1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.BZ 2 00:00:06,047 --> 00:00:07,882 ZAWSZE BĘDZIECIE MNIE CENIĆ. 3 00:00:07,966 --> 00:00:12,262 ALBOWIEM POKAZUJĘ WAM GRZECHY, KTÓRYCH BOICIE SIĘ POPEŁNIĆ. 4 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.BZ 5 00:00:12,345 --> 00:00:13,722 OSCAR WILDE 6 00:01:09,194 --> 00:01:10,612 Dziękuję za przybycie. 7 00:01:10,695 --> 00:01:13,198 Nie musieliście. AI robi się coraz lepsze. 8 00:01:14,074 --> 00:01:16,117 Jest aż zbyt dobre. Nie ufam mu. 9 00:01:16,201 --> 00:01:20,121 Mój iPhone bez pytania zaczął pisać „Bóg” wielką literą. 10 00:01:20,205 --> 00:01:21,206 Wasze też? 11 00:01:21,289 --> 00:01:24,084 Po którejś z aktualizacji zaczął proponować: 12 00:01:24,167 --> 00:01:26,544 „A może »Król Królów«?”. 13 00:01:27,670 --> 00:01:30,256 Roboty nadchodzą i kochają Pana. 14 00:01:31,091 --> 00:01:32,926 Boicie się robotów? 15 00:01:33,009 --> 00:01:34,385 Martwicie się? Tak. 16 00:01:34,469 --> 00:01:37,138 Patrzycie czasem na ludzi w swoim życiu, 17 00:01:37,222 --> 00:01:40,975 na przyjaciół, rodzinę, a potem na siebie i myślicie: 18 00:01:41,059 --> 00:01:42,143 „O nie. 19 00:01:43,937 --> 00:01:46,564 To ja zakocham się w robocie”. 20 00:01:48,108 --> 00:01:50,360 Ja się nie oszukuję. To będę ja. 21 00:01:50,443 --> 00:01:53,905 Dlatego nie używam ChatGPT. Nie jestem gotowa na związek. 22 00:01:55,490 --> 00:01:56,658 Teraz się trzymam, 23 00:01:56,741 --> 00:02:00,703 ale za kilka lat, gdy robopartnerzy będą dostępni w marketach, 24 00:02:00,787 --> 00:02:03,706 to będę ja, pijana na kolacji, 25 00:02:03,790 --> 00:02:07,210 broniąca mojego męża-robota przed moimi przyjaciółmi: 26 00:02:07,293 --> 00:02:10,839 „Przepraszam bardzo, a czym właściwie jest »dusza«? 27 00:02:10,922 --> 00:02:12,882 Nawet nie znacie definicji. 28 00:02:12,966 --> 00:02:15,093 Poznałam twojego starego, Chelsea, 29 00:02:15,176 --> 00:02:18,179 i nie wmawiaj mi, że nie ładujesz go w nocy, 30 00:02:18,263 --> 00:02:19,639 dobra? 31 00:02:19,722 --> 00:02:21,891 To aparat do bezdechu, by nie umarł? 32 00:02:21,975 --> 00:02:24,644 Błagam, to ja umarłabym przy nim z nudów. 33 00:02:25,311 --> 00:02:26,521 Trochę szacunku. 34 00:02:26,604 --> 00:02:29,816 To nie frytkownica, a miłość mojego życia. 35 00:02:29,899 --> 00:02:31,234 Patrz mu w oczy. 36 00:02:31,317 --> 00:02:34,279 Jego zaimki to nie »to/coś«. 37 00:02:34,863 --> 00:02:37,240 Za to twoje to suka/SUKA, czaisz? 38 00:02:37,740 --> 00:02:40,451 Tak, różnią się. Drugi jest wielkimi literami”. 39 00:02:41,494 --> 00:02:43,037 Robopartner brzmi dobrze, 40 00:02:43,121 --> 00:02:45,373 bo podejrzewam, że tego nie spieprzę. 41 00:02:45,999 --> 00:02:47,625 Powiedziałam „podejrzewam”. 42 00:02:48,168 --> 00:02:51,588 Macie rację. I tak będę chamska i zazdrosna o robota. 43 00:02:51,671 --> 00:02:53,756 „Czemu kręcisz się przy zmywarce? 44 00:02:56,467 --> 00:02:58,595 Bo więcej pomieści? 45 00:03:00,138 --> 00:03:02,265 Bo robi się bardziej mokra ode mnie? 46 00:03:02,849 --> 00:03:05,393 Bo się pieni? Ja też mogę się pienić. 47 00:03:05,476 --> 00:03:08,479 Dostanę infekcji, ale jeśli tego potrzebujesz…”. 48 00:03:09,564 --> 00:03:11,065 Kiedyś byłam toksyczna. 49 00:03:11,149 --> 00:03:13,484 Przez lata przerabiałam to na terapii. 50 00:03:13,568 --> 00:03:16,654 Po dwudziestce byłam okropna. Miałam kiedyś chłopaka. 51 00:03:16,738 --> 00:03:19,157 Siedzieliśmy na kanapie, nie kłócąc się 52 00:03:19,240 --> 00:03:21,034 i pomyślałam, że to dziwne. 53 00:03:23,036 --> 00:03:25,205 Wypaliłam więc: „Hej, skarbie, 54 00:03:25,288 --> 00:03:28,082 gdybyś dowiedział się, że jesteśmy kuzynami… 55 00:03:30,043 --> 00:03:32,003 zerwałbyś ze mną?”. 56 00:03:32,921 --> 00:03:34,005 On odpowiedział: 57 00:03:34,088 --> 00:03:35,798 „Tak!”. 58 00:03:37,508 --> 00:03:39,761 A ja na to: „Szybko ci poszło. 59 00:03:40,553 --> 00:03:43,181 Żadnych dodatkowych pytań? Od razu »nara«?”. 60 00:03:43,264 --> 00:03:45,225 On: „To nielegalne, Taylor”. 61 00:03:45,308 --> 00:03:48,686 Ja: „Grzyby też są, a je wzięliśmy. 62 00:03:49,854 --> 00:03:53,858 Nagle stałeś się praworządnym obywatelem, bo jesteśmy kuzynami?”. 63 00:03:53,942 --> 00:03:56,986 On na to: „Nie masz racji. Popytaj znajomych”. 64 00:03:57,070 --> 00:04:00,114 Napisałam do trzech najszczęśliwszych par: 65 00:04:00,198 --> 00:04:04,494 „Gdybyście nagle się dowiedzieli, że jesteście kuzynami, 66 00:04:04,577 --> 00:04:06,496 będąc w tym samym związku, 67 00:04:06,579 --> 00:04:08,831 czy zerwalibyście ze sobą?” 68 00:04:08,915 --> 00:04:10,291 i wszyscy odpisali: 69 00:04:10,375 --> 00:04:12,460 „Czy musimy komuś powiedzieć?”. 70 00:04:16,589 --> 00:04:18,299 Pokazałam mu telefon, mówiąc: 71 00:04:18,383 --> 00:04:20,802 „Tak wygląda miłość”. 72 00:04:25,932 --> 00:04:27,183 Szybka sonda… 73 00:04:29,560 --> 00:04:33,273 Klaśnijcie, gdybyście przerwali związek w takiej sytuacji. 74 00:04:35,024 --> 00:04:37,568 No dobra, sporo ludzi. 75 00:04:37,652 --> 00:04:40,530 Nie debatujcie. Pokłócicie się w aucie. 76 00:04:41,906 --> 00:04:46,953 A teraz klaśnijcie, gdybyście zerwali, jeśli wasz partner okazał się robotem. 77 00:04:49,330 --> 00:04:50,331 To ciekawe. 78 00:04:51,874 --> 00:04:54,252 Nieco mniej. 79 00:04:54,836 --> 00:04:58,214 Niektórzy zaklaskali przy kuzynie, ale nie przy robocie. 80 00:04:58,298 --> 00:05:03,386 No dobra, czyli porzucilibyście członka rodziny… 81 00:05:05,263 --> 00:05:07,181 ale dalej ruchali toster. 82 00:05:07,265 --> 00:05:09,309 Dobra, to ma sens. 83 00:05:10,935 --> 00:05:13,479 Wkurzyła mnie ta wielka litera w „Bogu”, 84 00:05:13,563 --> 00:05:15,023 bo mam traumę religijną. 85 00:05:15,106 --> 00:05:16,691 Ktoś jeszcze ją ma? 86 00:05:19,360 --> 00:05:20,403 Tak myślałam. 87 00:05:20,486 --> 00:05:23,656 Taka trauma polega na dorastaniu w wierze, 88 00:05:23,740 --> 00:05:26,451 porzuceniu wiary i wyrzutach sumienia, 89 00:05:26,534 --> 00:05:28,453 gdy tylko czujesz się dobrze. 90 00:05:29,412 --> 00:05:32,373 Zaliczyliście kiedyś dołek w trakcie orgazmu? 91 00:05:35,793 --> 00:05:38,129 Ten dołek to Jezus… 92 00:05:39,922 --> 00:05:42,091 pryskający ci wodą w twarz. 93 00:05:42,633 --> 00:05:44,719 Dlatego nie mówię „Boże” w trakcie. 94 00:05:44,802 --> 00:05:46,929 Jest jak Betelgeuse i się pokaże. 95 00:05:49,390 --> 00:05:52,268 Nie jestem ateistką i nie wiem, co się stanie. 96 00:05:52,352 --> 00:05:54,437 Uwaga, spoiler: nikt tego nie wie. 97 00:05:54,520 --> 00:05:57,523 Nigdy nie miałam pewności, 98 00:05:57,607 --> 00:06:00,276 którą czują niektórzy chrześcijanie, 99 00:06:00,360 --> 00:06:02,653 mówiący: „Wiem, że Bóg istnieje”. 100 00:06:02,737 --> 00:06:04,947 Jedyny raz, kiedy byłam czegoś pewna, 101 00:06:05,031 --> 00:06:06,532 to gdy miałam biegunkę. 102 00:06:06,616 --> 00:06:07,867 To był jedyny raz. 103 00:06:08,368 --> 00:06:09,911 Jedyny raz, kiedy czułam… 104 00:06:15,416 --> 00:06:16,876 I zaczęłam się modlić. 105 00:06:19,837 --> 00:06:21,214 Obu stron nie lubię. 106 00:06:21,297 --> 00:06:24,133 Nie cierpię tych od: „Boga nie ma, jebać was”, 107 00:06:24,217 --> 00:06:27,762 ale i tych od: „Bóg istnieje i to mnie kocha najbardziej”. 108 00:06:27,845 --> 00:06:30,264 Ja po prostu nienawidzę pewności siebie. 109 00:06:30,348 --> 00:06:32,809 Nie znoszę, gdy ktoś jest za pewny siebie. 110 00:06:32,892 --> 00:06:35,603 Mam jedną pewną siebie przyjaciółkę i starczy. 111 00:06:35,686 --> 00:06:37,438 Więcej nie udźwignę. 112 00:06:37,522 --> 00:06:39,190 Jest mega pewna siebie. 113 00:06:39,273 --> 00:06:42,527 Jak ta seksi laska z ósmej klasy, która wpada spóźniona 114 00:06:42,610 --> 00:06:46,656 z frappuccino i wszyscy wiedzą, że jej matka urodziła ją celowo. 115 00:06:48,324 --> 00:06:49,700 Właśnie taka jest. 116 00:06:49,784 --> 00:06:53,496 Więc widujemy się tylko raz na pół roku. 117 00:06:53,579 --> 00:06:55,581 Kiedyś byłyśmy na obiedzie 118 00:06:56,207 --> 00:06:58,334 i gdy przyszło nasze jedzenie, 119 00:06:58,418 --> 00:07:01,254 ona od razu odesłała je do kuchni. 120 00:07:01,337 --> 00:07:04,757 Wiecie, że tak można? Nie tylko w filmach. 121 00:07:04,841 --> 00:07:08,010 Spytałam, o co chodziło, i wytłumaczyła, że o włos. 122 00:07:10,638 --> 00:07:11,848 Jeden włos. 123 00:07:11,931 --> 00:07:16,936 Musiałby być cały tupecik na mojej lasagne… 124 00:07:17,603 --> 00:07:19,313 A i tak bym przeprosiła. 125 00:07:19,397 --> 00:07:21,649 „Powinnam była zamówić bez tupeciku. 126 00:07:21,732 --> 00:07:24,652 Tak, rozumiem, że to garnirunek, 127 00:07:24,735 --> 00:07:28,239 ale w tym klimacie politycznym to trochę triggerujące… 128 00:07:29,365 --> 00:07:34,579 Ale rozumiem. Wygląda bardzo naturalnie. Dziękuję, szef. Wyjem po bokach”. 129 00:07:35,413 --> 00:07:37,832 Nie mam się za mądrzejszą od wierzących. 130 00:07:37,915 --> 00:07:41,002 Nie znoszę, gdy ateiści traktują wierzących z góry. 131 00:07:41,085 --> 00:07:43,254 Sama wierzyłam w mnóstwo głupot. 132 00:07:43,337 --> 00:07:45,465 Bóg nawet nie jest w topce. 133 00:07:45,965 --> 00:07:47,800 Wierzyłam wysokim facetom. 134 00:07:51,721 --> 00:07:54,432 „Gra na gitarze, musi być miły”. Debil ze mnie. 135 00:07:54,515 --> 00:07:56,767 Gdy moi wierzący bliscy mówią o tym, 136 00:07:56,851 --> 00:07:59,812 jak Bóg pomógł im przetrwać najgorsze lata, 137 00:07:59,896 --> 00:08:02,565 ja myślę to samo o Kochanych kłopotach. 138 00:08:02,648 --> 00:08:05,151 Idiotka ze mnie. 139 00:08:05,234 --> 00:08:08,571 I ja też zawsze piszę to wielką literą. 140 00:08:09,280 --> 00:08:10,948 Zgadza się. Tak. 141 00:08:11,491 --> 00:08:14,785 Wielu moich bliskich chrześcijan modli się za mnie 142 00:08:14,869 --> 00:08:17,288 i staram się tego nie brać do siebie. 143 00:08:17,371 --> 00:08:19,624 Czy ktoś się za was kiedyś modlił, 144 00:08:19,707 --> 00:08:21,834 a wy nie wiedzieliście dlaczego? 145 00:08:22,752 --> 00:08:25,004 „Hej, jakby co, modlę się za ciebie”. 146 00:08:25,087 --> 00:08:26,130 „Co? 147 00:08:28,049 --> 00:08:29,133 Nie jestem chora. 148 00:08:30,384 --> 00:08:33,554 Tak? To ja pomodlę się za ciebie. Co ty na to, Bev? 149 00:08:34,680 --> 00:08:36,724 Słyszałam, że jest za co, suko”. 150 00:08:37,934 --> 00:08:40,144 „Nie, Bóg wlał cię w moje serce”. 151 00:08:40,228 --> 00:08:43,606 „To powiedz mu, by mnie wylał, bo jestem na fali, okej? 152 00:08:43,689 --> 00:08:48,110 Nie wiem, co słyszałaś na parkingu pod kościołem, ale to sprawa rodzinna. 153 00:08:48,861 --> 00:08:50,863 Muszę przyciemnić szyby w aucie”. 154 00:08:52,698 --> 00:08:54,951 Znam wielu spoko chrześcijan. 155 00:08:55,034 --> 00:08:57,078 Kochają udowadniać, że są spoko. 156 00:08:57,745 --> 00:09:01,207 Tak, uwielbiają przy nas przeklinać. 157 00:09:02,833 --> 00:09:06,712 Mówią: „Rozumiem, czemu wątpisz. Ja też oglądam wiadomości. 158 00:09:09,257 --> 00:09:12,009 Pojebane gówno”. 159 00:09:16,264 --> 00:09:18,975 I patrzą na was, jakby zrobili trik na desce. 160 00:09:23,896 --> 00:09:26,023 Mam wujka pastora i to spoko gość. 161 00:09:26,107 --> 00:09:27,567 Jest bardzo skromny. 162 00:09:27,650 --> 00:09:30,695 Nie jak te dupki z megakościołów w drogich butach, 163 00:09:30,778 --> 00:09:32,863 wydający książki ze swoją twarzą. 164 00:09:32,947 --> 00:09:36,117 Zawsze, gdy widzę pastora na promocji książki, myślę: 165 00:09:36,200 --> 00:09:39,412 „Stary, nie powinieneś promować innej książki? 166 00:09:41,789 --> 00:09:43,624 No wiesz… 167 00:09:48,838 --> 00:09:51,173 Po co ci tyle bestsellerów, Joel?”. 168 00:09:53,551 --> 00:09:56,679 Mój wujek jako jedyny rozumie moją pracę, 169 00:09:56,762 --> 00:09:58,055 bo mamy podobną. 170 00:09:58,139 --> 00:10:00,891 Pracujemy w weekendy i zmieniamy życia. 171 00:10:00,975 --> 00:10:02,435 Nie lubi, gdy to mówię. 172 00:10:02,518 --> 00:10:05,646 Wręcz nienawidzi. Zawsze próbuję z nim gadać o pracy. 173 00:10:05,730 --> 00:10:08,190 Pytam: „Jim, jak tam poranny występ?”. 174 00:10:10,026 --> 00:10:11,902 „To prymaria, Taylor”. 175 00:10:11,986 --> 00:10:14,780 Ja: „Ostatnio przyszedł jakiś krzykacz, nie?”. 176 00:10:14,864 --> 00:10:18,242 On: „Krzyczał »Amen« i »Alleluja« na znak zgody”. 177 00:10:18,326 --> 00:10:21,245 „Tacy są najgorsi, Jim, bo niby cię wspierają, 178 00:10:21,329 --> 00:10:24,123 ale zakłócają przebieg występu, nie? 179 00:10:24,206 --> 00:10:27,084 Wiesz, ja też oddaję 10% swoich zarobków”. 180 00:10:27,168 --> 00:10:28,377 „Komu?” 181 00:10:28,461 --> 00:10:31,088 „Mojemu agentowi, ale to nadal dziesięcina”. 182 00:10:34,508 --> 00:10:37,386 Mówię: „Żartuję, Jim. Wiem, że to nie to samo. 183 00:10:37,470 --> 00:10:38,804 Ale pomyśl o tym tak: 184 00:10:38,888 --> 00:10:43,267 ja sprawiam, że grzeszą w soboty, a ty ich rozgrzeszasz w niedziele. 185 00:10:43,351 --> 00:10:45,019 Ja wystawiam, ty ścinasz. 186 00:10:45,102 --> 00:10:46,228 Nie ma za co! 187 00:10:47,396 --> 00:10:48,439 Pomagam”. 188 00:10:54,445 --> 00:10:56,197 Jim jest super pastorem. 189 00:10:56,280 --> 00:10:59,116 Jest bardzo postępowy. Wygłasza ciekawe kazania. 190 00:10:59,200 --> 00:11:01,285 Dorastając, nie mieliśmy takiego. 191 00:11:01,369 --> 00:11:04,789 Mieliśmy przeciętniaka, który trzymał się trzech tematów. 192 00:11:04,872 --> 00:11:06,165 Miał trzy śpiewki. 193 00:11:06,248 --> 00:11:07,875 „Jest ci wybaczone”. 194 00:11:07,958 --> 00:11:09,543 „Małżeństwo jest trudne”. 195 00:11:10,378 --> 00:11:11,504 „Wesołych Świąt”. 196 00:11:11,587 --> 00:11:13,422 To cała trójka. 197 00:11:14,423 --> 00:11:16,717 Współczuję pastorom w święta, 198 00:11:16,801 --> 00:11:18,886 bo to ważne tygodnie w kościele. 199 00:11:18,969 --> 00:11:20,763 To tygodnie rekrutacyjne. 200 00:11:21,263 --> 00:11:23,391 To wtedy wszyscy nagle się budzą. 201 00:11:23,474 --> 00:11:26,394 To wtedy przychodzą bezkofeinowi chrześcijanie. 202 00:11:26,477 --> 00:11:28,979 Chujki wpadają dwa razy do roku, 203 00:11:29,063 --> 00:11:31,524 więc trzeba im rozwalić głowę tak, 204 00:11:31,607 --> 00:11:33,734 by zmienili abonament na tygodniowy. 205 00:11:33,818 --> 00:11:35,236 To ogromna presja. 206 00:11:36,696 --> 00:11:39,990 A w święta pastorów nie może ponieść fantazja. 207 00:11:40,074 --> 00:11:42,034 Nie mogą wydziwiać. 208 00:11:42,118 --> 00:11:43,494 Żadnego akustyka, 209 00:11:43,577 --> 00:11:45,037 tylko najlepsze hity. 210 00:11:45,538 --> 00:11:47,623 Tylko najlepsze historie. 211 00:11:47,707 --> 00:11:50,209 Wielkanoc ma lepszą fabułę. 212 00:11:50,292 --> 00:11:54,046 Wielkanoc to ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. 213 00:11:54,130 --> 00:11:56,048 To stąd mamy merch. 214 00:11:56,132 --> 00:11:57,299 Widzieliście. 215 00:11:58,592 --> 00:11:59,593 Widzieliście. 216 00:11:59,677 --> 00:12:03,264 Martwy gość na krzyżu, ale gustowny, bardzo gustowny. 217 00:12:03,347 --> 00:12:04,849 Zmusza do refleksji. 218 00:12:04,932 --> 00:12:08,644 „Obym umarła tak, by ładnie wyglądać na biżuterii”. 219 00:12:09,478 --> 00:12:12,523 Gdy babcia umarła, zrobiliście bransoletkę? 220 00:12:12,606 --> 00:12:15,317 Nie, ale on wygląda super. 221 00:12:15,818 --> 00:12:18,821 Już przestaję. Wiemy, o co chodzi. 222 00:12:21,157 --> 00:12:24,243 Wielkanoc to historia naszpikowana akcją. 223 00:12:24,326 --> 00:12:26,871 Jest ukrzyżowanie, zmartwychwstanie… 224 00:12:26,954 --> 00:12:30,624 Jezus w kwiecie wieku, po trzydziestce, z kaloryferem. 225 00:12:32,626 --> 00:12:34,295 Zdradzony, zabity, powrócił. 226 00:12:34,378 --> 00:12:35,671 Jak w Zmierzchu. 227 00:12:35,755 --> 00:12:38,632 To seksowna historia. 228 00:12:38,716 --> 00:12:40,426 Żart. Zmierzch jest mormonów. 229 00:12:40,509 --> 00:12:42,470 Nie odbierajmy im go. 230 00:12:42,553 --> 00:12:45,222 Nie mogą pić kofeiny, a coś musi ich pobudzić. 231 00:12:46,599 --> 00:12:48,851 Boże Narodzenie ma kiepską fabułę. 232 00:12:48,934 --> 00:12:51,145 Zaczyna się dobrze, od narodzin. 233 00:12:51,228 --> 00:12:53,272 Anioł oświadcza Maryi, 234 00:12:53,355 --> 00:12:56,358 że choć jest dziewicą, urodzi syna bożego. 235 00:12:56,442 --> 00:12:59,779 Grubo. Potem musi to samo oświadczyć Józefowi, 236 00:12:59,862 --> 00:13:02,615 bo wtedy nikt jeszcze nie wierzył kobietom. 237 00:13:03,908 --> 00:13:06,327 „To Bóg, serio, obiecuję”. 238 00:13:06,410 --> 00:13:08,162 I co potem? Anioł odchodzi. 239 00:13:08,245 --> 00:13:11,373 I dalej jest tylko długi spacer do szopy. 240 00:13:11,457 --> 00:13:14,502 To znaczna część Bożego Narodzenia. 241 00:13:14,585 --> 00:13:15,669 Jezusa nie ma. 242 00:13:15,753 --> 00:13:17,171 Wychodzi na sam koniec. 243 00:13:17,254 --> 00:13:18,506 Nawet nie czaruje. 244 00:13:18,589 --> 00:13:20,424 Beznadzieja. 245 00:13:21,467 --> 00:13:25,596 Jezus jest jak ta scena po napisach w filmach Marvela. 246 00:13:25,679 --> 00:13:27,723 Jest do niczego. 247 00:13:30,392 --> 00:13:31,393 Ssie. 248 00:13:35,606 --> 00:13:39,026 Pewnego roku nasz pastor chciał urozmaicić tę historię. 249 00:13:39,109 --> 00:13:41,779 Wpadł na pomysł nowej perspektywy. 250 00:13:41,862 --> 00:13:43,239 Wyszedł i powiedział: 251 00:13:43,322 --> 00:13:46,450 „Zawsze przelatujemy przez historię Bożego Narodzenia, 252 00:13:46,534 --> 00:13:48,452 bo wszyscy tak dobrze ją znamy. 253 00:13:48,536 --> 00:13:51,455 Ale czy kiedykolwiek zastanowiliście się, 254 00:13:51,539 --> 00:13:55,584 jak musiała się czuć Maryja?”. 255 00:13:56,252 --> 00:13:57,628 Na co kobiety… 256 00:13:59,880 --> 00:14:01,465 A faceci: 257 00:14:01,549 --> 00:14:02,758 „Nie! 258 00:14:04,218 --> 00:14:07,012 Która to Maryja? Mówisz o naczyniu? 259 00:14:07,096 --> 00:14:09,849 Mówisz o dziurze, do której wsadziliśmy Pana? 260 00:14:10,683 --> 00:14:12,685 Mówisz o Jezusowej jamie? 261 00:14:14,520 --> 00:14:16,564 O Chrystusowej chatce? 262 00:14:17,064 --> 00:14:18,983 O worku wybawiciela? 263 00:14:19,817 --> 00:14:21,986 O pieczarze proroka?”. 264 00:14:22,653 --> 00:14:24,905 Mogłabym tak dalej, ale nie mam czasu. 265 00:14:24,989 --> 00:14:28,993 Ale to super gra do pogodzenia się po kłótni o kazirodztwo. 266 00:14:31,161 --> 00:14:33,789 To kazanie z POV Maryi poszło mu tak dobrze, 267 00:14:33,873 --> 00:14:36,125 że rok później wymyślił coś nowego. 268 00:14:36,208 --> 00:14:38,669 „W zeszłym roku rozmawialiśmy o Maryi, 269 00:14:38,752 --> 00:14:40,629 która dowiedziała się o ciąży. 270 00:14:40,713 --> 00:14:46,093 Ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak musiał czuć się Józef?”. 271 00:14:46,176 --> 00:14:50,055 Na co wszyscy faceci: „Wreszcie! Reprezentacja! 272 00:14:50,139 --> 00:14:53,142 Ja też uważam, że suki mnie okłamują!”. 273 00:14:56,228 --> 00:14:58,272 Józef był wtedy narzeczonym Maryi. 274 00:14:58,355 --> 00:15:00,900 Nie zakładam, że wszyscy znają Biblię. 275 00:15:00,983 --> 00:15:03,360 Kiedyś myślałam, że tak jest. 276 00:15:03,444 --> 00:15:06,363 Ale nie, niektórzy mieli dzieciństwo i się bawili. 277 00:15:07,281 --> 00:15:08,282 Tak. 278 00:15:08,365 --> 00:15:12,786 Jest tu kto, kto nigdy nie był w kościele i nie wierzył w Boga? 279 00:15:13,787 --> 00:15:16,749 Wszyscy siedzicie na tyłach. To ma sens. 280 00:15:18,375 --> 00:15:20,002 Brzmicie bardzo spokojnie. 281 00:15:20,085 --> 00:15:23,547 Jesteście wyluzowani, ale jak odróżniacie dobro od zła? 282 00:15:23,631 --> 00:15:26,050 Jak nie zabijacie ludzi? 283 00:15:26,133 --> 00:15:28,761 Niektórzy tak gadają. Mój tata mówił, 284 00:15:28,844 --> 00:15:31,430 że gdyby nie kościół, byłby w pierdlu. 285 00:15:31,513 --> 00:15:33,599 A ja na to: „Mam sześć lat. 286 00:15:35,684 --> 00:15:40,230 Jutro na dobranoc opowiedz mi bajkę, a nie swoje mroczne myśli”. 287 00:15:40,314 --> 00:15:44,026 Niektórzy chrześcijanie mówią: „Gdyby nie papcio w niebie, 288 00:15:44,109 --> 00:15:45,819 to ubrudziłbym sobie ręce”. 289 00:15:45,903 --> 00:15:49,198 „Super, to nie spotykajmy się sam na sam”. 290 00:15:51,075 --> 00:15:54,703 Ci, którzy nie chodzili do kościoła, mogą nie znać Biblii. 291 00:15:54,787 --> 00:15:57,373 Nie będę przepytywać. Wyciągnęłam wnioski. 292 00:15:57,456 --> 00:16:01,168 Kiedyś ktoś spanikował i rzucił: „To z VeggieTales”. 293 00:16:04,421 --> 00:16:07,466 Był blisko, ale bardzo mnie to rozbawiło. 294 00:16:07,549 --> 00:16:09,301 „Kto zdradził Jezusa?” 295 00:16:09,385 --> 00:16:11,261 „Pomidor Bob!” 296 00:16:12,096 --> 00:16:16,100 Pamiętam, jak skakał i mówił: „Umrzesz, Jezu”. 297 00:16:18,435 --> 00:16:19,645 Żartuję. Nie. 298 00:16:19,728 --> 00:16:22,982 Nie robili ukrzyżowania w VeggieTales. 299 00:16:23,065 --> 00:16:24,233 To nie w ich stylu. 300 00:16:24,316 --> 00:16:26,735 Nie ma mowy. To zbyt mroczne. 301 00:16:26,819 --> 00:16:29,488 No i warzywa nie miały rąk, więc… 302 00:16:30,864 --> 00:16:33,367 Co zrobiliby w ostatniej scenie? 303 00:16:33,867 --> 00:16:36,286 Ukamieniowaliby go minimarchewkami? 304 00:16:36,370 --> 00:16:38,288 To szaleństwo. Tak nie można. 305 00:16:40,958 --> 00:16:44,795 Zakładam, że nawet niewierzący kojarzą arkę Noego. 306 00:16:44,878 --> 00:16:46,505 To nasz hicior. 307 00:16:46,588 --> 00:16:49,174 Jest na okładce wszystkich kolorowanek. 308 00:16:49,842 --> 00:16:55,222 To świadectwo tego, jak popieprzona jest Biblia, 309 00:16:55,305 --> 00:16:58,100 że czytamy o arce Noego i myślimy: 310 00:16:58,183 --> 00:16:59,810 „To historyjka dla dzieci”. 311 00:17:01,186 --> 00:17:03,063 Jest na maksa mroczna. 312 00:17:03,147 --> 00:17:06,275 Bóg utopił w niej wszystkie dzieci, bo go wkurzały, 313 00:17:06,358 --> 00:17:11,071 a my malujemy ją na ścianie w pokoikach dziecięcych. 314 00:17:12,448 --> 00:17:16,493 „Chodź tu, kolego. To zwierzątka, których nie utopił. 315 00:17:17,953 --> 00:17:20,748 Ten konik ma wielkie szczęście, 316 00:17:20,831 --> 00:17:24,710 że trafił na łódkę z jedną koleżanką”. 317 00:17:27,129 --> 00:17:30,507 Ludzie chyba myślą, że tęcza wszystko naprawia. 318 00:17:30,591 --> 00:17:34,261 Bóg zesłał Noemu, który miał już wtedy problemy z zaufaniem, 319 00:17:34,344 --> 00:17:37,514 tęczę jako obietnicę, że już nigdy nie zaleje Ziemi, 320 00:17:37,598 --> 00:17:40,309 co, jak na moje, jest najmroczniejszym wątkiem. 321 00:17:40,392 --> 00:17:42,227 Tęcza po zabójczej powodzi. 322 00:17:42,311 --> 00:17:46,607 To jak kupienie pierścionka po tym, jak zepchniesz kogoś ze schodów. 323 00:17:46,690 --> 00:17:50,194 Gdy widzę tęczę, nie myślę o prawach gejów ani o deszczu. 324 00:17:50,277 --> 00:17:55,866 Wyobrażam sobie Boga, który mówi: „Przecież nie zabiłem wszystkich”. 325 00:18:07,336 --> 00:18:10,339 Niektórzy nie wiedzą, że arka Noego jest z Biblii. 326 00:18:10,422 --> 00:18:15,385 Znają historię Noego, choć nie wiedzą, że to przypowieść biblijna. 327 00:18:15,469 --> 00:18:19,890 Biblia aż tak przeniknęła do popkultury. 328 00:18:19,973 --> 00:18:22,309 Mój kumpel znał tę o synu marnotrawnym. 329 00:18:22,392 --> 00:18:23,602 Spytałam go skąd. 330 00:18:23,685 --> 00:18:26,772 Odpowiedział, że chyba z jakiegoś serialu czy coś. 331 00:18:26,855 --> 00:18:28,398 Słyszał to określenie. 332 00:18:28,482 --> 00:18:32,486 Jeśli nie znacie tej historii, to jedna z przypowieści Jezusa, 333 00:18:32,569 --> 00:18:34,988 która ma nas czegoś nauczyć. 334 00:18:35,072 --> 00:18:38,909 W tej przypowieści bogaty ojciec ma dwóch synów. 335 00:18:38,992 --> 00:18:41,286 Starszy syn robił wszystko jak należy, 336 00:18:41,370 --> 00:18:44,665 a młodszy powiedział: „Chcę kasę już teraz”. 337 00:18:45,374 --> 00:18:49,586 Ojciec powiedział, że nie tak działa dziedziczenie, bo nadal żyje, 338 00:18:49,670 --> 00:18:51,463 ale i tak dał mu kasę, 339 00:18:51,547 --> 00:18:53,882 a ten gnojek od razu spierdolił. 340 00:18:53,966 --> 00:18:56,051 Mówiłam, że jestem najstarsza? 341 00:18:56,135 --> 00:18:58,428 Ten gnojek od razu spierdolił 342 00:18:58,512 --> 00:19:01,932 i, jak to mówią, „roztrwonił bogactwo na rozwiązłe życie”. 343 00:19:02,015 --> 00:19:06,061 Co po biblijnemu oznacza „na Bitcoiny i tańce erotyczne”. 344 00:19:07,312 --> 00:19:12,651 Po latach miał czelność wrócić z podkulonym ogonem, mówiąc: 345 00:19:13,485 --> 00:19:16,738 „Straciłem wszystkie pieniądze, tato. Mogę wrócić?”. 346 00:19:16,822 --> 00:19:20,659 Starszy syn pewnie sobie myślał: „No w końcu, dobij go”, 347 00:19:21,869 --> 00:19:22,870 ale tata na to: 348 00:19:24,288 --> 00:19:28,208 „Mój synio wrócił! Boże, wyprawmy mu wielką imprezę”. 349 00:19:28,292 --> 00:19:29,918 Wszystkie najstarsze dzieci 350 00:19:30,002 --> 00:19:32,171 właśnie dostały biegunki. 351 00:19:32,254 --> 00:19:33,922 Wszystkim najstarszym tutaj 352 00:19:34,006 --> 00:19:36,967 aż się dupa zacisnęła ze złości. 353 00:19:37,050 --> 00:19:39,303 To ludzie z Biblii, nie skrzywdzą was. 354 00:19:39,386 --> 00:19:41,346 Od dawna nie żyją, dobra? 355 00:19:41,847 --> 00:19:42,764 Już kończymy. 356 00:19:42,848 --> 00:19:45,225 Wiadomo, że starszy syn się wkurzył. 357 00:19:45,309 --> 00:19:47,936 „Tato, całe życie robiłem wszystko dobrze 358 00:19:48,020 --> 00:19:50,105 i nigdy nie wyprawiłeś mi imprezy”. 359 00:19:50,189 --> 00:19:51,690 Tak było, sprawdźcie. 360 00:19:53,025 --> 00:19:55,360 A tata na to: „No, jesteś super, 361 00:19:56,361 --> 00:19:57,362 kocham cię, 362 00:19:58,655 --> 00:20:00,616 ale twój brat… 363 00:20:01,116 --> 00:20:04,328 zaginął, ale się odnalazł, 364 00:20:04,411 --> 00:20:05,829 więc świętujemy”. 365 00:20:05,913 --> 00:20:08,123 Gdy spytacie pastora, o czym to jest, 366 00:20:08,207 --> 00:20:12,419 odpowie, że nawet gdy zgrzeszysz i zabłądzisz w wierze, 367 00:20:12,502 --> 00:20:14,838 możesz wrócić do Pana i on ci wybaczy. 368 00:20:14,922 --> 00:20:18,342 Gdy spytacie mnie, o czym to jest, 369 00:20:18,425 --> 00:20:22,638 odpowiem, że Jezus ewidentnie był jedynakiem. 370 00:20:33,941 --> 00:20:36,693 Dorastałam w wierze i znam wiele przypowieści. 371 00:20:36,777 --> 00:20:38,028 Opowiem wam kilka. 372 00:20:38,111 --> 00:20:40,113 Zacznę od tej o 200 napletkach. 373 00:20:40,197 --> 00:20:41,740 Znacie ją? Nie? Tak? 374 00:20:41,823 --> 00:20:42,950 To dla koneserów. 375 00:20:43,033 --> 00:20:44,034 A zatem… 376 00:20:45,619 --> 00:20:47,829 Dawid chciał poślubić córkę Saula. 377 00:20:47,913 --> 00:20:49,498 Saul odparł: „Zgodzę się, 378 00:20:49,581 --> 00:20:52,459 jeśli zdobędziesz 100 napletków moich wrogów”. 379 00:20:52,542 --> 00:20:55,003 Typowy skorpion, co nie? 380 00:20:55,712 --> 00:20:59,007 Kto ma setkę wrogów i myśli o ich napletkach? 381 00:20:59,091 --> 00:21:02,010 Ktoś urodzony pod koniec listopada. 382 00:21:02,094 --> 00:21:04,638 „Przynieś mi 100 napletków i pogadamy”. 383 00:21:04,721 --> 00:21:06,181 Dawid wyruszył 384 00:21:06,265 --> 00:21:10,769 i wrócił z 200 napletkami, i stąd pochodzi tekst: 385 00:21:10,852 --> 00:21:14,273 „Dziewczyny, gdyby mu zależało, to by to zrobił”. 386 00:21:15,274 --> 00:21:18,568 Tak, to nie z TikToka, a z Biblii. 387 00:21:20,237 --> 00:21:22,572 Teraz może Hiob. 388 00:21:22,656 --> 00:21:23,740 Znacie Hioba? 389 00:21:23,824 --> 00:21:26,326 Mamy tu kilku „Hiobbystów”. 390 00:21:26,410 --> 00:21:28,787 Hiob to typek, co strasznie kochał Boga. 391 00:21:28,870 --> 00:21:30,747 Bóg i Szatan sobie gadali… 392 00:21:30,831 --> 00:21:33,959 Nie wiem, po co, ale czasem dzwonicie do byłych 393 00:21:34,042 --> 00:21:36,545 i tego też nikt nie rozumie. 394 00:21:36,628 --> 00:21:38,839 Więc tak sobie plotkowali, 395 00:21:38,922 --> 00:21:42,676 aż Szatan wypalił: „Zauważyłem, że Hiob cię bardzo kocha”. 396 00:21:42,759 --> 00:21:44,511 Bóg przyznał mu rację. 397 00:21:45,762 --> 00:21:49,725 Szatan na to: „Nie kochałby cię tak, gdybym go podkurwił”, 398 00:21:49,808 --> 00:21:51,268 na co Bóg odpowiedział: 399 00:21:52,060 --> 00:21:54,354 „Nudzi mi się. Pokaż, co potrafisz”. 400 00:21:54,438 --> 00:21:58,191 Więc Szatan ot tak zrujnował życie Hioba, 401 00:21:58,275 --> 00:22:01,236 ale Hiob nigdy nie zwątpił w Boga. 402 00:22:01,320 --> 00:22:04,906 I tak powstał film Jak stracić chłopaka w 10 dni. 403 00:22:08,118 --> 00:22:10,162 Matthew McConaughey to Hiob. 404 00:22:11,121 --> 00:22:12,831 Kate Hudson to Szatan. 405 00:22:18,170 --> 00:22:21,923 Czy jest tu ktoś, kto wychował się w wierze, ale już nie wierzy? 406 00:22:25,427 --> 00:22:27,054 Jesteście w dobrym miejscu. 407 00:22:27,888 --> 00:22:29,639 A kto z was nawracał ludzi? 408 00:22:29,723 --> 00:22:32,100 Kto głosił dobrą nowinę? 409 00:22:32,184 --> 00:22:33,810 Spory spadek. 410 00:22:33,894 --> 00:22:36,772 No nieźle. Wielu z nas nie odrabiało lekcji. 411 00:22:37,731 --> 00:22:40,984 Nawracałaś ludzi, ale już nie wierzysz? 412 00:22:41,068 --> 00:22:43,195 No dobra, a nie uważasz… 413 00:22:43,278 --> 00:22:44,363 Pytam serio. 414 00:22:44,446 --> 00:22:48,367 Nie uważasz, że powinnaś do nich zadzwonić? 415 00:22:49,493 --> 00:22:50,702 Tak z grzeczności. 416 00:22:50,786 --> 00:22:53,914 „Pamiętasz, co mówiłam o niebie? Sama nie wiem”. 417 00:22:53,997 --> 00:22:56,208 Co, jeśli trafią do nieba, a tam: 418 00:22:56,291 --> 00:23:00,796 „Słuchajcie, waszej sponsorki nie ma, więc nie spodziewaliśmy się was”. 419 00:23:00,879 --> 00:23:02,089 „Jest pan pewien?” 420 00:23:02,172 --> 00:23:03,799 „Może was zghostowała. 421 00:23:04,299 --> 00:23:05,175 Przepraszamy. 422 00:23:05,258 --> 00:23:07,928 A tak serio, to idziecie do piekła”. 423 00:23:08,845 --> 00:23:10,847 Ja nigdy nikogo nie nawróciłam. 424 00:23:10,931 --> 00:23:14,351 Rozmawiałam z byłym mormonem o nawracaniu, 425 00:23:14,434 --> 00:23:16,812 a on powiedział mi o „chrzcie zmarłych”. 426 00:23:16,895 --> 00:23:18,772 Słyszeliście o tym? Ja nie. 427 00:23:18,855 --> 00:23:23,443 W mormonizmie czasami nawracają ludzi pośmiertnie, 428 00:23:23,527 --> 00:23:27,739 co naprawdę zdejmuje presję ratowania ludzi za życia, co? 429 00:23:27,823 --> 00:23:30,784 Wystarczy spytać: „Wierzysz w Boga?”. „Nie”. 430 00:23:30,867 --> 00:23:33,412 „No dobra, to poczekamy”. 431 00:23:36,164 --> 00:23:37,582 A gdy tylko umrą: 432 00:23:37,666 --> 00:23:39,292 „Abrakadabra, mormon!”. 433 00:23:45,298 --> 00:23:47,968 Tak się transportuje duszę do nieba, nie? 434 00:23:48,051 --> 00:23:51,304 Jakby się wietrzyło toaletę na randce w ciemno. 435 00:23:51,805 --> 00:23:56,059 Ci, co się nie śmieją, są po ślubie. Pierdolcie się, to nie żart dla was. 436 00:23:56,560 --> 00:24:01,022 Miłego srania przy otwartych drzwiach, my nosimy zapałki wszędzie! 437 00:24:03,900 --> 00:24:07,195 Ta presja na nawracanie nie przeszkadzała mi tak, 438 00:24:07,279 --> 00:24:10,574 jak to, że w kościele unikano niewygodnych pytań. 439 00:24:10,657 --> 00:24:15,620 Zawsze, gdy pytałam, dlaczego Bóg robił w Biblii posrane rzeczy, słyszałam: 440 00:24:15,704 --> 00:24:17,122 „To był Stary Testament. 441 00:24:17,205 --> 00:24:19,749 To było, zanim Bóg przestał chlać. 442 00:24:19,833 --> 00:24:21,501 Wtedy Bóg był inny. 443 00:24:21,585 --> 00:24:23,295 Wtedy był fuck boyem, 444 00:24:23,378 --> 00:24:25,172 ale zmienił się po dziecku. 445 00:24:25,255 --> 00:24:28,091 Tłumaczył, że był w bractwie 446 00:24:28,175 --> 00:24:30,010 i musiał topić ludzi, 447 00:24:30,093 --> 00:24:31,761 ale ludzie się zmieniają”. 448 00:24:33,054 --> 00:24:36,433 Na jakiekolwiek trudne pytania zawsze odpowiadano tak: 449 00:24:36,516 --> 00:24:38,643 „To świetne pytanie, 450 00:24:39,352 --> 00:24:43,315 i możemy je zadać Bogu, gdy trafimy do nieba”. 451 00:24:44,774 --> 00:24:49,237 Gdybyście byli Bogiem, na bank by was wkurzało, 452 00:24:49,321 --> 00:24:52,365 że wysyłają do was ludzi z tysiącami pytań. 453 00:24:52,449 --> 00:24:54,075 Jesteście stworzycielami, 454 00:24:54,159 --> 00:24:57,913 chcecie się pochwalić niebem, 455 00:24:57,996 --> 00:25:00,499 a za każdym razem musicie robić 456 00:25:01,208 --> 00:25:02,626 konferencję prasową? 457 00:25:03,376 --> 00:25:06,755 Za każdym razem, gdy ktoś umiera, witacie go w niebie, 458 00:25:06,838 --> 00:25:11,218 a on was pyta: „Czy martwe dzieci automatycznie trafiają do nieba? 459 00:25:11,301 --> 00:25:14,513 Nie wysłałbyś dziecka do piekła, prawda?”. 460 00:25:15,096 --> 00:25:17,057 A wy na to: „Ja pierdolę… 461 00:25:23,063 --> 00:25:25,774 Serio, chłopie? Jesteś w niebie, do chuja. 462 00:25:25,857 --> 00:25:28,902 W Disneylandzie też pytasz, jak jest pracownikom? 463 00:25:28,985 --> 00:25:30,320 Po prostu się zamknij 464 00:25:32,614 --> 00:25:34,491 i nie psuj zabawy. 465 00:25:34,991 --> 00:25:36,910 Tak, dzieci trafiają do nieba, 466 00:25:36,993 --> 00:25:41,122 ale jako niemowy, by wszystkim było przyjemniej”. 467 00:25:45,126 --> 00:25:47,420 To mroczne. Wiem. To mroczne. 468 00:25:47,504 --> 00:25:50,298 Lubię mroczne żarty, bo dorastałam w kościele. 469 00:25:50,382 --> 00:25:51,633 Kościół jest mroczny. 470 00:25:51,716 --> 00:25:54,511 Co niedzielę słucha się przekazu: 471 00:25:54,594 --> 00:25:57,305 „Będzie super, gdy będziemy martwi z Tatusiem”. 472 00:25:57,389 --> 00:25:58,431 To kościół. 473 00:25:59,766 --> 00:26:01,685 „Chcę być martwy z Tatkiem”, 474 00:26:01,768 --> 00:26:03,270 To kościół. 475 00:26:03,353 --> 00:26:05,021 Ale nie tylko przez kościół. 476 00:26:05,105 --> 00:26:07,816 Wcześnie zmarł mi rodzic, 477 00:26:07,899 --> 00:26:10,944 więc moje rodzeństwo też lubi mroczne żarty. 478 00:26:11,027 --> 00:26:12,946 Ostatnio rozmawiałam z Brinn. 479 00:26:13,029 --> 00:26:16,741 Kojarzycie, jak rodzeństwa pamiętają inne okresy dzieciństwa? 480 00:26:16,825 --> 00:26:20,829 Czasem się spotykają i wymieniają wspomnieniami. 481 00:26:20,912 --> 00:26:23,164 Wykładają wszystkie karty na stół 482 00:26:23,248 --> 00:26:27,002 i próbują zrozumieć, co im się, kurwa, przydarzyło. 483 00:26:27,085 --> 00:26:29,379 Tamtego dnia układaliśmy takie puzzle. 484 00:26:30,171 --> 00:26:31,089 Spytałam, 485 00:26:31,172 --> 00:26:34,968 czy pamięta, jak wysłano nas na grupę wsparcia w hospicjum 486 00:26:35,051 --> 00:26:37,554 dla dzieci, którym rodzic zmarł na raka. 487 00:26:37,637 --> 00:26:42,934 Brinn na to: „O tak. A pamiętasz, jak niektórych rodzice jeszcze żyli?”. 488 00:26:43,602 --> 00:26:46,479 Niektórych rodzice wciąż… 489 00:26:46,563 --> 00:26:50,233 Wiecie co? Mogli podzielić nas na dwie grupy. 490 00:26:50,317 --> 00:26:53,778 Mogli podzielić nas jak na WF-ie. 491 00:26:53,862 --> 00:26:54,904 Ale nie, 492 00:26:54,988 --> 00:26:58,283 omawialiśmy Present Simple i Future Simple równocześnie. 493 00:26:59,951 --> 00:27:02,203 Coś się święci, 494 00:27:02,287 --> 00:27:04,164 wiecie co. 495 00:27:07,042 --> 00:27:08,501 Nie to zapamiętałam. 496 00:27:08,585 --> 00:27:10,045 Mnie zapadł w pamięć 497 00:27:10,128 --> 00:27:13,048 pewien chłopak, któremu nie umarł rodzic, 498 00:27:13,131 --> 00:27:14,591 a wujek. 499 00:27:15,091 --> 00:27:17,719 No i… Słuchajcie. 500 00:27:19,304 --> 00:27:21,056 Nie chcę zabrzmieć jak suka, 501 00:27:22,349 --> 00:27:25,018 ale nam zmarła mama. 502 00:27:26,019 --> 00:27:28,396 I mam wrażenie, że… 503 00:27:33,401 --> 00:27:35,236 papier bije wujka. 504 00:27:35,320 --> 00:27:37,113 Rozumiecie, nie? 505 00:27:37,197 --> 00:27:40,867 Dzieciak miał rodziców, nie był Spider-Manem. 506 00:27:41,409 --> 00:27:43,953 Niektóre straty cię kształtują, 507 00:27:44,037 --> 00:27:45,830 a niektóre to wujek. 508 00:27:45,914 --> 00:27:47,207 Co my tu… 509 00:27:48,375 --> 00:27:52,253 Gdy wcześnie umiera wam rodzic, często myślicie o śmierci. 510 00:27:52,337 --> 00:27:53,338 Ja na pewno. 511 00:27:53,421 --> 00:27:56,716 Mam tendencję do zakładania najczarniejszych scenariuszy. 512 00:27:56,800 --> 00:27:58,968 Nieustannie katastrofizuję, 513 00:27:59,052 --> 00:28:01,388 co źle wpływa na moje związki. 514 00:28:01,471 --> 00:28:02,972 Kiedyś byłam z facetem 515 00:28:03,056 --> 00:28:06,267 i spytałam go, czy jak się długo nie odzywam, 516 00:28:06,351 --> 00:28:09,187 to boi się, że stało mi się coś złego. 517 00:28:09,270 --> 00:28:11,147 Odpowiedział: „Nie. 518 00:28:12,982 --> 00:28:15,276 Boję się, że jesteś na mnie zła”. 519 00:28:16,986 --> 00:28:21,199 Faceci wolą, żebyście były martwe niż złe na nich. 520 00:28:21,282 --> 00:28:23,952 Faceci wolą być w żałobie niż w tarapatach. 521 00:28:24,035 --> 00:28:25,328 Taka jest prawda. 522 00:28:25,412 --> 00:28:28,289 Jeśli facet nie odbierze pięciu połączeń od żony, 523 00:28:28,373 --> 00:28:31,459 liczy, że dzwonił ratownik, który ją znalazł. 524 00:28:36,172 --> 00:28:38,758 Też chciałabym, żeby ten żart nie bawił. 525 00:28:40,760 --> 00:28:44,556 Wiecie, co mnie śmieszy w facetach, którzy zabijają swoje żony? 526 00:28:44,639 --> 00:28:46,391 Czekajcie, czekajcie. 527 00:28:46,474 --> 00:28:49,519 To, co mnie w nich śmieszy, to fakt, że myślą, 528 00:28:49,602 --> 00:28:51,146 że ujdzie im to na sucho. 529 00:28:51,229 --> 00:28:52,647 Myślę sobie: „Gościu, 530 00:28:52,731 --> 00:28:56,401 nigdy niczego nie zaplanowałeś… 531 00:28:58,528 --> 00:29:00,613 przez całe życie. 532 00:29:01,823 --> 00:29:05,201 Nigdy nie zarezerwowałeś nawet stolika, 533 00:29:05,285 --> 00:29:08,663 a teraz zamierzasz ukryć ciało? 534 00:29:09,247 --> 00:29:13,460 Niezły dziewiczy rejs po planowaniu wydarzenia, chłopie. 535 00:29:13,543 --> 00:29:16,129 Może zacznij od kolacji ze znajomymi”. 536 00:29:18,757 --> 00:29:21,760 Przez większość życia bardzo bałam się śmierci. 537 00:29:21,843 --> 00:29:25,221 O ile akurat jej nie pragnęłam, oczywiście. 538 00:29:25,305 --> 00:29:28,183 Dzięki Bogu, że mamy tu innych z depresją. 539 00:29:28,266 --> 00:29:30,518 Szwedzi nie skumali tego żartu. 540 00:29:30,602 --> 00:29:33,438 „Smutek bez powodu? Jak to?” 541 00:29:33,521 --> 00:29:35,231 Nie załapali. 542 00:29:36,357 --> 00:29:38,568 Wiele żartów nie siadło w Europie. 543 00:29:38,651 --> 00:29:40,820 „Bóg? My mamy opiekę zdrowotną. 544 00:29:40,904 --> 00:29:43,198 Dają wam Boga zamiast opieki? 545 00:29:44,115 --> 00:29:45,742 To chyba nie to samo”. 546 00:29:47,535 --> 00:29:51,456 Jeśli macie depresję, macie skomplikowaną relację ze śmiercią. 547 00:29:51,539 --> 00:29:54,542 Patrzycie na nią jak na Upiora w operze. 548 00:29:54,626 --> 00:29:56,753 Przeważnie się jej boicie, 549 00:29:56,836 --> 00:30:01,299 ale czasem myślicie, że jest całkiem niczego sobie. 550 00:30:03,510 --> 00:30:06,179 Chyba mogłabym mieszkać pod ziemią. 551 00:30:06,888 --> 00:30:08,640 Ten fragment jest smutny. 552 00:30:12,018 --> 00:30:14,687 Od roku mierzę się ze strachem przed śmiercią. 553 00:30:14,771 --> 00:30:17,690 Napisałam testament, bo moi znajomi się pożenili 554 00:30:17,774 --> 00:30:19,943 i ja też chciałam podpisać cyrograf. 555 00:30:21,402 --> 00:30:23,363 Jeśli nie spisaliście testamentu, 556 00:30:23,446 --> 00:30:25,240 spiszcie go z profesjonalistą. 557 00:30:25,323 --> 00:30:30,078 Notka w telefonie podczas turbulencji nie przejdzie w sądzie, jak się okazuje. 558 00:30:30,161 --> 00:30:32,121 Myślałam, że wystarczy, ale nie. 559 00:30:32,205 --> 00:30:34,415 Oto co wiem, a czego nie wiedziałam: 560 00:30:34,499 --> 00:30:36,042 jeśli nagle umrzecie, 561 00:30:36,125 --> 00:30:38,753 wasi najbliżsi żyjący krewni to wasi rodzice, 562 00:30:38,837 --> 00:30:41,297 a nie wasze rodzeństwo, jak myślałam. 563 00:30:41,381 --> 00:30:45,176 Jeśli nagle umrzecie, wasz dobytek odziedziczą rodzice, 564 00:30:45,260 --> 00:30:47,637 chyba że wydziedziczycie ich na piśmie, 565 00:30:47,720 --> 00:30:49,973 jak na wredną sukę przystało. 566 00:30:51,266 --> 00:30:54,519 Wiem, że niektórzy z was pomyślą: „Nieważne. 567 00:30:54,602 --> 00:30:56,938 Nie mam dobrych relacji ze starymi, 568 00:30:57,021 --> 00:30:59,691 ale nie mam też nic, co mogliby odziedziczyć”. 569 00:30:59,774 --> 00:31:01,568 A masz telewizor? 570 00:31:03,194 --> 00:31:05,989 Myślisz, że twój chujowy tata 571 00:31:06,072 --> 00:31:09,868 zasługuje na dodatkowy telewizor? 572 00:31:11,452 --> 00:31:14,664 Myślisz, że powinien ugrać coś na twojej śmierci? 573 00:31:14,747 --> 00:31:16,499 Ni chuja, dzwoń do prawnika. 574 00:31:27,802 --> 00:31:30,346 Musiałam podjąć wiele decyzji w trakcie. 575 00:31:30,430 --> 00:31:33,516 Musiałam wybrać, kto mnie odłączy od aparatury. 576 00:31:33,600 --> 00:31:36,603 Wybrałam Brinn, bo odziedziczy po mnie kasę, 577 00:31:36,686 --> 00:31:39,314 więc stwierdziłam, że musi na nią zapracować. 578 00:31:39,939 --> 00:31:42,442 Niech zadecyduje, kiedy otrzyma przelew. 579 00:31:43,443 --> 00:31:46,529 Brinn na to: „Ale jak będziesz w śpiączce, 580 00:31:46,613 --> 00:31:48,615 to jak długo mam czekać?”. 581 00:31:48,698 --> 00:31:49,949 Dałam jej instrukcję: 582 00:31:50,033 --> 00:31:53,119 „Puść mi Parks and Recreation od początku, 583 00:31:54,495 --> 00:31:58,249 tak by leciało całą dobę w mojej sali szpitalnej, 584 00:31:58,333 --> 00:32:03,546 a jeśli się nie obudzę do końca serialu, 585 00:32:03,630 --> 00:32:05,924 puść mi Biuro. 586 00:32:07,926 --> 00:32:11,137 A gdy odejdzie Steve Carell, po prostu mnie zabij. 587 00:32:12,096 --> 00:32:15,975 Nie każ mi znowu oglądać, jak Andy jest menedżerem. 588 00:32:18,186 --> 00:32:19,562 Nie rób mi tego”. 589 00:32:24,525 --> 00:32:27,570 Musiałam zdecydować, co mają zrobić ze szczątkami. 590 00:32:27,654 --> 00:32:30,490 Wy już podjęliście tę decyzję? 591 00:32:30,573 --> 00:32:33,493 - I gdzie was pochowają? - W kapsule z sadzonką! 592 00:32:33,576 --> 00:32:36,955 W kapsule? Fajnie. Podoba mi się. 593 00:32:37,038 --> 00:32:39,707 Niektórzy myślą, że zostaną drzewem, 594 00:32:39,791 --> 00:32:42,961 i muszę ich wyprowadzać z błędu. 595 00:32:43,920 --> 00:32:45,546 Będą jego pożywką, pomocą. 596 00:32:45,630 --> 00:32:47,799 Będą jakby jego ambitną mamą. 597 00:32:47,882 --> 00:32:51,886 „Rośnij, skarbie. Bądź tym, czym ja nie mogłam być”. 598 00:32:52,679 --> 00:32:53,680 Super. 599 00:32:53,763 --> 00:32:55,598 - Co jeszcze? - Oddam się nauce! 600 00:32:55,682 --> 00:32:56,766 Że co? 601 00:32:56,849 --> 00:32:57,850 Oddam się nauce! 602 00:32:57,934 --> 00:32:59,018 Oddasz się nauce. 603 00:32:59,102 --> 00:33:00,436 Jakiej nauce? 604 00:33:00,520 --> 00:33:03,356 - Jakiej dziedzinie? - Na uniwersytet medyczny. 605 00:33:03,439 --> 00:33:07,318 Czyli wybrałaś uniwersytet, ale nie konkretną dziedzinę? 606 00:33:07,402 --> 00:33:09,487 Nie ograniczasz się? 607 00:33:09,570 --> 00:33:14,325 Chodzi mi tylko o to, czy powinnaś zaufać grupce studentów… 608 00:33:15,827 --> 00:33:17,120 dając im swoje ciało? 609 00:33:17,203 --> 00:33:19,580 „Oto martwe ciało pełne otworów. 610 00:33:19,664 --> 00:33:21,249 Decydujcie, co to nauka”. 611 00:33:21,332 --> 00:33:23,209 Nie jestem pewna. 612 00:33:23,292 --> 00:33:25,211 Ja zostawiłabym im instrukcje. 613 00:33:25,294 --> 00:33:26,254 O to mi chodzi. 614 00:33:26,337 --> 00:33:27,714 Czy ktoś się skremuje? 615 00:33:27,797 --> 00:33:32,051 Tak? Dobrze. Obyście mieli plan, gdzie rozsypać wasze prochy. 616 00:33:32,135 --> 00:33:37,223 Czasem ludzie nie mają planu i kończą w jakimś dziwnym miejscu. 617 00:33:37,306 --> 00:33:42,270 Na przykład w tym kubku w uchwycie po stronie kierowcy, 618 00:33:42,353 --> 00:33:44,647 który sprawdzacie co jakieś pół roku 619 00:33:44,731 --> 00:33:47,775 i zastanawiacie się, czy to była latte na owsianym. 620 00:33:47,859 --> 00:33:52,405 Najlepsze, co ostatnio usłyszałam, to „pogrzeb wikinga”. 621 00:33:53,573 --> 00:33:56,701 Jakiś facet z tłumu krzyknął: „Pogrzeb wikinga!”, 622 00:33:56,784 --> 00:33:59,620 a ja na to: „Skoro tak chcesz, to spoko, 623 00:33:59,704 --> 00:34:04,208 ale obyś miał jakichś harcerzy w rodzinie, którzy umieją strzelać z łuku”. 624 00:34:04,292 --> 00:34:06,836 To nie takie proste. 625 00:34:06,919 --> 00:34:09,839 Łódka robi się mniejsza, im dalej odpływa. 626 00:34:09,922 --> 00:34:12,508 Jeśli spudłują, to już nie pogrzeb wikinga, 627 00:34:12,592 --> 00:34:15,053 a zwykły trup na łodzi. 628 00:34:16,095 --> 00:34:18,222 A to już nie jest tak odświętne, co? 629 00:34:18,306 --> 00:34:20,141 To fabuła Stań przy mnie II. 630 00:34:23,394 --> 00:34:25,438 Ja chciałabym być skremowana, 631 00:34:25,521 --> 00:34:28,775 bo podoba mi się idea dołożenia rodzinie kłopotów. 632 00:34:28,858 --> 00:34:29,776 To zabawne. 633 00:34:29,859 --> 00:34:33,279 Kto odmówi zabrania moich prochów do domu? 634 00:34:33,362 --> 00:34:37,700 Przecież nikt nie powie, że nie ma miejsca. 635 00:34:37,784 --> 00:34:40,203 „Mamy już dużo nawiedzonych kubków”. 636 00:34:40,286 --> 00:34:43,998 „Niezła próba. Zabieraj, jestem malutka”. 637 00:34:44,499 --> 00:34:46,876 Jeśli chcecie, by was gdzieś rozsypano, 638 00:34:46,959 --> 00:34:50,296 to miejsce może zależeć od stopnia waszej zażyłości. 639 00:34:50,379 --> 00:34:53,758 Jeśli kochacie rodzinę, wybierzcie Hawaje 640 00:34:53,841 --> 00:34:57,053 i wyślijcie ich na tygodniowy urlop. 641 00:34:57,804 --> 00:34:59,055 „Kocham i tęsknię”. 642 00:34:59,138 --> 00:35:00,973 A jeśli ich nienawidzicie, 643 00:35:01,057 --> 00:35:03,476 wyślijcie ich do Toledo 644 00:35:09,816 --> 00:35:11,567 w styczniu. 645 00:35:12,735 --> 00:35:17,115 Albo nie, jeszcze lepiej: między świętami a Sylwestrem. 646 00:35:19,742 --> 00:35:20,993 Moją mamę skremowano. 647 00:35:21,077 --> 00:35:24,205 Po jej śmierci mój tata miał drugą żonę. 648 00:35:24,288 --> 00:35:27,625 Gdy się ożenił, przekazał prochy mamy mojej babci 649 00:35:27,708 --> 00:35:30,336 i „zwrócił je do nadawcy”. 650 00:35:31,504 --> 00:35:33,131 A nie, przepraszam. 651 00:35:33,214 --> 00:35:35,216 „Zwrócił je do producenta”. 652 00:35:36,676 --> 00:35:39,220 Pomyślał sobie, że skoro znów się żeni, 653 00:35:39,303 --> 00:35:42,557 to nie może ich zabrać do domu nowej kobiety. 654 00:35:42,640 --> 00:35:44,183 Jako dziecko myślałam, 655 00:35:44,267 --> 00:35:45,726 że mógł to zrobić, 656 00:35:46,352 --> 00:35:50,064 ale jako dorosła kobieta wiem, że nie mógł. 657 00:35:50,773 --> 00:35:54,318 Nie lubię, gdy faceci obserwują swoje byłe na Instagramie, 658 00:35:54,402 --> 00:35:58,072 więc gdyby przyszedł do mnie z jej sproszkowanymi kośćmi 659 00:35:58,573 --> 00:36:00,992 i chciał je podstawić pod telewizorem, 660 00:36:01,075 --> 00:36:03,161 nie byłabym z tym okej. 661 00:36:03,244 --> 00:36:05,329 Byłabym pasywno-agresywna. 662 00:36:05,413 --> 00:36:09,208 Prawdopodobnie spłukiwałabym ją w kiblu łyżeczka po łyżeczce… 663 00:36:29,478 --> 00:36:32,273 a pewnego dnia zauważyłby, że urna jest lżejsza. 664 00:36:32,356 --> 00:36:33,983 „Może schudła. 665 00:36:34,942 --> 00:36:37,737 Nie szydź z wagi urny, kochanie”. 666 00:36:38,821 --> 00:36:41,949 Wiecie, co mnie bawi? Że nawet już tak nie myślę. 667 00:36:42,033 --> 00:36:43,826 Kiedyś tak myślałam, 668 00:36:43,910 --> 00:36:46,954 ale jako singielka po trzydziestce mam to gdzieś. 669 00:36:47,038 --> 00:36:50,124 Teraz chcę mieć po prostu święty spokój. 670 00:36:50,208 --> 00:36:53,085 Jako 20-latka byłam niepewna i toksyczna. 671 00:36:53,169 --> 00:36:57,256 Chciałam być pierwszą i jedyną miłością, pierwszą i jedyną żoną. 672 00:36:57,340 --> 00:37:00,176 Musiałam być z kimś, kto nie oglądał porno. 673 00:37:00,259 --> 00:37:03,346 Teraz miałabym gdzieś, że wali do zmarłej żony. 674 00:37:05,056 --> 00:37:06,849 „Chcesz, żeby stała pod TV? 675 00:37:06,933 --> 00:37:09,227 A będzie na nim leciał mój program? 676 00:37:09,310 --> 00:37:10,311 No to świetnie. 677 00:37:11,062 --> 00:37:13,147 Stawiaj tam tyle suk, ile chcesz. 678 00:37:13,231 --> 00:37:16,275 Zrobimy sobie rodzinny seans Miłość jest ślepa”. 679 00:37:22,949 --> 00:37:24,909 Mój kolega spytał się mnie: 680 00:37:24,992 --> 00:37:29,038 „A co, jeśli wyszłabyś za faceta, który wciąż kocha zmarłą żonę?”, 681 00:37:29,121 --> 00:37:31,958 a ja na to: „Przecież ona już nie wróci. 682 00:37:32,458 --> 00:37:34,168 To on się musi z tym uporać”. 683 00:37:34,252 --> 00:37:37,046 „Zamknij się w kiblu i płacz w jej koszulę, 684 00:37:37,129 --> 00:37:39,423 ale o 17.00 idziemy na kolację. 685 00:37:41,592 --> 00:37:43,844 A kupon jest tylko dla dwojga, 686 00:37:43,928 --> 00:37:47,056 więc wyrzuć to z siebie, skarbie. 687 00:37:47,139 --> 00:37:50,142 Zwal do urny, jeśli chcesz. 688 00:37:50,226 --> 00:37:51,894 Bo kiedy życie daje cytryny, 689 00:37:51,978 --> 00:37:54,272 to robimy… cement czy coś”. 690 00:37:55,856 --> 00:37:57,066 To romantyczne! 691 00:37:57,149 --> 00:38:00,027 Może połknąć ostatni raz. 692 00:38:09,120 --> 00:38:11,122 Wstydźcie się, że się śmiejecie. 693 00:38:15,459 --> 00:38:19,630 Uważam, że mój strach przed śmiercią pchnął mnie do przodu w pracy. 694 00:38:19,714 --> 00:38:21,674 Uczynił mnie pracoholiczką. 695 00:38:21,757 --> 00:38:24,719 Od kilku lat pracowałam na dwa etaty. 696 00:38:24,802 --> 00:38:26,679 Jeździłam w trasy w weekendy, 697 00:38:26,762 --> 00:38:30,016 a na tygodniu prowadziłam program After Midnight. 698 00:38:30,099 --> 00:38:31,225 Dziękuję. 699 00:38:32,685 --> 00:38:34,228 Dziękuję, to bardzo miłe. 700 00:38:34,979 --> 00:38:38,149 Dużo się nauczyłam i pracowałam z ekstra ludźmi. 701 00:38:38,232 --> 00:38:41,110 Miałam asystentkę, której wstępnie nie chciałam. 702 00:38:41,193 --> 00:38:45,698 To ryzykowne mieć kogoś, kogo praca to przynoszenie ci przekąsek. 703 00:38:45,781 --> 00:38:47,950 Najpierw pożyczasz ładowarkę, 704 00:38:48,034 --> 00:38:50,494 potem prosisz o wodę, a na koniec chcesz, 705 00:38:50,578 --> 00:38:53,622 by trzymała cię za ręce, gdy zasypiasz. 706 00:38:55,207 --> 00:38:56,709 Miała na imię Molly. 707 00:38:56,792 --> 00:38:57,752 Była cudowna. 708 00:38:57,835 --> 00:39:01,005 Była tak dobra, że teraz na bank umrę samotna. 709 00:39:01,088 --> 00:39:06,177 Wyznaczyła zupełnie nowy standard opieki w relacjach. 710 00:39:06,260 --> 00:39:07,678 Oto przykład. 711 00:39:07,762 --> 00:39:12,016 Pierwszego dnia w Paramount zaparkowałam na wyznaczonym miejscu, 712 00:39:12,099 --> 00:39:15,978 a po stronie kierowcy rósł tam taki duży krzak. 713 00:39:16,062 --> 00:39:19,357 Nie był jakiś ogromny i dało się obok niego przecisnąć. 714 00:39:19,440 --> 00:39:21,734 Wokół latały pszczoły, więc zrobiłam… 715 00:39:21,817 --> 00:39:24,236 coś takiego i zapoznałam się z Molly. 716 00:39:24,320 --> 00:39:25,696 To wszystko. 717 00:39:25,780 --> 00:39:27,365 Nie narzekałam na krzak. 718 00:39:27,448 --> 00:39:29,492 Nikomu go nie zgłosiłam. 719 00:39:29,575 --> 00:39:32,787 Molly po prostu zauważyła, że krzak mnie musnął. 720 00:39:34,538 --> 00:39:38,584 Następnego dnia przyjechałam na swoje miejsce, 721 00:39:38,667 --> 00:39:41,420 a krzak zniknął. 722 00:39:42,630 --> 00:39:47,176 Spytałam ją, czy poprosiła kogoś o wycięcie krzaka, 723 00:39:47,259 --> 00:39:50,888 a ona: „Tak, i o spryskanie przeciwko pszczołom”. 724 00:39:55,851 --> 00:39:57,520 Zdałam sobie sprawę, 725 00:39:57,603 --> 00:39:59,522 że z Molly nikt nie zadziera. 726 00:40:00,564 --> 00:40:03,025 Dosłownie zleciła pozbycie się krzaka. 727 00:40:03,109 --> 00:40:07,905 Nie mogłam przy niej narzekać, bo nie wiedziałam, co zrobi. 728 00:40:07,988 --> 00:40:11,242 Nie mogłam ot tak powiedzieć, że Dave mnie wkurza, 729 00:40:11,325 --> 00:40:15,704 bo następnego dnia musiałabym pytać: „Gdzie jest Dave?”. 730 00:40:15,788 --> 00:40:18,249 „Śpi z pszczołami, Taylor. 731 00:40:28,717 --> 00:40:31,804 Wzdrygnęłaś się na jego widok, więc się tym zajęłam”. 732 00:40:33,514 --> 00:40:37,226 Musiałam przejść pierwsze korporacyjne szkolenie HR-owe, 733 00:40:37,309 --> 00:40:39,103 bo w stand-upie nie ma HR-u. 734 00:40:39,186 --> 00:40:40,396 Wręcz przeciwnie. 735 00:40:40,479 --> 00:40:44,024 „Nękasz ludzi? Dobra robota, zacznij nagrywać podcast”. 736 00:40:45,484 --> 00:40:47,570 Szkolenie było bardzo pouczające. 737 00:40:47,653 --> 00:40:50,781 Wiecie, że możecie się ruchać z ludźmi z pracy? 738 00:40:50,865 --> 00:40:53,284 Byle nie w pracy. 739 00:40:53,367 --> 00:40:57,663 Ja myślałam, że związki w pracy są niedozwolone, 740 00:40:57,746 --> 00:40:59,748 ale jak twierdzi Jill z HR-u, 741 00:40:59,832 --> 00:41:02,376 „można, tylko trzeba to zgłosić”. 742 00:41:02,460 --> 00:41:04,962 „A wy powiecie swoim przełożonym?” 743 00:41:05,045 --> 00:41:08,090 „Nie, tylko my musimy wiedzieć”, a ja na to… 744 00:41:08,174 --> 00:41:12,970 co za banda chorych dziwolągów z HR-u, którzy chcą, żebyśmy się ruchali 745 00:41:13,053 --> 00:41:15,306 i wszystko im opowiadali? 746 00:41:16,223 --> 00:41:19,143 „Dobrze było? Macie zdjęcia do prezentacji?” 747 00:41:19,643 --> 00:41:24,315 W ich prezentacji omawialiśmy różne scenariusze pod kątem stosowności. 748 00:41:24,398 --> 00:41:27,026 Uwaga, wszystkie są niestosowne. 749 00:41:27,109 --> 00:41:29,987 Ja myślałam, że pozostawiają pole do debaty, 750 00:41:30,070 --> 00:41:33,115 ale jeśli się na tym znasz, to wiesz, że nie. 751 00:41:33,199 --> 00:41:34,700 Szkolenie było prywatne. 752 00:41:34,783 --> 00:41:37,411 Wiedzieli, że jestem najsłabszym ogniwem. 753 00:41:37,495 --> 00:41:41,832 Odbyłam je podczas charakteryzacji razem z moimi wizażystkami. 754 00:41:41,916 --> 00:41:43,751 Jill omawiała scenariusze. 755 00:41:43,834 --> 00:41:45,920 „Dobrze, oto scenariusz nr 1. 756 00:41:46,003 --> 00:41:48,130 Kyle mówi Sharon w jej urodziny, 757 00:41:48,214 --> 00:41:51,175 że nieważne ile ma lat, i tak by ją brał, 758 00:41:51,258 --> 00:41:52,343 i puszcza oczko. 759 00:41:52,426 --> 00:41:54,178 Czy to odpowiednie?” 760 00:41:54,261 --> 00:41:55,387 A my na to: 761 00:41:55,471 --> 00:41:58,140 „Masz zdjęcie Kyle’a? 762 00:42:04,855 --> 00:42:07,358 Pokażesz go? Ile ma wzrostu? Jak pachnie? 763 00:42:07,441 --> 00:42:09,818 Ile lat ma Sharon? Ma owulację? 764 00:42:09,902 --> 00:42:14,365 Mamy za mało informacji, by odpowiedzieć na to pytanie, Jill”. 765 00:42:16,450 --> 00:42:18,702 W programie najbardziej lubiłam to, 766 00:42:18,786 --> 00:42:22,915 że cenzurowali przekleństwa i wycinali sprośne żarty, 767 00:42:22,998 --> 00:42:25,668 więc moi religijni dziadkowie mogli go oglądać 768 00:42:25,751 --> 00:42:28,837 i nie bolały ich uszy jak podczas moich stand-upów. 769 00:42:29,380 --> 00:42:32,466 I żeby nie było, moi dziadkowie mnie wspierają. 770 00:42:32,550 --> 00:42:39,431 Naprawdę próbują zrozumieć punkt widzenia swoich liberalnych agnostycznych wnuków. 771 00:42:39,515 --> 00:42:42,351 Nie znoszę, gdy ludzie czepiają się dziadków. 772 00:42:42,434 --> 00:42:45,229 Jeśli wasi dziadkowie próbują was zrozumieć, 773 00:42:45,312 --> 00:42:48,482 bądźcie łaskawi, gdy pomylą jakieś terminy. 774 00:42:48,566 --> 00:42:51,402 Gdy wasze babcie nie pamiętają waszych zaimków, 775 00:42:51,485 --> 00:42:54,363 zastanówcie się, czy pamiętają swoje adresy. 776 00:42:55,698 --> 00:42:58,117 Mają inne zmartwienia. Koniec się zbliża. 777 00:42:58,200 --> 00:43:00,202 Wiecie, ile lat mają wasze babcie? 778 00:43:00,286 --> 00:43:03,581 Ja nie. Moja ma 62 lata od 40 lat. 779 00:43:04,665 --> 00:43:07,960 Poza tym nagle zaczęliście robić dziadkom więcej zdjęć, 780 00:43:08,043 --> 00:43:11,797 a oni na bank się domyślają czemu i to nie jest miłe. 781 00:43:20,222 --> 00:43:24,518 Moi dziadkowie to najlepszy przykład dobrych chrześcijan. 782 00:43:24,602 --> 00:43:28,147 Są bardzo kochający, wybaczający i nieosądzający. 783 00:43:28,230 --> 00:43:31,400 My nie dorastaliśmy w takim chrześcijaństwie. 784 00:43:31,483 --> 00:43:33,402 U nas w domu było strasznie. 785 00:43:33,485 --> 00:43:35,821 Gdy doświadczacie bólu w dzieciństwie, 786 00:43:35,904 --> 00:43:39,617 nie chcecie go w swoim dorosłym wymarzonym domku Barbie. 787 00:43:39,700 --> 00:43:43,537 Nie bez powodu nie używam pasków i drewnianych łyżek. 788 00:43:44,038 --> 00:43:46,165 Uf, wszystkich nas lekko krzywdzono. 789 00:43:47,041 --> 00:43:48,917 Gdy powiedziałam to w Szwecji, 790 00:43:49,001 --> 00:43:51,337 myślałam, że po kogoś zadzwonią. 791 00:43:52,171 --> 00:43:54,715 Nie ma nic gorszego od przyznania się 792 00:43:54,798 --> 00:43:59,595 do bycia bitym przed ludźmi, których rodzice tulili do snu. 793 00:44:01,138 --> 00:44:03,307 Nie mam rzeczy, które mnie raniły. 794 00:44:03,390 --> 00:44:06,143 Nie mam Biblii, pasków i Mostu do Terabithii. 795 00:44:14,360 --> 00:44:18,906 Mam nadzieję, że autorka to zobaczy i napisze mi osobiste przeprosiny. 796 00:44:21,325 --> 00:44:26,664 Myślę, że kiedy dorasta się w strasznym, religijnym środowisku, 797 00:44:26,747 --> 00:44:28,666 przez znaczną część dorosłości 798 00:44:28,749 --> 00:44:32,628 rozszczepia się swoje prawdziwe „ja” od oczekiwań innych. 799 00:44:32,711 --> 00:44:35,964 Ostatnio dokonałam coming outu jako osoba queerowa i… 800 00:44:36,048 --> 00:44:36,924 Dziękuję. 801 00:44:38,258 --> 00:44:39,343 Dziękuję. 802 00:44:40,344 --> 00:44:42,763 Miło z waszej strony, bo powiem wam, 803 00:44:42,846 --> 00:44:45,683 że coming out po 30. to jak mówienie kelnerowi, 804 00:44:45,766 --> 00:44:47,935 że obchodzi się urodziny. 805 00:44:50,229 --> 00:44:53,023 „Super, sama sobie zaśpiewaj. Dorosła jesteś”. 806 00:44:53,524 --> 00:44:56,360 „Przepraszam, ja właśnie dokonałam coming outu”. 807 00:44:56,443 --> 00:44:59,196 „No tak, w tym wieku to żaden wyczyn”. 808 00:45:00,447 --> 00:45:04,576 Zrobiłabym to wcześniej, ale moje rodzeństwo mnie ubiegło. 809 00:45:04,660 --> 00:45:07,621 Wyskakiwali po kolei jak queerowe świstaki, 810 00:45:07,705 --> 00:45:13,711 a mnie za każdym razem czekało kolejne pół roku bycia hetero. 811 00:45:14,670 --> 00:45:16,630 Bałam się ogłosić, że jestem bi, 812 00:45:16,714 --> 00:45:18,298 bo krąży pewien stereotyp. 813 00:45:18,382 --> 00:45:22,886 Ludzie zakładają, że osoby biseksualne są dobre w łóżku, 814 00:45:22,970 --> 00:45:24,179 a ja nie jestem. 815 00:45:24,263 --> 00:45:27,057 I nie chcę być lepsza, rozumiecie? 816 00:45:27,141 --> 00:45:29,893 Nie chcę poznawać nowych sztuczek. 817 00:45:29,977 --> 00:45:32,980 Skończyłam 30 lat i stwierdziłam: „Basta!”. 818 00:45:33,063 --> 00:45:35,441 Jak mawiał Jezus: „Dokonało się”. 819 00:45:36,775 --> 00:45:38,318 Wcisnęłam „Zapisz postęp”. 820 00:45:38,402 --> 00:45:40,404 Umrę na tym poziomie. 821 00:45:41,280 --> 00:45:44,450 Ale nie chcę zaszkodzić wizerunkowi osób bi. 822 00:45:44,533 --> 00:45:46,160 Nie chcę ich ciągnąć w dół. 823 00:45:46,243 --> 00:45:51,123 Mam wielu queerowych przyjaciół, otwartych i wolnych w swojej seksualności. 824 00:45:51,206 --> 00:45:55,043 Mam wiele Samant w grupie przyjaciół. 825 00:45:55,127 --> 00:45:56,920 Są zabawne i inspirujące. 826 00:45:57,004 --> 00:46:01,508 Ale uważam, że queerowe cnotki też potrzebują reprezentacji. 827 00:46:01,592 --> 00:46:04,094 One też muszą ogłosić wszem wobec: 828 00:46:04,178 --> 00:46:07,514 „Też jesteśmy biseksualni i czujemy pociąg do wszystkich, 829 00:46:07,598 --> 00:46:09,558 ale nie ufamy nikomu! 830 00:46:17,107 --> 00:46:19,818 Moglibyśmy, ale tego nie zrobimy”. 831 00:46:20,319 --> 00:46:24,531 Coming out jako bi przypomina przyznanie się do myśli samobójczych. 832 00:46:24,615 --> 00:46:28,494 Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że szukasz atencji. 833 00:46:31,997 --> 00:46:32,998 Wiem. 834 00:46:35,167 --> 00:46:38,462 Wiecie, kto lubi i rozumie ten żart? Queerowi ludzie. 835 00:46:38,545 --> 00:46:42,341 Hetero myślą sobie: „Boże, padło tyle smutnych słów” 836 00:46:43,967 --> 00:46:45,385 i mają rację. 837 00:46:45,886 --> 00:46:47,346 Bez urazy, chłopaki, 838 00:46:47,429 --> 00:46:51,517 ale cieszę się, że faceci nie są już moją jedyną opcją. 839 00:46:51,600 --> 00:46:53,477 To była ponura wizja. 840 00:46:53,560 --> 00:46:57,314 To nie tak, że jesteście źli, ale ciężko się z wami dogadać. 841 00:46:57,397 --> 00:46:58,690 Choć próbowałam. 842 00:46:58,774 --> 00:47:02,194 Byłam na terapiach z wieloma facetami i to przed ślubem. 843 00:47:02,277 --> 00:47:03,737 To dopiero żenujące. 844 00:47:04,696 --> 00:47:08,492 Wiecie, jak to jest zerwać z kimś, z kim się było na terapii 845 00:47:08,575 --> 00:47:13,163 i żyć z bezużytecznymi informacjami o dzieciństwie jakiegoś typka? 846 00:47:13,247 --> 00:47:19,169 „Super, czyli już do końca życia będę wiedziała, co triggeruje Michaela”. 847 00:47:21,129 --> 00:47:25,884 Z wieloma chłopakami nie byłam w stanie się dogadać co do przyszłości. 848 00:47:25,968 --> 00:47:28,971 Kiedyś brałam pod uwagę jedynie adopcję dziecka, 849 00:47:29,054 --> 00:47:30,764 a każdy mój chłopak mówił, 850 00:47:30,848 --> 00:47:32,850 że albo będzie jego, albo wcale. 851 00:47:32,933 --> 00:47:33,934 Każdy facet. 852 00:47:34,768 --> 00:47:38,522 Nigdy nie byłam ojcem, ale może tak już jest. 853 00:47:38,605 --> 00:47:40,983 Jeden chłopak zgodził się na surogatkę. 854 00:47:41,066 --> 00:47:44,069 Był otwarty, a dla mnie ta idea jest genialna. 855 00:47:44,152 --> 00:47:47,489 Co za pokaz siły. „Ponosisz je przez 9 miesięcy? 856 00:47:47,573 --> 00:47:50,951 Ja nie mam czasu. Ktoś dzwoni. Nie jedz ryb”. 857 00:47:52,077 --> 00:47:54,872 Po tym czasie wracasz, ona leży we flakach, 858 00:47:54,955 --> 00:47:59,126 ty byłaś u fryzjera i mówisz: „Bardzo ci dziękuję. Dzięki. 859 00:47:59,209 --> 00:48:02,880 Jesteś piękna i dzielna. Kasa jest na szafce. Pięć gwiazdek. 860 00:48:02,963 --> 00:48:04,965 Pa!”. 861 00:48:12,097 --> 00:48:16,101 Myślisz sobie: „Masakra. Następnym razem dostawa bezdotykowa”. 862 00:48:16,810 --> 00:48:18,103 „Dobrze trafiłaś. 863 00:48:18,186 --> 00:48:21,398 Zostaw je na ganku, zrób fotkę, a ja zaraz odbiorę. 864 00:48:22,316 --> 00:48:23,775 Tak, to ten dom. 865 00:48:23,859 --> 00:48:26,820 Gdybym była ekstrawertyczką, to sama bym urodziła”. 866 00:48:28,196 --> 00:48:29,823 Waham się w kwestii dzieci. 867 00:48:29,907 --> 00:48:33,201 Tak często się zastanawiam, czy chcę mieć dzieci, 868 00:48:33,285 --> 00:48:35,287 że mam ochotę podwiązać jajowody, 869 00:48:35,370 --> 00:48:37,664 bo mam wrażenie, że to ekwiwalent 870 00:48:37,748 --> 00:48:41,001 polewania ciastek wodą w śmietniku. 871 00:48:48,342 --> 00:48:51,053 „Później najdzie mnie na nie ochota. 872 00:48:53,722 --> 00:48:55,682 Teraz myślę trzeźwo, 873 00:48:56,934 --> 00:48:59,436 więc wyeliminuję tę opcję”. 874 00:48:59,519 --> 00:49:03,482 Tym, co się nie śmieją, gratuluję zdrowej relacji z jedzeniem. 875 00:49:06,485 --> 00:49:09,404 Mamy tu jakieś mamy, które podzielą się… Dobrze. 876 00:49:09,488 --> 00:49:11,365 Co za entuzjazm. Uwielbiam to. 877 00:49:11,448 --> 00:49:13,867 Mogę zadać osobiste pytania dot. porodu? 878 00:49:13,951 --> 00:49:15,994 Nie zawahałaś się. Kocham. 879 00:49:16,078 --> 00:49:17,245 Mamy są super. 880 00:49:17,329 --> 00:49:19,289 Z niczym się nie kryją. 881 00:49:19,373 --> 00:49:22,376 Dosłownie wszystko mają wtedy na wierzchu. 882 00:49:22,459 --> 00:49:24,086 Lubią się zwierzać. 883 00:49:24,169 --> 00:49:25,754 Ile masz dzieci? 884 00:49:25,837 --> 00:49:27,255 - Dwójkę. - Nieźle. 885 00:49:27,339 --> 00:49:28,256 W jakim wieku? 886 00:49:28,340 --> 00:49:29,716 - 16 i 18. - 16 i 18? 887 00:49:29,800 --> 00:49:31,510 Dzięki Bogu, są już ludźmi. 888 00:49:31,593 --> 00:49:34,262 Gdy schodzi na temat bobasów, zamieram. 889 00:49:34,346 --> 00:49:36,682 Pytam, czy chodzą, czy mówią, 890 00:49:38,016 --> 00:49:41,144 czy otworzyły oczy… 891 00:49:41,228 --> 00:49:43,355 czy wyschły, bo wychodzą obślizgłe. 892 00:49:43,438 --> 00:49:45,649 „Trzeba je mocno trzymać”. 893 00:49:46,400 --> 00:49:47,901 Czyli masz nastolatki. 894 00:49:47,985 --> 00:49:50,612 Dzieci wyszły z głównego terminalu? 895 00:49:51,655 --> 00:49:54,074 Myślałam, że to eleganckie określenie. 896 00:49:54,157 --> 00:49:57,869 Wiele kobiet, z którymi rozmawiałam, mówiły, że… 897 00:49:57,953 --> 00:50:00,706 Bardzo boję się porodu, co jest zrozumiałe, 898 00:50:00,789 --> 00:50:06,128 bo w kościele uczyli mnie, że nawet abstynencja nie chroni w 100%. 899 00:50:08,046 --> 00:50:09,589 Jak w przypadku Maryi. 900 00:50:09,673 --> 00:50:13,593 „Nie rozkładaj nóg i licz na to, że Bóg cię nie wybierze”. 901 00:50:16,054 --> 00:50:19,433 To dodatkowy przerażający aspekt porodu. 902 00:50:19,516 --> 00:50:21,351 Jakby już nie był przerażający. 903 00:50:21,435 --> 00:50:22,561 Może się nie obrócić. 904 00:50:22,644 --> 00:50:23,478 Być chore. 905 00:50:23,562 --> 00:50:24,980 Albo być Bogiem? 906 00:50:26,648 --> 00:50:29,985 Boję się porodu i gadałam z wieloma mamami na trasie, 907 00:50:30,068 --> 00:50:34,448 które poinformowały mnie, że gdy się prze, twoje ciało myśli, 908 00:50:34,531 --> 00:50:36,241 że chodzi o co innego. 909 00:50:37,200 --> 00:50:39,745 „Już się robi, ding, ding, ding”. 910 00:50:39,828 --> 00:50:42,998 W pewnym momencie podczas porodu, oprócz dziecka, 911 00:50:43,081 --> 00:50:44,499 można też wypchnąć… 912 00:50:44,583 --> 00:50:46,126 Zrobiłaś kupę? Tak? 913 00:50:46,209 --> 00:50:47,461 Dzięki za szczerość. 914 00:50:47,544 --> 00:50:48,670 Dziękuję. 915 00:50:48,754 --> 00:50:51,256 Oto, czego się nauczyłam przez te lata. 916 00:50:51,339 --> 00:50:54,176 Na to pytanie są tylko dwie odpowiedzi: 917 00:50:54,259 --> 00:50:56,803 „Tak” i „Nie pamiętam”. 918 00:50:59,056 --> 00:51:02,100 „Tak” albo nie moja sprawa. 919 00:51:02,184 --> 00:51:06,021 Niektóre mamy opowiadają o porodzie jak o festiwalu. 920 00:51:06,104 --> 00:51:08,815 Mówią: „Byłam nieźle naćpana. 921 00:51:09,858 --> 00:51:11,943 Twój tata chyba tam był. Nie wiem. 922 00:51:12,027 --> 00:51:15,447 Pamiętam tylko, że krzyczałam: »Zagraj moją nutę, suko«, 923 00:51:16,656 --> 00:51:19,451 i kazali mi wyjść, zanim byłam gotowa”. 924 00:51:22,579 --> 00:51:25,832 Pierwszy raz zadałam to pytanie w Dallas. 925 00:51:25,916 --> 00:51:29,127 Usłyszałam odpowiedź: „Trzy porody, zero kupy”. 926 00:51:29,211 --> 00:51:31,797 Przy stoliku obok siedziały pielęgniarki, 927 00:51:31,880 --> 00:51:34,758 które były nachlane, 928 00:51:34,841 --> 00:51:37,135 i zaczęły się z niej na maksa śmiać. 929 00:51:37,219 --> 00:51:41,473 „Każda laska robi kupę, każda, 930 00:51:41,556 --> 00:51:46,311 a jeśli myślisz, że ty nie, to cię, kurwa, okłamałyśmy”. 931 00:51:52,776 --> 00:51:55,987 Patrzyłam, jak świat tej kobiety staje na głowie. 932 00:51:56,655 --> 00:51:57,948 Jak w Truman Show. 933 00:51:58,031 --> 00:52:00,117 Chciałam jakoś uratować atmosferę 934 00:52:00,200 --> 00:52:01,493 i ją pocieszyć: 935 00:52:01,576 --> 00:52:03,829 „Nawet jeśli będę mieć cesarkę, 936 00:52:03,912 --> 00:52:06,915 to narobię na stół, by im pokazać, kto tu rządzi”. 937 00:52:12,504 --> 00:52:16,800 Gdy mówię, że dokonałam coming outu, to mam na myśli ten publiczny. 938 00:52:16,883 --> 00:52:19,261 Wcześniej powiedziałam to znajomym, 939 00:52:19,344 --> 00:52:22,055 ale chyba zrobiłam to po macoszemu. 940 00:52:22,139 --> 00:52:24,599 Powinnam była zrobić coś w stylu Glee, 941 00:52:24,683 --> 00:52:27,018 a nie po prostu wspomnieć, 942 00:52:27,102 --> 00:52:29,688 że teraz będę się też spotykać z laskami. 943 00:52:29,771 --> 00:52:32,941 Usłyszałam: „OK”, jakbym ogłosiła, że zostaję weganką. 944 00:52:33,024 --> 00:52:37,279 „Zobaczymy, jak długo wytrzymasz bez żelaza, suko”. 945 00:52:38,321 --> 00:52:40,949 Przekonała ich moja pierwsza dziewczyna. 946 00:52:41,032 --> 00:52:43,493 Spotykałam się z tak seksi laską, 947 00:52:43,577 --> 00:52:47,747 że zastanawiałam się: „Boże, czy jestem Pete’em Davidsonem? 948 00:52:54,212 --> 00:52:55,714 Jestem aż tak wysoka?”. 949 00:52:55,797 --> 00:52:58,341 Gdy zaczęłam umawiać się z kobietami, 950 00:52:58,425 --> 00:53:00,093 poczułam, że wraca mi wiara. 951 00:53:00,177 --> 00:53:02,971 Moje znajome narzekały na swoich partnerów, 952 00:53:03,054 --> 00:53:04,431 a ja im mówiłam: 953 00:53:04,514 --> 00:53:06,391 „Słyszałyście dobrą nowinę? 954 00:53:08,977 --> 00:53:11,062 Nie musicie tak żyć. 955 00:53:11,813 --> 00:53:13,523 Jest na to lepszy sposób”. 956 00:53:15,942 --> 00:53:19,446 Gdy miałam dziewczynę, koleżanki zaczęły mnie wypytywać, 957 00:53:19,529 --> 00:53:22,073 nękane millenialskimi żalami. 958 00:53:22,157 --> 00:53:24,159 Mamy tu przedstawicieli Gen Z? 959 00:53:24,242 --> 00:53:26,745 O Boże, no co wy? Serio? 960 00:53:26,828 --> 00:53:28,830 Nie ośmieszcie mnie przed nimi. 961 00:53:28,914 --> 00:53:31,833 Wy, z Gen Z, tego nie zrozumiecie, 962 00:53:31,917 --> 00:53:35,128 bo chętnie eksplorujecie temat swojej seksualności. 963 00:53:35,212 --> 00:53:37,297 Chcecie wiedzieć, co jest grane. 964 00:53:37,380 --> 00:53:39,299 Zrozumcie, że my, millenialsi, 965 00:53:39,382 --> 00:53:41,801 codziennie powtarzamy do lustra: 966 00:53:45,972 --> 00:53:48,308 „Nie ciesz się w widoczny sposób. 967 00:53:49,851 --> 00:53:52,229 Zdenerwujesz mamę i tatę. 968 00:53:53,521 --> 00:53:56,316 Poczekaj, po śmierci będziesz wolny”. 969 00:53:56,399 --> 00:53:58,777 Tak brzmią nasze poranne afirmacje. 970 00:53:58,860 --> 00:54:01,947 Zmagamy się z wieloma rzeczami i wiele tłumimy. 971 00:54:02,030 --> 00:54:05,742 Miałam wiele koleżanek po trzydziestce i czterdziestce, 972 00:54:05,825 --> 00:54:10,538 które żałowały, że przed ślubem z facetem nie spotykały się z kobietami. 973 00:54:10,622 --> 00:54:13,291 Zadawały mi więc wiele osobistych pytań. 974 00:54:13,375 --> 00:54:15,669 „Czy seks z kobietami jest lepszy?” 975 00:54:15,752 --> 00:54:19,589 „Naprawdę chcesz wiedzieć? Mówiłaś, że z tym gościem to na serio”. 976 00:54:22,050 --> 00:54:24,135 „Tak, ale czy jest inaczej?” 977 00:54:24,219 --> 00:54:25,971 Mówiłam: „No”. 978 00:54:26,054 --> 00:54:27,889 „To znaczy jak?” 979 00:54:30,183 --> 00:54:32,352 Oto co im mówiłam. 980 00:54:32,435 --> 00:54:36,940 Największa różnica między seksem z mężczyznami a z kobietami to, 981 00:54:37,857 --> 00:54:39,901 że gdy uprawiasz seks z kobietą, 982 00:54:40,610 --> 00:54:42,946 jesteś tam cały czas. 983 00:54:44,823 --> 00:54:46,074 Rozumiecie? 984 00:54:48,326 --> 00:54:50,745 Bo z facetami czasem jest tak… 985 00:54:55,417 --> 00:54:56,876 Nie traumatycznie, 986 00:54:56,960 --> 00:54:59,629 ale jakbyście pojechały na wycieczkę 987 00:54:59,713 --> 00:55:02,257 bez słuchawek i patrzyły na chmury. 988 00:55:13,018 --> 00:55:15,520 „Tak, oczywiście, że doszłam. 989 00:55:16,313 --> 00:55:18,648 Boże, ależ był mocny. 990 00:55:18,732 --> 00:55:21,568 Mega… Cichy, ale mocny. 991 00:55:21,651 --> 00:55:24,404 Cichy, ale zabójczy. 992 00:55:24,487 --> 00:55:27,532 To moje ulubione. Dziękuję”. 993 00:55:28,116 --> 00:55:29,367 Ja nigdy nie udaję, 994 00:55:29,451 --> 00:55:33,580 bo uważam, że nasze pokolenie dostawało za dużo dyplomów za udział, 995 00:55:33,663 --> 00:55:35,248 ale nie osądzam innych. 996 00:55:35,332 --> 00:55:37,250 Wszyscy mieliśmy przydługi seks. 997 00:55:37,334 --> 00:55:41,504 Jeśli chcecie udawać orgazm, mam dla was małą wskazówkę: 998 00:55:41,588 --> 00:55:45,717 wstrzymajcie oddech tak długo, jak się da, 999 00:55:47,093 --> 00:55:49,346 bo gdy zrobicie… 1000 00:56:01,524 --> 00:56:03,651 Będzie wyglądać, jakbyście doszli, 1001 00:56:03,735 --> 00:56:06,654 gdy tak naprawdę złapaliście oddech. 1002 00:56:07,447 --> 00:56:10,075 Tak można się pozbyć czkawki i Jeremy’ego. 1003 00:56:14,412 --> 00:56:17,082 Przyznam, że lubię czasem seks z facetami, 1004 00:56:17,165 --> 00:56:19,876 ale kto tak na serio lubi robić loda? 1005 00:56:19,959 --> 00:56:22,545 Czy ktoś naprawdę… Nieźle, gratuluję. 1006 00:56:22,629 --> 00:56:25,131 Cichutko uniosła dłoń. To piękne. 1007 00:56:29,177 --> 00:56:32,097 Jak miło. Rety, czyli bohaterowie są wśród nas. 1008 00:56:33,556 --> 00:56:36,101 Ja lubię robić loda tak, jak lubię biegać. 1009 00:56:36,184 --> 00:56:38,478 Jestem z siebie dumna po… 1010 00:56:42,107 --> 00:56:45,402 ale w trakcie myślę: „Po co ja to sobie robię? 1011 00:56:46,486 --> 00:56:49,030 Mogłabym dotrzeć do celu w inny sposób”. 1012 00:56:49,948 --> 00:56:53,701 Ale potem zawsze doceniam hart ludzkiego ducha 1013 00:56:55,662 --> 00:56:58,581 i to, że mamy tak silną wolę. 1014 00:56:58,665 --> 00:56:59,749 Ale podczas myślę: 1015 00:56:59,833 --> 00:57:03,211 „Powinni mi podawać wodę w kubeczkach za bycie dzielną”. 1016 00:57:04,003 --> 00:57:07,257 A potem: „Nieźle, poprawiłam czas”. 1017 00:57:14,681 --> 00:57:16,891 Bo chcę być szybsza, nie lepsza. 1018 00:57:19,310 --> 00:57:21,896 Bałam się seksu oralnego z kobietami. 1019 00:57:21,980 --> 00:57:24,524 Gdy pierwszy raz zrobiłam to z kobietą, 1020 00:57:24,607 --> 00:57:27,193 byłam w szoku, o ile to było lepsze. 1021 00:57:27,277 --> 00:57:30,238 Byłam zła, że zmarnowałam życie. 1022 00:57:30,321 --> 00:57:34,534 Mówicie mi, że cały ten czas mogłam lizać lody, 1023 00:57:34,617 --> 00:57:38,288 a zamiast tego połykałam miecze? 1024 00:57:41,416 --> 00:57:43,835 Mogłam żyć jak dziecko na deptaku, 1025 00:57:43,918 --> 00:57:47,589 a nie jak niedowartościowany kuglarz. 1026 00:57:49,841 --> 00:57:52,260 Nie jestem mistrzynią związków queer. 1027 00:57:52,343 --> 00:57:54,471 Wpadam na niespodziewane przeszkody. 1028 00:57:54,554 --> 00:57:56,514 Rzuciła mnie osoba poliamoryczna. 1029 00:57:56,598 --> 00:57:58,475 Wiecie, jakie to uczucie? 1030 00:57:58,558 --> 00:57:59,476 Beznadziejne. 1031 00:57:59,559 --> 00:58:02,729 Jak bycie zwolnionym z dorywczej pracy. 1032 00:58:03,605 --> 00:58:07,275 „Nie możesz tu pracować nawet w poniedziałki i wtorki”. 1033 00:58:07,859 --> 00:58:09,944 Nie wiedziałam, czy to wyjdzie. 1034 00:58:10,028 --> 00:58:11,613 Ona była poli, ja zajęta. 1035 00:58:11,696 --> 00:58:17,160 Koniec końców był to mój najszczerszy i najbardziej przejrzysty związek. 1036 00:58:17,243 --> 00:58:18,661 Zakochałam się po uszy. 1037 00:58:18,745 --> 00:58:22,457 Rzuciła mnie, bo za dużo pracowałam, i powiem wam coś: 1038 00:58:22,540 --> 00:58:24,709 gdy zaczęłam się z nią umawiać, 1039 00:58:24,792 --> 00:58:30,006 nie sądziłam, że zerwiemy z powodu mojego stylu życia. 1040 00:58:32,509 --> 00:58:36,054 Nie wierzycie mi, że podobało mi się bycie z osobą poli. 1041 00:58:36,137 --> 00:58:39,682 „Wali od ciebie monogamią i masturbacją do Bridgertonów”. 1042 00:58:39,766 --> 00:58:41,643 Wiecie co? Nie robię tego. 1043 00:58:41,726 --> 00:58:42,769 Zdarzyło się, 1044 00:58:42,852 --> 00:58:44,479 ale już nie. 1045 00:58:48,107 --> 00:58:50,902 Ten żart nie trafi do programu. Nie ma mowy. 1046 00:58:51,402 --> 00:58:52,320 Nie. 1047 00:58:52,403 --> 00:58:54,948 To zbyt osobiste, by było na Netfliksie. 1048 00:58:55,573 --> 00:58:56,574 Nie zrobimy tego. 1049 00:58:56,658 --> 00:58:59,327 Chyba że pomoże algorytmowi. 1050 00:59:00,245 --> 00:59:02,956 A tu Netflix: „Jeśli lubisz Bridgertonów…”. 1051 00:59:06,292 --> 00:59:07,627 Mogliby to zrobić. 1052 00:59:14,467 --> 00:59:17,011 Dziękuję, że mnie wysłuchaliście, 1053 00:59:17,095 --> 00:59:21,641 bo wiem, że dużo mówiłam o Bogu i byciu queer, a moi agenci są przerażeni. 1054 00:59:23,518 --> 00:59:28,439 Zestresowali się, gdy powiedziałam, że na trasie będę mówić o religii. 1055 00:59:28,523 --> 00:59:30,275 Zadzwonił mój publicysta: 1056 00:59:30,358 --> 00:59:33,236 „Ponoć program nazywa się Córka marnotrawna, 1057 00:59:33,319 --> 00:59:35,280 a trasa Zbaw mnie — to super. 1058 00:59:35,363 --> 00:59:40,243 Powiedz mi, że nie będziesz ich promować zdjęciami na krzyżu”. 1059 00:59:42,412 --> 00:59:45,123 Więc usunęliśmy te zdjęcia. 1060 00:59:45,623 --> 00:59:49,419 Nie, to nieprawda. Nie zamierzałam tego zrobić. 1061 00:59:49,502 --> 00:59:51,754 Rozumiem, dlaczego pomyśleli, 1062 00:59:51,838 --> 00:59:54,507 że to będzie godzina krytyki chrześcijaństwa. 1063 00:59:54,591 --> 00:59:56,509 W moich poprzednich stand-upach 1064 00:59:56,593 --> 01:00:00,221 zwykle wbijałam parę szpileczek w chrześcijaństwo. 1065 01:00:00,305 --> 01:00:03,850 A to dlatego, że przepracowywałam traumy z dzieciństwa. 1066 01:00:03,933 --> 01:00:06,185 Poza tym byłam zazdrosna, 1067 01:00:06,269 --> 01:00:09,731 że chrześcijaństwo pomogło innym, ale nie mnie. 1068 01:00:09,814 --> 01:00:13,109 Osobom chorym psychicznie bardzo przykro słyszeć: 1069 01:00:13,192 --> 01:00:17,614 „Też byłam smutna, ale potem uwierzyłam w Jezusa i mi przeszło”. 1070 01:00:19,616 --> 01:00:22,577 „Tylko tyle wystarczyło? 1071 01:00:24,078 --> 01:00:26,914 Wierszyk w ciemności i już jesteś godna miłości? 1072 01:00:26,998 --> 01:00:29,375 Wspaniale. Cieszę się twoim szczęściem”. 1073 01:00:32,462 --> 01:00:33,463 To… 1074 01:00:40,178 --> 01:00:42,805 To jak ci od: „Przestałem pić słodkie napoje, 1075 01:00:42,889 --> 01:00:44,807 schudłem 10 kg i nie mam krost”. 1076 01:00:44,891 --> 01:00:48,061 „Boże, ale super. Obyś się rozbił samolotem”. 1077 01:00:52,982 --> 01:00:57,070 Mój główny problem z religią to fakt, 1078 01:00:57,153 --> 01:00:59,405 że zostawia pole do nadinterpretacji. 1079 01:00:59,489 --> 01:01:03,451 Można oznajmić ludziom, że Jezus kocha ich bezwarunkowo, 1080 01:01:03,534 --> 01:01:06,663 i wielu usłyszy: „Jezus mnie kocha”, 1081 01:01:07,163 --> 01:01:09,332 ale niektórzy usłyszą: 1082 01:01:10,208 --> 01:01:11,542 „Bezwarunkowo?”. 1083 01:01:13,336 --> 01:01:14,796 I w tym tkwi problem. 1084 01:01:14,879 --> 01:01:18,007 Religia może być wykorzystana jako broń lub narzędzie. 1085 01:01:18,091 --> 01:01:21,219 Żeby było jasne, jeśli wykorzystujesz ją jako broń, 1086 01:01:21,302 --> 01:01:24,138 by kontrolować, manipulować, zastraszać 1087 01:01:24,222 --> 01:01:27,058 i czuć się lepszym od innych, 1088 01:01:27,141 --> 01:01:29,435 to pierdol się, bo nie po to jest. 1089 01:01:33,272 --> 01:01:36,484 Nie wykorzystujesz jej poprawnie. 1090 01:01:38,403 --> 01:01:41,155 Używasz wibratora jako masażera do pleców, 1091 01:01:41,239 --> 01:01:43,366 i wszyscy się z ciebie śmiejemy. 1092 01:01:45,159 --> 01:01:46,369 Jeśli Bóg istnieje, 1093 01:01:46,452 --> 01:01:49,997 nie istnieje, po to, byś czuł się lepszym od innych. 1094 01:01:50,081 --> 01:01:52,917 Istnieje po to, byś był lepszym dla innych. 1095 01:01:59,298 --> 01:02:01,801 A życie jest zajebiście trudne. 1096 01:02:01,884 --> 01:02:04,470 Cokolwiek czyni cię lepszym człowiekiem, 1097 01:02:04,554 --> 01:02:05,888 powinieneś to robić. 1098 01:02:05,972 --> 01:02:09,684 To dziwne, że zapominamy, że wszyscy mamy problemy. 1099 01:02:09,767 --> 01:02:11,269 Każdy z czymś się zmaga. 1100 01:02:11,352 --> 01:02:13,229 Oceniamy swoje mechanizmy, 1101 01:02:13,312 --> 01:02:15,606 wyśmiewamy tych, co biorą leki 1102 01:02:15,690 --> 01:02:17,275 i wyszydzamy wierzących. 1103 01:02:17,358 --> 01:02:20,278 Suko, ja ćpam antydepresanty, a ty Jezusa. 1104 01:02:20,361 --> 01:02:23,030 Wszyscy chcemy być „martwi z Tatkiem”. 1105 01:02:23,114 --> 01:02:24,949 Mamy ten sam cel. 1106 01:02:27,493 --> 01:02:28,661 Wyluzujmy. 1107 01:02:31,664 --> 01:02:35,251 Wielu ludzi robi z religią coś dobrego. 1108 01:02:35,334 --> 01:02:38,004 Moi bliscy i ludzie w tym kościele. 1109 01:02:38,087 --> 01:02:40,339 Wielu ludzi korzysta z religii, 1110 01:02:40,423 --> 01:02:45,428 by czuć wspólnotę, przynależność, miłosierdzie i ukojenie. 1111 01:02:45,511 --> 01:02:49,891 Kiedy pisałam ten materiał, myślałam właśnie o tych ludziach. 1112 01:02:49,974 --> 01:02:55,813 Myślałam o rodzinie i pozytywnych aspektach mojego dorastania w wierze. 1113 01:02:55,897 --> 01:02:59,150 Najlepsze, co dał mi kościół, o czym zapomniałam, 1114 01:02:59,233 --> 01:03:02,528 to stand-upy, które zaczęłam w kościele. 1115 01:03:02,612 --> 01:03:04,781 Oni nazywali je „świadectwami”. 1116 01:03:04,864 --> 01:03:06,324 Żartuję. 1117 01:03:08,326 --> 01:03:11,078 Zaczęłam występować w wieku 16 lat. 1118 01:03:11,162 --> 01:03:16,334 Przez pierwsze cztery czy pięć lat kariery występowałam w kościołach. 1119 01:03:16,417 --> 01:03:19,337 W USA można pracować jako komik w kościele. 1120 01:03:19,420 --> 01:03:23,716 Jeździ się po kościołach większych od tego, mieszczących 5000 ludzi, 1121 01:03:23,800 --> 01:03:26,010 i świetnie się na tym zarabia. 1122 01:03:26,093 --> 01:03:28,387 W wieku 21 lat musiałam zdecydować, 1123 01:03:28,471 --> 01:03:30,348 czy zostanę komiczką kościelną, 1124 01:03:30,431 --> 01:03:32,892 czy może raczej świecką. 1125 01:03:32,975 --> 01:03:35,019 I chyba wiecie, co wybrałam. 1126 01:03:36,270 --> 01:03:41,317 Ale jestem wdzięczna, że kościół stworzył podwaliny pod moją karierę. 1127 01:03:41,400 --> 01:03:45,571 Miałam szansę występować na scenach przed tysiącami ludźmi. 1128 01:03:45,655 --> 01:03:49,700 Zarabiałam i nauczyłam się występować bez przekleństw. 1129 01:03:49,784 --> 01:03:51,869 Często o tym myślę. 1130 01:03:51,953 --> 01:03:52,954 Jestem wdzięczna. 1131 01:03:53,037 --> 01:03:55,581 Wiem, że pewnie sobie myślicie: 1132 01:03:55,665 --> 01:03:56,874 „To fajnie. 1133 01:03:58,292 --> 01:04:00,169 To urocze, że jesteś wdzięczna 1134 01:04:00,253 --> 01:04:04,423 i rozumiemy, o co ci chodziło z tym kościołem i tak dalej, 1135 01:04:04,507 --> 01:04:07,718 ale widzieliśmy już twoje popisy 1136 01:04:09,011 --> 01:04:13,140 i nie ma mowy, że pozwoliliby ci występować w kościołach”. 1137 01:04:13,766 --> 01:04:15,935 No tak, tylko ja nie chcę. 1138 01:04:16,477 --> 01:04:18,354 I raczej nie będę chciała. 1139 01:04:18,938 --> 01:04:21,607 Ale mogłabym, do chuja. 1140 01:04:22,608 --> 01:04:24,819 Jeśli mnie scancelują albo coś, 1141 01:04:24,902 --> 01:04:29,699 to wrócę do występowania w kościołach, bo jestem pierdoloną profesjonalistką. 1142 01:04:29,782 --> 01:04:33,870 Zawrócę ten statek raz-dwa, do chole… Do jasnej anielki. 1143 01:04:34,912 --> 01:04:37,123 Nawrócę się niczym św. Paweł 1144 01:04:37,206 --> 01:04:39,000 i zmienię markę o 180 stopni. 1145 01:04:39,083 --> 01:04:42,545 Natapiruję włosy, wyjdę za faceta i oddam się mu. 1146 01:04:43,504 --> 01:04:47,008 Napiszę książkę pod tytułem Uległa żona, uległe życie. 1147 01:04:47,091 --> 01:04:50,761 Ni stąd, ni zowąd zacznę mówić z południowym akcentem 1148 01:04:50,845 --> 01:04:52,263 i pojadę w trasę. 1149 01:04:52,346 --> 01:04:54,390 Już zaplanowałam intro. 1150 01:04:54,473 --> 01:04:56,684 Zaczniemy od czarnej sali. 1151 01:04:56,767 --> 01:04:59,145 Będę występować w megakościołach, 1152 01:04:59,228 --> 01:05:00,521 bo tam się robi hajs. 1153 01:05:00,605 --> 01:05:03,232 Na ekranie wyświetli się czarno-biały film, 1154 01:05:03,316 --> 01:05:06,068 zaczynający się od netfliksowego „tudum”. 1155 01:05:06,152 --> 01:05:08,738 Jestem ich własnością na kolejne osiem lat. 1156 01:05:09,280 --> 01:05:12,909 To będzie zlepek moich najsprośniejszych żartów z przeszłości. 1157 01:05:12,992 --> 01:05:15,369 „Zmuszanie faceta do prezerwatywy to…” 1158 01:05:16,787 --> 01:05:18,331 Odgłosy demonów. 1159 01:05:18,414 --> 01:05:20,583 Stopklatka mojej młodej twarzy. 1160 01:05:20,666 --> 01:05:24,545 Światła powoli się zapalają, a ja wychodzę cała… 1161 01:05:24,629 --> 01:05:25,546 Wiecie co? 1162 01:05:26,339 --> 01:05:27,590 Pokażę wam. 1163 01:05:27,673 --> 01:05:29,050 Po prostu wam pokażę. 1164 01:05:38,267 --> 01:05:39,894 Tak się wyrywa dupy? 1165 01:05:39,977 --> 01:05:41,562 Ale mocno doszłam. 1166 01:05:41,646 --> 01:05:45,066 Wiedz, że w łóżku jestem jak dzika zwierzyna. 1167 01:05:45,149 --> 01:05:47,568 Wtedy straciłam wiarę w Boga. 1168 01:05:47,652 --> 01:05:50,321 Wyguglujcie sobie w domu „porno dla kobiet”. 1169 01:05:50,404 --> 01:05:54,033 Straciłam dziewictwo, gdy byłam niezależna finansowo. 1170 01:05:54,116 --> 01:05:56,577 Laski, dosłownie pieprzę patriarchat. 1171 01:05:56,661 --> 01:05:57,578 Mokra? Pokaż. 1172 01:05:57,662 --> 01:05:59,914 Dorastałam z Bogiem. To dupek. 1173 01:05:59,997 --> 01:06:03,042 Pewnie pomyślicie, że żałuję dorastania w wierze, 1174 01:06:03,125 --> 01:06:04,335 i tak jest. 1175 01:06:04,418 --> 01:06:05,294 Piekło, kurwa! 1176 01:06:05,378 --> 01:06:08,756 Chrześcijanie nie chcą uczyć córek o depresji i fiutach. 1177 01:06:08,839 --> 01:06:10,174 A masz, Jezu! 1178 01:06:10,257 --> 01:06:13,803 Nie wiem, czy któraś próbowała namówić ostatnio 20-latka 1179 01:06:13,886 --> 01:06:15,596 do założenia prezerwatywy, 1180 01:06:15,680 --> 01:06:18,683 ale to jak namawianie 5-latka 1181 01:06:18,766 --> 01:06:23,104 do założenia kurtki na jego halloweenowy kostium. 1182 01:06:23,187 --> 01:06:24,021 Mokra? Pokaż. 1183 01:06:29,235 --> 01:06:30,778 A masz, Jezu! 1184 01:07:01,642 --> 01:07:04,103 Rozpoznajecie ją? 1185 01:07:04,979 --> 01:07:09,817 To byłam ja, kiedy Szatan trzymał mnie w swoich szponach. 1186 01:07:10,568 --> 01:07:14,530 Niektórzy z was czują się pewnie jak Józef w Boże Narodzenie. 1187 01:07:14,613 --> 01:07:17,950 „Czy ta dziwka mnie okłamuje?” 1188 01:07:19,326 --> 01:07:21,370 Ale wszyscy uwielbiają powroty. 1189 01:07:21,454 --> 01:07:23,789 To nie rebranding, tylko odrodzenie. 1190 01:07:23,873 --> 01:07:26,667 Witam na trasie Córka marnotrawna! 1191 01:07:46,979 --> 01:07:49,940 Oto wasze momenty queerowego przebudzenia. 1192 01:07:50,024 --> 01:07:53,694 Zawsze wysyłacie obsadę Piratów z Karaibów. 1193 01:07:53,778 --> 01:07:56,155 Zawsze wysyłacie Strzygę z Kim Kolwiek. 1194 01:07:56,238 --> 01:07:59,825 Zawsze wysyłacie lisiego Robin Hooda. 1195 01:08:01,118 --> 01:08:02,453 Wiecie którego. 1196 01:08:03,662 --> 01:08:08,209 Ludzie zawsze pytają, kto był moim queerowym przebudzeniem 1197 01:08:08,292 --> 01:08:11,128 i rozgryzłam to, oglądając filmy z dzieciństwa. 1198 01:08:11,212 --> 01:08:14,715 Na jednym gadałam z mamą, gdy miałam trzy czy cztery lata. 1199 01:08:14,799 --> 01:08:18,219 Pamiętacie Felinkę z Bambi? 1200 01:08:18,719 --> 01:08:21,972 Podobno moim przebudzeniem była Felinka 1201 01:08:22,056 --> 01:08:24,183 i mamy to na nagraniu. 1202 01:08:24,767 --> 01:08:26,018 Czemu jest najlepszy? 1203 01:08:26,769 --> 01:08:28,938 Bo jest najlepszy! 1204 01:08:29,939 --> 01:08:32,108 A Felinka? Ona nie jest najlepsza? 1205 01:08:32,191 --> 01:08:34,360 Tak, jest bardzo ładna. 1206 01:08:34,443 --> 01:08:37,613 Przez nią czuję się jak parówka na patelni. 1207 01:08:38,114 --> 01:08:40,032 Jak parówka na patelni? 1208 01:08:40,116 --> 01:08:41,408 *AGRESYNE POTAKIWANIE* 1209 01:08:41,492 --> 01:08:43,661 Mój Boże! Co to znaczy? 1210 01:08:43,744 --> 01:08:44,954 Nie wiem. 1211 01:08:47,289 --> 01:08:50,334 Dzięki, Grand Rapids! Nie wiem, jak wam dziękować. 1212 01:08:50,417 --> 01:08:52,878 Gromkie brawa dla Sophie Buddle! 1213 01:08:52,962 --> 01:08:54,213 Napisy: Paulina Iwaniak