1
00:00:10,802 --> 00:00:13,804
- Jak tam wagina?
- Raczej w porządku.
2
00:00:13,805 --> 00:00:16,308
- A kutas?
- Raczej obolały.
3
00:00:16,808 --> 00:00:19,102
O nie, skarbie...
4
00:00:21,271 --> 00:00:23,690
- Frank nie pije.
- To dla nas.
5
00:00:23,899 --> 00:00:26,985
Najpierw wysondujmy nastroje.
6
00:00:27,277 --> 00:00:30,989
Denerwuję się. Chyba ma depresję.
7
00:00:31,365 --> 00:00:35,494
- Nie jest sobą.
- Wszyscy się zmieniają. - To znaczy?
8
00:00:35,702 --> 00:00:38,497
- Dotknij palców u nóg.
- Sam sobie dotknij.
9
00:00:42,501 --> 00:00:44,878
Litości!
10
00:00:45,712 --> 00:00:48,339
Wina obcasów.
11
00:00:48,340 --> 00:00:51,468
- Mam nogi do sufitu.
- Jasne.
12
00:00:51,927 --> 00:00:55,847
- Tak samo. - Bzdura! Dotykam...
- Oszukujesz.
13
00:00:56,640 --> 00:00:59,893
- Przygotujcie się.
- Lekarz mówi,
14
00:01:00,143 --> 00:01:03,730
że jeśli już mieć zawał, to taki jak ja.
15
00:01:03,897 --> 00:01:06,483
- Zawał nad zawałami.
- Wezmę dwa.
16
00:01:06,650 --> 00:01:10,654
Najważniejsze to, kurwa, przeżyć –
i można się śmiać.
17
00:01:10,821 --> 00:01:12,698
- Nie trzeba.
- Od Franka.
18
00:01:13,490 --> 00:01:17,953
- Tankuje za naszym pośrednictwem?
- Gołąbeczki...
19
00:01:18,579 --> 00:01:21,163
Tartinki skazańców.
20
00:01:21,164 --> 00:01:25,210
- Ale najpierw miniburgery.
- Po mięso pojechał rowerem.
21
00:01:25,460 --> 00:01:28,170
Kupuję u źródła, skarbie. Z kurczakiem.
22
00:01:28,171 --> 00:01:30,507
- Wyglądają...
- I rybka.
23
00:01:30,632 --> 00:01:34,845
- Spróbują wszystkiego. Wyluzuj!
- Do tego biały rum.
24
00:01:35,053 --> 00:01:38,765
Co u Ruariego?
Zraził się, nie daj Boże, do Ibizy?
25
00:01:38,932 --> 00:01:41,518
Jeśli chce, może wrócić do baru.
26
00:01:41,727 --> 00:01:45,689
- Zaczepi się u nas, prawda?
- Tak, do licha.
27
00:01:45,856 --> 00:01:47,857
- Kielicha?
- Nie.
28
00:01:47,858 --> 00:01:50,360
Patricka! Zapraszam na degustację.
29
00:01:54,197 --> 00:01:59,036
- I jak?
- Z tygrysią krwią? Bosko!
30
00:01:59,244 --> 00:02:02,497
Otarł się o śmierć,
a nigdy nie był bardziej ożywiony.
31
00:02:02,664 --> 00:02:06,459
- Jak się trzymasz?
- Nieważne.
32
00:02:06,460 --> 00:02:08,045
Opowiadaj.
33
00:02:08,670 --> 00:02:10,047
Cóż...
34
00:02:12,633 --> 00:02:15,594
- Często mam go w łóżku.
- Tak!
35
00:02:16,637 --> 00:02:18,929
Podoba mi się to.
36
00:02:18,930 --> 00:02:22,934
Ale wróciłam do punktu wyjścia:
martwię się, czy jego to kręci.
37
00:02:23,101 --> 00:02:25,479
- Najwyraźniej.
- Naprawdę kręci.
38
00:02:25,646 --> 00:02:28,815
Wyobrażam sobie naszą wspólną starość.
39
00:02:29,107 --> 00:02:31,026
I śmierć.
40
00:02:31,234 --> 00:02:32,486
Okej.
41
00:02:32,653 --> 00:02:35,947
W tym wieku to straszne,
ale zastanawiam się,
42
00:02:36,114 --> 00:02:39,534
dlaczego miałoby mu zależeć,
a jeśli, to co jest z nim nie tak.
43
00:02:39,660 --> 00:02:42,829
- I kiedy się otrząśnie.
- Boże, ratuj!
44
00:02:44,331 --> 00:02:46,124
Nie pijesz?
45
00:02:46,500 --> 00:02:49,002
Nie w domu. Wspieram Franka.
46
00:02:51,338 --> 00:02:53,255
Chcę już do pracy.
47
00:02:53,256 --> 00:02:55,217
Potrzebuję innych wyzwań.
48
00:02:55,342 --> 00:02:58,261
- W poniedziałek lunch z Malcolmem.
- Idealnie.
49
00:03:01,848 --> 00:03:04,810
W "BLOOMSBURY".
DRINK? TYM RAZEM BEZ KRWI.
50
00:03:05,477 --> 00:03:07,646
- Kurde...
- Pokaż.
51
00:03:07,771 --> 00:03:09,397
Wiadomość od Larsa.
52
00:03:09,398 --> 00:03:11,566
Boki zrywać! Patrick?
53
00:03:11,983 --> 00:03:14,986
- Oddawaj.
- Ktoś zaprosił ją na randkę.
54
00:03:15,320 --> 00:03:17,698
Młodym jest się raz.
55
00:03:19,491 --> 00:03:21,827
- Pokerek?
- W życiu!
56
00:03:22,035 --> 00:03:23,912
Jemy lunch.
57
00:03:24,788 --> 00:03:29,751
DRUGA MŁODOŚĆ
58
00:03:35,841 --> 00:03:38,677
Jakbym wypacał taniny... Cuchnę?
59
00:03:39,511 --> 00:03:41,513
Nie bardziej niż zwykle.
60
00:03:48,687 --> 00:03:52,107
Przepraszam za tę akcję z randką.
61
00:03:53,859 --> 00:03:55,485
Z randką?
62
00:03:55,902 --> 00:03:58,739
Bardzo śmieszne.
63
00:04:02,659 --> 00:04:05,870
Czy my... spotykamy się z innymi?
64
00:04:05,871 --> 00:04:10,500
- Za wcześnie na takie pytania?
- Też się zastanawiałem.
65
00:04:11,084 --> 00:04:14,546
Bo jest przyjemnie.
66
00:04:14,713 --> 00:04:16,173
Właśnie.
67
00:04:16,882 --> 00:04:18,759
Z innymi?
68
00:04:19,009 --> 00:04:23,138
Z tobą. I łatwo.
69
00:04:25,265 --> 00:04:27,809
A inni?
70
00:04:28,351 --> 00:04:32,897
Nie chcę wyskakiwać przed szereg,
ale ktoś zaprosił mnie na randkę.
71
00:04:32,898 --> 00:04:35,734
- Nie planuję randek z innymi.
- Jasne.
72
00:04:36,276 --> 00:04:39,654
- Czyli nie?
- Nie zrzucaj tego na mnie.
73
00:04:39,905 --> 00:04:42,157
Rób, co chcesz.
74
00:04:47,579 --> 00:04:49,122
Alex?
75
00:04:52,542 --> 00:04:54,127
Siku?
76
00:04:54,461 --> 00:04:56,546
Zakażenie dróg moczowych.
77
00:05:08,266 --> 00:05:11,102
- Nadal zakrywasz tyłek?
- Tak.
78
00:05:14,105 --> 00:05:16,608
Przyjaciele zapowiedzieli się z wizytą.
79
00:05:17,192 --> 00:05:18,568
Ruari!
80
00:05:19,027 --> 00:05:21,571
Sorka. Dziennikarze.
81
00:05:21,738 --> 00:05:24,115
W drodze z Syrii do Turcji.
82
00:05:24,449 --> 00:05:27,536
Inteligentni, zabawni, ciekawi...
83
00:05:27,661 --> 00:05:31,164
Nic was ze sobą nie łączy,
ale wybrałabyś się?
84
00:05:32,916 --> 00:05:36,503
Może. Mam masę planów.
85
00:05:42,467 --> 00:05:44,010
Dzień dobry.
86
00:05:44,803 --> 00:05:46,554
Jak się dziś mamy?
87
00:05:46,555 --> 00:05:49,015
Pojedziemy razem do pracy?
88
00:05:49,474 --> 00:05:53,478
- Zamawiamy taryfę?
- Nie chcę zjawić się z tobą.
89
00:05:53,728 --> 00:05:54,855
Dlaczego?
90
00:05:55,146 --> 00:05:58,733
- Ruari?
- Żebym nie wyglądał jak nepol.
91
00:06:00,193 --> 00:06:04,781
- Za późno. Dostałeś tę robotę.
- Dwie herbaty?
92
00:06:06,283 --> 00:06:09,244
Naszła mnie ochota.
93
00:06:13,164 --> 00:06:15,333
Patrick został na noc.
94
00:06:22,424 --> 00:06:24,217
No chodź.
95
00:06:33,977 --> 00:06:35,395
Plum?
96
00:06:35,562 --> 00:06:39,149
Ruari będzie u nas stażystą.
97
00:06:39,608 --> 00:06:41,067
Pozwól.
98
00:06:41,568 --> 00:06:43,778
Wybacz... Rusz się.
99
00:06:44,529 --> 00:06:46,656
To jest Plum.
100
00:06:47,198 --> 00:06:52,579
Pokaż mu, jak się parzy kawę
i tak dalej.
101
00:06:52,787 --> 00:06:54,414
Jasne. Cześć.
102
00:06:55,749 --> 00:06:58,460
- Telefonowała Jessie Finlay.
- Oddzwonię.
103
00:06:58,627 --> 00:07:01,253
Miłego dnia i wspaniałej zabawy.
104
00:07:01,254 --> 00:07:03,381
Rzetelnej pracy.
105
00:07:07,135 --> 00:07:08,803
Zapraszam.
106
00:07:13,141 --> 00:07:16,144
- Umiem parzyć kawę.
- Tak mówił twój poprzednik.
107
00:07:16,937 --> 00:07:20,482
- Trudno się otwiera.
- Spróbuję.
108
00:07:21,274 --> 00:07:22,901
Fajna koszulka.
109
00:07:23,276 --> 00:07:26,404
- Dzięki.
- Widziałeś? - Tak!
110
00:07:27,489 --> 00:07:29,991
- Nie.
- Należę do klubu filmowego.
111
00:07:30,450 --> 00:07:33,328
Oglądamy horrory z lat 70.
Zainteresowany?
112
00:07:33,495 --> 00:07:36,246
Gdzie? I kiedy?
113
00:07:36,247 --> 00:07:37,332
Może...
114
00:07:41,628 --> 00:07:43,713
Nie rozumiem, co się stało.
115
00:07:50,428 --> 00:07:54,015
Jak go nakłonimy do powrotu?
116
00:07:54,182 --> 00:07:57,727
Jak nurkowie polujący na skrzydlice.
117
00:07:58,144 --> 00:08:00,188
Cudownie wrócić do pracy.
118
00:08:01,606 --> 00:08:04,150
Kutas z pudełka tutaj?
119
00:08:08,196 --> 00:08:11,115
T, CZYLI TAK. N, CZYLI NIE.
MAM RĘCZNIK PLAŻOWY.
120
00:08:11,116 --> 00:08:15,036
- Dzień dobry, szmaty.
- Nie przyjaźnimy się już. Nie waż się.
121
00:08:15,286 --> 00:08:17,330
- Co tu robisz?
- A wy?
122
00:08:17,664 --> 00:08:21,334
- Kodem Groupona nie zapłacicie.
- Kierownik sali to heteryk.
123
00:08:21,501 --> 00:08:25,338
- Zdziwiłabyś się.
- Przestańcie.
124
00:08:25,547 --> 00:08:29,092
Całkiem udane menu dziecięce. Smacznego.
125
00:08:29,759 --> 00:08:31,636
Nie podoba mi się to.
126
00:08:34,055 --> 00:08:37,808
NOWE STRONY.
PRZEPRASZAM, ŻE DOPIERO TERAZ.
127
00:08:37,809 --> 00:08:39,310
No co?
128
00:08:39,936 --> 00:08:43,648
Fiut-focia. Od Patricka.
129
00:08:44,441 --> 00:08:46,067
Polajkuję.
130
00:08:47,569 --> 00:08:50,530
PRZESYŁAM NOWE STRONY OD YAFY.
131
00:08:53,199 --> 00:08:54,701
Jest!
132
00:08:54,993 --> 00:08:57,328
Moje ulubione agentki.
133
00:08:57,495 --> 00:09:00,206
- Co ci zamówić?
- Drinka już mam.
134
00:09:01,041 --> 00:09:03,709
Lunch jesz z nami.
135
00:09:03,710 --> 00:09:06,588
Cielęcinę. Zaraz wracam.
136
00:09:06,921 --> 00:09:08,298
Litości...
137
00:09:10,508 --> 00:09:13,553
- Jebany skurwiel.
- Który?
138
00:09:14,179 --> 00:09:18,767
Palce ci krwawią? To się nazywa talent!
139
00:09:20,727 --> 00:09:23,313
Zorganizuję brutalne porwanie.
140
00:09:24,606 --> 00:09:27,108
Złamas w nakładzie własnym...
141
00:09:30,361 --> 00:09:33,281
Znieczulić muszę się teraz.
142
00:09:33,531 --> 00:09:35,075
W domu nie piję.
143
00:09:35,492 --> 00:09:38,411
Frank zaczął terapię. Przerażające.
144
00:09:39,329 --> 00:09:41,915
- Czego się boisz?
- Niczego.
145
00:09:42,207 --> 00:09:44,542
Nuda! Nawija tylko o sobie.
146
00:09:47,754 --> 00:09:50,673
Patrick? Nie odbierzesz?
Pomyśli, że ma małego.
147
00:09:52,092 --> 00:09:53,468
No tak.
148
00:09:55,220 --> 00:09:59,766
- Powinnam wziąć na wstrzymanie.
- A nie razem umrzeć?
149
00:09:59,933 --> 00:10:03,894
Chce, żebyśmy spotykali się z innymi.
150
00:10:03,895 --> 00:10:07,564
Nie wkładaj wszystkich martwych jajeczek
do jednego koszyka.
151
00:10:07,565 --> 00:10:10,693
- Kliniczny singiel.
- Tak?
152
00:10:10,819 --> 00:10:12,987
Raczej trochę w spektrum.
153
00:10:13,655 --> 00:10:17,450
Pieprzenie.
Nie usprawiedliwiaj bobo-chłopa.
154
00:10:17,617 --> 00:10:20,245
Ma 47 lat
i nigdy nie mieszkał z kobietą.
155
00:10:25,333 --> 00:10:27,001
Odbiorę.
156
00:10:27,252 --> 00:10:30,296
Zamówmy drugą butelkę. Niezłe.
157
00:10:33,508 --> 00:10:35,718
Miałem się nagrać.
158
00:10:35,969 --> 00:10:39,889
Wpadniesz do "Queen's Arms" o ósmej?
159
00:10:40,181 --> 00:10:44,102
A gdyby,
to jak mnie przedstawisz przyjaciołom?
160
00:10:44,435 --> 00:10:47,062
- Jako Alex?
- Okej.
161
00:10:47,063 --> 00:10:49,898
Błędna odpowiedź? Alexandrę Shaw?
162
00:10:49,899 --> 00:10:52,986
Uwielbiam
swoje staropanieńskie nazwisko.
163
00:10:53,236 --> 00:10:54,779
Przyłączysz się?
164
00:10:54,988 --> 00:10:57,991
Nie znam sytuacji w Syrii ani w Turcji.
165
00:10:58,158 --> 00:10:59,868
Zadzwonię.
166
00:11:01,452 --> 00:11:04,289
Co ty wyprawiasz? Dlaczego?
167
00:11:04,455 --> 00:11:08,333
- Chcesz go nam odbić?
- Skąd!
168
00:11:08,334 --> 00:11:10,837
To tylko przedlunchowe endorfiny.
169
00:11:11,004 --> 00:11:13,298
- Widać, że jest z Essex?
- Milusio.
170
00:11:15,008 --> 00:11:17,177
Co to ma być?
171
00:11:17,343 --> 00:11:21,723
Zostawił maszynopis Charlotte Arbor
w autobusie.
172
00:11:21,890 --> 00:11:26,352
Na tym etapie kariery
nie potrzebujesz niedbalstwa.
173
00:11:28,062 --> 00:11:30,899
Odebrane matce
dwa dni po przyjściu na świat.
174
00:11:31,065 --> 00:11:33,318
Pozwolicie?
175
00:11:33,693 --> 00:11:37,696
- Nie mogę rozmawiać, St. John.
- Nie St. John.
176
00:11:37,697 --> 00:11:41,117
Kumpel, który powie, że ktoś umarł.
177
00:11:41,367 --> 00:11:43,745
Harriet nie żyje.
178
00:11:44,704 --> 00:11:46,039
O, cholera.
179
00:11:46,456 --> 00:11:48,374
Naprawdę?
180
00:11:48,541 --> 00:11:51,794
To... Nic nie przychodzi mi do głowy.
181
00:11:52,629 --> 00:11:54,923
Zostali "Noble & Cole".
182
00:11:56,049 --> 00:11:58,468
Nie ma tego złego... Harriet?
183
00:11:58,593 --> 00:12:01,387
Obyś w zaświatach
miała genialne wyniki sprzedażowe.
184
00:12:01,554 --> 00:12:03,014
Zdrówko!
185
00:12:03,306 --> 00:12:06,100
- Trzeba zewrzeć szyki.
- A rachunek?
186
00:12:06,309 --> 00:12:09,771
Ktoś umarł, ordynarna babo.
187
00:12:11,189 --> 00:12:13,191
Nie spiesz się z decyzją.
188
00:12:15,610 --> 00:12:18,279
Zgubisz się w ich agencji.
189
00:12:18,780 --> 00:12:22,200
- Rozmawialiśmy z HarperCollins.
- HarperCollins?
190
00:12:22,367 --> 00:12:24,869
Mają cię za następnego Tolkiena.
191
00:12:25,536 --> 00:12:29,998
Jestem następnym Tolkinem.
192
00:12:29,999 --> 00:12:35,629
Pragnęliby, żebyśmy dostarczyły
twoją następną książkę.
193
00:12:35,630 --> 00:12:39,676
W razie czego służę pomocą.
194
00:12:42,178 --> 00:12:45,974
Rozpływa się w ustach.
195
00:12:47,725 --> 00:12:49,602
Jesteście przekonujące.
196
00:12:49,852 --> 00:12:53,356
Wybaczcie, udam się do kibelka.
197
00:12:53,606 --> 00:12:56,985
Po wypróżnieniu
przejaśnia mi się w głowie.
198
00:12:58,027 --> 00:12:59,445
Później...
199
00:13:00,154 --> 00:13:02,782
przejdziemy do interesów.
200
00:13:06,369 --> 00:13:08,705
Dałyśmy czadu!
201
00:13:09,205 --> 00:13:11,416
- "Kibelek"?
- Wypróżnia się...
202
00:13:13,918 --> 00:13:16,754
Niech będzie. Zgadzam się.
203
00:13:16,921 --> 00:13:19,006
- Wspólniczka?
- Młodsza.
204
00:13:19,007 --> 00:13:20,842
- I premia?
- Wal się.
205
00:13:22,677 --> 00:13:23,970
Urocze!
206
00:13:25,346 --> 00:13:29,100
- Prosiłaś o rachunek?
- Nie. Nie szkodzi.
207
00:13:29,350 --> 00:13:33,271
Spierdolił? Spierdolił.
208
00:13:37,442 --> 00:13:39,110
670 funtów?!
209
00:13:39,360 --> 00:13:41,863
Whisky pędził papież?
210
00:13:45,491 --> 00:13:47,994
Naprujemy się. Jeszcze jedno Pinot.
211
00:13:50,038 --> 00:13:53,458
Spotkaj się z Larsem.
212
00:13:53,666 --> 00:13:57,295
- Serio?
- Znasz smak niemieckiej parówy.
213
00:13:57,545 --> 00:14:02,467
- Poszłabym, bo mam mętlik w głowie.
- Badasz różne opcje.
214
00:14:08,765 --> 00:14:11,642
- Denerwuję się.
- Moment.
215
00:14:12,018 --> 00:14:15,521
- Weź połowę. Nie mieszaj z alko.
- Co to?
216
00:14:15,646 --> 00:14:17,899
Xanax Franka. "Franax".
217
00:14:19,150 --> 00:14:21,944
Do tego betablokery i leki na serce.
218
00:14:23,821 --> 00:14:27,992
Nie staje mu. A ja nie czuję popędu.
219
00:14:28,618 --> 00:14:32,038
Trafiła mnie jednak
cholerna peri-peri meni.
220
00:14:32,205 --> 00:14:34,289
Cipka umarła.
221
00:14:34,290 --> 00:14:38,127
Gdy Frank nie chwyta za drążek,
nie ruchamy się. A my się ruchamy!
222
00:14:38,294 --> 00:14:41,047
Chodź no tu. Okropne!
223
00:14:44,509 --> 00:14:48,137
- W4.
- Pogadaj z nim.
224
00:14:49,555 --> 00:14:52,475
Też tak miałam.
225
00:14:52,892 --> 00:14:57,438
Wystarczą kremy i plastry.
226
00:14:59,816 --> 00:15:02,984
- Kocham cię, bogini seksu!
- Właśnie.
227
00:15:02,985 --> 00:15:05,363
- Jeszcze poruchasz!
- Pewnie, że tak!
228
00:15:06,364 --> 00:15:07,990
Zobaczysz!
229
00:15:11,619 --> 00:15:15,164
CZEKAM. PRZEŚLIJ LOKALIZACJĘ.
BĘDĘ ŚLEDZIŁ, JAK SIĘ ZBLIŻASZ.
230
00:15:20,962 --> 00:15:23,047
Cholera...
231
00:15:25,883 --> 00:15:28,594
Camille! Wciąż w pracy?
232
00:15:29,679 --> 00:15:30,930
Co?
233
00:15:33,391 --> 00:15:35,601
Wybacz. Ja... No tak.
234
00:15:36,894 --> 00:15:41,065
Yafa! Świetny, prawda?
235
00:15:41,232 --> 00:15:43,484
- Wsiada pani?
- Zjemy jutro lunch?
236
00:15:43,651 --> 00:15:46,403
Czuję radość.
237
00:15:46,404 --> 00:15:48,781
- Nie, ekscytację.
- Dokąd?
238
00:15:49,740 --> 00:15:51,784
Hotel Bloomsbury.
239
00:16:11,762 --> 00:16:13,806
- Wstawaj!
- Szlag.
240
00:16:13,973 --> 00:16:18,561
Kimasz 67 minut. Zadzwoniłem
pod numer od nagłych wypadków.
241
00:16:18,728 --> 00:16:21,313
- Należy się 130 funtów.
- Przepraszam.
242
00:16:21,314 --> 00:16:23,565
Nie dało się ciebie dobudzić.
243
00:16:23,566 --> 00:16:26,194
Jestem w domu.
244
00:16:26,360 --> 00:16:28,863
- Zawiezie mnie pan...?
- Ni chuja.
245
00:16:29,113 --> 00:16:32,533
Tłukłem się przez pół Londynu.
Wysiadka!
246
00:16:32,909 --> 00:16:34,535
Już, już.
247
00:16:37,163 --> 00:16:40,291
Zapisz się pan na kurs
panowania nad gniewem.
248
00:16:42,418 --> 00:16:43,920
Żenada.
249
00:17:05,733 --> 00:17:09,028
CZY W SYRII TOCZY SIĘ WOJNA?
250
00:17:10,404 --> 00:17:14,700
REŻIM ASSADA UPADŁ W 2024 ROKU,
ALE PRZEMOC NIE USTAŁA.
251
00:17:18,996 --> 00:17:20,665
- Nawaliłem się.
- Ja też.
252
00:17:24,710 --> 00:17:26,712
Cuchnie piwnymi pierdami.
253
00:17:26,879 --> 00:17:29,715
Dzięki tobie jest o 20% lepiej.
254
00:17:34,554 --> 00:17:37,932
Syria... Przemoc nie ustała?
255
00:17:38,057 --> 00:17:41,811
Mimo że reżim Assada upadł...
256
00:17:42,103 --> 00:17:46,107
- W 2024 roku?
- Są po pracy. Odpręż się.
257
00:17:48,150 --> 00:17:51,529
Co robicie w czasie wolnym?
258
00:17:52,280 --> 00:17:57,076
Na wojnie?
Jak wygląda relaks w piekle?
259
00:17:57,243 --> 00:18:02,456
Nie wiem, czy to ma związek,
ale często uprawiam seks bez zobowiązań.
260
00:18:02,623 --> 00:18:05,793
- Saleh?
- Imprezy. I tankowanie w opór.
261
00:18:05,960 --> 00:18:07,712
Logiczne.
262
00:18:07,878 --> 00:18:10,131
- Jak ty się tłumaczysz?
- Chamstwo!
263
00:18:12,341 --> 00:18:14,759
- Szlag.
- Kto to?
264
00:18:14,760 --> 00:18:19,265
Z góry przepraszam. Cholera jasna...
265
00:18:19,473 --> 00:18:22,351
To jest Lars.
266
00:18:23,144 --> 00:18:28,149
Umówiliśmy się.
Nie na randkę – na spotkanie.
267
00:18:28,316 --> 00:18:31,485
- Skomplikowane.
- Skąd się tu wziął?
268
00:18:32,403 --> 00:18:36,032
Chyba wysłałam mu lokalizację.
Zarzuciłam Xanax.
269
00:18:36,198 --> 00:18:37,908
Nie wszystko kojarzę.
270
00:18:39,035 --> 00:18:40,244
Alex!
271
00:18:44,081 --> 00:18:46,416
Czekałem w hotelu.
272
00:18:46,417 --> 00:18:49,337
Spierdoliłam sprawę.
273
00:18:49,503 --> 00:18:52,506
- W porządku.
- Zostaniesz na drinka?
274
00:18:52,923 --> 00:18:56,177
Przeniesiemy się do Bloomsbury?
275
00:18:56,344 --> 00:18:58,679
- Alex?
- Patrick...
276
00:18:59,180 --> 00:19:01,807
Zamówię nam kolejkę.
277
00:19:02,350 --> 00:19:05,227
Lars – Patrick, Ed, Saleh...
278
00:19:05,394 --> 00:19:09,482
- Patrick. Sally. Ed.
- Na odwrót.
279
00:19:15,780 --> 00:19:19,533
- Co to ma być?
- Kazałeś mi iść na randkę.
280
00:19:19,659 --> 00:19:24,746
- Myślałem, że pytasz o pozwolenie.
- Czekałam, aż zaprotestujesz.
281
00:19:24,747 --> 00:19:29,919
- Nie interesują mnie żadne gierki.
- To nie gierka.
282
00:19:30,044 --> 00:19:32,337
Powinnaś się spalić ze wstydu.
283
00:19:32,338 --> 00:19:33,797
Ja?
284
00:19:33,798 --> 00:19:36,592
Cara jest kretynką, a byliście razem.
285
00:19:36,759 --> 00:19:40,179
Chciałabyś. Robi magisterkę.
286
00:19:40,346 --> 00:19:42,932
Z czego? Pilatesu?
287
00:19:43,099 --> 00:19:47,812
Von Triers wygląda jak ostatni członek
reaktywowanego boysbandu.
288
00:19:47,978 --> 00:19:53,943
Ale nie jest 47-letnim
klinicznym singlem i bobo-chłopem.
289
00:20:01,617 --> 00:20:05,162
Jedziemy do Bloomsbury?
290
00:20:05,830 --> 00:20:07,498
- Alex?
- Nie.
291
00:20:14,839 --> 00:20:17,591
Gustujemy w podobnych kobietach.
292
00:20:19,343 --> 00:20:21,303
Może być fajnie.
293
00:20:39,071 --> 00:20:42,491
DO ZOBACZENIA NA LUNCHU.
NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!
294
00:20:42,825 --> 00:20:45,578
POWIESZ MI,
CO SĄDZISZ O NOWYCH STRONACH.
295
00:20:48,038 --> 00:20:52,376
- Wychodzisz?
- Sam dała mi coś do przeczytania.
296
00:20:54,253 --> 00:20:56,546
Drugi GIF od dziadka.
297
00:20:56,547 --> 00:20:59,175
Wczoraj było: "Jesteś gej - i okej".
298
00:21:00,176 --> 00:21:02,511
Kupię mu "spłonkę".
299
00:21:03,304 --> 00:21:05,306
Niezły look.
300
00:21:05,556 --> 00:21:07,057
Muszę się przebrać.
301
00:21:07,308 --> 00:21:09,894
A to jest mój T-shirt.
302
00:21:10,895 --> 00:21:13,397
Ja za niego zapłaciłam.
303
00:21:13,564 --> 00:21:15,524
Wszystko, co masz, jest moje!
304
00:21:16,108 --> 00:21:17,568
Złamas.
305
00:21:29,288 --> 00:21:32,624
- Serwus, wspólniczko.
- Młodsza.
306
00:21:32,625 --> 00:21:36,921
- I najpierw muszę pogadać z prawnikami.
- Jasne.
307
00:21:37,421 --> 00:21:41,467
- Jak tam? Rozmawiałaś z Frankiem?
- O czym?
308
00:21:41,717 --> 00:21:46,055
O tym, co się dzieje z twoją cipką.
309
00:21:46,222 --> 00:21:49,557
- Niedawno miał zawał.
- Przecież wiem.
310
00:21:49,558 --> 00:21:52,394
Powiem Karen o Malcolmie.
311
00:21:52,686 --> 00:21:55,063
Napisał, że konsultuje się z wróżką.
312
00:21:55,064 --> 00:21:57,650
- Dobry znak. Dołączysz?
- Nie.
313
00:21:57,775 --> 00:22:00,611
Przywaliła mi w twarz.
314
00:22:01,320 --> 00:22:03,322
- Pozdrowić ją?
- Koniecznie.
315
00:22:10,204 --> 00:22:13,123
- Co robisz? - Nic.
- Co to?
316
00:22:13,374 --> 00:22:15,125
Maszynopis.
317
00:22:15,668 --> 00:22:17,795
Widzę. Tytuł?
318
00:22:18,045 --> 00:22:23,092
"Dokąd nas gna". Coś na kształt
"West Side Story" z wilkołakami.
319
00:22:23,425 --> 00:22:28,848
- Metafora naszego bestialstwa.
- Niezłe. Poczytaj mi.
320
00:22:29,014 --> 00:22:31,642
- Nie ma mowy.
- No weź...
321
00:22:31,767 --> 00:22:33,686
Ja to zrobię.
322
00:22:37,106 --> 00:22:39,733
"Przewrócił ją na wilgotną ziemię".
323
00:22:41,443 --> 00:22:47,157
"Jej oddech był ciepły i nieregularny.
Biła od niego woń polowania".
324
00:22:48,284 --> 00:22:52,037
- Co za gówno!
- Idę na służbowy lunch.
325
00:22:52,288 --> 00:22:54,999
- Co robicie? - Nic.
- Wracajcie do pracy.
326
00:23:01,380 --> 00:23:04,800
Wokół Yafy krąży kilku wydawców.
327
00:23:04,925 --> 00:23:08,470
- Na pewno. Do rzeczy.
- Kapitalnie!
328
00:23:08,804 --> 00:23:12,098
- Zespół jest podekscytowany.
- Ja też. - Geniusz.
329
00:23:12,099 --> 00:23:15,436
- Ekscytujący. - Ty jesteś genialna.
- Nie wydaje mi się.
330
00:23:15,603 --> 00:23:19,189
- Bardzo cię ceni.
- Tak.
331
00:23:20,149 --> 00:23:24,987
Istnieje kilka drobnych przeszkód...
332
00:23:27,907 --> 00:23:29,867
Wybacz. Mój tata.
333
00:23:30,200 --> 00:23:33,287
- Ależ oczywiście!
- Dzięki.
334
00:23:37,082 --> 00:23:39,919
- Cześć.
- Z telefonu wrzeszczy Irlandczyk.
335
00:23:40,085 --> 00:23:43,005
To twój podcast. Wyłącz telefon.
336
00:23:43,213 --> 00:23:47,134
Gdzie mama? Z boku masz przycisk.
337
00:23:47,509 --> 00:23:50,054
Z boku. Znajdź fioletową ikonę.
338
00:23:50,220 --> 00:23:52,597
- Czyli?
- Nie uda się.
339
00:23:52,598 --> 00:23:55,141
- Bakłażan?
- Jestem na spotkaniu.
340
00:23:55,142 --> 00:23:58,604
- Zadzwonię do Ruariego.
- Każ mu spadać.
341
00:23:59,730 --> 00:24:01,982
Chwileczkę.
342
00:24:04,443 --> 00:24:07,529
Abonent jest niedostępny.
343
00:24:12,868 --> 00:24:14,161
Halo?
344
00:24:14,328 --> 00:24:17,080
Wyłączysz mojemu ojcu podcast o IRA?
345
00:24:17,081 --> 00:24:20,334
Tego się nie spodziewałem. Powtórzysz?
346
00:24:20,501 --> 00:24:24,421
Jestem na ważnym spotkaniu.
Trzeba wyłączyć podcast.
347
00:24:24,588 --> 00:24:27,091
Ruari nie odbiera.
348
00:24:27,257 --> 00:24:32,346
- Po wczorajszym trudno mi prosić...
- Pomogę mu.
349
00:24:32,513 --> 00:24:35,891
Serio? Dzięki. Wyślę ci numer.
350
00:24:42,398 --> 00:24:45,317
Ojca terroryzują podcasty o IRA.
351
00:24:52,658 --> 00:24:54,952
Z OJCEM W PORZĄDKU?
352
00:25:05,212 --> 00:25:07,548
- Wspaniałe nowiny.
- Jesteś w ciąży?
353
00:25:08,590 --> 00:25:11,135
Nie. Yafa Barghouti.
354
00:25:11,301 --> 00:25:15,347
- Tylko nie to...
- Blue Hour chce go wydać.
355
00:25:15,597 --> 00:25:19,142
Musiałam podziałać nieoficjalnie,
ale mam dobre przeczucia.
356
00:25:19,143 --> 00:25:23,022
- Nieoficjalnie?
- Camille sądzi, że go reprezentujemy.
357
00:25:23,188 --> 00:25:25,273
- Reprezentujemy?
- Jeszcze nie.
358
00:25:25,274 --> 00:25:27,067
Oszukałaś wydawcę?
359
00:25:27,234 --> 00:25:31,529
- Prosiłam, żebyś dała spokój.
- Nie rozumiem.
360
00:25:31,530 --> 00:25:34,783
Akurat ty powinnaś wspierać
różnorodne głosy.
361
00:25:34,950 --> 00:25:38,328
Przede wszystkim takie,
które się sprzedadzą.
362
00:25:38,495 --> 00:25:40,371
Pokochali go. On kocha mnie.
363
00:25:40,372 --> 00:25:43,042
Nie na tym polega spółka.
364
00:25:43,667 --> 00:25:46,086
Spadam do domu.
365
00:25:46,253 --> 00:25:48,005
Świetny pomysł.
366
00:25:48,464 --> 00:25:52,342
Też się zbieraj. Do jutra.
367
00:25:57,431 --> 00:25:59,183
Co byś zjadł?
368
00:26:02,936 --> 00:26:06,273
- Nie żyjesz. - W łeb?!
- Cześć, tato.
369
00:26:06,440 --> 00:26:09,901
Moja ulubiona córka? Trafiony!
370
00:26:09,902 --> 00:26:12,488
Nie wiem, jak zareagowałaby Delly.
371
00:26:12,613 --> 00:26:15,616
Łatwiej było to załatwić osobiście.
372
00:26:15,866 --> 00:26:19,328
- Zastąpisz mnie?
- Stchórzyłeś.
373
00:26:19,453 --> 00:26:23,040
Po prostu jesteś lepszy. Gratuluję.
374
00:26:24,541 --> 00:26:28,669
Mężczyźni pokonali chłopców.
Pokaż, co umiesz.
375
00:26:28,670 --> 00:26:31,715
- Gotów? Powiedz kiedy.
KLUB FILMOWY JUTRO?
376
00:26:32,508 --> 00:26:34,802
Tęskni za twoją mamą.
377
00:26:34,927 --> 00:26:38,138
I obaj lubimy
pierwszoosobowe strzelanki.
378
00:26:38,305 --> 00:26:40,140
Nie musiałeś.
379
00:26:40,891 --> 00:26:42,142
Chciałem.
380
00:26:42,392 --> 00:26:46,855
- Ostatnio dziwnie się zachowujesz.
- Wybacz.
381
00:26:47,731 --> 00:26:52,027
Z wczoraj pamiętam tyle,
że nazwałam cię klinicznym singlem.
382
00:26:52,402 --> 00:26:55,072
Taka prawda. Już nie.
383
00:26:55,531 --> 00:26:58,158
Okaż mi cierpliwość.
384
00:27:00,119 --> 00:27:02,537
Co to za związek?
385
00:27:02,538 --> 00:27:05,248
- Nie chcę spotykać się z innymi.
- Ani ja.
386
00:27:05,249 --> 00:27:07,835
- Serio?
- Serio. - Co w takim razie...
387
00:27:07,960 --> 00:27:13,048
Dlaczego to takie skomplikowane?
Nie umiem w szyfry.
388
00:27:13,215 --> 00:27:19,680
Jak ja. A miałaś na myśli
przeciwieństwo tego, co powiedziałaś.
389
00:27:21,849 --> 00:27:25,853
Nie chcę czegoś,
co się bezustannie zmienia.
390
00:27:26,311 --> 00:27:31,650
Odpowiada mi to, co jest teraz.
Niechlujne, ale mnie się podoba.
391
00:27:33,861 --> 00:27:35,237
Wszystko.
392
00:27:40,075 --> 00:27:44,329
- Pieprzyć piździelców!
- Znowu!
393
00:27:47,541 --> 00:27:49,459
Za kogo się, kurwa, uważacie?!
394
00:27:50,669 --> 00:27:51,752
REŻYSERIA
395
00:27:51,753 --> 00:27:52,754
SCENARIUSZ
396
00:27:57,176 --> 00:28:00,387
WYSTĄPILI
397
00:28:03,682 --> 00:28:04,683
ZDJĘCIA
398
00:28:06,935 --> 00:28:07,978
MUZYKA
399
00:28:15,611 --> 00:28:19,615
Tekst polski: Agnieszka Rostkowska
Iyuno