1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.BZ 2 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.BZ 3 00:00:37,037 --> 00:00:41,458 CHRIS FLEMING: NA ŻYWO W CADILLAC PALACE THEATRE 4 00:00:44,753 --> 00:00:46,964 Chicago! 5 00:00:52,302 --> 00:00:53,679 Bardzo dziękuję! 6 00:00:58,600 --> 00:01:01,353 Dziś nagrywamy. Czas poszerzyć bazę fanów 7 00:01:01,436 --> 00:01:03,730 poza laski, które na studniówkę zabrały nóż. 8 00:01:08,860 --> 00:01:11,238 Mieszkam teraz w LA, choć ludzie myślą, 9 00:01:11,321 --> 00:01:13,115 że w tłoczni cydru na Rhode Island. 10 00:01:15,033 --> 00:01:19,246 W jakiejś szopie na odludziu. 11 00:01:19,329 --> 00:01:23,834 Już po tygodniu w LA wlepili mi mandat na przejściu dla pieszych. 12 00:01:24,668 --> 00:01:29,506 "Przeszedł pan zbyt ekspresyjnie!” 13 00:01:32,676 --> 00:01:34,928 Fakt. 14 00:01:36,555 --> 00:01:39,933 To był raczej artystyczny kłus uliczny. 15 00:01:42,060 --> 00:01:43,604 A że jestem nieśmiały... 16 00:01:47,190 --> 00:01:50,152 miałem półuśmieszek Paula Dano. 17 00:01:54,489 --> 00:02:00,203 Księżyc w pełni z mikro-uśmiechem, a w A24 mają na jego widok mokro. 18 00:02:03,081 --> 00:02:07,419 Już lepiej się wcale nie uśmiechać. 19 00:02:14,009 --> 00:02:16,136 Wyprowadzić ich. 20 00:02:18,972 --> 00:02:22,643 Mówiłem - dziś bez klaunów. 21 00:02:24,269 --> 00:02:27,606 Zostawili diabelski młyn bez opieki. 22 00:02:28,857 --> 00:02:31,735 Nie chcę mieć tego na sumieniu. 23 00:02:45,707 --> 00:02:52,673 Uwaga! Nago wyglądam jak laska zaginiona w 2000 roku, 24 00:02:54,966 --> 00:03:01,431 która przeżyła jedząc mikrodawki śmietany. 25 00:03:05,352 --> 00:03:09,815 Mój ostatni występ odpalił narodową obławę w poszukiwaniu moich zaimków. 26 00:03:16,321 --> 00:03:17,447 FBI! 27 00:03:20,033 --> 00:03:22,035 Nie mnie to oceniać. 28 00:03:23,829 --> 00:03:27,541 Czekam aż Gen Z wyśle mi diagnozę mailem. 29 00:03:27,624 --> 00:03:29,209 Mają to ogarnięte. 30 00:03:30,752 --> 00:03:32,379 Jestem pasywny. 31 00:03:32,462 --> 00:03:36,091 Całe życie, moją tożsamość gramatyczną opierałem na kolejności 32 00:03:36,174 --> 00:03:38,385 przyjmowania zamówienia przez kelnerów: 33 00:03:38,468 --> 00:03:44,474 dzieci, panie, Chris 34 00:03:47,310 --> 00:03:48,478 i panowie. 35 00:03:50,147 --> 00:03:54,276 Czyli spokojnie zmieściłbym się do szalupy. 36 00:04:01,825 --> 00:04:02,909 "Kto go tu wpuścił?” 37 00:04:02,993 --> 00:04:04,953 "Ma odciśnięte majtki!” 38 00:04:06,204 --> 00:04:08,123 "I pasek łoniaków na brzuchu”. 39 00:04:12,127 --> 00:04:14,129 To go zdradziło. 40 00:04:15,672 --> 00:04:18,341 Wracamy do punktu wyjścia. 41 00:04:20,177 --> 00:04:23,847 Od małego mam krzywą definicję męskości. 42 00:04:24,306 --> 00:04:26,641 Grałem w szkole w zespole. 43 00:04:27,642 --> 00:04:30,729 Wiem, że wy też. 44 00:04:30,812 --> 00:04:34,608 Wiadomo. 45 00:04:38,278 --> 00:04:40,781 Ale mam krzywą definicję męskości, 46 00:04:40,864 --> 00:04:43,366 bo do dzisiaj nie widziałem 47 00:04:43,450 --> 00:04:48,580 bardziej dojrzałego mężczyzny niż tubista ze szkolnej orkiestry. 48 00:04:49,956 --> 00:04:52,209 Jak skrajna prawica pyta: 49 00:04:52,292 --> 00:04:55,212 "Gdzie są prawdziwi mężczyźni?”, 50 00:04:55,337 --> 00:04:59,549 w tle puszczają linię basową renesansowej melodii ludowej. 51 00:05:01,426 --> 00:05:05,514 Dave Bautista wygląda przy nich jak Bernadette Peters. 52 00:05:05,597 --> 00:05:07,390 Boże... 53 00:05:07,474 --> 00:05:11,645 Szkolni tubiści to bomby testosteronu. 54 00:05:11,895 --> 00:05:16,066 Dajcie tubę dziecku normalnych rozmiarów... 55 00:05:17,567 --> 00:05:20,779 Ale nie, wchodzą te dwumetrowe kolosy... 56 00:05:21,780 --> 00:05:23,198 Niespiesznie... 57 00:05:31,289 --> 00:05:34,918 Z brodą gęstą jak z miniserialu HBO... 58 00:05:36,169 --> 00:05:39,464 i twarzą gościa robiącego na promie. 59 00:05:44,135 --> 00:05:47,931 Piją whisky z piersiówki na rozgrzewkę. 60 00:05:50,267 --> 00:05:52,519 A obok pies gończy chlipie piwo z miski. 61 00:05:55,230 --> 00:05:57,357 Jeden odbiera telefon w trakcie próby: 62 00:05:57,440 --> 00:05:58,525 "Co jest, młody? 63 00:06:01,570 --> 00:06:03,697 Odbiorę cię po zajęciach”. 64 00:06:04,698 --> 00:06:05,782 "Masz dziecko?” 65 00:06:05,866 --> 00:06:07,200 "Ta, pierwsza klasa liceum. 66 00:06:08,952 --> 00:06:13,456 Czasem narozrabia - jak to dzieciak”. 67 00:06:17,878 --> 00:06:22,173 Amerykańskie media kochają futbolistów, 68 00:06:22,257 --> 00:06:23,508 zawsze są głośni i agresywni, 69 00:06:23,592 --> 00:06:27,262 bo ich pseudo wielkość doprowadza ich do szału. 70 00:06:27,345 --> 00:06:33,727 Za to prawdziwa wielkość to spokój i zen. 71 00:06:40,400 --> 00:06:42,861 Prawdziwi giganci nie robią wokół siebie szumu. 72 00:06:45,322 --> 00:06:48,366 To jak dog kontra owczarek niemiecki. 73 00:06:49,576 --> 00:06:56,041 Jak chcę sobie rozwalić resztki wiary w logikę świata, 74 00:06:56,124 --> 00:06:59,002 czytam w jakim celu hodowano poszczególne rasy. 75 00:07:00,253 --> 00:07:03,298 "Zadaniem springer spanieli było: 76 00:07:03,381 --> 00:07:06,134 znaleźć staw, 77 00:07:09,179 --> 00:07:13,350 sprawdzić, czy obok był kolejny staw, 78 00:07:15,644 --> 00:07:19,940 wrócić do wioski i poinformować właściciela”. 79 00:07:24,819 --> 00:07:26,112 Tyle. 80 00:07:27,822 --> 00:07:30,116 Co to w ogóle znaczy? 81 00:07:39,834 --> 00:07:43,421 Im starsza rasa tym większy folklor. 82 00:07:43,505 --> 00:07:46,967 Np. clumber spaniel miał znajdować dziury 83 00:07:47,050 --> 00:07:50,345 i stać nad nimi, na wypadek, gdyby wyszedł z jakiejś diabeł. 84 00:08:01,314 --> 00:08:04,401 Tak ładnie klaszczecie, że czuję się jak w audycji dla starszych pań. 85 00:08:08,613 --> 00:08:11,074 Wracamy do doga i owczarka. 86 00:08:11,366 --> 00:08:14,536 Owczarki niemieckie nie zaznały w życiu ani chwili spokoju. 87 00:08:14,619 --> 00:08:16,830 Są na skraju nerwicy. 88 00:08:16,913 --> 00:08:20,125 A to psy policyjne. 89 00:08:20,207 --> 00:08:22,460 Jeszcze nigdy na widok gliny z psem nie pomyślałem: 90 00:08:22,544 --> 00:08:23,878 "Ależ on go kontroluje”. 91 00:08:28,466 --> 00:08:33,221 Policja robi z lotnisk wybieg szkoleniowy. 92 00:08:34,931 --> 00:08:38,643 Niesforny owczarek niemiecki w kamizelce z napisem "uczę się” 93 00:08:38,727 --> 00:08:41,563 biega z czyjąś poduszką pod szyję w pysku, 94 00:08:42,230 --> 00:08:46,359 a za nim drze się glina: "On się uczy!”. 95 00:08:46,443 --> 00:08:50,905 Jak dla mnie mogliby tresować kraby. 96 00:08:55,201 --> 00:08:58,663 Są stabilniejsze. 97 00:09:00,623 --> 00:09:03,960 Gdybym na kontroli bezpieczeństwa zobaczył gościa, 98 00:09:04,085 --> 00:09:05,336 albo babkę, 99 00:09:07,130 --> 00:09:09,340 prawie podpaliłem Internet. 100 00:09:11,468 --> 00:09:15,764 A obok nich kraba, to nie miałbym pytań. 101 00:09:18,141 --> 00:09:21,561 Jedno spojrzenie kraba... 102 00:09:24,522 --> 00:09:26,608 i oddajesz szampon. 103 00:09:29,194 --> 00:09:30,612 Jestem empatyczny. 104 00:09:33,198 --> 00:09:37,535 Gdybyście mieli tyle empatii co ja, już bylibyście przykuci do łóżka. 105 00:09:40,538 --> 00:09:48,922 Jak Brittany Murphy w Przerwanej Lekcji Muzyki. 106 00:09:49,005 --> 00:09:53,176 Coś czuję, że po występie dostanę DM-kę od jakiegoś gościa: 107 00:09:54,719 --> 00:09:55,929 "Hej, Chris. 108 00:09:57,013 --> 00:10:00,058 Żart z policyjnymi krabami - złoto. 109 00:10:04,312 --> 00:10:05,772 Zabawny... 110 00:10:08,024 --> 00:10:09,776 ale z ziarnem prawdy. 111 00:10:13,988 --> 00:10:16,616 Otóż w niektórych regionach Turkmenistanu... 112 00:10:26,084 --> 00:10:27,919 Och, tak... 113 00:10:29,879 --> 00:10:32,632 ...istnieją udokumentowane przypadki 114 00:10:32,715 --> 00:10:35,009 użycia skorupiaków przy kontroli granicznej. 115 00:10:41,224 --> 00:10:45,395 Choć pewnie mówiłeś o innym krabie”. 116 00:10:48,064 --> 00:10:50,400 "Dzięki, Thomas. Blok”. 117 00:10:57,073 --> 00:11:03,037 Wszyscy nagle mają narzeczonych z wąsem 118 00:11:05,373 --> 00:11:08,543 i stylówą na Robina Williamsa w Klatce dla Ptaków. 119 00:11:10,920 --> 00:11:12,589 Tylko z grubszymi udami. 120 00:11:16,259 --> 00:11:18,803 Jakby nie mieli żadnej przeszłości 121 00:11:21,306 --> 00:11:26,227 i wyszli prosto z fabryki Tindera 122 00:11:30,064 --> 00:11:34,485 przekonani, że są duszą towarzystwa na każdym weselu. 123 00:11:36,154 --> 00:11:41,409 "Chris, musisz poznać Thomasa. 124 00:11:41,492 --> 00:11:45,830 Jest taki zabawny. Nosi jedną ekscentryczną skarpetkę”. 125 00:11:49,209 --> 00:11:52,545 Moje panie, jeśli jego ekscentryzm opiera się na skarpecie, 126 00:11:57,550 --> 00:12:03,348 ten typ schowa się za wami, jeśli wpadniecie do klatki goryla w ZOO. 127 00:12:07,310 --> 00:12:08,770 "Ogarniesz to, skarbie. 128 00:12:11,064 --> 00:12:13,566 Jesteś silna i niezależna”. 129 00:12:14,400 --> 00:12:16,903 "Thomas jest taki zabawny. 130 00:12:16,986 --> 00:12:20,531 Na każdym weselu odpala taniec interpretacyjny dla śmiechu!” 131 00:12:20,615 --> 00:12:24,786 Słuchajcie, nudziarze. W tańcu interpretacyjnym nie ma nic śmiesznego! 132 00:12:28,748 --> 00:12:31,584 Moja kultura nie jest memem! 133 00:12:32,460 --> 00:12:35,380 Gdyby nie on, nie miałbym na rachunki 134 00:12:35,421 --> 00:12:39,467 i na wizytę u całodobowego weterynarza, 135 00:12:40,468 --> 00:12:43,304 gdy mój pies Erik zjadł Smarta. 136 00:12:44,806 --> 00:12:48,601 Zgadza się, Erik przez "k”. 137 00:12:55,483 --> 00:13:00,029 Skoro Thomas jest taki zabawny, niech stanie na czele wężyka. 138 00:13:01,948 --> 00:13:04,993 Wszyscy są zabawni, dopóki nie obejmą pozycji dowódcy. 139 00:13:11,165 --> 00:13:13,543 Wężyk to test charakteru... 140 00:13:14,961 --> 00:13:18,339 wyobraźni i samokontroli. 141 00:13:20,341 --> 00:13:22,510 Trzeba iść wolniej niż podpowiada nam instynkt. 142 00:13:29,434 --> 00:13:35,982 Za nami ciągnie się cały przekrój demograficzny: 143 00:13:38,151 --> 00:13:40,486 trzyletni twink... 144 00:13:44,032 --> 00:13:46,075 naćpany drużba... 145 00:13:48,202 --> 00:13:50,663 i najstarsza kobieta w kraju. 146 00:13:56,669 --> 00:14:00,465 Jeden zły ruch i wężyk składa się w karambol. 147 00:14:02,550 --> 00:14:04,635 W mroczny chaos. 148 00:14:09,849 --> 00:14:13,895 "Oj przestań, Chris, Thomas serio jest zabawny”. 149 00:14:13,978 --> 00:14:15,938 "Uwierz mi, wiem co to zabawa. 150 00:14:18,024 --> 00:14:19,650 Umiem się bawić. 151 00:14:20,276 --> 00:14:22,111 Mieszkałem na studiach z gościem, 152 00:14:22,195 --> 00:14:26,616 który wyskoczył przez okno z drugiego piętra na typa, 153 00:14:27,825 --> 00:14:31,245 który sikał na nasz blok. 154 00:14:32,789 --> 00:14:33,998 To jest zabawa. 155 00:14:37,502 --> 00:14:40,463 Gdzie będzie Thomas, kiedy ktoś naszcza na twój dom? 156 00:14:42,590 --> 00:14:44,133 Powiem ci. 157 00:14:44,217 --> 00:14:47,178 Będzie dzwonił do rzemieślniczej lodziarni, 158 00:14:48,221 --> 00:14:50,807 dopytując, kiedy wychodzi smak ube. 159 00:14:53,017 --> 00:14:59,148 "Bo na stronce pisali, że pierwszego września, a ten już minął”. 160 00:15:05,363 --> 00:15:07,323 I jeszcze jedno, moje panie, 161 00:15:07,490 --> 00:15:10,743 jeśli Thomas każe wam mówić do siebie pełnym imieniem, 162 00:15:11,577 --> 00:15:14,914 to wiedzcie, że ten gość to strata czasu. 163 00:15:24,799 --> 00:15:26,300 Odbierałem auto z wypożyczalni. 164 00:15:26,926 --> 00:15:29,846 Jak podjechali, leciał ostry funk, 165 00:15:35,226 --> 00:15:39,230 a w momencie przekazywania kluczyków zmienili muzę na lewicowe radio NPR. 166 00:15:42,900 --> 00:15:45,236 Osąd bez użycia słów. 167 00:15:47,864 --> 00:15:51,284 Ten żart mam ograny w całym kraju 168 00:15:51,367 --> 00:15:55,621 i nigdzie nie było takiej ciszy. 169 00:15:57,373 --> 00:15:59,000 Zacznijmy od początku. 170 00:16:01,878 --> 00:16:04,088 Wy to lubicie improwizację. 171 00:16:05,173 --> 00:16:07,967 Chicago - miasto komedii. 172 00:16:09,093 --> 00:16:11,804 Tutaj zaczynał Seth Mayers. 173 00:16:15,099 --> 00:16:19,645 To tutaj nauczył się zasady trojga dzieci. 174 00:16:23,733 --> 00:16:26,319 Jesteście zahartowani w boju. 175 00:16:31,073 --> 00:16:33,868 Przeszkoleni pod surowym okiem Bobby’ego Moyninhana. 176 00:16:35,953 --> 00:16:38,706 Żaden z moich żartów się nie nadaje. 177 00:16:42,668 --> 00:16:47,632 Brawa dla operatora światła - ma refleks, jakby prowadził akcję "dorwać Bin Ladena”. 178 00:16:59,769 --> 00:17:04,232 Odbierałem auto z wypożyczalni. 179 00:17:04,315 --> 00:17:06,526 Jak podjechali, leciał ostry funk. 180 00:17:08,569 --> 00:17:12,365 W momencie przekazywania kluczyków zmienili muzę na lewicowe radio NPR. 181 00:17:14,534 --> 00:17:16,493 Osąd bez użycia słów. 182 00:17:25,627 --> 00:17:27,588 Wiem, że wyglądam dziwnie, 183 00:17:27,672 --> 00:17:30,258 ale nie słucham radiowych quizów 184 00:17:32,635 --> 00:17:35,054 i nie zachwycam się pomidorami na targu. 185 00:17:37,390 --> 00:17:39,100 Nie sądzę. 186 00:17:39,350 --> 00:17:41,602 Myślałem, że mam bardziej wyrafinowany vibe. 187 00:17:41,727 --> 00:17:46,065 Wyglądam jak ktoś, kto musi pilnie przekazać wiadomość Imogen Heap. 188 00:17:53,489 --> 00:17:55,908 "Dajcie mi pięć minut!” 189 00:17:58,828 --> 00:18:02,582 Odebrałem jej przekaz z hitu Hide and Seek. 190 00:18:07,670 --> 00:18:12,216 Więc odpaliłem NPR, żeby posłuchać kogoś mądrego, 191 00:18:12,300 --> 00:18:14,885 a tam audycja pod tytułem: 192 00:18:14,969 --> 00:18:16,512 "Kim jest zaddy? 193 00:18:20,057 --> 00:18:22,143 Zaraz to wyjaśnimy”. 194 00:18:22,226 --> 00:18:24,812 Zaprosili najmłodszego eksperta, jakiego znaleźli, 195 00:18:25,313 --> 00:18:27,607 39-latka z Waszyngtonu, 196 00:18:28,733 --> 00:18:33,946 który twierdzi, że zaddy to ojciec zombie. 197 00:18:35,406 --> 00:18:39,243 Współczuję starszym milenialsom. Należy im się dofinansowanie. 198 00:18:39,327 --> 00:18:44,373 Przygotowywali się do świata, który nigdy nie powstał: 199 00:18:45,082 --> 00:18:47,585 zakasywali rękawy w szkolnym laboratorium 200 00:18:47,668 --> 00:18:52,548 i debatowali z nauczycielami przy kawie, 201 00:18:52,632 --> 00:18:57,053 a trafili do rzeczywistości, w której Internet seksualizuje Shreka. 202 00:19:00,389 --> 00:19:02,099 To musi boleć. 203 00:19:07,813 --> 00:19:09,273 My, młodsi milenialsi, 204 00:19:09,357 --> 00:19:11,734 wiem, że wyglądam na 50 lat... 205 00:19:12,068 --> 00:19:15,404 ale nikt mi nie powiedział, żeby smarować filtrem mostek. 206 00:19:17,948 --> 00:19:21,702 Mam za swoje: aparycja sekretarki z liceum. 207 00:19:23,412 --> 00:19:26,040 Nauczyliśmy się dystansu emocjonalnego 208 00:19:26,832 --> 00:19:30,002 oglądając wojnę w Iraku i Powrót do Garden State. 209 00:19:34,382 --> 00:19:37,093 Skoro Zach Braff może tak funkcjonować... 210 00:19:39,637 --> 00:19:41,639 to ja też muszę się zdysocjować. 211 00:19:46,560 --> 00:19:49,355 Zack Braff jest jak faun Tumnus po update’cie. 212 00:19:53,859 --> 00:19:58,656 Samiec beta, ale o naturze psychola. Jak każdy steward. 213 00:20:04,453 --> 00:20:08,666 Gdyby nie piloci, stewardessy najchętniej by nas pozabijały. 214 00:20:13,337 --> 00:20:15,506 One nami gardzą! 215 00:20:17,258 --> 00:20:19,510 Był taki moment w 2021 roku, 216 00:20:19,593 --> 00:20:22,263 kiedy masowo przyklejały ludzi taśmą do foteli. 217 00:20:24,807 --> 00:20:26,642 Już wtedy coś mi nie grało. 218 00:20:27,977 --> 00:20:30,062 Żarcia też od nich nie wezmę. 219 00:20:32,148 --> 00:20:36,402 Dorośli biznesmeni cieszą się na ciasteczka... 220 00:20:42,783 --> 00:20:44,702 i precelki. 221 00:20:45,745 --> 00:20:47,163 "Ja pasuję”. 222 00:20:54,128 --> 00:20:57,089 Wtedy czuję się jak profesjonalny snowboardzista. 223 00:21:01,969 --> 00:21:05,431 "Wykreślić tekst ze snowboardzistą”. 224 00:21:08,517 --> 00:21:11,312 Gdy już czułem, że mam z wami przelot, 225 00:21:13,689 --> 00:21:16,609 zostawiacie mnie nagiego i bezradnego na polu bitwy. 226 00:21:26,952 --> 00:21:29,872 Ale wróćmy do starszych milenialsów. 227 00:21:29,955 --> 00:21:34,043 Chciałbym założyć dla nich azyl, 228 00:21:34,126 --> 00:21:37,546 gdzie będą mogli w spokoju bawić się frisbee. 229 00:21:39,840 --> 00:21:43,594 I w harmonii rzucać ochy i achy! 230 00:21:47,306 --> 00:21:49,892 I zajadać cukinię. 231 00:21:51,560 --> 00:21:54,146 Cukinia to ich religia. 232 00:21:55,481 --> 00:21:58,484 Jak ktoś mi podaje cukinię, wysiadam. 233 00:22:04,949 --> 00:22:08,160 Tak, chętnie zjem ogórka, który przegrał wszystko w kasynie. 234 00:22:17,795 --> 00:22:20,840 Najlepiej jak zaczynają licytować się hipsterskimi przekąskami. 235 00:22:20,923 --> 00:22:24,385 Mam fioła na punkcie sklepu Trader Joe’s 236 00:22:24,468 --> 00:22:26,720 i muszę o nim mówić co wieczór. 237 00:22:26,804 --> 00:22:30,891 Najbardziej uwielbiam ich regularne akcje wycofywania produktów z oferty. 238 00:22:33,561 --> 00:22:39,733 Robią to z taką bezczelnością i brakiem odpowiedzialności, 239 00:22:39,817 --> 00:22:42,862 że klient czuje się jak idiota, że w ogóle to kupił. 240 00:22:43,821 --> 00:22:46,407 Robią to mistrzowsko: 241 00:22:46,490 --> 00:22:49,034 zmięta kartka A4, 242 00:22:49,952 --> 00:22:52,705 przyklejona pół metra nad ziemią z napisem: 243 00:22:52,788 --> 00:22:53,914 "Hej... 244 00:22:57,418 --> 00:22:59,545 znaleźliśmy ludzkie szczątki w melonie”. 245 00:23:13,517 --> 00:23:15,394 Nie mówcie, że je kupiliście? 246 00:23:19,356 --> 00:23:22,234 To zagrywka jak z podstawówki. 247 00:23:22,318 --> 00:23:25,654 Typ w kapturze dumnie stojący na rowerowych podnóżkach. 248 00:23:30,618 --> 00:23:32,953 "W wodzie gazowanej wykryto węgorze. 249 00:23:39,585 --> 00:23:42,379 Mam nadzieję, że nikt nie wziął kanapki z mozzarellą, 250 00:23:42,421 --> 00:23:45,466 bo w większości znaleźliśmy Jimmy’ego Hoffę. 251 00:23:48,010 --> 00:23:49,929 A w mochi były naboje. 252 00:23:51,931 --> 00:23:54,141 Moje kondolencje”. 253 00:23:56,018 --> 00:23:58,812 Każdy, kto robi tam zakupy 254 00:23:58,896 --> 00:24:01,774 między wiosna a jesienią, 255 00:24:02,149 --> 00:24:04,068 ma salmonellę zapisaną w genach. 256 00:24:08,822 --> 00:24:11,700 Przestańmy winić zwierzęta za wirusy. 257 00:24:11,784 --> 00:24:14,036 "To przez konie!” 258 00:24:14,620 --> 00:24:16,997 Znam konie - gówno zrobiły! 259 00:24:23,545 --> 00:24:26,340 Poznaliście kiedyś konia, a potem odkryliście, że ma 35 lat? 260 00:24:30,886 --> 00:24:32,596 Cudo. 261 00:24:33,889 --> 00:24:37,101 "Stary, pamiętasz Fleet Foxes? 262 00:24:40,229 --> 00:24:43,315 A już myślałem, że folklor wraca!” 263 00:24:46,151 --> 00:24:47,820 Czoło do czoła. 264 00:24:51,156 --> 00:24:52,783 Leżenie na brzuchu jest dla korpoludków. 265 00:24:52,866 --> 00:24:56,245 Prawdziwi rewolucjoniści łączą umysły z klaczą. 266 00:24:56,996 --> 00:25:00,749 Tak odpoczywał Patrick Swayze między zdjęciami do DD. 267 00:25:02,167 --> 00:25:05,087 W napisach dadzą Dirty Dancing, ale mówię o Donnie Darko. 268 00:25:10,467 --> 00:25:12,970 To nie konie powodują wirusy, 269 00:25:13,470 --> 00:25:16,849 tylko ludzie, którzy nie myją żeliwnych patelni. 270 00:25:19,727 --> 00:25:21,812 Jak bardzo musieli się rozchorować, 271 00:25:21,895 --> 00:25:25,858 żeby przestać ewangelizować nieumytą patelnię? 272 00:25:26,150 --> 00:25:29,945 Przez lata byli najgłośniejszą grupą w kraju. 273 00:25:30,029 --> 00:25:31,447 "Nie, złotko, zostaw. 274 00:25:34,158 --> 00:25:36,744 Nie musisz jej myć. 275 00:25:39,621 --> 00:25:41,874 Nie płynem do naczyń. Sezonowałem ją latami”. 276 00:25:42,624 --> 00:25:43,792 Czym? 277 00:25:43,876 --> 00:25:46,253 Wirusem, który zabił Beth W Małych Kobietkach? 278 00:25:49,131 --> 00:25:53,260 Jestem pewien, że ta jego patelnia nocą pełza. 279 00:26:04,188 --> 00:26:06,774 Żyje i faluje niczym grzybek herbaciany w kombuchy. 280 00:26:07,941 --> 00:26:09,651 "Kombucha, kombucha”. 281 00:26:11,862 --> 00:26:14,573 "Dziś w nocy stąd spierdalamy”. 282 00:26:16,116 --> 00:26:17,701 "Kombucha?” 283 00:26:19,745 --> 00:26:22,414 "Trzyma paszport w kredensie. 284 00:26:24,500 --> 00:26:26,710 Założymy jego chinosy 285 00:26:28,003 --> 00:26:30,297 i lecimy do Kanady. 286 00:26:31,173 --> 00:26:35,260 Niech nasi północni przyjaciele zobaczą, jak nas zaniedbano! 287 00:26:36,678 --> 00:26:39,556 Nie podmywałam się gąbką 288 00:26:41,433 --> 00:26:43,602 od czasów kampanii Romneya”. 289 00:26:45,062 --> 00:26:46,688 "Romney, Romney”. 290 00:26:50,901 --> 00:26:52,069 "Tak!” 291 00:26:58,742 --> 00:27:02,204 "Wskakuj, grzybku herbaciany”. 292 00:27:02,287 --> 00:27:05,457 "Kombucha, kombucha”. 293 00:27:06,041 --> 00:27:09,336 "Kurwa, idzie tu! 294 00:27:09,419 --> 00:27:11,922 Szybko! Udajemy jego laskę - bierz ukulele”. 295 00:27:18,387 --> 00:27:21,306 "Kochanie, tak wcześnie wpadłaś na mocktail?” 296 00:27:24,226 --> 00:27:25,686 "Kombucha”. 297 00:27:28,397 --> 00:27:30,315 "Ty sprośna dziewczynko”. 298 00:27:32,401 --> 00:27:35,070 Cięcie! Jak wrażenia? 299 00:27:43,287 --> 00:27:46,290 W 2014 roku miałem już umyć żeliwną patelnię. 300 00:27:46,790 --> 00:27:48,917 Wokół nie było nikogo. 301 00:27:49,001 --> 00:27:50,335 Zero gości z trzciną na klacie. 302 00:27:50,419 --> 00:27:53,255 Jedna pompka płynu do naczyń 303 00:27:53,338 --> 00:27:56,383 i bach, typ teleportował się do mojej kuchni 304 00:27:57,134 --> 00:27:59,887 i objął mnie jak nauczyciel informatyki. 305 00:28:07,019 --> 00:28:10,272 Też pamiętacie to pochłonięcie? 306 00:28:19,406 --> 00:28:20,699 Miałem z tym luz. 307 00:28:20,782 --> 00:28:23,452 To była wczesna lekcja odpuszczania. 308 00:28:31,919 --> 00:28:33,795 Zajrzałem do delikatesów. 309 00:28:36,089 --> 00:28:38,133 Cheddar z roku na rok jest coraz pikantniejszy. 310 00:28:54,441 --> 00:28:56,610 Moi fani dają najsubtelniejsze piąteczki. 311 00:29:01,907 --> 00:29:06,578 Idealne na okładkę do podręcznika o zachowaniach ssaków naczelnych. 312 00:29:18,048 --> 00:29:22,219 Każdy wie, że nie udźwignąłbym reakcji zwrotnej. 313 00:29:29,768 --> 00:29:32,312 Cheddar jest coraz pikantniejszy. 314 00:29:32,437 --> 00:29:37,526 W sklepie mam jeden cel - alejka z serami. 315 00:29:38,527 --> 00:29:42,739 Łagodny cheddar... 316 00:29:43,740 --> 00:29:45,617 zwykły cheddar... 317 00:29:48,245 --> 00:29:49,955 pikantny cheddar... 318 00:29:52,749 --> 00:29:55,335 i bardzo pikantny cheddar. 319 00:30:01,425 --> 00:30:05,262 "Jaja sobie robisz, cheddar?” 320 00:30:08,932 --> 00:30:10,934 "Dajesz, kurwa! 321 00:30:12,019 --> 00:30:14,938 Jedziemy z tą imprezą! 322 00:30:16,690 --> 00:30:19,151 Dawać tego jebańca Tillamooka!” 323 00:30:20,819 --> 00:30:24,573 "Spokojnie, proszę pani. 324 00:30:28,160 --> 00:30:30,287 Dobrze słyszałem, że szuka pani jebańca Tillamooka?” 325 00:30:32,164 --> 00:30:34,124 "Myślałam, że Biden go zakazał”. 326 00:30:36,376 --> 00:30:37,753 "Biden już nie rządzi. 327 00:30:46,970 --> 00:30:48,305 Proszę poczekać”. 328 00:30:49,056 --> 00:30:51,683 I nagle wychodzi gość w skórzanych szortach, bez majtek. 329 00:30:59,232 --> 00:31:00,525 "Chcesz się zabawić?” 330 00:31:02,444 --> 00:31:06,615 "Daj mi to, po czym Bernie Sanders odpala swoje monologi!” 331 00:31:07,532 --> 00:31:09,076 "A jak jesteś gliną?” 332 00:31:09,159 --> 00:31:11,661 "Czy glina tak jara się towarem?!” 333 00:31:11,787 --> 00:31:13,538 "Już dobrze, 334 00:31:14,414 --> 00:31:16,625 spokojnie, mały kęs”. 335 00:31:20,087 --> 00:31:21,630 "Kurwa mać. 336 00:31:27,469 --> 00:31:29,304 Ja pierdolę. 337 00:31:40,190 --> 00:31:41,691 Ostre jak brzytwa. 338 00:31:50,158 --> 00:31:51,701 W uszach mam Wilco, 339 00:31:57,749 --> 00:31:59,418 a przed oczami Terry Gross!” 340 00:32:01,545 --> 00:32:03,213 "Wpuść ją”. 341 00:32:05,924 --> 00:32:08,552 Często nabijam się ze stacji NPR, 342 00:32:08,635 --> 00:32:12,889 ale jest osoba, która trzyma tam poziom: 343 00:32:12,973 --> 00:32:15,142 Terry Gross. 344 00:32:15,642 --> 00:32:19,312 Jezuniu. 345 00:32:20,939 --> 00:32:22,441 W morzu prowadzących pokroju 346 00:32:22,524 --> 00:32:24,651 Jimmiego Fallona, którzy miziają rozmówców piórkiem, 347 00:32:30,449 --> 00:32:35,745 trzymająca w napięciu bezlitosność Terry Gross 348 00:32:37,456 --> 00:32:39,958 jest jak powiew świeżego powietrza. 349 00:32:40,500 --> 00:32:45,338 Każdy odcinek ma klimat czyśćca. 350 00:32:47,632 --> 00:32:51,386 Gość siada przy jednym krańcu średniowiecznego stołu, 351 00:32:51,511 --> 00:32:56,016 a Terry naprzeciwko - pucuje w ciszy broń. 352 00:33:02,939 --> 00:33:08,320 Starcie pokroju: Dawid i Goliat. Rok 2019. 353 00:33:08,403 --> 00:33:10,655 Rozmowa Terry Gross z Adamem Driverem. 354 00:33:11,573 --> 00:33:14,618 Nie poszło na antenę, 355 00:33:14,701 --> 00:33:22,375 bo kobita - metr pięćdziesiąt, 356 00:33:24,252 --> 00:33:27,047 tak przeraziła byłego żołnierza Adama Drivera, 357 00:33:29,257 --> 00:33:30,550 że wyszedł ze studia. 358 00:33:31,510 --> 00:33:34,262 Podobno nie lubi wracać do swojej twórczości, 359 00:33:34,346 --> 00:33:37,974 a ona sprawiła mu tortury a la Mechaniczna Pomarańcza. 360 00:33:40,685 --> 00:33:47,734 Katowała go klipem z jego własnym śpiewem z Historii Małżeńskiej. 361 00:33:48,944 --> 00:33:50,946 "Terry, błagam!” 362 00:33:52,239 --> 00:33:53,615 A ona jeszcze głośniej. 363 00:33:59,538 --> 00:34:01,790 Więc Adam wyszedł. 364 00:34:01,873 --> 00:34:06,670 Nie wiemy, co dalej, bo nie ma żadnego zapisu, 365 00:34:08,755 --> 00:34:12,801 ale w mojej głowie Terry rusza w pościg za Adamem. 366 00:34:16,346 --> 00:34:20,891 Zapierdala jak Terminator z głośnikiem w ręce 367 00:34:21,810 --> 00:34:26,313 i puszcza na full jego wykonanie Sondheima. 368 00:34:41,161 --> 00:34:44,708 "Adam, mam za sobą rozmowy z mnóstwem pizdeczek, 369 00:34:46,333 --> 00:34:47,960 ale ty jesteś w topce. 370 00:34:48,587 --> 00:34:51,880 Zrozumiałabym, gdyby to Johnny Depp wyszedł ze studia, 371 00:34:51,965 --> 00:34:54,467 te kapelusze i szaliki... 372 00:34:55,677 --> 00:34:59,973 Ale ty? Liczyłam, że nosisz w nasieniowodach więcej charakteru”. 373 00:35:00,056 --> 00:35:02,225 "Terry, błagam!” 374 00:35:04,227 --> 00:35:08,523 Zmieniłeś HBO w swój profil OnlyFans, 375 00:35:10,942 --> 00:35:14,404 a teraz moczysz sobie spodnie Toma Forda 376 00:35:14,487 --> 00:35:19,326 przez mały klip, na którym brzmisz jak bananowe dziecko na karaoke. 377 00:35:21,036 --> 00:35:27,500 Fascynujące, że jesteś taki małpi i jednocześnie taki tchórzliwy. 378 00:35:28,752 --> 00:35:31,796 Jak cię dorwę - a dorwę cię, 379 00:35:33,923 --> 00:35:36,468 wdrapię się na ciebie i nakarmię bananem”. 380 00:35:42,140 --> 00:35:43,600 Łapie kontakt. 381 00:35:45,477 --> 00:35:47,437 "Terry, nie!” 382 00:35:48,813 --> 00:35:51,066 "Dla ciebie nie jestem żadną Terry. 383 00:35:52,442 --> 00:35:58,198 Terry Gross to mój pseudonim. Naprawdę nazywam się Teresa Obrzydliwa. 384 00:36:30,939 --> 00:36:34,150 Niedawno zrobiłem z siebie idiotę przed Linem-Manuelem Mirandą. 385 00:36:39,739 --> 00:36:40,990 Już wam mówię. 386 00:36:41,866 --> 00:36:44,452 Skomentował mi jakiś post na insta. 387 00:36:44,786 --> 00:36:46,788 Coś typu: "Ha, ha. Zabawne”. 388 00:36:48,373 --> 00:36:49,708 Spanikowałem. 389 00:36:51,626 --> 00:36:55,380 Dostałem powiadomienie, jak stałem pod Starbucksem, 390 00:36:55,422 --> 00:36:58,049 gdzie puścili jego piosenkę z Mary Poppins. 391 00:36:58,133 --> 00:37:00,051 Tę o kominiarzu. 392 00:37:04,180 --> 00:37:06,558 Uznałem, że to przeznaczenie. 393 00:37:06,725 --> 00:37:11,563 Nagrałem mu filmik i wysłałem w wiadomości prywatnej 394 00:37:15,358 --> 00:37:17,485 na znak powiązania dusz. 395 00:37:18,570 --> 00:37:24,576 Myślałem, że mogę edytować filmik w apce, ale myliłem się. 396 00:37:31,875 --> 00:37:34,794 Tak więc Lin-Manuel Miranda 397 00:37:35,336 --> 00:37:37,422 dostał ode mnie dwuminutowe nagranie 398 00:37:40,842 --> 00:37:43,470 elewacji Starbucksa. 399 00:37:48,391 --> 00:37:51,728 Muzyki wcale nie słychać, 400 00:37:57,400 --> 00:38:00,779 za to mój oddech - idealnie. 401 00:38:12,624 --> 00:38:14,459 "Spodoba mu się”. 402 00:38:18,379 --> 00:38:19,839 Podsumowując... 403 00:38:21,633 --> 00:38:25,220 Lin-Manuel Miranda wysyła mi niezobowiązujące "ha, ha”, 404 00:38:31,351 --> 00:38:33,311 a jedenaście minut później... 405 00:38:40,568 --> 00:38:43,696 dostaję mroczny krótki metraż. 406 00:38:52,413 --> 00:38:55,208 Brutalizm budynków Starbucksa... 407 00:38:58,378 --> 00:39:00,922 w San Bernardino, w stanie Kalifornia... 408 00:39:03,591 --> 00:39:05,718 z sapaniem w tle. 409 00:39:07,929 --> 00:39:11,432 Co odpowiedział? "Wyświetlono o 12:23”. 410 00:39:18,857 --> 00:39:22,694 Raczej nie zobaczycie mnie w Moanie 9. 411 00:39:29,033 --> 00:39:31,619 Za dużo siedzę w Starbucksie. Jestem cukroholikiem. 412 00:39:32,370 --> 00:39:35,874 Nie jem deserów w miejscach publicznych. Robię wtedy zbyt dosadne miny. 413 00:39:37,959 --> 00:39:42,881 Ale od święta, towarzysko, wyskoczę z ludźmi na lody. 414 00:39:44,632 --> 00:39:48,511 Zawsze mnie szokuje, jak świat mrożonych deserów 415 00:39:48,595 --> 00:39:52,473 obchodzi się z ciastkami Oreo. 416 00:39:54,767 --> 00:39:58,813 Są normalne dodatki, jak sos truskawkowy... 417 00:39:59,814 --> 00:40:02,734 posypka czekoladowa, pianki... 418 00:40:02,859 --> 00:40:06,029 a potem sterta zmasakrowanych ciastek Oreo. 419 00:40:07,614 --> 00:40:11,367 Pytam: "Czy to popiół?”. 420 00:40:16,581 --> 00:40:18,875 "Nie, to amerykańskie ciastko... 421 00:40:22,170 --> 00:40:24,547 zmielone nie do poznania”. 422 00:40:27,675 --> 00:40:30,762 Wygląda jak groźba od kartelu. 423 00:40:32,138 --> 00:40:35,433 Jakby spędziło zimę w moździerzu wiedźmy. 424 00:40:42,899 --> 00:40:44,609 "Prawie gotowe!” 425 00:40:46,361 --> 00:40:48,154 Jezu! 426 00:40:49,322 --> 00:40:50,865 Oreo to klasyk! 427 00:40:50,949 --> 00:40:54,077 Nie potrzebują rozgłosu. 428 00:40:54,369 --> 00:40:58,957 To jakby Judi Dench reklamowała wibratory na Instagramie. 429 00:41:17,892 --> 00:41:19,894 "Łapcie kod: DENCH. 430 00:41:24,399 --> 00:41:28,027 Odepnijcie wrotki w te Galentynki”. 431 00:41:30,863 --> 00:41:32,573 Jezu Chryste! 432 00:41:34,117 --> 00:41:37,745 Nie widziałem firmy o luźniejszym stosunku do własnej marki 433 00:41:37,829 --> 00:41:40,289 niż Nabisco do Oreo. 434 00:41:42,500 --> 00:41:46,713 Gdyby ktoś tak traktował Milanos, Pepperidge Farm najechałoby na lodziarnie. 435 00:41:50,425 --> 00:41:53,428 "Ratować Milanos! Sprawdźcie, co z Sausalitos!” 436 00:41:55,263 --> 00:41:58,683 Co za pojeb podejmuje tam decyzje? 437 00:42:00,059 --> 00:42:02,895 M&M’sy też są klasycznym dodatkiem, 438 00:42:02,979 --> 00:42:05,273 ale tam czuć opiekę: 439 00:42:05,356 --> 00:42:08,484 "Możecie ich używać, ale ich nie krzywdźcie”. 440 00:42:13,281 --> 00:42:17,326 Już widzę, jak pan Nabisco odbiera telefon od lodziarni: 441 00:42:17,410 --> 00:42:19,996 "Panie Nabisco, 442 00:42:20,788 --> 00:42:26,919 to dla nas zaszczyt pracować z tak szanowaną marką jak Oreo. 443 00:42:27,295 --> 00:42:31,049 Uważamy, że świetnie wpasuje się w klimat mrożonych deserów. 444 00:42:31,132 --> 00:42:37,638 Obiecujemy trzymać się wszelkich wytycznych, by zachować godność... 445 00:42:39,223 --> 00:42:48,900 i integralność ciasteczka, które od niemal stu lat jest dumą Ameryki”. 446 00:42:50,234 --> 00:42:51,861 "Róbcie z nimi, co chcecie. 447 00:42:59,160 --> 00:43:00,536 Zniszczcie je. 448 00:43:07,710 --> 00:43:09,587 Poniżcie. 449 00:43:12,590 --> 00:43:13,716 Rozczłonkujcie”. 450 00:43:20,139 --> 00:43:21,766 "Oczywiście, 451 00:43:22,850 --> 00:43:25,436 możemy je rozczłonkować, 452 00:43:25,520 --> 00:43:30,024 ale obiecujemy to zrobić symetrycznie”. 453 00:43:30,108 --> 00:43:31,651 "Zero zasad. 454 00:43:34,821 --> 00:43:38,616 Chcę totalnego chaosu i okaleczenia. Każde ciastko ginie inaczej. 455 00:43:40,576 --> 00:43:43,079 Wrzućcie je do woreczka strunowego. 456 00:43:43,162 --> 00:43:45,373 Niech skacowany nastolatek zdepcze je na zapleczu”. 457 00:43:56,551 --> 00:43:58,678 "Nadzienie też?” 458 00:44:01,639 --> 00:44:02,640 "Czemu nie”. 459 00:44:10,273 --> 00:44:11,941 "Dlaczego pan to robi?” 460 00:44:16,487 --> 00:44:17,572 "Bo mogę”. 461 00:44:30,793 --> 00:44:33,462 Ten dialog równie dobrze mógłby przeprowadzić 462 00:44:33,504 --> 00:44:36,174 agent Eugene’a Levy’ego z ludźmi od reklam. 463 00:44:49,270 --> 00:44:51,147 A teraz historia z życia wzięta. 464 00:44:51,230 --> 00:44:52,690 Nie zmyślam. 465 00:44:53,232 --> 00:44:56,152 Niedawno byłem na ślubie cywilnym znajomych. 466 00:44:56,235 --> 00:45:00,156 Założyłem na siebie najbardziej męski strój od czasów pierwszej komunii. 467 00:45:02,033 --> 00:45:04,702 Garnitur z lat trzydziestych. 468 00:45:07,205 --> 00:45:13,669 Co ciekawe, w tym przesadnie męskim stroju 469 00:45:14,462 --> 00:45:17,798 poczułem się dziwnie wyzwolony. 470 00:45:17,882 --> 00:45:24,555 Jakbym złapał falę, której całe życie unikałem. 471 00:45:24,639 --> 00:45:28,351 Było w tym coś pociągającego. 472 00:45:28,434 --> 00:45:32,146 Pomyślałem, że może powinienem chodzić tak częściej, 473 00:45:32,813 --> 00:45:34,899 może niepotrzebnie się ograniczam? 474 00:45:34,982 --> 00:45:39,695 "Czuję się seksownie, czuję, że żyję - to nowe uczucie”. 475 00:45:39,779 --> 00:45:43,491 I dokładnie w tym momencie mija mnie starsza pani 476 00:45:43,574 --> 00:45:46,077 i rzuca: "Frances McDormand?”. 477 00:45:59,090 --> 00:46:02,176 To nie była docinka młodej laski. 478 00:46:02,260 --> 00:46:05,054 Babka była na tyle stara, że mogła mieć na imię Priscilla. 479 00:46:08,391 --> 00:46:12,728 I była absolutnie przekonana, że spotkała Frances McDormand, 480 00:46:15,606 --> 00:46:18,693 dokładnie gdy byłem na progu seksualnego odrodzenia 481 00:46:20,194 --> 00:46:22,238 w gangsterskim garniaku. 482 00:46:29,328 --> 00:46:33,207 Jeśli chodzisz po świecie z palcem na spuście 483 00:46:35,084 --> 00:46:38,212 i szukasz Frances McDormand, 484 00:46:42,925 --> 00:46:48,306 nie strzelaj, póki nie zobaczysz Oscara za Trzy Bilbordy za Ebbing, Missouri. 485 00:46:52,810 --> 00:46:59,275 Albo jeśli grasz w Pokémon Go - edycja Frances McDormand... 486 00:47:04,071 --> 00:47:06,574 Więc pyta mnie: "Frances McDormand?”. 487 00:47:06,657 --> 00:47:07,908 "Nie”. 488 00:47:14,165 --> 00:47:15,458 "Aha”. 489 00:47:18,627 --> 00:47:21,964 Frances McDormand była w moim wieku, gdy kręcili Fargo. 490 00:47:22,048 --> 00:47:25,009 Ale pytanie nie brzmiało: "Frances McDormand z czasów Fargo?”, 491 00:47:28,012 --> 00:47:31,432 tylko "81-letnia Frances McDormand?”. 492 00:47:37,063 --> 00:47:42,610 Choć bardziej wkurzyła mnie radość moich przyjaciół. 493 00:47:45,488 --> 00:47:49,033 Stali i napawali się tym, jakby byli na terapii energetycznej. 494 00:47:49,116 --> 00:47:50,993 Z otwartymi dłońmi. 495 00:47:56,916 --> 00:48:02,463 Frances McDormand to imię skazane na sławę. 496 00:48:03,631 --> 00:48:07,093 Dobra nazwa musi wychodzić z ust bez wysiłku, jak dobre kichnięcie. 497 00:48:07,635 --> 00:48:09,220 Tracy Chapman. 498 00:48:10,596 --> 00:48:12,139 Boulder, Kolorado. 499 00:48:13,391 --> 00:48:17,561 Jigglypuff, Wigglytuff. Samo leci. 500 00:48:19,563 --> 00:48:23,192 Analogicznie, są imiona skazane na porażkę. 501 00:48:23,692 --> 00:48:28,823 Nowy rektor mojej uczelni spamuje mnie mailami... 502 00:48:30,533 --> 00:48:33,911 i bez urazy, ale jego imię i nazwisko się nie kleją. 503 00:48:40,042 --> 00:48:41,377 Marc. 504 00:48:41,502 --> 00:48:47,758 REKTOR UCZELNI SKIDMORE 505 00:48:50,219 --> 00:48:51,595 C. 506 00:48:55,015 --> 00:48:56,684 Conner! 507 00:48:59,687 --> 00:49:03,065 Jeśli muszę przepłukać usta między twoim pierwszym, 508 00:49:03,149 --> 00:49:05,734 a drugim imieniem... 509 00:49:07,027 --> 00:49:10,448 to cofamy się do urzędu stanu cywilnego. 510 00:49:13,284 --> 00:49:18,122 Marc C. to fonetyczna katorga. 511 00:49:26,046 --> 00:49:28,174 Czuję to w pępku. 512 00:49:34,263 --> 00:49:36,682 To jak robienie żabek pod górkę. 513 00:49:37,016 --> 00:49:39,185 Marc! 514 00:49:47,902 --> 00:49:49,862 C. 515 00:49:54,366 --> 00:49:55,743 "Dasz radę, stary”. 516 00:49:58,454 --> 00:49:59,830 "Coś ty za jeden?” 517 00:50:03,125 --> 00:50:06,462 "Mieszkam naprzeciwko, widziałem cię na górce”. 518 00:50:07,379 --> 00:50:09,965 "Jedziesz, ziom”. 519 00:50:10,508 --> 00:50:12,843 Conner! 520 00:50:13,093 --> 00:50:16,889 Chciałbym odegrać w życiu Marca rolę, jak Justin Timberlake w The Social Network. 521 00:50:20,684 --> 00:50:24,230 Zabrać go na sushi i jabłkowe drinki, 522 00:50:24,355 --> 00:50:27,775 a wychodząc rzucić od niechcenia: "Jeszcze jedno, Marc. 523 00:50:28,692 --> 00:50:29,735 Wywal C”. 524 00:50:34,031 --> 00:50:38,118 I wjeżdża beat Trenta Reznora. 525 00:50:40,454 --> 00:50:45,209 "Marc, jeśli C. tyle dla ciebie znaczy, 526 00:50:45,334 --> 00:50:47,503 wywal Marca i Connera, i zostań przy samym C”. 527 00:50:53,008 --> 00:50:55,886 Jeśli ten gość będzie się nazywał C... 528 00:51:08,357 --> 00:51:10,818 wyślę mu swoje majtki. 529 00:51:19,785 --> 00:51:23,372 Założę się, że Seth Meyers nie bawi się tak z mikrofonem. 530 00:51:29,670 --> 00:51:32,590 Lorne Michaels odstrzeliłby mnie na miejscu. 531 00:51:41,015 --> 00:51:44,935 Moja mantra dnia: "Tylko nie poruszaj tematu Meyersa. 532 00:51:50,065 --> 00:51:53,485 Przetrwaj ten występ”. 533 00:51:56,655 --> 00:52:01,994 Jeśli ten gość przemianuje się na samo C., zobaczycie go na trasie Killer Mike’a. 534 00:52:04,371 --> 00:52:06,999 W listopadzie, tył sceny... 535 00:52:08,751 --> 00:52:10,628 perfekcyjny C-walk. 536 00:52:16,675 --> 00:52:19,428 Baliście się o mnie, jak zjechałem ze stołka? 537 00:52:20,262 --> 00:52:21,764 Przywaliłem solidnie, 538 00:52:21,847 --> 00:52:25,100 ale spokojnie, wspólnota zawsze miała mnie na oku. 539 00:52:26,185 --> 00:52:28,979 Mam o tym dobrą anegdotkę. Szósta klasa, 540 00:52:29,063 --> 00:52:33,651 impreza nad jeziorem na koniec roku u królowej szkoły. 541 00:52:33,734 --> 00:52:38,197 Miała brata z ósmej klasy - lokalny psychopata. 542 00:52:38,447 --> 00:52:43,869 Zaliczył poprawczak za pobicie dorosłego ochroniarza. 543 00:52:44,912 --> 00:52:48,916 Dzieciaki znad jezior Massachusetts nie biorą jeńców. 544 00:52:48,999 --> 00:52:52,670 Docieram na imprezę. 545 00:52:53,629 --> 00:52:55,297 Brat stoi na pomoście 546 00:52:55,381 --> 00:52:58,467 i ciska moich rówieśników do wody, jednego po drugim. 547 00:53:04,932 --> 00:53:07,768 Wszyscy czekają w kolejce jak w wesołym miasteczku. 548 00:53:08,435 --> 00:53:10,604 Myślę: "Zajebiście” i też się ustawiam. 549 00:53:17,403 --> 00:53:21,907 Przychodzi moja kolej, a on patrzy na mnie i pyta: 550 00:53:23,909 --> 00:53:25,327 "Chris, jesteś pewien?”. 551 00:53:35,879 --> 00:53:37,840 "Po pierwsze, nie wiedziałem, że mówisz. 552 00:53:42,136 --> 00:53:49,768 A po drugie - co obudziło w tobie takie współczucie? 553 00:53:53,188 --> 00:53:55,149 Wrzuć mnie do wody!” 554 00:53:57,568 --> 00:54:00,738 "Uwierz mi Chris, nie mogę tego zrobić!” 555 00:54:04,700 --> 00:54:09,580 "Właśnie wyjebałeś czwartoklasistkę na 12 metrów! 556 00:54:09,663 --> 00:54:12,374 Rzuć mną!” 557 00:54:14,460 --> 00:54:15,878 "Czemu stoimy?” 558 00:54:18,380 --> 00:54:22,843 "Nie wiem. Dostrzegł we mnie element nierzucalny”. 559 00:54:25,554 --> 00:54:26,847 "Też to widzę. 560 00:54:30,726 --> 00:54:33,061 Nie potrafię tego ubrać w słowa, 561 00:54:38,317 --> 00:54:41,862 ale Niemcy lub Japończycy na pewno mają na to określenie 562 00:54:43,530 --> 00:54:44,782 na cały akapit”. 563 00:54:47,284 --> 00:54:49,161 "Dobra, Chris, zrobimy tak: 564 00:54:49,995 --> 00:54:56,877 złapię cię w pasie, policzymy do trzech i sam skoczysz... 565 00:54:59,338 --> 00:55:00,339 do jeziora”. 566 00:55:01,673 --> 00:55:03,759 "Czyli robimy scenę? 567 00:55:07,596 --> 00:55:10,098 Przyszedłem tu odpocząć od teatru!” 568 00:55:12,810 --> 00:55:15,479 Wyciemnienie. Producent wykonawczy: Mike Birbiglia. 569 00:55:21,568 --> 00:55:23,695 Mike Birbiglia. Jezu... 570 00:55:25,489 --> 00:55:28,784 Gość wygląda jakby ojciec i syn przeżyli Zakręcony Piątek 571 00:55:28,867 --> 00:55:30,828 i utknęli w jednym ciele. 572 00:55:37,835 --> 00:55:40,963 Jakby sprzedawał agentom FBI odpowiedzi do Wordle. 573 00:55:47,970 --> 00:55:50,055 Wracając do Marca C. Connera, 574 00:55:50,138 --> 00:55:53,475 chodziliśmy razem do szkoły. A dziś jest rektorem mojej uczelni. 575 00:55:54,852 --> 00:55:57,479 Nie uznaję wakacji, 576 00:55:57,563 --> 00:56:00,524 są dla dzieci i Duy Lipy. 577 00:56:02,901 --> 00:56:05,320 Ostatni raz na wakacjach byłem w 2017 roku 578 00:56:05,404 --> 00:56:08,615 i wyzerowałem konto w luksusowym sklepie z kapeluszami. 579 00:56:18,083 --> 00:56:23,046 Było to w Saratoga Springs, w stanie Nowy Jork, 580 00:56:23,297 --> 00:56:26,341 miasteczku wyścigów konnych i złowrogich bogaczy. 581 00:56:29,094 --> 00:56:31,847 Z kumplami mamy fazę na nostalgiczne miejscówki. 582 00:56:31,972 --> 00:56:38,729 Ostatnio usłyszałem, że kiedyś nostalgię uznawano za chorobę psychiczną. 583 00:56:38,812 --> 00:56:43,191 Wsadzali ludzi do izolatki, jeśli choć raz westchnęli: 584 00:56:54,328 --> 00:56:56,038 "Tęsknię za świętami”. 585 00:57:00,459 --> 00:57:01,919 "Dystans, chłopcy! 586 00:57:03,045 --> 00:57:04,630 Coś z nią nie tak!” 587 00:57:05,714 --> 00:57:07,341 "Czemu, tato, ma tyfus?” 588 00:57:07,424 --> 00:57:10,761 "Gdzież tam. To nie tyfus. 589 00:57:12,679 --> 00:57:14,473 To nostalgia. 590 00:57:15,474 --> 00:57:16,975 I zapamiętajcie: 591 00:57:17,059 --> 00:57:22,397 jeśli tata po alkoholu zacznie zapalać świeczki, 592 00:57:22,481 --> 00:57:24,232 przeglądać stare fotki na fejsie... 593 00:57:27,736 --> 00:57:30,155 i słuchać Animal Collective... 594 00:57:32,532 --> 00:57:34,451 albo Passion Pit... 595 00:57:36,078 --> 00:57:40,082 nie wahajcie się, zabijcie mnie jak drób lub owada. 596 00:57:42,125 --> 00:57:44,127 Skończcie ze mną”. 597 00:57:46,004 --> 00:57:48,590 "To przesada, nie sądzisz, tatku?” 598 00:57:49,049 --> 00:57:51,134 "Przesada to tęsknić 599 00:57:51,301 --> 00:57:56,098 za koncertem Girl Talk z 2008 roku! 600 00:57:57,224 --> 00:58:01,311 Gość tylko trzymał dwa magnetofony!” 601 00:58:01,436 --> 00:58:02,562 Dobra... 602 00:58:06,900 --> 00:58:10,737 Sklep z kapeluszami, w którym wyczyściłem konto, 603 00:58:10,862 --> 00:58:12,990 nazywał się Hatsational. 604 00:58:14,741 --> 00:58:17,327 W Saratoga Springs popyt na luksusowe nakrycia głowy 605 00:58:17,411 --> 00:58:20,580 jest tak wielki, że są dwa takie sklepy 606 00:58:21,498 --> 00:58:23,542 oddalone od siebie o jakieś 100 metrów. 607 00:58:24,459 --> 00:58:33,176 W Hatsational czas płynie inaczej. 608 00:58:33,260 --> 00:58:36,596 To królestwo 14-latka, 609 00:58:37,931 --> 00:58:40,267 który rości tam sobie władzę. 610 00:58:40,726 --> 00:58:44,271 Ubrany na galowo, ale nie tam w smoking, 611 00:58:44,354 --> 00:58:47,024 tylko jak magnat z lat dwudziestych. 612 00:58:49,693 --> 00:58:52,738 Mówi cicho, ale nie ze wstydu, 613 00:58:52,821 --> 00:58:57,868 tylko przez pogardę. 614 00:59:03,415 --> 00:59:04,958 "Przepraszam?” 615 00:59:10,922 --> 00:59:15,802 Pracują tam też dorosłe panie, ale każda ustępuje diabełkowi w meloniku. 616 00:59:16,636 --> 00:59:19,473 Układ jak z anime Studia Ghibli. 617 00:59:25,062 --> 00:59:30,025 I wszyscy upojeni własnym produktem: 618 00:59:30,650 --> 00:59:33,320 kapelusze od stóp do głów. 619 00:59:36,114 --> 00:59:40,702 Z teraźniejszością łączy go tylko aparat na zębach. 620 00:59:43,121 --> 00:59:46,291 Popełniliśmy błąd próbując go rozluźnić, 621 00:59:46,374 --> 00:59:49,503 jako starsi koledzy, 622 00:59:49,586 --> 00:59:51,797 bo nie wzięliśmy pod uwagę, 623 00:59:51,880 --> 00:59:56,301 co nieograniczony dostęp do luksusowych kapeluszy robi z ego dziecka. 624 00:59:57,928 --> 01:00:00,555 W naszej części świata nie ma czegoś takiego. 625 01:00:03,433 --> 01:00:08,105 Najbliższe porównanie to Tybet, kiedy wybierali Dalajlamę. 626 01:00:10,565 --> 01:00:14,986 Ten to musiał mieć nadmuchane ego. Jakby istniał tam do zawsze. 627 01:00:15,070 --> 01:00:18,323 Miał wzrok człowieka, który oblał próbę u czarnoksiężnika 628 01:00:19,491 --> 01:00:22,410 i pamiętał Prusy Wschodnie. 629 01:00:25,997 --> 01:00:29,668 Jakby jakaś klątwa kazała mu krążyć pomiędzy dwoma sklepami. 630 01:00:29,751 --> 01:00:32,838 Wchodzisz do jednego - stoi tam w meloniku. 631 01:00:32,879 --> 01:00:35,090 Biegniesz do drugiego - znowu on. 632 01:00:35,423 --> 01:00:39,553 "Wiadomo, że tu jestem, 633 01:00:40,804 --> 01:00:42,222 a gdzie indziej miałbym być?” 634 01:00:43,765 --> 01:00:46,518 W słomkowym kapelusiku, 635 01:00:47,602 --> 01:00:50,021 jak Hannibal Lecter złapany na Kostaryce. 636 01:00:55,527 --> 01:00:57,362 Musicie wiedzieć jedno: 637 01:00:57,445 --> 01:00:58,864 ceny kapeluszy są tam zaporowe. 638 01:00:58,947 --> 01:01:02,659 Przymierzaj, oglądaj, ale kupno nie wchodzi w grę. 639 01:01:03,493 --> 01:01:06,538 Więc przymierzamy kapelusze z kumplami, 640 01:01:06,913 --> 01:01:08,165 a ja ich nakręcam: 641 01:01:08,248 --> 01:01:10,542 "Jerry, wyglądasz petarda!”. 642 01:01:10,625 --> 01:01:12,627 "Buck - Francja elegancja!” 643 01:01:13,837 --> 01:01:17,132 Dzieciak pilnuje najlepszego towaru 644 01:01:19,009 --> 01:01:23,930 dla zwyrodnialców i bandytów. 645 01:01:24,014 --> 01:01:27,267 Broń boże, żeby ktoś założył kapelusz nie tak, 646 01:01:27,350 --> 01:01:29,019 od razu go skręca. 647 01:01:36,318 --> 01:01:41,615 Kończymy zabawę, a ja jako rzecznik grupy mówię: 648 01:01:41,698 --> 01:01:43,366 "Dziękujemy. 649 01:01:43,992 --> 01:01:46,328 Macie tu piękne kapelusze. 650 01:01:46,411 --> 01:01:47,787 Na pewno tu wrócimy”. 651 01:01:47,913 --> 01:01:52,834 Odwracam się i już przy wyjściu słyszę, jak mówi: 652 01:01:53,835 --> 01:01:55,629 "Wiedziałem, że to wracacze”. 653 01:02:01,718 --> 01:02:03,553 "Coś ty, kurwa, powiedział?” 654 01:02:05,805 --> 01:02:08,058 "Że jesteście wracaczami. 655 01:02:08,141 --> 01:02:11,394 Przymierzacie, nie kupujecie i słodzicie, że wrócicie”. 656 01:02:23,281 --> 01:02:25,784 "Masz nas za wracaczy?” 657 01:02:27,369 --> 01:02:28,828 "Chris, wychodzimy”. 658 01:02:35,418 --> 01:02:38,588 Nie pozwolę, by ten mały artdecowski skurwiel, 659 01:02:42,801 --> 01:02:44,511 ta męska podfruwajka, 660 01:02:51,768 --> 01:02:54,020 szkalował moją ekipę. 661 01:02:58,817 --> 01:03:03,613 Nie pozwolę, by ten przedpokwitaniowy bachor z West Egg 662 01:03:09,035 --> 01:03:14,958 nazywał mnie i moich trzech porządnych kumpli wracaczami. 663 01:03:16,042 --> 01:03:18,628 Określeniem, które słyszę po raz pierwszy. 664 01:03:22,090 --> 01:03:24,426 Pustym słowem, bez historii i mocy. 665 01:03:28,054 --> 01:03:31,308 Zrodzonym w popapranych łbach 666 01:03:31,391 --> 01:03:34,352 tych hochsztaplerów handlu detalicznego. 667 01:03:37,731 --> 01:03:40,567 Udowodnię mu, że się myli”. 668 01:03:40,734 --> 01:03:42,777 "Chris, wypiłeś za dużo cydru”. 669 01:03:44,904 --> 01:03:46,114 "Wcale nie. 670 01:03:48,950 --> 01:03:50,660 Nie wypiem za dużo cydru”. 671 01:03:56,374 --> 01:03:57,667 "Synu? 672 01:04:00,837 --> 01:04:03,757 Za ile ten kapelusz? Jerry, podobał ci się”. 673 01:04:03,840 --> 01:04:07,218 "Tak, ale bez przesady”. 674 01:04:07,927 --> 01:04:08,928 "Za ile, pytam”. 675 01:04:09,012 --> 01:04:10,889 "120 dolarów, a co?” 676 01:04:12,015 --> 01:04:13,141 "Zapakować”. 677 01:04:13,224 --> 01:04:15,310 Ja pierdolę... 678 01:04:16,603 --> 01:04:17,896 "Buck - ten ci się podobał?” 679 01:04:17,979 --> 01:04:20,106 "Wyglądam w nim jak Francuz”. 680 01:04:20,190 --> 01:04:21,608 "Zapakować”. 681 01:04:21,691 --> 01:04:22,859 "Rory - a ten?” 682 01:04:22,984 --> 01:04:25,487 "Wyglądam w nim jak Rod Stewart z lat 80-tych”. 683 01:04:25,570 --> 01:04:28,156 "Wydaje ci się, ale pakuj... 684 01:04:29,074 --> 01:04:31,451 i dorzuć ten szajs, który mam na głowie. Ile razem?” 685 01:04:31,576 --> 01:04:33,578 "560 dolarów”. 686 01:04:50,678 --> 01:04:52,305 "I co? Dalej jesteśmy wracaczami”?” 687 01:04:56,851 --> 01:04:58,603 "Tak myślałem, skurwielu”. 688 01:05:00,939 --> 01:05:03,358 "Ma pan debet na koncie”. 689 01:05:06,903 --> 01:05:10,907 Wiem, co myślicie: "Chris i kumple? 690 01:05:15,036 --> 01:05:18,248 Chyba laleczki Funko Pops. Pokaż nam tych kumpli... 691 01:05:19,707 --> 01:05:22,544 bo coś tu śmierdzi”. 692 01:05:31,261 --> 01:05:35,432 NIE MASZ WYSTARCZAJĄCYCH ŚRODKÓW NA KONCIE 693 01:05:35,557 --> 01:05:39,811 AKTUALNY STAN KONTA: -93.30$ 694 01:05:43,314 --> 01:05:47,318 Spójrzcie na ten żal wypisany na twarzach. 695 01:05:52,532 --> 01:05:55,034 Tragiczna polikuła. 696 01:05:57,328 --> 01:06:00,915 Jakbyście zobaczyli takich w barze zwijających instrumenty, 697 01:06:00,999 --> 01:06:06,087 poczulibyście ulgę, że ominął was 698 01:06:06,212 --> 01:06:12,469 dwugodzinny akustyczny cover Uptown Funk. 699 01:06:17,348 --> 01:06:18,975 Ostatnio mieliśmy szczerą rozmowę: 700 01:06:19,058 --> 01:06:28,109 zdecydowaliśmy nigdy więcej nie założyć tych kapeluszy. 701 01:06:31,404 --> 01:06:32,822 Wiem, co myślicie: 702 01:06:32,906 --> 01:06:36,743 "Dobra, kumple się zgadzają, 703 01:06:38,244 --> 01:06:43,791 ale ten diabelski dzieciak to jakaś ściema”. 704 01:06:44,834 --> 01:06:46,336 Myślicie, że nie trzymam paragonów? 705 01:06:50,924 --> 01:06:52,175 Za kogo wy mnie macie? 706 01:06:54,469 --> 01:06:56,471 Za kogo wy mnie, kurwa, macie? 707 01:06:58,723 --> 01:07:00,558 Ja się nie pierdolę w tańcu. 708 01:07:02,727 --> 01:07:05,146 Poważnie traktuję tę robotę. 709 01:07:07,148 --> 01:07:09,567 To nie są przelewki. 710 01:07:11,569 --> 01:07:15,240 Myśleliście, że przyjadę do Chicago bez paragonów? 711 01:07:19,494 --> 01:07:23,873 Zdradzę wam coś, co w głębi duszy też czujecie. 712 01:07:25,333 --> 01:07:26,751 On jest tu najstarszy. 713 01:07:38,846 --> 01:07:40,974 Ta trójka to nie są dobrzy ludzie. 714 01:07:45,645 --> 01:07:48,439 Mają na sumieniu takie akcje, że włos się jeży. 715 01:07:51,776 --> 01:07:53,861 Ale przy tej starożytnej bestii? 716 01:07:58,700 --> 01:08:00,910 Są jak Greta Thunberg. 717 01:08:10,128 --> 01:08:12,005 Spójrzcie, jak go ściska. 718 01:08:16,091 --> 01:08:17,801 Próbuje go powstrzymać. 719 01:08:20,846 --> 01:08:24,017 A ten uśmiech? Wie, że zaraz się wyrwie. 720 01:08:29,897 --> 01:08:31,189 Won z nim. 721 01:08:39,490 --> 01:08:41,242 Jak to kamery nie były włączone? 722 01:08:49,375 --> 01:08:50,960 Mój błąd. 723 01:08:54,839 --> 01:08:58,009 Mieliście kiedyś blokadę na kole? Uwielbiam je. 724 01:08:58,509 --> 01:09:02,138 To kara za absurdalnie długi postój. 725 01:09:03,430 --> 01:09:06,184 Publiczne upokorzenie. Ośla czapka dla samochodu. 726 01:09:07,268 --> 01:09:10,270 Ludzie na jej widok tracą resztki godności. 727 01:09:10,354 --> 01:09:14,149 Bibliotekarki wpadają w trans. 728 01:09:16,819 --> 01:09:18,904 "Blokada!” 729 01:09:21,991 --> 01:09:26,828 "Serio? Taniec zwycięstwa?” 730 01:09:28,122 --> 01:09:30,124 Blokada na kole to ostatni element 731 01:09:30,332 --> 01:09:36,005 współczesnego prawa, który przypomina gniew czarownika. 732 01:09:54,899 --> 01:09:58,236 "Stałeś tu za długo! 733 01:10:01,072 --> 01:10:04,784 Teraz zostaniesz tu na zawsze!” 734 01:10:25,388 --> 01:10:27,682 Byliście cudowni. Zakończmy to piosenką. 735 01:10:27,765 --> 01:10:28,850 Dziękuję! 736 01:10:31,477 --> 01:10:33,604 Światła! 737 01:10:56,919 --> 01:11:02,091 Czasem mam wrażenie Że nie łapię sensu istnienia 738 01:11:02,967 --> 01:11:06,888 Kiedyś w domu strachów 739 01:11:07,180 --> 01:11:13,519 Najbardziej przeraziło mnie coś Co w ogóle nie było straszne 740 01:11:13,644 --> 01:11:16,147 Nie zrozumcie mnie źle 741 01:11:16,481 --> 01:11:22,278 Byłem w napięciu od początku do końca Człowiek idzie gęsiego 742 01:11:22,403 --> 01:11:27,784 Wyskakują nań potwory Demony z piłami 743 01:11:27,867 --> 01:11:32,038 Ludzie-kozy, półnadzy klauni Zbiegowie proszący o pomoc 744 01:11:32,163 --> 01:11:35,625 Ledwo przez to przechodzę Mówię: "nie, proszę, nie” 745 01:11:35,750 --> 01:11:39,212 Zaczynam wrzeszczeć bez opamiętania 746 01:11:39,378 --> 01:11:40,505 O, mój Boże! 747 01:11:40,630 --> 01:11:46,135 A nogi odmawiają mi posłuszeństwa To nie duch, nie goblin 748 01:11:46,219 --> 01:11:48,221 To inna zwiedzająca 749 01:11:49,055 --> 01:11:52,183 Młoda, z korpo 750 01:11:52,266 --> 01:11:55,311 W schludnym stroju 751 01:11:55,394 --> 01:11:58,439 Żadna gotka czy dziwaczka 752 01:11:58,523 --> 01:12:00,024 Zwykła kuzynka 753 01:12:00,858 --> 01:12:04,070 Nie wiedzieć, czemu Po tym całym syfie 754 01:12:04,153 --> 01:12:08,991 Widok 28-letniej, normalnej osoby Która nie zrobiła nic złego 755 01:12:09,075 --> 01:12:12,411 Trafił mnie w czuły punkt lęku Padłem na ziemię, krzycząc 756 01:12:12,495 --> 01:12:16,332 Przepraszam - mówię nie wiem, skąd ta reakcja 757 01:12:16,415 --> 01:12:20,253 Żeby mnie uspokoić, zaczęła machać 758 01:12:20,378 --> 01:12:24,757 Co sprawiło Że krzyczałem jeszcze głośniej 759 01:12:26,300 --> 01:12:30,471 Więc teraz ja - jak Shelley Duvall Wrzeszczę na kobietę, która macha do mnie 760 01:12:30,596 --> 01:12:33,975 Jak burmistrz na paradzie 761 01:12:35,351 --> 01:12:38,479 Aktorzy straszący Patrzą zdezorientowani 762 01:12:38,563 --> 01:12:41,482 Dlaczego ktoś inny kradnie im scenę Osoba tak zwyczajna 763 01:12:41,566 --> 01:12:44,485 Że idealnie pasowałaby do 764 01:12:45,528 --> 01:12:46,863 Bloku 765 01:12:48,698 --> 01:12:50,283 Reklam 766 01:12:51,659 --> 01:12:53,160 Przed seansem 767 01:12:54,787 --> 01:12:56,497 W kinie 768 01:12:58,457 --> 01:13:03,921 Ale najgorsze, że stała tuż za mną 769 01:13:04,046 --> 01:13:08,634 I widziała wszystkie potworności 770 01:13:08,801 --> 01:13:13,639 Obok których przeszedłem obojętnie 771 01:13:13,723 --> 01:13:17,602 Starca przypiętego do materaca 772 01:13:17,727 --> 01:13:21,022 Małego chłopca w masce psa 773 01:13:21,105 --> 01:13:23,107 Cytującego kwestię z Jerry’ego Maguire’a 774 01:13:23,190 --> 01:13:24,317 "Daj mi sobie pomóc!” 775 01:13:24,400 --> 01:13:29,530 Chciałem jej powiedzieć Że jestem irlandzkim katolikiem 776 01:13:30,323 --> 01:13:34,827 Który za rzadko pozwala sobie krzyczeć I wszystko tłumi w środku 777 01:13:34,911 --> 01:13:38,706 Na przykład w 2014 Rzygałem tak głośno 778 01:13:38,789 --> 01:13:42,418 Że mój partner zadzwonił do mojej mamy I zapytał: "Czy to normalne?” 779 01:13:42,501 --> 01:13:46,547 "Tak. Chris bardzo teatralnie wymiotuje” 780 01:13:47,465 --> 01:13:51,761 Fakt, że najbardziej Przestraszył mnie inny widz 781 01:13:51,844 --> 01:13:56,807 Maluje ten dom strachów W bardzo współczesnym wymiarze 782 01:13:56,891 --> 01:14:02,563 Wszyscy zastanawiali się Czy to oni są potworami 783 01:14:03,105 --> 01:14:05,608 Co za syf 784 01:14:06,067 --> 01:14:09,612 Jak w nowoczesnych horrorach 785 01:14:10,529 --> 01:14:13,908 Gdzie cały strach Okazuje się alergią sezonową 786 01:14:14,659 --> 01:14:16,410 I wszystko zjebali! 787 01:14:17,745 --> 01:14:21,666 Nie mówcie mi, że Dziedzictwo. Hereditary 788 01:14:22,208 --> 01:14:25,044 To film o macierzyństwie 789 01:14:25,670 --> 01:14:30,424 To film o tym, jak przerażająca Jest grupa nagich dorosłych 790 01:14:30,549 --> 01:14:33,052 W jarzeniowym świetle 791 01:14:35,304 --> 01:14:36,639 Dziękuję, Chicago! 792 01:14:39,600 --> 01:14:40,935 Wielkie dzięki! 793 01:15:39,618 --> 01:15:41,620 Napisy: Sylwia Weider