1 00:00:07,360 --> 00:00:09,040 [W TLE: TAJEMNICZA MUZYKA] 2 00:01:00,040 --> 00:01:01,280 On tam jest. 3 00:01:03,120 --> 00:01:04,519 Czeka na ciebie. 4 00:01:12,400 --> 00:01:15,720 PIOTR, ZE ZŁOŚCIĄ: Panie... Panie, Stwórco... No! 5 00:01:15,960 --> 00:01:18,640 SEBASTIAN: Panie, Stwórco... Panie, Stwórco... 6 00:01:19,800 --> 00:01:21,320 Panie, Stwórco świata... 7 00:01:22,320 --> 00:01:23,560 Dawco życia... 8 00:01:27,600 --> 00:01:28,720 Władco śmierci... 9 00:01:31,280 --> 00:01:33,560 Prosimy Cię, wskrześ naszego brata, 10 00:01:33,800 --> 00:01:37,640 bo ja nie wiem, co ja robię. Nie wiem, co ja robię! 11 00:01:37,880 --> 00:01:40,280 Taki słaby jesteś? Poddajesz się? Co? 12 00:01:40,520 --> 00:01:43,479 "Ci, którzy ufają Panu, biegną, a nie mdleją. 13 00:01:43,720 --> 00:01:44,920 Idą, a nie ustają". 14 00:01:45,160 --> 00:01:46,479 - Ufasz Panu? - Ufam. 15 00:01:47,680 --> 00:01:48,800 Maciek... 16 00:01:52,880 --> 00:01:54,000 Maciek, wstawaj. 17 00:01:57,720 --> 00:01:59,000 Wstawaj, proszę cię. 18 00:02:03,840 --> 00:02:06,520 Wstawaj. Wstawaj. 19 00:02:06,760 --> 00:02:10,240 Wstawaj. Wstawaj! Wstawaj, do cholery!! 20 00:02:10,479 --> 00:02:11,600 [SZLOCH BASI] 21 00:02:46,560 --> 00:02:48,640 [CICHY SZLOCH] 22 00:02:53,440 --> 00:02:57,960 Pojechaliście, żeby go uzdrowić, a on nadal nie żyje. To co się stało? 23 00:02:59,120 --> 00:03:02,640 - Słuchajcie, ja... - PIOTR: Azrael, to nie twoja wina. 24 00:03:03,800 --> 00:03:08,320 To nie jest wina Azraela. Maciek odszedł, bo... 25 00:03:09,800 --> 00:03:11,040 bo nie wierzył. 26 00:03:11,960 --> 00:03:14,800 A ja się dałem nabrać, że był jednym z nas. 27 00:03:15,920 --> 00:03:19,040 - KAROLINA: Mogę o coś zapytać? - PIOTR: Pytaj. 28 00:03:21,760 --> 00:03:23,440 Czy śmierć jest odejściem? 29 00:03:24,520 --> 00:03:26,160 No bo... 30 00:03:26,400 --> 00:03:30,680 kiedyś była u nas Eliza z małym Patrykiem. 31 00:03:31,600 --> 00:03:32,720 Pamiętacie, nie? 32 00:03:32,960 --> 00:03:35,480 I wtedy powiedziałeś, że... 33 00:03:35,720 --> 00:03:37,000 że oni odeszli. 34 00:03:38,400 --> 00:03:39,880 To znaczy, że umarli? 35 00:03:41,160 --> 00:03:44,920 Ja przepraszam, ale skoro Maciek odszedł... 36 00:03:45,160 --> 00:03:46,480 Odszedł, tak? 37 00:03:46,720 --> 00:03:48,400 A on umarł, to... 38 00:03:49,280 --> 00:03:51,480 - To oni też... - Przychodząc tu... 39 00:03:53,040 --> 00:03:56,440 wyrzekliśmy się wszystkiego, co było dla nas ważne. 40 00:03:58,040 --> 00:04:00,360 Wszystkiego, co "kochaliśmy". 41 00:04:01,640 --> 00:04:05,000 Można by tak powiedzieć: straciłeś wszystko. 42 00:04:05,240 --> 00:04:08,840 Zyskałem życie wieczne. Życie u boku Chrystusa. 43 00:04:09,080 --> 00:04:12,320 Bo wcześniej się wyrzekłeś, a Maciek tego nie zrobił. 44 00:04:12,560 --> 00:04:16,279 Maciek przekroczył linię oddzielającą dobro od zła. 45 00:04:16,519 --> 00:04:19,120 To, co przytrafiło się Maćkowi, teraz, 46 00:04:19,360 --> 00:04:23,360 może się przytrafić każdemu z nas. Tobie. 47 00:04:25,360 --> 00:04:26,480 Tobie. 48 00:04:27,160 --> 00:04:28,400 Tobie. Tobie. 49 00:04:29,600 --> 00:04:33,440 Wszyscy kiedyś umrzemy. A w dniu Sądu Ostatecznego 50 00:04:33,680 --> 00:04:36,200 wskrzeszeni zostaną tylko ci, którzy... 51 00:04:38,480 --> 00:04:40,000 naprawdę wierzą w niebo. 52 00:04:45,920 --> 00:04:47,600 [W TLE: TAJEMNICZA MUZYKA] 53 00:04:57,159 --> 00:04:59,600 [CICHY PŁACZ BASI] 54 00:05:33,920 --> 00:05:35,240 Dokąd to? 55 00:05:35,960 --> 00:05:39,840 - Jedziemy na pogrzeb Maćka. - PIOTR: Nigdzie nie jedziecie. 56 00:05:40,080 --> 00:05:42,480 - Dlaczego? - Dlaczego? 57 00:05:42,720 --> 00:05:45,320 Mówiłem wam przecież, Maciek nie wierzył. 58 00:05:50,000 --> 00:05:53,920 Ale powinniśmy jechać na jego pogrzeb. To ważne. 59 00:05:54,159 --> 00:05:56,240 Basiu, jedziesz? Co? 60 00:06:04,960 --> 00:06:07,480 Ktokolwiek przekroczy tę linię, 61 00:06:07,720 --> 00:06:09,240 wychodzi z Nieba... 62 00:06:10,200 --> 00:06:11,480 i umrze. 63 00:06:20,960 --> 00:06:24,560 Po tej stronie jest prawda i wiara. 64 00:06:25,600 --> 00:06:28,120 Po tamtej - pogaństwo i kłamstwo. 65 00:06:28,360 --> 00:06:32,800 Po tej stronie jest niebo, a po tamtej - piekło. 66 00:06:38,000 --> 00:06:40,200 [W TLE: PRZEJMUJĄCA MUZYKA] 67 00:07:19,840 --> 00:07:22,240 [W TLE: PRZEJMUJĄCA MUZYKA NARASTA] 68 00:07:26,520 --> 00:07:28,200 [ODDYCHA GŁĘBOKO] 69 00:07:37,560 --> 00:07:38,800 Zosia. 70 00:07:44,720 --> 00:07:46,040 Basia. 71 00:07:53,200 --> 00:07:54,640 Seba, idziesz ze mną? 72 00:07:59,120 --> 00:08:01,400 Jeśli o mnie chodzi, nie ma sprawy. 73 00:08:02,520 --> 00:08:04,920 Możesz jechać, wszystko w porządku. 74 00:08:20,000 --> 00:08:21,240 Won! 75 00:08:56,360 --> 00:09:01,440 KSIĄDZ: I nie przekraczaliście linii, bo baliście się, że spłoniecie w piekle. 76 00:09:01,680 --> 00:09:05,760 Nam tam było dobrze. Dlatego nie przekraczaliśmy. 77 00:09:06,000 --> 00:09:09,080 Nie przekraczaliście jej, bo baliście się wolności. 78 00:09:09,320 --> 00:09:11,360 Bo Piotr zdjął z was jej ciężar. 79 00:09:14,720 --> 00:09:17,680 To samo Kościół robi z księdzem. 80 00:09:19,680 --> 00:09:22,160 - Ksiądz też ucieka od wolności. - Nie. 81 00:09:23,200 --> 00:09:25,880 Kościół nie mówi, że poza nim jest piekło. 82 00:09:27,760 --> 00:09:29,240 [W TLE: ŁAGODNA MUZYKA] 83 00:09:54,320 --> 00:09:56,520 WOJTEK: Pani Tereso, pani pozwoli. 84 00:10:06,280 --> 00:10:09,080 To wypłata za ten miesiąc i jeszcze za trzy. 85 00:10:09,320 --> 00:10:12,600 Może pani więcej nie przychodzić do roboty. 86 00:10:12,840 --> 00:10:15,440 - Nie rozumiem. - Czego pani nie rozumie? 87 00:10:15,680 --> 00:10:18,440 Tego, że wychowała psychicznego i narkomana, 88 00:10:18,680 --> 00:10:20,480 który ukradł mi córkę? 89 00:10:23,160 --> 00:10:25,400 Ja za swoje grzechy pokutuję. 90 00:10:25,640 --> 00:10:29,720 A ty co? Wielki boss, co własnego dziecka uratować nie potrafi. 91 00:10:29,960 --> 00:10:33,160 Won! Bo nie ręczę za siebie! 92 00:11:20,400 --> 00:11:21,640 Możesz podejść? 93 00:11:26,680 --> 00:11:28,440 - Dobry. - Dzień dobry. 94 00:11:30,480 --> 00:11:33,000 Komisarz Dąbrowski, Komenda Wojewódzka. 95 00:11:34,960 --> 00:11:38,560 Szukam waszego sąsiada, Zygmunta Mirończuka. 96 00:11:38,800 --> 00:11:41,200 Sąsiedzi nie widzieli go od paru dni, 97 00:11:41,440 --> 00:11:45,560 a wy chcieliście od niego tamto pole kupić podobno. 98 00:11:47,120 --> 00:11:50,120 No ja panu nie pomogę. Nie wiem, gdzie on jest. 99 00:11:55,920 --> 00:11:58,480 [W TLE: NIEPOKOJĄCA MUZYKA] 100 00:11:58,720 --> 00:12:00,560 Kiedyś z kumplami... 101 00:12:02,200 --> 00:12:03,840 wypaliliśmy w trawie... 102 00:12:06,400 --> 00:12:07,920 wielkiego kutasa. 103 00:12:08,160 --> 00:12:10,000 [ŚMIECH] 104 00:12:10,240 --> 00:12:12,040 Miał być widoczny z kosmosu. 105 00:12:13,680 --> 00:12:16,080 - Ciekawe, czy był. - Mhm. 106 00:12:20,840 --> 00:12:22,120 Zambrów jest tam. 107 00:12:24,040 --> 00:12:25,280 Powodzenia. 108 00:12:28,880 --> 00:12:30,720 A wam nikogo nie brakuje? 109 00:12:31,400 --> 00:12:34,040 No do pracy zawsze kogoś brakuje. 110 00:12:52,360 --> 00:12:54,080 Aneta? Ej... 111 00:13:00,920 --> 00:13:02,040 Co się dzieje? 112 00:13:16,760 --> 00:13:18,000 Dziecko. 113 00:13:22,320 --> 00:13:23,640 [ŚMIECH] 114 00:13:27,280 --> 00:13:28,400 Kocham cię bardzo. 115 00:13:39,480 --> 00:13:40,600 WOJTEK: Aneta! 116 00:13:41,960 --> 00:13:44,000 Sprawdź, czy jest w środku. 117 00:13:44,760 --> 00:13:45,880 Aneta! 118 00:13:48,880 --> 00:13:50,160 Spierdalaj stąd. 119 00:13:50,400 --> 00:13:52,880 Zabieram cię do domu, córeczko. 120 00:13:53,120 --> 00:13:54,520 Nie wracam z tobą. 121 00:13:55,440 --> 00:13:56,680 Wynoś się stąd. 122 00:13:58,920 --> 00:14:01,360 Nie dotykaj mojego męża! 123 00:14:03,680 --> 00:14:05,880 Wyszłaś za tego narkomana? 124 00:14:06,120 --> 00:14:08,640 Ja z tym narkomanem będę miała dziecko. 125 00:14:08,880 --> 00:14:13,480 I nie będę na nie krzyczała, nie będę mówiła, że jest pijawką. 126 00:14:13,720 --> 00:14:14,840 Będę je kochała. 127 00:14:16,680 --> 00:14:18,240 I przytulała. 128 00:14:19,040 --> 00:14:21,120 Zostaw ją albo umrzesz. 129 00:14:23,080 --> 00:14:24,200 Chodź. 130 00:14:24,440 --> 00:14:26,520 - Chodź. - Córeczko... 131 00:14:33,760 --> 00:14:35,360 [JĘK BÓLU] 132 00:14:38,280 --> 00:14:39,480 Szefie. 133 00:14:55,440 --> 00:14:57,040 Będziemy mieli dziecko. 134 00:15:01,520 --> 00:15:04,120 Wyobraź nas sobie za rok. 135 00:15:06,040 --> 00:15:07,160 Albo za dwa. 136 00:15:12,640 --> 00:15:13,760 Co widzisz? 137 00:15:15,160 --> 00:15:16,640 Widzę, że ścięłam włosy. 138 00:15:18,560 --> 00:15:19,680 Mhm. 139 00:15:24,640 --> 00:15:25,760 Coś jeszcze? 140 00:15:28,120 --> 00:15:29,440 Widzę nas w ogrodzie. 141 00:15:33,840 --> 00:15:35,120 Maluszek biega... 142 00:15:37,000 --> 00:15:39,000 a ty pilnujesz, żeby nie upadł. 143 00:15:42,000 --> 00:15:43,120 Ładne. 144 00:15:45,080 --> 00:15:46,200 Popatrz na mnie. 145 00:15:51,520 --> 00:15:54,120 Będę się wami opiekował do końca świata. 146 00:15:55,520 --> 00:15:57,400 ZOSIA: I teraz, jak obierzesz 147 00:15:57,640 --> 00:16:01,240 jedną skórką, niezrywaną, to będzie dziewczynka. 148 00:16:02,400 --> 00:16:03,520 No dobra. 149 00:16:06,440 --> 00:16:07,640 Chłopiec. 150 00:16:07,880 --> 00:16:09,000 Rzygasz jeszcze? 151 00:16:11,120 --> 00:16:14,840 Już mniej, ale mam nadal zgagę i puchną mi nogi. 152 00:16:15,080 --> 00:16:17,200 Popuchną, popuchną i przestaną. 153 00:16:17,880 --> 00:16:22,280 Najważniejsze, że będziesz miała pierwsze dziecko urodzone w Niebie. 154 00:16:22,520 --> 00:16:24,120 Ono będzie święte. 155 00:16:24,360 --> 00:16:27,280 Ciekawe, jak Piotr da na imię naszemu dziecku. 156 00:16:31,480 --> 00:16:33,280 Ja dam imię swojemu dziecku. 157 00:16:39,760 --> 00:16:43,840 - DĄBROWSKI: To co tam się wydarzyło? - JOANNA: Przecież mówię. 158 00:16:44,080 --> 00:16:46,280 Pobili męża. Grozili śmiercią. 159 00:16:46,520 --> 00:16:48,960 Mąż z ochroniarzami był i go pobili? 160 00:16:49,200 --> 00:16:50,920 A sam sobie to zrobił? Sam? 161 00:16:52,120 --> 00:16:55,160 Dobrze, że go nie zakopali gdzieś pod drzewem. 162 00:17:00,520 --> 00:17:04,720 - Po co mąż tam pojechał? - Córkę mi porwał taki... taki jeden. 163 00:17:04,960 --> 00:17:06,880 I dziecko zrobił. 164 00:17:07,119 --> 00:17:10,079 Cipa życiowa, a porwał i dziecko zrobił. 165 00:17:10,319 --> 00:17:12,480 Cipa życiowa. Czyli? 166 00:17:13,560 --> 00:17:16,760 Keller. Sebastian Keller. 167 00:17:20,760 --> 00:17:22,480 [W TLE: NIEPOKOJĄCA MUZYKA] 168 00:17:24,000 --> 00:17:25,800 [ŚMIECH DZIECI] 169 00:17:33,160 --> 00:17:34,480 Dzień dobry. 170 00:17:34,720 --> 00:17:37,240 Dzień dobry, Adam Dąbrowski, Komenda Wojewódzka. 171 00:17:37,480 --> 00:17:41,600 Szukam... Sebastiana Kellera. 172 00:17:43,840 --> 00:17:45,320 Proszę. 173 00:17:49,960 --> 00:17:52,200 - Napije się pan czegoś? - Dziękuję. 174 00:18:06,640 --> 00:18:08,640 No proszę. 175 00:18:08,880 --> 00:18:11,880 - My się już znamy. - SEBASTIAN: Dzień dobry. 176 00:18:13,320 --> 00:18:14,520 Siadaj, siadaj. 177 00:18:16,720 --> 00:18:18,040 Porozmawiajcie sobie. 178 00:18:30,440 --> 00:18:32,320 Joanna Dawidowicz, kojarzysz? 179 00:18:33,640 --> 00:18:35,200 Mama Anety. 180 00:18:36,120 --> 00:18:38,080 Chce, żebym ciebie aresztował. 181 00:18:39,120 --> 00:18:42,240 [ŚMIECH DĄBROWSKIEGO] - To samo jej powiedziałem. 182 00:18:42,480 --> 00:18:44,200 To po co pan tu przyjechał? 183 00:18:44,440 --> 00:18:47,600 Żeby się od ciebie dowiedzieć, co tu się dzieje. 184 00:18:47,840 --> 00:18:51,560 Ludzie gadają, że to wy stoicie za zaginięciem Mirończuka. 185 00:18:52,680 --> 00:18:54,200 I że dzieci jecie. 186 00:18:55,360 --> 00:18:56,480 Jecie? 187 00:18:58,480 --> 00:19:01,400 - Czy jemy dzieci? - Sebastian... 188 00:19:05,760 --> 00:19:08,280 Przecież ty nawet mógłbyś nie wiedzieć, 189 00:19:08,520 --> 00:19:11,120 że kiełbasa, którą jesz, jest z Mirończuka. 190 00:19:11,360 --> 00:19:15,360 Więc jeśli coś złego tu się wydarzyło, to nie jest twoja wina. 191 00:19:19,880 --> 00:19:21,280 Pan adresy pomylił. 192 00:19:22,480 --> 00:19:26,120 Ja nigdy wcześniej nie byłem tak szczęśliwy jak tutaj. 193 00:19:26,360 --> 00:19:30,120 Kiedyś nie miałem czasu, żeby myśleć, czy jestem szczęśliwy. 194 00:19:35,560 --> 00:19:37,560 To co z tym Mirończukiem, co? 195 00:19:41,520 --> 00:19:43,600 Kiedy ostatnio go widziałeś? 196 00:19:43,840 --> 00:19:46,120 PIOTR: A o czym jeszcze rozmawiali? 197 00:19:47,360 --> 00:19:51,480 - O tym, że podobno dzieci zjadamy. [ŚMIECH] 198 00:19:51,720 --> 00:19:53,240 I że Mirończuka zabiłeś. 199 00:19:59,240 --> 00:20:02,240 - A co nasi o tym myślą? - Na razie się śmieją. 200 00:20:04,000 --> 00:20:05,880 A za chwilę zaczną odchodzić. 201 00:20:10,520 --> 00:20:13,920 Twój Kościół może zacząć się sypać, panie Chrystusie. 202 00:20:23,920 --> 00:20:25,560 Nie żartuj sobie z tego. 203 00:20:28,600 --> 00:20:32,000 Ale ty chyba wiesz, że nie jesteś Chrystusem, prawda? 204 00:20:36,240 --> 00:20:38,040 To kim według ciebie jestem? 205 00:20:39,440 --> 00:20:42,920 Człowiekiem, który przykłada ręce... 206 00:20:44,200 --> 00:20:46,520 i mówi ludziom, że zdrowieją. 207 00:20:46,760 --> 00:20:48,040 I oni zdrowieją. 208 00:20:49,600 --> 00:20:50,880 Rany się goją. 209 00:20:52,240 --> 00:20:53,720 Choroby się cofają. 210 00:20:57,240 --> 00:21:00,440 To czym to się różni od tego, co robił Chrystus? 211 00:21:19,640 --> 00:21:24,200 PIOTR: Duch Święty powiedział, że musimy bardziej uważnie słuchać... 212 00:21:25,400 --> 00:21:26,640 Słowa Bożego. 213 00:21:28,400 --> 00:21:31,440 Dlatego od dzisiaj koniec z ogniskami. 214 00:21:34,640 --> 00:21:37,000 Koniec ze spacerami do miasta. 215 00:21:39,000 --> 00:21:41,720 - Koniec z wyjazdami. - Nawet na leczenie? 216 00:21:43,560 --> 00:21:45,040 Nawet na leczenie. 217 00:21:45,680 --> 00:21:47,080 Leczymy tylko Niebian. 218 00:21:48,680 --> 00:21:50,400 Ale żadnych niewiernych. 219 00:21:50,640 --> 00:21:52,160 [W TLE: SPOKOJNA MUZYKA] 220 00:21:53,760 --> 00:21:54,880 I żeby... 221 00:22:02,120 --> 00:22:05,240 Żeby móc uważniej skupić się na... 222 00:22:06,360 --> 00:22:11,200 Słowie Bożym, będziemy musieli pozbyć się przedmiotów. 223 00:22:12,520 --> 00:22:14,400 Mam bluzkę - muszę ją uprać. 224 00:22:15,200 --> 00:22:17,280 Mam rower - trzeba go naprawiać. 225 00:22:17,520 --> 00:22:21,040 Wszystko to odciąga nas od tego, co naprawdę ważne. 226 00:22:25,680 --> 00:22:30,280 Dlatego dzisiaj pozbędziemy się wszystkich zbędnych rzeczy. Wszystkich. 227 00:22:33,040 --> 00:22:36,560 - Kurtka jest zbędna? - Jedna nie. Druga tak. 228 00:22:37,800 --> 00:22:39,840 A samochody też mamy oddać? 229 00:22:42,280 --> 00:22:43,680 Nie potrzebujemy sześciu. 230 00:22:49,960 --> 00:22:53,240 SEBASTIAN: Ej! Pamiętacie moją gitarę? 231 00:22:55,240 --> 00:22:57,920 Od kiedy Piotr kazał mi ją spalić, 232 00:22:58,160 --> 00:23:00,280 jestem szczęśliwszy. 233 00:23:01,000 --> 00:23:04,560 Bo dzięki wam, dzięki tobie, Aneta... 234 00:23:09,280 --> 00:23:11,200 mam wszystko, czego mi trzeba. 235 00:23:14,480 --> 00:23:15,600 Po co nam więcej? 236 00:23:20,680 --> 00:23:22,720 Niebianie! 237 00:23:39,360 --> 00:23:42,680 [W TLE: MUZYKA ROCKOWA, "CZ"- ANDRZEJ ZAUCHA, ANAWA] 238 00:23:56,640 --> 00:23:59,960 PIOTR: Twoje życie! Dokładnie! Albo jeszcze inaczej! 239 00:24:00,200 --> 00:24:04,720 Przestań poświęcać uwagę tym dziedzinom i zacznij się cieszyć! 240 00:24:04,960 --> 00:24:06,360 Po prostu możemy to wziąć? 241 00:24:06,600 --> 00:24:09,080 Kluczyki w stacyjce, dokumenty w schowku. 242 00:24:09,320 --> 00:24:10,560 Wy jesteście pojebani? 243 00:24:10,800 --> 00:24:14,120 "Idź i rozdaj, co posiadasz, ubogim, a skarb znajdziesz w niebie". 244 00:24:14,360 --> 00:24:18,800 Idź i napierdol się wódencją, a będziesz ślicznie napierdolony. 245 00:24:20,120 --> 00:24:23,520 [ŚPIEW] Który wszystko widział, 246 00:24:28,080 --> 00:24:31,960 po krańce świata. 247 00:24:38,560 --> 00:24:42,120 Poznał morza i góry. 248 00:24:42,360 --> 00:24:46,280 W mrok najgłębszy zajrzał. 249 00:24:52,520 --> 00:24:54,720 Z przyjacielem pospołu 250 00:24:54,960 --> 00:24:57,760 wrogów pokonał. 251 00:25:03,600 --> 00:25:07,080 Zdobył mądrość, wszystko widział, 252 00:25:07,320 --> 00:25:08,600 a przejrzał. 253 00:25:09,480 --> 00:25:12,040 Widział rzeczy zakryte, 254 00:25:12,280 --> 00:25:15,360 wiedział tajemne. 255 00:25:24,600 --> 00:25:25,720 [ZGRZYT] 256 00:25:31,600 --> 00:25:32,720 [RADOSNE OKRZYKI] 257 00:25:56,240 --> 00:25:57,320 Ej! 258 00:26:01,240 --> 00:26:02,440 W ciężarną? 259 00:26:10,240 --> 00:26:12,560 Ale to na pięć litrów tylko starczy. 260 00:26:12,800 --> 00:26:14,200 To kupisz pięć litrów. 261 00:26:14,440 --> 00:26:17,840 Ciociu, mogę jeszcze dokładkę? Jestem jeszcze głodna. 262 00:26:18,080 --> 00:26:21,520 Zuziu, dobrze wiesz, że nie ma dokładek. Idź się pomodlić. 263 00:26:21,760 --> 00:26:23,480 Dam ci. 264 00:26:24,600 --> 00:26:27,000 Ty masz jedno dziecko do wykarmienia. 265 00:26:34,840 --> 00:26:36,560 Proszę. Smacznego. 266 00:26:42,480 --> 00:26:44,520 Ciebie zasady nie obowiązują? 267 00:26:55,120 --> 00:26:56,640 Mogę dwa słowa? 268 00:27:05,920 --> 00:27:07,960 Czy możemy wrócić do leczenia? 269 00:27:10,120 --> 00:27:13,240 Piotr, ja mogę pościć, ile wlezie, ale... 270 00:27:13,480 --> 00:27:14,720 dzieci są głodne. 271 00:27:19,480 --> 00:27:21,760 Ludzie nic nie rozumieją. Nic. 272 00:27:24,960 --> 00:27:26,440 Wstają rano i co robią? 273 00:27:31,800 --> 00:27:32,920 Jedzą śniadanie. 274 00:27:34,040 --> 00:27:35,960 Włączają telewizję. Po co? 275 00:27:36,200 --> 00:27:38,800 Żeby ktoś im wyjaśnił, co się wydarzyło. 276 00:27:39,040 --> 00:27:41,080 Dlaczego ludzie chcą pracować w biurze? 277 00:27:41,320 --> 00:27:44,080 Bo jest szef, który będzie im mówił, co robić. 278 00:27:44,320 --> 00:27:46,760 Bez tego szefa byliby zagubieni. 279 00:27:47,000 --> 00:27:51,320 Ludzie potrzebują kogoś, kto będzie znał odpowiedzi na ich pytania. 280 00:27:51,560 --> 00:27:54,520 Stworzyłem Niebo, żeby nie słuchali tych odpowiedzi, 281 00:27:54,760 --> 00:27:58,360 tych durnych szefów, polityków, kurwa, nie wiem, księży. 282 00:27:59,480 --> 00:28:00,600 Więc... 283 00:28:01,640 --> 00:28:05,080 Jakie dzisiaj jest najważniejsze pytanie w Niebie? 284 00:28:05,320 --> 00:28:08,200 - Czy możemy wrócić do leczenia? - Nie. 285 00:28:08,440 --> 00:28:10,800 To skąd mamy brać jedzenie? 286 00:28:12,120 --> 00:28:13,520 Skąd? 287 00:28:15,720 --> 00:28:19,840 Wszystko, co stworzył nasz Pan, należy do nas. 288 00:28:21,160 --> 00:28:22,800 Wszystko. 289 00:28:24,960 --> 00:28:26,680 [W TLE: NIEPOKOJĄCA MUZYKA] 290 00:28:35,280 --> 00:28:38,000 Dzień dobry. Po ile ma pani te ziemniaczki? 291 00:28:38,240 --> 00:28:40,640 - Całe bierz. - Dwa tysiące? 292 00:28:40,880 --> 00:28:43,600 Dwa tysiące za ziemniaczki? Proszę pani... 293 00:28:43,840 --> 00:28:45,760 - Miłego dnia życzę. - I panu. 294 00:28:48,960 --> 00:28:53,640 Wow! Ale lemoniada i pierniczki! 295 00:29:05,040 --> 00:29:08,560 - Specjalnie dla ciebie wziąłem. - Dla mnie? 296 00:29:09,320 --> 00:29:11,480 Nikt w sklepie tego nie pilnuje. 297 00:29:11,720 --> 00:29:16,160 Nikt. Ludzie są głusi, ślepi. 298 00:29:18,920 --> 00:29:20,440 Czyli to jest kradzione. 299 00:29:20,680 --> 00:29:23,920 Kradlibyśmy, gdyby te rzeczy należały do ludzi. 300 00:29:24,160 --> 00:29:27,120 Ale one należą do Pana. I do nas. 301 00:29:43,280 --> 00:29:47,640 Pytania się pojawiają. Pytacie, dlaczego przestaliśmy leczyć. 302 00:29:47,880 --> 00:29:50,240 Pytacie, dlaczego nie zarabiamy. 303 00:29:50,480 --> 00:29:52,920 Pytacie, pytacie, pytacie. 304 00:29:55,160 --> 00:29:56,520 I dobrze. 305 00:29:57,160 --> 00:29:58,480 Kto pyta, nie błądzi. 306 00:30:01,120 --> 00:30:03,800 Ale czy wy naprawdę tego nie widzicie? 307 00:30:04,040 --> 00:30:07,520 Czy nie widzicie tego, jak to nas zabija? Wszystko dookoła. 308 00:30:07,760 --> 00:30:10,480 Narkotyki. Chlanie. 309 00:30:11,400 --> 00:30:12,840 Prostytucja, wojny. 310 00:30:13,080 --> 00:30:14,680 Co za tym wszystkim stoi? 311 00:30:17,800 --> 00:30:19,320 No właśnie to: pieniądz. 312 00:30:20,560 --> 00:30:24,240 Za każdym złem tego świata stoi pieniądz. 313 00:30:24,480 --> 00:30:29,080 A człowiek mimo to, mimo to wierzy, że to mu da szczęście! 314 00:30:29,320 --> 00:30:31,360 Wyobrażacie sobie? Zdrowie! 315 00:30:31,600 --> 00:30:33,640 Chuj wie, co jeszcze. 316 00:30:36,400 --> 00:30:39,680 I co? I my teraz mamy być tacy sami jak oni? 317 00:30:39,920 --> 00:30:42,400 Tutaj ktoś takie słowo użył: kradzież, 318 00:30:42,640 --> 00:30:45,000 że niby my kradniemy. Kto to powiedział? 319 00:30:49,400 --> 00:30:51,360 - Ja. - Że my kradniemy? 320 00:30:51,600 --> 00:30:55,240 Oni kradną! Kradną wszystko, co należy do nas! 321 00:30:55,480 --> 00:31:00,480 Każą nam jeszcze za to płacić! To jest, kurwa, absurd! Nie widzicie tego? 322 00:31:00,720 --> 00:31:02,840 My naprawdę się na to godziliśmy? 323 00:31:03,080 --> 00:31:05,480 Chcesz się napić wody? Musisz zapłacić. 324 00:31:05,720 --> 00:31:07,160 Masz swój kawałek dachu? 325 00:31:07,400 --> 00:31:10,880 Musisz zapłacić za to, że masz swój kawałek dachu! 326 00:31:11,120 --> 00:31:12,560 Nie dajmy się zwieść. 327 00:31:14,120 --> 00:31:16,920 My się prawdziwie musimy oczyścić. 328 00:31:17,160 --> 00:31:19,200 Musimy się narodzić na nowo. 329 00:31:20,360 --> 00:31:23,320 "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, 330 00:31:23,560 --> 00:31:28,160 jeśli się kto nie narodził na nowo, nie obejrzy Królestwa Bożego". 331 00:31:35,720 --> 00:31:38,360 Od dzisiaj każdy z was 332 00:31:38,600 --> 00:31:41,920 nie będzie już tym, kim był do tej pory. 333 00:31:42,160 --> 00:31:43,760 Ja nie będę już Piotrem. 334 00:31:44,000 --> 00:31:48,080 Dorota nie będzie Dorotą. Myśmy sobie tych imion nie wybierali. 335 00:31:48,320 --> 00:31:52,920 To w Niebie narodziliśmy się na nowo. To w Niebie nazwiemy się na nowo. 336 00:31:56,320 --> 00:31:58,120 Od dzisiaj nazywam się Król. 337 00:31:58,360 --> 00:32:00,080 A nowe imię Doroty... 338 00:32:08,280 --> 00:32:09,520 Estwo. 339 00:32:14,960 --> 00:32:16,240 Nowe imię Azraela... 340 00:32:23,680 --> 00:32:24,960 Zawsze. 341 00:32:26,400 --> 00:32:27,640 Aneta. 342 00:32:36,560 --> 00:32:37,680 Miłość. 343 00:32:45,080 --> 00:32:46,200 Kukuryku. 344 00:32:46,440 --> 00:32:50,720 KSIĄDZ: Kazał wam się wszystkiego pozbyć, po czym kazał wam kraść, 345 00:32:50,960 --> 00:32:53,760 - bo wszystkiego brakowało. - Klucz Francuski. 346 00:32:54,000 --> 00:32:57,400 Zabrał wam imiona, po czym nadał wam swoje. 347 00:32:57,640 --> 00:33:00,160 I ty nie widziałeś całego tego absurdu? 348 00:33:01,360 --> 00:33:03,400 - Nie. - Jak to? 349 00:33:07,880 --> 00:33:10,080 Jeżeli coś ci się wydaje głupie... 350 00:33:11,880 --> 00:33:15,720 to znaczy, że jesteś po jajca zanurzony w starym życiu. 351 00:33:17,120 --> 00:33:21,240 Ja myślę, że ty jesteś zanurzony po jajca w starym życiu. 352 00:33:23,000 --> 00:33:24,720 [W TLE: NIEPOKOJĄCA MUZYKA] 353 00:33:31,840 --> 00:33:34,240 KOBIETA: Złodzieje! Pomocy! 354 00:33:51,800 --> 00:33:53,320 Chcę do miasta pojechać. 355 00:33:53,560 --> 00:33:55,440 - Mogę? - Po co? 356 00:33:57,120 --> 00:33:58,240 Na USG. 357 00:33:58,480 --> 00:34:00,480 Nie potrzebujesz jechać na USG. 358 00:34:01,560 --> 00:34:02,680 Chyba powinnam. 359 00:34:02,920 --> 00:34:06,240 Trzeba sprawdzić, czy dziecko rośnie, 360 00:34:06,480 --> 00:34:08,960 czy serce się rozwija. 361 00:34:15,760 --> 00:34:18,880 Rośnie i serce mocno bije. 362 00:34:21,679 --> 00:34:22,800 Łóżeczko macie. 363 00:34:25,600 --> 00:34:27,880 To miała być niespodzianka dla was. 364 00:34:30,960 --> 00:34:32,719 Najpierw Dorota poroniła. 365 00:34:35,520 --> 00:34:37,520 Ale o tym nie można było mówić. 366 00:34:41,440 --> 00:34:43,120 Potem Eliza przyjechała. 367 00:34:44,800 --> 00:34:45,920 Miała... 368 00:34:47,840 --> 00:34:49,080 małego Patryka. 369 00:34:50,520 --> 00:34:52,000 Ale oni szybko odeszli. 370 00:34:57,360 --> 00:34:58,760 Ja nie wiem, bo... 371 00:35:02,920 --> 00:35:06,520 Czy to znaczy, że oni umarli, 372 00:35:06,760 --> 00:35:08,440 skoro odeszli? 373 00:35:08,680 --> 00:35:13,400 Ale ja nie mam żadnych zgłoszeń, żadnych zaginionych dzieci, proszę pani. 374 00:35:13,640 --> 00:35:16,040 Jest za to zaginiony Mirończuk. 375 00:35:16,280 --> 00:35:18,440 To przeszukajcie działkę. 376 00:35:18,680 --> 00:35:21,320 Może znajdziecie i dzieci, i tego chłopa. 377 00:35:23,160 --> 00:35:25,560 Piotr musiał gdzieś te kości zakopać. 378 00:35:26,800 --> 00:35:27,920 Jakie kości? 379 00:35:32,240 --> 00:35:34,080 Wodorotlenek potasu 380 00:35:34,320 --> 00:35:37,040 rozcieńczony i podgrzany 381 00:35:37,280 --> 00:35:40,080 do 150 stopni rozpuści ciało w kilka godzin. 382 00:35:40,320 --> 00:35:41,680 Same kości zostaną. 383 00:35:44,200 --> 00:35:45,320 Proszę pani. 384 00:35:47,720 --> 00:35:51,200 Gdyby pani zeznała, że widziała pani, 385 00:35:51,440 --> 00:35:53,800 jak przywożą do gospodarstwa 386 00:35:54,040 --> 00:35:57,320 ten wodorotlenek do rozpuszczania ciał, 387 00:35:57,560 --> 00:35:58,840 toby nam to pomogło. 388 00:35:59,080 --> 00:36:02,120 Widziałam, jak przywozili wodorotlenek do Nieba. 389 00:36:04,280 --> 00:36:05,520 Kto przywoził? 390 00:36:08,240 --> 00:36:09,520 Piotr. 391 00:36:18,840 --> 00:36:22,560 - Mam coś dla ciebie. - Nie zapytasz, jak się czuję? 392 00:36:24,280 --> 00:36:26,280 - Jak się czujesz? - Średnio. 393 00:36:26,520 --> 00:36:31,120 Chciałam pojechać do lekarza, ale Dorota mi nie pozwoliła. 394 00:36:33,120 --> 00:36:34,360 Aneta, błagam cię. 395 00:36:35,600 --> 00:36:38,520 Lekarze są... to są debile. 396 00:36:42,080 --> 00:36:44,800 To nie Dorota jest moim mężem tylko ty. 397 00:36:45,640 --> 00:36:48,800 - No i? - Ty decydujesz, co mogę, a czego nie. 398 00:36:49,040 --> 00:36:51,880 Aneta, tutaj jest wszystko, czego ci trzeba. 399 00:36:53,040 --> 00:36:54,960 Masz tutaj najlepszą opiekę. 400 00:36:57,080 --> 00:36:58,520 Po co ci to USG? 401 00:37:00,760 --> 00:37:02,480 Bo jestem w ciąży. 402 00:37:03,560 --> 00:37:07,160 Chciałabym wiedzieć, czy z maluszkiem wszystko jest okej. 403 00:37:16,680 --> 00:37:18,000 Wszystko jest dobrze. 404 00:37:18,800 --> 00:37:20,520 Ja pierdolę. 405 00:37:23,640 --> 00:37:27,400 Przysięgałeś. Obiecywałeś, że będziesz o nas dbał. 406 00:37:27,640 --> 00:37:28,760 Dobrze. 407 00:37:32,840 --> 00:37:34,080 Zawiozę cię. 408 00:37:35,720 --> 00:37:36,840 Kiedy? 409 00:37:41,440 --> 00:37:42,880 Pojutrze. 410 00:37:45,520 --> 00:37:46,960 Jutro. 411 00:37:48,520 --> 00:37:51,440 [W TLE: NIEPOKOJĄCA MUZYKA] 412 00:37:57,240 --> 00:37:59,640 NIEBIANIN: Co jest? Co wy tu robicie? 413 00:38:01,920 --> 00:38:04,920 - Policja! Ręce do góry! [KRZYKI] 414 00:38:05,160 --> 00:38:06,280 Stój. 415 00:38:06,520 --> 00:38:10,640 [Z DOMU: ROZDZIERAJĄCY KRZYK] 416 00:38:28,560 --> 00:38:29,920 Seba. 417 00:38:34,600 --> 00:38:36,800 Co ci powiedzieli? 418 00:38:37,040 --> 00:38:39,640 ZOSIA: Że zabijaliśmy dzieci, 419 00:38:39,880 --> 00:38:43,200 a ich ciała zakopywaliśmy gdzieś w ogrodzie. 420 00:38:43,440 --> 00:38:46,520 I mają nadzieję, że nas wszystkich powieszą. 421 00:38:48,480 --> 00:38:50,400 [W TLE: MUZYKA PEŁNA GROZY] 422 00:38:50,640 --> 00:38:51,960 Komisarzu, tutaj! 423 00:39:00,120 --> 00:39:01,240 Cześć. 424 00:39:19,120 --> 00:39:20,440 Mam was. 425 00:39:23,280 --> 00:39:24,520 Skurwysyny. 426 00:39:51,320 --> 00:39:54,080 Napisy na zlecenie HBO Fundacja Siódmy Zmysł 427 00:39:54,320 --> 00:39:56,360 Opracowanie: Karolina Woicka