00:28:20,480
Pewnie wolałbyś mi przyłożyć,
320
00:28:21,920 --> 00:28:23,720
ale nie mógłbym żyć z myślą...
321
00:28:27,880 --> 00:28:29,640
Piątek?
322
00:28:32,120 --> 00:28:33,280
Pewnie.
323
00:28:34,200 --> 00:28:35,240
To do zobaczenia.
324
00:28:37,640 --> 00:28:38,840
I bądź teraz grzeczny.
325
00:28:39,040 --> 00:28:41,480
Nie chcę słyszeć,
że wróciłeś w te miejsca.
326
00:28:50,760 --> 00:28:52,000
Jeden.
327
00:29:02,240 --> 00:29:03,920
Czyli on cię kręci?
328
00:29:05,400 --> 00:29:06,560
Chyba tak.
329
00:29:08,240 --> 00:29:10,240
To może być coś poważnego.
330
00:29:12,600 --> 00:29:13,840
To super.
331
00:29:14,680 --> 00:29:16,080
Cieszę się z tego.
332
00:29:22,640 --> 00:29:24,040
Butch?
333
00:29:25,960 --> 00:29:27,080
A ten co?
334
00:29:28,040 --> 00:29:29,360
Ludzie patrzą.
335
00:29:30,160 --> 00:29:31,600
Powinieneś już wiedzieć.
336
00:29:31,840 --> 00:29:35,280
Ale nawet się nie dotyka. Tylko patrzy.
337
00:29:38,000 --> 00:29:39,560
Daj mi chwilkę.
338
00:29:46,280 --> 00:29:48,040
Tak.
339
00:29:49,880 --> 00:29:51,320
To dziwoląg.
340
00:29:52,760 --> 00:29:55,320
- Spytać?
- Niby o co?
341
00:29:55,560 --> 00:29:57,120
Czemu się nie dotyka?
342
00:29:57,440 --> 00:29:59,520
Narazisz się na krytykę.
343
00:29:59,640 --> 00:30:01,920
Przy nim nic nie mogę zrobić.
344
00:30:03,840 --> 00:30:05,360
Patrzy nieruchomo.
345
00:30:05,840 --> 00:30:06,920
Zignoruj go.
346
00:30:07,240 --> 00:30:10,120
Zaraz wejdą prochy
i przestanie ci zależeć.
347
00:30:10,920 --> 00:30:12,280
Spytam.
348
00:30:17,880 --> 00:30:19,400
Mogę w czymś pomóc?
349
00:30:19,840 --> 00:30:20,960
Tak.
350
00:30:22,120 --> 00:30:23,720
Czy my się znamy?
351
00:30:26,680 --> 00:30:28,200
Oby, kurwa, nie.
352
00:31:09,080 --> 00:31:12,400
Nie bój się.
Jestem najlepszym prawnikiem w branży.
353
00:31:13,960 --> 00:31:16,200
Tylko pamiętaj, żeby mrugać.
354
00:31:17,200 --> 00:31:21,240
Panowie, to miejsce to znany seksklub.
355
00:31:23,480 --> 00:31:24,920
Co tu robiliście?
356
00:31:25,680 --> 00:31:27,920
Mieści się tu spa naturystów.
357
00:31:28,880 --> 00:31:32,920
Przy takich mundurach
ludzie czują się skołowani.
358
00:31:35,800 --> 00:31:37,000
Wdech i wydech.
359
00:31:49,600 --> 00:31:51,000
Chwilka.
360
00:31:52,560 --> 00:31:55,240
Nie pomagasz. Spotkamy się później.
361
00:31:55,360 --> 00:31:59,440
Nie pozwolę ci zginąć w homofobicznej
instytucji, w której zrobią ci...
362
00:31:59,880 --> 00:32:00,960
okropne rzeczy.
363
00:32:01,280 --> 00:32:05,200
To wypadek, nie morderstwo,
i Wielka Brytania, nie Czeczenia.
364
00:32:05,840 --> 00:32:07,360
Idź, zanim obu nas zamkną.
365
00:32:08,600 --> 00:32:09,760
W oddechu czysto.
366
00:32:10,600 --> 00:32:12,360
Ale musimy zbadać krew.
367
00:32:12,600 --> 00:32:15,920
Źle skręciłem i tyle.
368
00:32:16,040 --> 00:32:18,960
Przykro mi,
ale musimy jechać na komendę.
369
00:32:19,480 --> 00:32:22,520
Wcześniej zamienię słówko z klientem.
370
00:32:25,480 --> 00:32:27,240
Przyjadę do ciebie.
371
00:32:27,640 --> 00:32:30,480
Jeśli coś przy sobie masz,
schowaj pod workiem.
372
00:32:31,040 --> 00:32:33,200
Za taki drobiazg nie mogą cię przeszukać.
373
00:32:35,040 --> 00:32:37,600
- Widzimy się.
- Chyba nie prowadzisz?
374
00:33:14,600 --> 00:33:18,040
Dzięki! Mam dziś pogrzeb,
a jestem daleko od domu.
375
00:33:18,200 --> 00:33:21,160
- Naprawdę?
- Przyjaciółki mamy.
376
00:33:21,760 --> 00:33:23,040
Bardzo bliskiej.
377
00:33:23,280 --> 00:33:25,040
To mi śmierdzi wymówką.
378
00:33:25,160 --> 00:33:28,680
To mnie oskarżcie! Tak, byłem naćpany!
379
00:34:02,800 --> 00:34:05,840
We krwi wykryliśmy metamfetaminę i crack.
380
00:34:09,280 --> 00:34:11,240
O tym drugim nie wiedziałem.
381
00:34:14,320 --> 00:34:18,160
Dlaczego zdecydował się pan
na jazdę pod wpływem?
382
00:34:18,640 --> 00:34:24,000
Mojemu klientowi podano te środki.
Oskarżcie go,
383
00:34:24,280 --> 00:34:26,320
a będziemy walczyć do końca.
384
00:34:26,640 --> 00:34:29,360
Już przyznał się strażnikowi.
385
00:34:30,760 --> 00:34:32,600
Naprawdę?
386
00:34:34,560 --> 00:34:36,040
Nie pomagasz sobie.
387
00:34:39,160 --> 00:34:44,040
Niallu Brandonie Kennedy, zostaje pan
oskarżony o jazdę pod wpływem narkotyków.
388
00:34:44,720 --> 00:34:46,800
- Nie musi pan nic mówić.
- Brandon?
389
00:34:46,920 --> 00:34:51,040
Ale może to wpłynąć
na pana obronę w sądzie.
390
00:34:51,200 --> 00:34:55,520
Zostaną panu przedstawione
zasady warunkowego zwolnienia.
391
00:35:18,040 --> 00:35:20,640
Nigdy nie jest łatwo się żegnać,
392
00:35:21,640 --> 00:35:27,240
lecz pociesza nas myśl,
że choć jej ziemska podróż się skończyła,
393
00:35:28,240 --> 00:35:30,960
jej dusza znalazła pocieszenie
394
00:35:32,000 --> 00:35:34,520
w objęciach litościwego Boga.
395
00:35:35,320 --> 00:35:38,040
Maura była dumną kobietą.
396
00:35:39,120 --> 00:35:41,880
Przepraszam. Bardzo przepraszam.
397
00:35:55,680 --> 00:35:58,600
- Przepraszam za spóźnienie.
- Wstydź się.
398
00:36:01,680 --> 00:36:06,240
Była dobrą kobietą.
Nie tylko w słowach, ale i w uczynkach.
399
00:36:22,960 --> 00:36:25,240
A teraz jej ukochany syn,
400
00:36:25,400 --> 00:36:28,160
Ruben Pallister, powie kilka słów.
401
00:36:43,600 --> 00:36:46,640
Dziękuję za przybycie. Słychać mnie?
402
00:36:51,720 --> 00:36:53,200
Ja...
403
00:36:54,960 --> 00:37:00,120
starałem się opisać,
ile znaczy dla mnie mama.
404
00:37:00,320 --> 00:37:03,000
Nic lepszego nie wymyślę.
405
00:37:05,720 --> 00:37:07,120
Strona A4.
406
00:37:09,880 --> 00:37:12,360
Nie jestem pewien, co teraz czuję.
407
00:37:13,560 --> 00:37:18,120
Poczucie winy, gniew, wyrzuty sumienia.
408
00:37:20,400 --> 00:37:25,360
I ostatnie, co czuję, to żałoba.
409
00:37:31,360 --> 00:37:32,760
To zabawne,
410
00:37:34,000 --> 00:37:37,440
bo choć spodziewałem się tego dnia
od dziesięciu lat,
411
00:37:38,680 --> 00:37:40,680
nie da się na niego przygotować.
412
00:37:41,560 --> 00:37:46,000
Ilekroć dzwonią do mnie do więzienia,
413
00:37:47,560 --> 00:37:50,200
czekam na jej: "Żartuję. Jeszcze żyję".
414
00:37:52,240 --> 00:37:53,680
Nie żartowała często.
415
00:37:59,400 --> 00:38:02,960
Czasem myślę, że po śmierci nie tęsknimy
416
00:38:04,200 --> 00:38:06,120
za jakąś osobą,
417
00:38:07,720 --> 00:38:09,920
a za relacją, którą mogliśmy z nią mieć.
418
00:38:11,480 --> 00:38:13,400
Nasza mogła być wyjątkowa,
419
00:38:14,560 --> 00:38:16,160
mamy i moja,
420
00:38:16,960 --> 00:38:20,880
gdybym tylko trochę się skupił.
421
00:38:25,640 --> 00:38:27,520
W pewnym okresie życia poczułem,
422
00:38:28,320 --> 00:38:33,280
że po raz pierwszy
może między nami być dobrze.
423
00:38:35,800 --> 00:38:39,480
Zdałem w szkole egzamin.
424
00:38:41,680 --> 00:38:44,000
Ona się wtedy uśmiechnęła.
425
00:38:45,400 --> 00:38:49,000
Jej oczy pierwszy raz dołączyły do ust.
426
00:38:50,800 --> 00:38:53,440
Jej twarz stała się całością.
427
00:38:53,960 --> 00:38:55,680
Tak jakby...
428
00:38:55,880 --> 00:38:58,840
Przepraszam, zbaczam z tematu.
429
00:39:02,600 --> 00:39:03,840
Zobaczyłem ulgę.
430
00:39:06,160 --> 00:39:07,560
Zobaczyłem dumę.
431
00:39:12,240 --> 00:39:13,920
Oszukiwałem na tym egzaminie.
432
00:39:15,400 --> 00:39:17,440
Kiedy się dowiedziała, jej twarz...
433
00:39:18,840 --> 00:39:21,080
wróciła do tego, jaka była wcześniej.
434
00:39:22,120 --> 00:39:26,000
Znowu śmiała się ustami,
ale nie oczami, tylko poważniej.
435
00:39:27,240 --> 00:39:30,040
A kiedy co kilka tygodni
odwiedzała mnie w więzieniu,
436
00:39:31,120 --> 00:39:32,880
była nie do poznania.
437
00:39:35,960 --> 00:39:37,960
Popełniłem w życiu wiele błędów.
438
00:39:40,880 --> 00:39:42,440
17 lat w więzieniu.
439
00:39:44,720 --> 00:39:46,920
1/3 życia w zamknięciu,
440
00:39:48,920 --> 00:39:51,560
a mogłem spędzić ten czas z mamą.
441
00:40:02,720 --> 00:40:04,240
Obiecałem jej,
442
00:40:04,760 --> 00:40:06,640
kiedy pierwszy raz wyszedłem,
443
00:40:07,360 --> 00:40:11,120
że dopóki oddycha, nigdy tam nie wrócę.
444
00:40:14,320 --> 00:40:15,760
Złamałem obietnicę.
445
00:40:18,040 --> 00:40:19,800
I wkrótce ona przestała oddychać.
446
00:40:26,680 --> 00:40:28,120
Przepraszam, mamo.
447
00:40:31,080 --> 00:40:34,720
Że musiałaś czekać tak długo,
żebym wziął na siebie odpowiedzialność.
448
00:40:39,600 --> 00:40:41,840
I za to, na co cię naraziłem.
449
00:40:44,920 --> 00:40:48,240
W jakimś przewrotnym sensie
450
00:40:49,800 --> 00:40:52,200
cieszę się, że rak wrócił i cię zabrał.
451
00:40:54,320 --> 00:40:56,400
Bo byłbym przyczyną twojej śmierci.
452
00:40:59,720 --> 00:41:01,200
Spoczywaj w pokoju.
453
00:41:04,000 --> 00:41:05,760
Zobaczymy się w przyszłym życiu.
454
00:41:08,120 --> 00:41:12,960
Gdzie zrobię wszystko,
żeby wynagrodzić obecne.
455
00:41:33,600 --> 00:41:36,080
W porządku? Hej, maluchu.
456
00:41:43,920 --> 00:41:47,400
Zła? Pytasz, czy jestem zła?
457
00:41:47,720 --> 00:41:51,120
Chyba nie znasz znaczenia tego słowa.
Jestem, kurwa, wściekła!
458
00:41:51,320 --> 00:41:54,040
Zastanówmy się, co właściwie zrobiłeś.
459
00:41:54,440 --> 00:41:57,960
Wpadłeś spóźniony,
spocony jak cholerny pedofil
460
00:41:58,080 --> 00:42:00,400
i większość czasu
wciągałeś w kiblu kokę.
461
00:42:00,840 --> 00:42:02,800
- Przepraszam.
- Przyznaj,
462
00:42:03,120 --> 00:42:05,200
że chciałeś zrujnować jej pogrzeb.
463
00:42:05,320 --> 00:42:08,880
- Nie.
- Zawsze miałeś z nią problem.
464
00:42:09,640 --> 00:42:12,040
- Teraz się zemściłeś.
- Obiecuję, że nie.
465
00:42:17,200 --> 00:42:19,800
- Przepraszam na chwilę.
- Nie!
466
00:42:25,720 --> 00:42:27,040
Co robisz?
467
00:42:28,400 --> 00:42:29,840
Okazuję solidarność.
468
00:42:30,760 --> 00:42:33,480
To ją okaż, trzymając się z dala.
469
00:42:33,600 --> 00:42:37,040
Tylko ty możesz myśleć o sobie,
nie o pogrzebie.
470
00:42:37,160 --> 00:42:38,280
Mówiłem ci...
471
00:42:43,520 --> 00:42:44,720
Tutaj.
472
00:42:46,360 --> 00:42:50,000
Zrobiłaś swoje,
a teraz trzymaj się od niego z daleka.
473
00:42:50,160 --> 00:42:51,920
- Czemu?
- Bo znów go skrzywdzisz.
474
00:42:52,080 --> 00:42:53,680
Chyba ty!
475
00:42:53,800 --> 00:42:56,160
Wcale nie! Cztery lata go odwiedzam!
476
00:42:56,320 --> 00:43:00,240
Nie uciekłem do przystojniaka
i nie wróciłem, bo poczułem się samotny.
477
00:43:00,400 --> 00:43:01,920
- Fiut z ciebie.
- Nie.
478
00:43:02,840 --> 00:43:04,720
Zrobiłem więcej.
479
00:43:05,000 --> 00:43:08,760
Uhonorowałem go w książkach.
Zmieniłem to, jak potraktował tego typa.
480
00:43:09,000 --> 00:43:11,960
To zmazuje jedno żałosne bzyknięcie.
481
00:43:12,080 --> 00:43:13,320
Cztery lata.
482
00:43:13,600 --> 00:43:16,520
Uznałam,
że jeśli dalej będę się czuć winna,
483
00:43:16,640 --> 00:43:18,240
coś z tym zrobię.
484
00:43:18,360 --> 00:43:21,200
Wiesz, co najlepiej? Zabij się.
485
00:43:22,080 --> 00:43:23,480
Bo i tak umrzesz.
486
00:43:28,520 --> 00:43:31,200
Wiesz, co mnie powstrzymuje
przed powiedzeniem mu?
487
00:43:32,880 --> 00:43:36,720
Nie strach przed jego reakcją czy złością.
488
00:43:38,480 --> 00:43:40,400
Tylko to, że nie jestem pewna,
489
00:43:40,520 --> 00:43:43,880
czy nie chcę powiedzieć mu,
żeby ci dosrać.
490
00:43:44,640 --> 00:43:47,480
Żeby wiedział,
jakim zdradzieckim robakiem jesteś.
491
00:43:50,720 --> 00:43:51,880
Co mi powiedzieć?
492
00:43:56,080 --> 00:43:58,760
Wybacz. Myślałem, że jesteś z Bairdem.
493
00:44:05,960 --> 00:44:07,240
Długo tu stoisz?
494
00:44:08,160 --> 00:44:09,400
Wystarczająco.
495
00:44:19,360 --> 00:44:20,440
Gdzie strażnik?
496
00:44:20,880 --> 00:44:23,240
W mojej kieszeni.
497
00:44:24,640 --> 00:44:27,000
- Nie powinien cię pilnować?
- Zamknij się.
498
00:44:37,920 --> 00:44:40,360
Zdaje się,
że powinienem o czymś wiedzieć.
499
00:44:42,400 --> 00:44:44,000
Nie.
500
00:44:46,520 --> 00:44:48,080
Mona właśnie wychodziła.
501
00:44:49,800 --> 00:44:51,320
Nie ma, kurwa, mowy.
502
00:44:57,720 --> 00:44:59,120
Najpierw wyjaśnienie.
503
00:45:02,680 --> 00:45:03,760
Czego?
504
00:45:04,000 --> 00:45:06,400
Szeptów, potajemnej rozmowy!
505
00:45:08,600 --> 00:45:10,560
Bo niby nie utrzymujecie kontaktów,
506
00:45:12,440 --> 00:45:14,720
a kłócicie się jak stare małżeństwo.
507
00:45:16,640 --> 00:45:17,880
To jak?
508
00:45:24,720 --> 00:45:26,040
Jak?
509
00:45:40,000 --> 00:45:41,640
Dam wam 10 sekund.
510
00:45:44,280 --> 00:45:45,520
Na wyjaśnienie.
511
00:45:48,920 --> 00:45:50,720
Co jest aż tak ważne,
512
00:45:51,960 --> 00:45:54,120
że robicie sobie przerwę w pogrzebie,
513
00:45:55,080 --> 00:45:57,680
żeby gadać tu za moimi plecami?
514
00:46:04,920 --> 00:46:06,400
Co?
515
00:46:12,200 --> 00:46:13,440
Skurwiele!
516
00:46:18,640 --> 00:46:21,200
Możemy zrobić odliczanie. Pięć,
517
00:46:22,320 --> 00:46:24,880
- cztery...
- Proszę, posłuchaj.
518
00:46:25,080 --> 00:46:26,920
- Trzy...
- Proszę!
519
00:46:31,560 --> 00:46:33,080
Miałeś iść się odlać.
520
00:46:35,760 --> 00:46:39,200
Poszedłem. I się zagadałem.
521
00:46:40,120 --> 00:46:44,440
Tego ci nie wolno.
Prawie cię zgłosiłem. Chodź.
522
00:46:47,800 --> 00:46:50,440
To nie koniec.
Wiem, kiedy coś ukrywasz.
523
00:46:51,120 --> 00:46:52,800
Wiem, kiedy kłamiesz!
524
00:46:53,080 --> 00:46:56,640
To pogrzeb mojej matki,
a wy, kurwa, kłamiecie!
525
00:47:04,440 --> 00:47:07,880
Będę się trzymać z dala. Obiecuję.
526
00:47:38,280 --> 00:47:42,680
Proszę. Leki i trochę lektury.
527
00:47:47,000 --> 00:47:48,600
Dobrze się zwija.
528
00:47:52,640 --> 00:47:55,400
Żartuję. Przeczytam.
529
00:47:59,080 --> 00:48:00,280
Co się stało?
530
00:48:01,480 --> 00:48:03,360
Zostałem aresztowany i oskarżony.
531
00:48:05,200 --> 00:48:07,800
- Rozbiłem auto pod Belloną.
- Jezu!
532
00:48:08,880 --> 00:48:10,200
Naćpany?
533
00:48:11,720 --> 00:48:12,800
Tak.
534
00:48:13,920 --> 00:48:17,680
Dzwonił też agent.
Na zewnątrz ktoś zrobił mi zdjęcie.
535
00:48:19,680 --> 00:48:21,040
Będzie artykuł.
536
00:48:22,760 --> 00:48:26,960
Na pewno wspomną o tym,
gdzie się rozbiłem i gdzie byłem.
537
00:48:30,760 --> 00:48:32,360
Wszyscy się dowiedzą.
538
00:48:36,360 --> 00:48:39,080
Dźwigasz zbyt wielkie brzemię.
539
00:48:40,120 --> 00:48:42,800
Nie uważasz, że wszechświat chce,
żebyś coś zrobił?
540
00:48:44,800 --> 00:48:47,040
- Nie wierzę w takie rzeczy.
- A ja tak.
541
00:48:48,480 --> 00:48:53,640
Naprawdę chcesz się wyoutować
poprzez artykuł w brukowcu?
542
00:48:55,200 --> 00:48:57,600
Czego się właściwie boisz?
543
00:48:58,360 --> 00:49:00,040
Tego, co pomyślą ludzie.
544
00:49:02,360 --> 00:49:05,040
Najważniejsze osoby w twoim życiu
już wiedzą.
545
00:49:06,720 --> 00:49:08,120
Ruben nie wie.
546
00:49:09,520 --> 00:49:12,080
- To mu powiedz.
- Nie mogę!
547
00:49:14,560 --> 00:49:15,680
Po prostu...
548
00:49:17,440 --> 00:49:19,400
- nie mogę.
- Możesz.
549
00:49:21,800 --> 00:49:26,000
Na początku może ci być trudno,
550
00:49:26,400 --> 00:49:29,760
ale znajdziesz w sobie siłę,
o którą się nie podejrzewałeś.
551
00:49:31,320 --> 00:49:34,800
Wykorzystaj to jako szansę,
by otworzyć się na świat.
552
00:49:35,480 --> 00:49:39,400
Inaczej to jakiś ptasi móżdżek
opowie twoją historię.
553
00:49:40,280 --> 00:49:41,560
A bądźmy szczerzy,
554
00:49:42,200 --> 00:49:45,800
po ostatnich książkach nie możesz
już sobie pozwolić na złą prasę.
555
00:49:46,320 --> 00:49:47,360
Spadaj.
556
00:49:53,640 --> 00:49:54,720
Po prostu...
557
00:49:55,840 --> 00:49:58,720
idź jutro do więzienia,
spójrz mu w oczy
558
00:49:58,840 --> 00:50:01,080
i powiedz: "To jestem ja".
559
00:50:04,480 --> 00:50:07,000
A może brak ci jaj, żeby przyznać,
że dymasz kolesi?
560
00:50:13,320 --> 00:50:15,000
Herbaty?
561
00:50:51,240 --> 00:50:53,200
Nie sądziłem, że cię jeszcze zobaczę.
562
00:50:58,440 --> 00:51:02,760
Gdy ostatnio tak cię nastraszyłem,
rozstaliśmy się na dekadę.
563
00:51:05,040 --> 00:51:06,160
Wiem.
564
00:51:08,920 --> 00:51:11,400
Czyli powiesz mi, co jest między wami?
565
00:51:13,560 --> 00:51:16,440
- Nic.
- Pieprzenie. Żadne nic.
566
00:51:16,560 --> 00:51:18,760
- Spokojnie.
- Wiem, że coś zaszło.
567
00:51:18,880 --> 00:51:20,400
Jestem gejem.
568
00:51:23,760 --> 00:51:25,360
W sumie bi, ale...
569
00:51:28,040 --> 00:51:29,560
gej jest bliżej prawdy.
570
00:51:33,680 --> 00:51:35,480
- Jesteś bi?
- Tak.
571
00:51:36,760 --> 00:51:38,640
I o to się kłóciliśmy.
572
00:51:38,840 --> 00:51:42,200
Chciała ci powiedzieć,
żebym zapłacił za Benjiego.
573
00:51:47,840 --> 00:51:48,920
Jesteś bi?
574
00:51:50,360 --> 00:51:51,720
- Tak.
- Ty?
575
00:51:52,520 --> 00:51:54,000
- Bi.
- Nie.
576
00:51:55,480 --> 00:51:58,320
Gej. Wybacz, poprawię się.
577
00:52:00,400 --> 00:52:02,360
- Jestem gejem.
- Gejem?
578
00:52:02,640 --> 00:52:03,720
Gejem.
579
00:52:20,360 --> 00:52:23,680
- Nie jesteś zdziwiony?
- Tylko tym, że to przyznałeś.
580
00:52:25,920 --> 00:52:28,440
Daj spokój, zawsze cię podejrzewałem.
581
00:52:29,080 --> 00:52:31,280
- Od kiedy?
- Od zawsze!
582
00:52:31,440 --> 00:52:34,680
Odkąd znalazłem u ciebie
ten szajs z "Doktora Who".
583
00:52:37,840 --> 00:52:39,080
Czyli...
584
00:52:40,040 --> 00:52:43,000
- nie jesteś zły?
- A co to ma do mnie?
585
00:52:43,120 --> 00:52:46,120
W kwestii gejów nie przebierasz w słowach.
586
00:52:46,240 --> 00:52:48,920
- To tylko słowa.
- Nie tylko. One ranią.
587
00:52:49,040 --> 00:52:50,720
- Jeśli pozwolisz.
- Ja pozwalam!
588
00:52:53,520 --> 00:52:56,160
Każdego dnia mojego zasranego życia!
589
00:53:01,400 --> 00:53:03,000
Jak to nie jesteś zły?
590
00:53:04,080 --> 00:53:06,600
Chuj mnie obchodzi, w co wsadzasz.
591
00:53:06,720 --> 00:53:09,320
Co mi do tego?
Nasze mamy też są homo.
592
00:53:09,440 --> 00:53:11,840
Sam mówiłeś, że lesbijski są spoko.
593
00:53:12,680 --> 00:53:14,240
Miałem 17 lat.
594
00:53:15,120 --> 00:53:18,440
One udowodniły co najwyżej,
że są niefajne.
595
00:53:21,760 --> 00:53:24,600
To twoja broszka. Nic mi do tego.
596
00:53:24,720 --> 00:53:28,040
Akurat. Cały czas
wyzywasz mnie od pedałów.
597
00:53:28,320 --> 00:53:31,040
Mówię też, że jesteś paskudny i głupi,
598
00:53:31,440 --> 00:53:33,760
ale to cię akurat nie dotyka.
599
00:53:37,640 --> 00:53:41,680
Wiesz, kto był prawdziwym homofobem
w twoim życiu?
600
00:53:44,440 --> 00:53:45,520
Chodź tu.
601
00:53:47,040 --> 00:53:48,320
Powiem ci.
602
00:53:53,920 --> 00:53:55,120
Ty.
603
00:54:00,320 --> 00:54:02,160
Tylko ciebie to obchodziło.
604
00:54:03,360 --> 00:54:04,840
- Zawsze.
- Nie sądzę.
605
00:54:04,960 --> 00:54:08,520
Byłem potwornie gnębiony w szkole.
Nie uwierzysz jak.
606
00:54:08,640 --> 00:54:10,040
Tak, bo słuchałeś.
607
00:54:10,760 --> 00:54:14,360
Zamiast robić swoje i olać tamtych.
608
00:54:14,480 --> 00:54:18,280
- To nie takie proste.
- Takie. Właśnie takie.
609
00:54:21,160 --> 00:54:22,880
Zmarnowałeś całe życie,
610
00:54:23,680 --> 00:54:25,520
tańcząc do melodii innych,
611
00:54:26,720 --> 00:54:29,000
i nigdy nie mogłeś złapać rytmu.
612
00:54:29,440 --> 00:54:34,240
Ale chyba ocipiałeś, jeśli chcesz mnie,
tutaj, obwinić za swoje problemy.
613
00:54:34,560 --> 00:54:37,000
Biorę na siebie 10, góra 15%.
614
00:54:48,520 --> 00:54:49,760
Czyli nie jesteś zły?
615
00:54:50,520 --> 00:54:51,720
Nie.
616
00:54:53,160 --> 00:54:54,480
Jestem dumny.
617
00:54:55,080 --> 00:54:56,320
Jeśli już.
618
00:54:59,640 --> 00:55:01,680
Będą o nas mówić "gej i dumny".
619
00:55:15,760 --> 00:55:17,080
Nie wiem, co powiedzieć.
620
00:55:17,720 --> 00:55:19,200
Nie musisz nic mówić.
621
00:55:25,120 --> 00:55:26,400
Dziękuję.
622
00:55:38,960 --> 00:55:40,880
Mogę ci coś powiedzieć?
623
00:55:42,800 --> 00:55:44,280
Skoro już się dzielimy.
624
00:55:52,080 --> 00:55:53,440
Chodzi o mojego tatę.
625
00:55:55,320 --> 00:55:56,440
Tak.
626
00:55:58,520 --> 00:55:59,800
Nienawidziłem go.
627
00:56:01,000 --> 00:56:02,240
Wiem.
628
00:56:05,360 --> 00:56:07,360
Za to, co mi robił.
629
00:56:11,280 --> 00:56:12,880
Bił cię i tak dalej?
630
00:56:17,040 --> 00:56:19,760
Bicie było najlepsze, rozumiesz?
631
00:56:32,880 --> 00:56:34,400
Najlepsze.
632
00:56:38,440 --> 00:56:40,240
Boże, tak mi przykro.
633
00:56:44,400 --> 00:56:45,600
To cię niszczy.
634
00:56:46,800 --> 00:56:49,200
- Robi z ciebie półczłowieka.
- Bracie,
635
00:56:50,400 --> 00:56:52,560
nie jesteś żadnym półczłowiekiem.
636
00:56:54,080 --> 00:56:57,720
A jeśli, to nie chcę wiedzieć,
kim ja jestem. Ćwierćczłowiekiem.
637
00:56:58,040 --> 00:57:01,080
- Zeroczłowiekiem.
- Całe życie to udowadniałem.
638
00:57:01,960 --> 00:57:04,280
Próbowałem się jakoś budować.
639
00:57:04,600 --> 00:57:07,200
Udało ci się. Bez dwóch zdań.
640
00:57:10,360 --> 00:57:11,520
Moje...
641
00:57:13,520 --> 00:57:14,920
ciało...
642
00:57:17,520 --> 00:57:19,640
czasem reagowało.
643
00:57:26,440 --> 00:57:27,560
Jasne.
644
00:57:30,440 --> 00:57:32,920
Z nikim nigdy nie byłem tak blisko.
645
00:57:39,960 --> 00:57:41,360
To za dużo?
646
00:57:42,320 --> 00:57:43,520
Nie.
647
00:57:45,040 --> 00:57:46,760
W porządku.
648
00:57:50,880 --> 00:57:52,200
I czasem też...
649
00:57:56,880 --> 00:58:00,280
Czasem też dochodziłem.
650
00:58:07,640 --> 00:58:09,920
To za dużo. Wybacz.
651
00:58:11,520 --> 00:58:12,840
Za dużo.
652
00:58:19,440 --> 00:58:20,960
Masz mnie za gorszego?
653
00:58:25,160 --> 00:58:26,480
Nie, skąd!
654
00:58:27,320 --> 00:58:30,920
Nie bądź niemądry. Jesteś moim bohaterem.
655
00:58:32,480 --> 00:58:34,680
I teraz wiem też, co ci dało zbroję.
656
00:58:38,720 --> 00:58:41,960
- Przepraszam.
- Nie musisz!
657
00:58:42,080 --> 00:58:44,560
Myślałeś,
że nie możesz być ze mną szczery.
658
00:58:44,680 --> 00:58:46,640
To wszystko przeze mnie.
659
00:58:46,800 --> 00:58:49,360
- Kocham cię, kurwa.
- Ja ciebie też.
660
00:58:49,480 --> 00:58:52,240
- Kocham cię, kurwa.
- Ja ciebie też.
661
00:58:52,440 --> 00:58:55,920
Kocham cię, kurwa. Kocham cię.
662
00:58:56,400 --> 00:58:57,920
Kocham.
663
00:59:06,920 --> 00:59:08,040
Ja pierdolę!
664
00:59:08,400 --> 00:59:10,960
Teraz to wyglądamy na homoseksualistów.
665
00:59:17,160 --> 00:59:18,760
Kurwa!
666
00:59:25,960 --> 00:59:27,640
Od razu mi ulżyło.
667
00:59:30,120 --> 00:59:32,280
Chcesz mi wyznać coś jeszcze?
668
00:59:33,560 --> 00:59:35,480
W sumie mogę.
669
00:59:37,080 --> 00:59:38,720
To dawaj. Wal.
670
00:59:40,720 --> 00:59:42,080
Kurwa!
671
00:59:43,720 --> 00:59:44,920
Kojarzysz Alby'ego?
672
00:59:45,680 --> 00:59:49,040
- Typa, którego załatwiłem?
- Tak.
673
00:59:50,400 --> 00:59:53,040
- Spotykam się z nim.
- Nie!
674
00:59:56,160 --> 00:59:59,600
- To chyba ten jedyny.
- Co? Długo jesteście razem?
675
01:00:00,440 --> 01:00:01,680
Krócej niż tydzień.
676
01:00:01,800 --> 01:00:04,840
- Jesteś, kurwa, stuknięty.
- Jak wiesz, to wiesz.
677
01:00:06,000 --> 01:00:08,360
Pewnie tak. Chwila.
678
01:00:08,480 --> 01:00:10,480
To chciał mi wtedy powiedzieć?
679
01:00:10,680 --> 01:00:12,280
- Tak.
- Ty piździelcu!
680
01:00:12,400 --> 01:00:15,040
10 lat przez to siedziałem!
681
01:00:15,200 --> 01:00:18,680
Chuj by mnie to obeszło, posrańcu!
682
01:00:21,240 --> 01:00:22,520
Przepraszam.
683
01:00:26,960 --> 01:00:28,720
Czekaj. Teraz ty.
684
01:00:31,840 --> 01:00:33,080
Celeste.
685
01:00:33,200 --> 01:00:35,520
Moja była współlokatorka?
686
01:00:35,760 --> 01:00:39,240
- Przeleciałem ją po wyjściu.
- Nie wierzę!
687
01:00:39,520 --> 01:00:41,120
- Musiałem.
- Była chętna?
688
01:00:41,240 --> 01:00:42,720
Jak suka w rui.
689
01:00:45,440 --> 01:00:47,920
- Nie nienawidzi cię?
- I to jak!
690
01:00:48,280 --> 01:00:50,800
Prawie połamała mi miednicę.
691
01:00:56,600 --> 01:01:00,880
- Dawaj. Teraz ty mi coś powiedz. Dalej.
- Nie znosiłem twojej mamy.
692
01:01:01,000 --> 01:01:02,960
Ja nie znosiłem twojej.
693
01:01:08,600 --> 01:01:11,480
Pamiętasz, jak w szkole
ginęły ci rzeczy na WF?
694
01:01:12,040 --> 01:01:14,440
- To ja.
- Skurwiel!
695
01:01:16,000 --> 01:01:20,920
Uwielbiałem patrzeć, jak snujesz się
po boisku w tych paskudnych brogsach.
696
01:01:21,680 --> 01:01:24,120
Wyglądałem jak ostatnia parówa!
697
01:01:27,560 --> 01:01:29,720
Ty piździelcu! Pizda!
698
01:01:43,240 --> 01:01:44,480
Coś jeszcze?
699
01:01:46,160 --> 01:01:48,680
Tak! Przeleciałem Monę, jak cię nie było.
700
01:01:55,040 --> 01:01:56,560
Baird to moje dziecko.
701
01:02:50,120 --> 01:02:51,760
Ma w sobie ducha walki!
702
01:03:31,280 --> 01:03:33,160
Nie! Nie! Nie!
703
01:03:48,440 --> 01:03:51,880
Kocham cię, bracie! Kurwa, kocham!
704
01:06:45,600 --> 01:06:47,080
WYSTĄPILI
705
01:06:54,600 --> 01:06:58,760
Wersja polska na zlecenie HBO
Transperfect Media Poland
706
01:06:58,920 --> 01:07:01,520
Tekst: Wojtek Stybliński