1 00:00:29,321 --> 00:00:30,405 Nie lękajcie się. 2 00:00:31,448 --> 00:00:32,783 Co się ze mną dzieje? 3 00:00:40,040 --> 00:00:41,792 - Nic nie widzę. - O Boże. 4 00:00:51,593 --> 00:00:53,846 Frances. Frances! 5 00:00:54,930 --> 00:00:55,931 Frances! 6 00:00:57,140 --> 00:00:58,141 Frances! 7 00:01:01,061 --> 00:01:02,729 - Frances? - Pomocy! 8 00:01:03,438 --> 00:01:04,438 Frances! 9 00:01:05,440 --> 00:01:06,525 Frances! 10 00:01:11,071 --> 00:01:12,072 Chwyć się tego! 11 00:01:17,369 --> 00:01:18,370 Chwyć się. 12 00:01:25,335 --> 00:01:28,255 Trzymaj się. Próbuję, Frances! 13 00:01:29,298 --> 00:01:30,465 Nie puszczaj! 14 00:01:42,144 --> 00:01:47,274 WDOWIA ZATOKA 15 00:02:12,341 --> 00:02:14,092 Musisz włączyć syrenę, Tom. 16 00:02:15,344 --> 00:02:16,553 Ona ma rację. 17 00:02:17,095 --> 00:02:19,014 Te chmury burzowe nie są naturalne. 18 00:02:19,681 --> 00:02:22,726 Poczytaj relacje ze sztormu z 1783 roku. 19 00:02:23,310 --> 00:02:27,147 Zaczęło się od wielkich, paskudnych chmur. Takich jak te. 20 00:02:28,190 --> 00:02:31,318 Sztorm ryczał jak Wielka Powódź. 21 00:02:31,985 --> 00:02:35,196 Sztorm przyniósł trąby wodne i tornada. 22 00:02:35,197 --> 00:02:38,115 Ludzie szybowali w górę, ku czarnemu niebu. 23 00:02:38,116 --> 00:02:41,161 Wiatr wyrywał niemowlęta z ramion matek. 24 00:03:02,599 --> 00:03:03,600 Jak sytuacja? 25 00:03:04,309 --> 00:03:05,644 Widzisz radar? 26 00:03:06,436 --> 00:03:07,437 Tak. 27 00:03:09,982 --> 00:03:11,650 Kiepsko to wygląda. 28 00:03:13,151 --> 00:03:14,819 Co mówią na lądzie? 29 00:03:14,820 --> 00:03:17,906 Straciliśmy z nimi kontakt dwadzieścia minut temu. 30 00:03:20,200 --> 00:03:22,870 Okej. Informuj mnie na bieżąco. 31 00:03:30,043 --> 00:03:31,085 Musisz włączyć syrenę. 32 00:03:31,086 --> 00:03:33,172 Przenieść wszystkich do schronów. 33 00:03:35,382 --> 00:03:37,134 Na razie to tylko sztorm. 34 00:03:39,595 --> 00:03:44,098 Jeśli uruchomię syrenę, po powrocie będą mówili tylko o tym. 35 00:03:44,099 --> 00:03:47,853 Odwiedzili Widow’s Bay, a skończyli w jebanym schronie. 36 00:03:48,437 --> 00:03:50,813 W Martha’s Vineyard się to nie zdarza. 37 00:03:50,814 --> 00:03:52,316 Przynajmniej wrócą do domu. 38 00:03:53,817 --> 00:03:55,152 Tom, zginęli ludzie. 39 00:04:35,317 --> 00:04:36,568 Kurwa. 40 00:04:37,945 --> 00:04:39,863 Cholera. Cholera. 41 00:04:41,865 --> 00:04:43,033 Kurwa. 42 00:04:45,369 --> 00:04:46,620 Tom! 43 00:04:47,454 --> 00:04:48,455 O Boże. 44 00:04:50,415 --> 00:04:51,415 - Wszystko okej? - Nie. 45 00:04:51,416 --> 00:04:53,710 Moje plecy. Nie mogę się ruszyć. 46 00:04:54,545 --> 00:04:55,628 Nie ma palca. 47 00:04:55,629 --> 00:04:56,755 Co? 48 00:04:57,798 --> 00:05:00,925 Nie, Patricia. Patricia. 49 00:05:00,926 --> 00:05:02,302 Patricia. 50 00:05:03,887 --> 00:05:05,930 - Kenny. - Cofnijcie się. 51 00:05:05,931 --> 00:05:08,683 - O kurwa. - Co się stało? 52 00:05:08,684 --> 00:05:11,394 - Kenny. - Mówiłam, nie zbliżajcie się. 53 00:05:11,395 --> 00:05:14,022 - Mógł sobie coś złamać. - Nie. Niech mi pomoże. 54 00:05:14,565 --> 00:05:16,816 - Jeśli oboje złapiemy... - Cofnij się. 55 00:05:16,817 --> 00:05:18,985 Mógł uszkodzić kręgosłup. Nie ruszajmy go. 56 00:05:18,986 --> 00:05:21,195 Sama to zrobię. Do dzieła. 57 00:05:21,196 --> 00:05:23,406 - Nie. - Dobra. 58 00:05:23,407 --> 00:05:25,616 Przygniatasz mnie jeszcze bardziej. 59 00:05:25,617 --> 00:05:27,243 Nic nie mów, Tom. 60 00:05:27,244 --> 00:05:30,079 Może zapadły ci się płuca. Dobra. Gotów? 61 00:05:30,080 --> 00:05:32,249 Raz, dwa, trzy. 62 00:05:33,125 --> 00:05:35,293 - Moja rwa. Cholera. - Biedna Rosemary. 63 00:05:35,294 --> 00:05:36,587 - O nie. - Co? 64 00:05:43,427 --> 00:05:44,428 Dzięki, Kenny. 65 00:05:45,971 --> 00:05:47,472 Tom, jej palec. 66 00:05:48,056 --> 00:05:50,474 Spójrz. Nie ma go. 67 00:05:50,475 --> 00:05:51,851 Co? 68 00:05:51,852 --> 00:05:53,103 Frances Warren. 69 00:05:53,645 --> 00:05:56,356 Sarah opisuje w dzienniku, że brat uciął Frances prawy palec. 70 00:05:59,401 --> 00:06:02,153 Ta kobieta na obrazie, Frances Fisher, 71 00:06:02,154 --> 00:06:04,406 została wyrzucona na brzeg jako dziewczynka. 72 00:06:05,032 --> 00:06:07,033 To Frances Warren. 73 00:06:07,034 --> 00:06:10,037 To dlatego ród Richarda Warrena nie wygasł wraz z nim. 74 00:06:10,746 --> 00:06:12,289 Jego córka przeżyła. 75 00:06:20,756 --> 00:06:21,757 Tom? 76 00:06:34,436 --> 00:06:36,396 Tom, słyszysz mnie? 77 00:06:46,365 --> 00:06:49,575 Jeśli to jest Frances Warren, 78 00:06:49,576 --> 00:06:53,413 musimy prześledzić genealogię z czterystu lat. 79 00:06:54,248 --> 00:06:57,125 Rosemary ma już pewnie drzewo genealogiczne Barnabusa. 80 00:07:00,838 --> 00:07:03,048 I co wtedy? Urządzimy łapankę? 81 00:07:26,113 --> 00:07:27,239 Tu Loftis. 82 00:07:29,867 --> 00:07:30,909 Uruchom syrenę. 83 00:07:36,874 --> 00:07:38,875 SZERYF 84 00:07:38,876 --> 00:07:41,003 KAPITANAT PORTU 85 00:07:53,307 --> 00:07:57,769 Prom nie przypłynie. Zresztą i tak nie wsiadłabym na pokład. 86 00:07:58,979 --> 00:08:00,229 Możemy wracać do domu? 87 00:08:00,230 --> 00:08:03,859 Nie, promy pływają też w czasie sztormów. 88 00:08:14,620 --> 00:08:15,621 Bechir. 89 00:08:16,747 --> 00:08:17,789 Odwieź mnie do domu. 90 00:08:20,125 --> 00:08:21,710 Jeszcze jedna próba. 91 00:08:22,377 --> 00:08:23,378 Dobra? Okej. 92 00:08:29,343 --> 00:08:30,344 Stój... 93 00:08:58,455 --> 00:09:00,707 To jaki jest plan? 94 00:09:01,208 --> 00:09:02,835 Spierdalam z tej wyspy. 95 00:09:03,752 --> 00:09:05,170 Umiem sterować łodzią. 96 00:09:06,171 --> 00:09:07,798 Do stałego lądu jest 65 kilometrów. 97 00:09:08,465 --> 00:09:11,969 Zasięg łodzi z pełnym bakiem to góra 25 kilometrów. 98 00:09:12,970 --> 00:09:16,556 Nawet gdybyś zdołał w jakiś sposób uzupełnić paliwo w trakcie sztormu, 99 00:09:16,557 --> 00:09:20,644 fale by cię wywróciły. 100 00:09:21,770 --> 00:09:23,313 Moje dziecko nie może się tu urodzić. 101 00:09:25,983 --> 00:09:27,150 Rozumiem to, ale... 102 00:09:27,985 --> 00:09:30,236 Tę łódź sprowadzono tu na większej łodzi. 103 00:09:30,237 --> 00:09:32,614 Nie dotrzesz nią na kontynent. 104 00:10:00,058 --> 00:10:01,476 Co jej powiedziałeś? 105 00:10:05,397 --> 00:10:06,398 Nic. 106 00:10:08,192 --> 00:10:09,610 Nie mogę nic powiedzieć. 107 00:10:14,907 --> 00:10:17,618 Uwaga, mieszkańcy i goście Widow’s Bay. 108 00:10:18,202 --> 00:10:22,038 Burmistrz zarządził alarm burzowy. 109 00:10:22,039 --> 00:10:24,666 Należy natychmiast zgłosić się do schronu. 110 00:10:25,584 --> 00:10:28,337 Uwaga, mieszkańcy i goście Widow’s Bay... 111 00:10:38,138 --> 00:10:43,936 SCHRON 03 112 00:11:00,160 --> 00:11:02,371 RATUSZ 113 00:11:12,798 --> 00:11:13,798 Przepraszam. 114 00:11:13,799 --> 00:11:15,967 Chodźcie za mną. 115 00:11:15,968 --> 00:11:18,804 Tutaj w lewo. A potem na dół. 116 00:11:19,346 --> 00:11:21,973 Wasz pierwszy nor’easter, ludziska. 117 00:11:21,974 --> 00:11:26,353 Po tym będziecie jednymi z nas. Prawdziwymi mieszkańcami Nowej Anglii. 118 00:11:26,979 --> 00:11:30,606 Podobno... Podobno Martha’s Vineyard też nieźle oberwało. 119 00:11:30,607 --> 00:11:33,861 Dostaniecie zwroty za dzisiejsze noclegi. 120 00:11:34,736 --> 00:11:35,946 Ta kasa została już wydana. 121 00:11:36,530 --> 00:11:37,531 Okej. 122 00:11:40,868 --> 00:11:41,869 Chodź tu. 123 00:11:45,622 --> 00:11:48,708 Wiem. Musiałem się upewnić, że PJ i reszta też przyjdą. 124 00:11:48,709 --> 00:11:51,627 Słuchaj, często się w to bawimy. 125 00:11:51,628 --> 00:11:52,837 Ale proszę, dziś... 126 00:11:52,838 --> 00:11:54,672 - Nigdzie nie pójdę. - Czy możesz... Okej. 127 00:11:54,673 --> 00:11:55,965 - Obiecuję. - Dobrze. 128 00:11:55,966 --> 00:11:59,594 Pojedziemy na mecz Soxów innym razem. 129 00:11:59,595 --> 00:12:01,847 Przed nimi pół sezonu, więc... 130 00:12:05,100 --> 00:12:06,475 Kocham cię, stary. 131 00:12:06,476 --> 00:12:07,935 No dobra, leć na dół. 132 00:12:07,936 --> 00:12:09,021 Okej. 133 00:12:11,148 --> 00:12:12,608 Mamy problem. 134 00:12:13,525 --> 00:12:14,943 Padł generator. 135 00:12:15,652 --> 00:12:19,113 Światła awaryjne są na baterie. Wytrzymają pół godziny. 136 00:12:19,114 --> 00:12:21,073 Potem w schronie zapadnie ciemność. 137 00:12:21,074 --> 00:12:22,617 O Boże. 138 00:12:22,618 --> 00:12:24,577 Na całej wyspie są skoki napięcia. 139 00:12:24,578 --> 00:12:26,954 Sztorm przeciąża sieć. 140 00:12:26,955 --> 00:12:29,165 Usmażył się nawet najmocniejszy sprzęt. 141 00:12:29,166 --> 00:12:32,043 To co robimy? Musimy dostarczyć tam prąd. 142 00:12:32,044 --> 00:12:33,711 Może Garrett ma zapasowy. 143 00:12:33,712 --> 00:12:35,797 W latarni jest taki sam generator. 144 00:12:38,217 --> 00:12:39,301 Garrett. 145 00:12:41,762 --> 00:12:44,056 Wypatruję cię, ale cię nie widzę... 146 00:12:44,556 --> 00:12:45,890 Dobra, posłuchaj. 147 00:12:45,891 --> 00:12:48,976 Potrzebujemy twojego rozrusznika do starego generatora. 148 00:12:48,977 --> 00:12:51,437 Nic nie rozumiem. 149 00:12:51,438 --> 00:12:52,772 Czy... 150 00:12:52,773 --> 00:12:54,273 Nie ma cholernego telefonu? 151 00:12:54,274 --> 00:12:55,359 Nie. 152 00:12:57,653 --> 00:12:58,653 Garrett. 153 00:12:58,654 --> 00:13:01,572 Jak mam wam przywieźć cholerny rozrusznik? 154 00:13:01,573 --> 00:13:03,991 Garrett. Nie słyszę... 155 00:13:03,992 --> 00:13:06,827 Potrzebujemy twojego rozrusznika. 156 00:13:06,828 --> 00:13:08,538 To sytuacja awaryjna. 157 00:13:08,539 --> 00:13:11,040 - Jadę tam. - Nie powinieneś wychodzić. 158 00:13:11,041 --> 00:13:12,334 To niebezpieczne. 159 00:13:36,608 --> 00:13:37,943 Ogrzejemy cię. 160 00:13:38,610 --> 00:13:40,236 Pomogę wam. 161 00:13:40,237 --> 00:13:41,363 Okej. 162 00:13:42,865 --> 00:13:43,991 Co jest, kochanie? 163 00:13:45,117 --> 00:13:46,660 Może to po prostu skurcze przepowiadające. 164 00:13:48,412 --> 00:13:49,787 Dr Morgan jest na dole. 165 00:13:49,788 --> 00:13:51,415 Przenieśmy cię w wygodne miejsce. 166 00:14:40,464 --> 00:14:42,590 Naucz się pukać, kowboju. 167 00:14:42,591 --> 00:14:44,968 W miasteczku obowiązuje doktryna zamku. 168 00:14:45,469 --> 00:14:48,471 Zabawne, że cała wyspa 169 00:14:48,472 --> 00:14:51,391 żyła na wielorybim tłuszczu jeszcze w czasach mojego ojca. 170 00:14:52,059 --> 00:14:54,269 Tatuś mawiał, że wielorybnicy i kapitan... 171 00:14:54,978 --> 00:14:57,564 byli tu panami i władcami. 172 00:14:58,857 --> 00:15:00,067 O co chodzi, Wyck? 173 00:15:16,834 --> 00:15:18,752 Musisz coś dla mnie zrobić. 174 00:15:53,078 --> 00:15:54,079 GŁOŚNOŚĆ 0 175 00:16:31,241 --> 00:16:32,326 Garrett! 176 00:16:36,663 --> 00:16:37,748 Garrett! 177 00:16:40,083 --> 00:16:41,126 Kurwa! 178 00:16:43,712 --> 00:16:47,131 SYTUACJA AWARYJNA POTRZEBUJĄ MNIE W RATUSZU 179 00:16:47,132 --> 00:16:49,384 Nie! 180 00:16:51,762 --> 00:16:52,763 Cholera. 181 00:17:01,021 --> 00:17:02,439 RATUSZ 182 00:17:03,357 --> 00:17:04,358 Garrett? 183 00:17:06,818 --> 00:17:09,445 Cholera. Przyjechałem tu po rozrusznik. 184 00:17:12,532 --> 00:17:14,450 Dzięki Bogu! 185 00:17:14,451 --> 00:17:16,368 - Odwiozę go. - Co? Nie, nie! 186 00:17:16,369 --> 00:17:18,371 Nie, zostań! Przyjadę do ciebie! 187 00:17:18,372 --> 00:17:21,082 Wracam! Wracam! 188 00:17:21,083 --> 00:17:22,751 Dale, zatrzymaj go! 189 00:17:45,941 --> 00:17:46,984 Kurwa. Nie! 190 00:17:48,068 --> 00:17:50,028 Nie! Garrett! 191 00:17:50,529 --> 00:17:51,530 Nie. 192 00:17:52,197 --> 00:17:53,906 Garrett, leć! 193 00:17:53,907 --> 00:17:56,660 Dawaj, dawaj! 194 00:17:57,202 --> 00:17:59,495 Do środka! Wchodź! 195 00:17:59,496 --> 00:18:01,873 Hej, Wyck! 196 00:18:01,874 --> 00:18:03,959 - Shaman? - Wyck! 197 00:18:04,459 --> 00:18:05,751 Do środka! 198 00:18:05,752 --> 00:18:07,920 - Pomóż mi! - Nie! Chodź do środka! 199 00:18:07,921 --> 00:18:09,047 Nie, chodź! 200 00:18:10,132 --> 00:18:11,257 Pomóż mi! 201 00:18:11,258 --> 00:18:12,884 Nie! Zostaw to! 202 00:18:12,885 --> 00:18:15,554 - Potrzebuję ich! - Chodź do środka! 203 00:18:18,849 --> 00:18:20,767 Wchodź do środka! Natychmiast! 204 00:18:21,643 --> 00:18:22,728 Wyck! 205 00:18:54,676 --> 00:18:56,678 PIERWSZA POMOC 206 00:19:00,307 --> 00:19:01,724 Nikt nie opuszcza tego schronu. 207 00:19:01,725 --> 00:19:03,726 Rozumiesz? Cokolwiek by się działo. 208 00:19:03,727 --> 00:19:05,978 Nie ma Ruth. 209 00:19:05,979 --> 00:19:07,313 Jest w domu. 210 00:19:07,314 --> 00:19:08,397 Sama. 211 00:19:08,398 --> 00:19:11,442 Okej, dobra. Coś wymyślę. 212 00:19:11,443 --> 00:19:13,028 Nie zostawimy jej tam. 213 00:19:20,994 --> 00:19:21,995 Loftis. 214 00:19:27,292 --> 00:19:29,211 Musicie coś zobaczyć. 215 00:19:40,889 --> 00:19:42,099 O co chodzi? 216 00:19:43,141 --> 00:19:44,852 Prosiłem, żeby sprawdziła genealogię. 217 00:19:46,520 --> 00:19:49,272 Chyba... nie mówisz poważnie. To... 218 00:19:49,273 --> 00:19:51,315 - Nie mamy na to czasu. - Musiałem wiedzieć. 219 00:19:51,316 --> 00:19:53,109 Co wiedzieć, Wyck? 220 00:19:53,110 --> 00:19:58,282 Okazało się, że Richard Warren ma jednego żyjącego potomka. 221 00:20:01,243 --> 00:20:02,244 Jednego. 222 00:20:02,995 --> 00:20:03,995 Kto to jest? 223 00:20:03,996 --> 00:20:06,747 Nie. Nie odpowiadaj. Nieważne, kto to jest. 224 00:20:06,748 --> 00:20:09,042 - Nie... - Kto to jest? 225 00:20:09,751 --> 00:20:11,419 - Usiądź. - Rosemary, do cholery! 226 00:20:11,420 --> 00:20:13,380 Nie mamy na to czasu. Mów, kto to jest. 227 00:20:26,602 --> 00:20:28,812 Tom, chyba nie będziesz tego słuchał. 228 00:20:43,076 --> 00:20:44,453 Dobra. 229 00:20:46,622 --> 00:20:51,000 Warren i jego pierwsza żona, Sybil, stracili dwóch pierwszych synków, 230 00:20:51,001 --> 00:20:53,586 kiedy dotarli na wyspę. 231 00:20:53,587 --> 00:20:57,882 Pozostałe dzieci też nie miały farta. 232 00:20:57,883 --> 00:21:01,511 Nie. Peszek. Przykro mi, mały. 233 00:21:01,512 --> 00:21:03,096 Powodzenia następnym razem. 234 00:21:03,597 --> 00:21:05,933 Wyobraźcie sobie coś takiego. 235 00:21:06,600 --> 00:21:10,478 Jesteś małą dziewczynką, wóz odcina ci palec. 236 00:21:10,479 --> 00:21:12,980 Nagle twój tata nie żyje, 237 00:21:12,981 --> 00:21:15,858 a macocha zabiera cię na wycieczkę. 238 00:21:15,859 --> 00:21:17,736 Kierunek? Piekło. 239 00:21:18,403 --> 00:21:19,530 Jak się nazywasz? 240 00:21:20,113 --> 00:21:23,116 Frances Warren. 241 00:21:23,867 --> 00:21:25,535 Twoje rodzeństwo nie żyje, 242 00:21:25,536 --> 00:21:27,787 ale Bóg poklepuje cię po ramieniu 243 00:21:27,788 --> 00:21:29,413 i dopływasz z powrotem do brzegu. 244 00:21:29,414 --> 00:21:33,042 Szczęściara. Barnabus Fisher znajduje cię, wracając z wyprawy wielorybniczej. 245 00:21:33,043 --> 00:21:35,294 Lituje się nad małą dziewczynką. 246 00:21:35,295 --> 00:21:38,047 Karmi cię, odziewa i wychowuje. 247 00:21:38,048 --> 00:21:39,550 Zamożny człowiek. 248 00:21:40,551 --> 00:21:42,261 To musi być miłe. 249 00:21:48,058 --> 00:21:49,685 Na czym skończyłam? 250 00:21:50,644 --> 00:21:54,606 Mija parę lat, a ty jesteś w młodzieńczym rozkwicie. 251 00:21:55,816 --> 00:21:56,899 Nic nie słyszę. 252 00:21:56,900 --> 00:21:58,902 Nie słyszę. 253 00:22:01,947 --> 00:22:05,284 Okej. Masz czternaście lat. 254 00:22:05,951 --> 00:22:08,078 Barnabus zaczyna na ciebie inaczej patrzeć. 255 00:22:08,787 --> 00:22:11,455 Sadza cię nad kubkiem zupy z płetwy rekina 256 00:22:11,456 --> 00:22:14,292 i informuje, że odtąd wszystko się zmieni. 257 00:22:14,293 --> 00:22:18,337 Wyrywa kartki z kalendarza. Wykreśla kolejne dni. Odlicza. 258 00:22:18,338 --> 00:22:21,174 Kupuje ci białą suknię i zabiera do pastora, który mówi: 259 00:22:21,175 --> 00:22:23,134 „Dobra, niech będzie”. I jesteś mężatką. 260 00:22:23,135 --> 00:22:25,094 Przeżywasz kilka okropnych lat. 261 00:22:25,095 --> 00:22:29,266 Barnabus pada trupem, zostawiając ci interes wielorybniczy... 262 00:22:30,642 --> 00:22:32,019 oraz syna. 263 00:22:32,686 --> 00:22:35,479 Jonathan jest zdrowym chłopcem. 264 00:22:35,480 --> 00:22:38,984 Gdy dorasta, bynajmniej nie strzela ślepakami. 265 00:22:39,902 --> 00:22:41,403 Prawdziwy ogier. 266 00:22:42,237 --> 00:22:46,616 I tu dochodzimy do kilku ślepych uliczek. 267 00:22:46,617 --> 00:22:49,995 Martwe dziecko. Martwe dziecko. Lesbijka. 268 00:22:50,537 --> 00:22:53,582 Sophia „Heretyczka” wychodzi za Byrona Fairclougha. 269 00:22:54,291 --> 00:22:57,585 Te króliczki miały sześcioro dzieci, 270 00:22:57,586 --> 00:23:00,546 a część z nich miała kilkoro własnych dzieci. 271 00:23:00,547 --> 00:23:01,881 Ale wiecie, co mówią. 272 00:23:01,882 --> 00:23:04,717 „Rodzina, która razem pływa, razem tonie” 273 00:23:04,718 --> 00:23:07,887 I tak rodzi się tradycja kąpieli inauguracyjnej. 274 00:23:07,888 --> 00:23:09,556 Nie ma takiego powiedzenia. 275 00:23:10,974 --> 00:23:13,059 Widocznie nie wiem, o czym mówię 276 00:23:13,060 --> 00:23:14,770 i powinnam zamilknąć. 277 00:23:20,400 --> 00:23:22,361 Przepraszam. Mów dalej. 278 00:23:31,787 --> 00:23:33,205 Tu nie ma dobrych wieści. 279 00:23:33,747 --> 00:23:36,791 Martwe dziecko. Martwe dziecko. Lesbijka. 280 00:23:36,792 --> 00:23:40,044 - Przestaniesz powtarzać: „Lesbijka”? - Tak też nie można już mówić? 281 00:23:40,045 --> 00:23:41,880 Chodzi o to, jak to mówisz. 282 00:23:42,464 --> 00:23:43,465 Dobra. 283 00:23:43,966 --> 00:23:48,094 - Następna partia to same niedorozwoje... - Rosemary! 284 00:23:48,095 --> 00:23:50,763 Możesz przyspieszyć? 285 00:23:50,764 --> 00:23:51,974 Proszę. 286 00:23:53,392 --> 00:23:57,270 Joseph „Wierny” ma troje dzieci. 287 00:23:57,271 --> 00:24:00,898 Plotka głosi, że rodzeństwo się sobą zaopiekowało. 288 00:24:00,899 --> 00:24:03,526 Moim zdaniem to już ich sprawa... 289 00:24:03,527 --> 00:24:05,237 chyba że mają dzieci. 290 00:24:06,405 --> 00:24:07,905 W tym przypadku je mieli. 291 00:24:07,906 --> 00:24:09,783 Wyobrażacie sobie, jak to poszło. 292 00:24:10,450 --> 00:24:13,619 Elizabeth wyrzuca z siebie kilkoro dzieci. 293 00:24:13,620 --> 00:24:15,955 Jeremiah, Abigail i Madorah. 294 00:24:15,956 --> 00:24:17,666 Bilety donikąd. 295 00:24:18,709 --> 00:24:21,211 Mogę wam opowiedzieć ich historię, jeśli się nie spieszymy. 296 00:24:25,465 --> 00:24:27,550 Pewnie się spieszymy. 297 00:24:27,551 --> 00:24:31,596 Córka Elizabeth, Grace, wychodzi za Abrahama Fitzgeralda. 298 00:24:31,597 --> 00:24:34,933 Mają dwie córki. „Niewdzięczną Hortence”... 299 00:24:35,601 --> 00:24:37,351 Kiepsko się to dla niej skończyło... 300 00:24:37,352 --> 00:24:39,562 Oraz Anne Fitzgerald. 301 00:24:39,563 --> 00:24:41,314 Też nie była zbyt wyględna, 302 00:24:41,315 --> 00:24:44,651 ale dobrze to rozegrała i wyszła za Hezekiaha. 303 00:24:46,028 --> 00:24:50,990 Jej synowi urodziła się Mabel, która wyszła za Luthera Sullivana. 304 00:24:50,991 --> 00:24:54,203 I mamy martwe dziecko. 305 00:24:54,703 --> 00:24:58,623 Oraz córkę z bandą dzieciaków, które zmarły. 306 00:24:58,624 --> 00:25:00,834 Świetna zagadka kryminalna. 307 00:25:01,877 --> 00:25:04,505 Ale idę dalej, tak jak chce Tom. 308 00:25:05,881 --> 00:25:07,674 Zrobił to mąż. 309 00:25:09,051 --> 00:25:12,261 Henry. Henry nieźle sobie radzi i zostaje ojcem Idy. 310 00:25:12,262 --> 00:25:16,057 Idzie i Frederickowi Longowi rodzi się córka, Clarabell. 311 00:25:16,058 --> 00:25:17,350 Widziałam jej portret. 312 00:25:17,351 --> 00:25:19,352 Ma o sobie wysokie mniemanie. 313 00:25:19,353 --> 00:25:22,522 Clarabell wychodzi za Benjamina i rodzi Edwarda. 314 00:25:22,523 --> 00:25:23,649 Ten jest niewiele wart. 315 00:25:24,441 --> 00:25:26,360 I dochodzimy do XX wieku, ludziska. 316 00:25:27,694 --> 00:25:28,903 Mamy dwóch braci. 317 00:25:28,904 --> 00:25:31,614 Grant Livingston próbował zbudować łódź podwodną. 318 00:25:31,615 --> 00:25:33,242 Wiecie, jak to się skończyło. 319 00:25:33,742 --> 00:25:38,079 Charles Livingston żeni się z Florence. 320 00:25:38,080 --> 00:25:43,377 I tu dochodzimy do ostatniego żyjącego potomka Richarda Warrena. 321 00:25:47,631 --> 00:25:51,385 Wedle mojej wiedzy ta osoba nie ma pojęcia o swoim rodowodzie. 322 00:25:52,010 --> 00:25:54,720 Nigdy nie wzięła ślubu, nie miała dzieci. 323 00:25:54,721 --> 00:26:00,269 To dość zaskakujące, bo była naprawdę wyględna. 324 00:26:05,816 --> 00:26:08,610 Miss Widow’s Bay, 1959. 325 00:26:14,199 --> 00:26:15,284 Jest tylko jedna osoba? 326 00:26:16,827 --> 00:26:20,329 Jedna żyjąca potomkini Warrena? 327 00:26:20,330 --> 00:26:22,082 Jedna osoba z jego rodu... 328 00:26:23,292 --> 00:26:24,543 a do tego stara? 329 00:26:32,926 --> 00:26:35,220 {\an8}RUTH LIVINGSTON ASYSTENTKA BURMISTRZA 330 00:26:45,939 --> 00:26:47,732 Co wiemy o jej zdrowiu? 331 00:26:47,733 --> 00:26:50,067 - Dlaczego o to pytasz? - Dobrze wiesz. 332 00:26:50,068 --> 00:26:51,403 Mam nadzieję, że nie. 333 00:26:52,029 --> 00:26:54,406 Ile jeszcze czasu jej zostało? 334 00:26:55,282 --> 00:26:57,201 Nie wierzę. 335 00:26:58,368 --> 00:27:00,913 Ta kobieta piecze nam torty urodzinowe. 336 00:27:02,206 --> 00:27:03,956 Nocuje u niej twój syn. 337 00:27:03,957 --> 00:27:05,125 Patricia... 338 00:27:07,711 --> 00:27:09,254 Nikt tego nie chce. 339 00:27:10,339 --> 00:27:14,343 Ale na szali jest życie setek osób. A jedną z nich jest mój syn. 340 00:27:15,427 --> 00:27:16,929 I to uzasadnia morderstwo? 341 00:27:17,554 --> 00:27:19,472 Możesz sobie tu siedzieć i mówić, co chcesz, 342 00:27:19,473 --> 00:27:22,016 ale nie wiesz, co tam, kurwa, widziałem. 343 00:27:22,017 --> 00:27:23,101 Jest za... 344 00:27:25,687 --> 00:27:26,938 Jest zajebiście źle. 345 00:27:26,939 --> 00:27:28,773 Jeśli mamy to zrobić, to szybko. 346 00:27:28,774 --> 00:27:30,441 Strzał w tył głowy. 347 00:27:30,442 --> 00:27:31,692 O mój Boże. 348 00:27:31,693 --> 00:27:33,945 - Wyck, no weź. - Barbarzyństwo. 349 00:27:33,946 --> 00:27:36,490 Tak byłoby właściwie. Niczego by się nie spodziewała. 350 00:27:39,535 --> 00:27:40,911 Czy ty to słyszysz? 351 00:27:42,287 --> 00:27:43,997 Naprawdę to rozważasz? 352 00:27:45,624 --> 00:27:47,084 Kim byś się stał? 353 00:27:49,044 --> 00:27:50,295 Co by to mówiło o nas? 354 00:27:51,421 --> 00:27:52,421 O tym miejscu? 355 00:27:52,422 --> 00:27:55,049 Evan ma dorastać w miejscu, które robi coś takiego? 356 00:27:55,050 --> 00:27:58,637 Nie musiałby tu dorastać. Nie powinien być do tego zmuszony. 357 00:27:59,388 --> 00:28:00,973 Kiedy ona umrze, to się zakończy. 358 00:28:02,099 --> 00:28:03,392 Miała dobre życie. 359 00:28:04,309 --> 00:28:06,436 Jest stara. I co z tego? Też jesteś stary. 360 00:28:07,020 --> 00:28:09,230 Chciałbyś na jej miejscu zginąć? 361 00:28:09,231 --> 00:28:11,525 Byłem gotów włożyć sobie broń do ust. 362 00:28:12,234 --> 00:28:14,069 - Nie ma męża. - I co? 363 00:28:14,695 --> 00:28:17,363 - Nie skończyłem. - Super. Mów dalej. 364 00:28:17,364 --> 00:28:19,032 Nigdy nie miała dzieci. 365 00:28:20,826 --> 00:28:21,952 Cóż... 366 00:28:22,703 --> 00:28:26,122 Dobrze, że nie jestem potomkinią, bo już byście mi poderżnęli gardło. 367 00:28:26,123 --> 00:28:28,083 Tu nie chodzi o ciebie. 368 00:28:35,048 --> 00:28:36,175 Mitch? 369 00:28:36,800 --> 00:28:38,634 Boże. Padło. 370 00:28:38,635 --> 00:28:41,095 - Co padło? - Wszystko! 371 00:28:41,096 --> 00:28:42,639 Mitch, co się dzieje? 372 00:28:43,557 --> 00:28:44,766 Mitch? Mitch? 373 00:28:46,768 --> 00:28:47,768 Co jest? 374 00:28:47,769 --> 00:28:50,855 Nie powiem „a nie mówiłem”, ale ściągnąłeś tu całe rodziny. 375 00:28:50,856 --> 00:28:53,609 To już trzysta lat piekła na tej wyspie! 376 00:28:54,318 --> 00:28:55,568 To się musi zakończyć. 377 00:28:55,569 --> 00:28:56,903 Nie przeciągaj tego. 378 00:28:56,904 --> 00:28:59,698 Mogę zrobić to szybko. Spokojnie. 379 00:29:01,408 --> 00:29:03,035 Ty nic nie zrobisz. 380 00:29:04,244 --> 00:29:05,495 Co to znaczy? 381 00:29:07,122 --> 00:29:08,373 A ty co zrobisz? 382 00:29:23,680 --> 00:29:25,682 WYJŚCIE 383 00:31:14,541 --> 00:31:16,543 NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK