1 00:00:05,255 --> 00:00:11,220 ŻYCIE, LARRY I POGOŃ ZA NIESZCZĘŚCIEM PRAWIE HISTORIA AMERYKI 2 00:00:28,403 --> 00:00:32,824 18 kwietnia 1775 roku Paul Revere dostał zadanie, 3 00:00:33,033 --> 00:00:35,369 by pojechać do Lexington w Massachusetts 4 00:00:35,536 --> 00:00:38,956 i przekazać, że Brytyjczycy mają wkroczyć 5 00:00:39,122 --> 00:00:42,292 do wiosek na północny zachód od Bostonu. 6 00:00:42,459 --> 00:00:45,504 Revere uniknął schwytania pod Charleston, 7 00:00:45,754 --> 00:00:49,967 ale zmienił trasę i pojechał przez Medford. 8 00:00:50,175 --> 00:00:52,636 Ostrzegł kolonistów o ataku. 9 00:00:52,886 --> 00:00:55,556 "Brytyjczycy nadchodzą!". 10 00:00:56,640 --> 00:01:00,060 Jego odwaga uratowała wiele żyć. 11 00:01:00,727 --> 00:01:03,272 I zrujnowała kilka innych. 12 00:01:03,522 --> 00:01:05,274 Brytyjczycy nadchodzą! 13 00:01:05,524 --> 00:01:07,025 Brytyjczycy nadchodzą! 14 00:01:07,484 --> 00:01:09,611 - Brytyjczycy! - Boże, dopomóż. 15 00:01:09,778 --> 00:01:12,573 Brytyjczycy nadchodzą! 16 00:01:13,115 --> 00:01:17,160 - Ratujcie się! - Cholera! Brytyjczycy! 17 00:01:18,912 --> 00:01:22,708 - Brytyjczycy nadchodzą! Elsbeth! - Co jest? 18 00:01:22,916 --> 00:01:25,335 - Brytyjczycy nadchodzą! - Co? 19 00:01:25,544 --> 00:01:27,838 - Musimy się spakować i wiać! - Dokąd? 20 00:01:28,005 --> 00:01:30,632 - Nie wiem! - Do mojej siostry w Ipswich! 21 00:01:30,882 --> 00:01:33,093 Do siostry? Straszna z niej purytanka. 22 00:01:33,260 --> 00:01:35,262 Modli się przed każdym posiłkiem. 23 00:01:35,429 --> 00:01:38,724 Za co jest taka wdzięczna? Połowa jej dzieci nie żyje. 24 00:01:38,974 --> 00:01:43,604 - Wciąż ma piątkę! - W drogę. Pakuj się! 25 00:01:43,770 --> 00:01:46,315 - Wziąć marchew? - Dobra przekąska. 26 00:01:46,523 --> 00:01:50,068 - A jajka? - Potłuką się. Oszalałaś? 27 00:01:50,235 --> 00:01:54,865 - Bierzesz piórka? - To nie piórka, tylko pióra. 28 00:01:55,115 --> 00:01:56,867 Mam je od dziecka. 29 00:01:57,034 --> 00:02:00,579 To trzymał John Winthrop, gdy umierał na zapalenie opłucnej. 30 00:02:00,746 --> 00:02:02,581 - Weźmy mamę. - Zapomnij. 31 00:02:02,748 --> 00:02:06,293 To portret ślubny, miała 25 lat. To potwór. 32 00:02:06,501 --> 00:02:08,253 - Weźmy ją! - Nie! 33 00:02:08,670 --> 00:02:12,049 Proszę, ona nie żyje! 34 00:02:12,215 --> 00:02:13,800 - Odłóż to! - Nie żyje! 35 00:02:14,843 --> 00:02:17,638 Nie mamy na to miejsca. 36 00:02:17,888 --> 00:02:19,973 Wiesz, co w tobie najgorsze? 37 00:02:20,724 --> 00:02:22,809 - Nie mów o ubijaniu masła. - Serio? 38 00:02:23,060 --> 00:02:26,563 Owszem. Jesteś najgorszym ubijaczem! 39 00:02:26,730 --> 00:02:30,192 - Nie potrafisz ubić masła! - Jak śmiesz?! 40 00:02:30,651 --> 00:02:32,152 Nikt nie ubija lepiej! 41 00:02:32,361 --> 00:02:36,531 Jestem najlepszy. Kręcę w prawo i ugniatam. 42 00:02:36,698 --> 00:02:39,034 Coraz szybciej i szybciej. 43 00:02:39,284 --> 00:02:42,245 Mama mówiła, że twoje masło jest gorzkie. 44 00:02:42,412 --> 00:02:44,081 Takie jest lepsze! 45 00:02:44,247 --> 00:02:45,791 - Nie jest! - Jest! 46 00:02:46,041 --> 00:02:47,876 Nikt go nie lubi! 47 00:02:48,168 --> 00:02:50,754 Skoro o tym mówimy, twój gołąb jest mączysty. 48 00:02:50,962 --> 00:02:53,382 Mój gołąb? Wszyscy go kochają! 49 00:02:53,548 --> 00:02:55,425 Nikt go nie lubi. 50 00:02:55,634 --> 00:02:57,886 Dlatego nikt do nas nie przychodzi. 51 00:02:58,095 --> 00:02:59,471 Nie znoszą go. 52 00:02:59,638 --> 00:03:03,850 Powinnaś widzieć ich miny. Krzywią się, tak im niedobrze. 53 00:03:04,017 --> 00:03:07,646 Wiesz, dlaczego nie przychodzą? Bo jesteś nudny! 54 00:03:07,896 --> 00:03:10,732 Dlatego Finney nie zaprosił cię na herbatkę. 55 00:03:10,899 --> 00:03:13,276 Gadasz tylko o pracy. 56 00:03:13,443 --> 00:03:16,530 Bo jest bardzo ciekawa! 57 00:03:16,738 --> 00:03:19,074 - Robisz beczki. - Są ciekawe. 58 00:03:19,282 --> 00:03:21,159 Nikt tak nie myśli! 59 00:03:21,326 --> 00:03:24,413 Po prostu ich nie rozumiesz! 60 00:03:24,538 --> 00:03:27,457 Są dla ciebie zbyt skomplikowane. Niełatwo je zrobić! 61 00:03:27,624 --> 00:03:30,252 Wystarczy ułożyć drewno w krąg. 62 00:03:30,419 --> 00:03:33,547 Myślisz, że to łatwe? Bo jesteś głupia! 63 00:03:33,797 --> 00:03:36,299 Jasne, że łatwe. 64 00:03:36,466 --> 00:03:37,884 Jest z drzewa, 65 00:03:38,009 --> 00:03:42,013 które jest okrągłe i ma wielkość beczki! 66 00:03:43,682 --> 00:03:47,728 Nie mam czasu się kłócić. Musimy się spakować. 67 00:03:48,311 --> 00:03:51,106 - Wezmę rzeźby z kości. - Dobry pomysł. 68 00:03:53,316 --> 00:03:55,736 - Co tam masz? - Nic. 69 00:03:56,027 --> 00:04:00,824 - Pokaż, skoro to nic. - Po co miałabyś patrzeć na nic? 70 00:04:01,032 --> 00:04:03,952 Chcę zobaczyć, czy to coś czy nic! 71 00:04:10,083 --> 00:04:12,210 Po co ci rysunki półnagich squaw? 72 00:04:13,920 --> 00:04:16,631 Łatwo to wyjaśnić. 73 00:04:17,632 --> 00:04:22,012 Chciałem je umieścić na słoikach z masłem na sprzedaż. 74 00:04:22,804 --> 00:04:24,014 Ale nie nagie. 75 00:04:24,181 --> 00:04:27,768 Po co Wampanoażka na maśle? 76 00:04:27,934 --> 00:04:31,188 To Irokezka. Nie jestem dzikusem. 77 00:04:31,396 --> 00:04:33,774 Co ma wspólnego z masłem? 78 00:04:34,191 --> 00:04:35,192 Co to? 79 00:04:35,484 --> 00:04:36,485 Przepraszam... 80 00:04:36,860 --> 00:04:38,487 Brytyjczycy nie nadchodzą. 81 00:04:38,779 --> 00:04:42,199 Nie nadchodzą. Pomyliłem się. 82 00:04:42,407 --> 00:04:45,368 - O czym pan mówi? - Idą do Concord. 83 00:04:45,577 --> 00:04:47,913 Do Concord? To po co to wszystko? 84 00:04:48,121 --> 00:04:52,626 Krzyczał pan na cały głos, że nadchodzą. 85 00:04:52,793 --> 00:04:54,544 Tak mi powiedziano. 86 00:04:54,711 --> 00:04:56,755 - Kto tak powiedział? - Jacyś goście. 87 00:04:56,922 --> 00:04:58,965 - Jacy? - Spoko goście. 88 00:04:59,174 --> 00:05:01,927 Mówili: "Słyszeliśmy, że Brytyjczycy nadchodzą. 89 00:05:02,093 --> 00:05:03,595 Dajmy ludziom znać". 90 00:05:03,762 --> 00:05:06,640 Usłyszałem to i powiedziałem, że chętnie pomogę. 91 00:05:06,807 --> 00:05:09,267 Powiedzieli, żebym jechał. 92 00:05:09,476 --> 00:05:12,979 Czyli jacyś goście powiedzieli, że Brytyjczycy nadchodzą, 93 00:05:13,146 --> 00:05:15,315 a pan postanowił, że nam to powtórzy? 94 00:05:15,482 --> 00:05:16,858 Są naprawdę spoko. 95 00:05:16,983 --> 00:05:20,111 Trzeba było krzyczeć: "Brytyjczycy może nadchodzą". 96 00:05:20,278 --> 00:05:22,823 Nadchodzą. Ale nie tutaj. 97 00:05:22,989 --> 00:05:25,242 - Powie im pan, że się mylili? - Nie. 98 00:05:25,534 --> 00:05:27,327 - Bo? - Są spoko. 99 00:05:27,536 --> 00:05:31,039 Nie powiem im, że nie szli dokładnie tutaj. 100 00:05:31,206 --> 00:05:34,084 Nie będą chcieli się ze mną zadawać. 101 00:05:34,960 --> 00:05:36,127 - Revere. - Co? 102 00:05:36,294 --> 00:05:37,754 Wie pan, co narobił? 103 00:05:37,963 --> 00:05:39,631 Mam przez pana przejebane! 104 00:05:39,840 --> 00:05:41,591 Dzięki! Świetna robota! 105 00:05:41,758 --> 00:05:45,011 Pańskie życie to pańska sprawa. 106 00:05:45,887 --> 00:05:48,431 Brytyjczycy nie nadchodzą. 107 00:05:48,598 --> 00:05:51,726 Przepraszam. Pomyliłem się. 108 00:05:52,936 --> 00:05:55,188 Nie nadchodzą. 109 00:06:01,111 --> 00:06:02,863 Zabawna historia. 110 00:06:03,822 --> 00:06:05,699 Przezabawna. 111 00:06:07,617 --> 00:06:09,953 Ten Revere, co za świr. 112 00:06:10,120 --> 00:06:11,121 Odbiło mu. 113 00:06:11,955 --> 00:06:13,832 Okazuje się... 114 00:06:15,166 --> 00:06:18,753 że Brytyjczycy nie nadchodzą. Uwierzysz? Nie! 115 00:06:25,719 --> 00:06:30,265 Możemy się rozpakować i kontynuować nasze życie. 116 00:06:31,099 --> 00:06:32,350 Co na kolację? 117 00:06:33,351 --> 00:06:34,352 Oby gołąb! 118 00:06:47,157 --> 00:06:48,491 Rewolucja teksańska 119 00:06:48,658 --> 00:06:52,495 była buntem amerykańskich osadników przeciwko rządowi meksykańskiemu. 120 00:06:52,662 --> 00:06:55,123 23 lutego 1836 roku 121 00:06:55,332 --> 00:06:57,542 Davy Crockett, James Bowie 122 00:06:57,709 --> 00:07:00,795 i 200 teksańskich ochotników 123 00:07:00,962 --> 00:07:04,925 zostali otoczeni przez dwa do trzech tysięcy żołnierzy 124 00:07:05,175 --> 00:07:07,844 pod przywództwem generała Santa Ana. 125 00:07:08,053 --> 00:07:10,847 Była to bitwa o Alamo. 126 00:07:11,348 --> 00:07:13,350 Wszyscy obrońcy zginęli. 127 00:07:13,725 --> 00:07:17,729 Nie mieli szans na zwycięstwo. 128 00:07:18,229 --> 00:07:24,194 Ale mogła być też inna przyczyna upadku Alamo. 129 00:07:33,495 --> 00:07:36,915 Musimy wzmocnić wschodni mur. 130 00:07:37,165 --> 00:07:39,501 Jasne. Trzeba go wzmocnić. 131 00:07:39,668 --> 00:07:42,253 Pułkownik Travis kazał zebrać 132 00:07:42,462 --> 00:07:44,506 całą amunicję na placu. 133 00:07:44,756 --> 00:07:47,217 Travis? Myśli, że tu rządzi. 134 00:07:47,467 --> 00:07:51,846 - My wszystko robimy. - Oni tylko rozkazują. 135 00:07:52,055 --> 00:07:54,307 - Nie robią nic. - Po co tu są? 136 00:07:54,474 --> 00:07:56,142 - Ty robisz wszystko! - Wiem. 137 00:07:56,309 --> 00:07:57,811 Pytanie: 138 00:07:58,019 --> 00:07:59,437 Nie ma tu latryny. 139 00:07:59,604 --> 00:08:01,773 - Masz dobre miejsce? - Takie sobie. 140 00:08:02,023 --> 00:08:03,942 Przy orzesznikach. 141 00:08:04,192 --> 00:08:06,528 Muszę iść przez kaktusy. 142 00:08:06,695 --> 00:08:08,029 Najczęściej tutaj. 143 00:08:08,196 --> 00:08:09,322 Wiem gdzie. 144 00:08:09,489 --> 00:08:11,282 - Ty masz miejsce? - I to niezłe. 145 00:08:11,449 --> 00:08:12,701 Gdzie? 146 00:08:13,159 --> 00:08:15,412 Tak mniej więcej. 147 00:08:15,662 --> 00:08:18,248 Powiem tylko tyle. Nie pytaj o szczegóły. 148 00:08:18,456 --> 00:08:22,002 Po północnej stronie... Nie znajdziesz. 149 00:08:22,168 --> 00:08:24,921 - Na północ od kaktusów? - Nie pytaj, zapomnij. 150 00:08:25,130 --> 00:08:28,299 Ale nie znajdziesz lepszego miejsca. 151 00:08:28,508 --> 00:08:30,010 - Serio? - Jest wspaniałe. 152 00:08:30,176 --> 00:08:31,386 Przy rzece? 153 00:08:31,636 --> 00:08:34,472 - Rośnie tam miększa trawa. - Nie powiem. 154 00:08:34,681 --> 00:08:36,933 Nie zdradzisz swojego miejsca defekacji? 155 00:08:37,100 --> 00:08:39,060 - Wiesz, że cię lubię. - Owszem. 156 00:08:39,227 --> 00:08:42,689 - Ale go nie znajdziesz. - Nie powiesz mi? 157 00:08:42,897 --> 00:08:47,986 Nie zdradzę miejsca defekacji. Zapomnij! 158 00:08:48,445 --> 00:08:53,867 Defektuję w szóstym kręgu piekła Dantego. 159 00:08:56,494 --> 00:08:57,495 Co? 160 00:08:57,662 --> 00:08:59,581 - Mam pytanie. - Wal. 161 00:08:59,748 --> 00:09:04,210 - Nigdy cię nie widziałem bez tej czapki. - Tej? 162 00:09:05,003 --> 00:09:06,838 - Nie widziałeś mnie? - Ani razu. 163 00:09:07,005 --> 00:09:08,048 Lubię ją. 164 00:09:08,214 --> 00:09:11,968 Znam cię od dziewięciu miesięcy. Nigdy jej nie zdjąłeś. 165 00:09:12,135 --> 00:09:14,054 - Czasem zdejmuję. - Serio? 166 00:09:14,220 --> 00:09:19,392 - Może nie przy tobie. - Nikt cię bez niej nie widział. 167 00:09:19,559 --> 00:09:21,811 - To szop? - Owszem. 168 00:09:21,978 --> 00:09:24,355 Obrzydliwe zwierzę. Jak możesz to nosić? 169 00:09:24,522 --> 00:09:27,859 - Nie obrzydliwe, tylko zaradne. - Jedzą śmieci. 170 00:09:28,026 --> 00:09:31,529 Czapka wieńczy cały ten strój. 171 00:09:31,780 --> 00:09:35,366 Miałeś ją na głowie nawet, gdy pływaliśmy w Rio Grande. 172 00:09:35,533 --> 00:09:38,453 - Unikam słońca. - Wygląda na to... 173 00:09:38,828 --> 00:09:40,914 że coś ukrywasz. 174 00:09:41,456 --> 00:09:42,665 - Nieprawda. - Tak? 175 00:09:42,832 --> 00:09:45,043 - Nie mam nic do ukrycia. - Słuchaj no! 176 00:09:45,210 --> 00:09:47,128 Poznałem kobietę w parku. 177 00:09:47,295 --> 00:09:49,464 Byłem w czapce, zrobiłem dobre wrażenie. 178 00:09:49,756 --> 00:09:52,759 Następnego dnia byłem bez czapki i zobaczyła to. 179 00:09:52,926 --> 00:09:56,846 Była rozczarowana. Wiesz, o czym mówię? 180 00:09:57,097 --> 00:10:02,352 - Myślała, że próbowałem ją oszukać. - Nie podoba mi się, co insynuujesz. 181 00:10:02,685 --> 00:10:05,814 - Co masz pod czapką? - Głowę. 182 00:10:05,980 --> 00:10:07,607 - A na głowie? - Włosy. 183 00:10:07,774 --> 00:10:10,318 - Pokaż. - To część stylizacji. 184 00:10:10,568 --> 00:10:12,529 - Czapka, frędzle. - Rozumiem. 185 00:10:12,737 --> 00:10:18,284 - Zabiłem niedźwiedzia jako trzylatek. - Daruj sobie tę ściemę. 186 00:10:18,493 --> 00:10:21,704 - Nie zabiłeś zwierza jako trzylatek. - Zabiłem. 187 00:10:21,871 --> 00:10:23,790 Nie kupuję tego! 188 00:10:23,998 --> 00:10:26,918 Dobra, miałem trzy i pół roku. 189 00:10:27,127 --> 00:10:29,546 - Zabiłem niedźwiedzia. - Pewno już nie żył. 190 00:10:29,712 --> 00:10:31,756 Żył. Ale umierał. 191 00:10:31,965 --> 00:10:35,218 Nigdy nie mówiłem, że tak nie było. 192 00:10:35,468 --> 00:10:38,179 Dobra, zabiłeś niedźwiedzia i nie jesteś łysy. 193 00:10:38,346 --> 00:10:42,350 - Mam włosy pod czapką. - Pokaż je. 194 00:10:42,559 --> 00:10:44,477 - Chcesz zobaczyć? - Tak. 195 00:10:44,644 --> 00:10:46,479 Pokazałem. Taki jestem szybki. 196 00:10:48,231 --> 00:10:52,694 - Spokojnie. - Zaraz zrobię z ciebie czapkę. 197 00:10:53,111 --> 00:10:54,279 Spokojnie. 198 00:10:54,612 --> 00:10:55,947 Spokojnie. 199 00:10:57,073 --> 00:10:59,409 Nie jesteś łysy. Nie jesteś. 200 00:11:04,330 --> 00:11:05,832 Cieszę się, że to jasne. 201 00:11:07,917 --> 00:11:09,794 - Jadą tu Meksykanie! - Ilu? 202 00:11:10,003 --> 00:11:11,921 Dwa tysiące, może więcej. 203 00:11:12,881 --> 00:11:16,092 Dwa tysiące? I 200 Teksańczyków. 204 00:11:16,342 --> 00:11:18,136 Mają dziesięciokrotną przewagę. 205 00:11:18,303 --> 00:11:20,972 Powiedz Travisowi, że będziemy walczyć 206 00:11:21,139 --> 00:11:23,808 - do końca. - Tak jest! 207 00:11:25,894 --> 00:11:29,772 - Co powiedziałeś? - Że będziemy walczyć do końca. 208 00:11:30,190 --> 00:11:31,274 Tak myślałem. 209 00:11:31,482 --> 00:11:35,111 - To rozsądne? - Musimy bronić Alamo. 210 00:11:35,320 --> 00:11:38,990 I co da nasza śmierć? 211 00:11:39,157 --> 00:11:43,203 Wywieśmy białą flagę i wracajmy do domu. 212 00:11:43,328 --> 00:11:45,747 - Wyjdziemy na tchórzy. - Kogo to obchodzi? 213 00:11:45,914 --> 00:11:48,708 Powinniśmy tu honorowo zginąć! 214 00:11:49,250 --> 00:11:52,128 Idę natchnąć ludzi. 215 00:12:02,138 --> 00:12:03,765 Przepraszam. 216 00:12:07,018 --> 00:12:08,019 Jest łysy! 217 00:12:12,565 --> 00:12:15,109 - Ale glaca. - Zero włosów. 218 00:12:20,531 --> 00:12:21,616 Co to? 219 00:12:24,786 --> 00:12:27,080 Boże. Crockett jest łysy. 220 00:12:27,789 --> 00:12:30,041 Crockett jest łysy! 221 00:12:30,959 --> 00:12:33,753 - Dlatego nie zdejmował czapki. - Ale łysol. 222 00:12:36,839 --> 00:12:38,049 Nie mogę atakować. 223 00:12:38,591 --> 00:12:40,843 Davy Crockett walczy jak grzechotnik. 224 00:12:41,052 --> 00:12:43,179 Nawet 10 tysięcy ludzi go nie pokona. 225 00:12:44,180 --> 00:12:45,515 Nie wiem, co robić. 226 00:12:45,723 --> 00:12:47,809 Generale! Chwileczkę! 227 00:12:48,559 --> 00:12:50,561 Generale! Chwila! 228 00:12:51,187 --> 00:12:54,440 Generale Santa Ana! 229 00:12:54,732 --> 00:12:56,651 Chwileczkę! 230 00:12:57,568 --> 00:12:58,945 O co chodzi? 231 00:13:00,655 --> 00:13:02,699 Generale, on nie ma włosów. 232 00:13:02,824 --> 00:13:05,118 - Kto? - Crockett. 233 00:13:05,493 --> 00:13:09,664 Nosi czapkę, bo jest łysy! 234 00:13:09,956 --> 00:13:12,000 - Łysy? - Tak. 235 00:13:12,792 --> 00:13:14,711 - Crockett jest łysy? - Zgadza się! 236 00:13:15,378 --> 00:13:18,756 - Ludzie z włosami nie słuchają łysych. - Nigdy. 237 00:13:18,923 --> 00:13:24,095 - On nie ma nic. Nic! - To nie facet. To pośmiewisko! 238 00:13:24,345 --> 00:13:27,807 - To klaun! - Klaun! 239 00:13:27,974 --> 00:13:29,350 To nieudacznik. 240 00:13:30,143 --> 00:13:31,227 A więc... 241 00:13:31,644 --> 00:13:33,521 Atakujmy Alamo! 242 00:13:49,829 --> 00:13:52,874 Uwierzycie, że dopiero w 1920 roku 243 00:13:53,041 --> 00:13:56,210 kobiety w USA zdobyły prawo wyborcze? 244 00:13:56,336 --> 00:14:01,466 Uchwalenie 19. poprawki było efektem dekad walki sufrażystek 245 00:14:01,632 --> 00:14:02,842 takich jak Susan B. Anthony. 246 00:14:03,051 --> 00:14:08,973 W 1869 roku założyła Towarzystwo Sufrażystek. 247 00:14:09,390 --> 00:14:11,184 Walczyły o prawo do głosowania, 248 00:14:11,351 --> 00:14:14,395 dysponowania mieniem i dostępu do edukacji. 249 00:14:14,562 --> 00:14:18,232 Susan B. Anthony spotykała się z drwinami i mizoginią, 250 00:14:18,358 --> 00:14:21,736 ale nigdy nie porzuciła walki o równe prawa. 251 00:14:22,028 --> 00:14:24,781 Uważała, że każdy powinien 252 00:14:24,906 --> 00:14:30,870 mieć miejsce przy stole, ale był ktoś, obok kogo nie chciała siadać. 253 00:14:31,662 --> 00:14:35,708 Miło was gościć przy naszym stole. 254 00:14:36,042 --> 00:14:38,920 Dziękuję, że przyszliście. To wiele dla mnie znaczy. 255 00:14:39,087 --> 00:14:42,215 - My dziękujemy. - To zaszczyt. 256 00:14:43,132 --> 00:14:45,885 - Bardzo dziękujemy. - Dziękuję, Herbercie. 257 00:14:46,094 --> 00:14:48,888 - Dziękujemy, ciociu. - Nie ma za co. 258 00:14:54,560 --> 00:14:56,396 - Co? - Podziękowałam. 259 00:14:56,562 --> 00:14:59,565 - Powinieneś się odwzajemnić. - Ciekawa kwestia. 260 00:15:00,233 --> 00:15:04,070 Dlaczego miałbym się odwzajemniać, 261 00:15:04,237 --> 00:15:05,988 skoro nie ty mnie zaprosiłaś? 262 00:15:06,197 --> 00:15:10,201 Zrobiła to twoja piękna siostra, do której się zalecam. 263 00:15:10,368 --> 00:15:11,369 Zgadza się? 264 00:15:11,661 --> 00:15:14,831 - Ona mnie zaprosiła, więc Susie... - Susan. 265 00:15:15,081 --> 00:15:21,045 Ona mnie zaprosiła, więc podziękuję jej w 90%. 266 00:15:21,421 --> 00:15:22,630 Patrz. 267 00:15:22,797 --> 00:15:25,508 - Bardzo dziękuję za zaproszenie. - Nie ma za co. 268 00:15:25,675 --> 00:15:27,677 A tobie dam 10%. 269 00:15:28,886 --> 00:15:30,471 - Dziękuję. - Świetnie. 270 00:15:30,638 --> 00:15:33,433 - To dość sprawiedliwe. - Smacznego. 271 00:15:34,976 --> 00:15:38,312 Szparagi w sałacie wyrosły w ogrodzie Edith. 272 00:15:39,105 --> 00:15:41,149 - Twojej siostry? - Wspaniale! 273 00:15:41,315 --> 00:15:43,526 - Dziękujemy, Edith. - Przepyszne. 274 00:15:43,693 --> 00:15:46,696 - Ma rękę do warzyw. - Lubię patrzeć, jak coś rośnie. 275 00:15:47,405 --> 00:15:49,240 Z pewnością! 276 00:15:52,827 --> 00:15:54,370 Nie jesz. Coś nie tak? 277 00:15:56,372 --> 00:15:58,291 Nie jestem głodny. Jadłem późny obiad. 278 00:15:58,458 --> 00:16:00,042 - O której? - O 16.00. 279 00:16:00,209 --> 00:16:03,963 16.00? Wiedziałeś, że idziesz na kolację. 280 00:16:04,130 --> 00:16:07,967 - Zgłodniałem, a jestem wątły. - Umierał z głodu. 281 00:16:08,134 --> 00:16:11,179 Mogłeś zjeść krakersa. 282 00:16:11,471 --> 00:16:13,347 - Taki był plan, Susie. - Susan! 283 00:16:13,598 --> 00:16:16,309 Niestety nie miałem krakersów. 284 00:16:16,476 --> 00:16:18,269 Wszyscy mają. 285 00:16:18,436 --> 00:16:19,770 - Pan ma? - Jasne. 286 00:16:19,896 --> 00:16:23,232 Tym razem ich nie miałem, 287 00:16:23,524 --> 00:16:27,028 - dlatego zrobiłem kanapkę. - Kanapkę? 288 00:16:27,278 --> 00:16:30,114 - Z grillowaną cebulą. - Uwielbia ją. 289 00:16:30,281 --> 00:16:32,200 Pociąłem ją na ćwiartki. 290 00:16:32,366 --> 00:16:36,078 Miałem zjeść jedną, a zjadłem całość. 291 00:16:36,245 --> 00:16:38,164 - Znam to. - Wybacz. 292 00:16:38,372 --> 00:16:41,000 Brakuje ci dyscypliny. 293 00:16:41,167 --> 00:16:45,755 Każda chwila, gdy nie dotykam tej kobiety, 294 00:16:45,922 --> 00:16:48,216 to dowód na moją dyscyplinę. 295 00:16:49,800 --> 00:16:52,845 - Więc nic nie zjesz? - Raczej nie. 296 00:16:53,012 --> 00:16:54,347 Po co przyszedłeś? 297 00:16:54,514 --> 00:16:58,059 Nie będziesz żałować mojej obecności. 298 00:16:58,267 --> 00:17:00,186 - Mam rację? - To prawda. 299 00:17:00,353 --> 00:17:04,482 - Rzadko się spotyka taką osobowość. - To na pewno. 300 00:17:04,649 --> 00:17:06,817 Mam dużo do zaoferowania. 301 00:17:06,984 --> 00:17:09,779 - Jak innym smakuje? - Bardzo. 302 00:17:10,238 --> 00:17:11,239 Dziękuję. 303 00:17:12,031 --> 00:17:13,574 Mały widelczyk. 304 00:17:13,908 --> 00:17:16,786 - Po co taki? - To widelec do sałaty. 305 00:17:16,994 --> 00:17:20,873 Dlaczego jest mniejszy niż ten do dania głównego? 306 00:17:21,040 --> 00:17:24,544 Dlaczego jemy na talerzach? Dlaczego używamy noży? 307 00:17:24,710 --> 00:17:25,795 Tak się robi. 308 00:17:26,003 --> 00:17:29,507 Niektóre rzeczy robimy tylko z przyzwyczajenia. 309 00:17:29,757 --> 00:17:32,343 O to chodzi w sufrażyzmie. 310 00:17:32,510 --> 00:17:35,513 - Czasem coś musi się zmienić. - Zdecydowanie. 311 00:17:35,763 --> 00:17:37,473 Mam teorię. 312 00:17:37,848 --> 00:17:41,561 Powinniśmy jeść sałatę dużym widelcem, żeby jeść zdrowiej. 313 00:17:41,727 --> 00:17:46,232 Mniejszym widelcem zjemy mniej dania głównego. 314 00:17:46,524 --> 00:17:49,068 - Podmianka! - Jesteś taki mądry. 315 00:17:49,235 --> 00:17:50,653 Genialne! 316 00:17:53,447 --> 00:17:54,448 Słusznie. 317 00:17:55,032 --> 00:17:59,537 - W końcu noże są tej samej wielkości. - Identyczne. 318 00:17:59,829 --> 00:18:02,540 Kto inny zasugerowałby zamianę widelców? 319 00:18:02,707 --> 00:18:04,375 To jak kolacja z naukowcem. 320 00:18:04,542 --> 00:18:07,837 Kto by wymyślił coś takiego? Nie ci sztywniacy. 321 00:18:09,046 --> 00:18:11,007 Nigdy bym na to nie wpadł. 322 00:18:11,173 --> 00:18:14,677 To szanowani obywatele. 323 00:18:14,844 --> 00:18:18,598 Alfred ma największą tkalnię w Nowym Jorku. 324 00:18:18,764 --> 00:18:22,143 Zatrudniamy 120 dzieci. 325 00:18:22,310 --> 00:18:23,769 Czas na toast? 326 00:18:25,521 --> 00:18:27,315 - Gdzie wino? - Pijemy wodę. 327 00:18:27,481 --> 00:18:29,358 - To woda? - Jestem abstynentką. 328 00:18:29,525 --> 00:18:34,030 - Przy winie moglibyśmy się rozluźnić. - Praktykujemy tu wstrzemięźliwość. 329 00:18:34,196 --> 00:18:37,491 - Uważamy... - Wstrzemięźliwość. 330 00:18:37,700 --> 00:18:40,453 ... że alkohol to zło, które trzeba wykorzenić. 331 00:18:40,620 --> 00:18:42,288 Nasze życie ma wyższy cel. 332 00:18:42,496 --> 00:18:46,208 - Chyba świetnie się bawicie. - A i owszem. 333 00:18:46,417 --> 00:18:50,755 - Świetnie się bawię. - Ty nie lubisz pływać, 334 00:18:50,880 --> 00:18:53,883 - więc nikt nie może wchodzić do wody? - Mój dom, moje zasady. 335 00:18:54,050 --> 00:18:56,886 - Podasz porto po kolacji? - Nie. 336 00:18:57,053 --> 00:18:59,555 - Sherry? - Wstrzemięźliwość. 337 00:18:59,680 --> 00:19:02,391 Czujemy, że alkohol to zło. 338 00:19:02,600 --> 00:19:05,102 - Pewnie widzisz to w fabryce. - To problem. 339 00:19:05,436 --> 00:19:07,563 - Dzieci piją? - I płaczą. 340 00:19:07,730 --> 00:19:12,485 - Jesteś za dziećmi pijącymi w fabrykach? - Nie lubię dzieci, 341 00:19:12,610 --> 00:19:14,904 więc nie obchodzi mnie, co robią. 342 00:19:15,071 --> 00:19:18,658 Susan? Nie mówiliśmy o wynalazku, 343 00:19:18,783 --> 00:19:21,869 który zainstalowałaś, o elektryczności. 344 00:19:22,536 --> 00:19:25,039 Piękne te żyrandole. 345 00:19:25,206 --> 00:19:28,959 Wciąż sobie cenię światło świecy. 346 00:19:29,126 --> 00:19:32,046 Wolę te z łoju niż z wosku. 347 00:19:32,213 --> 00:19:34,882 - Ja wierzę w postęp. - Tak jest bezpieczniej. 348 00:19:35,049 --> 00:19:37,551 - Niż wosk i płomień? - Zgadza się. 349 00:19:37,760 --> 00:19:40,054 - Jak ma pan na imię? - Herbert. 350 00:19:40,262 --> 00:19:45,476 Chciałem zapamiętać na wypadek, gdybyśmy się kiedyś spotkali. 351 00:19:45,935 --> 00:19:47,728 Choć wolałbym tego uniknąć. 352 00:19:49,897 --> 00:19:51,691 Co pan sugeruje? 353 00:19:51,941 --> 00:19:54,694 Elektryczność to wspaniałe osiągnięcie. 354 00:19:55,069 --> 00:19:56,779 Kto jest twoim elektrykiem? 355 00:19:59,073 --> 00:20:01,992 - Nie pamiętam. - Nie pamiętasz? 356 00:20:04,912 --> 00:20:06,372 Nie pamiętasz? 357 00:20:06,622 --> 00:20:09,750 Edith, musimy pomówić o sosach. Spotkajmy się w kuchni. 358 00:20:09,959 --> 00:20:11,168 Przepraszam. 359 00:20:12,586 --> 00:20:14,922 Co za kobieta! 360 00:20:15,172 --> 00:20:18,008 - Widzieliście kiedyś taką piękność? - Wspaniała. 361 00:20:18,175 --> 00:20:21,637 Trudno uwierzyć, że wzięły się z tego samego łona. 362 00:20:21,846 --> 00:20:23,514 Jedną musieli adoptować. 363 00:20:23,681 --> 00:20:25,850 - Muszę się napić. - Tak? 364 00:20:28,686 --> 00:20:30,730 Urwis z pana. 365 00:20:31,981 --> 00:20:37,111 - Co to za idiota? - Bardzo go lubię. Jesteś zbyt surowa. 366 00:20:37,403 --> 00:20:41,991 - Coś jest z nim nie tak. - To z widelcem było genialne. 367 00:20:42,199 --> 00:20:45,619 Przestań. Jest gorszy niż tamten cyrkowiec. 368 00:20:45,828 --> 00:20:48,622 Miałaś nie wspominać o Carlu Połykaczu Mieczy. 369 00:20:48,831 --> 00:20:50,124 Racja, przesadziłam. 370 00:20:50,291 --> 00:20:54,128 To ja go zaprosiłam. Powinien dziękować mnie, nie tobie. 371 00:20:55,337 --> 00:20:59,300 Dobrze, spróbuję go tolerować, 372 00:20:59,467 --> 00:21:01,719 - bo cię kocham. - Dziękuję. 373 00:21:01,927 --> 00:21:03,095 Co ja z tobą robię? 374 00:21:03,345 --> 00:21:07,349 - Mój nowy ulubiony gość... - Co tu się dzieje?! 375 00:21:08,559 --> 00:21:10,686 - To alkohol? - Nie, saletra. 376 00:21:10,853 --> 00:21:14,315 - Akurat! - Pomaga mi pohamować libido. 377 00:21:14,482 --> 00:21:17,818 Inaczej marny jej los. 378 00:21:19,195 --> 00:21:20,988 - Edith! - Wybacz. 379 00:21:21,155 --> 00:21:24,658 - Masz na nią zły wpływ. - Nie jesteśmy ideałami. 380 00:21:24,825 --> 00:21:27,453 Na kobiety też działa. Ciągnie nas do siebie. 381 00:21:27,620 --> 00:21:30,706 Wystarczy. Nie chcę tego słuchać. 382 00:21:31,040 --> 00:21:33,667 Jesteś gotowa na wystąpienie w Kongresie? 383 00:21:33,834 --> 00:21:35,795 Tak się cieszę. 384 00:21:35,961 --> 00:21:41,300 Napisałyśmy poprawkę o prawie wyborczym dla kobiet. 385 00:21:41,509 --> 00:21:42,510 Wspaniale! 386 00:21:45,596 --> 00:21:47,723 Słyszycie ją? 387 00:21:48,349 --> 00:21:50,017 - Dobre. - Zabawne! 388 00:21:50,267 --> 00:21:52,728 - Co w tym zabawnego? - Mówisz poważnie? 389 00:21:52,937 --> 00:21:56,023 Bardzo. Całe życie na to pracowałam. 390 00:21:56,232 --> 00:21:59,610 - Smutny dzień. - Czysty absurd. 391 00:21:59,777 --> 00:22:02,947 - Kobiety nie mogą głosować. - Niby dlaczego? 392 00:22:03,113 --> 00:22:05,658 Robimy wam przysługę, zakazując tego. 393 00:22:05,825 --> 00:22:09,078 Wszyscy ludzie są stworzeni równymi sobie. 394 00:22:09,245 --> 00:22:11,914 Musimy mieć równe prawa. 395 00:22:12,122 --> 00:22:14,041 - Przestań, Susie. - Susan. 396 00:22:14,166 --> 00:22:17,086 - Przestań, Susan. - Dlaczego mamy nie głosować? 397 00:22:17,378 --> 00:22:21,841 - Właśnie? Dlaczego? - Chyba wiem! 398 00:22:22,258 --> 00:22:24,093 Oto moja teoria. 399 00:22:24,510 --> 00:22:28,180 Jeśli jest atrakcyjna i może wyjść za mąż, 400 00:22:28,347 --> 00:22:30,182 nie powinna głosować. 401 00:22:30,349 --> 00:22:31,934 Piękna kobieta jak Edith, 402 00:22:32,101 --> 00:22:34,812 powinna gotować i zajmować się dziećmi. 403 00:22:35,020 --> 00:22:39,650 Ale te, które nie pociągają płci przeciwnej, 404 00:22:39,859 --> 00:22:42,987 wiedźmy, jędze, stare panny - 405 00:22:43,404 --> 00:22:45,197 powinny móc głosować. 406 00:22:45,406 --> 00:22:47,658 - Dobry kompromis. - Ma to sens. 407 00:22:47,825 --> 00:22:50,911 - Kto dokona podziału? - Chętnie to zrobię. 408 00:22:51,078 --> 00:22:53,247 - Ty? - Każdy facet mógłby. 409 00:22:53,455 --> 00:22:57,918 - Z wizją. - Ty, Edith, przykro mi, 410 00:22:58,043 --> 00:23:01,255 - ale nie możesz głosować. - Dziękuję. 411 00:23:01,422 --> 00:23:03,215 Eleanor, ty też nie. 412 00:23:03,465 --> 00:23:06,218 - Martha też nie. - Zbyt ładna. 413 00:23:06,343 --> 00:23:08,012 Claro, przykro mi. 414 00:23:08,178 --> 00:23:10,139 A ty, Susan? 415 00:23:11,015 --> 00:23:12,016 Ty możesz. 416 00:23:12,182 --> 00:23:16,061 - Bo co? - Bo... No wiesz. 417 00:23:16,395 --> 00:23:18,606 Nie potrzebuję twojego pozwolenia. 418 00:23:18,772 --> 00:23:21,317 Napisałyśmy z Elizabeth Cady Stanton poprawkę 419 00:23:21,525 --> 00:23:25,779 i mam nadzieję, że członkowie Kongresu nie myślą tak jak ty. 420 00:23:25,905 --> 00:23:29,158 Spędzasz z tą Elizabeth dużo czasu. 421 00:23:29,325 --> 00:23:34,079 - Pracujemy razem od lat. - Bardzo blisko. 422 00:23:34,288 --> 00:23:39,877 - Pomogła mi pisać poprawkę. - Bardzo, bardzo blisko. 423 00:23:40,961 --> 00:23:44,757 Zaczynam myśleć, że czas, żebyś wyszedł. 424 00:23:45,049 --> 00:23:46,258 Zagłosujmy. 425 00:23:46,467 --> 00:23:49,678 Czy czas, żeby Lawrence wyszedł? 426 00:23:50,638 --> 00:23:53,724 - Tylko mężczyźni mogą głosować. - Edith, wybacz... 427 00:23:53,933 --> 00:23:57,561 Wypierdalaj z mojego domu, Lawrence. 428 00:23:57,811 --> 00:23:59,229 Zjadłeś przed przyjściem, 429 00:23:59,396 --> 00:24:02,900 nie podobają ci się widelce, jedzenie, pijesz przy moim stole. 430 00:24:03,108 --> 00:24:07,237 Odbierasz nam prawo głosu, a w tym domu kobiety głosują. 431 00:24:07,404 --> 00:24:09,323 - Wypierdalaj! - Wyrzucasz mnie? 432 00:24:09,448 --> 00:24:12,785 - Wypierdalaj! - Idę, Susie. 433 00:24:12,952 --> 00:24:16,705 - Chodź, Edith! Idziemy. - Przykro mi. To moja siostra. 434 00:24:16,914 --> 00:24:18,248 Wypierdalaj. 435 00:24:22,252 --> 00:24:24,254 Teraz zjemy w spokoju. 436 00:24:26,215 --> 00:24:29,009 - Wraca. - I coś jeszcze, Susan B. Anthony! 437 00:24:29,176 --> 00:24:31,553 Wiem, co znaczy to "B"! 438 00:24:32,054 --> 00:24:34,890 Widelec ci w oko! 439 00:24:35,140 --> 00:24:36,183 Wynocha! 440 00:24:46,402 --> 00:24:48,487 20 czerwca 1969 roku 441 00:24:48,737 --> 00:24:53,283 Neil Armstrong i Edwin "Buzz" Aldrin stanęli na Księżycu. 442 00:24:53,659 --> 00:24:57,162 Armstrong wyszedł pierwszy i wypowiedział słynne słowa 443 00:24:57,371 --> 00:25:02,960 "To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości". 444 00:25:03,669 --> 00:25:06,547 To była przełomowa chwila. 445 00:25:06,839 --> 00:25:09,633 Tym bardziej niezwykła, jeśli wziąć pod uwagę, 446 00:25:09,800 --> 00:25:13,095 że przez cztery dni lecieli w metalowej kapsule 447 00:25:13,345 --> 00:25:15,389 sterowanej przez komputer NASA 448 00:25:15,597 --> 00:25:19,059 miliony razy słabszy od twojego telefonu. 449 00:25:19,226 --> 00:25:24,982 Cały czas pozostawali w łączności z Centrum Kontroli Misji w Houston. 450 00:25:25,232 --> 00:25:27,568 Niedawno opublikowane nagrania 451 00:25:27,735 --> 00:25:31,196 pozwalają zobaczyć tę podróż w innym świetle. 452 00:25:32,656 --> 00:25:35,451 Wysokość 21 tysięcy stóp. Wygląda dobrze. 453 00:25:36,577 --> 00:25:39,663 Houston, podaj odczyt alarmu 1202. 454 00:25:39,913 --> 00:25:41,373 Też jest dobrze. 455 00:25:41,623 --> 00:25:44,293 Wszystko w porządku. 456 00:25:45,002 --> 00:25:46,211 Zrozumiałem. 457 00:25:47,463 --> 00:25:49,548 Co dałeś ekipie startowej? 458 00:25:51,633 --> 00:25:52,926 O czym ty mówisz? 459 00:25:53,052 --> 00:25:57,097 - Dałem im kije. - Kupiłeś im coś? 460 00:25:57,806 --> 00:26:00,726 - Dlaczego? - Wysłali nas na Księżyc. 461 00:26:01,351 --> 00:26:03,896 - Ja nic nie kupiłem. - Nie szkodzi. 462 00:26:04,063 --> 00:26:09,276 Pewnie mają mnie za skąpca albo niewdzięcznika. 463 00:26:09,443 --> 00:26:11,153 Na pewno nie. 464 00:26:11,320 --> 00:26:16,200 Dziwne, że ty im coś kupiłeś, a ja nie. Będą o tym mówić. 465 00:26:16,366 --> 00:26:19,161 Chodzisz na proszone kolacje z pustymi rękami? 466 00:26:19,328 --> 00:26:20,370 Tak! 467 00:26:20,662 --> 00:26:22,414 - To słabe. - Bo? 468 00:26:22,623 --> 00:26:27,753 JeśIi mam kupować coś na kolację, nie chcę na nią iść. 469 00:26:27,920 --> 00:26:30,881 To nic takiego. Miły gest. 470 00:26:31,048 --> 00:26:33,926 Mnie nigdy nie przychodzą do głowy. 471 00:26:34,134 --> 00:26:38,305 Ktoś musi mi powiedzieć o swoim geście, żebym mógł go powtórzyć. 472 00:26:38,889 --> 00:26:42,392 - To drobiazg. - Prezent dla startowych. 473 00:26:43,519 --> 00:26:46,563 Wysokość 4200. Możecie lądować. 474 00:26:46,814 --> 00:26:48,816 Tak jest. 4000 stóp. 475 00:26:49,024 --> 00:26:51,026 - Mogłeś powiedzieć. - Wybacz. 476 00:26:51,193 --> 00:26:54,238 - To słabe. - Daj im coś za powrót. 477 00:26:54,488 --> 00:26:57,533 - Za powrót? - Przywieź kamień z Księżyca. 478 00:26:57,741 --> 00:27:00,577 Kamień? Zostawię je dla siebie. 479 00:27:01,411 --> 00:27:06,375 - Wszystkie kamienie z Księżyca? - Zamierzam sporo ich wziąć. 480 00:27:06,542 --> 00:27:09,419 - Połkniesz je? - Mam torbę na pranie. 481 00:27:09,670 --> 00:27:12,506 Torbę na pranie? To mało naukowe. 482 00:27:12,673 --> 00:27:15,509 Włożę do niej kamienie księżycowe. 483 00:27:15,717 --> 00:27:20,597 - Nie badano ich. - Zarobimy na nich miliony dolarów. 484 00:27:20,764 --> 00:27:24,017 Możesz zarobić miliony na wystąpieniach publicznych. 485 00:27:24,226 --> 00:27:27,062 Nie musisz zbierać i sprzedawać kamieni. 486 00:27:27,479 --> 00:27:29,273 Nic, kurwa, nie mów. 487 00:27:29,439 --> 00:27:32,234 Nie chciałem cię zdenerwować. 488 00:27:32,860 --> 00:27:34,528 Wkurzyłem się. 489 00:27:35,445 --> 00:27:36,864 Mniejsza. 490 00:27:37,030 --> 00:27:39,366 Zaraz wylądujemy na Księżycu! 491 00:27:40,200 --> 00:27:42,369 - Lądujemy na Księżycu! - Lądujemy! 492 00:27:43,162 --> 00:27:44,746 Lądujemy na Księżycu! 493 00:27:44,955 --> 00:27:47,583 Możecie lądować, 3000 stóp. 494 00:27:47,749 --> 00:27:50,169 Przyjąłem. Schodzimy. 495 00:27:51,003 --> 00:27:54,798 Prawidłowe dane z radaru. Przechodzimy do fazy podejścia. 496 00:27:55,007 --> 00:27:56,300 À propos! 497 00:27:56,466 --> 00:28:00,554 Wiem, co powiem, gdy pierwszy stanę na Księżycu. 498 00:28:01,555 --> 00:28:03,182 Co? Jak to? 499 00:28:03,348 --> 00:28:05,100 Będę pierwszym człowiekiem na Księżycu. 500 00:28:05,225 --> 00:28:09,396 Muszę powiedzieć coś głębokiego i wiem co. 501 00:28:09,563 --> 00:28:11,732 - Kto powiedział, że ty? - Oni. 502 00:28:11,940 --> 00:28:12,941 Jacy oni? 503 00:28:13,567 --> 00:28:15,068 Startowi. 504 00:28:15,569 --> 00:28:18,697 Ty masz wyjść pierwszy? Pierwsze słyszę. 505 00:28:18,864 --> 00:28:22,367 - Nie powiedzieli ci? - Nie. 506 00:28:22,534 --> 00:28:24,286 Co myślisz o tym? 507 00:28:24,745 --> 00:28:29,374 "To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości". 508 00:28:29,708 --> 00:28:30,959 Dno. 509 00:28:31,251 --> 00:28:33,837 - Beznadzieja. - Jak to? 510 00:28:34,004 --> 00:28:39,051 - Co za banał. - Wymyśliłbym coś dużo lepszego. 511 00:28:39,927 --> 00:28:42,221 Tak? Niby co? 512 00:28:42,429 --> 00:28:45,891 - Nawet przez sen. - To coś podrzuć. 513 00:28:48,060 --> 00:28:52,940 "Zabierz mnie na Księżyc, bawmy się wśród gwiazd". 514 00:28:54,608 --> 00:28:56,401 - Jak z piosenki? - Jakiej? 515 00:28:56,610 --> 00:28:59,780 "Zabierz mnie na Księżyc" Sinatry. 516 00:28:59,947 --> 00:29:03,867 - Pierwsze słyszę. - Nie znasz piosenki, ale cytujesz tekst? 517 00:29:04,201 --> 00:29:06,453 Może zaśpiewasz "Letni wiatr"? 518 00:29:07,329 --> 00:29:09,331 "Zabierz mnie na Księżyc, 519 00:29:09,748 --> 00:29:13,543 Zobaczmy wiosnę na Jowiszu i Marsie". 520 00:29:13,669 --> 00:29:16,713 Masz rację. To piosenka. 521 00:29:16,880 --> 00:29:18,382 Mógłbyś też powiedzieć: 522 00:29:18,507 --> 00:29:21,260 "Jeśli uda mi się tutaj, uda mi się wszędzie". 523 00:29:21,426 --> 00:29:25,722 Może podniosę kamień i udam, że go jem. 524 00:29:27,099 --> 00:29:28,225 "Gouda!". 525 00:29:28,684 --> 00:29:30,602 - Gouda? - Ser. 526 00:29:31,353 --> 00:29:32,521 Zrozumiałem. 527 00:29:32,813 --> 00:29:34,398 Nie masz poczucia... 528 00:29:34,564 --> 00:29:36,483 To twój problem. 529 00:29:36,984 --> 00:29:39,987 - Mógłbym opowiadać ci żart za żartem. - Co? 530 00:29:40,153 --> 00:29:42,656 Powinni mnie poprosić! Jestem kreatywny! 531 00:29:42,864 --> 00:29:46,576 - Splagiatowałeś Sinatrę. - Grałem w szkolnym teatrzyku. 532 00:29:47,286 --> 00:29:50,580 Byłem Robertem Browningiem w "Barrettach z Wimpole Street". 533 00:29:50,747 --> 00:29:55,585 - Byłem świetny. - To nie oznacza, że jesteś kreatywny. 534 00:29:55,752 --> 00:30:00,424 W gazetce szkolnej napisali: "Buzz Aldrin to Robert Browning". 535 00:30:00,590 --> 00:30:03,343 - "To" wersalikami. - Pamiętasz jakieś kwestie? 536 00:30:03,552 --> 00:30:05,053 Zacytuj na Księżycu. 537 00:30:05,554 --> 00:30:07,389 Macie zgodę za schodzenie. 538 00:30:08,140 --> 00:30:11,601 Zrozumiałem. Jesteśmy gotowi. 539 00:30:12,644 --> 00:30:13,895 Ty dupku! 540 00:30:14,104 --> 00:30:16,440 Już wiem, dlaczego dałeś im prezent. 541 00:30:16,606 --> 00:30:19,651 - Chciałeś wyjść pierwszy. - Co? 542 00:30:19,860 --> 00:30:21,278 Przekupiłeś ich! 543 00:30:21,778 --> 00:30:26,366 - Dałem im prezent, bo tak się robi! - Nikt im wcześniej nie dał prezentu! 544 00:30:26,867 --> 00:30:30,829 - Nikt nie był na Księżycu! - Boże, ale z ciebie desperat. 545 00:30:30,996 --> 00:30:32,205 Ze mnie? 546 00:30:32,456 --> 00:30:35,709 Po co ten "Buzz"? Bo fajnie brzmi? 547 00:30:35,917 --> 00:30:37,794 Jesteś Edwin Aldrin. 548 00:30:38,003 --> 00:30:40,714 Też bym zmienił przez to głupie podwójne "in". 549 00:30:40,881 --> 00:30:44,968 - Tak mi przykro. - To ksywka dla 10-latka: Buzz. 550 00:30:45,135 --> 00:30:48,138 Coś ci powiem, szmondku! Gdy miałem pięć lat, 551 00:30:48,347 --> 00:30:50,307 zamiast dzwonić do drzwi kolegów, 552 00:30:50,474 --> 00:30:52,851 stałem na zewnątrz i mówiłem "Buzz, buzz". 553 00:30:53,143 --> 00:30:56,313 I tak zostało. Matki to uwielbiały. 554 00:30:56,563 --> 00:30:58,940 - "Buzz przyszedł!" - Nie wierzę. 555 00:30:59,107 --> 00:31:01,568 - Myślisz, że zmyślam? - Bez przerwy. 556 00:31:02,027 --> 00:31:03,278 - Ja? - Tak. 557 00:31:03,487 --> 00:31:06,615 Mówiłeś, że uprawiałeś seks z córką Rocky’ego Marciano. 558 00:31:06,782 --> 00:31:09,576 Uprawiałem z nią seks. Było świetnie. 559 00:31:09,743 --> 00:31:14,039 Nie pozwoliłby komuś o imieniu Buzz zbliżyć się do córki. 560 00:31:14,247 --> 00:31:18,168 Poznał mnie i polubił, więc nie mów, 561 00:31:18,418 --> 00:31:20,796 że nie pozwoliłby mi uprawiać seksu z Lucy. 562 00:31:21,046 --> 00:31:23,256 Bo pozwolił, Lucy też. 563 00:31:23,423 --> 00:31:26,885 Pozwolił ci uprawiać z nią seks? 564 00:31:27,052 --> 00:31:29,888 Co to za przedziwny układ? 565 00:31:30,472 --> 00:31:31,890 Wszystko w porządku? 566 00:31:32,057 --> 00:31:33,725 Schodzimy. 567 00:31:34,768 --> 00:31:37,396 - 700 stóp. - Możecie lądować. 568 00:31:37,646 --> 00:31:41,400 Nie wierzę, że NASA chce, żebyś wyszedł pierwszy. 569 00:31:41,608 --> 00:31:42,859 - Chce! - Wcale nie! 570 00:31:42,984 --> 00:31:45,404 - Nie kłamię. Ty kłamiesz! - Ty kłamiesz! 571 00:31:45,654 --> 00:31:49,199 - Ty kłamiesz! - Ty kłamiesz! 572 00:31:52,244 --> 00:31:53,787 Słyszymy was. 573 00:31:54,329 --> 00:31:56,081 Tu Baza Spokoju. 574 00:31:56,373 --> 00:31:58,417 - Orzeł wylądował. - Orzeł wylądował! 575 00:31:58,792 --> 00:32:00,460 Orzeł wylądował... 576 00:32:02,170 --> 00:32:04,047 Wylądowaliśmy. 577 00:32:06,007 --> 00:32:07,968 Silnik wyłączony. 578 00:32:09,136 --> 00:32:11,096 Macie zielone światło. 579 00:32:16,560 --> 00:32:18,645 Trwa spacer kosmiczny. 580 00:32:19,271 --> 00:32:21,064 Psujesz lądowanie na Księżycu! 581 00:32:21,314 --> 00:32:23,275 Jesteśmy w telewizji! 582 00:32:24,484 --> 00:32:25,777 Wracaj do środka! 583 00:32:25,944 --> 00:32:31,616 To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości. 584 00:32:32,868 --> 00:32:34,244 Wracaj tu! 585 00:32:35,203 --> 00:32:36,997 Sukinsyn! 586 00:32:39,875 --> 00:32:41,084 Psujesz to, Edwinie! 587 00:32:41,334 --> 00:32:42,502 Jestem Buzz! 588 00:32:45,255 --> 00:32:46,506 Ty fiucie! 589 00:32:46,673 --> 00:32:48,800 - Skąpiec! - Kupiłeś im prezent! 590 00:32:48,967 --> 00:32:51,470 Nie znoszą cię! Dlatego miałem wyjść pierwszy. 591 00:32:51,678 --> 00:32:54,431 - Lizus! - Puszczaj! 592 00:32:58,059 --> 00:33:00,061 Nienawidzę cię! 593 00:33:15,702 --> 00:33:17,454 REŻYSERIA 594 00:33:17,746 --> 00:33:19,456 SCENARIUSZ 595 00:33:45,232 --> 00:33:47,234 WYSTĄPILI 596 00:33:52,739 --> 00:33:56,243 Wersja polska na zlecenie HBO TRANSPERFECT MEDIA POLAND 597 00:33:56,409 --> 00:33:58,620 Tekst: Marta Piasecka