1 00:00:05,255 --> 00:00:11,261 ŻYCIE, LARRY I POGOŃ ZA NIESZCZĘŚCIEM PRAWIE HISTORIA AMERYKI 2 00:00:28,612 --> 00:00:31,740 Nocą 17 czerwca 1972 roku 3 00:00:31,990 --> 00:00:35,577 włamano się do biura Komitetu Partii Demokratycznej 4 00:00:35,744 --> 00:00:38,747 w kompleksie biurowym Watergate w Waszyngtonie. 5 00:00:39,331 --> 00:00:41,917 Skandal zasłynął jako Watergate 6 00:00:42,084 --> 00:00:45,754 i doprowadził do rezygnacji Nixona z urzędu prezydenta. 7 00:00:46,255 --> 00:00:49,758 Sprawę ujawnili reporterzy "Washington Post" 8 00:00:49,925 --> 00:00:52,135 Bob Woodward i Carl Bernstein. 9 00:00:52,386 --> 00:00:56,098 Pomógł im informator, którego nazwali "Głębokie Gardło" 10 00:00:56,306 --> 00:01:00,602 i który anonimowo ujawnił im prawdę w garażu, 11 00:01:00,727 --> 00:01:04,063 co uwieczniono w filmie "Wszyscy ludzie prezydenta". 12 00:01:04,230 --> 00:01:05,899 Świetna produkcja. 13 00:01:06,066 --> 00:01:08,860 Ale Głębokie Gardło miał do powiedzenia więcej, 14 00:01:09,027 --> 00:01:11,905 niż sugerowali Woodward i Bernstein. 15 00:01:40,017 --> 00:01:42,060 - I jak? - Impas. 16 00:01:42,519 --> 00:01:44,438 Utknęliśmy w martwym punkcie. 17 00:01:45,814 --> 00:01:49,192 - Miałbym pomóc? - Nie zacytuję cię. 18 00:01:50,068 --> 00:01:52,904 Nawet jako anonimowe źródło. 19 00:01:53,196 --> 00:01:56,991 Nikt się nie dowie. Możesz mi zaufać. 20 00:01:59,536 --> 00:02:03,248 - Mów dalej. - Co wiesz o Watergate? 21 00:02:03,415 --> 00:02:06,918 - Różne rzeczy. - Zamieniam się w słuch. 22 00:02:07,753 --> 00:02:12,007 Słyszałeś o Ferguson Investments? Są na czwartym piętrze, bankrutują. 23 00:02:12,174 --> 00:02:15,510 Ojciec i syn walczą o firmę. 24 00:02:16,094 --> 00:02:20,265 - Robi się nieciekawie. - Jak to się ma do włamania? 25 00:02:20,807 --> 00:02:24,811 Pytałeś o Watergate. Nie chodzi o budynek? 26 00:02:25,103 --> 00:02:28,231 Chodzi mi o skandal Watergate, 27 00:02:28,440 --> 00:02:33,487 kampanię Nixona i podsłuch założony w biurze Demokratów. 28 00:02:33,820 --> 00:02:35,489 No tak... 29 00:02:38,533 --> 00:02:42,162 Podobno jest w to zamieszany G. Gordon Liddy. Co o nim wiesz? 30 00:02:43,579 --> 00:02:46,625 Zdejmują jego córce aparat ortodontyczny, 31 00:02:46,792 --> 00:02:49,002 dostanie nowy rower. 32 00:02:49,543 --> 00:02:52,756 To nagroda za aparat. 33 00:02:53,799 --> 00:02:56,885 - I? - Podobno nie chce roweru. 34 00:02:57,010 --> 00:02:58,428 Chce kucyka. 35 00:02:59,304 --> 00:03:02,724 - Droga sprawa. - Owszem. 36 00:03:03,517 --> 00:03:08,146 - Chyba go nie dostanie. - Mówisz, że łatwo go zmanipulować? 37 00:03:08,313 --> 00:03:12,901 - Nie, że nie chce jej kupić kucyka. - Co to ma wspólnego z Watergate? 38 00:03:13,068 --> 00:03:17,614 Mam gdzieś córkę Liddy’ego. Daj mi coś, czego mogę użyć. 39 00:03:18,031 --> 00:03:22,077 - Podobno u Haldemanów kiepsko. - Jak to? 40 00:03:22,619 --> 00:03:25,914 Jego żona ma problemy z kręgosłupem. 41 00:03:26,289 --> 00:03:28,417 Chodzi do masażysty 42 00:03:28,834 --> 00:03:31,503 i powiedzmy, że czuje się dużo lepiej, 43 00:03:31,670 --> 00:03:33,505 jeśli rozumiesz aluzję. 44 00:03:34,131 --> 00:03:36,299 - Posuwa ją. - Co z tego? 45 00:03:36,466 --> 00:03:40,262 Koleś ma z metr sześćdziesiąt. To krewetka. 46 00:03:41,054 --> 00:03:44,433 - I? - Joanne jest wyższa z 10 centymetrów. 47 00:03:44,599 --> 00:03:46,309 To gorsze niż różnica wieku. 48 00:03:46,476 --> 00:03:50,981 Jeśli koleś jest starszy, spoko. Co innego, gdy starsza jest kobieta. 49 00:03:51,189 --> 00:03:54,359 To nie ma nic wspólnego z Watergate. 50 00:03:54,484 --> 00:03:57,487 Mam to gdzieś. Mówiłeś, że coś masz. 51 00:03:57,696 --> 00:04:00,157 I mam. Nie interesuje cię to? 52 00:04:00,782 --> 00:04:04,786 Potrzebuję informacji o tym, co się stało w Watergate 53 00:04:04,953 --> 00:04:06,997 i jak to się łączy z Nixonem. 54 00:04:07,873 --> 00:04:11,084 Powiem ci coś jeszcze o G. Gordonie Liddym. 55 00:04:12,252 --> 00:04:16,464 Biały Dom nie chce, żeby ludzie wiedzieli, 56 00:04:16,630 --> 00:04:18,007 co oznacza "G". 57 00:04:18,884 --> 00:04:21,762 - Co oznacza? - Gordon. 58 00:04:23,764 --> 00:04:28,351 - Nazywa się Gordon Gordon Libby? - Coś pokręciłem. 59 00:04:28,518 --> 00:04:31,021 - Może to Gus. - Pytasz czy mówisz? 60 00:04:31,188 --> 00:04:33,899 - George? Gary? - Zgadujesz? 61 00:04:34,357 --> 00:04:36,735 - Gerry przez "g". - Marnuję czas. 62 00:04:36,902 --> 00:04:38,487 - Spadam. - Czekaj. 63 00:04:38,653 --> 00:04:40,363 - Woodward? - Co? 64 00:04:40,530 --> 00:04:42,866 - Wisisz mi za parking. - Wcale nie. 65 00:04:43,366 --> 00:04:46,620 - Dałem ci sporo informacji. - Bezużytecznych. 66 00:04:47,496 --> 00:04:49,331 Jest coś, co musisz wiedzieć. 67 00:04:49,873 --> 00:04:50,874 Słucham. 68 00:04:51,207 --> 00:04:54,461 Pewien koleś tytułuje się "doktorem Trawnikiem", 69 00:04:54,628 --> 00:04:58,006 - ale nie jest lekarzem. - Jest ogrodnikiem. 70 00:04:58,965 --> 00:05:01,593 Ludzie myślą, że to prawdziwy doktor. 71 00:05:01,760 --> 00:05:04,930 Myślałeś, że jest lekarzem i teraz jesteś zły? 72 00:05:05,096 --> 00:05:07,349 Bierze cztery stówy za wizytę. 73 00:05:07,516 --> 00:05:10,435 - Duży masz trawnik? - Nie mogę powiedzieć. 74 00:05:10,811 --> 00:05:13,522 Co tu robię? Miałeś mieć informacje. 75 00:05:13,730 --> 00:05:17,859 - Połącz to w całość. - Wiesz, jak to się łączy? 76 00:05:18,485 --> 00:05:22,697 - Idź tropem kasy. - Kasy? Jakiej kasy? 77 00:05:22,864 --> 00:05:25,534 - Nic nie rozumiem. - Gdzie Bernstein? 78 00:05:25,700 --> 00:05:29,538 - Jest chyba bystrzejszy, bez obrazy. - Absurd. 79 00:05:29,746 --> 00:05:32,666 Masz coś związanego z Białym Domem? 80 00:05:33,291 --> 00:05:36,378 - Dobra, ale to poufne. - Wiadomo. 81 00:05:37,462 --> 00:05:42,425 Krąży plotka, że Pat Nixon złapano w sklepie na kradzieży. 82 00:05:43,093 --> 00:05:46,847 Znaleźli but w jej torebce. Jeden. 83 00:05:47,347 --> 00:05:49,766 - Pomyśl tylko. - Myślę. 84 00:05:49,975 --> 00:05:53,353 - Jeden? Zgubiła but? - Wzięła. 85 00:05:53,520 --> 00:05:57,065 - Po co jej tylko jeden? - Właśnie. 86 00:05:58,066 --> 00:06:00,235 - Gotowy na to? - Raczej nie. 87 00:06:00,402 --> 00:06:03,238 Gerald Ford zbierał cukierki na Halloween z wnukami. 88 00:06:03,363 --> 00:06:06,533 Gdy ktoś go nie poznawał, kazał dzieciom oddawać słodycze. 89 00:06:07,909 --> 00:06:11,246 - Są obrażone. - O czym ty mówisz? 90 00:06:11,454 --> 00:06:15,917 Mam gdzieś cukierki, kucyki, aparaty ortodontyczne i romanse! 91 00:06:16,084 --> 00:06:18,545 Tracę tu czas! 92 00:06:18,795 --> 00:06:20,922 Masz coś, czego mogę użyć? 93 00:06:21,298 --> 00:06:23,967 Charles Colson przyszedł w klapkach na spotkanie. 94 00:06:24,134 --> 00:06:25,343 Nixon miał to gdzieś, 95 00:06:25,510 --> 00:06:28,305 - ale Haldeman zrobił aferę. - Mam dosyć. 96 00:06:28,972 --> 00:06:30,390 Też muszę lecieć, 97 00:06:30,557 --> 00:06:34,728 bo mam ubrania w suszarce w pralni samoobsługowej 98 00:06:34,895 --> 00:06:37,606 i boję się, że ktoś je wyjmie. 99 00:06:38,440 --> 00:06:41,818 Powodzenia. Dzięki za wszystko. 100 00:06:41,985 --> 00:06:44,738 Masz drobne do suszarki? 101 00:06:45,572 --> 00:06:48,533 Wszystko okej? Masz jak wrócić do domu? 102 00:06:49,367 --> 00:06:52,871 - Przyjechałem autobusem. - Chciałeś kasę za parking. 103 00:06:53,496 --> 00:06:57,250 - Próbujesz mnie naciągnąć? - Sam musisz to rozgryźć. 104 00:06:57,417 --> 00:06:58,793 Pieprzyć to! 105 00:06:59,753 --> 00:07:02,130 Nie dzwoń do mnie! Mam dosyć. 106 00:07:02,505 --> 00:07:05,592 - Niech Bernstein zadzwoni. - Nie dzwoń do niego! 107 00:07:05,884 --> 00:07:07,761 Daj nam spokój. 108 00:07:11,431 --> 00:07:12,432 Dziwak. 109 00:07:23,568 --> 00:07:28,740 15 lipca 1903 roku Henry Ford przyjął pierwsze zamówienie na Model A, 110 00:07:28,949 --> 00:07:32,744 samochód produkowany przez jego fabrykę w Detroit. 111 00:07:32,911 --> 00:07:38,625 Do końca roku powstało tysiąc aut i rozpoczęła się motoryzacyjna rewolucja. 112 00:07:39,250 --> 00:07:45,256 Ford był nie tylko wynalazcą i przemysłowcem, ale też antysemitą. 113 00:07:45,465 --> 00:07:51,388 W swojej gazecie drukował artykuły takie jak: "Międzynarodowy Żyd". 114 00:07:52,305 --> 00:07:53,765 Co za koleś. 115 00:07:54,182 --> 00:07:57,227 Wkrótce drogi wypełniły się samochodami. 116 00:07:57,394 --> 00:07:59,145 Ford był w siódmym niebie. 117 00:07:59,396 --> 00:08:02,565 Ale jak to się mówi w sztetlu, 118 00:08:02,732 --> 00:08:06,695 los często kopie nas prosto w tuchus. 119 00:08:10,824 --> 00:08:15,078 - Tak? - Panie Ford, przyszli lokalni przywódcy. 120 00:08:15,245 --> 00:08:17,038 Niech wejdą. 121 00:08:17,414 --> 00:08:20,917 Pan Ford zabierze panów na przejażdżkę. 122 00:08:22,585 --> 00:08:23,586 Panowie... 123 00:08:34,639 --> 00:08:36,390 - Komendancie Mahoney. - Miło mi. 124 00:08:36,515 --> 00:08:38,018 - Panie Hudson. - Henry. 125 00:08:38,684 --> 00:08:42,731 - A pan to kto? - Rabin Shmuel Ben-Yanklovitz, 126 00:08:42,897 --> 00:08:45,608 właśnie wybrany do rady miasta. 127 00:08:47,569 --> 00:08:48,570 Gratulacje. 128 00:08:49,029 --> 00:08:54,075 To zaszczyt być częścią takiej chwili. 129 00:08:54,409 --> 00:08:55,744 Mam ciarki. 130 00:08:56,369 --> 00:08:59,622 - Jak to się nazywa? - To automobil. 131 00:08:59,789 --> 00:09:01,458 Automobil. 132 00:09:02,208 --> 00:09:03,209 Model A. 133 00:09:03,418 --> 00:09:06,963 - Możemy zajrzeć? - Tylko proszę nie dotykać. 134 00:09:07,130 --> 00:09:08,506 Wspaniały. 135 00:09:08,882 --> 00:09:11,259 Panie Ford. 136 00:09:11,468 --> 00:09:14,804 To niezwykłe osiągnięcie. 137 00:09:14,971 --> 00:09:16,306 Jest piękny. 138 00:09:16,473 --> 00:09:18,475 Rozpędza się do siedmiu mil w minutę 139 00:09:19,017 --> 00:09:22,937 i używa siły dwóch koni. 140 00:09:23,897 --> 00:09:28,568 - Wspaniałe osiągnięcie. - Dziękuję. 141 00:09:28,777 --> 00:09:31,821 W Krakowie mieszka Haim Fordberg. 142 00:09:32,030 --> 00:09:35,366 To krewny? Zmienił pan nazwisko? 143 00:09:36,993 --> 00:09:39,329 - Skrócił je pan? - Nie skróciłem. 144 00:09:39,496 --> 00:09:41,790 - Chyba tak. - Zawsze byłem Fordem. 145 00:09:41,998 --> 00:09:43,625 - Skrócił pan? - Nie! 146 00:09:45,210 --> 00:09:47,796 - Jedźmy! - W drogę. 147 00:09:48,296 --> 00:09:53,426 Niestety zmieszczą się tylko dwaj pasażerowie. 148 00:09:54,177 --> 00:09:56,763 Widzę cztery siedzenia. 149 00:09:57,347 --> 00:09:59,974 Jest limit wagi. 150 00:10:01,017 --> 00:10:03,269 - Limit wagi. Ciekawe. - Tak. 151 00:10:03,895 --> 00:10:08,608 - Nic na to nie poradzimy. - Niestety. 152 00:10:09,275 --> 00:10:12,195 Więc ktoś zostanie. 153 00:10:12,487 --> 00:10:14,614 Musimy wybrać. 154 00:10:15,031 --> 00:10:17,784 Jak zdecydujemy? 155 00:10:17,951 --> 00:10:21,496 Zrobimy to po amerykańsku. 156 00:10:21,788 --> 00:10:25,041 Pomyślę liczbę od 0 do 10. 157 00:10:25,208 --> 00:10:27,877 Kto będzie bliżej - jedzie, kto dalej - zostanie. 158 00:10:28,044 --> 00:10:31,256 - Sprawiedliwe. - Bardzo! 159 00:10:31,589 --> 00:10:33,842 Dziękuję. Może pan zacznie. 160 00:10:34,801 --> 00:10:36,386 - Pięć. - Świetnie. 161 00:10:36,553 --> 00:10:39,430 - Komendancie? - Mam trójkę dzieci. Wybieram trójkę. 162 00:10:39,597 --> 00:10:42,100 Wspaniale. A... rabin? 163 00:10:42,267 --> 00:10:46,896 Siedem razy pobito mnie za bycie Żydem. Powiem "siedem"! 164 00:10:47,981 --> 00:10:50,024 Przykro mi, myślałem o czwórce. 165 00:10:50,191 --> 00:10:54,195 Gdyby pobito pana cztery razy, pojechałby pan z nami. 166 00:10:54,362 --> 00:10:56,781 - Przykro mi. - Co za strata. 167 00:10:57,365 --> 00:11:01,452 - Dziękuję za wizytę. - No tak. Miałem pecha. 168 00:11:02,829 --> 00:11:03,955 Komendancie! 169 00:11:06,499 --> 00:11:09,335 Panowie, obowiązki mnie wzywają. 170 00:11:09,502 --> 00:11:12,755 - Bardzo dziękuję. - Nie! Proszę wrócić. 171 00:11:17,594 --> 00:11:23,057 Wygląda na to, że zostało nas dwóch, panie Ford. 172 00:11:24,225 --> 00:11:25,226 Wsiadajmy. 173 00:11:30,398 --> 00:11:32,942 - No proszę! - Spokojnie. 174 00:11:33,109 --> 00:11:35,820 Dzień dobry! Szalom! 175 00:11:36,029 --> 00:11:37,697 Proszę ich nie zagadywać. 176 00:11:37,864 --> 00:11:40,200 - Niesamowite. - Dziękuję. 177 00:11:40,366 --> 00:11:43,286 Nigdy nie znałem tak mądrego goja. 178 00:11:43,494 --> 00:11:46,664 - Skąd ta mądrość? - Dobre geny. 179 00:11:46,831 --> 00:11:49,375 - Co tu mamy? - To mój schowek. 180 00:11:49,542 --> 00:11:53,129 Schowek? Ma pan schowek na rękawiczki, miętówki 181 00:11:53,296 --> 00:11:55,006 i swastykę? 182 00:11:55,256 --> 00:11:59,093 To indyjski symbol siły i nic poza tym. 183 00:11:59,594 --> 00:12:02,639 - Ma pan swastykę! - Nie mam. 184 00:12:03,348 --> 00:12:04,766 Ma swastykę! 185 00:12:06,559 --> 00:12:07,769 Haim! 186 00:12:08,978 --> 00:12:09,979 Shmuel! 187 00:12:10,188 --> 00:12:12,565 - Proszę się zatrzymać. - Nie przy nich. 188 00:12:12,732 --> 00:12:15,360 - Chodźcie! - Proszę nie podchodzić! 189 00:12:24,869 --> 00:12:27,413 Pomóżcie panu Fordowi! Rozbił swoją maszynę! 190 00:12:28,665 --> 00:12:30,917 - Jest ranny! - O nie! 191 00:12:35,255 --> 00:12:37,173 Panie Ford? 192 00:12:39,259 --> 00:12:41,135 Myśleliśmy, że pana straciliśmy. 193 00:12:41,844 --> 00:12:43,179 Co się stało? 194 00:12:43,346 --> 00:12:46,307 Uderzył pan w drzewo i wyleciał przez szybę, 195 00:12:46,474 --> 00:12:48,184 ma pan liczne rany. 196 00:12:48,393 --> 00:12:52,272 Stracił pan sporo krwi. Baliśmy się, że to koniec. 197 00:12:53,022 --> 00:12:56,776 Na szczęście znaleźliśmy dawcę z odpowiednią grupą krwi. 198 00:12:56,943 --> 00:12:59,362 Teraz krąży ona w pańskich żyłach. 199 00:13:00,154 --> 00:13:02,782 Kim jest ten bohater? 200 00:13:12,083 --> 00:13:13,584 To była micwa. 201 00:13:14,752 --> 00:13:16,629 Nie! 202 00:13:17,130 --> 00:13:19,757 - Mój brat krwi. - Nie! 203 00:13:19,966 --> 00:13:21,718 Jak to się stało? 204 00:13:21,884 --> 00:13:24,887 - I skąd ten przeciąg? - Czuć tu cug. 205 00:13:25,054 --> 00:13:27,181 Czuć tu cug! 206 00:13:27,849 --> 00:13:29,600 Zgłodniałem. 207 00:13:29,767 --> 00:13:31,477 Zjadłbym jakiś cymes. 208 00:13:31,644 --> 00:13:34,105 - Czas na cymes. - Właśnie. 209 00:13:34,230 --> 00:13:37,358 - Siostro, proszę przynieść grzankę. - Grzankę? 210 00:13:37,567 --> 00:13:40,278 - Chcę bajgla. - Może ze śledziem? 211 00:13:40,445 --> 00:13:43,656 Ze śledziem, ale nie za słonym. 212 00:13:43,948 --> 00:13:45,742 Dlaczego to mówię? 213 00:14:02,133 --> 00:14:06,429 W 1857 roku James Buchanan został 15. prezydentem. 214 00:14:06,679 --> 00:14:11,142 Do tej pory to jedyny prezydent, który się nie ożenił. 215 00:14:11,351 --> 00:14:17,231 Gdy objął urząd, znalazł się w środku kryzysu między Północą a Południem. 216 00:14:17,398 --> 00:14:20,026 Chodziło oczywiście o niewolnictwo. 217 00:14:20,318 --> 00:14:23,446 Buchanan nie stanął po żadnej ze stron 218 00:14:23,654 --> 00:14:29,660 i to właśnie jego bierność uważa się za główną przyczynę wojny secesyjnej. 219 00:14:30,370 --> 00:14:32,705 Ale nie chodziło o niezdecydowanie. 220 00:14:33,331 --> 00:14:36,501 Był... rozkojarzony. 221 00:14:36,918 --> 00:14:42,590 Choć ważyły się losy Unii, on myślał o innych uniach. 222 00:14:48,388 --> 00:14:50,890 No proszę. No proszę! 223 00:14:51,349 --> 00:14:53,226 Świetna robota, Appleton. 224 00:14:53,434 --> 00:14:56,562 Wspaniale. Ile tu kobiet. 225 00:14:56,771 --> 00:14:58,773 - Niewiarygodne. - Dziękuję. 226 00:14:58,940 --> 00:15:00,483 A niech mnie. 227 00:15:00,691 --> 00:15:05,446 - O której kolacja? - Nie ma kolacji. 228 00:15:05,655 --> 00:15:08,491 - Są przystawki na tacy. - Przystawki na tacy? 229 00:15:08,658 --> 00:15:10,243 Pomysł Henry’ego Claya. 230 00:15:10,410 --> 00:15:14,831 Nie chciał siedzieć obok kogoś, kogo nie lubił. Stąd przystawki. 231 00:15:14,997 --> 00:15:18,042 Kelner chodzi z tacą i wszyscy jedzą na stojąco. 232 00:15:18,835 --> 00:15:21,921 Jest pora kolacji. Ludzie będą źli. 233 00:15:22,088 --> 00:15:27,301 Będą zachwyceni, bo nie będą siedzieć obok kogoś, kogo nie lubią. 234 00:15:27,427 --> 00:15:29,429 Mam ważną sprawę... 235 00:15:30,263 --> 00:15:31,931 Chwileczkę. 236 00:15:33,850 --> 00:15:35,268 Spokojnie. 237 00:15:35,685 --> 00:15:39,355 Może ona chce pomówić z prezydentem? 238 00:15:41,232 --> 00:15:42,275 Panie prezydencie? 239 00:15:42,483 --> 00:15:45,069 - Nie rozumiem, kiedy kolacja? - Przystawki? 240 00:15:45,903 --> 00:15:49,782 Panie prezydencie? Dobry wieczór. 241 00:15:50,491 --> 00:15:51,826 Dobry wieczór. 242 00:15:53,453 --> 00:15:54,912 Nie widzę jej. Gdzie jest? 243 00:15:55,413 --> 00:15:58,082 Jest tu Jefferson Davis. 244 00:15:59,250 --> 00:16:03,463 Coraz częściej mówi się o secesji. Powinien pan z nim pomówić. 245 00:16:04,213 --> 00:16:06,591 Proszę pamiętać, to ważne. 246 00:16:13,097 --> 00:16:15,016 Nie zapomni pan o Davisie? 247 00:16:18,144 --> 00:16:19,937 - Dobry wieczór. - Pan prezydent! 248 00:16:20,104 --> 00:16:23,566 Wie pani, co kocham w szelkach? Ich zakładanie. 249 00:16:23,816 --> 00:16:26,652 Bo najpierw tylko wiszą, 250 00:16:26,903 --> 00:16:30,406 a potem robisz tak i tak. 251 00:16:31,699 --> 00:16:33,659 To dobra zabawa. 252 00:16:33,826 --> 00:16:36,913 - A potem chodzisz tak. - Dostojnie. 253 00:16:37,121 --> 00:16:40,040 Co słychać? Jak leci? 254 00:16:40,708 --> 00:16:42,793 Widzi pani? Szelki. 255 00:16:43,503 --> 00:16:46,380 - Piękna suknia. - Dziękuję. 256 00:16:47,131 --> 00:16:48,799 Co jeszcze jest zielone? 257 00:16:48,966 --> 00:16:50,343 Trawa. 258 00:16:50,676 --> 00:16:53,804 - Pieniądze. - Wymieniamy zielone rzeczy? 259 00:16:54,180 --> 00:16:56,557 - Pikle. - Czyli tak. 260 00:16:57,058 --> 00:17:00,895 - Na pewno coś jeszcze. - Tyle wystarczy. 261 00:17:02,563 --> 00:17:04,898 - Jadła pani persymonę? - Nie. 262 00:17:05,066 --> 00:17:06,733 Ciekawy owoc. 263 00:17:06,901 --> 00:17:09,737 Brzmi, jakby został nazwany na cześć Persymona. 264 00:17:10,820 --> 00:17:13,031 Pusty. Pójdę do baru. 265 00:17:13,199 --> 00:17:16,577 Jacka? Może Edgara? 266 00:17:17,994 --> 00:17:18,996 Stevena? 267 00:17:28,089 --> 00:17:34,095 Co tak piękna kobieta robi tu dziś sama? 268 00:17:34,720 --> 00:17:35,846 Pracuję. 269 00:17:36,013 --> 00:17:38,057 James Buchanan, 270 00:17:38,849 --> 00:17:42,645 - prezydent Stanów Zjednoczonych. - Tartinkę? 271 00:17:43,312 --> 00:17:47,650 - Pani ulubiona pestka? - Pestka? 272 00:17:47,900 --> 00:17:49,694 Owocu. Ja lubię czereśni. 273 00:17:50,444 --> 00:17:53,656 - Wspaniale. - Fajnie się je wypluwa. 274 00:17:57,660 --> 00:18:00,246 A nasiona? Co pani o nich sądzi? 275 00:18:00,454 --> 00:18:02,456 Nie mam zdania. 276 00:18:02,623 --> 00:18:05,585 Nasiona arbuza. Bardzo śliskie. 277 00:18:05,835 --> 00:18:07,628 Mam na nie sposób. 278 00:18:07,920 --> 00:18:10,590 Uderzam ręką, jakbym zabijał muchę. 279 00:18:10,756 --> 00:18:13,050 Przyklejają się do dłoni, a ja je zjadam. 280 00:18:13,217 --> 00:18:17,722 - Nie powinno się ich połykać. - To bajki. 281 00:18:18,389 --> 00:18:22,560 À propos, nasza baśń może mieć happy end. 282 00:18:23,394 --> 00:18:25,354 - Słucham? - Źle? 283 00:18:25,646 --> 00:18:30,151 - Wracam do pracy. - Serio? 284 00:18:36,949 --> 00:18:39,160 Nie mam pierwszej damy, 285 00:18:40,119 --> 00:18:43,372 ale pani jest pierwszą, którą dziś widzę. 286 00:18:43,539 --> 00:18:44,624 Poznaliśmy się. 287 00:18:44,832 --> 00:18:46,500 A tak! 288 00:18:49,003 --> 00:18:50,796 Zieleń... 289 00:18:51,881 --> 00:18:54,759 - Kiwi, brązowo-zielone. - Dość. 290 00:18:54,967 --> 00:18:57,470 Dwustronny owoc... 291 00:19:00,389 --> 00:19:01,390 Halo. 292 00:19:01,974 --> 00:19:03,809 Powie to pani w kodzie Morse’a? 293 00:19:04,101 --> 00:19:06,646 Kropka, kropka, kropka, kropka, kropka. 294 00:19:06,812 --> 00:19:09,774 Kreska, kreska, kreska, kreska, kreska, kreska. 295 00:19:13,277 --> 00:19:15,446 - Kropka, kropka... - To znowu ja. 296 00:19:16,030 --> 00:19:19,075 Kreska, kreska, kreska, kreska, kreska, kreska. 297 00:19:25,247 --> 00:19:26,624 Panie prezydencie. 298 00:19:26,957 --> 00:19:29,210 Jadła pani kiedyś mango? 299 00:19:29,460 --> 00:19:31,796 Są pyszne. Bardzo soczyste. 300 00:19:32,004 --> 00:19:35,132 Potrzebny jest ręcznik, żeby wytrzeć twarz. 301 00:19:35,341 --> 00:19:36,342 Fascynujące. 302 00:19:36,509 --> 00:19:38,177 Lubi pani duże pestki? 303 00:19:41,972 --> 00:19:44,850 - Nie lubi pana. - Stanąłem jej na stopę. 304 00:19:45,059 --> 00:19:47,269 Przypadkiem. To jej wina. 305 00:19:47,436 --> 00:19:50,398 - Chyba ma porażenie. - Co? 306 00:19:51,482 --> 00:19:52,692 Co ma? 307 00:19:53,984 --> 00:19:56,612 Porażenie. Nie kontroluje ruchów. 308 00:19:56,779 --> 00:19:59,573 - Nie wiem, jak chodzi. - Wygląda normalnie. 309 00:20:00,157 --> 00:20:02,535 - Jaki to kolor? - Rdzawy. 310 00:20:02,785 --> 00:20:04,036 Rdzawy? 311 00:20:04,578 --> 00:20:08,249 - Co jeszcze ma ten kolor? - Poszukam jedzenia. 312 00:20:10,835 --> 00:20:12,420 Rdza! 313 00:20:13,671 --> 00:20:16,841 Nie rozumiem, z żadną mi nie wychodzi. 314 00:20:17,007 --> 00:20:21,303 Rozmawialiśmy o owocach, nasionach, pestkach. 315 00:20:21,512 --> 00:20:23,139 - O pestkach? - Tak. 316 00:20:23,305 --> 00:20:26,475 Dużych, małych. Pestkach brzoskwiń, śliwek. 317 00:20:26,684 --> 00:20:29,353 To ciekawe. Ale nie dla nich. 318 00:20:29,854 --> 00:20:32,940 - Nie są na nie otwarte. - Nie są. 319 00:20:33,149 --> 00:20:34,608 Szału można dostać. 320 00:20:34,859 --> 00:20:38,529 - A jakiś inny temat? - Próbowałem. 321 00:20:38,779 --> 00:20:42,783 Spytałem jedną, kto jest jej dentystą. Tylko ją zawstydziłem. 322 00:20:42,992 --> 00:20:45,369 Ale szukam nowego. 323 00:20:45,745 --> 00:20:48,497 Pomówi pan teraz z Jeffersonem Davisem? 324 00:20:48,706 --> 00:20:52,001 Zająłem się polityką, żeby poznawać kobiety. 325 00:20:52,168 --> 00:20:54,420 Musi pan ratować Unię. 326 00:20:54,587 --> 00:20:58,674 - Rozmowy z Południem to klucz. - Klucz? 327 00:20:59,008 --> 00:21:00,050 Już wiem. 328 00:21:00,217 --> 00:21:02,386 Wspaniale. Mam pomysł. 329 00:21:03,012 --> 00:21:05,890 Widzi pan tę w czerwieni? Niezła jest. 330 00:21:06,056 --> 00:21:07,391 Wiem, co zrobię. 331 00:21:07,558 --> 00:21:10,770 Porozmawiam z nią, a pan podejdzie i powie: 332 00:21:10,936 --> 00:21:15,524 "Musi pan podpisać dokument. Ważą się losy Unii". 333 00:21:15,691 --> 00:21:17,943 - Ale to prawda. - Proszę powtórzyć. 334 00:21:18,152 --> 00:21:20,488 - Ważą się losy Unii. - Idealnie. 335 00:21:24,450 --> 00:21:27,036 - Panie prezydencie. - Dzień dobry. 336 00:21:27,369 --> 00:21:30,456 Mam szósty zmysł. 337 00:21:30,664 --> 00:21:36,212 Umiem odgadnąć czyjeś imię, nic nie wiedząc o tej osobie. 338 00:21:36,629 --> 00:21:39,006 - Naprawdę? - Proszę pomyśleć swoje imię. 339 00:21:39,215 --> 00:21:41,425 - Krzyczy pani? - Krzyczę. 340 00:21:43,427 --> 00:21:44,428 Mam. 341 00:21:45,179 --> 00:21:46,889 Proszę otworzyć oczy. 342 00:21:47,139 --> 00:21:49,809 - Janet. - Nie Janet. 343 00:21:50,351 --> 00:21:53,687 - Gertrude? - Zupełnie nie. 344 00:21:54,021 --> 00:21:56,565 - Corrine? - Bliżej. Ale... 345 00:21:56,732 --> 00:21:59,485 - Clarissa. - Nie ma pan do tego daru. 346 00:22:00,110 --> 00:22:03,030 Panie prezydencie. Ważny dokument do podpisania. 347 00:22:03,364 --> 00:22:05,658 Ważą się losy Unii. 348 00:22:05,825 --> 00:22:08,410 Teraz? Rozmawiam z Treiman. 349 00:22:08,911 --> 00:22:11,163 - Nie mam tak na imię. - Miło mi. 350 00:22:11,539 --> 00:22:13,249 Nie ma takiego imienia. 351 00:22:15,334 --> 00:22:16,836 O co chodzi? 352 00:22:18,420 --> 00:22:21,632 - Wypowiadamy wojnę Włochom. - Dlaczego? 353 00:22:21,799 --> 00:22:24,760 Chodzi o pomidory. Nie chcą się nimi dzielić. 354 00:22:25,135 --> 00:22:28,389 - To nic poważnego, pani Treiman. - Nie nazywam się tak. 355 00:22:28,556 --> 00:22:30,850 Nie wie pan, co się dzieje. 356 00:22:31,016 --> 00:22:32,852 Idziemy na wojnę przez pomidory? 357 00:22:32,977 --> 00:22:36,647 - I paprykę. - Co z papryką? 358 00:22:36,897 --> 00:22:38,399 Nią też się nie dzielą. 359 00:22:38,566 --> 00:22:40,484 - Potrzebujemy ich? - Owszem. 360 00:22:40,985 --> 00:22:44,029 A pomidory to nie warzywa, tylko owoce. 361 00:22:44,196 --> 00:22:46,156 - I? - Są czerwone. 362 00:22:46,323 --> 00:22:47,533 Co jest czerwone? 363 00:22:47,700 --> 00:22:50,035 Nie idźmy na wojnę przez pomidory. 364 00:22:50,202 --> 00:22:53,122 - To drobiazg, pani Treiman. - Nie nazywam się tak! 365 00:22:54,540 --> 00:22:56,375 Dobrze poszło. 366 00:22:56,542 --> 00:23:00,838 Następnym razem najpierw sprawdzimy imię, a potem będę zgadywał. 367 00:23:00,963 --> 00:23:02,214 Będą w szoku. 368 00:23:02,381 --> 00:23:07,887 - Proszę pomówić z Jeffersonem Davisem. - Dobra, zróbmy to. 369 00:23:08,053 --> 00:23:11,348 Po co te tace? Nie rozumiem. 370 00:23:11,807 --> 00:23:14,560 Proszę wybaczyć. 371 00:23:15,561 --> 00:23:17,104 Senatorze Davis. 372 00:23:17,271 --> 00:23:22,693 Mam kilka pomysłów w sprawie Kansas, które wszystkich uszczęśliwią. 373 00:23:22,943 --> 00:23:26,572 Ciągle tylko podają przekąski. 374 00:23:26,739 --> 00:23:29,158 - Kiedy kolacja? - Nie ma kolacji. 375 00:23:29,325 --> 00:23:30,492 Nie ma? 376 00:23:30,868 --> 00:23:34,622 - Serio? - To tak zwane przekąski na tacy. 377 00:23:37,374 --> 00:23:39,293 O tym mówiłem. Same tace. 378 00:23:39,418 --> 00:23:41,754 Stanąłem jej na stopę. Coś z nią nie tak. 379 00:23:41,921 --> 00:23:45,925 Mam na to wyjebane. Umieram z głodu. 380 00:23:46,091 --> 00:23:49,053 Zjadłem kanapkę dla niemowlaka, 381 00:23:49,261 --> 00:23:54,767 krakersy posypane jakimś gównem i świńskiego fiuta w bekonie. 382 00:23:54,934 --> 00:23:56,310 To nowość. 383 00:23:56,435 --> 00:24:01,065 Przekąski na tacy. Jemy na stojąco. 384 00:24:01,273 --> 00:24:04,234 Przystawki to nie kolacja. 385 00:24:04,401 --> 00:24:07,446 Nie mogą zastąpić kolacji. 386 00:24:07,613 --> 00:24:10,908 - Wystarczy więcej zejść. - Więcej? 387 00:24:11,075 --> 00:24:14,244 Lubię sałatę. Będzie sałata? 388 00:24:14,453 --> 00:24:17,414 Trzeba by ją jeść widelcem. Odpada. 389 00:24:17,581 --> 00:24:20,167 Mogę liczyć na chleb z masłem? 390 00:24:20,334 --> 00:24:22,252 Też lubię chleb z masłem. 391 00:24:22,461 --> 00:24:26,340 Zwłaszcza, gdy masło topi się na ciepłym chlebie. 392 00:24:26,507 --> 00:24:29,385 Kładziesz masło na wierzch, a ono się topi. 393 00:24:29,593 --> 00:24:31,220 To jak orgazm. 394 00:24:31,428 --> 00:24:33,055 Gdzie ten chleb? 395 00:24:33,806 --> 00:24:35,724 - Tu nie pasuje. - Nie. 396 00:24:36,016 --> 00:24:40,229 Może to nie to samo co posiłek. Ale ma swoje plusy. 397 00:24:40,396 --> 00:24:44,233 Podczas kolacji ludzie zostają za długo przy stole. 398 00:24:44,358 --> 00:24:47,361 - Nie lubimy tego. - Może na Północy. 399 00:24:47,528 --> 00:24:52,908 Na Południu to kochamy. Nie ma to jak powolne kończenie posiłku. 400 00:24:53,409 --> 00:24:56,620 Na Północy tego nie lubimy. 401 00:24:56,787 --> 00:24:58,414 Chcemy zjeść, wrócić do domu, 402 00:24:58,580 --> 00:25:02,084 włożyć piżamę i poczytać książkę. 403 00:25:02,418 --> 00:25:06,046 Nie chcemy siedzieć i gadać o bzdurach. 404 00:25:06,255 --> 00:25:09,091 - A rodzina? - Nie chcę z nimi gadać! 405 00:25:09,299 --> 00:25:12,344 Chcę się otaczać kuzynami - bliższymi i dalszymi! 406 00:25:12,511 --> 00:25:16,306 Ja chcę zjeść deser i pójść do domu. 407 00:25:16,515 --> 00:25:19,643 Nie wyobrażam sobie życia w kraju, 408 00:25:19,893 --> 00:25:24,106 w którym połowa mieszkańców nie ociąga się przy stole. 409 00:25:24,523 --> 00:25:27,526 A ja nie chcę mieszkać z guzdrałami! 410 00:25:28,569 --> 00:25:31,905 Południe spotyka się za trzy dni. Miłego wieczoru. 411 00:25:32,114 --> 00:25:36,410 - Śmiało, odłączcie się. - Tak zrobię. 412 00:25:36,577 --> 00:25:38,078 - Śmiało. - Tak zrobimy. 413 00:25:38,287 --> 00:25:40,039 - Ale się boję. - Powinien pan. 414 00:25:40,205 --> 00:25:41,206 Odsuń się! 415 00:25:41,874 --> 00:25:43,959 To też posiłek! 416 00:25:44,251 --> 00:25:47,379 Każdy widzi, że to jest nie kolacja! 417 00:25:47,546 --> 00:25:50,507 - To kolacja! - Bzdury! 418 00:25:52,217 --> 00:25:56,388 Trzy dni później 11 południowych stanów wystąpiło z Unii. 419 00:26:11,820 --> 00:26:14,364 Na przełomie XIX i XX wieku 420 00:26:14,490 --> 00:26:17,993 polio było jedną z najgroźniejszych chorób na świecie. 421 00:26:18,202 --> 00:26:21,789 Zabijało i okaleczało tysiące, 422 00:26:21,955 --> 00:26:25,250 w tym prezydenta Franklina D. Roosevelta. 423 00:26:25,501 --> 00:26:27,586 We wczesnych latach 50. 424 00:26:27,753 --> 00:26:32,341 amerykański lekarz Jonas Salk stworzył pierwszą szczepionkę na polio. 425 00:26:32,591 --> 00:26:34,676 To był prawdziwy przełom. 426 00:26:34,843 --> 00:26:39,014 Kilka lat później dr Albert Sabin stworzył szczepionkę doustną, 427 00:26:39,348 --> 00:26:41,850 tańszą w produkcji i łatwiejszą do podania. 428 00:26:42,017 --> 00:26:45,813 W 1979 roku polio zostało wyeliminowane 429 00:26:45,979 --> 00:26:48,941 dzięki powszechnemu szczepieniu. 430 00:26:49,149 --> 00:26:53,654 Powtórzę: dzięki powszechnemu szczepieniu. 431 00:26:54,238 --> 00:26:58,283 Jonas Salk uratował niezliczone życia na całym świecie 432 00:26:58,492 --> 00:27:01,036 i sprawił, że matka była z niego bardzo dumna. 433 00:27:01,203 --> 00:27:03,622 Bardzo. 434 00:27:03,872 --> 00:27:07,251 ROK 1955, QUEENS, NOWY JORK 435 00:27:10,712 --> 00:27:13,924 - Evelyn. - Dobry wieczór, Doro. 436 00:27:14,133 --> 00:27:16,969 - Jak się masz? - Całkiem nieźle. 437 00:27:17,511 --> 00:27:22,182 - Nie wiem, czy wspomniałam... - Zaczyna się. 438 00:27:22,349 --> 00:27:26,687 Mój Jonas wystąpi za tydzień przed Kongresem. 439 00:27:26,854 --> 00:27:29,314 Wspominałaś. Kilkukrotnie. 440 00:27:29,898 --> 00:27:33,235 - A wiesz dlaczego? - Tak. 441 00:27:33,485 --> 00:27:37,406 - Bo odkrył lek na polio! - Wiem. 442 00:27:37,573 --> 00:27:40,242 - Mój Jonas! - Tak. 443 00:27:40,409 --> 00:27:42,661 - To geniusz. - Wiem. 444 00:27:42,828 --> 00:27:44,746 Jonasie, 445 00:27:45,038 --> 00:27:48,041 zejdź i powiedz Evelyn, jak odkryłeś lek na polio. 446 00:27:48,208 --> 00:27:49,918 Teraz jestem zajęty. 447 00:27:50,085 --> 00:27:52,421 - Mam dużo pracy. - Oczywiście. 448 00:27:52,588 --> 00:27:55,507 - Co słychać? - Miło cię widzieć. 449 00:27:55,674 --> 00:27:58,177 - Dobrze pani wygląda. - Dziękuję. 450 00:27:58,343 --> 00:28:00,804 Wracam do pracy. Przepraszam. 451 00:28:01,013 --> 00:28:02,598 Trzymam kciuki! 452 00:28:02,806 --> 00:28:06,226 Zajmij się rakiem. Zabija ludzi. 453 00:28:06,393 --> 00:28:10,647 - Uda mu się. Wyleczy raka. - Może. 454 00:28:10,814 --> 00:28:15,736 Od kiedy był dzieckiem wiedziałam, że ma talent. 455 00:28:15,903 --> 00:28:17,738 Daliśmy mu "Małego chemika". 456 00:28:17,905 --> 00:28:20,407 Oczywiście wzniecił pożar. 457 00:28:21,116 --> 00:28:23,076 Daniel był wściekły. 458 00:28:23,327 --> 00:28:26,830 Mówił: "Nie wiem, co zrobię z tym chłopakiem". 459 00:28:27,664 --> 00:28:32,836 A ja powiedziałam, że kiedyś będziemy z niego dumni. 460 00:28:33,003 --> 00:28:34,713 Matka wie najlepiej. 461 00:28:34,880 --> 00:28:40,052 Jeśli nie dadzą mu Nobla, pojadę do Szwecji i ukręcę im łby. 462 00:28:40,219 --> 00:28:44,056 - A tak? - Ukręcę im łby. 463 00:28:44,223 --> 00:28:46,642 - Ukatrupię! - No już. 464 00:28:47,559 --> 00:28:48,685 Spokojnie. 465 00:28:48,852 --> 00:28:51,772 Wiesz, że Jonas nie zarobił na szczepionce? 466 00:28:51,939 --> 00:28:55,776 Nie opatentował jej. Chciał pomóc ludzkości. 467 00:28:56,068 --> 00:28:59,071 Zastanawiałam się, dlaczego wciąż tu mieszka. 468 00:28:59,238 --> 00:29:01,615 - Teraz rozumiem. - Mamy wspaniałe dzieci. 469 00:29:01,782 --> 00:29:04,660 - To błogosławieństwo. - To prawda. 470 00:29:05,202 --> 00:29:09,122 - Co u Timothy'ego? - Dzięki, że pytasz. 471 00:29:09,289 --> 00:29:12,167 Wiem, że trudno ci to przychodzi. Wszystko dobrze. 472 00:29:12,709 --> 00:29:15,420 - Ciągle w garniturach? - W Robert Hall. 473 00:29:15,587 --> 00:29:17,172 Właśnie go awansowano, 474 00:29:17,339 --> 00:29:21,802 jest najmłodszym kierownikiem w historii firmy. 475 00:29:22,469 --> 00:29:25,430 - Kim? - Najmłodszym kierownikiem 476 00:29:25,681 --> 00:29:28,433 w historii firmy. 477 00:29:29,518 --> 00:29:32,396 - Jonas? - Tak? 478 00:29:32,562 --> 00:29:35,023 Timothy jest kierownikiem w Robert Hall. 479 00:29:35,190 --> 00:29:39,194 - Niech ci załatwi garnitur do Kongresu. - Dobra myśl! 480 00:29:39,361 --> 00:29:42,656 Jest najmłodszym kierownikiem w historii firmy. 481 00:29:42,823 --> 00:29:46,034 - Kim? - Najmłodszym kierownikiem 482 00:29:46,159 --> 00:29:49,329 - w historii firmy! - Wspaniale. 483 00:29:49,538 --> 00:29:54,084 - Niech ci załatwi garnitur do Kongresu. - Mam garnitury. 484 00:29:54,293 --> 00:29:58,380 - Jak często bywasz w Kongresie? - To miłe, ale nie. 485 00:29:58,547 --> 00:30:00,007 - Dzięki. - Z Robert Hall! 486 00:30:00,173 --> 00:30:04,094 - Szyją na miejscu! - Zastanowię się. 487 00:30:04,261 --> 00:30:06,346 Akurat. Nie zastanowisz się. 488 00:30:06,555 --> 00:30:09,933 - Zastanowię się! - Znam cię. 489 00:30:10,142 --> 00:30:12,019 - Jezu. - Jest zajęty. 490 00:30:12,227 --> 00:30:17,357 - Młodzi nie chcą słuchać matek. - Nie dba o strój, tylko o ludzkość. 491 00:30:18,317 --> 00:30:20,152 Ratuje świat. 492 00:30:20,652 --> 00:30:22,404 Mój Jonas. 493 00:30:23,697 --> 00:30:25,866 - Tak, mamo? - Ratujesz świat! 494 00:30:26,825 --> 00:30:30,078 - Staram się. - I wziąłeś się ze mnie. 495 00:30:30,203 --> 00:30:31,538 Ja cię urodziłam. 496 00:30:31,705 --> 00:30:34,875 Świetnie sobie radzisz. 497 00:30:35,292 --> 00:30:37,878 Wspaniały chłopiec. 498 00:30:38,170 --> 00:30:41,965 Tak jak twój Timothy. Dlaczego się nie zaprzyjaźnili? 499 00:30:42,132 --> 00:30:44,801 - Timothy lubił sport. - Sport? 500 00:30:44,968 --> 00:30:47,846 Miał zostać miotaczem Jankesów, 501 00:30:48,013 --> 00:30:50,265 ale wybrał proste życie. 502 00:30:50,432 --> 00:30:53,685 - Wybrał Robert Hall. - Właśnie. 503 00:30:54,227 --> 00:30:58,607 Wciąż się spotyka z tą pulchną dziewczyną? 504 00:30:58,774 --> 00:31:02,069 - Widziałam ją przed domem. - Jest urocza. 505 00:31:02,736 --> 00:31:05,155 - Urocza. - Miło. 506 00:31:05,322 --> 00:31:10,577 Podobno Albert Sabin pracuje nad szczepionką doustną? 507 00:31:11,787 --> 00:31:15,415 Pluję na niego. Nie wspominaj mi o nim. 508 00:31:15,624 --> 00:31:17,125 Szczepionka doustna? 509 00:31:17,292 --> 00:31:23,173 Ten chłopiec codziennie siedział w laboratorium do drugiej nad ranem! 510 00:31:23,340 --> 00:31:26,301 Sabin to oszust. Szarlatan! 511 00:31:26,468 --> 00:31:30,806 Jeśli znów o nim wspomnisz, będzie po tobie. 512 00:31:30,931 --> 00:31:33,350 Może być więcej niż jedna! 513 00:31:33,558 --> 00:31:37,646 Jest tylko jedna, ta jego! 514 00:31:37,896 --> 00:31:42,025 Ta szczepionka zabija ludzi. Dostają zawałów. 515 00:31:42,401 --> 00:31:44,945 Powinieneś zdechnąć, Bobby. 516 00:31:45,112 --> 00:31:49,074 - Podobno kurczy klejnoty! - Daj spokój. 517 00:31:49,241 --> 00:31:51,743 - Nic nie wiesz. - Wiem! 518 00:31:51,910 --> 00:31:53,745 Nie jesteś lekarzem. 519 00:31:53,912 --> 00:31:57,499 Gdybym to ja rządził, dzieci nie dostałyby tej szczepionki. 520 00:31:57,707 --> 00:32:01,128 - Tej na ospę też nie. - Gdybyś ty rządził? 521 00:32:01,253 --> 00:32:06,258 Oby jakiś debil nie powierzył ci jakiegoś stanowiska. 522 00:32:06,466 --> 00:32:09,219 To byłby mroczny dzień dla ludzkości. 523 00:32:09,344 --> 00:32:12,222 Mamo, spokojnie. Nie rozmawiaj z nim. 524 00:32:12,472 --> 00:32:17,102 - Nie wiesz, o czym mówisz. - Powariowaliście z tymi szczepionkami. 525 00:32:17,310 --> 00:32:21,314 Tak, my powariowaliśmy, Bobby. Totalnie nam odbiło. 526 00:32:21,481 --> 00:32:24,109 Przez ciebie wszyscy się zaszczepią. 527 00:32:24,276 --> 00:32:26,319 To nie nazistowskie Niemcy, Adolfie! 528 00:32:26,486 --> 00:32:29,990 - Nazywasz mojego syna Adolfem? - A jak? 529 00:32:30,157 --> 00:32:33,285 - Nazistowskie Niemcy? - Śmiesz porównywać go do potwora? 530 00:32:33,452 --> 00:32:36,955 - Jonas ratuje życia. - Zamiast marnować czas na szczepionki... 531 00:32:37,122 --> 00:32:39,749 Przepraszam. Numer 437B? 532 00:32:39,916 --> 00:32:42,669 Budynek obok. 533 00:32:42,836 --> 00:32:46,256 A fluor powoduje dezorientację płciową. 534 00:32:46,423 --> 00:32:51,636 Trzeba pić niepasteryzowane mleko. Prosto od krowy. 535 00:32:51,803 --> 00:32:53,889 Prosto z wymienia. Wszyscy to wiedzą! 536 00:32:54,055 --> 00:32:56,183 - Wszyscy? - Owszem. 537 00:32:56,349 --> 00:32:58,977 A grypa hiszpanka? To broń biologiczna, 538 00:32:59,186 --> 00:33:02,898 która nie rusza Żydów aszkenazyjskich i Chińczyków. 539 00:33:03,523 --> 00:33:05,609 Rząd to ukrywa. 540 00:33:06,234 --> 00:33:07,611 To on. 541 00:33:07,777 --> 00:33:10,030 I tak, odciąłem głowę wielorybowi, 542 00:33:10,197 --> 00:33:13,074 ale powiesiłem ją na ścianie, więc jej użyłem. 543 00:33:13,283 --> 00:33:16,411 - Co robicie? Nie zwariowałem. - Zamknijcie go. 544 00:33:16,578 --> 00:33:20,707 - Ma robaki w mózgu! - I martwego niedźwiedzia w bagażniku. 545 00:33:20,874 --> 00:33:24,002 - Zjem go! - To świr! 546 00:33:24,169 --> 00:33:25,629 Zjem go! 547 00:33:26,838 --> 00:33:30,759 - Gdy z nim skończycie, wróćcie po nią. - Zabawne. 548 00:33:30,926 --> 00:33:35,972 Jest zabawniejszy od tych wszystkich komików. 549 00:33:36,598 --> 00:33:39,851 Mógłby być komikiem, ale wybrał naukę. 550 00:33:40,018 --> 00:33:43,021 Wybrał naukę, bo jest moim Jonasem. 551 00:33:52,489 --> 00:33:54,324 REŻYSERIA 552 00:33:54,491 --> 00:33:56,326 SCENARIUSZ 553 00:34:21,976 --> 00:34:23,978 WYSTĄPILI 554 00:34:30,485 --> 00:34:33,989 Wersja polska na zlecenie HBO TRANSPERFECT MEDIA POLAND 555 00:34:34,531 --> 00:34:37,033 Tekst: Marta Piasecka